lubat
29.12.21, 21:33
UE i USA wprowadziły wszystkie możliwe sankcje przeciw Rosji i zerwały nawet najbardziej wygodne dla siebie kontrakty (np. Mistrale) czy dostawy kooperacyjne, np. zerwanie dostaw komponentów do budowy nowego samolotu pasażerskiego MS-21. Wszystko to było z nadzieją, że gospodarka Rosji się załamie. Ale się nie załamała. Chociaż straty poniosła. Ale państwa UE straty też mają tak duże, że postanowiły zawalczyć o ich wyrównanie. Logicznie rzecz biorąc, powinny się wycofać z sankcji, ale to nie dla nich. Oni postanowili pójść do sądu WTO poskarżyć się na Rosję, że ta nie dopuszcza ich do rosyjskich zakupów państwowych, preferując swoje firmy. A jest o co się bić, bo np. w roku 2019 wartość zakupów państwowych wyniosła ok. 290 miliardów euro.
Postawa UE jest - delikatnie mówiąc - dosyć dziwna, bo UE wykluczyła się sama z tych rządowych zamówień, nakładając sankcje. Poza tym w UE powinni być eksperci, którz potrafią przeczytać układ akcesyjny Rosji do WTO, a ona w nim zastrzegła sobie wyłączenie z układu zamówieńpaństwowych.
Jest jeszcze jeden szkopuł: w sądzie arbitrażowym WTO brak sędziów od roku 2019, bo wybór zablokowały USA, bo zaczęły przegrywać procesy. Powołanie nowych może się przeciągnąć, a do tego Putin może wszystko, więc i sędziów wstawi swoich;)
www.vesti.ru/article/2658829