borrrka
15.03.22, 16:53
Nasze dobro narodowe wybrało się w podróż do Kijowa.
Wprawdzie obiecałem sobie ograniczać swą totalną nienawiść do PiS, ale nie potrafię.
Co takie coś ma wnieść do sprawy?
Wizerunkowo wizyta Kim Ir Sena.
Raczej słabo zorientowany w polityce zagranicznej.
Zerowa znajomość języków obcych.
Groteskowy starzec z wielkim brzuchem, na tle charyzmatycznego fightera Zeleńskiego ma reprezentować mój Kraj?
To jest bardzo ważna sprawa, a nie tańce z ojcem Rydzykiem.
Jeśli jesteśmy skazani na tę nieszczęsną partię nieudaczników, to jedynym trzeźwo myślącym facetem jest Rau.