Gość: Adam
IP: 172.28.172.219, 62.189.104.*
28.02.01, 09:59
Wczorajsze wiadomosci podaly, ze Minister Spraw Zagranicznych RP na spotkaniu z sekretarzem stanu USA Colinem Powellem blysnal dowcipem stwierdzajac, iz "Colin Powell jest bardziej przystojnym sekretarzem stanu niz jego poprzednik..."
Od poczatku sprawowania przez pana B. roli szefa dyplomacji, z niesmakiem obserwuje jego zachowanie podczas oficjalnych spotkan. Ciekawy jestem opinii na ten temat innych uczestnikow forum.
Jesli prawdziwy jest cytat przytoczony na wstepie, to pozwole sobie zwrocic uwage panu B., ze wypowiadanie tego typu stwierdzen na forum publicznyym kwalifikuje go jako chama i prostaka, majacego nikle pojecie o podstawowych kanonach dyplomacji.
Co mogli sobie pomyslec sluchacze `dowcipnego` Polaka?
1. Typowe zachowanie Polaka. Plaszczy sie przed silniejszym od siebie i patrzy z pogarda na ludzi, ktorzy nie sa mu juz do niczego potrzebni.
2. Facet jest odmiennej orientacji seksualnej probujacym niesmialo zwrocic na siebie uwage potencjanego lover`a.
3. B. to filutek, ktorego chaotyczna gadka i ruchy kwalifikuja go do tego, aby nie zwracac na niego wiekszej uwagi.
Ps.
nie wspomnialem tu jeszcze elementarnej grzecznosci w stosunku do kobiet, ktorej to panu B. najwidoczniej brakuje.