Gość: stranger
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
11.11.04, 13:32
Czy może być "zły" terrorysta i "dobry" terrorystą a wiec "swój" czyli... nie
terrorysta?
Co skrywa M. Begin?
(...)Uratowany podczas II wojny światowej przez gen. Andersa szeregowiec
Begin zdezerterował w Palestynie z Armii Polskiej i wkrótce dostał się na
brytyjską listę najbardziej poszukiwanych, jako terrorysta i dezerter. Za
jego głowę wyznaczono 10 tys. funtów. W charakterystyce brytyjskiego wywiadu
figurował jako "mężczyzna o długim zakrzywionym nosie, zepsutych zębach,
noszący okulary w rogowej oprawie". W rzeczywistości Begin nosił gęstą czarną
brodę i ukrywał się pod nazwiskiem Israel Sassower. Jego terrorystyczna
organizacja Irgun zasłynęła ze szczególnego okrucieństwa, podobnie jak często
z nią współdziałająca bojówkarska organizacja Stern (...)
Dnia 12 czerwca 1947 roku "szwadron śmierci" Begina - Irgun, porwał dwóch
brytyjskich sierżantów: Clifforda Martina i Meriyna Paise'a. Dnia 31 czerwca
ich ciała znaleziono w gaju Nathanya. Sierżanci zostali powieszeni na
drzewach eukaliptusowych. Mieli wykręcone do tyłu i skrępowane sznurami ręce,
głowy owinięte skrawkami koszul. Na piersi jednego z nich była przypięta
kartka: "Wysoki trybunał Irgun". Przestrzeń wokół powieszonych została
zaminowana. Kilku oficerów, którzy chcieli odciąć ciała, zostało ciężko
rannych.(...)
W dniu 8 kwietnia 1948 r. Irgun i Stern napadły na arabską wieś Deir Jassin.
Wartownicy zaalarmowali śpiących mieszkańców, którzy zaczęli się bronić przy
pomocy karabinów. Mimo że nie mogli dorównać militarnie napastnikom, walczyli
ponad dwie godziny. W końcu jednak Żydzi wdarli się do wsi z dwóch stron.
Ogarnął ich wówczas amok. Mordowali, palili, strzelali do wszystkich, także
dzieci i starców. "Na oczach ciężko rannej Nazry Asad - opowiadała jedna z
cudem ocalałych, Halim Id - żydowski żołdak wyrwał dziecko sąsiadce Salhiji
Isa, podeptał je, a kobietę zgwałcił, przy wtórze obscenicznych uwag, na
oczach rechoczących kolegów. Potem zabił ją, zaś zwłoki jej i dziecka rzucił
na materac. Inny bandyta rozciął brzemiennej Arabce nożem rzeźnickim brzuch,
a jej krewną, która usiłowała wyjąć z wnętrzności matki dziecko, zabił".
O świcie nad dopalającymi się zgliszczami zapadła martwa cisza. Menachem
Begin był zachwycony. W swojej książce "Rewolta" z satysfakcją pisał: "Bez
Deir Jassin Izrael nigdy by nie powstał. Wieść o okrucieństwach Irgunu niosła
się po całej Palestynie jak rozbuchany ogień i spowodowała exodus 635 tys.
Arabów, którzy na widok Żydów uciekali, krzycząc: 'Deir Jassin, Deir
Jassin!'".
Oficjalne władze izraelskie formalnie odcięły się od rzezi w Deir Yassin.
Premier Izraela Ben Gurion publicznie nazwał Begina „Menachemem Hitlerem”.
Masakra w Deir Yassin wywołała oburzenie światowej opinii publicznej. Grupa
czołowych intelektualistów żydowskiego pochodzenia (m.in. Albert Einstein i
Hannah Arent) napiętnowała Begina w liście otwartym, opublikowanym w „New
York Times” z 4 grudnia 1948 r. jako faszystę, a jego partię jako
faszystowską. Niemniej w Izraelu nigdy nie ukarano sprawców rzezi Arabów w
Deir Yassin, a główny odpowiedzialny za nią - M. Begin - został w wiele lat
później nawet premierem Izraela. Dodajmy, że odpowiedzialność za rzeź w Deir
Yassin obciążała również innego późniejszego premiera Izraela - Icchaka
Szamira. W rzezi wzięły bowiem udział również zbrojne grupy związanego z nim
Stern Gangu.
www.iyp.org/polish/history/antypolonizmy/jedwabne_973.html
Operacja "Stalowy mózg"
www.iyp.org/polish/history/antypolonizmy/jedwabne_649.html