borrrka
15.11.23, 12:14
Sądzę, iż nie wszyscy Forumowicze mają możliwości i chęci, by śledzić obrady Sejmu, a to show niebywały.
Na naszych oczach dokonuje się agonia systemu politycznego typu "Budapeszt w Warszawie".
Tego nie da się opisać słowam i - to trzeba widzieć.
Polityczny wizjoner, niczym senilny dziadunio krąży po Sejmie i musi patrzeć/słuchać, jak rujnują dzieło jego życia.
Robi wrazenie kompletnego zagubienia i chciałoby się za rękę poprowadzić.
Jego hunwejbini pokrzykują coś przy mównicy, ale okazało się (all of a sudden, wtrącę światowo), że nikt nie interesuje się ich przemyśleniami i przegrywają głosowanie za głosowaniem.
Niemiecki Donek obserwuje wilczymi oczyma rozwój sytuacji, ale nawet słowa nie powie.
Podłość ludzka nie zna granic!