polski_francuz
28.04.24, 10:51
Pojecie przyjazni troche, a nawet czesto zanika, na korzysc interesu. Bo jak sie kogos obdarzy przyjaznia, to niekiedy trzeba podzialac niekoniecznie we wlasnym interesie. Ale wlasnie w imie przyjazni i w interesie przyjaciela.
Slowo przyjazn zanika i z jezyka mowionego i z mediow. Albo jest uzywane niezgodnie z sensem tego slowa. Dlaczego o tym pisze? Ano mielismy zaproszonych w domu i byla podczas i po tym spotkaniu dyskusja. Co o przyjazni w tym czy innym europejskim (i znanym mi kraju) mozna powiedziec.
Ano, zacznijmy od Polski. Tam to slowo poznalem, bo mialem tego przyklad od Taty. Mial przyjaciela z ktorym jako mlodziak wyzwalal Wilno od szkopow i ich wyslali do lesorobki u zwycieskich wyzwalaczy - rosjan. A kilka lat po wojnie wyslali ich jeszcze do ciupy przez/za wladz lizacych ruskie dupska za przynaleznosc AK. I zostali przyjaciolmi do konca zycia. Moze jeszcze bylo w tym troche polskiej przekory i polskiej milosc Ojczyzny. Czy taka przyjazn jest w dzisiejszej Polsce? Pewnie troche z niej pozostalo.
Inny kraj, ktory znam i o ktorym mysle mowiac o przyjazni, to Wlochy. Chyba dlatego ze panstwo wloskie jest dosc slabe i ze trzeba miec przyjaciol i to wiernych by przetrwac takie czy inne wiraze losu.
W koncu, przyjazn we Francji chyba sie niezbyt liczy. Panstwo jest silne i jako tako funcjonuje. I z panstwa idzie przyklad tego, ze trzeba i warto sie pchac do gory coûte que coûte i ze inni w tym nie pomagaja. Nie ma wiec przyjazni ale sa wspolnoty interesow.
Jak u was z przyjciolmi?
PF