borrrka
26.06.24, 10:51
Co reprezentuje sobą pan prezydent, nie stanowi wielkiej tajemnicy - wystarczy popatrzeć.
Natomiast ostatnia "ofensywa" dyplomatyczna w Chinach jest dość oryginalna.
Przezydent "frontowego" kraju NATO jedzie na całuski z głównym sojusznikiem putina!
Rozumiem, że Duda szuka na gwałt zajęcia dla siebie, bo nie zechce go ani komendant, ani liberalna opozycja, a zegar tyka.
Tyle, że teraz nie przypasuje nawet Trumpowi, w wypadku jego, możliwego w końcu, zwycięstwa.
Czyżby obywatel Mastalerek nie skojarzył tych prostych zależności?