igor_2025
12.04.25, 22:37
Jak możemy przeczytać w prasie,największe straty po przygodach celnych Trumpa poniosły duże firmy technologiczne. Kapitalizacja rynkowa „Siódemki Wspaniałych” wyniosła od czwartku łącznie 1,5 bln dol.Okazuje się, że spadki na giełdzie rozłożyły się w różnorodny sposób na świecie jeśli spojrzy się na skalę strat. I tak największe poniosły firmy zaliczające się do wspomnianej powyżej „Wspaniałej Siódemki”. Zaliczają się do nich Apple, Google, Nvidia, Meta, Amazon, Microsoft i Tesla. Co jeszcze ciekawsze, pięciu z nich uczestniczyło w inauguracji Trumpa.Myśl Polska
Myśl Polska
Prenumerata
Sklep
TV Myśl Polska
Fundacja im. R. Dmowskiego
Archiwum Myśli Polskiej
Gospodarka
Straty po bombie celnej w USA
Red.2 dni temu
Wspomoz Fundacje
Jak zauważa Nuno Rodrigo, publicysta „El Pais” w swoim artykule największe straty po bombie celnej poniosły duże firmy technologiczne. Kapitalizacja rynkowa „Siódemki Wspaniałych” wyniosła od czwartku łącznie 1,5 bln dol. Ogólnie to co Rogrigo nazwał bombą celną spowodowało wymazanie z rynku 10 bln dolarów co wedle jego szacunków oznaczało połowę PKB Unii Europejskiej. Także on przyrównał to co się stało do analogii z 1987 roku gdy doszło do kryzysu Czarnego Poniedziałku. Straty były natomiast większe niż podczas ogłoszenia pandemii Covid-19, bankructwa Lehman Brothers czy też roku 1998.
Wspaniała Siódemka liże rany
Okazuje się, że spadki na giełdzie rozłożyły się w różnorodny sposób na świecie jeśli spojrzy się na skalę strat. I tak największe poniosły firmy zaliczające się do wspomnianej powyżej „Wspaniałej Siódemki”. Zaliczają się do nich Apple, Google, Nvidia, Meta, Amazon, Microsoft i Tesla. Co jeszcze ciekawsze, jak zaznacza autor artykułu – pięciu z nich uczestniczyło w inauguracji Trumpa. Był przecież Jeff Bezos – dyrektor Amazona, Sundar Pichai z Google, Mark Zuckerberg z Mety, Tim Cook z Apple i bliski współpracownik Trumpa czy Elon Musk. Tylko te pięć firm w ciągu trzech dni straciło 1,26 bln euro. Apple poniosło stratę w wysokości pół biliona dol., Nvidia 385 mld dol., Amazon 262 mld dol. Tesla okazuje się straciła najmniej, bo jest najmniej wartościowa, a nie dlatego że Musk jest obecnie najbliżej Trumpa. I w związku z tym mam pytanie. Dlaczego tak stało się? Czy na skutek decyzji Trumpa w tych kompaniach nagle zawalili się ścianę lub dachy? A może nagle wybuchły pożary? A może robotnicy ogłosili strajki i produkcja całkowicie wstanela, a to co było w magazynach pracownicy powynosili? Jak to możliwe, że nic kompletnie nie zginelo, co można policzyć, dotknąć, czyli coś co fizycznie istnieje, a straty większe, gdyby rzeczywiście nastąpił jakiś kataklizm przyrodni? Czy może mnie ktoś wyjaśnić?