damakier1
20.11.11, 20:57
My tu sobie gadu-gadu, niedzielne obiadki, spacerki, towarzyskie spotkanka, a prezes na 16. stronach listu do przyjaciół pisiaków, którzy wiernie przy nim pozostali, egzegezę własnej klęski zasunął.
I otóż okazało się, że nie głupota lemingów, które się ze ślepą ufnością tuskowej nogawki uczepiły, nie media opanowane przez małpy w czerwonym i inne stokrotki, nawet nie Tusku ryży z wilczymi oczami, a ziobrysty podłe, knujące, jak najpodlejsze knuje spisek uknuły, by władzy wodza swego - najjaśniejszego cesarza prezesa pana Jarosława Zbawiciela Kaczyńskiego pozbawić. Od samego początku knuje one na wodza wrednego i podstępnego nula Ziobre szykowały.
I tak to niby spokojna nudna listopadowa, a tu cała rzeczywistość koziołka wyfikła.