IP: *.zgora.dialog.net.pl 19.05.02, 13:29
Jestem Baranem:)11.04.1962. godz.9.25( urodziłam się przez cesarskie cięcie,
nie wiem, czy ma to jakieś znaczenie-siłami natury urodziłabym się w tym samym
dniu, ale nie wiadomo, o jakiej godzinie).
Wydaje mi się, że mam typowe cechy tego znaku. Albo miałam. Od pewnego czasu
mam problemy z depresją. Może dlatego, że albo nie robię tego, co lubię, albo
nie układa się to najlepiej. I tracę motywację do czegokolwiek. Zwykle
przeciwności wyzwalały we mnie rezerwy sił i przeszkody taranowałam, jak to
baran:) Teraz mam wrażenie, że mnie przerastają. Mogłabym je pokonać, ale
zwyczajnie nie mam siły na zebranie się w sobie. A niby tak niewiele trzeba.
Chcę i nie mogę. Taka impotencja życiowa. Wiem, że powinnam raczej wybrać się
do psychologa. Może w końcu to zrobię. A może Pani Ekspert miałaby mi coś do
powiedzenia? Czy na podstawie daty urodzenia można coś powiedzieć o sytuacji, w
jakiej się znalazłam?
Bardzo proszę o odpowiedź!
Obserwuj wątek
    • Gość: Nana Re: Konflikt? IP: *.zgora.dialog.net.pl 19.05.02, 13:35
      P.S. Podobno mają znaczenie dane geograficzne miejsca urodzenia: Żary, lubuskie.
    • Gość: Nana Re: Konflikt? IP: *.zgora.dialog.net.pl 20.05.02, 22:12
      Czy mogę się przypomnieć?
      :)
    • mii.krogulska Re: Konflikt? 21.05.02, 01:14
      Witam serdecznie,
      większośc astrologów nie przejmuje się przebiegiem porodu i tak samo traktuje
      godzinę urodzenia naturalnego, jak i wywoływanego medycznie. Dla obliczenia
      horoskopu liczy się moment urodzenia, choć od wieków trwają ożywione dyskusje
      czy jest to pierwszy oddech, pierwszy krzyk czy przecięcie pępowiny. Ja uważam,
      że jest to pierwszy oddech - ale mam zaciekłych oponentów! Dawniej zresztą nie
      mierzono czasu urodzin zwykłych ludzi, teraz mamy-astrolożki przejmują się
      każdą minutą.
      Opisała Pani problem, który często staje się przypadłością zodiakalnych
      Baranów. Najpierw gnają przed siebie, nie oglądają się na koszty i zmęczenie.
      Realizują wazne zadania i są tak zajęte, że na nic nie starcza im czasu.
      Odpoczynek i chwila zatrzymania wydają się im stratą czasu. A potem przychodzi
      zmęczenie, które zaczyna się nawarstwiać. Typowy Baran wtedy się strasznie
      złości, jest zawiedziony i obrażony na otoczenie i samego siebie. W Pani
      przypadku nie znalazłam innej gwiezdnej przyczyny takiego stanu. Sądzę, że
      powinna Pani wreszcie solidnie odpocząć, wyspać się i nie myśleć wciąż o
      smutnych sprawach. Pisze Pani, że czuje się źle. Jeszcze w tym roku czekają
      Panią nowe, inspirujące propozycje. Odczuje Pani silny wpływ znaku Bliźniąt, co
      sprzyja podróżom, zdobywaniu wiedzy i zyskiwaniu ciekawych przyjaciół. Także
      planeta Wenus przypomni sobie o Pani. Zmiana fryzury i rewolucja kolorystyczna
      sprawią, że poczuje się Pani lepiej we własnej skórze. Jeśli jednak do
      zmęczenia przyczyniły się poważniejsze problemy rodzinne lub partnerskie, to
      być może poczuje się Pani lepiej rozmawiając z psychologiem. Taki czas często
      sprzyja poważniejszemu spojrzeniu na świat i przemyśleniom, które zwykle
      okazują się niezwykle cenne.

      Pozdrawiam serdecznie i życzę w tym roku dużo, dużo słońca :)
      Mii
      • Gość: Nana Re: Konflikt? IP: *.zgora.dialog.net.pl 21.05.02, 19:01
        Ogromne dzięki za odpowiedź! Niby we wróżby za bardzo nie wierzę, ale jakoś mi
        się nastrój poprawił:)
        Najbardziej cieszę się, że znak Bliźniąt ma mieć na mnie wpływ zbawienny. Wiem,
        w jakim znaczeniu Pani to mówi, ale tak się składa, że bardzo bliska mi osoba
        jest Bliżniakiem, a podróże i zdobywanie wiedzy to jej żywioł.
        Jeszcze raz dziękuję! I pozdrawiam!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka