privus
28.11.25, 15:49
Kreml coraz bardziej "dusi" własnych rodaków. Za wojnę Putina będą musieli zapłacić krocie. Sankcje spowodowały gwałtowny spadek dochodów. Aby zrekompensować tę stratę, Putin sięga rosyjskich obywateli i w roku przyszłym podnieść stawkę podatku VAT do 22 proc. Co prawda druga w ciągu siedmiu lat podwyżka tego podatku w Rosji sprawi, że znajdzie się ona w światowej czołówce pod względem jego wysokości. W każdym bądź razie nowe obciążenia rzędu setek miliardów rubli spadną na rosyjskich konsumentów w sytuacji, gdy jedna trzecia z nich już teraz przyznaje, że brakuje jej pieniędzy na żywność.
Znaczną część środków z rosyjskiego budżetu (38%) przeznacza na armię i produkcję broni. Wielkość tych inwestycji osiąga rekordową wartość - najwyższą od czasu upadku ZSRR. Przypomina mi to sytuację gospodarczą ZSRR z końca lat 80-tych ub.w..
Czyżby szykowała się rosyjska powtórka z historii?
Przedradziecka tożsamość narodowa ludności w Azji Centralnej w kontekście przestrzeni społeczno‑politycznej tego kraju nie wydaje mi się, by uległa zmianie. Nieprzerwanie związane z nią - religie islamu i nacjonalizmy regionalne - nadal skupiają się przede wszystkim na tle historycznego regionalizmu. Geopolityczne interesy i aktywność Moskwy w strefie tzw. żywotnych interesów pozostaje nadal na starym znanym poziomie.
W tym zakresie po miedzy polityką zagraniczną Federacji Rosyjskiej i jej instrumentami a polityką wewnętrzną Związku Radzieckiego, w której ta pierwsza głęboko jest zakorzeniona, zachodzi daleko idąca spójność, której końcowe efekty wcale nie koniecznie muszą się zamykać w samych granicach dzisiejszej Rosji.
Co o tym myślicie?