stefan4
03.04.26, 00:59
Trump zapowiedział wiele różnych rzeczy, jak zwykle wzajemnie sprzecznych, ale m.in. wycofanie się z Iranu z podkulonym ogonem. Trudno uwierzyć w taki rozwój sytuacji, bo przecież nie zgodzi się na to Netanjahu, ale gdyby...
Wtedy układ sił na Bliskim Wschodzie uległby dramatycznej zmianie w stosunku do sytuacji przedwojennej.
Iran miałby w ręku cieśninę Ormuz, a wraz z nią władzę nad światowymi cenami ropy, oraz źródło sporych dochodów za przepuszczanie tankowców.
W Iranie zniknęłyby ostatnie ślady opozycji antyajatollahowej, bo w sytuacji zagrożenia zewnętrznego ludzie gromadzą się wokół władzy, jakakolwiek by ona była.
Rosja by się wzbogaciła a USA zbiedniały na wyższych cenach ropy.
Chiny zyskałyby wolną rękę w sprawie Tajwanu. Chińczycy długo czekali, aż rzeką nadpłynie trup wroga i oto się doczekali.
Nie umiem przewidzieć natężenia i skutków wewnątrzusawskiej wojenki między MAGEgoistami a ludem, bo one zależą od siły marzeń o wolności w duszach Usawców. Na razie te marzenia wyglądają na dosyć zdechłe i pogodzone z rządami reżimu, ale jakieś zarodki dawnego ducha są widoczne w Minnesocie.
Zaprawdę, wielki strateg z tego Trumpa Donalda, prawda?
- Stefan