Dodaj do ulubionych

Miasta są liberalne, a wioski konserwatywne

13.05.26, 20:48
Od kilkudziesięciu lat praktycznie w całym świecie obowiązuje zasada, że miasta są liberalne, a obszary wiejskie konserwatywne. Dobrze to widać na podstawie USA, stąd załączony obrazek. Obrazek, który paradoksalnie może być bardzo mylący. Bo te wielkie obszary na czerwono, to najczęściej niemal bezludne obszary lądu.

Pytanie, dlaczego.

Szybki research pokazuje jedno:

Density, Diversity, Degrees - gęstość zaludnienia, zróżnicowanie ludności, wykształcenie:

- duża liczba ludzi w kontakcie ze sobą, prowadząca do zróżnicowania ludności rozumianego jako kontakt z innymi. Z innymi kolorami skóry, z innymi poglądami i z innymi problemami i ich wzajemnego ścierania się ze sobą. Wykształcenie nie wymaga oczywiście większego wyjaśniania – na potrzeby tego tematu wystarczy tylko wskazać, że wykształcenie prowadzi do większej świadomości otaczającego świata.

W obszarach wiejskich odwrotnie. Ludzie żyją w nich często od pokoleń, od pokoleń tak samo, w relatywnie niewielkim kontakcie z innymi, a jeśli już, to ciągle z tymi samymi osobami znanymi od lat i dziesięcioleci. Często gorsza infrastruktura, także medialna, co ułatwia zamykanie się w bańkach informacyjnych, i podobnie jak w przypadku małego stopnia kontaktu z różnymi (nowymi) ludźmi, powoduje ograniczenie kontaktu z nowymi ideami i myślami.
Obserwuj wątek
    • igor_2025 [...] 13.05.26, 20:57
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • j-k viadomo... i ? 13.05.26, 23:20


      NY - to nie wies w Kansas

      nie mowiac o Texasie.

      no i ?

      Warszawa - tez nie Hajnowka.
    • felusiak1 Re: Miasta są liberalne, a wioski konserwatywne 14.05.26, 02:16
      Piździsz. Całe Massachussetts jest na niebiesko gdzie poza Bostonem i Springfield jest wieś.
      Popatrz na swój powiat. Miasto obok miasta. Żeby nie tablice to nie wiedzialbyś w ktorym mieście jesteś. I na czerwono.
      Naokolo Detroit są same przedmieścia na czerwono a nie wieś.
      Vermount niemal cały niebieski a tam nie ma miast.
      • boavista4 Re: Miasta są liberalne, a wioski konserwatywne 14.05.26, 03:55
        Bzdury
        Sao Paolo i miasta popierają Bolsonaro, a wiochy kochają Lule!
        Linia podziału zmienia się , jeżeli establishment zawiedzie nadzieje narodu , to establisment zostanie usunięty.

        • taziuta Re: Miasta są liberalne, a wioski konserwatywne 15.05.26, 07:00
          boavista4 napisał(a):

          > /.../ jeżeli establishment zawiedzie nadzieje narodu , to establisment zostanie usunięty.

          I zamieniony na kogo, naiwniaku?
      • bmc3i Re: Miasta są liberalne, a wioski konserwatywne 14.05.26, 16:36
        felusiak1 napisał:

        > Piździsz. Całe Massachussetts jest na niebiesko gdzie poza Bostonem i Springfie
        > ld jest wieś.
        > Popatrz na swój powiat. Miasto obok miasta. Żeby nie tablice to nie wiedzialbyś
        > w ktorym mieście jesteś. I na czerwono.
        > Naokolo Detroit są same przedmieścia na czerwono a nie wieś.
        > Vermount niemal cały niebieski a tam nie ma miast.
        >

        To nie miasta. Przedmieścia to czesto wioski. W moim county trzeba pójść w konkretne miejsca, zeby kogoś spotkać. Inaczej, możesz przejść na pieszo 2 mile i z nikim się nie minąć. Takie to miasta.
        • j-k ciesz sie... 14.05.26, 16:50
          bmc3i napisał:
          Takie to miasta.


          ciesz sie, ze to nie Indie. - gdzie ciezko postawic noge - by komus na inna noge nie nadepnac :)
          .
          www.istockphoto.com/de/foto/chaotischen-stra%C3%9Fen-von-alt-delhi-indien-gm483726210-71222411
    • malkontent6 Re: Miasta są liberalne, a wioski konserwatywne 14.05.26, 19:44
      Wnioskuję, że uważasz mieszkanie w liberalnych miastach za bardziej korzystne niż na konserwatywnej prowincji.

      Być może masz rację ale nie bierzesz pod uwagę jednego, bardzo ważnego czynnika, którym jest przestępczość.

      Mieszkańcy liberalnych miast, którzy mają kontakt "Z innymi kolorami skóry, z innymi poglądami i z innymi problemami i ich wzajemnego ścierania się ze sobą" dużo chętnie strzelają do siebie nawzajem niż ci, którzy mieszkają w konserwatywnych okolicach.

      Porównaj "murder rate" w bardzo konserwatywnym stanie Missouri i w bardzo liberalnym, największym mieście tego stanu. Missouri 14 morderstw na 100 tys. mieszkańców, St Louis 54. Gdzie się bezpieczniej mieszka?
      • bmc3i Re: Miasta są liberalne, a wioski konserwatywne 14.05.26, 19:50
        malkontent6 napisał:

        > Wnioskuję, że uważasz mieszkanie w liberalnych miastach za bardziej korzystne n
        > iż na konserwatywnej prowincji.
        >
        > Być może masz rację ale nie bierzesz pod uwagę jednego, bardzo ważnego czynnika
        > , którym jest przestępczość.
        >
        > Mieszkańcy liberalnych miast, którzy mają kontakt "Z innymi kolorami skóry, z i
        > nnymi poglądami i z innymi problemami i ich wzajemnego ścierania się ze sobą" d
        > użo chętnie strzelają do siebie nawzajem niż ci, którzy mieszkają w konserwatyw
        > nych okolicach.
        >
        > Porównaj "murder rate" w bardzo konserwatywnym stanie Missouri i w bardzo liber
        > alnym, największym mieście tego stanu. Missouri 14 morderstw na 100 tys. miesz
        > kańców, St Louis 54. Gdzie się bezpieczniej mieszka?


        Nie, to akurat amerykańska specyfika spowodowana drugą poprawką. Nie specyfika wielkich miast. Ten problem nie dotyczy wielkich miast w Europie.
        • malkontent6 Re: Miasta są liberalne, a wioski konserwatywne 14.05.26, 20:15
          bmc3i napisał:

          > Nie, to akurat amerykańska specyfika spowodowana drugą poprawką. Nie specyfika
          > wielkich miast. Ten problem nie dotyczy wielkich miast w Europie.

          Ręce opadają! Przeczytaj jeszcze raz: stan Missouri 14 morderstw na 100 tys. mieszkańców, miasto St Louis 54. To jest specyfika wielkich miast.
          • bmc3i Re: Miasta są liberalne, a wioski konserwatywne 15.05.26, 01:28
            malkontent6 napisał:

            > bmc3i napisał:
            >
            > > Nie, to akurat amerykańska specyfika spowodowana drugą poprawką. Nie spec
            > yfika
            > > wielkich miast. Ten problem nie dotyczy wielkich miast w Europie.
            >
            > Ręce opadają! Przeczytaj jeszcze raz: stan Missouri 14 morderstw na 100 tys. m
            > ieszkańców, miasto St Louis 54. To jest specyfika wielkich miast.


            No patrz, a w Warszawie 1,4 na 100 tyś
            W krakowie 1,3 na 100 tyś
            W Łodzi 1,5 na 100 tyś
            W Poznaniu 1,1 na 100 tyś
            W Berlinie 2,1 na 100 tyś
            Londyn: 1,2 na 100 tyś
            W Rzymie 0,8 na 100 tyś
            W Paryżu 1,8 na 100 tyś.

            Wciąż masz ręce opadnięte?
            • malkontent6 Re: Miasta są liberalne, a wioski konserwatywne 15.05.26, 01:40
              Nie wiem co chcesz mi powiedzieć. Otworzyłeś wątek na temat miast i wsi w USA. Zauważyłem, że faworyzujesz liberalne miasta więc napisałem, że jest w nich dużo więcej przestępczości niż w konserwatywnej rural America. Uważasz, że nie mam racji?
              • bmc3i Re: Miasta są liberalne, a wioski konserwatywne 15.05.26, 02:06
                malkontent6 napisał:

                > Nie wiem co chcesz mi powiedzieć.


                Że liczba morderstw jest ściśle związana z łatwym dostępem do broni, a nie z liberalizmem, czy prawicowością.

                Otworzyłeś wątek na temat miast i wsi w USA.
                > Zauważyłem, że faworyzujesz liberalne miasta więc napisałem, że jest w nich d
                > użo więcej przestępczości niż w konserwatywnej rural America. Uważasz, że nie
                > mam racji?

                Nie raczyłeś przy tym wstawić żadnych danych na temat liczby morderstw w konserwatywnej rural America.
                Zrobię to więc za Ciebie: średnio 6,0 na 100 tysięcy mieszkańców. Jakby cię to zainteresowało, to najwyższa liczba mordserstw w na 100 mieszkańców w rural areas są w najbardziej konserwatywnych stanach (Deep South + Appalachia):

                Mississippi

                Louisiana

                Alabama

                Arkansas

                Georgia (część rural)

                Tennessee (część rural)

                Kentucky (Appalachia)

                West Virginia (Appalachia)

                W tych rejonach, przy średniej krajowej w rural 4,5-6 /100k), wynosi 7–12 zabójstw na 100 tys. mieszkańców.

                Przypominam że w liberalnych - a wręcz komunistycznych jak tu nazywacie - Paryżu, Londynie czy Warszawie, wynosi 0,8 do 1,4 na 100 tysięcy
                • malkontent6 Re: Miasta są liberalne, a wioski konserwatywne 15.05.26, 03:28
                  Mówimy o USA a nie o Europie!

                  Najwyższy "murder rate" ma demokratyczny Washington D.C. - 25 (U.S. average 5.0)

                  West Virginia - 5.3

                  en.wikipedia.org/wiki/List_of_U.S._states_by_intentional_homicide_rate



                  Wes
                  • bmc3i Re: Miasta są liberalne, a wioski konserwatywne 15.05.26, 05:23
                    malkontent6 napisał:

                    > Mówimy o USA a nie o Europie!


                    Nie, NIE mówimy o USA. Od początku wątku mówimy o miastach i wioskach, a nie o jakimś konkretnym kraju. Bo zasada sprawdza się wszędzie

                    • malkontent6 Re: Miasta są liberalne, a wioski konserwatywne 15.05.26, 14:44
                      bmc3i napisał:

                      > Nie, NIE mówimy o USA. Od początku wątku mówimy o miastach i wioskach, a nie o
                      > jakimś konkretnym kraju. Bo zasada sprawdza się wszędzie


                      Wkleiłeś nawet czerwono-niebieską mapkę USA. A do tego napisałeś, że mieszkańcy miast mają do czynienie "Z innymi kolorami skóry". To się sprawdza w USA ale w Polsce, w Korei lub w Nigerii już nie.
                • j-k a porownaj to z liczba black Americans w USA 15.05.26, 05:22
                  bmc3i napisał:

                  > Nie raczyłeś przy tym wstawić żadnych danych na temat liczby morderstw w konser
                  > watywnej rural America.
                  > Zrobię to więc za Ciebie: średnio 6,0 na 100 tysięcy mieszkańców. Jakby cię to
                  > zainteresowało, to najwyższa liczba mordserstw w na 100 mieszkańców w rural are
                  > as są w najbardziej konserwatywnych stanach (Deep South + Appalachia):
                  >
                  > Mississippi
                  >
                  > Louisiana
                  >
                  > Alabama
                  >
                  > Arkansas
                  >
                  > Georgia (część rural)
                  >
                  > Tennessee (część rural)
                  >
                  > Kentucky (Appalachia)
                  >
                  > West Virginia (Appalachia)
                  >
                  > W tych rejonach, przy średniej krajowej w rural 4,5-6 /100k), wynosi 7–12 zabój
                  > stw na 100 tys. mieszkańców.



                  a porownaj to z liczba black Americans w USA

                  i popatrz sobie na te mape:
                  .
                  www.reddit.com/r/MapPorn/comments/1g1b41r/us_counties_where_the_african_american_population/?tl=pl#lightbox
                  • malkontent6 Re: a porownaj to z liczba black Americans w USA 15.05.26, 14:47
                    j-k napisał:

                    > bmc3i napisał:
                    > a porownaj to z liczba black Americans w USA
                    >
                    > i popatrz sobie na te mape:
                    > .
                    > www.reddit.com/r/MapPorn/comments/1g1b41r/us_counties_where_the_african_american_population/?tl=pl#lightbox

                    Twoja informacja jest niepoprawna politycznie. Czarnoskórzy stanowią 13% społeczeństwa USA ale ok. 50% ofiar i sprawców morderstw. Amerykańscy liberałowie udają, że o tym nie wiedzą.
                    • bmc3i Re: a porownaj to z liczba black Americans w USA 15.05.26, 15:18
                      malkontent6 napisał:

                      > j-k napisał:
                      >
                      > > bmc3i napisał:
                      > > a porownaj to z liczba black Americans w USA
                      > >
                      > > i popatrz sobie na te mape:
                      > > .
                      > > www.reddit.com/r/MapPorn/comments/1g1b41r/us_counties_where_the_african_american_population/?tl=pl#lightbox
                      >
                      > Twoja informacja jest niepoprawna politycznie. Czarnoskórzy stanowią 13% społe
                      > czeństwa USA ale ok. 50% ofiar i sprawców morderstw. Amerykańscy liberałowie u
                      > dają, że o tym nie wiedzą.


                      Kazdy o tym wie. Co wiecej prowadzone sa badania naukowe nad tym, próbujace wyjasnić dlaczego tak sie dzieje.
                      • stefan4 Re: a porownaj to z liczba black Americans w USA 15.05.26, 15:37
                        malkontent6:
                        > Twoja informacja jest niepoprawna politycznie. Czarnoskórzy stanowią 13%
                        > społeczeństwa USA ale ok. 50% ofiar i sprawców morderstw.

                        bmc3i:
                        > prowadzone sa badania naukowe nad tym, próbujace wyjasnić dlaczego
                        > tak sie dzieje.

                        Może by tak zbadać najbiedniejsze 13% społeczeństwa i sprawdzić, jaki procent ofiar i sprawców morderstw oni stanowią. Nie zdziwiłbym się, gdyby wyszło, że nędza sprzyja przestępczości, niezależnie od odcieni naskórków.

                        - Stefan
                        • j-k I jedno i drugie - szanowni przedmowcy 15.05.26, 15:52
                          stefan4 napisał:
                          > o... że nędza sprzyja przestępczości,

                          - oczywiscie...

                          niezależnie od odcieni naskórków.

                          jednak zaleznie. gra tu role i nedza i kolor skory tez...

                          a stopa bezrobocia wsrod black Americans jest sporo wyzsza - niz srednia w USA...

                        • malkontent6 Re: a porownaj to z liczba black Americans w USA 15.05.26, 15:52
                          stefan4 napisał:

                          > Może by tak zbadać najbiedniejsze 13% społeczeństwa i sprawdzić, jaki pr
                          > ocent ofiar i sprawców morderstw oni stanowią. Nie zdziwiłbym się, gdyby wyszł
                          > o, że nędza sprzyja przestępczości, niezależnie od odcieni naskórków.
                          >
                          > - Stefan


                          Polacy, którzy tu dotarli w różnych okresach byli bardzo biedni a jednak nasza narodowość nie kojarzy się tutaj z przestępczością.
                        • bmc3i Re: a porownaj to z liczba black Americans w USA 15.05.26, 16:02
                          stefan4 napisał:

                          > malkontent6:
                          > > Twoja informacja jest niepoprawna politycznie. Czarnoskórzy stanowią 13%
                          > > społeczeństwa USA ale ok. 50% ofiar i sprawców morderstw.
                          >
                          > bmc3i:
                          > > prowadzone sa badania naukowe nad tym, próbujace wyjasnić dlaczego
                          > > tak sie dzieje.
                          >
                          > Może by tak zbadać najbiedniejsze 13% społeczeństwa i sprawdzić, jaki pr
                          > ocent ofiar i sprawców morderstw oni stanowią. Nie zdziwiłbym się, gdyby wyszł
                          > o, że nędza sprzyja przestępczości, niezależnie od odcieni naskórków.

                          Z morderdtwami pewno tak, ale z moich wlasnych doświadczeń, moge poeiedzieć ze oni sa barfxo niegrzeczni - mowiac eufemistycznie - takze miedzy sobą. Tak jak oni wrzeszcza na siebie samych, jacy są ordynarni takze wobec cxlonkow najblizszej rodziny i sasiadow, tak biali i w innych kolorach nie są.
                          • malkontent6 Re: a porownaj to z liczba black Americans w USA 15.05.26, 18:51
                            bmc3i napisał:

                            > Z morderdtwami pewno tak, ale z moich wlasnych doświadczeń, moge poeiedzieć ze
                            > oni sa barfxo niegrzeczni - mowiac eufemistycznie - takze miedzy sobą.

                            Nareszcie mądrze piszesz. :) Największym problemem czarnych nie jest brutalność policji ani white supremacy lecz black on black crime. Widać to po statystykach przestępczości w amerykańskich (zróżnicowanych rasowo) miastach. W Chicago czarni to prawie 30% mieszkańców ale 70% ofiar morderstw. Kto ich zamordował?
                      • malkontent6 Re: a porownaj to z liczba black Americans w USA 15.05.26, 15:50
                        bmc3i napisał:

                        > Kazdy o tym wie.

                        Powiedz o tym w rozmowie z liberalnymi Amerykanami. Zostaniesz posądzony o rasizm. Mnie się to kilka razy zdarzyło.


                        > prowadzone sa badania naukowe nad tym, próbujace wyjasnić dlaczego tak sie dzieje.

                        Jeśli uczeni w piśmie się tym zajęli to jestem spokojny. Kiedy oni zauważyli ten problem? Jak długo już nad tym pracują?
                        • j-k Re: a porownaj to z liczba black Americans w USA 15.05.26, 15:57
                          malkontent6 napisał:
                          > > prowadzone sa badania naukowe nad tym, próbujace wyjasnić dlaczego tak si
                          > e dzieje.


                          pewnie zroznych powodow i obiektywnych i subiektywnych...

                          1. Czarnemu trudniej jest dostac stala prace
                          2. A czesc z nich o stalej pracy wcale nie mysli...

                          Dam tu przyklad od nas z Europy - Z Arabami jest tu jeszcze gorzej , niz Czarnymi.

                          Nowi Czarny Imigranci zasuwaja az sie kurzy.. Rozwoza rowerami Pizze, sprzataja ulice...

                          Araba w tej roli nie widzialem - tak praca to dla nich dyshonor...



                        • bmc3i Re: a porownaj to z liczba black Americans w USA 15.05.26, 16:06
                          malkontent6 napisał:

                          > bmc3i napisał:
                          >
                          > > Kazdy o tym wie.
                          >
                          > Powiedz o tym w rozmowie z liberalnymi Amerykanami. Zostaniesz posądzony o ras
                          > izm. Mnie się to kilka razy zdarzyło.
                          >
                          >
                          > > prowadzone sa badania naukowe nad tym, próbujace wyjasnić dlaczego tak si
                          > e dzieje.
                          >
                          > Jeśli uczeni w piśmie się tym zajęli to jestem spokojny. Kiedy oni zauważyli t
                          > en problem? Jak długo już nad tym pracują?

                          Ja o tym wiem od x lat. Próbuje sie to tlumaczyć pamiecia genetyczną niewolnictwa itp. Choć moim zdaniem to słabe wyjasnienie, biorac pod uwage stopień przemocy czarnej Afryce.
                          • malkontent6 Re: a porownaj to z liczba black Americans w USA 15.05.26, 19:00
                            bmc3i napisał:

                            > Ja o tym wiem od x lat. Próbuje sie to tlumaczyć pamiecia genetyczną niewolnict
                            > wa itp. Choć moim zdaniem to słabe wyjasnienie, biorac pod uwage stopień przemocy czarnej Afryce.

                            Na mojej twarzy pojawił się uśmiech, bo znowu napisałeś coś mądrego. :)

                            Przestępczość w Afryce podsaharyjskiej przeraża. Dlatego pojawiają się głosy, że trzeba w Polsce bardzo ostrożnie rozpatrywać wniski o stały pobyt (albo azyl) Afrykanów. Oczywiście przy tej okazji pojawiają się od razu zarzuty o rasizm. :(
    • perla.roztocza Re: Miasta są liberalne, a wioski konserwatywne 15.05.26, 15:56
      bmc3i napisał:

      > W obszarach wiejskich odwrotnie. Ludzie żyją w nich często od pokoleń, od pokol
      > eń tak samo, w relatywnie niewielkim kontakcie z innymi, a jeśli już, to ciągle
      > z tymi samymi osobami znanymi od lat i dziesięcioleci. Często gorsza infrastru
      > ktura, także medialna, co ułatwia zamykanie się w bańkach informacyjnych, i pod
      > obnie jak w przypadku małego stopnia kontaktu z różnymi (nowymi) ludźmi, powodu
      > je ograniczenie kontaktu z nowymi ideami i myślami.

      jako mieszkaniec wsi muszę potwierdzić to co napisałeś.
      Jesteśmy ciemni, wredni, wrodzy i nie lubimy obcych.
      Krzywdę zrobić możemy.
      I tak jak zauważyłeś jesteśmy wykluczeni medialnie. I drogowo.
      Nie mamy neta, tiwi, radia, i jedyne informacje to gazeta po którą trzeba iść półtora kilometra brodząc po kostki w błocie.
      Skutkiem tego nie mamy nowych idei i myśli, czyli u nas nie ma, że chłop z chłopem a baba z babą.
      Nadal w tych kwestiach zacofani jesteśmy.
      Ale od pewnego czasu jest nowa dziwność.
      Otóż coraz więcej liberalnych z miast osiedla się w naszej bańce.
      Bynajmniej nie po to aby krzewić wśród nas te nowe idee i myśli.
      Przeciwnie, oni chętnie przyjmują nasze stare wsteczne idee i myśli właśnie.


      • bmc3i Re: Miasta są liberalne, a wioski konserwatywne 15.05.26, 19:06
        22,3% ludności w rural America nie ma dostępu do szybkiego internetu. W innych krajach zachodnich jest zapewne podobnie. Rzecz jednak nie w samym tylko dostępie do Internetu, lecz w całej grupie zjawisk.
        • felusiak1 Re: Miasta są liberalne, a wioski konserwatywne 15.05.26, 23:51
          Gugiel mowi, ze 98% posiada telefon komorkowy. To skąd te 22.3%?
          • taziuta Re: Miasta są liberalne, a wioski konserwatywne 16.05.26, 08:51
            felusiak1 napisał:

            > Gugiel mowi, ze 98% posiada telefon komorkowy. To skąd te 22.3%?

            To dwa różne tematy. Może być łączność telefoniczna, ale bez transmisji danych internetowych.
            • taziuta Re: Miasta są liberalne, a wioski konserwatywne 16.05.26, 08:52
              taziuta napisał:

              > To dwa różne tematy. Może być łączność telefoniczna, ale bez transmisji danych
              > internetowych.

              No i transmisja danych kosztuje.
          • igor_2025 Re: Miasta są liberalne, a wioski konserwatywne 16.05.26, 11:13
            felusiak1 napisał:

            > Gugiel mowi, ze 98% posiada telefon komorkowy. To skąd te 22.3%?

            Prawdopodbie stad, ze Ty nie zwrociles uwage na to, co napisal bumcykcyk. On pisze o dostepie do szybkiego internetu, a za takowy uwaza sie system przesylania danych internetowaych za pomoca swiatlowodow droga naziemna. Wiec "wsioki" amerykanskie maja dostep do internetu, i powiedzialbym bardzo szybkiego, poniewaz za standard w USA obecnie uwaza sie 4G i 5G, i jak sprawdzilem, intenetu 3G w Stanach juz zaden operator lacznosci mobilnej nie uzywa.
            Dostep ponad 20 % ludnosci wieskiej w USA do lacznosci naziemnej za pomoca swiatlowowdow, jest bardzo dobrym wynikiem, biorac pod uwage wielkosc kraju i gestosc zaludnienia w regionach wieskich. I jestem pewien, ze nie zaleznie od tego, ze w miastach dostep do szybkiego internetu ma 100% mieszkancow, z niego korzysta tyle samo ludzi, co i w rejonach wieskich. Zdecydowanej wiekszosci mieszkancow wystarcza dostep do internetu za pomoca telefonow komorkowych. I wielce prawdopodobnie, ze bumcykcyk korzysta z tej samej technologii, co i wsiok amerykanski. On po prostu znajduje cos w internecie, i nie rozumie o co chodzi. Tak samo jak i piszacy nizej taziuta. Tak dziwnie sie sklada, ze rusofoby malo na czym sie znaja.
            • malkontent6 Re: Miasta są liberalne, a wioski konserwatywne 16.05.26, 17:08
              Szybki internet to nie tylko światłowód ale też normalny, miedziany kabel i połączenia satelitarne. O ile wiem to jest tutaj powszechie dostępne. ISDN już nie jest uważany za szybki internet.
              • igor_2025 Malki, nie o to chodzi 16.05.26, 18:56
                malkontent6 napisał:

                > Szybki internet to nie tylko światłowód ale też normalny, miedziany kabel i poł
                > ączenia satelitarne.

                Prawdopodobnie nie zbyt dobrze orientujesz sie w temacie. Obecnie dla przesylania danych uzywa sie wylacznie swiatlowody (oni sa duze tansze od miedzianych kable), z tym ze istnieje dwie technologii:
                - FTTH (Fibre to the Home), czyli swiatlowod bezposrednio do Twojego mieszkania.
                - FTTB (Fibre to the Building), czyli swiatlowod doprowadza sie do budynku, a dalej do mieszkania idzie zwykly kabel, najczesciej miedziany.
                Co do polaczen satelitarnych, to calkiem osobny temat, bo to nie zalezy od tego, gdzie odbiorca sygnalu znajduje sie, w miescie, czy na wsi.

                > O ile wiem

                Malki, bez obrazy, ale Ty nie wiesz.

                > ISDN już nie jest uważany za szybki internet.

                Ta technologia jest bardzo stara, uzywajaca linii telefoniczne, i internet taki nigdy nie byl uwazany za szybki. To XX wiek.
                • malkontent6 Re: Malki, nie o to chodzi 16.05.26, 20:33
                  igor_2025 napisał:

                  > Prawdopodobnie nie zbyt dobrze orientujesz sie w temacie.

                  Prawdopodobnie.

                  > Obecnie dla przesylania danych uzywa sie wylacznie swiatlowody

                  Wiem, to właśnie mam w domu. :)

                  Moje pierwsze szybkie połączenie do internetu (wiele lat temu) to był właśnie kabel miedziany.

                  > Co do polaczen satelitarnych, to calkiem osobny temat, bo to nie zalezy od tego, gdzie odbiorca sygnalu
                  > znajduje sie, w miescie, czy na wsi.

                  No właśnie.

                  > Malki, bez obrazy, ale Ty nie wiesz.

                  To prawda.

                  > Ta technologia jest bardzo stara, uzywajaca linii telefoniczne, i internet taki
                  > nigdy nie byl uwazany za szybki. To XX wiek.

                  Używałem tego w XX wieku. W tamtych czasach był uznawany za szybki. :)
                  • igor_2025 Re: Malki, nie o to chodzi 16.05.26, 21:15
                    malkontent6 napisał:

                    > Prawdopodobnie.

                    To dobrze, ze to rozumiesz.

                    > Moje pierwsze szybkie połączenie do internetu (wiele lat temu) to był właśnie k
                    > abel miedziany.

                    Haha, to bylo szybkie polaczenie? Jesli sie nie myle, to bylo cos w okolicach 60 kilobajtow na sekunde. Obecnie szybki internet, to w okolicach 100 ale juz megabajtow na ta sama sekunde.

                    > No właśnie.

                    A bumcykcykowi chodzilo o dostep dla wsiokow. Wiec on nie bral pod uwage internet satelitarny, bo az tak glupi chyba nie jest, jak Ty sadzisz. :-)

                    > To prawda.

                    Wiec uwazniej czytaj co ja pisze do Ciebie, i na pewno bedziesz wiedzial. :-)

                    > Używałem tego w XX wieku. W tamtych czasach był uznawany za szybki. :)

                    Ja tez uzywalem to w latach 90-ch ubieglego stulecia, bo to juz byli cyfrowe technologii, o wiele szybsze od analagowych, ale z perspektywy dnia dzisiejszego, to po prostu bylo deptanie sie w miejscu.
                    • malkontent6 Re: Malki, nie o to chodzi 16.05.26, 23:43
                      igor_2025 napisał:

                      > Haha, to bylo szybkie polaczenie? Jesli sie nie myle, to bylo cos w okolicach 6
                      > 0 kilobajtow na sekunde. Obecnie szybki internet, to w okolicach 100 ale juz me
                      > gabajtow na ta sama sekunde.

                      Moje pierwsze połączenie internetowe przez kabel to było chyba 600-800 kb/s. Tak, to wtedy było uważane za szybkie połączenie. Nie płaciłbym za kabel z szybkością 60 kb/s.
                      • igor_2025 Re: Malki, nie o to chodzi 17.05.26, 00:13
                        malkontent6 napisał:

                        > Moje pierwsze połączenie internetowe przez kabel to było chyba 600-800 kb/s. T
                        > ak, to wtedy było uważane za szybkie połączenie. Nie płaciłbym za kabel z szyb
                        > kością 60 kb/s.

                        Wiem, ze wikipedii uwasz bezgranicznie, wiec wklejam Tobie to bezcenne zrodlo informacji:

                        "Podstawowy. (ang. Basic Rate Interface – BRI lub Basic Rate Access – BRA) – składający się z dwóch cyfrowych kanałów transmisyjnych B (ang. Bearer Channel) o przepustowości 64 kb/s każdy i cyfrowego kanału sygnalizacyjnego D (ang. Control Channel) o przepustowości 16 kb/s,
                        Pierwotny (ang. Primary Rate Interface – PRI lub Primary Rate Access – PRA) – składający się z E1 (lub T1 w USA) oraz jeden D-channel o przepustowości 64 kb/s"

                        pl.wikipedia.org/wiki/Integrated_Services_Digital_Network
                        Musze zaznaczyc, ze ja rowniez pomylilem sie, piszac ze cos w okolicach 60 kb na sekunde. Juz dawno z tym nie mialem doczynienia, wiec zapomnialem, ze to po jednemu kanalu, a przeciez przesylanie danych szlo po dwoch kanalach, czyli 60kb/s trzeba pomnozyc razy dwa. Ale i tak to daleko do tego co ty piszesz. Wiec technologia ISDN daje maksymalna predkosc internetu do 128 kb/s.
                        Jesli Ty miales tak jak piszesz, ze miales 600 - 800 kb/s,znaczy albo nie bardzo pamietasz, albo miales jakis inny dostep do internetu.
                        Moze z CIA? :-)

                        .


                        • malkontent6 Re: Malki, nie o to chodzi 17.05.26, 03:35
                          igor_2025 napisał:

                          > Wiem, ze wikipedii uwasz bezgranicznie, wiec wklejam Tobie to bezcenne zrodlo i
                          > nformacji:
                          >
                          > "Podstawowy. (ang. Basic Rate Interface – BRI lub Basic Rate Access – BRA) – sk
                          > ładający się z dwóch cyfrowych kanałów transmisyjnych B (ang. Bearer Channel) o
                          > przepustowości 64 kb/s każdy i cyfrowego kanału sygnalizacyjnego D (ang. Contr
                          > ol Channel) o przepustowości 16 kb/s,
                          > Pierwotny (ang. Primary Rate Interface – PRI lub Primary Rate Access – PRA) – s
                          > kładający się z E1 (lub T1 w USA) oraz jeden D-channel o przepustowości 64 kb/s

                          Dziękuję za tę informację ale nie wiem dlaczego to tu wkleiłeś. W domu miałem normalny analogowy modem a w pracy ISDN. A później mój dostawca telewizji kablowej zaproponował mi szybki internet (broadband) czyli miedziany kabel (coax). Dali mi ofertę - 30 dni za darmo a później musiałem podjąć decyzję. Oczywiście już pierwszego dnia wiedziałem, że to zamówię.



                          > Wiec te chnologia ISDN daje maksymalna predkosc internetu do 128 kb/s.

                          To prawda. Miałem to w pracy.

                          > Jesli Ty miales tak jak piszesz, ze miales 600 - 800 kb/s,znaczy albo nie bardzo pamietasz,

                          Pamiętam, że to był coax cable i router w domu. Szybkość chyba 400 albo 800 kb/s, szczegółów nie pamiętam.


                          > albo miales jakis inny dostep do internetu. Moze z CIA? :-)

                          W CIA wtedy jeszcze nie mieli internetu. :)
    • malkontent6 Hej, bmc3i 16.05.26, 23:45
      Co powiesz o dyskusji w wątku, który założyłeś?
      • igor_2025 Re: Hej, bmc3i 17.05.26, 00:16
        malkontent6 napisał:

        > Co powiesz o dyskusji w wątku, który założyłeś?


        On od siebie nic nie powie, najpierw musi poczukac w internecie, co naukowcy o tym jego watku pisza. :-)
      • bmc3i Re: Hej, bmc3i 17.05.26, 00:53
        malkontent6 napisał:

        > Co powiesz o dyskusji w wątku, który założyłeś?


        O dyskusji powiem tyle, że trolle sprowadziły ją na manowce, schodząc z tematu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka