borrrka
28.07.26, 08:46
Wróciłem z okupowanego archipelagu bałtyckiego.
To prastare wyspy rosyjskie, które wpadły "w czuchońskie łapy".
Na każdym kroku widać, jak ślady wielkiej cywilizacji rosyjskiej ustępują - konsulat matuszki patrzeć, a się rozpadnie.
Jeszcze zbuntowane raby zmienia nazwę stolicy, nadanej przez ojczulka cara ku czci Marii Aleksandrowny.
Ale spox - ostatnio sam towarzysz Putin przypomniał doktrynę geopolityczną mateńki rosji - «Куда ступает нога русского солдата – то наше»
I żadne sisu nie pomoże!