Gość: rachelka
IP: *.nyc.rr.com
03.12.04, 14:35
No i tak po wielotygodniowej przerwie podrozniczej jestem juz prawie z
powrotem. Jeszcze w drodze,ale juz prawie w domu pozdrawiam starych i nowych
bywalcow forum. jak zwykle milo czytac straszliwe "afery",smetne
pozegnania,dzienne dozy obelg i epitetow, czyli nic nowego. Teraz jeszcze
czeka mnie przyjemny relaks i do roboty. Podroz byla nadzwyczaj udana i
dosyc meczaca,ale zobaczylam wiele. Bardzo sie ukulturalnilam, tak bardzo,ze
nawet z tymi zaplutymi fanatykami polityki ,czy historii bede mogla zabierac
glos. Juz drzyjcie nedzne zlotouste krzykacze a na razie pozdrowienia dla
starych znajomych a dla wrogow to i tak sami wiecie gdzie i co mozecie
sobie....