Gość: Eva
IP: *.ifm.uni-mannheim.de
10.12.04, 17:58
Wybory w Iraku beda w pewnym sensie powtorka wyborow z Afganistanu.
Oficjalnie udadza sie, bo musza sie udac. Od dluzszgo czasu trwaja juz pewnie
zakulisowe rozgrywki i przetargi odnosnie konkretnych proporcji zwyciestwa
wyborczego danych ugrupowan religijnych i politycznych. Afganistan pokazal,
ze mozna wyciszyc oszustwa wyborcze i protesty z tym zwiazane (to nie Ukraina)
i kupic, przynajmniej na krotko i czesciowo troche przeciwnikow politycznych.
Tyle, ze rzad taki jest nadal wirtualny i nadal nie moze opuscic Kabulu, bo
mu leb ukreca.
Wybory irackie potrzebe sa rzadowi USA glownie jako zagrywka PR wobec
wlasnych obywateli. A przy okazji i opinii publicznej.W Iraku jak byla
wojna,tak bedzie.