marcus_crassus
14.01.05, 14:29
Ali Sistani,najwyzszy autorytet religijny wsrod szyitow zostal oficjalnie nazwany przez "partyzantow" "amerykanska marionetka"...szyici stanowia ogromna wiekszosc mieszkancow iraku i w zwiazku z przypuszczalnym przejeciem wladzy sa zwolennikami przeprowadzenia wyborow zgodnie z planem US...
czyli niewiele sie zmienilo - garstka terrorystow wlasnie obwolala sie "prawdziwymi irakijczykami" reszte "rodakow" uznajac za zdrajcow...
co ciekawe - podobnie za uprawnionych do wyrokowania kto jest irakijczykiem a kto nie i kto jest patriota irackim a kto nie uwazaja sie lewackie mendy na calym swiecie...
szyici juz jak widac przestali byc ich ulubiencami po definicja lewaka na calym swiecie brzmi "irak ma prawo do wolnosci o ile bedzie to irak anty-USA"
polityka amerykanow przynosi jednak rezultaty - coraz wieksza popularnoscia pomimo zamachow cieszy sie sluzba wojskowa i policyjna ktora przez coraz wieksza liczbe szyitow uwazana jest za samoobrone wspolbraci,coraz bardziej szyici sa tez zdeterminowani w walce z sunnickimi terrorystami...
mozna tylko dodac ze na listach chetnych do pracy w nowej irackiej armii jest okolo 25-30 tys ochotnikow ktorzy wciaz oczekuja na przyjecie.