Gość: stranger
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
22.01.05, 13:35
"Rzeczpospolita" pisze o pogorszeniu się stosunków gospodarczych między
Polską i Rosją. Zamieniamy lukratywne interesy z Rosja (już nie tylko na
jewropejskie interesy) ale również na ukraińskie.
Upadek handlu z Rosją (mniej więcej połowa lat 90-tych) to ciężki cios w
gospodarkę Polski a teraz kolejna głupota. Prymat polityki "szlachetnej
rewolucji" miast pilnowanie polskiej racji stanu. Sąsiadów nigdy się nie
wzmacnia - wręcz przeciwnie. To bardzo aktualne - wystarczy spojrzeć co robią
nasi zachodni "przyjaciele".
Myślę, że nasz kraj płaci za jednostronne zaangażowanie się na rzecz
konkretnej opcji na Ukrainie a nie za "zaangażowanie na rzecz demokracji na
Ukrainie".
Demokracja w wydaniu Juszczenki to m.in. J. Tymoszenko i reszta bandy - więc
szybko Ukraińcy będą wchodzić w model a la Polska 1989 r.:(
Ile czasu upłynie kiedy w Kijowie zaczną się masowe protesty i głosy: "precz
z Juszczenką?" Myślicie że to fantazja? Nie, to morał z historii i analiza
zachowań: "głośnych i zarazem pazernych tzw. rewolucjonistów - wielkich
demokratów". Już nadchodzą ukraiścy Kulczyki, Rywiny, Bagsiki etc.