bugaga
24.01.05, 00:54
więc będę pierwsza,
Panie Sławku a nie warto by było ciągle i nieustannie PRÓBOWAĆ WYLECZYĆ te
dzieci? Najpierw ekspeerymentalnie, tak jak jednym wielkim eksperymentem była
neonatologia w powijakach? Pierwszych dzieci się nie uratuje, ale miałyby
szansę "popchnąć" tą działkę naprzód.
Zresztą to co Pan pisze w swoim artykule - okazuje się, ze rozszczep
kręgosłupa można leczyć i leczy sie w łonie matki, więc jednak niektóre
przypadki można wyleczyć? Tylko potrzeba odpowiedniej diagnostyki i operacji
w łonie matki... A Holandia to bogaty kraj, może być prekursorem i zasłynąc
na świecie jako pionier w takich operacjach, ale nie... Lepiej jest skupić
wysiłki na dabacie, czy można zabić... Wówczas wszyscy będą mieli "mniejszy
kłopot i mniejsze zło" tylko nie te dzieci... Bo ich sie NIKT o zdanie nie
pyta, więc co to za EUTANZJA? Czyli świadomy i dobrowolny WYBÓR - decyzja o
SOBIE?
nie tędy droga, Panie Sławku...
nie mniej pozdrawiam