Dodaj do ulubionych

Poprosze o konstruktywna interpretacje

06.02.05, 21:39
Jak Panstwo rozumiecie te wypowiedz C Rice? Dla mnie jest to przejaw aktywnej
kampanii dyplomatycznej przygotowujacej grunt (i koalicje) pod miliatrna
napasc na Iran. Choc z drugiej strony zastrzegala sie ta "ebony-girl", ze
niby wojny z Iranem nie planuja. No ale czym jest ta ingerencja w wewnetrzne
sprawy tego kraju:
""I don't think anybody thinks that the unelected mullahs who run that regime
are a good thing for the Iranian people or for the region. I think our
European allies agree that the Iranian regime's human rights behavior and its
behavior toward its own population is something to be loathed."
Szerzenie nienawisci jako sztuka dla sztuki? Watpie.
Zalozmy przez sekunde, ze mentalnosc Arabow (Persow) jest inna od naszej. Nam
to tu Maorysowie wkolko do glowy wbijaja. Zalozmy wiec, ze Arabowie/Persowie
preferuja system przywodztwa duchowego 'namaszczonego odgornie' od sytemu
wladz obieranych w populistycznych wyborach. Jakie prawo ma nasza Ebony Rice,
azeby nam suberowac nienawisc do systemu, ktory jest nam obcy i w ktorym to
nie nam przychodzi zyc?
Obserwuj wątek
      • abe_ltd Re: nihil novi sub sole 06.02.05, 21:50
        Czy jest ktos kto by mogl mi to nawolywanie do nienawisci wobec Iraku i jego
        systemu politycznego uzasadnic moralnie?
        Osobiscie nie widze w tym zdaniu nic ponad slepa propagande nienawisci wobec
        czegos co jest nam Europejczykom kulturowo obce, czyli wobec islamu. Czy cos mi
        sie wymknelo? O to pytam.
          • yidele Re: Sorry, mialo byc nawolywanie do nienawisci 07.02.05, 04:05
            a jest o loathing, które oznacza bardziej odrazę, lecz co za różnica,
            nieprawdaz? To tak jakby czytac "Fear and Loathing In las vegas" jako "strach i
            nienawisc w las vegas".

            Tłumacząc zacytowany kawałek z natury

            "I don't think anybody thinks that the unelected mullahs who run that regime
            are a good thing for the Iranian people or for the region. I think our
            European allies agree that the Iranian regime's human rights behavior and its
            behavior toward its own population is something to be loathed."

            otrzymujemy:

            "Uwazam ze nikt nie mysli iz nie wybrabni mułłowie którzy kieruja ten reżym są
            czymś dobrym dla Iranczyków lub dla regionu. Myśle ze nasi europejscy sojusznicy
            zgadzaja sie ze stwierdzeniem iż względem praw ludzkich i własnej populacji
            Iranski rezym zachowuje się w sposób odrazający"

            Daleko tu od nawoływania do nienawisci, ale niewatpliwie jest to pierwsze salwo
            w wymianie ognia w której z pewnością nienawisci nie zbraknie.
          • abe_ltd Re: nihil novi sub sole 06.02.05, 21:55
            Wiem, ale spodziewalabym sie wiecej wysilku intelektualnego z ich strony jak
            zwracaja sie do Europejczykow. Do swoich redneckow moga walic
            najprymitywniejszym miesem, i oni to zjedza, ale Europejczykow tak latwo nie
            zlapiesz na demagogie z czasow kamienia lupanego.
            No ale coz, bycmoze za duzo oczekuje od ekipy Busha.
              • abe_ltd Re: nihil novi sub sole 06.02.05, 22:09
                No, jak pani Rice chce "odzyskac" wplywy w Iranie droga zabiegow
                dyplomatycznych (raczej niz militarna) to nienajlepiej zaczela nawolujac
                potencjalnych sojusznikow do przylaczenia sie w emocjonalnej krytyce (Loathing)
                tego co iranskie status quo soba reprezentuje. Chyba ona jednak na ten deser
                sobie nie zasluzyla ;)
                • xyz61 Re: nihil novi sub sole 06.02.05, 22:27
                  Pewnie zapomnialas, ze idea narodowa USA jest zawrocenie ewolucji wstecz? Czy pamietasz moze deklaracje typu: "Wbombimy Serbie w sredniowiecze", czy "Irak w wiek kamienia lupanego"? W ustach tej nadkobiety beda brzmialy az nader przekonywujaco!
                  • ghotir do xyz61 06.02.05, 23:43
                    ta idea nie jest idea narodowa usa a tylko idea pasa biblijnego manipulowanego
                    przez dynastie krzaczka.
                    o jakim zawroceniu ewolucji mowisz? nasi obecni wladcy nie wierza w ewolucje,
                    propaguja 'creationism' i armageddon (nie jestem pewny pisowni).
                      • ghotir do manny_ramirez 07.02.05, 19:31
                        'a co Ty rybaku nie wierzysz ze To Bog stworzyl czlowieka? wiec myslisz dzieki
                        malpie???:)))'.
                        mysle ze mysle dzieki ewolucji ale domyslam sie ze w obecnym religijnym klimacie
                        moja opinia jest odosobniona. jednak, uzurpuje sobie prawo do posiadania opinii.
                        dawno temu, ludzie sadzili, ze to co mysla to sa glosy bogow przemawiajacych do
                        nich... wracamy do dawnych czasow?
    • j-k Prosze bardzo, Abciu 06.02.05, 22:34
      Amerykanie operacji ladowej w Iranie nie planuja.
      Byc moze tylko naloty na instalacje atomowe, ale i o nie jest pewne.

      Ta wypowiedz oznacza, ni mniej ni wiecej, tylko zachete do obalenia rzadow
      mullow i obietnice, ze jak wybuchnie wojna domowa, to DOPIERO wteda Amerykanie
      wejda i popra jedna ze stron.

      CONDI dobrze wie, co mowi, gdyz mlodziez iranska chce obalenia rzadow mullow i
      demokracji.
      Prasa pisze o tym od wielu lat, tylko jak widac, Ty nie czytasz tego, co trzeba.
        • j-k nie uwazam... 06.02.05, 22:42
          jezeliby wojna domowa w Iranie wybuchla, studenci Iranscy, a nastawienie ich
          jest ostatnio mocno "wolnosciowe", chetnie z pomocy amerykanskiej skorzystaja,
          by po prostu przejac wladze i rozprawic sie z mullami.

          Amerykanie zas, Iran sami potem opuszcza i to z wielu powodow.
          po pierwsze - nie stac ich na jeszcze jedna okupacje.
          • j-k a niby dlaczego? 06.02.05, 22:48
            wladze (znienawidzona - a tacy sa mullowie w Iranie) obalac lubi kazdy.
            A brac wladze, tez kazdy lubi.

            Sugerujesz, ze studenci Iranscy powini sie bac, gdyz jak Amerykanie raz wejda,
            to beda sie szarogesic?

            Iran jest zbyt duzym i dosc jednolitym krajem, aby mozna bylo z nim tak
            bezceremonialnie, jak z Irakiem (podzielonym etnicznie i religijnie) postepowac
            • aaki a dlatego że 06.02.05, 22:52
              każda interwencja amerykańska skonsoliduje i pogodzi błyskawicznie zwolenników i przeciwników pańtwa teokratycznego
            • krystian71 Re: a niby dlaczego? 06.02.05, 22:56
              nie sadzisz ,ze to glupie -pozbyc sie swoich wlasnych wrogow sciagajac sobie na
              glowe obcego,rownie znienawidzonego a za to po stokroc silniejszego.
              Nie ludz sie co do nastrojow tzw ulicy.
              Ktoz to ambasade amerykanska miesiacami oblegal, nie studenci aby?
              Co Pahlawiemu zarzucano-nie aby zbytnie zblizenie do Ameryki,odejscie od
              korzeni , zdrade interesow narodowych

              Pewnie,ze wszystko da sie sprowokowac,znalesc grupke towarzyszy , ktorzy
              zaniepokojeni sytuacja zaprosza do pomocy obce mocarstwo.
              Tylko po co sie tu czarowac,jotka,to nie wyklady z podrecznika mlodego agitatora
              • j-k razisz nieznajomoscia Iranu. 06.02.05, 22:59
                25 lat temu wszyscy byli za mullami...

                po dwudziestu kilk latach ich rzadow, ludzie maja ich dosc...
                A wiem to od ZNAJOMYCH Presow...

                ale darujmy sobie z tym przekonywaniem.
                i pozostanmy kazdy przy swoim zdaniu.
                • krolowa_bona Re: razisz nieznajomoscia Iranu. 06.02.05, 23:03
                  No wlasnie. Nie przypuszcza ze twoi znajomi persowie zyja w Iranie. Rozmawiasz,
                  z grupa malkontetow na emigracji, ktorzy reprezentuja opozycje do status quo w
                  Iranie. Pytanie jest czy reprezentuja oni wiekszosc narodu iranskiego. I dare
                  say NO!
                  • j-k Re: razisz nieznajomoscia Iranu. 06.02.05, 23:08
                    ABciu uciekam juz...

                    ale tylko pytanie: co robisz na forum tej Gazety do Wychodka?

                    lecze, Ty moje dziewcze ploche, na forum gazet Leppera, czy PSL-u (Zielony
                    Sztandar, bodajze) - to jedyne partie w Polsce opowiadajace sie przeciw
                    Amerykanom i Polkom w Iraku.

                    Tam Cie bedzie milej i nie bedziesz musiala w kibelku uzywac niemilej Ci gazety.

                    bye.
                  • ghotir do krolowa_bona 07.02.05, 00:02
                    masz racje co do iranskiej emigracji. to gl. ludzie regimu pahlawi i ich
                    amerykanskie dzieci. jednak nie powinnismy ignorowac sily mlodziezy w iranie. ta
                    mlodziez stracila wielu przyjaciol w wojnie z irakiem i ma dosc rzadow kleru.
                    oni moga posluchac rice.
                • woywoy Re: razisz nieznajomoscia Iranu. Jasiu!! 06.02.05, 23:41
                  j-k napisał:

                  > 25 lat temu wszyscy byli za mullami...
                  >
                  > po dwudziestu kilk latach ich rzadow, ludzie maja ich dosc...
                  > A wiem to od ZNAJOMYCH Presow...
                  >
                  Jasiu ma olbrzymie znajomosci od Teheranu do Wladywostoku w jedna strone i do
                  Alaski w druga wiec wydaje sie Jemu ze niby cos wie,a wie tyle ze dzwonia tylko
                  nie wie bidula w ktorym kosciele.

                  Amerykanie juz raz obiecywali Kurdom pomoc kiedy powstana przeciw Sadamowi.
                  Czym to sie skonczylo -wiemy.Doradzy amerykanscy z CIA zdarzyli w pore
                  uciec,pomocy zadnej nie bylo a Sadam zrobil bigos.
                  Podobny scenariusz pomocy amerykanskiej zapowiada Jasiu-strateg dla Iranu.
                  Indokrynacja ludnosci Iranu przez islam jest ogromna i o zadnej formie
                  demokracji nalezy zapomniec.Mozna jedynie zamienic jednego mulle na drugiego-w
                  wykonaniu CIA przwdopodobnie gorszego.
                    • woywoy Re: razisz nieznajomoscia Iranu. Jasiu!! 07.02.05, 00:14
                      abe_ltd napisała:

                      > he he, na Bliskim Wschodzie nie szybko zapomna masakre Kurdow, ktorzy
                      powstali
                      > przeciw 'domoroslym tyranom' polegajac na obietnicach USA, ze "we will stand
                      by
                      >
                      > you". No i staneli, ale Z DALEKA

                      jasiu blazni sie coraz bardziej,sam sie dziwie co sie z nim dzieje.
                      Chce zeby pobudzic mlodziez!! iranska do powstania bo rozmawial ze znajomymi
                      Persami ktorzy az rwa sie zeby obalic obecny rzad mullow.Booooooooze co ten
                      facet wygaduje!!
                      Iran mial raz szanse stac sie panstwem w miare demokratycznym za Szaha i moze
                      by sie to udalo,zeby nie wlezli tam Amerykanie i wszystko jak zwykle spieprzyli.
                      • ghotir do woywoy 07.02.05, 00:53
                        zarzucasz abe_ltd nieznajomosc realiow iranu piszac: "Iran mial raz szanse stac
                        sie panstwem w miare demokratycznym za Szaha i moze by sie to udalo,zeby nie
                        wlezli tam Amerykanie i wszystko jak zwykle spieprzyli'. slyszalem ten tekst od
                        wielu uciekinierow z iranu chomeini'ego.
                        Prostuje, iran byl panstwem demokratycznym za wybranego w powszechnych wyborach
                        mussadeq'a (nie pamietam pisowni), ktorego amerykanie zastapili nie wybranym
                        pahlawi'm. amerykanie nie weszli do iranu za rzadow pahlawi, ale zainstalowali
                        te rzady. tak naprawde to iran byl panstwem demokratycznym dopoki amerykanie nie
                        zainstalowali pahlawi. pod rzadami tej marionetki iranczykom nie pozwolono na
                        demokracje (savak) co zaowocowalo rzadami religijnymi.
                        jak juz zarzucamy innym nieznajomosc faktow, sami powinnismy sie ich trzymac.
                      • j-k Re: razisz nieznajomoscia Iranu. 08.02.05, 03:41
                        Nie smiesz, dobry czlowieku. 2. nie mam na imie jasio...

                        Do wybuchu zbrojnej rewolucji w Iranie wzywa zdaje sie CONDI, a nie ja?
                        Potwierdzam tylko, ze w/g znanych mi iranskich emigrantow, wiekszosc iranskich
                        studentow i inteligencji w TEHERANIE, chce obalenia rzadow mullow.
                        Nic wiecej nie napisalem.
                        Czytaj uwazniej , amigo, o.k.?

            • ghotir Re: a niby dlaczego? 06.02.05, 23:57
              masz racje piszac: 'Iran jest zbyt duzym i dosc jednolitym krajem, aby mozna
              bylo z nim tak bezceremonialnie, jak z Irakiem (podzielonym etnicznie i
              religijnie) postepowac'. problem jednak polega na tym, ze administracja krzaczka
              cierpi na 'information deficit' (steven krasner, chwilowy doradca administracji;
              takze r. clarke).
              z drugiej strony, mlodziez iranska naprawde ma dosc rzadow kleru (iranscy
              studenci w kanadzie) i moze wybrac 'mniejsze zlo'.
      • krolowa_bona Re: Prosze bardzo, Abciu 06.02.05, 22:59
        a jak uzasadnia naloty w ramach niesienia pomocy Iranczykom wojujacym o
        demokracje???? Jedno z drugim nie idzie w parze.
        Wiem doskonale co C Rice mowi, czyli regularne brednie o niesieniu pomocy dla
        opozycji w razie zbrojnej rebellii. Przeciez Bush juz to wczesniej powiedzial w
        bardziej ogolnych slowach (czym wywolal zaniepokojenie w Chinach i Rosji).
        Ale mnie chodzi o to na jakich podstawach P Rice twierdzi autorytatywnie, ze
        Iranczykom ich obecny system nie odpowiada - mowie o WIEKSZOSCI iranczykow, a
        nie paru pacynkach iranskiej opozycji na emigracji w US czy UK.
        Mnie sie wydaje, ze Iranczycy zyja w systemi ktory odpowiada ich mentalnosci,
        wartosciom i kulturze. Kto pania Rice prosil o uszczesliwianie ich naszymi
        wartosciami, i to poprzez poprzednie szerzenie nienawisci do tego co Iran soba
        reprezentuje?
        • j-k Re: Prosze bardzo, Abciu 06.02.05, 23:02
          No tu mozna dyskutowac, ABE...
          Ja mam znajomych Persow. Twierdza oni, ze ludnosc Teheranu ich poprze
          w obaleniu mullow...
          A nawet jak na prowincji mullowie ciesza sie nadal powazaniem,
          to liczy sie stolica... Wladze przejmuje sie w STOLICY.

          bye.

          musze znikac.
          • krolowa_bona Re: Prosze bardzo, Abciu 06.02.05, 23:38
            Mylisz sie. W spoleczenstwach islamskich stolica niekoniecznie jest
            reprezentatywna dla nastrojow calego kraju. Wrecz przeciwnie - stolica jest
            widziana jako ekstrawagancka elita.
            Ja wciaz jednak nie rozumiem jak US uzasadni Iranczykom bombardowanie ich
            systemu obronnego (czy go nazwiesz arsenalem jadrowym czy nie to jest to jednak
            system obronny Iranu podyktowany warunkami w regionie, ie Izrael potencjal
            jadrowy) a jednoczesnie okazywanie im troski i pomocy w udemokratycznieniu i
            przyjeciu Iranu do spolecznosci miedzynarodowej na pozycji partnera a nie
            wroga. Kupy sie to nie trzyma.
        • cock_zajaca Re: Prosze bardzo, Abciu 06.02.05, 23:05
          co ma byc to bedzie,za glupia jestes na wtracanie sie w zapalne sprawy polityki
          miedzynarodowej,na razie mr.Bush ma wszystko w nosie i bedzie walil
          wszystkich ,ktorzy mu okoniem stana .Wiesz dlaczego? Niczym nie
          ryzykuje,prezydentem USA mozna byc nie dluzej ,anizeli 2 kadencje,poniala pani
          niemilosierna krolowa z pamperem miedzy dupcia i krzeselkiem komputerowym?
        • ghotir do krolowa_bona 07.02.05, 00:14
          piszesz: "a jak uzasadnia naloty w ramach niesienia pomocy Iranczykom wojujacym
          o demokracje???? Jedno z drugim nie idzie w parze". nie wiem o czym mowisz, ale
          domyslam sie, ze chodzi Ci o niespojnosc amerykanskich deklaracji i akcji. kilka
          wypowiedzi na tym forum nawiazalo do tej niespojnosci
          problem polega na tym, ze myslenie ideologiczne nie jest mysleniem logicznym,
          wrecz przeciwnie. stany daja ideologie i obiecuja wsparcie; to moze byc
          wystarczajace dla wielu mlodych ludzi w iranie, wnoszac z tego co mowia ich
          koledzy studiujacy w kanadzie...
          co do podstaw twierdzen rice, nie istnieja racjonalne podstawy poza jedna: sila.
          • abe_ltd Ghotir (to ja, krolowa) odpowiadam 07.02.05, 00:26
            Chyba nie doceniasz mlodziezy iranskiej (a mam na mysli, studentow i
            inteligencje). Naiwnosc jest wprawdze wyznacznikiem mlodosci, ale wydaje mi
            sie, ze caly Swiat (wlacznie z mlodzieza iranska) widzi motywy i skutki
            Amerykanskiej "pomocy" w przeroznych zakatkach tej planety. Ta mlodziez jest
            pomna efektow przyobiecanej ale nie dotrzymanej pomocy US dla Kurdow w Iraku
            pare lat temu. Ta mlodziez jest swiadoma pomocy US dla ludu sasiedniego Iraku,
            gdzie w celu pomocy temu ludowi w celu obalania 'tyrana' US nalozylo 10-letnie
            sankcje (ktore zaglodzily duzy ulamek tego ludu na smierc), po czym najechalo
            ich kraj niszczac infrastrukture, property, i cofajac ich rozwoj (tak jak w
            Afganistanie)do epoki kamienia lupanego. Mlodziez iranska chyba dobrze zdaje
            sobie sprawe ze zaproszenie US do Iranu w celu obalenia obecnego rzadu nie
            skonczy sie na krotkotrwalej wizycie, ale na przejeciu kontroli wojskowej,
            politycznej i zagarnieciu potencjalu ekonomicznego Iranu na pare dobrych lat.
            To byloby polityczne samobojstwo, i mlodziez iranska musi zdawac sobie z tego
            sprawe skore jeszcze nie odpowiedziala na apel Busha (ponowiony teraz przez
            Ebony Rice).
            Kto to 'zaprosil' Krzyzakow aby pomogli w nawracaniu pogan? Mam nadzieje, ze
            mlodziez iranska ma dojrzalych doradcow.
            • ghotir Re: Ghotir (to ja, krolowa) odpowiadam 07.02.05, 00:42
              zgadzam sie ze wszystkimi punktami Twojej wypowiedzi, poza wnioskiem.
              oczywiscie, ze wielu mlodych ludzi w iranie rozumuje logicznie, jednak wielu z
              nich rozumuje ideologicznie (przekonalem sie o tym rozmawiajac z iranskimi
              studentami w kanadzie). na dodatek, ja tez bylem mlody i glupi kiedy w polsce
              szalala solidarnosc. logiczne argumenty nie przemawiaja do wielu z iranskich
              studentow (tych z ktorymi ja mam do czynienia) i nie przemawialy do mnie kiedy
              pracowalem w polsce za amerykanskie pieniadze.
              na dodatek, jak powiedzialem wczesniej, wyglada na to ze pentagon wysyla swoich
              agentow do iranu. osobiste kontakty maja duze znaczenie, znowu, to jest moja
              osobista refleksja.
              w sumie, zgadzam sie z Twoimi argumentami ogolnie, ale nie w kwestii
              odzialywania amerykanskiej propagandy na wielu mlodych ludzi w iranie. jednak
              jestem optymista: mam nadzieje ze nie mam racji.
              ps. brak odpowiedzi mlodziezy na apel krzaczka moze wynikac ze slabosci jego
              apelu albo z sily rzadu iranskiego. przyszlosc pokaze...
      • ghotir do j-k 06.02.05, 23:50
        te wypowiedz ustawilbym w kontekscie tego co wiemy o tajnych operacjach
        pentagonu. otoz pentagon wysyla 'undercover' agentow do iranu aby wybadali gdzie
        znajduja sie iranskie instalacje militarne, wlacznie z atamowymi. jakkolwiek, na
        razie, zadaniem takich agentow jest wywiad, nie wyklucza sie ich udzialu w
        aktywnych akcjach przeciwko rzadowi iranu.
        jezeli to jest prawidlowa informacja, a dziennikarz ktory ja ujawnil jest starym
        wyjadaczem i ujawnil juz wiele skandali, poczynajac od wietnamu, to wypowiedz
        rice jest zacheta dla mlodziezy iranskiej aby udzielala aktywnego wsparcia
        agentom pentagonu.
    • ghotir Re: Poprosze o konstruktywna interpretacje 06.02.05, 23:37
      zgadzam sie ze rice, lub krzaczek, nie powinni mieszac sie w sprawy wewnetrzne
      iranu. mam jednak mieszany komentarz o tych sprawach wewnetrznych (nie tylko
      iranu). (1) jezeli przyjmiemy ze wladza pochodzi od obywateli (rewolucja
      amerykanska i francuska) a wiekszosc obywateli zyczy sobie rzadow religijnych,
      to powinnismy pogodzic sie z wola wiekszosci. Wtedy jednak pojawia sie problem
      (2) wolnosci religijnych obywateli (nie kazdy musi byc wyznawca tej samej
      religii) i zrodla wladzy (jezeli wladza pochodzi od boga, wiec nastepne wybory
      powszechne sa nie potrzebne). Moze mi tu ktos pomoc?
        • ghotir do manny_ramirez 07.02.05, 03:08
          'wiec moze jednak warto poprzec tego krzaczka?' nie, usa wlasnie samo wyrzeka
          sie demokracji w imie wartosci religijnych dynastii krzaczka manipulujacej pasem
          biblijnym. probowalem sklonic do reflekcji, nie do popierania ortodoksji
          (domyslam sie ze zartowales).
          • manny_ramirez do ghotir 08.02.05, 15:08
            1.nie, usa wlasnie samo wyrzeka
            > sie demokracji w imie wartosci religijnych dynastii krzaczka manipulujacej
            pase
            > m
            > biblijnym. = przyznaje uczciwie ze jakos nie widze tego wyrzekania sie
            demokracji w imie wartosci religijnych. Chyba ze sam fakt bycia wedlug Pana to
            dowod anty-demokratyzmu

            2. Chcialem zareagowac tutaj tez na pewne wypowiedzi Pana o Iraku. Chodzi o te
            dyskusje w ktorej sugeruje Pan ze powinno sie zostawic rzad Husejna a krytykuje
            USA za imperializm i kwestionuje sukces wyborow w Iraku.
            Otoz ja moge zrozumiec opozycje do interwencji USA w Iraku, Jednak wydaje mi
            sie ze dla nas, ludzi pochodzacy z podobnego kregu kulturalnego chyba jest
            jasne, ze demokracja ze wszystkimi jej wadami, jest ciagle lepsza niz
            jakikolwiek system "zamordyzmu". Odsuwajac na bok kwestie legalnosci czy tez
            moralnosci amerykanskiej interwencji w Iraku chyba w sytuacji kiedy ten kraj
            moze miec szanse demokracji to chyba powinnysmy z tego sie cieszyc i popierac.
            A juz kompletnie nie rozumiem ludzi ktorzy krytykujac amerykanska interwencje w
            Iraku za imperializm w imie wlasnie humanitarianizmu, legalnosci,
            sprawiedliwosci jednoczesnie bronia zbrodniczego rezimu Sadama i probuja jak
            najbardziej zdeprecjonowac mozliwy sukces wyborczy w iraku. Dla mnie nie ma to
            sensu: w imie sprawiedliwosci bronic zamordyzmu a nie popierac demokracji. Dla
            mneie to sprowadza sie po prostu do barku logiki spowodowanej chorobliwym anty-
            amerykanizmem. A juz szczegolnie nie rozumiem takich slow z ust ludzi ktorzy
            wlasnie z demokratow sie uwazaja. ja uwazam ze dzis kazdy demokrata powienien
            sie cieszyc z tego co sie stalo w Iraku i wlasnie miec nadzieje ze to sukces
            prawdziwy.

            Przeczytalem cos na jednym blogu co mnie bardzo zastanowilo:
            W Palystynie wybory zostaly zbojkotowane przez Hamas i jego zwolennicy byli
            zastraszeni aby w wyborach udzialu nie brac. jednak zwyciestwo Abbasa przy 60
            procentowej frekwencji i zdobyciu 60% glosow jest przez nikogo nie kwestionowane

            W iraku tez jedna grupa ludnosci nie poszla do wyborow ale frekwencja takze
            wynosila 60 procent i zwyciezcy zdobeda porawdopodobnie miazdzaca ilosc glosow.
            W dodatku sa to ludzie uwazani za "niemilych" tak zwanym okupantom. Wiec
            dlaczego tu sie te wybory kwestionuje??

            Powtarzam sie ale dla mnie to ma nic wspolnego ze sprawiedliwoscia, anty-
            imperializmem czy jakimikolwiek pozytywnymi pobudkami tylko jest
            odzwierciedleniem skrajnego anty-amerykanizmu i anty-buszewizmu opartym
            bardziej na "religijnym" zacietrzewieniu niz jakiekolwiek logice
            • ghotir do manny_ramirez 08.02.05, 19:29
              (1) ja widze wyrzekanie sie demokracji w stanach. tak naprawde to tu nigdy nie
              bylo demokracji (system republikanski to rzady pewnej grupy ludzi, nie
              wszystkich obywateli). jednak do niedawna jakies pozory demokracji istnialy.
              teraz te nedzne resztki sa niszczone. to jest moja opinia, mozna sie z nia
              zgadzac lub nie.
              (2) pisze Pan: Chodzi o te dyskusje w ktorej sugeruje Pan ze powinno sie
              zostawic rzad Husejna a krytykuje USA za imperializm i kwestionuje sukces
              wyborow w Iraku'.
              nie sugeruje, ze nalezalo zostawic tego dyktatora przy wladzy. nie mam zadnych
              watpliwosci, ze byl to zbrodniczy system. jednak jestem moralnie oburzony
              glodzeniem obywateli iraku przy pomocy embarga ekonomicznego, celowym
              niszczeniem infrastruktury tego kraju a w koncu atakiem na rozbrojony irak w
              imie obrony stanow. kiedy okazalo sie ze ta obrona nie byla potrzebna (fantom
              bmr) powrocono do idei obrony irakijczykow od hussajna. przyczyny napasci stanow
              na irak sa co najmniej watpliwe moralnie i tylko to probowalem powiedziec na
              forum. probuje takze powiedziec, ze stany zastapily rodzimy zbrodniczy system
              wlasnym moralnie podejrzanym systemem (abu ghraib to tylko wierzcholek gory
              lodowej, dlaczego zniszczono felluja, dlaczego nie odbudowuje sie miejskiej
              infrastruktury, dlaczego iraccy naukowcy od bmr wciaz gnija w wiezieniach
              pomimo, ze bmr zostala oficjalnie ogloszona fantomem?).
              owszem, krytykuje stany za imperializm. imperializm jest faktem i nawet doradcy
              krzaczka to przyznaja w swoich publikacjach. mozemy to lubic lub nie. ja nie
              lubie i, znowu, to jest tylko moja opinia.
              trudno nie kwestionowac 'sukcesu wyborczego' w iraku; pisalem o przyczynach
              wczesniej. tutaj dodam, ze nie wiem czy Pan zdaje sobie sprawe z tego, ze
              amerykanie wykluczyli z prawa do udzialu w wyborach wiele ugrupowan
              politycznych. na dodatek sunnici sami sie wykluczyli. wyborcom pozostal wybor
              miedzy jednym a drugim bandyta (ten bandyta to z blogow mieszkancow bagdadu).
              gdzie tu sukces?
              nic nie wiem o moim anty-amerykanizmie. bardzo podobaja mi sie obie ameryki. z
              kolei nie lubie rzadow krzaczka. jezeli jestem anty to tylko anty-krzaczkowi,
              nie anty-ameryce. ta postawa wynika z moralnego oburzenia wobec polityki
              krzaczka w kraju tak samo jak na swiecie. mozna sie z moja postawa zgadzac lub
              nie. jednak nie mozna mi zarzucic braku logiki (moje podejscie jest wewnetrznie
              spojne) lub uczciwosci (uczciwie informuje o moich 'biases').
              • manny_ramirez do ghotir 08.02.05, 19:53
                Chcialem podziekowac za rzeczowy post bez osobistych atakow na ktore tutak
                czesto sie narazam. Wdalem sie niepotrzebnie w dyskusje na innym watku i zajela
                ona mi duzo wiecej czasu niz chcialem. Odpowiem Panu przez email raczej jutro w
                obu sprawach tej i lewicy/prawica
                Pozdrowienia
                • i-love-2-ski Re: do ghotir 08.02.05, 19:57
                  manny_ramirez napisał:

                  > Chcialem podziekowac za rzeczowy post bez osobistych atakow na ktore tutak
                  > czesto sie narazam. Wdalem sie niepotrzebnie w dyskusje na innym watku i zajela
                  >
                  > ona mi duzo wiecej czasu niz chcialem. Odpowiem Panu przez email raczej jutro w
                  >
                  > obu sprawach tej i lewicy/prawica
                  > Pozdrowienia
                  no poor baby, na drugi raz nie powtarzaj tego bledu, a jak powtorzysz to nie
                  narzekaj i nie opowiadaj swiatu jakis biedny, bo jeszcze na prawde pomyslimy zes
                  z becika nie wyrosl.
                  • manny_ramirez Re: do ghotir 08.02.05, 20:00
                    znaczy to ze jestem pro-Izrael to jest blad tak? Rachelko przepraszam ale masz
                    moralnosc Kalego. Znaczy jak ja napisze pro-Izrael to Ty masz prawo na mnie sie
                    wyzywac, ale jak ja smiem Ciebie skrytykowac za obrone terrorystow to jestem
                    egocentrykiem i nie znoszacym sprzeciwu tak?

                    A swoja droga jak amsz czas pisac do fredzia i teraz znow do mnie to moze
                    odpowiesz na me pytanie o USS Cole?
                    • i-love-2-ski Re: do ghotir 08.02.05, 20:04
                      manny_ramirez napisał:

                      > znaczy to ze jestem pro-Izrael to jest blad tak? Rachelko przepraszam ale masz
                      > moralnosc Kalego. Znaczy jak ja napisze pro-Izrael to Ty masz prawo na mnie sie
                      >
                      > wyzywac, ale jak ja smiem Ciebie skrytykowac za obrone terrorystow to jestem
                      > egocentrykiem i nie znoszacym sprzeciwu tak?
                      >
                      > A swoja droga jak amsz czas pisac do fredzia i teraz znow do mnie to moze
                      > odpowiesz na me pytanie o USS Cole?
                      nie wykrecaj kota ogonem chytrusku. najpierw trajkoczesz godzinami,potem nie
                      odpisujesz na zadane pytania przeinaczajac sens rozmowy,teraz sie skarzysz jakis
                      to bohater ,ze tyle rozmawiales niepotrzebnie a potem jeszcze ciemnote na temat
                      Izraela tutaj chcesz sprzedac.to nie na temat i bez jekow,a jak jeczysz to
                      bedziesz becikowcem.
                      • manny_ramirez Re: do ghotir 08.02.05, 20:06
                        Rachelko ja z Toba juz wiecej nie rozmawiam nie pisz na moje posty bo to juz
                        wstyd wszystkiego zebys Ty zarzucala mi to co sama caly dzien dzisiaj robisz
                        ADIOS!!!!!
                        • i-love-2-ski Re: do ghotir 08.02.05, 20:07
                          manny_ramirez napisał:

                          > Rachelko ja z Toba juz wiecej nie rozmawiam nie pisz na moje posty bo to juz
                          > wstyd wszystkiego zebys Ty zarzucala mi to co sama caly dzien dzisiaj robisz
                          > ADIOS!!!!!

                          ok bo bujac to my manius ale nie nas. adios
      • krolowa_bona Re: Poprosze o konstruktywna interpretacje 06.02.05, 23:47
        Mysle ze zalozenie ze "wladza pochodzi od obywateli" nie jest uzasadnione w
        warunkach cywilizacji islamskich na ich obecnym etapie. Zreszta niekoniecznie
        odnosi sie to do naszych wlasnych systemow politycznych bo jak wyjasnic ze
        zrodlem wladzy krolowej ANglii czy Papieza jest wola obywateli?
        Jesli wiec przestaniemy uznawac (1) za absolutnie podstawowy warunek
        zaistnienia akceptowalnego w spolecznosci miedzynarodowej panstwa, to kwestia
        uzsadniania wyborow powszechnych odpada, i uznanie panstw gdzie wladza pochodzi
        od Boga (przy 'tacit consensu' wiekszosci obywateli)nie rodzi dylematow.
        Popatrz na Tybet i zrodla wladzy Dalaj Lamy - czy ktos probuje narzucic im
        DEMOKRACJE na naszych zasadach?!
        • manny_ramirez Re: Poprosze o konstruktywna interpretacje 06.02.05, 23:51
          uznanie panstw gdzie wladza pochodzi
          od Boga (przy 'tacit consensu' wiekszosci obywateli)nie rodzi dylematow. ==ABE
          przeciez sama sobie tutaj przeczysz, jak panstwa gdzie wladza pochodzi od boga
          Ci nie przeszkadzaja, to dlaczego przeszkadza Ci to ze Ameryka rzadzi prezydent
          obrany przez "religijna" wiekszosc?
          • abe_ltd Re: Poprosze o konstruktywna interpretacje 06.02.05, 23:57
            Wydawalo mi sie ze US sprzedaje sie jako panstwo swieckie dumne z jego wielo-
            narodowosci, wielo-rasowosci, wielo-religijnosci, no i wogole...
            Jak moze wiec jedna grupa religijna zadac konotroli na innymi?
            Natomiast Iran to homogeniczne religijne spoleczenstwo - tam mozna mowic o
            Bozych zrodlach wladzy przy consensusie znakomitej wiekszosci obywateli.
            • manny_ramirez Re: Poprosze o konstruktywna interpretacje 07.02.05, 00:01
              no tak ale jezeli dyskutujemy tutaj o systemach politycznych to w demokracji
              rzadzi wiekszosc. jak wiekszosc obiera ten kurs to czemu to krytykujesz? wielo-
              narodowosc i wielo-kulturowosc to nie sytem polityczny

              widzisz wlasnie o to mi chodzi, tak naprawde sama sobie przeczysz, tu nie
              chodzi Tobie o zadne uznawanie racji kazdego panstwa do samostanowienia tylko
              po prostu o zwykly anty-amerykanizm i to wsio

              • abe_ltd Re: Poprosze o konstruktywna interpretacje 07.02.05, 00:34
                WIekszosc obrala jaki kurs? Ja nie krytykuje prawa wiekszosci do obrania
                jakiegokolwiek kursu, natomiast zastanawiam sie, czy ci ktorzy te wiekszosc
                maja reprezentowac, tak naprawde trzymaja sie tego kursu.
                Swieckosc panstwa jest systemem politycznym, ba podstawa systemu politycznego
                nawet. Tak jak jest nia stawianie czy to Bibli, czy Koranu, czy Nauk Buddy jako
                podstaw panstwowosci. Panstwo to po prostu organizacja ludzi - na jakich
                podstawach sie ci ludzie ogranizuja to juz ich sprawa. Dlaczego ktos inny ma im
                narzucac co on uwaza za lepsze?
                Antyamerykanizm, antysemitizm - juz mi to uszami wychodzi. Ja krytykuje
                okreslone zachowania okreslonych panstw. W tej chwili Izrael and USA odbiegaja
                od moich standardow przyzwoitosci, wiec ich krytykuje, co nie oznacza ze mam
                cos przeciwko jakiemus tam Zydowi z telavivu czy Amerykaninowi z NOwego Yorku.
            • mia-hamm Re: Poprosze o konstruktywna interpretacje 07.02.05, 00:04
              abe_ltd napisała:

              > Wydawalo mi sie ze US sprzedaje sie jako panstwo swieckie dumne z jego wielo-
              > narodowosci, wielo-rasowosci, wielo-religijnosci, no i wogole...
              > Jak moze wiec jedna grupa religijna zadac konotroli na innymi?
              > Natomiast Iran to homogeniczne religijne spoleczenstwo - tam mozna mowic o
              > Bozych zrodlach wladzy przy consensusie znakomitej wiekszosci obywateli.
              tak na papierze to wygladamy wspaniale,dopoki ktos nie zaczyna kwestionowac tych co rzadza i ich
              pieskow.zaraz lece abe,ale to wstyd,ze mamy taka dwulicowosc w naszej polityce,typowe prawo
              kallego.pozdr.
                • yidele Re: Poprosze o konstruktywna interpretacje 07.02.05, 04:45
                  Double standard? Coz, spojzmy na Irackie wybory - okrzyczane przez cały prawie
                  swiat jako z góry sfałszowane, a okazuje się że jednak szyicka większosc jakos
                  wygrała....czyli ze jednak Nie oszukane. A teraz poszukaj sobie jakichkolwiek
                  "sprostowań" nt. Juz skonczyłes/las? I coż tedy było powodem apriori zalozenia
                  iz MUSZĄ byc sfałszowane? wizyta Św. Mikołaja? Po prostu uprzedzenie
                  anty-amerykanskie, czyli antyamerykanizm i paranoja.

                  Co do jednolitego poparcia Iranczyków dla bezwzględnej władzy Ayatollahów, tez
                  nie bądzmy tacy pewni, bo wielu Iranczyków których spotkalem na zachodzie nic z
                  patologią-teologią wspolnego miec nie chciało, a juz szczególnie kiedy
                  opowiadali o wojnie Iracko-Iranskiej czy normalnej swobodzie jaką ludzie
                  wyzwoleni z swiata cenzury, policji politycznej i policji religijnej czuli na
                  zachodzie.

                  W społeczeństwie okrutników i niewolników tortury i niewolnictwo są powszechne,
                  ale to nie znaczy ze swiat jako taki powinien to tolerować, i nie mówie tu o
                  jakiś arbitralnych standardach moralnych opartych o np. Koran, sunnę czy
                  halucynacje Alego ale o to ze jak kogos kopia czy gwałcą to boli, czyli ze kopac
                  ani gwałcić nie powinni. period, jak to amerykanie mówia.

                  W czasie swego panowania Hitler był niezmiernie popularnym przywódca, jak tez i
                  Stalin czy Mao - niezaleznie od tego ----powiedzmy sobie "relatywizmu
                  historycznego"---
    • yidele Re: Poprosze o konstruktywna interpretacje 07.02.05, 00:41
      Pierwsza konstruktywna interpretacja:

      W mej opinii jest to niewatpliwie preludium do kampanii na Iran. Iran i Syria są
      oczywistymi celami dla tych którzy chca opanować złoza ropy naftowej, ale w
      wypadku Iranu przynajmniej ( jak i wypadku Iraku czy syrii) nie trzeba się
      specjalnie wysilac z propagandą, bo ohyda i moralny upadek obydwu tych ustrojów
      woła o pomstę od wielu lat, ale nijak sie ma to do takich karkołomnych pseduo-
      argu-męntów jakie ty promulgujesz w swojej tendencyjnej pseudo-pytance.

      Czegóż tedy chcesz?

      >" Zalozmy przez sekunde, ze mentalnosc Arabow (Persow) jest inna od naszej. Nam
      > to tu Maorysowie wkolko do glowy wbijaja. Zalozmy wiec, ze Arabowie/Persowie
      > preferuja system przywodztwa duchowego 'namaszczonego odgornie' od sytemu
      > wladz obieranych w populistycznych wyborach."

      Ok. załozone. Przy okazji, załóżmy tez ze kobiety nie maja duszy ani zadnych
      praw a mordercy sa bezkarni jesli tylko powiedza iz zabili z honoru. Dodajmy
      jeszcze policje religijną która rozstrzeliwuje bez wyroku, setki tysięcy jesli
      nie miliony wymordowanych innowierców, cenzure prasy i ambicje nuklearne i nagle
      podstawowym pytaniem staje sie "dlaczego mamy im pozwolic na to" zamiast
      "dlaczego mamy cokolwiek robic". No i jeszcze możnaby zalozyc że Arabowie i
      Persowie to to samo, ze istnieje coś co mozna zwać "mentalnoscią" oraz że jakoś
      auto-magicznie ludzie lubią życ w strachu będąc co rusz terroryzowani i gwałceni
      przez swych przez allaha pomazanych władców. Taaak ---załozyc mozna wszystko,
      ja np. zakładam ze jesteś samolubnym idiotą który w dodatku do braku
      jakiejkolwiek znajomosci historii nie rozumie języka angielskiego ANI np. farsi
      czy arabskiego, bo gdybys je rozumiał to wiedziałbys iz w całej swej historii
      ani arabowie ani persowie ( zupełnie inne grupy etniczne, bęcwale)nie mieli
      okazji porównac tych systemów w domu, zas ci ktorzy mieli taką okazje zostaja
      tam gdzie szyickiego wariactwa nie ma...i oczywiscie nie pierd01iłbys jak pijany
      we mgle.

      >"Jakie prawo ma nasza Ebony Rice,
      > azeby nam suberowac nienawisc do systemu, ktory jest nam obcy i w ktorym to
      > nie nam przychodzi zyc?..."

      Jakie prawo ma Ebony Rice? W systemach populistycznych takie samo jak ty -
      czyli siłą swego argumentu może - lub ma prawo - usiłować cię przekonać o
      słuszności swoich racji. Jest to oczywiscie bardziej skoplikowane od np.
      ogłoszenia Jihadu w imię Boskie, deklaracji Fatwy, klątwy czy wyroku
      rozładowującej trójki i innych bardziej "bezposrednich" metod, i ma wszystkie
      przypadłosci systemów populistycznych - tzn. mozesz sie z nią nie zgadzać.

      Czy aby mrs Rice sugeruje nam nienawisc? Mrs Rice pisze o swoich
      przekonaniach nt. opinii euro aliantów co do karygodnego i haniebnego stosunku
      mułłów wobec swoich podopiecznych, łamania praw człowieka także wobec własnej
      populacji. Po krótce, Pani Rice pisze o tym co Ona mysli nt. tego co My myslimy
      nt. perskich teokratów. I w moim wypadku przynajmniej ma ona racje, choć
      uzywanie słowa loathing oznacza w tym konteksci bardziej odrazę niz nienawiśc,
      którą apropos sam szerzysz swoją tendencyjną interpretacją.


      "... systemu, ktory jest nam obcy i w ktorym to nie nam przychodzi zyc?"

      Czy aby jest nam ten system obcy? Ja mysle że nie, głónie dlatego ze teokracja w
      wydaniu marksistowsko-leninowskim jest nam jednak znana, a miliony jej ofiar do
      dzis czekają na rozliczenie sie z przeszłoscią. Tak. Polacy wiedzą co to jest
      zyc w systemie absolutnej władzy gdzie tylko jeden punjkt widzenia ma rację
      bytu, aczkolwiek na całe nasze szczęscie komunizm nigdy nie wykształcił
      odpowienika szariatu... Ale do zeczy. W chwili obecnej, jeszcze raz dzieki Bogu,
      w europie Islam nie panuje. Podobnie jak nie panuje w europie septucemia,
      czarna smierc czy trąd. Jezeli chcemy aby patologia teoktracji nie przerzuciła
      sie na nasze ziemie musimy z nią walczyc i usunać centra zakaźne lub conajmniej
      zamknąć je w kwarantannie, zaś walka z wahabickim Islamem czy szyicką manią
      samookaleczenia to jedyny sposób na powstrzymanie ich wpływów;

      Dodam jeszcze ze udawanie iz to co sie dzieje na b. wschodzie na nie obchodzi to
      głupota tak piramidalna ze pozwolę ci ją zrewidowac samemu nastepnym razem
      kiedy kupujesz paliwo.





      • abe_ltd Re: Poprosze o konstruktywna interpretacje 07.02.05, 00:54
        Czy ty kiedykolwiek zyles w krajach zamieszkalych przez ludzi o odmiennej od
        Ciebie religii, mentalnosci, etapie rozwoju swiadomosci politycznej,
        etnicznosci?
        Czy wiesz, ze w wiekszosc krajow afrykanskich i innych skolonizowanych obszarow
        tej planety, nasze (zachodnio-chrzescijanskie) wartosci nie sa akceptowane i
        zupelnie sie nie sprawdzaja?
        Czy wiesz, ze co dla ciebie jest niemoralne dla nich jest podstawa moralnosci i
        tylko ich naturalny, ewolucyjny rozwoj pozwoli im dotrzec kiedys (MOZE!!!) do
        jakiegos punkty stycznosci z twoja moralnoscia?
        Czy dogmatyka jest twoja profesja?
        Czy wierzysz w relatywizm - szczegolnie czegos takiego jako moralnosc?
        Czy wiesz, ze prawo jest relatywne z zalozenia?
        Za kogo sie masz, ze mozesz nie tyle oceniac (bo to kazdemu wolno) ale zmieniac
        cudzy system wartosci i praw?
        Roznicy miedzy Persami a Arabami nie musisz mi naswieltac inwektywami. Znam
        roznice historyczne bardzo dobrze. Znam "persow" ktore te roznice uporczywie
        podkreslaja. Znam tez realia, w ktorych w zwiazku ze wspolnota religijna i
        geograficzna, blizej Persowi do Araba niz do Ciebie.
        Przemawia przez ciebie (w koncowce twojego postu) kompleks po-komunistyczny. To
        jest dosyc czeste zjawisko. Sprobuj zrzucic z siebie "jarzmo komuny" i ujrzec
        swiat w swietle wolnoc tomku w swoim domku.
        • yidele Re: Poprosze o konstruktywna interpretacje 07.02.05, 02:18
          smieszny jesteś, smutny błaznie. Z inwektywami czy bez, blizej arabowi do mnie
          niż do persa bo ja semitą jestem a Pers nie, zas arabski i hebrajski sa blizsze
          niz farsi i dowolny semicki język. Co do tzw. "mentalności" to miałem okazje
          mieszkac w wielu miejscach gdzie tzw. Judeo-Chrzescijanska etyka znaczy tyle co
          o kant dupy potłuc i KAZDE moje obcowanie z kulturami innymi niz
          łacinsko-grecko-żydowsko-europe jska nieuchronnie potwierdza moje przekonanie o
          wyższosci tej ostatniej, co jednak nie zmienia faktu iz Arab, Pers czy Makumba
          to tacy sami ludzie posiadający te same podstawowe potrzeby i prawa naturalne co
          my. Co za tym idzie, twierdzenie iz powinnismy im pozwolić "wyewoluowac" do
          naszego "poziomu" jest moralnie ohydne i zasdniczo niezgodne z tezą iz ludzie to
          ludzie, niezaleznie od tego gdzie i kiedy się rodzili. Dlaczegóż to? ano
          dlatego ze twoja teoria robi z nich podludzi tylko dlatego ze są zmuszeni zyc
          pod innym systemem socjo-politycznym, a elityzm i rasizm jaki z twojego
          "oswieconego" pobłazania dla nich zionie jest przykładem ignorancji która juz
          zresztą się pochwaliłeś prawiąc duby smalone o tym czego pani Rice nie powiedziała.

          Relatywizm moralny - czyli tak naprawdę Marksistowsko-leninowski spadek po Heglu
          i jego dialektyce natury to nic innego tylko słodkie pierdzenie w ucho dla tych
          którzy nie pojmują że moralnosc, dowolna moralność, musi się odnosic do
          rzeczywistych potrzeb i natury ludzkiej, te zas są konstans od naszego
          pojawienia sie na tej ziemi, i żadna mgliscie zdefiniowana "mentalność" nic przy
          nich nie znaczy. Wiem iz to trudno tobie zrozumieć, ale morderstwo zawsze i
          wszedzie jest złem. niewola jest złem. okrucienstwo jest złem. umyslne zadawanie
          innym bólu jest zlem a przez to KAZDY system ktory te zeczy aprobuje czy nawet
          ignoruje jest w jakieś mierze zły.

          Mówiąc tedy o złych systemach, okrutni hiszpanie w swej bezprawnej konwiscie
          nowego swiata byli moralnie lepsi od "sprawiedliwych" indian którzy regularnie
          wycinali zywe serca z piersi ofiar czy głodzili dzieci na smierc aby kukurydza
          im obrodziła. Brytyjscy żołnierze wyrzynajac w pien kultystów Kali ( thugge)
          byli wymiernie lepsi od ludzi dla których morderstwo nieznajomego na drodze było
          religijnym obowiązkiem, bo dzieki własnie tym złym hiszpanom i złym
          brytyjczykom mord niewinych był powstrzymywany. Amerykanscy, Brytyjscy i Polscy
          żolnierze niosący smierc, równouprawnienie i prawa wyborcze są wymiernie lepsi
          od mujihadeen którzy walczą o to aby Irak był panstwem islamskim ( faktycznie w
          wiekszosci walcza o wladzę i bezkarnosc), bo panstwo islamskie z definicji jest
          miejscem gdzie wolnosc sumienia, prawa wyborcze, równouprawnienie czy prawo do
          egzystencji wolnej od strachu to koncepcje nie majace racji bytu.

          Otoż, wyobraz sobie, każda pojedyncza tylko z tych koncepcji jest warta zycia
          WSZYSTKICH mujihadeen i ich zjełczałych mułłów razem wziętych, nie mówiac juz o
          racjach politycznych które jak zwykle ubierają sie w szaty moralności.

          Co do relatywizmu prawnego, oczywiscie KAZDY system prawny - Rzymski,
          Saksonski,Mandaryński czy Islamski odnosi sie do tzw. Invocatio Dei, czyli tak
          naprawde do derywacji praw ludzkich z boskich, totez relatywizm prawny w wydaniu
          Islamskim znaczy tyle co roznica w interpretacji koranu i sunny, dokumetnów
          które dają przyzwolenie na morderstwo małżonki czy corki jedynie oskarzonej, zas
          z niewolnictwa robią obowiązkowy system społeczny, w którym to systemie Kaffir
          znaczy tyle co nie-muzulmanin a KAZDY nie-muzułmanin to potencjalny kaffir,
          którego mozna zabic, gwałcic czy zywym ogniem palic bez moralno-prawnych
          konsekwencji. Podsumowując, Islam w swej wahabickiej czy radykalnie szyickiej
          odmianie jest tak samo ohydny jak Nazizm czy Stalinism i tak samo sprawiedliwy
          czy godny tolerancji.

          Jesli przyznajemy iz w/w systemy są obiektywnie złe i okrutne, tedy mamy moralny
          obowiazek taki system usunać/zmienic aby ludzie w nim zyjacy mogli zazywac
          przynajmniej minimum tego co sie wszystkim nalezy, stad tez nie tylko PRAWO do
          zmiany ale i moralna imperatywa. Oczywiście mowic o imperatywach moralnych
          mozna tylko wtedy kiedy cuchnace truchło dialektyki spoczywa tam, gdzie dawno
          spocząć powinno - w wychodku historii.
        • mia-hamm Re: Poprosze o konstruktywna interpretacje 07.02.05, 02:40
          moim zdaniem abe po napasci na irak amerykanie stracili jakiekolwiek prawo do
          bycia liderem swiatowym. w koncu nikt nigdy nie wytlumaczyl przecietnemu
          joe,dlaczego to zrobilismy,a powod,ze saddam byl be,be, chyba nawet do twego
          dziecka by nie trafila. swiat jest pelen takich be,be wodzow i wykrecanie sie
          klamliwym stwierdzeniem nie robi z nas wzorcow do nasladowania. niewiele sie
          mowi co dzieje sie za kulisami tj wojny,jakie koszmarne straty ludzkie i
          materialne sa skutkiem ubocznym US inwazji. a co do islamu i ich wzorcow,to
          chyba dany narod ma prawo decydowac czy woli taka religie z jej rygorami,czy
          woli plastykowe McDonaldy z zabojczym cholesterolem. niech kazdy sobie wybiera
          to co ludzie chca, a nie to co pani Condi chce.swiat to nie ameryka i ameryka
          zrobi lepiej jak swoj opasly kraj zacznie ratowac od zguby.
          • yidele Re: Poprosze o konstruktywna interpretacje 07.02.05, 03:03
            No, widzisz jak sie ludzie różnią. Ja np. uwazam iz wojna z Terroryzmem
            islamskim to pierwsza prawdziwa kwalifikacja Ameryki do swiatowego przywodzctwa,
            zas wybor między Islamem a McDonalds ZAWSZE wygra McDonalds bo jest tani,
            smaczny i dostepny dla męszczyzn ORAZ kobiet czego o tej dzumie religijnej (
            Islamie) powiedziec nie mozna. Jest rzeczą oczywista ze wybór religii/wyznania
            to sprawa indywidualnego sumienia, przynajmniej dla spadkobierców kultury
            europejskiej. Szkoda jedynie ze muzułmanie z takim uporem obstają przy
            mordowaniu tych którzy się z tą koncepcją zgadzają, ale kiedy ( a jest to
            nieuchronne) mułłowie zostaną pozbawieni władzy temporalnej, zobaczysz czy Islam
            szyicki przetrwa i przeobrazi się w "religię pokoju" czy też zczeźnie jak każdy
            inny syf.

            Piszesz: " niech kazdy sobie wybiera to co ludzie chca, a nie to co pani Condi
            chce..." jakbys nie była swiadoma faktu iz wyznanie w Iraku ma tyle współnego z
            wyborem co kolor skóry oani Rice. Jesli w Iraku sie urodzisz muzulmanką, to
            szanse na bycie czymkolwiek innym oprócz muzułmanki lub martwej muzulmanki która
            chciala byc czyms innym są raczej znikome.

            Masz racje ze swiat to nie ameryka, bo w większosci wypadków swiat to ropiejąca
            rana cieknaca ludzką niedolą, a jak wiadomo nawet kiedy gangrena zyciu pacjenta
            zagraza, to czesto nie jest w stanie podjąc decyzji nt. odciecia zgiłych
            członków. IMNHO Ameryka to najbardziej chyba egalitarny kraj na swiecie, spójz
            na Michael'a Jacksona i powiedz mi gdzie indziej na swiecie mały biedny czarny
            chłopiec moze się stac bogatą białą kobietą?

            • mia-hamm Re: Poprosze o konstruktywna interpretacje 07.02.05, 03:11
              wiesz yidele duzo piszesz,ale sensu troche malo w tym wszystkim. nie powiem,zeby
              plastykowe big macki byly zdrowe,jak rowniez nie powiem,zeby narod ,ktory tak
              szafuje slowem religijnosc,prawo,demokracja mial prawo do rozpetania konfliktow
              typu wojny irackiej. w imie czego? teraz kazdy moze sobie najechac gdzie chce i
              kogo chce,a powod moze podac rownie bzdurny jak USA.swiat ma prawo do swojego
              wyboru systemu rzadzenia i religii,gdyz inaczej jak USA beda to za nich robic
              narzucajac im szmatlawosc typu Hollywood,to lepiej uciekajmy wszyscy gdzie
              pieprz rosnie. to jest absolutne niezgodne z tym,co zawsze ten kraj soba
              reprezentowal i jak byl widziany przez innych. a juz jezeli mamy taka polityke
              jak mamy to prosze nie nazywajmy tego demokracja.
              • yidele Re: Poprosze o konstruktywna interpretacje 07.02.05, 03:25
                Z całym szacunkiem, chyba ocipiałaś. Od kiedy to supermocarstwa potrzebuja się
                usprawiedliwiac? Kiedy to władza potrzebuje twojej aprobaty? Kto twierdzi ze
                McDonalds jest zdrowy? USA robi co im sie podoba tak jak kazde inne mocarstwo
                robiło, zas kojarzenie ameryki wyłacznie z McDonalds i produktami Hollywood jest
                tak durne jak kojarzenie Polski wyłacznie z Kiełbasą, Wódka i Brawurową jazdą
                konną.

                piszesz: "...teraz kazdy moze sobie najechac gdzie chce i kogo chce,a powod moze
                podac rownie bzdurny jak USA..." Owszem. I nie tylko teraz, ale zawsze mógł i
                zawsze bedzie mógł, jesli im siły starczy. Jak bzdurny był pretekst Hitlera? Jak
                rozsądne usprawiedliwienie Mołotowa? Inwazja i wojna to ZAWSZE walka o zasoby i
                władzę, a nijak sie to ma do demokracji której jak widzisz w europie przez
                Amerykan oswobodzonej nie brak. I jakos Amerykanie za francuzów, Niemców,
                Holendrów, Brytyjczyków, Włochów, Greków,Austriaków, Dunczyków czy Belgów nie
                decydują. Apropos, Cóż ty mozesz wiedziec CO ameryka reprezentowała? Jak się
                spytasz Rosjan, to dadzą ci inną odpowiedż niż np. filipinczycy czy tez meksykanie