kocha,lubi, szanuje

22.02.05, 20:40
teraz znowu nie bedziemy napadac na Iran,tak twierdzi nasz wuc. Pare dni temu
bylo inaczej,myslelismy o tym. Nie ma to jak jasna i klarowna polityka
zagraniczna,kto nasz wrog,a kto przyjaciel. Jak dolar spadnie jeszcze
bardziej, to moze nawet i obecna wojne skonczymy szybciej.
www.cnn.com/2005/WORLD/europe/02/22/bush.iran.ap/index.html
    • j-k Helcia, tak po przyjazni 22.02.05, 20:51
      Ty bardziej sluchaj, co mowi Wasza przyszla Madame President, Condi Rice...

      - ta musi mniej klamac , niz Bushi...
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=20900762
      • i-love-2-ski Re: Helcia, tak po przyjazni 22.02.05, 20:58
        j-k napisał:

        > Ty bardziej sluchaj, co mowi Wasza przyszla Madame President, Condi Rice...
        >
        > - ta musi mniej klamac , niz Bushi...
        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=20900762

        no moj drogi,nawet raz dzisiaj cie przed miszka bronilam,cen to bo to sprawa
        nietuzinkowa.
        • j-k Re: Helcia, tak po przyjazni 22.02.05, 21:02
          widzialem, widzialem, ale wiesz, ze klamac Amerykanie od Francuzow
          juz dawno sie nauczyli?

          (to nie przytyk do Ciebie, tylko moja ocena wystapienia Busha).
          • i-love-2-ski Re: Helcia, tak po przyjazni 22.02.05, 21:03
            j-k napisał:

            > widzialem, widzialem, ale wiesz, ze klamac Amerykanie od Francuzow
            > juz dawno sie nauczyli?
            >
            > (to nie przytyk do Ciebie, tylko moja ocena wystapienia Busha).

            ta a ja myslalam,ze czego innego akurat amerykanie nauczyli sie od zabkozjadkow:)))
          • krystian71 Re: Helcia, tak po przyjazni 22.02.05, 21:09
            a jesli on powiedzial prawde?Jak to przezyjesz?
            • i-love-2-ski Re: Helcia, tak po przyjazni 22.02.05, 21:12
              krystian71 napisała:

              > a jesli on powiedzial prawde?Jak to przezyjesz?

              ja tam francuzow lubie za caloksztalt,wiec nie mam problemow,gorzej z tymi co
              freedom fries wpieprzaja i "Bojcot France" stickersy maja, bo im fox news
              nakazuje to robic. ja sie do tych nie wpisuje. u mnie w kuchni temperatura
              constant,pieczen sie robi jak trza, a wino (francuskie) sie chlodzi jak co
              dzien,chyba ,ze mlodz troszke podciagnie i zwali na starych:)))
            • j-k umre... z nudow n/t... 22.02.05, 21:14
              • i-love-2-ski Re: umre... z nudow n/t... 22.02.05, 21:15
                a co,nie lubisz francuzow,czy nie potrafisz?
                • j-k uwielbiam.. pasjami... 22.02.05, 21:17
                  od 20-tu lat jezdze tylko "Francuzami".

                  Pisalem juz tu to kiedys...
                  Lubie je - bo ladne sa... i wygodne...

                  Ale jeszcze nie malem takiego,
                  ktory by mi sie na srodku drogi nie rozlozyl.
                  • i-love-2-ski Re: uwielbiam.. pasjami... 22.02.05, 21:20
                    j-k napisał:

                    > od 20-tu lat jezdze tylko "Francuzami".
                    >
                    > Pisalem juz tu to kiedys...
                    > Lubie je - bo ladne sa... i wygodne...
                    >
                    > Ale jeszcze nie malem takiego,
                    > ktory by mi sie na srodku drogi nie rozlozyl.

                    he,he glodnemu to zawsze samochod na mysli. akurat myslalam jk,ze ty nie taki
                    francusko-samochodowy. w tej materii to tylko lubie amerykanow,bo duze,stateczne
                    i zawsze moge wyciagnac paru niewprawnych w poslizgach chlopow z rowu, a sa mi
                    za to wdzieczni. nie ma to jak plec slaba w duzym samochodzie,niefrancuskim:)))
                    • j-k dobrze, no to dalej... 22.02.05, 21:24
                      moja "najdrozsza" ma juz dosc tych Francuzow.
                      I rozgladam sie wlasnie, co nie co, ostatnio...

                      Chrysler Voyager, contra Volkswagen Sharan... (oba diesle)

                      i pisze Ci uczciwie: Chrysler jest z wierzchu ladniejszy,
                      ale Volkswagen w srodku lepiej rozplanowany i mniej pali...

                      Wiem doskonale, ze amerykanski przemysl samochodowy odstal
                      za europejskim...
                      • i-love-2-ski Re: dobrze, no to dalej... 22.02.05, 21:28
                        j-k napisał:

                        > moja "najdrozsza" ma juz dosc tych Francuzow.
                        > I rozgladam sie wlasnie, co nie co, ostatnio...
                        >
                        > Chrysler Voyager, contra Volkswagen Sharan... (oba diesle)
                        >
                        > i pisze Ci uczciwie: Chrysler jest z wierzchu ladniejszy,
                        > ale Volkswagen w srodku lepiej rozplanowany i mniej pali...
                        >
                        > Wiem doskonale, ze amerykanski przemysl samochodowy odstal
                        > za europejskim...

                        to zalezy kogo,gdzie i po jakim terenie wozisz. u nas tylko mocni zostaja,a wiec
                        nie francuzi, tylko Fordy,Chryslery,GM czy inne solidne samochody.
                        • j-k no to wiadomo 22.02.05, 21:30
                          ale tu drogi sa lepsze, a benzyna ponad 2 razy drozsza...
    • krystian71 Re: kocha,lubi, szanuje 22.02.05, 20:52
      Jak dolar spadnie jeszcze
      > bardziej, to moze nawet i obecna wojne skonczymy szybciej.
      > www.cnn.com/2005/WORLD/europe/02/22/bush.iran.ap/index.html
      wcale bym sie nie zdziwil,cos sie najwyrazniej dziwnego dzieje.
      Gdzie jest zbalansowany???
      • i-love-2-ski Re: kocha,lubi, szanuje 22.02.05, 20:58
        krystian71 napisała:

        > Jak dolar spadnie jeszcze
        > > bardziej, to moze nawet i obecna wojne skonczymy szybciej.
        > > www.cnn.com/2005/WORLD/europe/02/22/bush.iran.ap/index.html
        > wcale bym sie nie zdziwil,cos sie najwyrazniej dziwnego dzieje.
        > Gdzie jest zbalansowany???

        w milosci to przez zoladek do serca:)))) a w polityce to przez portfel do
        rozsadku:)))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja