moskowit
17.03.05, 01:01
Bylem w komandirowkie na polnocy Europy i kumpel zabral mnie na polowanie....
Nu o polowaniu to nie bardzo co mam opowiadac, takie tam lazenie po lesie....
Ciekawsze bylo co innego....
W drodze do lasu facet zapytal, czy bylem bokserem.... Nu pomyslalem, durak i
wsio, Skandynaw wied', nu czego sie po takim spodziewac? ale uprzytomnilem
sobie, ze moze dlatego ze nos mam troche wykrzywiony, to moze i mogl tak
pomyslec. Potem zapytal skad szramy mam na gebie? Nu czort wozmi??? Ale
opowiedzialem mu, nu czto s nim dielat'??? Powiedzialem, wiec ze jak bylem
pacanom, to mieszkalismy raz w Rosii raz w Polsce i wszedzie bylem obcy, a
przeciez wiadomo jak pacany traktuja obcych.... Nu bylem kacapem i zydkiem w
Polsce i polaczkom i takie tam w Rosii.... Nu on durak ten Skandynaw, ni
czerta nie ponial.... A co mu bede tlumaczyl i tak nic nie zrozumie....
Prawda wied'? Nu wot!
Potem, jak my juz nalazili sie po tych zasypanych sniegiem lasach i nic nie
upolowali, pojechalismy na nocleg do jakiejs miesciny.... Wlasciwie to niem,
co to bylo.... Ni to wies ni to miasto.... Nu w kazdym badz razie, jak juz
podjezdzalizmy do tego ni to ni sio, to on nagle mowi do mnie: jesli ktos
zapyta kty ty, to powiedz, ze polski Zyd.... Nu zatkalo mnie doslownie....
Przez cale zycie nie ukrywalem, kto ja.... Dlatego i nos krzywy i geba w
szramach, a tu masz ci.... Polskim Zydem mam byc i do tego w Szwecji? Okazuje
sie, ze Szwedzi maja do takich, nawet z taka geba jak moja, wieksze zaufanie
niz do normalnych Polakow czy Ruskich.... Wot tak to dorogije polaczki!!! Nu
i ruskie tez.... Nie zapytali na szczescie, a ja nawet nie wiem, co bym
powiedzial:))) Jakbym powiedzial, ze troche ruskij a troche polak, to mogloby
byc jeszcze gorzej.... Nu, co nie?
Potem, to znaczy juz na drugi dzien, dowiedzialem sie, ze on im jednak
powiedzial, kto ja....
Nu slowem zostalem Zydem....
Dlugo potem dagalismy o tym.... Opowiedzialem mu o tym forum i o
waszych "dyskusiach".... I co wy tu wypisujecie o Zydach i takie tam.... Nu
oni-Skandynawowie tez tu maja swoje problemy, tyle ze nie z Zydami a z
islamistami....
Nu wiec gadalismy i gadali na te tematy, prawie cala powrotna droge.... A jak
juz bylismy prawie w 'domu', to on mowi, ze pewnie byloby lepiej gdyby "ich"
nie bylo.... Wot.... Nu ja tez pomyslalem, ze moze i byloby lepiej....
Duzo i dlugo myslalem....
Musze na troche przerwac, a potem dokoncze....
Tylko wy mi tu nie przerywajcie, jak dokoncze to sobie pogadacie, poplujecie
i takie tam....
Poniali? Nu wot i molodcy!