bimbalimba 18.03.05, 07:08 znajac zycie to dopiero poczatek ... dziwne, ze chca to w ogole dementowac ... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
lisle NO NIE MA WYJSCIA TRZA SIE USA TRZYMAC ! 18.03.05, 07:12 BO NAS RUSKIE ZNOWU ZACZYNAJA DYMAC - BEDA RUSKIE GŁABY WSZYSTKO ROBIC ZEBYSMY BYLI SŁABI I NAJLEPIEJ SAMI W EUROPIE! JUZ SIE Z NIEMCAMI I FRANCUZAMI DOGADUJA A NAM KOPA W POLSKIE GLUPIE DUPY CORAZ CZESCIEJ I MOCNIEJ DAJA ! A MY CO ?? KOMISJE SLEDCZE ; RADIO MA-RYJA ETC ETC ETC I TO W KONCU ZACZYNA TAK WYGLADAC ZE TO RYDZYK GIERDYCH LPR MW MACIORRA ROPAKI I INNE FASZYSTOWSKIE GRUPKI NA RZECZ ROSJI DZIALAJA MYDLAC NAM OCZY SIEJAC FERMENT ! I TAK OD LAT KILKUSET !!! Odpowiedz Link Zgłoś
meerkat1 KATYN, to TEZ byla "przykra omylka"!!!!:-((((((( 18.03.05, 07:21 Jak to napisal 200 lat temu zeslany do kompanii karnej walczacej na Kaukazie (z rownym skutkiem co obecnie!) wielki rosyjski poeta Lermontow: 'PRASZCZAJ NIEMYTAJA ROSSIJA! ZJEMLA RABOW, ZJEMLA GOSPOD I WY, MUNDIRI GOLUBYJE I WY- POWOLNY IM NAROD!" Ciarki po grzbiecie przechodza taki ten wiersz (zacytowalem zaledwie pierwsza zwrotke) jest aktualny!!! NIC sie w rosyjskiej mentalnosci nie zmienilo. ABSOLUTNIE NIC!!! :-(((((((((((( Odpowiedz Link Zgłoś
openmind.desk.pl kwaśniewski pojechał żeby pokazać siebie 18.03.05, 07:49 żeby pokazać ze cokolwiek znaczy zlikwidować stanowisko prezydenta ponieważ nie służy do niczego !! zaoszczędzone pieniądze lepiej wydać na dom dziecka ! Odpowiedz Link Zgłoś
pfalkowski Rosjanie się boją Polski 18.03.05, 08:10 Te nerwowe działania Rosji wskazują, że się nas boją. Boją się naszego wpływu na Ukrainę i wpływu na politykę UE wobec Rosji. Można się spodziewać, że takie sytuacje będą się powtarzać. To jest najlepszy dowód na to, że polska polityka zagraniczna jest dobra i przynosi rezultaty. Odpowiedz Link Zgłoś
abujek Re: Rosjanie się boją Polski 18.03.05, 08:26 Tak, uważam, że wyrażone tu zdanie jest kwintesencją tego co się w naszych stosunkach polsko rosyjskich (post-radzieckich) dzieje. Odpowiedz Link Zgłoś
desspo60 Re: na ukrainie gorliwosc polski oplacona z CIA 18.03.05, 09:26 niezle pieniedzmi sypneli na konta zagraniczne aby reszte oplacic z polskiej kasy tak jak to zrobili w iraku ale chyba syjonizm przeliczy sie na ukrainie tak jak u czechow i na wegrzech Odpowiedz Link Zgłoś
robert4321 nie ma polskiej polityki zagranicznej... 18.03.05, 12:00 jest polityka USraela realizowana przez Rotfelda Odpowiedz Link Zgłoś
baby1 Nic nie znaczące zdarzenie, a tu na forum alarm 18.03.05, 14:12 jakby świat się walił. Odpowiedz Link Zgłoś
zazulinka A ja tez czytałam ten komentarz. Zrobił on na mnie 18.03.05, 16:46 duze wrazenie. Nawet wkleilam go sobie do mojego " prywatnego archiwum". Autor przedstawia swe racje bardzo logicznie. Zresztą ocencie sami: NAJPIERW POLSKA POTEM UKRAINA IP: *.vic.bigpond.net.au Przeczytaj komentowany artykuł » Gość: Marian Kałuski 28.01.2005 23:54 + odpowiedz Porozmawiajmy szczerze o Ukrainie, czyli o nową politykę polską wobec Ukrainy W latach 1989-90 naród polski obalił władzę komunistyczną w Polsce. Już w roku następnym upadł sam Związek Sowiecki. W następstwie tego upadku wszystkie republiki sowieckie uzyskały niepodległość; pełną Litwa, Łotwa, Estonia, a reszta tzw. niepodległość. W tej reszcie była również Ukraina. Siedemdziesiąt lat komunizmu na Ukrainie sprawiło, że Ukraińcy nie tylko że nie mają zielonego pojęcia co to jest demokracja i jak ją realizować, ale także nie potrafili stanąć na własnych nogach po jego upadku (np. zamiast rozwiązać kołchozy i utworzyć indywidualne gospodarstw rolne – większość wybrała kołchozy!). Władzę przejęła postkomunistyczna oligarchia, powiązana z wielkim biznesem. Natomiast w sferze polityki zagranicznej Ukraina ciągle należała do rosyjskiej strefy wpływów. Tym bardziej, że na Ukrainie mieszka 10 milionów Rosjan, a 20 mln innych jej mieszkańców, oczywiście w większości sami Ukraińcy, mówi na co dzień po rosyjsku, a większość ludzi wyznających prawosławie (90% ogółu ludności) nie należy do Ukraińskiej Cerkwi Prawosławnej, a tylko do Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej. Unia Europejska i Stany Zjednoczone Ameryki, a szczególnie to drugie państwo, akceptowały taki status polityczny Ukrainy dopóki Rosją rządził słaby jako polityk, schorowany i uzależniony od alkoholu prezydent Borys Jelcyn. Ameryka, po upadku Związku Sowieckiego i staczaniu się Rosji do zupełnego upadku, stała się jedynym supermocarstwem na świecie i nikt wówczas nie zagrażał amerykańskiej supremacji. Sytuacja ulega zmianie, od kiedy pięć lat temu prezydentem Rosji został Wołodymir Putin, były agent KGB, człowiek młody, zdrowy i pełen ambicji osobistych i z wizją odbudowy potęgi Rosji. Krajem rządzi po „imperatorsku”, uparcie dążąc do przywrócenia Rosji statusu supermocarstwa. Do tego potrzebna jest mu nie tylko modernizacja armii i broni, ale także polityczna odbudowa powiązań Rosji z jej byłymi republikami. W tym wypadku oczywiście na czoło wysuwało się całkowite podporządkowanie sobie Ukrainy. Zapewnić to miały Putinowi wybory prezydenckie na Ukrainie na jesieni 2004 roku. Szczególnie, że władza prezydencka na Ukrainie była do grudnia ub. r. również równa władzy imperatorskiej. Kandydatem Rosji na urząd prezydenta Ukrainy został pochodzący z jej wschodniej – rosyjskojęzycznej części kraju dotychczasowy premier Wiktor Janukowycz. Kandydatem odradzającego się nacjonalizmu ukraińskiego był Wiktor Juszczenko. Z pomocą wypróbowanych wzorców z lat komunistycznych, drugą turę wyborów „wygrał” 21 listopada 2004 roku Janukowycz i prez. Putin natychmiast pogratulował mu zwycięstwa. Tymczasem stała się rzecz, której wielu Ukraińców i świat z Rosja na czele (poza Białym Domem) się nie spodziewał. Wybuchła w Kijowie, a następnie w innych miastach zachodniej i środkowej (ukraińsko-nacjonalistycznej) Ukrainy tzw. „Pomarańczowa rewolucja”. Setki tysięcy demonstrantów w samym tylko Kijowie w dzień, w dzień domagało się unieważnienia sfałszowanych wyborów. W sytuacji bardzo napiętej, grożącej wielkim rozlewem krwi, 3 grudnia Sąd Najwyższy unieważnił wyniki drugiej tury wyborów i zarządził ich powtórkę na 26 grudnia. Do tego dnia Ukraina kipiała. Nie tylko na zachodzie (strefa wpływów Juszczenki) ale i na wschodzie (obóz projanukowiczowski). Prorosyjski wschód groził nawet oderwaniem się od reszty Ukrainy. Dopiero 11 stycznia br. Komisja Wyborcza ogłosiła wyniki wyborów: 51,99% głosów padło na Wiktora Juszczenkę i 44,2% na Janukowycza. Prezydentem Ukrainy został Wiktor Juszczenko, który 23 stycznia został uroczyście zaprzysiężony. Według „Encyklopedii Brytannica. Rocznik 2004” Ukraina jest najbiedniejszym krajem w Europie; dochód narodowy na jednego mieszkańca w 2001 r. wyniósł zaledwie 720 dolarów, podczas gdy np. w biednej Albanii 1370 dolarów, w zniszczonej wojną domową Bośni i Hercegowinie1240 dolarów, w Polsce 4230 dolarów, a np. w Niemczech 23 560 dolarów. Juszczenko tymczasem podczas „Pomarańczowej rewolucji” obiecywał Ukraińcom „złote góry”, czyli demokrację i dobrobyt oraz wejście Ukrainy do Unii Europejskiej. Tymczasem prawda jest taka, że Juszczenko nie da Ukraińcom ani demokracji (będą najwyżej jej pozory, co i tak będzie postępem, ale za małym, aby usatysfakcjonować marzenia narodu ukraińskiego w tej dziedzinie), nie zbuduje bogatej Ukrainy (nawet jak będzie prezydentem przez dwie kadencje), ani nie wprowadzi Ukrainy do Unii Europejskiej. Tylko czekać jak Ukraińcy rozczarują się do Juszczenki, tak jak Polacy rozczarowali się do Wałęsy i rządów postsolidarnościowych. Że rozczarują się, to już o tym ćwierkają ptaszki. Były polski ambasador w Rosji Stanisław Ciosek ocenia, że zaprzysiężenie Wiktora Juszczenki było wielkim świętem, ale teraz najważniejsze jest to, jak Ukraińcy poradzą sobie z codziennością. Z kolei Marek Siwiec, polski eurodeputowany SLD, zauważył, że „Ukraińcom nikt jeszcze uczciwie nie powiedział: Zaciskajcie pasa, szykujcie się na to, że trzeba oszczędzać, pracować”. I dodał: „Dzisiaj mówiono głównie o światełku w końcu tunelu. Natomiast nie mówiono o tym, jak długi jest ten tunel, jaki wąski, i że czasami trzeba go na czworakach pokonywać. Dlatego bardzo dużo zależy od codziennej, organicznej pracy...”. Pytany, czy Ukraińcy mają świadomość tego jaki jest ten tunel, odparł: „Zdecydowanie nie, nikt im tego nie powiedział jeszcze uczciwie. Nikt dzisiaj nie mówi Ukraińcom na ulicach Kijowa, że (...) będzie ich to dużo kosztowało” („Nikt nie powiedział Ukraińcom, że będzie trudno PAP 23.1.2005). Gospodarka Ukrainy jest nie tylko ściśle powiązana z gospodarką Rosji, ale także w sposób naturalny uzależniona może nawet po wsze czasy od rosyjskich kupców. Ukraina produkuje olbrzymie ilości pszenicy i cukru na eksport. Unia Europejska ma już nadwyżki i jednego i drugiego (stąd kłopoty z polskim cukrem w UE). Natomiast Rosja ma zawsze i chyba już chroniczny niedobór pszenicy i cukru. Ukraina wydobywa duże ilości rudy żelaza i węgla kamiennego. Tego też nikt nie chce w Unii Europejskiej, szczególnie lichej już rudy krzyworoskiej. No a maszyn i broni, które potrzebował Związek Sowiecki, także nikt nie chce, ze względu na ich gorszą jakość. Dlatego nie wchodzi w grę przyjęcie Ukrainy do Unii Europejskiej, tym bardziej, że to kraj wielki i ludny (48 mln ludności). Przyjęcie Ukrainy do Unii Europejskiej jeszcze szybciej rozwaliłoby ją niż przyjęcie Turcji! „Nic się nie zmieniło - mówimy o bliższej współpracy z Ukrainą, a nie o jej przyjęciu do Unii Europejskiej” - tak odpowiedziała Komisja Europejska na wypowiedź Wiktora Juszczenki o tym, że wprowadzi Ukrainę do Unii Europejskiej („Wirtualna Polska” 24.1.2005). Ta bliższa współpraca najprawdopodobniej ograniczy się jedynie do mało znaczących gestów. Zachodnia Europa w ogóle nie zna Ukrainy i nie chce jej znać! Wolały by nie mieć z nią nic do czynienia. Widzieliśmy bardzo dobrze jak zachowywały się podczas „Pomarańczowej rewolucji” władze Unii Europejskiej, czy raczej pociągający w niej za sznurek politycy zachodnioeuropejscy, którzy są wyraźnie prorosyjscy i wolą stawiać na Rosję niż na jakąś tam Ukrainę, która chce uniezależnienia od Moskwy. I to – o zgrozo! - na koszt Unii Europejskiej. Szczególnie Francja i Niemcy byli i są zaślepionymi rusofilami. Tak więc Ukraina jest skazana na bycie Odpowiedz Link Zgłoś
zazulinka Ciąg dalszy: 18.03.05, 16:49 Tak więc Ukraina jest skazana na bycie państwem buforowym między Unią Europejską a Rosją. Już w trakcie „Pomarańczowej rewolucji” świat dowiedział się, że tą rewolucję finansowała Ameryka, wydając na nią, tj. oficjalnie: „na demokratyzację Ukrainy”, w ostatnich dwóch lat • NAJPIERW POLSKA POTEM UKRAINA cz. 2 IP: *.vic.bigpond.net.au Przeczytaj komentowany artykuł » Gość: Marian Kałuski 28.01.2005 23:57 + odpowiedz Już w trakcie „Pomarańczowej rewolucji” świat dowiedział się, że tą rewolucję finansowała Ameryka, wydając na nią, tj. oficjalnie: „na demokratyzację Ukrainy”, w ostatnich dwóch latach 60 mln dolarów, a jej reżyserem była specjalizująca się w takich akcjach/masowych i ciągłych demonstracjach aż do zwycięstwa serbska organizacja, która w ten sam sposób wcześniej przyczyniła się do obalenia władzy Miłoszewicza w Serbii. Biały Dom dążąc do utrzymania pozycji jedynego supermocarstwa na świecie nie chce odbudowy supermocarstwowej pozycji Moskwy i dlatego dąży i będzie nadal dążyć do oderwania spod wpływów Moskwy jak najwięcej postsowieckich republik. „Ekspedycja” ukraińska skończyła się całkowitym sukcesem dla Ameryki. Od 23 stycznia mamy zupełnie nową Ukrainę – Ukrainę wyzwoloną z pętów rosyjskiej niewoli. Ukraińscy patrioci już kraju swego, tj. ukraińsko-języcznej Ukrainy, nie oddadzą Rosji. W każdym bądź razie na pewno nie bez walki. Wolna od Rosji Ukraina jest faktem raczej dokonanym, chociaż jest na razie na glinianych nogach. Jeśli Ukraina nie może liczyć na członkostwo w Unii Europejskiej, jeśli grozi jej status państwa buforowego między UE a Rosją, to czy może Kijów liczyć na polityczne i gospodarcze poparcie Białego Domu? Colin Powell, kończący urzędowanie sekretarz stanu USA, podczas spotkania z Juszczenką w dniu inauguracji jego prezydentury powiedział: „Chcę pana zapewnić, że może pan w dalszym ciągu liczyć na pełne poparcie amerykańskiego rządu i amerykańskiego narodu w pana wysiłkach oczekiwanych przez ukraiński naród”. Niestety, są to słowa na pewno bez żadnego pokrycia. Ukraina z pewnością podzieli los Iraku, gdzie Ameryka obaliła reżym Saddama, jednak nie jest w stanie rozwiązać obecnych jego problemów, w tym kluczowego – gospodarczego, który rozwiązany mógłby przyczynić się do politycznej stabilizacji państwa. Biały Dom bardzo chętnie chciałby aby amerykańskąj odpowiedzialność za Irak przejęła Organizacja Narodów Zjednoczonych, NATO i Unia Europejska. Poza tym Ameryka przechodzi przez poważny kryzys gospodarczy, a okupacja Iraku kosztuje i kosztować będzie wiele setek miliardów dolarów; tylko co prez. Bush zwrócił się do Kongresu o dodatkowe 80 miliardów dolarów na okupację Iraku. Stąd Ukraina nie może liczyć na znaczną amerykańską pomoc gospodarczą. Biały Dom będzie dbał jedynie o to, aby Ukraina nie wróciła pod kuratelę Moskwy. Ale czy to jemu się uda? Nie można wykluczyć także i takiej możliwości, że zawiedzeni reformami i przyciskaniem pasa Ukraińcy odwrócą się od Juszczenki i choas zapanuje na Ukrainie. Wówczas może dojść do tego, że „wśród serdecznych przyjaciół psy zająca zjedzą”, czyli, że Biały Dom zdradzi Ukrainę, aby mieć kłopot z głowy lub w imię poprawy stosunków z Rosją, kosztem tego czego nie potrafi utrzymać w sferze swoich wpływów. Chociaż przeciętny Rosjanin jest na ogół dobrym człowiekiem ich państwo było i jest najbardziej imperialistycznym na świecie. To tylko dlatego maleńkie Księstwo Moskiewskie w XIV wieku rozrosło się do największego państwa na świecie - Rosji. I jest ona ciągle taką pomimo odłączenia się wszystkich republik w 1991 roku. A jakie plany podboju innych państw miała Rosja przed 1914 rokiem! Chciała m.in. opanować Dżungarię, Kaszgarię, Tybet, Afganistan i Persję (dzisiejszy Iran), aby mieć dostęp do Oceanu Indyjskiego. Chciała podbić zachodnią Turcję z Konstantynopolem (Istambułem), aby mieć bezpośrednie połączenie z Morzem Śródziemnomorskim. Chciała zagarnąć od Austrii i Niemiec pozostałe polskie terytoria. Ten kto myśli, że ciągąty imperialistyczne u Rosjan to czas przeszły dokonany grubo się myli. Rosjanie są wściekli, że w latach 1989-1990 utracili swoje dominia w Europie Środkowej i Wschodniej, szczególnie Polskę. Krew ich zalewa, że staliśmy się członkiem Unii Europejskiej i NATO, gdyż te dwa fakty przekreślają ich powrót nad Wisłę. Dlatego mszczą się na nas gdzie tylko mogą. Rusofilów i ludzi powątpiewających w to co tu mówię odsyłam do atykułu J.Bie. Rachunek za urkaińską rewolucję, który ukazał się w „Rzeczpospolitej” z 22 stycznia 2005. W artykule czytamy m.in.: „...Wiele sporów(między Warszawą a Moskwą) toczy się od kilkunastu lat. Tak jest z długami odziedziczonymi po okresie komunistycznym, wykorzystaniem licencji na produkcję sowieckiej broni, nieruchomościami w Polsce neleżącymi (bezprawnie! – M.K.) do rosyjskich władz, rekompensatą dla osób pracujących w sowieckich łagrach, warunkami pływania po Cieśninie Piławskiej. Nie możemy porozumieć się z Moskwą w sprawie wspólnych odpraw na granicy. Nie udaje się od lat zawrzeć umowy o wzajemnej ochronie inwestycji. Od przystąpienia Polski do Unii nie spotyka się dwustronna, polsko-rosyjska komisja ds. gospodarczych”. Nie jest to pełna lista rosyjskich złośliwości. Było lub jest ich poza wyżej wymienionymi dużo więcej, że starczy wymienić odmowę zwrotu skradzionych polskich dóbr kultury, zabranianie polskim kutrom połowu ryb na Morzu Ochockim, budowę rurociągu gazowego pod Morzem Bałtyckim, aby tylko nie dyć Polakom zarobić, chociaż jego budowa ma być przez to droższa aż o 3,5 miliarda dolarów! A teraz wychodzi na jaw (afera Orlen) rosyjska próba opanowania polskiego rynku energetycznego, aby móc trzymać Polskę za gardło, a tym samym wywierać swój wpływ na nasz kraj i rząd polski. Jeśli Rosja tak postępuje z wolną Polską, należścą do Unii Europejskiej i NATO, to jak będzie postępować z „oderwaną od rosyjskiej macierzy” Ukrainą? Bowiem nie tylko dla Putina i w ogóle władz rosyjskich, ale także dla przeciętnego Rosjanina Ukraina w cieleniu Rusi Kijowskiej to – wg nich – kolebka Rosji! W Kijowie 23 stycznia br. odbyła się inauguracja prezydentury Juszczeniki, a już następnego dnia prezydent Ukrainy udał się w swoją pierwszą podróż zagraniczną – do Moskwy. Bowiem, pomimo oderwania się od Kremla, jakakolwiek przyszłość Ukrainy – nawet ta w najbardziej antyrosyjskiej odmianie - będzie w dużym stopniu uzależniona od Rosji. Tymczasem z Moskwy dochodzą niedobre dla Kijowa sygnały. Znany komentaror moskiewski Witalij Portnikow powiedział, że: „Po tym jak Rosja popierała w wyborach rywala Wiktora Juszczenki, Wiktora Janukowycza, nie należy oczekiwać, aby Moskwa specjalnie dążyła do ciepłych stosunków z nowymi władzami w Kijowie”. A kiedy dowiedział się, że Juszczenko na p.o. premiera (i na pewno pierwszego swego premiera) mianował bardzo źle widzianą na Kremlu Julię Tymoszenko dodał: „Nominacja Julii Tymoszenko na p.o. premiera Ukrainy "wpłynie skrajnie negatywnie" (na stosunki między Rosją i Ukrainą). I tak się stało. Putin nie jest zadowolony z tej nominacji. W Rosji Tymoszenko jest uważana za kryminalistę i od ubiegłego roku prokuratura rosyjska poszukuje ją listem gończym pod zarzutem dawania łapówek urzędnikom Ministerstwa Obrony. Tymoszenko rzekome ukraińsko-rosyjskie machlojki gospodarcze robiła jako wicepremier razem z byłym premierem ukraińskim Pawłem Łazarenką, którego niedawno sąd w Kaliforni uznał winnym wymuszania łapówek i prania brudnych pieniędzy (Yushchenko rushes in with charges „The Age”, Melbourne 26.1.2005). Tymczasem premier Ukrainy powinien być częstym gościem na Kremlu. Spotkanie Juszczenki z Putenem by Odpowiedz Link Zgłoś
zazulinka Ciag dalszy 2 18.03.05, 16:54 Spotkanie Juszczenki z Putenem było bardzo chłodne i prawdopodobnie bezowocme. Ukraina na pewno nie przechytrzy kremlowskiego lisa. Podczas spotkania z Juszczenką Putin zaznaczył, że w ostatnim czasie nastąpiła głęboka integracja między obu krajami. Przypominał też o idei budowy wspólnej przestrzeni ekonomicznej między Rosją, Ukrainą, Białorusią i Kazachstanem. Pomysł po długich negocjacjach i mimo oporu parlamentu zaakceptował poprzedni prezydent Leonid Kuczma • NAJPIERW POLSKA POTEM UKRAINA cz. 3 IP: *.vic.bigpond.net.au Przeczytaj komentowany artykuł » Gość: Marian Kałuski 29.01.2005 00:01 + odpowiedz Spotkanie Juszczenki z Putenem było bardzo chłodne i prawdopodobnie bezowocme. Ukraina na pewno nie przechytrzy kremlowskiego lisa. Podczas spotkania z Juszczenką Putin zaznaczył, że w ostatnim czasie nastąpiła głęboka integracja między obu krajami. Przypominał też o idei budowy wspólnej przestrzeni ekonomicznej między Rosją, Ukrainą, Białorusią i Kazachstanem. Pomysł po długich negocjacjach i mimo oporu parlamentu zaakceptował poprzedni prezydent Leonid Kuczma i chyba właśnie wspólną przestrzeń ekonomiczną miał na myśli Putin, mówiąc Juszczence, że liczy na ciągłość stosunków między obu krajami (Juszczenko u Putina „Rzeczpospolita” 25.1.2004). Putin dał jasno do zrozumienia Juszczence czego się spodziewa od niego, jako prezydenta Ukrainy. Ukrainę czekają więc bardzo trudne stosunki z Rosją. Fiodor Łukianow, redaktor naczelny pisma "Rossija w Globalnoj Politikie" powiedział „Rzeczpospolitej” (25.1.2005): „Stosunki z Ukrainą będą złożone. Rosja zasadniczo nie zmieni negatywnego nastawienia do Wiktora Juszczenki. Oczywiście, będzie ono starannie skrywane, oficjalnie będzie mówiło się o interesach obu krajów. Wiele zależy jednak od zachowania samego Juszczenki. Szansa na stabilny dialog będzie wtedy, gdy Moskwa uwierzy, że nowy prezydent nie chce, by Ukraina natychmiast przystąpiła do NATO i Unii Europejskiej, i że liczy się on z interesami rosyjskiego biznesu. Jeśli jednak Juszczenko będzie szybko zbliżał się do Zachodu, to znów dadzą o sobie znać fobie, których świadkami byliśmy podczas kampanii wyborczej. Odejście Ukrainy od udziału we wspólnej przestrzeni ekonomicznej z Rosją, Ukrainą i Kazachstanem sprawi, że idea tej współpracy weźmie w łeb. Pomysł "przestrzeni" powstał wyłącznie po to, by wciągnąć do niej Ukrainę”. Wówczas Rosja sięgnie po kij. Kreml jest w stanie zniszczyć gospodarczo Ukrainę i prowokować konflikt etniczny ukraińsko-rosyjski, który może zakończyć się nawet interwencją zbrojną Rosji na Ukrainie i podziałem Ukrainy. Prawda, Ameryka może strać się o to aby Ukrainę przyjąć do NATO. Ale za nim to nastąpi może dojść do rozwiązania przez Kreml kwestii ukraiżskiej po jej myśli, czyli albo do podziału Ukrainy na część ukraińską i rosyjską, albo do ponownego podporządkowania Kremlowi całej Ukrainy. Nie ulega wątpliwości, że Kreml już od 23 stycznia zabiega o to drugie, czyli o ponowne podporządkowanie Kijowa Moskwie. Będzie to również walka dyplomatyczno-gospodarcza między Białym Domem i Kremlem. Jeśli Putinowi czy Kremlowi nie uda się podporządkowanie sobie całej Ukrainy, wówczas jest bardzo prawdopodobne, że wykorzystają kartę etniczną. Czy Stany Zjednoczone będą miały odwagę powiedzieć Moskwie, że musi zaakceptować utratę aż 10 milionów Rosjan na rzecz nacjonalizmu ukraińskiego. Ludność Rosji z braku przyrostu naturalnego zmniejsza się aż o 1 milion osób rocznie. Ciekawe co by się stało z Ukrainą i jej gospodarką, gdyby Moskwa zechciała „repatriować” 10-15 czy nawet 20 mln ludzi z Ukrainy”? Tym bardziej, że każdego roku ubawa również na Ukrainie pól miliona ludzi. Problem etniczny na Ukrainie wypływa z tego, że to państwo w dzisiejszych jego granicach jest sztucznym tworem – widzimisię głównie Stalina, któremu, jak i wszystkim innym władcom Kremla, nawet do głowy nie przyszła myśl, że Ukraina kiedykolwiek oderwie się od „rosyjskiej macierzy”. Stąd hojną ręką włączono do Ukrainy ziemie etnicznie rosyjskie, ziemie, które nigdy nie należały do Ukrainy czy Rusi Kijowskiej i zamieszkałe przez Rosjan lub w większości przez nich. Jeszcze w 1954 roku Moskwa przyłączyła do Ukrainy zupełnie rosyjski etnicznie i od XVIII w. historycznie Krym, upamiętniając w ten sposób 300-lecie przyłączenia Ukrainy do Rosji. Sam fakt mieszkania na Ukrainie 10 mln Rosjan i posługiwania się na co dzień językiem rosyjskim przez 32 mln ludzi na 48 mln mieszkańców Ukrainy stanowi wielkie zagrożenie dla Ukrainy. Problem ten jednak pogłębia to, że ludność rosyjska i rosyjskojęzyczna zdecydowanie dominuje na wschodzie i południu Ukrainy, w obwodach: charkowskim, chersońskim, dniepropetrowskim, donieckim, krymskim, ługańskim, mikołajewskim, odesskim i zaporoskim oraz w mieście wydzielonym Sewastopolu. Tu zdecydowane zwycięstwo, nawet w powtórce drugiej tury wyborów (26.12.2004) odniósł protegoweany Kremla Wiktor Janukowycz. W obwodach donieckim i ługańskim otrzymał on ponad 90% głosów. Wybory potwierdziły jak sztucznym tworem jest dzisiejsza Ukraina, którą zlepił Stalin z ziem ukraińskich, rosyjskich, polskich, tatarskich, węgierskich i rumuńskich (obszar 603 700 km kw, 48 mln mieszk.). Potwierdziły one fakt istnienia dwóch Ukrain: ukraińskiej i rosyjskiej. Rosyjska Ukraina, tj. wschodnia i południowa część państwa ukraińskiego obejmuje obszar 257 100 km kw. i zamieszkuje ją 22,5 mln osób. Natomiast ukraińska Ukraina, obejmująca obwody: chmielnicki, czerkaski, czernihowski, czerniowiecki, iwanofrankowski (stanisławowski), kijowski, kirowogradzki, lwowski, połtawski, rówieński, sumski, tarnopolski, winnicki, wołyński, zakarpacki i żytomierski, ma obszar 346 600 km w., który zamieszkuje 25,5 mln osób. Jeśli Ukraińcy chcą mieć swoje narodowe państwo, państwo w pełni niepodległe i suwerenne, to czy chcą tego czy nie powinni pozbyć się jak najprędzej „garbu roswyjskiego”, czyli rosyjskiej Ukrainy. Bo może tak być, że to nie ukraińska Ukraina połknie rosyjską Ukrainę, ale rosyjska połknie ukraińską. I to już na wieki wieków. Wszak „chytry podwójnie traci”. Nawet jeśli nie dojdzie do groźby podziału Ukrainy, to kto może gwarantować, że nie wybuchnie wojna domowa, albo że na świecie nie będzie głośno o rosyjskim terroryzmie na Ukrainie, jak dzisiaj jest o IRA czy Baskach. Przez fakt przebywania na Ukrainie 10 milionów Rosjan Moskwa będzie miała zawsze pretekst do ingerowania w wewnętrzne sprawy Ukrainy, do podporządkowywania jej sobie. Kreml nigdy na to nie pozwoli, aby Ukraina rosyjska zukrainizowała się z biegiem lat przez asymilacyjną politykę nacjonalistów ukraińskich z Kijowa. Np. chociaż w tej chwili 65% (!) ludności Ukrainy mówi na co dzień po rosyjsku, w kwietniu 2004 roku ukraińska Narodowa Rada do spraw Telewizji i Radia zdecydowała, że „wszystkie programy telewizji i radia na Ukrainie powinny być nadawane w języku ukraińskim” („Gazeta Wyborcza” 24.4.2004). Tymczasem, jak chociażby tylko ten fakt to potwierdza, nacjonaliści ukraińscy nie tylko odrzucają myśl podziału Ukrainy czy nawet utworzenia z niego państwa federacyjnego – ukraińsko-rosyjskiego (o czym mówi wschodnia i południowa Ukraina), ale dążą do asymilacji ukraińskich Rosjan (a jak protestowali, kiedy przedwojenne władze polskie chciały asymilować polskich Ukraińców!). Teraz do władzy w Kijowie doszli nacjonaliści ukraińscy, do których należy także Juszczenko. Jego znakiem prezydenckim jest łańcuch złożony z sześciu medalionów - z herbami księcia Włodzimierza Wielkiego, Księstwa Galicyjsko-Wołyńskiego, Wielkiego Księstwa Litewskiego, wojska zaporoskiego, rodowego herbu Bohdana Chmielnickiego i herbu Ukraińskiej Republiki Ludowej z lat 1917 - 1920. W Odpowiedz Link Zgłoś
zazulinka Ciag dalszy 3 18.03.05, 16:56 Jego znakiem prezydenckim jest łańcuch złożony z sześciu medalionów - z herbami księcia Włodzimierza Wielkiego, Księstwa Galicyjsko-Wołyńskiego, Wielkiego Księstwa Litewskiego, wojska zaporoskiego, rodowego herbu Bohdana Chmielnickiego i herbu Ukraińskiej Republiki Ludowej z lat 1917 - 1920. Wisi na nim medalion ze złotym tryzubem. Jak widzimy, Ukraina uważa się za spadkobiercę Wielkiego Księstwa Litewskiego, chociaż jego centrum znajdowało się na Litwie i Białorusi, a ziemie ukrainne, podbite przez Litwę w XIV w., stanowiły właśnie tylko obszar „ukrainny” – przygraniczny! To wskazuje na skalę nacjonalizmu ukraińskiego. A trzeba pamiętać, że jest to prymitywny i bardzo agresywny nacjonalizm XIX wieku. Tego nacjonalizmu boją się zamieszkujące Ukrainę wszystkie mniejszości narodowe. Potwierdziły to np. ostatnie wybory prezydenckie w obwodach czerniowiec • Re: NAJPIERW POLSKA POTEM UKRAINA cz. 4 IP: *.vic.bigpond.net.au Przeczytaj komentowany artykuł » Gość: Marian Kałuski 29.01.2005 00:03 + odpowiedz Tego nacjonalizmu boją się zamieszkujące Ukrainę wszystkie mniejszości narodowe. Potwierdziły to np. ostatnie wybory prezydenckie w obwodach czerniowieckim i zakarpackim, gdzie na Janukowycza padło najwięcej głosów na tzw. Zachodniej Ukrainie. W obwodzie czerniowieckim, gdzie mieszka dużo Rumunów, Janukowycz otrzymał 16,4% głosów, a w obwodzie zakarpackim, pełnym Węgrów, głosowało na niego aż 27,5% wyborców. Dla przykładu w sąsiednich obwodach: lwowskim, iwanofrankowskim i tarnopolskim na Janukowycza głosowało odpowiednio zaledwie 4,7%, 2,2 i 2,7% wyborców. Tego faktu, tego lęku mniejszości narodowych przed nacjonalizmem ukraińskim nikt jakoś nie zauważył. Nawet Polacy chociaż Polska graniczy z Ukraina, gdzie pozostało również trochę Polaków (kilkaset tysięcy!). W taki sposób doszliśmy do spraw polsko-ukraińskich. Stalin „prawem” silniejszego oderwał od Polski w latach 1944-45 ok. 80 000 km kw. przedwojennego obszaru Polski i włączył do sowieckiej Ukrainy. Polaków tam mieszkających albo wysiedlił do kontrolowanej przez siebie tzw. Polski Ludowej, albo wymordował czy zesłał na Sybir. Wydziedziczył ich z wszystkiego (bez odszkodowania!), przywłaszczając sobie także bogate lwowskie zbiory polskiego dziedzictwa narodowego. Dzisiaj majątki popolskie i skarby polskiego dziedzictwa narodowego przejęła Ukraina, uważając że Stalin nie popełnił żadnego bezprawia na Polakach, że jej się to słusznie należy (dziwne to podejście do prywatnej własności i obcego dziedzictwa narodowego!). W PRL nie było żadnej kwestii polsko-ukraińskiej bo być nie mogło. Jednak w latach 1989-90 Polska odzyskała niepodległość, a rok potem Ukraina. Niestety, nic nie zmieniło się na lepsze w stosunkach polsko-ukraińskich w odniesieniu do strony polskiej. Wszystkie nieprawości Stalina miały być nadal honorowane i utrzymywane w życiu przez Ukraińców, nawet w odniesieniu do zabytków polskiego dziedzictwa narodowego. Z nienormalnych, bo krzywdzących Polskę i Polaków stosunków polsko-ukraińskich po 1989 roku korzystała wyłącznie strona ukraińska. Rząd warszawski zapewne pod naciskiem Białego Domu i częściowo Brukseli ustanowił Ukrainę partnerem strategicznym Polski. To partnerstwo moża określić hasłem: „Wszystko dla Ukrainy i nic dla Polski”. Wychodzimy na nim jak przysłowiowo „Zabłocki na mydle”! Co więcej, rzekomo nasz partner strategiczny, ustami swego prezydenta Leonida Kuczmy nazwał południowo-wschodnie obszary dzisiejszej Polski – Ziemię Przemyską, Chełmszczyznę i Podlasie „rdzennie ukraińskimi ziemiami” (Czyje rdzenne ziemie „Rzeczpospolita” 24.9.2004), co należało odebrać – jednak nie zostało odebrane przez rząd warszawski! - jako wysunięcie lub groźbę wysunięcia roszczeń terytorialnych do ziem, na których ze świeczką trzeba szukać Ukraińców! To że Biały Dom pchnął rząd warszawski do udziału w okupecji Iraku, co kosztowało już podatników polskich setki miliony złotych i co spowodowało wiekie zagrożenie dla Polski ze strony terrorystów islamskich chyba nikt nie będzie kwestionował. Dlatego najazd polityków polskich na Ukrainę podczas „Pomarańczowej rewolucji”, m.in. prez. Aleksandra Kwaśniewskiego, Lecha Wałęsy, Jerzego Buzka, Bronisława Komorowskiego (oboje z Polatformy Obywatelskiej), Michała Kamińskiego (Prawo i Sprawiedliwość), Mirosława Czecha (Unia Wolności) itd., należy widzieć również jako „pchnięcie” Białego Domu. Jeśli się mylę, to czym ten najazd polityków polskich na Ukrainę wytłumaczyć?! Wielką, wprost bezgraniczną miłością tych ludzi do Ukraińców oraz ich głębokim pragnieniem uczynienia z Ukrainy państwa demokratycznego i zasobnego materialnie, wtedy, kiedy ci sami ludzie nie dali Polakom demokracji i doprowadzili do nędzy miliony swoich rodaków (19% bezrobotnych!)? Ci polscy politycy całkowicie zignorowali uwagę profesor Anny Raźny z Wydziału Studiów Międzynarodowych i Politycznych Instytutu Studiów Regionalnych Uniwersytetu Jagiellońskiego, która powiedziała, że „dla Polski ważne jest, która z opcji (ukraińska Juszczenki czy prorosyjska Janukowycza) jest bardziej nacjonalistyczna i która popiera roszczenia terytorialne względem państwa polskiego. Popierając dążenia Ukrainy do niezależności od Moskwy, nie możemy o tym zapomnieć. Z powodu szowinizmu ukraińskiego najbardziej ucierpieli Polacy i Polska” („Nasz Dziennik” 25.11.2004. Zignorowali również stanowisko większości Polaków, którzy w opublikowanych niedawno wynikach ankiety o tym kogo z obcokrajowców Polacy lubią a kogo nie, w bardzo dużym odsetku okazali swą antypatię do Ukraińców. – Nie buduje się przyjaźni między narodami ponad ich głowami! To tylko w PRL budowano w ten sposób „przyjaźń polsko-radziecką”. Naród polski może pogodziłby się z Ukraińcami, gdyby ta ugoda narzucana mu przez polskich polityków nie miała cech kapitulacji ze strony polskiej i krzywdy! Zachowanie się polskich polityków na Ukrainie tylko poświadcza to, że wykonywano polecenie lub życzenie Białego Domu. Jak już wspomniałem Biały Dom/Amerykę nie stać na pomoc finansowo- gospodarczą dla Ukrainy. Szuka więc frajerów, którzy będą wspierać materialnie amerykańską dominację na Ukrainie. I znalazł. Polski minister spraw zagraniczynch Adam Daniel Rotfeld powiedział, że „Polskie wsparcie dla Ukrainy musi obecnie przełożyć się na działania odczuwalne dla Ukraińców w skali masowej, m.in. na ułatwienia na granicach czy ułatwienia dla Ukraińców pracujących w Polsce. Ukrainie potrzebny jest pakiet, który przekładałby się na siłę materialną, a nie tylko na duchowe i moralne wsparcie”. Ile ta „siła materialna” na kosztować Polskę i podatnika polskiego? Znowu setki milionów złotych rocznie?! A jaką korzyść z tego będzie miała Polska i Polscy? Żadną! Bo czy pomożemy czy nie Ameryka z pewnością nie wypuści już Ukrainy ze swojego objęcia. Jeszcze żeby chociaż Warszawa za tę pomoc zażądała zwrotu skarbów dziedzictwa polskiego, bezprawnie i bezwstydnie przetrzymywanego na Ukrainie! O nie! To ma być bezinteresowna pomoc polska. Tak jakby Polskę było na nią stać i tajk jakby Polsce nic się nie należało od Ukraińców. Tak postępują tylko frajerzy lub zdrajcy interesów narodowych danego narodu! Wsparcie przez rząd warszawski ukraińskiej rewolucji będzie kosztowało Polaków jednak dużo, dużo więcej niż ta rotfeldowska „siła materialna”. Rosja bowiem zaczyna wystawiać Polsce rachunek za wsparcie ukraińskiej rewolucji: obcina eksport ropy do naszego kraju, co może wpłynąć na podrożenie benzyny aż o kilkadziecią groszy na litrze. Co więcej, „Zdaniem ekspertów to dopiero początek rachunku, jak Rosja zamierza wystawić Polsce za zaangażowanie na rzecz p Odpowiedz Link Zgłoś
zazulinka ciąg dalszy 4 18.03.05, 16:59 Co więcej, „Zdaniem ekspertów to dopiero początek rachunku, jak Rosja zamierza wystawić Polsce za zaangażowanie na rzecz pomarańczowej rewolucji na Ukrainie” (Rachunek za ukraińską rewolucję (wprowadzenie) „Rzeczpospolita” 22.1.2005). Ładne perspektywy! A wszystko przez głupotę wielu polskich polityków, którzy nie potrafią kierować się polską racją stanu. A jaka jest polska racja stanu wobec Ukrainy? Od XIX wieku nacjonalizm ukraiński był i jest wrogiem Polski i Polaków. Swoje bandyckie oblicze okazał on podczas II wojny światowej, kiedy to na Wołyniu i Małopolsce Wschodniej nacjonaliści ukraińscy dopuścili się lubobójstwa, mordując ok. 100 000 Polaków, a kilkaset tysięcy zmuszając do opuszczenia swych odwiecznych domostw. Dziś nacjonalizm ukraiński dostał się do władzy. Ani prezydent Juszczenko ani premier Tymoszenko nie są przyjaciółmi Polaków, o czym przekonuje nas wydane podczas „Pomarańczowej rewolucji” Oświadczenie Kresowego Ruchu Patriotycznego („Nasz Dziennik” 20.12.2004). Tak Juszczenko jak i Tymoszenko brali udział w szeregu antypolskich imprezach czy wystąpieniach. • Re: NAJPIERW POLSKA POTEM UKRAINA cz. 5 IP: *.vic.bigpond.net.au Przeczytaj komentowany artykuł » Gość: Marian Kałuski 29.01.2005 00:04 + odpowiedz Dziś nacjonalizm ukraiński dostał się do władzy. Ani prezydent Juszczenko ani premier Tymoszenko nie są przyjaciółmi Polaków, o czym przekonuje nas wydane podczas „Pomarańczowej rewolucji” Oświadczenie Kresowego Ruchu Patriotycznego („Nasz Dziennik” 20.12.2004). Tak Juszczenko jak i Tymoszenko brali udział w szeregu antypolskich imprezach czy wystąpieniach. Juszczenko brał udział m.in. w odsłonięciu pomnika Kłyma Sawura, który w 1943 roku wydał rozkaz wymordowania Polaków na Wołyniu. Natomiast Tymoszenko domagała się od prezydenta Leonida Kuczmy, by nie ważył się potępiać nacjonalistycznej OUN-UPA za zbrodnie na Polakach. Fakt, że Juszczenko i Tymoszenko nie są życzliwie nastawieni do Polaków stanowi duże zagrożenie dla Polski, Polaków i polskiej mniejszości narodowej na Ukrainie. To że nie można liczyć na poprawę stosunków polsko-ukraińskich, na większe zrozumienie i życzliwość postulatów polskich przez Ukraińców udowodnił członek lwowskiej Rady Miejskiej Wasyl Biłous, mówiąc, że jeżli Polacy myśleli, że za poparcie „Pomarańczowej rewolucji” nastąpi przyśpieszenie rozwiązania problemu cmentarza Orląt Lwowskich to się grubo mylą (Biłous nie ustąpi „Nasz Dziennik” 20.1.2005). Zresztą sam Juszczenko sabotował polskie plany odnośnie rekonstrukcji tego cmentarza („Nasz Dziennik” 20.12.2004). Co prawda, podczas wizyty w Radzie Europy w Brukseli 25 stycznia br. Juszczenko podziękował wszystkim Polakom za wsparcie „Pomarańczowej rewolucji” i zapewnił, że w sprawie Cmentarza Orląt zaapeluje do rady miejskiej Lwowa o "zmianę obecnego stanowiska” oraz obiecał "kontynuację drogi współpracy i kompromisu" z Polską, a Polakom żyjącym na Ukrainie: „Wasze dzieci będą mówić w języku ich ojców i będą chodzić do polskich kościołów. Obiecuję to wam” (Koniec sporu o Cmentarz Orląt? „Gazeta Wyborcza” 25.1.2005) . Liczą się jednak fakty, a nie słowa. Prez. Kuczma również obiecywał i wydawał rozkazy lwowskiej Radzie Miejskiej i... nic z tego nie wyszło! Dlatego do tej deklaracji Juszczenki należy podejść z dużym sceptycyzmem. – „Pożyjemy, zobaczymy” – ile w tym było prawdy. Daj Boże, aby to jednak była prawda. Bo czas najwyższy aby Polacy i Ukraińcy się pogodzili i szczęśliwie jako sąsiedzi z sobą współżyli i współpracowali. Na razie, i to jest fakt, i to się liczy dzisiaj: w podzięce za poparcie ich rewolucji Ukraińcy ze Lwowa pokazali nam tylnią część ciała! Ludzie trzymający władzę w Warszawie udają że tego nie widzą, i będą ślepo wierzyć obietnicom Juszczenki, bo tego spodziewa się od nich Waszyngton. Daleko im do miana polityków polskich w całym tego słowa znaczeniu. Polityk polski i mądry polityk wiedziałby, że dobra polityka to sztuka działania dla dobra własnego narodu, dla żadnych innych celów. Jeśli politycy polscy będą dbać więcej o interesy innych narodów niż narodu polskiego, to pewnego dnia może znowu zabraknąć Polski na politycznej mapie Europy! To nie przesada. Historia lubi się powtarzać, szczególnie jeśli jakiś naród robi te same błędy, które w przeszłości doprowadziły do zagłady jego ojczyzny. Czy to doprawdy tak trudno aby zrozumieli to polscy politycy?! Na razie, postępując w imię rzekomego humanizmu sami szkodzą Polsce i narodowi polskiemu. Co chcą przez swój humanizm udowodnić? Że są równi Bogu w odniesieniu do moralności? A przecież wielki Machiavelli powiedział, że polityka jest amoralna, co więcej, musi być amoralna, w tym jej siła i realizm. Taką politykę uprawiały wszystkie wielkie dziś narody, tylko nie Polska, która sama doprowadziła do tego, że z największego państwa w Europie jakim była Rzeczpospolita w wiekach XIV-XVIII (poza Rosją) nie pozostało nic. W ogóle zniknęła z mapy politycznej Europy. Uważam, że także i dzisiaj wielu polityków polskich minęło się z powołaniem. Zamiast włączyć się do polityki powinni wstąpić do seminarium duchownego! To w Kościele, a nie w polityce można stosować ewangeliczną naukę: "Gdy cię uderzą w jeden policzek - nadstaw drugi!" i "Gdy oni cię uderzą kamieniem, ty odpowiedz chlebem!". W polityce obowiązuje ewangeliczna zasada: "A słowa wasze niech będą: tak, tak, nie, nie" i "Non possumus". Wielu z naszych obecnych polityków postępuje jeszcze gorzej: zamiast służyć Polsce jako polscy politycy są de facto agentami obcych państw (oj, pełno ich było w Polsce przedrozbiorowej!; nawet ostatni król – Stanisław August Poniatowski był „faworytem” carycy Katarzyny II). Ale dla takich były zawsze na całym świecie nie urzędy, a szubienice! Polska była i jest wyjątkiem. A konsekwencje tego dla Polski były i ponownie mogą być tragiczne. Czy skłonność do zdrady ojczyzny to naprawdę jedna z cech narodowych Polaków?! Pierwszy stawiam to pytanie Polakom – swoim Rodakom. A mam pełne prawo i słuszność je postawić, po tym jak przekonałem się jak potwornie długa jest lista zdrajców ojczyzny wymienionych dotychczas w wielotomowym Polskim Słowniku Biograficznym. Faktem jest również, że wszystkie rządy polskie po 1989 roku są splamione wielokrotnie zdradą polskich interesów narodowych w imię, jak to wmawiają Polakom, „dobrze pojmowanym polskim interesem narodowym”. To ten rzekomo „polski interes narodowy” pchnął ostatnio wielu polityków polskich do poparcia nacjonalistów ukraińskich, znanych ze swego antypolskiego nastawienia. I do tego aby bronić integralności terytorialnej obecnej Ukrainy. Jednak ten ich „polski interes narodowy” ma się tak do prawdziwego polskiego interewsu narodowego jak przysłowiowo pięść do nosa. W prawdziwym interesie Polski, której ciągle będzie zagrażał imperializm rosyjski, jest istnienie Ukrainy, jako buforu między Polską a Rosją na tym odcinku granicy, ale nie takiej jaka jest obecnie. Polska powinna popierać ideę i robić wszystko aby nastąpił podział Ukrainy. Ciągle istnieje niebezpieczeństwo, że obecną, ukraińsko-rosyjską, Ukrainę może ponownie podporządkować sobie Moskwa. Natomiast jest więcej niż pewne, że nie uda się to Rosji tylko z ukraińską Ukrainą. I właśnie taka Ukraina miały większe szanse na wejście do Unii Europejskiej. Ukraina ukraińska byłaby obszarowo prawie równa Polsce, ale jej ludność byłaby o 1/3 mniejsza od ludności Polski. Poza tym taka Ukraina byłaby w zasadzie pozbawiona ciężkiego przemysłu i bez dostępu do morza. Taka Ukraina nie stanowiłaby żadnego zagrożenia dla Polski i z taką Ukrainą możnaby było Odpowiedz Link Zgłoś
zazulinka Ciąg dalszy 5 18.03.05, 17:01 Taka Ukraina nie stanowiłaby żadnego zagrożenia dla Polski i z taką Ukrainą możnaby było dojść prędzej do jakiegoś modus vivendi, nawet jeśli w Kijowie władzę sprawowaliby banderowcy. Bowiem taka Ukraina byłaby bardzo uzależniona od polskiej dobrej woli. Podział Ukrainy powinni popierać wszyscy ci, a więc np. Unia Wolności i redakcja „Gazety Wyborczej”, którzy uważają, że oderwanie od Polski tak bardzo polskiego Lwowa było „sprawiedliwością dziejową”, tylko dlatego, że w powiecie lwowskim i innych powiatach Galicji Wschodniej obok Polaków, osiadłych tu od wieków, mieszkali także i Ukraińcy. W przeciwnym razie udowodnią, że są hipokrytami i de facto wrogami Polski. O podział Ukrainy powinni zabiegać jednak przede wszystkim jednak ci Polacy, którzy stawiają na specjalną pozycję Polski w stosunkach Ameryki z Europą, szczególnie Europą Wschodnią. Jeśli umocnią się wpływy Ameryki na Ukrainie, większej i ludniejszej od Polski, to wówczas ona przejmie dotychczasową rolę Polski w polityce amerykańskiej w Europie Wschodniej. Wówczas Ukraina może pokazywać nam swoje kły. Stanisław Popławski w swoim komentarzu Taniec z niedźwiedziem („Rzeczpospolita” 22.1.2005) pisze m.in.: „...generalnie rzecz biorąc, konieczne jest zupełnie nowe określenie założeń polskiej polityki wobec Rosji, bo ta formuła, któr • Re: NAJPIERW POLSKA POTEM UKRAINA cz. 6 IP: *.vic.bigpond.net.au Przeczytaj komentowany artykuł » Gość: Marian Kałuski 29.01.2005 00:05 + odpowiedz Stanisław Popławski w swoim komentarzu Taniec z niedźwiedziem („Rzeczpospolita” 22.1.2005) pisze m.in.: „...generalnie rzecz biorąc, konieczne jest zupełnie nowe określenie założeń polskiej polityki wobec Rosji, bo ta formuła, która obowiązywała dotychczas, wyraźnie zaczęła się zużywać... Im wcześniej to zrozumiemy, tym mniej błędów popełnimy”. To samo dotyczy stosunków Polski z Ukrainą. Polityka „strategicznego partnerstwa” nie zdała egzaminu i potrzebne jest nowe określenie założeń polskiej polityki wobec Ukrainy. Popierajmy nadal Ukrainę, ale tylko i wyłącznie na tyle na ile nam na to pozwala polska racja stanu. Priorytetem rządu polskiego powinno być nareszcie załatwienie zwrotu przez Ukrainę skarbów polskiego dziedzictwa narodowego(np. Ossolineum, regalia królów polskich, bezcenny i wielki zbiór malarstwa polskiego). Od tego powinno się uzależniać przychylne stanowisko Polski wobec Ukrainy i jej spraw. Należy stale pamiętać, że dzisiaj więcej powinno zależeć i na pewno zależy Ukrainie na dobrych stosunkach z Polską niż na odwrót. Należy to wykorzystać. Wszystkie inne narody na naszym miejscu na pewno by tak zrobiły. Nie starajmy się więc być bardziej moralni od samego Boga. I przestańmy wreszcie być agentami obcych interesów, sprzecznych z polską racją stanu. Marian Kałuski Odpowiedz Link Zgłoś
meerkat1 A Rosja jest skazana na bycie w odbycie USA! 18.03.05, 16:54 PUTIN SADZI M-"TOPOLE" BUSH MOWI: JA CIE P...[OWAZAM VLADIMIR!] A przed godzina rzad w Kijowie ujawnil ze za Kuczmy Ukraina sprzedala 18 rakiet o zasiegu 3 TSIECY KILOMETORW IRANOWI oraz KOREI POLNOCNEJ!!! No fajnie! Izraelskie F-16cie juz grzeja silniki! {SPOKO! na wydanych pilotom mapach nie ma UKRAINY!!!:-)))))))] Odpowiedz Link Zgłoś
bazyliszek_i_jego_pies trochę za dużo kłamstw i niewiedzy 18.03.05, 22:46 trochę za dużo kłamstw i niewiedzy u pana Kałuskiego, by traktować jego wypociny jako poważną analizę. odniosę się tylko do niektórych podanych przez niego "faktów": 1. na Ukrainie mieszka nie 10, ale 8,3 mln Rosjan. 2. w badaniach socjologicznych na pytanie jakiego języka używa Pan/Pani w życiu codziennym niecałe 55% mieszkańców Ukrainy odparło, że jest to język ukraiński. przy czym jako "język ojczysty zadeklarowało go około 75% mieszkańców - mniej więcej tylu, ilu jest Ukraińców. 3. na Ukrainie nie ma obwodu krymskiego - jest Autonomiczna Republika Krymu. autonomia nadana została właśnie z powodu dominacji ludności rosyjskiej - 58,3% oraz obecności Tatarów - 12%. 4. w żadnej obłasti nie mieszka więcej niż 40% Rosjan - najbliżej tej granicy są łuhańska (39%) i doniecka (38%). 5. ani Juszczenko, ani Tymoszenko NIGDY brali udział w antypolskich imprezach czy wystąpieniach. 6. na Ukrainie nie ma żadnego pomnika Sawura. 7. kłamstwem jest, że Tymoszenko domagała się od Kuczmy, by nie ważył się potępiać nacjonalistycznej OUN-UPA. 8. kłamstwem jest, że Juszczenko sabotował jakiekolwiek polskie plany odnośnie cmentarza Orląt. 9. Kuczma nie mógł wydać żadnego rozkazu lwowskiej Radzie, bo jest ona niezależna i władze państwowe nie mają na nią żadnego wpływu. tyle jeśli chodzi o podane pana Kałuskiego, "wybitnego polskiego pisarza", niektore "fakty". o niektórych sformułowaniach i przemyśleniach, np. na temat rozpadu Ukrainy nawet nie chce mi się pisać - temat ten był popularny na świecie i na Ukrainie parę ładnych lat temu... ps. czy najlepszym sposobem określania bogactwa poszczególnych państw jest porównanie według dochodu narodowego? Odpowiedz Link Zgłoś
naf-naf Re: trochę za dużo kłamstw i niewiedzy 18.03.05, 22:54 Wlasnie malostkowosc twego wytykania drobnych niescislosci, do ktorych dolaczasz swoje stronnicze twierdzenia, swiadczy o tym ,za NIE MASZ MERYTORYCZNEJ ODPOWIEDZI NA STAWIONE W TYM ARTYKULE PYTANIA, ktore wolisz swiadomie omijac, bo burza twoj schemat myslowy. Odpowiedz Link Zgłoś
bazyliszek_i_jego_pies Re: trochę za dużo kłamstw i niewiedzy 18.03.05, 23:33 ale na co tu odpowiadać? facet nie ma pojęcia o Ukrainie - podaje nieprawdziwe dane, kłamie na temat Juszczenki i Tymoszenko. to są drobne nieścisłości?! i jakie stawia on pytania?! facet ma wizję rozpadającej się Ukrainy - ma prawo ją mieć. każdy widzi to co chce... a co powiesz na takie jego poglądy: "Rosja carska, Związek Sowiecki i obecna autorytarna Rosja zawsze uważała i uważa, że bez zniewolonej przez nią Polski nie może być mowy o imperium rosyjskim w całym tego słowa znaczeniu. Wolna Polska dla nich to jak zaraza, której trzeba się jak najszybciej pozbyć. Stąd Putin, który postawił sobie za cel odbudowanie supermocarstwa rosyjskiego okazuje Polsce i Polakom tyle nienawiści i wzgardy". albo to: "Czymkolwiek kieruje się przy wyjeździe do Moskwy Kwaśniewski, uważam, że prezydent nie powinien jechać do Moskwy dopóki Kreml na pomniku zwycięskich armii nie uczci również i armii polskiej... Jeśli Kreml na to nie pójdzie, Kwaśniewski powinien pojechać do Moskwy, jednak rząd polski powinien zaprotestować przeciwko rosyjskiemu fałszowaniu historii II wojny światowej i antypolskiej postawie Kremla". czy wciąż bedzie twoim idolem? Odpowiedz Link Zgłoś
naf-naf Re: trochę za dużo kłamstw i niewiedzy 18.03.05, 23:40 No, wiem, ze to wupowiedzi prawicowega narodowca! Sa zupelnie oczekiwane. Ale tez ma otwarte oczy na to, czego, zdaje sie, nie chcesz zauwazac. Ma spojna logiczna wizje i nie oklamuje siebie.To zasluguje przynajmniej na szacunek. Odpowiedz Link Zgłoś
bazyliszek_i_jego_pies Re: trochę za dużo kłamstw i niewiedzy 19.03.05, 00:29 wiesz nafie, akurat on się trochę różni od typowego narodowca. typowy narodowiec, z korzeniami jeszcze w endecji, nigdy nie pozwala sobie na krytykę Rosji - bo przecież wróg jest z drugiej strony (Niemcy)... natomiast typowe dla endeka jest przestrzeganie przed ukraińskim nacjonalizmem, ktory grozi Polakom i Rosjanom... w sprawie Ukrainy facet skupia się na własnych przewidywaniach i prognozach. jak już mówiłem ma do tego prawo, ale nie wiem czemu miałbym z tym polemizować? na świecie są tysiące lepszych politologów od tego pana, który jest postacią kompletnie anonimową. ja nie uważam jego wizji za spójną, chociażby dlatego, że oparta jest na nieprawdziwych danych. jako główny powód przyszłego ciążenia Ukrainy w kierunku Moskwy podaje, że 65% mieszkańców Ukrainy mówi na co dzień po rosyjsku, a to przecież nieprawda. jako powód dla ktorego Polska powinna nie ufać Juszczence i Tymoszenko jest ich antypolskość, a to też nieprawda. albo pisze, że "gospodarka Ukrainy jest uzależniona może nawet po wsze czasy od rosyjskich kupców", gdy tymczasem wartość ukraińskiego eksportu do UE jest wyższa niż do Rosji. jak można sworzyć spójną wizję przyszłości, skoro wychodzi się od nieprawdziwych danych na temat teraźniejszości? Odpowiedz Link Zgłoś
naf-naf Re: trochę za dużo kłamstw i niewiedzy 19.03.05, 00:33 Zazdroszcze tobie idealizowanego odbioru rzeczywistosci.Ide juz spac, dobranoc. Odpowiedz Link Zgłoś
bazyliszek_i_jego_pies Re: trochę za dużo kłamstw i niewiedzy 19.03.05, 01:08 naf-naf napisał: > Zazdroszcze tobie idealizowanego odbioru rzeczywistosci.Ide juz spac, dobranoc. eee tam - po prostu nie wierz we wszystko, co czytasz... Odpowiedz Link Zgłoś
kyle_broflovski Re: trochę za dużo kłamstw i niewiedzy 19.03.05, 03:02 najwazniejszy jest dobry gust bo pomaga w samocenzurowaniu rzeczywistosci Odpowiedz Link Zgłoś
bazyliszek_i_jego_pies Re: trochę za dużo kłamstw i niewiedzy 19.03.05, 13:56 można też stworzyć sibie własną wizję świata i pod tym kątem szukać wiadomości, np. w necie. w tym wielkim śmieciowisku zawsze znajdzie się przynajmniej cztery osoby, które myslą jak ty... Odpowiedz Link Zgłoś
jankbh Re: na ukrainie gorliwosc polski oplacona z CIA 18.03.05, 12:28 Nie rozpatruj wszystkiego na plaszczyznie syjonizm-antysemityzm. Naprawde sa jeszcze nisze w zyciu politycznym, gdzie kwestia zydowska nie zapuscila korzeni. Do pryncypiów polskiej polityki powinno nalezec przeciwstawianie sie rosyjskiej dominacji w centralnej Europie - my i inne narody doswiadczylismy imperializmu rosyjskiego i za wszelka cene nalezy tego uniknac w przyszlosci. Nie wiazalbym z Ukraina wielkich nadziei (nie jest ona jeszcze stabilna politycznie), ale m.in. dlatego nalezy im pokazac nasza sympatie i udzielic wszelkiej mozliwej pomocy. Zadne obce pieniadze nie maja wplywu na spoleczne protesty i bohaterska postawe walczacych o wolnosc. Jest to sowiecka propaganda, ze wystarczy przekazac na czyjes konto kilka milionów zielonych, by "oglupic" naród i zmienic historie. Solidarnosc opierala sie nie na KORze czy amerykanskich pieniadzach (te pomagaly jednostkom), ale na powszechnym zrywie spoleczenstwa. Kwasniewski nie pojechal do Kijowa, bo go oplacili, nie musial byc to w ogóle Kwasniewski czy pajacowaty Walesa - wazne bylo pokazanie jednolitego atlantycko/europejskiego frontu przeciw rosyjskim machlojom. I typowym rosyjskim chwytem jest sklócanie narodów: polskiego i ukrainskiego, zydowskiego ze wszystkimi innymi, Europy z Ameryka. A ruskie naprawde sie nas boja i jest to cudowne uczucie. Odpowiedz Link Zgłoś
konread Re: Rosjanie się boją Polski 18.03.05, 19:45 Chyba to strach przed zbliżającymi się u nich wyborami. A taka prowokacja to już tylko dowód na to że są bardzo zdesperowani! Odpowiedz Link Zgłoś
pandada Re: Rosjanie się boją Polski 18.03.05, 09:55 Jeśli uważasz, że ten, który umieścił tam przedruk to Rosja, to autor artykułu jest Polską. Rosja pochrzaniła przedruki, Polska chce słabej Ukrainy. Odpowiedz Link Zgłoś
jankbh Re: Hahaha! A dowcip o niedzwiedziu i zajaczku zn 18.03.05, 16:32 Masz bardzo swoiste poczucie humoru. Dowcip o niedzwiedziu i zajaczku bez niedzwiedzia nie jest juz smieszny. Mozesz zaczac opowiadac o kastrowaniu wielbladow / w Arabii moze miec nawet powodzenie. Odpowiedz Link Zgłoś
coto1 Re: Rosjanie się boją Polski 18.03.05, 16:23 A co Polska ma zeby straszyc?Miliony bezdomnych i bezrobotnych.A co ma Rosja? Wykupuje Polskie dlugi.Dziekuje. Odpowiedz Link Zgłoś
parambol zdelegalizować ruskich! 18.03.05, 13:35 myślę, że możemy ten zdziczały kraj traktować jako rynek zbytu (szczególnie, że tam podobno każdy szajs kupią), ale nic poza tym - - zawiesić kontakty putinoreżimem - ambasadora wychrzanić, naszego wycofać - zostawić tylko szczątkowy personel ambasady - Ałganow i jemu podobni - kontrola osobista na granicy - WSZYSTKIE ŁADY, ZAPOROŻCE, WOŁGI etc - NA ZŁOM!!! Odpowiedz Link Zgłoś
jesiotr77 "Przykra pomyłka" czyli rosyjska prowokacja w i... 18.03.05, 07:26 Pierwszy ? :) Odpowiedz Link Zgłoś
meerkat1 Komunikat agencji TASS w okresie starc nad USSURI! 18.03.05, 07:34 " Dzis, chinscy awanturnicy ostrzelali sowiecki kombajn pracujacy pokojowo w polu. Kombajn odpowiedzial ogniem i odlecial bezpiecznie z powrotem do bazy" WRACA NOWE! :-((( P.S "Ale za to w Stanach Zjednoczonych, to niewinnych agentow FSB aresztuja!" Odpowiedz Link Zgłoś
pijatyka Re: "Przykra pomyłka" czyli rosyjska prowokacja 07.09.14, 18:05 wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Rosyjska-prowokacja-w-Internecie,wid,6856228,wiadomosc.html Odpowiedz Link Zgłoś
honkers Re: "Przykra pomyłka" czyli rosyjska prowokacja w 18.03.05, 07:39 Kiedy wreszcie takie wypryski jak ten artykuł imć K....... będą publikowane jedynie na gazetkach ściennych w szpitalach dla osób chorch umysłowo ?. Natomiast ten ktoś "nieważne kto" to jednak ważne bo zamieścił te bzdety. Internet, w odróżnieniu od dużej sieci handlowej sprzętu RTViAGD (która ten fakt ostro dementuje), nie jest dla idiotów. Odpowiedz Link Zgłoś
marcus_crassus i pozniej sie kacapstwo dziwi ze ich sie tutaj 18.03.05, 07:53 nieznosi.ale teraz zamiast gadac pora pomoc Bialorusinom i odebrac kacapstwu Bialorus. jak swiat swiatem nie bedzie Polak kacapowi bratem Odpowiedz Link Zgłoś
pandada Re: i pozniej sie kacapstwo dziwi ze ich sie tuta 18.03.05, 09:59 Przecież to Polak napisał te brednie, które może ukazały się w "Naszy Dzienniku". Źle tylko podano źródło ale nasza skrajna prawica tak myśli - szczególnie LPR. Odpowiedz Link Zgłoś
mkopek Re: i pozniej sie kacapstwo dziwi ze ich sie tuta 18.03.05, 10:05 No i co z tego ze Polak. Probujesz robic to co Rosjanie- utozsamiasz jednego Polaka ze wszystkimi Polakami. Jeszcze probujesz sugerowac, ze ten artykul ukazal sie w jakiejs gazecie, mimo ze tak nie bylo. Na pewno czesc internautow uzna, ze artykul tam byl, lub ze ukazuja sie tam artykuly podobne do tego, gdy Ty pewnie nigdy w zyciu nie miales w rekach "Naszego Dziennika" i jest to nieprawda. Odpowiedz Link Zgłoś
w.a.lonka LPR a Rosja 18.03.05, 10:43 pandada napisał: > Przecież to Polak napisał te brednie, które może ukazały się w "Naszy Dzienniku > ". Źle tylko podano źródło ale nasza skrajna prawica tak myśli - szczególnie LP > R. He He. Paradoksalnie Roman Giertych - uważając się za spadkobiercę Dmowskiewo jest w wielu sprawach a-priori pro-rosyjski: PATRZ-GŁOSOWANIE POSŁÓW LPR W SPRAWIE UKRAINY W PARLAMENCIE EUROPEJSKIM. Teraz mu niewygdnie manifestować się z tego typu poglądami w świetle wizyty Kwaśniewskiego w Moskwie. Odpowiedz Link Zgłoś
mulla_komar OOO!!! znalazl sie cenzor! 18.03.05, 07:56 Wez sie chlopie mocno uderz w glowe. Jak sie nie zgadzasz z tekstem to wypunktuj po kolei jakie masz zarzuty i podaj kontrargumenty. Ja sie zastanawiam raczej kiedy takie moralizatorskie oszolomy jak ty czy cala Wyborcza znikna z polskiej rzeczywistosci i przejda do historii jako politykierzy, cenzorzy i zwylki goebelsopodobni klamcy. Odpowiedz Link Zgłoś
bombay_saphire Re: OOO!!! znalazl sie cenzor! 18.03.05, 08:16 na razie to dyskutujemy o falszywce i klamstwie rosyjskiego portalu. trzymaj sie tematu - moze jakis komentarz w tej sprawie ? Odpowiedz Link Zgłoś
mulla_komar Odnioslem sie do posta, ktory o tym nie traktuje 18.03.05, 08:42 wiec mnie nie pouczaj prosze. Jesli chodzi o falszywke to uwazam to za totalne dranstwo, ale dzieki postepowaniu m.in. pana Michnika na pocz. lat 90-tych niestety nikt sie juz z nami nie liczy. Odpowiedz Link Zgłoś
bombay_saphire Re: Odnioslem sie do posta, ktory o tym nie trakt 18.03.05, 09:02 dziwne masz widzenie swiata, ale widac ostatnio to jest trendy lamane przez jazzy : jedni rzucaja sniezkami w walese, inni oskarzaja michnika o wszelkie zlo - nawet przy okazji post-kgbowskiej falszywki.. masz fantazje czlowieku Odpowiedz Link Zgłoś
mulla_komar Oczywiscie, cos ci nie pasuje to odrazu porownanie 19.03.05, 04:37 do faszysty. Coz, gdyny twoj ukochany Michniczek nie wyzywal od oszolomow tych, ktorzy juz 15 lat temu domagali sie od Polski ostrych reakcji na antypolskie prowokacje (i kbg-owskie falszywki) to moze teraz do takich incydentow by mnie dochodzilo. Odpowiedz Link Zgłoś
pandada Re: OOO!!! znalazl sie cenzor! 18.03.05, 10:00 Jakie znowu kłamstwo? Źle przypisane źródło, które skorygowano po kilku godzinach. Odpowiedz Link Zgłoś
tkuprian Zaprawdę powiadam Ci bracie, 18.03.05, 12:55 a tak się składa, że pracowałem trochę w mediach, pomyłka typu - tekst wydrukowała "GW" a ty mówisz, że "RzePa" - jest zrozumiała, ale publikowanie czyichś internetowych wypocin z forum i podawanie ich jako artykułu z opiniotwórczego tygodnika - to już zwykłą pomyłką nie jest. Tym bardziej, że tekst podsunął ktoś z Ruskiego MSZ. To na tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
tkuprian A dopowiem Ci jeszcze. 18.03.05, 13:01 Na Moskwę należy zrzucić bombę atomą, a nród ten zamienić w niewolników - to oczywiście taki gburowaty dowcip, ale wyobraź sobie, że jutro ta wypowiedź pojawia się w Rosji, jako poglądy redaktora Adama Michnika - dlaczego? Bo znalazła się na forum "GW" - taka sama pomyłka jak ta z "Tygodnikiem". Mam nadzieję, że dotrze do Ciebie, że aby pomylić forum z artykułami trzeba chcieć się pomylić. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
ksionc Ty cenzorze PIE..NY !!! 18.03.05, 11:29 Niektóre texty nie zawierają wujgaryzmow ani nikogo nie obrazają a TY CH..u, ba tak ci trzba nazwać komunistyczna świnio je wycinasz !!! Odpowiedz Link Zgłoś
henio56 Re: Ty cenzorze PIE..NY !!! 18.03.05, 19:31 popatrz ,popatrz, a byłeś ze swoim postem ,tuż przed moim. Ale manipulują Odpowiedz Link Zgłoś
herr7 Kałuski spadkobiercą Piłsudskiego? 18.03.05, 08:10 Kałuski jest chyba pogrobowcem marszałka Piłsudskiego, któremu się marzyła ukraińska strefa buforowa odgradzająca Polskę od Rosji. Wygląda na to że słaba Polska wspiera Ukrainę, co wygląda na działanie samobójcze, gdyby ta ostatnia miała stać się silny państwem. Najprawdopodobniej to nie Polska będzie na Ukrainie "rządzić", a Niemcy. Polska może się więc znależć pomiędzy silnymi Niemcami, a silną Ukrainą, gdyż Ukraincy nigdy nie zgodzą się na polską dominację. Byt pomiędzy tymi państwami będzie dla nas nowym doświadczeniem. Odpowiedz Link Zgłoś
marcus_crassus zastanawia mnie dlaczego najbardziej 18.03.05, 08:15 o tym ze Ukraina dla Polski najlepsza jest slaba mowia wielbiciele Rosji i kanclerza Szredera.i jeszcze sugeruja co mysla Polacy o tej sprawie. panie o polsko brzmiacym nicku herr7 - wypie..j pan tam skad pan przyszedl.byle z daleka od naszego kraju. jasno sie wyrazilem czy powtorzyc?? Odpowiedz Link Zgłoś
bombay_saphire Re: a tu nie ma sie nad czym zastanawiac ;-)) 18.03.05, 08:18 wyprobowany schemat historyczny.. od czasow katarzyny II kacapy nie wymyslily nic nowego w polityce zagranicznej Odpowiedz Link Zgłoś
pandada Re: zastanawia mnie dlaczego najbardziej 18.03.05, 10:03 Staropolski marcus crassus się odezwał. Lecz się człowieku i to ty powinieneś opuścić to forum, na którym rościsz sobie prawo do selekcji właściwych i niewłaściwych postów. każdy sie może wypowiadać, o ile nikogo nie obraża. Ty obrażasz. Odpowiedz Link Zgłoś
bombay_saphire Re: Jak fajnie ! jest sie z czego cieszyc ! 18.03.05, 08:13 ta rosyjska prowokacja to kolejny dowod na to, ze polska polityka wobec Ukrainy byla i jest sluszna. rosyjscy imperialisci sa bezsilni wobec tego co sie stalo i raz po raz daja temu dowody. bardzo dobrze rozumieja, ze bez ukrainy rosja nie jest juz imperium - a ze przy tym klamia : to normalne - klamstwo i przemoc to 2 podstawowe narzedzia rosyjskiej polityki - tak bylo za carow, tak bylo za komunistow, tak jest za putina. Odpowiedz Link Zgłoś
jbyszewski Re: "Przykra pomyłka" czyli rosyjska prowokacja w 18.03.05, 08:35 jest piątek, 8:35, a opisywany tekst jest w dalszym ciągu głównym tekstem na omawianej stronie internetowej. Odpowiedz Link Zgłoś
mimi-bu Re: "Przykra pomyłka" czyli rosyjska prowokacja w 18.03.05, 08:36 Dajcie spokoj, Rosjanie mieli prawo zamiescic ten artykul,a że "pomylili zrodlo" - nic nowego. Daja sie dymac swoim politykom, zgadzaja sie na klamstwa i przemoc w zamian za iluzje bycia imperium. Po prostu nam zzdroszcza. Ruscy gardza Chcińczykami, my Ruskimi, nami Niemcy, a Niemcami Francuzi. Pozdrowienia! Odpowiedz Link Zgłoś
rawlings Re: "Przykra pomyłka" czyli rosyjska prowokacja w 18.03.05, 08:44 GW codziennie publikuje antyrosyjskie teksty z "poważnych" rosyjskich źródeł typu Niezawisimaja Gazeta itd. które to w Rosji nikt nie czyta i utrzymują się wyłącznie z kasy którą GW płaci za przedruki. Pojawił się jeden tekst na jakimś portalu i też mi wielkie halo! Odpowiedz Link Zgłoś
bombay_saphire Re: "Przykra pomyłka" czyli rosyjska prowokacja w 18.03.05, 09:07 rawlings napisał: > GW codziennie publikuje antyrosyjskie teksty z "poważnych" rosyjskich źródeł > typu Niezawisimaja Gazeta itd. które to w Rosji nikt nie czyta i utrzymują się > wyłącznie z kasy którą GW płaci za przedruki. > Pojawił się jeden tekst na jakimś portalu i też mi wielkie halo! -------------------------------------------------------------------- halo jest o to, ze bezczelnie klamia - ten text nie ukazal sie w TP ani w ogole w polskiej prasie. Ktos bezczelnie klamie , a ktos inny sie oburza - dziwne prawda ? zupelnie nie rosyjsku.. no bardzo cie rawlings przepraszamy, ze sie wszyscy oburzamy klamstwem - nikt nie chcial urazic twojego systemu wartosci .. Odpowiedz Link Zgłoś
pandada Re: "Przykra pomyłka" czyli rosyjska prowokacja w 18.03.05, 10:08 Skoro zniknęło fałszywe rozpoznanie źródła, to o czym mowa? Jest to jednak polski publicysta i trzeba pamiętać, że takie głosy też u nas są. A że Rosjanie wybierają te głosy wg swoich kryteriów? U nas też przekazywano obraz taki, że za Juszczenką był cały ukraiński naród, a po xcałej pomarańczowej propagandzie i tak zdobył niewiele ponad 50% głosów. Dziennikarze nie są obiektywni i nie chcą tacy być. Odpowiedz Link Zgłoś
jankbh Re: "Przykra pomyłka" czyli rosyjska prowokacja w 18.03.05, 12:45 To, ze z wiekiem pamiec zawodzi, to wiadomo. Przyjdzie takze i mlodemu zapomniec co bylo kilka lat temu, ale wybory na Ukrainie odbyly sie zaledwie kilka miesiecy temu. Nie wiem co czytasz ale w @moich@ gazetach nikt nie wypisywal takich bzdur. Opierajac sie na neutralnych sondazach prognozowano wiekszosc Juszczenki na okolo 50% i przy zredukowaniu oszustw tyle on otrzymal. Falszywka byla nie polska narodowosc autora, ale przypisanie wypowiedzi liczacemu sie w Polsce pismu, ktore jeszcze nie tak dawno goraco popieralo ukrainska rewolucje. jest to bezczelne swinstwo, za ktore wsrod przyjaciol leje sie w morde, a w stosunkach miedzynarodowych stanowczo potepia. Odpowiedz Link Zgłoś
iguor Re: "Przykra pomyłka" czyli rosyjska prowokacja w 18.03.05, 08:49 Bo w Rosji nic się nie zmieniło. Dalej działa propaganda, służby bezpieczeństwa i wywiad działają na najwyższych obrotach a faktem jest że putinowi było bardzo nie na renkę przeprowadzenie demokratycznych wyborów na Ukrainie. Po prostu stracił część wpływów w tamtym rejonie. Dlatego teraz odgrywa się poprzez media i swoje wypowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
luxie Re: "Przykra pomyłka" czyli rosyjska prowokacja w 18.03.05, 08:56 "Jeden z naszych współpracowników zaproponował nam ten artykuł. Nieważne kto." "Nieważne kto." - dobre sobie. Akurat to jest najbardziej istotne! SL Odpowiedz Link Zgłoś
marcinrutkowski Panie Kałuski! 18.03.05, 08:57 Widzi Pan, nie jest sztuką mieszkać tysiące kilometrów od kraju i aspirować do bycia wyrocznią we wszystkich kwestiach dotyczących Polski. Jeżeli krytycznie Pan ocenia politykę wschodnią polskich rządów i prezydenta to nic nie stoi na przeszkodzie aby powrócił Pan do kraju i starał się brać aktywny udział w jej kształtowaniu. Krytyka jest jak najbardziej potrzebna. Krytyka konstryktywna. Krytyka płynaca z ust osoby, która tu na miejscu podejmuje wyzwania a nie chowa się za wielkimi falami oceanu. Odpowiedz Link Zgłoś
marcin060482 do poprednika 18.03.05, 09:10 czesc!! masz tak samo na imie i nazwisko jak ja;] pozdrowienia dla ciebie Odpowiedz Link Zgłoś
repres1 Dla Kremla świat stoi w miejscu. 18.03.05, 09:08 Zakute łby od Putina nie dostrzegają, że świat się zmienił. Ukraińcy są dojrzałym narodem i sami odpowiedzieli, że ludziom żyje się lepiej w Unii Europejskiej, pod "amerykańskim dyktatem" niż pod rosyjską opieką. Pitolenie o zagrożeniu dla Polski, która znajdzie się pomiędzy Niemcami a silną Ukrainą, traktuję jak bajdurzenie zdziecinniałego sklerotyka. Dlaczego Belgia, Holandia i Luksemburg nie zostały zgniecione przez Francję i Niemcy? Dlaczego wschodni Niemcy nie szukają "przestrzeni życiowej na wschodzie" i nie najechali nas tabunami, tylko przenoszą się na zachodnią część Niemiec? Dziś każdy kraj Unii ma wystarczająco dużo "przestrzeni życiowej" a zmartwieniem jest bezrobocie, którego sama "przestrzeń życiowa" nie zlikwiduje. Na silnej "unijnej" Ukrainie Polska może jedynie zyskać. Kremlowskie palanty nie trybią co się dzieje w Europie i nadal patrzą oczkami Józia S. Odpowiedz Link Zgłoś
bogalfa Re: Tygodnik Powszechny powinien żądać sprostowani 18.03.05, 09:23 Tygodnik Powszechny powinien żądać wszędzie, gdzie artykuł się ukazał, sprostowania. A polskie MSZ powinno interweniować, jeżeli inspiracja wyszła z rosyjskiego ministerstwa spraw zagranicznych czy też od któregoś z ekspertów Kremla. Co za metody i za co się już łapią po serii błędów Putina i porażek międzynarodowych Rosji. Wierzyć się nie chce, że aż tacy głupcy! Odpowiedz Link Zgłoś
beatrixy Czy oni kiedyś zaczną się normalnie 18.03.05, 09:19 zachowywać? Katyń, spiskowanie z Niemcami, podział Polski, a po tym kreowanie się na naszego przyjaciela który nas żywi, ubiera i broni. A teraz szkalują nas i zarzucają że jesteśmy pod amerykańskim butem. Boli ich że juz nie pod ich butem. Odpowiedz Link Zgłoś
naf-naf Re: Czy oni kiedyś zaczną się normalnie 18.03.05, 09:31 Z komentowanego tekstu mozna klarownie odczytac, ze artykul zostal zapozyczony z polskiego portalu now@on.line, gdzie juz byl prezentowany jak tekst z PW.MIMO WSZYSTKO artykul zdradza lepsze zrozumienie problemetyki ukrainskiej, niz co zwyklismy czytac w GW. Odpowiedz Link Zgłoś
bazyliszek_i_jego_pies tak, tak nafie - Kałuski to w ogóle wielki ekspert 18.03.05, 14:06 ten facet ma takie pojęcie o Ukrainie, jak, nie przymierzając ty. a oto ciekawy cytat z innych wypocin: "Rosja carska, Związek Sowiecki i obecna autorytarna Rosja zawsze uważała i uważa, że bez zniewolonej przez nią Polski nie może być mowy o imperium rosyjskim w całym tego słowa znaczeniu. Wolna Polska dla nich to jak zaraza, której trzeba się jak najszybciej pozbyć. Stąd Putin, który postawił sobie za cel odbudowanie supermocarstwa rosyjskiego okazuje Polsce i Polakom tyle nienawiści i wzgardy". albo to: "Uważam także, że naród polski powinien również okazać swoje niezadowolenie z faktu fałszowania przez Kreml historii II wojny światowej i gloryfikowania Jałty, która zniewoliła Polskę na okres 45 lat przez zorganizowanie masowej, ale to naprawdę masowej demonstracji przed ambasadą rosyjską w Warszawie 9 maja". prawdziwy ekspert, co? Odpowiedz Link Zgłoś
konrad.ludwik02 Re: Pan Marian Kałuski żyje w wolnym kraju ... 18.03.05, 09:22 ... Australii i publikuje w innym wolnym kraju: Polsce! Jego poglądy, nieraz bardzo kontrowersyjne, są jego tylko własnością i witryny w których publikuje, podkreślają ten fakt z naciskiem. Gdyby brać na serio - nadto niestety wiele - postów zamieszczanych na forach różnych witryn - Polska jawiłaby się jako kraj patologicznych antysemitów, ksenofobów, obscenistów i wprost durniów; a tak przecież bynajmniej nie jest! Wielkorusi wzięli na serio jeden z ekstremalnie oryginalnych poglądów p. Mariana? Tylko współczuć. Odpowiedz Link Zgłoś
ziuta To gdzie wreszcie to opublikowano ????!!! 18.03.05, 09:23 Bylam teraz na tej rosyjskiej stronie i jest napisane, ze artykul Kaluskiego jest opublikowany na portalu "Wirtualna Polonia".....poszlam na te strone i nijak nie moge tego znalesc !!! Odpowiedz Link Zgłoś
konrad.ludwik02 Re: To gdzie wreszcie to opublikowano ????!!! 18.03.05, 09:44 Pan Marian Kałuski publikuje głównie (jak mi się zdaje) w witrynie www.prawica.net i tam też zamieścił artykuł pt. "Szczerze o Ukrainie i Polsce, czyli o nową politykę polską wobec Ukrainy"; tamże 14 (dotąd) replik na ten artykuł. Odpowiedz Link Zgłoś
w.a.lonka No i dzięki Rosjanom wszyscy znają p. Kałuskiego 18.03.05, 09:40 - bo do tej w Polsce nikt nie o nim nie słyszał. To po pierwsze. A po drugie tłumaczenie na rosyjski i publikacja jego tekstu rzeczywiście wywołało rosyjsko- ukraińską dyskusję w tym temacie. Odpowiedz Link Zgłoś
marp100 Re: To prowokacja portalu INOSMI 18.03.05, 09:46 Artykuł bynajmniej nie zniknął: www.inosmi.ru/translation/218092.html Jest dalej na pierwszym miejscu. Ten Kałuski jest przedstawiany jako "izwiestnyj polskij pisat'el'. Zna go ktoś? Logo "Tygodnika Powszechnego" zastąpiła tylko jakaś "Wirtualna Polonia" - ten sam poziom, co portal INOSMI. Michalkiewicz, "Nasz Dziennik" itp... Portal jest bardzo tendencyjny. Nie ma co się przejmować tą gadzinówką. Wszak i my mamy "Nasz Dziennik" Odpowiedz Link Zgłoś
polonic Tak Gazeto, prostu prostuj bo Dzodz SOROS 18.03.05, 09:46 kasy nie wyśle!!! GW to ubecka gazeta.. chyba zdajecie sobie z tego sprawę? Odpowiedz Link Zgłoś
meerkat1 [...] 18.03.05, 09:54 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
meerkat1 [...] 18.03.05, 12:35 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
kozlorf www.wirtualnapolonia.pl 18.03.05, 09:58 Teraz na tym rosyjskim portalu jest informacja, że artykuł został przepisany z serwisu www.wirtualnapolonia.pl. Czy ktoś wie, co to za serwis? Jak na razie nie można się tam dostać, zapewne nastąpiło oblężenie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
barm Re: www.wirtualnapolonia.pl 18.03.05, 10:10 To taka typowa witryna gadzinowa z linkiem do naszego dziennika na pierwszym miejscu, artykuly powstaja chyba glownie na potrzeby sluchaczy radia M. Tak sie zastanawiam ile z tych tak zwanych wplat od sluchaczy tego radia jest transferem z Moskwy. Odpowiedz Link Zgłoś
barm Re: www.wirtualnapolonia.pl 18.03.05, 12:01 adres to witrualnapolonia.com, bez "pl" Odpowiedz Link Zgłoś
w.a.lonka Re: www.wirtualnapolonia.pl 18.03.05, 10:11 nikt nic nie wie , ale wszyscy się na niego powołują: spójrzcie na dyskusje dot. Polski i Ukrainy na www.izvestia.ru/forum/forums.cgi?forum=9 Odpowiedz Link Zgłoś
w.a.lonka inosmi.ru 18.03.05, 10:30 a forum na inosmi.ru nie działa: :) - zażaleń nie przyjmujemy ot publikacja: www.inosmi.ru/translation/218092.html Odpowiedz Link Zgłoś
zandy Re: "Przykra pomyłka" czyli rosyjska prowokacja w 18.03.05, 10:24 Rosjanie są tak imperialni, a przy tym antypolscy, że posuną się do każdej możliwej prowokacji pokazującej światu jak w Polsce było dobrze pod jej butem, a jaka jest obecnie anarchia. Zaczynam doszukiwać się w działaniach politycznych niektórych Rusofilów podobnych działań. Odpowiedz Link Zgłoś
kauzyperda KIEDY GW WYLECZY SIĘ Z WŚCIEKŁEJ RUSOFOBII? 18.03.05, 10:30 "Prowokacja krzyczał!" - pamiętacie z czego to? a fakty są takie: 1) artykuł faktycznie napisał Polak 2) był publikowany w Polsce 3) wyraża opinie przynajmniej części Polaków 4) pojawił się na forum Tygodnika Powszechnego 5) po wyjaśnieniu że nie był to artykuł własny TP odniesienie do TP zostało usunięte z Rosyjskiej strony 6) poważnie, to wielu Polaków nie wie co to Tygodnik Powszechny i jaką ma 'linię programową' - dla przeciętnego Rosjanina lub Ukraińca informacja że coś się ukazało w TP, GW czy na polskiej stronie internetowej sprowadza się do prostego komunikatu 'w Polsce' - podobnie jak dla nas nieznane są niuanse Łotewskiego rynku mediów. Więc o co ten krzyk. Chyba tylko po to by podkręcić spiralę strachu przed 'złym Ruskiem'. i uwaga odnośnie obiektywizmu GW: ostatnio podniecaliście się jakąś piosenką rosyjskiego wykonawcy, w której pojawiają się nazwiska Gagarina i Stalina bez oczekiwanego przez GW potępienia i zapewne noty historycznej objeśniającej stosunek obu tych panów do Katynia. Nie rozumiem zatem czemu dziwicie się, że w Rosji cytowane są mniej politycznie poprawne teksty powstające w Polsce? Przy okazji, zastanówcie się lepiej co napiszą w Rosji o nazwaniu ronda w Warszawie imieniem Dżohara Dudajewa. I jak to się ma w kontekście 'prowokacji'. A może dla równowagi nazwać jakiś plac imieniem Bin Ladena? Odpowiedz Link Zgłoś
walgierz artykuł Kałuskiego jest szczery ale nie głupi 18.03.05, 10:47 nowamedia.w.interia.pl/39Kaluski.htm takie ma poglady na tę kwestię, bo na razie to Niemcy gopdodarczo na tym naszym zaangażoaniu w ''pmaranrewolu'' korzystają, a my dostajemy od Rosjan po nosie... ''Nie starajmy się więc być bardziej moralni od samego Boga. I przestańmy wreszcie być agentami obcych interesów, sprzecznych z polską racją stanu'' Coś w tym jest, Gremek ograniczał polskie kwoty wydobycia węgla na rzecz Ukrainy, skazując na nedzię tysiace rodzin w Polsce, odbierajac ludzim pracę, teraz olgarchowie z Donbasu mogą kupowac polskie huty stali, a my jesteśmy lokajami u obcych znów nas w niewole sprzedają wiedamo kto... Odpowiedz Link Zgłoś
w.a.lonka każdy może mieć swoje poglądy: 18.03.05, 10:52 tu chodzi o manipulację źródłem a co za tym idzie sugestie dotyczącą powszechności tych opinii. I wygląda to śmiesznie: w tej chwili na isomni.ru są tłumaczenia z poczytnych dzienników międzynarodowych i z prywatnej strony pana Kałuskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
kauzyperda Re: każdy może mieć swoje poglądy: 18.03.05, 13:06 to podobnie jak w Polsce. Popatrz jak dobierane są przedruki z prasy światowej i z Rosji w GW albo nawet takim Forum. Z całego świata generalnie duże i największe gazety z Rosji - w zależności od zapotrzebowania: albo jakiś zin neokomunistów żeby pokazać że u 'Rusa' Stalin wiecznie żywy albo z jakiejś 'poczytnej' gazetki ściennej opozycji o nakładzie 100 egzemplarzy pod warunkiem że napiszą że Putin jest zły a Rosja powinna przepraszać, że żyje. Na podstawie tych przedruków wydaje się że to prawdziwe imperium zła tylko czyhające na Polskę jak zbój na cnotliwą pannę. Tyle, że jeśli poczyta się 'mainstreamowe' gazety rosyjskie to wygląda to inaczej. Potem dziwimy się że zachód dobrze się dogaduje z Rosją. Ale na zachodzie gazety typu GW nie robią ludziom nienawistnej wody z mózgu. Szczerze, to polska propaganda, m.in. w wydaniu GW jest chyba bardziej prymitywna niż w latach 50. Odpowiedz Link Zgłoś
w.a.lonka Re: każdy może mieć swoje poglądy: 18.03.05, 13:47 kauzyperda napisał: > to podobnie jak w Polsce. Popatrz jak dobierane są przedruki z prasy światowej > i z Rosji w GW albo nawet takim Forum. Z całego świata generalnie duże i > największe gazety z Rosji - w zależności od zapotrzebowania: albo jakiś zin > neokomunistów żeby pokazać że u 'Rusa' Stalin wiecznie żywy albo z > jakiejś 'poczytnej' gazetki ściennej opozycji o nakładzie 100 egzemplarzy pod > warunkiem że napiszą że Putin jest zły a Rosja powinna przepraszać, że żyje. Na > > podstawie tych przedruków wydaje się że to prawdziwe imperium zła tylko > czyhające na Polskę jak zbój na cnotliwą pannę. Tyle, że jeśli poczyta > się 'mainstreamowe' gazety rosyjskie to wygląda to inaczej. Potem dziwimy się > że zachód dobrze się dogaduje z Rosją. Ale na zachodzie gazety typu GW nie > robią ludziom nienawistnej wody z mózgu. > > Szczerze, to polska propaganda, m.in. w wydaniu GW jest chyba bardziej > prymitywna niż w latach 50. Sądzę ze gazeta w istocie swojej "linii politycznej" nie jest anty-rosyjska czy rusofobowa: raczej realizuje daleko posunięty sprzeciw wobec stalinowskich i neoimperialnych elementów Rosyjskiej polityki zagranicznej i - wewnętrznej. Często ta krytyka jest histeryczna i przejaskrawiona, ale - w skrócie: może być korzystna dla samej Rosji. Odpowiedz Link Zgłoś
w.a.lonka Re: każdy może mieć swoje poglądy: 18.03.05, 13:55 p.s. no i poza tym tu była EWIDENTNA manipulacja źródłem wiadomości. Odpowiedz Link Zgłoś
kauzyperda Re: każdy może mieć swoje poglądy: 18.03.05, 14:48 manipulacja? nie przeceniałbym znajomości polskiego rynku prasy przez obcokrajowców. Używając przykładu z innego postu, wiesz może jaka nazywa się jakiś relatywnie niskonakładowy tygodnik na Łotwie reprezentujący dajmy na to linię liberalno-konserwatywną? Krzyki o prowokacji to typowy obajaw uznawania iż cały świat postrzega wszystko z perspektywy Polski. To akurat jest najbardziej szkodliwe dla nas Polaków, bo najczęściej przez brak zrozumienia innej perspektywy wychodzimy na marudzących i mających o wszystko pretensje wiecznie idiotów. ps. zauważ też że ta informacja pojawiła się na jedej z tysięcy stron internetowych, może branżowej, ale na pewno nie jest to Rosyjski onet czy wp - a u nas afera we wszystkich mediach - jeśli to nie jest tandetna manipulacja GW to nie wiem co nią jest.... Odpowiedz Link Zgłoś
w.a.lonka Dlaczego pojawiła się przed wizytą Putina na Ukra- 18.03.05, 14:58 inie? Takie sobie teraz zadaję pytanie. Zadania jakie stoją przed delegacją rosyjską : www.izvestia.ru/politic/article1409266 Odpowiedz Link Zgłoś
art16 Re: artykuł Kałuskiego jest szczery ale nie głupi 18.03.05, 10:58 napisz proszę co to jest według ciebie polska racja stanu bo ztego co piszesz myli mi się ona z rosyjską Odpowiedz Link Zgłoś
w.a.lonka Re: artykuł Kałuskiego jest szczery ale nie głupi 18.03.05, 11:01 Polską racją stanu jest demokratyczna Rosja. Odpowiedz Link Zgłoś
henio56 Re: artykuł Kałuskiego jest szczery ale nie głupi 18.03.05, 19:33 też tak myślę Odpowiedz Link Zgłoś
fak_lewak [...] 18.03.05, 10:38 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
philipp_k Re: KIEDY GW WYLECZY SIĘ Z WŚCIEKŁEJ RUSOFOBII? 18.03.05, 14:31 Zgadzam sie. Jednak przynajmniej GW pisze o Rosji i to duzo - a to jest pewna diagnoza lekow i kompleksow spoleczenstwa. Bo w rosyjskich mediach np. o Polsce pisza raz na miesiac w najlepszym wypadku. O TV w ogole nie mowie. Odpowiedz Link Zgłoś
ubu66 Robic brudną robote polskimi rękoma, oto zasada 18.03.05, 10:39 wiemy o tym. Bedzie tego gówna coraz wiecej. Odpowiedz Link Zgłoś
pijatyka Re: Robic brudną robote polskimi rękoma 07.09.14, 16:25 > Bedzie tego gówna coraz wiecej. forum.gazeta.pl/forum/w,50,19917517,19918028,POROZMAWIAJMY_SZCZERZE_O_UKRAINIE.html Odpowiedz Link Zgłoś
doradca1 Kałuski wyrzuć natychmiast to co palisz i pijesz 18.03.05, 11:03 Bardzo cięzko jest zanleźć na rosyjskich stronach ten artykuł. Postanowiłem przeczytać wersję oryginalną zamieszczoną na stronie nowamedia.w.interia.pl/39Kaluski.htm Uważam,że autor artykułu natychmiast powinien wyrzucić to co pali i pije bo mu na głowe szkodzi. Dopiero po 15 minutach grzebania udało mi się znaleźć wersję rosyjskojęzyczną. Uśmiałem się serdecznie. Oto link. www.inosmi.ru/text/translation/218092.html Nie dziwie się , że nazywane to jest przykrą pomyłką. Ciekawe jakbyście reagowali gdyby w USA albo w innym kraju przetłumaczono brednie jakie można znaleźć na forum GW na temat USA.... Odpowiedz Link Zgłoś
ocypel22 Re: "Przykra pomyłka" czyli rosyjska prowokacja w 18.03.05, 11:18 Redaktor co to niby jest mu przykro zmienił logo Tygodnika na logo "Wirtualna Polonia" i dalej zamieszcza artykuł w najbardziej eksponowanym miejscu strony, bez zaznaczenia że cytuje stronę internetową i bez wyjaśnienia że zamieszczał te bzdury przez kilka dnia z fałszywym logo. Odpowiedz Link Zgłoś
ocypel22 Re: "Przykra pomyłka" czyli rosyjska prowokacja w 18.03.05, 11:19 ONI NIC NIE DEMENTUJĄ !!!! Odpowiedz Link Zgłoś