Dodaj do ulubionych

Na temat ustaw norymberskich z 1935 r. i Eichmanna

18.03.05, 11:48
Czy Adolf Eichmann miał rację mówiąc: "Nie wprowadzilismy żadnych podziałów
etnicznych", która brzmiały mniej osobliwie w Izraelu, gdzie przepisy prawa
rabinackiego regulują prywatny status obywateli żydowskich, skutkiem czego
żaden Żyd nie może poślubić osoby nie będącej pochodzenia żydowskiego;
małżeństwa zawarte za granica są uznawane, ale dzieci ze związków mieszanych
są z punktu widzenia prawa dziećmi nieślubnymi (dzieci pozamałżeńskie,
których rodzice są Żydami, są prawowite), a jeśli komuś zdarzy się mieć matkę
nie- Żydówkę, nie może zawrzeć związku małżeńskiego, osoby takiej nie można
także pochować. [...] Wydaje się, że zarówno wierzący, jak i niewierzący
obywatele Izraela zgodni są co do tego, ze pożądany jest zakaz zawierania
małżeństw mieszanych. [...] Bez względu na przyczyny musiała zapierać dech
naiwność, z jaka oskarżyciel potępiał osławione ustawy norymberskie z 1935
roku, zakazujące małżeństw mieszanych i stosunków cielesnych osób pochodzenia
żydowskiego z osobami pochodzenia niemieckiego" (na podstawie "Eichmann w
Jerozolimie" Hannah Arendt str. 12-13)

Kim był Adolf Eichann (realizator "ostatecznego rozwiązania" urodzony w
Palestynie, w późniejszym czasie stosowne papiery sfałszowano i przez długi
czas podawano za miejsce urodzenia Solingen).
"Generał policji i służby bezpieczeństwa Reinhard Heydrich zajmujący się
zwalczaniem Żydów dokonał ciekawego odkrycia. Odkrył mianowicie pewnego
człowieka. Człowiek ów był katolickim Żydem urodzonym w Hajfie, znał
hebrajski i jiddisz, tak jak niemiecki. Jako dziecko przybył z ojcem do
Solingen. Potem zaniosło go do Linzu, gdzie na długo przed anschlussem
walczył dla Hitlera. Po ucieczce z Austrii wstąpił do SS. W gimnazjum w Linzu
historii uczył go prof. Leopold Poetsch, który jak pamiętamy wpajał Adolfowi
Hitlerowi antyżydowskie poglądy. Adolf Eichmann - bo o nim mowa - ambitny i
rokujący wielkie nadzieje unterfuehrer SS, spotkał się z Adolfem Hitlerem,
który podczas leśnego spaceru ujął za ramiona i długo patrzył w oczy
człowiekowi, który chodził do tej samej szkoły co on. Resztę załatwił
Heydrich dostarczając nowemu współpracownikowi odpowiednią metrykę z Solingen
i wprowadzając go w obowiązki. W inne sprawy wtajemniczył go żydowski oficer
SS Leopold von Mildenstein, przyjaciel syjonistów, który opracował plan
mający na celu "wzbudzenie u możliwie największej liczby Żydów chęci wyjazdu
do Palestyny". Gdy koledzy z SS dziwili się, co szuka w ich organizacji Żyd
Eichmann odznaczający się typowym semickim nosem ("przecież on ma na gębie
klucz do synagogi"), słyszeli w odpowiedzi: "Nie gadać tyle! Rozkaz
fuehrera!" Każdy rozumiał, bo fuehrer miał zawsze rację. Więc Eichmann bez
przeszkód mógł ze swego berlińskiego biura rozwinąć szeroką działalność, za
którą, jak stwierdził, na początku lat sześćdziesiątych podczas procesu w
Jerozolimie jego obrońca Servatius, powinien otrzymać order. A mianowicie za
jego niezwykłe zasługi dla żydowskiej kolonizacji Palestyny. Badacz nazwisk
Gerhard Kessler pisał w swojej pracy opublikowanej w 1935 roku, że
nazwisko "Eichmann" pochodzi z początku XIX wieku, kiedy to wielu Żydów
przybierało nowe nazwiska, "aby oderwać się od swych przodków i od historii
swojego narodu". Gestapo Heydricha nawiązało ścisłe stosunki z żydowską
organizacją Hagana działającą w Palestynie. Było to całkiem logiczne, gdyż
według Eichmanna "wszystkie partie i związki zrzeszone w Światowej
Organizacji Syjonistycznej są nadzorowane przez jedną centralną instancję,
która odgrywa niezwykle ważną rolę w życiu politycznym Żydów. Nosi ona nazwę
Hagana, co oznacza samoobronę ". Jeden z palestyńskich syjonistów prowadzący
w Berlinie negocjacje ze służbą bezpieczeństwa Heydricha nazywał się
Schkolnik. Był to późniejszy premier Izraela Levi Eszkol, który latem 1965
roku wyjawił tygodnikowi "Der Spiegel": "Przebywałem tam krótko w początkowym
okresie rządów Hitlera ". Komendant Hagany, urodzony w Polsce, Feivel Polkes
spotkał się z hauptscharfuehrerm SS Adolfem Eichmannem po raz pierwszy w
lutym 1937 roku. Obaj Żydzi zawarli porozumienie i wypili bruderszaft w
winiarni "Traube " niedaleko Zoo. Eichmann wręczył Polkesowi pisemne
oświadczenie: "Wywierany będzie nacisk na ogólnokrajowe przedstawicielstwo
Żydów w Niemczech, aby zobowiązywało emigrujących Żydów do wyjazdu do
Palestyny, a nie do jakiegokolwiek innego kraju. Leży to całkowicie w
interesie Niemiec i gestapo przedsięwzięto już odpowiednie kroki." Feivel
Polkes zaprosił swojego nowego przyjaciela Eichmanna do starej ojczyzny. 2
października 1937 roku w Haifie redaktor gazety "Berliner Tageblatt"
nazwiskiem Eichmann zszedł na ląd z pokładu "Romanii". Pan redaktor pragnął
rozejrzeć się nieco po kraju. Zobaczył wiele ciekawych rzeczy, porozmawiał z
wieloma ludźmi i po powrocie zameldował: "Narodowe kręgi żydowskie są bardzo
zadowolone z radykalnej polityki niemieckiej w stosunku do Żydów, gdyż dzięki
niej liczba ludności żydowskiej w Palestynie wzrosła do tego stopnia, że w
dającej się przewidzieć przyszłości będzie tu więcej Żydów niż Arabów". Gminy
Żydowskie w Berlinie i wszystkich wielkich miastach Rzeszy organizowały kursy
hebrajskiego i przygotowywały przede wszystkim młodych Żydów do "Alijah",
czyli emigracji do Palestyny. Centralny Komitet Pomocy i Odbudowy
przekształcił się w Ogólnokrajowe Przedstawicielstwo Żydów Niemieckich ,
które ostatecznie nazwało się Ogólnokrajowym Zrzeszeniem Żydów w Niemczech i
wraz z urzędem Eichmanna koordynowało emigrację Żydów do Palestyny. Panowała
pełna harmonia, nie było żadnych scysji czy konfliktów. Raaman Melitz z
Jerozolimy ustalił liczby dla punktu zbornego w Niederschoenhausen: "82%
wyjechało do Palestyny, 9% do Brazylii, 7 % do Południowej Afryki, 1% do USA
i 1% do Argentyny". Przy poparciu władz państwowych młodzi Żydzi
przygotowywali do nowego życia w Palestynie na rolniczych i rzemieślniczych
kursach w Waidhofen nad rzeką Ybbs, w Altenfelden w Górnej Austrii, w
Ruednitz koło Berlina i w Schwiebichen na Śląsku.Z Rexingen w Wirtembergii
wszyscy Żydzi w liczbie 262 wyemigrowali do Palestyny. Po wojnie wrócił tylko
jeden. Do wybuchu wojny z 500.000 Żydów wyemigrowało ponad 300.000 w
większości młodych i energicznych ludzi" (na podstawie "Hitler założycielem
Izraela?" Hannecke Kardel).
Obserwuj wątek
    • z_daleka Re: Na temat ustaw norymberskich z 1935 r. i Eich 18.03.05, 11:59
      "Hitler zalozycielem Izraela".
      Cos w tym jest. Moze go nie zalozyl, ale bardzo sie przyczynil do jego
      zalozenia...
      • szpieg.z.krainy.dreszczowcow HITLER BYL SYJONISTA 18.03.05, 12:38
        A Ernst Röhm byl dzialaczem Bundu, dlatego postanowil sie go pozbyc w czasie
        nocy dlugich nozy.
    • szpieg.z.krainy.dreszczowcow STRANGER JA CALY CZAS PYTAM O CELTOW I JEZUSA 18.03.05, 12:21
      A ty caly czas unikasz odpowiedzi. Skoro Zydow nie bylo w tym czasie w Judei
      tylko celtowie to kto ukrzyzowal Jezusa?
      • stranger.pl Re: STRANGER JA CALY CZAS PYTAM O CELTOW I JEZUSA 18.03.05, 14:12
        Już kilka razy odpowiadałem - wiedzę tobie młotkiem należy wbijać do głowy czy
        co? Co kilka dni pytasz się o to samo?

        "W II w. przed Chrystusem Galilea stała się przedmiotem licznych
        najazdów. W 165 r. przed Ch. Szymon Machabeusz, nie widząc możliwości jej
        utrzymania, zabrał ze sobą do Judei nieliczna rzesze ocalałych w Galilei
        Żydów. Od tego więc czasu Galilea znowu stała się dla Żydów "dzielnicą
        pogańską" (Galil hag-goim). Szybko też znaleźli się chętni do zaludnienia
        tej urodzajnej ziemi - były to sąsiednie ludy semickie a nawet Hellenowie
        (Grecy - dziesiątkami tysięcy osiedlający się w Egipcie, Mezopotamii etc.).
        Dopiero za wnuka Szymona Galilea została ponownie przez Żydów podbita, lecz
        nie mając sił na jej skolonizowanie zdecydowano się nie wypędzać jej "nowych
        mieszkańców" ani też nie wymordować. Otóż wszyscy, co chcieli pozostać w
        Galilei, zostali przymusowo obrzezani i uznani za Żydów (prozelici).
        Prozelici otrzymali status równych ale w rzeczywistości "prawowierni" Żydzi
        judejscy nimi gardzili. Traktując ich jako obywateli drugiej kategorii
        („Obcych” wśród swoich)."

        "Jezus Chrystus i wszyscy jego uczniowie to Galilejczycy, za wyjątkiem
        jednego... Judasza Iskarioty... I tylko on jeden zdradził. dlaczego?
        Chrystus został ukrzyżowany przez Rzymian na mocy wyroku Sanhedrynu
        (Synhedrionu) tzn. żydowskiej rady starszych, spełniającej funkcję
        najwyższej rady, trybunału, organu władzy relig.-polit. i adm.-sądowej. Pan
        Jezus był Galilejczykiem, a więc poddanym Heroda Antypasa, nie Rzymu. Nie
        był obywatelem rzymskim (do edyktów Karakalli z 212 r. było jeszcze daleko)
        dlatego obowiązywała jurysdykcja żydowskiego państewka (de facto
        protektoratu, by użyć współczesnej terminologii ale mającego bardzo dużą
        autonomię) Galilei, pro forma zatwierdzana przez rzymskiego urzędnika (w tym
        przypadku prokuratora P. Piłata)."


        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=9890114&a=9890114
        • migselv Re: STRANGER JA CALY CZAS PYTAM O CELTOW I JEZUSA 18.03.05, 14:24
          A MOJ tata mowil, ze Chrystus byl Zydem.

          Mam wieksze zaufanie do Biblii niz do klamstw twoich i twoich krewnych.
    • szpieg.z.krainy.dreszczowcow I tylko zastanawia mnie jeden fakt 18.03.05, 12:26
      Dlaczego czytajac relacje z procesu Eichann'a, ani razu nie wspomnial o swoich
      zydowskich korzeniach.
      • z_daleka Re: I tylko zastanawia mnie jeden fakt 18.03.05, 12:29
        szpieg.z.krainy.dreszczowcow napisał:

        > Dlaczego czytajac relacje z procesu Eichann'a, ani razu nie wspomnial o
        swoich
        > zydowskich korzeniach.
        -------------
        jeszcze o nich nie wiedzial i sie bidulka nie zdazyl dowiedziec.
      • stranger.pl Re: I tylko zastanawia mnie jeden fakt 18.03.05, 14:00
        Bredzisz - poczytaj sobie "Eichmann w Jerozolimie" Hannah Arendt jak i równiez
        jej relacje (reportaże z sali sądowej) pisane wówczas na gorąco dla izraelskiej
        prasy.
        • baltazar.pompka a czytałes biblię? 18.03.05, 14:08
          Sa tam wzmianki o Celtach?
          • stranger.pl Re: a czytałes biblię? 18.03.05, 14:18
            Tak czytałem i czytam wielkoroć - co ty tak ciągle o Celtach? Czytałeś prof. T.
            Zielińskiego - co napisał o Grekach (Prozelitach) w Galilei? Śmieszy cie to - a
            ty kim jesteś? Jaki masz dorobek naukowy że negujesz jego słowa? O Celtach
            swego czasu mówiłem przytaczając wypowiedz (cytat) Ks. prof. Michal Poradowski -
            byłego profesor Katolickiego Uniwersytetu w Santiago de Chile cyt.: "Przeciez
            sam Chrystus Pan wyrzucal im brak wiary starotestamentowej i oskarzał
            ich o satanizm, mowiac: "Wy z ojca diabla jestescie..." (Ew.Sw.Jana 8:44)
            Nie mozna jednak zapominac, ze niektorzy Zydzi przyjeli nauke Chrystusa Pana,
            ale niemal wszyscy apostolowie byli pochodzenia celtyciego, a nie semickiego -
            bodajze tylko Judasz i Pawel byli semitami." Uważasz że wiesz od niego lepiej -
            on był profesorem a ty kim jesteś? Małolatem?
            • baltazar.pompka Ale mi przysrałeś 18.03.05, 17:11
              ." Uważasz że wiesz od niego lepiej -
              >
              > on był profesorem a ty kim jesteś? Małolatem?"

              Hihi.
    • marcus_crassus stranger blaznie.nie lepiej link wkleic?? :) 18.03.05, 12:29
      www.naszawitryna.pl/ksiazki_40.html
      • stranger.pl Re: marcus blaznie.nie lepiej link wkleic?? :) 18.03.05, 14:27
        Nie, bo akurat nie pamiętałem o tym linku i przepisąłem cytat z ksiązki. Ale
        nie szkodzi.
    • szpieg.z.krainy.dreszczowcow Drobne sprostwoanie 18.03.05, 12:41
      Na mocy tych dokumentów Żydów można było pozbawić obywatelstwa Rzeszy, ochrony
      prawnej i własności. Nie mogli również pełnić służby w urzędach państwowych ani
      w wojsku. Zakazano im również wywieszać flagę państwową. Wedle ustawy o
      ochronie krwi zabraniano zawierania małżeństw między "Aryjczykami" i "nie-
      Aryjczykami", zezwalano rozwiązywać już zawarte małżeństwa tego typu, zaś
      stosunki intymne między nimi podlegały karze
      • z_daleka Re: Drobne sprostwoanie 18.03.05, 12:50
        szpieg.z.krainy.dreszczowcow napisał:

        > Na mocy tych dokumentów Żydów można było pozbawić obywatelstwa Rzeszy,
        ochrony
        > prawnej i własności. Nie mogli również pełnić służby w urzędach państwowych
        ani
        >
        > w wojsku. Zakazano im również wywieszać flagę państwową. Wedle ustawy o
        > ochronie krwi zabraniano zawierania małżeństw między "Aryjczykami" i "nie-
        > Aryjczykami", zezwalano rozwiązywać już zawarte małżeństwa tego typu, zaś
        > stosunki intymne między nimi podlegały karze
        ------------------
        to byl tylko kamuflaz...
        • szpieg.z.krainy.dreszczowcow Re: Drobne sprostwoanie 18.03.05, 13:19
          Przypuszczam, że własnie z powodu tych ustaw Hitler nie miał zadnej kochanki.
          Przeciez kontakty cielesne z Żydami podległay karze. No a stranger juz kiedys
          objasnił nam jakiej narodowosci był Hitler
        • krystian71 Re: Drobne sprostwoanie 18.03.05, 18:44
          wlasnie w tym soiedze i tym sie bawie , tzn celtyckim , a nie zydowskim
          pochodzeniem Jezusa i jego pierwszych wyznawcow.
          I musze powiedziec ,ze w doskonaly umor mie to wprawia , juz nie sam dowod ,
          wystarczy tylko cien przypuszczenia.
          Bo przyznasz,ze cos z tym pochodzeniem Jezusz Chrystusa nie gralo.
          ON MIALBY BYC ZYDEM? STRASZNE.
          W jego nauce nic nie ma zydowskiego , Zydzi na niego i jego krzyz pluja i to
          doslownie.
          Zbyt mi ten Bog-Czlowiek imponuje , bym sie nie mial pogodzic z KAZDYM jego
          pochodzeniem , ale gdy chocby tylko cien szansy zaswital to juz z radoscia mnie
          to zaintrygowalo.Bo to chyba jest jakas ironie losu , ze akurat on MUSI byc
          Zydem
          • negevmc Re: Drobne sprostwoanie 18.03.05, 19:43
            krystian71 napisała:


            > to zaintrygowalo.Bo to chyba jest jakas ironie losu , ze akurat on MUSI byc
            > Zydem

            A moze wlasnie to byla ta OFIARA, ktora Bog odkupil ludzkie winy,
            ne ukrzyzowanie tylko wlasnie pochodzenie. Hmmm czyzbym bluznil ?
            • manny_ramirez Re: Drobne sprostwoanie 18.03.05, 19:53
              Nie bluznisz niegv nie, niektorzy bywajacy tu zaciekli katolicy tak ale Ty
              akurat nie:)
          • manny_ramirez Re: Drobne sprostwoanie 18.03.05, 19:52
            Zydzi na niego i jego krzyz pluja = jak juz cos to WLASNIE DLATEGO ze byl
            jednym z nich
            • negevmc Re: Drobne sprostwoanie 18.03.05, 19:57
              manny_ramirez napisał:

              > Zydzi na niego i jego krzyz pluja = jak juz cos to WLASNIE DLATEGO ze byl
              > jednym z nich

              Wiesz manny jak to jest jeden jest Zydem tylko dlatego, ze urodzil sie z matki
              Zydowki a inny choc urodzil sie matki Zydowki Zydem nie jest bo wyznawal inna
              religie. Wiec nie wiem jak to z tym pluciem, wolno czy nie ?
              Notabne ja jesli juz pluje to tylko katem => kontempluje.
              • manny_ramirez wiesz negev 18.03.05, 20:34
                chodzi o to tylko ,ze kazdy prorok najmniej mile widziany jest niestety w domu:
                (((
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka