Dodaj do ulubionych

Jedna czwarta Belgów umiera tak jak Terri

25.03.05, 10:50
27 proc. zgonów w Belgii jest konsekwencją wstrzymania leczenia - donosi w
piątek agencja prasowa Belga powołując się na najnowsze badania brukselskiego
uniwersytetu VUB (Vrije Universieit Brussel).

Wyniki te opierają się na zbadaniu 1577 decyzji medycznych.

W 42 proc. przypadkach, gdzie albo wstrzymanie, albo niepodjęcie dalszego
leczenia było powodem śmierci, podjęto decyzję o zaprzestaniu leczenia. W 20
proc. przypadków przerwano sztuczne karmienie i pojenie (lub nie podjęto
decyzji o ich rozpoczęciu) w 9 proc. odłączono respirator, także w 9 proc.
przypadków przerwano chemioterapię.
Obserwuj wątek
    • z_daleka Re: Jedna czwarta Belgów umiera tak jak Terri 25.03.05, 11:11
      stranger.pl napisał:

      > 27 proc. zgonów w Belgii jest konsekwencją wstrzymania leczenia - donosi w
      > piątek agencja prasowa Belga powołując się na najnowsze badania brukselskiego
      > uniwersytetu VUB (Vrije Universieit Brussel).
      >
      > Wyniki te opierają się na zbadaniu 1577 decyzji medycznych.
      >
      > W 42 proc. przypadkach, gdzie albo wstrzymanie, albo niepodjęcie dalszego
      > leczenia było powodem śmierci, podjęto decyzję o zaprzestaniu leczenia. W 20
      > proc. przypadków przerwano sztuczne karmienie i pojenie (lub nie podjęto
      > decyzji o ich rozpoczęciu) w 9 proc. odłączono respirator, także w 9 proc.
      > przypadków przerwano chemioterapię.
      ----------------
      Uwazasz, ze to jest naganne? Dlaczego?
      • stranger.pl Re: Jedna czwarta Belgów umiera tak jak Terri 25.03.05, 11:25
        Z różnych powodów - m.in. z praktyki, literatury, wiedzy wiem że część z tych
        osób (to znana sprawa w Beneluxie) została po prostu zamordowana. Rodziny,
        spadkobiercy nie mogli się doczekać spadku i skrócili "mękę" bliskich czy
        (szerzej) spadkodawców. Część z tych osób nie chciała by dokonywano "medycznej"
        eutanazji na nich.
        Powoli zgniły Zachód dochodzi do realizacji wizji nakreślonej swego czasu w
        filmie sf. "Dzień Logana" - po przekroczeniu pewnego wieku ludzi zmuszano do
        odebrania sobie życia by "ustąpić" młodszym.
        Ponadto co za korzyść dla lokalnych systemów emerytalnych - emeryci i
        renciści "odbierają" sobie życie - stąd same korzyści na "zaoszczędzonych"
        wypłatach których nie będzie.
        No i jeszcze jedno - jest to sprzeczne z moimi poglądami i wiara.

        PS
        Wesołych Świat - choć ty inne obchodzisz święta.
        • z_daleka Re: Jedna czwarta Belgów umiera tak jak Terri 25.03.05, 11:43
          stranger.pl napisał:

          > Z różnych powodów - m.in. z praktyki, literatury, wiedzy wiem że część z tych
          > osób (to znana sprawa w Beneluxie) została po prostu zamordowana. Rodziny,
          > spadkobiercy nie mogli się doczekać spadku i skrócili "mękę" bliskich czy
          > (szerzej) spadkodawców. Część z tych osób nie chciała by
          dokonywano "medycznej"
          >
          > eutanazji na nich.
          > Powoli zgniły Zachód dochodzi do realizacji wizji nakreślonej swego czasu w
          > filmie sf. "Dzień Logana" - po przekroczeniu pewnego wieku ludzi zmuszano do
          > odebrania sobie życia by "ustąpić" młodszym.
          > Ponadto co za korzyść dla lokalnych systemów emerytalnych - emeryci i
          > renciści "odbierają" sobie życie - stąd same korzyści na "zaoszczędzonych"
          > wypłatach których nie będzie.
          > No i jeszcze jedno - jest to sprzeczne z moimi poglądami i wiara.
          >
          > PS
          > Wesołych Świat - choć ty inne obchodzisz święta.
          -------------------
          Pomijam oczywiste przypadki naruszenia prawa, czyli przestepstwa. Gdyz chyba
          nie one sa przedmiotem twoich rozwazan... co cie konkretnie razi w ulzeniu
          cierpienia beznadziejnie choremu i umierajacemu czlowiekowi? Co jest strasznego
          w tym, ze pozwoli sie spokojnie umrzec istocie, krora bezpowrotnie zmienila sie
          z czlowieka w rosline?
          Wesolych Swial - nie wazne jakie kto obchodzi swiata.
          • stranger.pl Re: Jedna czwarta Belgów umiera tak jak Terri 25.03.05, 11:50
            Dlaczego uważasz że stan choroby cyt.: "bezpowrotnie zmieniła się z człowieka w
            roślinę?" To w dalszym ciągu człowiek - to istota której należy się godność
            nawet w tych trudnych chwilach. Nie zatraca nigdy człowieczeństwa - ludzie chcą
            generalnie żyć, nawet ciężko chorzy czy kalecy.
            Bronią swojego życia błogosławiąc każdy dzień im dany. Być może zrozumiesz to
            kiedy siwe włosy pokryją twoją skroń.

            • gini Re: Jedna czwarta Belgów umiera tak jak Terri 25.03.05, 11:59
              stranger.pl napisał:

              > Dlaczego uważasz że stan choroby cyt.: "bezpowrotnie zmieniła się z człowieka
              w
              >
              > roślinę?" To w dalszym ciągu człowiek - to istota której należy się godność
              > nawet w tych trudnych chwilach. Nie zatraca nigdy człowieczeństwa - ludzie
              chcą
              >
              > generalnie żyć, nawet ciężko chorzy czy kalecy.
              >
              Nie wszyscy ludzie, ja bym nie chciala i wielu moich znajomych rowniez nie .

              Bronią swojego życia błogosławiąc każdy dzień im dany. Być może zrozumiesz to
              > kiedy siwe włosy pokryją twoją skroń.
              >
              Tak szczegolnie czlowiek zwijajacy sie w koszmartnych bolach, broni tego prawa
              do bolu i cierpienia.
              Ciekawe skad tylu samobojcow sie bierze, skoro wszyscy pragna jedynie zyc.
            • z_daleka Re: Jedna czwarta Belgów umiera tak jak Terri 25.03.05, 12:05
              Czlowiek ktorego choroba bezpowrotnie zmienila w rosline, jest czlowiekiem z
              anatomicznego punktu widzenia no i z prawno-administracyjnego rowniez...ma
              rece , nogi, glowe ma tez nr.dowodu tozsamosci... jednak tutaj konczy sie jego
              czlowieczenstwo.
              Piszesz:"ludzie chcą generalnie żyć, nawet ciężko chorzy czy kalecy.
              Bronią swojego życia błogosławiąc każdy dzień im dany. Być może zrozumiesz to
              kiedy siwe włosy pokryją twoją skroń."
              Powiem ci, ze sa tez tacy ktorych cierpienie fizyczne i duchowe doprowadza na
              skraj rozpaczy i blagaja o skrocenie meki i pozwolenie im, na odjscie w pokoju.
              Czy nie sadzisz , ze to utrzymywanie na sile umierajacuch i cierpiacych katusze
              beznadziejnie chorych ludzi czy ludzi-roslin, ma na celu oczysczenie sumienia i
              poprawe samopoczucia kochajacych krewnych i ze nie ma absolutnie nic wspolnego
              z dobrem umierajacego?


              • stranger.pl Re: Jedna czwarta Belgów umiera tak jak Terri 25.03.05, 12:23
                Z punktu widzenia prawa to dalej człowiek, którego chroni prawo - tzn. powinno
                chronić prawo choć często tak nie jest.
                Z czysto ludzkiego aspektu - w zasadzie trudno powstrzymać samobójcę przed
                realizacją swojego planu - tyle że samobójstwo to często "błyskawiczny" odruch
                (czasami głupoty - zdajesz sobie sprawę ilu samobójców w chwili odbierania
                sobie życia uświadamia sobie, że jednak chcą żyć? I próbują... ratować swoje
                życie w tej szczególnej chwili. Być może niedowierzasz ale tak jest - nie będę
                tu opisywał poszczególnych przypadków bo to trochę makabryczne sprawy).

                To wszystko to swoisty kult śmierci (tzw. „cywilizacja śmierci” czyli Zachód) i
                traktowania życia ludzkiego jako chwilowego pobytu by popaść później w nicość -
                nie wiedzą dlaczego żyją traktując te sprawy tylko jako przyjemny pobyt a jak
                pojawiają się problemy czy kłopoty nie ma sprawy. Odbiorę sobie życie. Brr:((
                Osobiście obawiam się takich ludzi i takiego myślenia - nie cenią własnego
                życia więc tym bardziej nie będą cenić cudzego życia.
                • z_daleka Re: Jedna czwarta Belgów umiera tak jak Terri 25.03.05, 12:34
                  stranger.pl napisał:

                  > Z punktu widzenia prawa to dalej człowiek, którego chroni prawo - tzn.
                  powinno
                  > chronić prawo choć często tak nie jest.
                  > Z czysto ludzkiego aspektu - w zasadzie trudno powstrzymać samobójcę przed
                  > realizacją swojego planu - tyle że samobójstwo to często "błyskawiczny"
                  odruch
                  > (czasami głupoty - zdajesz sobie sprawę ilu samobójców w chwili odbierania
                  > sobie życia uświadamia sobie, że jednak chcą żyć? I próbują... ratować swoje
                  > życie w tej szczególnej chwili. Być może niedowierzasz ale tak jest - nie
                  będę
                  > tu opisywał poszczególnych przypadków bo to trochę makabryczne sprawy).
                  >
                  > To wszystko to swoisty kult śmierci (tzw. „cywilizacja śmierci” czy
                  > li Zachód) i
                  > traktowania życia ludzkiego jako chwilowego pobytu by popaść później w
                  nicość -
                  >
                  > nie wiedzą dlaczego żyją traktując te sprawy tylko jako przyjemny pobyt a jak
                  > pojawiają się problemy czy kłopoty nie ma sprawy. Odbiorę sobie życie. Brr:((
                  > Osobiście obawiam się takich ludzi i takiego myślenia - nie cenią własnego
                  > życia więc tym bardziej nie będą cenić cudzego życia.
                  --------------------------
                  Zupelnie sie z toba nie zgadzam. Ja uwazam, ze zyc nalezy powoli a umierac
                  szybko. Nie przecze, ze sa ludzie ktorzy cierpiac chwytaja sie zycia do
                  ostatniego bolu. Ich prawo. Sa tez tecy, ktorzy zdajac sobie sprawe ze swojego
                  stanu, nie chca cierpiec ...chca odejsc godnie i szybko.To tez ich prawo i ich
                  wybor. Niektorzy zastrzegaja sobie to prawo, jeszcze wtedy gdy sa zdrowi i
                  dalecy od "drugiej strony". Czy wolno nam ich decyzje zmieniac? Dlaczego?
                  • stranger.pl Re: Jedna czwarta Belgów umiera tak jak Terri 25.03.05, 12:49
                    Dlaczego żyjesz? Czemu ma służyć twoje życie? Uważasz że życie
                    to "tylko": "świat radości bez bólu, choroby, starości"?
                    Boisz się przyszłości, zniedołężnienia, drżenia rąk, mglistego wzroku?
                    Gdzie jest dla ciebie granica na którą godzisz się by trwało twoje życie? Skoro
                    przypadek czy dziedziczna choroba może "usprawidliwiać" twoje odejście to twoje
                    życie (bez urazy) wiele nie jest warte - poddajesz się, mówiąc "chcę odejść
                    godnie i szybko."
                    Nara - mam dużo jeszcze sprawa do zrobienia.
                    • z_daleka Re: Jedna czwarta Belgów umiera tak jak Terri 25.03.05, 13:02
                      to pewnie znow jakis cytat(nie podales zrodla). Co to wszystko ma do rzeczy?
                      Zycie jest do zycia ,a smierc do umierania. Trzeba godnie zyc i godnie umrzec.
                      Kropka
          • tees1 i to mi sie wlasnie nie podoba (+zagadka) 25.03.05, 11:53
            z_daleka napisał:

            > stranger.pl napisał:
            >istocie, krora bezpowrotnie zmienila sie
            > z czlowieka w rosline?

            To mi sie wlasnie nie podoba. Odmawianie (pelni) czlowieczenstwa okreslonym
            ludziom. Tak sie robi ludobojstwo: nazywany pewna grupe podludzmi, zeby ich
            potem latwiej zabic. "Ta robota szarpie nerwy, ale musi byc zrobiona" - ze
            zacytuje jednego ludobojce.

            Do niedawna byly dwie osoby pod respiratorem - pewien noworodek (6 m-cy) i
            ksieze Rainer (81 lat). Zagadka - komu odlaczono respirator, zeby sie zadusil?

            www.koliber.net/index/index.php?id=3204
            info.onet.pl/1072514,12,item.html
        • szpieg.z.krainy.dreszczowcow W BEZNADZIEJNYCH PRZYPADKACH NIGDZIE NIE LECZY 25.03.05, 11:47
          SIE DO KOŃCA.

          Piszesz o przerywaniu chemioterapii. W Polsce tez sie to praktykuje, jesli
          pacjent nie rokuje zadnych szans na wyleczenie. Taka jest prawda.
        • gini Re: Jedna czwarta Belgów umiera tak jak Terri 25.03.05, 11:56
          stranger.pl napisał:

          > Z różnych powodów - m.in. z praktyki, literatury, wiedzy wiem że część z tych
          > osób (to znana sprawa w Beneluxie) została po prostu zamordowana.


          Aha, czyli swoje info opierasz tylko na swoich wlasnych obserwacjach..
          Nie znasz ludzi, nie znasz ani jednego konkretnego przypadku , ale piszesz, ze
          Ty wiesz.
          Wybacz dla mnie to troszke za malo.
          Nie wiem o jakim morderstwie piszesz, masz prawo do oceny, ale dobrze by bylo
          zebys zaznaczeczyl, ze to Twoja i tylko Twoja ocena.


          Rodziny,
          > spadkobiercy nie mogli się doczekać spadku i skrócili "mękę" bliskich czy
          > (szerzej) spadkodawców. Część z tych osób nie chciała by
          dokonywano "medycznej"
          >
          > eutanazji na nich.
          >
          Skad te info?Jakies konkrety moze podaj.

          Powoli zgniły Zachód dochodzi do realizacji wizji nakreślonej swego czasu w
          > filmie sf. "Dzień Logana" - po przekroczeniu pewnego wieku ludzi zmuszano do
          > odebrania sobie życia by "ustąpić" młodszym.

          Naduzycie, mowimy o ludziach nieuleczalnie chorych byc moze Ty bys chcial
          wegetowac jak roslina, ale ja np juz bym nie chciala , nie chcialabym by
          cierpieli moi bliscy, ofgladajac mnie miesiacami w takim stanie .

          > Ponadto co za korzyść dla lokalnych systemów emerytalnych - emeryci i
          > renciści "odbierają" sobie życie - stąd same korzyści na "zaoszczędzonych"
          > wypłatach których nie będzie.
          > No i jeszcze jedno - jest to sprzeczne z moimi poglądami i wiara.
          >
          > PS
          > Wesołych Świat - choć ty inne obchodzisz święta.


          Masz prawo do swoich pogladow, ale nie odbieraj prawa do pogladow innym, poza
          tym nie manipuluj, nie znasz ani jednego konkretnego przypadku a wyglaszasz
          autorytatywne opinie , to nieladnie.
          • stranger.pl Re: Jedna czwarta Belgów umiera tak jak Terri 25.03.05, 12:12
            ?
            Skoro można skracać "mękę" chorym to dlaczego nie można skracać "męki" zdrowym?
            Niektórzy zdrowi też się męczą albo męczą swoich sąsiadów, znajomych, obcych
            etc.
            Niektórych nawet męczą całe narody - skrócić ich żywot dla ich dobra i
            zleceniodawców.
            Oto do czego prowadzi twoja "argumentacja" - co do przykładów nie mam pod ręką
            (nie prowadzę aż takiego archiwum) tego co czytałem w prasie o poszczególnych
            przypadkach zbrodniczej eutanazji w Beneluxie - czy to coś złego? Nie mam
            również pod ręką przykładów - czy to oznacza że to w takim razie nie istnieje?
            Chcesz przykładów w luźniej rozmowie na forum czy metodologii pracy naukowej
            czy dydaktycznej.
            Sorry nie mam na to czasu a ponadto za wyczerpujące info. czy sensu stricte
            prace z bibliografią pobieram opłatę z tytułu praw autorskich.

            Mówisz cyt.: "Masz prawo do swoich poglądów, ale nie odbieraj prawa do poglądów
            innym, poza tym nie manipuluj, nie znasz ani jednego konkretnego przypadku a
            wygłaszasz autorytatywne opinie , to nieładnie".
            Zapytam inaczej - a ty skąd wiesz że mylę się? Znasz dokładnie każdy
            przypadek "eutanazji" w Belgii a wygłaszasz autorytatywną opinię, to nieładnie.
            • z_daleka Re: Jedna czwarta Belgów umiera tak jak Terri 25.03.05, 12:21
              stranger rozczarowujesz mnie piszac:" ?Skoro można skracać "mękę" chorym to
              dlaczego nie można skracać "męki" zdrowym? Niektórzy zdrowi też się męczą albo
              męczą swoich sąsiadów, znajomych, obcych etc.
              Niektórych nawet męczą całe narody - skrócić ich żywot dla ich dobra i
              zleceniodawców."
              To zupelnie infantylne argumenty...
              • stranger.pl Re: Jedna czwarta Belgów umiera tak jak Terri 25.03.05, 12:28
                A co cię oburza - ktoś kto nie ceni swojego życia (mówiąc jak będzie boleć to
                uciekam odbierając sobie życie) czy będzie cenić cudze życie?

                Widzisz ciebie to oburza (tzn. cyt. "Skoro można skracać "mękę" chorym to
                dlaczego nie można skracać "męki" zdrowym? Niektórzy zdrowi też się męczą albo
                męczą swoich sąsiadów, znajomych, obcych etc. Niektórych nawet męczą całe
                narody - skrócić ich żywot dla ich dobra i zleceniodawców.") ale to nic innego
                jak taki sam relatywizm jak mówienie - żyję jak czuję się dobrze i jestem
                zdrowy - gdy choruje odbiorę sobie życie lub nakażę lekarzowi to uczynić.
                • z_daleka Re: Jedna czwarta Belgów umiera tak jak Terri 25.03.05, 12:40
                  stranger.pl napisał:

                  > A co cię oburza - ktoś kto nie ceni swojego życia (mówiąc jak będzie boleć to
                  > uciekam odbierając sobie życie) czy będzie cenić cudze życie?
                  >
                  > Widzisz ciebie to oburza (tzn. cyt. "Skoro można skracać "mękę" chorym to
                  > dlaczego nie można skracać "męki" zdrowym? Niektórzy zdrowi też się męczą
                  albo
                  > męczą swoich sąsiadów, znajomych, obcych etc. Niektórych nawet męczą całe
                  > narody - skrócić ich żywot dla ich dobra i zleceniodawców.") ale to nic
                  innego
                  > jak taki sam relatywizm jak mówienie - żyję jak czuję się dobrze i jestem
                  > zdrowy - gdy choruje odbiorę sobie życie lub nakażę lekarzowi to uczynić.
                  ----------------
                  Nic mnie stranger nie oburza, mnie dziwi, ze z taka lekkoscia odchodzisz od tak
                  waznego dla ciebie zagadnienia czlowieka chorego i cierpiacego do tematu
                  polityki:..."Niektórych nawet męczą całe narody - skrócić ich żywot dla ich
                  dobra i zleceniodawców.")
                  -to wlasnie uwazam za infantylne.
                  • stranger.pl Re: Jedna czwarta Belgów umiera tak jak Terri 25.03.05, 12:53
                    Nie, to w jednym i drugim przypadku czysty relatywizm i hedonizm. Ponadto
                    uprzejmie zauważam, że nie twierdziłem o zaletach "zagłady danych narodów"
                    tylko ukazałem do czego prowadzi "argumentacja" gini.
                    Nara
                    • z_daleka Re: Jedna czwarta Belgów umiera tak jak Terri 25.03.05, 12:59
                      stranger.pl napisał:

                      > Nie, to w jednym i drugim przypadku czysty relatywizm i hedonizm. Ponadto
                      > uprzejmie zauważam, że nie twierdziłem o zaletach "zagłady danych narodów"
                      > tylko ukazałem do czego prowadzi "argumentacja" gini.
                      > Nara
                      ----------
                      Nonsens. Nie kazdy temat nadaje sie do uogolniania...
                • gini Re: Jedna czwarta Belgów umiera tak jak Terri 25.03.05, 13:10
                  stranger.pl napisał:

                  > A co cię oburza - ktoś kto nie ceni swojego życia (mówiąc jak będzie boleć to
                  > uciekam odbierając sobie życie) czy będzie cenić cudze życie?
                  >
                  Co to znaczy nie ceni swego zycia?Czy nie rozrozniasz, ze zycie w mekach w bolu
                  to nie jest takie sobie zwyczajne sielankowe zycie?
                  Czy uwazasz, ze wszyscy musza to akceptowac?
                  Sprawia Ci przyjemnosc patrzenie na cierpienie bliskiej osoby?
                  A niech sie meczy jeszcze tydzien, jeszcze dwa, a moze ze dwa lata, co tam aby
                  moje bylo na wierzchu.


                  > Widzisz ciebie to oburza (tzn. cyt. "Skoro można skracać "mękę" chorym to
                  > dlaczego nie można skracać "męki" zdrowym? Niektórzy zdrowi też się męczą
                  albo
                  > męczą swoich sąsiadów, znajomych, obcych etc. Niektórych nawet męczą całe
                  > narody - skrócić ich żywot dla ich dobra i zleceniodawców.") ale to nic
                  innego
                  > jak taki sam relatywizm jak mówienie - żyję jak czuję się dobrze i jestem
                  > zdrowy - gdy choruje odbiorę sobie życie lub nakażę lekarzowi to uczynić.


                  Naturalnie, ze jest roznica zyc jako zdrowy czlowiek, lub tez zwijac sie z
                  bolu, Ty tej roznicy nie widzisz, widac nigdy nie zetknales sie z prawdziwym
                  cierpieniem z prawdziwa choroba.
                  Wiesz dlaczego torturowano ludzi?Bo wlasnie pod wplywem ogromnego bolu
                  przyznawali sie do czynow niepopelnionych .
                  Tyle, ze dla Ciebie to za trudne by zrozumiec, czesto wlasnie, by pod wplywem
                  cierpienia nie wydac kogos wybierali ludzie smierc..
                  • stranger.pl Re: Jedna czwarta Belgów umiera tak jak Terri 25.03.05, 13:55
                    Gini o ile wiem mieszkasz w Belgii(?) - jak to jest, kiedy byłem w ubiegłym
                    roku u twoich sąsiadów (Holandii) zatrzymałem się trochę dłużej w kilku
                    miejscach i dostrzegłem dziwna rzecz – brak... ludzi starszych. Jak mi wkrótce
                    wyjaśniono wielu Holendrów (starszym wiekiem) ucieka... do krajów gdzie nie ma
                    prawa do eutanazji.
                    • gini Re: Jedna czwarta Belgów umiera tak jak Terri 25.03.05, 14:04
                      stranger.pl napisał:

                      > Gini o ile wiem mieszkasz w Belgii(?) - jak to jest, kiedy byłem w ubiegłym
                      > roku u twoich sąsiadów (Holandii) zatrzymałem się trochę dłużej w kilku
                      > miejscach i dostrzegłem dziwna rzecz – brak... ludzi starszych. Jak mi wk
                      > rótce
                      > wyjaśniono wielu Holendrów (starszym wiekiem) ucieka... do krajów gdzie nie
                      ma
                      > prawa do eutanazji.


                      I naturalnie to Ci ktos wyjasnil, i Ty w to uywierzyles.Wyobraz sobie ze w
                      Belgii mieszka duzo ludzi starszych, na wszelki wypadek wyjasniam, ze moja
                      tesciowa ma sie calkiem dobrze, jej drugi maz tez.
                      Moj tesc zmarl kilka lat temu na raka cierpial strasznie , ale zeby Cie
                      uspokoic, nie pomoglam mu umrzec.
                      • stranger.pl Re: Jedna czwarta Belgów umiera tak jak Terri 25.03.05, 14:24
                        Gini po co ten sarkazm? - skoro mieszkasz w Belgii wiesz dobrze (tak zakładam)
                        że wyjaśnienie udzielone mi ma uzasadnienie w rzeczywistych zdarzeniach.

                        Ty możesz się miarkować ale czy ręczysz za innych - ludzie są tylko ludźmi i w
                        dobie powszechnego hedonizmu więzi rodzinne wiele już nie znaczą. Tu tylko
                        liczy się "korzyść" lub "wyciąganie od kogoś" a najlepiej przez wmówienie "Zrób
                        nam dobrze i odejdź już z tego świata a nam będzie lepiej i zapewne tobie".
                        Jakie to podłe. Sama ofiara chce własnej zguby.

                        PS
                        Dlaczego Holendrzy czy Belgowie nie mieli takiego nastawienia do życia dawniej?
                        Książe Alba bez problemu spacyfikowałby buntowników i przywrócił tam porządek.
                        Ale nic straconego - czy dzisiejsi mieszkańcy Beneluxu broniliby kraju czy
                        wolności? Zniewieściałe, hedonistyczne hordy "cywilizacji śmierci", bojące się
                        własnego przeznaczenia. "Żyję jak czuję się dobrze i jestem zdrowy - gdy
                        choruje lub zbliża się starość odbiorę sobie życie lub nakażę lekarzowi to
                        uczynić."
                        I to nazywają "prawem do godnej śmierci".
                        • gini Re: Jedna czwarta Belgów umiera tak jak Terri 25.03.05, 16:51
                          stranger.pl napisał:

                          > Gini po co ten sarkazm? - skoro mieszkasz w Belgii wiesz dobrze (tak
                          zakładam)
                          > że wyjaśnienie udzielone mi ma uzasadnienie w rzeczywistych zdarzeniach.


                          Alez skad, wyjasnial Ci to pewnie jakis idiota.


                          > Ty możesz się miarkować ale czy ręczysz za innych - ludzie są tylko ludźmi i
                          w
                          > dobie powszechnego hedonizmu więzi rodzinne wiele już nie znaczą. Tu tylko
                          > liczy się "korzyść" lub "wyciąganie od kogoś" a najlepiej przez
                          wmówienie "Zrób
                          >
                          > nam dobrze i odejdź już z tego świata a nam będzie lepiej i zapewne tobie".
                          > Jakie to podłe. Sama ofiara chce własnej zguby.


                          Nie sadz innych wg siebie .
                          > PS
                          > Dlaczego Holendrzy czy Belgowie nie mieli takiego nastawienia do życia
                          dawniej?

                          A dlaczego dawniej palono ludzi na stosach obcinano rece, nie wiesz czasem?

                          >
                          > Książe Alba bez problemu spacyfikowałby buntowników i przywrócił tam
                          porządek.
                          > Ale nic straconego - czy dzisiejsi mieszkańcy Beneluxu broniliby kraju czy
                          > wolności? Zniewieściałe, hedonistyczne hordy "cywilizacji śmierci", bojące
                          się
                          > własnego przeznaczenia. "Żyję jak czuję się dobrze i jestem zdrowy - gdy
                          > choruje lub zbliża się starość odbiorę sobie życie lub nakażę lekarzowi to
                          > uczynić."
                          > I to nazywają "prawem do godnej śmierci".

                          Naturalnie, ze skoro i tak mam umrzec bo smierc jest nieuchronna, to wole
                          umrzec godnie, bez bolu.
                          Ty pewnie marzysz o tym by sie meczyc, by zmieniano Ci pampersy itd...
                          Tylko dlaczego upierasz sie by musieli meczyc sie inni?
                          • kyle_broflovski Re: Jedna czwarta Belgów umiera tak jak Terri 25.03.05, 18:08
                            gini napisała:


                            > Naturalnie, ze skoro i tak mam umrzec bo smierc jest nieuchronna, to wole
                            > umrzec godnie, bez bolu.
                            > Ty pewnie marzysz o tym by sie meczyc, by zmieniano Ci pampersy itd...
                            > Tylko dlaczego upierasz sie by musieli meczyc sie inni?
                            >

                            "umrzec godnie, bez bolu" co to za "nowotwor" jezykowy? co ma godnosc do bolu?
                            a moze chodzi ci o smierc bezbolesna?
                            • gini Re: Jedna czwarta Belgów umiera tak jak Terri 25.03.05, 19:38
                              kyle_broflovski napisał:

                              > gini napisała:
                              >
                              >
                              > > Naturalnie, ze skoro i tak mam umrzec bo smierc jest nieuchronna, to wole
                              >
                              > > umrzec godnie, bez bolu.
                              > > Ty pewnie marzysz o tym by sie meczyc, by zmieniano Ci pampersy itd...
                              > > Tylko dlaczego upierasz sie by musieli meczyc sie inni?
                              > >
                              >
                              > "umrzec godnie, bez bolu" co to za "nowotwor" jezykowy? co ma godnosc do bolu?
                              > a moze chodzi ci o smierc bezbolesna?


                              Chodzi mi konkretnie o to zebym przez lata nie cierpiala bolu, by nie cierpieli
                              moi bliscy ogladajac jak sie mecze.
                              • kyle_broflovski Re: Jedna czwarta Belgów umiera tak jak Terri 25.03.05, 19:55
                                srodki znieczulajace istnieja dzis. zanim wpadniesz w sematyczna pulapke
                                mowienia o "godnej" smierci sprawdz jak sprawy wygladaja dzisiaj. czy naprawde
                                przebny jest tobie do tego urzednik ktory "wylaczylby" cie piorem?
                                • gini Re: Jedna czwarta Belgów umiera tak jak Terri 25.03.05, 21:25
                                  kyle_broflovski napisał:

                                  > srodki znieczulajace istnieja dzis. zanim wpadniesz w sematyczna pulapke
                                  > mowienia o "godnej" smierci sprawdz jak sprawy wygladaja dzisiaj. czy naprawde
                                  > przebny jest tobie do tego urzednik ktory "wylaczylby" cie piorem?



                                  Wyobraz sobie, ze tak.Nie bardzo widze sens zyc otumaniona srodkami
                                  znieczulajacymi, ktorych dawki wciaz trzeba zwiekszac.
                                  • kyle_broflovski Re: Jedna czwarta Belgów umiera tak jak Terri 26.03.05, 00:18
                                    zawsze mozesz odmowic stosowania terapii szpital ,jak podpiszesz papier ucieszy
                                    sie bo zajma sie kims innym. jak najszybciej idz do prawnika i spisz swoja wole
                                    ze jak bedziesz nizdolna do podjecia decyzji to maja cie "wylaczyc". i juz o nic
                                    nie musisz sie martwic. a jak troszczysz sie o innych to mozesz wyrazic nawet
                                    zgode na przeszczep twoich organow
                                    jak juz to wszystko zrobisz ciesz sie zyciem zamiast myslec o smierci.
                                    • gini Re: Jedna czwarta Belgów umiera tak jak Terri 26.03.05, 08:27
                                      kyle_broflovski napisał:

                                      > zawsze mozesz odmowic stosowania terapii szpital ,jak podpiszesz papier
                                      ucieszy
                                      > sie bo zajma sie kims innym. jak najszybciej idz do prawnika i spisz swoja
                                      wole
                                      > ze jak bedziesz nizdolna do podjecia decyzji to maja cie "wylaczyc". i juz o
                                      ni
                                      > c
                                      > nie musisz sie martwic. a jak troszczysz sie o innych to mozesz wyrazic nawet
                                      > zgode na przeszczep twoich organow
                                      > jak juz to wszystko zrobisz ciesz sie zyciem zamiast myslec o smierci.



                                      Ale nawet jak tak zrobie to zawsze znajdzie sie jakis nadgorliwy, ktory bedzie
                                      pomstowal na lekarzy urzednikow i moja rodzine.
                                      O smierci trzeba czasami myslec, bo nikt nie jest wieczny, tak ten swiat
                                      urzadzony, ze ludzie umieraja , dlaczego wiec na koniec skoro wiadomo, ze nie
                                      ma szans maja meczyc sie sami i sprawiac bol innym.
                                      • kyle_broflovski Re: Jedna czwarta Belgów umiera tak jak Terri 26.03.05, 13:52
                                        jeszcze raz,
                                        daj sie pochlonac przyjemnosciom zycia
                                        zawsze mozesz odkrecic kurek z gazem czy skoczyc pod pociag
                    • migselv Re: Jedna czwarta Belgów umiera tak jak Terri 25.03.05, 16:33
                      stranger.pl napisał:

                      > Jak mi wkrótce
                      > wyjaśniono wielu Holendrów (starszym wiekiem) ucieka... do krajów gdzie nie
                      ma prawa do eutanazji.

                      To jest obrzydliwe klamstwo, stranger! Mam przyjaciol i w Belgii, jak tez w
                      Holandii. To sa ludzie w moim wielu, a wiec ok., lub po 70-ce. Wszyscy maja sie
                      dobrze, jak na swoj wiek, naturalnie i nikt z nich nie ma zamiaru "uciekac"
                      gdziekolwiek.

                      Znam natomiast przypadek z Polski, gdzie czlowiek chorowal i okropnie cierpial -
                      blagal swoich bliskich, blagal lekarzy by cos zrobili... by skrocili mu jego
                      meki... Niestety, musial cierpiec do *konca*!!!

                      • migselv Poprawka! 25.03.05, 16:37
                        Jest: "To jest obrzydliwe klamstwo, stranger!"
                        Ma byc: To jest obrzydliwe klamstwo, stranger, twoich tzw. informatorow!
                  • noli_me_tangere Re: Jedna czwarta Belgów umiera tak jak Terri 25.03.05, 22:09
                    Piszesz: "Czy nie rozrozniasz, ze zycie w mekach w bolu
                    to nie jest takie sobie zwyczajne sielankowe zycie?", ale przecież życie nie
                    zawsze musi być "zwyczajne", "sielankowe". Ból, cierpienie, rozpacz, łzy są
                    jego immanentnymi elementami tak jak radość, szczęście, miłość. Dlaczego mamy
                    przyjmować tylko "pozytywne" aspekty istnienia, odrzucając te dolegliwe?
                    • gini Re: Jedna czwarta Belgów umiera tak jak Terri 25.03.05, 22:29
                      noli_me_tangere napisał:

                      > Piszesz: "Czy nie rozrozniasz, ze zycie w mekach w bolu
                      > to nie jest takie sobie zwyczajne sielankowe zycie?", ale przecież życie nie
                      > zawsze musi być "zwyczajne", "sielankowe". Ból, cierpienie, rozpacz, łzy są
                      > jego immanentnymi elementami tak jak radość, szczęście, miłość. Dlaczego mamy
                      > przyjmować tylko "pozytywne" aspekty istnienia, odrzucając te dolegliwe?


                      Ale to Twoja sprawa, ze podoba Ci sie cierpienie, sa przeciez masochisci.
                      Co innego plakac z powodu zawodu milosnego, a co innego wic sie z bolu, i nie
                      miec zadnej perspektywy na wyleczenie.
                      • noli_me_tangere Re: Jedna czwarta Belgów umiera tak jak Terri 26.03.05, 00:19
                        Wskazarz mi miejsce, w ktorym napisalem, ze podoba mi sie cierpienie.
            • gini Re: Jedna czwarta Belgów umiera tak jak Terri 25.03.05, 13:02
              stranger.pl napisał:

              > ?
              > Skoro można skracać "mękę" chorym to dlaczego nie można skracać "męki"
              zdrowym?

              Alez sa tacy zdrowi, ktorzy sobie te meke skracaja .


              Niektórzy zdrowi też się męczą albo męczą swoich sąsiadów, znajomych, obcych
              > etc.
              > Niektórych nawet męczą całe narody - skrócić ich żywot dla ich dobra i
              > zleceniodawców.
              >
              A zdrowym zbrodniarzom tez skracalo sie meki, vide Norymberga.

              Oto do czego prowadzi twoja "argumentacja" - co do przykładów nie mam pod ręką
              > (nie prowadzę aż takiego archiwum) tego co czytałem w prasie o poszczególnych
              > przypadkach zbrodniczej eutanazji w Beneluxie - czy to coś złego?

              Nie masz nic na poparcie swoich slow procz tego, ze Ty czytales, niejaki Lizut
              z GW i niejaki Morawski z RZEPY argumentuja podobnie jak Ty, Kires wie z
              mediow, ze Kobylanski byl agentem KGB...


              Nie mam
              > również pod ręką przykładów - czy to oznacza że to w takim razie nie
              istnieje?

              Wiec na co sie powolujesz skoro nie masz przykladow?Na swoje przypuszczenia?
              Wybacz to troche za malo.


              > Chcesz przykładów w luźniej rozmowie na forum czy metodologii pracy naukowej
              > czy dydaktycznej.
              > Sorry nie mam na to czasu a ponadto za wyczerpujące info. czy sensu stricte
              > prace z bibliografią pobieram opłatę z tytułu praw autorskich.

              W takim razie wybacz ale potraktuje Cie jako forumowego demagoga .

              >
              > Mówisz cyt.: "Masz prawo do swoich poglądów, ale nie odbieraj prawa do
              poglądów
              >
              > innym, poza tym nie manipuluj, nie znasz ani jednego konkretnego przypadku a
              > wygłaszasz autorytatywne opinie , to nieładnie".
              > Zapytam inaczej - a ty skąd wiesz że mylę się? Znasz dokładnie każdy
              > przypadek "eutanazji" w Belgii a wygłaszasz autorytatywną opinię, to
              nieładnie.
              >
              Ja odnosze sie do Twoich postow, w ktorych to Ty manipulujesz, wyglaszasz
              bowiem autorytatywne sady, a piszesz jednoczesnie, ze nie masz zadnego
              konkretnego przykladu.
              Ty zarzucasz ludziom niecne pobudki oskarzasz ich o morderstwo, nie majac
              cienia dowodu .
              To wine sie udowadnia a nie niewinnosc.
    • dokowski Już niedługo medycyna będzie na takim poziomie 25.03.05, 13:00
      że 100% ludzi będzie umierało wskutek zaprzestania podtrzymywania ich przy
      życiu. Myślę, że już dzisiaj, gdyby szpitale miały dość pieniędzy i gdyby
      szpitali było dość dużo, to można by podtrzymywać dowolnie długo przy życiu
      każdego umierającego.

      Absurdalna jest moralność, która implikuje obowiązek podtrzymywania przez
      lekarzy przy życiu każdego umierającego. Postęp medycyny nie może polegać tylko
      na tym, że coraz więcej ludzkich warzyw będzie latami wegetować w szpitalach.
      • z_daleka Re: Już niedługo medycyna będzie na takim poziomi 25.03.05, 13:04
        oczywiscie.
      • kyle_broflovski Re: Już niedługo medycyna będzie na takim poziomi 25.03.05, 13:09
        w swiecie absurdu wszystko jest mozliwe
        poniewaz trudno zapewnic ludziom godne zycie w trosce o nich bedzie zapewniac
        sie im godna smierc
        • z_daleka Re: Już niedługo medycyna będzie na takim poziomi 25.03.05, 13:20
          kyle_broflovski napisał:

          > w swiecie absurdu wszystko jest mozliwe
          > poniewaz trudno zapewnic ludziom godne zycie w trosce o nich bedzie zapewniac
          > sie im godna smierc
          ------------------
          Dlaczego nie jedno i drugie? Mysl pozytywnie!
          • kyle_broflovski Re: Już niedługo medycyna będzie na takim poziomi 25.03.05, 13:24
            to malo prawdopodobne bo zdecydowana wiekszosc ludzi ma innych gleboko w dupie.
            zabierzmy sie najpierw za godne zycie
            • z_daleka Re: Już niedługo medycyna będzie na takim poziomi 25.03.05, 13:30
              kyle_broflovski napisał:

              > to malo prawdopodobne bo zdecydowana wiekszosc ludzi ma innych gleboko w
              dupie.
              > zabierzmy sie najpierw za godne zycie
              ---------------------------
              Slusznie. Chociaz to znacznie trudniejsze.
              • kyle_broflovski Re: Już niedługo medycyna będzie na takim poziomi 25.03.05, 13:42
                z_daleka napisał:

                > kyle_broflovski napisał:
                >
                > > to malo prawdopodobne bo zdecydowana wiekszosc ludzi ma innych gleboko w
                > dupie.
                > > zabierzmy sie najpierw za godne zycie
                > ---------------------------
                > Slusznie. Chociaz to znacznie trudniejsze.

                wlasnie dlatego aktywisci tego swiata mowiacy "nowamowa" ida na latwizne i
                proboja sprzedac "godna" smierc chcac w ten sposob wynagrodzic ch..owe zycie.
                przy okazji mozna pozbyc sie darmozjadow.

                a jak bylo do dzis ? jak umiera sie "niegodnie? decyzje o odlaczeniu podejmuja
                najczesciej najblizsi ci co kochaja. w "nowym lepszym swiecie" zastapi ich
                urzednik i ustawa.
      • migselv Re: Już niedługo medycyna będzie na takim poziomi 25.03.05, 16:45
        dokowski napisał:

        >
        > Absurdalna jest moralność, która implikuje obowiązek podtrzymywania przez
        > lekarzy przy życiu każdego umierającego. Postęp medycyny nie może polegać
        tylko na tym, że coraz więcej ludzkich warzyw będzie latami wegetować w
        szpitalach.

        Zgadzam sie!
        Obowiazkiem lekarzy jest przywracanie do zdrowia, nie sztuczne podtrzymywanie
        umierajacego przy zyciu. Tym bardziej w beznadziejnych sytuacjach, gdzie chory
        cirpi i chce te meki skrocic.

    • kyle_broflovski Krotka uwaga 25.03.05, 17:32
      Cala sprawa nie tyle dotyczy Terri Schiavo ile wprowadzenia eutanazji na duza
      skale. Chodzi w tym o przelamanie oporu przeciw wprowadzaniu eutanazji.
      Wprowadzenie eutanazji musi byc poprzedzone publiczna dyskusja w ktorej medycyna
      i prawo zacznie sobie dyskutowac sprawe. Aby do tego tego dialogu doszlo trzeba
      najpierw kogos zabic.

      W dialogu beda brac udzial ludzie z calego spektrum od wysokiej moralnosci "to
      nie ppowwinno sie wydarzyc" do niskiej moralnosci "zabic wszystkich".Dialog
      zakonczy sie kompromisem i jak kazdy kompromis bedzie czyms nizszym niz wysoka
      moralnosc. Kompromis rozpocznie process pisania etycznych wskazowek postepowanie
      w podobnej sytuacji. Zapewni sie aby komitety piszace te reguly skladaly sie z
      odpowiednich ludzi.

      Terri tylko jest ofiara tego procesu

      warto ten caly proces obserwowac uwaznie bo tej socjotechniki uzywa sie bardzo
      czasto do manipulacji
    • czarny.rycerz Śmierć w takim przypadku jest błogosławieństwem 25.03.05, 17:39
      Ja nie rozumiem tej paranoi. Jak mozna byc tak okrutnym, zeby sztucznie utrzymywać przy życiu tak cierpiącego człowieka. To nie eutanazja, tylko zaprzestanie sztucznego utrzymywania przy życiu w stanie beznadziejnym.
      Czy chciałbyś żyć w takim stanie?
      Ci co chca ją w tym stanie utrzymywać cierpia na materialistyczny atawizm. Uważają, że świat materialny to wszystko i trzeba sie go trzymać rękami i nogami.
    • grzegorz1948 Re: Stranger- male sprostowanie! 25.03.05, 19:19
      Podales troche przyklady na wyrost.Pisze z wlasnego doswiadczenia.
      Przerwanie chemioterapi nastepuje tylko wtedy gdy chory moze tego nie
      przetrzymac.W moim przykladzie metastazy bronchoidalne i decyzja nalezala do
      chorej i rodziny przy podaniu chemioterapi nastepuje obrzek choryk komorek a
      wiec w tym wypadku bardzo mozliwe uduszenie( straszna smierc i wtedy pomoc nie
      mozna)a wiec te resztki zycia przedluza sie Cortizonem ktory powoduje
      zmniejszenie obrzekow.Mozna powiedziec ze w 99% gdy chory u miera w bolach to
      jest wina lekarzy ktorzy boja sie podac odpowiednia dawke morfiny i jest to
      blad w sztuce lekarskiej.
      Jezeli chodzi o odlaczenie odzywiania chorego to chcialbym tylko przypomniec
      smierc O. Kolbego w Auschwitz- to nawet Mengele byl litosciwszy niz ci
      Amerykanie bo dobil go fenolem.Jak daleko dociera do swiadomosci umierajacego
      to co dzieje sie wookol niego to do dzisiaj nie jest wiadome dlatego personel
      medyczny prowadzi dialogi w jego obecnosci ale o sprawach jego stanu itp mowi
      sie za drzwiami pokoju.
      Teraz o Hospicjach gdzie wlasnie sie nie leczy chorego ,bo nie ma juz
      najmniejszych szans,ale podaje sie lekarstwa przeciw bolowe, przeciwko duszeniu
      sie itp no i czeka sie na jego smierc razem z nim.
      Dlatego to co dzieje sie teraz w Ameryce jest dla mnie morderstwem i to
      przerazajacym.Jak mozna dac sie czlowiekowi zaglodzic na smierc.Tych ktorzy
      pogjeli ta decyzje to najchetniej wysadzilbym ich w srodku Sahary tylko z
      telefonami komorkowymi aby mogli zdawac relacje z swojego samopoczucia dla
      ostrzezenia dla innych.
      • scept89 chemoterapia i Sahara 25.03.05, 20:31
        Milo ze uswiadamiasz nam wszystkim ze chemioterapia "do konca" bywa bezsensowna.
        Dzieki.

        Z drugiej strony mylisz sie co do Terri -> ona nie tylko jest bez pozywienia ale
        tez bez plynow. Wbrew temu co zakladasz tutejsze pisma twierdza i utrzymuja ze
        przy odwodnieniu nastepuja tak drastyczne zmiany elektrolitowe ze czynnosci
        neuronow sa zaburzone -> spiaczka po kilku dniach. Pewnym wykladnikiem tego jak
        bardzo ktos cierpi ma byc takze EKG -> przyspieszenie przy bodzcach bolowych.
        Zdaje sie ze Terri takowego przyspieszenia nie miala (moge sie mylic). Mysle tez
        ze skoro jak twierdzisz i utrzymujesz mozna zejsc bezbolesnie w rozleglym
        nowotworze (cos mi sie zdaje ze przesadzasz z 99% skutecznoscia) no to przy
        uzyciu tegoz samego specyfiku mozna na smierc rownie bezbolesnie sie zaglodzic.
        Ani ja ani Ty nie wiemy jakie specyfiki dozylnie sie jej podaje lub nie.

        Wreszcie fakt ze zaden dobry doktor M. nie poda fenolu/morfiny/potasu/powietrza
        dozylnie -> myslisz ze to skutek zabiegow prawniczych zwolennikow czynnej
        eutanazji? Dokladnie na odwrot. To obroncy zycia za wszelka cene nie dopuszcza
        do zalegalizowania zadnego z w/w zabiegow. Jak sam zapewne zdajesz sobie sprawe
        bierna eutanazja (poprzez zaniechanie dzialan medycznych) jest nie do unikniecia.

        PS Sahara -> zawszec milo sie czyta wypowiedzi litosciwych samarytan co to by
        wyznawcow odmiennych pogladow piaskami pustyni prazyli.




        • grzegorz1948 Re: scept89 podejmuje rekawice! 25.03.05, 23:32
          Troche pomyliles EKG z EEG( badanie pradow mozgu)i to wlasnie jest w technice
          medycznej miara na reakcje czlowieka(czy mozg steruje jeszcze organami
          wewnetrzymi). Inny problem ze jezeli Terri potrafi pare godzin zyc bez
          sterowania z zewnatrz to smiem powiedziec ze jej organizm jest sterowany przez
          mozg.Powiedzmy w koncowej fazie zycia mozna robic mieszanki ktore skladaja sie
          z opiatow i innych skladnikow ktore powoduja to ze czlowiek przy smierci sie
          nie dusi.Z pewnoscia slyszales juz o takim niewinnym srodku"glupi Jas"sa to
          skladniki tak dobrane ze jest ci wszystko obojetne i poprostu "masz przerwe w
          zyciorysie", a wiec w dzisiejszej medecynie jest to zaden problem.Na ostatnim
          KOngresie anastazjologow w Botropie wlasnie bylo glosno ze lekarze boja sie
          stosowac opiatow do usmierzania bolu z powodu ryzyka ze moga stanac przed sadem
          co jest bledem.Chorzy w koncowej fazie zycia dostawaja morfine do domu z
          przepisem jak jej uzywac( uzycie podobne do insuliny)a pozniej lekarz zaleca
          uzycie jak potrzeba a wiec przy bolach.Tak po smierci nalezy sie liczyc ze
          zwloki beda na 1dzien zabrane do medecyny sadowej aby stwierdzic zczy ktos nie
          przedawkowal-a raczej czy podana ilosc zostala rzeczywiscie wykorzystana czy
          tez uplynniona na wolnym rynku.No narazie tyle
          • scept89 sterowanie mozgiem 26.03.05, 03:16
            >Troche pomyliles EKG z EEG
            znam skroty ;-). Jesli masz plaska linie na EEG no to nie ma o czym mowic ->
            stajesz sie dawca narzadow.

            > Inny problem ze jezeli Terri potrafi pare godzin zyc bez
            > sterowania z zewnatrz to smiem powiedziec ze jej organizm jest sterowany przez
            > mozg.

            Nikt nie twierdzi ze _caly_ mozg jest martwy -> przy smierci pnia mozgu osrodki
            kontrolujace napiecie naczyn odpadaja i pacjent staje sie dawca organow. Gdyby
            tak sie stalo to nie bawilibysmy sie 13-15 lat pozniej w rozwazania na jej temat.

            Rzuc okiem na ten dokument:
            www.miami.edu/ethics/schiavo/wolfson%27s%20report.pdf
            W szcegolnosci czesc zajmujaca sie co to jest PVS (str 31).




          • scept89 obrazowanie PET 26.03.05, 03:41
            Ciekawy artykul:

            www.mrc-cbu.cam.ac.uk/personal/daniel.bor/pvs2002.pdf
            widac ze niektorzy pacjenci z PVM cos tam jednak przetwarzaja, tyle ze dotyczy
            to takowych ktorzy z PVM nastepnie wyszli:

            "Of these, two exhibited clear and predicted regional cerebral blood flow
            responses during well-documented activation paradigms (face recognition and
            speech perception) which have been shown to produce specific, robust and
            reproducible activation patterns in normal volunteers. Some months after
            scanning, both patients made a significant recovery."

            Oraz dyskusja:
            "An alternative possibility for the apparently normal patterns of rCBF responses
            observed in KB and DE, is that these patients represent two further examples of
            vegetative patients who show limited, repetitive and unchanging fragments
            of cerebral function dissociated entirely from any apparent evidence of
            self-awareness [Plum et al., 1998; Ribary et al., 1998; Schiff et al., 1999; for
            a discussion, see Schiff and Plum (1999), Menon et al. (1998, 1999)]. For
            example, one of three patients discussed by Schiff et al.
            (1999) infrequently expressed isolated words during a 20-year period of
            remaining in a PVS. A second patient expressed continuous non-targeted movements
            during wakeful periods, while a third exhibited occasional sham rage responses
            to a multitude of non-noxious exogenous stimuli (Schiff et al., 1999). More
            importantly perhaps, one young man studied by the same group remained in a
            behaviourally unremarkable vegetative state for 6 years despite exhibiting near
            normal cerebral cortical metabolism measured by quantitative FDG PET. Based on
            cases such as these, Schiff and Plum (1999) concluded that the presence of
            isolated modules of processing in patients diagnosed as PVS cannot be taken by
            themselves to enable any degree of self-awarenes."
    • scept89 w poszukiwaniu utopii 25.03.05, 20:11
      Wielu tutaj bajdurzy o "cywilizacji smierci" "zgnilym zachodzie" etc. No to moze
      sa tu jacych ochotnicy z przeniesienia sie z tego niemozliwego do zaakceptowania
      obszaru swiata do miejsc w ktorych beda sobie mogli poszukiwac "cywilizacji
      zycia". Zapraszamy do:

      - Afryki
      - Azji
      - Australi
      - Ameryki Poludniowej
      - Oceanii

      Ciekawe dziela antropologiczne zapewne powstana ale cos mi sie zdaje ze na tym
      lez padole nigdzie nie znajdziecie miejsca ktore by utopijne wasze oczekiwania
      spelnilo. Jak pobedziecie pare miesiecy w miejscach bez inkubatorow dla
      noworodkow, respiratorow, opieki polozniczej etc. i zamiast zgnilizny moralnej
      zobaczycie stada ludzki umierajacych na uleczalne na Zachodzie choroby to sie
      wam zapewnie styl pisania zmieni. Ufam.









      • kyle_broflovski Re: w poszukiwaniu utopii 25.03.05, 20:18
        jak dzis sie "wylacza" ludzi? bo przeciez robi sie to codziennie
        • scept89 Re: w poszukiwaniu utopii 25.03.05, 20:39
          > jak dzis sie "wylacza" ludzi? bo przeciez robi sie to codziennie

          Tak jak napisalem powyzej, znajdz miejsce na Ziemi w ktorym problemow
          zdrowotnych nie ma/ludzie nie umieraja albo chociaz miejsce w ktorym respiratory
          rosna na polach jak kukurydza, tuz obok poletek z CAT/PET/MRI skanerami i lasami
          inkubatorow dla noworodkow.

          Jesli dojdzie juz do Ciebie ze zasoby sa ograniczone to za zadanie domowe wez
          sobie jak najlepiej podzielc to co osiagalne w realnym swiecie. Polecam lektury
          opisujace selekcje pacjentow podczas masowych katastrof albo szpitali polowych.
          Troche pieknoduchostwa pewnie splynie.
          • kyle_broflovski Re: w poszukiwaniu utopii 25.03.05, 20:50
            tak wiec zmiany sa nie potrzebne zawsze mozna rownac w dol
            • kyle_broflovski PS 25.03.05, 20:53
              co do kosztow swiat nie ma problemu wyrzucac szmalu na zbrojenia choc nikt poza
              przemyslem zbrojeniowym (wlascicielami) nie ma z tego korzysci
              • scept89 Re: zbrojenia 25.03.05, 21:08
                > co do kosztow swiat nie ma problemu wyrzucac szmalu na zbrojenia choc nikt poza
                > przemyslem zbrojeniowym (wlascicielami) nie ma z tego korzysci

                Zgadzam sie w pelni. Tyle ze Belgia ani Holandia nie slyna z imperializmu i
                wielkich armi w czasach nam wspolczesnych.
            • scept89 Re: w poszukiwaniu utopii 25.03.05, 21:06
              > tak wiec zmiany sa nie potrzebne

              Zmiany sa potrzebne, tyle ze jak zapewne zorientowalas sie co do kierunku tych
              zmian to my sie bardzo roznimy.

              Jesli jak napisalas wyzej jestes zwolenniczka etyki doskonalej/absolutnej to
              wspaniale. Tyle ze my tak jakby w realnym/ograniczonym swiecie istniejemy i
              zadne zaklecie tego nie zmienia. Systemy prawne opieraja sie na etyce dajacej
              sie zastosowac w realnym swiecie. Nawet Kosciol nie pakuje sie w absolutyzm moralny:
              Rev. John Paris www.salon.com/news/feature/2005/03/22/father_john/index.html
              As a priest, how do you resolve questions in which the "sanctity of life" is
              involved?

              The sanctity of life? This has nothing to do with the sanctity of life. The
              Roman Catholic Church has a consistent 400-year-old tradition that I'm sure you
              are familiar with. It says nobody is obliged to undergo extraordinary means to
              preserve life.

              This is Holy Week, this is when the Catholic community is saying, "We understand
              that life is not an absolute good and death is not an absolute defeat." The
              whole story of Easter is about the triumph of eternal life over death. Catholics
              have never believed that biological life is an end in and of itself. We've been
              created as a gift from God and are ultimately destined to go back to God. And
              we've been destined in this life to be involved in relationships. And when the
              capacity for that life is exhausted, there is no obligation to make officious
              efforts to sustain it.

              This is not new doctrine. Back in 1950, Gerald Kelly, the leading Catholic moral
              theologian at the time, wrote a marvelous article on the obligation to use
              artificial means to sustain life. He published it in Theological Studies, the
              leading Catholic journal. He wrote, "I'm often asked whether you have to use IV
              feeding to sustain somebody who is in a terminal coma." And he said, "Not only
              do I believe there is no obligation to do it, I believe that imposing those
              treatments on that class of patients is wrong. There is no benefit to the
              patient, there is great expense to the community, and there is enormous tension
              on the family."


              >zawsze mozna rownac w dol
              Ta "gore" w postaci miesnego pomnika dziecka jakze pozadanego przez kochajaca
              rodzine Terri tosmy widzieli.
              • kyle_broflovski Re: w poszukiwaniu utopii 25.03.05, 23:12
                swiat istnieje od wielu lat i codziennie "wylacza" sie setki ludzi (sam czegos
                takiego doswiadczylem) planowane godnych zmiany "wylanczania" nic nie zmienia
                poniewaz wszelkie kompromisy rownaja w dol( zmiana jednego pociagnie za soba
                inne zmiany. w ostatecznym rozrachunku urzednik dostanie wladze nad zyciem i
                smiercia. ale przeciez o to chodzi w naszym przeludnionym swiecie pelnym
                darmozjadow. metoda malych kroczkow zmienimy nasz swiat ze zlego w gorszy.
                • scept89 Re: w poszukiwaniu utopii 25.03.05, 23:37
                  > poniewaz wszelkie kompromisy rownaja w dol

                  Tak trzymac! Bezkompromisowo prosze Pani!

                  Inni jednak chcieliby zyc i dac zyc innym. Poza tym mozna sobie rozne rzeczy
                  wypisywac ale swiat nieuchronnie przefiltruje co da sie wprowadzic a co nie.

                  >w ostatecznym rozrachunku urzednik dostanie wladze nad zyciem i smiercia.
                  No to zadeklaruj prosze ze ani Ty ani nikt z Twojej rodziny ani nie zachoruje
                  ani nie bedzie potrzebowal 100-500k$+ na rok aby utrzymac go przy zyciu. Powodzenia!



                  • kyle_broflovski Re: w poszukiwaniu utopii 26.03.05, 05:23

                    zeby sie nie powtazac
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=22069392&a=22081454
                    przez ostatnie pare tysiecy lat ludzkosc funkcjonuje zyjac i dajac zyc innym
                    "wylanczajac" sporo ludzi.
                    to co sie dzieje to socjotechnika nic wiecej (dialektyczna metoda kroczenia 1
                    kok do tylu, 2 do przodu). wystarczy ludzi szanowac nie trzeba tracic czasu na
                    to jak szanowac w poniedziale a jak w piatek


                    skoro o pieniadzach mowisz pare cen
                    www.aeronautics.ru/img/img007/fighter_prices.gif
                    dla porownania skola podstawowa 4-5 mil duza srednia szkola 15-20 1000+ uczniow
                    miesiac w Iraku 4-6 bil. szpital sredniej wielkosci 80-100 milionow. chcialbym
                    tez przypomniec o ubezpieczeniach i o tym ze nikt to nich w wolnym rynku nie
                    doplaca. wiec nie demonizujmy sytuacji w jakiej zyjemy poto by zmienic bo to
                    politycznie poprawne

                    nikt nie zabrania spisac ostatnia wole czy wypisac sie ze szpitala nikt nikogo
                    nie zmusza do leczenia. samobojstwa ludzie popelniaja codziennie. mozna zapisac
                    nawet organy na przeszczepy.

                    w Terri przypadku uczucie milosierdzia rozwinelo sie po otrzymania odszkodowania
                    ktore mialo pokryc koszty leczenia , gdyby jej maz byl tak samo milosierny i
                    "wylaczyl " ja wczesniej dostalby mniej kasy tylko za utrate wspolmalzonka.
                    przykrywanie tej sprawy maska humanitaryzmu jest wygodne ale obludne.
                    • kyle_broflovski o kosztach 26.03.05, 05:27
                      costofwar.com/
        • gini Re: w poszukiwaniu utopii 25.03.05, 21:27
          kyle_broflovski napisał:

          > jak dzis sie "wylacza" ludzi? bo przeciez robi sie to codziennie



          Taa wiadomo, ludzie zwykle zyja wiecznie , kazdy ma dostep do sztucznego
          przedluzania zycia.O ile wegetacje, gdy mozg jest obumarly mozna nazwac zyciem.
          • kyle_broflovski Re: w poszukiwaniu utopii 25.03.05, 23:17
            pierwsza rzecz ktora sie robi gdy mozg umarl a cialo zyje to warzywo staje sie
            dawca organow. Terri mozg zyje moze nie tak jak twoj ale zyje. coz tak rozumujac
            nastepni w kolejce to psychicznie chorzy. jak juz swiat zaakceptuje
            "wylanczanie" psychicznie chorych bedzie mozna zabrac sie za inwalidow. apetyt
            rosnie w miare jesdzenia

            ludzie kradna mimo ze prawo zabrania jak prawo zlagodnieje tez beda krasc tylko
            wiecej
    • quan-ti Re: Jedna czwarta Belgów umiera tak jak Terri 25.03.05, 21:28
      No to 3/4 mają co robić. :)
    • dan791 Re: Jedna czwarta Belgów umiera tak jak Terri 25.03.05, 22:16
      to jest faszystowska "medycyna"... pokłosie II wojny światowej w krajach, które
      nie doświadczyły wszystkich jej okropności.

      jest coraz bardziej jasne, że bardziej cywilizowani są Arabowie od białasów,
      oczadziałych od używek i złodziejstwa (także Polaczków - vide casus bliźniaczek
      syjamskich, gdyby pozostawić je polskiej "medycynie", nic by z nich nie było :(
    • noli_me_tangere godność śmierci? 26.03.05, 00:36
      Tyle tutaj piszecie o tzw "godnej śmierci" tak, jakby śmierć mogła być czymś
      godnym albo niegodnym, jest tak naturalna jak jesienny deszcz, jak kiełkowanie
      trawy. Ona poprostu jest,czeka gdzieś tam w dali. Możemy ją wypierać ze
      świadomości, możemy zagłuszać strach przed ostatecznym, lecz nic nie zmienimy.
      Po co ta dyskusja? Mogę przytaczać wiele różnych, bardziej i mniej
      inteligentnych argumentów przeciw eutanazji, tylko co z tego, skoro moi
      antagonisci nie beda potrafili zrozumiec najwazniejszej przyczyny mego
      stanowiska, wiary w to, że życie fizyczne jest drogą ku Transcendencji i ze
      godne umieranie (nie mylic z "godna smiercia") jest jednym z najwazniejszych
      etapow wiodacych do Absolutu.
      • scept89 Absolut etc. 26.03.05, 04:00
        > antagonisci nie beda potrafili zrozumiec najwazniejszej przyczyny mego
        > stanowiska, wiary w to, że życie fizyczne jest drogą ku Transcendencji i ze
        > godne umieranie (nie mylic z "godna smiercia") jest jednym z najwazniejszych
        > etapow wiodacych do Absolutu.

        Moze kiedy juz zejdziesz ze swojej porcelanowej wiezyczki po rozwazaniu
        absolutow to zauwazysz ze innych malo interesuje jak Ty osobiscie zbawienie
        wieczne chcesz osiagnac. Jedni nie jedza wieprzowiny, inni nawet malej muszki
        przypadkiem przelknac nie moga, Ty jak widze zamierzasz jesli tylko Najwyzszy
        pozwoli/nakaze pomeczyc sie ile tylko wlezie zanim odejdziesz -> nieracjonalne i
        cokolwiek egoistyczne w stosunku do najblizszych ale skoro zdecydowalas juz ze
        sama za ta przyjemnosc zaplacisz (mysle o materialnych srodkach) nic mi dotego.

        Problemy zaczynaja sie kiedy to narzucamy innym wlasne przekonania, i doprawdy
        o ile na diete bezprosiakowa i bezmusza jestem sie w stanie nawrocic chocby od
        zaraz to nie mam ochoty abys Ty wywijajac swoim prywatnym Absolutem narzucala mi
        sposob w jaki mam odejsc. Zyj i pozwol zyc (oraz umierac) innym.
        • noli_me_tangere Re: Absolut etc. 26.03.05, 12:43
          Byc moze blednie w swej naiwnosci zalozylem, ze forum jest miejscem, gdzie
          ludzie roznie myslacy maja prawo do przedstawiania swoich pogladow, skoro malo
          Cie interesuje, co mam do powiedzenia/napisania prosze omijaj z daleka posty
          sygnowane moim nickiem.
          „Problemy zaczynaja sie kiedy to narzucamy innym wlasne przekonania” - nie
          pojmuje w jaki sposob usilowalem narzucic Ci swe zdanie, oczywiscie mozesz zyc
          i umierac tak, jak Ci sie tylko podoba, nic mi do tego.
          Nawiasem mowiac cala dyskusja (o dopuszczalnosci/niedopuszczalnosci eutanazji)
          jest w duzej mierze bezprzedmiotowa, otoz w moim przekonaniu obecnie
          obowiazujace w Polsce przepisy pozwalaja pacjentowi na niewyrazenie zgody na
          leczenie, gdy lekarz zlekcewazy zdanie chorego naraza sie na odpowiedzialnosc
          karna (art. 192 kk). Reasumujac, jesli nie bedziesz chcial, by lekarze ratowali
          Cie za wszelka cene, wystarczy zlozyc stosowne oswiadczenie.
          • scept89 Re: Absolut etc. 31.03.05, 03:24
            > Byc moze blednie w swej naiwnosci zalozylem, ze forum jest miejscem, gdzie
            > ludzie roznie myslacy maja prawo do przedstawiania swoich pogladow

            Owszem. Masz racje ze kazdy wszystko napisac moze. Ja wykazuje zainteresowanie
            znikome Twoimi uzasadnieniami absolutystycznymi NIE_DLA_EUTANAZJI poniewaz nie
            sposob o nich dyskutowac ani nawet do nich sie odniesc.

            Wyobraz sobie ze kolo miasteczka M firma P postanowila wybudowac fabryke hodowli
            bydla. Pomyslowi owemu sprzeciwiaja sie miejscowi mieszkancy oraz partia
            zielonych. Wyobraz sobie ze w dokumentach do sadu rozstrzygajacego ow konflikt
            dolaczono Bhagdavite (albo inne dzielo hinduizmu o swietosci krow mowiace).

            Niby argument/poglad a jednak jakby nie koniecznie na miejscu?
            • kyle_broflovski Re: Absolut etc. 31.03.05, 04:13
              a co zrobic z Anglikami ktorzy z maniakalnym uporem jezdza po lewej stronie?
              • scept89 lewostronni Anglicy 31.03.05, 05:08
                kyle_broflovski napisał:
                > a co zrobic z Anglikami ktorzy z maniakalnym uporem jezdza po lewej stronie?

                Absolutnie nic -> maja racje poniewaz praworeczni wchodza na konia z lewej
                strony ;-)
                • kyle_broflovski Re: lewostronni Anglicy 31.03.05, 05:13
                  co zatem z pozostala reszta ktora zyje w bledzie?
                  a moze sa dwie prawdy?
            • noli_me_tangere Re: Absolut etc. 31.03.05, 12:57
              Obaj zdajemy sobie sprawe zatem z pulapki tkwiacej w dyskusji o eutanazji
              (kompletnym rozmijaniu sie argumentow stron sporu uzywajacych z jednej strony
              argumentacji, ze tak powiem, o źródle transcendentnym, z drugiej zaś opartych
              tylko na sądach racjonalnych (nie chce przez to powiedziec, ze nie da sie
              prowadzic dysputy racjonalnej zwolennikow i przeciwnikow, wiecej taka wymiana
              pogladow moze byc calkiem pouczajaca)), szkoda, ze niektorzy powyzej tego nie
              widza, moze byloby mniej napstliwosci w wyglaszanych postach, niepotrzebnej
              checi przekonania oponenta.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka