stranger.pl
25.03.05, 11:38
Święto Purim zostało ustanowione na pamiątkę cudownego ocalenia Żydów, na
których uwziął się pewien perski antysemita, Haman. Doniósł on mianowicie
królowi, że niewiele już brakuje, aby pokój zapanował w całym królestwie,
gdyby nie to, że jeden "naród pozostaje ze wszystkimi w stałej niezgodzie, że
trzyma się w odosobnieniu na skutek swych praw, że nieżyczliwy jest dla
naszych spraw, spełniając najgorsze czyny, tak iż państwo nigdy nie będzie
mogło dojść do wewnętrznego pokoju". Dla rozwiązania tej kwestii przeklęty
Haman zaproponował zorganizowanie pogromu, a ponieważ nie mógł się zdecydować
na termin, kazał rzucać "Pur", czyli los.
Na szczęście na dworze królewskim był także pewien Żyd, błogosławiony
Mordechaj, który korzystając z okazji już wcześniej podsunął królowi piękną
Esterę: według jednej tradycji własną wychowanicę, według innej - własną
żonę. Roztropnie przy tym przykazał, by "nie ujawniła Estera swego narodu i
pochodzenia". Dzięki jej niewieścim wdziękom szala szybko przechyliła się na
stronę Mordechaja, natomiast Haman marnie skończył powieszony na drzewie. Co
zresztą przewidzieli już jego przyjaciele i żona stwierdzając rzeczowo, że
jeśli Mordechaj "jest z narodu żydowskiego, a ty zacząłeś przed nim upadać,
to nie przemożesz go, raczej całkiem upadniesz".
Potem król odwołał prześladowania Żydów, Żydzi zaś natychmiast urządzili
pogrom swym wrogom i pokonali ich "przez uderzenie mieczem, przez zabójstwa i
zagładę". Ale ponieważ jeszcze tego było im mało, Estera wyprosiła u króla,
by mogli urządzić pogrom również następnego dnia. I tak właśnie uczynili:
powiesili wówczas dziesięciu synów Hamana, "zabili nienawidzących ich
siedemdziesiąt pięć tysięcy", trzeciego zaś dnia w końcu "odpoczęli i
urządzili (...) ucztę i zabawę".
Wszystko to znaleźć można w biblijnej Księdze Estery, którą w święto Purim
czyta się w synagodze - hałasując niemiłosiernie, tupiąc i trzaskając
kołatkami, gdy tylko wymieniane jest imię przeklętego Hamana. Pogromy bowiem
najwyraźniej dzielą się na sprawiedliwe i niesprawiedliwe, a dla uczczenia
tych sprawiedliwych godzi się nawet ustanowić specjalne święto. W dodatku tak
przyjemne i radosne, że aż żal, gdy się już kończy, i w Purim szpil,
purymowych jasełkach, śpiewają: "Hajnt iz Purym, morgn iz ojs". To
znaczy: "Dziś jest Purim, a jutro nie". A potem proszą: "Więc dajcie mi
grosz, i wyrzućcie stąd".
www.naszawitryna.pl/jedwabne_386.html