Dodaj do ulubionych

sredniowieczny rezim USA

27.03.05, 21:32
cala ta historia z umierajaca,niepelnosprawna kobieta glodzona na smierc przez
brutalny system prawny w naszym raju zwanym USA nabrala dzisiaj specjalnego
okrucienstwa. w ten najwiekszy dla chrzescijan dzien w roku mezczyzna niosacy
Komunie Sw. dla umierajacej Terry zostal aresztowany przez policje. nasz
prezydent mowi,ze nic nie moze w tej kwestii zrobic a mnie jest poprostu
wstyd,ze mozna w taki sposob wypaczyc prawo,aby pozwolic na bestialska agonie
drugiego czlowieka,gdzie nie tylko odmawia mu sie prawa do pozywienia,ale
nawet do obrzadkow religijnych. Wstyd dla Busza i jego dwulicowosci w
popieraniu tego typu wypaczen.
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=22076194&a=22088785
Obserwuj wątek
    • czarny.rycerz Bez przesady 27.03.05, 21:42
      To już wcześniej napisałem.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=22069392&a=22081611

      A dodatkowo:
      Dlaczego sprawa pomiedzy członkami szalonej rodzinki ma mnie obchodzić?
      I rodzice (siostra i inni) są fanatykami i mąż nie wygląda zbyt milo.
      To nie sprawa puliczna, to zwykła decyzja rodzinna, która powinna byc podejmowana w prywatności, tak jak inne tego typu tysące przypadków.
      Szalna rodzinka niech sie gryzie prywatnie.
      • i-love-2-ski Re: Bez przesady 27.03.05, 21:49
        czarny.rycerz napisał:

        > To już wcześniej napisałem.
        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=22069392&a=22081611
        >
        > A dodatkowo:
        > Dlaczego sprawa pomiedzy członkami szalonej rodzinki ma mnie obchodzić?
        > I rodzice (siostra i inni) są fanatykami i mąż nie wygląda zbyt milo.
        > To nie sprawa puliczna, to zwykła decyzja rodzinna, która powinna byc podejmowa
        > na w prywatności, tak jak inne tego typu tysące przypadków.
        > Szalna rodzinka niech sie gryzie prywatnie.

        bez przesady to nie jest kwestia szalonej rodziny,tylko zwyrodnienia prawa. nie
        powiesz mi,ze hospicje dla niepelnosprawnych pacjentow musza byc strzezone przez
        policje,a ta musi aresztowac ludzi chcacych nies pomoc dla kogos kto jej
        potrzebuje. zobacz na kazdy schronisko dla zwierzat,nawet tam widzisz wiecej
        humanitaryzmu niz w tym przpadku. to jest obrzydliwe zyrodnienie zwazywszy na
        fakt,ze nasz prezydent jest pro-life a jego papcio wprowadzil te wszystkie
        disability acts.
        • czarny.rycerz Re: Bez przesady 27.03.05, 21:55

          Wobec zwierząt miałabys wiecej litosci niż wobec człowieka? Czyż nie dobija sie ciepiącego konia?
          A co dopiero mówić o sztucznym utrzymywaniu przy życiu cierpiącego człowieka, który nie ma szans na odzyskanie świadomosci.
          Po co? Dla fanatyzmu? Ona naturalnie umarłaby już dawno. Bozia nie przewidział sztucznego karmienia.

          A sprawa polega na fanatycznej rodzince plus na fanatyzmie ludzi, którzy chca dobrze, ale rozumu mają mało.
          To jak dzieciak ściskajacy kurczaczka, bo chce dobrze. A efekt jest okrutny.

          Ten kabaret z donoszeniem wody chyba nie bierzesz poważnie? To teatralne gesty. Terry nie jest w stanie pić wody.
          • i-love-2-ski Re: Bez przesady 27.03.05, 21:58
            czarny.rycerz napisał:

            >
            > Wobec zwierząt miałabys wiecej litosci niż wobec człowieka? Czyż nie dobija sie
            > ciepiącego konia?
            > A co dopiero mówić o sztucznym utrzymywaniu przy życiu cierpiącego człowieka, k
            > tóry nie ma szans na odzyskanie świadomosci.
            > Po co? Dla fanatyzmu? Ona naturalnie umarłaby już dawno. Bozia nie przewidział
            > sztucznego karmienia.
            >
            > A sprawa polega na fanatycznej rodzince plus na fanatyzmie ludzi, którzy chca d
            > obrze, ale rozumu mają mało.
            > To jak dzieciak ściskajacy kurczaczka, bo chce dobrze. A efekt jest okrutny.
            >
            > Ten kabaret z donoszeniem wody chyba nie bierzesz poważnie? To teatralne gesty.
            > Terry nie jest w stanie pić wody.

            moze nie nazwalbys tego kabaretem gdyby to twoje dziecko tam lezalo. o czym ty
            mowisz? oczywiscie,ze widze wiecej humanitaryzmu dla zwierzat niz
            niepelnosprawnych ludzi i tym sie brzydze. zwlaszcza,ze tolerancji dla innych
            uczy sie tu w przedszkolu, a na oczach swiata umiera kobieta,ktora w sposob
            zupelnie berbarzynski jest traktowana przez zwyrodniale prawo USA.
            • czarny.rycerz Re: Bez przesady 27.03.05, 22:05
              Oczym ty mówisz?
              Fakty:
              1.Terri pić nie może. Donoszenie jej butelek wody jest odgrywaniem kabaretu.
              2.Wobec zwierząt nie robi sie takich numerów, że podtrzymuje sie je sztucznie przy życiu, kiedy cierpią. Dlaczego chcesz dręczyć człowieka?
              • czubas Masz zupelna racje. 28.03.05, 02:01
                Ona nie jest w stanie i tak pic, wiec cala akcja z donoszeniem wody jest
                jedynie glupia manifestacja.

                Sprawa jest jak najbardziej kwestia, ktora powinna byc zalatwiona w gronie
                rodziny. Wrzawa medialna jest tu zupelnie niepotrzebna.
                Natomiast rozumiem sytuacje rodzicow i meza. Z jednej strony jedni zyja wciaz
                zludzeniami, natomiast drugi chcialby wreszcie po 15 latach udreki zaczac
                normalne zycie, nie zycie pol-wdowca.
                Jedynymi wygranymi w calej sprawie sa szpitale i lekarze, bo dostaja za to
                niesamowite pieniadze. Dzieki tym kilkunastu milionom dolarow ktore musialo
                kosztowac utrzymywanie ciala przy zyciu przez 15 lat moznaby pewnie skutecznie
                leczyc wiele innych osob.
                • i-love-2-ski Re: Masz zupelna racje. 28.03.05, 03:32
                  czubas napisał:

                  > Ona nie jest w stanie i tak pic, wiec cala akcja z donoszeniem wody jest
                  > jedynie glupia manifestacja.
                  >
                  > Sprawa jest jak najbardziej kwestia, ktora powinna byc zalatwiona w gronie
                  > rodziny. Wrzawa medialna jest tu zupelnie niepotrzebna.
                  > Natomiast rozumiem sytuacje rodzicow i meza. Z jednej strony jedni zyja wciaz
                  > zludzeniami, natomiast drugi chcialby wreszcie po 15 latach udreki zaczac
                  > normalne zycie, nie zycie pol-wdowca.
                  > Jedynymi wygranymi w calej sprawie sa szpitale i lekarze, bo dostaja za to
                  > niesamowite pieniadze. Dzieki tym kilkunastu milionom dolarow ktore musialo
                  > kosztowac utrzymywanie ciala przy zyciu przez 15 lat moznaby pewnie skutecznie
                  > leczyc wiele innych osob.
                  odpowiem tobie i staremu wyjadaczowi.

                  po pierwsze nie rozumiem dlaczego umierajaca osobe w hospicjum strzega
                  straznicy,to budzi moj niepokoj,gdyz jak wiadomo szpital to nie wiezienie. jakby
                  na to nie patrzec fakt,ze rodzina Terry chce ja zabrac i na wlasna reke
                  pielegnowac,nie powinna nikogo upowazniac do wydania na nia wyroku smierci ze
                  wzgledu na jej stan swiadomosci,czy jej stan zdrowia. to przeczy zasadom
                  zdrowego rozsadku,humanitarnego traktowania osob niepelnosprawnych,jak rowniez
                  pokazuje okrucienstwo i bezdusznosc prawa amerykanskiego. nikt mi nie powie,ze
                  rodzina nie ma prawa do swego czlonka,gdy ten jej potrzebuje,tylko dlatego,ze
                  maz Terry chce ja usmiercic. mielismy inne przyklady osob niepelnosprawnych
                  utrzymywanych przy zyciu dzieki technologii,robimy to na codzien,bez wiekszych
                  ostentacji. nie mozna pozwolic aby taka demokracja jak USA miala podejscie
                  hiterowskiego Mengele co do faktu kto moze,a kto nie moze zyc. fakt,ze
                  najblizsza rodzina Terry nie ma prawa podac jej pozywienia,czy wody, a czlowiek
                  niosacy komunie jest aresztowany swiadczy o pospolitym zwyrodnieniu i
                  barbarzynstwie,ktore nasze bogobojne wladze staraja sie zakryc pod plaszczykiem
                  niemoznosci podjecia trudnej decyzji. to jest czysta zaglada ludzi
                  niepelnosprawnych,tych,ktorzy nie moga sie sami bronic i zdani sa na bezdusznosc
                  i okrucienstwo naszego systemu.
                  • gdotb Re: Masz zupelna racje. 28.03.05, 05:42

                    > na to nie patrzec fakt,ze rodzina Terry chce ja zabrac i na wlasna reke
                    > pielegnowac,nie powinna nikogo upowazniac do wydania na nia wyroku smierci

                    ktos na innym forum juz napisal:
                    rodzinka wziela Terri do domu w roku 1992 i po trzech tygodniach oddala z
                    powrotem: bylo za ciezko. Czy bedzie lepiej, kiedy ona jest 14 lat starsza i
                    wazy 50kg wiecej?


                    > zdrowego rozsadku,humanitarnego traktowania osob niepelnosprawnych,
                    nie porownuj Terri do 'zwyklych' niepelnosprawnych, ona jest calkiem 'out of
                    it', zupelnie bez swiadomosci.

                    Lekarze wypowiadali sie na temat stanu Terri: wegetatywny. Jej mozg to tylko
                    plyn w glowie. Ona nie ma zadnych szans na normalne zycie, dlaczego nie moze w
                    koncu z godnosia umrzec? Jako taka godnoscia, bo ta prawdziwa juz jej zostala
                    odebrana 15 lat temu, kiedy ktos bawiacy sie w Boga podlaczyl ja do 'feeding
                    tube' (rurki doprowadzajej pokarm).
                    • i-love-2-ski Re: Masz zupelna racje. 28.03.05, 18:17
                      gdotb napisał:
                      Lekarze wypowiadali sie na temat stanu Terri: wegetatywny. Jej mozg to tylko
                      > plyn w glowie. Ona nie ma zadnych szans na normalne zycie, dlaczego nie moze w
                      > koncu z godnosia umrzec? Jako taka godnoscia, bo ta prawdziwa juz jej zostala
                      > odebrana 15 lat temu, kiedy ktos bawiacy sie w Boga podlaczyl ja do 'feeding
                      > tube' (rurki doprowadzajej pokarm).

                      po pierwsze sa sprzeczne opinie co do diagnozy stanu w jakim Terry sie
                      znajduje,ciekawe,ze jedynie ci lekarze,ktorzy popieraja strone jej rzeznika
                      mezulka sie licza. po drugie fajne masz okreslenie godnej smierci-czyli w jej
                      wypadku powolnego konania przez 10-20 dni z glody,odwodnienia i wycienczenia.a
                      nie kto inny tylko ty bawisz sie w boga decydujac kto i ile ma prawo zyc.
                      • manny_ramirez Re: Masz zupelna racje. 28.03.05, 18:20
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=22130180&a=22134453
                      • gdotb Re: Masz zupelna racje. 29.03.05, 23:42
                        > po drugie fajne masz okreslenie godnej smierci-czyli w jej
                        > wypadku powolnego konania przez 10-20 dni

                        niestety, tak to sie dzieje, kiedy chory czlowiek jest odlaczany od aparatury
                        podtrzymujacej zycie. W przypadku Terri, to jest wlasnie smierc glodowa. Nikt
                        nie moze 'pomoc' jest zejsc, bo wtedy to byloby morderstwo (mam na mysli
                        zastrzyk, albo cos podobnego).

                        Kiedy aparatura zostala odlaczona, nie mozna zrobic nic, tylko czekac na jej
                        smierc. Jest to bardzo przykre, ale niestety, nie ona pierwsza i na pewno nie
                        ostatnia.

                        > nie kto inny tylko ty bawisz sie w boga decydujac kto i ile ma prawo zyc.
                        o, nie. to ktos 15 lat temu zabawil sie w Boga i podlaczyl kobiete, ktora
                        umarla, do aparatury i trzyma ja tak sztucznie przy zyciu do dzis. Terri umarla
                        na zawal serca.
    • jorl Re: sredniowieczny rezim USA 27.03.05, 21:52
      Tu widac podwojne standarty. Przeciez jakie znaczenie ma zycie jakies tam
      kobiety! Na Swiecie morduje sie tysiace ludzi. Tez robi to USA. I ci sami co
      ogladaja TV zlorzeczac na "mordercow" tej biednej, nie maja tak naprawde NIC
      przeciw mordowaniu innych. Zarzadzane przez rzad USA.
      Taka wielka PR Akcja pod tytulem "jacy my jestesmy dobrzy i dbamy o kazde
      stworzenie".
      Oglupianie ludzi.
      Pozdrowienia
      • i-love-2-ski Re: sredniowieczny rezim USA 27.03.05, 21:55
        jorl napisał:

        > Tu widac podwojne standarty. Przeciez jakie znaczenie ma zycie jakies tam
        > kobiety! Na Swiecie morduje sie tysiace ludzi. Tez robi to USA. I ci sami co
        > ogladaja TV zlorzeczac na "mordercow" tej biednej, nie maja tak naprawde NIC
        > przeciw mordowaniu innych. Zarzadzane przez rzad USA.
        > Taka wielka PR Akcja pod tytulem "jacy my jestesmy dobrzy i dbamy o kazde
        > stworzenie".
        > Oglupianie ludzi.
        > Pozdrowienia

        jak mowie to ochydna dwulicowosc,zwlaszcza dla naszego prezydenta i jego
        swity,ktora spotyka sie na codzienne modlitwy ,uczeszcza reguralnie do
        kosciolow,zaslania sie Biblia w kazdej rozmowie,czy decyzji a umierajacej
        kobiecie zabrania sie przyjecia Komunii w Wielkanoc. wstyd dla calego rezimu USA.
    • czarny.rycerz To "obrońca" DeLay jest dwulicowy 27.03.05, 22:03
      Swojemu ojcu pozwolił umrzeć.
      Ale teraz bierze sie za sprawę, bo wg jego własnych słów "to niewygodna sprawa dla Demokratów".

      www.latimes.com/news/nationworld/nation/la-na-delay27mar27,0,5710023.story?coll=la-home-headlines



      DeLay is among the strongest advocates of keeping the woman, who doctors say has been in a persistent vegetative state for 15 years, connected to her feeding tube. DeLay has denounced Schiavo's husband, as well as judges, for committing what he calls "an act of barbarism" in removing the tube.

      In 1988, however, there was no such fiery rhetoric as the congressman quietly joined the sad family consensus to let his father die.
      • i-love-2-ski Re: To "obrońca" DeLay jest dwulicowy 27.03.05, 22:05
        czarny.rycerz napisał:

        > Swojemu ojcu pozwolił umrzeć.
        > Ale teraz bierze sie za sprawę, bo wg jego własnych słów "to niewygodna sprawa
        > dla Demokratów".
        >
        > <a
        href="www.latimes.com/news/nationworld/nation/la-na-delay27mar27,0,5710023.story?coll=la-home-headlines"
        target="_blank">www.latimes.com/news/nationworld/nation/la-na-delay27mar27,0,5710023.story?coll=la-home-headlines</a>
        >
        >
        >
        > DeLay is among the strongest advocates of keeping the woman, who doctors say ha
        > s been in a persistent vegetative state for 15 years, connected to her feeding
        > tube. DeLay has denounced Schiavo's husband, as well as judges, for committing
        > what he calls "an act of barbarism" in removing the tube.
        >
        > In 1988, however, there was no such fiery rhetoric as the congressman quietly j
        > oined the sad family consensus to let his father die.

        delay ratuje swoja podla reputacje zepsuta aferami finansowymi. dla mnie ci
        dwulicowi republikanie harcujacycy z bibliami pod pacha, a dopuszczajacy do tego
        typu sytuacji budza tylko pogarde.
    • mars_99 nawet roslina czuje.. 28.03.05, 00:43
      przeciez kurczy sie z zimna,wystawia czulki do slonca..
      a czlowiek to nie kon zeby go dobijac kiedy jest ranny czy chory
      -od tego przeciez mamy cala ta medycyne z zarabijacymi miliony konowalami.
      problemem obecnie sa sedziowie i sady -ktore staly sie panstwami w
      panstwie z durnymi legislacjami ktore od dawna nie maja nic wspolnego
      z logika i zdrowym rozsadkiem.
      rozpedzic cala te palestre(halastre) i ustanowic nowe zasady prawne!
      • czarnyalabaster Re: nawet roslina czuje.. 28.03.05, 04:12
        Never argue with idiots; They'll only drag you down to their level then beat you
        with experience.
    • czubas Nikt nie odmawia jej prawa do pozywienia. 28.03.05, 01:54
      Nikt jej takiego prawa nie odmawia.
      Natomiast faktem jest, ze od 15 lat cialo zylo tylko dzieki dostarczaniu
      sztucznie pozywienia wprost do zoladka. Ona nie jest w stanie nie tylko jesc
      ale tez i pic. Zadne podstawowe funkcje organizmu nie dzialaja.
      Rozumiem, ze po dobrym obiedzie jestes w nastroju do zartow, ale temat naprawde
      do tego nie nastraja.
      Podtrzymywanie na sile zywego trupa (przepraszam za okreslenie - jest ono
      jednak najbardziej adektwatne) to co najmniej bezsens. USA i tak maja
      najwyzsze na swiecie koszta opieki zdrowotnej, ale po tego typu 15-letnim
      przykladzie trudno sie temu dziwic.
      Zreszta dyskutowanie o sztucznym utrzymywaniu ciala przy zyciu w sytuacji,
      gdzie miliony ludzi rokrocznie umiera z glodu zakrawa naprawde na ponury zart.
    • stary-wyjadacz Odlozmy emocje na bok 28.03.05, 03:06
      Sprawa Schiavo rzeczywiscie budzi emocje i sprowadza dyskusje na manowce.
      Maz Terri jest jej legalnym opiekunem i od 8 lat probuje odlaczyc ja od
      szlauchu przez ktory dostarczane jest jej pozywienie. Rodzice Terri chca od 8
      lat temu zapobiedz. Tak sie sklada, ze malzonek w koncu wygral sadoa dyspute i
      przed tygodniem szlauch zostal odlaczony co musi spowodowac smierc.
      Po odlaczeniu szlauchu do akcji wlaczyl sie kongres na czele z Tomem DeLayem
      uchwalajac (przy sprzeciwie demokratow) ustawe, ktora czynila mozliwa
      przeniesienie sprawy do sadu federalnego. Sad federalny nie zmienil decyzji sadu
      stanowego, nie uczynil tez tego federalny sad apelacyjny. Sprawa wrocila jeszcze
      raz do sadu stanowego a ten utrzymal decyzje w mocy.
      Ani Bush-prezydent ani Bush-gubernator nie moga w tej sprawie nic zrobic. Kazda
      interwencja z ich strony to oczywiste naruszenie prawa i przekroczenie
      konstytucyjnych uprawnien. Policja strzeze hospicjum wykonujac postanowienie
      sadu. Wszystko odbywa sie zgodnie z obowiazujacym prawem.
      ========================================
      Cala sprawa nieco smierdzi. Otoz na poczatku sad tylko raz zbadal fakty. Bylo to
      przed osmioma laty. Kobiecie nigdy nie wykonano MRI ani innych, bardziej
      komplikowanych badan. 19 razy ten sam sedzia na podstawie tych samych faktow
      rozpatrywal sprawe dochodzac do oczywistego wniosku, ze mezowi przysluguje
      wylaczne prawo decyzji. Na przestrzeni lat sytuacja i fakty ulegly zmianie i
      tego sad nigdy nie wzial pod uwage. Pan Schiavo niewatpliwie pozostaje w
      konflikcie z interesem malzonki jako, ze zalozyl druga rodzine i ma dwoje
      dzieci. Nie moze rozwiesc sie z Terri gdyz wtedy musialby zrzec sie ponad 700
      tysiecy dolarow a nie bardzo chce.
      Najbardzziej zal mi sedziego z Florydy, ktory wydal decyzje pozostajaca w
      konflikcie z jego wlasnymi pogladami. Szanuje go z trzymanie sie litery prawa.
      Bowiem sedziowie maja za zadanie interpretowac prawo zgodnie z duchem i litera
      niezaleznie od wlasnych pogladow.
      • meerkat1 Re: Odlozmy emocje na bok KOREKTA! 28.03.05, 07:12
        Po odlaczeniu szlauchu do akcji [NIE!!!] wlaczyl sie kongres na czele z Tomem
        DeLayem uchwalajac (przy sprzeciwie demokratow) ustawe, ktora czynila mozliwa
        przeniesienie sprawy do sadu federalnego.

        Po prostu WYBORCY AMERYKANSCY -konstytuanta- w osobach rodzicow p. Schiavo,
        zwrocili sie na pomocy przyslugujacego im prawa DO Kongresu USA o
        ODROCZENIE EGZEKUCJI do czasu wniesienia apelacji do sadu wyzszej instancji.

        Korekta druga: Kongres USA nie podjal uchwaly "przy sprzeciwie demokratow".

        ZADEN z czolowych demokratow nie mial CYWILNEJ ODWAGI, zeby chocby POJAWIC sie
        na sesji specjalnej i bronic eutanazji (jesli zaglodzenie kogos na przestrzni
        tygodni mozna nazwac "dobra smiercia"!).

        Wiekszosc tzw. demokratow albo wstrzymala sie od glosu, albo wrecz nie
        przzjechala na sesje.

        No coz, latwiej jest glosowac za zniesieniem kary smierci dla wielokrotnych
        mordercow i prawem do nieskrepowanej aborcji (lacznie z "partial birth")
        niewiniatek.

        Rzad ""kupil" rodzicom p. Schiavo czas niezebedny na apelacje.
        Apelacje te zawiodly i Administracja Busha nie ma juz w tej sprawie NIC do
        powiedzenia!

        ["We have rules of LAWS, not of people!"]

        Czyz nie jest najwyzsza ironia, ze etatowi krytycy prezydenta Busha, ktorzy
        krytykowali go za WSTRZYMANIE egzekucji, krytykuja go teraz, jeszcze ostrzej,
        za to ze PONOWNIE jej nie wstrzymuje?

        "DAMNED IF YOU DO, AND DAMNED IF YOU DON'T" :-((((((((((((((((((((((((((((((((
      • jetski masz szanse 28.03.05, 19:38
        stary-wyjadacz napisał:


        > Pan Schiavo niewatpliwie pozostaje w
        > konflikcie z interesem malzonki jako, ze zalozyl druga rodzine i ma dwoje
        > dzieci. Nie moze rozwiesc sie z Terri gdyz wtedy musialby zrzec sie ponad 700
        > tysiecy dolarow a nie bardzo chce.

        ---

        Ty tez masz szanse skonczyc tak jak Terri, szkoda tylko ze wowczas nie bedziesz
        mogl wypluwac z siebie tych bezsensownych teorii prawnych. Czasami prawo jest
        poza prawem kolego a ludzie to nie roboty maja obowiazek to prawo dopasowac do
        zycia, nie odwrotnie.
        • stary-wyjadacz jak trudno jest pojac proste sprawy 29.03.05, 05:30
          Drogi kolego ja nie wypluwam teorii prawnych i nie to bylo moim zamiarem.
          Napisalem post pozbawiony osobistych emocji co jak widze nie moze pomiescic sie
          w twojej glowie.
          Prawo jest takie jakie jest. Jesli ludziom nie pasuje to moga je zmienic.
          Szkopul w tym, ze prawo nie dziala wstecz i nie mozna robic wyjatku dla jednej
          osoby gdyz przeczy to konstytucyjnej zasadzie prawa do jednakowej ochrony. Jesli
          zatem prawo jest poza prawem a ludzie to nie roboty to wkrotce nastapia zmiany.
          Jednak nie pomoze to Terri Schiavo.
          Zdecydowanie nie chcialbym aby dezyzje w sprawach takich jak Schiavo podejmowal
          rzad. Pragnalbym jednak aby sady dokladaly wiecej staran i byly bardziej
          dociekliwe w takich przypadkach.
          • i-love-2-bike Re: jak trudno jest pojac proste sprawy 29.03.05, 19:28
            stary-wyjadacz napisał:

            > Drogi kolego ja nie wypluwam teorii prawnych i nie to bylo moim zamiarem.
            > Napisalem post pozbawiony osobistych emocji co jak widze nie moze pomiescic sie
            > w twojej glowie.
            > Prawo jest takie jakie jest. Jesli ludziom nie pasuje to moga je zmienic.
            > Szkopul w tym, ze prawo nie dziala wstecz i nie mozna robic wyjatku dla jednej
            > osoby gdyz przeczy to konstytucyjnej zasadzie prawa do jednakowej ochrony. Jesl
            > i
            > zatem prawo jest poza prawem a ludzie to nie roboty to wkrotce nastapia zmiany.
            > Jednak nie pomoze to Terri Schiavo.
            > Zdecydowanie nie chcialbym aby dezyzje w sprawach takich jak Schiavo podejmowal
            > rzad. Pragnalbym jednak aby sady dokladaly wiecej staran i byly bardziej
            > dociekliwe w takich przypadkach.

            nie ma rzeczy niemozliwych ale w tym przypadku nikt nie chce stwarzac
            precedensu. prawo jak widac powinno byc zmienione tak,aby twoj malzonek
            inkasujacy miliony nie mogl byc rowniez twoim wlascicielem, w sytuacji,gdzie
            znajduja sie i ludzie,i pieniadze na to aby te osobe utrzymac przy
            zyciu.oczywiscie bardziej przezorni maja "living will",ale w zadnym przypadku
            nie powinno dojsc do takiego zaniku humanitaryzmu w stosunku do osoby
            uposledzonej,czyli bezbronnej.
    • kingfish Ale bzdury:-( 28.03.05, 03:44
      O czym ty człowieku piszesz? Czego Bush ma się wstydzić? To nie kraj dyktatora
      i nie Busha to decyzja do podjęcia. Bush się może tylko wstydzić tego ze
      próbował interweniować w tak bardzo prywatnej sprawie w której sama chora osoba
      lub jej rodzina, a nie rząd czy prezydent, powinna decyzje podejmować.

      To co się stało w sprawie tej umierającej kobiety tylko pokazało ze nie ma
      żadnego reżimu a wiec o czym ty piszesz???” sredniowieczny rezim USA “

      Cos ci się poważnie pokręciło lub zupełnie nic nie rozumiesz:-(
      • i-love-2-ski Re: Ale bzdury:-( 28.03.05, 03:49
        kingfish napisała:

        > O czym ty człowieku piszesz? Czego Bush ma się wstydzić? To nie kraj dyktatora
        > i nie Busha to decyzja do podjęcia. Bush się może tylko wstydzić tego ze
        > próbował interweniować w tak bardzo prywatnej sprawie w której sama chora osoba
        >
        > lub jej rodzina, a nie rząd czy prezydent, powinna decyzje podejmować.
        >
        > To co się stało w sprawie tej umierającej kobiety tylko pokazało ze nie ma
        > żadnego reżimu a wiec o czym ty piszesz???” sredniowieczny rezim USA R
        > 20;
        >
        > Cos ci się poważnie pokręciło lub zupełnie nic nie rozumiesz:-(
        >
        > to raczej tobie sie pokrecilo, a busz ma sie wstydzic prawa,ktore on i jego
        rzad popiera.
        >
        >
        • kingfish Re: Ale bzdury:-( 28.03.05, 03:58
          i-love-2-ski napisał:

          > kingfish napisała:
          >
          > > O czym ty człowieku piszesz? Czego Bush ma się wstydzić? To nie kraj dykt
          > atora
          > > i nie Busha to decyzja do podjęcia. Bush się może tylko wstydzić tego ze
          > > próbował interweniować w tak bardzo prywatnej sprawie w której sama chora
          > osoba
          > >
          > > lub jej rodzina, a nie rząd czy prezydent, powinna decyzje podejmować.
          > >
          > > To co się stało w sprawie tej umierającej kobiety tylko pokazało ze nie m
          > a
          > > żadnego reżimu a wiec o czym ty piszesz???” sredniowieczny rezim US
          > A R
          > > 20;
          > >
          > > Cos ci się poważnie pokręciło lub zupełnie nic nie rozumiesz:-(
          > >
          > > to raczej tobie sie pokrecilo, a busz ma sie wstydzic prawa,ktore on i je
          > go
          > rzad popiera.


          Człowieku o czym ty bredzisz?
          W sprawie tej kobiety było tylko jedno niewyjaśnione pytanie: Czy ona sama
          chciała by być sztucznie podtrzymywana przy życiu. Jej maż twierdził ze nie i
          sad się z nim zgodził "ze ona by tego nie chciała". . TO jest jedyna rzecz do
          rozstrzygnięcia. Nic więcej.

          A które to prawo Bush popiera i powinien się za nie wstydzić?
          • i-love-2-ski Re: Ale bzdury:-( 28.03.05, 04:02
            kingfish napisała:

            > i-love-2-ski napisał:
            >
            > > kingfish napisała:
            > >
            > > > O czym ty człowieku piszesz? Czego Bush ma się wstydzić? To nie kra
            > j dykt
            > > atora
            > > > i nie Busha to decyzja do podjęcia. Bush się może tylko wstydzić te
            > go ze
            > > > próbował interweniować w tak bardzo prywatnej sprawie w której sama
            > chora
            > > osoba
            > > >
            > > > lub jej rodzina, a nie rząd czy prezydent, powinna decyzje podejmow
            > ać.
            > > >
            > > > To co się stało w sprawie tej umierającej kobiety tylko pokazało ze
            > nie m
            > > a
            > > > żadnego reżimu a wiec o czym ty piszesz???” sredniowieczny re
            > zim US
            > > A R
            > > > 20;
            > > >
            > > > Cos ci się poważnie pokręciło lub zupełnie nic nie rozumiesz:-(
            > > >
            > > > to raczej tobie sie pokrecilo, a busz ma sie wstydzic prawa,ktore o
            > n i je
            > > go
            > > rzad popiera.
            >
            >
            > Człowieku o czym ty bredzisz?
            > W sprawie tej kobiety było tylko jedno niewyjaśnione pytanie: Czy ona sama
            > chciała by być sztucznie podtrzymywana przy życiu. Jej maż twierdził ze nie i
            > sad się z nim zgodził "ze ona by tego nie chciała". . TO jest jedyna rzecz do
            > rozstrzygnięcia. Nic więcej.
            >
            > A które to prawo Bush popiera i powinien się za nie wstydzić?
            >
            >
            > a ty wiesz,ze ona chciala wlasnie tak umierac,z glodu,odwodnienia cierpiac
            niemilosiernie. zastanow sie co ty mowisz zanim zaczniesz pouczac drugich.
            ciekawe,ze busz,ktory moze rozpoczac wojny swiatowe,nie moze uratowac osoby
            umierajacej w hospicjum amerykanskim?
            >
            • kingfish Re: Ale bzdury:-( 28.03.05, 04:14
              Śmieszny jesteś. W tytule gardzisz US za to ze jest reżimem a tu nagle chcesz
              żeby prezydent miał moc dyktatora który może interweniować w osobistych
              sprawach prywatnych obywateli. Zdecyduj się człowieku czy jesteś za czy
              przeciwko dyktaturze bo z twoich wypowiedzi trudno wywnioskować po której
              stronie stoisz?
              Sad uznał ze ona nie życzyła by sobie sztucznego podtrzymywanie jej przy
              życiu......kropka.

              Czy ona teraz cierpi czy nie chyba nikt nie wie, chociaż bez mózgu chyba nie
              czujesz ani bólu ani żadnego cierpienia. Moim zdaniem USA powinno mieć
              eutanazje i w takim przypadku powinna być zastosowana ale skoro jeszcze tego
              nie mamy nikt nie ma prawa sprzeciwiać się woli tej kobiety.
              • i-love-2-ski Re: Ale bzdury:-( 28.03.05, 04:18
                kingfish napisała:

                > Śmieszny jesteś. W tytule gardzisz US za to ze jest reżimem a tu nagle chcesz
                > żeby prezydent miał moc dyktatora który może interweniować w osobistych
                > sprawach prywatnych obywateli. Zdecyduj się człowieku czy jesteś za czy
                > przeciwko dyktaturze bo z twoich wypowiedzi trudno wywnioskować po której
                > stronie stoisz?
                > Sad uznał ze ona nie życzyła by sobie sztucznego podtrzymywanie jej przy
                > życiu......kropka.
                >
                > Czy ona teraz cierpi czy nie chyba nikt nie wie, chociaż bez mózgu chyba nie
                > czujesz ani bólu ani żadnego cierpienia. Moim zdaniem USA powinno mieć
                > eutanazje i w takim przypadku powinna być zastosowana ale skoro jeszcze tego
                > nie mamy nikt nie ma prawa sprzeciwiać się woli tej kobiety.
                >
                moze ciebie smieszy fakt,ze ktos niepelnosprawny umiera z bolu,odwodnienia i
                glodu w USA,mnie to oburza. taka smierc nie jest godna zwierzecia, a co dopiero
                powiedziec czlowieka. mam nadzieje,ze ty,czy twoja rodzina nie beda zmuszone
                patrzec nigdy na taka degradacje humanizmu. nie mam zamiaru wdawac sie w zadne
                pyskowki, bo to nie czas na to,ale dziwi mnie fakt,ze nikogo z was nie oburza
                fakt tego typu smierci w kraju,ktory walczy z aborcja,laduje miliony w wojny i
                zbrojenia i buduje schroniska dla bezdomnych zwierzat.
                • kingfish Re: Ale bzdury:-( 28.03.05, 04:28
                  Trudno z tobą rozmawiać. Przedstawiam ci fakty, przedstawiam ci swoje
                  argumenty, zwracam ci uwagę ze twoje wypowiedzi są sprzeczne same ze sobą a ty
                  co? Ja nawiązałem z tobą rozmowę na podstawie tego co przeczytałem, starając
                  się odpowiedzieć lub zaprzeczyć temu co napisałaś a ty zupełnie mnie ignorujesz
                  i w kolko piszesz nie na temat:-( Chciałaś porozmawiać zakładając ten watek czy
                  tylko prowadzić bezsensowny monolog?

                  • i-love-2-ski Re: Ale bzdury:-( 28.03.05, 04:42
                    kingfish napisała:

                    > Trudno z tobą rozmawiać. Przedstawiam ci fakty, przedstawiam ci swoje
                    > argumenty, zwracam ci uwagę ze twoje wypowiedzi są sprzeczne same ze sobą a ty
                    >
                    > co? Ja nawiązałem z tobą rozmowę na podstawie tego co przeczytałem, starając
                    > się odpowiedzieć lub zaprzeczyć temu co napisałaś a ty zupełnie mnie ignorujesz
                    >
                    > i w kolko piszesz nie na temat:-( Chciałaś porozmawiać zakładając ten watek czy
                    >
                    > tylko prowadzić bezsensowny monolog?
                    >
                    >
                    > ja tez ci przedstwawilam fakty i moj punkt widzenia,ktory ty definiujesz jako
                    bzdury. a wiec czas odpuscic te dyskusje,gdyz nie prowadzi ona do zadnych
                    logicznych wnioskow.
                    • kingfish Re: Ale bzdury:-( 28.03.05, 05:07
                      Różnica polega na tym ze ja konkretnie dostosowałem się do tego co napisałaś i
                      nie napisałem tylko ze to bzdury ale uzasadniłem dlaczego tak uważam. Ty
                      natomiast ani beeeeeeeeeee ani meeeeeeeeeeeeee. Zignorowals doslownie kazde
                      moje slowo:-(


                      Jesteś pełna emocji i może dlatego nie potrafisz myśleć logicznie no bo jak
                      wytłumaczyć tytuł „sredniowieczny rezim USA” kiedy właśnie brak tego reżimu czy
                      dyktatury nie pozwolił Buszowi zainterweniować. Jak wytłumaczyć spychanie winy
                      na Busha kiedy on zrobił wszystko co było w jego mocy żeby zapobiec śmierci tej
                      kobiety.
                      dobranoc
    • czarnyalabaster Re: sredniowieczny rezim USA 28.03.05, 03:54
      Dzięki Bogu - Wielkanoc - wybaczam Ci.
      Twoich głupot i prowokacji. Odczep się kobieto od tych biednych ludzi i nie rób
      polityki tam gdzie nie trzeba.
      Ta kobieta jest sztucznie utrzymywana przy życiu od 15 lat - o co Ci chodi ????????
      • i-love-2-ski Re: sredniowieczny rezim USA 28.03.05, 03:57
        czarnyalabaster napisał:

        > Dzięki Bogu - Wielkanoc - wybaczam Ci.
        > Twoich głupot i prowokacji. Odczep się kobieto od tych biednych ludzi i nie rób
        > polityki tam gdzie nie trzeba.
        > Ta kobieta jest sztucznie utrzymywana przy życiu od 15 lat - o co Ci chodi ????
        > ????

        co to za ton kolego. ty nie musisz mnie niczego wybaczac,ani czytac moich
        wpisow. ja nie umieram tylko ktos inny,wiec przenies swoje swiateczne
        chrzescujanskie uczucia na kogos,kto jest w potrzebie, a nie baw sie tu w
        patronizowanie piszacych.
        • czarnyalabaster Re: sredniowieczny rezim USA 28.03.05, 04:04
          1. Nie jestem Twoim kolegą,
          2. Jeśli nie jesteś chrzścianką to przepraszam, że uraziłem Twoje uczucia,
          3. Ten ktoś nie żyje od 15 lat,
          4. Nie patronizuję ani nie staram się patronizować nikogo szczególnie takich jak Ty
          5 Forum jest dla wszystkich jak Ci się nie podaba,że czytam twoje wpisy to ich
          nie pisz będzie ulga dla wszystkich na forum
          • i-love-2-ski Re: sredniowieczny rezim USA 28.03.05, 04:10
            czarnyalabaster napisał:

            > 1. Nie jestem Twoim kolegą,
            > 2. Jeśli nie jesteś chrzścianką to przepraszam, że uraziłem Twoje uczucia,
            > 3. Ten ktoś nie żyje od 15 lat,
            > 4. Nie patronizuję ani nie staram się patronizować nikogo szczególnie takich ja
            > k Ty
            > 5 Forum jest dla wszystkich jak Ci się nie podaba,że czytam twoje wpisy to ich
            > nie pisz będzie ulga dla wszystkich na forum

            1.slowo kolega nie jest ublizajace,ale skoro tobie sie nie podoba to zmienie je
            na panie piszacy
            2.jestem chrzescijanka
            3. Terry jest osoba zyjaca,czyli czlowiekiem
            4.co to ma znaczyc takich jak ja?
            5.forum jest dla wszystkich,ale jesli masz pisac do mnie tonem patronizujacym to
            prosze tego nie robic,gdyz ja tego osobiscie nie lubie. radze ci spojrzec na
            swoj wpis i ustosunkowac sie bardziej krytycznie do swoich zaczepek.
            • czarnyalabaster Re: sredniowieczny rezim USA 28.03.05, 04:20
              i-love-2-ski napisał:

              > czarnyalabaster napisał:
              >
              > > 1. Nie jestem Twoim kolegą,
              > > 2. Jeśli nie jesteś chrzścianką to przepraszam, że uraziłem Twoje uczucia
              > ,
              > > 3. Ten ktoś nie żyje od 15 lat,
              > > 4. Nie patronizuję ani nie staram się patronizować nikogo szczególnie tak
              > ich ja
              > > k Ty
              > > 5 Forum jest dla wszystkich jak Ci się nie podaba,że czytam twoje wpisy
              > to ich
              > > nie pisz będzie ulga dla wszystkich na forum
              >
              > 1.slowo kolega nie jest ublizajace,ale skoro tobie sie nie podoba to zmienie je
              > na panie piszacy
              Możesz monie tak nazywać jak chcesz

              > 2.jestem chrzescijanka
              Intersujące bo ja też - a mamy innny pogląd na tę sprawę - nie każdy
              chrześcijanin musi popierac Rzym :-)

              > 3. Terry jest osoba zyjaca,czyli czlowiekiem
              Jak Ty to możesz udowodnić skoro lekarze nie są w stanie ??

              > 4.co to ma znaczyc takich jak ja?
              Ty jesteś na tym forum znana jako 'TY' - nigdy jesze nikomy nie przyznałaś
              racji na jakikolwik temat tylko Twoim 'dupolizom'

              > 5.forum jest dla wszystkich,ale jesli masz pisac do mnie tonem patronizujacym t
              > o
              > prosze tego nie robic,gdyz ja tego osobiscie nie lubie. radze ci spojrzec na
              > swoj wpis i ustosunkowac sie bardziej krytycznie do swoich zaczepek.
              Nie miałem zamiru zaczepiać nikogo - wyraziłem tylko swoją opinię o tej sprawie

              To by było na tyle - Wesołego Allelluja
              • i-love-2-ski Re: sredniowieczny rezim USA 28.03.05, 04:41
                czarnyalabaster napisał:
                To by było na tyle - Wesołego Allelluja

                nawzajem
    • v.c To jakis intelektualny bigos przeczytalem. 28.03.05, 14:55
      Czlowieku o czym ty piszesz? Mozna zrozumiec ze emocjonalnie nie zgadzasz sie z
      tym co sie dzieje ale zeby "winic" za to sytem prawny i samegop Busha? Przeciez
      to Bush wlasnie staral sie temu zapobiec. Gdzie ty widzisz rezim? Gdyby byl
      rezim Bush by po prostu wkroczyl i zapobiegl jej smierci ale poniewaz nie ma
      rezimu sad o tym zdecydowal i Bush nic w tej sprawie nie moze i nie powinien
      zrobic.

      i-love-2-ski napisał:

      > cala ta historia z umierajaca,niepelnosprawna kobieta glodzona na smierc przez
      > brutalny system prawny w naszym raju zwanym USA nabrala dzisiaj specjalnego
      > okrucienstwa. w ten najwiekszy dla chrzescijan dzien w roku mezczyzna niosacy
      > Komunie Sw. dla umierajacej Terry zostal aresztowany przez policje. nasz
      > prezydent mowi,ze nic nie moze w tej kwestii zrobic a mnie jest poprostu
      > wstyd,ze mozna w taki sposob wypaczyc prawo,aby pozwolic na bestialska agonie
      > drugiego czlowieka,gdzie nie tylko odmawia mu sie prawa do pozywienia,ale
      > nawet do obrzadkow religijnych. Wstyd dla Busza i jego dwulicowosci w
      > popieraniu tego typu wypaczen.
      > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=22076194&a=22088785
      • i-love-2-ski Re: To jakis intelektualny bigos przeczytalem. 28.03.05, 18:20
        v.c napisał:

        > Czlowieku o czym ty piszesz? Mozna zrozumiec ze emocjonalnie nie zgadzasz sie z
        >
        > tym co sie dzieje ale zeby "winic" za to sytem prawny i samegop Busha? Przeciez
        >
        > to Bush wlasnie staral sie temu zapobiec. Gdzie ty widzisz rezim? Gdyby byl
        > rezim Bush by po prostu wkroczyl i zapobiegl jej smierci ale poniewaz nie ma
        > rezimu sad o tym zdecydowal i Bush nic w tej sprawie nie moze i nie powinien
        > zrobic.
        >
        > bo system prawny ja zabija, a czlowiek ktory stoi na czele panstwa i jako
        chrzescijanin podpisuje sie pod tym barbarzynstwem majac prawo do tego,aby to
        wstrzymac jest temu winien. system,ktory pozwala niepelnosprawnemu,bezbronnemu
        czlowiekowi na smierc glodowa jest barbarzyski, a wiec nalezy do sredniowiecza.
        • manny_ramirez Re: To jakis intelektualny bigos przeczytalem. 28.03.05, 18:21
          jedno slowo dodatku
          aborcja
          • i-love-2-ski Re: To jakis intelektualny bigos przeczytalem. 28.03.05, 18:23
            manny_ramirez napisał:

            > jedno slowo dodatku
            > aborcja

            a co to ma do tematu? ci wszyscy religijni co sa przeciw aborcji, w tym
            przypadku nie potrafia w niczym pomoc.
            • manny_ramirez Re: To jakis intelektualny bigos przeczytalem. 28.03.05, 18:27
              to ze jedno prowadzi do drugiego. Raz poddano nietykalnyosc niewinnego zycia w
              watpliwosc lawina sie zaczela i niewiadomo gdzie skonczy
              • i-love-2-ski Re: To jakis intelektualny bigos przeczytalem. 28.03.05, 18:33
                manny_ramirez napisał:

                > to ze jedno prowadzi do drugiego. Raz poddano nietykalnyosc niewinnego zycia w
                > watpliwosc lawina sie zaczela i niewiadomo gdzie skonczy

                raczej jedno nie ma nic wspolnego z drugim,gdyz ludzie chodzacy z biblia pod
                pacha,robia wszelkie uniki aby niczego nie zmienic. nawet na tym forum dla ludzi
                wierzacych ten czlowiek to jedynie roslina,ktora powinno sie zasuszyc i wlozyc
                do zielnika.jak widac pelno jest typkow podobnych do pana Schiavo,ktory to
                zainkasowal juz 1,5 mln.zalozyl wlasna rodzine a teraz robi z siebie jeszcze
                rycerza chcacego wreszcie uspic brzydka juz krolewne.
                • manny_ramirez Re: To jakis intelektualny bigos przeczytalem. 28.03.05, 18:38
                  Dla mnie ma duzo wspolnego no ale w tym przypadku zaczepki z Toba nie bede
                  szukal. Ale prawda ze tu Bush zrobil co mogl. Jedyne co by mu zostalo to
                  calkowicie podeptac prawo. Ktore jak calkiem slusznie zauwazylas jest totalnie
                  do kitu.
                  • i-love-2-ski Re: To jakis intelektualny bigos przeczytalem. 28.03.05, 18:42
                    manny_ramirez napisał:

                    > Dla mnie ma duzo wspolnego no ale w tym przypadku zaczepki z Toba nie bede
                    > szukal. Ale prawda ze tu Bush zrobil co mogl. Jedyne co by mu zostalo to
                    > calkowicie podeptac prawo. Ktore jak calkiem slusznie zauwazylas jest totalnie
                    > do kitu.

                    to nie chodzi o zaczepki,ale o brutalnosc prawa,ktore mozna zmienic,ale nie chce
                    sie dawac precedensu dlatego tego nie robimy. wszystkie te akty dla
                    niepelnosprawnych ludzi,ciezkie pieniadze ktore na to ida to nic innego tylko
                    zaslona dymna, a nie prawdziwa chec niesienia pomocy ludziom najslabszym. ja
                    uwazam,ze to jest wstyd dla naszego kraju,naszego prawa i naszych
                    przedstawicieli wladzy,wlaczajac w to prezydenta,ktorzy patrzac sie na to co sie
                    dzieje nie robia nic,aby to zmienic.
                    • manny_ramirez Re: To jakis intelektualny bigos przeczytalem. 28.03.05, 18:44
                      prawo bylo stanowe wiec Bush go zmieniac nie ma jak nawet gdyby chcial. Zrobil
                      wszystko na co mogl. A prawo powinno byc na Florydzie zmienione zeby wiecej juz
                      takich przypadkow nie bylo
                      • i-love-2-ski Re: To jakis intelektualny bigos przeczytalem. 28.03.05, 18:51
                        manny_ramirez napisał:

                        > prawo bylo stanowe wiec Bush go zmieniac nie ma jak nawet gdyby chcial. Zrobil
                        > wszystko na co mogl. A prawo powinno byc na Florydzie zmienione zeby wiecej juz
                        >
                        > takich przypadkow nie bylo
                        to nie chodzi o stanowe prawo,ale o federalne. w koncu to sie zdarza we
                        wszystkich stanach.jak wiesz kazdy gubernator i prezydent maja prawo do
                        uchwalania dekretow,niejednokrotnie bylo to robione np. w przypadku Clintona,aby
                        dac pardon zlodziejowi podatkowemu panu richowi. jak widac w tym wypadku nikt
                        sie nie zastanawial nad tym co mozna, a czego nie tylko bral za pioro,papier i
                        zlodziei bronil.
                        • manny_ramirez Re: To jakis intelektualny bigos przeczytalem. 28.03.05, 18:57
                          Tu chodzi o prawo stanowe rachelko. Prawo federalne nie mialo tu nic do rzeczy.
                          Bush i Congress i tak troche naduzyli swoich uprawnien aby dac federalnym sadom
                          mozliwosc rozpatrzenia sprawy w ogole. Prawo federalne z tego co wiem wcale
                          takich spraw nie reguluje. To lezy w gesti stanow. No ale oczywiscie Congress
                          pod wplywem sprawy Scavio moglby takie prawo uchwalic
                          • i-love-2-ski Re: To jakis intelektualny bigos przeczytalem. 28.03.05, 19:00
                            manny_ramirez napisał:

                            > Tu chodzi o prawo stanowe rachelko. Prawo federalne nie mialo tu nic do rzeczy.
                            >
                            > Bush i Congress i tak troche naduzyli swoich uprawnien aby dac federalnym sadom
                            >
                            > mozliwosc rozpatrzenia sprawy w ogole. Prawo federalne z tego co wiem wcale
                            > takich spraw nie reguluje. To lezy w gesti stanow. No ale oczywiscie Congress
                            > pod wplywem sprawy Scavio moglby takie prawo uchwalic

                            wiele rzeczy moglo byc zmienione w tej kwestii,ale nikt nie chce dac
                            precedensu,gdyz potem inni powolywaliby sie na to co chwile. dlatego pozwalamy
                            aby w ten sposob ktos konczyl zycie,sami sie cieszac,ze to nie my,ani nikt kogo
                            znamy.
        • czarnyalabaster Re: To jakis intelektualny bigos przeczytalem. 28.03.05, 18:25
          > system,ktory pozwala niepelnosprawnemu,bezbronnemu
          > czlowiekowi na smierc glodowa jest barbarzyski, a wiec nalezy do sredniowiecza.
          Bardzo interesująca definicja - cokolwiek się działo w średniowieczu było
          "barbarzyństwem" ? Zdaje się, że Ci zaczyna brakować czegoś - ....
          • i-love-2-ski Re: To jakis intelektualny bigos przeczytalem. 28.03.05, 18:30
            czarnyalabaster napisał:

            > > system,ktory pozwala niepelnosprawnemu,bezbronnemu
            > > czlowiekowi na smierc glodowa jest barbarzyski, a wiec nalezy do sredniow
            > iecza.
            > Bardzo interesująca definicja - cokolwiek się działo w średniowieczu było
            > "barbarzyństwem" ? Zdaje się, że Ci zaczyna brakować czegoś - ....

            nie przecze,ze mi brakuje,ale ciesze sie,ze nie brakuje mi tyle ile tobie,skoro
            uwazasz,ze to co robimy w stosunku do niepelnosprawnego czlowieka nie nalezy do
            rytualow sredniowiecznych. po jaka cholere wymyslamy te wszystkie leki,sztuczne
            czesci anatomiczne i prowadzimy badania,ktore maja pomoc czlowiekowi zyc dluzej.
            moze powinnismy w/g twej normy miec tylko ustalona liste ludzi i ich cech
            fizycznych,ktorym te cuda technologii i medycyny sie naleza,z lista lat,przez
            ktore beda w stanie z nich korzystac.to raczej ty masz fajne poglady co komu sie
            nalezy,a co nie. jak na chrzescijaniana to fajnie sie rowniez wyrazasz w
            konwersacji z kims,kto nie dzieli twoich pogladow.
            • czarnyalabaster Re: To jakis intelektualny bigos przeczytalem. 28.03.05, 18:35
              A to co za bełkot - ja już kończę tutaj - z tobą nie ma żadnej dyskusji - nie
              potrafisz słuchać i w związku z tym niwiele rozumiesz - żegnam.
              • i-love-2-ski Re: To jakis intelektualny bigos przeczytalem. 28.03.05, 18:37
                czarnyalabaster napisał:

                > A to co za bełkot - ja już kończę tutaj - z tobą nie ma żadnej dyskusji - nie
                > potrafisz słuchać i w związku z tym niwiele rozumiesz - żegnam.

                to raczej ty nie potrafisz konwersowac,sam szczypiesz rozmowce a bedac
                szczypniety uciekasz. typowe dla tych z przerosnietym ego.
                • czarnyalabaster Re: To jakis intelektualny bigos przeczytalem. 28.03.05, 18:43
                  i-love-2-ski napisał:

                  > czarnyalabaster napisał:
                  >
                  > > A to co za bełkot - ja już kończę tutaj - z tobą nie ma żadnej dyskusji -
                  > nie
                  > > potrafisz słuchać i w związku z tym niwiele rozumiesz - żegnam.
                  >
                  > to raczej ty nie potrafisz konwersowac,sam szczypiesz rozmowce a bedac
                  > szczypniety uciekasz. typowe dla tych z przerosnietym ego.

                  Posłuchaj kobito - czy ty nie rozumiesz, że ta kobieta nie ma mózgu ... zdaje
                  się , że to jest za trudne dla ciebie. Wszędzie na świecie już dawno by ją
                  odłączono od aparatury - tylko w US jest taki mess możliwy - zrobiony zresztą
                  przez prawników.
                  • i-love-2-ski Re: To jakis intelektualny bigos przeczytalem. 28.03.05, 18:48
                    czarnyalabaster napisał:

                    > i-love-2-ski napisał:
                    >
                    > > czarnyalabaster napisał:
                    > >
                    > > > A to co za bełkot - ja już kończę tutaj - z tobą nie ma żadnej dysk
                    > usji -
                    > > nie
                    > > > potrafisz słuchać i w związku z tym niwiele rozumiesz - żegnam.
                    > >
                    > > to raczej ty nie potrafisz konwersowac,sam szczypiesz rozmowce a bedac
                    > > szczypniety uciekasz. typowe dla tych z przerosnietym ego.
                    >
                    > Posłuchaj kobito - czy ty nie rozumiesz, że ta kobieta nie ma mózgu ... zdaje
                    > się , że to jest za trudne dla ciebie. Wszędzie na świecie już dawno by ją
                    > odłączono od aparatury - tylko w US jest taki mess możliwy - zrobiony zresztą
                    > przez prawników.

                    posluchaj hloopcze,widze,ze oprocz znajomosci etykiety dyskusyjnej znasz sie
                    rowniez na medycynie,chemii,fizjologii roslin i zwierzat, nie mowiac juz o etyce
                    . niestety ja nie mam tyle wiadomosci,aby z tak inteligentnym interlokutorem
                    kontynuawac dalej pasjonujaca rozmowe, a wiec idz do swego swiatecznego stolu
                    cieszac sie drugim dniem swiat i podlej swoje roslinki,aby nie podzielily
                    smutnego losu czlowieka umierajacego z braku wody i pozywienia.
            • gdotb Re: To jakis intelektualny bigos przeczytalem. 30.03.05, 00:10
              sztuczne organy? a ktory z nich moze pomoc Terri, aby zaczela zyc normalnie?
              nie sledze nowinek techniczno-medycznych, ale jestem pewien, ze jeszcze nikt nie
              wymyslil sztucznego mozgu...
              • i-love-2-bike Re: To jakis intelektualny bigos przeczytalem. 30.03.05, 03:11
                gdotb napisał:

                > sztuczne organy? a ktory z nich moze pomoc Terri, aby zaczela zyc normalnie?
                > nie sledze nowinek techniczno-medycznych, ale jestem pewien, ze jeszcze nikt ni
                > e
                > wymyslil sztucznego mozgu...

                wiesz zacznijmy od tego co to znaczy zyc normalnie,gdyz wedlug twoich norm nikt
                uposledzony nie ma prawa istniec.
                • gdotb Re: To jakis intelektualny bigos przeczytalem. 30.03.05, 08:47
                  a skad znasz normy mojego postepowania? opublikowalem je gdzies w necie, czy jak?

                  mylisz sie bardzo, twierdzac, ze wg mnie nikt uposledzony nie ma prawa istniec.
                  moja zona pracuje jako pielegniarka w zakladzie dla uposledzonych umyslowo i
                  fizycznie. znam wszystkich jej podopiecznych. nikt z nich nie potrafi nawet
                  mowic, wiekszosc lezy sobie, wlasnie jak te warzywka i tak im dzien i nocka
                  mija. I zadnemu z tych pacjentow nie zycze smierci.

                  Oni jednak, w odroznieniu od Terri maja w glowie cos wiecej niz tylk plyn. a
                  majac mozg, bedac nawet tak bardzo ograniczonymi (nie mowiac o deformacjach
                  fizycznych, naprawde nieciekawych), nadal potrafia smiac sie lub plakac,
                  zaleznie od 'dnia i humoru'.

                  Terri tego nie potrafi. Terri umarla 15 lat temu.
                  • i-love-2-bike Re: To jakis intelektualny bigos przeczytalem. 30.03.05, 17:10
                    gdotb napisał:

                    > a skad znasz normy mojego postepowania? opublikowalem je gdzies w necie, czy ja
                    > k?
                    >
                    > mylisz sie bardzo, twierdzac, ze wg mnie nikt uposledzony nie ma prawa istniec.
                    > moja zona pracuje jako pielegniarka w zakladzie dla uposledzonych umyslowo i
                    > fizycznie. znam wszystkich jej podopiecznych. nikt z nich nie potrafi nawet
                    > mowic, wiekszosc lezy sobie, wlasnie jak te warzywka i tak im dzien i nocka
                    > mija. I zadnemu z tych pacjentow nie zycze smierci.
                    >
                    > Oni jednak, w odroznieniu od Terri maja w glowie cos wiecej niz tylk plyn. a
                    > majac mozg, bedac nawet tak bardzo ograniczonymi (nie mowiac o deformacjach
                    > fizycznych, naprawde nieciekawych), nadal potrafia smiac sie lub plakac,
                    > zaleznie od 'dnia i humoru'.
                    >
                    > Terri tego nie potrafi. Terri umarla 15 lat temu.

                    i znowu bawisz sie w boga. oglosiles jakas skale uposledzen mozgu,czy innych
                    fizycznych uposledzen,ktore w/g ciebie kwalifikuja sie na "utrzymywanie" przy
                    zyciu. jesli czlowiek jest uposledzony umyslowo,czy fizycznie a nie umie sie
                    wyslowic to tez powinnismy go odciac od pozywienia,bo tak czy tak z niego juz
                    pozytku nie bedzie. kto ustala kryteria zycia i smierci w tym przypadku, test IQ
                    czy stan konta, a moze prawnik za biurkiem?
                    • ale-jajaja Re: To jakis intelektualny bigos przeczytalem. 30.03.05, 17:56
                      Ha - i znowu twoje na wierzchu - i-love-it :-)
                      • i-love-2-bike Re: To jakis intelektualny bigos przeczytalem. 30.03.05, 17:58
                        ale-jajaja napisał:

                        > Ha - i znowu twoje na wierzchu - i-love-it :-)

                        watch out boy:))
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=22202642
                        • gdotb Re: To jakis intelektualny bigos przeczytalem. 03.04.05, 08:34
                          a ty w ogole czytasz posty, czy tylko patrzysz ktory 'nick' jest ostatni?
                          • i-love-2-bike Re: To jakis intelektualny bigos przeczytalem. 03.04.05, 18:42
                            gdotb napisał:

                            > a ty w ogole czytasz posty, czy tylko patrzysz ktory 'nick' jest ostatni?
                            w wielu moich wpisach wyjasnilam dlaczego nie zgadzam sie z toba,jak rowniez
                            wyjasnilam moj punkt widzenia. nie widze potrzeby dalszej dyskusji,gdyz
                            osiagnelismy impas,gdyz zaden z nas nie zgadza sie z drugim,a z chwila kiedy juz
                            zaczynasz zaczepiac i patronizowac,nie mam ochoty na jalowa dyskusje,
                            szczegolnie w tym czasie. jeszcze raz powtarzam,uwazam za niemoralne skazanie
                            kogos niepelnosprawnego na smierc glodowa,jak rowniez uwazam za niemoralne
                            usmiercenie tej osoby,jesli osoby prywatne chcialy placic za utrzymanie jej przy
                            zyciu. uwazam za wysoce nieetyczne postepowanie jej meza,ktory przypominal
                            raczej jej wlasciciela i straznika wieziennego niz czlowieka,ktory dba o dobro
                            cierpiacej osoby,a na dodatek uwazam system prawny,ktory dopuszcza do tego
                            rodzaju sredniowiecznych metod usmiercania ludzi absolutnie barbarzynski.mozesz
                            sie ze mna zgadzac lub nie,ale nie widze powodu do personalnych wycieczek lub
                            innego typu zaczepek,tylko dla tego,ze mamy inne poglady na sprawy zycia i smierci.
                    • gdotb Re: To jakis intelektualny bigos przeczytalem. 02.04.05, 21:23
                      o czym ty piszesz kobieto? gdzie ja sie bawie w Boga?!

                      zarzucilas mi, ze wg norm mojego postepowania zaden inwalida nie ma prawa
                      istniec. Opisalem, ze mylisz sie, gdyz sam znam wielu naprawde bardzo
                      uposledzonych i wcale nie zycze im smierci i nie jestem za tym, zeby kogokolwiek
                      z nich odlaczyc od aparatur. To jest wg ciebie bawienie sie w Boga?

                      Napisalem, kiedy zarzucilas mi, ze jestem za odlaczeniem wszystkich chorych od
                      zyciopodtrzymujacych maszyn:
                      > wiekszosc lezy sobie, wlasnie jak te warzywka i tak im dzien i nocka
                      > mija. I zadnemu z tych pacjentow nie zycze smierci.

                      Odpisujesz:
                      > oglosiles jakas skale uposledzen mozgu,czy innych
                      > fizycznych uposledzen,ktore w/g ciebie kwalifikuja sie na "utrzymywanie" przy
                      > zyciu. jesli czlowiek jest uposledzony umyslowo,czy fizycznie a nie umie sie
                      > wyslowic to tez powinnismy go odciac od pozywienia

                      Najwyrazniej zignorowalas moj post i pijesz do czegos, co zakwitlo w twojej
                      glowce i niewazne co JA pisze, TY i tak wiesz swoje. Jak mozna z toba rozmawiac?
                      • i-love-2-bike Re: To jakis intelektualny bigos przeczytalem. 02.04.05, 22:29
                        gdotb napisał:

                        > o czym ty piszesz kobieto? gdzie ja sie bawie w Boga?!
                        >
                        > zarzucilas mi, ze wg norm mojego postepowania zaden inwalida nie ma prawa
                        > istniec. Opisalem, ze mylisz sie, gdyz sam znam wielu naprawde bardzo
                        > uposledzonych i wcale nie zycze im smierci i nie jestem za tym, zeby kogokolwie
                        > k
                        > z nich odlaczyc od aparatur. To jest wg ciebie bawienie sie w Boga?
                        >
                        > Napisalem, kiedy zarzucilas mi, ze jestem za odlaczeniem wszystkich chorych od
                        > zyciopodtrzymujacych maszyn:
                        > > wiekszosc lezy sobie, wlasnie jak te warzywka i tak im dzien i nocka
                        > > mija. I zadnemu z tych pacjentow nie zycze smierci.
                        >
                        > Odpisujesz:
                        > > oglosiles jakas skale uposledzen mozgu,czy innych
                        > > fizycznych uposledzen,ktore w/g ciebie kwalifikuja sie na "utrzymywanie"
                        > przy
                        > > zyciu. jesli czlowiek jest uposledzony umyslowo,czy fizycznie a nie umie
                        > sie
                        > > wyslowic to tez powinnismy go odciac od pozywienia
                        >
                        > Najwyrazniej zignorowalas moj post i pijesz do czegos, co zakwitlo w twojej
                        > glowce i niewazne co JA pisze, TY i tak wiesz swoje. Jak mozna z toba rozmawiac
                        > ?

                        to lepiej nie rozmawiajmy,gdyz jak widac mamy malo punktow wspolnych.
                        • gdotb Re: To jakis intelektualny bigos przeczytalem. 03.04.05, 07:30
                          nie chodzi o punkty wspolne.

                          dyskusja polega na polemizowaniu i przedstawianiu wzajemnych argumentow w
                          sprawie, w ktorej dwie strony maja ZUPELNIE inne punkty.

                          Ty sie uczepilas swojej mandry i powtarzasz ja w kolko, niewazne jakie argumenty
                          ma strona druga. Nie odpowiadasz na argumenty.

                          Na A odpowiadasz AA, na B odpowiadasz AA, na C odpowiadasz AA.
                          To nie jest dyskusja, to jest monolog.

                          Wiec
                          > lepiej nie rozmawiajmy,gdyz jak widac mamy malo punktow wspolnych.
        • v.c Re: To jakis intelektualny bigos przeczytalem. 28.03.05, 18:31
          i-love-2-ski napisał:

          > bo system prawny ja zabija, a czlowiek ktory stoi na czele panstwa i jako
          > chrzescijanin podpisuje sie pod tym barbarzynstwem majac prawo do tego,aby to
          > wstrzymac jest temu winien. system,ktory pozwala niepelnosprawnemu,bezbronnemu
          > czlowiekowi na smierc glodowa jest barbarzyski, a wiec nalezy do
          sredniowiecza.

          Boze, dziecinko ty naprawde nic nie rozumiesz:-( On sie pod niczym nie
          podpisuje bo nie ma prawa o tym decydowac. On NIE MA PRAWA ZEBY TO WSTRZYMAC.
          BIGOS!!!!!!!!!!!!!!!!!
          • i-love-2-ski Re: To jakis intelektualny bigos przeczytalem. 28.03.05, 18:36
            v.c napisał:

            > i-love-2-ski napisał:
            >
            > > bo system prawny ja zabija, a czlowiek ktory stoi na czele panstwa i jako
            > > chrzescijanin podpisuje sie pod tym barbarzynstwem majac prawo do tego,ab
            > y to
            > > wstrzymac jest temu winien. system,ktory pozwala niepelnosprawnemu,bezbro
            > nnemu
            > > czlowiekowi na smierc glodowa jest barbarzyski, a wiec nalezy do
            > sredniowiecza.
            >
            > Boze, dziecinko ty naprawde nic nie rozumiesz:-( On sie pod niczym nie
            > podpisuje bo nie ma prawa o tym decydowac. On NIE MA PRAWA ZEBY TO WSTRZYMAC.
            > BIGOS!!!!!!!!!!!!!!!!!

            jesli to bigos dla ciebie, to go nie czytaj hloopcze i przestan bawic sie tu w
            nauczyciela. nie rozumiesz mego toku myslenia,zaloz swoj watek,tylko bez
            patronizacji.
            ps.przypomnij sobie,do czego prawo ma prezydent USA i jakie prawa ma Gubernator
            stanu,potem do mnie napisz.
            • v.c Re: To jakis intelektualny bigos przeczytalem. 28.03.05, 19:54
              i-love-2-ski napisał:
              > jesli to bigos dla ciebie, to go nie czytaj hloopcze i przestan bawic sie tu w
              > nauczyciela. nie rozumiesz mego toku myslenia,zaloz swoj watek,tylko bez
              > patronizacji.
              > ps.przypomnij sobie,do czego prawo ma prezydent USA i jakie prawa ma
              Gubernator
              > stanu,potem do mnie napisz.


              Nie ma prawa ktore pozwala prezydentowi interweniowac w takiej sytulacji. Gdyby
              bylo religijny fanatykl Bush na pewno by interweniowal. Jesli porownujesz to
              do kary smierci to porownujesz pomidory z gruszkami.
              • i-love-2-ski Re: To jakis intelektualny bigos przeczytalem. 28.03.05, 20:03
                v.c napisał:

                > i-love-2-ski napisał:
                > > jesli to bigos dla ciebie, to go nie czytaj hloopcze i przestan bawic sie
                > tu w
                > > nauczyciela. nie rozumiesz mego toku myslenia,zaloz swoj watek,tylko bez
                > > patronizacji.
                > > ps.przypomnij sobie,do czego prawo ma prezydent USA i jakie prawa ma
                > Gubernator
                > > stanu,potem do mnie napisz.
                >
                >
                > Nie ma prawa ktore pozwala prezydentowi interweniowac w takiej sytulacji. Gdyby
                >
                > bylo religijny fanatykl Bush na pewno by interweniowal. Jesli porownujesz to
                > do kary smierci to porownujesz pomidory z gruszkami.

                prezydent i gubernator maja nadzwyczajen prawo do interwencji,ale nie chca ich
                uzyc w tej sprawie aby nie stwarzac precedensu.
          • czarnyalabaster v.c. - dyskusja z "i-love-.." to strata czasu :-) 28.03.05, 18:40
            Ona należy do średniowiecza :D ze względu na ciemnotę a nie barbarzyństwo. :D
            • manny_ramirez alabaster teraz Ty 28.03.05, 18:42
              puknij sie troche w glowe. Sredniowiecze wydalo wielu genialnych ludzi. Czy
              nawet dzis ludzie nic o tym nie widza i tysiac lat historii widza jako "czarne
              wieki"????
              • czarnyalabaster Re: alabaster teraz Ty 28.03.05, 18:45
                manny_ramirez napisał:

                > puknij sie troche w glowe. Sredniowiecze wydalo wielu genialnych ludzi. Czy
                > nawet dzis ludzie nic o tym nie widza i tysiac lat historii widza jako "czarne
                > wieki"????

                OK - pukam się - masz rację - po prostu zabrakło mi słów na głupotę - wciągnęla
                mnie w to średniowiecze. :-)
            • i-love-2-ski Re: v.c. - dyskusja z "i-love-.." to strata czasu 28.03.05, 18:43
              czarnyalabaster napisał:

              > Ona należy do średniowiecza :D ze względu na ciemnotę a nie barbarzyństwo. :D

              cos jeszcze wybelkoczesz chrzescijaninku?
              • quan-ti Re: v.c. - dyskusja z "i-love-.." to strata czasu 28.03.05, 18:46
                > cos jeszcze wybelkoczesz chrzescijaninku?

                Tak z ciekawości. Co dokładnie miałaś na myśli ?
                • i-love-2-ski Re: v.c. - dyskusja z "i-love-.." to strata czasu 28.03.05, 18:52
                  quan-ti napisał:

                  > > cos jeszcze wybelkoczesz chrzescijaninku?
                  >
                  > Tak z ciekawości. Co dokładnie miałaś na myśli ?

                  sprawdz definicje chrzescinanina w slowniku,poczytaj kim ten czarny sie nazywa a
                  potem pytaj dalej,jesli i ty masz problemy z mysleniem.
                  • quan-ti Re: v.c. - dyskusja z "i-love-.." to strata czasu 28.03.05, 18:59
                    > potem pytaj dalej,jesli i ty masz problemy z mysleniem.

                    Najwyrażniej mam bo liczyłem na prostą odpowiedz. Alabaster ogólnie kojażył mi
                    się z rodzajem kamienia.
                    > > > cos jeszcze wybelkoczesz chrzescijaninku?
                    • i-love-2-ski Re: v.c. - dyskusja z "i-love-.." to strata czasu 28.03.05, 19:04
                      quan-ti napisał:

                      > > potem pytaj dalej,jesli i ty masz problemy z mysleniem.
                      >
                      > Najwyrażniej mam bo liczyłem na prostą odpowiedz. Alabaster ogólnie kojażył mi
                      > się z rodzajem kamienia.
                      > > > > cos jeszcze wybelkoczesz chrzescijaninku?

                      owszem alabaster jest rodzajem marmuru,a w tym przypadku ktos obral nick o tej
                      wdziecznej nazwie. mam nadzieje,ze rozwialam twe watpliwosci na temat kamieni i
                      skal.tylko prosze nie pytaj mnie dlaczego na lessach nie powinno sie stawiac
                      konstrukcji metalowych.
                      • quan-ti Re: v.c. - dyskusja z "i-love-.." to strata czasu 28.03.05, 19:11
                        Cóż za porażająca pewność siebie. Możesz odpisać i zobaczymy czy będzie to
                        bezcelowe.
                        • i-love-2-ski Re: v.c. - dyskusja z "i-love-.." to strata czasu 28.03.05, 19:12
                          quan-ti napisał:

                          > Cóż za porażająca pewność siebie. Możesz odpisać i zobaczymy czy będzie to
                          > bezcelowe.

                          a coz cie tak przeraza przedstawicielu plci meskiej,ze ja nie jestem w stanie
                          wegetacji mozgowej i odpisywac umiem?
                          • quan-ti Re: v.c. - dyskusja z "i-love-.." to strata czasu 28.03.05, 19:16
                            a coz cie tak przeraza przedstawicielu plci meskiej,ze ja nie jestem w stanie
                            > wegetacji mozgowej
                            A powinnaś być ?
                            • i-love-2-ski Re: v.c. - dyskusja z "i-love-.." to strata czasu 28.03.05, 19:17
                              quan-ti napisał:

                              > a coz cie tak przeraza przedstawicielu plci meskiej,ze ja nie jestem w stanie
                              > > wegetacji mozgowej
                              > A powinnaś być ?

                              chcesz zaczac nowy watek,czy ot tak szukasz zaczepki na pyskowki?
                              • quan-ti Re: v.c. - dyskusja z "i-love-.." to strata czasu 28.03.05, 19:21
                                > chcesz zaczac nowy watek,czy ot tak szukasz zaczepki na pyskowki?
                                Bym musiał się nad tym zastanowić głęboko.
                                • gini Re: W sredniowieczu 28.03.05, 19:25
                                  Twoja Terri nie zylaby juz od lat 15 tu.Umazrla by dawno jak umieraja tysiace
                                  ludzi, ktorych nie stac na sztuczne podtrzymywanie zycia.
                                  • manny_ramirez to zaden argument 28.03.05, 19:27
                                    w sredniowieczu umierali czesto nawet na zwykle przeziebienie
                                    • gini Re: to zaden argument 28.03.05, 19:29
                                      manny_ramirez napisał:

                                      > w sredniowieczu umierali czesto nawet na zwykle przeziebienie

                                      Ale autor watku podpiera sie tu sredniowieczem.
                                      Co do umierania, codziennie umierajaz tysiace osob,z glodu, i
                                      obroncy "zycia "maja to gdzies.
                                      Podniecaja sie osoba, ktora szans na normalne zycie nie ma.
                                      • i-love-2-ski Re: to zaden argument 28.03.05, 19:33
                                        gini napisała:

                                        > manny_ramirez napisał:
                                        >
                                        > > w sredniowieczu umierali czesto nawet na zwykle przeziebienie
                                        >
                                        > Ale autor watku podpiera sie tu sredniowieczem.
                                        > Co do umierania, codziennie umierajaz tysiace osob,z glodu, i
                                        > obroncy "zycia "maja to gdzies.
                                        > Podniecaja sie osoba, ktora szans na normalne zycie nie ma.
                                        >
                                        gini ja nie podpieram sie srednioweiczem, tylko porownuje prawa jakie rzadza
                                        ameryka do okrucienstw sredniowiecza, a to jest roznica. w koncu ameryka
                                        szczycie sie przed calym swiatem swymi osiagnieciami demokracji,poszanowania
                                        prawa,humanitaryzmem nie mowiac o postepie technologicznym,wiec przypadek Terry
                                        jest dosyc drastycznym zaprzeczeniem naszej reklamy humanitaryzmu amerykanskiego.
                                        ps. znasz mnie pod innym nickiem rachelki:))
                                        • manny_ramirez rachelko 28.03.05, 19:39
                                          z tym okrucienstwem sredniowiecza bym nie przesadzal. Nie wiem czy bylo mniej
                                          okrutne niz czasu wczesniej, pozniejsze czy tez nam terazniejsze
                                          • i-love-2-ski Re: rachelko 28.03.05, 19:43
                                            manny_ramirez napisał:

                                            > z tym okrucienstwem sredniowiecza bym nie przesadzal. Nie wiem czy bylo mniej
                                            > okrutne niz czasu wczesniej, pozniejsze czy tez nam terazniejsze

                                            no pewnie moglibysmy na przyklad spalic terry na stosie,gdyz pasuje dobrze do
                                            opisu czarownicy. to chyba nie ja przesadzam manny to nasze chore prawo chyba
                                            przesadzilo tu i to mocno.
                                            • manny_ramirez Re: rachelko 28.03.05, 19:45
                                              jest zle i trzeba je zmienic
                                      • manny_ramirez odp. + ciekawy artykul 28.03.05, 19:36
                                        To jednak jest glebsze niz to co piszesz
                                        Nie bede juz tu wchodizl nawet w sprawy moralnosci chrzesciajsnkiej bo beziemy
                                        znow przerabiac te same sprawy, ale;

                                        1. Kobieta nie przeszla nawet badan ktore by stwierdzili czy zyje czy nie, to
                                        po pierwsze
                                        2. Bardzo mnie dziwi ze Ci sami liebralowie ktorzy wolaja o likwidacje kary
                                        smierci i zbyt ciezkich kar dla przestepcow bosa zbyt "okrutne" to walcza o to
                                        aby zaglodzic bezbronna kobiete. 10 dniowa glodowke. To straszna smierc.
                                        Zadnego mordercy by w ten sposb nie pozowolili zgaldzic. A nikt tak naprawde
                                        nie mzoe powiedziec co ona czuje i pewne jest ze jest Bogu ducha winna
                                        3. Jej rodzice chca sie nia zajac. Uwazam za bezsensowne prawo ktore im tego
                                        zabrania

                                        Zalaczam ciekawy artykul

                                        Medical Fact Should Decide Terri’s Fate, Not Partisan Posturing
                                        March 28, 2005
                                        By Morton M. Kondracke,
                                        Roll Call Executive Editor

                                        Having personally experienced the agonies that propel both sides in the Terri
                                        Schiavo case, I come to this conclusion: The best solution would be to keep her
                                        alive long enough to determine, for once and for all, if she is indeed in a
                                        persistent vegetative state with no hope of improvement.
                                        If the diagnosis of PVS is correct, then she should be allowed to die, as her
                                        husband argues. If it isn’t, then she should receive rehabilitative therapy,
                                        which her parents are willing to oversee.

                                        The amazing fact is that, through the 15 years of her illness and 11 years of
                                        bitter legal wrangling — now highly politicized —Schiavo has never had an MRI
                                        (magnetic resonance imaging) or a PET (positron emission tomography) scan,
                                        which would quickly determine whether she is really beyond hope of recovery.

                                        She once received a CT scan (computed tomography) that supported one of several
                                        past diagnoses of PVS, but MRIs and PETs are more modern technology that would
                                        give definitive information.

                                        Chances are, she is beyond recovery, based on information collected in 2003 by
                                        Jay Wolfson, a lawyer and public health expert appointed to advise the Florida
                                        courts and Gov. Jeb Bush (R) on the case.

                                        After reading 30,000 pages of court records, interviewing health professionals
                                        who had treated Schiavo and dozens of other experts, and after visiting her and
                                        interviewing her husband and parents, Wolfson concluded that
                                        Schiavo’s “neurological tests and CT scans indicate objective measures of the
                                        persistent vegetative state. These data indicate that Theresa’s cerebral cortex
                                        is principally liquid, having shrunken due to the severe anoxic [oxygen
                                        deprivation] trauma 13 years ago.

                                        “It is noteworthy to recall that from the time of her collapse, and for more
                                        than three years, Theresa did receive active physical, occupational, speech and
                                        even recreational therapy. ... In the observed circumstances, the behavior that
                                        Theresa manifests is attributable to brain stem and forebrain functions that
                                        are reflexive, rather than cognitive.”

                                        Last week, this medical consensus was challenged, principally by Senate
                                        Majority Leader (and heart surgeon) Bill Frist (R-Tenn.) and a neurologist from
                                        the esteemed Mayo Clinic.

                                        The thalamic implant makes an MRI impossible, but a PET scan would tell whether
                                        there is any activity in Schiavo’s cerebral cortex.

                                        If there’s anything encouraging to be taken from the Schiavo controversy, it’s
                                        this: The public is overwhelmingly on the side of allowing someone to die who
                                        is beyond hope of recovery.

                                        That’s important for the future of medicine and the economy in this country. A
                                        significant proportion of overall U.S. medical costs are paid to care for
                                        people in the last weeks of life.

                                        Where lives can be saved, obviously the cost is “worth it.” And, in unclear
                                        circumstances, it is right to “err on the side of life.”

                                        At the same time, the hospice movement and the growth of “palliative medicine”
                                        offer humane alternatives to heroic medical intervention when a person’s case
                                        is hopeless. Polling on the Schiavo case indicates strong public support for
                                        these developments.

                                        It’s also encouraging that, amid the mad rush by most Republicans to the “right
                                        to life” side of the Schiavo argument and most liberal Democrats to the
                                        opposite side, some politicians managed to think independently.

                                        Democrats such as Sen. Tom Harkin (Iowa), a longstanding defender of the
                                        disabled, sided with Republicans on the Schiavo case, only to be pilloried by
                                        liberal columnists for lacking the guts to stand up to the forces of right-
                                        wing “theocracy.”

                                        I can sympathize with the passions felt by the participants in the Schiavo
                                        dispute, husband Michael Schiavo and Terri’s family, the Schindlers. What’s
                                        harder to stomach is the certitude of the political combatants.

                                        My wife, Milly, descended in late 2003 into something like PVS because of
                                        a “Parkinson’s-plus” syndrome known as Multi-Aystem Atrophy. A PET scan
                                        confirmed this was happening.

                                        Yet like Schiavo’s parents, I hoped beyond hope that Milly was “there.” I was
                                        sure I saw signs of responsiveness that others — including my daughter, a
                                        doctor — said were not there.

                                        Last summer, like Schiavo’s husband, I finally concluded that Milly was “gone.”
                                        In conformity with her “living will,” I resolved to stop her feeding tube in
                                        August. She died naturally on July 22, sparing me the final agony.

                                        But I understand why Michael Schiavo would resist an outside intervention in
                                        what was inherently — and legally — his business, and declared to be so in past
                                        cases by the U.S. Supreme Court.

                                        The Wolfson report shows that, contrary to allegations of neglect, he provided
                                        consistent, loving care to Terri. “It is notable that through more than 13
                                        years after Theresa’s collapse, she has never had a bedsore,” Wolfson wrote.

                                        On the other hand, I can understand the Schindlers’ desperate desire to keep
                                        their daughter alive and their rage at Michael Schiavo’s decision to “kill”
                                        her.

                                        What’s dismaying is the knee-jerk tendency among liberals and conservatives to
                                        rush so passionately to one side or the other in this case. It has more to do
                                        with winning the culture war than helping Terri Schiavo, whose fate should rest
                                        on medical fact, not political posturing.

                                        Copyright 2005 © Roll Call Inc. All rights reserved.
                                        • i-love-2-ski Re: odp. + ciekawy artykul 28.03.05, 19:41
                                          jak zwykle znamy tylko czesc faktow,ale jak sie je posklada w calosc to sprawa
                                          mocno smierdzi. tam,gdzie w gre wchodza duze sumy pieniedzy,plus fakt,ze pan
                                          Schiavo ma od dawna swoja rodzine i na pewno mu nie zalezy na utrzymywaniu przy
                                          zyciu bylej zony daje duzo do myslenia. jak wiadomo w takim przypadku jej wlasna
                                          rodzina jest bardziej wiarygodna,niz ktos kto czerpie zyski materialne ze stanu
                                          "niewazkosci" bylej zony.
                                • i-love-2-ski Re: v.c. - dyskusja z "i-love-.." to strata czasu 28.03.05, 19:29
                                  quan-ti napisał:

                                  > > chcesz zaczac nowy watek,czy ot tak szukasz zaczepki na pyskowki?
                                  > Bym musiał się nad tym zastanowić głęboko.

                                  fascunujace,ale mozliwe do wykonania,chyba,ze jestes w podobnym stanie do Terry
                                  i nie warto cie juz wiecej podlewac.
                                  • quan-ti Re: v.c. - dyskusja z "i-love-.." to strata czasu 28.03.05, 19:35
                                    > fascunujace,ale mozliwe do wykonania,chyba,ze jestes w podobnym stanie do
                                    Terry
                                    > i nie warto cie juz wiecej podlewac.

                                    Mnie nie trzeba podlewać. Bo ja jestem samo wystarczalny.
                                    • i-love-2-ski Re: v.c. - dyskusja z "i-love-.." to strata czasu 28.03.05, 19:37
                                      quan-ti napisał:

                                      > > fascunujace,ale mozliwe do wykonania,chyba,ze jestes w podobnym stanie do
                                      >
                                      > Terry
                                      > > i nie warto cie juz wiecej podlewac.
                                      >
                                      > Mnie nie trzeba podlewać. Bo ja jestem samo wystarczalny.

                                      nie chwal sie glosno,gdyz kazdemu z nas cos sie przydazyc moze a wtedy byc moze
                                      zmienisz zdanie,co do traktowania ludzi niepelnosprawnych. oby nigdy tobie ani
                                      komus tobie bliskiemu nie bylo dane przezywac tego typu dylematow,ani tragedii.
                                      • quan-ti Re: v.c. - dyskusja z "i-love-.." to strata czasu 28.03.05, 19:44
                                        > nie chwal sie glosno,gdyz kazdemu z nas cos sie przydazyc moze a wtedy byc
                                        moze
                                        > zmienisz zdanie,co do traktowania ludzi niepelnosprawnych. oby nigdy tobie ani
                                        > komus tobie bliskiemu nie bylo dane przezywac tego typu dylematow,ani
                                        tragedii.

                                        Nie musisz się doszukiwać wcale mnie to nie bawi, że pani Shivio (czy jak jej
                                        tam) jest powoli głodzona na śmierć. Dziwi mnie jedynie, że akurat w USA a nie
                                        gdzie indziej to się zdarzyło.
                                        • i-love-2-ski Re: v.c. - dyskusja z "i-love-.." to strata czasu 28.03.05, 19:47
                                          quan-ti napisał:

                                          > > nie chwal sie glosno,gdyz kazdemu z nas cos sie przydazyc moze a wtedy by
                                          > c
                                          > moze
                                          > > zmienisz zdanie,co do traktowania ludzi niepelnosprawnych. oby nigdy tobi
                                          > e ani
                                          > > komus tobie bliskiemu nie bylo dane przezywac tego typu dylematow,ani
                                          > tragedii.
                                          >
                                          > Nie musisz się doszukiwać wcale mnie to nie bawi, że pani Shivio (czy jak jej
                                          > tam) jest powoli głodzona na śmierć. Dziwi mnie jedynie, że akurat w USA a nie
                                          > gdzie indziej to się zdarzyło.

                                          zdarza sie to pewnie wszedzie,ale ten przyklad i fakt,ze dzieje sie to w kraju
                                          tak walczacym o prawa ludzi niepelnosprawnych jest moim zdaniem zaprzeczeniem
                                          wszystkiego co Ameryka tak chce swiatu pokazac jako wzor.
                                • czarnyalabaster Re: v.c. - dyskusja z "i-love-.." to strata czasu 28.03.05, 19:32
                                  quan-ti napisał:

                                  > > chcesz zaczac nowy watek,czy ot tak szukasz zaczepki na pyskowki?
                                  > Bym musiał się nad tym zastanowić głęboko.

                                  Życzę powodzenia :-)
                                  ----------------------------------------------
                                  "Get your facts first, and then you can distort them as much as you please." --
                                  Mark Twain
              • czarnyalabaster Re: v.c. - dyskusja z "i-love-.." to strata czasu 28.03.05, 18:47
                i-love-2-ski napisał:

                > czarnyalabaster napisał:
                >
                > > Ona należy do średniowiecza :D ze względu na ciemnotę a nie barbarzyństwo
                > . :D
                >
                > cos jeszcze wybelkoczesz chrzescijaninku?
                Czy tuy wiesz gdzie jest Ciemnogród - tam jest Twoje miejsce.
                • i-love-2-ski Re: v.c. - dyskusja z "i-love-.." to strata czasu 28.03.05, 18:58
                  czarnyalabaster napisał:

                  > i-love-2-ski napisał:
                  >
                  > > czarnyalabaster napisał:
                  > >
                  > > > Ona należy do średniowiecza :D ze względu na ciemnotę a nie barbarz
                  > yństwo
                  > > . :D
                  > >
                  > > cos jeszcze wybelkoczesz chrzescijaninku?
                  > Czy tuy wiesz gdzie jest Ciemnogród - tam jest Twoje miejsce.

                  tuj wiem,kto potrzebuje wyjsc z ciemnogrodu gramatycznego i moralnego czarny.
            • v.c Re: v.c. - dyskusja z "i-love-.." to strata czasu 28.03.05, 19:55
              Nie wiem czy sredniowiecza ale logicznie to ona nie mysli.
              • i-love-2-ski Re: v.c. - dyskusja z "i-love-.." to strata czasu 28.03.05, 19:57
                v.c napisał:

                > Nie wiem czy sredniowiecza ale logicznie to ona nie mysli.

                dziekuje za komplement,gdy w gre wchodza emocje na pewno bijesz mnie na leb na
                szyje. juz widze cie spokojnie rozwazajacego wszelkie opcje,gdyz ktos potrzebuje
                twej pomocy. tylko podziwiac zimna krew i rozwage panow na tym forum.
              • czarnyalabaster Re: v.c. - dyskusja z "i-love-.." to strata czasu 28.03.05, 20:04
                Mogę tylko przytoczyć cytat:
                Talk sense to a fool and he calls you foolish.
                Euripides (circa 407 B.C)
                • i-love-2-ski Re: v.c. - dyskusja z "i-love-.." to strata czasu 28.03.05, 20:05
                  czarnyalabaster napisał:

                  > Mogę tylko przytoczyć cytat:
                  > Talk sense to a fool and he calls you foolish.
                  > Euripides (circa 407 B.C)

                  asinus ad lyram
                  • czarnyalabaster Re: v.c. - dyskusja z "i-love-.." to strata czasu 28.03.05, 20:11
                    i-love-2-ski napisał:

                    > czarnyalabaster napisał:
                    >
                    > > Mogę tylko przytoczyć cytat:
                    > > Talk sense to a fool and he calls you foolish.
                    > > Euripides (circa 407 B.C)
                    >
                    > asinus ad lyram
                    Ten wół pasuje do Twojej karety.

                    • i-love-2-ski Re: v.c. - dyskusja z "i-love-.." to strata czasu 28.03.05, 20:13
                      czarnyalabaster napisał:

                      > i-love-2-ski napisał:
                      >
                      > > czarnyalabaster napisał:
                      > >
                      > > > Mogę tylko przytoczyć cytat:
                      > > > Talk sense to a fool and he calls you foolish.
                      > > > Euripides (circa 407 B.C)
                      > >
                      > > asinus ad lyram
                      > Ten wół pasuje do Twojej karety.
                      >
                      tak jak ty osiolku do twej pieknie brzmiacej liry.
                      • czarnyalabaster Re: v.c. - dyskusja z "i-love-.." to strata czasu 28.03.05, 20:14
                        i-love-2-ski napisał:

                        > czarnyalabaster napisał:
                        >
                        > > i-love-2-ski napisał:
                        > >
                        > > > czarnyalabaster napisał:
                        > > >
                        > > > > Mogę tylko przytoczyć cytat:
                        > > > > Talk sense to a fool and he calls you foolish.
                        > > > > Euripides (circa 407 B.C)
                        > > >
                        > > > asinus ad lyram
                        > > Ten wół pasuje do Twojej karety.
                        > >
                        > tak jak ty osiolku do twej pieknie brzmiacej liry.
                        >

                        asinus inter simias
                        • i-love-2-ski Re: v.c. - dyskusja z "i-love-.." to strata czasu 28.03.05, 20:16
                          asinus asinorum
                          • czarnyalabaster Re: v.c. - dyskusja z "i-love-.." to strata czasu 28.03.05, 20:20
                            i-love-2-ski napisał:

                            > asinus asinorum
                            nareszcie znalałaś dobre określenie o sobie :D
                            • i-love-2-ski Re: v.c. - dyskusja z "i-love-.." to strata czasu 28.03.05, 20:21
                              czarnyalabaster napisał:

                              > i-love-2-ski napisał:
                              >
                              > > asinus asinorum
                              > nareszcie znalałaś dobre określenie o sobie :D

                              dobrze,ze wiesz chociaz tyle,ze byla to odpowiedz na twoje madrosci:DDDDD
                              • i-love-2-ski Re: v.c. - dyskusja z "i-love-.." to strata czasu 28.03.05, 20:24
                                corrumpunt mores bonos colloquia mala

                                i na tym zakoncze rozmowe z panami,ktorym brakuje nie tylko weny ale i kultury
                                do prowadzenia konwersacji.adios.
                            • i-love-2-ski Re: v.c. - dyskusja z "i-love-.." to strata czasu 28.03.05, 20:42
                              czarnyalabaster napisał:

                              > i-love-2-ski napisał:
                              >
                              > > asinus asinorum
                              > nareszcie znalałaś dobre określenie o sobie :D

                              rzeczywiscie trudno tobie dorownac w stylu,jezyku i kulturze slowa. brrr

                              Re: ciemny jak CZARNYALABASTER
                              Przeczytaj komentowany artykuł »
                              Autor: czarnyalabaster
                              Data: 26.03.2005 16:16

                              + dodaj do ulubionych wątków

                              skasujcie post

                              + odpowiedz cytując + odpowiedz
                              Idż lizać "loda" Klintonowi Moniczka-rzepiczka. Tak samo głupio opowiadaliście o
                              Reganie - a wyszło, że jego ekipa nie była wcale taka zła jak "WY" ją
                              określaliście - no więc zobaczymy za parę lat.
                              • czarnyalabaster Re: v.c. - dyskusja z "i-love-.." to strata czasu 28.03.05, 20:51
                                i-love-2-ski napisał:

                                > czarnyalabaster napisał:
                                >
                                > > i-love-2-ski napisał:
                                > >
                                > > > asinus asinorum
                                > > nareszcie znalałaś dobre określenie o sobie :D
                                >
                                > rzeczywiscie trudno tobie dorownac w stylu,jezyku i kulturze slowa. brrr
                                >
                                > Re: ciemny jak CZARNYALABASTER
                                > Przeczytaj komentowany artykuł »
                                > Autor: czarnyalabaster
                                > Data: 26.03.2005 16:16
                                >
                                > + dodaj do ulubionych wątków
                                >
                                > skasujcie post
                                >
                                > + odpowiedz cytując + odpowiedz
                                > Idż lizać "loda" Klintonowi Moniczka-rzepiczka. Tak samo głupio opowiadaliście
                                > o
                                > Reganie - a wyszło, że jego ekipa nie była wcale taka zła jak "WY" ją
                                > określaliście - no więc zobaczymy za parę lat.
                                >
                                A Ty nie lubisz lodów ?
    • gieroy_asfalta jak zwykle bzdurzysz... 28.03.05, 18:30
      USA to kraj, gdzie liczy się Prawo,dzieki temu kraj ten ma świetną gospodarkę,
      a dzięki temu imigranci z całego świata mogą tam znaleźć chleb, godne życie. W
      swoich ojczyznach zostałoby im kopanie buraków...Np.pod Łomżą.
    • minotaurus MASZ RACJE SKI! 28.03.05, 18:46
      to co robia z Terrry to wielkie barbarzynstwo. tu idze o kase, ktora maz Terri
      zalapie i jak wiesz w tym kraju (zreszta nie tylko w tym) zawsze zabijalo sie
      dla kasy w majestatcie prawa. To jest mordowanie kaleki na oczach calego
      swiata.
      • i-love-2-ski Re: MASZ RACJE SKI! 28.03.05, 18:57
        minotaurus napisał:

        > to co robia z Terrry to wielkie barbarzynstwo. tu idze o kase, ktora maz Terri
        >
        > zalapie i jak wiesz w tym kraju (zreszta nie tylko w tym) zawsze zabijalo sie
        > dla kasy w majestatcie prawa. To jest mordowanie kaleki na oczach calego
        > swiata.

        wlasnie tu jest pies pogrzebany. jak zawsze wiesz tylko pare szczegolow,ktore ci
        wybiorczo podadza,bo chodzi o pieniadze i precedens. czy nikt z tych tu
        piszacych nie rozumie prostego faktu,ze w tym przypadku maz chorej kobiety
        zachowuje sie jak jej wlasciciel, a sedziowie i prawo stoi za tym
        barbarzynstwem. rodzina chciala wziac Terry pod swoja opieke,zaplacic za koszt
        utrzymywania jej przy zyciu,ale prawdopodobnie wtedy jej maz moglby cos na tym
        stracic,dlatego walczy.
    • gieroy_asfalta ona jest po prostu "gupia" 28.03.05, 18:49
      każdej demagogii gotowa jest użyć aby, najczęsciej w sposób żałosny, spróbować
      dokopać USA, krajowi który ją przygarnął...
      "Jakież dobrodziejsto ci uczyniłem, że mnie tak nienawidzisz?"
      • misterpee Re: HUMANITARYZM KULTURY 28.03.05, 19:47
        Juz widze mnostwo serialow televizyjnych , odmowa podania komuni i sluzba
        szpitalna i parat bezpieczenstwa pilnujacy zeby klinicznie zmarlemu nie podac
        komuni. Albo humanitarny zabojca czeka az jego ofiara wyspowiada sie i przyjmie
        komunie. Przeczytajcie tylko tytuly Daily News i New York Post , rzeczywistosc
        przekracza fantazje.
        Caly swiat teraz zamieszcza na pierwszych stronach historie tego nieszczescia ,
        a ile miejsca posiweca sie dwuletniemu dziecku palestynskiemu zabitemu kula
        sionistow, albo gdzie jest bron masowej zaglady i ilu juz zginelo irakijczykow
        od bezposredniego ataku zbrojnego, od ran, chorob spowodowanych ta wojna ?
        Kamuflaz prawdziwych tragedi spowodowanych przez psychicznie chorych politykow
        jest celem tego wielkiego zainteresowania jednym z wielu lagodnych smiertelych
        wypadkow w USA.
        • i-love-2-ski Re: HUMANITARYZM KULTURY 28.03.05, 19:51
          misterpee napisała:

          > Juz widze mnostwo serialow televizyjnych , odmowa podania komuni i sluzba
          > szpitalna i parat bezpieczenstwa pilnujacy zeby klinicznie zmarlemu nie podac
          > komuni. Albo humanitarny zabojca czeka az jego ofiara wyspowiada sie i przyjmie
          >
          > komunie. Przeczytajcie tylko tytuly Daily News i New York Post , rzeczywistosc
          > przekracza fantazje.
          > Caly swiat teraz zamieszcza na pierwszych stronach historie tego nieszczescia ,
          >
          > a ile miejsca posiweca sie dwuletniemu dziecku palestynskiemu zabitemu kula
          > sionistow, albo gdzie jest bron masowej zaglady i ilu juz zginelo irakijczykow
          > od bezposredniego ataku zbrojnego, od ran, chorob spowodowanych ta wojna ?
          > Kamuflaz prawdziwych tragedi spowodowanych przez psychicznie chorych politykow
          > jest celem tego wielkiego zainteresowania jednym z wielu lagodnych smiertelych
          > wypadkow w USA.

          ale znowu mylisz pojecia. jesli znasz mnie to wiesz,ze ja tak samo podkreslam
          okrucienstwa izraelskie na palestynczykach,okrucienstwa amerykanow na
          irakczykach ale tu nie chodzi o licytacje cierpien tylko o fakt,ze kazdy
          czlowiek jest wart zycia. na tym watku akurat omawiamy sprawe Terry i
          okrucienstwa prawa amerykanskiego, na innym bedziemy sie zajmowac polityka
          izraela,czy wojnami jakie nasze USA prowadza, i na jakie wydaja ciezkie pieniadze.
        • kyle_broflovski nie ma skutku bez przyczyny 28.03.05, 20:17
          www.lifenews.com/bio854.html
    • i-love-2-bike Re: sredniowieczny rezim USA 31.03.05, 18:19
      czy to nie jest sredniowiecze:
      umierajaca Terry byla dalej kontrolowana przez swego meza a ten nie wpuszczal do
      niej rodzenstwa,ani rodzicow tylko wtedy kiedy mu sie to podobalo. czy
      sadzicie,ze to nie jest barbarzynstwo i zboczenie. niech mi nikt nie mowi,ze ten
      chlop to nie jest pospolity zwyrodnialec i zboczeniec handlujacy trupem Terry
      przez lata.co za swolocz.

      The Schindlers and their other two children earlier requested permission to be
      with Schiavo during her last moments at a hospice in Pinellas Park, Florida.
      Police barred them from being with her, O'Donnell said.

      O'Donnell, one of the family's spiritual advisers, said Schiavo's family was
      "begging to be at her bedside...but are being denied."

      Michael Schiavo, Terri's husband and guardian, controlled who could visit her
      and when.
      • manny_ramirez Interesujace 31.03.05, 18:21
        info.onet.pl/1075133,12,item.html
        • i-love-2-bike Re: Interesujace 31.03.05, 18:23
          ja wiele prywatnych osob chcialo wziac i placic za jej leczenie, to wlasnie w
          tym przypadku jest najbardziej zboczone. naslac na chlopa te granny z
          australii,ja ja oplace:))
    • lk10 Re: sredniowieczny rezim USA 03.04.05, 07:57
      święta prawda
    • dokowski Blady strach padł na Amerykanów 03.04.05, 11:42
      Wszyscy w panice rejestrują swoje oświadczenia, że nie chcą być na siłę
      karmieni ani w inny sposób dręczeni w trakcie umierania. Ujawnienie faktu, że
      przez 15 lat lekarze pastwili się nad umierającą Terry wstrząsnęło Ameryką.
      • i-love-2-bike Re: Blady strach padł na Amerykanów 03.04.05, 18:42
        dokowski napisał:

        > Wszyscy w panice rejestrują swoje oświadczenia, że nie chcą być na siłę
        > karmieni ani w inny sposób dręczeni w trakcie umierania. Ujawnienie faktu, że
        > przez 15 lat lekarze pastwili się nad umierającą Terry wstrząsnęło Ameryką.

        przez 15 lat maz raczej dreczyl terri a nie lekarze,ktorzy utrzymywali ja przy
        zyciu. wolne zarty.
    • water4free wina jej meza nie usa 03.04.05, 18:51
      odlaczona karmienie na prosbe jej meza. takie jest prawo. po to sie bierze slub
      zeby druga osoba decydowala za ciebie kiedy ty nie mozesz. gdyby maz nie chcial
      odlaczenia pokarmu to nikt by tego nie zrobil. trudno to wam zrozumiec glupie
      polactwo?
      • i-love-2-bike Re: wina jej meza nie usa 03.04.05, 18:55
        water4free napisała:

        > odlaczona karmienie na prosbe jej meza. takie jest prawo. po to sie bierze slub
        > zeby druga osoba decydowala za ciebie kiedy ty nie mozesz. gdyby maz nie chcial
        > odlaczenia pokarmu to nikt by tego nie zrobil. trudno to wam zrozumiec glupie
        > polactwo?

        czlowieku jedynym glupim na tym watku jestes ty a do tego masz chamskie odzywki
        a wiec i dyskusji z toba nie warto podejmowac. idz porzucaj glina gdzie
        indziej,nie czas do tego ani nie miejsce.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka