panzerkampfwagen
18.04.05, 18:35
A w nim wlasnie Zyda z Ejszyszek,ktorego wraz z cala rodzina postawiono w
1941 roku wlasnie pod Ejszyszkami przed plutonem egzekucyjnym.On wtedy jako
dziecko tulil sie do ojca,a ojciec stojac nad rowem rzekl do niego:"Synu,ty
przezyjesz,ja cie oslonie.A jak przezyjesz - pomscij nas".Przezyl,kule go
nawet nie drasnely,ale spadl razem z ojcem i rodzina do rowu.Widocznie pijani
szaulisi nie przysypali dobrze row,bo wygrzebal sie i poszedl do znajomej
polskiej rodziny,noca oczywiscie.Polacy go przygarneli i tak przezyl
wojne.opowiadajac staruszek tak plakal,ze myslalem,ze zaraz mu cos sie
stanie.Plakalem i ja,zona myslala,ze odbilo mi zupelnie,bo nie ogladala ze
mna,byla zajeta tam czyms.Na koniec powiem tylko,ze ten pan,mieszka teraz w
Izraelu,nie dokonal zemsty,choc ojciec go prosil.