marcus_crassus 18.04.05, 20:24 no i cos mi sie widzi ze mialem racje i watykan przybiera kurs zaostrzania swojego stanowiska wobec wielu spraw...nie chce sie powtarzac wiec nie powtorze wobec jakiej sprawy glownie...;) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
pantera01 Re: Jak się interpretuje kazanie Josepha Ratzinge 18.04.05, 20:36 Cos mi sie widzi ze ja bym zaglosowal na Ratzingera. Odpowiedz Link Zgłoś
ferdziu Re: Jak się interpretuje kazanie Josepha Ratzinge 18.04.05, 22:19 A ja bym nie zagłosował!!!!!!!!!! Jan Paweł II pokazał młodym (w tym też mnie), że Kościuł może byc nie tylko sztywnym klepaniem paciorków, ale także rozrywką. Nalezędo kilku grup młodzieżowych kościelnych(np. OAZA) i naprawdę mogę sie tam odstresować. Nie zrozumcie mnie źle nie chodze tam po to aby się bawić. Nawet gdyby cały Kościół miał dakie poglądy jak Ratzinger i tak wieżyłbym w Boga, ale przyopuszczam że 40% moich kolegów mogłoby zwątpić. Odpowiedz Link Zgłoś
pantera01 Re: Jak się interpretuje kazanie Josepha Ratzinge 18.04.05, 22:28 Bardzo ladnie to napisales. Pamietac nalezy wszakze ze Kosciol jest nosnikiem prawdy przekazanej nam przez Jezusa. Jesli ktos odchodzi od Kosciola bo Kosciol jest nudny, konserwatywny itp. to mowi sie trudno, niech ten ktos idzie. Jesli ktos nie przyjmuje prawdy objawionej to nie ma sensu trzymac kogos bo jemu podoba sie rozrywkowy Kosciol. Jak wiemy na poczatku Kosciol byl bardzo "rozrywkowy", w doslownym znaczeniu tego slowa, pierwsi chrzescijanie placili zyciem za ta prawde. Jesli dla kogos cena wysluchania nudnego kazania to za duzo wobec tej prawdy to rzeczywiscie bedzie lepiej jesli ten ktos odejdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
macarthur Kto uważa że wybiorą Ratzingera ( ja tak ) 18.04.05, 22:41 niech postawi plusik ( + ) a jak nie to minusik ( - ) Odpowiedz Link Zgłoś
dasanudasa Re: Kto uważa że wybiorą Ratzingera ( ja tak ) 19.04.05, 10:44 Ja też tak myślę...i myślę też, że bardziej to sprawa polityczna, niz doktrynalna...Tak, czy owak, kogo by nie wybrali, nie powie o sprawach istotnych...tzn. że zwierzęta, jak i wszystko, co żyje, posiada duszę... tak, jak i w nas- jest tysiące istot, ale też jest dusza centralna, tzn. poczucie naszego ,,ja", które jest stałe i nie zmienia się wraz z ciałem...poza tym, reinkarnacja, która tłumaczy kwestię sprawiedliwości- każdy ma to, na co zasługuje już od urodzenia-to wynika z poprzedniego życia, z poprzednich grzechów lub pobożnych uczynków...po co o tym piszę...bo to prawdziwe zrozumienie i miłość do wszystkich-ludzi, zwierząt,świata, itd... Odpowiedz Link Zgłoś
sabinka707 Re: Jak się interpretuje kazanie Josepha Ratzinge 19.04.05, 09:31 "Jesli dla kogos cena wysluchania nudnego kazania to za duz > o > wobec tej prawdy to rzeczywiscie bedzie lepiej jesli ten ktos odejdzie." To, że ktoś oddał życie za wiarę, nie jest w moim przekonaniu usprawiedliwieniem dla lenistwa intelektualnego niższego kleru wobec wiernych świeckich. Wszak wiara chrześcijańska zakłada doskonalenie się w dążeniu do Boga. Dlaczego więc kler nie ma się doskonalić. Poza tym dzisiejsza Samarytanka może nie daje wody u studni, ale pracuje np w wielkiej korporacji. Chrystus potrafi dotrzeć do różnych ludzi - kapłani powinni się chociaż starać. Odpowiedz Link Zgłoś
pantera01 Re: Jak się interpretuje kazanie Josepha Ratzinge 20.04.05, 04:23 Pelna zgoda. Miejmy jednakze duzo wyrozumialosci dla jak to okreslilas, nizszego kleru. W koncu czlowiek to tylko czlowiek. Odpowiedz Link Zgłoś
krzys1231 A ja bym zaglosowal. Ty zamiast pic wodke na 18.04.05, 22:40 oazowych imprezkach poducz sie lepiej ortografii. Odpowiedz Link Zgłoś
marekble Re: A ja bym zaglosowal. Ty zamiast pic wodke na 18.04.05, 23:15 rotfl...moze nie przesadzajmy ale faktycznie..ferdziu wez sie za siebie, takich bykow dawno nie widzialem, przed napisaniem czegokolwiek na forum zagladnij do slownika.. Odpowiedz Link Zgłoś
vice_versa Re: A ja bym zaglosowal. Ty zamiast pic wodke na 18.04.05, 23:34 marekble napisał: > przed napisaniem czegokolwiek na forum zagladnij do > slownika.. Tam rotfl zobaczysz, że nie pisze się "zaglądnij" tylko "zajrzyj". Przygniał kocioł garnkowi... Odpowiedz Link Zgłoś
thannatos Te, purysta... 19.04.05, 05:57 ...spales na wykladach profesora MNiodka, to sie nie odzywaj. :) sjp.pwn.pl/haslo.php?id=69816 ------------------------------------------------------ There are many ways to praise the Lord. The best, though the hardest one is to be a Good Man. Jest wiele sposobow na czczenie Pana. Najlepszym, choc najtrudniejszym jest bycie Dobrym Czlowiekiem. Odpowiedz Link Zgłoś
rob11111 Re: Jak się interpretuje kazanie Josepha Ratzinge 18.04.05, 23:33 ferdziu, należysz do grup kościelnych w celu odstresowania się? A nie w celu pogłębienia swej religijności, swej wiary? A może co innego napisałeś, a co innego chciałeś napisać? Nie musisz odpowiadać, przemyśl to co napisałeś. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
ochmis Re: Jak się interpretuje kazanie Josepha Ratzinge 19.04.05, 02:45 Nie wierze Tobie. Jezeli nie wierzysz w Boga przez rz, to sie nieliczy! Odpowiedz Link Zgłoś
enaka Re: Jak się interpretuje kazanie Josepha Ratzinge 19.04.05, 15:21 co Ty piszesz?! Ratzingerowi nie chodzi o to, zeby zmawiac paciorki, tylko zeby sobie uswiadomic, co jest zle, a co nie (kserowanie w pracy nie jest przeciez grzechem, mino tego ze kradne papier, tusz, czas) jemu nie chodzi o forme (czy piesni spiewane w kosciele beda smetne, czy zabawne), tylko co w tej formie bedzie przekazane: nazywanie zla po imieniu Odpowiedz Link Zgłoś
katolik_polski1 RATZINGER WSKAZAL DROGE 18.04.05, 21:02 Gdyby nastepny Papiez okazal sie liberalem , byloby to nieszczesciem dla Kosciola. Papiez wskazuje droge.Czy ja ta droga ide , jest moja sprawa. Oczywiscie jest AIDS powaznym problemem w Afryce. Tylko wspolzycie z jednym partnerem moze powstrzymac epidemie. Obarczanie Kosciola,ze niepozwala uzywac prezerwatyw jest gruba pomylka. Ci ludzie nie chca tego uzywac,obojetnie czy sa katolikami czy wyznawcami Voodu ! Odpowiedz Link Zgłoś
thannatos Re: RATZINGER WSKAZAL DROGE 18.04.05, 21:15 katol_polski1 napisał: > Obarczanie Kosciola,ze niepozwala uzywac prezerwatyw > jest gruba pomylka. > Ci ludzie nie chca tego uzywac,obojetnie czy sa katolikami > czy wyznawcami Voodu ! G..noprawda. Wielu z tych ludzi nawet NIE WIE, ze prezerwatywy istnieja. A nawet jesli wiedza, to jak wyobrazasz sobie ZAKUP przez nich prezerwatyw za 30-50 centow sztuka (bo te tansze to sie nawet do d... nie nadaja), skoro niektorzy maja dochod 10-20 dolarow na MIESIAC. Kosciol nie tylko powinien NIE zakazywac stosowania prezerwatyw, ale je tam za darmo ROZDAWAC. Argumentacja jest bardzo prosta - w epoce AIDS (do 30-40% populacji zakazonej w wielu krajach afrykanskich) prezerwatywa znacznie czesciej RATUJE zycie (zmniejszajac ryzyko zakazenia) niz jemu ZAPOBIEGA (jako srodek antykoncepcyjny). Rozumiem, ze ratowanie zycia NIE jest celem kosciola???? A jeszcze lepiej - jak ktos grzeszy cudzolostwem, to niech od razu tez grzeszy ZABOJSTWEM (przez zakazenie smiertelna choroba)!!! No tak - to tak jakby zakazac bokserom na ringu (grzesza, bo chca USZKODZIC przeciwnika) zakladania rekawic. A jesli maz jest zakazony (na przyklad przez transfuzje krwi), a zona JESZCZE nie - to maja sobie kupic bat i klecznik???? A mozesz mi powiedziec w jaki sposob prezerwatywa jest srodkiem antykoncepcyjnym (czyli zakazanym przez KK) u PEDERASTY???????? ------------------------------------------------------ There are many ways to praise the Lord. The best, though the hardest one is to be a Good Man. Jest wiele sposobow na czczenie Pana. Najlepszym, choc najtrudniejszym jest bycie Dobrym Czlowiekiem. Odpowiedz Link Zgłoś
katolik_polski1 Re: RATZINGER WSKAZAL DROGE 18.04.05, 21:45 Jestes do szpiku kosci przezarty zgnilizna moralna ! Homoseksualny,zgadlem ? Z takimi jak ty nie ma dyskusji ! Z trupami sie nie dyskutuje !!! Odpowiedz Link Zgłoś
wykluczony Re: RATZINGER WSKAZAL DROGE 18.04.05, 22:02 No wlasnie. Po raz koleny dajesz faktyczny przyklad milosiernego Polaka Katolika. Taaak wiem ze podobny facet jak Ratzinger umocnilby fundamentalistyczny front wspolczesnej przewodniej sily narodu. Co do AIDS. Tak sie sklada ze akurat w Afryce znaczny odsetek zakazen nie ma bezposredniego zwiazku z niewiernscia. Ale to juz troche za duzo jak na Twoj nieskomplikowany katolicki leb. Uprzedzajac Twoje watpliwosci-nie jestem gejem Odpowiedz Link Zgłoś
thannatos Re: RATZINGER WSKAZAL DROGE 18.04.05, 22:16 wykluczony napisał: > Co do AIDS. Tak sie sklada ze akurat w Afryce znaczny odsetek zakazen nie ma > bezposredniego zwiazku z niewiernscia. No bez przesady - odsetek zakazen w Afryce ma bezposredni zwiazek GLOWNIE z niewiernoscia. Wystarczy spojrzec na porownanie panstw chrzescijanskich, zwlaszcza z wiekszoscia nie-katolicka, gdzie WBREW POZOROM toleruje sie swobode seksualna klasyczna dla tego regionu, do panstw gdzie dominuje islam - bardzo SKUTECZNIE pietnujacy niewiernosc malzenska. Bron Boze, nie wychwalam innych cech islamu, ale pod tym wzgledem to sie draniom calkiem niezle udaje. :) www.martinrothonline.com/MRCC11.htm ------------------------------------------------------ There are many ways to praise the Lord. The best, though the hardest one is to be a Good Man. Jest wiele sposobow na czczenie Pana. Najlepszym, choc najtrudniejszym jest bycie Dobrym Czlowiekiem. Odpowiedz Link Zgłoś
wykluczony Re: RATZINGER WSKAZAL DROGE 18.04.05, 22:37 rozumiem ze dzieci w Afryce vel mlodziz mlodsza zarazona HIV tudziez ludzie po transfuzjach to tez efekt niewiernosci. Chyba ze masz na wzgledzie daly lancuszek. Dzieci rodzice dziadkowie.... A tak na serio. Znaczny nie oznacza wiekszosciowy odsetek. Poza tym problem rozprzestrzeniania HIV nie dotyczy tylko Afryki, prostytutek i gejow...Zwracam uwage na chociazby groznae w Polsce..nieswiadome nosicielstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
mmos Re: RATZINGER WSKAZAL DROGE 20.04.05, 12:44 Taaak. Jak mi wyjaśnisz jak prezerwatywa zapobiega przenoszeniu HIV przy transfuzji to będę BARDZO WDZIĘCZNY. Chyba ze zakładasz, ze tam sie wszyscy będą ZAWSZE kochaćw gumkach bo się boją, że partner się zarazi przy transfuzji (zresztą wiadomo, że w Afryce każdy sobie transfuzję robi co tydzień) Nie rozumiem jak można kwestionwać fakt, że jak się jest sobie wiernym to się HIV nie roznosi. Odpowiedz Link Zgłoś
posterunkowy Re: RATZINGER WSKAZAL DROGE 18.04.05, 23:28 co z tego, że Islam piętnuje niewierność małżeńską? Jest też religią miłości (podobnie jak chrześcijaństwo zresztą) - czy komuś to przeszkadza w zabijaniu? ... ktoś robił badania nad wiernością wyznawców islamu w porównaniu z innymi religiami? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
thannatos Re: RATZINGER WSKAZAL DROGE 18.04.05, 23:50 posterunkowy napisał: > co z tego, że Islam piętnuje niewierność małżeńską? Jest też religią miłości > (podobnie jak chrześcijaństwo zresztą) - czy komuś to przeszkadza w zabijaniu? > A co to ma do omawianych tu zagadnien? > ... ktoś robił badania nad wiernością wyznawców islamu w porównaniu z innymi > religiami? > Tak, SAMO ZYCIE. No chyba, ze szczerze wierzysz, ze albo wyznawanie islamu uodparnia przeciw HIV, albo ze oni wszyscy w numer stosuja prezerwatywy, albo, ze HIV nie umie sie przedostac przez... Sahare. :) Porownaj sobie w tej tabelce: "Sub-Saharan Africa" z "North-Africa and Middle East". Jak myslisz czym GLOWNIE roznia sie te dwa rejony, oprocz tego, ze ze soba BEZPOSREDNIO sasiaduja? www.unaids.org/html/pub/topics/epidemiology/slides02/12-04/EpiCoreDec04Slide002_en_ppt-1.gif > pozdrawiam takoz ------------------------------------------------------ There are many ways to praise the Lord. The best, though the hardest one is to be a Good Man. Jest wiele sposobow na czczenie Pana. Najlepszym, choc najtrudniejszym jest bycie Dobrym Czlowiekiem. Odpowiedz Link Zgłoś
emanon1 Re: RATZINGER WSKAZAL DROGE 18.04.05, 22:25 Gejem może i nie ale zepsuty moralnie i trochę głupi, niestety tak. Kwestia kościoła na temat homoseksualistów jest znana, więc raczej używanie prezerwatyw przez homoseksualistów jest już nieistotną sprawą. Przynajmniej kościół powinien być w tym świecie niezmienny. Odpowiedz Link Zgłoś
wykluczony Re: RATZINGER WSKAZAL DROGE 18.04.05, 22:32 Oczywiscie. Kazdy kto mysli inaczej jest glupi i zepsuty moralnie. Nie ma co dla Was tylko Ratzinger. Ciekawi mnie tylko skad sie wziely fotki austiacko homoseksualnych harcow w tym jak sie wydaje nie uznajacym homoseksualizmu kosciele? Odpowiedz Link Zgłoś
posterunkowy a co z duchownymi? 18.04.05, 23:30 czy zakaz używania prezerwatyw dotyczy również księży? Odpowiedz Link Zgłoś
thannatos Re: RATZINGER WSKAZAL DROGE 18.04.05, 22:09 katol_polski1 napisał: > Jestes do szpiku kosci przezarty zgnilizna moralna ! > Homoseksualny,zgadlem ? Nie 100% hetero (w mowie i w pismie :P), ochrzczony, komuniowany, bierzmowany, slub koscielny i trzymam sie niezle, dzieci chrzczone - 3 na 4 imiona biblijne. Nawet jeden katecheta mnie usilnie namawial na zostanie ksiedzem (serio). > Z takimi jak ty nie ma dyskusji ! Nie moze byc - ales mnie zaskoczyl. Argument nie do pobicia. :) > Z trupami sie nie dyskutuje !!! A ja sie wlasnie zastanawiam czy dyskutowac z... wrozka. :D ------------------------------------------------------ There are many ways to praise the Lord. The best, though the hardest one is to be a Good Man. Jest wiele sposobow na czczenie Pana. Najlepszym, choc najtrudniejszym jest bycie Dobrym Czlowiekiem. Odpowiedz Link Zgłoś
katolik_polski1 Re: RATZINGER WSKAZAL DROGE 18.04.05, 22:31 Z tego co piszesz,jestes bardziej papieski niz Papiez ! Mi wystarczy tylko,kiedy napiszesz "Jezus Chrystus jest moim Panem" ! Napisz to a uwierze ci !!! Co chodzi do prezerwatyw w Afryce,powtarzam jeszcze raz , oni to znaja,ale nie chca uzywac! Jedz sam do Afryki i rozdawaj nieodplatnie ! Odpowiedz Link Zgłoś
wykluczony Re: RATZINGER WSKAZAL DROGE 18.04.05, 22:34 Stary tu Cie oswiece. Panem tak nienawistnych ludzi jak Ty na mur beton nie jest Jezus Chrystus. Radze Ci sie z tym pogodzic zanim wejdziesz z Nim w konfrontacje Odpowiedz Link Zgłoś
mamacat Katolik Polski Katolik??? 18.04.05, 22:43 Powiem ci szczerze, ze argumenty masz bardzo slabe. Chowasz sie za pustymi slowami, sloganami i tym, ze jak kosciol powiedzial, ze cos jest zle, to koniec i juz wlasnego zdania nie masz. Dobrze by bylo troche oczy i serce na swiat otworzyc i pokazac ile w tobie milosci do drugiego czlowieka jest. Ogladalam niedawno program o ludziach w Afryce, ktorzy zyja z AIDS. Wyobraz sobie, ze wcale nie sa chorzy dlatego, ze znudzilo im sie isc do lozka z wlasnym malzonkiem. Widzialam mlode dziewczeta, ktore wychowuja dzieci, a jedynym ich zrodlem dochodow jest sprzedawanie wlasnego ciala, zeby te dzieci wychowac. Za marne grosze sprzedaja sie zeby kupic podstawowe rzeczy. Wydaje mi sie ze zdrada to ostatnia rzecz jaka wiekszosc tych ludzi ma na mysli. Seks sie sprzedaja, a dla wielu to jedyna deska ratunku. Zamiast rozglaszac stereotypy, poczytaj troche i posluchaj. Latwo jest rzucac obelgi pod adresem innych, trudniej jest pokazac tolerancje. Nazywasz sie "Katolik polski" ale malo w tobie tego katolicyzmu. Znam ludzi niewierzacych, ktorzy wiecej robia z milosci dla drugiego czlowieka. Licza sie czyny nie puste slowa. Zycze otwarcia oczu i serca na swiat. Odpowiedz Link Zgłoś
wykluczony Re: Katolik Polski Katolik??? 18.04.05, 22:52 Stary jesli jestes Katolikiem to chyle przed Toba czola. Mowie to powaznie. A jesli nie jestes Katolikiem no coz..nie dziwi mnie to. mamacat napisała: > Powiem ci szczerze, ze argumenty masz bardzo slabe. Chowasz sie za pustymi > slowami, sloganami i tym, ze jak kosciol powiedzial, ze cos jest zle, to koniec > > i juz wlasnego zdania nie masz. Dobrze by bylo troche oczy i serce na swiat > otworzyc i pokazac ile w tobie milosci do drugiego czlowieka jest. > > Ogladalam niedawno program o ludziach w Afryce, ktorzy zyja z AIDS. Wyobraz > sobie, ze wcale nie sa chorzy dlatego, ze znudzilo im sie isc do lozka z > wlasnym malzonkiem. Widzialam mlode dziewczeta, ktore wychowuja dzieci, a > jedynym ich zrodlem dochodow jest sprzedawanie wlasnego ciala, zeby te dzieci > wychowac. Za marne grosze sprzedaja sie zeby kupic podstawowe rzeczy. Wydaje mi > > sie ze zdrada to ostatnia rzecz jaka wiekszosc tych ludzi ma na mysli. Seks sie > > sprzedaja, a dla wielu to jedyna deska ratunku. Zamiast rozglaszac stereotypy, > poczytaj troche i posluchaj. Latwo jest rzucac obelgi pod adresem innych, > trudniej jest pokazac tolerancje. > Nazywasz sie "Katolik polski" ale malo w tobie tego katolicyzmu. Znam ludzi > niewierzacych, ktorzy wiecej robia z milosci dla drugiego czlowieka. Licza sie > czyny nie puste slowa. > > Zycze otwarcia oczu i serca na swiat. > Odpowiedz Link Zgłoś
thannatos Daj Katolowi spokoj... 18.04.05, 22:58 ... bo jeszcze zacznie ZIONAC tolerancja. :)))))))))))) ------------------------------------------------------ There are many ways to praise the Lord. The best, though the hardest one is to be a Good Man. Jest wiele sposobow na czczenie Pana. Najlepszym, choc najtrudniejszym jest bycie Dobrym Czlowiekiem. Odpowiedz Link Zgłoś
katolik_polski1 Re: RATZINGER WSKAZAL DROGE 18.04.05, 22:56 Czy Kosciol Katolicki winny jest ubostwu i epidemiom w Afryce ? Czy Kosciol Katolicki winny jest rozwiazlosci seksualnej w Afryce ? Pytam sie, kto ten kontynent grabi i niszczy ? Kto nie dopuszcza tych ludzi do lekarstw ? Kto trzyma ich na granicy nedzy ? Jest to KK ??? Odpowiedz Link Zgłoś
thannatos Re: RATZINGER WSKAZAL DROGE 18.04.05, 23:10 katolik_polski1 napisał: > Czy Kosciol Katolicki winny jest ubostwu i epidemiom > w Afryce ? > Czy Kosciol Katolicki winny jest rozwiazlosci seksualnej > w Afryce ? > Pytam sie, kto ten kontynent grabi i niszczy ? > Kto nie dopuszcza tych ludzi do lekarstw ? > Kto trzyma ich na granicy nedzy ? > Jest to KK ??? Ale jak juz JEST to ubostwo i epidemie w Afryce, JEST ta rozwiazlosc seksualna w Afryce, KTOS ten kontynent grabi i niszczy, KTOS nie dopuszcza tych ludzi do lekarstw, KTOS ich trzyma na granicy nedzy - to jeszcze KTOS sie musi dokladac potepiajac jeden ze srodkow mogacych OGRANICZYC szerzenie sie smiertelnej choroby. Tak ciezko zamiast "NIE GRZESZ", wprowadzic regule "NIE GRZESZ, ale jesli grzeszysz to NIE DOKLADAJ do GRZECHU CUDZOLOSTWA drugiego GRZECHU ZABOJSTWA (przez zarazenie SMIERTELNA CHOROBA)". A moze Ty katolu_polski uwazasz, ze HIV to BICZ BOZY na grzesznikow????? Pewnie tak jak syfilis, dzuma, ospa, hiszpanka i wirusowe zapalenie watroby (tez sie przenosi w ten sposob)???. ------------------------------------------------------ There are many ways to praise the Lord. The best, though the hardest one is to be a Good Man. Jest wiele sposobow na czczenie Pana. Najlepszym, choc najtrudniejszym jest bycie Dobrym Czlowiekiem. Odpowiedz Link Zgłoś
posterunkowy Re: RATZINGER WSKAZAL DROGE 18.04.05, 23:32 :)))))) ŚWIĘTA PRAWDA!!! Odpowiedz Link Zgłoś
posterunkowy Re: RATZINGER WSKAZAL DROGE 18.04.05, 23:31 a Ty zdejmij spodnie w takim razie!:) Odpowiedz Link Zgłoś
krabeusz Re: RATZINGER WSKAZAL KATOLIK POLSKI 19.04.05, 01:41 katolik_polski1 napisał: > Jestes do szpiku kosci przezarty zgnilizna moralna ! > Homoseksualny,zgadlem ? > Z takimi jak ty nie ma dyskusji ! > Z trupami sie nie dyskutuje !!! --------------------------------- szanowny katoliku, a gdzie twoje umiłowanie bliżniego? Odpowiedz Link Zgłoś
krabeusz Re: RATZINGER WSKAZAL KATOLIK POLSKI 19.04.05, 01:44 katolik_polski1 napisał: > Jestes do szpiku kosci przezarty zgnilizna moralna ! > Homoseksualny,zgadlem ? > Z takimi jak ty nie ma dyskusji ! > Z trupami sie nie dyskutuje !!! ------------------ drogi katoliku, a gdzie twoje umiłowanie bliżniego? Odpowiedz Link Zgłoś
noli_me_tangere Re: RATZINGER WSKAZAL DROGE 18.04.05, 22:38 Naprawde myslisz, ze ludzie, ktorzy nie stosuja sie do nauk Kosciola w kwestiach wstrzemieziwosci seksualnej (a takze poniechania wojen, itp.), skwapliwie posluchaja kazan o koniecznosci stosowania prezerwatyw? Mi sie wydaje ten argument cokolwiek naiwny, ale może jestem w bledzie. Odpowiedz Link Zgłoś
thannatos Re: RATZINGER WSKAZAL DROGE 18.04.05, 22:55 noli_me_tangere napisał: > Naprawde myslisz, ze ludzie, ktorzy nie stosuja sie do nauk Kosciola w > kwestiach wstrzemieziwosci seksualnej (a takze poniechania wojen, itp.), > skwapliwie posluchaja kazan o koniecznosci stosowania prezerwatyw? Mi sie > wydaje ten argument cokolwiek naiwny, ale może jestem w bledzie. I tu sie mylisz - ZAKAZEM uzywania prezerwatyw to oni sie oczywiscie nie przejma. Ale RADY, aby je jednak zalozyli, zwlaszcza jak im sie wlozy je do reki, to juz moze i co ktorys tam poslucha. Az tacy glupi, zeby nie zrozumiec co to jest "SMIETELNA CHOROBA" to oni WSZYSCY nie sa. Problem tylko kto im radzi - bo jesli "rzad", to wolne zarty - w tamtych rejonach pojecie wladzy konczy sie na kacyku plemienia. Zauwaz, ze w wielu rejonach Afryki JEDYNA szkola jaka koncza ci ludzie jest SZKOLA MISYJNA. To skad maja sie dowiedziec o PREZERWATYWIE, jak nie od kaplana/siostry zakonnej/katechety??? Jasnym jest, ze NAJLEPSZYM znanym sposobem zapobiegania zakazeniu HIV jest WSTRZEMIEZLIWOSC. Nieco gorszym, choc tez dobrym WIERNOSC. Ale jak sie nie ma co sie lubi... To moze jednak warto radzic zalozyc te gumke? Bo w przeciwnym razie najpopularniejszym sakramentem w tamtym regionie stanie sie niebawem... ostatnie namaszczenie. Wyobrazasz sobie spoleczenstwo, w ktorym CO TRZECI jest zakazony SMIERTELNA I NIEULECZANA i jeszcze do tego ZAKAZNA choroba? ------------------------------------------------------ There are many ways to praise the Lord. The best, though the hardest one is to be a Good Man. Jest wiele sposobow na czczenie Pana. Najlepszym, choc najtrudniejszym jest bycie Dobrym Czlowiekiem. Odpowiedz Link Zgłoś
jedruch Re: RATZINGER WSKAZAL DROGE 18.04.05, 23:51 Kiepskie argumenty Jezus mówił jeszcze ostrzej. Nie ma co zmieniać dobrych zasad. Odpowiedz Link Zgłoś
thannatos Re: RATZINGER WSKAZAL DROGE 19.04.05, 00:03 jedruch napisał: > Kiepskie argumenty > Jezus mówił jeszcze ostrzej. Nie ma co zmieniać dobrych zasad. Nom, na przyklad ten slynny cytat: "Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci w nią kamieniem" (J 8,7) ------------------------------------------------------ There are many ways to praise the Lord. The best, though the hardest one is to be a Good Man. Jest wiele sposobow na czczenie Pana. Najlepszym, choc najtrudniejszym jest bycie Dobrym Czlowiekiem. Odpowiedz Link Zgłoś
noli_me_tangere Re: RATZINGER WSKAZAL DROGE 19.04.05, 12:30 Nie obarczajmy Mojego Koscioła wina za cudze bledy, dosc niesie na barkach wlasnych. Niech walczy z Plaga wlasnymi metodami, choc moze warto by podjac dyskusje nad stosownoscia koscielnego nauczania na temat aids prowadzonego mniej wiecej wedlug takiego oto schematu "zachowujcie czystosc, ale jesli juz nie potraficie, stosujcie prezerwatywy, by zmniejszyc ryzyko zarazenia", watpie jednakowoz, czy podobne poradnictwo odniosloby skutek. Odpowiedz Link Zgłoś
edziunia Re: RATZINGER WSKAZAL DROGE 19.04.05, 01:32 bez zbędnych emocji i nieprawdy kolego! KK pozwala na prezerwatywy w sytuacji, gdy ktores z małzonków jest zarazone! Odpowiedz Link Zgłoś
thannatos Re: RATZINGER WSKAZAL DROGE 19.04.05, 02:37 edziunia napisała: > bez zbędnych emocji i nieprawdy kolego! bez siania propagandy suksesu, KOLEZANKO (vide infra). > KK pozwala na prezerwatywy w sytuacji, gdy ktores z małzonków jest zarazone! NIE ZEZWALA, tylko ROZWAZANE jest zezwolenie. A to nie to samo: "In the past few months, a few prominent Vatican officials have suggested that condoms might be acceptable in what theologians called "complex moral ROME Now that the iron rule of Pope John Paul II over the Catholic Church has ended, a number of high-ranking church officials are starting publicly to question the Vatican's longstanding prohibition on condoms, in the hopes that it can be modulated under a new papacy. . . The tears of grief and calls for sainthood for John Paul have left scant room for mention of his most controversial position: his absolute opposition to the use of condoms to prevent the transmission of HIV, a stance that doctors and health activists say has led to countless deaths and millions of AIDS orphans in Africa and Latin America." www.iht.com/articles/2005/04/15/news/condom.html ------------------------------------------------------ There are many ways to praise the Lord. The best, though the hardest one is to be a Good Man. Jest wiele sposobow na czczenie Pana. Najlepszym, choc najtrudniejszym jest bycie Dobrym Czlowiekiem. Odpowiedz Link Zgłoś
thannatos Pelny cytat tego fragmentu 19.04.05, 02:41 In the past few months, a few prominent Vatican officials have suggested that condoms might be acceptable in what theologians called "complex moral situations" - for example, when one member of a married couple was HIV positive and did not want to transmit the virus to a spouse. . . In an interview with an Italian news agency in February, Cardinal Georges Cottier of Switzerland said that "the use of condoms in some situations can be considered morally legitimate," particularly to stem the spread of HIV/AIDS in Africa. While he repeated the church's stance that condoms should not be used as contraception and encourage immoral behavior, he said that the risk of death from AIDS was a more important consideration. www.iht.com/articles/2005/04/15/news/condom.html ------------------------------------------------------ There are many ways to praise the Lord. The best, though the hardest one is to be a Good Man. Jest wiele sposobow na czczenie Pana. Najlepszym, choc najtrudniejszym jest bycie Dobrym Czlowiekiem. Odpowiedz Link Zgłoś
edziunia Re: Pelny cytat tego fragmentu 19.04.05, 16:28 Kolego! Jesli wiarygodnym źródłem jest IHT? Zgadzam się cześciowo z Twoimi uwagami- tylko nie lubie Twej emocjonalnosci i kategorycznosci sądów. Co wynika z tych cytatów? Ano, to co napisalam powyżej- że KK dopuszcza w pewnych sytuacjach prezerwatywy. Odpowiedz Link Zgłoś
thannatos Re: Pelny cytat tego fragmentu 19.04.05, 16:50 edziunia napisała: > Kolego! > Jesli wiarygodnym źródłem jest IHT? > Zgadzam się cześciowo z Twoimi uwagami- tylko nie lubie Twej emocjonalnosci i k > ategorycznosci sądów. > Co wynika z tych cytatów? > Ano, to co napisalam powyżej- że KK dopuszcza w pewnych sytuacjach prezerwatywy > . KK czyi kto? - Twoj proboszcz, Twoj biskup, Twoj prymas czy Twoj papiez? Masz jakies namiary na odpowiednie rozporzadzenia??? Bo moja wiedza brzmi, ze na poziomie WATYKANU nie zapadly ZADNE ustalenia zmieniajace zakaz uzywania prezerwatyw. POWTARZAM - ISTNIEJA WYPOWIEDZI wysokich oficjeli WATYKANU na ten temat, ale nie znane mi jest ZADNE rozporzadzenie ex cathedra. www.cathnews.com/news/502/10.php I poki mi nie przedstawisz dowodu, ze tak nie jest, to ty jestes emocjonalna i siejesz nieprawde. Zdaje sie, ze moje sady sa dokladnie takie same jak tych opisywanych tu oficjeli WATYKANSKICH - a czy sa kategoryczne, to juz sama sobie decyduj. PS. Wyobraz sobie, ze IHT TEZ czytam - a Ty sie ograniczasz do L’Osservatore Romano? PPS. Mowil ci ktos, ze masz ton wypowiedzi klotliwej zolzy, KOLEZANKO, czy jestem pierwszy? A gdzie "milujcie nieprzyjaciol waszych"? PPPS. A umiesz ZIONAC TOLERACJA? Bardzo to lubie ogladac w wykonaniu dewotow. ------------------------------------------------------ There are many ways to praise the Lord. The best, though the hardest one is to be a Good Man. Jest wiele sposobow na czczenie Pana. Najlepszym, choc najtrudniejszym jest bycie Dobrym Czlowiekiem. Odpowiedz Link Zgłoś
edziunia Re: Pelny cytat tego fragmentu 20.04.05, 16:01 O jakiej mojej dewocji mówisz???? hahahahah Przykro mi Cie rozczarować- zołzą nie jestem:-) Ale sądzić tak możesz. Czy Ty tolerujesz u innych odmienne zdanie? Czy na moje jedno pytanie masz 100 możliwych wątpliwości? I Ty mówisz o miłości nieprzyjaciół naszych?? To Ty "uderzasz" jak chesz, wszelkimi dostępnymi sposobami- i co sądzisz że jesteś miłosierny??? Czy napisalam, żę IHT jes złe? Napisałam, że że to nie jest dobre źródło dla kwestii doktrynalnych. Szukam informacji- jak znajdę wyślę Ci liniki. PS. Opanuj się trochę, ani myślałam Cię atakować, a Ty właśnie napisałeś tego posta skrajnie nietoleracyjnie. Odpowiedz Link Zgłoś
thannatos Re: Pelny cytat tego fragmentu 20.04.05, 16:43 edziunia napisała: > O jakiej mojej dewocji mówisz???? hahahahah > Przykro mi Cie rozczarować- zołzą nie jestem:-) Ale sądzić tak możesz. > Czy Ty tolerujesz u innych odmienne zdanie? Tak, jesli potrafia poprzec swoje (powtorzone dwukrotnie) stwierdzenia jakims konkretnym argumentem. I przy okazji nie zarzucaja nieprawdy komus kto swoje stwierdzenia popiera BARDZO KONKRETNYMI argumentami. Wowczas jest to po prostu kwestia interpretacji faktow, a to wolno kazdemu. Bez tego to jest czcze gadanie - i co tu jest to tolerowania? > Czy na moje jedno pytanie masz 100 możliwych wątpliwości? > I Ty mówisz o miłości nieprzyjaciół naszych?? To Ty "uderzasz" jak chesz, > wszelkimi dostępnymi sposobami- i co sądzisz że jesteś miłosierny??? A kto powiedzial, ze jestem milosierny? Lubie walke - w mlodosci boksowalem i chec do zwarcia nadal zostala. > Czy napisalam, żę IHT jes złe? Napisałam, że że to nie jest dobre źródło dla > kwestii doktrynalnych. No to dostalas "dobre" zrodlo - nadal no comment? > Szukam informacji- jak znajdę wyślę Ci liniki. Czekam. Choc zwazywszy na obecny wybor papieza, to jeszcze sobie oboje poczekamy na takie "informacje". > PS. Opanuj się trochę, ani myślałam Cię atakować, a Ty właśnie napisałeś tego > posta skrajnie nietoleracyjnie. Hehe. "skrajnie nietolerancyjnie?" - widac masz nie za wielka skale porownawcza. :) Moze to i dobrze. Ja zas mysle, ze z biegiem lat stalem sie lagodny jak dziecko w wyrazaniu swoich pogladow ... bo zdarzaly mi sie i takie posty: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=4364749&a=4364749 Odpowiedz Link Zgłoś
krabeusz Re: RATZINGER WSKAZAL THANNATOS 19.04.05, 01:38 thannatos napisał: ... > There are many ways to praise the Lord. The best, though the hardest one is to > be a Good Man. > > Jest wiele sposobow na czczenie Pana. Najlepszym, choc najtrudniejszym jest > bycie Dobrym Czlowiekiem. --------------------------- nic dodać, ani ująć Odpowiedz Link Zgłoś
serwal3 Re: RATZINGER WSKAZAL DROGE 19.04.05, 07:15 Ludzie chca by to Kosciol sie zmienial a nie oni, ale czy to rodzice sie maja dostosowywac do dzieci czy dzieci maja byc wychowywane przez rodzicow? Ac o do kondonow w Afryce- mieszkam w Afryce od wielu lat, kondony sa tutaj rozdawane za darmo, w kazdej toalecie w biurze czy przy wyjsciu z kopaln sa one zwsze dostepne, w tzw. taksowkach. A ze ludzie tego nie biora garsciami, choc pewnie maj bogate zycie seksualne to raczej bardziej skomplikowany problem. Kosciol poza tym nie moze wasdzic do wiezienia za takie czy inne postepowanie, nieprawdaz? to wolny wybor wolnych ludzi, w zgodzie z sumieniem Odpowiedz Link Zgłoś
enaka Re: RATZINGER WSKAZAL DROGE 19.04.05, 15:25 ja zawsze sadzilam, ze celem Kosciola jest doprowadzenie ludzi do zbawienia Odpowiedz Link Zgłoś
kyle_broflovski Re: RATZINGER WSKAZAL DROGE 20.04.05, 16:51 i co zawierzyl bys cienkiemu kawalkowi gumy i sypial z zona wiedzac ze ma Aids? wyglada na to ze lubisz emocje Odpowiedz Link Zgłoś
thannatos Re: RATZINGER WSKAZAL DROGE 20.04.05, 17:47 kyle_broflovski napisał: > i co zawierzyl bys cienkiemu kawalkowi gumy i sypial z zona wiedzac ze ma Aids? > wyglada na to ze lubisz emocje No coz, slowa AIDS i HIV trabione sa na wszystkich krancach swiata, wiec wydaje sie kazdemu, ze uzywanie prezerwatyw wiaze sie tylko z tym... Nic bardziej blednego. Chorob przenoszonych droga plciowa jest cale mnostwo. Chociazby wirusowe zapalenie watroby typu B i C. "Of approximately 200,000 new HBV infections in the U.S. each year, approximately half are transmitted through sexual intercourse." www.cdcnpin.org/scripts/std/std.asp Powiedzmy, ze masz zone, ktora sie hemodializuje (czyli podlacza sie ja do "sztucznej nerki"). Jej szansa na zakazenie sie sie ktoryms z tych wirusow waha sie od 10-40% procent. Jesli ona sie zakazi, jest znaczne prawdopodobienstwo, ze moze przekazac Ci chorobe droga plciowa. Czyli co - patrzycie sobie gleboko w oczy czy gracie w w ruletke "zarazi - nie zarazi"? A moze po prostu zakladacie te gumke do kazdego stosunku i zmniejszacie TWOJE szanse na zakazenie TA DROGA kilkaset razy? No, ale przeciez gumka to grzech.... :) Odpowiedz Link Zgłoś
krabeusz Re: RATZINGER TAK 19.04.05, 01:34 jeśli koścół ma pozostać autorytetem moralnym i duchowym, to droga nakreślona przez jana pawła ii jest jedynym słusznym wyjściem. naginanie zasad do "potrzeb" chwili jest paradoksem i gwarancją przyśpieszenia postępującego razkładu obecnego porządku. Odpowiedz Link Zgłoś
dvarhk a ja myślę, ze to kampania wyborcza 18.04.05, 22:11 Powinni wprowadzić cisze wyborczą od pogrzebu JP2 Odpowiedz Link Zgłoś
linski4 Zgubne poczynanie Josepha Ratzinge 18.04.05, 22:11 Jan Paweł II rozpoczął brzydką robotę i bardzo mocno nadwyrężył dwutysięczne osiągnięcia katolicyzmu. Liczyć trzeba na to, że Konklawe otrząśnie się z wprowadzonej zawieruchy i podziękuje Ratzingerowi za ryzykowny jego pęd kontynuacji zbytecznych poczynań. Odpowiedz Link Zgłoś
passa Re: Zgubne poczynanie Josepha Ratzinge 18.04.05, 22:24 linski4 napisał: > Jan Paweł II rozpoczął brzydką robotę i bardzo mocno nadwyrężył dwutysięczne > osiągnięcia katolicyzmu. Liczyć trzeba na to, że Konklawe otrząśnie się z > wprowadzonej zawieruchy i podziękuje Ratzingerowi za ryzykowny jego pęd > kontynuacji zbytecznych poczynań. Tobie schizma bliska i rozpasanie. Ja jestem całą duszą, mową i uczynkiem za Ratzingerem. On- Niemiec lecz przede wszystkim wielkiej wiary człowiek rozumie, że " gdy obręcze z beczki opadają a nikt ich nie pobija wszytka( wiara) się rozsypuje".Trzymam oba kciuki Jego Ekscelencjo księże Kardynale. Odpowiedz Link Zgłoś
linski4 Re: Zgubne poczynanie Josepha Ratzinge 19.04.05, 02:54 To jesteśmy zgodni w zakresie izji o rozsypywaniu się wiary. Moje wnikliwe obserwacje i badania przyczyn zawsze lokalizowały żródło nieszczęścia tkwiące w poczynaniach Jana Pawła II. Do tego powżnego tematu, jak zwykle w podobnych przypadkach, podchodziłem z najwyższą ostrożnością. Przez lata wnikliwych badań, jako były jego gorący zwolennik z szokiem rozwiązywałem jego dosyć ukryte manewry. Co prawda nie znam prawdziwych zamiarów Kardynała Razinberga, lecz wygląda mi na to, że zamierza on kontynuować cel obrany przez ostatniego papieża. Z tego względu pragnę uniknąć zbytecznego ryzyka. Odpowiedz Link Zgłoś
druid69 Nie rozumiem czesci tej dyskusji:( 18.04.05, 22:59 Spojrzalem na te dyskusje i odnioslem wrazenie, ze os "konfliktu" niektorych dyskutantow miesci sie na linii: KOSCIOL(wiata katolicka) - PREZERWATYWY (Aids i Afryka)... Mnie sie wydaje, ze kosciol powinien sie zmieniac, isc z duchem czasu. Rozumiem, jakim problemem jest AIDS i b. wspolczuje Afrykanom (i nie tylko). Niemniej jednak WIARA jest niezmienna i jej zasady tez. Albo wierze albo nie! Sam nie raz i nie dwa mam pokuse, aby zmienic zmienic to i owo w KOSCIELE, ale NIGDY w WIERZE, jak kosciol moze zmienic podstawy wiary??? Odpowiedz Link Zgłoś
pantera01 Re: Nie rozumiem czesci tej dyskusji:( 18.04.05, 23:12 Troche dziwny ten Twoj post. "mam pokuse, aby zmienic zmienic to i owo w KOSCIELE, > ale NIGDY w WIERZE, jak kosciol moze zmienic podstawy wiary". Co to znaczy zmienic to i owo w Kosciele ale nigdy w wierze? Kosciol jest straznikiem wiary (prawdy) i tylko sprawy nie zwiazane z dogmatami wiary moga byc zmieniane albo modyfikowane. Moze podasz przyklady zmian ktore chcialbys widziec w Kosciele? Odpowiedz Link Zgłoś
thannatos Re: Nie rozumiem czesci tej dyskusji:( 18.04.05, 23:15 Odpowiadasz na : druid69 napisał: > nie! Sam nie raz i nie dwa mam pokuse, aby zmienic zmienic to i owo w KOSCIELE, > ale NIGDY w WIERZE, jak kosciol moze zmienic podstawy wiary??? A w jaki sposob mogl USUNAC drugie przykazanie. Tak, to z Dekalogu. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=22446879&a=22470796 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=22446879&a=22511765 Czyli - przykazanie mozna usunac, ale dojsc do pozorumienia, ze cos co z jednej strony zapobiega powstaniu zycia, moze tez je RATOWAC - to juz jest niewykonalne. ------------------------------------------------------ There are many ways to praise the Lord. The best, though the hardest one is to be a Good Man. Jest wiele sposobow na czczenie Pana. Najlepszym, choc najtrudniejszym jest bycie Dobrym Czlowiekiem. Odpowiedz Link Zgłoś
telube Re: Jak się interpretuje kazanie Josepha Ratzinge 18.04.05, 23:03 Nie wierze, ze pycha moze stac sie pokora. Moze kardynal z Brukseli moglby to zmienic? Ale kto go wybierze? Odpowiedz Link Zgłoś
tentegopolubowny Re: Przeciwnie... 18.04.05, 23:18 Przeciwnie, ta wypowidzia Ratzinger na pewno zrazil niejednego postepowca i centryste wsrod kardynalow, wiec jego wizja nie bedzie mogla zdominowac konklawe. Co wiecej, on moze nawet polozyl sprwe wyboru europejskiego papieza, bo teraz widac, ze ueropejski sposob widzenia swiata jest juz poza obrebem wiekszosci, czyli kraje rozwijajace, tj. Am.Pld, Afryka, Chiny i India beda mogly stwoerzyc swoj blok. Czyli dojdzie do konfrontacji. W takim wypasku konklawe bedzie dluzsze raczej niz krotsze i ostatecznie powinien wygrac kandydat "kompromisu", np. z Indii. Odpowiedz Link Zgłoś
claudiusz dlaczego... 18.04.05, 23:55 dlaczego kazda dyskusja Polakow (a szczegolnie na forum,gdzie ukrywamy sie w "nickach"- Odpowiedz Link Zgłoś
tentegopolubowny Re: dlaczego... 19.04.05, 04:01 "jak nam daleko do Zachodu..." - nie widze w tej dyskusji jakiejs roznicy z Zachodem gdzie mieszkam od lat. Jesli chodzi o Ratzingera to rzeczywiscie moze byc jasne tak jak mowisz, ale jego wystapienie tuz przed konklawe jest bodaj proba narzucenia swojego p. widzenia, czyli proba manipulacji konklawe w jego kierunku. Dlateg byla na to taka silna reakcja. Mozna sie spodziewac, ze jego wizja nie bedzie stanowic bazy wyjsciowej, poniewaz glosowanie jest tajne. Czyli jego presja nie ma mocy wiazacej. Odpowiedz Link Zgłoś
jedruch Ale interpretacja... 18.04.05, 23:46 Ten, kto napisał artykuł chyba nie zajrzał do pełnego tekstu, tylko do fragmentu cytowanego we wszystkich agencjach prasowych na całym świecie. Czemu polskie dziennikarstwo jest tak lipne jak polska polityka? Już się pisze o manifeście programowym Ratzingera, straszy się Niemcem - konserwatystą (o ile konserwatyzm oznacza silną wiarę i teologiczną wiedzę), zejściem Kościoła z drogi reform. Takie pismactwo to po prostu żenada. Polecam pełny tekst, który jest w linku obok 'wybitnej inaczej' interpretacji. Odpowiedz Link Zgłoś
iv_rp TAK dla Ratzingera 18.04.05, 23:48 modle sie o wybor madrego i swietego papieza. Odpowiedz Link Zgłoś
moped Dziennikarskie bla bla bla 18.04.05, 23:52 Gazeta - typowe "skrzeczenie pustych zab" :))) Czyli gdybanie oraz szukanie dziury w calym… Innymi slowy mass media chca byc madrzejsze od DUCHA SWIETEGO! Odpowiedz Link Zgłoś
vice_versa Re: Dziennikarskie bla bla bla 18.04.05, 23:55 Tia, a w Kaplicy Sykstyńskiej zasiada 117stu Duchów Świętych. Czemu jakiś dziennikarz miałby się swoim Duchem Św. nie pochwalić? A co, nie wolno mu, czy Ty go tego Ducha chcesz pozbawić? Odpowiedz Link Zgłoś
tentegopolubowny Re: Dziennikarskie bla bla bla 19.04.05, 03:53 Skoro Duch Swiety jest wszedzie to tez jest w mediach, dlatego czasami dziennikarz wypowida sie madrzej od ksiedza, :). Odpowiedz Link Zgłoś
silesius.monachijski Pochwala Ratzingera! Papiez=tylko On, albo Lustige 18.04.05, 23:52 Kardynal Joseph Ratzinger byl - jako teolog - jedna z wielkich postaci Soboru Watykanskiego II. Ewolucja jego pogladow wiaze sie z tym, ze czesc teologow slepo zawiezyla twz. "teologii wyzwolenia", takiej papki marksizmu i kilku teologicznych frazesow (przypomne tylko poludniowo - amerykanskie wezwanie Leonardo Boffa i Guterrieza: "Chrystus z karabinem"). Inni teolodzy, m.in. wczesniejsi przyjaciele Ratzingera, np. Hans Kueng, tez go nie znosza, bo jest np. - przeciwko uzywaniu kondomow w Afryce, co w ich mniemaniu ograniczy AIDS (to, ze w opinii wiekszosci Afrykanczykow, taka opinia jest kompletna bzdura, i oznacza "neo-kolonializm, tzw. "postepowcow" nie obchodzi). Joseph Ratzinger (i stad Jego przyjazn z Janem Pawlem II) wie, co to totalitaryzm (faszyzm czy komunizm), i wie, ze u zrodel totalitaryzmu lezy zawsze relatywizm (glownie moralny). Stad jego bardzo madre i logicznie spojne przeslanie. Czy zostanie papiezem? Nie wiem. Ale: to jest jeden z nielicznych kardynalow (napewno nie spiacy Glemp), ktorzy sa w stanie intelektualnie i emocjonalnie kontynuowac nauke Jana Pawla II. Dlatego tak bardzo chcialbym, zeby zostal papiezem (pomimo zaawansowanego wieku). "Byc znakiem sprzeciwu": to przeslanie zarowno kardynala Wojtyly, jak i kardynala Ratzingera. I to jest takze moje przeslanie: wierzacego katolika: znajacego I Taize i Paray Le Monial, i Santiago de Compostela i Lourdes i Fatime. I - oczywíscie Czestochowe i Gore Sw. Anny, i Altötting. Wszystkim, ktorym Kosciol Katolicki w gruncie rzeczy "wisi", zycze, zeby mogli sie zajac innymi, dla nich interesujacymi sprawami na forum "GW". Wszystkim katolikom, ktorzy uczciwie i prawdziwie pragna dobra naszego wspolnego Kosciola, zycze wyboru takiego biskupa Rzymu, z ktorego bedziemy mogli sie tak samo cieszyc, jak z Jana Pawla II. Amen Odpowiedz Link Zgłoś
vice_versa NIE RATZINGERUJMY! 18.04.05, 23:53 To jest zmiana spojrzenia Mistyka na spojrzenie Inkwizytora. Zamiana człowieka który wierzył w Dobro na człowieka który wierzy w Boży Gniew. Centralnym punktem odniesienia przestają być pytania: Jak dążyć do świętości? czy Jak dawać świadectwo swoim życiem? Mocy nabiera pytanie: Jak wykorzenić grzech w innych? i Jak powstrzymać inwazję zła? Zwycięstwo Kościoła STACHU nad Kościołem NADZIEI. Dokładnie to próbował zasiać w sercach Kardynałów: strach i zwątpienie. Siłą rzeczy ktoś kto roztacza taką wizję świata wyrasta na jedyne źródło ratunku, wyrasta na zbawcę i orędownika Prawdy Jedynej. To najgorsze co może spotkać wszystkich: nieustanne sączenie ludziom do głów że są grzeszni, winni i plugawi. Fobia i fascynacja złem. Ratzingera chyba prześladuje własna słabość, skoro chce ją tępić w innych, a dobra dostrzec nie potrafi. Biedny człowiek. Odpowiedz Link Zgłoś
eliasz33 moc wiary 19.04.05, 12:18 NADZIEJĄ Kościoła jest właśnie to, że wbrew zakusom liberałów i relatywistów, potrafi on za sprawą ludzi pokroju Jana Pawła II czy Ratzingera nadal bezkompromisowo głosić Prawdę Ewangelii. A to, że Prawda wywoływać będzie sprzeciw i fałszywe oskarżenia, przepowiedział swoim uczniom już Jezus. Stąd ten cały popłoch i wzburzenie "świata", te wszystkie intepretacje-deformacje i tendencyjne komentarze w związku z kazaniem niemieckiego kardynała. Najpierw artykuł: "obraz świata jako rozszalałego morza, po którym pływa tonąca łódka Kościoła" - łódka w kazaniu Ratzingera była symbolem chwiejności myślenia niektórych chrześcijan spowodowanej przyjmowaniem niezgodnych z nauczaniem Kościoła, światowych ideologii, a nie obrazem Kościoła, tym bardziej "tonącego" (to ostatnie - chyba projekcja pragnień autora tekstu) "Dlaczego kardynał Ratzinger roztoczył przed osłupiałymi kardynałami wizję świata, który tonie w grzechu i błędzie, który oddalił się od nauki Chrystusa i podąża w niepokojącym kierunku?" "kardynałowie rozumieją, że Kościół reprezentowany przez pesymistę może ochłodzić religijne nastroje" - to że dzisiejszy świat jest daleki od nauki Chrystusa jest zwykłą oczywistością - wystarczy przejrzeć prasę czy obejrzeć wiadomości w TV; natomiast nigdzie w kazaniu Ratzinera nie widzę sugerowanego przez artykuł "pesymizmu", czy tej przesady sformułowań ("tonie w grzechu" itp.), którą posługuje się autor tekstu, najwyraźniej dążąc do nadania wypowiedziom kardynała zamierzonego przez siebie "zabarwienia" - czy pesymizmem jest zachęta do nie ulegania fałszywym naukom i trwania w prawdzie Ewangelii? a może podkreślanie wagi posłuszeństwa wobec Boga i modlitwy? czy to "pesymista" mówi o Chrystusie "Zwycięzca rozdaje dary" czy raczej ten, który ma głęboką nadzieję płynącą z wiary w to zwycięstwo? "dostrzegł ziarno grzechu [...] wszędzie, gdzie człowiek oddalił się od religii, od radykalnej realizacji ewangelicznego wzorca, gdzie zdobył się na poszukiwania indywidualne i niezależne." - przedstawianie wiary jako czynnika tłumiącego "indywidualność i niezależność" ma dość długą tradycję, może warto tylko przypomnieć, że nie zostało ono bynajmniej wynalezione przez oświeceniowych wolnomyślicieli, ale sięga swymi korzeniami do dramatu pierwszych ludzi w raju, którzy uwierzyli, że Bóg ich ogranicza, nie pozwalając samodzielnie rozstrzygać, co jest dobre a co złe... [o kardynałach]: "Bezradni, przestraszeni konfrontacją z charyzmatem wielkiego poprzednika, mogą odnaleźć w słowach niemieckiego purpurata ten rodzaj poczucia dumy i tożsamości, który płynie z potrzeby samookreślenia." - majsersztyk manipulacji - kilka fałszów w jednym zdaniu: i "bezradność kardynałów" (?) i ich "strach przed charyzmą poprzednika" (??), i co najlepsze ich "tożsamość", oparta nie na wierze w Chrystusa (i dlatego odnajdująca oparcie w będącym tejże wiary wyrazem wystąpieniu Ratzingera), ale jedynie na ich psychologicznej "potrzebie samookreślenia" - naprawdę, gdyby pasterze Kościoła kierowali budowali swą tożsamość zgodnie z wyobrażeniami autora artykułu, w istocie byłby to "biedny, przestraszony i zagubiony Kościół na tonącej łódeczce" - na szczęście prawda jest zgoła odmienna: Kościół zbudowany na "skale" którą jest Chrystus i zapoczątkowana przez Niego sukcesja pasterzy ma przecież nienaruszalną obietnicę samego Boga, że "bramy piekielne" Go nie przemogą "kardynałowie mogą mieć pokusę tej mocy, którą zaprezentował dziekan ich kolegium." - "pokusa mocy?" - toż to jakiś osymoron: moc Prawdy pochodzi od Boga, a więc nie może być pokusą; a może autorowi pomylił się kontekst i chodziło mu o "wolę mocy" Nietzschego? w takim przypadku także zestawienie pozbawione sensu, bo moc miłości objawiona w chrześcijaństwie uważana była przez Nietzschego za słabość i przejaw zgubnego "resentymentu"... "Za Jana Pawła II ludzie przyzwyczaili się do tego, że bez względu na to, czy są samotni, czy nie, ktoś ich kocha. Utrata tej miłości dla wielu mogłaby okazać się próbą zbyt trudną." - tutaj z kolei "dowiadujemy" się z pewnym zdumieniem, że wybór konserwatywnego Papieża (np. Ratzingera albo kogoś o podobnych poglądach) oznaczałby utratę miłości dla ludzi samotnych - ciekawy punkt widzenia, oparty zapewne na przekonaniu, że istnieje jakaś "miłość" w oderwaniu od obiektywnych norm moralnych, której przejawem byłaby zapewne zachęta ze strony Kościoła w rodzaju "żyjcie nie wesług trudnych nauk Chrystusa, ale tak, jak wam się podoba". Cóż, z taką "miłością" diabła zetknęli się już Adam i Ewa, i po dziś dzień ludzkość przeżywa na skutek takiej "miłości" udręki wypływające ze skażenia swojej natury; niech nas zatem wszystkich Bóg chroni przed wyborem Papieża, który chciałby "kochać" ludzkość w taki sposób - nie czynił tego Jan Paweł II i miejmy nadzieję, nie będzie tego czynił jego następca... A teraz do komentarza "vice_versa": Zważywszy długoletnią przyjaźń, wspólnotę zapatrywań i wzajemny szacunek Jana Pawła II i Josepha Ratzingera budowanie ostrych opozycji pomiędzy ich poglądami czy wpływem na Kościół jest w najlepszym wypadku nieporozumieniem (o ile nie świadomą manipulacją). Miłosierdzie i sprawiedliwość są przymiotami Boga, które nie powodują w nim żadnego "rozsczepienia"; wiara w tylko jedno albo tylko w drugie jest herezją, obcą zarówno Wojtyle, jak i Ratzingerowi. Nie można więc twierdzić, że "tamten wierzył w Dobro, a ten wierzy w Gniew", bo obaj wierzyli w jedno i drugie (z tym, że teraz pierwszy z nich już nie wierzy a WIE). Próba oderwania dążenia do świętości czy wagi świadectwa własnego życia od "walki z grzechem" i "powstrzymywania inwazji zła" jest próbą zniekształcenia wymowy pontyfikatu Jana Pawła II. Wystarczy posłuchać jego homilii o dekalogu, czy ochronie życie poczętego, czy o nierozerwalności małżeństwa, o wszystkich tych "spornych" sprawach jak antykoncepcja, eutanazja itd., które teraz się podnosi, albo przeczytać jego encyklikę "Veritatis Splendor", podkreślającą absolutny charakter norm moralnych, aby zorientować się, że podobnie jak kard. Ratzinger zdecydowanie zwalczał on grzech, zło i wszelki relatywizm w dziedzinie wartości. Nigdy nie budował on żadnego "Kościoła nadziei" oderwanego od wymagań Prawdy, podobnie jak Ratzginger, głosząc dokładnie te same wymagania, nie zamierza budować żadnego "Kościoła Strachu", jak to sugeruje autor komentarza. Jestem także przekonany, że "strach i zwątpienie" wystąpienie Ratzingera mogło powodować jedynie u wrogów Prawdy chrześcijańskiej, natomiast u ludzi głęboko wierzących, a za takich z założenia uważam kardynałów zebranych na konklawe, to pełne Ducha Świętego, odważne głoszenie Dobrej Nowiny musiało budzić wiarę i nadzieję, jako że było świadectwem, iż "Pan jest pośród nich". Bogu niech będą dzięki za mocną wiarę Josepha. Oby natchnęła ona we właściwym kierunku pozostałych członków Kolegium kardynalskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
bobasek_i_cala_klasa Brawo Joseph Ratzinger. Popieram w 100% 19.04.05, 01:36 kosciol chyli sie ku upadkowi w wyniku dzialan liberalnych-lewicowych sil politycznych i koscielnych. Jan Pawel II nie byl tez wystarczajaco koserwatywny choc to wlasnie odwrotnie przypisuje mu sie. Czas na powrot kosciola do korzeni i wartosci. Odpowiedz Link Zgłoś
ochmis Re: Jak się interpretuje kazanie Josepha Ratzinge 19.04.05, 02:40 Przeciez Ratzinger piastuje urzad sw.inkwizytora. Czego oczekiwaliscie od tego dogmatyka? Niech go tylko wybiora na papieza, da popalic (doslownie) wszystkim katolikom! I przy okazji innym wyznaniom! Odpowiedz Link Zgłoś
henryad Re: Jak się interpretuje kazanie Josepha Ratzinge 19.04.05, 03:00 Matoł Jarosław Mikołajewski na usługach Mossadu w GW. Drogi boże są nieosiągalne dla brudnych mądrasków z GW. W Bibli NT są słowa że mądrość Boża jest głupstwem dla świata i odwrotnie, bo mądrość Bożą należy duchowo rozpatrywać. Trzeba się na nowo duchowo narodzić. Odpowiedz Link Zgłoś
dccircle Re: Jak się interpretuje kazanie Ratzingera 19.04.05, 03:46 Zamkniecie na wciaz rozkwitajace zycie, tworzenie wlasnego swiata uludy i obludy, czyli kontynuacja ortodoksyjnego kursu odstajacego od przemian na swiecie. Czyli - Kosciol katolicki bedzie dalej alienowal spoleczenstwa myslace i bazowal na nieoswieconych, ignorujac wlasna nauke. Owszem, Kosciol nie jest wolny od grzechu - grzechu zaniechania milosci blizniego. Mamy wiec dalej sredniowiecze i zabobon. Wszyscy komentatorzy wyslawiajacy JP II zdaja sie zapominac, ze w trakcie pontyfikatu opuscil go intelektualista, natomiast wylazl z niego wiejski proboszcz. Jakze zadowoleni z siebie musza byc rozne Rydzyki, ktore tez nawoluja do zwarcia szeregow. Ekumenizm bierze w leb, Kosciol chce byc twierdza warowna. Smutne to i grozne, bo w takiej atmosferze rodzi sie i kwitnie nienawisc do wszystkiego, co inne i inaczej myslace. Jest to holdowanie klimatowi, na ktorym wyrastaja rzezie plemienne i wojny regijne. Czy za dwa tysiace lat, a moze i wczesniej, Kosciol znow bedzie musial przepraszac za "bledy i wypaczebnia"? A ilu ludzi straci do tego czasu zycie - np. wskutek AIDS, bo Kosciol uparcie walczy z prezerwatywa? Byloby lepiej, gdyby duchowienstwo poswiecalo mniej czasu seksowi, a wiecej walce z ubostwem i edukacji. Niech sieeszcie zaczna zenic, moze im dzieci wyleca z glowy i seks bedzie zaprzatal mniej uwagi... Odpowiedz Link Zgłoś
bobasek_i_cala_klasa Re: Jak się interpretuje kazanie Ratzingera 19.04.05, 04:28 dccircle.....na AIDS nie prezerwatywy a abstynencja zboczencow jest najlepszym rozwiazaniem. Tutaj trzeba walczyc z zachowaniem ludzkim a nie walka z rezultatami tego zachowania. Jezeli juz zarazil sie pederasta to musi odejsc z tego swiata. Odpowiedz Link Zgłoś
ochmis Re: Jak się interpretuje kazanie Ratzingera 19.04.05, 06:17 Moze nie walczyc, tylko leczyc. Pederasta "sie" nie zaraza, tylko moze maloletnie dzieci zarazic. I jezeli juz musi odejsc z tego swiata, to co szukaja na tym swiecie wlasnie ksieza-pedofile? Stali sie chorzy dzieki celibatowi. A co z Toba "bobasku", Ty jestes aktywny, czy reszta klasy? Odpowiedz Link Zgłoś
thannatos Re: Jak się interpretuje kazanie Ratzingera 19.04.05, 06:44 ochmis napisał: > Moze nie walczyc, tylko leczyc. > Pederasta "sie" nie zaraza, tylko moze maloletnie dzieci zarazic. Myslisz slowa "pederasta" i "pedofil". To sa slowa pokrewne tylko z brzmienia - pederasta nie musi byc pedofilem, a pedofil - pederasta. > I jezeli juz musi odejsc z tego swiata, to co szukaja na tym swiecie wlasnie > ksieza-pedofile? Stali sie chorzy dzieki celibatowi. > A co z Toba "bobasku", Ty jestes aktywny, czy reszta klasy? Odpowiedz Link Zgłoś
ochmis Re: Jak się interpretuje kazanie Ratzingera 19.04.05, 07:47 Oczywiscie masz racje. Troche sie unioslem i stad to przejezyczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
abecadlo2004 Z chęcią podpalę stos na którym spłonie Ratzinger! 19.04.05, 07:29 On przecież zniszcy Kosciół. Skąd tacy się biorą - chyba to niewyskrobany (bo zakaz) paranoiko-schizofrenik z zespołem Downa. Odpowiedz Link Zgłoś
meerkat1 Re: Z chęcią podpalę stos na którym spłonie Ratzi 19.04.05, 08:22 Odezwla sie niewatpliwe reformator spod znaku Jana HUSA! :-((((( A tym, ktory za ekscesy Soboru w Konstancy odpowiadal byl niejaki...Jan XXIII!!! Odpowiedz Link Zgłoś
t.duszynski RZETELNOŚĆ DZIENNIKARSKA J. Mikołajewskiego 19.04.05, 07:34 To faktyczne dziwne,że Kardynał R. nie przeszedl na protestantyzm i oczekuje przestrzegania zasad katolickich podobnie jak Swiadkowie Jehowy mogliby godzic sie na transfuzje krwi bo ,,postepowi" do tego dążą wbrew zacofańcom.Podziwiam rzetelność dziennikarską gościa, ktory dotarl do ,,wszystkich kardynalów" i wie jak zareagowali na kazanie kardynała. Odpowiedz Link Zgłoś
meerkat1 A SKAD sie bierze AIDS w Afryce? Z WIATRU???;-))) 19.04.05, 08:20 "Widzialam mlode dziewczeta, ktore wychowuja dzieci, a > jedynym ich zrodlem dochodow jest sprzedawanie wlasnego ciala, zeby te dzieci > wychowac"- pisze posterka twierdzaca, ze pandemia AIDS na Czarnym Ladzie nie ma nic wspolnego z rozwiazloscia seksualna. Taaaa???? A KTO tej mlodej dziewczynie zrobil owe dzieciska w PIERWSZYM RZEDZIE????!!! DUCH SWIETY????!!!! To wy naprawde w Niepokalane Poczecie wierzycie? Ciekawe, czy ten ciesla/rogacz z Nazaretu tez w nie uwierzyl? ;-(((((((((((((((( P.S. Jedybym krajem, w ktorym epidemia AIDS nie ma nic wspolnego z promiskuityzmem i narkomania sa CHINY. Tam, istotnie, epidemie te wywolalo i znacznie pogorszylo karygodne zachowanie komuszego rezymu, ktory pobieral i dystrybuowal masowo- zwlaszcza na terenach wiejskich- zakazona wirusem HIV KREW!!!! "Oto krew moja"! taaaa.... "To ja juz Panstwu dziekuje!" Odpowiedz Link Zgłoś
dasanudasa Re: A SKAD sie bierze AIDS w Afryce? Z WIATRU??? 19.04.05, 10:49 AIDS bierze się z grzesznego, brudnego życia....Murzyny gustują w seksie, skupiają się na nim i dostają owoce swego działania...jest to tez forma łaski dla całego świata...ludzie stają się dzięki niemu bardziej powściągliwi, co do zabaw seksualnych, narkotyków i w ogóle, do zagowalania zmysłów, które jest niczym innym, jak przejawiem zwierzęcego cieszenia się spaniem, obroną, łączeniem się w pary, jedzeniem itd...- krótko- chodzi o priorytet naszego życia- tzn. powrót z powrotem, do Boga... Odpowiedz Link Zgłoś
holyboy_666 Re: ojeju nastepny w kolejce do seksuologa:-) 19.04.05, 11:59 piszesz "murzyny gustują w seksie". hmm, cóż, jak każdy człowiek:-) pociesz się, że twoje fobie i zahamowania są do wyleczenia, trzeba tylko odrobinę chcieć;-) Odpowiedz Link Zgłoś
kot2005 Re: Jak się interpretuje kazanie Josepha Ratzinge 19.04.05, 08:16 Kardynał Ratzinger przypomniał w kazaniu, czym jest nauka Kościoła. Nie wiem, o co tyle szumu. Odpowiedz Link Zgłoś
michal_p11 Re: Jak się interpretuje kazanie Josepha Ratzinge 19.04.05, 08:21 Jezeli Ratzinger zostanie Papierzem to nie bedzie to dobre dla kosiciola katolickiego. Zero postepu i dialogu. male szanse na przyciagniecie wiernych, szczegolnie e Europie, gdzie poglebia sie laicyzacja spoleczenstwa. -- Wygraj www.fajnekonkursy.pl Odpowiedz Link Zgłoś
futrzak17 Re: Jak się interpretuje kazanie Josepha Ratzinge 19.04.05, 10:01 Gazet Wyborcza! W głownej części strony czytamy o nauczaniach papieża, o dobitnych słowach kardynała Ratzingera: o świecie żyjącym w grzechu. A z boku kolumna z działami strony, w której możemy znaleźć link: magia, horoskop. Jak można promować naukę papieża i magię na raz?? Tak przżywaliście śmierć Jana Pawła II, tak zachęcaliście do życia według jego słów, a na stronie internetowej polecacie magię i horoskopy jako ROZRYWKĘ?? Zastanówcie się troszku... Odpowiedz Link Zgłoś
bielinka Kościół i prezerwatywy 19.04.05, 10:46 Jak widze temat prezerwatyw (w uproszczeniu - antykoncepcji)pojawia sięzawsze gdy mowa o Kościele. WIdać jak to nas boli. NIe nalezy jednak mieszczać tematu antykoncepcji z zasadami wiary. Nie mam dokłądnej wiedzy na ten temat, ale czytałam kiedyś, że gdy problem antykoncepcji stał się palący to zebrali się kardynałowie i zastanawiali się co z tym zrobić. Opinia którą przekazali papieżowi wcale nie była taka radykalnie przeciw... Jednak on sam podjął decyzję, żeby antykoncepcję w każdej postaci uznać za zło. I tak już zostało. Jezus mówił o wstrzemięźliwośći i wiernośći, natomiast jakoś nie ustosunkowywał się do tematu antykoncepcji. Co prawda nie ustosunkowywał się do wielu tematów. NIemniej należałoby się któremu przykazaniu sprzeciwia się sotowanie antykoncepcji. Podobno "nie zabijaj", ale to naukowo łatwe do obalenia. DO "nie códzołóż"? DO tego antykoncepcja nie jest niezbędna... Pewnie ułatwia, ale nie powoduje. Nie pytajcie mnie który to był papież - chyba Paweł VI, ale muszę poszukać. Jak znajdę to napiszę. Acha - jestem osobą wierzącą. Jak najbardziej. Odpowiedz Link Zgłoś
jabez Re: Jak się interpretuje kazanie Josepha Ratzinge 19.04.05, 11:26 Glosowalbym za Ratzinger'em , powiedzial prawde . Kosciol w miejsce Jezusa wstawil swoich swietych , dogmaty i wiele innych glupich rzeczy . Swiat moralnie osiaga dna , trzeba wrocic do korzeni chrzescijanstwa , podoba mi sie ,ze w takiej Francji w ostatnich latach wzrosla liczba chrzescijan , z 13% przez lata 70,80 i 90 do 33% w ostatnich trzech latach . Nie jest to zasluga papieza , poniewaz duza czesc chrzescijan odnalazla sie w wolnych kosciolach chrzescijanskich , w ktorych gloszona jest ewangelia -ta biblijna , nie slowo papieza albo jakiegos innego obnoszacego sie w purpurze . Odpowiedz Link Zgłoś
sama13 Re: To przekreślenie wszystkiego,co zrobił Papież. 19.04.05, 11:29 Ja sie już dość nasłuchałam gromów z ambony.O co chodzi Ratzingerowi? O kościół? Bo Janowi Pawłowi II chodziło o ludzi. To ich problemy widział,nad nimi się pochylał,rozumiał i wtedy dopiero wymagał.Najpierw słuchał,potem sam mówił. W ten sposób przyciągnął ludzi do kościoła,kazał im myśleć. Ja ciągle słyszę w swoim kościele krzyki spod ołtarza,że jest źle,totalną krytykę zgromadzonych grzecznie parafian.Papież najpierw widział w człowieku dobro i do niego się odwoływał.Nie będzie dialogu - nie będzie ludzi w kościele.Do kogo będzie mówił wtedy kardynał?Do innych kardynałów... Odpowiedz Link Zgłoś
gin-z-tonikiem manipulujecie 20.04.05, 12:02 W wielku miejscach manipulujecie ludźmi! Po przeczytaniu tekstu kazania od razu widać, gdzie przeinaczacie i kłamiecie. Opanujcie się dziennikarze złamanego grosz a nie warci Odpowiedz Link Zgłoś