Dodaj do ulubionych

Syberia ucieka przed Chinami

19.04.05, 15:10
"Przytłaczająca większość uczestników niedzielnego referendum w Kraju
Krasnojarskim, Tajmyrskim Okręgu Autonomicznym i Ewenkijskim Okręgu
Autonomicznym opowiedziała się za połączeniem tych trzech regionów na Syberii
w jeden podmiot Federacji Rosyjskiej. Rezultaty referendum oznaczają, że za
dwa lata w Syberii Wschodniej powstanie jeden z największych i najbogatszych
regionów Rosji."

www.naszdziennik.pl/index.php?typ=sw&dat=20050419&id=sw14.txt
W zjednoczeniu trzech regionów jest dostrzegana szansa na drugą
industrializację Syberii. W przeciwnym razie regionowi grozi przekształcenie
się w zaplecze surowcowe Chin.
Obserwuj wątek
    • naf-naf Re: Syberia ucieka przed Chinami 19.04.05, 15:34
      To jeden z przykladow powroyu do podzialu administracyjnego za ZSRR, o wiele sprawniejszego od wspolczesnego. Z Chinami to nie ma nic wspolnego.
      • stranger.pl Re: Syberia ucieka przed Chinami 19.04.05, 16:04
        1.To nie wynik arbitralności władz lecz wola mieszkańców.
        2.Na Syberii szerzy się w zastraszajacym tempie "legalne" i "nielegalne"
        osadnictwo "gości" z południa - niektórzy upatrują w tym parcie Chińczyków w
        stronę nowej "przestrzeni życiowej".
        3.To swoisty paradoks - ale powoli Rosja staje się przedmurzem chrześcijaństwa
        i cywilizacji (co prawda o prowinencji bizantyjskio-turańskiej czyli
        moskiewskiej, tym niemniej blisko spokrewninonej z łacińską czyli również
        polskiej).
        • j-k oczywiscie masz racje , Stranger. 19.04.05, 16:19
          ale naf, jak kazdy Rosjanin, gdy nie wie - co powiedziec, to udaje... Greka.
          • stranger.pl Re: oczywiscie masz racje , Stranger. 19.04.05, 17:32
            A propos udawania Greków - teoretycznie Moskwa to "Trzeci Rzym" (tak się
            przynajmniej twierdzi w historiografii rosyjskiej) - drugim było Bizancjum, do
            1453 r., a po jego upadku tzn. Bizancjum czyli po rosyjsku Carogrodu,
            spadkobiercą Rzymu stała się Rosja. To tak na marginesie.

            A wracając do tematu - Rosją też żyje w obawie zmian demograficznych wobec
            znikomego (a właściwie teraz ujemnego przyrostu demogr. Rosjan). Kiedyś za PRL
            był taki dowcip - po przebudzeniu iluś w hibernacji czytelnik sięgnął do
            najnowszej gazety - a pisało tam: "na pograniczu polsko-chińskim w tej chwili
            panuje spokój". Kiedyś to miało swoją specyfikę - ale dziś powiewa grozą, jak
            się nad tym poważnie zastanowić.
            • meerkat1 Za 20 lat problem syberyjski zniknie! :-)))))))))) 19.04.05, 21:10
              Pod zolta plachta.

              Nowym hitem w Rosyjskiej Autonomicznej Republice Chin bedzie wowczas:

              "Urodzilem sie w ZSRS, ale umre juz w ChRL!" :-)))
            • naf-naf Re: oczywiscie masz racje , Stranger. 19.04.05, 23:51
              Wszystko wiecie lepiej od tubylcow! Ktore koniecznia maja was swiadomie dezinformowac!Problem osadnictwa cxhinskiego akurat nie jest najwazniejszy dla tego regionu.Jest o wiele bardziej dotkliwy na wschod od Krasnojarska. Wiec zagrozenie chinskie nie odgrywalo wiekszej roli w podjetej decyzji.Poprostu za Jelcyna naplodzono niezdolnych do samodzielnego istnienia formacji mniejszosciowych. Ktore teraz widza rozwiazanie swoich problemow w powrocie na zold Krasnojarska. Nie jest dla mnie zaskoczeniem przyjemnosc mysli o mozliwosci przejecia Syberii przez Chiny. Wydaje sie , ze te nadzieje maja marne szanse. Przewaga demograficzna Chin istniala tu ZAWSZE. W Rosji przedrewolucyjnej chinczykow nawet w europiejskiej czesci bylo stosunkowo wiecej niz dzis.Lecz bardzo niechjetnie osiadlaly sie na stale na polnoc od okreslonej granicy klimatycznej.Wiec mysle, ze polnocny kierunek ekspansji dzis tez bedzie o wiele mniej kuszacy od tradycyjnego-poludniowego.Wysuniecie chasla o chinskim zagrozeniu pozostaje propagandowym widmem. Jednym z celow ktorego jest spowodowanie konfliktu Chiny-Rosja. To przypomina anglosaskie plany wzajemnego uneszkodliwienia Rosji i Niemiec przez spowodowanie wojny, ktora by Zachod ominela. Wtedy te kalkulacje okazaly sie troche niescisle.Mysle teraz moze sie to powtorzyc. Dla zmuszenia Rosji do pelnienia roli surowcowego zaplecza Chin nie jest wcale potrzebna chinska okupacja.Bedzie to robila z pzekonania wobec postawy Zachodu. Idea Rosji, pelniacej funkcje przedmurza swiata chrzescianskiego byla w przeszlosci mieszanka perfidii ze strony zachodu z, snobizmem Rosjan, dumnych z domniemanej roli Rosji w obronie cywilizacji .W rzeczywistosci, Zachod, korzystajac z istnienia Rosji by nie doswiadczyc sasiedstwa owiele gorszego, o teprzysluge nie prosil,za nia nie placil, z oslabienia zas Rosji chetnie korzystal.Rosja musiala jednoczesnie bronic sie przeciw obustronnego natarcia.Przy tym strony te niejednokrotnie wystepowaly w sprzymierzeniu antyrosyjskim /jeden z przykladow sojusz Jagielly z Mamajem/.Wiec Rosa bronila siebie, nie Zachodu. Zachod zas, gardzac Rosja, odwdzieczal mimowolna przysluge utozsamieniem Rosji z jej azjatyckim najezdca.Uzasadniajac w ten sposob wlasna zaborczosc. Jak w przyszlosci, Rosja ma liczyc wylacznie na siebie.I zludzenia na ten temat sa zgubne wlasnie wobec jej dzisiejszego oslabienia. Chinom zas teraz lansuje sie rola Niemiec przed WWII. I nadzieje na ratunek ma ten, kto prawidlowo okresli kierunek ich natarcia. Swiadectwem, ze chetnych nie brakuje jest ciekawy artykul nt www.inosmru/stories/01/06/28/3008/218995.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka