Dodaj do ulubionych

pijany nie jedzie

19.04.05, 17:32
przynajmniej w Bulgarii,gdzie pechowemu w stanie niewazkowsci skonfiskowali
pol samochodu. czy nie ma juz na swiecie normalnych ludzi i panstw,gdzie mozna
popic i jezdzic calym samochodem,a nie polowka?
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60935,2662543.html
Obserwuj wątek
    • j-k mozna . W Niemczech. 19.04.05, 17:35
      ale tylko do 13-tej.
      zadnemu policjantowi nie wpadnie tu do lba , ze przed obiadem mozna
      byc tu na zdrowym rauszu.
      • i-love-2-bike Re: mozna . W Niemczech. 19.04.05, 17:38
        j-k napisał:

        > ale tylko do 13-tej.
        > zadnemu policjantowi nie wpadnie tu do lba , ze przed obiadem mozna
        > byc tu na zdrowym rauszu.

        a co ty w stanie niewazkosci juz przed lunchem bywasz jasiu,czy nie tzrezwiejesz
        z nocnych hulanek?
        • j-k Re: mozna . W Niemczech. 19.04.05, 17:47
          dziennikarz do znanego pisarza:
          - co Panu lubi bardziej, czytac , czy pisac?
          - wiem Pan i jedno i drugie przychodzi mi ze spora trudnoscia...

          Pamietaj, dziewcze, ze Niemcy to najnormalniejszy kraj na swiecie...
          ale... tylko pod wzgledem spozycia alkoholu.
          pic tu mozna nawet na ulicy i w parku...
          a nawet i palic...
          zgroza, nie?
          • i-love-2-bike Re: mozna . W Niemczech. 19.04.05, 17:49
            j-k napisał:

            > dziennikarz do znanego pisarza:
            > - co Panu lubi bardziej, czytac , czy pisac?
            > - wiem Pan i jedno i drugie przychodzi mi ze spora trudnoscia...
            >
            > Pamietaj, dziewcze, ze Niemcy to najnormalniejszy kraj na swiecie...
            > ale... tylko pod wzgledem spozycia alkoholu.
            > pic tu mozna nawet na ulicy i w parku...
            > a nawet i palic...
            > zgroza, nie?

            co ty jasiu nie odrozujesz nigdzie,czy co tozto takich krajow kupa,gdzie pic i
            palic mozna na ulicy,czy w parkach. nawet u nasz w ameryce to robimy.
            • j-k Re: mozna . W Niemczech. 19.04.05, 17:50
              ale hiba nie w NY?
              • i-love-2-bike Re: mozna . W Niemczech. 19.04.05, 17:52
                j-k napisał:

                > ale hiba nie w NY?

                oj hiba nie byles nigdyz w NYC a juz na pewno nie w Central Parku. u nasz mozna
                pic,tylko trzeba miec alkohol w torebeczce,ot i tyle.
                • j-k Re: mozna . W Niemczech. 19.04.05, 17:54
                  to oczywiscie znam.
                  podobnie jak w Warszawie w butelce po wodzie mineralnej...
                  ale to juz nie ten smak....

                  PS. Ile aktualnie kosztuje w NY rzucenie niedopalka na ulice?

                  40 $ - czy stanialo?
                  • manny_ramirez palania j-k sie oducz 19.04.05, 17:55
                    bardzo zle dziala na zdrowie
                    i mniej wypic mozna:))
                  • i-love-2-bike Re: mozna . W Niemczech. 19.04.05, 17:56
                    j-k napisał:

                    > to oczywiscie znam.
                    > podobnie jak w Warszawie w butelce po wodzie mineralnej...
                    > ale to juz nie ten smak....
                    >
                    > PS. Ile aktualnie kosztuje w NY rzucenie niedopalka na ulice?
                    >
                    > 40 $ - czy stanialo?

                    nie pale JK,przeciez ja biegam i jezdze na rowerze a papierosy powoduja ktorki
                    oddech i niszcza cere,ze o negatywnym wplywie na tusze to nawet nie wspomne.
                    • j-k o paleniu... 19.04.05, 17:59
                      alez ja tez nie pale, tak tylko pytam, czy budzet NY ze wzgledu na
                      te mandaty znaczaco sie poprawil?

                      tym niemniej - palacych popieram i otaczam szczegolna opieka.
                      umieraja wczesniej i pracuja na moja emeryture...
                      • i-love-2-bike Re: o paleniu... 19.04.05, 18:03
                        j-k napisał:

                        > alez ja tez nie pale, tak tylko pytam, czy budzet NY ze wzgledu na
                        > te mandaty znaczaco sie poprawil?
                        >
                        > tym niemniej - palacych popieram i otaczam szczegolna opieka.
                        > umieraja wczesniej i pracuja na moja emeryture...

                        a ja palaczy nie cierpie,bo mam astme i nie moge wytrzymac jak ktos mi cmi w
                        nos. nasz budzet jest opozniony juz od jakis 20 lat,nie poprawia sie zupelnie
                        ,gdyz NYS ma jedne z najwyzszych podatkow ( o ile nie najwyzsze) w stanach. te
                        dodatkowe pieniadze zbierane za mandaty,czy inne bzdety nie pokrywaja dziury
                        budzetowej spowodowanej idiotycznym planowaniem niemot
                        demokratyczno-republikanskich,jak rowniez odplywem wielu businessow.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka