Dodaj do ulubionych

O moskiewskich uroczystościach słów kilka

12.05.05, 00:17
Naturalnie, dużo było obaw, lęków, nawet fobii - jak zwykle, gdy na
horyzoncie pojawia się cokolwiek związanego z ZSRR albo Rosją. Prezydent
Kwaśniewski zdecydował się jednak - ku przestrachowi i wściekłości
antyrosyjsko nastawionej gawiedzi - pojechać do Moskwy, podtrzymując swe
wcześniejsze zobowiązania. Zmył w ten sposób - choćby częściowo - hańbę, jaka
spadła na Polskę za ingerencję w wewnętrzne sprawy Ukrainy i Rosji w okresie
tzw. pomarańczowej rewolty. Żeby nie być posądzoną o rusofilię, nadmienię
jedynie, że moje francuskie i niemieckie koleżanki (a, mam takie!) solidarnie
śmiały się z wygłupów i wygibasów panów Kaczyńskich i Komorowskich,
poobwieszanych pomarańczowymi pasami niczym kolejkowi stacze rolkami papieru
toaletowego w słusznie minionych latach osiemdziesiątych. Żeby na starość tak
fikać? Być może z żonami nie mają satysfakcji, to mogą się wyskakać w
Kijowie - dodał sarkastyczny jak zwykle wnuś. Czyżby więc Kijów zamienił się
w jedno wielkie łóżko, do którego zjechali się impotenci światowej polityki -
dziwiłam się...

Rosyjskie obchody dla odmiany wypadły świetnie. Pomijam już fakt przywrócenia
do pamięci Rosjan wyklinanej w czasie rządów alkoholików czerwonej gwiazdy i
sierpa i młota, zignoruję też dyplomatycznie (już i tak heretykuję sporo w
RP!) czerwone sztandary dumnie łopocące nad wieżyczkami kiczowatych cerkwi i
soborów w Moskwie (mało kto wie, że od czasów Putina krasnaja flaga jest na
powrót symbolem rosyjskiego wojska), nie wspomnę też o sympatycznym i
budzącym miłe skojarzenia hymnie Aleksandrowa, który zastąpił grafomańską i
nieudaną - jak twierdzą wszyscy muzykolodzy, nawet ci nacjonalistyczni -
melodię Glinki. To wszyscy wiemy, to wszyscy cenimy - i łza na pewno nam się
w oku zakręciła na widok pełnych przepychu portetów Stalina, Kalininia i
Żukowa. Nawet jeśli mamy do tych panów (a ja mam!) pewne zastrzeżenia.

Mnie podobało się jedno: po raz pierwszy w Moskwie zagościli przywódcy tak
wielu państw świata. Pomijając Blaira zajętego dobijaniem resztek opozycji w
Labor Party, neurotycznych prezydentów Litwy i Estonii czy przystojnego
podobno Gruzina (czyżby był wciekły, że na Kremlu rezyduje teraz Rosjanin?),
można powiedzieć, ze do Moskwy udali się prawie wszyscy, co chcą, by ich
traktowano jako normalnych przywódców postępowego świata. Irackich władz nie
ujrzałam, bo one same chyba nie uważają się za władze, nie przyjechał też
chory umysłowy Kim Dzong Il (że też mężczyźni potrafią jeszcze wariować po
stracie ukochanej?), ani towarzysze z Tajwanu. I dobrze, niech wypoczywają,
niech się kurują, tym bardziej, że w Tajpej to chyba już pakują manatki,
odkąd pojęli, że Bush i Blair nie będą organizować kolejnej napastniczej
wojny, by bronić ich kont bankowych oraz licznych metres i nałożnic. No -
chyba się zagalopowałam - są jeszcze Komorowscy, Kaczyńsscy i Onyszkiewicze,
zawsze gotowi wyręczać sojuszników z Waszyngtonu. Może oni... Eh.

Bardzo natomiast dobrze odebrany został przyjazd Generała Jaruzelskiego, i to
mówią akurat wszyscy w Rosji - i poza nią. Jest to polityk ceniony, lubiany i
szanowany przez moskwiczan, jakkolwiek pamięta się mu zdradę obozu
socjalistycznego, jakiej dokonał w 1989 roku. Rosjanie - co by o nich nie
mówić - mają jednak 'niemnożno' taktu i takich rzeczy nie wypominają (Bush
natomiast wyrwał by takiemu delikwentowi włosy z głowy i zaszczuł psem, to
się nazywa kultura rodem z Teksasu!), za to częstują kawiorkiem, blinami i
soljanką. A do tego czastuszki, uciechy fizyczne i obowiązkowo - kalinka.
Ciekawe, czy generał tańczył?

Głupio zachował się Klaus, wyskakując z prostackimi atakami na Jaruzelskiego.
Daleka jestem od pochwał radziecko-polsko-węgierskiej interwencji w
Czechosłowacji (w końcu, jak by nie patrzeć, Dubczek był jednak sto razy
elokwentniejszy i przystojniejszy od Havla), uważam, że to błąd
geopolityczny, choć w ówczesnej sytuacji (ostre napięcia na linii NATO-UW)
chyba jednak nieunikniony. Ale żeby zaraz wyskawkiwać z niespotykanymi w
dyplomacji tak ostrymi anatemami? Wstyd! Koleżanka z Brna mówiła mi jednak,
że Klaus przeżywa ostatnio ostre zawirowania polityczne (korupcja w Urzędzie
Prezydenckim, frustracja eurokonstytucją), że po prostu musiał wypalić. A że
padło akurat na Generała to po prostu przypadek. Że w sumie, gdyby był pod
ręką, to dostać mógłby nawet Bush. Zaraz, co ja piszę, czy to jest jeszcze
legalne?!

PS. Koleżanka jest członkinią Komunistycznej Partii Czech i Moraw, mógłby
więc kto pomyśleć, że niereprezentatywna. A, guzik! W latach 80-ych często
jeździłam służbowo do Czech i zawsze spotykałam się z oznakami sympatii do
polskiego kierownictwa partyjno-rządowego. Dawano do zrozumienia, że
chcieliby mieć tak elastycznego i adogmatycznego przywódcę jak Jaruzelski,
zamiast twardogłowego Husaka i Grosza. Trochę inaczej było na Słowacji, gdzie
już wówczas panował chory kult Wałęsy (nawet wśród partyjniaków!), ale
Słowacja to kraj katolicki.

Bardzo dobrze, że Bush nie zrobił żadnej draki. Już obawiałam się (po tym jak
odwiedził prezydentkę Łotwy), że będzie jakiś harmider i szum. Okazało się
jednak, że oba mocarstwa umieją ze sobą zgodnie współpracować i nie sobie nie
robią z idiotycznych poszczekiwań Bałtów i (części) Polaków, tudzież pouczeń
Verheugena i Junckera. Rosja nadal jest sobą i... to chyba dobrze dla nas
Polaków, bo lepiej mieć u swych granic kraj pewny siebie i niezakompleksiony
niż dziwaczną anarchię w stylu Gruzji, Armenii czy Mołdawii.

Osobiście wypiłam wieczorem dwa kieliszki musującego wina mołdawskiego. Za
ojczyznę i naszych przywódców oraz za poległych. Niech się świeci 9 maja,
ogłaszam święto dla całego świata. Niech trwa.

PPS. W piciu pomagałm mi wnuczek, jednak z racji tego, że następnego dnia
miał egzamin pił tylko sześć kieliszków. Nie było strzemiennego.

--
"Zapisać w konstytucji prawo do seksu, masturbacji oraz uniknięcia
konsekwencji współżycia płciowego. Uwolnić wszystkich homoseksualistów!
Przestać palić na stosie feministki! Wypuścić z twierdzy Nieznalską, niech
zaczerpnie świeżego powietrza przed egzekucją! Strzał w głowę niech będzie
łagodny!"
- z tez programowych mojego wnusia (zeszyt od biologii, s. 39, pisane różowym
flamastrem na marginesie)
Obserwuj wątek
    • palnick Dawno nie czytałem niczego lepszego na ten temat. 12.05.05, 00:40
      Dziękuję.
    • tornson Dawno ciebie nie było Emerytko! 12.05.05, 00:45
      Brakowało tu twojego głosu jak zawsze logicznego, z jednej strony wyważanonego
      a z drugiej doprowadzającego wręcz do szewskiej pasji prawoskrętnych liberałów,
      katolików itp. :o)
      • i-love-2-bike Re: Dawno ciebie nie było Emerytko! 12.05.05, 02:20
        tornson napisał:

        > Brakowało tu twojego głosu jak zawsze logicznego, z jednej strony wyważanonego
        > a z drugiej doprowadzającego wręcz do szewskiej pasji prawoskrętnych liberałów,
        >
        > katolików itp. :o)

        widac chorych psychicznie juz w stajniach trzymaja i od czasu do czasu drzwi
        otwarte zostawiaja i towarzystwo wychodzi.
    • kokosz_is_back emerytka.z.rzeszowa vel palnick vel tornson... :-( 12.05.05, 00:50
      • palnick Kokosz. 12.05.05, 00:56
        Zwróć się do specjalisty w związku ze swoją paranoją.
        • kokosz_is_back Re: Kokosz. 12.05.05, 01:07
          juz sie zwrocilem i wlasnie mi powiedzial, ze nie ma kogos takiego, jak
          "emertka_z_rzeszowa"... Jest, za to, jakis kacapofil, ktory naprzemiennie uzywa
          jeszcze ksyw "tornson" i "palnik"... ;-))
        • palnick Re: Kokosz. 12.05.05, 01:34
          palnick napisał:

          > Zwróć się do specjalisty w związku ze swoją paranoją. A nie do felczera :)
    • read1 Oo! Zrzuty z Łubianki z pomocą dla tomsona. 12.05.05, 00:51
      Oczywiście ani nuty rusofilii.
      • marouder Re: Oo! Zrzuty z Łubianki z pomocą dla tomsona. 12.05.05, 01:02
        O to to!! ani cwiercnuty;) a elokwentna, jak nie przymierzajac Kwachu w ITD.
    • bazyliszek_i_jego_pies to jest post miesiąca... 12.05.05, 01:38
      obśmiałem się jak norka...
      :)))
      • tornson A twój pies / pan? (w zależności kto to napisał) 12.05.05, 03:06
        bazyliszek_i_jego_pies napisał:

        > obśmiałem się jak norka...
        > :)))
        • bazyliszek_i_jego_pies Re: A twój pies / pan? (w zależności kto to napis 12.05.05, 03:13
          w rozśmieszaniu mojego psa monopol należy do ciebie...
    • ale-jajaja Ale zabawa :D 12.05.05, 04:45
      Dobre jaja :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka