Dodaj do ulubionych

USA: coraz więcej bez dachu nad głową

11.06.05, 10:56
Coraz więcej ludzi pracy jest bez dachu nad głową.

(bo robi się lato, więc opuszczają dachy w swoich convertibles - kabrioletach,
znaczy).
Obserwuj wątek
    • meerkat1 Re: USA: coraz więcej bez dachu nad głową 11.06.05, 12:32
      W Guantanamo np. aresztanci w ogole zyja na swiezym powietrzu z powodu upalow,
      a i tak, mimo morskiej bryzy, narzekaja ze goraco.

      Bushevickie bestialstwo! :-)
    • woywoy Re: USA: coraz więcej bez dachu nad głową 11.06.05, 14:53
      t0g napisał:

      > Coraz więcej ludzi pracy jest bez dachu nad głową.
      >
      > (bo robi się lato, więc opuszczają dachy w swoich convertibles - kabrioletach,
      > znaczy).

      dlugo i ciezko musiales myslec zeby ten post splodzic
      nie kompromituj sie ces-iu ,lepiej slome z butow usun bo noge w kostce sobie
      skrecisz
      • t0g Nieoczytany Woywoy-u, 11.06.05, 18:56
        Przecież to nie ja jestem autorem tego dowcipu tylko już nieżyjący pisarz
        Leopold Tyrmand, autor m. in. "Złego" i "Dziennika 1954". Człowiek który NIE MA
        słomy w butach - jak imoplikujesz o sobie samym - powinien, kurde Felek, takie
        rzeczy wiedzieć. Jakie jest Twoje wykształcenie? Wyższe? Pewnie tak, wyższe, ale
        wyższe, niż Wałęsy. O pół klasy.
        • uninhibited Udal ci sie ten dowcip !!!!!!!! 11.06.05, 20:37
          Uwielbiam Tyrmanda !!!!!
          On tez opisal historie jak w latach chba 60-tych . przyjechala delegacja z USSR
          wizytowac fabryke samochodow (bodajze Forda ) .
          Kiedy juz wychodzili z fabryki oczom im ukazal sie plac gdzie staly rzedy
          samochowod (pare tysiecy ) . No to Ruski jak zobaczyl tyle aut na placu
          chcial "blyskotliwie" zazartowac ze to zapewne na ich przyjazd ustawiono taka
          imponujaca ilosc samochodow , by sie pochwalic ile juz wyprodukowano !!!!!!
          Na to , osoba ktora oprowadzala Ruska wycieczka cierpliwie probowala im
          wytlumaczyc ze to jest TYLKO parking dla pracownikow , a nie zadna wystawa i
          pokaz dla wycieczek .
          Ruski oczywiscie nie uwierzyl , nie miescilo im sie w tych drewnianych glowach
          ze w USA kazdy "robol " ma samochod .
          Tak niestety mieli i maja wyprane mozgi socjalisci i co niektore lewactwo na
          tym forum.
          Maruda !!! eva !!!! nieogladaj sie !!!! - do ciebie mowie !!!!!!!!





          t0g napisał:

          > Przecież to nie ja jestem autorem tego dowcipu tylko już nieżyjący pisarz
          > Leopold Tyrmand, autor m. in. "Złego" i "Dziennika 1954". Człowiek który NIE
          MA
          > słomy w butach - jak imoplikujesz o sobie samym - powinien, kurde Felek, takie
          > rzeczy wiedzieć. Jakie jest Twoje wykształcenie? Wyższe? Pewnie tak, wyższe,
          al
          • t0g Re: Udal ci sie ten dowcip !!!!!!! :-)))))))))) 11.06.05, 23:35

          • gieroy_asfalta czytałem to 11.06.05, 23:44
            Amerykanin-przewodnik usiłował przkonać Ruskich, ze te auta na parkingu
            naprawdę należą do pracowników, zaproponowałał nawet aby poczekać bo za
            niedługo skończy się zmiana i robotnicy wyjdą z fabryki. Na co Ruscy odparli,
            że znają takie sztuczki...;-)Pewnie przypomniały im się Wsie Potiomkinowskie;-)
        • woywoy szpanujacy tOg 12.06.05, 03:58
          t0g napisał:

          > Przecież to nie ja jestem autorem tego dowcipu tylko już nieżyjący pisarz
          > Leopold Tyrmand, autor m. in. "Złego" i "Dziennika 1954".

          Tak sie zlozylo ze obie ksiazki czytalem kto wie czy nie wczesniej niz Ty.
          Tyrmand byl ekscentrykiem i uwielbial szpanowac az do przesady(sam nawet o tym
          wspomina wlasnie w Dzienniku) i tutaj sie do niego upodabniasz szczegolnie w
          tej drugiej sprawie.
          W tytule postu ironicznie zaznaczasz to dotyczy USA czym sugerujesz ze
          kabriolet bez wzgledu na zastosowanie to marzenie ktore moze sie spelnic tylko
          w USA i Ty tam wlasnie mieszkasz.
          Nigdzie na swiecie kabrioletow nie znaja,moga najwyzej pomarzyc(szczegolnie
          bidaki w Polsce) a u nas prosze:

          "Coraz więcej ludzi pracy jest bez dachu nad głową.
          (bo robi się lato, więc opuszczają dachy w swoich convertibles - kabrioletach,
          znaczy)."

          Jesli mial to byc dowcip to -USA na poczatku- ten dowcip polozylo a stalo sie
          wlasnie szpanem w Twoim wykonaniu i powolywanie sie na Tyrmanda to cherbata po
          obiedzie

          Z twoich wczesniejszych postow(glownie forum kraj) mozna bylo sie
          dowiedziec ,ze posiadasz 4 samochody,2 motocykle ,4 komputery ,10 telewizorow +
          wiele innych rzeczy naj..
          Nie jest rzecza nagana to posiadac ale o te sprawy NIKT ciebie nie pyta.
          W moim przekonaniu nasz manie wielkosci i kupe kompleksow a przechwalanie sie
          czyli szpanowanie to nie jest cecha czlowieka kulturalnego za jakiego sie
          uwazasz a wlasnie takiego ktoremu sloma z butow...
          • t0g Re: szpanujacy tOg 12.06.05, 19:15
            woywoy napisał:

            > t0g napisał:
            >
            > > Przecież to nie ja jestem autorem tego dowcipu tylko już nieżyjący pisarz
            > > Leopold Tyrmand, autor m. in. "Złego" i "Dziennika 1954".
            >
            > Tak sie zlozylo ze obie ksiazki czytalem kto wie czy nie wczesniej niz Ty.

            E, chyba nie wcześniej. "Złego" najwyżej mogłeś przeczytać KILKA dni wcześniej,
            bo ja miałem szczęście go dorwać tuż po pierwszym wydaniu. Byłem jeszcze
            szczylem wtedy, ale bardzo dobrze pamiętam sensację w Warszawie, jak wyszedł
            drukiem. Rok był chyba 55-ty, a może wiosna 1956. Ale na pewno było to jeszcze
            przed Październikiem 56. Rodzice mojego przyjaciela, z któreym siedziałem w
            szkole w ławce, "wystali" zaraz na początku egzemplarz i po tygodniu czy dwóch
            ja uprosiłem kumpla, a on uprosił swoich starych i dostałem książkę na dwa dni.
            Byłem "pożeraczem" książek wtedy, całą zdążyłem w takim krótkim czasie
            przelecieć od deski do deski. Znajomośc detali "Złego" bardzo się wtedy liczyła
            wśród rówieśników. Ci co mieli okazję przeczytać, zadzierali nosa. Wiec mój
            motyw przeczytania za wszelką cenę był wtedy istotnie szpanerski.

            > Tyrmand byl ekscentrykiem i uwielbial szpanowac az do przesady(sam nawet o tym
            > wspomina wlasnie w Dzienniku) i tutaj sie do niego upodabniasz szczegolnie w
            > tej drugiej sprawie.
            > W tytule postu ironicznie zaznaczasz to dotyczy USA czym sugerujesz ze
            > kabriolet bez wzgledu na zastosowanie to marzenie ktore moze sie spelnic tylko
            > w USA i Ty tam wlasnie mieszkasz.

            Dowcip Tyrmanda powstał już po tym, jak on wyemigrował, i nie był w żadnej z
            tych książek - może w paryskiej "Kulturze"?
            >
            > "Coraz więcej ludzi pracy jest bez dachu nad głową.
            > (bo robi się lato, więc opuszczają dachy w swoich convertibles - kabrioletach,
            > znaczy)."
            >
            > Jesli mial to byc dowcip to -USA na poczatku- ten dowcip polozylo a stalo sie
            > wlasnie szpanem w Twoim wykonaniu i powolywanie sie na Tyrmanda to cherbata po
            > obiedzie

            Jeśli chcesz wiedziec, to karbriolety, kiedyś w USA nader modne, teraz z mody
            wyszły. Nowych widzi sie minimalnie. Zatem jest to dowcip raczej z gatunku tych
            "abstrakcyjnych", czy "retro".

            Pobudki do napisania tego wątku były trochę inne, niż myślisz. Akurat zupełnie
            ostatnio pojawiło się na FS kilka wątków na temat spraw ekonomicznych w USA i
            towarzystwo w nich zdrowo napadało na niejakiego Felusiaka. A ja Felusiaka
            bardzo lubię czytać. Powiem więcej - wręcz jestem jego fanem (mimo, że on
            Republikanin;ale jest to facet "inteligentny jak bies" i z bardzo wyrafinowanym
            poczuciem humoru). Wątek napisałem z nadzieją, że Felusiak lub jego oponenci go
            zauważą i dyskusja na nowo się rozpali.Tak, niestety, się nie stało, akurat oni
            na ten mój wątek nie zareagowali.

            > Z twoich wczesniejszych postow(glownie forum kraj)

            Nie, na Forum Kraj prawie nie zdarzyło mi się pisać.

            mozna bylo sie
            > dowiedziec ,ze posiadasz 4 samochody,2 motocykle ,4 komputery ,10 telewizorow

            Akurat tam. Telewizji w ogóle nie oglądam. Komputerów mam nawet z dzisięc, ale
            w robocie, bo akurat to moje narzędzie pracy i "pędzę" je czasem gromadami,
            łacząc je w tzw. "cluster". Motocykl jeden, i chwała Bogu ma on 24 lata. Gdzie
            tu szpan?


            > Nie jest rzecza nagana to posiadac ale o te sprawy NIKT ciebie nie pyta.
            > W moim przekonaniu nasz manie wielkosci

            taaaa, i podbudowuję ją 24-letnim motocyklem, ha, ha!

            i kupe kompleksow

            A, to jest akurat prawda. Jak ogromna większość z nas, mam całą furę kompleksów.
            Pokaż mi człowieka bez kompleksów!

            a przechwalanie sie
            > czyli szpanowanie to nie jest cecha czlowieka kulturalnego za jakiego sie
            > uwazasz a wlasnie takiego ktoremu sloma z butow...

            Znów się mylisz, Drogi Wój-wójaszku, bo tylko z jednego. Do drugiego buta zawsze
            kładę nie słomę, tylko siano.

            Serdecznie pozdrawiam, t0g
    • polski_francuz Re: USA: coraz więcej bez dachu nad głową 11.06.05, 18:58
      I zosatwiaja kabriolety na parkingu?

      Widzisz to u nas w starej Europie niemozliwe. Kabriolet zniknie.

      Widze czesto, gesto w weekend mlodych w kabrioletach english-like w czapkach na
      glowach. Duzo jezdzi tez na motorze.

      Have a good weekend too!

      PF
      • borrek Re: USA: coraz więcej bez dachu nad głową 11.06.05, 19:59
        Wielu amerykanow probuje sprzedac wlasny dom, szczegolnie teraz w okresie hossy
        na rynku nieruchomosci.
        Ciezko znalesc kupca.:-)))
        cagle.slate.msn.com/working/050502/beeler.gif
        • polski_francuz U nas 11.06.05, 20:02
          we Francji tez. Dom, ktory kupilem zyskal okolo 20x na wartosci przez 30 lat
          (bez uwzgelednienia inflacji).

          Ach ten kapital i ci kapitalisci...

          PF
      • t0g PF-ie, wiem, a w naszym "starym kraju" ... 11.06.05, 20:19
        polski_francuz napisał:

        > I zosatwiaja kabriolety na parkingu?
        >
        > Widzisz to u nas w starej Europie niemozliwe. Kabriolet zniknie.

        ...to sa fachowcy tacy, że samochód zniknie nawet wtedy, gdy ma solidny dach.
        Kiedy niedawno pojechałem do Warszawy na rok, to poradzono mi kupić auto w
        kolorze BIAŁYM. Podobno z policyjnych danych statystycznych wynika, że mniej
        kradną. Biały oznacza bowiem, że to jest auto należące do firmy lub firma była
        poprzednim właścicielem. Dlaczego to jednak zniechęca złodzieja?

        Idąc za radą, kupiliśmy białego Opla o możliwie mało atrakcyjnych cechach, z
        silniczkiem 1400 cc. Tak wołowatym samochodem w życiu nie jeździłem! (jeśli nie
        liczyć "Malucha", którego miałem przed wyjazdem z Polskii). Ale nie ukradli,
        fakt, nawet sie nie włamali.

        > Duzo jezdzi tez na motorze.
        >

        No, TO ja rozumiem, bo też jestem fanem motocykla. Ale mój wciąż stoi w garażu,
        bo w tym roku jest skandalicznie zimno, a ja, jako juz nieco (?) starszy
        jegomość, nie lubie jeździć w chłodna pogodę. Musi byc 20 C, żeby mi jazda
        sprawiała przyjemnośc. A u nas, kurcze, wciąz chłodniej! Na dziś progroza jest
        17 C. Zdaje sie, że na całym świecie latoś chłód!


        > Have a good weekend too!
        >
        > PF

        Wzajemnie!, t0g
        • manny_ramirez Re: PF-ie, wiem, a w naszym "starym kraju" ... 11.06.05, 20:40
          u mnie jest 32C i 50% wilgotnosci, raczej nie chlod:)
        • moskowit Re: PF-ie, wiem, a w naszym "starym kraju" ... 11.06.05, 20:55
          t0g napisał:

          > > Duzo jezdzi tez na motorze.
          > >
          >
          > No, TO ja rozumiem, bo też jestem fanem motocykla. Ale mój wciąż stoi w
          garażu,
          > bo w tym roku jest skandalicznie zimno, a ja, jako juz nieco (?) starszy
          > jegomość, nie lubie jeździć w chłodna pogodę. Musi byc 20 C, żeby mi jazda
          > sprawiała przyjemnośc. A u nas, kurcze, wciąz chłodniej! Na dziś progroza jest
          > 17 C. Zdaje sie, że na całym świecie latoś chłód!


          Nu to krotko mowiac, mamy dobra jesien tego lata:))))

          • borrek Re: Grunt to internet 11.06.05, 23:31
            cagle.slate.msn.com/working/050607/langer.gif
    • ghotir Re: USA: coraz więcej bez dachu nad głową 11.06.05, 23:53
      wiesz co? meczy mnie stosunek do Ciebie.
      z jednej strony nie trawie Twojego stosunku do ludzi: moj ojciec byl inzynierem
      z awansu (chlop) a matka intelektualistka z zaburzanskimi szlacheckimi
      korzeniami. trudno sie dziwic moim sympatiom z 'proletariatem'. gorzej, matka
      byla moim glownym przewodnikiem wiec niektore Twoje posty smierdzace
      anty-feminizmem tez mnie denerwuja.
      z drugiej strony, doceniam Twoja blyskotliwosc (rewelacje jakiegos osla o Tobie
      dotarly do mnie po zauwazeniu Cie na forum, wiec nie sugeruje sie nimi).
      na dodatek, jestem Twoim sasiadem.
      nie wiem co mam z Toba zrobic. masz jakis pomysl?
      • ghotir ps. to bylo do t0g 11.06.05, 23:54
      • t0g Re: Do Ghotira 12.06.05, 00:28
        ghotir napisał:

        > wiesz co? meczy mnie stosunek do Ciebie.
        > z jednej strony nie trawie Twojego stosunku do ludzi: moj ojciec byl inzynierem
        > z awansu (chlop) a matka intelektualistka z zaburzanskimi szlacheckimi
        > korzeniami. trudno sie dziwic moim sympatiom z 'proletariatem'.

        Ja mam takie same sympatie. Najlepiej swiadczy o tym osoba mojej zony. Kazde
        podejrzewanie mnie o snobizm natychmiast sie wali w proch.

        Ja mowiac "prol" nie mam mna mysli genealogii, tylk status na TYM KONKRETNYM
        forum. Mamy tutaj forumowa arystokracje i forumowy proletariat. Z pochodzeniem
        w "realu" nie ma to korelacji.

        Moze to niefortunne okreslenie, bo prowadzi do nieporozumien, jak widze. Ale
        czym je mam zastapic?... "Profanus vulgus"? Tak, jak mowil Horacy: "Profanus
        vulgus odi et arceo". Ale tu laciny nikt nie rozumie, psianoga, z paru
        wyjatkami...

        gorzej, matka
        > byla moim glownym przewodnikiem wiec niektore Twoje posty smierdzace
        > anty-feminizmem tez mnie denerwuja.


        Jakies horrendalne nieporozumienie. Zapytaj na Forum Aquanet, tam jest wiele
        moich znajomych pan: owca_czarna, ewa08, d_nutka, marianna.rokita... zapytaj
        ktorakolwiek z nich, czy sie dopatrzyly u mnie cienia antyfeminizmu. Gdzie Ty
        sie dopatrzyles antyfeminizmu u mnie, na litosc boska?

        > z drugiej strony, doceniam Twoja blyskotliwosc (rewelacje jakiegos osla o Tobie
        > dotarly do mnie po zauwazeniu Cie na forum, wiec nie sugeruje sie nimi).
        > na dodatek, jestem Twoim sasiadem.
        > nie wiem co mam z Toba zrobic. masz jakis pomysl?

        Bardzo prosty sposob jest. Kliknij na "moje forum", po czym wpisz moj nick
        "t0g" w okienko "nieprzyjaciele" i moje posty przestana Ci sie w ogole
        pokazywac, i nie beda Cie irytowaly. Zauwaz, ze ja juz od wielu dni Ciebie
        unikam (po tych "nadrzewnych" kawalkach stracilem wszelka ochhote do rozmow),
        wiec dodatkowo nie bedziesz widzial mojej pisaniny na oczy, i nie bedzie Cie ona
        irytowala.

        Serdecznie pozdrawiam, t0g
        • manny_ramirez do t0g i ghotir 12.06.05, 05:21
          Amici cari mei! I think that instead of fighting you really should get to know
          one another. May prove very beneficial.
          I have high respect for both of you. Although like they say first impressions
          last;((( unfortunately in this case

          P.S.
          do t0g na acquanecie tez sie lacina niezla obrzucacie i jakos znajomosciom nie
          przeszkadza

          o i bardzo mi sie podobalo historyjka o laptopie corki;)
        • ghotir Re: Do Ghotira 12.06.05, 13:58
          masz racje co do klas i plci; co mnie zmylilo to wybiorcze stosowanie pogardy
          wobec niektorych forumowiczow. szukalem sysstemu. nie zwrocilem uwagi, ze Ty
          czesto myslisz o ludziach po polsku. ja troche sie odzwyczailem wiec przyjalem
          najbardziej oczywisty tutaj system.

          w sprawie struktury to chyba chowam glowe w piasek i odmawiam nazywania jej.
          troche tak jak amerykanie gdzie wiele matek na zasilku mysli o sobie jako
          sredniej klasie.

          moj problem polega na tym, ze lubie wiele Twoich postow ale glupio sie odzywac
          bo wyslalem Cie w galezie. mialem powody i wyjasnilem je. Ty wyjasniles swoje
          ale ja bylem jeszcze zbyt urazony aby odpowiedziec.

          pozdrowienia
          • t0g Re: Do Ghotira 12.06.05, 19:25
            ghotir napisał:

            > masz racje co do klas i plci; co mnie zmylilo to wybiorcze stosowanie pogardy
            > wobec niektorych forumowiczow.

            Widzisz, Drogi Ghotirze, jesteś stosunkowo nowy, nie było Cie rok temu i więcej,
            kiedy ja z tymi "niektórymi" toczyłem straszliwe batalie. Ta "pogarda" to nic
            innego, jak zaszłosci z tamtych wojen. Taki Split, na przykład, uparcie
            przypisywał mi przeszłośc agenturalną w PRL-u. Ja w rezultacie tego sie
            zniechęciłem na długo do FS, teraz czasem wracam, bo "Aquanet", gdzie było moje
            tradycyjne siedlisko, stał się nudny ostatnio nie do wytrzymania. Nie mam oczym
            dosłownie gadać. A ja tu przychodze głownie z potrzeby mówienia po polsku. W
            pracy muszę bardzo dużo gadac po angielsku, więc człowiek potrzebuje jednak móc
            się wygadać po pracy w ludzkim języku.
            • ghotir Re: Do Ghotira 12.06.05, 22:20
              t0g napisał: 'tu przychodze głownie z potrzeby mówienia po polsku'
              ---------
              moj sentyment. ze tez nie mozna po prostu 'zapomniec' jezyka /usmiech.

              rok temu nawet nie wiedzialem ze to forum istnieje. rozumiem zaszlosci z wojen.

              szkoda ze ten watek nie wyszedl jak chciales, ale felusiak zniknal wczoraj
              wkrotce po zawiazaniu tego watku. czekam na jego odpowiedz na innym watku a do 9
              rano nie bylo jej . cierpliwosci, felusiak z reguly odpowiada.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka