Dodaj do ulubionych

Rozterki naiwnego człowieka...

25.07.02, 16:35
Witam,

Czy jestem człowiekiem niesamowicie naiwnym? Chorym psychicznie? Mam zbyt
wybujałą wyobraźnię? Takie opinie o sobie słyszę kiedy próbuję mówić o tym,
iż za atakami z 11 września w USA nie stoi wcale bin Laden ani żaden inny
laden.
Są one po prostu zwykłym wrobieniem terrorystów w atak na Amerykę. A ponieważ
nikt nie wie kim tak naprawdę są terroryści, to takie rozegranie tej sprawy
umożliwia zwalnie winy praktycznie na każdego. I na zaatakowanie praktycznie
każdego pod pretekstem walki z terroryzmem. Nieźle pomyślane...

A czy mogę sie mylić? Niewykluczone...
Wydaje mi się jednak, że wszystko, o czym piszę wynika z rozsądku i logicznej
interpretacji zdarzeń, które każdego dnia, od 11 wrzesnia począwszy mam
okazję śledzieć w prasie, telewizji i internecie.

Dzisiaj widzimy jak z każdym dniem Izrael w coraz bardziej bezwzględny sposób
morduje Palestyńczyków. Zastanawiamy się: jak to? dlaczego? jakim parwem?
Myślę, że aby odpowiedzieć na to pytanie, należało by zacząć od początku.

A jak, moim zdaniem się to wszystko zaczęło...


To właśnie mój rozsądek każe mi wiedzieć, iż cały ten pomysł ze światowym
terroryzmem początku XXI wieku to nic więcej jak tylko skutek pefridnej
działalności niepodległego państwa Izrael. To właśnie Izraelczycy (nie
Arabowie, jak twierdzi izraelska propaganda) dali początek światowemu
terroryzmowi. To właśnie dzięki terrorystycznym organizacjom powstało to
państwo! A kiedy już powstało, pierwsze co zrobiło to zbudowało potężną
armię. W bodajże kilkunasto-milionowym kraju jest milionowa armia!
Nowoczesna, bo uzbrojona przez Amerykanów! Ta ramia jest naprawde potężna -
nawet dysponuje ponoć 400 ładunkami nuklearnymi. Po co tak małemu państwu tak
potężna siłą niszcząca? Boję się pomysleć!

A wracając: kiedy już wybudowali tą armię (głównie za pieniądze wyłudzone od
innych narodów) od razu zaczeli się panoszyć w swoim regionie. Rozpoczęły się
repersje przeciwko Palestyńczykom. Zaczęli budować Żydowskie osiedla na ich
ziemii. Rozpoczęły się ludobójce masakry palestyńskiej ludności. Masakry
dokonywane przez tą, jakże nowoczesną armię.

Jednak wiadomo, że Palestyńczycy to nie Żydzi - nie są tchórzami i nie będą
patrzeć spokojnie, kiedy inni palą w piecach ich rodaków (to metafora). Na
terenie Palestyny powstały, na wzór dawnych żydowskich, organizacje
terrorystyczne. Ich celem było i jest nadal uprzykrzanie okupantowi jego roli.

I co z tym fantem zrobić? Ano cza by jakoś zgładzić wszystkich
Palestyńczyków, bo już nas prawdę mówiąc troche wkurwiają. Tylko jak?
Przecież jak zaczniemy ich palic w piecach, to cały świat nas zniszczy. Jesli
nie militarnie, to przynajmniej ekonomicznie... Trzeba szybko coś wymyśleć...
A może by tak Amerykanie nam pomogli? W końcu to oni nas zbroili przez cały
ten czas. Mają najlepszą armię i do tego ludzie tacy durni. Poza tym
kontrolujemy przeciez większość temtejszych gazet i stacji telewizyjnych -
można ich w to wkręcić. Nie powinno to byc takie trudne... Może Szaron niech
się tym zajmie...

No i korzystając, nie tylko z pomocy swoich mediów, ale także z wpływów w
partii republikańskiej wprowadzili na urząd prezydenta swojego przyjaciela,
syna innego przyjaciela - pana Busza. Mało brakowało, żeby plan spalił na
panewce, bo Bush wygrał ledwo co... Ach, gdyby nie ta Floryda!
Ale jednak wgrał! Sukces! Teraz już wszystko poszło z górki. Wcześniej
przypomniano sobie o wymyślonym już wiele lat wczesniej systemie, który miał
umożliwiać przejęcie kontroli nad samolotami porwanymi przez terrorystów. No
więc po cholerę wymyslaliśmy takie cacko?

11 września 2001 roku bezwzględni agenci zdalnie przejęli sterowanie nad
jednym z rejsowych samolotów amerykańskich linii lotniczych i z wielkim
impetem, przy pomocy komputera, precyzyjnie naprowadzili go na cel. Tym celem
była jedna z wież World Trade Center. Przerażeni pasażerowie, wraz z nie
mniej przerażoną załogą jedynie obserowali jak samolot, w którym lecą
precyzyjnie i łagodnym lotem wlatuje w ściane ogromnego wieżowca! O czym
sobie wtedy myśleli? Czy krzyczeli? A może po cichu się modlili? Tego nigdy
sie nie dowiemy...

Jak się okazało po 15 minutach, pasażerowie kolejnego samolotu podzielili los
swoich poprzedników. Później obie wieże WTC zawaliły się. Dokładnie tak, jak
to sobie zaplanowali organizatorzy zamachów.
Przerażeni obywatele Izraela z nieciepliowścią oczekiwali na wieści o
ewentualnych ofiarach. Wszak nie było tajemnicą, że w wieżach WTC każdego
dnia pracowało od 4 do 5 tysięcy ich rodaków. Jak się później okazało
niepotrzebnie się martwili - wszyscy oni przeżyli.

Nie był to jednak koniec atrakcji, jakie przygotował premier Szaron i jego
marionetka - prezydent Bush na 11 września. 2 samoloty, 2 wielkie wieże i
tysiące ofiar to wprawdzie dużo, ale skoro już i tak zadajemy sobie tyle
trudu, to czemu by nie poszaleć jeszcze trochę... Co by tu jeszcze rozwalić?
Może Pentagon? O tak - Pentagon będzie dobry! Skoro ktoś atakuje Pentagon, to
tak jak by zaatakował armię. A skoro atakuje armię, to tak jak by wypowiadał
wojnę. Pentagon się nada!

Tylko jak w niego walnąć? Nie chcemy przecież rozwalić sobie głównego punktu
dowodzenia... Ubezpieczony budynek WTC to co innego. Poza tym pozbyliśmy się
już udziałów w nim... Penatgonu jednak nie możemy rozwalic, bo potem cholera
cza będzie go odbudowywać. Szkoda zachodu. No, ale atak musi być...
No i zaaranżowało się rzekome uderzenie Boeingiem, podczas gdy w istocie
uderzenie to było wybuchem trotylu dokładnie policzonym i zaplanowanym przez
naszych wojskowych ekspertów. A samolot, który niby to zrobił? Zestrzelony
rakietą, gdzieś nad pustynią. Szczątki rozpadły się w promieniu wielu
dziesiątek kilometrów. Nie tylko szczątki samej maszyny, ale również szczątki
ludzi, którzy nią lecieli. Biedne ofiary wojny, której isnienia nigdy nawet
nie podejrzewali...

No, ale mniejsza o ofiary - będzie ich jeszcze sporo w tej wojnie. W każdym
bądź razie Pentagon mamy z głowy - musimy jeszcze tylko uciszyć tych
strażaków, co gasili tamten pożar. OK - to już zrobione - każdy Amerykanin
(szczególnie mundurowy) będzie posłuszny jak mu się powie, że trzymanie mordy
na kłódke to "dla dobra kraju"...

Ale, ale! Tylko co zrobić z czwartym samolotem? Tym, co go przejęliśmy
rezerwowo - na wypadek jak by któryś z tamtych dwóch od WTC nie trafił w cel.
No mamy problem - bo jak go sprowadzimy z powrotem na ziemię, to ludzie ze
środka opowiedzą wszystkim, że nie widzieli żadnych terrorystów, za to
samolot wcale nie chciał lecieć tam, gdzie życzyli sobie tego jego piloci. No
tak... Jedynym wyjściem jest więc pozbycie się go. To może rozjebiemy go na
pustyni? Będzie świetna papka dla prasy o tym, że dzielni Amerykanie nie
poddali się terrorystom, postąpili honorowo i postanowili nie dopuścić do
tego, aby samolot, w którym lecą zabił kogokolwiek poza nimi. Kurcze, to
nawet dobre - taka patriotyczna śpiewka nawet się tu przyda... Ależ my
jesteśmy przebiegli i cwani!

To były ostatnie ofiary 11 września 2001 roku...


Ufff. Udało się, a tyle było stresu i obaw, że coś pójdzie nie tak... No
dobra, ale to jeszcze nie koniec. Teraz czas na media. Coż tam słychać w
Palestynie? Ciesza się? Tak - baaardzo dobrze, o to nam chodziło! Dawać to na
pierwsz plan w CNN! Cały świat musi widzieć jak Palestyńczycy ciesza się w
targedii Ameryki!

Dobra, Palestyńczycy pokazani. FBI znalazło już samochód z koranem i
instrukcją zostawony na lotnisku. Wszystko jest na dobrej drodze. Wojna z
terroryzmem rozpoczęta...

Teraz Bush niech spokojnie prowdzi ofensywę w Afganistanie, tak jak zostało
to ustalone. Później, skoro tego właśnie chce, niech uderza na Irak - to nam
sie też później przyda. Jedyne czego my chcemy to panowania na Bliskim
Wschodzie. Na razie...


Ach, tak zapomniałem o bin Ladenie. No właśnie:
'Ten niewdzięczny skurwi
Obserwuj wątek
    • bimi Re: Rozterki naiwnego człowieka... 25.07.02, 16:40
      Nie wiedziałem, że jest ograniczenie na długośc wątku.
      Dokończę może od tego momentu o bin Ladenie:

      Ach, tak zapomniałem o bin Ladenie. No właśnie:
      'Ten niewdzięczny skurwiel, któremu cała Ameryka tak pomogła, teraz odwrócił
      się przeciwko nam! Musi wiedzieć, że dla zdrajców mamy tylko jedno: śmierć za
      wszelką cenę.' - powiedział na jednym z przedzamachowych zebrań George W. Bush.
      'NIe, no zdrajców to może zbyt mocne słowo - po prostu stał się zbyt
      niewygodny' - odrzekł jeden z jego doradców.

      Kolejny człowiek USA, który ostatecznie stał się "zbyt niewygodny". A że ktoś
      to (11 wrzesnia) musiał zrobić, to nie pozostaje nic innego jak upiec dwie
      pieczenie na jednym ogniu...




      -----

      Większośc z tych szczegółów to oczywiście moja, fikcyjna rekonstrukcja zdarzeń,
      oparta na poszlakach. Jednak główny sens powyższego tekstu jest jak najbardziej
      zgodny z moimi przekonaniami na temat tego, co tak naprawdę wydarzyło się 11
      wrzesnia 2001 roku.

      I sorry, jeśli kogoś tym uraziłem - wiem, że to niewiarygodne i że jak ktoś
      zetknął się z takim poglądem po raz pierwszy to raczej go ten teskt zaboli, niż
      naprowadzi na prawdę. Jednak, jak to ktoś kiedyś powiedział: Przekonania są
      wrogiem prawdy, groźniejszym niż kłamstwa... :)

      I jeszcze jedno: Jeśli ktoś chce nazwać mnie antysemitą, to proszę, aby w tym
      samym poscie umieścił definicję "antysemity".
      • Gość: Luki Przekonania są wrogiem prawdy... IP: 141.63.88.* 25.07.02, 17:08
        Przekonania są wrogiem prawdy, groźniejszym niż kłamstwa...
        • bimi Re: Przekonania są wrogiem prawdy... 25.07.02, 17:19
          Gość portalu: Luki napisał(a):

          > Przekonania są wrogiem prawdy, groźniejszym niż kłamstwa...

          Tak? A o czym ty jesteś przekonany? Czy przypadkiem nie o tym, ze prezydent
          Bush nie odważył by się na 11 września? Rozumiem - prawie wszyscy sa o tym
          przekonani...
      • Gość: Anonim Re: Rozterki naiwnego człowieka... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 01.08.02, 09:38
        Ja ma do Ciebie jedna prosbe ..... Nie chodzi tu, o to, ze chce Cie obrazac. Po
        prostu Cie o to prosze, dla dobra Nas wszystkich. Udaj sie z wizyta do
        psychiatry.
      • Gość: wnerwiony Re: Rozterki naiwnego człowieka... IP: *.client.attbi.com 01.08.02, 10:34
        Typowa pojebana mentalnosc post komunistycznej choloty. Bydlo i prymityw.
        Rzygac sie chce.
    • bimi Dedykacja... 25.07.02, 16:43
      Tekst ten dedykuję osobom o nickach Ed i werw - to oni natchnęli mnie do
      ładnego początku. Potem pozostało już tylko dopisać zakończenie.

      Dzięki, chłopaki!
    • _helga Nie wiem, ale pomocy chyba jednak potrzebujesz 25.07.02, 17:23
      bimi napisał:

      > Witam,
      >
      > Czy jestem człowiekiem niesamowicie naiwnym? Chorym psychicznie? Mam zbyt
      > wybujałą wyobraźnię?

      • bimi Re: Nie wiem, ale pomocy chyba jednak potrzebujes 25.07.02, 17:25
        Zechcesz to rozwinąć...
        • _helga Re: Nie wiem, ale pomocy chyba jednak potrzebujes 25.07.02, 18:14
          Nie jestem w stanie, bo ja jestem prosty czlowiek i w meandry ludzkiej
          wyobrazni, umyslu i duszy nie osmielam sie zaglebiac. Czemu ktos zajmuje sie
          konstruowaniem scenariuszy, w ktorych jak juz jest spisek, to knuty od razu
          przez cale panstwo? Ja ci na to pytanie nie odpowiem, nie potrafie.
          • kochanka Re: Nie wiem, ale pomocy chyba jednak potrzebujes 25.07.02, 20:48
            _helga napisała:

            > Nie jestem w stanie, bo ja jestem prosty czlowiek i w meandry ludzkiej
            > wyobrazni, umyslu i duszy nie osmielam sie zaglebiac. Czemu ktos zajmuje sie
            > konstruowaniem scenariuszy, w ktorych jak juz jest spisek, to knuty od razu
            > przez cale panstwo? Ja ci na to pytanie nie odpowiem, nie potrafie.



            Helga ty masz racje, nikt nie jest w stanie mu nic wytlumaczyc. W to co on
            wierzy jest tak idiotyczne i naiwne za naprawde rozmowa z nim jest niemozliwa.

            Jesli chcesz sie kiedys posmiac,przeczytaj wszystkie posty na ponizszym watku i
            zobaczysz ze on nie tylko ma idiotyczne pomysly ale naprawde nie potrafi myslec
            logicznie.

            www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=50&w=2165721&a=2170492
          • bimi Re: Nie wiem, ale pomocy chyba jednak potrzebujes 26.07.02, 10:25
            _helga napisała:

            > Nie jestem w stanie, bo ja jestem prosty czlowiek i w meandry ludzkiej
            > wyobrazni, umyslu i duszy nie osmielam sie zaglebiac. Czemu ktos zajmuje sie
            > konstruowaniem scenariuszy, w ktorych jak juz jest spisek, to knuty od razu
            > przez cale panstwo? Ja ci na to pytanie nie odpowiem, nie potrafie.

            Widzisz moja droga, problem w tym, że ja tego "scenariusza" wcale nie
            konstruowałem - ja go zaledwie opisałem. Opisałem to, co moim zdaniem się
            wydarzyło...
            Twoim zdaniem to sie nie wydarzyło? A skad wiesz? Nie wierzysz? Czy może masz
            dowody, że tak nie było? Jeśli tak, to napisz proszę, który punkt mojej
            historyjki najbardziej, twoiem zdaniem nie trzytma się kupy. I dlaczego...
            Podejmiesz się tak, jakże przecież łatwego zadania? :)
    • kochanka Rozterki naiwnego człowieka...Czyli naszego BIMI 25.07.02, 23:46
      Drogi Bimi to co w tym poście napisałeś jest dowodem ze jesteś głupszy niz
      poprzednio myślałam. Aż zachowam ten twój post w moim archiwum i jak tylko
      ktoś, ciebie nie znający, zada się z tobą w rozmowę ja mu natychmiast ten post
      pokażę i będzie mu łatwiej zrozumieć z kim ma do czynienia i jak potraktować
      twoje bezsensowne brednie.
    • Gość: Kingfish WOW!!...NIESAMOWITE! tylko zapomniales IP: *.dyn.optonline.net 25.07.02, 23:56

      jedna rzecz:


      ijk.netfirms.com/kibel.wav
    • rzeznik_i_nikiel Re: Rozterki naiwnego człowieka... 26.07.02, 12:54
      Bimi to hooj
    • Gość: maro Re: Rozterki naiwnego człowieka... IP: *.tatrynet.pl 26.07.02, 13:12
      Aleś sie kurwa rozpisał.
      Dziwne by tylko było ze bin Laden tak chętnie sie przyznał do zamachu ze
      swiadomoscią ze bedzie go ścigac cała amerykańska armia.
      • bimi Re: Rozterki naiwnego człowieka... 26.07.02, 13:55
        Gość portalu: maro napisał(a):

        > Aleś sie kurwa rozpisał.
        > Dziwne by tylko było ze bin Laden tak chętnie sie przyznał do zamachu ze
        > swiadomoscią ze bedzie go ścigac cała amerykańska armia.

        Więc, Twoim zdaniem po jaką cholerę robił te zamachy?
        • bimi Re: Rozterki naiwnego człowieka... 26.07.02, 14:03
          bimi napisał:

          > Gość portalu: maro napisał(a):
          >
          > > Aleś sie kurwa rozpisał.
          > > Dziwne by tylko było ze bin Laden tak chętnie sie przyznał do zamachu ze
          > > swiadomoscią ze bedzie go ścigac cała amerykańska armia.
          >
          > Więc, Twoim zdaniem po jaką cholerę robił te zamachy?

          Czy może chodziło ci o to, że się faktycznie przyznał...
          Jesli tak, to czy byłbyś łaskaw powiedzieć kiedy i gdzie się do tego przyznał?
          Bo mi jakoś to przyznanie się bin Ladena do zamachów, prawdę mówiąc umknęło...
          • Gość: Ed Re: Rozterki naiwnego człowieka... IP: 2.4.STABLE* / 192.168.115.* 26.07.02, 14:08
            Bo ty Bimi słuchasz tylko tego co tobie wygodne. Jak dziś pamietam Osame
            występującego w Al - Jazeerze i chwalącego jak to on ujał "grupę poboznych
            mahometan" za zniszczenie WTC. Ale fakt, sam nie wziął na siebie
            odpowiedzialności za ten atak.
            • bimi Re: Rozterki naiwnego człowieka... 26.07.02, 14:11
              Gość portalu: Ed napisał(a):

              > Bo ty Bimi słuchasz tylko tego co tobie wygodne. Jak dziś pamietam Osame
              > występującego w Al - Jazeerze i chwalącego jak to on ujał "grupę poboznych
              > mahometan" za zniszczenie WTC. Ale fakt, sam nie wziął na siebie
              > odpowiedzialności za ten atak.

              1. Nie ciebie pytałem.
              2. Do czego zmierzasz? Do tego, ze to nie bin Laden. No mówię przecież!
              3. To nie był bin Laden - newet Amerykanie przyznali, że to był jakiś Szejk z
              Kuwejtu (był post na ten temat na tym forum).
              • bimi Re: Rozterki naiwnego człowieka... 26.07.02, 14:29
                bimi napisał:

                > 3. To nie był bin Laden - newet Amerykanie przyznali, że to był jakiś Szejk z
                > Kuwejtu (był post na ten temat na tym forum).

                Oto link do tego wątku:
                www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=50&w=2078480
                Niestety onet usunął już stronę ze źródłem, z którego cytowałem tamtego nawsa.
                A szkoda, bo pamietam, że fajne to było. :)
                • bimi Re: Rozterki naiwnego człowieka... 26.07.02, 14:39
                  bimi napisał:

                  > Niestety onet usunął już stronę ze źródłem, z którego cytowałem tamtego nawsa.
                  > A szkoda, bo pamietam, że fajne to było. :)

                  Tu jest kopia temtego newsa:

                  www.google.com.pl/search?q=cache:CjbwVGiJjMoC:info.onet.pl/504930,12,item.html+Chalid+Mohammed+&hl=pl&ie=
                  UTF-8

                  :)
                  • bimi Ten jest lepszy... 26.07.02, 14:45
                    www.google.com.pl/search?q=cache:CjbwVGiJjMoC:info.onet.pl/504930,12
              • Gość: Ed Re: Rozterki naiwnego człowieka... IP: 2.4.STABLE* / 192.168.115.* 26.07.02, 14:39
                Nie wiem, czy bin Laden osobiscie zaplanował akcję, ale z pewnoscią byli to
                powaleni muzułmańscy fanatycy. Już raz zresztą próbowali w 1993 ale konstrukcja
                WTC okazała się zbyt wytrzymała i budynek się nie zawalił.
                Wtedy to też był spisek Izraela z Clintonem, Bimi?
                • bimi Re: Rozterki naiwnego człowieka... 26.07.02, 14:44
                  Gość portalu: Ed napisał(a):

                  > Już raz zresztą próbowali w 1993 ale konstrukcja
                  > WTC okazała się zbyt wytrzymała i budynek się nie zawalił.
                  > Wtedy to też był spisek Izraela z Clintonem, Bimi?

                  Nie - z tym, że zauważ jak ogromna różnica dzieli oba te zamachy: Pierwszy był
                  zaledwie nieudolną próbą, zamachem na wzór "palestyński" - drugi, zakrojoną za
                  szeroką skalę, skrupulatnie zaplanowanym, perfidnym przedsięwzięciem.

                  Czy to możliwe aby za pierwszym, jek i za drugim stali ci sami ludzie?
                  No jasne, że nie!!! Kpisz sobie człowieku?! :-)
                  • werw Re: Rozterki naiwnego człowieka... 26.07.02, 15:03
                    Bimi napisał:

                    Tekst ten dedykuję osobom o nickach Ed i werw - to oni
                    natchnęli mnie do ładnego początku. Potem pozostało już
                    tylko dopisać zakończenie.

                    Dzięki, chłopaki!


                    Drogi Bimi,

                    W imieniu swoim i Eda dziękuję serdecznie za docenienie
                    naszego, chyba nie do końca świadomego, wkładu w
                    powstanie tego wiekopomnego utworu (Bimi, co to za
                    gatunek literacki?). Wyślij to do "Skandali", może ci
                    nawet wydrukują.

                    A wiesz ty co?
                    Może zgłoś się na analityka do UOPu?

                    • bimi Re: Rozterki naiwnego człowieka... 26.07.02, 15:14
                      werw napisała:

                      > Drogi Bimi,
                      >
                      > W imieniu swoim i Eda dziękuję serdecznie za docenienie
                      > naszego, chyba nie do końca świadomego, wkładu w
                      > powstanie tego wiekopomnego utworu (Bimi, co to za
                      > gatunek literacki?). Wyślij to do "Skandali", może ci
                      > nawet wydrukują.
                      >
                      > A wiesz ty co?
                      > Może zgłoś się na analityka do UOPu?

                      Kurcze, a już się łudziłem, że właśnie mi wyznasz, iż ty i Ed to jedna i ta
                      sama osoba. Ale spoko - każdy ma prawo do prywatności wszystkich swoich
                      wcieleń... :)

                      Gatunek literacki? Nie mam pojęcia - tak jakoś, samo mi sie napisało. Ale
                      musisz przynać, że wyszło całkiem nieźle. Sam jestem zaskoczony... :)

                      "Skandale" odpadają - nie napisałem tego po to, aby fantaści mieli co czytać.
                      Napisałem to, aby niektórzy, bardziej opornii otworzyli się nieco i spróbowali
                      sobie wyobrazić, że prawda, choć okrutna może być banalna.

                      Mam już pracę, a w UOPie zdaje sie akurat nie przyjmują... :)
    • Gość: . Rozterki NAIWNEGO / GLUCHEGO człowieka... IP: *.rrcnet.com 26.07.02, 15:10
      • bimi Skąd wiesz, że głuchego? /nt 26.07.02, 15:16
    • werw Bimi, teraz na poważnie: 26.07.02, 15:14
      Czy ty się gdzieś leczysz? Gdybys się zgłosił do
      psychologa (najlepiej prywatnie), jest wilece
      prawdopodobne że po pewnym czasie wiele rzeczy
      zobaczyłbyś w zupełnie innym świetle. To nie jest zła
      rada - pamiętaj, że to twoje życie i robisz to dla
      siebie. Co ci szkodzi spróbować?
      • bimi Re: Bimi, teraz na poważnie: 26.07.02, 15:18
        werw napisała:

        > Czy ty się gdzieś leczysz? Gdybys się zgłosił do
        > psychologa (najlepiej prywatnie), jest wilece
        > prawdopodobne że po pewnym czasie wiele rzeczy
        > zobaczyłbyś w zupełnie innym świetle. To nie jest zła
        > rada - pamiętaj, że to twoje życie i robisz to dla
        > siebie. Co ci szkodzi spróbować?

        Mam powiedzieć jakiemuś lekarzowi, że za 11 września stoją nie "terroryści",
        ale Bush i Szaron?
        Mój kumpel jest lekarzem - podziela moje zdanie... :)
        • werw Re: Bimi, teraz na poważnie: 26.07.02, 15:23
          To twój kumpel lekarz (nie każdy lekarz jest psychologiem
          czy psychiatrą, Bimi) powinien koniecznie przyjść razem z
          tobą. Zrób jak ci mówię: i potraktuj to jak inwestycje w
          samego siebie.
          • bimi Re: Bimi, teraz na poważnie: 26.07.02, 15:26
            werw napisała:

            > To twój kumpel lekarz (nie każdy lekarz jest psychologiem
            > czy psychiatrą, Bimi) powinien koniecznie przyjść razem z
            > tobą. Zrób jak ci mówię: i potraktuj to jak inwestycje w
            > samego siebie.

            Zmień płytę werw.

            A co właściwie ci się nie podoba w moim opowiadaniu? Który szczegół...
    • pulsprawdziwy _______________BIMI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!____________ 26.07.02, 15:16
      zobacz jeszcze jeden zydowsko/amerykanski spisek. Uwazaj:

      www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=50&w=2460436&a=2460436
      • bimi Re: _______________BIMI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!_______ 26.07.02, 15:20
        Niepotrzebnie się starasz, bidaku - ani to śmieszne, ani przekonywujące.
        Raczej żałosne...
        • pulsprawdziwy Re: _______________BIMI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!_______ 26.07.02, 15:59
          bimi napisał:

          > Niepotrzebnie się starasz, bidaku - ani to śmieszne, ani przekonywujące.
          > Raczej żałosne...


          Czyli idealnie pasuje do tego bezsensownego watku! Dziekuje.
          Tak naprawde sprawa tych ukradzionych majtek i powiazania tej sytulacji z
          zydowsko-amerykanskim spiskiem jest na poziomie twoich wypocin.
          Szkoda tylko ze ty jestes jedyna osopba tego nierozumiaca. Smutne ale
          prawdziwe.
          • bimi Re: _______________BIMI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!_______ 26.07.02, 16:04
            pulsprawdziwy napisała:

            > > Niepotrzebnie się starasz, bidaku - ani to śmieszne, ani przekonywujące.
            > > Raczej żałosne...
            >
            > Czyli idealnie pasuje do tego bezsensownego watku! Dziekuje.

            Skoro uważasz, że wątek jest bezsensowny to po jaką cholerę się do niego
            przyłączasz? Jak to możliwe, że przeczytałes tak długi post tylko po to, aby na
            koniec stwierdzić że jest on zaczątkiem "bezsensowności"?!


            > Tak naprawde sprawa tych ukradzionych majtek i powiazania tej sytulacji z
            > zydowsko-amerykanskim spiskiem jest na poziomie twoich wypocin.
            > Szkoda tylko ze ty jestes jedyna osopba tego nierozumiaca. Smutne ale
            > prawdziwe.

            Tak - bardzo smutne. ;-) Na pewno teraz ryczysz ze smutku wylewając prawdziwe
            łzy... :) Weź przestań pierdolić, bo każdy i tak widzi, że zaledwie pierdolisz -
            nic więcej. Po co marnujesz zarówno swój, jak i mój czas?
            • pulsprawdziwy Re: _______________BIMI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!_______ 26.07.02, 16:14
              bimi napisał:

              > pulsprawdziwy napisała:
              >
              > > > Niepotrzebnie się starasz, bidaku - ani to śmieszne, ani przekonywują
              > ce.
              > > > Raczej żałosne...
              > >
              > > Czyli idealnie pasuje do tego bezsensownego watku! Dziekuje.
              >
              > Skoro uważasz, że wątek jest bezsensowny to po jaką cholerę się do niego
              > przyłączasz? Jak to możliwe, że przeczytałes tak długi post tylko po to, aby
              na
              >
              > koniec stwierdzić że jest on zaczątkiem "bezsensowności"?!
              >
              >
              > > Tak naprawde sprawa tych ukradzionych majtek i powiazania tej sytulacji z
              > > zydowsko-amerykanskim spiskiem jest na poziomie twoich wypocin.
              > > Szkoda tylko ze ty jestes jedyna osopba tego nierozumiaca. Smutne ale
              > > prawdziwe.
              >
              > Tak - bardzo smutne. ;-) Na pewno teraz ryczysz ze smutku wylewając prawdziwe
              > łzy... :) Weź przestań pierdolić, bo każdy i tak widzi, że zaledwie
              pierdolisz
              > -
              > nic więcej. Po co marnujesz zarówno swój, jak i mój czas?

              Ja pierdloe? Kazdy widzi ze ja pierdole? Po pierwsze prawie nie zadaje sie z
              toba w zadne dyskusje, bo rozmowa z niedorozewinietym czlowiekiem moze byc
              smieszna ale bez celowa, a po drugie czy zauwazyles ze nie znalazla sie na tej
              stonie ani jedna osoba ktora uwaza cie za zdrowego czlowieka. Pierdolisz ty i
              NIKT, DOSLOWNIE NIKT, nie bierze cie powaznie. Wymyslasz rzeczy na poziomie 8
              letniego dzieciaka.
              • bimi Re: _______________BIMI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!_______ 26.07.02, 16:21
                pulsprawdziwy napisała:

                > Ja pierdloe? Kazdy widzi ze ja pierdole? Po pierwsze prawie nie zadaje sie z
                > toba w zadne dyskusje, bo rozmowa z niedorozewinietym czlowiekiem moze byc
                > smieszna ale bez celowa,

                No mówię przecież że pierdolisz... Jak inaczej nazwać nie wdawanie (nie
                zadawanie) się w dyskusje, ale gadanie po prostu, ot tak?


                > a po drugie czy zauwazyles ze nie znalazla sie na tej
                > stonie ani jedna osoba ktora uwaza cie za zdrowego czlowieka. Pierdolisz ty i
                > NIKT, DOSLOWNIE NIKT, nie bierze cie powaznie. Wymyslasz rzeczy na poziomie 8
                > letniego dzieciaka.

                To samo można powiedziec o tobie: "Czy zauwazyles ze nie znalazla sie na tej
                stonie ani jedna osoba ktora uwaza cie za zdrowego czlowieka"? :)

                Nie pytałem nikogo o to czy uważa mnie za zdrowego człowieka, lecz zaledwie
                chciałem aby przeczytał mój post i ewentualnie wypowiedział się na jego temat -
                na temat mojego postu, nie na temat mnie!!!

                A ty się dziwisz, że nie znalazł się nikt, kto by napisał, że uważa mnie za
                zdrowego człowieka? To może zarzucisz mi jeszcze, że nie znalazł się nikt, kto
                by uważał mnie za mężczyznę? Albo Polaka? Oszalałeś?! :)
                • werw Re: _______________BIMI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!_______ 26.07.02, 16:41
                  Bimi, czy możesz jakoś wytłumaczyć fakt, że z tobą,
                  mówiąć eufemistycznie, nie zgadza się dosłownie nikt? Nie
                  ma ani jednej takiej osoby! Czym to wytłumaczysz? czy
                  wszyscy się mylą a ty jeden masz patent na prawdę? Jak to
                  jest?
                  • bimi Re: _______________BIMI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!_______ 26.07.02, 16:47
                    werw napisała:

                    > Bimi, czy możesz jakoś wytłumaczyć fakt, że z tobą,
                    > mówiąć eufemistycznie, nie zgadza się dosłownie nikt? Nie
                    > ma ani jednej takiej osoby! Czym to wytłumaczysz? czy
                    > wszyscy się mylą a ty jeden masz patent na prawdę? Jak to
                    > jest?

                    Nie mogę. Ale mogę ci wytłumaczyć dlaczego mam rację: poczytaj jeszcze raz
                    wszystkie moje posty.

                    Poza tym to nieprawda, że nikt się ze mną nie zgadza. Popatrz np. na forum
                    Aktualności - tam też zapodałem ten post:

                    www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=2546263
                    Widzisz? Niektórym się spodobał... :)
                    • Gość: znajomy Re: _______________BIMI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!_______ IP: *.mad.east.verizon.net 26.07.02, 16:52
                      bimi napisał:

                      > werw napisała:
                      >
                      > > Bimi, czy możesz jakoś wytłumaczyć fakt, że z tobą,
                      > > mówiąć eufemistycznie, nie zgadza się dosłownie nikt? Nie
                      > > ma ani jednej takiej osoby! Czym to wytłumaczysz? czy
                      > > wszyscy się mylą a ty jeden masz patent na prawdę? Jak to
                      > > jest?
                      >
                      > Nie mogę. Ale mogę ci wytłumaczyć dlaczego mam rację: poczytaj jeszcze raz
                      > wszystkie moje posty.
                      >
                      > Poza tym to nieprawda, że nikt się ze mną nie zgadza. Popatrz np. na forum
                      > Aktualności - tam też zapodałem ten post:
                      >
                      > <a href="www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?
                      f=13&w=2546263"ta
                      > rget="_blank">www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=2546263</a>
                      > Widzisz? Niektórym się spodobał... :)


                      Tak przeczytalem i zauwazylem ze oni sie tez z ciebie smieja. Czy tego tez nie
                      zrozumiales?
                      • bimi Re: _______________BIMI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!_______ 26.07.02, 16:54
                        Gość portalu: znajomy napisał(a):

                        > Tak przeczytalem i zauwazylem ze oni sie tez z ciebie smieja. Czy tego tez nie
                        > zrozumiales?

                        Nie do końca. Śmieją się raczej z tego, jak to napisałem a nie ze mnie jako
                        tako. Czy tego też nie zrozumiałeś?
                • pulsprawdziwy Re: _______________BIMI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!_______ 26.07.02, 16:46
                  bimi napisał:

                  > pulsprawdziwy napisała:
                  >
                  > > Ja pierdloe? Kazdy widzi ze ja pierdole? Po pierwsze prawie nie zadaje sie
                  > z
                  > > toba w zadne dyskusje, bo rozmowa z niedorozewinietym czlowiekiem moze byc
                  >
                  > > smieszna ale bez celowa,
                  >
                  > No mówię przecież że pierdolisz... Jak inaczej nazwać nie wdawanie (nie
                  > zadawanie) się w dyskusje, ale gadanie po prostu, ot tak?
                  >
                  >
                  > > a po drugie czy zauwazyles ze nie znalazla sie na tej
                  > > stonie ani jedna osoba ktora uwaza cie za zdrowego czlowieka. Pierdolisz t
                  > y i
                  > > NIKT, DOSLOWNIE NIKT, nie bierze cie powaznie. Wymyslasz rzeczy na poziomi
                  > e 8
                  > > letniego dzieciaka.
                  >
                  > To samo można powiedziec o tobie: "Czy zauwazyles ze nie znalazla sie na tej
                  > stonie ani jedna osoba ktora uwaza cie za zdrowego czlowieka"? :)


                  Ja nie wpisalem na ty poscie zadnych bajeczek a szczegolnie bajeczek z ktorych
                  WSZYSCY sie smieja to dlaczego ktos o mnie by cos napisal?


                  >
                  > Nie pytałem nikogo o to czy uważa mnie za zdrowego człowieka, lecz zaledwie
                  > chciałem aby przeczytał mój post i ewentualnie wypowiedział się na jego
                  temat -
                  >
                  > na temat mojego postu, nie na temat mnie!!!
                  >
                  > A ty się dziwisz, że nie znalazł się nikt, kto by napisał, że uważa mnie za
                  > zdrowego człowieka? To może zarzucisz mi jeszcze, że nie znalazł się nikt,
                  kto
                  > by uważał mnie za mężczyznę? Albo Polaka? Oszalałeś?! :)



                  Tak tylko to co napisales jest tak idiotyczne ze naprawde watpie ze jestes
                  zdrowy! Wcale nie zartuje, wcale nie chce ci ublizyc albo cie zdenerwowac. Ty
                  nie mozesz byc zdrowym czlowiekiem i w takie idiotyczne rzeczy wierzyc. TO JES
                  NIEMOZLIWE!!!!!!!!!!!!!!!!



              • Gość: znajomy Re: _______________BIMI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!_______ IP: *.mad.east.verizon.net 26.07.02, 16:41
                pulsprawdziwy napisała:

                > bimi napisał:
                >
                > > pulsprawdziwy napisała:
                > >
                > > > > Niepotrzebnie się starasz, bidaku - ani to śmieszne, ani przekon
                > ywują
                > > ce.
                > > > > Raczej żałosne...
                > > >
                > > > Czyli idealnie pasuje do tego bezsensownego watku! Dziekuje.
                > >
                > > Skoro uważasz, że wątek jest bezsensowny to po jaką cholerę się do niego
                > > przyłączasz? Jak to możliwe, że przeczytałes tak długi post tylko po to, a
                > by
                > na
                > >
                > > koniec stwierdzić że jest on zaczątkiem "bezsensowności"?!
                > >
                > >
                > > > Tak naprawde sprawa tych ukradzionych majtek i powiazania tej sytulac
                > ji z
                > > > zydowsko-amerykanskim spiskiem jest na poziomie twoich wypocin.
                > > > Szkoda tylko ze ty jestes jedyna osopba tego nierozumiaca. Smutne ale
                >
                > > > prawdziwe.
                > >
                > > Tak - bardzo smutne. ;-) Na pewno teraz ryczysz ze smutku wylewając prawdz
                > iwe
                > > łzy... :) Weź przestań pierdolić, bo każdy i tak widzi, że zaledwie
                > pierdolisz
                > > -
                > > nic więcej. Po co marnujesz zarówno swój, jak i mój czas?
                >
                > Ja pierdloe? Kazdy widzi ze ja pierdole? Po pierwsze prawie nie zadaje sie z
                > toba w zadne dyskusje, bo rozmowa z niedorozewinietym czlowiekiem moze byc
                > smieszna ale bez celowa, a po drugie czy zauwazyles ze nie znalazla sie na
                tej
                > stonie ani jedna osoba ktora uwaza cie za zdrowego czlowieka. Pierdolisz ty i
                > NIKT, DOSLOWNIE NIKT, nie bierze cie powaznie. Wymyslasz rzeczy na poziomie 8
                > letniego dzieciaka.


                Puls chyba masz racje. Jeszcze nigdy nie widzialem watku w ktorym nikt nie
                zgadzal sie z autorem. To jest chyba nowy rekord swiata.
                • bimi Re: _______________BIMI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!_______ 26.07.02, 16:53
                  Gość portalu: znajomy napisał(a):

                  > Puls chyba masz racje. Jeszcze nigdy nie widzialem watku w ktorym nikt nie
                  > zgadzal sie z autorem. To jest chyba nowy rekord swiata.

                  A ja jeszcze nigdy nie widziałem fabularnej historyjki do poczytania, z którą
                  nie zgadzała by się aż tak ogromna zresza ludzi... :)
                  To fascynujące jakie zamieszanie można wywołać jednym, którkim opowiadankiem! :)

                  znajomy, przypominam ci o tym:
                  www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=50&w=2465248&a=2551373

                  Jak mam z tobą dyskutować, kiedy każdą naszą rozmowe pozostawiasz niezakończoną?
                  • Gość: znajomy Re: _______________BIMI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!_______ IP: *.mad.east.verizon.net 26.07.02, 17:27
                    bimi napisał:

                    > Gość portalu: znajomy napisał(a):
                    >
                    > > Puls chyba masz racje. Jeszcze nigdy nie widzialem watku w ktorym nikt nie
                    >
                    > > zgadzal sie z autorem. To jest chyba nowy rekord swiata.
                    >
                    > A ja jeszcze nigdy nie widziałem fabularnej historyjki do poczytania, z którą
                    > nie zgadzała by się aż tak ogromna zresza ludzi... :)
                    > To fascynujące jakie zamieszanie można wywołać jednym, którkim
                    opowiadankiem! :
                    > )
                    >
                    > znajomy, przypominam ci o tym:
                    > <a href="www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?
                    f=50&w=2465248&a=
                    > 2551373"target="_blank">www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?
                    f=50&w=24
                    > 65248&a=2551373</a>
                    >
                    > Jak mam z tobą dyskutować, kiedy każdą naszą rozmowe pozostawiasz
                    niezakończoną
                    > ?

                    Wybacz mim BIMI ale ja nie zyje na Forum. Zagladam tu od czasu do czasu ale
                    czasu nie mam za duzo. Zona, dzieci, praca, rachunki itd. Tobie brakuje
                    podstawowej klepki odpowiedzialnej za logiczne myslenie i dlatego nikt nie ma
                    czasu z toba rozmawiac. Ja czytam twoje posty i naprawde jestem przekonany ze
                    rozmowa z toba o oczyms bardzo podstawowym i bardzo logicznym zajelaby pare
                    dni a ty chcesz zebym ja cie przekonal ze nieprawdopodobna brednia ktora ty
                    wymysliles jest tylko brednia. Czegos co nie istnieje nie da sie udowodnic.




                    • bimi Re: _______________BIMI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!_______ 26.07.02, 17:29
                      Gość portalu: znajomy napisał(a):

                      > Wybacz mim BIMI ale ja nie zyje na Forum. Zagladam tu od czasu do czasu ale
                      > czasu nie mam za duzo. Zona, dzieci, praca, rachunki itd. Tobie brakuje
                      > podstawowej klepki odpowiedzialnej za logiczne myslenie i dlatego nikt nie ma
                      > czasu z toba rozmawiac. Ja czytam twoje posty i naprawde jestem przekonany ze
                      > rozmowa z toba o oczyms bardzo podstawowym i bardzo logicznym zajelaby pare
                      > dni a ty chcesz zebym ja cie przekonal ze nieprawdopodobna brednia ktora ty
                      > wymysliles jest tylko brednia. Czegos co nie istnieje nie da sie udowodnic.


                      Ble, ble, ble....

                      Cyz mógł byś wymysleć coś nowego? Ziewam już od tego...
            • Gość: Ja Re: _______________BIMI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!_______ IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 01.08.02, 10:17
              Ja mam do obu Panow prosbe, obaj Panowie wypowiadaja sie w imieniu ogolu,
              natomiast jestem przekonany, ze ogol sie z Wami nie zgadza, chodzby dlatego, ze
              ja do owego ogolu naleze.
    • Gość: Jude Re: A jednak jest wielu ktorzy mysla jak bimi. IP: *.tnt34.chi15.da.uu.net 26.07.02, 17:13
      I zydzi o tym dobrze wiedza.W sposob w jaki posadzaja caly Swiat o antyswmityzm
      juz mnie nic nie zaskoczy.Nie mozna grac roli niewiniatka i ofiary bedac w tym
      samym czasie agresorem i zbrodniarzem.

      bimi napisał:

      ) Witam,
      )
      ) Czy jestem człowiekiem niesamowicie naiwnym? Chorym psychicznie? Mam zbyt
      ) wybujałą wyobraźnię? Takie opinie o sobie słyszę kiedy próbuję mówić o tym,
      ) iż za atakami z 11 września w USA nie stoi wcale bin Laden ani żaden inny
      ) laden.
      ) Są one po prostu zwykłym wrobieniem terrorystów w atak na Amerykę. A ponieważ
      ) nikt nie wie kim tak naprawdę są terroryści, to takie rozegranie tej sprawy
      ) umożliwia zwalnie winy praktycznie na każdego. I na zaatakowanie praktycznie
      ) każdego pod pretekstem walki z terroryzmem. Nieźle pomyślane...

      100% racja.
      )
      ) A czy mogę sie mylić? Niewykluczone...
      ) Wydaje mi się jednak, że wszystko, o czym piszę wynika z rozsądku i logicznej
      ) interpretacji zdarzeń, które każdego dnia, od 11 wrzesnia począwszy mam
      ) okazję śledzieć w prasie, telewizji i internecie.

      Nie ulega watpliwosci ze wytlumaczenie tej tragedii i zwalanie na terrorystow
      szlo im bardzo kulawo.To wszystko nie trzyma sie kupy.
      )
      ) Dzisiaj widzimy jak z każdym dniem Izrael w coraz bardziej bezwzględny sposób
      ) morduje Palestyńczyków. Zastanawiamy się: jak to? dlaczego? jakim parwem?
      ) Myślę, że aby odpowiedzieć na to pytanie, należało by zacząć od początku.

      Izrael juz tracil w Swiecie kredyt sympatii(nie mowiac ze go mial-lecz to co
      robil bylo dla wiekszosci swiata obojetne)lecz wrecz odwrotnie-ludzie
      postrzegali zydow jako oprawcy i mordercy narodu podbitego.Trzeba wiec bylo
      pokazac Swiatu ze zydzi maja racje-tylko zydzi wiedza gdzie prawdziwe zlo.
      Poprostu nie mogli juz za bardzo dluzej zabijac palestynczykow bezkarnie.
      Teraz znowu maja te mozliwosc na nastepne kilka lat.Cel wyniszczenie
      palestynczykow kompletne-Zydzi ich nie potrzebuja bo Izrael i tak jest na
      garnuszku Ameryki-wiec jako sila robocza palestynczycy sa im nie potrzebni.
      Potrzebna jest ich ziemia.
      )
      ) A jak, moim zdaniem się to wszystko zaczęło...
      )
      )
      ) To właśnie mój rozsądek każe mi wiedzieć, iż cały ten pomysł ze światowym
      ) terroryzmem początku XXI wieku to nic więcej jak tylko skutek pefridnej
      ) działalności niepodległego państwa Izrael. To właśnie Izraelczycy (nie
      ) Arabowie, jak twierdzi izraelska propaganda) dali początek światowemu
      ) terroryzmowi. To właśnie dzięki terrorystycznym organizacjom powstało to
      ) państwo! A kiedy już powstało, pierwsze co zrobiło to zbudowało potężną
      ) armię. W bodajże kilkunasto-milionowym kraju jest milionowa armia!
      ) Nowoczesna, bo uzbrojona przez Amerykanów! Ta ramia jest naprawde potężna -
      ) nawet dysponuje ponoć 400 ładunkami nuklearnymi. Po co tak małemu państwu tak
      ) potężna siłą niszcząca? Boję się pomysleć!
      )
      ) A wracając: kiedy już wybudowali tą armię (głównie za pieniądze wyłudzone od
      ) innych narodów) od razu zaczeli się panoszyć w swoim regionie. Rozpoczęły się
      ) repersje przeciwko Palestyńczykom. Zaczęli budować Żydowskie osiedla na ich
      ) ziemii. Rozpoczęły się ludobójce masakry palestyńskiej ludności. Masakry
      ) dokonywane przez tą, jakże nowoczesną armię.
      )
      ) Jednak wiadomo, że Palestyńczycy to nie Żydzi - nie są tchórzami i nie będą
      ) patrzeć spokojnie, kiedy inni palą w piecach ich rodaków (to metafora). Na
      ) terenie Palestyny powstały, na wzór dawnych żydowskich, organizacje
      ) terrorystyczne. Ich celem było i jest nadal uprzykrzanie okupantowi jego roli.
      )
      ) I co z tym fantem zrobić? Ano cza by jakoś zgładzić wszystkich
      ) Palestyńczyków, bo już nas prawdę mówiąc troche wkurwiają. Tylko jak?
      ) Przecież jak zaczniemy ich palic w piecach, to cały świat nas zniszczy. Jesli
      ) nie militarnie, to przynajmniej ekonomicznie... Trzeba szybko coś wymyśleć...
      ) A może by tak Amerykanie nam pomogli? W końcu to oni nas zbroili przez cały
      ) ten czas. Mają najlepszą armię i do tego ludzie tacy durni. Poza tym
      ) kontrolujemy przeciez większość temtejszych gazet i stacji telewizyjnych -
      ) można ich w to wkręcić. Nie powinno to byc takie trudne... Może Szaron niech
      ) się tym zajmie...
      )
      ) No i korzystając, nie tylko z pomocy swoich mediów, ale także z wpływów w
      ) partii republikańskiej wprowadzili na urząd prezydenta swojego przyjaciela,
      ) syna innego przyjaciela - pana Busza. Mało brakowało, żeby plan spalił na
      ) panewce, bo Bush wygrał ledwo co... Ach, gdyby nie ta Floryda!
      ) Ale jednak wgrał! Sukces! Teraz już wszystko poszło z górki. Wcześniej
      ) przypomniano sobie o wymyślonym już wiele lat wczesniej systemie, który miał
      ) umożliwiać przejęcie kontroli nad samolotami porwanymi przez terrorystów. No
      ) więc po cholerę wymyslaliśmy takie cacko?

      Moje zdanie jest troche inne.Bush za to ze wygral minimalnie popularny glos
      musi i tak realizowac 100% polityke zydowska.W sumie nie wazne kto wygral
      prezydenture predzej czy pozniej plan uderzenia na Ameryke zydzi juz i tak
      mieli.
      )
      ) 11 września 2001 roku bezwzględni agenci zdalnie przejęli sterowanie nad
      ) jednym z rejsowych samolotów amerykańskich linii lotniczych i z wielkim
      ) impetem, przy pomocy komputera, precyzyjnie naprowadzili go na cel. Tym celem
      ) była jedna z wież World Trade Center. Przerażeni pasażerowie, wraz z nie
      ) mniej przerażoną załogą jedynie obserowali jak samolot, w którym lecą
      ) precyzyjnie i łagodnym lotem wlatuje w ściane ogromnego wieżowca! O czym
      ) sobie wtedy myśleli? Czy krzyczeli? A może po cichu się modlili? Tego nigdy
      ) sie nie dowiemy...

      Technika zdalnego kierowania samolotem ponoc jest.Oficjalne o tym nie powiedza
      bo by to narazilo kredyt zaufania ludzi Ameryki do mozliwosci zycia bezpiecznie
      w ich kraju.Panika.

      ) Jak się okazało po 15 minutach, pasażerowie kolejnego samolotu podzielili los
      ) swoich poprzedników. Później obie wieże WTC zawaliły się. Dokładnie tak, jak
      ) to sobie zaplanowali organizatorzy zamachów.
      ) Przerażeni obywatele Izraela z nieciepliowścią oczekiwali na wieści o
      ) ewentualnych ofiarach. Wszak nie było tajemnicą, że w wieżach WTC każdego
      ) dnia pracowało od 4 do 5 tysięcy ich rodaków. Jak się później okazało
      ) niepotrzebnie się martwili - wszyscy oni przeżyli.
      )
      ) Nie był to jednak koniec atrakcji, jakie przygotował premier Szaron i jego
      ) marionetka - prezydent Bush na 11 września. 2 samoloty, 2 wielkie wieże i
      ) tysiące ofiar to wprawdzie dużo, ale skoro już i tak zadajemy sobie tyle
      ) trudu, to czemu by nie poszaleć jeszcze trochę... Co by tu jeszcze rozwalić?
      ) Może Pentagon? O tak - Pentagon będzie dobry! Skoro ktoś atakuje Pentagon, to
      ) tak jak by zaatakował armię. A skoro atakuje armię, to tak jak by wypowiadał
      ) wojnę. Pentagon się nada!
      )
      ) Tylko jak w niego walnąć? Nie chcemy przecież rozwalić sobie głównego punktu
      ) dowodzenia... Ubezpieczony budynek WTC to co innego. Poza tym pozbyliśmy się
      ) już udziałów w nim... Penatgonu jednak nie możemy rozwalic, bo potem cholera
      ) cza będzie go odbudowywać. Szkoda zachodu. No, ale atak musi być...
      ) No i zaaranżowało się rzekome uderzenie Boeingiem, podczas gdy w istocie
      ) uderzenie to było wybuchem trotylu dokładnie policzonym i zaplanowanym przez
      ) naszych wojskowych ekspertów. A samolot, który niby to zrobił? Zestrzelony
      ) rakietą, gdzieś nad pustynią. Szczątki rozpadły się w promieniu wielu
      ) dziesiątek kilometrów. Nie tylko szczątki samej maszyny, ale również szczątki
      ) ludzi, którzy nią lecieli. Biedne ofiary wojny, której isnienia nigdy nawet
      ) nie podejrzewali...

      Nikt nie widzial zadnych sladow po tym samolocie.wladze tym bardzie to
      zacieraly.Budynek Pentagonu i miejsce zniszczenia nie ma sladow po tym ze to
      samolot uderzyl.jest wyszarpana jedna wielka dziura o jakims promieniu,
      gdzie kolumny okien sa nienaruszone.Po wlocie samolotu mielibysmy kolumny
      od skrzydel poprzecinane lub poprostu powinien byc generalnie slad liniowy
      skrzydel na f
      • bimi Re: A jednak jest wielu ktorzy mysla jak bimi. 26.07.02, 17:18
        > Nikt nie widzial zadnych sladow po tym samolocie.wladze tym bardzie to
        > zacieraly.Budynek Pentagonu i miejsce zniszczenia nie ma sladow po tym ze to
        > samolot uderzyl.jest wyszarpana jedna wielka dziura o jakims promieniu,
        > gdzie kolumny okien sa nienaruszone.Po wlocie samolotu mielibysmy kolumny
        > od skrzydel poprzecinane lub poprostu powinien byc generalnie slad liniowy
        > skrzydel na f

        Mówiłem, że jest ograniczenie na długość posta. :)

        Napisz proszę raz jeszcze, bo fajnie się zapowiadało...
      • bimi Re: A jednak jest wielu ktorzy mysla jak bimi. 26.07.02, 17:20
        Gość portalu: Jude napisał(a):

        > Moje zdanie jest troche inne.Bush za to ze wygral minimalnie popularny glos
        > musi i tak realizowac 100% polityke zydowska.W sumie nie wazne kto wygral
        > prezydenture predzej czy pozniej plan uderzenia na Ameryke zydzi juz i tak
        > mieli.

        Racja - zgadzam się. Plan musiał już być i tylko czekał na swój moment.
        Będę o tym pamiętać, podczas tworzenia kolejnego odcinka... :)
      • Gość: jude Re: A jednak jest wielu ktorzy mysla jak bimi. IP: *.tnt34.chi15.da.uu.net 26.07.02, 17:22
        Obcielo-tak jak bimi oryginalny post.Zgadzam sie z nim co do joty.
        A takich jest wielu-zydzi o tym tez dobrze wiedza ze wiekszosc Swiata nie
        wierzy ich wersji.
        Propaganda to najsilniejsza bron-i zydzi o tym tez dobrze wiedza.
        • bimi Re: A jednak jest wielu ktorzy mysla jak bimi. 26.07.02, 17:26
          Gość portalu: jude napisał(a):

          > Propaganda to najsilniejsza bron-i zydzi o tym tez dobrze wiedza.

          Nigdy w to nie wątpiłem. Jednak, to co się dzieje w tej chwili na świecie
          wprawia mnie po prostu w osłupienie! Tzn. zawsze widziałem, że propadanda to
          najsilniejsza broń, ale nigdy by mi do głowy nie przyszło, że może być aż tak
          silna.
          Jednak to prawda, że człowiek uczy się przez całe życie... :)
          • Gość: . Re: A jednak jest wielu ktorzy mysla jak bimi. IP: *.rrcnet.com 29.07.02, 08:54
            > Jednak to prawda, że człowiek uczy się przez całe
            > życie... :)

            I niestety nie zawsze pomaga, prawda...?
          • Gość: Jurek Re: A jednak jest wielu ktorzy mysla jak bimi. IP: 5.2.1R1D* / 193.188.161.* 31.07.02, 17:43
            Teraz w duchu nowych czasow, propoganda juz nie istnieje, chyba ze ze
            strony "terrorystow".
            Nowe czasy nazywaja to "walka o serca i umysly".

            A patriotyzm to tylko u Amerykanow, u innych to jest nacjonalizm.
            • Gość: pro_wok Re: A jednak jest wielu ktorzy mysla jak bimi. IP: *.Red-80-36-252.pooles.rima-tde.net 01.08.02, 10:14
              A Jurek ,jak zawsze dobrze pisze.
            • Gość: Jude Re: A jednak jest wielu ktorzy mysla jak bimi. IP: *.tnt33.chi15.da.uu.net 01.08.02, 10:17
              Gość portalu: Jurek napisał(a):

              > Teraz w duchu nowych czasow, propoganda juz nie istnieje, chyba ze ze
              > strony "terrorystow".
              > Nowe czasy nazywaja to "walka o serca i umysly".
              >
              > A patriotyzm to tylko u Amerykanow, u innych to jest nacjonalizm.

              Super spostrzezone.USA-oraz Israel-jedyne prawdziwe demokracje
              moga byc nacjonalistyczne w swoim patrioryzmie.jezeli komus to nie
              pasuje to wiadomo jest wrogiem wolnosci i demokracji.
              Pamietacie CCCP?.-i wrogow ludu?.A wiec witamy w CCCPUSA-21 wieku wersji.
              • Gość: pro_wok ReCzy to jest mozliwe. IP: *.Red-80-36-252.pooles.rima-tde.net 01.08.02, 10:35
                Spotkalem sie z opinia, ze USA, jako zlepek kultur, chociaz jeden narod ,nie
                moga byc nacjonalistyczne ( niejako z definicji ).
                Co Wy na to ?
              • calipso Re: A jednak jest wielu ktorzy mysla jak bimi. 01.08.02, 10:41
                Gość portalu: Jude napisał(a):

                > Gość portalu: Jurek napisał(a):
                >
                > > Teraz w duchu nowych czasow, propoganda juz nie istnieje, chyba ze ze
                > > strony "terrorystow".
                > > Nowe czasy nazywaja to "walka o serca i umysly".
                > >
                > > A patriotyzm to tylko u Amerykanow, u innych to jest nacjonalizm.
                >
                > Super spostrzezone.USA-oraz Israel-jedyne prawdziwe demokracje
                > moga byc nacjonalistyczne w swoim patrioryzmie.jezeli komus to nie
                > pasuje to wiadomo jest wrogiem wolnosci i demokracji.
                > Pamietacie CCCP?.-i wrogow ludu?.A wiec witamy w CCCPUSA-21 wieku wersji.


                Nacjonalizm ,antysemityzm i ksenopfobia.Totalna krytyka Islamu oprocz tego np.w
                Arabii Saudyjskiej.Tam jest cacy pelna demokracja .Prawa czlowieka sa
                respektowane.Sielanka!!!
        • kochanka To latwo bylo przewidziec.Kretyn wyniuchal kretyna 29.07.02, 13:45
          Oczywiscie ze jedna osoba ktora zgadza sie z niedorozwinietymi wymyslami
          Bimiego Jest Chickago!. Bimi i Jude/chickago czyli godne siebie dwa palanty.
          BRAWO!
          • rycho7 Re: To latwo bylo przewidziec.Kretyn wyniuchal kr 31.07.02, 13:23
            Z przerazeniem obserwuje na tym forum efekty dzialania przyslowia: kiedy
            wejdziesz miedzy wrony musisz krakac jak i one. Zmuszanie do stadnego myslenia.
            Bimi przedstawil wersje przebiegu wydarzen odmienna od tego co wiekszosc uznala
            za dostatecznie wmowione przez media. Mam inne zdanie niz Bimi na temat
            ewentualnych prawdziwych mocodawcow zamachu 11 wrzesnia. Natomiast absolutnie
            jestem przeciwny odmawianiu czci i wiary czlowiekowi, ktory po prostu mysli
            inaczej niz stado.
            Przy analizie niejasnych sytuacji stosowana jest stara zasada, ktora ma nawet
            lacinski tekst (nie obciazylem sobie niestety nim pamieci). Zasada brzmi:
            Sprawca (kierowniczym) jest ten kto odnosi najwiecej korzysci.
            Przy analizowaniu 11 wrzesnia wytypowalem innych beneficjentow niz Bimi. Nie
            bede o nich pisal bo to nie zabawa, a ja chcialbym jeszcze pozyc. Osobiscie
            bardzo mi sie nie podoba wojna Izraela przeciwko Palestynczykom ale to nie
            przeslania mi horyzontu. Oto bilans korzysci i strat dotyczacy Izraela. Izrael
            istnieje praktycznie tylko dzieki pomocy USA. W przypadku wykrycia zydowskiego
            udzialu w zamachu pomoc USA skonczylaby sie bezpowrotnie. Ryzyko wykrycia nawet
            gdy jest bardzo male to jednak istnieje. Tak jak juz wspominano na tym forum
            propaganda jest potega. Zydzi maja znaczny wplyw na media propagandowe. Totez
            zawsze moga miec nadzieje na korzystne dla siebie uksztaltowanie opinii
            publicznej. Bilans ryzyka jest w tym przypadku zdecydowanie niekorzystny.
            Pomysl aby dodatkowo wplatac do calej afery prezydenta USA jest juz szczytem
            ryzyka. Mozna uwazac ze prezydenci to kretyni ale juz tacy kretyni to oni nie
            sa.
            Sam pomysl innego analizowania tragedii jest ciekawy ale jak pokazuje praktyka
            bez szans na powodzenie.
            Od lat obserwuje dwa inne historyczne przypadki.
            Teodor Rooswelt prawdopodobnie byl dostatecznie poinformowany o ataku na Perl
            Harbour aby zapobiec trgedii. Byc moze uznal za bardziej celowe zmiane
            nastawienia opinii publicznej w USA aby moc pomoc w wyzwoleniu Europy.
            Drugim przypadkiem jest zamiar Stalina ataku na Europe 6 lipca 1942 roku. Cala
            ksiazke "Lodolamacz" poswiecil temu tematowi niejaki Suworow (Riazun).
            Oba te zagadnienia skrupulatnie sa przemilczane przez zawodowych historykow.
            Przyparci do muru historycy belkocza jakies pokretne wytlumaczenia. Znana
            zasada mowi. ze zwyciezcow sie nie sadzi.
            W przypadku WTC przemilczanym zagadnieniem jest bilans ilosci zatrudnionych w
            budynkach i ilosci zabitych. Plotka wielokrotnie powtarzala, ze do pracy przed
            zamachem nie dotarlo kilka tysiecy Zydow. Nie znam oficjalnych danych na ten
            temat. Byc moze cos przeoczylem. Wydaje mi sie jednak, ze milczenie w tym
            przypadku jest calkowitym przyznaniem sie do winy. To mogloby potwierdzac
            scenariusz Bimiego. Ale tez nie do konca.
            Czy ktos jest w stanie wyjasnic moje watpliwosci? Ewentualne obelgi zwieksza
            jedynie moje watpliwosci czy zyje w zdrowym umyslowo spoleczenstwie.
            • kochanka Czesc BIMI,co slychac? N/t 31.07.02, 15:13
              rycho7 napisał:

              > Z przerazeniem obserwuje na tym forum efekty dzialania przyslowia: kiedy
              > wejdziesz miedzy wrony musisz krakac jak i one. Zmuszanie do stadnego
              myslenia.
              > Bimi przedstawil wersje przebiegu wydarzen odmienna od tego co wiekszosc
              uznala
              >
              > za dostatecznie wmowione przez media. Mam inne zdanie niz Bimi na temat
              > ewentualnych prawdziwych mocodawcow zamachu 11 wrzesnia. Natomiast absolutnie
              > jestem przeciwny odmawianiu czci i wiary czlowiekowi, ktory po prostu mysli
              > inaczej niz stado.
              > Przy analizie niejasnych sytuacji stosowana jest stara zasada, ktora ma nawet
              > lacinski tekst (nie obciazylem sobie niestety nim pamieci). Zasada brzmi:
              > Sprawca (kierowniczym) jest ten kto odnosi najwiecej korzysci.
              > Przy analizowaniu 11 wrzesnia wytypowalem innych beneficjentow niz Bimi. Nie
              > bede o nich pisal bo to nie zabawa, a ja chcialbym jeszcze pozyc. Osobiscie
              > bardzo mi sie nie podoba wojna Izraela przeciwko Palestynczykom ale to nie
              > przeslania mi horyzontu. Oto bilans korzysci i strat dotyczacy Izraela.
              Izrael
              > istnieje praktycznie tylko dzieki pomocy USA. W przypadku wykrycia
              zydowskiego
              > udzialu w zamachu pomoc USA skonczylaby sie bezpowrotnie. Ryzyko wykrycia
              nawet
              >
              > gdy jest bardzo male to jednak istnieje. Tak jak juz wspominano na tym forum
              > propaganda jest potega. Zydzi maja znaczny wplyw na media propagandowe. Totez
              > zawsze moga miec nadzieje na korzystne dla siebie uksztaltowanie opinii
              > publicznej. Bilans ryzyka jest w tym przypadku zdecydowanie niekorzystny.
              > Pomysl aby dodatkowo wplatac do calej afery prezydenta USA jest juz szczytem
              > ryzyka. Mozna uwazac ze prezydenci to kretyni ale juz tacy kretyni to oni nie
              > sa.
              > Sam pomysl innego analizowania tragedii jest ciekawy ale jak pokazuje
              praktyka
              > bez szans na powodzenie.
              > Od lat obserwuje dwa inne historyczne przypadki.
              > Teodor Rooswelt prawdopodobnie byl dostatecznie poinformowany o ataku na Perl
              > Harbour aby zapobiec trgedii. Byc moze uznal za bardziej celowe zmiane
              > nastawienia opinii publicznej w USA aby moc pomoc w wyzwoleniu Europy.
              > Drugim przypadkiem jest zamiar Stalina ataku na Europe 6 lipca 1942 roku.
              Cala
              > ksiazke "Lodolamacz" poswiecil temu tematowi niejaki Suworow (Riazun).
              > Oba te zagadnienia skrupulatnie sa przemilczane przez zawodowych historykow.
              > Przyparci do muru historycy belkocza jakies pokretne wytlumaczenia. Znana
              > zasada mowi. ze zwyciezcow sie nie sadzi.
              > W przypadku WTC przemilczanym zagadnieniem jest bilans ilosci zatrudnionych w
              > budynkach i ilosci zabitych. Plotka wielokrotnie powtarzala, ze do pracy
              przed
              > zamachem nie dotarlo kilka tysiecy Zydow. Nie znam oficjalnych danych na ten
              > temat. Byc moze cos przeoczylem. Wydaje mi sie jednak, ze milczenie w tym
              > przypadku jest calkowitym przyznaniem sie do winy. To mogloby potwierdzac
              > scenariusz Bimiego. Ale tez nie do konca.
              > Czy ktos jest w stanie wyjasnic moje watpliwosci? Ewentualne obelgi zwieksza
              > jedynie moje watpliwosci czy zyje w zdrowym umyslowo spoleczenstwie.
            • kingfish Do Rycha 31.07.02, 16:25
              rycho7 napisał:

              > Z przerazeniem obserwuje na tym forum efekty dzialania przyslowia: kiedy
              > wejdziesz miedzy wrony musisz krakac jak i one. Zmuszanie do stadnego
              myslenia.
              > Bimi przedstawil wersje przebiegu wydarzen odmienna od tego co wiekszosc
              uznala
              >
              > za dostatecznie wmowione przez media. Mam inne zdanie niz Bimi na temat
              > ewentualnych prawdziwych mocodawcow zamachu 11 wrzesnia. Natomiast absolutnie
              > jestem przeciwny odmawianiu czci i wiary czlowiekowi, ktory po prostu mysli
              > inaczej niz stado.
              > Przy analizie niejasnych sytuacji stosowana jest stara zasada, ktora ma nawet
              > lacinski tekst (nie obciazylem sobie niestety nim pamieci). Zasada brzmi:
              > Sprawca (kierowniczym) jest ten kto odnosi najwiecej korzysci.
              > Przy analizowaniu 11 wrzesnia wytypowalem innych beneficjentow niz Bimi. Nie
              > bede o nich pisal bo to nie zabawa, a ja chcialbym jeszcze pozyc. Osobiscie
              > bardzo mi sie nie podoba wojna Izraela przeciwko Palestynczykom ale to nie
              > przeslania mi horyzontu. Oto bilans korzysci i strat dotyczacy Izraela.
              Izrael
              > istnieje praktycznie tylko dzieki pomocy USA. W przypadku wykrycia
              zydowskiego
              > udzialu w zamachu pomoc USA skonczylaby sie bezpowrotnie. Ryzyko wykrycia
              nawet
              >
              > gdy jest bardzo male to jednak istnieje. Tak jak juz wspominano na tym forum
              > propaganda jest potega. Zydzi maja znaczny wplyw na media propagandowe. Totez
              > zawsze moga miec nadzieje na korzystne dla siebie uksztaltowanie opinii
              > publicznej. Bilans ryzyka jest w tym przypadku zdecydowanie niekorzystny.
              > Pomysl aby dodatkowo wplatac do calej afery prezydenta USA jest juz szczytem
              > ryzyka. Mozna uwazac ze prezydenci to kretyni ale juz tacy kretyni to oni nie
              > sa.
              > Sam pomysl innego analizowania tragedii jest ciekawy ale jak pokazuje
              praktyka
              > bez szans na powodzenie.
              > Od lat obserwuje dwa inne historyczne przypadki.
              > Teodor Rooswelt prawdopodobnie byl dostatecznie poinformowany o ataku na Perl
              > Harbour aby zapobiec trgedii. Byc moze uznal za bardziej celowe zmiane
              > nastawienia opinii publicznej w USA aby moc pomoc w wyzwoleniu Europy.
              > Drugim przypadkiem jest zamiar Stalina ataku na Europe 6 lipca 1942 roku.
              Cala
              > ksiazke "Lodolamacz" poswiecil temu tematowi niejaki Suworow (Riazun).
              > Oba te zagadnienia skrupulatnie sa przemilczane przez zawodowych historykow.
              > Przyparci do muru historycy belkocza jakies pokretne wytlumaczenia. Znana
              > zasada mowi. ze zwyciezcow sie nie sadzi.
              > W przypadku WTC przemilczanym zagadnieniem jest bilans ilosci zatrudnionych w
              > budynkach i ilosci zabitych. Plotka wielokrotnie powtarzala, ze do pracy
              przed
              > zamachem nie dotarlo kilka tysiecy Zydow.




              Juz nie raz pisalismy o tych Zydach ktorzy podobno nie dotarli do WTC 11
              wrzesnia ale skoro potrudziles sie tym interesujacym postem to moze jeszcze raz:

              Nie ma mozliwosci do sprawdzenia ilu zydow nie doszlo do WTC 11 wrzesnia
              dlatego wiadomo ze jest to tylko wymysl bujnej wyobrazni.

              Po pierwsze nikt nie siedzial w drzwiach do tych budynkow i sprawdzal
              wchodzacych czy sa Zydami czy nie. Wiadomo ze ludzia udalo sie wyjsc z tych
              budynkow w calosci juz po pierwszym ataku i nikt nie wie kto przyszedl i
              uciekl a kto po prostu nie przyszedl.

              Po drugie praca w biurach Nowego Yorku za zwyczaj zaczyna sie o 9 rano. Tak tez
              bylo w WTC. Nie wszystkie biura alw wiekszosc w WTC nie zaczynalo pracy az do 9
              rano. Przypomne ci ze pierwszy samolt uderzyl w WTC o 8:50. Czyli pytanie
              jest : Kto wie czy ludze ktorzy nie przyszli do pracy,(tego tez nikt nie wie
              ale?), 11 wrzesnia byli w drodze
              do pracy i tylko nie doszli poniewaz samolot uderzyl w budynek zanim tam doszli
              a kto zupelnie nie poszedl tego dnia do pracy.

              Nikt nie ma odpowiedzi na te pytania bo nikt nie moze do tego teraz dojsc.
              Dlatego jak slysze pytanie dlaczego 3000 Zydow nie poszlo tego dnia do pracy ja
              wiem ze jest to tylko bezpodstawny wymyslem bujnej wyobrazni.

              pzdr
              Kingfish









              Nie znam oficjalnych danych na ten
              > temat. Byc moze cos przeoczylem. Wydaje mi sie jednak, ze milczenie w tym
              > przypadku jest calkowitym przyznaniem sie do winy. To mogloby potwierdzac
              > scenariusz Bimiego. Ale tez nie do konca.
              > Czy ktos jest w stanie wyjasnic moje watpliwosci? Ewentualne obelgi zwieksza
              > jedynie moje watpliwosci czy zyje w zdrowym umyslowo spoleczenstwie.
              • rycho7 Re: Do Rycha ... do Kingfisha 01.08.02, 08:58
                Czy Ty naprawde wierzysz w to co napisales. Przeczytaj spokojnie to jeszcze raz.

                Jak w takim razie mozna stwierdzic ile osob tam zginelo. Moze nikt i wszyscy
                nieobecni w naszej rzeczywistosci pojechali sobie na wyspy Hula-Gula, chlaja
                tam pinacolade za pieniadze mocodawcy terrorystow i smieja sie z nas.

                W wysokich budynkach dojazd winda do pracy zajmuje duzo czasu. Trzeba byc w
                holu na dole przed 8:50 aby byc pewnym, ze czlowiek sie nie spozni. W
                amerykanskich firmach w Polsce nie ma tolerancji dla spoznien i krotkiego dnia
                pracy. Sadze wiec, ze w USA takze. Terrorysci potrafili przeciez zaplanowac
                czas ataku. Nie zaatakowali w nocy gdy nikogo nie ma w budynkach.

                Po napisaniu zdania "Terrorysci potrafili przeciez zaplanowac czas ataku."
                olsnilo mnie. 8:50 to najlepszy czas aby wprowadzic zamieszanie
                uniemozliwiajace wyjasnienie prostego pytania dlaczego jakas nacja byla
                nieobecna. Sadze, ze zaraz zostane oskarzony o dewiacje psychczne i spiskowa
                teorie dziejow. Niestety terroru nie da sie zrealizowac bez spisku.

                Prosze znawcow o podanie mi jaka jest proporcja Zydow zabitych do zatrudnionych
                w stosunku do tej proporcji dla pozostalych nacji razem wzietych. To chyba dalo
                sie obliczyc. No chyba, ze Hula-Gula.
                • Gość: jude Re: Do Rycha ... do Kingfisha IP: *.tnt33.chi15.da.uu.net 01.08.02, 10:11
                  rycho7 napisał:

                  > Czy Ty naprawde wierzysz w to co napisales. Przeczytaj spokojnie to jeszcze
                  raz
                  > .
                  >
                  > Jak w takim razie mozna stwierdzic ile osob tam zginelo. Moze nikt i wszyscy
                  > nieobecni w naszej rzeczywistosci pojechali sobie na wyspy Hula-Gula, chlaja
                  > tam pinacolade za pieniadze mocodawcy terrorystow i smieja sie z nas.
                  >
                  > W wysokich budynkach dojazd winda do pracy zajmuje duzo czasu. Trzeba byc w
                  > holu na dole przed 8:50 aby byc pewnym, ze czlowiek sie nie spozni. W
                  > amerykanskich firmach w Polsce nie ma tolerancji dla spoznien i krotkiego
                  dnia
                  > pracy. Sadze wiec, ze w USA takze. Terrorysci potrafili przeciez zaplanowac
                  > czas ataku. Nie zaatakowali w nocy gdy nikogo nie ma w budynkach.
                  >
                  > Po napisaniu zdania "Terrorysci potrafili przeciez zaplanowac czas ataku."
                  > olsnilo mnie. 8:50 to najlepszy czas aby wprowadzic zamieszanie
                  > uniemozliwiajace wyjasnienie prostego pytania dlaczego jakas nacja byla
                  > nieobecna. Sadze, ze zaraz zostane oskarzony o dewiacje psychczne i spiskowa
                  > teorie dziejow. Niestety terroru nie da sie zrealizowac bez spisku.
                  >
                  > Prosze znawcow o podanie mi jaka jest proporcja Zydow zabitych do
                  zatrudnionych
                  >
                  > w stosunku do tej proporcji dla pozostalych nacji razem wzietych. To chyba
                  dalo
                  >
                  > sie obliczyc. No chyba, ze Hula-Gula.


                  Jakos wiele faktow jest zatajonych z premedytacja.Te sprawy z zydami
                  z WTC kiedys B.Walters rozwiewala,to znaczy zdementowala w programie20/20.
                  Jednakze przyznala ze jest "rumor"wokol tych zydow co mieli byc w pracy a nie
                  poszli.Program zakonczyla komentarzem ze to sa plotki i manipulacje.
                  Gdyby ona sama nie byla zydowa syndykatowa to moze bym na chwile uwierzyl.
                  Na chwile poniewarz jest jeszcze problem ladunku ktory zdetonowal w podziemiach
                  wiezowcow.Oczywiscie galimatias i panika i strach przeszly po amerykanskich
                  i nie tylko kregoslupach,a szpece od tej afery-Mosad wiedza doskonale ze
                  cenzura,panika i swiadome przekrecanie faktow logicznych pozwola
                  z powodzeniem zatrzec slady prawdziwych terrorystow.
                  Dlaczego sa wiec pewne rzeczy utajnione naprzyklad o J.F.Kenedym?.
                  Bo pozwala sie na czas w ktorym prowodyrzy odejda z tego swiata aby ich
                  nie sadzic i na szubienice nie podpiac.
                  Tak bedzie i z ta afera i po 50-80 latach pewne fakty beda odtajnione.
                  Odtajnione bo sie publika bedzie domagac.
                  ja w pierwszych godzinach nie wierzylem opiniom zydowskim.I czym bardziej
                  beda sie upierac i swoj osad dawac tym bardziej im nie bede wierzyl.Poprostu za
                  bardzo sie ze wszystkiego tlumacza oraz na wszystko maja pseudonaukowe dowody
                  nie wspominajac juz o tym ze wszystko beda uporczywie tlumaczyc antysemiyyzmem.
                  Moj komentarz?.Jak zwykle-Fucken murderers jews.
                  • kingfish Re: Do Rycha ... do Kingfisha 01.08.02, 15:09
                    Gość portalu: jude napisał(a):

                    > rycho7 napisał:
                    >
                    > > Czy Ty naprawde wierzysz w to co napisales. Przeczytaj spokojnie to jeszcz
                    > e
                    > raz
                    > > .
                    > >
                    > > Jak w takim razie mozna stwierdzic ile osob tam zginelo. Moze nikt i wszys
                    > cy
                    > > nieobecni w naszej rzeczywistosci pojechali sobie na wyspy Hula-Gula, chla
                    > ja
                    > > tam pinacolade za pieniadze mocodawcy terrorystow i smieja sie z nas.
                    > >
                    > > W wysokich budynkach dojazd winda do pracy zajmuje duzo czasu. Trzeba byc
                    > w
                    > > holu na dole przed 8:50 aby byc pewnym, ze czlowiek sie nie spozni. W
                    > > amerykanskich firmach w Polsce nie ma tolerancji dla spoznien i krotkiego
                    > dnia
                    > > pracy. Sadze wiec, ze w USA takze. Terrorysci potrafili przeciez zaplanowa
                    > c
                    > > czas ataku. Nie zaatakowali w nocy gdy nikogo nie ma w budynkach.
                    > >
                    > > Po napisaniu zdania "Terrorysci potrafili przeciez zaplanowac czas ataku."
                    >
                    > > olsnilo mnie. 8:50 to najlepszy czas aby wprowadzic zamieszanie
                    > > uniemozliwiajace wyjasnienie prostego pytania dlaczego jakas nacja byla
                    > > nieobecna. Sadze, ze zaraz zostane oskarzony o dewiacje psychczne i spisko
                    > wa
                    > > teorie dziejow. Niestety terroru nie da sie zrealizowac bez spisku.
                    > >
                    > > Prosze znawcow o podanie mi jaka jest proporcja Zydow zabitych do
                    > zatrudnionych
                    > >
                    > > w stosunku do tej proporcji dla pozostalych nacji razem wzietych. To chyba
                    >
                    > dalo
                    > >
                    > > sie obliczyc. No chyba, ze Hula-Gula.
                    >
                    >
                    > Jakos wiele faktow jest zatajonych z premedytacja.Te sprawy z zydami
                    > z WTC kiedys B.Walters rozwiewala,to znaczy zdementowala w programie20/20.
                    > Jednakze przyznala ze jest "rumor"wokol tych zydow co mieli byc w pracy a nie
                    > poszli.Program zakonczyla komentarzem ze to sa plotki i manipulacje.
                    > Gdyby ona sama nie byla zydowa syndykatowa to moze bym na chwile uwierzyl.
                    > Na chwile poniewarz jest jeszcze problem ladunku ktory zdetonowal w
                    podziemiach
                    > wiezowcow.Oczywiscie galimatias i panika i strach przeszly po amerykanskich
                    > i nie tylko kregoslupach,a szpece od tej afery-Mosad wiedza doskonale ze
                    > cenzura,panika i swiadome przekrecanie faktow logicznych pozwola
                    > z powodzeniem zatrzec slady prawdziwych terrorystow.
                    > Dlaczego sa wiec pewne rzeczy utajnione naprzyklad o J.F.Kenedym?.
                    > Bo pozwala sie na czas w ktorym prowodyrzy odejda z tego swiata aby ich
                    > nie sadzic i na szubienice nie podpiac.
                    > Tak bedzie i z ta afera i po 50-80 latach pewne fakty beda odtajnione.
                    > Odtajnione bo sie publika bedzie domagac.
                    > ja w pierwszych godzinach nie wierzylem opiniom zydowskim.I czym bardziej
                    > beda sie upierac i swoj osad dawac tym bardziej im nie bede wierzyl.Poprostu
                    za
                    >
                    > bardzo sie ze wszystkiego tlumacza oraz na wszystko maja pseudonaukowe dowody
                    > nie wspominajac juz o tym ze wszystko beda uporczywie tlumaczyc
                    antysemiyyzmem.
                    > Moj komentarz?.Jak zwykle-Fucken murderers jews.


                    Dlatego jak zwykle nie warto rozmawiac z prostackim kretynem.

                    PS
                    Nie wiedzialem ze JFK byl zamieszany w WTC. hihihi

                • kingfish Re: Do Rycha ... do Kingfisha 01.08.02, 14:59
                  rycho7 napisał:

                  > Czy Ty naprawde wierzysz w to co napisales. Przeczytaj spokojnie to jeszcze
                  raz
                  ]


                  Ja wierze ale czytajac twoj post nie jestem pewny czy ty moj przeczytales.
                  Jestem pewny ze go nie zrozumiales.




                  > .
                  >
                  > Jak w takim razie mozna stwierdzic ile osob tam zginelo. Moze nikt i wszyscy
                  > nieobecni w naszej rzeczywistosci pojechali sobie na wyspy Hula-Gula, chlaja
                  > tam pinacolade za pieniadze mocodawcy terrorystow i smieja sie z nas.


                  A co to ma do rzeczy z tym co ja napislaem? Wcale nie powiedzialem ze nie
                  wiadomo kto zginal. Napisalem ze nigdy nie bylo, nie ma i nigdy nie bedzie
                  mozliwosci sprawdzenia kto nie poszedl do pracy a kto poszedl i wydarzenia po
                  8:50 spowodowaly ze nie doszedl albo uciekl po pierwszym samolocie. Przypomne
                  ci ze ta plotka o 3000 Zydow ktorzy nie przyszli do pracy tego dnia ujawnila
                  sie dwa dni po 11 wrzesnia. No to powiedz mi w jaki sposob ktos moze wiedziec
                  kto tego dnia nie popszedl do pracy?





                  >
                  > W wysokich budynkach dojazd winda do pracy zajmuje duzo czasu. Trzeba byc w
                  > holu na dole przed 8:50 aby byc pewnym, ze czlowiek sie nie spozni.


                  Bzdura! Pracowalem w WTC przez pare lat i prawie do 11 Wrzesnia odwiedzalem
                  sluzbowo WTCII prawie 3 razy w miesiacu. Windy w WTC byly niesamowicie szybkie
                  i byly Expressowe. To znaczy ze jak jechales np na 72 pietro brales winde
                  ekspressowa do 42 pietra, ktora nie wziela wiecej niz 10 do 15 sekund a potem
                  przechodziles na druga stone korytarza gdzie byly windy ktore braly cie do 72
                  pietra. Niemowimy tez o jednej windzie. Bylo ich tyle ze zadko kiedy przy
                  przesiadce czekalo sie a jesli, to tylko pare sekund, do minuty.W najgorszym
                  przypadku na samom gore dojechalkes w 2 do 3 minut.
                  Poza tym prawie wszyskim ludzia ktorzy znajdowali sie w budynku ponizej 90go
                  pietra udalo sie uciec a kto wie kto tam wszedl i wyszedl? Czy myslisz ze
                  wszyscy wchodzacy do budynku musza sie podpisac, czy cos takiego? KTO WIE KTO
                  WSZEDL DO TEGOBUDYNKU PRZED 8:50? Nikt bo nikt nigdy nie wiedzial!.








                  W
                  > amerykanskich firmach w Polsce nie ma tolerancji dla spoznien i krotkiego
                  dnia
                  > pracy. Sadze wiec, ze w USA takze. Terrorysci potrafili przeciez zaplanowac
                  > czas ataku.


                  wali w nocy gdy nikogo nie ma w budynkach.
                  >
                  > Po napisaniu zdania "Terrorysci potrafili przeciez zaplanowac czas ataku."
                  > olsnilo mnie. 8:50 to najlepszy czas aby wprowadzic zamieszanie
                  > uniemozliwiajace wyjasnienie prostego pytania dlaczego jakas nacja byla
                  > nieobecna.


                  Nie za bardzo cie olsnilo bo nie pomyslales czy jest to mozliwe.
                  Takie dokladne planowanie uprowadzenia samolotu nie jest mozliwe. Czy
                  doleciales kiedys gdzies samolotem na czas? Samolot moze sie przy samym starcie
                  spoznic i co w tedy? A ty myslisz ze ci terrorysci wiedzieli dokladnie gdzie i
                  kiedy uprowadzic samolot zeby dokladnie doleciec do NY o 8:50? Chyba
                  zartujesz!. "Czy Ty naprawde wierzysz w to co napisales?" hehe





                  Sadze, ze zaraz zostane oskarzony o dewiacje psychczne i spiskowa
                  > teorie dziejow.


                  Nie, ale jestes troche naiwny myslac ze tak dokladne planowanie, do minuty,
                  uprowadzenia samolotu jest mozliwe. Pomysl o tym. Terrorysci musieliby
                  dokladnie wiedziec gdzie sie znajduja w momecie uprowadzenia zeby to dokladnie
                  obliczyc. Samolt wystartowal z Bostonu.




                  Niestety terroru nie da sie zrealizowac bez spisku.
                  >
                  > Prosze znawcow o podanie mi jaka jest proporcja Zydow zabitych do
                  zatrudnionych
                  >
                  > w stosunku do tej proporcji dla pozostalych nacji razem wzietych. To chyba
                  dalo
                  >
                  > sie obliczyc. No chyba, ze Hula-Gula.


                  A ja ci powiem ze prawdopodobnie nikt nie wie ilu Zydow pracowalo w WTC. Ja tam
                  pracowalem i nikt nie wiedzial czy ja bylem Polakiem, Niemcem, Katolikiem czy
                  Zydem.
                  Jeszcze jedno. 11 wrzesnia byly wybory w NYC i jednym z kandydatow byl wlasnie
                  Zydem. Wielu ludzi i jestem pewny wielu Zydow w dniu wyborow bierze sobie
                  wolne, jesli nie na caly dzien to przynajmniej przychodza do pracy pozniej.


                  • gelatik_ Re: Do Rycha 01.08.02, 16:44
                    Oczywiscie ze sprawdzano ilu Zydow wlazilo do WTC.
                    Przed wejsciem kazdy musial spuszczac spodnie i wartownik notowal kto byl
                    obrzezany a kto nie.





                    • Gość: Jude Re: Do Rycha IP: *.tnt34.chi15.da.uu.net 01.08.02, 17:10
                      gelatik_ napisała:

                      > Oczywiscie ze sprawdzano ilu Zydow wlazilo do WTC.
                      > Przed wejsciem kazdy musial spuszczac spodnie i wartownik notowal kto byl
                      > obrzezany a kto nie.
                      >
                      >W USA 90% chlopakow jest "rzezanych"(co dla mnie jest molestowaniem
                      kryminalnym-tak przy okazji)wiec twoja drwina jest nastepna swieca dymna
                      przed dociekaniem do prawdy.

                      Oczywiscie ze jest prosty sposob kto zginal gdyby to tylko chcieli ujawnic.
                      Wczoraj jak zginelo 7 osob na uniwersytecie w Israelu to w pierwszych zdaniach
                      sprawozdania zydki podawali pochodzenie zabitych studentow.
                      I tak wiemy ze byli: filipinczyk,palestynczyk i zydzi a dwoch z zabitych to
                      nawet wiemy ze obywatele USA.A wiec zydzi jak maja interes w podawaniu takich
                      szczegolow to oczywiscie zaraz duzymi literami o tym bebnia.
                      Jakzez by mogli mowic o zydach ktorzy pracowali w WTC a nie zgineli!.

                      >
                      >
                      >
                      • kochanka DO JUDA hehe 01.08.02, 17:44
                        Gość portalu: Jude napisał(a):

                        > gelatik_ napisała:
                        >
                        > > Oczywiscie ze sprawdzano ilu Zydow wlazilo do WTC.
                        > > Przed wejsciem kazdy musial spuszczac spodnie i wartownik notowal kto byl
                        > > obrzezany a kto nie.
                        > >
                        > >W USA 90% chlopakow jest "rzezanych"(co dla mnie jest molestowaniem
                        > kryminalnym-tak przy okazji)wiec twoja drwina jest nastepna swieca dymna
                        > przed dociekaniem do prawdy.
                        >
                        > Oczywiscie ze jest prosty sposob kto zginal gdyby to tylko chcieli ujawnic.
                        > Wczoraj jak zginelo 7 osob na uniwersytecie w Israelu to w pierwszych zdaniach
                        > sprawozdania zydki podawali pochodzenie zabitych studentow.
                        > I tak wiemy ze byli: filipinczyk,palestynczyk i zydzi a dwoch z zabitych to
                        > nawet wiemy ze obywatele USA.A wiec zydzi jak maja interes w podawaniu takich
                        > szczegolow to oczywiscie zaraz duzymi literami o tym bebnia.
                        > Jakzez by mogli mowic o zydach ktorzy pracowali w WTC a nie zgineli!.


                        Czy naprawde jest tak trudno zrozumiec ze dyskusja nie jest o tym ilu Zydow
                        zginelo ale ilu nie poszlo tego dnia do pracy. Czy to jest takie trudne do
                        zrozumienia? To sa dwie inne rzeczy. Pierwsza jest bardzo latwa do rozwiazania
                        a na druga nikt nie moze miec odpowiedzi.




                        >
                        > >
                        > >
                        > >
                    • Gość: Jude Re: Do Rycha IP: *.tnt34.chi15.da.uu.net 01.08.02, 17:14
                      gelatik_ napisała:

                      > Oczywiscie ze sprawdzano ilu Zydow wlazilo do WTC.
                      > Przed wejsciem kazdy musial spuszczac spodnie i wartownik notowal kto byl
                      > obrzezany a kto nie.
                      >
                      >W USA 90% chlopakow jest "rzezanych"(co dla mnie jest molestowaniem
                      kryminalnym-tak przy okazji)wiec twoja drwina jest nastepna swieca dymna
                      przed dociekaniem do prawdy.

                      Oczywiscie ze jest prosty sposob kto zginal gdyby to tylko chcieli ujawnic.
                      Wczoraj jak zginelo 7 osob na uniwersytecie w Israelu to w pierwszych zdaniach
                      sprawozdania zydki podawali pochodzenie zabitych studentow.
                      I tak wiemy ze byli: filipinczyk,palestynczyk i zydzi a dwoch z zabitych to
                      nawet wiemy ze obywatele USA.A wiec zydzi jak maja interes w podawaniu takich
                      szczegolow to oczywiscie zaraz duzymi literami o tym bebnia.
                      Jakzez by mogli mowic o zydach ktorzy pracowali w WTC a nie zgineli!.
                      Maja ku temu dwa powody.Jeden to to ze jak to jest ze pracowali w WTC
                      a do pracy nie przyszli,drugi tez jest nie na reke bo dowiedzielibysmy sie ze
                      zydostwo w takiej ilosci zarzadza finansjera amerykanska.
                      >
                      >
                      >
                    • Gość: Jude Re: Do Rycha IP: *.tnt34.chi15.da.uu.net 01.08.02, 17:15
                      gelatik_ napisała:

                      > Oczywiscie ze sprawdzano ilu Zydow wlazilo do WTC.
                      > Przed wejsciem kazdy musial spuszczac spodnie i wartownik notowal kto byl
                      > obrzezany a kto nie.
                      >
                      >W USA 90% chlopakow jest "rzezanych"(co dla mnie jest molestowaniem
                      kryminalnym-tak przy okazji)wiec twoja drwina jest nastepna swieca dymna
                      przed dociekaniem do prawdy.

                      Oczywiscie ze jest prosty sposob kto zginal gdyby to tylko chcieli ujawnic.
                      Wczoraj jak zginelo 7 osob na uniwersytecie w Israelu to w pierwszych zdaniach
                      sprawozdania zydki podawali pochodzenie zabitych studentow.
                      I tak wiemy ze byli: filipinczyk,palestynczyk i zydzi a dwoch z zabitych to
                      nawet wiemy ze obywatele USA.A wiec zydzi jak maja interes w podawaniu takich
                      szczegolow to oczywiscie zaraz duzymi literami o tym bebnia.
                      Jakzez by mogli mowic o zydach ktorzy pracowali w WTC a nie zgineli!.
                      Maja ku temu dwa powody.Jeden to to ze jak to jest ze pracowali w WTC
                      a do pracy nie przyszli,drugi tez jest nie na reke bo dowiedzielibysmy sie ze
                      zydostwo w takiej ilosci zarzadza finansjera amerykanska.
                      >
                      >
                      >
                    • Gość: Jude Re: Do Rycha IP: *.tnt34.chi15.da.uu.net 01.08.02, 17:15
                      gelatik_ napisała:

                      > Oczywiscie ze sprawdzano ilu Zydow wlazilo do WTC.
                      > Przed wejsciem kazdy musial spuszczac spodnie i wartownik notowal kto byl
                      > obrzezany a kto nie.
                      >
                      >W USA 90% chlopakow jest "rzezanych"(co dla mnie jest molestowaniem
                      kryminalnym-tak przy okazji)wiec twoja drwina jest nastepna swieca dymna
                      przed dociekaniem do prawdy.

                      Oczywiscie ze jest prosty sposob kto zginal gdyby to tylko chcieli ujawnic.
                      Wczoraj jak zginelo 7 osob na uniwersytecie w Israelu to w pierwszych zdaniach
                      sprawozdania zydki podawali pochodzenie zabitych studentow.
                      I tak wiemy ze byli: filipinczyk,palestynczyk i zydzi a dwoch z zabitych to
                      nawet wiemy ze obywatele USA.A wiec zydzi jak maja interes w podawaniu takich
                      szczegolow to oczywiscie zaraz duzymi literami o tym bebnia.
                      Jakzez by mogli mowic o zydach ktorzy pracowali w WTC a nie zgineli!.
                      Maja ku temu dwa powody.Jeden to to ze jak to jest ze pracowali w WTC
                      a do pracy nie przyszli,drugi tez jest nie na reke bo dowiedzielibysmy sie ze
                      zydostwo w takiej ilosci zarzadza finansjera amerykanska.
                      >
                      >
                      >
                    • Gość: Jude Re: Do Rycha IP: *.tnt34.chi15.da.uu.net 01.08.02, 17:15
                      gelatik_ napisała:

                      > Oczywiscie ze sprawdzano ilu Zydow wlazilo do WTC.
                      > Przed wejsciem kazdy musial spuszczac spodnie i wartownik notowal kto byl
                      > obrzezany a kto nie.
                      >
                      >W USA 90% chlopakow jest "rzezanych"(co dla mnie jest molestowaniem
                      kryminalnym-tak przy okazji)wiec twoja drwina jest nastepna swieca dymna
                      przed dociekaniem do prawdy.

                      Oczywiscie ze jest prosty sposob kto zginal gdyby to tylko chcieli ujawnic.
                      Wczoraj jak zginelo 7 osob na uniwersytecie w Israelu to w pierwszych zdaniach
                      sprawozdania zydki podawali pochodzenie zabitych studentow.
                      I tak wiemy ze byli: filipinczyk,palestynczyk i zydzi a dwoch z zabitych to
                      nawet wiemy ze obywatele USA.A wiec zydzi jak maja interes w podawaniu takich
                      szczegolow to oczywiscie zaraz duzymi literami o tym bebnia.
                      Jakzez by mogli mowic o zydach ktorzy pracowali w WTC a nie zgineli!.
                      Maja ku temu dwa powody.Jeden to to ze jak to jest ze pracowali w WTC
                      a do pracy nie przyszli,drugi tez jest nie na reke bo dowiedzielibysmy sie ze
                      zydostwo w takiej ilosci zarzadza finansjera amerykanska.
                      >
                      >
                      >
                  • rycho7 Rycho do Kingfisha 02.08.02, 08:53
                    Gratuluje. Przekonales mnie. Zydow z mojej listy podejrzanych skreslam
                    ostatecznie.

                    Powinienes zatrudnic sie w jakichs mass mediach. Po 11 wrzesnia gdy przechodze
                    (rzadko) na CNN to powtarzem mantre "Co ma nam dzisiaj do powiedzenia dyzurny
                    klamca". Zaprawiony w umyslowych potyczkach z komunistyczna propaganda jestem
                    uczulony na triki socjotechniczne. Ich uzycie dyskwalifikuje od razu caly
                    przekaz. To co Amerykanie wyprawiaja propagandowo to jedna wielka tragedia.
                    Normalni ludzie potrzebuja takze tego co kiedys nazywano dobrym dziennikarstwem
                    i wolna prasa.

                    Pozdrawiam
                    jkj
                    • kingfish Do Rycha.:-) 02.08.02, 12:51
                      rycho7 napisał:

                      > Gratuluje. Przekonales mnie. Zydow z mojej listy podejrzanych skreslam
                      > ostatecznie.
                      >
                      > Powinienes zatrudnic sie w jakichs mass mediach. Po 11 wrzesnia gdy
                      przechodze
                      > (rzadko) na CNN to powtarzem mantre "Co ma nam dzisiaj do powiedzenia dyzurny
                      > klamca". Zaprawiony w umyslowych potyczkach z komunistyczna propaganda jestem
                      > uczulony na triki socjotechniczne. Ich uzycie dyskwalifikuje od razu caly
                      > przekaz. To co Amerykanie wyprawiaja propagandowo to jedna wielka tragedia.
                      > Normalni ludzie potrzebuja takze tego co kiedys nazywano dobrym
                      dziennikarstwem
                      >
                      > i wolna prasa.
                      >
                      > Pozdrawiam
                      > jkj

                      Oczywiscie, jak juz zabraklo argumentow na temat, najlatwiej jest wpisac pare
                      slow o okropnej Ameryce. Nadal nie odpowiedziales, bo juz teraz moze
                      pomyslales, w jaki sposob ktos jest w stanie wiedziec ze Zydzi 11 Wrzesnia nie
                      przyszli do pracy. Nagle zrozumiales, ale zamiast przyznania racji wolisz pisac
                      o CNN?
                      To co ja napisalem nie wywodzi sie z CNN i z zadnego "Mass Media". Mass Media
                      nawet nigdy nie poruszyla tego tematu. Wystarczy sie zastanowic i chwile
                      logicznie pomyslec zeby z siebi nie zrobic blazna przedstawiajac takie
                      idiotyczne wymysly.



                      Pzdr
                      Kingfish

                      • rycho7 Re: Do Rycha.:-) 02.08.02, 15:49
                        kingfish napisał:

                        > rycho7 napisał:
                        >
                        > > Gratuluje. Przekonales mnie. Zydow z mojej listy podejrzanych skreslam
                        > > ostatecznie.

                        > Oczywiscie, jak juz zabraklo argumentow na temat, najlatwiej jest wpisac pare
                        > slow o okropnej Ameryce. Nadal nie odpowiedziales, bo juz teraz moze
                        > pomyslales, w jaki sposob ktos jest w stanie wiedziec ze Zydzi 11 Wrzesnia
                        nie
                        > przyszli do pracy. Nagle zrozumiales, ale zamiast przyznania racji wolisz
                        pisac
                        >
                        > o CNN?

                        Sorry, ale ja na prawde przyznalem Ci racje na samym poczatku swojego postu.
                        Twoje argumenty byly rzeczowe i przekonywujace a wiec nie takie jakie spotykam
                        w CNN. Wladze amerykanskie maja tez swiadomosc, ze ich propaganda jest zla.
                        Cytuje artykul:

                        Ofensywa propagandowa

                        Twarz Amerykanów

                        "Nigdy nie odczuwalem tak glebokiej przepasci miedzy dwoma swiatami. W
                        regionie, gdzie najbardziej potrzebujemy przyjaciól i zwolenników, ich liczba
                        kurczy sie i w coraz wiekszym stopniu znajdujemy sie w defensywie" - ocenil
                        stosunek spoleczenstw na Bliskim Wschodzie do Stanów Zjednoczonych Graham
                        Fuller, byly wiceprzewodniczacy Narodowej Rady Wywiadowczej CIA.

                        Wzrost nastrojów antyamerykanskich odnotowuje sie takze w innych czesciach
                        swiata. Jest to wyrazne nastepstwo wojny antyterrorystycznej, której pewne
                        elementy i dalsze zamiary nie sa w pelni rozumiane lub akceptowane. Nie bez
                        znaczenia pozostaja decyzje administracji Busha, jak wycofanie sie z ukladu z
                        Kioto w sprawie globalnego ocieplenia czy torpedowanie Miedzynarodowego
                        Trybunalu Karnego. Analitycy rejestruja opinie zarzucajace Amerykanom
                        arogancje, lekcewazenie interesów innych krajów.

                        Politycy amerykanscy nie pozostaja bierni wobec tej niecheci. Juz 11 wrzesnia
                        ukazal nienawisc ekstremistów islamskich i dlatego prezydent Bush
                        pytal: "Dlaczego nas tak nienawidza?". Potem okazalo sie, ze nastroje
                        antyamerykanskie, choc nie w tak ostrej formie, przejawiaja w calym swiecie
                        islamskim i poza nim. Sprawa ta zajely sie placówki naukowe, jak American
                        Institute i Brookings Institute. Kilka dni temu Rada ds. Polityki Zagranicznej
                        w Nowym Jorku opublikowala raport stwierdzajacy, ze Stany Zjednoczone w niklym
                        stopniu reaguja na nastroje antyamerykanskie. Zarekomendowala m.in. szeroka
                        kampanie radiowa ukazujaca zalozenia i cele polityki USA.

                        Tego rodzaju analizy i sugestie sklonily Bialy Dom do utworzenia specjalnego
                        urzedu - Biura Komunikacji Globalnej, którego szef otrzyma tytul doradcy
                        prezydenta. Nowa placówka nie zastapi istniejacych komórek w Departamencie
                        Stanu czy powolanych dla propagandy zagranicznej agencji rzadowych. Ma ona
                        koordynowac ich dzialania i opracowywac koncepcje tworzenia lepszego wizerunku
                        USA na swiecie. Biuro wiekszy nacisk polozy na wypracowanie strategii. Jeden z
                        wysokich funkcjonariuszy Bialego Domu tak przedstawil to zadanie
                        dziennikarzowi: - Jesli ktos, kto wyjezdza za granice, nawet osobistosci ze
                        szczytów wladzy, chce wiedziec, co mówic ludziom na swiecie, jakie kwestie
                        przede wszystkim postawic w danym momencie, to biuro powinno na takie pytania
                        odpowiedziec.

                        Jeden z amerykanskich Arabów, który zajmuje sie "publiczna dyplomacja",
                        wskazal, ze planowane dzialania powinny doprowadzic do nasilenia kontaktów z
                        wlasciwymi ludzmi za granica. Obecnie ambasady utrzymuja bowiem bliskie
                        stosunki z elitami. Tymczasem nalezy zblizac sie do tych srodowisk, które sa
                        niechetne wobec USA, ale nie siegaja po przemoc.

                        Duze znaczenie w propagowaniu Ameryki za granica mialy amerykanskie osrodki
                        kulturalne. Ostatnio ograniczyly one dzialalnosc ze wzgledów budzetowych oraz w
                        wyniku obaw przed zamachami terrorystycznymi. Planuje sie dlatego instalowanie
                        amerykanskich gabinetów, które zdaly egzamin w Rosji na poczatku lat 90. Sa to
                        wydzielone sektory w lokalnych bibliotekach i osrodkach kulturalnych z
                        amerykanskimi materialami. Takie kaciki poswiecone USA bylyby zakladane z
                        udzialem miejscowych pracowników i sila rzeczy nie stalyby sie celami ataków
                        terrorystycznych. Przewiduje sie tez wzmozenie kampanii radiowej, korzystajac z
                        dorobku Radia Sawa, które po 11 wrzesnia nadaje 24-godzinny program dla Arabów.

                        Charlotte Beers, specjalistka od reklamy, która Bush powolal na
                        szefowa "publicznej dyplomacji" w Departamencie Stanu, mówi, ze doswiadczenie
                        pokazalo, iz "mozemy i powinnismy uczyc spolecznosci zagraniczne i wplywac na
                        ksztaltowanie ich stosunku do naszego kraju". Slowa te ukazuja kierunek
                        dzialania Biura Globalnej Komunikacji, które ma rozpoczac dzialalnosc jesienia
                        tego roku. (ZS)

                        02. 08. 2002 www.trybuna.com.pl/200208/d.htm?id=0209
                        • Gość: Kingfish Re: Do Rycha.:-) IP: *.dyn.optonline.net 03.08.02, 15:41
                          rycho7 napisał:

                          >
                          > Sorry, ale ja na prawde przyznalem Ci racje na samym poczatku swojego postu.
                          > Twoje argumenty byly rzeczowe i przekonywujace a wiec nie takie jakie
                          spotykam
                          > w CNN.


                          Naprawdę źle zrozumiałem twoj post za co przepraszam

                          pzdr
                          Kingfish


                          Wladze amerykanskie maja tez swiadomosc, ze ich propaganda jest zla.
                          > Cytuje artykul:
                          >
                          > Ofensywa propagandowa
                          >
                          > Twarz Amerykanów
                          >
                          > "Nigdy nie odczuwalem tak glebokiej przepasci miedzy dwoma swiatami. W
                          > regionie, gdzie najbardziej potrzebujemy przyjaciól i zwolenników, ich liczba
                          > kurczy sie i w coraz wiekszym stopniu znajdujemy sie w defensywie" - ocenil
                          > stosunek spoleczenstw na Bliskim Wschodzie do Stanów Zjednoczonych Graham
                          > Fuller, byly wiceprzewodniczacy Narodowej Rady Wywiadowczej CIA.
                          >
                          > Wzrost nastrojów antyamerykanskich odnotowuje sie takze w innych czesciach
                          > swiata. Jest to wyrazne nastepstwo wojny antyterrorystycznej, której pewne
                          > elementy i dalsze zamiary nie sa w pelni rozumiane lub akceptowane. Nie bez
                          > znaczenia pozostaja decyzje administracji Busha, jak wycofanie sie z ukladu z
                          > Kioto w sprawie globalnego ocieplenia czy torpedowanie Miedzynarodowego
                          > Trybunalu Karnego. Analitycy rejestruja opinie zarzucajace Amerykanom
                          > arogancje, lekcewazenie interesów innych krajów.
                          >
                          > Politycy amerykanscy nie pozostaja bierni wobec tej niecheci. Juz 11 wrzesnia
                          > ukazal nienawisc ekstremistów islamskich i dlatego prezydent Bush
                          > pytal: "Dlaczego nas tak nienawidza?". Potem okazalo sie, ze nastroje
                          > antyamerykanskie, choc nie w tak ostrej formie, przejawiaja w calym swiecie
                          > islamskim i poza nim. Sprawa ta zajely sie placówki naukowe, jak American
                          > Institute i Brookings Institute. Kilka dni temu Rada ds. Polityki
                          Zagranicznej
                          > w Nowym Jorku opublikowala raport stwierdzajacy, ze Stany Zjednoczone w
                          niklym
                          > stopniu reaguja na nastroje antyamerykanskie. Zarekomendowala m.in. szeroka
                          > kampanie radiowa ukazujaca zalozenia i cele polityki USA.
                          >
                          > Tego rodzaju analizy i sugestie sklonily Bialy Dom do utworzenia specjalnego
                          > urzedu - Biura Komunikacji Globalnej, którego szef otrzyma tytul doradcy
                          > prezydenta. Nowa placówka nie zastapi istniejacych komórek w Departamencie
                          > Stanu czy powolanych dla propagandy zagranicznej agencji rzadowych. Ma ona
                          > koordynowac ich dzialania i opracowywac koncepcje tworzenia lepszego
                          wizerunku
                          > USA na swiecie. Biuro wiekszy nacisk polozy na wypracowanie strategii. Jeden
                          z
                          > wysokich funkcjonariuszy Bialego Domu tak przedstawil to zadanie
                          > dziennikarzowi: - Jesli ktos, kto wyjezdza za granice, nawet osobistosci ze
                          > szczytów wladzy, chce wiedziec, co mówic ludziom na swiecie, jakie kwestie
                          > przede wszystkim postawic w danym momencie, to biuro powinno na takie pytania
                          > odpowiedziec.
                          >
                          > Jeden z amerykanskich Arabów, który zajmuje sie "publiczna dyplomacja",
                          > wskazal, ze planowane dzialania powinny doprowadzic do nasilenia kontaktów z
                          > wlasciwymi ludzmi za granica. Obecnie ambasady utrzymuja bowiem bliskie
                          > stosunki z elitami. Tymczasem nalezy zblizac sie do tych srodowisk, które sa
                          > niechetne wobec USA, ale nie siegaja po przemoc.
                          >
                          > Duze znaczenie w propagowaniu Ameryki za granica mialy amerykanskie osrodki
                          > kulturalne. Ostatnio ograniczyly one dzialalnosc ze wzgledów budzetowych oraz
                          w
                          >
                          > wyniku obaw przed zamachami terrorystycznymi. Planuje sie dlatego
                          instalowanie
                          > amerykanskich gabinetów, które zdaly egzamin w Rosji na poczatku lat 90. Sa
                          to
                          > wydzielone sektory w lokalnych bibliotekach i osrodkach kulturalnych z
                          > amerykanskimi materialami. Takie kaciki poswiecone USA bylyby zakladane z
                          > udzialem miejscowych pracowników i sila rzeczy nie stalyby sie celami ataków
                          > terrorystycznych. Przewiduje sie tez wzmozenie kampanii radiowej, korzystajac
                          z
                          >
                          > dorobku Radia Sawa, które po 11 wrzesnia nadaje 24-godzinny program dla
                          Arabów.
                          >
                          > Charlotte Beers, specjalistka od reklamy, która Bush powolal na
                          > szefowa "publicznej dyplomacji" w Departamencie Stanu, mówi, ze doswiadczenie
                          > pokazalo, iz "mozemy i powinnismy uczyc spolecznosci zagraniczne i wplywac na
                          > ksztaltowanie ich stosunku do naszego kraju". Slowa te ukazuja kierunek
                          > dzialania Biura Globalnej Komunikacji, które ma rozpoczac dzialalnosc
                          jesienia
                          > tego roku. (ZS)
                          >
                          > 02. 08. 2002 <a href="www.trybuna.com.pl/200208/d.htm?
                          id=0209"target="_b
                          > lank">www.trybuna.com.pl/200208/d.htm?id=0209</a>
                          • rycho7 Re: Do Rycha.:-) 03.08.02, 20:24
                            Gość portalu: Kingfish napisał(a):

                            > Naprawdę źle zrozumiałem twoj post

                            Zastanawialem sie nad tym i sadze, ze bylo to prawdopodobnie zaskoczenie z obu
                            stron. Dotychczas mi sie nie zdarzylo abym bez walki przyznal racje komus zza
                            oceanu. Po dyskusjach po 11 wrzesnia zaprzestalem nawet odwiedzac forum tak
                            bylem zniesmaczony. Stad gratulacje na poczatku. Byles pierwszy. Jak widzisz
                            licza sie argumenty a nie miejsce nadawania.
                            Byc moze dla ciebie tak szybkie zwyciestwo tez bylo zaskoczeniem.
                • kochanka Jeden o kozie a drugi o wozie! 01.08.02, 16:25
                  rycho7 napisał:

                  > Czy Ty naprawde wierzysz w to co napisales. Przeczytaj spokojnie to jeszcze
                  raz
                  > .
                  >
                  > Jak w takim razie mozna stwierdzic ile osob tam zginelo. Moze nikt i wszyscy
                  > nieobecni w naszej rzeczywistosci pojechali sobie na wyspy Hula-Gula, chlaja
                  > tam pinacolade za pieniadze mocodawcy terrorystow i smieja sie z nas.



                  Wiadomo kto zginal w WTC poniewaz rodziny i pracdawcy zglaszali kto do domu czy
                  do pracy nie wrocilpo 9/11. Chyba rozumiesz ze jest latwo dojsc kto zginal,(bo
                  zywego czlowiek nie ma), i ze jest praktyczna niemozliwoscia dowiedzenia sie
                  kto nie poszedl do pracy. Co to za bezsensowne porownanie?




                  >
                  > W wysokich budynkach dojazd winda do pracy zajmuje duzo czasu. Trzeba byc w
                  > holu na dole przed 8:50 aby byc pewnym, ze czlowiek sie nie spozni. W
                  > amerykanskich firmach w Polsce nie ma tolerancji dla spoznien i krotkiego
                  dnia
                  > pracy. Sadze wiec, ze w USA takze. Terrorysci potrafili przeciez zaplanowac
                  > czas ataku. Nie zaatakowali w nocy gdy nikogo nie ma w budynkach.
                  >
                  > Po napisaniu zdania "Terrorysci potrafili przeciez zaplanowac czas ataku."
                  > olsnilo mnie. 8:50 to najlepszy czas aby wprowadzic zamieszanie
                  > uniemozliwiajace wyjasnienie prostego pytania dlaczego jakas nacja byla
                  > nieobecna. Sadze, ze zaraz zostane oskarzony o dewiacje psychczne i spiskowa
                  > teorie dziejow. Niestety terroru nie da sie zrealizowac bez spisku.
                  >
                  > Prosze znawcow o podanie mi jaka jest proporcja Zydow zabitych do
                  zatrudnionych
                  >
                  > w stosunku do tej proporcji dla pozostalych nacji razem wzietych. To chyba
                  dalo
                  >
                  > sie obliczyc. No chyba, ze Hula-Gula.
                  • Gość: pro_wok Re: Jeden o kozie a drugi o wozie! IP: *.Red-80-32-236.pooles.rima-tde.net 01.08.02, 20:59
                    Kochanko droga, jak widze walczysz z nieugieta determinacja.Gratuluje i
                    podziwiam wytrwalosc. Ja natomiast mecze sie z hiszpanskim piwem zamiast
                    wychylic St.Pauli dark w dobrym towarzystwie.Trzymaj sie dzielnie.
                    Pozdrowienia.

                    pro_wok
                    • kochanka Re: Jeden o kozie a drugi o wozie! 01.08.02, 21:09
                      Gość portalu: pro_wok napisał(a):

                      > Kochanko droga, jak widze walczysz z nieugieta determinacja.Gratuluje i
                      > podziwiam wytrwalosc. Ja natomiast mecze sie z hiszpanskim piwem zamiast
                      > wychylic St.Pauli dark w dobrym towarzystwie.Trzymaj sie dzielnie.
                      > Pozdrowienia.
                      >
                      > pro_wok


                      Zapewniam cie Pro-wok ze jedna moja reka spoczywa na myszce a druga na kufelku
                      piwa, Dzisiaj Sam Adams Summer Ale z cytryna poniewaz jest strasznie goraco :-)

                      pzdr
                      • Gość: pro_wok Re: Jeden o kozie a drugi o wozie! IP: *.Red-80-32-236.pooles.rima-tde.net 01.08.02, 21:48
                        Tego gatunku niestety nie znam.
                        Chwalil go chyba, jezeli sie nie myle rowniez Yidele.(Brakuje go jakos ostatnio
                        na forum czyzby rowniez urlop ? )
                        Niestety "Cerveza" jak by sie nie zwala nie jest moim ulubionym napojem.
                        Znam kilka lepszych, ale do nich wroce w niedziele.
                        Trzymaj sie. Troche nie wypada bym zamiast na deptaku nadmorskim siedzial w
                        kawiarni internetowej, dlatego zegnam sie do niedzieli, zyczac wszyskiego
                        dobrego.

                        pro_wok
                  • rycho7 Re: Jeden o kozie a drugi o wozie! 02.08.02, 09:00
                    kochanka napisała:

                    > Co to za bezsensowne porownanie?

                    Dziekuje za argumentacje ponizej poziomu CNN. To mnie wcale nie przekonuje.

                    Pozdrawiam
                    bezsensownik jkj
                    • kochanka Rycho,Rycho, Pomysl, to naprawde nie boli 02.08.02, 16:22
                      rycho7 napisał:

                      > kochanka napisała:
                      >
                      > > Co to za bezsensowne porownanie?
                      >
                      > Dziekuje za argumentacje ponizej poziomu CNN. To mnie wcale nie przekonuje.
                      >
                      > Pozdrawiam
                      > bezsensownik jkj

                      Argumenty ponizej poziomu CNN? Jakie argumenty ja tobie przedstawilam z ktorymi
                      ty sie nie zgadzasz. Ja tylko ci zwrocilam uwage ze ustalenie liczby ofiar WTC
                      i liczby ludzi ktorzy tego dnia nie wyszli do pracy to zupelnie dwie inne
                      rzeczy. Ty jednak myslisz ze to jedno i to samo. Moze moj argument jest ponizej
                      CNN ale ty nie masz zadnych. Powtazasz bezmyslnie plotki jak wytresowana
                      papuga.
                      • rycho7 Re: Rycho, Pomysl, to naprawde nie boli kochanki 03.08.02, 14:58
                        kochanka napisała:

                        > Argumenty ponizej poziomu CNN? Jakie argumenty ja tobie przedstawilam z
                        ktorymi
                        >
                        > ty sie nie zgadzasz. Ja tylko ci zwrocilam uwage ze ustalenie liczby ofiar
                        > CNN ale ty nie masz zadnych. Powtazasz bezmyslnie plotki jak wytresowana
                        > papuga.

                        Przeczytaj powyzej moja wymiane informacji z Kingfishem, ktory mnie przekonal.
                        Moze nauczysz sie argumentowac.
                        bezsensownik papuga rycho
                        • kochanka Re: Rycho, Pomysl, to naprawde nie boli kochanki 03.08.02, 15:15
                          rycho7 napisał:

                          > kochanka napisała:
                          >
                          > > Argumenty ponizej poziomu CNN? Jakie argumenty ja tobie przedstawilam z
                          > ktorymi
                          > >
                          > > ty sie nie zgadzasz. Ja tylko ci zwrocilam uwage ze ustalenie liczby ofiar
                          > > CNN ale ty nie masz zadnych. Powtazasz bezmyslnie plotki jak wytresowana
                          > > papuga.
                          >
                          > Przeczytaj powyzej moja wymiane informacji z Kingfishem, ktory mnie
                          przekonal.
                          > Moze nauczysz sie argumentowac.
                          > bezsensownik papuga rycho



                          Wybacz mi Rycho ale twoj post w ktorym przyznałeś mu rację pachnie sarkazmem
                          ale skoro, to przepraszam.
    • Gość: Łukasz Re: Rozterki naiwnego człowieka... IP: 2.2.STABLE* / 192.168.10.* 31.07.02, 16:55
      Juz dawno mówię, ze zydow nalezy wybic.

      Jeszcze nie jeden endlosung przed nimi ;-)
    • werw Re: Rozterki naiwnego człowieka... 18.12.02, 10:22
      bimi napisał:

      > Witam,
      >
      > Czy jestem człowiekiem niesamowicie naiwnym? Chorym psychicznie? Mam zbyt
      > wybujałą wyobraźnię?

      Na to wychodzi
      • bimi Re: Rozterki naiwnego człowieka... 18.12.02, 10:24
        werw napisała:

        > Na to wychodzi

        Ale dlaczego? Może mnie oświecisz?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka