Dodaj do ulubionych

Rosyjska "Gazieta": Kwaśniewski chce przejść do...

23.06.05, 10:55
Z tym "skrajnym zaostrzeniem stosunków" między Anglią a Francją to chyba lekka
przesada. Czyżby sowiecka gazieta przewidywała konflikt zbrojny? Jakiś nowy
"Lodołamacz"?
Obserwuj wątek
    • panatha Putin juz przeszedł do historii 23.06.05, 11:33
      jako ten co pomógł marynarzom z Kurska przeniesc sie na tamten swiat , ten co
      zagazował ludzi na Dubrowce , i jako ten co wydał rozkaz wyrżniecia dzieci w
      Biesłanie
      z takim CV wszedzie dostanie robote
    • nikola_piterski2 no comment 23.06.05, 11:39

      Europe

      June 16, 2005

      Both Blair and Chirac need the battle over the rebate as a diversion for home
      consumption
      Anatole Kaletsky
      While this clash of the politicians is good theatre, it means that the deeper
      malaise goes untreated



      THE show must go on! The stage sets are collapsing. The lights are dimming. The
      audience is barracking and jeering. And somebody at the back has just
      shouted “Fire!”

      But like a troupe of repertory actors determined to carry on whatever happens,
      the leaders of Europe wander aimlessly from one capital city to another,
      mechanically delivering their tedious, posturing dialogue in the unconvincing
      tragicomedy whose plot everybody knows by heart.



      Everybody knows that the budget negotiations which start today in Brussels will
      end late on Saturday in stalemate, that a crisis will be declared and then
      averted in an emergency summit, that Tony Blair will be vilified in Paris and
      that Jacques Chirac will be ridiculed in the British press.

      What everybody does not yet understand fully is that these budgetary
      disagreements are actually the least of Europe’s problems; that the British
      rebate is only a minor matter which could be resolved if these
      continuing “budget battles” did not serve the political interests of Mr Blair
      and President Chirac. Above all, this sound and fury, while it may “signify
      nothing” from an economic standpoint, serves a political purpose: to distract
      attention from the real constitutional crisis which has left Europe’s leaders
      clueless, because this new plotline never appeared in the tediously rehearsed
      script.

      So let us consider the hidden sub plots in this budget melodrama. On the face
      of it, the main disagreement is about the budget size. The European Commission,
      backed by the relatively poor recipient countries, initially proposed a budget
      for 2007-13 worth €994 billion (£662 billion). The main contributor countries
      wanted a budget worth only €800 billion and a compromise of €870 billion is on
      the cards. The real problem is not the size, but where the “cuts” are to come
      from (“cuts” in inverted commas because they are only reductions in the
      Commission’s desired rate of growth).

      Because €300 billion, some 40 per cent of the entire EU budget, has already
      been promised for subsidies to farmers, the €100 billion of “savings” must be
      confined to non-agricultural spending — and this ring-fencing of agriculture is
      the main principle to which Britain objects. The biggest savings must come from
      the second-largest item, which is regional aid, and this will hit hardest the
      neediest countries, which are the ten new accession states of eastern and
      central Europe. However, a deal is within reach, since Spain has agreed that
      its enormous regional receipts, by far the biggest part of the regional budget,
      could be diverted (albeit slowly) to needier countries such as Slovakia and
      Poland.

      There is, however, one stumbling block, tiny in financial terms, but a huge
      political symbol: the British rebate. This was extracted from the other EU
      countries by Margaret Thatcher in 1984 on the ground that Britain receives far
      less in agricultural subsidies than other large EU countries (especially
      France) and would therefore end up paying a disproportionate share. The rebate
      leaves Britain as the second-largest net contributor, after Germany.

      Nevertheless the Commission and other EU countries regard Britain’s rebate as a
      form of spending and note that it is planned to rise from €5 billion today to
      around €7 billion in 2013. Why, they ask, should this item be exempt from cuts?

      Since nobody is asking Britain to give up its rebate entirely, the real sum at
      issue is only the expected growth of around €2 billion between now and 2013.
      This is a trivial sum in the context of a €100 billion annual budget, not to
      mention the €8,000 billion which is the EU’s total GDP.

      From an economic standpoint, this budget battle should be easy to solve and a
      plausible solution has been suggested. Britain could accept a small reduction
      in the growth of its rebate, equivalent to the €400 million in contributions
      from the ten poor “accession” countries. This idea, proposed by Peter Mandelson
      (perhaps with Mr Blair’s approval), would meet the main British objection to
      other solutions: that money saved from the British rebate would end up
      subsidising the rich prairie farmers of northern France.

      Why, then, is a deal unlikely this week? Because at present a battle suits Mr
      Blair and President Chirac. For President Chirac, it helps to distract
      attention from his humiliation in the EU referendum. For Mr Blair, a deadlock
      highlights Britain’s growing importance in the EU power structure, in contrast
      to the waning influence of France and Germany. It also paves the way for an
      easy diplomatic triumph, if Mr Blair manages to resolve the budget impasse
      during the British presidency, which begins next month. In the meantime, the
      real problems of Europe — the stagnant economy, the loss of democratic
      legitimacy, the institutional paralysis — go unattended, unresolved. After all,
      the purpose of political theatre is entertainment and distraction.





      • meerkat1 Kiedy referendum w sprawie konstytucji Rosji? 23.06.05, 11:41
        Puti nie musi sie go bac.

        Wedlug ofcjalnych mediow konstytucje Federacji popiera ponad 100% obywateli!
        • zigzaur Re: Kiedy referendum w sprawie konstytucji Rosji? 23.06.05, 11:43
          Przed jej przeczytaniem.

          A ilu po przeczytaniu?
          • adas313 Re: Kiedy referendum w sprawie konstytucji Rosji? 23.06.05, 12:28
            > A ilu po przeczytaniu?

            Kto by to czytal?

            Wiadomo ze jak wyszlo od Putina to dobre!
    • nikola_piterski2 You waste yours breath, "panatha"! 23.06.05, 11:47
      Ten "panatha" ,mocny w gebie -
      Najplugawszy jest z Liechitow,
      Kazdy Moskal da mu bobu
      Przed koscielem Karmelitow...
      • panatha towarzyszu piterski - niezle was kształca 23.06.05, 11:59
        w instytucie łomonosowa nie dosc ze angielski znacie to i polskim nie
        pogardzicie,
        ale do pisania wierszy to sie nie nadajecie, trzeba podszkolic jezyk miłosza i
        słowackiego
        • zigzaur Re: towarzyszu piterski - niezle was kształca 23.06.05, 13:58
          Raczej chyba w Uniwersytecie Lumumby.

          Ale fakt uczenia się przez Rosjan (także Ukraińców) polskiego dowodzi rosnącego
          znaczenia Polski w świecie i respektu dla niej.
          Za komuny i RWPG Rosjanom nie przyszłoby do głów (?) uczyć się polskiego.

          Ale pamiętajcie też o nauce chińskiego i tureckiego. Przyda się.
    • presentation1 Artykul obiektywny jednak.................. 23.06.05, 12:23
      Rusofobia jak zwykle przezuwa majtki(w rowku brazowe)Smacznego
      • 2yoo4yoocorne2 Wywiad rosyjski docenia zasieg internetu... 23.06.05, 12:53
        Zauwazcie pewna prawidlowosc-zawsze w minute po jakimkolwiek poscie
        antyputinowskim lub w ogole anty Rosja,jej historia,gospodarka,sztuka-pojawia
        sie kilka gwaltownych replik,na pewno nie pisanych reka Polakow.To
        spiochy.Pracownicy wywiadu rosyjskiego,jednym z nich jest znany nam
        Nikola,ktorzy wykonuja rozkazy
        przelozonych.Przeciwdzialac,pisac,jatrzyc,dolewac oliwy do ognia,a czasem
        benzyny...Tak towarzysze.To sa rozkazy na ten miesiac.
      • smoku_wawelski Re: Artykul obiektywny jednak.................. 23.06.05, 14:52
        presentation1 napisał:

        > Rusofobia jak zwykle przezuwa majtki(w rowku brazowe)Smacznego

        Panie presentation Panu już podziękujemy. Dziurawą i sfałszowaną argumentacją
        już się Pan posługiwał, a teraz to już tylko została rusofobia by się na nią
        powoływać. Zupełnie jak małe dziecko, które ciągle skacze tupie i podryguje,
        dobrze ze nie narobil Pan w majtki od tego rzucania się. Rozumiem, że takie
        zyczenia i doswiadczenia przezyl Pan osobiscie. Ale prosze nie mowic kto Pana
        takimi majtami czestowal. Nie interesuje mnie to.
    • nikola_piterski2 Nie robcie z siebie blaznow, ignoranci... 23.06.05, 12:57
      Konstytucja Rosyjskiej Federacji podejmowana 12 grudnia 1993 r. w czasy Rzadu
      Borysa Jelcyna - "najlepszego przyjaciela" "europejczykow", ktory je lamal pod
      ich oklaski. Kiedy Putin zaczal przyprowadzac panstwo w ramy tej Konstytucji
      pod oklaski Rosyjskiego narodu, to nie podoba sie niektorzym z "europejczykow"
      i ich gospodarzy zza okeanu. Nawet wiekszosc z was na forumu wciska mysl o tym,
      ze chca widziec Rosje jaka ona byla na rozstajnych drogach. Innego "smutnego
      czasu", Panowie, nie czekajcie ..
      • al999 Re: Nie robcie z siebie blaznow, ignoranci... 23.06.05, 13:25
        nikola_piterski2 napisał:
        Putin zaczal przyprowadzac panstwo w ramy tej Konstytucji
        > pod oklaski Rosyjskiego narodu

        Taki sam parszywiec z ciebie jak meerkat.
    • nikola_piterski2 Wywiad rosyjski docenia zasieg internetu... 23.06.05, 13:06
      Popadl w samo sedno!

      Zrywam boki ze smiechu, kiedy widze wsrod was takich, ktore nie maja kelbie we
      lbie. To dodaje mi dobrego humoru na caly dzen.
      • smoku_wawelski Re: Wywiad rosyjski docenia zasieg internetu... 23.06.05, 14:55
        Nie wiem Nikola czy wiesz, ale jak chcesz odniesc sie do czyjejs wypowiedzi to
        nie umieszczasz posta na samej gorze bo nikt nie zrozumie o co ci chodzi a twoje
        pokrzykiwanie bedzie wolaniem na puszczy.Niema za co, lubie pomagać.
    • le.donjon Kwaśniewskiego możemy postawić przed Trybunałem 23.06.05, 13:35
      ... Stanu za zdradę Polski na rzecz interesów niemieckich, tyle najwyżej. Nie
      tylko Kwaśniewskiego zresztą.

      Ostry konflikt Anglia-Francja? To przesada, właśnie na nowo siebie odkrywamy i
      będziemy zacieśniać współpracę. Istniał osobisty konflikt Chirac-Blair, to
      prawda.

    • nikola_piterski2 przepraszam, co cie nie podoba sie w "Rosyskim 23.06.05, 13:50
      narodzie". Nie mialem na mysli znanych prze Polakow "ruskich" Chodorkowskiego,
      Bieriezowskiego, Gusinskiego, Jawlinskiego, Politkowsku, Nowodworsku,
      Mashadowa, Basajewa, Barajewa, Niewzlina, Kasparowa, Chakamade, Gajdara,
      Pasko...
      Mowilem o 70% OBYWAYELI ROSJI, ktore po danym wszystkich zondazy, dotychczas
      popieraja polityke Putina. Jestem jednym z nich, dlatego twoje obrazliwe
      porownanie mi z "meerkatem" nie ma ni jakiej podstawy.
      A propos, znam duzo obrazliwych slow po polsku, wieksosc z ktorych zobaczylem
      na forumu, niech one beda twoja charakterystyka...
      • adas313 Re: przepraszam, co cie nie podoba sie w "Rosyski 23.06.05, 14:45
        Drogi Nikolo,

        nie wiem czemu na jednym oddechu wymieniasz slynnego szachiste Kasparowa i
        bantyde Szamila Basajewa. Jesli tylko z powodu tego ze nie lubi Putina, to
        wybacz ale obawiam sie ze nigdy sie nie dogadamy - w Polsce (i w calym
        cywilizowanym swiecie) szanuje sie ludzi o wybitnych osiagniecach, nawet jesli
        ich poglady odbiegaja od "jedynie slusznych". Powinniscie byc dumni z Kasparowa
        a nie zrownywac go z terrorystami. I jesli cos sie mi sie u Ciebie nie podoba -
        to wlasnie takie myslenie.

        > Mowilem o 70% OBYWAYELI ROSJI, ktore po danym wszystkich zondazy, dotychczas
        > popieraja polityke Putina.

        Nic do nich nie mam - demokracja wymaga szacunku dla wyborcow. Osobiscie uwazam
        ze Putin jest FATALNYM prezydentem, ktory przynosi Wam wiecej szkody niz
        pozytku, ale jesli imponuja Wam przedstawienia typu 9 maja - Wasz problem.
      • gru645 A co w ogóle ciebie tu trzyma, nie chcemy cię 23.06.05, 23:38
        sam napiasałes ze lubisz jatrzyć i to ci poprawia humor. A poza tym my Polacy
        jestesmy uprzejmi dla gosci, ale takich którzy maja kulture, a innym mawiamy :
        FORA ZE DWORA !

        PS. Nie lubie karcić cudzoziemców za kaleczenie jezyka polskiego, ale naprawdę
        poucz sie troche jezeli MUSISZ TU BYĆ i nie chcesz nadal być posmiewiskiem.
    • nikola_piterski2 o jezykach... 23.06.05, 14:31
      Rosjanom uczyc chinski i turecki nie ma korzysci. Ale turkom i chinczykom to
      potrzebne dla obslugi rosyjskich turystow, ktore zostawiaja w tych krajach
      ogromne piniadze na wczasach. U Turkow dzis w kazdy hotelu mowia po rosyjsku. O
      tym wiem osobiste. Krotko jade na Zolte morze, wrociwszy powiem ci jaka
      sytuacja z rosyjskim jezykiem u Chinczykow. Juz nie mowie o tym, ze rosyjski
      jezyk musza znac robotnicy z Chin i Turcji, ktore masowo jada do Rosji "na
      saksy" i "na czarno", i "na bialo".
      Co tyczy polszczyzny, to mylisz sie. W czasy PRL i ZSRR ten jezyk w Rosji byl
      wiecej popularny.
      Tylko widze ze napomykasz inne... Czy Ukraincow czekaja podobne terytorjalne
      konsekwiecji w przyszlosci od polskiego mocarstwa jak i Rosjan?
      • polski_francuz Nie 23.06.05, 14:47
        gniewaj sie juz tak za obelzywe glosy. Polsko-rosyjskie animozje sie obecnie
        zredukowaly do (nie)zaproszenia Kwacha do Kaliningradu. Ale nikt sie tym nie
        podnieca za bardzo.

        Watek jest na temat opinii rosyjskiej (i slusznej) co do egoizmu Francji i
        Anglii.

        Jakie w Rosji teraz jezyki w modzie? Angielski zapewne? Rzeczywiscie sa licea z
        jezykiem polskim?

        Pozdrowienia

        PF
        • fatso60347 Re: Nie 23.06.05, 14:55
          Zdrastwuj Nikolka,
          Mysmy za cara mieli w Charkowie 17 osob sluzby, w tym dwie guwernantki,
          Francuzka i Niemka. Ja i teraz jadam z drogich angielskich sreber ale to nie
          ruskich zasluga-
          oni pokradli nam wsio. A u tiebia i kak? Kitajcy, wory prokliatyje, nie zabrali
          ci jeszcze Primorkowo Rajona, tego nad Pacyfikiem?
          • gru645 HA, ja tez jadałem z takich sreber....kapusniak. 23.06.05, 23:42
            • fatso60347 Re: HA, ja tez jadałem z takich sreber....kapusni 24.06.05, 15:33
              Moze i jadales ze sreber kapusniak, Przyjacielu
              ales potem nasral do fortepianu. Taka miedzy nami roznica.
        • kacap_z_moskwy Re: Nie 24.06.05, 15:27
          Ja nie wiem jak Petersburgu u Nikoly ucza polskiego w szkolach. W Moskwie nie.
          Ucza w uniwersytetach. Zreszta jak inne jezyki. A w szkolach sa podstawowe
          tylko cztere - angelski, niemecki, francuzki i hispanski, i te w duzych
          miastach, a w pozostalych ucza angelskiego czy niemeckiego. Jak sa szkole
          tz "jezykowe" - ucza tam kilka jezykow. Duzo ucza chinksiego czy hindi w
          Moskwie. A sa szkole "narodowe". Gdzie wykladaja w jezyku nie rosyjskim. Tam
          ucza jezyka ojczystego dzieci tych rodzicow co sa nie rosjanami (jako
          narodowosc). W Moskwie sa szkole naprzyklad - tatarskie, baszkirskie,
          azerbajdzanskie czy dagestanskie. Sa ukrainskie czy lotewskie. I spokojnie
          maja program szkolny w swoim jezyku. (Czy to mozliwe w krajach Baltyckich?). O
          polskiej (oproc ambasady) szkole nie slyszalem. Moze i jest. Ale chyba nie. Ale
          jak by bylo zapotrzebowanie, to by powstala. Bo uwazam jezyki ucza albo z
          konecznosci, albo z tego ze przyjaczele, mowiace w tym jezyku, sa. Ale jak nie
          ma przyjacol, czy koniecznosci... Tak i z polskim w Rosji. Starszi jesce
          uczili. A mlodzi tylko jak na studjach wybiraja filologje. A takich nie duzo.
          Co ja uwazam ze jest niedobze. Bo znanie jezykow dodaja glowie troche rozwoju.
          Choc i nie zawsze to widze czytajac forum :)

          Zreszta, ze mowic po-polsku latwo sie nauczyc. Ale pisac - to chyba
          niemozliwe :) Ot tak.
          • loquin.phd Re: Nie 24.06.05, 15:35
            Kacap, mój drogi, kiedyś nauczę się rosyjskiego i będę umiał mówić i pisać.
            Niech żyje przyjaźń polsko-rosyjska!
          • polski_francuz Bardzo 24.06.05, 16:13
            dobrze piszesz po polsku. Gratulacje.

            no i jeszcze moze przyjzen powroci na calego. I bedzie wiecej polsko jezycznych
            Rosjan i mowiacych po rosyjsku Polakow.

            Ja czytam troche po rosyjsku. Mam tez troche ksiazek naukowych z lat 70'. Ale
            powoli zapominam.

            PF
    • nikola_piterski2 o jezykach... 23.06.05, 15:38
      Do forumowicza "Polski Francuz"-

      W czasy ZSRR wiedza obcego jezyku miala wojenne znaczenie: w 60-80 rr. do Uralu
      (z Zachodu)-niemiecki, za Uralem - angielski. Dzis, jak w calym swiecie,
      Rojsanie ucza jezyki, ktore maja "materialne" znaczenie. Zasadniczo, to znow
      angielski i niemiecki. Franzuzow, Wlochow i ich jezyki w Rosji lubia
      bezinteresowne, tzn. od duszy(w Rosji slowo "bezinteresowne" ma przeciwlegle
      znaczenie)...


      • polski_francuz Kto dzis 23.06.05, 16:15
        sie bezinteresownie uczy?

        Moze starsi ludzi na emeryturze (wystarczajaco dobrze platnej).

        Dzieki za info

        Pozdrowienia

        PF
        • gru645 Tak, Niemcy na emeryturze ucza sie mandaryńskiego 23.06.05, 23:43
          podobno modny.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka