Dodaj do ulubionych

Bog tak chcial w NY & Virginii!

IP: *.vic.bigpond.net.au 13.09.01, 09:43
Bog tak chcial!
Moi mili Katolicy Rzymscy, Unici, Chrzescijanie innych wyznan (ze Swiadkami
Jehowy wlacznie, czemu nie), i w ogole, wszyscy wierzacy w Boga Jedynego,
Wszechmogacego a Wszechwiedzacego, niezaleznie czy nazywacie Go Jahwe, Allach,
czy np. Ahura Mazda! Czy nie widzicie, ze to Bog tak chcial, aby WTC w NY sie
rozlecialo, grzebiac pod soba dziesiatki tysiecy ofiar i aby Pentagon zostal
tez trafiony i czesciowo znisczony. Przeciez Bog Wasz, jako Wszechwiedzacy
wiedzial o tych niecnych planach, zanim jeszcze one powstaly, lecz pomimo, iz
jest on Wszechmocny, nie zrobil On nic, aby sie owe plany zalamaly. Zmusil jeno
ostani z czterech samolotow do przedwczesnego ladowania - pewnie uznal, ze
zlozono Mu dosc ofiar na dzien dzisiejszy...
Nie rozumiem wiec waszego oburzenia, moili mili Wyznawcy Boga Jedynego,
Wszechmogacego a Wszechwiedzacego! Przeciez stalo sie tak, bo taka byla Wola
Panska, i nie nam, nedznym smiertelnikom Go oceniac! Jedyne co nam pozostaje,
to skladac modly dziekczynne, za to, ze nas (jak na razie) oszczedzil,
(szczegolnie ci z nas, ktorzy przebywali owego pamietnego dnia w NY czy w
Virginii, w okolicach Pentagonu). I postrzymajcie sie od wszelkich zamiarow
rewanzu, czy tez chocby popierania tego rewanzu, bo was oskarze o to, ze
dzialacie wbrew woli Pana Naszego, Ktoremu widac mila byla ta ofiara zlozona Mu
na wschodnim wybrzezu USA!
AMEN!
Obserwuj wątek
    • Gość: Lorin Re: Bog tak chcial w NY & Virginii! IP: 62.148.94.* 13.09.01, 09:57
      Bog tak nie chcial.
      Gdyby od Boga zalezalo to co sie dzieje na naszej ziemi juz dawno by ja
      zgladzil i zniszczyl zalujac ze ja kiedykolwiek stworzyl.
      My sami jestesmy odpowiedzialni za to co sie dzieje i zwalanie winy na Boga
      jest conajmniej smieszne.
      • Gość: ljkel2 Re: Bog tak chcial w NY & Virginii! IP: *.vic.bigpond.net.au 13.09.01, 10:01
        Przeczytaj moj tekst dokladnie! Ja nigdy bym nie smial zwalac winy na
        Pana Boga! A to, ze ma On inna moralnosc niz my, to zupelnie inna sprawa.
        Podejrzewam, ze On jest ponad moralnoscia, nie nam Go zreszta oceniac!
        God bless you!
      • Gość: AT. Re: Bog tak chcial w NY & Virginii! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 14.09.01, 09:19
        w scientyfic amrican czyli "swiat nauki" napisano ze juz 90% uznanych naukowcow
        amerykanskich nie wierzy w żadnego boga - dlaczego - bo ewolucja czlowieka nie
        jest tam ukrywana przed dziećmi jak u nas (troche) i u arabow (strasznie)
        niestety arabowie wychowani w duchu walki z szatanem sa zaindoktrynowani tak
        mocno, ze mozna ich tylko eliminowac lub izolować, dlatego potrzeba po prostu
        badań i dokładnej listy regionow gdzie arabowie sa zaindoktrynowani i
        absolutnie nie wypuszczac z tamtad nikogo (nawet do sasiedniego kraju) a bazy
        szkoleniowo-ideologiczne trzeba zniszczyć!
        • Gość: ljkel2 nauka a wiara IP: *.vic.bigpond.net.au 14.09.01, 09:44
          Gość portalu: AT. napisał(a):
          W Scientific American czyli "swiat nauki" napisano ze juz 90% uznanych
          naukowcow amerykanskich nie wierzy w żadnego boga - dlaczego - bo ewolucja
          czlowieka nie jest tam ukrywana przed dziećmi jak u nas (troche) i u arabow
          (strasznie).
          LK: Nie tylko. Tylko "ubodzy duchem" moga wierzyc w te bajeczki kleru
          o bogu, rzekomo milosciwym, ktory toleruje takie horrory jak ostatnio
          w Ameryce...
          ... niestety arabowie wychowani w duchu walki z szatanem sa zaindoktrynowani
          tak mocno, ze mozna ich tylko eliminowac lub izolować, dlatego potrzeba po
          prostu badań i dokładnej listy regionow gdzie arabowie sa zaindoktrynowani i
          absolutnie nie wypuszczac z tamtad nikogo (nawet do sasiedniego kraju) a bazy
          szkoleniowo-ideologiczne trzeba zniszczyć!
          LK: Przydala by sie tez podobna listow "zaindoktrynowanych" przez kler
          katolicki, swiadkow jehowy i innych baptystow...
          Moze wtedy byloby mniej wyzwisk i glupoty na tym forum...
          POMAZYC ZAWSZE MOZNA!

    • Gość: Mateo Re: Bog tak chcial w NY & Virginii! IP: 195.116.234.* 13.09.01, 10:37
      Gość portalu: ljkel2 napisał(a):

      > Bog tak chcial!
      > Moi mili Katolicy Rzymscy, Unici, Chrzescijanie innych wyznan (ze Swiadkami
      > Jehowy wlacznie, czemu nie), i w ogole, wszyscy wierzacy w Boga Jedynego,
      > Wszechmogacego a Wszechwiedzacego, niezaleznie czy nazywacie Go Jahwe, Allach,
      > czy np. Ahura Mazda! Czy nie widzicie, ze to Bog tak chcial, aby WTC w NY sie
      > rozlecialo, grzebiac pod soba dziesiatki tysiecy ofiar i aby Pentagon zostal
      > tez trafiony i czesciowo znisczony. Przeciez Bog Wasz, jako Wszechwiedzacy
      > wiedzial o tych niecnych planach, zanim jeszcze one powstaly, lecz pomimo, iz
      > jest on Wszechmocny, nie zrobil On nic, aby sie owe plany zalamaly. Zmusil jeno
      >
      > ostani z czterech samolotow do przedwczesnego ladowania - pewnie uznal, ze
      > zlozono Mu dosc ofiar na dzien dzisiejszy...
      > Nie rozumiem wiec waszego oburzenia, moili mili Wyznawcy Boga Jedynego,
      > Wszechmogacego a Wszechwiedzacego! Przeciez stalo sie tak, bo taka byla Wola
      > Panska, i nie nam, nedznym smiertelnikom Go oceniac! Jedyne co nam pozostaje,
      > to skladac modly dziekczynne, za to, ze nas (jak na razie) oszczedzil,
      > (szczegolnie ci z nas, ktorzy przebywali owego pamietnego dnia w NY czy w
      > Virginii, w okolicach Pentagonu). I postrzymajcie sie od wszelkich zamiarow
      > rewanzu, czy tez chocby popierania tego rewanzu, bo was oskarze o to, ze
      > dzialacie wbrew woli Pana Naszego, Ktoremu widac mila byla ta ofiara zlozona Mu
      >
      > na wschodnim wybrzezu USA!
      > AMEN!

      Człowieku, ty chyba nie piszesz tego poważnie?!!!!!!
      Wiesz, może ja nie kocham Ameryki i nie wierzę w te brednie o "walce o wolność"
      (bo jestem z natury, no i z pewnością z woli Bożej, sceptykiem), ale cenię
      ludzkie życie. I Twoje, i moje, i mojej Żony, i każdego CZŁOWIEKA.

      To nie Bóg chce ofiar. To ludzie chcą ofiar. Nie bluźnij! Bóg brzydzi się
      mordercami, bez względu na racje, na jakie się powołują. Miłosierny i Litościwy
      nie żąda hekatomb, ale modlitwy, postu i jałmużny.

      Nie wierzę, aby terroryzm był drogą do czegokolwiek - ani do zbawienia, ani do
      wyzwolenia narodowego i politycznego. O ile wiem (a choć jestem katolikiem, Koran
      zdarzało mi się czytywać), wy też wierzycie w szatana. To duch zła wszedł między
      ludzi.
      • Gość: ljkel2 Re: Bog tak chcial w NY & Virginii! IP: *.vic.bigpond.net.au 13.09.01, 11:37
        Mateo: Człowieku, ty chyba nie piszesz tego poważnie?!!!!!!
        Wiesz, może ja nie kocham Ameryki i nie wierzę w te brednie o
        "walce o wolność" (bo jestem z natury, no i z pewnością z woli Bożej,
        sceptykiem), ale cenię ludzkie życie. I Twoje, i moje, i mojej Żony, i
        każdego CZŁOWIEKA.
        To nie Bóg chce ofiar. To ludzie chcą ofiar. Nie bluźnij! Bóg brzydzi się
        mordercami, bez względu na racje, na jakie się powołują.
        Miłosierny i Litościwy nie żąda hekatomb, ale modlitwy, postu i jałmużny.

        LK: Czyzby?
        W Leviticus 24:17 zada On kary smierci dla zabojcy,
        W Exodus 21:23-25, Leviticus 24:20 czy Deuteronomy 19:21 wyraznie jest
        zdefiniowana, mila Panu, zasada "oko za oko, zab za zab",
        W Numbers 31:17-18, Deuteronomy 7:2, Joshua 6:21-27 i w wielu innych
        miejscach ST Pan Bog aprobuje zbiorowa odpowiedzialnosc, w tym ofiary
        z kobiet i dzieci.
        Co wiecej, w/g Biblii kara smierci grozi tez za:
        Kosultacje u wrozki (Leviticus 20:6),
        Apostaze (Exodus 22;20 i in.),
        Zbieranie galazek czy rozpalanie ognia w sobote (Exodus 31:14-15 i in.),
        Jedzenie niekoszernych potraw (Exodus 12:15) czy tez za
        Bycie nieposlusznym dzieckiem (Leviticus 20:9) a nawet
        Wejscie do Swietego Miejsca bez szaty z dzwonkami (Exodus 28:34-35).
        Przyznaje, czasem kara nie jest tak okrutna, np w Numbers 12:1-10
        Miriam zostaje tredowata tylko na tydzien, za to, ze ona i Aaaron
        spiskowali przeciwko Mojzeszowi.

        Ale nawet bycie poslusznym Panu Bogu nie zwalnia od bycia przezen karanym
        (2 Timothy 3:12, Hebrews 12:6).
        A przede wszystkim pan Bog jest Bogiem ZAZDROSNYM, karajacym innowiercow
        az do czwartego pokolenia (Exodus 20:5, Deuteronomy 5:9).
        A w Ezekiel 9:6 nakazuje On wrecz rzez: staruszkow, mlodziencow, dziewic,
        malych dzieci i kobiet...
        Tyle rzecze Pismo Swiete!
        Tak wiec to TY bluznisz, a nie ja! Pan Bog wcale nie jest "Miłosierny i
        Litościwy", zada on wrecz hekatomb, nie tylko "modlitwy, postu i jałmużny".
        On nie tylko nie brzydzi sie mordercami, ale wrecz nawoluje do pogromow,
        a la Jedwabne (np. we wspomnianym Ezekiel 9:6).
        Jak chcesz, to Ci moge dostarczyc wiecej podobnych cytatow z Biblii.
        Widac zes katolik, bo nie znasz Pisma Swietego. WSTYD!

        • Gość: Mateo Re: Bog tak chcial w NY & Virginii! TYLE ODE MNIE IP: 195.116.234.* 13.09.01, 13:52
          Gość portalu: ljkel2 napisał(a):

          > Mateo: Człowieku, ty chyba nie piszesz tego poważnie?!!!!!!
          > Wiesz, może ja nie kocham Ameryki i nie wierzę w te brednie o
          > "walce o wolność" (bo jestem z natury, no i z pewnością z woli Bożej,
          > sceptykiem), ale cenię ludzkie życie. I Twoje, i moje, i mojej Żony, i
          > każdego CZŁOWIEKA.
          > To nie Bóg chce ofiar. To ludzie chcą ofiar. Nie bluźnij! Bóg brzydzi się
          > mordercami, bez względu na racje, na jakie się powołują.
          > Miłosierny i Litościwy nie żąda hekatomb, ale modlitwy, postu i jałmużny.
          >
          > LK: Czyzby?
          > W Leviticus 24:17 zada On kary smierci dla zabojcy,
          > W Exodus 21:23-25, Leviticus 24:20 czy Deuteronomy 19:21 wyraznie jest
          > zdefiniowana, mila Panu, zasada "oko za oko, zab za zab",
          > W Numbers 31:17-18, Deuteronomy 7:2, Joshua 6:21-27 i w wielu innych
          > miejscach ST Pan Bog aprobuje zbiorowa odpowiedzialnosc, w tym ofiary
          > z kobiet i dzieci.
          > Co wiecej, w/g Biblii kara smierci grozi tez za:
          > Kosultacje u wrozki (Leviticus 20:6),
          > Apostaze (Exodus 22;20 i in.),
          > Zbieranie galazek czy rozpalanie ognia w sobote (Exodus 31:14-15 i in.),
          > Jedzenie niekoszernych potraw (Exodus 12:15) czy tez za
          > Bycie nieposlusznym dzieckiem (Leviticus 20:9) a nawet
          > Wejscie do Swietego Miejsca bez szaty z dzwonkami (Exodus 28:34-35).
          > Przyznaje, czasem kara nie jest tak okrutna, np w Numbers 12:1-10
          > Miriam zostaje tredowata tylko na tydzien, za to, ze ona i Aaaron
          > spiskowali przeciwko Mojzeszowi.
          >
          > Ale nawet bycie poslusznym Panu Bogu nie zwalnia od bycia przezen karanym
          > (2 Timothy 3:12, Hebrews 12:6).
          > A przede wszystkim pan Bog jest Bogiem ZAZDROSNYM, karajacym innowiercow
          > az do czwartego pokolenia (Exodus 20:5, Deuteronomy 5:9).
          > A w Ezekiel 9:6 nakazuje On wrecz rzez: staruszkow, mlodziencow, dziewic,
          > malych dzieci i kobiet...
          > Tyle rzecze Pismo Swiete!
          > Tak wiec to TY bluznisz, a nie ja! Pan Bog wcale nie jest "Miłosierny i
          > Litościwy", zada on wrecz hekatomb, nie tylko "modlitwy, postu i jałmużny".
          > On nie tylko nie brzydzi sie mordercami, ale wrecz nawoluje do pogromow,
          > a la Jedwabne (np. we wspomnianym Ezekiel 9:6).
          > Jak chcesz, to Ci moge dostarczyc wiecej podobnych cytatow z Biblii.
          > Widac zes katolik, bo nie znasz Pisma Swietego. WSTYD!
          >

          Szanowny Znawco Pism Wszelakich i Woli Bożej!
          Może Cię to zdziwi, ale znam fragmenty, które cytujesz, i okrucieństwo Starego
          Testamentu. Może nie tak dokładnie, jak Ty - czego zresztą wcale się nie wstydzę,
          bo nie ma czego - ale nie o to chodzi, żebym się tutaj z Tobą licytował na cytaty.

          Nie podejrzewałem nawet, że zrozumiesz, co napisałem, a to z tego względu, że
          jest między nami fundamentalna różnica. Ty jesteś pełen nienawiści, którą
          próbujesz tu sprzedać jako poddanie Woli Bożej - a ja sądzę, że przede wszystkim
          trzeba być człowiekiem. Każda normalna osoba widząc czyjąś tragedię (bez względu
          na to, czy jest to Arab, Żyd, Polak, czy Amerykanin), będzie mu tak samo
          współczuć. Nie wiem, jak będę się czuł, kiedy Bóg zdecyduje o tym, że przyszedł
          czas na mnie. Ale wiem, że tu i teraz, dopóki żyję i czuję, będę współczuł
          tragedii innych. Inaczej nie potrafię.

          Tak samo boli mnie, kiedy żydowscy żołnierze niszczą domy Palestyńczyków na
          Zachodnim Brzegu lub w Strefie Gazy, jak i to, gdy na drugim końcu świata ludzie
          płoną żywcem za nieswoje winy. To nie oni odpowiadają za "brudne wojny". To
          politycy i duchowi przywódcy, którzy niszczą nasze życie. Bardzo łatwo uzasadnić
          to Wolą Boga, ale to niczego nie usprawiedliwia. Nie w moich oczach.

          My, chrześcijanie, nawet jeżeli pomiędzy poszczególnymi odłamami tej religii są
          różnice, wierzymy w Nowe Przymierze pomiędzy Bogiem a ludźmi. Jezus przyszedł po
          to, aby okrucieństwo Starego Wieku zostało zniszczone. On uczy współczucia i
          litości. A Miecz Pański przy końcu czasów będzie nie dla ofiar zbrodni (bo tak
          trzeba nazwać zamach na WTC), ale dla tych, którzy żyli niemoralnie. Czyli,
          między innymi, dla morderców. Ich czyn jest niemoralny, przynajmniej dla mnie (bo
          wiem, że Ty znajdziesz kolejne uzasadnienie).

          Na tym kończę dyskusję z Tobą, Bracie. Życzę Ci pomyślności i dobrego losu. Będę
          się modlił, żeby Dobry Bóg wyplenił nienawiść z Twojego serca. Żyj i pozwól żyć.
          • Gość: ljkel2 Re: Bog tak chcial w NY & Virginii! TYLE ODE MNIE IP: *.vic.bigpond.net.au 14.09.01, 06:17
            Gość portalu: Mateo napisał(a):
            Mateo: Człowieku, ty chyba nie piszesz tego poważnie?!!!!!!
            Wiesz, może ja nie kocham Ameryki i nie wierzę w te brednie o
            "walce o wolność" (bo jestem z natury, no i z pewnością z woli Bożej,
            sceptykiem), ale cenię ludzkie życie. I Twoje, i moje, i mojej Żony, i
            każdego CZŁOWIEKA.
            To nie Bóg chce ofiar. To ludzie chcą ofiar. Nie bluźnij! Bóg brzydzi się
            mordercami, bez względu na racje, na jakie się powołują.

            LK:
            Exodus 20:13 zakazuje zabijania, ale Leviticus 24:17 kaze zabic zabojce.
            Tak wiec Bog chce ofiar, sa mu one mile.
            Przeciez w/g Exodus 15:3 "The Lord is a man of war" - wystarczy?

            ...Miłosierny i Litościwy nie żąda hekatomb, ale modlitwy, postu i jałmużny.
            LK: Czyzby?
            W Leviticus 24:17 zada On kary smierci dla zabojcy,
            W Exodus 21:23-25, Leviticus 24:20 czy Deuteronomy 19:21 wyraznie jest
            zdefiniowana, mila Panu, zasada "oko za oko, zab za zab",
            W Numbers 31:17-18, Deuteronomy 7:2, Joshua 6:21-27 i w wielu innych
            miejscach ST Pan Bog aprobuje zbiorowa odpowiedzialnosc, w tym ofiary
            z kobiet i dzieci.
            Co wiecej, w/g Biblii kara smierci grozi tez za (P. poprzedni post)...
            Przyznaje, czasem kara nie jest tak okrutna, np w Numbers 12:1-10
            Miriam zostaje tredowata tylko na tydzien, za to, ze ona i Aaaron
            spiskowali przeciwko Mojzeszowi.
            Ale nawet bycie poslusznym Panu Bogu nie zwalnia od bycia przezen karanym
            (2 Timothy 3:12, Hebrews 12:6).
            A przede wszystkim pan Bog jest Bogiem ZAZDROSNYM, karajacym innowiercow
            az do czwartego pokolenia (Exodus 20:5, Deuteronomy 5:9).
            A w Ezekiel 9:6 nakazuje On wrecz rzez: staruszkow, mlodziencow, dziewic,
            malych dzieci i kobiet...
            Tyle rzecze Pismo Swiete!
            Tak wiec to TY bluznisz, a nie ja! Pan Bog wcale nie jest "Miłosierny i
            Litościwy", zada on wrecz hekatomb, nie tylko "modlitwy, postu i jałmużny".
            On nie tylko nie brzydzi sie mordercami, ale wrecz nawoluje do pogromow,
            a la Jedwabne (np. we wspomnianym Ezekiel 9:6).
            Jak chcesz, to Ci moge dostarczyc wiecej podobnych cytatow z Biblii.
            Widac zes katolik, bo nie znasz Pisma Swietego. WSTYD!

            Szanowny Znawco Pism Wszelakich i Woli Bożej!
            Może Cię to zdziwi, ale znam fragmenty, które cytujesz, i okrucieństwo
            Starego Testamentu. Może nie tak dokładnie, jak Ty - czego zresztą wcale
            się nie wstydzę, bo nie ma czego - ale nie o to chodzi, żebym się tutaj
            z Tobą licytował na cytaty.
            LK: Bo jako katolik, znasz tylko to, co ci twoj kosciol pozwala znac.
            A to nie ST jest okrutny (to przeciez tylko ksiazka), ale BOG ST JEST
            OKRUTNY, nawet Jezus potrafil byc porywczy i nieprawiedliwy
            (Jan 2:15, Marek 11:12-14, 20-21, Mateusz 11:21-24), byl on zwolennikiem
            niewolnictwa i okrutnego traktowania niewolnikow (Lukasz 12:47-48).
            W Mateusz 10:34 wyraznie Jezus powiedzial, ze nie przyniosl on na Ziemie
            pokoju, ale MIECZ!

            Nie podejrzewałem nawet, że zrozumiesz, co napisałem, a to z tego względu,
            że jest między nami fundamentalna różnica. Ty jesteś pełen nienawiści, którą
            próbujesz tu sprzedać jako poddanie Woli Bożej - a ja sądzę, że przede
            wszystkim trzeba być człowiekiem. Każda normalna osoba widząc czyjąś tragedię
            (bez względu na to, czy jest to Arab, Żyd, Polak, czy Amerykanin), będzie mu
            tak samo współczuć. Nie wiem, jak będę się czuł, kiedy Bóg zdecyduje o tym,
            że przyszedł czas na mnie. Ale wiem, że tu i teraz, dopóki żyję i czuję, będę
            współczuł tragedii innych. Inaczej nie potrafię.
            LK: Dobrze to o Tobie swiadczy. Ja tez zasadniczo wspolczuje rodzinom,
            ktorych najblizsi zgineli, tak jak wspolczuje wszystkim ofiarom
            Oswiecimia czy Katynia, bez wzgledu na narodowosc, religie i ich
            uprzednie postepki. Ale to nie znaczy, ze mam poierac globalizacje
            czyli pax americana, ani fakt, ze malutki Izrael rzadzi wielkim USA.
            I nic na to nie poradze, ze ani Jehowa, ani Jezus nie sa (byli) tacy,
            jak ich twoj kosciol sprzedaje naiwnym...

            ...Tak samo boli mnie, kiedy żydowscy żołnierze niszczą domy Palestyńczyków na
            Zachodnim Brzegu lub w Strefie Gazy, jak i to, gdy na drugim końcu świata
            ludzie płoną żywcem za nieswoje winy. To nie oni odpowiadają za "brudne wojny".
            TBardzo łatwo uzasadnić to Wolą Boga, ale to niczego nie usprawiedliwia.
            Nie w moich oczach.

            LK: Jak juz napisalem, nie do mnie powinienes kierowac pretensje, ze
            klechy Cie wprowadzaly w blad, i to z premedytacja. A jesli bedziesz
            dalej im wierzyl, to juz calkowicie twoja sprawa. Nikt cie nie
            zmusi do samodzielnego myslenia...

            ...My, chrześcijanie, nawet jeżeli pomiędzy poszczególnymi odłamami tej religii
            są różnice, wierzymy w Nowe Przymierze pomiędzy Bogiem a ludźmi. Jezus
            przyszedł po to, aby okrucieństwo Starego Wieku zostało zniszczone. On uczy
            współczucia i litości. A Miecz Pański przy końcu czasów będzie nie dla ofiar
            zbrodni (bo tak trzeba nazwać zamach na WTC), ale dla tych, którzy żyli
            niemoralnie. Czyli, między innymi, dla morderców. Ich czyn jest niemoralny,
            przynajmniej dla mnie (bo wiem, że Ty znajdziesz kolejne uzasadnienie).

            LK: Jezus wcale nie uczy tylko wspolczucia i litosci. Jak juz pisalem,
            potrafil byc on porywczy i nieprawiedliwy:
            (Jan 2:15, Marek 11:12-14, 20-21, Mateusz 11:21-24), byl on tez zwolennikiem
            niewolnictwa i okrutnego traktowania niewolnikow (Lukasz 12:47-48).
            W Mateusz 10:34 wyraznie Jezus powiedzial, ze nie przyniosl on na Ziemie
            pokoju, ale MIECZ! W Lukasz 22:36 nakazywal On wrecz zaopatrywanie sie
            w bron (wiadomo po co). W cytowanym Mateusz 10:34 wyraznie mowi ON, ze
            pokloci ojcow z symami czy corki z matkami!

            Na tym kończę dyskusję z Tobą, Bracie. Życzę Ci pomyślności i dobrego losu.
            Będę się modlił, żeby Dobry Bóg wyplenił nienawiść z Twojego serca.
            Żyj i pozwól żyć .

            LK: Prosze tylko za mnie sie nie modlic, bo modlitwy, majace na celu
            zmiane wyrokow panskich sa BLUZNIERSTWEM. Za reszte dziekuje...

            ljkel2@netscape.net
    • Gość: women Ljkel2 b. ważne! IP: 213.77.30.* 13.09.01, 11:11
      Gość portalu: ljkel2 napisał(a):

      > Bog tak chcial!
      > Moi mili Katolicy Rzymscy, Unici, Chrzescijanie innych wyznan (ze Swiadkami
      > Jehowy wlacznie, czemu nie), i w ogole, wszyscy wierzacy w Boga Jedynego,
      > Wszechmogacego a Wszechwiedzacego, niezaleznie czy nazywacie Go Jahwe, Allach,
      > czy np. Ahura Mazda! Czy nie widzicie, ze to Bog tak chcial, aby WTC w NY sie
      > rozlecialo, grzebiac pod soba dziesiatki tysiecy ofiar i aby Pentagon zostal
      > tez trafiony i czesciowo znisczony. Przeciez Bog Wasz, jako Wszechwiedzacy
      > wiedzial o tych niecnych planach, zanim jeszcze one powstaly, lecz pomimo, iz
      > jest on Wszechmocny, nie zrobil On nic, aby sie owe plany zalamaly. Zmusil jeno
      >
      > ostani z czterech samolotow do przedwczesnego ladowania - pewnie uznal, ze
      > zlozono Mu dosc ofiar na dzien dzisiejszy...
      > Nie rozumiem wiec waszego oburzenia, moili mili Wyznawcy Boga Jedynego,
      > Wszechmogacego a Wszechwiedzacego! Przeciez stalo sie tak, bo taka byla Wola
      > Panska, i nie nam, nedznym smiertelnikom Go oceniac! Jedyne co nam pozostaje,
      > to skladac modly dziekczynne, za to, ze nas (jak na razie) oszczedzil,
      > (szczegolnie ci z nas, ktorzy przebywali owego pamietnego dnia w NY czy w
      > Virginii, w okolicach Pentagonu). I postrzymajcie sie od wszelkich zamiarow
      > rewanzu, czy tez chocby popierania tego rewanzu, bo was oskarze o to, ze
      > dzialacie wbrew woli Pana Naszego, Ktoremu widac mila byla ta ofiara zlozona Mu
      >
      > na wschodnim wybrzezu USA!
      > AMEN!
      Ty chyba jesteś bezrobotny i masz za dużo czasu, dlatego lasuje ci się mózg i
      wypisujesz pierdoły. Weź się do jakiejś pracy to może będzie z tego jakiś pożytek
      (pod warunkiem, że nie będzie to praca umysłowa).

      • Gość: ljkel2 Women: b. ważne! IP: *.vic.bigpond.net.au 13.09.01, 11:53
        Gość portalu: women napisał(a):
        Ty chyba jesteś bezrobotny i masz za dużo czasu, dlatego lasuje ci się mózg i
        wypisujesz pierdoły. Weź się do jakiejś pracy to może będzie z tego jakiś
        pożytek (pod warunkiem, że nie będzie to praca umysłowa).

        Kochane polskie KOBITY (women):
        Dziekuje za oferte pracy. Nie jestem co prawda bezrobotny, i param sie
        (o zgrozo) praca glownie umyslowa, ale chetnie przyjme, w ramach
        reedukacji, prace fizyczna. Prosze mie zawiadomic gdzie i kiedy
        mam sie stawic i z jakimi narzedziami.
        Niecierpliwie oczekuje na bilet (moze byc ostatecznie business class),
        jak owa praca jest poza stanem Victoria.
        ljkel2@netscape.net
        • Gość: ona Re: b. ważne! ljkel2 IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 13.09.01, 12:14
          Gość portalu: ljkel2 napisał(a):

          > Gość portalu: women napisał(a):
          > Ty chyba jesteś bezrobotny i masz za dużo czasu, dlatego lasuje ci się mózg i
          > wypisujesz pierdoły. Weź się do jakiejś pracy to może będzie z tego jakiś
          > pożytek (pod warunkiem, że nie będzie to praca umysłowa).
          >
          > Kochane polskie KOBITY (women):
          > Dziekuje za oferte pracy. Nie jestem co prawda bezrobotny, i param sie
          > (o zgrozo) praca glownie umyslowa, ale chetnie przyjme, w ramach
          > reedukacji, prace fizyczna. Prosze mie zawiadomic gdzie i kiedy
          > mam sie stawic i z jakimi narzedziami.
          > Niecierpliwie oczekuje na bilet (moze byc ostatecznie business class),
          > jak owa praca jest poza stanem Victoria.
          > ljkel2@netscape.net

          no tak, najwyrazniej optrzeba ci troche pracy fizycznej. wybierz sie do NY tam
          potrzebuja wielu rak do pracy, przy czym nie mysl za wiele, a oczy miej szeroko
          otwarte, i poczuj, wtedy moze otworzy sie tez twoje serce i zpokorniejesz troszku-
          troszeczku.

          p.s.
          wielbicielu bibli, a wlasciwie ST, znasz ty NT i 10 przykazan?...
          • Gość: ljkel2 Re: b. ważne! ljkel2 IP: *.vic.bigpond.net.au 14.09.01, 06:39
            Gość portalu: women napisał(a):
            Ty chyba jesteś bezrobotny i masz za dużo czasu, dlatego lasuje ci się mózg
            i wypisujesz pierdoły. Weź się do jakiejś pracy to może będzie z tego jakiś
            pożytek (pod warunkiem, że nie będzie to praca umysłowa).

            Kochane polskie KOBITY (women):
            Dziekuje za oferte pracy. Nie jestem co prawda bezrobotny, i param sie
            (o zgrozo) praca glownie umyslowa, ale chetnie przyjme, w ramach
            reedukacji, prace fizyczna. Prosze mie zawiadomic gdzie i kiedy
            mam sie stawic i z jakimi narzedziami.
            Niecierpliwie oczekuje na bilet (moze byc ostatecznie business class),
            jak owa praca jest poza stanem Victoria.
            ljkel2@netscape.net

            ONA: no tak, najwyrazniej optrzeba ci troche pracy fizycznej.
            wybierz sie do NY tam potrzebuja wielu rak do pracy, przy czym nie mysl
            za wiele, a oczy miej szeroko otwarte, i poczuj, wtedy moze otworzy sie
            tez twoje serce i zpokorniejesz troszku-troszeczku.

            LK: Pokory to brakowalo raczej tym, co rzadzili swiatem z WTC i Pentagonu...
            Gdzie mam odebrac bilet, i czy potrzebuje pozwolenie pracy?
            Z USA wyjechalem w r. 1999 i nie wiem, czy moj "permit" bedzie wazny?

            p.s.
            wielbicielu bibli, a wlasciwie ST, znasz ty NT i 10 przykazan?...
            LK: Znam! Oto przyklady:
            Jezus wcale nie uczy tylko wspolczucia i litosci. Jak juz pisalem,
            potrafil byc on porywczy i nieprawiedliwy:
            (Jan 2:15, Marek 11:12-14, 20-21, Mateusz 11:21-24), byl on tez zwolennikiem
            niewolnictwa i okrutnego traktowania niewolnikow (Lukasz 12:47-48).
            W Mateusz 10:34 wyraznie Jezus powiedzial, ze NIE przyniosl on na Ziemie
            pokoju, ale MIECZ! W Lukasz 22:36 nakazywal On wrecz zaopatrywanie sie
            w bron (wiadomo po co). W cytowanym Mateusz 10:34 wyraznie mowi ON, ze
            pokloci ojcow z symami czy corki z matkami!
            A co do 10 przykazan? No coz:
            Exodus 20:13 zabrania co prawda zabijania, ale Leviticus 24:17 nakazuje rewanz
            (zabicie zabojcy). Mateusz 5:38-44 i Lukasz 6:27-29 nakazuja "nadstawienie
            drugiego policzka", ale Exous 21:23-25, Leviticus 24:20 oraz
            Deutoronomy 19:21 nakazuje przestrzegania Kodeksu Hammurabiego, czyli "oko za
            oko, zab za zab, zycie za zycie".
            W niezliczonych miejscach Biblii Bog aprobuje kompletna eksterminacje calych
            grup ludnosci, wlaczajac w to niewinne kobiety i dzieci (Numbers 31:17-18,
            Deutoronomy 7:2, Joshua 6:21-27 i w wielu innych miejscach tej ksiegi, czy w
            Judges 11:30-39 i 21:10-12).
            Wystarczy?
            • Gość: ona Re: b. ważne! ljkel2 IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 14.09.01, 09:53
              Bog, czy ludzka interpretacja Boga?...
              • Gość: ljkel2 Re: b. ważne! ljkel2 IP: *.vic.bigpond.net.au 14.09.01, 09:59
                Gość portalu: ona napisał(a):

                > Bog, czy ludzka interpretacja Boga?...

                Mnie wydaje sie, ze do mnie Bog przemowil.
                Czy mam racje?
                Dowiem sie po smierci (albo i nie...)

    • Gość: Michał Re: Bog tak chcial w NY & Virginii! IP: *.impaq.com.pl 13.09.01, 12:53
      Zostawmy Bogu co boskie a Cesarzowi co cesarskie.
      Jeśli On tak chciał to tylko Jego wola. Jeśli to efekt naszych ludzkich
      słabości to pracujmy nad sobą byśmy byli bliżej Boga niż czemukolwiek innemu.
      (Pierwsze Przykazanie - Kochaj Boga swego ...)
      • Gość: dsd Re: Bog tak chcial w NY & Virginii! IP: 193.178.168.* 13.09.01, 13:02
        Krotko i szybko mozna rozwiazac te lamiglowke:

        Zadnego boga nie ma. :-)

        Teraz juz sie wszystko zgadza,nie?
        • Gość: ljkel2 Re: Bog tak chcial w NY & Virginii! IP: *.vic.bigpond.net.au 14.09.01, 07:29
          Gość portalu: dsd napisał(a):

          > Krotko i szybko mozna rozwiazac te lamiglowke:
          >
          > Zadnego boga nie ma. :-)
          >
          > Teraz juz sie wszystko zgadza,nie?

          Mozna i tak. Ale na kogo wtedy mogl by sie powolac Busz, np. po
          zbombardowaniu Kabulu, Phenianu, Teheranu, Bagdadu czy Trypolis?
          A tak, to Kazda decyzja Busza bedzie zgodna z Biblia:
          Jako "new born Christian", prezydent Busz-junior bedzie najprawdopodobniej staral
          sie postepowac zgodnie z tak zwanymi "wartosciami chrzescijanskimi". Na
          szczescie dla niego, jakakolwiek podejmie on decyzje, to znajdzie na te decyzje
          uzasadnienie w Pismie Swietym, niezaleznie, czy zdecyduje sie na polubowne
          zalatwienie sprawy, czy tez na rozpetanie III Wojny Swiatowej.
          Albowiem Exodus 20:13 zabrania co prawda zabijania, ale Leviticus 24:17 nakazuje
          rewanz (zabicie zabojcy). Mateusz 5:38-44 i Lukasz 6:27-29 nakazuja "nadstawienie
          drugiego policzka", ale Exous 21:23-25, Leviticus 24:20 oraz
          Deutoronomy 19:21 nakazuja przestrzegania Kodeksu Hammurabiego, czyli "oko za
          oko, zab za zab, zycie za zycie".
          Zas w zaprawde licznych miejscach Biblii, Pan Bog aprobuje kompletna
          eksterminacje calych grup ludnosci, wlaczajac w to niewinne kobiety i dzieci
          (Numbers 31:17-18, Deutoronomy 7:2, Joshua 6:21-27 i w wielu innych miejscach tej
          ksiegi, czy w Judges 11:30-39 i 21:10-12).
          Co wiecej, sam Jezus powiedzial wyraznie (Mateusz 10:34), ze nie przyszedl on na
          Ziemie, a by zeslac na nia pokoj, ale wojne (doslownie miecz), zas w Lukasz 22:36
          tenze sam Jezus nakazuje wrecz zaopatrywnie sie w bron, chocby kosztem innych
          potrzeb (np. przyodziewku).
          Tak wiec pozostaje mi tylko powtorzyc za Buszem: GOD BLESS AMERICA, jako iz to
          panstwo ZAWSZE postepuje wedlug Pisma Swietego, cokolwiek by nie czynilo...
          ljkel2@netscape.net
        • Gość: ben Re: Bog tak chcial w NY & Virginii! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 14.09.01, 08:51
          Gość portalu: dsd napisał(a):

          > Krotko i szybko mozna rozwiazac te lamiglowke:
          >
          > Zadnego boga nie ma. :-)
          >
          > Teraz juz sie wszystko zgadza,nie?

          zgadzam sie, zadnego Boga nie ma. I jak w imie Boga (jesli istnieje) mozna
          zabijac ludzi.
          • Gość: ljkel2 Re: Bog tak chcial w NY & Virginii! IP: *.vic.bigpond.net.au 14.09.01, 09:09
            Gość portalu: ben napisał(a):

            > Gość portalu: dsd napisał(a):
            >
            > > Krotko i szybko mozna rozwiazac te lamiglowke:
            > >
            > > Zadnego boga nie ma. :-)
            > >
            > > Teraz juz sie wszystko zgadza,nie?
            >
            > zgadzam sie, zadnego Boga nie ma. I jak w imie Boga (jesli istnieje) mozna
            > zabijac ludzi.
            LK: Ale tak bywalo, i to niedawno. Na niemieckich czolgach czy
            samolotach byly malowane wyrazne krzyze, a na pasach mieli niemieccy
            zolnierze (teraz nasi najblizsi sojusznicy w NATO)
            napisy BOG Z NAMI (GOTT MIT UNS)!
            Czyzbysmy mieli niedlugo pozdrawiac sie Heil (na razie nie wiadomo, kto,
            moze Busz-junior, po wygranej III Wojnie Swiatowej)?
    • Gość: piotr Re: Bog tak chcial w NY & Virginii! IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 13.09.01, 13:00
      Gość portalu: ljkel2 napisał(a):

      > Bog tak chcial!

      Hmm, nie myślałem o tym w ten sposób. Wydaje mi się nawet że masz rację... Bóg o
      wszystkim wiedział, i na wszystko pozwolił.
      Najwyraźnej to wszystko ma jakiś cel.
      • Gość: ljkel2 Re: Bog tak chcial w NY & Virginii! IP: *.vic.bigpond.net.au 14.09.01, 07:24
        Gość portalu: piotr napisał(a):

        > Gość portalu: ljkel2 napisał(a):
        >
        > > Bog tak chcial!
        >
        > Hmm, nie myślałem o tym w ten sposób. Wydaje mi się nawet że masz rację... Bóg
        > o wszystkim wiedział, i na wszystko pozwolił.
        > Najwyraźnej to wszystko ma jakiś cel.

        LK: Jestes optymista, ja tylko agnostykiem. Chcialbym bardzo, aby to
        wszystko mialo jakis cel, i by na gruzach obecnego burdla rozkwitla
        jakas, chocby troche lepsza cywilizacja...

    • Gość: pokolo co za bzdet IP: 192.168.1.* / *.zso5.gda.pl 14.09.01, 06:23
      chlopie, jesli Bogf jest wszechmocny i doskonaly to chyba wie, ze w gownie nie
      ma sie co babrac i olal cala nasza wspaniala ziemie juz dawno temu, myslisz ,
      ze nie potrafilby zrobic sobie drugiej. Po co mu taki syf. Ludzie maja sie za
      tak doskonalych, ze zdaje im sie, ze nawet najwspanialszy Bog nic innego nie
      robi tylko sledzi ich zalosnie nudne zycie i przybiega na kazde wezwania
      • Gość: ljkel2 Re: co za bzdet IP: *.vic.bigpond.net.au 14.09.01, 07:22
        Gość portalu: pokolo napisał(a):

        > chlopie, jesli Bogf jest wszechmocny i doskonaly to chyba wie, ze w gownie nie
        > ma sie co babrac i olal cala nasza wspaniala ziemie juz dawno temu, myslisz ,
        > ze nie potrafilby zrobic sobie drugiej. Po co mu taki syf. Ludzie maja sie za
        > tak doskonalych, ze zdaje im sie, ze nawet najwspanialszy Bog nic innego nie
        > robi tylko sledzi ich zalosnie nudne zycie i przybiega na kazde wezwania

        Zgoda. Ale powiedz to tym, co to co niedziela, jak nie czesciej,
        ganiaja do kosciolka, a nie mnie...
    • Gość: Advice Re: Bog tak chcial w NY & Virginii! IP: *.cg.shawcable.net 14.09.01, 07:14
      Ijkel2,
      Napisales:
      "Przeciez stalo sie tak, bo taka byla Wola
      Panska, i nie nam, nedznym smiertelnikom Go oceniac!"

      Czyzbys chcial powiedziec, ze wszystko, co sie dzieje na ziemi, to Wola Panska?
      Czlowieku, przypisujesz Bogu najpotworniejsze zbrodnie.
      Czy ty w ogole rozumiesz, co to jest Wola Boza?

      Nie myslalem, ze te straszna zbrodnie ktos moze wykorzystac, aby drwic z Boga.
      • Gość: ljkel2 Re: Bog tak chcial w NY & Virginii! IP: *.vic.bigpond.net.au 14.09.01, 07:39
        Gość portalu: Advice napisał(a):
        ljkel2, Napisales:
        "Przeciez stalo sie tak, bo taka byla Wola Panska, i nie nam, nedznym
        smiertelnikom Go oceniac!"
        Czyzbys chcial powiedziec, ze wszystko, co sie dzieje na ziemi, to
        Wola Panska?

        LK: Kazdy, kto twierdzi inaczej bluzni straszliwie, bo odbiera
        niejako Panu Bogu atrybuty boskosci, a mianowicie atrybuty wszechwiedzy
        i wszechmocy, a takze wszechobecnosci! Wiec prosze Cie, nie bluznij, nabierz
        wiecej pokory, i zacznij studiowac Pismo Swiete, a moze otworza sie Ci oczy...

        ... Czlowieku, przypisujesz Bogu najpotworniejsze zbrodnie.
        Czy ty w ogole rozumiesz, co to jest Wola Boza?
        LK: Ty nawet nie rozumiesz natury Boga. Popatrz na przyklad, ze
        Pismo Swiete jest tak pelne zagadek, jak pelna zagadek jest Natura Panska:
        Kazda decyzja Busza bedzie zgodna z Biblia, albowiem jako "new born Christian",
        prezydent Busz-junior bedzie najprawdopodobniej staral sie postepowac zgodnie z
        tak zwanymi "wartosciami chrzescijanskimi". Na szczescie dla niego, jakakolwiek
        podejmie on decyzje, to znajdzie na te decyzje uzasadnienie w Pismie Swietym,
        niezaleznie, czy zdecyduje sie na polubowne zalatwienie sprawy, czy tez na
        rozpetanie III Wojny Swiatowej.
        Albowiem Exodus 20:13 zabrania co prawda zabijania, ale Leviticus 24:17 nakazuje
        rewanz (zabicie zabojcy). Mateusz 5:38-44 i Lukasz 6:27-29 nakazuja "nadstawienie
        drugiego policzka", ale Exous 21:23-25, Leviticus 24:20 oraz
        Deutoronomy 19:21 nakazuja przestrzegania Kodeksu Hammurabiego, czyli "oko za
        oko, zab za zab, zycie za zycie".
        Zas w zaprawde licznych miejscach Biblii, Pan Bog aprobuje kompletna
        eksterminacje calych grup ludnosci, wlaczajac w to niewinne kobiety i dzieci
        (Numbers 31:17-18, Deutoronomy 7:2, Joshua 6:21-27 i w wielu innych miejscach tej
        ksiegi, czy w Judges 11:30-39 i 21:10-12).
        Co wiecej, sam Jezus powiedzial wyraznie (Mateusz 10:34), ze nie przyszedl on na
        Ziemie, a by zeslac na nia pokoj, ale wojne (doslownie miecz), zas w Lukasz 22:36
        tenze sam Jezus nakazuje wrecz zaopatrywnie sie w bron, chocby kosztem innych
        potrzeb (np. przyodziewku).
        Tak wiec pozostaje mi tylko powtorzyc za Buszem: GOD BLESS AMERICA, jako iz to
        panstwo ZAWSZE postepuje wedlug Pisma Swietego, cokolwiek by nie czynilo...

        ... Nie myslalem, ze te straszna zbrodnie ktos moze wykorzystac,
        aby drwic z Boga.
        LK: Bog jest za wielki, aby mozna bylo z Niego efektywnie drwic. Ja zas
        nie widze powyzej zadnych drwin, jeno paradoksy i niewytlumaczalne tajemnice,
        ktore mozna zglebiac, ale nigdy sie ich w pelni nie wyjasni.
        Na koniec pociesze Cie, ze jako "ubogi duchem" jestes "wspolwlascicielem"
        tzw. "Krolestwa Niebieskiego", a na dodatek jestes blogioslawiony.
        Tak wiec, panie Kolego, GLOWA DO GORY!
        ljkel2@netscape.net

        • Gość: e.h. Re: Bog tak chcial w NY & Virginii! IP: 192.168.1.* / *.zso5.gda.pl 14.09.01, 07:46
          powtarzam, nie powoluj sie na Boga, bo on z Tym wszystkim nie ma nic wspolnego.
          Najlatwiej powidziec, ze Bog jest taki a taki, a gdy wychodzi, ze to bez sensu
          to tez wystarczy tylko dodac, ze natura Boga jest niepojeta dla ludzkiego
          umyslu itd.
          Dziwne tylko, skad co poniektorzy czerpia ta pewnosc co do swojej wiedzy na
          temat natury Boga. I co Bog NA TO?
          • Gość: ljkel2 Re: Bog tak chcial w NY & Virginii! IP: *.vic.bigpond.net.au 14.09.01, 08:06
            Gość portalu: e.h. napisał(a):
            Powtarzam, nie powoluj sie na Boga, bo on z Tym wszystkim nie ma nic wspolnego.
            LK: Czyzbys twierdzil, iz Go nie ma, albo iz nie jest on w stanie dac sobie
            rady z tym, co sie teraz dzieje na swiecie?
            ... Najlatwiej powidziec, ze Bog jest taki a taki, a gdy wychodzi, ze to bez
            sensu to tez wystarczy tylko dodac, ze natura Boga jest niepojeta dla ludzkiego
            umyslu itd.
            LK: To nie moja wina, ze Biblia to stek bzdur i zawiera mnostwo sprzecznosci.
            To nie ja napisalem to cale "Pismo Swiete", ani tez go nie redagowalem czy
            tlumaczylem. Z pretensjami idz do najblizszego kosciolka, a nie do mnie...

            ... Dziwne tylko, skad co poniektorzy czerpia ta pewnosc co do swojej wiedzy
            na temat natury Boga. I co Bog NA TO?
            LK: Ja wyraznie powiedzialem, ze na podstawie dostepnych zrodel (tj. Biblii)
            nie mozna NIC sensownego powiedziec na temat natury boskiej.
            A Boga ta cala nasza dyskusja obchodzi mniej niz zeszloroczny snieg obchodzi
            Aborygena spod Darwin, co to jeszcze sniegu w zyciu nie widzial,
            i zapewne nigdy nie zobaczy...
    • Gość: ljkel 2 Re: Bog tak chcial w NY & Virginii! IP: 213.25.84.* 14.09.01, 08:26
      Bóg tego na pewno nie chciał drogi wszechwiedzący. Bóg na pewno nie chciał
      śmierci żadnej z tych niewinnych osób.
    • Gość: Mib Re: Bog tak chcial w NY & Virginii! IP: *.due.tli.de 14.09.01, 09:10
      Co ty nawiedzony palancie pleciesz za glupoty, co ty mozesz wiedziec o boskiej
      woli ? Jak ty kogos zechcesz zabic, to tez powiesz, ze to bog tak chcial, a ty
      jestes tylko narzedziem ?
      • Gość: ljkel2 Re: Bog tak chcial w NY & Virginii! IP: *.vic.bigpond.net.au 14.09.01, 09:12
        Gość portalu: Mib napisał(a):

        > Co ty nawiedzony palancie pleciesz za glupoty, co ty mozesz wiedziec o boskiej
        > woli ? Jak ty kogos zechcesz zabic, to tez powiesz, ze to bog tak chcial, a ty
        > jestes tylko narzedziem ?

        Tak wyraznie wynika z uwaznej lektury Pisma Swietego.
        Ale to za trudny tekst dla katolikow...
    • Gość: BRO Re: Bog tak chcial - do ljkel2 IP: *.acn.waw.pl 14.09.01, 22:33
      Drogi ljkel2
      Przeczytalem pare Twoich wypowiedzi na tym forum i dochodze do wniosku, ze
      niemal kazdy z twoich tekstow jest wolaniem w strone Boga: "jest tam kto? -
      odpowiedz!"
      Troche zansz Pismo Swiete, byc moze nawet kiedys byles wierzacym czlowiekiem
      albo pochodzisz z poboznej rodziny, ale niedoskonalosc chrzescijan i tzw.
      sprzecznosci Biblii wprowadzily w twojej duszy i umysle zamet. Teraz nie wiesz
      co z tym zrobic i wypisujesz bzdury.
      Nie bede wdawal sie w wyjasnianie zestawionych przez Ciebie tekstow, ktore
      wygladaja jakby byly ze soba sprzeczne. Mysle, ze dobrze o tym wiesz, ze
      poszczegolne teksty pochodza z roznych epok i na tle swojej epoki sa bardzo
      stosowne i wlasciwe. "Oko za oko, zab za zab" dzis tylko wyglada bardzo
      rygorystycznie. Na tle swojej epoki znaczylo: "tylko oko i tylko zab i nic
      ponad to". Bylo to wiec ograniczenie zemsty, a nie nawolywanie do zemsty. Nawet
      eksterminacja pewnych narodow mogla byc w tamtych czsach uzasadniona. Dzis na
      naszych oczach 80% niektorych populacji zostalo zarazonych AIDS. Czy te
      populacje przetrwaja mimo postepu medycyny? Jak ograniczyc rozprzestrznianie
      degregolady spolecznej gdy poznanie czlowieka jest ograniczone? Rozmawiajac z
      Abrahamem Pan Bog przewidywal degregolade narodow Kanaanu ale wciaz oczekiwal
      na jakies oznaki naprawy. Przez czterysta lat niewoli narodu izraelskiego w
      Egiocie zepsucie poglebilo sie i juz nie bylo drogi ratunku.
      Co do wypowiedzi Pana Jezusa o mieczu (gdzies o tym pisales) to mysle, ze
      dobrze wiesz o co chodzi ale wygodnie ci popisywac sie erudycja i uspakajac
      wlasne sumienie, ze nawet Pan Jezus byl niekonsekwentny. Wiesz jednak, że
      jedynie On byl naprawde konsekwentny.
      Nieprawda, grzech i nieprawosc zawsze beda czuly sie w Jego obecnosci
      niewygodnie i beda Go atakowac. Beda siegac po miecz. Wielu oddanych Mu ludzi
      ponioslo smierc bo byli jego nasladowcami. Tobie jakis problem takze nakazuje
      atakowac Biblie i Boga.
      I jeszcze jedno: Nie sa wyznawcami Chrystusa ci, co w Belfascie zabijaja sie
      nawzajem mimo, ze nazywaja siebie chrzescijanami.
      Daremnie probujesz zabic sumienie. Zamiast bezmyslnie zestawiac wersety
      biblijne, siegnij do tego, co one maja do powiedzenia. Pan Jezus kiedys tak
      powiedzial: "Jesli kto chce pelnic wole jego (Boga), ten pozna, czy ta nauka
      jest z Boga, czy tez ja sam mowie od siebie." (Ew. Jana 7,17)
      Jesli wiec chcesz byc wiernym Bogu, jest sens abys czytal Biblie. Jesli zas nie
      masz takiego zamiaru, to nie udawaj, ze cokolwiek chcesz zrozumiec. Biblia jest
      wiec ksiega zycia dla tych, co chca pojsc za tym, co ona radzi. Ale Biblia jest
      tez ksiega niebezpieczna, jest ksiega smierci dla tych, ktorzy chca ja
      zwalczac. Nie ludz sie, ze twoje sumienie pobudzone przez Slowo Boze bedzie
      nadal uspione, ono bedzie Cie oskarzac.
      Zycze Ci jednak pokoju Bozego i radosci plynacej od Boga.
      Pozdrawiam
      BRO
      • Gość: ljkel2 Czyzby Bog tak chcial ? IP: *.vic.bigpond.net.au 15.09.01, 03:22
        Moj mily Korespondencie!
        Sam przyznajesz, ze Biblia byla pisana przez ludzi, nie przez Boga.
        Dla tego tyle w niej niekonsekwencji, tyle sprzecznosci, tyle bzdur...
        Czy nie jest teraz dobry czas sie ocknac, i przestac opierac swoj kodeks
        moralny na wypocinach koczownikow z Bliskiego Wschodu, sprzed tysiecy lat?
        Ludzie, obudzcie, sie nie dajcie sie dluzej oszukiwac klechom,
        niezaleznie czy to ksieza, rabini czy ajatollachowie!
        Przeciez oni maja pelno Boga w gebie, a w duszy tylko chciwosc
        i nienawisc!
        Mamy teraz XXI wiek, a nie czasy "biblijne".
        Czy naprawde ta ciemnota ma nas doprowadzic do zaglady?
        Czy potrzebne nam sa wojny religijne?
        Jesli tak, to zaprawde zaslugujemy na zaglade...
        OBYM SIE MYLIL!
        • Gość: Rafal Re: Czyzby Bog tak chcial ? IP: *.icpnet.pl 15.09.01, 04:11
          Gość portalu: ljkel2 napisał(a):

          > Moj mily Korespondencie!
          > Sam przyznajesz, ze Biblia byla pisana przez ludzi, nie przez Boga.
          > Dla tego tyle w niej niekonsekwencji, tyle sprzecznosci, tyle bzdur...
          > Czy nie jest teraz dobry czas sie ocknac, i przestac opierac swoj kodeks
          > moralny na wypocinach koczownikow z Bliskiego Wschodu, sprzed tysiecy lat?
          > Ludzie, obudzcie, sie nie dajcie sie dluzej oszukiwac klechom,
          > niezaleznie czy to ksieza, rabini czy ajatollachowie!
          > Przeciez oni maja pelno Boga w gebie, a w duszy tylko chciwosc
          > i nienawisc!
          > Mamy teraz XXI wiek, a nie czasy "biblijne".
          > Czy naprawde ta ciemnota ma nas doprowadzic do zaglady?
          > Czy potrzebne nam sa wojny religijne?
          > Jesli tak, to zaprawde zaslugujemy na zaglade...
          > OBYM SIE MYLIL!

          Slowa.. slowa.. slowa..

          Twoja domorosla egzegeza stanowi popluczyne brzebrzmialych dylematow - wszystko,
          co mozna powiedziec o Bogu, Boga nie dotyczy. Ale czytaj dalej Biblie - moze
          zglupiejesz do reszty i sie NIE POMYLISZ !

          • Gość: ljkel2 Re: Czyzby Bog tak chcial ? IP: *.vic.bigpond.net.au 15.09.01, 04:20
            Gość portalu: Rafal napisał(a):
            > Gość portalu: ljkel2 napisał(a):
            > Moj mily Korespondencie!
            > Sam przyznajesz, ze Biblia byla pisana przez ludzi, nie przez Boga.
            > Dla tego tyle w niej niekonsekwencji, tyle sprzecznosci, tyle bzdur...
            > Czy nie jest teraz dobry czas sie ocknac, i przestac opierac swoj kodeks
            > moralny na wypocinach koczownikow z Bliskiego Wschodu, sprzed tysiecy lat?
            > Ludzie, obudzcie, sie nie dajcie sie dluzej oszukiwac klechom,
            > niezaleznie czy to ksieza, rabini czy ajatollachowie!
            > Przeciez oni maja pelno Boga w gebie, a w duszy tylko chciwosc
            > i nienawisc!
            > Mamy teraz XXI wiek, a nie czasy "biblijne".
            > Czy naprawde ta ciemnota ma nas doprowadzic do zaglady?
            > Czy potrzebne nam sa wojny religijne?
            > Jesli tak, to zaprawde zaslugujemy na zaglade...
            > OBYM SIE MYLIL!

            Rafal: Slowa.. slowa.. slowa..
            Twoja domorosla egzegeza stanowi popluczyne brzebrzmialych dylematow
            - wszystko, co mozna powiedziec o Bogu, Boga nie dotyczy. Ale czytaj dalej
            Biblie - moze zglupiejesz do reszty i sie NIE POMYLISZ !

            LK: Typowa odpowiedz Katolika: jak brak argumentow, to pisza oni
            zupelnie nie na temat.
            I ciekawa teoria; mozna zglupiec od studiowania Slowa Bozego?
            A co nato Sw. Inkwizycja?
            Moze rzeczywiscie nalezy palic Biblie i jej czytelnikow?
            Przeciez to wywrotowy material!
            A ile w niej seksu (w tym kazirodczego), ile okropnosci!
            Rzeczywiscie, to pewnie dzielo SZATANA!
            • Gość: Rafal Re: Czyzby Bog tak chcial ? IP: *.icpnet.pl 15.09.01, 04:33
              Gość portalu: ljkel2 napisał(a):

              > Gość portalu: Rafal napisał(a):
              > > Gość portalu: ljkel2 napisał(a):
              > > Moj mily Korespondencie!
              > > Sam przyznajesz, ze Biblia byla pisana przez ludzi, nie przez Boga.
              > > Dla tego tyle w niej niekonsekwencji, tyle sprzecznosci, tyle bzdur...
              > > Czy nie jest teraz dobry czas sie ocknac, i przestac opierac swoj kodeks
              > > moralny na wypocinach koczownikow z Bliskiego Wschodu, sprzed tysiecy lat?
              > > Ludzie, obudzcie, sie nie dajcie sie dluzej oszukiwac klechom,
              > > niezaleznie czy to ksieza, rabini czy ajatollachowie!
              > > Przeciez oni maja pelno Boga w gebie, a w duszy tylko chciwosc
              > > i nienawisc!
              > > Mamy teraz XXI wiek, a nie czasy "biblijne".
              > > Czy naprawde ta ciemnota ma nas doprowadzic do zaglady?
              > > Czy potrzebne nam sa wojny religijne?
              > > Jesli tak, to zaprawde zaslugujemy na zaglade...
              > > OBYM SIE MYLIL!
              >
              > Rafal: Slowa.. slowa.. slowa..
              > Twoja domorosla egzegeza stanowi popluczyne brzebrzmialych dylematow
              > - wszystko, co mozna powiedziec o Bogu, Boga nie dotyczy. Ale czytaj dalej
              > Biblie - moze zglupiejesz do reszty i sie NIE POMYLISZ !
              >
              > LK: Typowa odpowiedz Katolika: jak brak argumentow, to pisza oni
              > zupelnie nie na temat.
              > I ciekawa teoria; mozna zglupiec od studiowania Slowa Bozego?
              > A co nato Sw. Inkwizycja?
              > Moze rzeczywiscie nalezy palic Biblie i jej czytelnikow?
              > Przeciez to wywrotowy material!
              > A ile w niej seksu (w tym kazirodczego), ile okropnosci!
              > Rzeczywiscie, to pewnie dzielo SZATANA!

              No i potwierdza sie Twoja ignorancja - bos nawet kryptocytatu nie wylowil. A na
              inne argumenty nie licz, albowiem nie toczysz zadnej polemiki.

              • Gość: ljkel2 Czyzby Bog pokaral Rafala? IP: *.vic.bigpond.net.au 15.09.01, 05:10
                ODBIERAJAC MU ROZUM?

                Gość portalu: Rafal napisał(a):
                Slowa.. slowa.. slowa..
                Twoja domorosla egzegeza stanowi popluczyne brzebrzmialych dylematow
                - wszystko, co mozna powiedziec o Bogu, Boga nie dotyczy. Ale czytaj dalej
                Biblie - moze zglupiejesz do reszty i sie NIE POMYLISZ !

                LK: Typowa odpowiedz Katolika: jak brak argumentow, to pisza oni
                zupelnie nie na temat.
                I ciekawa teoria; mozna zglupiec od studiowania Slowa Bozego?
                A co nato Sw. Inkwizycja?
                Moze rzeczywiscie nalezy palic Biblie i jej czytelnikow?
                Przeciez to wywrotowy material!
                A ile w niej seksu (w tym kazirodczego), ile okropnosci!
                Rzeczywiscie, to pewnie dzielo SZATANA!

                Rafal: No i potwierdza sie Twoja ignorancja - bos nawet kryptocytatu
                nie wylowil. A na inne argumenty nie licz, albowiem nie toczysz zadnej
                polemiki.

                LK: Biedny Rafale, jak nie masz argumentow, to po prostu nie odpisuj.
                SILENCE IS GOLDEN.
                Napewno w Twym smutnym przypadku.
                GOD BLESS YOU!

        • Gość: BRO Re: do ljkel2 IP: *.acn.waw.pl 15.09.01, 09:10
          A wiec jednak zawiodles sie na jakims kaplanie!
          Usiadz spokojnie przed lustrem, spojrz w te oczy i zastanow sie, czy warto
          poswiecac tyle czasu na uciekanie od Boga, bo ktos Cie zranil.
          Z pewnoscia przyczyna twojej niecheci do kaplanow moze byc uzasadniona. Ale Ty
          nie mysl o innych, mysl o SOBIE. Mysl o SWOJEJ ralacji z Panem Bogiem. Bo na
          razie wygladasz nie lepiej niz ci, co porwali samoloty. Omi mowia "Ameryka
          zawinila - zgine wiec ja i pociagne ze soba ilu sie tylko da". Ty
          mowisz: "Zawinili ksieza wiec okazujac sie lobuzami, wiec pewnie Boga niema.
          Juz wiecej nie bede wierzyl i pociagne w niewiare ilu sie da." To jest przeciez
          zalosne. Nie musisz ginac. Nie musisz dac sie indoktrynowac Bozemu
          przeciwnikowi.
          Zycze pokoju od Boga.
          BRO
          • Gość: ljkel2 Re: do ljkel2 IP: *.vic.bigpond.net.au 15.09.01, 09:36
            Gość portalu: BRO napisał(a):
            A wiec jednak zawiodles sie na jakims kaplanie!
            LK: I to na niejednym, z Wojtyla i Wyszynskim na czele...
            B: Usiadz spokojnie przed lustrem, spojrz w te oczy i zastanow sie,
            czy warto poswiecac tyle czasu na uciekanie od Boga, bo ktos Cie zranil.
            LK: Od Boga sie nie da uciec, bo On jest wszedzie. Cos marnie
            sie uczyles religii w podstawowce, jak nawet tego nie wiesz...
            B: Z pewnoscia przyczyna twojej niecheci do kaplanow moze byc uzasadniona.
            Ale Ty nie mysl o innych, mysl o SOBIE. Mysl o SWOJEJ ralacji z Panem
            Bogiem.
            LK: Ja nie chce byc az takim egoista, jak ty BRO!
            B: Bo na razie wygladasz nie lepiej niz ci, co porwali samoloty. Omi
            mowia "Ameryka zawinila - zgine wiec ja i pociagne ze soba ilu sie tylko da".
            Ty mowisz: "Zawinili ksieza wiec okazujac sie lobuzami, wiec pewnie
            Boga niema. Juz wiecej nie bede wierzyl i pociagne w niewiare ilu sie da."
            LK: Ja na temat istnienia Boga, czy tez jego nieistnienia sie nie
            wypowiadam. A ty mi, BRO, nie wklaldaj w usta swoich slow...
            B: To jest przeciez zalosne. Nie musisz ginac.
            Nie musisz dac sie indoktrynowac Bozemu przeciwnikowi.
            LK: Ja wcale nie ma zamiaru ginac "za sprawe". Zostawiam to religijnym
            fundamentalistom, takim jak ty, BRO!
            A czemu ty sie tak, BRO, boisz tego "Bozego przeciwnika"?
            Czyzbys jednak nie za bardzo wierzyl we wszechmoc swego boga?
            B: Zycze pokoju od Boga.
            LK: Tobie tez, ale najpierw uwierz w Niego, ze jest rzeczywiscie
            Wszechmocny, bo inaczej to tylko falszywy bozek, tak jak falszywym
            mesjaszem okazal sie Zydek Jeszu...

            • Gość: BRO Re: do ljkel2 IP: *.acn.waw.pl 15.09.01, 13:36
              Uciekasz, uciekasz od Boga i nie zaslaniaj sie moja nieznajomoscia religii.
              Niepotrzebnie sie tez tak zloscisz.
              Jestes przeciez podobno wyksztalcony i kilka osobisty uwag tak Cie denerwuje?
              Ale jak przyjdzie czas i na Ciebie - pamietaj Bog Cie kocha. Ten Zydek Jeszua
              jeszcze wroci. To dopiero bedzie wydarzenie.
              Pozdrawiam
              BRO

              • Gość: LJKEL2 ljkel2 -> BRO IP: *.vic.bigpond.net.au 16.09.01, 04:16
                Gość portalu: BRO napisał(a):
                Uciekasz, uciekasz od Boga i nie zaslaniaj sie moja nieznajomoscia religii.
                Niepotrzebnie sie tez tak zloscisz.
                Jestes przeciez podobno wyksztalcony i kilka osobisty uwag tak Cie denerwuje?
                Ale jak przyjdzie czas i na Ciebie - pamietaj Bog Cie kocha. Ten Zydek Jeszua
                jeszcze wroci. To dopiero bedzie wydarzenie.
                Pozdrawiam

                LK: Czlowieku, Ciebie religii musieli uczyc Ojcowie Debilisci, jak
                piszesz takie bzdury, ze "od Boga mozna uciekac". Przeciez On jest
                wszedzie. Rece mi wrecz opadaja...
                A jesli Bog mnie kocha, to dlaczego pozwala, abym sie tak dernerwowal
                calkiem realna mozliwoscia kolejnej Wojny Swiatowej?
                Czy ten Bog kochal tez zabitych w WTC i ich rodziny?
                Czy kochal ofiary US Army w Wietnamie, Iraku czy Kugoslawii?
                Jesli kochal, a bedac Wszechmogacych mogl ich bez najmneiejszego
                trudu uratowac, to dlaczego pozwolil im umierac, i to w mekach?
                Nie chce byc ukochanym przez takiego boga, co to innych "ukochanych"
                przez niego kaze na smierc w ogniu (napalm) lub jako wynik skoku na
                glowe z setnego pietra...
                A Zydek Jeszu dawno umarl, i go nim nie strasz, bo to byl falszywy
                mesjasz, choc sprytny, bo miliardy wyprowadzil na manowce.
                Ty zas jestes jednym z tych, co to maja oczy, ale nie widza, bo
                Szatan, ktory zawsze stoi za falszywmi prorokami przeslonil Ci oczy!
                Ale sila woli mozesz je otworzyc! Nie daj sie, Bracie, Ksieciu
                Ciemnosci!
                BOG Z TOBA!
                ljkel2@netscape.net
                • Gość: BRO Re: BRO do ljkel2 IP: *.acn.waw.pl 16.09.01, 13:31
                  A wiec to niezgoda na panujace w swiecie zlo jest Twoim problemem.
                  No coz, to jest prawdziwy problem. Wielu Zydow, ktorzy wyszli z II wojny
                  swiatowej boryka sie z tym problemem. Tzw. Dzieci Holocaustu bardzo bolesnie
                  przezywaja to, wciaz na nowo stawiajac podobne pytania jakie znajduje w Twoich
                  postach. Zazwyczaj prawdziwa odpowiedzia na te problemy bywa - przebaczenie. To
                  nie jest latwe. Ale wielu z Dzieci Holocaustu dotknietych niemoca wynikajaca z
                  traumatycznych przezyc II wojny, doznalo ulgi i uwolnienia w wyniku glebokiego
                  przezycia przebaczenia swoim przesladowcom. Zabieralo to miesiace, czasem lata,
                  ale warto bylo przejsc z nimi droge zmagan, od obwiniania Boga za wszystko do
                  zrozumienia siebie samego. Kiedy zrozumieli, ze wciaz maja wolna wole, do
                  przebaczenia lub nieprzebaczenia, zaczynali znowu zyc.
                  Kazdy musi sie sam uporac z zagadnieniem wolnej woli czlowieka (ograniczonej
                  wolnej woli) i panujacym w swiecie zlem. Jest to problem bardzo osobisty a
                  dywagacje "co Bog chcial, a czego nie" to takie ble, ble, ble. Nic nie
                  kosztuje, a mozna zrzucic z watroby.
                  Pan Bog dajac czlowiekowi wolna wole chcial, abysmy wybrali opowiedzenie sie po
                  Jego stronie. To byl prawdziwy wybor i pozostaje do dzis. Cala reszta jest
                  tylko konsekwencja. Dajac nam wolna wole, Bog bierze na siebie odpowiedzialnosc
                  za to, ze wybierzemy bunt wobec Niego. Prorok Izajasz zapisal Boze
                  oswiadczenie, ze to On sprawia dobro i zlo. Pan Bog mial i ma zawsze dobre
                  pragnienia dla swiata i czlowieka. Zgodzil sie jednak na to, abysmy wybrali
                  bunt wobec Niego, chociaz to sprowadza zlo na swiat. Bog poniosl tez cala
                  konsekwencje swojej decyzji obdarzenia czlowieka wolna wola. Pan Jezus - Bozy
                  Syn przyjal na siebie caly gniew ludzi, kiedy przybili Go do krzyza (kazdy chce
                  odreagowac) i sprawiedliwa odplate ze strony Boga za nasze nieposluszenstwo,
                  kiedy swiadomie oddal swoje zycie umierajac.
                  Tak wiec drogi Kolego Forumowiczu nie uciekaj w pseudofilozoficzna paplanine,
                  bo to jest tylko slizganie sie po prawdziwych problemach. Twoje wypowiedzi
                  swiadcza, ze wlasnie je masz i nie chcesz sie do tego przyznac.
                  Pozdrawiam
                  BRO
                  • Gość: ljkel2 ljkel2 -> BRO IP: *.vic.bigpond.net.au 17.09.01, 10:46
                    Gość portalu: BRO napisał(a):
                    A wiec to niezgoda na panujace w swiecie zlo jest Twoim problemem.
                    No coz, to jest prawdziwy problem. Wielu Zydow, ktorzy wyszli z II wojny
                    swiatowej boryka sie z tym problemem. Tzw. Dzieci Holocaustu bardzo
                    bolesnie przezywaja to, wciaz na nowo stawiajac podobne pytania jakie
                    znajduje w Twoich postach. Zazwyczaj prawdziwa odpowiedzia na te problemy
                    bywa - przebaczenie.
                    LK: Holocaust mozna tlumaczyc m. innymi tym, ze Szechina (personifikacja
                    obecnosci bozej) opuscila Zydow. To jest b. prawdopodobne, bo po pierwsze Zydzi
                    tracac Arke Przymierza przestali byc "narodem wybranym",
                    po drugie zas, jako iz wiekszosc wspolczesnie zyjacych Zydow to Chazarzy, iec nie
                    maja oni nawet wiezow krwi z Mojzeszem, wiec powinni sobie oni wybic z glowy
                    jakakolwiek uprzywilejowana pozycje.
                    Mozliwe jest wiec, ze Pan Bog (Jahwe) pokaral Chazarow za to, ze udawali Zydow, a
                    Hitler byl tylko "biczem bozym", co wypelnil swe zadanie w 100%. Zostal zgladzony
                    przez Stalina, kolejnego "bicza bozego", aby nie wszystkich pseudo-Zydow
                    pozabijac, aby czesc mogla rozpaczac nad losem swych wspolziomkow. Inaczej to by
                    Holocaust nie mial sensu, bo Zydzi (prawdziwi i falszywi) zostali by po prostu
                    zapomnieni...

                    BRO: To (przebaczenie) nie jest latwe. Ale wielu z Dzieci Holocaustu
                    dotknietych niemoca wynikajaca z traumatycznych przezyc II wojny, doznalo
                    ulgi i uwolnienia w wyniku glebokiego przezycia przebaczenia swoim
                    przesladowcom. Zabieralo to miesiace, czasem lata, ale warto bylo przejsc
                    z nimi droge zmagan, od obwiniania Boga za wszystko do zrozumienia siebie
                    samego. Kiedy zrozumieli, ze wciaz maja wolna wole, do przebaczenia lub
                    nieprzebaczenia, zaczynali znowu zyc.
                    LK: W swietle tego, co uprzednio napisalem, to wolna wola jest tylko
                    zludzeniem, gigantycznym VR, stworzonym przez Boga, abysmy nie czuli
                    sie bezwolnymi wykonawcami jego woli. A na temat "dzieci Holocaustu" to
                    napisalem wyraznie, ze Bog zachowal ich czastke, aby rozpominali grzechy
                    swych ojcow...

                    BRO: Kazdy musi sie sam uporac z zagadnieniem wolnej woli czlowieka
                    (ograniczonej wolnej woli) i panujacym w swiecie zlem. Jest to problem
                    bardzo osobisty a dywagacje "co Bog chcial, a czego nie" to takie
                    ble, ble, ble. Nic nie kosztuje, a mozna zrzucic z watroby.
                    LK: Juz pisalem, ze tzw. wolna wola to uluda, tyle ze lepsza niz z
                    Hollywood, bo zrobiona przez samego Pana Boga. A po to nam Bog dal
                    rozum, abysmy starali sie zglebic wszelakie tajemnice, w tym tez
                    jego intencje. To sie nazywa filozofowanie - Bog nikogo do tego
                    zreszta nie zmusza...

                    BRO: Pan Bog dajac czlowiekowi wolna wole chcial, abysmy wybrali
                    opowiedzenie sie po Jego stronie. To byl prawdziwy wybor i pozostaje
                    do dzis. Cala reszta jest tylko konsekwencja. Dajac nam wolna wole,
                    Bog bierze na siebie odpowiedzialnosc za to, ze wybierzemy bunt wobec
                    Niego. Prorok Izajasz zapisal Boze oswiadczenie, ze to On sprawia dobro
                    i zlo.
                    LK: Juz Ci tlumaczylem, ze tzw. wolna wola to jeno uluda. Nie
                    dorabiaj smiesznych teorii do czegos, co tak naprawde nie istnieje!

                    BRO: Pan Bog mial i ma zawsze dobre pragnienia dla swiata i czlowieka.
                    Zgodzil sie jednak na to, abysmy wybrali bunt wobec Niego, chociaz to
                    sprowadza zlo na swiat. Bog poniosl tez cala konsekwencje swojej decyzji
                    obdarzenia czlowieka wolna wola.
                    LK: Znow, za przeporoszeniem pieprzysz, choc oczywiscie za boskim
                    przyzwoleniem, wiec nie mam do ciebie o to pretensji...

                    BRO: Pan Jezus - Bozy Syn przyjal na siebie caly gniew ludzi,
                    kiedy przybili Go do krzyza (kazdy chce odreagowac) i sprawiedliwa
                    odplate ze strony Boga za nasze nieposluszenstwo,
                    kiedy swiadomie oddal swoje zycie umierajac.
                    LK: Jeszu (Jezus to grecka wersja hebrajskiego imienia) to byl
                    jeno falszywy mesjasz, wiec skonczyl, jak skonczyl.
                    Byl on synem Miriam i niewiadomo kogo. Ciesla Jozef go
                    zadoptowal, ot tyle...
                    Boga prawdziwego nie mozna ani zabic ani przybic do krzyza.
                    Czy nie widzisz absurdalnosci swych rozwazan?

                    BRO: Tak wiec drogi Kolego Forumowiczu nie uciekaj w pseudofilozoficzna
                    paplanine, bo to jest tylko slizganie sie po prawdziwych problemach.
                    Twoje wypowiedzi swiadcza, ze wlasnie je masz i nie chcesz sie do tego
                    przyznac.
                    Pozdrawiam
                    BRO
                    LK: Kazdy ma problemy, ja ich nie ukrywam, wrecz o nich pisze.
                    A to ty, BRO, bredzac o ofiarze z boskiego syna, o smierci Boga i
                    o rzekomej wolnej woli uciekasz w "pseudofilozoficzna paplanine"...
                    Ale coz, jestes, jak ja, tylko czlowiekiem. Dobrze, ze nie
                    nasladujesz Jeszu, i nie oglaszasz sie za Boga, czy chocby
                    Jego potomka. Za to Cie cenie...
                    ljkel2@netscape.net
                    • Gość: BRO Re: ljkel2 -> BRO IP: *.acn.waw.pl 17.09.01, 20:15

                      > LK: Holocaust mozna tlumaczyc m. innymi tym, ze Szechina (personifikacja
                      > obecnosci bozej) opuscila Zydow. To jest b. prawdopodobne, bo po pierwsze Zydzi
                      > tracac Arke Przymierza przestali byc "narodem wybranym",
                      > po drugie zas, jako iz wiekszosc wspolczesnie zyjacych Zydow to Chazarzy, iec
                      nie maja oni nawet wiezow krwi z Mojzeszem, wiec powinni sobie oni wybic z glowy
                      > jakakolwiek uprzywilejowana pozycje.
                      > Mozliwe jest wiec, ze Pan Bog (Jahwe) pokaral Chazarow za to, ze udawali Zydow,
                      > a
                      > Hitler byl tylko "biczem bozym", co wypelnil swe zadanie w 100%. Zostal zgladzo
                      > ny
                      > przez Stalina, kolejnego "bicza bozego", aby nie wszystkich pseudo-Zydow
                      > pozabijac, aby czesc mogla rozpaczac nad losem swych wspolziomkow. Inaczej to
                      by Holocaust nie mial sensu, bo Zydzi (prawdziwi i falszywi) zostali by po prostu
                      > zapomnieni...

                      BRO: Ogromna niekonsekwencja! Raz twierdzisz, ze Bog jest bogiem falszywym,
                      inaczej mowiac wymyslonym itd. Teraz formulujesz twierdzenia tak, jakbys wierzyl,
                      w to, oczym mowi Biblia. Wiec jak jest?
                      Jest tez sporo bledow w Twojej wypowiedzi, ale po kolei.
                      Oczywiscie watek o Chzarach jest brednia domoroslych historykow i antropologow.
                      Nie warto tego nawet komentowac. To tak jakby wdawac sie w dyskusje, czy Mojzesz
                      pochodzi od polskiego "mojzes" = " moj jestes" (to tak dla uscislenia znaczenia
                      slowa wobec braku polskich liter).
                      Skad Ci przyszlo do glowy, ze Izrael przestal byc Narodem Wybranym?, ze Pan Bog
                      skonczyl z Zydami? Wiem, ze potrafisz wyszukiwac wersety w Biblii, wiec podaje
                      pare mowiacych o tym , ze Pan Bog nie porzucil Izraela: Zach. 8,1-17; Zach. 1-3 i
                      9-10, takze Iz. 11; Iz. 35; Iz. 66.
                      Pozostaje tylko pytanie: Do czego wybranym?
                      Jesli odpowiesz sobie na to pytanie, to nie bedziesz mowil o uprzywiliowanej
                      pozycji Izraela. Miala to byc sluzba u Boga wobec narodow swiata, aby narody
                      poznaly Boga Stworce. Oczywiscie jak kazda sluzba zaszczytna (jak np. sluzba w
                      gwardii przybocznej krola) i pozycja Izraela wiazala sie z pewnym dostojenstwem.
                      W tym sensie byli uprzywiliowani. Znaczylo to, ze przeznaczeni sa do
                      reprezentowania Boga i nie wolno im byc narodem pospolitym. Ale jednoczesnie byli
                      narodem jak kazdy inny, nieposluszni Bogu, grzeszni itd., itp.
                      Co do "bicza bozego" - to zupelnie nie podzielam tego rodzaju myslenia. Pan Bog
                      wprawdzie karal swoj lud za nieposluszenstwo uzywajac do tego narodow, rozproszyl
                      nawet Izraela ale jak naprawde i traktowal Zydow mowia chociazby nastepujace
                      cytaty: Zach. 1, 15-16 oraz Iz. 47,6.
                      Holocaust rzeczywiscie nie mial sensu. Byl to tepy akt zabijania i niszczenia
                      (podobnie jak akt terroru w NY) wtedy i teraz Bozy przeciwnik pokazuje prawdziwe
                      swoje oblicze.
                      Tak jednak jak na krzyzu golgoty Bog odniosl zwyciestwo (Boze zwyciestwo wiedzie
                      poprzez unizenie i cierpienie wchlaniajac nienawisc i zlosc Bozego przeciwnika),
                      tak tez i ten kataklizm Bog obrocil w zwyciestwo swojego ludu i Izrael odrodzil
                      sie w swojej ziemi.

                      > LK: W swietle tego, co uprzednio napisalem, to wolna wola jest tylko
                      > zludzeniem, gigantycznym VR, stworzonym przez Boga, abysmy nie czuli
                      > sie bezwolnymi wykonawcami jego woli. A na temat "dzieci Holocaustu" to
                      > napisalem wyraznie, ze Bog zachowal ich czastke, aby rozpominali grzechy
                      > swych ojcow...

                      Chcialbys aby tak bylo ale tak nie jest. Trzeba bedzie kiedys poniesc
                      konsekwencje swojego wyboru opowiedzenia sie po jednej ze stron: Boga albo Jego
                      przeciwnika. Czlowiek nie ma nieograniczonej woli. Nie moze wplywac na wiele
                      spraw swojego wlasnego zycia. Jednak na niektore sprawy ma wplyw i z tego trzeba
                      bedzie sie rozliczyc.
                      Jest wszakze szansa dla tych, ktorzy wiara przyjma, że za wszystkie ich zle
                      wybory zaplacil Pan Jezus na krzyzu Golgoty.

                      Tak nawiasem mowiac caly Stary Testament byl przygotowaniem do zrozumienia tego
                      co zrobil Pan Jezus. Wolna wola, wybor, konsekwencja. Inaczej nikt z ludzi nie
                      rozumialby tego i wielu nie pojmuje tego do dzis.

                      > LK: Juz pisalem, ze tzw. wolna wola to uluda, tyle ze lepsza niz z
                      > Hollywood, bo zrobiona przez samego Pana Boga. A po to nam Bog dal
                      > rozum, abysmy starali sie zglebic wszelakie tajemnice, w tym tez
                      > jego intencje. To sie nazywa filozofowanie - Bog nikogo do tego
                      > zreszta nie zmusza...

                      Chcialbys nie musiec odpowiadac przed Bogiem za swoje wybory. Ale tak, czy owak
                      masz wolna wole, wiec... "Filozofowanie" to proby czlowieka przeniesienia
                      odpowiedzialnosci z siebie na... Roznae sa koncepcje, lacznie z takimi, ze Bog
                      jest falszywym bogiem, ze Go nie ma itp.
                      Dzis mozna sobie pofilozofowac ale to sie kiedys skonczy. Napewno dla kazdego z
                      nas konczy sie to wraz ze smiercia, wiec rozliczyc sie bedzie trzeba.

                      > LK: Juz Ci tlumaczylem, ze tzw. wolna wola to jeno uluda. Nie
                      > dorabiaj smiesznych teorii do czegos, co tak naprawde nie istnieje!

                      To nie ja wymyslilem wolna wole. Przeceniasz mnie. :)
                      Ale konsekwencje wolnej woli beda powazne. Moze wiec warto zmienic zdanie niz
                      upierac sie przy wlasnej kncepcji? Dzis to na chwile pozwala poczuc sie
                      niezagrozonym. Dobre samopoczucie to jeszcze nie bezpieczenstwo.

                      > LK: Znow, za przeporoszeniem pieprzysz, choc oczywiscie za boskim
                      > przyzwoleniem, wiec nie mam do ciebie o to pretensji...

                      A fe, taki groch z kapusta. Brak konsekwencji do potegi.


                      > LK: Jeszu (Jezus to grecka wersja hebrajskiego imienia) to byl
                      > jeno falszywy mesjasz, wiec skonczyl, jak skonczyl.
                      > Byl on synem Miriam i niewiadomo kogo. Ciesla Jozef go
                      > zadoptowal, ot tyle...
                      > Boga prawdziwego nie mozna ani zabic ani przybic do krzyza.
                      > Czy nie widzisz absurdalnosci swych rozwazan?

                      Cos wiesz. Jeszua Ha Mashija po hebrajsku znaczy tyle po polsku co: Zbawiciel
                      Pomazaniec.
                      Skoro tak Ci dobrze poszlo zestawienie wersetow biblijnych na temat dobra i zla w
                      ktoryms z postow to mam dla Ciebie zadanie: Wyszukaj wersety w Starym Testamencie
                      na temat: Gdzie i jak sie mial urodzic Mesjasz. O Jego mece. O jego smierci (w
                      jaki sposob umrze).
                      Jest ciekawe, ze niektore proroctwa dotyczace Mesjasza - Pomazanca juz sie
                      wypelnily, inne jeszcze nie.
                      A tak na marginesie jak to jest z teoria, kiedy ona okazuje sie prawdziwa? Zdaje
                      sie, ze wtedy gdy sie sprawdza w rzeczywistosci. Stary Testament wlasnie dlatego
                      tak dokladnie zapowiadal jaki bedzie Mesjasz, zeby nie bylo wymowki dla tych,
                      ktorzy lekka reka napisza sobie, ze On jest falszywy.

                      > LK: Kazdy ma problemy, ja ich nie ukrywam, wrecz o nich pisze.
                      > A to ty, BRO, bredzac o ofiarze z boskiego syna, o smierci Boga i
                      > o rzekomej wolnej woli uciekasz w "pseudofilozoficzna paplanine"...
                      > Ale coz, jestes, jak ja, tylko czlowiekiem. Dobrze, ze nie
                      > nasladujesz Jeszu, i nie oglaszasz sie za Boga, czy chocby
                      > Jego potomka. Za to Cie cenie...
                      > ljkel2@netscape.net

                      Owszem staram sie nasladowac Pana Jezusa, to znaczy staram sie byc posluszny
                      Bogu. Oczywiscie Bozym Synem jest tylko Jezus i to wlasnie nie jest paplanina,
                      skoro Jego przyjscie na swiat zostalo dokladnie przepowiedziane a pozniej
                      nastapilo. Ja zas jestem czlowiekiem jak Ty i dlatego nie widze powodow, dla
                      ktorych nie mialbym spierac sie z Toba, gdy jestes niekonsekwentny a niekiedy,
                      przepraszam, bredzisz.
                      Nic nie mowisz o swoich problemach ale z Twoich postow wynika, ze jestes gleboko
                      rozdarty pomiedzy wiara w Boga Biblii, ktora troche znasz, a pomiedzy buntem
                      przeciw Niemu. Czy troche wyksztalcenia koniecznie trzeba opakowywac w niewiare?
                      Pan Bog z pewnoscia ma wyzsze wyksztalcenie :) wiec nie ma powodow sie Go
                      wstydzic.
                      Pozdrawiam
                      BRO
                      • Gość: ljkel2 ljkel2 -> BRO IP: *.arts.monash.edu.au 02.10.01, 02:37
                        Napisz do mnie na ljkel2@netscape.net, bo mam trudnosci z umieszczeniem mej odpowiedzi....
                      • Gość: ljkel2 Re: ljkel2 -> BRO IP: *.arts.monash.edu.au 02.10.01, 02:40
                        > BRO: Ogromna niekonsekwencja! Raz twierdzisz, ze Bog jest bogiem falszywym,
                        > inaczej mowiac wymyslonym itd. Teraz formulujesz twierdzenia tak, jakbys wierzy l,
                        > w to, oczym mowi Biblia. Wiec jak jest?

                        LK: czytaj mnie dokladnie: Jahwe, Jezus itd. sa najprawdopodobniej bogami falszywymi,
                        co nie znaczy
                        wcale, ze Boga prawdziwego nie ma...


                        > Oczywiscie watek o Chzarach jest brednia domoroslych historykow i antropologow.
                        W/g ciebie Encyclopedia Britannica, Encyclopedia Judaica czy Koestler bredza?
                        Mozna i tak...


                        > Skad Ci przyszlo do glowy, ze Izrael przestal byc Narodem Wybranym?, ze Pan Bog
                        > skonczyl z Zydami? Wiem, ze potrafisz wyszukiwac wersety w Biblii, wiec podaje
                        > pare mowiacych o tym , ze Pan Bog nie porzucil Izraela: Zach. 8,1-17; Zach. 1-3
                        > i 9-10, takze Iz. 11; Iz. 35; Iz. 66.

                        LK: Kiedy Zydy stracili Arke, skonczyla sie ich rola...
                        W Biblii, jak ci to juz dawno udowodnilem, mozna znalezc wszystko, bo miala ona
                        conajmniej 8 autorow
                        (4 dla ST: Jahwist, Elohist, Priest i jeszcze jeden, ktorego imienia dokladnie nie pamietam,
                        plus 4 autorow NT)....

                        > Pozostaje tylko pytanie: Do czego wybranym?
                        > Jesli odpowiesz sobie na to pytanie, to nie bedziesz mowil o uprzywiliowanej
                        > pozycji Izraela. Miala to byc sluzba u Boga wobec narodow swiata, aby narody
                        > poznaly Boga Stworce. Oczywiscie jak kazda sluzba zaszczytna (jak np. sluzba w
                        > gwardii przybocznej krola) i pozycja Izraela wiazala sie z pewnym dostojenstwem.

                        LK: Smieszna interpretacja. Zydzi ten wybor rozumieli zupelnie inaczej - jako prawo
                        do podboju innych nacji. Twoja ahistoryczna interpretacja jest wrecz zalosna.....

                        > W tym sensie byli uprzywiliowani. Znaczylo to, ze przeznaczeni sa do
                        > reprezentowania Boga i nie wolno im byc narodem pospolitym. Ale jednoczesnie
                        by li narodem jak kazdy inny, nieposluszni Bogu, grzeszni itd., itp.

                        LK: Bog nie potrzebuje zadnych pomocnikow. Tak twierdzac jeno blusnisz!

                        > Co do "bicza bozego" - to zupelnie nie podzielam tego rodzaju myslenia. Pan Bog
                        > wprawdzie karal swoj lud za nieposluszenstwo uzywajac do tego narodow, rozproszyl
                        > nawet Izraela ale jak naprawde i traktowal Zydow mowia chociazby nastepujace
                        > cytaty: Zach. 1, 15-16 oraz Iz. 47,6.

                        LK: Bog STb yl Bogiem okrutnym i zazdrosnym....

                        > Holocaust rzeczywiscie nie mial sensu. Byl to tepy akt zabijania i niszczenia
                        > (podobnie jak akt terroru w NY) wtedy i teraz Bozy przeciwnik pokazuje prawdziw e
                        > swoje oblicze.

                        LK: Holocaust MIAL sens, i to gleboki, podobnie jak zniszczenie wspolczesnej wiezy Babel
                        w NY.
                        Tyle, ze my nie zawsze jestesmy w stanie pojac sens niektorych wydarzen....

                        > Tak jednak jak na krzyzu golgoty Bog odniosl zwyciestwo (Boze zwyciestwo wiedzi e
                        > poprzez unizenie i cierpienie wchlaniajac nienawisc i zlosc Bozego przeciwnika) ,
                        > tak tez i ten kataklizm Bog obrocil w zwyciestwo swojego ludu i Izrael odrodzil
                        > sie w swojej ziemi.

                        LK: Jakie zwyciestwo "na krzyzu". Na krzyzu zginal falszywy prorok Jeszu...

                        > > LK: W swietle tego, co uprzednio napisalem, to wolna wola jest tylko
                        > > zludzeniem, gigantycznym VR, stworzonym przez Boga, abysmy nie czuli
                        > > sie bezwolnymi wykonawcami jego woli. A na temat "dzieci Holocaustu" to
                        > > napisalem wyraznie, ze Bog zachowal ich czastke, aby rozpominali grzechy
                        > > swych ojcow...
                        >
                        > Chcialbys aby tak bylo ale tak nie jest. Trzeba bedzie kiedys poniesc
                        > konsekwencje swojego wyboru opowiedzenia sie po jednej ze stron: Boga albo Jego
                        > przeciwnika. Czlowiek nie ma nieograniczonej woli. Nie moze wplywac na wiele
                        > spraw swojego wlasnego zycia. Jednak na niektore sprawy ma wplyw i z tego trzeba
                        > bedzie sie rozliczyc.

                        LK: Juz ci mowilem, ze pan Bog to nie jest ani sedzia, ani buchalter, on jest ponad moralnosc,
                        ponad sadzenie, i ponad wszelaka buchalterie...
                        >
                        Jest wszakze szansa dla tych, ktorzy wiara przyjma, że za wszystkie ich zle
                        > wybory zaplacil Pan Jezus na krzyzu Golgoty.

                        LK: Jeszu (Jezus) to byl balwochwalca, falszywy prorok i bluznierca. Prosze nie wspominaj\
                        wciaz jego imienia!

                        > Tak nawiasem mowiac caly Stary Testament byl przygotowaniem do zrozumienia tego
                        > co zrobil Pan Jezus. Wolna wola, wybor, konsekwencja. Inaczej nikt z ludzi nie
                        > rozumialby tego i wielu nie pojmuje tego do dzis.

                        LK: Pokaz mi, gdzie jest Jeszu DOKLADNIE wspomniany w ST!

                        > > LK: Juz pisalem, ze tzw. wolna wola to uluda, tyle ze lepsza niz z
                        > > Hollywood, bo zrobiona przez samego Pana Boga. A po to nam Bog dal
                        > > rozum, abysmy starali sie zglebic wszelakie tajemnice, w tym tez
                        > > jego intencje. To sie nazywa filozofowanie - Bog nikogo do tego
                        > > zreszta nie zmusza...
                        >
                        > Chcialbys nie musiec odpowiadac przed Bogiem za swoje wybory. Ale tak, czy owak
                        > masz wolna wole, wiec... "Filozofowanie" to proby czlowieka przeniesienia
                        > odpowiedzialnosci z siebie na... Roznae sa koncepcje, lacznie z takimi, ze Bo g
                        > jest falszywym bogiem, ze Go nie ma itp.

                        LK: Nikt z ludzi nie bedzie przed Bogiem za nic odpowiadac, bo Bog jest PONAD to!

                        > Dzis mozna sobie pofilozofowac ale to sie kiedys skonczy. Napewno dla kazdego z
                        > nas konczy sie to wraz ze smiercia, wiec rozliczyc sie bedzie trzeba.

                      • Gość: ljkel2 Re: ljkel2 -> BRO (II) IP: *.arts.monash.edu.au 02.10.01, 02:40

                        LK: Ty masz szajbe na punkcie tego rozliczania! Czyzbys byl sedzia albo policjantem?

                        > > LK: Juz Ci tlumaczylem, ze tzw. wolna wola to jeno uluda. Nie
                        > > dorabiaj smiesznych teorii do czegos, co tak naprawde nie istnieje!
                        >
                        > To nie ja wymyslilem wolna wole. Przeceniasz mnie. :)
                        > Ale konsekwencje wolnej woli beda powazne. Moze wiec warto zmienic zdanie niz
                        > upierac sie przy wlasnej kncepcji? Dzis to na chwile pozwala poczuc sie
                        > niezagrozonym. Dobre samopoczucie to jeszcze nie bezpieczenstwo.
                        >
                        > > LK: Znow, za przeporoszeniem pieprzysz, choc oczywiscie za boskim
                        > > przyzwoleniem, wiec nie mam do ciebie o to pretensji...
                        >
                        > A fe, taki groch z kapusta. Brak konsekwencji do potegi. (?)
                        >
                        > > LK: Jeszu (Jezus to grecka wersja hebrajskiego imienia) to byl
                        > > jeno falszywy mesjasz, wiec skonczyl, jak skonczyl.
                        > > Byl on synem Miriam i niewiadomo kogo. Ciesla Jozef go
                        > > zadoptowal, ot tyle...
                        > > Boga prawdziwego nie mozna ani zabic ani przybic do krzyza.
                        > > Czy nie widzisz absurdalnosci swych rozwazan?
                        >
                        > Cos wiesz. Jeszua Ha Mashija po hebrajsku znaczy tyle po polsku co: Zbawiciel
                        > Pomazaniec.
                        > Skoro tak Ci dobrze poszlo zestawienie wersetow biblijnych na temat dobra i zla
                        > w ktoryms z postow to mam dla Ciebie zadanie: Wyszukaj wersety w Starym
                        Testamenc ie
                        > na temat: Gdzie i jak sie mial urodzic Mesjasz. O Jego mece. O jego smierci (w
                        > jaki sposob umrze).
                        > Jest ciekawe, ze niektore proroctwa dotyczace Mesjasza - Pomazanca juz sie
                        > wypelnily, inne jeszcze nie.

                        LK: Jak juz pisalem, w Biblii napisanej przez KOMITET (conajmniej 8 autorow)
                        znalezc mozna praktycznie
                        wszystko, co sie chce (szukajcie a znajdziecie)....

                        > A tak na marginesie jak to jest z teoria, kiedy ona okazuje sie prawdziwa? Zdaj e
                        > sie, ze wtedy gdy sie sprawdza w rzeczywistosci. Stary Testament wlasnie dlatego
                        > tak dokladnie zapowiadal jaki bedzie Mesjasz, zeby nie bylo wymowki dla tych,
                        > ktorzy lekka reka napisza sobie, ze On jest falszywy.

                        LK: Czyli ze w/g ciebie myla sie nie tylko Zydzi, ale tez setki milionow Muzulmanow,
                        ktorzy twierdza ze Bog
                        jest tylko jeden, i nie oddaja czci boskiej uzurpatorom typu Jeszu czy Miriam?

                        > > LK: Kazdy ma problemy, ja ich nie ukrywam, wrecz o nich pisze.
                        > > A to ty, BRO, bredzac o ofiarze z boskiego syna, o smierci Boga i
                        > > o rzekomej wolnej woli uciekasz w "pseudofilozoficzna paplanine"...
                        > > Ale coz, jestes, jak ja, tylko czlowiekiem. Dobrze, ze nie
                        > > nasladujesz Jeszu, i nie oglaszasz sie za Boga, czy chocby
                        > > Jego potomka. Za to Cie cenie...
                        > > ljkel2@netscape.net
                        >
                        > Owszem staram sie nasladowac Pana Jezusa, to znaczy staram sie byc posluszny
                        > Bogu. Oczywiscie Bozym Synem jest tylko Jezus i to wlasnie nie jest paplanina,
                        > skoro Jego przyjscie na swiat zostalo dokladnie przepowiedziane a pozniej
                        > nastapilo. Ja zas jestem czlowiekiem jak Ty i dlatego nie widze powodow, dla
                        > ktorych nie mialbym spierac sie z Toba, gdy jestes niekonsekwentny a niekiedy,
                        > przepraszam, bredzisz.

                        LK: Czy nie widzisz absurdu w stwierdzeniu, ze Bog ma (mial) syna?

                        > Nic nie mowisz o swoich problemach ale z Twoich postow wynika, ze jestes gleboko
                        > rozdarty pomiedzy wiara w Boga Biblii, ktora troche znasz, a pomiedzy buntem
                        > przeciw Niemu. Czy troche wyksztalcenia koniecznie trzeba opakowywac w niewiare ?

                        LK: Skad ci przyszlo do glowy, ze wierze w boga ze ST (Jahwe lub El Shaddai)?
                        W ST sa pewne slady Boga Prawdziwego, ale zamazane przez rozlicznych autorow i
                        edytorow, zas NT to 100% apokryf....

                        > Pan Bog z pewnoscia ma wyzsze wyksztalcenie :) wiec nie ma powodow sie Go wstydzic.

                        LK: Prawdziwemu Bogu wyksztalcenie nie jest potrzebno, bo jest on Wszystkowiedzacy
                        z definicji...
                        Pozdrawiam
                        LK
                        > Pozdrawiam
                        > BRO

                      • Gość: ljkel2 BRO - odezwj sie chlopie! IP: *.arts.monash.edu.au 03.10.01, 02:26
                        • Gość: BRO Re: do ljkel2 IP: *.acn.waw.pl 03.10.01, 14:18
                          Ok.
                          Nie bylo mnie przez ponad tydzien.
                          Chetnie napisze do Ciebie w miare mozliwosci. Prawde mowiac juz zastanawialem
                          sie czy ta wymiana mysli ma sens. O ile nie chodzi o dociekanie prawdy i
                          pomaganie ludziom, to wszelka inna dyskusja wydaje mi sie strata czasu. Jesli
                          do tego jatrzy i "podgrzewa teperature", to przestaje mnie w ogole interesowac.
                          Jeszcze uwaga na temat mojego pojmowania czlowieka. Jestesmy stworzeni przez
                          Boga jako ograniczeni ale w swoich granicach wolni do uzywania umyslu i serca.
                          Oczywiscie jestesmy tez naznaczeni pietnem zepsucia jakie jest udzialem calego
                          swiata.
                          Zeby sie dalej nie rozwodzic dodam, ze wiara i wiedza w czlowieku wspolistnieja
                          od poczatku. Doswiadczenie wzbogaca wiedze ale tez daje podstawy do
                          interpolowania wiary.
                          Jednak to ostatecznie wola czlowieka przesadza o tym w co wierzy. Nie ma na
                          swiecie przeslanek, ktore dawalyby podstawy do wiedzy na temat Boga i spraw
                          ostatecznych. Sa jednak przeslanki na tyle wystarczajace aby wierzyc.
                          Co rozumiem z przeslanki wystarczające?
                          Jest to pewna wiedza, pochodzaca z lektury i osobistego doswiadczenia, o ktorej
                          moge powiedziec, ze jakkolwiek nie daje mi pewnosci to chce ucziwie za tym
                          pojsc. Taka decyzja jest decyzja wiary.
                          Pan Jezus stawial te sprawe uczciwie i jasno:
                          "Jesli kto chce pelnic wole jego (Boga), ten pozna, czy ta nauka (ktora On
                          glosil) jest z Boga, czy tez ja sam od siebie mowie." (Ew. Jana 7, 17)
                          Tak wiec wszelkie zrodla naszej wiedzy my sami musimy ocenic. Lacznie z
                          informacjami o Chazarach :).
                          Sami musimy zdecydowac, co dla nas jest bardziej przekonujace Ewangelie, czy
                          krytyczna ich ocena. Jakie przeslanki stoja za trescia Biblii a jakie maja
                          argumenty ci, ktorzy podwazaja jej tresc.
                          Pismo Swiete wyraznie przemawia do tych, ktorzy chca uczciwie dociekac prawdy.
                          Pan Bog nie gniewa sie na czlowieka z powodu jego watpliwosci i stawiania
                          pytan, pod warunkiem wszakze, ze nie czyni wybiegow aby udowodnic Bogu, że on
                          moze zyc bez Boga.
                          Jesli czlowiek chce zyc bez Boga to Pan Bog pozwoli mu na to.
                          Ja wszakze zachecam do poszukiwania prawdy i znalezienia drogi do Boga.
                          Pozdrawiam
                          BRO
                          • Gość: ljkel2 Re: do ljkel2 IP: *.arts.monash.edu.au 05.10.01, 01:09
                            Re: do ljkel2

                            Autor: Gosc portalu: BRO

                            Data: 03-10-2001 14:18

                            Do BRO

                            Nie bylo mnie przez ponad tydzien.

                            LK: Poniewaz Michnik-Szechter ciagle blokuje moj domowy adrres, to mam tez pewne opoznienia...

                            Chetnie napisze do Ciebie w miare mozliwosci. Prawde mowiac juz zastanawialem

                            sie czy ta wymiana mysli ma sens. O ile nie chodzi o dociekanie prawdy i

                            pomaganie ludziom, to wszelka inna dyskusja wydaje mi sie strata czasu. Jesli

                            do tego jatrzy i "podgrzewa teperature", to przestaje mnie w ogole interesowac.

                            LK: Ja nikogo nie moge zmusic do dyskusji ze mna....

                            Jeszcze uwaga na temat mojego pojmowania czlowieka. Jestesmy stworzeni przez

                            Boga jako ograniczeni ale w swoich granicach wolni do uzywania umyslu i serca.

                            Oczywiscie jestesmy tez naznaczeni pietnem zepsucia jakie jest udzialem calego

                            swiata.

                            LK: To znaczy, ze Bog nas sknocil, tworzac nas, czyli ze nie jest On nieomylny. Wynika z tego, ze albo
                            nie ma absolutnego Boga, albo ze nie
                            jestesmy owymi "dziecmi bozymi", ale produktem ewolucji, szatana, lub jakis innych, niewatpliwie
                            poteznych, ale jednoczesnie ulomnych sil...

                            Zeby sie dalej nie rozwodzic dodam, ze wiara i wiedza w czlowieku wspolistnieja

                            od poczatku. Doswiadczenie wzbogaca wiedze ale tez daje podstawy do

                            interpolowania wiary.

                            LK: Wiara i wiedza sa ze soba fundametalnie sprzeczne, bo nauka twierdzi, ze "wie to co wie", i ze,
                            jak dobrze pojdzie pojdzie, bedzie wiedziec
                            wiecej, ale wszystko musi byc potwierdzone doswiadczeniem (eksperymentem) lub scislym,
                            matematycznym dowodem (mowimy tu o
                            naukach prawdziwych, czyli scislych), zas wiara kaze wszystko przyjmowac "na wiare", bez szukania
                            dowodow, bo "tak zostalo napisane w
                            NT/ST/Koranie czy innych Swietych Ksiegach" (niepotrzebne skreslic).

                            Jednak to ostatecznie wola czlowieka przesadza o tym w co wierzy. Nie ma na

                            swiecie przeslanek, ktore dawalyby podstawy do wiedzy na temat Boga i spraw

                            ostatecznych. Sa jednak przeslanki na tyle wystarczajace aby wierzyc.

                            LK: I conajmniej tyle samo, jak nie wiecej, aby nie wierzyc. Na kazde 100 argumentow istnienia
                            Jahwe, Jeszu (jako Boga) czy Allacha, moge
                            dostarczyc 110 kontrargumentow...

                            Co rozumiem z przeslanki wystarczajace?

                            Jest to pewna wiedza, pochodzaca z lektury i osobistego doswiadczenia, o ktorej

                            moge powiedziec, ze jakkolwiek nie daje mi pewnosci to chce ucziwie za tym

                            pojsc. Taka decyzja jest decyzja wiary.

                            LK: Sam twierdzisz ze to kwestia wiary. Juz Tertulianus byl powiedzial "credo, qua absurdum est"
                            (moja lacina nie jest perfekt, wiec moglem
                            zrobic blad gramatyczny badz ortograficzny). Wiara jest po prostu, z punktu widzenia logiki czy nauki,
                            absurdem, i nic na to nie poradzisz, a
                            ni Ty, ani nawet twoi przywodcy duchowi (papieze, rabini, cadycy czy ajjatollachowie - znow:
                            niepotrzebne skreslic).

                            Pan Jezus stawial te sprawe uczciwie i jasno:

                            "Jesli kto chce pelnic wole jego (Boga), ten pozna, czy ta nauka (ktora On

                            glosil) jest z Boga, czy tez ja sam od siebie mowie." (Ew. Jana 7, 17)

                            Tak wiec wszelkie zrodla naszej wiedzy my sami musimy ocenic. Lacznie z

                            informacjami o Chazarach :).

                            LK: Jak juz mowilem, NT to dla mnie 100% apokryf, bo Bog nie ma najmniejszej potrzeby
                            posiadania jakiegokolwiek potomstwa, bo jest On
                            Nieskonczony w czasie i przestrzeni, czyli byl, jest i bedzie, i to absolutnie wszedzie, nie tylko w
                            naszej trojwymiarowej przestrzeni i czasie, jaki
                            my znamy. Ale tego rozumy klechow nie sa w stanie pojac, stad bredza o jakims tam "synu bozym".
                            Zalosne...

                            I dlaczego piszesz "Jezus" - to jest po grecku, prawidlowo jest "Jeszu", bo to jest blizsze
                            oryginalnemu hebrajskiemu. To tak, jakby nazywac
                            Wilno po polsko-sowieckiemu "Wilniusem"...

                            Sami musimy zdecydowac, co dla nas jest bardziej przekonujace Ewangelie, czy

                            krytyczna ich ocena. Jakie przeslanki stoja za trescia Biblii a jakie maja

                            argumenty ci, ktorzy podwazaja jej tresc.

                            LK: Juz Ci tlumaczylem, ze Ewangelie to typowe apokryfy, uznaja je tylko chrzescijanie, zas zydzi i
                            muzulmanie je zdecydowanie odrzucaja....

                            Pismo Swiete wyraznie przemawia do tych, ktorzy chca uczciwie dociekac prawdy.

                            Pan Bog nie gniewa sie na czlowieka z powodu jego watpliwosci i stawiania

                            pytan, pod warunkiem wszakze, ze nie czyni wybiegow aby udowodnic Bogu, ze on

                            moze zyc bez Boga.

                            LK: Ani czlowiek nie jest potrzebny Bogu, ani tez na odwrot. Zyjemy po prostu w zupelnie innych
                            swiatach: On w idealnym i
                            nieograniczonym swiecie ducha, my zas w ograniczonym i niedoskonalym swiecie materialnym.
                            Praktycznie NIC nie mamy ze soba
                            wspolnego. Potrzebe Boga wmawiaja w nas klechy, aby czerpac z tego korzysci materialne, i miec
                            nad naiwnymi "duszyczkami" praktycznie
                            nieograniczona wladze...

                            Jesli czlowiek chce zyc bez Boga to Pan Bog pozwoli mu na to.

                            Ja wszakze zachecam do poszukiwania prawdy i znalezienia drogi do Boga.

                            LK: Najpierw zapytaj sie Boga, czy aby na pewno On tak chce. Z tego co ja wiem, to my Pana Boga
                            wcale, ale to wcale nie interesujemy, i to
                            od tysiecy lat...

                            Pozdrawiam

                            LK

                            • Gość: BRO Re: do ljkel2 IP: *.acn.waw.pl 06.10.01, 16:39
                              Gość portalu: ljkel2 napisał(a):

                              > Autor: Gosc portalu: BRO
                              > Jeszcze uwaga na temat mojego pojmowania czlowieka. Jestesmy stworzeni
                              przez
                              > Boga jako ograniczeni ale w swoich granicach wolni do uzywania umyslu i
                              serca. Oczywiscie jestesmy tez naznaczeni pietnem zepsucia jakie jest udzialem
                              calego swiata.
                              >
                              > LK: To znaczy, ze Bog nas sknocil, tworzac nas, czyli ze nie jest On
                              nieomyl
                              > ny. Wynika z tego, ze albo nie ma absolutnego Boga, albo ze nie jestesmy
                              owymi "dziecmi bozymi", ale produktem ewolucji, szatana, lub jakis innych,
                              niewatpliwie poteznych, ale jednoczesnie ulomnych sil...

                              BRO: Nie! To znaczy ze masz swoja ograniczona koncepcje swiata, Boga i
                              czlowieka, wokol ktorej krecisz sie jak pies wokol wlasnego ogona i nie czcesz
                              nawet rozwazyc jakiejkolwiek innej koncepcji.
                              Wg Twojej koncepcji absolutny Bog mialby kontrolowac wszystko. Ta kontrola
                              mialaby jednak przebiegac wedlug Twojego wyobrazenia, bo kazda inna koncepcja
                              takiej kontroli dowodziloby "sknocenia".

                              Jest to typowy syndrom obrazania sie na Boga, ze nie jest taki jak ja chce. A
                              jesli jest w Biblii przedstawiony w roznorodny sposob to napewno poszczegolne
                              obrazy Boga sa ze soba sprzeczne bo nie pasuja do mojej koncepcji Boga.
                              A moze trzeba troche zastanowic sie co Bog chcial nam przekazac, zamieszczajac
                              te wszystkie opisy Siebie Samego?
                              Przyklad: Kartka papieru raz moze wygladac jak bialy prostokat, innym razem jak
                              dluzsza kreska, a jeszcze innym razem jak krotsza kreska. To wciaz bedzie ta
                              sama kartka, choc jej wyglad z roznych stron bedzie oczywiscie "ze soba
                              sprzeczny". Trzy rozne postaci skromnej rzeczywistosci jaka jest kartka papieru.

                              Nie mow wiec jaki Bog ma byc ale spokojnie dociekaj jaki jest. Jasli Ci cos nie
                              pasuje w poszczegolnych obrazach Boga, to nie wsciekaj sie, tylko spokojnie
                              pytaj co one znacza?

                              Jesli tak bedziesz robil przekonasz sie, ze nic nie zostalo sknocone ale cena
                              ograniczonej wolnej woli czlowieka jest zaistnienie zla. Sprzeciw wobec Boga
                              prowadzi nieuchronnie do oddzielenia od zrodla dobra jako konsekwencji takiego
                              wyboru.
                              Zeby nie wygladac na cynika dodam, ze z Dziecmi Holocaustu przechodzilem te
                              droge od pytan "gdzie byl wtedy Bog?" do "milosierny Pan Bog buduje naprawde
                              wielkie Krolestwo, do ktorego zaprasza kazdego".
                              W takim procesie zdrowienia ludzi gleboko pokrzywdzonych glownym problemem jest
                              zaakceptowanie tego, ze ludzie zli moga robic zlo. Nieuchronna konsekwencja
                              tego, ze ktos robi zle jest, ze ktos inny albo nawet ten sam czlowiek bedzie
                              cierpial.

                              Pan Bog z czlowiekiem nie zaruje. Powiedzial do pierwszych ludzi: "nie
                              siegajcie po owoc z tego drzewa" ale gdy czlowiek siegnal po ten owoc nie
                              powiedziel: "zartowalem, zabieram to drzewo".


                              >BRO: Zeby sie dalej nie rozwodzic dodam, ze wiara i wiedza w czlowieku
                              wspolistnieja od poczatku. Doswiadczenie wzbogaca wiedze ale tez daje podstawy
                              do interpolowania wiary.

                              > LK: Wiara i wiedza sa ze soba fundametalnie sprzeczne, bo nauka twierdzi,
                              ze
                              > "wie to co wie", i ze,
                              > jak dobrze pojdzie pojdzie, bedzie wiedziec
                              > wiecej, ale wszystko musi byc potwierdzone doswiadczeniem (eksperymentem)
                              lu
                              > b scislym,
                              > matematycznym dowodem (mowimy tu o
                              > naukach prawdziwych, czyli scislych), zas wiara kaze wszystko
                              przyjmowac "na
                              > wiare", bez szukania
                              > dowodow, bo "tak zostalo napisane w
                              > NT/ST/Koranie czy innych Swietych Ksiegach" (niepotrzebne skreslic).

                              Bzdura. Kazde, nawet najscislejsze badania naukowe opatre sa na pewnej liczbie
                              przypuszczen i przeslanek opartych na przekaonaniu, ze tak moze byc. Jest to
                              rodzaj wiary. Robi sie nastepnie badania, ktore sie z kolei iles razy
                              potwierdza i wtedy jest to wiedza, ktora prowadzi do nastepnych przypuszczen,
                              itd., itd.
                              To wlasnie mialem na mysli, ze wiedza i pewna ilosc osobistych doswiadczen (o
                              charakterze transcendentnym) prowadzi do wiary, wiary wlasnie nie slepej ale
                              tak czy inaczej bedacej rezultatem woli czlowieka.
                              W tym sensie ateizm jest takze wiara.

                              > Jednak to ostatecznie wola czlowieka przesadza o tym w co wierzy. Nie ma
                              na swiecie przeslanek, ktore dawalyby podstawy do wiedzy na temat Boga i spraw
                              ostatecznych. Sa jednak przeslanki na tyle wystarczajace aby wierzyc.
                              >
                              > LK: I conajmniej tyle samo, jak nie wiecej, aby nie wierzyc. Na kazde 100
                              ar
                              > gumentow istnienia
                              > Jahwe, Jeszu (jako Boga) czy Allacha, moge
                              > dostarczyc 110 kontrargumentow...

                              Mozesz sie tak bawic jesli Ci to wystarcza. Ale zycie to nie zabawa. Ja wole
                              zmagac sie z prawdziwym zyciem i jego problemami. Jesli uda sie pomoc przebrnac
                              przez ciemnosci duszy choc jednej osobie - warto zyc.
                              Oczywiscie Ty znajdziesz dosc argumentow aby zastanawiac sie nad tym czy zycie
                              to zabawa, czy nie, co to jest ciemnosc duszy itp., itd., tylko zajrzec do
                              wlasnego wnetrza Ci sie nie chce.

                              > BRO: Co rozumiem z przeslanki wystarczajace? Jest to pewna wiedza, pochodzaca
                              z lektury i osobistego doswiadczenia, o ktorej moge powiedziec, ze jakkolwiek
                              nie daje mi pewnosci to chce ucziwie za tym pojsc. Taka decyzja jest decyzja
                              wiary.
                              >
                              > LK: Sam twierdzisz ze to kwestia wiary. Juz Tertulianus byl
                              powiedzial "credo, qua absurdum est"
                              > (moja lacina nie jest perfekt, wiec moglem zrobic blad gramatyczny badz
                              ortograficzny). Wiara jest po prostu, z punktu widzenia logiki czy nauki,
                              absurdem, i nic na to nie poradzisz, ani Ty, ani nawet twoi przywodcy duchowi
                              (papieze, rabini, cadycy czy ajjatollachowie - znow:
                              > niepotrzebne skreslic).

                              Tu znowu klania sie Twoja ustalona koncepcja, tym razem wiary.
                              Pisalem juz gdzies, ze Biblia jest ksiega nie tylko idei ale majaca
                              niekwestionowany zwiazek z codziennoscia i rzeczywistoscia historyczna.
                              No ale to przeciez wykracza poza twoja koncepcje wiec dyskusja jest
                              bezprzedmiotowa. :)

                              Od wczoraj probuje to wyslac ale daremnie.
                              Sprobuje to rodzielic.
                              BRO
                              • Gość: Asabove Re: do ljkel2 IP: *.arts.monash.edu.au 11.10.01, 02:56
                                LK: prawdziwa wiedza prowadzic moze tylko do odrzucenia slepej wiary....
                                > W tym sensie ateizm jest takze wiara.
                                LK: Niekoniecznie. Racjonalny ateizm to odrzucenie wszelakich nieweryfikowalnych wierzen....
                                > > Jednak to ostatecznie wola czlowieka przesadza o tym w co wierzy. Nie ma
                                > na swiecie przeslanek, ktore dawalyby podstawy do wiedzy na temat Boga i spraw
                                > ostatecznych. Sa jednak przeslanki na tyle wystarczajace aby wierzyc.
                                LK: I jeszcze wiecej przeslanek do odzrucenia tejze wiary...
                                LK: I conajmniej tyle samo, jak nie wiecej, aby nie wierzyc. Na kazde 100 ar gumentow istnienia
                                Jahwe, Jeszu (jako Boga) czy Allacha, moge dostarczyc 110 kontrargumentow...
                                >
                                > Mozesz sie tak bawic jesli Ci to wystarcza. Ale zycie to nie zabawa. Ja wole
                                zmagac sie z prawdziwym zyciem i jego problemami. Jesli uda sie pomoc przebrnac
                                przez ciemnosci duszy choc jednej osobie - warto zyc.
                                LK: czyli boisz sie merytorycznej dyskusji ze mna....
                                > Oczywiscie Ty znajdziesz dosc argumentow aby zastanawiac sie nad tym czy zycie
                                > to zabawa, czy nie, co to jest ciemnosc duszy itp., itd., tylko zajrzec do
                                > wlasnego wnetrza Ci sie nie chce.
                                LK: To moze prowadzic do narcyzmu, jak w przypadku JPII...
                                >
                                > > BRO: Co rozumiem z przeslanki wystarczajace? Jest to pewna wiedza, pochodzaca
                                > z lektury i osobistego doswiadczenia, o ktorej moge powiedziec, ze jakkolwiek
                                > nie daje mi pewnosci to chce ucziwie za tym pojsc. Taka decyzja jest decyzja
                                > wiary.
                                > >
                                > > LK: Sam twierdzisz ze to kwestia wiary. Juz Tertulianus byl powiedzial "credo, qua absurdum
                                est"
                                (moja lacina nie jest perfekt, wiec moglem zrobic blad gramatyczny badz ortograficzny). Wiara jest po
                                prostu, z punktu widzenia logiki czy nauki, absurdem, i nic na to nie poradzisz, ani Ty, ani nawet twoi
                                przywodcy duchowi (papieze, rabini, cadycy czy ajjatollachowie - znow: niepotrzebne skreslic).
                                >
                                > Tu znowu klania sie Twoja ustalona koncepcja, tym razem wiary.
                                > Pisalem juz gdzies, ze Biblia jest ksiega nie tylko idei ale majaca
                                > niekwestionowany zwiazek z codziennoscia i rzeczywistoscia historyczna.
                                LK na pewno nie NT, a ST jest tylko potwierdzony w jakis 10%....
                                > No ale to przeciez wykracza poza twoja koncepcje wiec dyskusja jest bezprzedmiotowa. :)
                                LK: Tu sie chyba z toa zgodze....
                                > Od wczoraj probuje to wyslac ale daremnie.
                                > Sprobuje to rozdzielic.
                                > BRO
                                LK: Good idea.
                                Pozdrawiam....
                            • Gość: BRO Re: do ljkel2 IP: *.acn.waw.pl 06.10.01, 16:40
                              Cd.
                              > BRO:Pan Jezus stawial te sprawe uczciwie i jasno:
                              > "Jesli kto chce pelnic wole jego (Boga), ten pozna, czy ta nauka (ktora On
                              glosil) jest z Boga, czy tez ja sam od siebie mowie." (Ew. Jana 7, 17)
                              > Tak wiec wszelkie zrodla naszej wiedzy my sami musimy ocenic. Lacznie z
                              informacjami o Chazarach :).
                              >
                              > LK: Jak juz mowilem, NT to dla mnie 100% apokryf, bo Bog nie ma
                              najmniejszej potrzeby posiadania jakiegokolwiek potomstwa, bo jest On
                              Nieskonczony w czasie i przestrzeni, czyli byl, jest i bedzie, i to absolutnie
                              wszedzie, nie tylko w naszej trojwymiarowej przestrzeni i czasie, jaki my
                              znamy. Ale tego rozumy klechow nie sa w stanie pojac, stad bredza o jakims
                              tam "synu bozym".
                              > Zalosne...

                              BRO:Oczywiscie Pan Bog musi byc taki jak Ty uwazasz bo inaczej biada Mu. A
                              kimze Ty jestes, zebys mial Mu dyktowac, czy On ma sie objawic w ludzkiej
                              postaci czy tez nie, czy ma potrzebe posiadania swojej postaci Syna czy tez nie?
                              Oczywiscie mozesz miec swoje zdanie na ten temat. Mozesz odrzucic koncepcje
                              Boga przedstawiona w Biblii ale juz zupelnie nie na miejscu jest dyktowanie
                              Bogu co Mu potrzebne a co nie. Jesli rzeczywiscie uwazasz, ze Bog jest tak
                              nieskonczony jak piszesz, to troche pokory w wypowiadaniu sie na Jego temat.
                              A co do wiarygodnosci Nowego Testamen jeden przyklad:
                              "I widzialem inne zwierze...
                              I dano mu tchnac ducha w posag zwierzecia, aby posag zwierzecia przemowil i
                              sprawil, ze wszyscy, ktorzy nie oddali poklonu posagowi zwierzecia zostali
                              zabici. On tez sprawia, ze wszyscy mali i wielcy, bogaci i ubodzy, wolni i
                              niewolnicy otrzymuja znamie na swojej prawej rece albo na swoim czole, i ze
                              nikt nie moze kupowac ani sprzedawac, jezeli nie ma znamienia, to jest imienia
                              zwierzecia lub liczby jego imienia." (Apokalipsa 13, 11...15-17)
                              Mowa tu o pewnym zwierzeciu. Mozna domyslac sie, ze chodzi o jakiegos
                              wladcealbo wladze w ogole.
                              Czytalem ten tekst kilkanascie lat temu i rozumialem czym moze byc totalizm.
                              Echa hitleryzmu pobrzmiewaly jeszcze wsrod ludzi, ktorzy przezyli wojne a
                              komunizm mialem na co dzien.
                              Ale to, co czytalem na temat znamion, ktorych nieprzyjecie mialo uniemozliwic
                              kupienie czegokolwiek przekraczalo wszelkie wyobrazenie. Wydawalo mi sie to
                              jakas alegoria. Przez te kilkanascie lat zagrozenie totalizmem wydaje sie malo
                              realne ale przygotowanie techniczne w kwestii znakowania ludzi posunelo sie
                              zasadniczo. Kod kreskowy i chipy wszczepiane w skore cale to proroctwo stawiaja
                              zupelnie w innym swietle.
                              W czasach gdy tekst ten byl pisany nikt nie byl w stanie nawet rozumiec jego
                              znaczenia, a jednak zostalo zapisane. o rzadzie swiatowym mowi sie od zaledwie
                              kilku lat. Piszac to nie mam zamiaru straszyc, nikt nie moze wiedziec kiedy ono
                              sie spelni. Jednak strona techniczna do jego realizacji jest w zasadzie gotowa.


                              > I dlaczego piszesz "Jezus" - to jest po grecku, prawidlowo jest "Jeszu",
                              bo to jest blizsze oryginalnemu hebrajskiemu. To tak, jakby nazywac
                              > Wilno po polsko-sowieckiemu "Wilniusem"...

                              Czepiasz sie. Po polsku pisze Nowy Jork.


                              > BRO:Sami musimy zdecydowac, co dla nas jest bardziej przekonujace Ewangelie,
                              czy krytyczna ich ocena. Jakie przeslanki stoja za trescia Biblii a jakie maja
                              argumenty ci, ktorzy podwazaja jej tresc.
                              >
                              > LK: Juz Ci tlumaczylem, ze Ewangelie to typowe apokryfy, uznaja je tylko
                              chrzescijanie, zas zydzi i
                              > muzulmanie je zdecydowanie odrzucaja....

                              BRO: I poniewaz Ty tak mi wytlumaczyles, to jest oczywista i niepodwazalna
                              prawda. Przeczytaj te swoje "tlumaczenia" jeszcze raz, moze cos Ci zaswita w
                              glowie.

                              > BRO: Pismo Swiete wyraznie przemawia do tych, ktorzy chca uczciwie dociekac
                              prawdy.
                              >Pan Bog nie gniewa sie na czlowieka z powodu jego watpliwosci i stawiania
                              pytan, pod warunkiem wszakze, ze nie czyni wybiegow aby udowodnic Bogu, ze on
                              moze zyc bez Boga.
                              > LK: Ani czlowiek nie jest potrzebny Bogu, ani tez na odwrot. Zyjemy po
                              prostu w zupelnie innych
                              > swiatach: On w idealnym i nieograniczonym swiecie ducha, my zas w
                              ograniczonym i niedoskonalym swiecie materialnym.
                              > Praktycznie NIC nie mamy ze soba wspolnego. Potrzebe Boga wmawiaja w nas
                              klechy, aby czerpac z tego korzysci
                              > materialne, i miec nad naiwnymi "duszyczkami" praktycznie nieograniczona
                              wladze...

                              BRO:
                              "Zaiste, wzniosly jest Pan, a jednak spoglada na unizonego, a dumnego z daleka
                              poznaje" (Psalm 138, 6)
                              Podobno Stary Testament uznajesz. To jest ze ST.

                              > BRO:Jesli czlowiek chce zyc bez Boga to Pan Bog pozwoli mu na to. Ja wszakze
                              zachecam do poszukiwania prawdy i znalezienia drogi do Boga.
                              > LK: Najpierw zapytaj sie Boga, czy aby na pewno On tak chce. Z tego co ja
                              wiem, to my Pana Boga wcale, ale to wcale nie interesujemy, i to od tysiecy
                              lat...

                              BRO: Czytam Biblie, ktorej czesc nawet Ty uznajesz. Tam moge znalezc chocby
                              takie zdanie jak wyzej, ale takich miejsc jest setki. Jak sadziesz, na
                              podstawie mojej wiedzy i osobistych doswiadczen, kto jest dla mnie bardziej
                              przekonujacy i komu bede wierzyl? - Bogu czy LK?

                              Pozdrawiam
                              BRO
      • Gość: Muslim do Bro IP: *.*.*.* 15.09.01, 03:25
        moze nie na ten temat
        ale jak ci obiecalem odpisie ci na poprzedni post dotycznace co jest w bibli w
        sprawie konflikt w bliskim wschodzie
        pozdrawiam
        • Gość: BRO Re: do Bro IP: *.acn.waw.pl 16.09.01, 13:32
          Czekam Muslim
          Pozdrawiam
          BRO

          Gość portalu: Muslim napisał(a):

          > moze nie na ten temat
          > ale jak ci obiecalem odpisie ci na poprzedni post dotycznace co jest w bibli w
          > sprawie konflikt w bliskim wschodzie
          > pozdrawiam

          • Gość: Kagan My czekac! IP: *.arts.monash.edu.au 02.11.01, 05:32
    • Gość: kP Alez oczywiscie ze Bog tak chcial IP: *.home.cgocable.net 15.09.01, 09:56
      a teraz Bog chce zeby swiat dal bobu ekstremistom islamskim
      • Gość: piotr Re: Alez oczywiscie ze Bog tak chcial IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 15.09.01, 13:47
        Gość portalu: kP napisał(a):

        > a teraz Bog chce zeby swiat dal bobu ekstremistom islamskim

        hmm... może Twój Bóg, bo mój Bóg wielbi pokój :-)
    • Gość: KAGAN Re: Bog tak chcial w NY & Virginii! IP: *.arts.monash.edu.au 18.09.01, 04:45
      Poniewaz moj dostep do Forum zostal zablokowany przez A. Michnika,
      za nieprzestrzeganie zasad PP (politycznej poprawnosci), oraz za
      patriotyczne, propolskie, a wiec antysyjonistyczne poglady,
      wiec nie nalezy spodziewac sie wiecej mych glosow w dyskusji.
      Prosze pisac do mnie na ljkel2@netscape.net, jak kto chce.
      • Gość: Bek Re: Bog tak chcial w NY & Virginii! IP: *.CADI.splitrock.net 21.09.01, 22:29
        "W AMERYCE EWANGELISCI MOWIA TO SAMO, CO LJKEL2"

        Reuter (Laurie Goodstein) donosi, ze znani amerykanscy ewangelisci
        Jerry Falwell i Pat Robertson oglosili w amerykanskiej TV iz Bog,
        rozezlony na Ameryke za jej grzechy, pozwolil terrorystom, aby wykonali
        swa misje bez powazniejszych przeszkod. Owe grzechy amerykanskie,
        to w/g w/w ewangelistow aborcja, homoseksualizm oraz swieckie szkoly
        i sady. Co ciekawsze, owi ewanglisci byli uprzednio blisko zwiazani
        z Buszem juniorem, ktorego polityke mocno popierali. Jak zauwaza
        Goodstein, opinie Falwell'a i Robertson'a sa oparte na teologii,
        wyznawanej przez wielu amerykanskich ewangelikow.
        ("Evangelists spark an unholy raw" w THE AGE 20/09/2001)
        Jak widac, roznie sie tylko tym od owych amerykanskich ewangelistow,
        iz nie podalem dokladnych przyczyn owego "gniewu bozego". No coz,
        nie jestem amerykanskim ewangelikem (ani ewangelistem), wiec nie
        mam tak dobrych, jak oni, kontaktow w najwyzszych sferach...
        "Bek"

        • Gość: BRO Re: do Bek IP: *.acn.waw.pl 22.09.01, 21:43
          Wyglada na to, ze Bek to zablokowany ljkel2.
          Pozdrawiam.
          Drogi Forumowiczu masz wyjatkowo "elastyczny" sposob rozumowania.
          Przywolujesz Wszechmogacego Boga aby na Niego zwalic odpowiedzialnosc za swoje
          wlasne decyzje. Masz wszak ograniczona wolna wole. Podobnie wolna wole maja
          terrorysci.
          Na poczatku stwierdziles: "Czy nie widzicie, ze to Bog tak chcial, aby WTC w NY
          sie rozlecialo, grzebiac pod soba dziesiatki tysiecy ofiar i aby Pentagon zostal
          tez trafiony i czesciowo znisczony. Przeciez Bog Wasz, jako Wszechwiedzacy
          wiedzial o tych niecnych planach, zanim jeszcze one powstaly, lecz pomimo, iz
          jest on Wszechmocny, nie zrobil On nic, aby sie owe plany zalamaly. Zmusil jeno
          ostani z czterech samolotow do przedwczesnego ladowania - pewnie uznal, ze
          zlozono Mu dosc ofiar na dzien dzisiejszy...
          Nie rozumiem wiec waszego oburzenia, moili mili Wyznawcy Boga Jedynego,
          Wszechmogacego a Wszechwiedzacego! Przeciez stalo sie tak, bo taka byla Wola
          Panska, i nie nam, nedznym smiertelnikom Go oceniac! Jedyne co nam pozostaje,
          to skladac modly dziekczynne, za to, ze nas (jak na razie) oszczedzil."

          Jednak wolna wola wg Ciebie jest podobno iluzja a Pan Bog jest falszywym bogiem.
          Innymi slowy Ty sam nie odpowiadasz za swoje czyny, bo Wszechmogacy Pan Bog
          stworzyl Cie tak, ze robisz to, co robisz. Czasami jednak wygodniej Ci z
          Wszechmogacym sie nie konfrontowac sie, wiec Go wymazujesz z pamieci.
          Tak ignorowac mozesz czytelnikow tego forum, mnie... Ale badz swiadom, ze jesli
          nawet nie uznajesz Boga, to przeciez przez to nie unicestwiasz Go.

          Nie znam wypowiedzi amerykanskich znanych ewangelistow ale to jak ich streszczasz
          w ogolnym zarysie mogloby byc rzeczywiscie powiedziane. Pan Bog nie chce zla dla
          ludzi, ale wobec przemoznego zepsucia moze dopuscic zle rzeczy. Amerykaninowi
          wolno to powiedziec. Amerykanin mowi do swoich i wskazuje na zlo dziejace sie w
          jego kraju.
          To, co napisales w pierwszym poscie, na otwarciu tego tematu jest zgola odmienne
          od tego, co piszesz w streszczeniu wypowiedzi amerykanskich ewangelistow.
          Twoje wypowiedzi wydaja sie zbyt logiczne aby mozna bylo zalozyc, ze nie widzisz
          roznicy pomiedzy ich wypowiedziami, a tym, co sam napisales.
          W gre wiec wchodzic moze jedynie zla wola.
          Twoim wyborem jest macenie. Mozesz oczywiscie tak robic.
          Mijanie sie z prawda moze byc wynikiem bledu albo zlej woli. Bledy popelnia
          kazdy, jestesmy ulomnymi istotami ograniczonymi w czasie i przestrzeni. Jednak
          trzymanie sie bledow to juz zla wola. Za zle wybory dokonane w wyniku zlej woli
          trzeba bedzie kiedys zaplacic.
          Napisalem, ze mozesz robic tak jak chcesz. Jest tak dlatego, ze prawa moralne nie
          dzialaja jak np. prawo grawitacji. Nie znaczy to jednak, ze w ogole nie dzialaja.
          Bog, ktorego tak chetnie wysmiewasz dopilnuje aby kazdy otrzymal to, co mu sie
          nalezy. Terrorysci dostana to co im sie nalezy, a Ty dostaniesz to, co nalezy sie
          Tobie. Chyba, ze posluchasz amerykanskich ewangelistow i sie opamietasz.
          Pisalem juz do Ciebie, ze wciaz maja szanse nie stanac na Bozym sadzie Ci, ktorzy
          swoje bledy przeniosa na Tego, ktory zgodzil sie poniesc za nie kare, na Jezusa
          Chrystusa (Ewangelia Jana 3 rozdzial 14-18 wiersza).
          Wysmiales to. Wolno Ci. Mnie wszakze wolno przypomniec Tobie, ze wciaz masz
          szanse.
          Nie mam zamiaru ani obuzac sie na Ciebie, ani "przykladac" Ci w jakikolwiek
          sposob. Ale wypisujac aroganckie bzdury stajesz na sliskom gruncie wobec Tego,
          ktoremu starasz sie uragac.
          Kilku ludzi na tym forum moze zadowoliles, kilku zdenerwowales ale wciaz
          pozostaje Ten, ktorego probujesz traktowac instrumentalnie.
          Wiedz, ze Tobie wolno tak robic do czasu, ktory Pan Bog wyznaczyl abys mial swoja
          wolna wole, podobnie jak wyznaczyl to tym terrorystom.

          Pozdrawiam
          BRO

          Gość portalu: Bek napisał(a):

          > "W AMERYCE EWANGELISCI MOWIA TO SAMO, CO LJKEL2"
          >
          > Reuter (Laurie Goodstein) donosi, ze znani amerykanscy ewangelisci
          > Jerry Falwell i Pat Robertson oglosili w amerykanskiej TV iz Bog,
          > rozezlony na Ameryke za jej grzechy, pozwolil terrorystom, aby wykonali
          > swa misje bez powazniejszych przeszkod. Owe grzechy amerykanskie,
          > to w/g w/w ewangelistow aborcja, homoseksualizm oraz swieckie szkoly
          > i sady. Co ciekawsze, owi ewanglisci byli uprzednio blisko zwiazani
          > z Buszem juniorem, ktorego polityke mocno popierali. Jak zauwaza
          > Goodstein, opinie Falwell'a i Robertson'a sa oparte na teologii,
          > wyznawanej przez wielu amerykanskich ewangelikow.
          > ("Evangelists spark an unholy raw" w THE AGE 20/09/2001)
          > Jak widac, roznie sie tylko tym od owych amerykanskich ewangelistow,
          > iz nie podalem dokladnych przyczyn owego "gniewu bozego". No coz,
          > nie jestem amerykanskim ewangelikem (ani ewangelistem), wiec nie
          > mam tak dobrych, jak oni, kontaktow w najwyzszych sferach...
          > "Bek"
          >

          • Gość: ljkel2 Re: do BRO IP: *.arts.monash.edu.au 25.09.01, 05:29
            Moj mily BRO. Nie wysilaj sie w wynajdowaniu nielogicznych pseudoargumentow, a przede wszytkim
            nie popelniaj grzechu balwochwalstwa powolujac sie na niejakiego Jeszu (po grecku Jezus), tego
            szalenca i falszywego proroka, co sie smial oglosic Synem Bozym w napadzie swej choroby
            psychicznej, i za co zostal (calkiem slusznie) ukarany. Modle sie wiec za Twe zbawienie, choc
            przyznaje, ze nie widze dla Ciebie najmniejszej szansy. Niestety, cuda przestaly sie zdarzac tysiace lat
            temu...
          • Gość: Bek Re: do Bek IP: *.CHCG.splitrock.net 25.09.01, 17:14
            Gosc portalu: BRO napisal(a):

            > Wyglada na to, ze Bek to zablokowany ljkel2.

            Na to wyglada. Jednak Michnik to nie Bog (mimo, ze pewnie tak Adas mysli),
            wiec jak chce, to jestem na tym Forum. A P. Bogu to wszystko, jak widac,
            obojetne...

            > Pozdrawiam.
            I ja tez...

            > Drogi Forumowiczu masz wyjatkowo "elastyczny" sposob rozumowania.
            > Przywolujesz Wszechmogacego Boga aby na Niego zwalic odpowiedzialnosc za
            > swoje wlasne decyzje. Masz wszak ograniczona wolna wole. Podobnie wolna
            > wole maja terrorysci.

            Ja na nikogo nie zwalam odpowiedzialnosci. Ja po prostu napisalem, ze
            taka byla wola boska...

            > Na poczatku stwierdziles: "Czy nie widzicie, ze to Bog tak chcial, aby WTC
            > w NY sie rozlecialo, grzebiac pod soba dziesiatki tysiecy ofiar i aby
            > Pentagon zostal tez trafiony i czesciowo znisczony. Przeciez Bog Wasz,
            > jako Wszechwiedzacy wiedzial o tych niecnych planach, zanim jeszcze one
            > powstaly, lecz pomimo, iz jest on Wszechmocny, nie zrobil On nic, aby sie
            > owe plany zalamaly. Zmusil jeno ostani z czterech samolotow do
            > przedwczesnego ladowania - pewnie uznal, ze zlozono Mu dosc ofiar na
            > dzien dzisiejszy...
            > Nie rozumiem wiec waszego oburzenia, moili mili Wyznawcy Boga Jedynego,
            > Wszechmogacego a Wszechwiedzacego! Przeciez stalo sie tak, bo taka byla
            > Wola Panska, i nie nam, nedznym smiertelnikom Go oceniac! Jedyne co nam
            > pozostaje, to skladac modly dziekczynne, za to, ze nas (jak na razie)
            > oszczedzil."
            >
            > Jednak wolna wola wg Ciebie jest podobno iluzja a Pan Bog jest falszywym
            > bogiem.

            Ja WCALE tego ostatniego nie napisalem! To wlasnie prawdziwy Bog zachowuje
            ta "splendid isolation". Tylko pomniejsze bozki typu Jowisza czy Thora
            mieszaja sie do codziennych spraw ludzkich: Bog prawdziwy sie takimi
            doczesnymi sprawami po prostu nie interesuje...

            > Innymi slowy Ty sam nie odpowiadasz za swoje czyny, bo Wszechmogacy Pan Bog
            > stworzyl Cie tak, ze robisz to, co robisz. Czasami jednak wygodniej Ci z
            > Wszechmogacym sie nie konfrontowac sie, wiec Go wymazujesz z pamieci.
            > Tak ignorowac mozesz czytelnikow tego forum, mnie... Ale badz swiadom, ze
            > jesli nawet nie uznajesz Boga, to przeciez przez to nie unicestwiasz Go.

            A czy ja Go kiedykolwiek staralem sie ignorowac? To On mnie ignoruje,
            a nie odwrotnie. I nie badz smieszny z tym "unicestwianiem Boga", bo tylko
            falszywego bozka chrzescijan (Jeszu) mozna bylo zamordowac na krzyzu
            - Bog prawdziwy jest wszechmocny i nieskonczony, wiec nijak Go zabic nie
            mozna...
            >
            > Nie znam wypowiedzi amerykanskich znanych ewangelistow ale to jak ich
            > streszczasz w ogolnym zarysie mogloby byc rzeczywiscie powiedziane.
            > Pan Bog nie chce zla dla ludzi, ale wobec przemoznego zepsucia moze
            > dopuscic zle rzeczy.

            Skad ty wiesz co Pan Bog chce, a co nie? Czyzbys mial do niego bezposrednia
            linie telefoniczna? Takie bajki mozna opowiadac na glebokim amerykanskim
            poludniu czy niektorym polskim katolikom, ale nie mnie...

            > Amerykaninowi wolno to powiedziec. Amerykanin mowi do swoich i wskazuje na
            > zlo dziejace sie w jego kraju.

            To znaczy, ze mnie nie wolno krytykowac Ameryki? Ciekawy poglad.
            Juz mi kiedys zabraniano krytykowac Zwiazku Radzieckiego. Czyli ze jestem
            w/g ciebie czlowiekiem drugiej kategorii, ktoremu nie wolno krytykowac USA?
            Czy to twoj bozek (bogini) ci powiedzial(a)?

            > To, co napisales w pierwszym poscie, na otwarciu tego tematu jest zgola
            > odmienne
            > od tego, co piszesz w streszczeniu wypowiedzi amerykanskich ewangelistow.
            > Twoje wypowiedzi wydaja sie zbyt logiczne aby mozna bylo zalozyc, ze nie
            > widzisz roznicy pomiedzy ich wypowiedziami, a tym, co sam napisales.
            > W gre wiec wchodzic moze jedynie zla wola.
            > Twoim wyborem jest macenie. Mozesz oczywiscie tak robic.

            Ja nie mace, ja wyjasniam. A macisz ty, tymi metnymi wywoadmi na temat co
            rzekomo Pan Bog chce, a czego nie...
            Prawda jest taka, ze zarowno ja, jak i amerykanscy pastorzy powiedzieli to
            samo, z tym, ze ja bylem skromniejszy, i nie udawalem ze wiem, dlaczego Bog
            tak ukral Ameryke. Ja uwazam, ze ukaral za proby przewodnictwa swiatem,
            rozwalil po prostu po raz kolejny wieze Babel. Ale ja tylko tak
            przypuszczam, oni zas sa 100% pewni, ze maja jedyna i absolutna racje...

            > Mijanie sie z prawda moze byc wynikiem bledu albo zlej woli. Bledy popelnia
            > kazdy, jestesmy ulomnymi istotami ograniczonymi w czasie i przestrzeni.
            Jednak
            > trzymanie sie bledow to juz zla wola. Za zle wybory dokonane w wyniku zlej
            woli
            > trzeba bedzie kiedys zaplacic.

            Czy aby napewno? Jak juz pisalem, smieszne by bylo sadzic, aby Pan Bog byl
            tylko takim sobie wazniejszym sedzia cum buchalterem. On jest ponad
            to. Co wiecej, zdaje sobie doskonale sprawe, ze stworzyl istoty ulomne, jeno z
            pozorami wolnej woli, wiec musial by byc sadysta, aby je pozniej karac za
            to, ze stworzyl ich ulomnymi...

            > Napisalem, ze mozesz robic tak jak chcesz. Jest tak dlatego, ze prawa
            > moralne
            > nie dzialaja jak np. prawo grawitacji. Nie znaczy to jednak, ze w ogole
            > nie dzialaja.

            Daj mi przyklad, ze kiedykolwiek dzialaly. Czy dzialaly w Oswiecimiu,
            Treblince, Majdanku, czy dzialaly, jak wietnamscy wiesniacy byli
            polewani napalmem, jak Pol-Pot mordowal miliony wspolziomkow, jak podobne rzeczy
            robil Stalin, czy chocby Polacy po "Cudzie nad Wisla", kiedy wyglodzili
            oni conajmniej 100 tysiecy sowieckich jencow? Co te prawa robily, jak Joanna
            z Arc plonela na stosie? Nie badz smieszny...

            > Bog, ktorego tak chetnie wysmiewasz dopilnuje aby kazdy otrzymal to, co mu
            sie
            > nalezy. Terrorysci dostana to co im sie nalezy, a Ty dostaniesz to, co nalezy
            > sie Tobie. Chyba, ze posluchasz amerykanskich ewangelistow i sie opamietasz.
            > Pisalem juz do Ciebie, ze wciaz maja szanse nie stanac na Bozym sadzie Ci,
            > ktorzy swoje bledy przeniosa na Tego, ktory zgodzil sie poniesc za nie kare,
            > na Jezusa Chrystusa (Ewangelia Jana 3 rozdzial 14-18 wiersza).
            > Wysmiales to. Wolno Ci. Mnie wszakze wolno przypomniec Tobie, ze wciaz masz
            > szanse.

            A ja ci przypominam, ze powolujac sie na bozka Jeszu, narazasz sie nie
            tylko sam, ale i swoje potomstwo (jesli je masz) i to do czwartego
            pokolenia wlacznie (Exodus 20:5)! Jahwe wybaczy wiele, ale nie kult
            falszywych bozkow typu Jeszu i jego matki Miriam. Ale nic jeszcze
            staconego! Wyrzeknij sie publicznie tych falszywych bozkow, ktore zostaly Ci
            podsuniete
            przez Szatana, a moze bedzie zbawiona dusza twa...

            > Nie mam zamiaru ani obuzac sie na Ciebie, ani "przykladac" Ci w jakikolwiek
            > sposob. Ale wypisujac aroganckie bzdury stajesz na sliskom gruncie wobec
            Tego,
            > ktoremu starasz sie uragac.

            Niestety, ale starales sie niezle, aby mi "dolozyc". Ale ja rozumiem twe
            ograniczenie, wiec nie mam Ci tego za zle, bo zostales po prostu
            objety kontrola przez Szatana, ktory Ci posuwa te rozne pomysly typu
            kultu Jeszu czy Miriam...

            > Kilku ludzi na tym forum moze zadowoliles, kilku zdenerwowales ale wciaz
            > pozostaje Ten, ktorego probujesz traktowac instrumentalnie.
            > Wiedz, ze Tobie wolno tak robic do czasu, ktory Pan Bog wyznaczyl abys
            > mial swoja wolna wole, podobnie jak wyznaczyl to tym terrorystom.

            Juz Ci pisalem, ze tzw. wolna wola to tylko uluda, takie Virtual Reality.
            A to Ty traktujesz Pana Boga instrumentalnie, np. chcesz, aby mie wystraszyl
            albo ukaral. A ja Ci mowie, ze On jest ponad to. On tylko NIE lubi, jak masz
            "innych bogow ponad niego". Wyzwol sie BRO spod rzadow Szatana,
            a zobaczysz, ze byles w bledzie...
            >
            > Pozdrawiam
            > BRO

            I ja tez
            Bek
            • Gość: BRO Re: do Bek/ljkel2 IP: *.acn.waw.pl 02.10.01, 12:41
              Napisalem juz pare dni temu ale moja odpowiedz zaginela gdzies w tej
              elektronice.
              No coz, wyglada na to, ze jedynym twoim celem na tym forum jest jatrzyc i macic.
              Wolno Ci tak robic, Pan Bog kazdemu dal jego zycie do wykorzystania jak chce.
              Z twoich postow tchnie wolaniem o pomoc albo zionie wewnetrzna pustka.
              Kilka osob na tym forum podsumowalo Cie na swoj sposob. Mi Ciebie po prostu zal.

              Mam nadzieje, ze Pan Bog postawi Cie w sytuacji, w ktorej otrzezwiejesz. Jesli
              dojdziesz do stanu, w jakim znalazl sie ewangeliczny syn marnotrawny, pamietaj,
              ze Jezus Chrystus - Bozy Syn kocha Cie i moze Cie uratowac. On nie jest
              malostkowy i uratuje Cie jak kazdego, kto Go o to poprosil.

              Mimo wszystko pozdrawiam
              BRO
              • Gość: ljkel2 Re: do Bek/ljkel2 IP: *.arts.monash.edu.au 04.10.01, 00:53
                Re: do Bek/ljkel2 Autor: Gosc portalu: BRO Data: 02-10-2001 12:41

                Napisalem juz pare dni temu ale moja odpowiedz zaginela gdzies w tej

                elektronice.

                LK: To sie zdarza, szczegolnie ze ostatnio Internet jest coraz bardziej inwigilowany...

                No coz, wyglada na to, ze jedynym twoim celem na tym forum jest jatrzyc i macic.

                Wolno Ci tak robic, Pan Bog kazdemu dal jego zycie do wykorzystania jak chce.

                Z twoich postow tchnie wolaniem o pomoc albo zionie wewnetrzna pustka.

                Kilka osob na tym forum podsumowalo Cie na swoj sposob. Mi Ciebie po prostu zal.

                LK: A mnie jest zal, ze jest tylu glupich ludzi w Polsce, co to zamiast argumentow (ktorych
                nie maja), "podsumowuja" swych adwersarzy, i to czesto uzywajac plugawych slow...

                Ja nikogo o pomoc nie prosilem, a (wybacz mi) twoja zdalna diagnoza o tym, ze jestem rzekomo
                pusty w srodku, jest wrecz zalosna w swym prymitywizmie...

                Mam nadzieje, ze Pan Bog postawi Cie w sytuacji, w ktorej otrzezwiejesz. Jesli

                dojdziesz do stanu, w jakim znalazl sie ewangeliczny syn marnotrawny, pamietaj,

                ze Jezus Chrystus - Bozy Syn kocha Cie i moze Cie uratowac. On nie jest

                malostkowy i uratuje Cie jak kazdego, kto Go o to poprosil.

                LK: Prosze Ciebie: przestan wreszcie bredzic o rzekomym Synu Bozym. Synem Bozym byl np.
                Herkules, jako iz bogowie z okresu przed-jahwejskiego kopulowali ze soba i co ladniejszymi
                ziemiankami "skolko ugodno". Ale Twoj Bog, Bog ST, wydaje sie byc bardziej powaznym Bogiem, i
                jemu nie sa potrzebni potomkowie, aby zachowac rod czy gatunek. W ST jest wyraznie
                powiedziane (Exodus 20:3 i dalej), ze jest tyko JEDEN Bog, nic tam nie ma o potomstwie boskim
                (przeszlym, istniejacym czy planowanym). Wiec nie osmieszaj sie publicznie z ta wiara, ze
                Jeszu, nieslubny syn Miriam, przygarniety przez Jozefa, ciesle i porzadnego czleka, jest (lub
                byl kiedykolwiek) Bogiem. To sa bajeczki dla ubogich duchem, a ty masz sie pewnie za
                inteligenta (choc moze glosowales na UW, ale to taka inteligencka choroba, ktora z wiekiem
                przechodzi).

                Pozdrawiam bezwarunkowo, bom ja nie katolik, ani nawet chrzescijanin, wiec miluje praktycznie
                wszystkich bliznich....

                Ljkel2
                • Gość: BRO Re: do Bek/ljkel2 IP: *.acn.waw.pl 04.10.01, 14:48
                  No coz, myslalem, ze nie bede Ci juz odpowiadal bo najogolniej mowiac nie
                  prowadzi ona do nikad. Wiec po prostu szkoda mi czasu.
                  Ale moze jednak przedstawie Ci pewne przeslanki na temat Jezusa Chrystusa.

                  Mimo Twoich stanowczych przekonan na temat Pana Jezusa rozwaz co nastepuje:
                  Wszelkie religie oprocz warstwy intelektualnych przekonan maja swoja warstwe
                  praktyk religijnych a wsrod tych praktyk niekiedy wystepuje aspekt osobistego
                  doswiadczenia religijnego (czasami nazywa sie to doswiadczeniem
                  transcendentnym).
                  Otoz judaizm a za nim chrzescijanstwo (nie to nominalne reprezentowane przez
                  instytucje koscielne) sa religiami, ktore sa bardzo scisle powiazane z
                  realnoscia wplywu sfery duchowej na rzeczywistosc historyczna i codziennosc. I
                  to nie poprzez wplyw rytualow ale poprzez osobiste zaangazowanie Boga Stworcy w
                  nasza rzeczywistosc.

                  Jak zrozumialem z niektorych Twoich postow, Ty wychodzisz raz z zalozenia, ze
                  jakis bog istnieje, stworzyl rzeczywistosc, ktora my znamy, ale ten bog
                  przestal sie interesowac tym co stworzyl. Innym razem z Twoich postow wynika,
                  ze Bog Stworca jest wszech kontrolujacy wszystko, wiec cokolwiek sie dzieje
                  (zwlaszcza zlego) to Jego wina. Ta niespojnosc Twoich wypowiedzi jest dosc
                  charakterystyczna dla pewnych grup ludzi ale o tym moze potem.

                  Otoz Bog Stworca w Biblii jest przedstawiany w bardzo roznorodny sposob, tak
                  aby dac czlowiekowi nieco przeslanek do wyrobienia sobie zdania o Nim.
                  Jest to wiec potezny, nieogarniony ludzkim rozumem Bog. Jest to Bog Sedzia
                  czlowieczych czynow, ksztaltujacy w czlowieku poczucie odpowiedzialnosci za
                  wlasne zycie (wina i kara). Jest to Bog Ojciec wychowujacy i milosierny,
                  pragnacy aby czlowiek mial z Nim bliskie relacje. Tych aspektow charakteru Boga
                  jest wiele.
                  Nie podaje odnosnikow do Biblii aby skrocic wywod.

                  Biblia jest jednak unikalna ksiega dlatego, ze jej przeslanie nie ogranicza sie
                  do idei Boga i rytualu zycia religijnego czlowieka. Biblia jest zakotwiczona w
                  rzeczywistosci pewnymi faktami historycznymi. Niektore z tych faktow naleza do
                  przeszlosci, niektore byly zapowiedziane wczesniej i pozniej nastapily, a
                  niektore zostaly zapowiedziane ale jeszcze nie zdarzyly sie.
                  Smiem wiec twierdzic, ze chrzescijanstwo jest "materialistychna" religia
                  poniewaz nie ogranicza sie do idei i rytualu ale tresc Biblii przenika
                  (przewiduje, zapowiada) rzeczywistosc historyczna.
                  Nie jest wiec tak, ze pospieramy sie co do idei Boga i kazdy pojdzie w swoja
                  strone. Bog Bibli pozostawil na ziemi slady historyczne, ktorych ignorowac nie
                  sposob. Oczywiscie mozna je odrzucic, mozna podwazac wiarygodnosc Biblii i
                  wielu to czyni. Co wiecej Pan Bog daje czlowiekowi do tego prawo ale ostrzega,
                  ze jesli wybierze wlasna droge zycia zbierze konsekwencje tego wyboru.

                  Masz wiec do dyspozycji historycznosc Biblii i jej argumenty i krytyczna
                  analize Biblii i jej argumenty. Musisz sam sobie odpowiedziec co wybierasz.

                  Do tej pory nie uzylem ani jednego rzeczowego argumentu. Aby skrocic wypowiedz
                  wymienie tylko niektore zagadnienia bez wglebiania sie w szczegolowe
                  odniesienia w Biblii na ich temat. Oto trzy z takich zagadnien:
                  1) Dzieje Izraela - powstanie, pewne zapowiedzi wydarzen, wypelnienie pewnych
                  wydarzen i pewna liczba wydarzen, ktore nastapia
                  2) Zycie Pana Jezusa na ziemi - zapowiedzi Jego przyjscia na swiat, dokladne
                  wypelnienie pewnej czesci zapowiedzi, unikalnosc Jego nauczania
                  Tu uwaga do Twojego zniecierpliwienia wobec prezentowania Jezusa Chrystusa jako
                  Bozego Syna.
                  Pan Jezus stawial swoja sprawe jasno i uczciwie: "Odpowiedzial im Jezus,
                  mowiac: Nauka moja nie jest moja, lecz tego, ktory mnie poslal. Jesli ktos chce
                  pelnic wole jego, ten pozna, czy ta nauka jest z Boga, czy tez Ja sam mowie od
                  siebie." (Ew. Jana 7, 16-17)
                  Od Ciebie zalezy jakie przeslanki wezmiesz pod uwage. Uczciwosc wobec siebie
                  samego jest wszakze warunkiem podstawowym.
                  3) Pewne wydarzenia historii swiata jak chocby kolejne mocarstwa od Babilonii,
                  Medopersje, Grecje, Rzym i obecnie globalizujacy sie swiat.

                  Poniewaz ta wypowiedz robi sie tak dluga, ze bedzie nuzaca w czytaniu, bede
                  konczyl.

                  Wroce jedynie do tego "wolania o pomoc i pustki".
                  Nie zamierzalem Cie urazic. Niespojnosc w wypowiedziach (o ktorych wspominalem
                  wyzej) bywa jednak chrakterystyczna dla ludzi gleboko rozdartych w poszukiwaniu
                  istoty (najglebszego sensu) zycia. W wiekszosci przypadkow przyznaja
                  ostatecznie, ze zadziornosc wypowiedzi byla rodzajem wolania do Boga: "jest tam
                  kto?". Proste zkomunikowanie im tego bywa uzdrawiajace. Jesli to nie Twoj
                  przypadek - przepraszam. Nie chce jednak byc tylko uprzejmy. Wolalbym raczej
                  abys uwazal mnie za drania ale ...

                  Pozdrawiam
                  BRO
                  • Gość: ljkel2 Re: do Bek/ljkel2 IP: *.arts.monash.edu.au 05.10.01, 02:17
                    BRO:> No coz, myslalem, ze nie bede Ci juz odpowiadal bo najogolniej mowiac nie
                    > prowadzi ona do nikad. Wiec po prostu szkoda mi czasu.
                    LK: ja czasem tez tak mysle...

                    > Ale moze jednak przedstawie Ci pewne przeslanki na temat Jezusa Chrystusa.
                    > Mimo Twoich stanowczych przekonan na temat Pana Jezusa rozwaz co nastepuje:
                    > Wszelkie religie oprocz warstwy intelektualnych przekonan maja swoja warstwe
                    > praktyk religijnych a wsrod tych praktyk niekiedy wystepuje aspekt osobistego
                    > doswiadczenia religijnego (czasami nazywa sie to doswiadczeniem
                    > transcendentnym).
                    > Otoz judaizm a za nim chrzescijanstwo (nie to nominalne reprezentowane przez
                    > instytucje koscielne) sa religiami, ktore sa bardzo scisle powiazane z
                    > realnoscia wplywu sfery duchowej na rzeczywistosc historyczna i codziennosc. I
                    > to nie poprzez wplyw rytualow ale poprzez osobiste zaangazowanie Boga Stworcy w
                    > nasza rzeczywistosc.

                    > Jak zrozumialem z niektorych Twoich postow, Ty wychodzisz raz z zalozenia, ze
                    > jakis bog istnieje, stworzyl rzeczywistosc, ktora my znamy, ale ten bog
                    > przestal sie interesowac tym co stworzyl. Innym razem z Twoich postow wynika,
                    > ze Bog Stworca jest wszech kontrolujacy wszystko, wiec cokolwiek sie dzieje
                    > (zwlaszcza zlego) to Jego wina. Ta niespojnosc Twoich wypowiedzi jest dosc
                    > charakterystyczna dla pewnych grup ludzi ale o tym moze potem.

                    LK: "Pan chodzi dziwnymi sciezkami". Nie ingeruje juz, jak za czasow Mojzesza bezposrednio, ale
                    niektore wydarzenia mozna interpretowac jako jego POSREDNIA interwencje. Zreszta ta idea ze zamach
                    na Ameryka byl wyrazem gniwu Pana, to nie tylko moj pomysl. O. Rydzyk tak przeciez twierdzi, podobnie
                    jak wielu Amerykanow, w tym pastorow...
                    Nie widze tu wiec zadnej niekonsekwencji, tylko fakty, ktore mozna roznie interpretowac...

                    > Otoz Bog Stworca w Biblii jest przedstawiany w bardzo roznorodny sposob, tak
                    > aby dac czlowiekowi nieco przeslanek do wyrobienia sobie zdania o Nim.
                    > Jest to wiec potezny, nieogarniony ludzkim rozumem Bog. Jest to Bog Sedzia
                    > czlowieczych czynow, ksztaltujacy w czlowieku poczucie odpowiedzialnosci za
                    > wlasne zycie (wina i kara). Jest to Bog Ojciec wychowujacy i milosierny,
                    > pragnacy aby czlowiek mial z Nim bliskie relacje. Tych aspektow charakteru Boga
                    > jest wiele.
                    LK: Czy nie widzisz, ze sa one sprzeczne. Ale to nic dziwnego, bo Bibli zostala napisana przez setki lat,
                    przez komitet 8+ osob...

                    > Nie podaje odnosnikow do Biblii aby skrocic wywod.
                    LK: A very good idea...

                    > Biblia jest jednak unikalna ksiega dlatego, ze jej przeslanie nie ogranicza sie
                    > do idei Boga i rytualu zycia religijnego czlowieka. Biblia jest zakotwiczona w
                    > rzeczywistosci pewnymi faktami historycznymi. Niektore z tych faktow naleza do
                    > przeszlosci, niektore byly zapowiedziane wczesniej i pozniej nastapily, a
                    > niektore zostaly zapowiedziane ale jeszcze nie zdarzyly sie.
                    > Smiem wiec twierdzic, ze chrzescijanstwo jest "materialistychna" religia
                    > poniewaz nie ogranicza sie do idei i rytualu ale tresc Biblii przenika
                    > (przewiduje, zapowiada) rzeczywistosc historyczna.
                    LK: jest mnostwo dowodow potwierdajacych ST, a praktycznie zero (0) potwierdzajacych NT...

                    > Nie jest wiec tak, ze pospieramy sie co do idei Boga i kazdy pojdzie w swoja
                    > strone. Bog Bibli pozostawil na ziemi slady historyczne, ktorych ignorowac nie
                    > sposob. Oczywiscie mozna je odrzucic, mozna podwazac wiarygodnosc Biblii i
                    > wielu to czyni. Co wiecej Pan Bog daje czlowiekowi do tego prawo ale ostrzega,
                    > ze jesli wybierze wlasna droge zycia zbierze konsekwencje tego wyboru.
                    LK: Juz ci pisalem, ze pan Bog to ani sedzia, ani buhalter. On jest po prostu ponad takie pojecia jak etyka
                    czy moralnosc, czy dobro i zlo, bo On jest WSZYSTKIM, a wiec i dobrem, i zlem (poczytaj Zrarhusztre i
                    Nietzchego, a zrozumiesz o co mi chodzi).

                    > Masz wiec do dyspozycji historycznosc Biblii i jej argumenty i krytyczna
                    > analize Biblii i jej argumenty. Musisz sam sobie odpowiedziec co wybierasz.
                    LK: Jak juz pisalem, zgadzam sie na historycznosc ST, ale odrzucam w calosci NT, jako kompletny
                    apokryf, bez absolutnie zadnego potwierdzenia w zrodlach pozachrzescijanskich...

                    > Do tej pory nie uzylem ani jednego rzeczowego argumentu. Aby skrocic wypowiedz
                    > wymienie tylko niektore zagadnienia bez wglebiania sie w szczegolowe
                    > odniesienia w Biblii na ich temat. Oto trzy z takich zagadnien:
                    > 1) Dzieje Izraela - powstanie, pewne zapowiedzi wydarzen, wypelnienie pewnych
                    > wydarzen i pewna liczba wydarzen, ktore nastapia
                    LK: To mi za bardzo przypomina Pytje czy Nostradamusa. Ktos niedawno mi udowadnial, ze
                    Nostradamus przewidzial "polskiego" papieza, bo rzekomo Wadowice stanowily niegdys czesc Francji, a
                    ow Nostradamus przewidzial papieza z Francji. Takimi manipulacjami mozna udowodnic wszystko...
                    > 2) Zycie Pana Jezusa na ziemi - zapowiedzi Jego przyjscia na swiat, dokladne
                    > wypelnienie pewnej czesci zapowiedzi, unikalnosc Jego nauczania
                    LK: Pokaz mi choc JEDEN fragment w ST, mowiacy (ponad wszelka watpiliwosc, jak w sadzie karnym) o
                    tym, ze nadejdzie prorok imieniem Jeszu, nieslubny syn Miriam, przygraniety przez ciesle Jozefa, i ze
                    bedzie on Bogiem w ciele czlowieka!
                    > Tu uwaga do Twojego zniecierpliwienia wobec prezentowania Jezusa Chrystusa jako
                    > Bozego Syna.
                    > Pan Jezus stawial swoja sprawe jasno i uczciwie: "Odpowiedzial im Jezus,
                    > mowiac: Nauka moja nie jest moja, lecz tego, ktory mnie poslal. Jesli ktos chce
                    > pelnic wole jego, ten pozna, czy ta nauka jest z Boga, czy tez Ja sam mowie od
                    > siebie." (Ew. Jana 7, 16-17)
                    LK: Jesli Jeszu byl Bogiem, to mowil JAKO Bog, nie tylko w imieniu Boga. To, ze mowil "od siebie",
                    swiadczy wyraznie, ze byl jeno smiertelnikiem...
                    > Od Ciebie zalezy jakie przeslanki wezmiesz pod uwage. Uczciwosc wobec siebie
                    > samego jest wszakze warunkiem podstawowym.
                    LK: Nieuczciwe jest wmawianie dzieciom bajek o Jeszu i Miriam, i to jeszcze przekrecajac ich imiona i
                    ukrywajac ich narodowosc...
                    > 3) Pewne wydarzenia historii swiata jak chocby kolejne mocarstwa od Babilonii,
                    > Medopersje, Grecje, Rzym i obecnie globalizujacy sie swiat.
                    LK: Jesli odnosisz sie do ST, to OK. Przeciez wieze WTC to dzisiejsza Wieza Babel. Pan Bog nie zyczy
                    jakby sobie, aby ludzie byli zbyt zjednoczeni i zbyt silni...
                    > Poniewaz ta wypowiedz robi sie tak dluga, ze bedzie nuzaca w czytaniu, bede konczyl.
                    LK: Ja tez...
                    > Wroce jedynie do tego "wolania o pomoc i pustki".
                    > Nie zamierzalem Cie urazic. Niespojnosc w wypowiedziach (o ktorych wspominalem
                    > wyzej) bywa jednak chrakterystyczna dla ludzi gleboko rozdartych w poszukiwaniu
                    > istoty (najglebszego sensu) zycia. W wiekszosci przypadkow przyznaja
                    > ostatecznie, ze zadziornosc wypowiedzi byla rodzajem wolania do Boga: "jest tam
                    > kto?". Proste zkomunikowanie im tego bywa uzdrawiajace. Jesli to nie Twoj
                    > przypadek - przepraszam. Nie chce jednak byc tylko uprzejmy. Wolalbym raczej
                    > abys uwazal mnie za drania ale ...
                    LK: Nigdy Cie za "drania" nie uwazalem. Ja, jak prawie kazdy myslacy czlowiek, szukam Boga (Kreatora,
                    Pierwszej Przyczyny), ale szukam go w sposob nieco nieortodoksyjny, bo zakladam, ze najmniejsza
                    szansa jest go znalezc w tzw. kosciolach czy inych swiatyniach, gdzie w znakomitej wiekszosci
                    kaplani-oszusci oddaja czesc przeroznym zlotym cielcom, nabijajac sobie przy okazji kase...
                    POZDRAWIAM!
                    LK
                    • Gość: BRO Re: do Bek/ljkel2 IP: *.acn.waw.pl 06.10.01, 13:25
                      Watek sie rozrasta.
                      Jestem zajety. Odpowiem na niektore podjete przez Ciebie zagadnienia nieco
                      pozniej.
                      Pozdrawiam
                      BRO
                    • Gość: BRO Re: do Bek/ljkel2 IP: *.acn.waw.pl 07.10.01, 14:13
                      Watek rozrasta sie i zaczyna byc nieczytelny.
                      Sprobujmy go uporzadkowac. Na poczatek proponuje skupic sie na ponizszym
                      zagadnieniu:

                      > BRO: Masz wiec do dyspozycji historycznosc Biblii i jej argumenty i krytyczna
                      analize Biblii i jej argumenty. Musisz sam sobie odpowiedziec co wybierasz.
                      LK: Jak juz pisalem, zgadzam sie na historycznosc ST, ale odrzucam w calosci
                      NT, jako kompletny apokryf, bez absolutnie zadnego potwierdzenia w zrodlach
                      pozachrzescijanskich...

                      BRO: Dlaczego uznajesz ST? Dlaczego nie uznajesz NT? Co rozumiesz pod terminem
                      apokryf?

                      A teraz cos, co umiescilem juz w innej czesci tego watku ale nie wiem czy
                      znajdziesz to. Tak wiec cis na temat wiarygodnosci Nowego Testamen jeden
                      przyklad:
                      "I widzialem inne zwierze...
                      I dano mu tchnac ducha w posag zwierzecia, aby posag zwierzecia przemowil i
                      sprawil, ze wszyscy, ktorzy nie oddali poklonu posagowi zwierzecia zostali
                      zabici. On tez sprawia, ze wszyscy mali i wielcy, bogaci i ubodzy, wolni i
                      niewolnicy otrzymuja znamie na swojej prawej rece albo na swoim czole, i ze
                      nikt nie moze kupowac ani sprzedawac, jezeli nie ma znamienia, to jest imienia
                      zwierzecia lub liczby jego imienia." (Apokalipsa 13, 11...15-17)
                      Mowa tu o pewnym zwierzeciu. Mozna domyslac sie, ze chodzi o jakiegos
                      wladce albo wladze w ogole.
                      Czytalem ten tekst kilkanascie lat temu i rozumialem czym moze byc totalizm.
                      Echa hitleryzmu pobrzmiewaly jeszcze wsrod ludzi, ktorzy przezyli wojne a
                      komunizm mialem na co dzien.
                      Ale to, co czytalem na temat znamion, ktorych nieprzyjecie mialo uniemozliwic
                      kupienie czegokolwiek przekraczalo wszelkie wyobrazenie. Wydawalo mi sie to
                      jakas alegoria. Przez te kilkanascie lat zagrozenie totalizmem wydaje sie malo
                      realne ale przygotowanie techniczne w kwestii znakowania ludzi posunelo sie
                      zasadniczo. Kod kreskowy i chipy wszczepiane w skore cale to proroctwo stawiaja
                      zupelnie w innym swietle.
                      W czasach gdy tekst ten byl pisany nikt nie byl w stanie nawet rozumiec jego
                      znaczenia, a jednak zostalo zapisane. O rzadzie swiatowym mowi sie od zaledwie
                      kilku lat. Piszac to nie mam zamiaru straszyc, nikt nie moze wiedziec kiedy ono
                      sie spelni. Jednak strona techniczna do jego realizacji jest w zasadzie gotowa.

                      Podobnie wiec jak TS i NT jest mocno zakotwiczony w rzeczywistosci historycznej.
                      Pozdrawiam
                      BRO
                      • Gość: BEECKK Re: do Bek/ljkel2 IP: *.arts.monash.edu.au 11.10.01, 02:31
                        Gość portalu: BRO napisał(a):

                        > Watek rozrasta sie i zaczyna byc nieczytelny.
                        LK: Zgoda!
                        > Sprobujmy go uporzadkowac. Na poczatek proponuje skupic sie na ponizszym zagadnieniu:

                        > > BRO: Masz wiec do dyspozycji historycznosc Biblii i jej argumenty i krytyczna
                        > analize Biblii i jej argumenty. Musisz sam sobie odpowiedziec co wybierasz.
                        > LK: Jak juz pisalem, zgadzam sie na historycznosc ST, ale odrzucam w calosci
                        > NT, jako kompletny apokryf, bez absolutnie zadnego potwierdzenia w zrodlach
                        > pozachrzescijanskich...
                        >
                        > BRO: Dlaczego uznajesz ST? Dlaczego nie uznajesz NT? Co rozumiesz pod terminem
                        > apokryf?
                        LK: Sa bowiem dowody pozazydowskie i pozachrzescijanskie na autentycznosc ST (wykopaliska i
                        zapiski), zas brak takich dowodow na autentycznosc NT (tylko zrodla chrzescijaskie go popieraja). Stad z
                        naukowego punktu widzenia caly NT to apokryf...
                        >
                        > A teraz cos, co umiescilem juz w innej czesci tego watku ale nie wiem czy
                        > znajdziesz to. Tak wiec cis na temat wiarygodnosci Nowego Testamen jeden
                        > przyklad:
                        > "I widzialem inne zwierze... I dano mu tchnac ducha w posag zwierzecia, aby posag zwierzecia
                        przemowil i sprawil, ze wszyscy, ktorzy nie oddali poklonu posagowi zwierzecia zostali
                        zabici. On tez sprawia, ze wszyscy mali i wielcy, bogaci i ubodzy, wolni i niewolnicy otrzymuja znamie na
                        swojej prawej rece albo na swoim czole, i ze nikt nie moze kupowac ani sprzedawac, jezeli nie ma
                        znamienia, to jest imienia zwierzecia lub liczby jego imienia." (Apokalipsa 13, 11...15-17)
                        > Mowa tu o pewnym zwierzeciu. Mozna domyslac sie, ze chodzi o jakiegos
                        > wladce albo wladze w ogole.
                        LK: Bardzo dowolna iterpretacja. W ten sosob zna udowodnic ze zwierze=wladca. czy to prowadzi gdies
                        dalej niz do rozawaan typu "ilu diablow iesci sie na glowce szpilki"?
                        > Czytalem ten tekst kilkanascie lat temu i rozumialem czym moze byc totalizm.
                        > Echa hitleryzmu pobrzmiewaly jeszcze wsrod ludzi, ktorzy przezyli wojne a
                        > komunizm mialem na co dzien.
                        LK: Co ma ten text Apokalipsy do wspolczesnosci? Chyba tylko tyle, ze obecnie, jak dawniej, zdarzaja sie
                        rzady absolutne...
                        > Ale to, co czytalem na temat znamion, ktorych nieprzyjecie mialo uniemozliwic
                        > kupienie czegokolwiek przekraczalo wszelkie wyobrazenie. Wydawalo mi sie to
                        > jakas alegoria. Przez te kilkanascie lat zagrozenie totalizmem wydaje sie malo
                        > realne ale przygotowanie techniczne w kwestii znakowania ludzi posunelo sie
                        > zasadniczo. Kod kreskowy i chipy wszczepiane w skore cale to proroctwo stawiaja
                        > zupelnie w innym swietle.
                        LK: To znamie jest bradzo proste. Sprobuj odziac sie w lachy i wejsc do eskluzywnego sklepu czy
                        restauracji! Nie musi byc zadnego kodu kreskowego czy microchips dla wykidajly wystarczy jeden rzut
                        oka, i wie, kogo wpuscic, a kogo nie...
                        > W czasach gdy tekst ten byl pisany nikt nie byl w stanie nawet rozumiec jego
                        > znaczenia, a jednak zostalo zapisane. O rzadzie swiatowym mowi sie od zaledwie
                        > kilku lat. Piszac to nie mam zamiaru straszyc, nikt nie moze wiedziec kiedy ono
                        > sie spelni. Jednak strona techniczna do jego realizacji jest w zasadzie gotowa.
                        LK: Rzad swiatowy mielismy juz dawno. Rzad w takim starozytnym Rzymie rzadzil praktycznie calym
                        znanym owczas swiatem (mowie o kulturze srodziemnomorskiej, z innymi kulturami nie bylo wtedy
                        praktycznie kontaktow). Tak wiec ten rzad swiatowy, to nic nowego, starozytnosc znala go az za dobrze....
                        >
                        > Podobnie wiec jak TS i NT jest mocno zakotwiczony w rzeczywistosci historycznej .
                        LK: Cytujesz niejasne, pytyjskie proroctwa. W ten sposob niektory staraja sie udowodnic, ze
                        Nostradamus wszystko przewidzial. W nauce nie licza sie naciagane interpretacje, nauka wymaga
                        konkretnych dowodow: znajdzcie mi pozostalosci krzyza sw., prawdziwy claun (nie ten 500 letni ale ponad
                        2000 letni itp. itd.).
                        > Pozdrawiam
                        LK: Nawzajem!
                        > BRO

                        • Gość: KAGGAN Czyzby zabraklo wam argumentow? IP: *.arts.monash.edu.au 15.10.01, 04:26
                          Wiec dlaczego milczycie, moi mili oponenci...
    • Gość: Walesa Re: Bog tak chcial w NY & Virginii! HEJ ljkel2, FUCK YOU IP: *.6.252.64.snet.net 28.09.01, 03:12
    • Gość: Capone Re: Bog tak chcial w NY & Virginii! IP: 212.160.238.* 28.09.01, 15:03
      DO WSZYSTKICH (prócz niejakiego ljkel2) !
      Dziwię się, że z stakim debilem dyskutujecie ! Przecież to mokra śmierdząca
      szmata, bez sumienia i pokory. WZYKŁE ORDYNARNE B Y D L E !!
    • Gość: M.M. Alez stary! Przeciez Bog chce odwetu i to najbardziej atomowego, IP: *.igf.fuw.edu.pl 05.10.01, 04:06
      im wiecej ludzi do Raju tym lepiej! Bo przeciez nawet w USA jest gorzej niz w
      Niebie, a ci co zgineli niewinnie na pewno sie tam dostana. O tym ze Afganczycy
      zyja gorzej, wiec tym bardziej chca znalezc sie w Raju to wiadomo.
      P.S. Niektorym Afganczykow i Arabom wydaje sie, ze Raj jest w Australii i stad
      tam zaczeli uciekac. Ale jak widac, trzeba uczyc sie geografii!
      • Gość: ljkel2 Re: Alez stary! Przeciez Bog chce odwetu i to najbardziej atomowego, IP: *.arts.monash.edu.au 05.10.01, 04:08
        Gość portalu: M.M. napisał(a):

        > im wiecej ludzi do Raju tym lepiej! Bo przeciez nawet w USA jest gorzej niz w
        > Niebie, a ci co zgineli niewinnie na pewno sie tam dostana. O tym ze Afganczycy
        > zyja gorzej, wiec tym bardziej chca znalezc sie w Raju to wiadomo.
        > P.S. Niektorym Afganczykow i Arabom wydaje sie, ze Raj jest w Australii i stad
        > tam zaczeli uciekac. Ale jak widac, trzeba uczyc sie geografii!

        LK: Czy widziales film "Ostatni brzeg" (jest tez ksiazka, w/g ktorej ten film byl zrobiony).
        Obejrzyl/przeczytaj i daj mi znac, co ci ona powiedziala....
    • Gość: Ak Re: Bog tak chcial w NY & Virginii! IP: 212.166.140.* 06.10.01, 13:54
      11 wrzesnia powinines znalezc sie w jednej z wiez.
      • Gość: Zbyszek Re: Bog tak chcial w NY & Virginii! IP: *.CADI.splitrock.net 07.10.01, 05:57
        Gość portalu: Ak napisał(a):

        > 11 wrzesnia powinines znalezc sie w jednej z wiez.

        Ale Bog tego nie chcial. Wiec prosze, nie czepiaj sie Boga.
        • Gość: ljkel2 Re: Bog tak chcial w NY & Virginii! IP: *.arts.monash.edu.au 08.10.01, 04:46
          Gość portalu: Zbyszek napisał(a):

          > Gość portalu: Ak napisał(a):
          >
          > > 11 wrzesnia powinines znalezc sie w jednej z wiez.
          >
          > Ale Bog tego nie chcial. Wiec prosze, nie czepiaj sie Boga.

          LK: BRAWO Zbyszku, wstyd dla AK!
          Bog (zapewne) bedzie tez tolerowal agresje USA na Afganistan. Ale, jak wszystko, do czasu (ktorego On
          ma tyle, ile zechce)...
          ljkel2

    • Gość: Lktwo Re: Bog tak chcial w NY & Virginii! IP: *.arts.monash.edu.au 10.10.01, 01:48
      I, jak widac, nie ma nic przeciwko rozwalaniu domow mieszkalnych w Afganistanie, czy zabijaniu
      tamze pracownikow ONZu...
    • Gość: Kingfish Re: Twoja choroba jest niestety nieuleczalna IP: *.dyn.optonline.net 10.10.01, 02:32
      • Gość: Toja... Twoja choroba jest niestety nieuleczalna IP: *.arts.monash.edu.au 11.10.01, 01:10

        Re: Twoja choroba jest niestety nieuleczalna

        Autor: Gosc portalu: Kingfish

        Data: 10-10-2001 02:32

        Czy w Polsce jest dozwolone tzw. "impersonating a medical practitioner"?

        LK: Prosilem o argumenty na temat, a nie diagnoze mego stanu zdrowia. Czy w Polsce jest
        dozwolone tzw.
        "impersonating a medical practitioner"?
        • Gość: Kagan Czyzby moim p.t. Adwersarzom zabraklo argumentow? IP: *.arts.monash.edu.au 12.10.01, 02:50
          • Gość: Kaganoff Re: Czyzby moim p.t. Adwersarzom zabraklo argumentow? IP: *.vic.bigpond.net.au 29.10.01, 06:23
            Obawiam sie, ze niestety, ale TAK!
            • ljkel2 Re: Czyzby moim p.t. Adwersarzom zabraklo argumentow? 05.11.01, 11:57
              Boja sie dostac waglika przez Internet!
              Dlatego milcza...
    • Gość: Kingfish Re: Po pierwsze nic się nie stało w Vigini IP: *.dyn.optonline.net 12.10.01, 03:16
      Stało się to w NY and Washundton Distric of Columbia
      • Gość: Kagan Koles, naucz sie angielskiego i geografii! IP: *.arts.monash.edu.au 12.10.01, 03:44
        Gość portalu: Kingfish napisał(a):
        > Stało się to w NY and Washundton Distric of Columbia
        1. Nie ma "Washundton", ale jest "Washington" (Waszyngton) - stan i DC (dystrykt federalny)
        2. Pentagon NIE jest w Washington, DC, ale w stanie Virginia. Sprawdz to na mapie, jak cie na nia stac,
        i wiesz co to jest mapa i jak ja czytac....
        Gdybys byl kiedys w USA, a szczegolnie w Washington DC i okolicach (jak ja), to bys nie pisal takich
        bzdur!
        Rece mi opadaja, jak oswiata w Polsce nisko upadla za Balcerowicza...
        LK
        • Gość: KAGAN Skad pisze Kingfish? IP: *.vic.bigpond.net.au 28.10.01, 13:54
          Chyba nie z USA, bo absolutnie NIE zna ani jezyka, ani geografii
          tego kraju!

          > Gość portalu: Kingfish napisał(a):
          > > Stało się to w NY and Washundton Distric of Columbia
          > 1. Nie ma "Washundton", ale jest "Washington" (Waszyngton) - stan i DC
          > (dystrykt federalny Kolumbia)
          > 2. Pentagon NIE jest w Washington, DC, ale w stanie Virginia.
          > Sprawdz to na mapie, jak cie na nia stac,
          > i wiesz co to jest mapa i jak ja czytac....
          > Gdybys byl kiedys w USA, a szczegolnie w Washington DC i okolicach (jak ja),
          > to bys nie pisal takich wierutnych bzdur!
          KAGAN
        • Gość: . MrBeck, MrHerr? ljkel2? IP: *.13.252.64.snet.net 29.10.01, 11:03
          • Gość: Kagan All above, and more... IP: *.vic.bigpond.net.au 01.11.01, 05:42
            All above, and more...
            To mi zostalo z czasow, jak mnie Michnik zabanowal...
            • pius01 Re: All above, and more... 28.01.02, 05:08
              Zauwazylem, ze osobnik podpisujacy sie"Kagan" pisze swe klamstwa z roznych adresow w Australii.
              Proponuje wiec, aby zablokowac, przynajmniej tymczasowo, wszystkie adresy z Australii, aby sie ten
              zboczeniec wiecej nie dostal na to forum! Z Australii i tak pisze malo ludzi, wiec niewielka niewygoda
              byla by tym zablokowaniem spowodowana. Mozna by zreszta zrobic wyjatki dla niektorych adresow,
              tak, aby "Kagan", ta sliska gnida, sie nie mogl znow przeslizgnac na to forum!
              Co Wy na to?
              Prosze napisac na pius01@poczta.gazeta.pl
              Hej!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka