Gość: Adao
IP: *.tam.pl
13.09.01, 10:48
Ten, kto to zrobił postawił wszystko na jedną karte. Jesli chcesz pokonać
Goliata nie kopiesz go po łydkach i nerkach w odstępach czasowych. Musisz
uderzyć albo raz w samo centrum układu nerwowego, albo jednocześnie we
wszystkie ważniejsze partie cielska. Dlatego uważam, że wbrew ogromowi szkod
jakich dokonali terrorysci poniesli kleske - Goliata bolą łydki, nerki i serce,
ale tkanka mozgowa i mięśniowa zostały nienaruszone. Mam pewne obawy, że jedyne
co im pozostało to rzeczywiście wiara, że po tym jak ich Goliat zmiażdży trafią
do nieba - a i tam ich pewnie dorwie...