Dodaj do ulubionych

Riazań walczy z Kościuszką

27.06.05, 08:27
Jakze prymitywna i emocjonalna reakcja.
Gdybym przypadkiem nie wiedzial, gdzie to ma miejsce, w ciemno powiedzialbym "W Rosji".
Z drugiej strony rozwieje to w polskim spoleczenstwie resztki pewnych zludzen a'la "Czterej Pancerni@.
To nieoceniona usluga ze strony Radzieckich.
Dziekujemy.
My jednak nie rozbierzemy "Czterech spiacych" (pomnik braterstwa broni w W-wie)
Obserwuj wątek
    • dzikamalpa Re: Riazań walczy z Kościuszką 27.06.05, 08:55
      kolejny zalosny gest... no ale moze i dobrze bo ten kosciuszko z riazania jest
      komunistyczny
      • pandada Re: Riazań walczy z Kościuszką 27.06.05, 09:15
        A czy u nas są place Iwana Groźnego albo Katarzyny Wielkiej, czy też Mołotowa? W Polsce nie powinno być czczenia tych, którzy zwalczali Polskę, a w Rosji nie powinno być honorowania ludzi wrogich wobec tego kraju.
        A czy są u nas place Chmielnickiego?
        GW znowu się podnieca byle czym, aby Rosji dowalić. Problem na miarę pisowskiego Dudajewa byłby, gdyby ten plac przemianowano na plac np Rywina
        • dzikamalpa Re: Riazań walczy z Kościuszką 27.06.05, 09:18
          a ty co wywodzisz sie z tradycji endeckiej... na rosje glosu nie mozna
          podnosic...
          • puba taki to gest jak i nasz.. 27.06.05, 09:31
            tacy jestesmy krytyczni a tak samo zalosnie bojkotowalismy wystepy artystow
            Bolszoj..
            i chyba nie powiecie ze patron ronda w polsce nie jest lekko kontrowersyjny???

            my mozemy brac odwet oni nie?
            tak ciezko stanac i spojrzec na sprawe z kilku stron?

            sytuacja nie jest czarna ani biala..
            jak nic w zyciu:)

            tylko my patrzymy jednokolorowo...

            '''''''''''''
            postaraj sie pomyslec nim znienawidzisz..
            • dzikamalpa Re: taki to gest jak i nasz.. 27.06.05, 09:40
              nikt nie mowi ze niektore polskie gesty sa mniej zalosne... ale trzeba bronic
              polskich racji... i nie obchodzi mnie jak na to patrza rosjanie
              • trolling4food Re: taki to gest jak i nasz.. 27.06.05, 10:31
                GW napisało:
                'Teraz radni twierdzą jednak, że o dywizji "już nikt nie pamięta", a nazwa placu
                "spontanicznie skróciła się do placu Kościuszki". Miejska komisja ds. nazw ulic
                zaproponowała więc wykreślenie Kościuszki z mapy.'

                Zrozumienie związku logicznego zawartego w tych dwóch zdaniach jest dla mnie za
                trudne. Dlaczego, jeśli nazwa placu "spontanicznie skróciła się do placu
                Kościuszki", komisja proponuje "wykreślenie Kościuszki z mapy"? Przyznam, że
                ta implikacja jest dla mnie niezrozumiała. Wnioskiem, który bym zrozumiał - na
                podstawie zamieszczonych cytatów - byłaby zmiana nazwy miejsca z Placu Dywizji
                im. Kościuszki na Plac Kościuszki. Ale widocznie GW jest jak zwykle dobrze
                poinformowana i informacja jest całkowicie zgodna z zasadami logicznego myślenia.
                • ptaskiewicz Re: taki to gest jak i nasz.. 27.06.05, 12:39
                  Wcale mnie nie dziwi, że nie rozumiesz. Twój wpis jest bełkotliwy i zdradza
                  człowieka o inteligencji znacznie poniżej przeciętnej. Ale poproś kogoś
                  mądrzejszego może ci wytłumaczy o czym napisała Wyborcza:>
            • unimix Re: taki to gest jak i nasz.. 27.06.05, 16:54
              ...popieram w 100% ,gdyby przeliczyć Rondo Dudajewa na straty naszych
              przedsiębiorstw,to może ktoś z warszawskiej "inteligencji" dopiero wtedy
              przejrzałby trochę na oczy.Nie robi takich gestów ani Europa ,ani Ameryka...
              Tylko Polska...nasuwa sie prawda znana od zawsze:
              czemuś biedny?boś głupi!
          • zigzaur Re: Riazań walczy z Kościuszką 27.06.05, 11:36
            No to niech przezwą plac na "Plac niemieckich antyfaszystów". Albo włoskich.

            Albo "Plac uczestników zamachu na Hitlera w dniu 20 lipca 1944"

            Nawiasem mówiąc, Tadeusz Kościuszko pochodził z terenów dzisiejszej Białorusi. W
            każdym razie, nie z Krakowa.
        • borrka Re: Riazań walczy z Kościuszką 27.06.05, 09:27
          To jednak nie calkiem to samo, co Katarzyna II.
          Geneza nazwy jest inna - rzekome polsko-rosyjskie braterstwo broni.
    • baltazarus Kościuszko zdrajcą? 27.06.05, 09:08
      A część historyków twierdzi, że Kościuszko działał na zlecenie Rosji i wywołał
      powstanie by doprowadzić do ostatecznego rozbioru Rzeczpospolitej.
      • ayoya Re: Rosja jest mi obojętna - nigdy tam nie pojadę 27.06.05, 09:18
        to chory kraj i chore społeczeństwo
      • mangold Re: Kościuszko zdrajcą? 27.06.05, 10:45
        Czyżbyś korzystał ze źródeł IPNu ??
      • tbernard Re: Kościuszko zdrajcą? 27.06.05, 13:23
        Czy ta część historyków aby nie nadużywa alkoholu?
        • baltazarus Re: Kościuszko zdrajcą? 27.06.05, 13:29
          Nie. Bada dokumenty, a nie nastroje społeczne...
          • edek47 TY I CI ' HISTORYCY' POWINNI ZAJAC SIE... 27.06.05, 15:05
            CZYMS BARDZIEJ POZYTECZNYM.Jest jednak klopot, nadajecie sie tylko do kopania
            rowow , a zastepowanie glupcami maszyn prostych jest bez sensu.
            • baltazarus Re: TY I CI ' HISTORYCY' POWINNI ZAJAC SIE... 27.06.05, 16:17
              Żadnych argumentów gamoniu? Zjedz swój mózg, bo tylko do garnka się nadaje.
              • edek47 O CZYM Z TOBA DYSKUTOWAC?,,, 27.06.05, 17:16
                Chorego trzeba leczyc,a nie przytakiwac mu do jego bredni.
      • bbprezydent DO PRZECZYTANIA (1) 27.06.05, 15:45
        23.06.05 17:51 Deputaty Rjazanskogo gorsoveta planirujut prisvoit' pl.
        Kostjushko imja generala Vasilija Margelova
        | Rjazanskaja obl. | Obshhestvo |

        Na sostojavshemsja v sredu, 22 ijunja, zasedanii komiteta po obrazovaniju,
        kul'ture, molodjozhnoj politike i sportu Rjazanskogo gorodskogo Soveta prinjato
        reshenie odobrit' predlozhenie gorodskoj toponomicheskoj komissii o
        pereimenovanii pl. Kostjushko v ploshhad' imeni generala Vasilija Margelova.

        Toponimicheskuju komissiju i dannyj komitet gorsoveta vozglavljaet deputat
        Nikolaj Bulychjov, kotoryj pojasnil korrespondentu agentstva «7 novostej», chto
        pereimenovanie svjazano s 75-letiem vozdushno-desantnyx vojsk, osnovatelem
        kotoryx byl V. Margelov. Krome togo, N. Bulychjov otmetil, chto polnoe
        oficial'noe nazvanie ploshhadi Kostjushko ochen' neudobno dlja zhitelej –
        «Ploshhad' imeni pervoj pol'skoj divizii imeni Tadeusha Kostjushko». Krome togo,
        v sokrashhjonnom naimenovanii vozdajutsja pochesti T. Kostjushko, kotoryj
        voshjol v istoriju kak antirossijskij obshhestvennyj dejatel' Pol'shi.

        Komandovanie, lichnyj sostav, veterany Rjazanskogo vysshego vozdushno-desantnogo
        uchilishha im. generala armii V.F. Margelova neodnokratno obrashhalis' v
        gorsovet s predlozheniem pereimenovat' ul. Kaljaeva v ul. Margelova. S
        sootvetstvujushhej iniciativoj vystupili takzhe deputaty gorsoveta Aleksandr
        CHajka i Vladimir Sorokendja. Po predlozheniju N. Bulychjova deputaty komiteta
        vystupili za to, chtoby jetoj ulice bylo vozvrashheno istoricheskoe nazvanie
        «Seminarskaja». Takoe reshenie, po mneniju N. Bulychjova, javljaetsja optimal'nym.

        www.7info.ru/index.php?kn=1119534660
        • bbprezydent DO PRZECZYTANIA (2) - REAKCJA "MEMORIAŁU" 27.06.05, 15:47
          23.06.05 17:56 Rjazanskij «Memorial» vystupil protiv pereimenovanija pl. Kostjushko
          | Rjazanskaja obl. | Obshhestvo |

          V chetverg, 23 ijunja, Rjazanskoe istoriko-prosvetitel'skoe i pravozashhitnoe
          obshhestvo «Memorial» vystupilo s zajavleniem o nedopustimosti pereimenovanija
          pl. Kostjushko. Napomnim, chto s dannoj iniciativoj vystupili deputaty
          Rjazanskogo gorodskogo Soveta.

          «Divizija im. Tadeusha Kostjushko byla sformirovana na rjazanskoj zemle v 1943
          godu. Soldaty i oficery jetoj divizii, pol'skie i sovetskie grazhdane,
          srazhalis' s fashistami do samogo Dnja Pobedy. Divizija ponesla kolossal'nye poteri.

          V god 60-letija Pobedy vo Vtoroj mirovoj vojne pereimenovanie ploshhadi i
          likvidacija (libo perenesenie) pamjatnogo znaka ne mogut byt' vosprinjaty
          inache, kak koshhunstvo, oskorblenie pamjati voinov, pavshix v bor'be s fashizmom.

          Nadeemsja, chto rjazanskie deputaty ne poddadutsja politicheskoj kon#junkture i
          ne dopustjat oskorbitel'nogo otnoshenija k veteranam Vtoroj mirovoj vojny,
          zashhitivshix mir ot nacistskoj diktatury», - govoritsja v zajavlenii.

          www.7info.ru/index.php?kn=1119534960
          • bbprezydent PODSUMOWUJĄC - WYBOROWA KŁAMIE 27.06.05, 15:55
            Z powyższego tekstu wynika, że:

            1. Raczej nie jest to odwet, chodzi o zrobienie miejsca dla jakiegoś generała.

            2. W źródłowym komunikacie prasowym nie ma nic o rondzie Dudajewa.

            3. Sprawa nie jest przesądzona, bo miejsce dla gen. Margiełowa próbowano zrobić
            już kilkukrotnie i jak do tej pory bez skutku.

            4. Członkowie Memoriału mówią, że jest obraźliwe nie dla "polskich żołnierzy"
            ale dla "weteranów wojny" w ogóle.
            • bbprezydent SWOJĄ DROGĄ - POGRATULOWAĆ PROWINCJONALIZMU 27.06.05, 16:00
              Jeśli największa polska gazeta na głównej stronie promuje artykuł o nazwach ulic
              w Riazaniu (miasto ok. 400 tys. mieszk., stolica obwodu czyli ~ województwa) to
              mniej więcej tak, jak gdyby Izwiestia pisały na głównej o tym że w Bydgoszczy
              otwarto Media Markt.
              • philipp_k Re: SWOJĄ DROGĄ - POGRATULOWAĆ PROWINCJONALIZMU 27.06.05, 16:10
                bbprezydent napisał:

                > Jeśli największa polska gazeta na głównej stronie promuje artykuł o nazwach
                uli
                > c
                > w Riazaniu (miasto ok. 400 tys. mieszk., stolica obwodu czyli ~ województwa)
                to
                > mniej więcej tak, jak gdyby Izwiestia pisały na głównej o tym że w Bydgoszczy
                > otwarto Media Markt.
                >

                :)))))))) To jest dobre!
    • gniewek.113 Żal mi już tych Rosjan.. ;) Naprawdę mi ich żal.. 27.06.05, 09:29
      Kompleksy i upieranie się przy wygodnej dla nich wersji historii świadczy o
      tym, że kraj ten więcej ma wspólnego z Azją niż z Europą.
      • zb1k Re: Żal mi już tych Rosjan.. ;) Naprawdę mi ich ż 27.06.05, 09:36
        ale kto wpadl na pomysl zeby rondo nazwac nazwiskiem Dudajewa?? to jest dopiero
        chore
        • gniewek.113 Re: Żal mi już tych Rosjan.. ;) Naprawdę mi ich ż 27.06.05, 10:36
          Przyznaje. Pomysł z rondem w Warszawie nie był najmądrzejszy, ale juz się
          stało. Skutek uboczny jest taki, że Rosja przy okazji zobaczyła, że patrzy się
          im na ręce i dostrzega się ich zbrodnie.
          • nonprofit Re: Żal mi już tych Rosjan.. ;) Naprawdę mi ich ż 28.06.05, 21:12
            > ... Rosja przy okazji zobaczyła, że patrzy się
            > im na ręce i dostrzega się ich zbrodnie.

            I zadrżała w posadach ...
            Ech, naiwny, naiwny, naiwny ...
      • grogreg Re: Żal mi już tych Rosjan.. ;) Naprawdę mi ich ż 27.06.05, 09:56
        A co ty masz do Azji?
        • gniewek.113 Re: Żal mi już tych Rosjan.. ;) Naprawdę mi ich ż 27.06.05, 11:56
          Uważam, że Azjaci są impulsywni. W Azjacie więcej wojownika niż myśliciela.
          Mentalnie są o jakieś 50-150 lat za Europejczykami. Rosjanie, choć trudno w to
          uwierzyć - nadal żyją 2 wojną światową i bez końca by świętowali zwycięstwo i
          krzyczeli całemu światu "to MY wygraliśmy wojnę". A ja się pytam, jakie to
          zwyciestwo, kiedy wygrali tylko dzięki temu, że było ich więcej niż kul w
          niemieckich karabinach. Gdyby nie Stalin, zginęłoby ich o jakieś 10 milionów
          mniej. Rosja nadal jest enklawą totalitaryzmu i autorytaryzmu. Nie szanują
          sąsiadów. Szanuja zawsze kraje, które graniczą z ich sąsiadami z drugiej
          strony.. Palanty i tyle..
          • edek47 Glupis - i tylko tyle moge tobie powiedziec. 27.06.05, 15:22
            Z glupota dyskutowac nie mozna.Glupota europejczykow byla i jest zagrozeniem
            dla cywilizacji.
            • gniewek.113 Skoro tak niewiele mozesz powiedziec, to milcz. 27.06.05, 23:50
              Chamstwo na forum to nic nowego. Takie palanty jak ty niepotrzebnie generuja
              ruch w sieci.. Zostan juz lepiej przy "Trybunie" glupku. Kompleksy lecz na
              innym forum.
              • edek47 Nie moge milczec, bo kretynow... 28.06.05, 06:57
                takich jak ty, trzeba izolowac od spoleczenstwa.
                • gniewek.113 Re: Nie moge milczec, bo kretynow... 28.06.05, 15:14
                  ..juz dobrze edek. Ty jestes boski a ja jestem do bani. Tylko juz nie placz.
    • le.donjon Bo w Mazurze taka dusza, że choć umarł to się ... 27.06.05, 09:42
      ... rusza!

      W sumie zrozumiała reakcja tych radnych w Riazaniu, aczkolwiek może nieco
      przesadzona.

      Rondo Dudajewa w Warszawie to hańba dla stolicy. Miało być Rondo Dzieci
      Biesłanu. Jak widać, Warszawa i Riazań grają w jednej lidze, i to właśnie
      chciano nam udowodnić. Oto pragmatyzm rosyjski.
      • chris30 Re: Bo w Mazurze taka dusza, że choć umarł to się 27.06.05, 09:50
        Jesli nie rozumiesz roznicy miedzy czczeniem agresorow imperialnych i obroncow
        niepodleglosci, to naprawde zal mi ciebie. Ruskie kompleksy niegdys
        imperialnego, a dzis wymierajacego z pijanstwa narodu bylyby smieszne, gdyby
        nie byly grozne; niestety oni wciaz dysponuja bronia jadrowa, ktora byly
        kagiebista moze po pijaku uruchomic. Decyzja rostowian o wymazaniu
        Kosciuszki "bo o dywizji kosciuszkowskiej nikt juz nie pamieta" swietnie
        wpisuje sie w caly obraz dzisiejszej Rosji.
      • hoosier Re: Bo w Mazurze taka dusza, że choć umarł to się 27.06.05, 14:55
        Zgadzam sie z Toba, le.donjon. Reakcje polskich wladz jak i samych rodakow
        wskazuja dowodnie, ze politykami to my nie jestesmy. Od 20 lat mieszkam w USA i
        obserwuje ewolucje stosunku tego kraju do WASZEGO wschodniego sasiada. Zwraca
        moja uwage bardzo wywazony ton wszelkich wypowiedzi tak z lewa, jak i z prawa.
        To czym sie Polska stala (prawie niczym w proporcjach swiatowych), zawdzieczamy
        tworcom i wladcom I Rzeczypospolitej. Stalismy sie z europejskiego podmiotu
        przedmiotem w grze miedzy silniejszymi od nas. Wypowiedzi wiekszosci szanownych
        forumowiczow sugeruja ze II RP co co do potegi co najmniej USA. Pieknoduchostwo
        i glupota. Niestety, z boku na to patrzac wyglada to, jak mawial Jego
        Ekselencja Prymas Glemp (?), na sfore ujadajacych kundelkow. To takie uwagi z
        daleka. Nie moj juz niestety woz ani nie moje konie. Zycze powodzenia i rozwagi.
        • hoosier Re: Bo w Mazurze taka dusza, że choć umarł to się 27.06.05, 14:57
          Oczywiscie chodzi mi o Trzecia Rzeczpospolita, ta obecna.
          hoosier napisał:

          > Zgadzam sie z Toba, le.donjon. Reakcje polskich wladz jak i samych rodakow
          > wskazuja dowodnie, ze politykami to my nie jestesmy. Od 20 lat mieszkam w USA
          i
          >
          > obserwuje ewolucje stosunku tego kraju do WASZEGO wschodniego sasiada. Zwraca
          > moja uwage bardzo wywazony ton wszelkich wypowiedzi tak z lewa, jak i z
          prawa.
          > To czym sie Polska stala (prawie niczym w proporcjach swiatowych),
          zawdzieczamy
          >
          > tworcom i wladcom I Rzeczypospolitej. Stalismy sie z europejskiego podmiotu
          > przedmiotem w grze miedzy silniejszymi od nas. Wypowiedzi wiekszosci
          szanownych
          >
          > forumowiczow sugeruja ze II RP co co do potegi co najmniej USA.
          Pieknoduchostwo
          >
          > i glupota. Niestety, z boku na to patrzac wyglada to, jak mawial Jego
          > Ekselencja Prymas Glemp (?), na sfore ujadajacych kundelkow. To takie uwagi z
          > daleka. Nie moj juz niestety woz ani nie moje konie. Zycze powodzenia i
          rozwagi
          > .
        • edek47 Uwazaj tylko, zebys nie spadl z tego twojego ... 27.06.05, 15:32
          nowego wozu, bo tego nikt nie zauwazy i rozjada ciebie na miazge.
          • hoosier Re: Uwazaj tylko, zebys nie spadl z tego twojego 27.06.05, 15:56
            Nie boj sie o moj woz. Boj sie o swoj, bo prowadza go szalency. Nietety spora
            grupa pasazerow tez wykazuje objawy oblakania.
            • edek47 Ja nie ztego wozu, o ktorym myslisz... 27.06.05, 17:24
              W Polsce NIE URODZILEM SIE i w niej nigdy na stale nie mieszkalem,chociaz znam
              jezyk polski i jestem polskiego pochodzenia.
      • pendrek_wyrzutek Plac Doktora Kaczynskiego, ulica Czolgosza? 27.06.05, 15:23
        > Rondo Dudajewa w Warszawie to hańba dla stolicy. Miało być Rondo Dzieci
        > Biesłanu. Jak widać, Warszawa i Riazań grają w jednej lidze,

        A moze panowie Kaczynscy nazwa cos w Warszawie na czesc swego kuzyna
        Teodora ("Unibombera") lub Leona Czolgosza
        (en.wikipedia.org/wiki/Leon_Czolgosz)?
    • grogreg Popieram razianskich Radnych 27.06.05, 09:44
      Nie chce aby moskale wycierali sobie immiem naszego gohatera narodowego swoje
      pijackie pyski.
    • le.donjon Kłamstwo GW? 27.06.05, 10:02
      Nie posądzam GW o kłamstwo, ale tego nie wykluczam, gdyż powyższej wiadomości
      nie udało mi się zweryfikować na żadnym innym serwisie.
      Przekupna GW już traci nerwy i dostaje sraczki w obliczu własnej bezsilności?
      Jakieś nowe polecenia z Berlina?
      • vitmik A CO MNIE OBCHODZI JAKIS TAM BIALORUSIN!!! 27.06.05, 10:13
        • bl.anka Re: A CO MNIE OBCHODZI JAKIS TAM BIALORUSIN!!! 27.06.05, 10:21
          Kto powiedział, że Moskale,
          Są to bracia dla Lechitów,
          Temu pierwszy w łeb wypalę,
          Przed kościołem Karmelitów".
          • vitmik BIAŁORUSIN I MASONER!!!!!!!!!!!!!OT CO 27.06.05, 10:25
          • astygmatyk Ironia losu 27.06.05, 10:39
            Tkz. Uniwersal Polaniecki Kosciuszki dawal panszczyznianym chlopom, czyli 90%
            narodu jakies tam prawa i ziemie... Ale jak na ironie losu to nie kto inny
            tylko Car dal tym ludziom wolnosc i prawa obywatelskie w 1863 by zlamac
            szlacheckie Powstanie Styczniowe. Jakos mowimy o tym w Polsce polgebkiem jak i
            o tym, ze odpowiedz chlopstwa byla masowa....
            Wolimy rozprawiac o Moskalach i Lechitach...
            Moze i Kosciuszko byl pozytywnym bohaterem, ale nie w Polsce tylko w USA...
            • svetomir Jakie 90%? 27.06.05, 12:20
              Skąd Ci się wzięło 90% chłopów pańszczyźnianych w Rzeczypospolitej Obojga
              Narodów?
              Samej szlachty było co najmniej kilkanascie procent (niektórzy historycy poisza
              nawet o 25, ale ci pewnie wliczaja Tatarów i inną szlachtę obcą), mieszczan i
              zydów tez mniej wiecej po tyle do tego duchowni, Ormianie, Tatarzy, Kozacy,
              Górale, chłopi wolni i inne pomniejsze grupy. Pańszczyźnianych było znacznie
              poniżej 50 %. Wedle moich rachunków około 30)
            • edek47 ODEZWAL SIE KOLEJNY GLUPEK POLSKI... 27.06.05, 15:42
              TAKICH 'POLAKOW' JAK TY NALEZY OBRAZAC I ROSJANIE DOBRZE O TYM WIEDZA, DLATEGO
              TO ROBIA.
      • oda_nobunaga Re: Kłamstwo GW? 27.06.05, 10:24
        Kłamstwo pewnie nie, po prostu kogo oprócz GW interesują podobne bzdety. gazeta
        strasznie sie spina żeby dosr..c Rosji a z braku sensownych argumentów chwyta
        się różnych plot. Co wymysliły włazde Riazania interesuje mnie tyle co Rosjan
        pomysły władz w Skierniewicach albo Skarzysku - kamiennej. Uważają ze Kosciuszko
        nie jest dla nich pozytywnym bohaterem to znajdą sobie kogo innego i juz.
        • vitmik Re: Kłamstwo GW? 27.06.05, 10:26
          dosrac rosji? chyba kpisz. oni boja sie rosji bo tam moga byc ich teczuszki
    • paw-el Re: Riazań walczy z Kościuszką 27.06.05, 10:27
      Ich plac, maja do tego pelne prawo.
      @prawo moralne nademna, sajuz w kosmosie@
    • abhaod Jedna bomba atomowa, i wrocimy znow do Lwowa. 27.06.05, 11:00
      druga bomba atomowa i nie bedzie juz Lwowa.
    • r.p.mcmurphy sowieci, zgnijecie na smietniku historii 27.06.05, 11:07
      niczym mozg waszego wielkiego wodza Lenina zgnil mu za zycia od syfilisu - tylko
      takie schorzenie moglo wyprodukowac idee komunistyczne i ostatecznie
      przeksztalcic ten narod w jego obecna, najnizsza z mozliwych forme zycia.
    • nikola_piterski2 Re: Riazań walczy z Kościuszką 27.06.05, 11:14
      W "antypolskiej" i "nietolerantnej" Rosji w wielu miast sa ulicy, palacy i
      pomniki dla uczczenia T.Kosciuszki.
      W St.- Petersburgu, np., sa ulica Kosciuszko, pomnik i memoryalna deska na
      Marmurowym Palacu ku czci Koscuszki i Polskiego Powstania przeciw Rosji a
      Rosjan. Jest tu i szpital im. Koscuszko.
      Czy sa w Polsce ulicy i pomniki dla uczczenia wielkiego rosyjskiego wojskowego
      przywodcy Aleksandra Suworowa?
      • borrka Nie badz taki Burratino, Nikolka. 27.06.05, 11:27
        Oj Nikolka, nos ci rosnie, jak Burratino!
        Oczywiscie, ze sa ulice Kosciuszki w Rosji, bo wladza sowiecka uznala go za bojownika z caratem.
        O wolnosc LUDU.
        I tak zostalo.
        Nie mordowal on Rosjan, lecz walczyl z nimi.

        Suworow byl godnym pogardy zbrodniarzem wojennym, jak Himmler, czy Bormann, wiec wybacz...
      • patman Może postawić pomnik gen. Własowowi? 27.06.05, 12:24
      • edek47 JESZCZE TYKO TEGO BY BRAKOWALO , ... 27.06.05, 15:52
        ZEBY RUSKIMI NAZWISKAMI ZASMIECAC PODSWIADOMOSC POLAKOW.
    • wally12 Re: Riazań walczy z Kościuszką 27.06.05, 11:15
      W Australii też walczą z Kościuszką. Mają zmienić nazwę najwyższej góry
      kontynentu na jakąś aborygeńską, ewentualnie Mt Kosciuszko ma pozostać jako 2-
      ga nazwa, tak jak jest przy największym kamieniu świata - Uluru, nazwa Ayers
      Rock została jako 2-ga i nikt już jej nie używa. Nasi dyplomaci i media
      polonijne już wznieciły podobno bardzo tajną i bardzo delikatną (by nie
      wzbudzić podejrzeń o mieszanie się w wewnętrzne sprawy Australii) kampanię na
      rzecz obrony tej nazwy. Zdaje się nawet Wojciech Cejrowski już protestował, bo
      nazwa została zgłoszona przez Strzeleckiego do jakiegoś angielskiego
      towarzystwa geograficznego i to ma być jak patent. Ja uważam, że to nic nie
      pomoże. Tak Rosjanom jak i Australijczykom trzeba przypomnieć, że to był
      bohater o wolność Stanów Zjednoczonych. Może się ostanie...
      • svetomir Nikt nie uzywa nazwy Ayers Rock? 27.06.05, 12:24
        Może w samej Australii to i tak jest, ale w świecie jednak ona dominuje. O tej
        drugiej raczej mało kto poza fachowcami słyszał
        • wally12 Re: Nikt nie uzywa nazwy Ayers Rock? 27.06.05, 12:50
          No, nie wiem, reklama turystyczna robi swoje, wszędzie jest Uluru, a do
          Australii zjeżdżacoraz więcej turystów, bo samoloty spowodowały, że na koniec
          świata nie jest już tak daleko. Sprawdź, choćby na internecie co głosza reklamy
          turystyczne.
          • tkuprian Zrobiłem mały eksperyment. 27.06.05, 16:01
            W Google hasło: "ayers rock" - ok. 717000 odpowiedzi.
            hasło: "uluru" - ok. 320000 odpowiedzi.

            Wnioskuję, że jednak Ayers Rock jest bardziej popularną nazwą.
            Osobiście słyszałem obie, ale tej drugiej nijak nie mogę zapamiętać.
          • edek47 NAZWY ABORYGENSKIE... 27.06.05, 16:07
            wprowadza sie w AUSTRALII tylko ze wzgledow polityczno-spolecznych i nad tym,
            ze sa idiotyczne, nikt sie nie zastanawia, taka teraz panuje w Australiowie
            glupia moda - czyli wchodzenie przyglupom w tylek.
    • rsrh Wzniecał powstania i walczył z caratem !! Czyli 27.06.05, 11:27
      dokładnie to co robili bolszewicy z niejakim Leninem na czele!!A przedtem
      wszystkie ruchy mające na celu obalenie caratu.
      Czy jest sens zamieszczania tego typu informacji w naszej prasie ? Z kim mamy do
      czynienia wiemy a z niereformowalnymi idiotami - nie nalezy nawet polemizować!!
    • nikola_piterski2 Re: Riazań walczy z Kościuszką 27.06.05, 11:27
      a propos, na tym sczytu T. Kosciuszki w Australii ku 300-leciu Petersburgu
      rosyjscy alpinisci podejmowali sztandar Rosyjskiej Federacji...
      • gekon1979 no i???? 27.06.05, 11:38
        a propos
        mam do ciebie prosbe, moglbys wykorzystac swoje wplywy w ambasadzie, i wplynac na to zeby zniknely wszystkie "Polskie" nazwy ulic itp w rosji????
        bo jako narod bydlat, i zbrodniarzy kalacie pamiec naszych bohaterow, majac ich slad na swej plugawej ziemi
      • zigzaur Re: Riazań walczy z Kościuszką 27.06.05, 11:41
        Czyżby spiecnaz przygotowywał się do podbicia Australii?
        Czy to nie przerost ambicji?
    • gekon1979 pytanie do mieszkancow wawy 27.06.05, 11:39
      malo sie orientuje
      ale czy jest miejsce w warszawie ktore upamietnia ofiary Rzezi Praskiej, dokonanej przez najwieksza zakale posrod narodow planety Ziemia??
    • nikola_piterski2 Do DUREMARU "boryski" - 27.06.05, 11:41
      Kim byli Zolkiewski z Batoriem? Gieringiem z Kaltenbrunerem?
      • zigzaur Re: Do DUREMARU "boryski" - 27.06.05, 11:46
        Stanisław Żółkiewski był wybitnym polskim dowódcą, walczącym w obronie
        cywilizacji zachodniej przed moskiewskim barbarzyństwem.
        Stefan Batory był Królem Polski, Wielkim Księciem Litewskim, Ruskim, Pruskim,
        Mazowieckim itd. broniącym cywilizacji zachodniej, w tym krajów bałtyckich i
        Szwecji przed moskiewskim barbarzyństwem. Dodatkowo, dążył do stworzenia
        koalicji państw europejskich przeciwko Turcji i wyzwolenia Węgier.

        Hermann Göring, natomiast, był znanym pilotem wojskowym z czasów I wojny
        światowej, później związał się z ruchem hitlerowskim sterowanymi i finansowanym
        z Kremla w celu zniszczenia Europy.
        Ernst Kaltenbrunner, natomiast, był szefem RSHA, czyli takiej marnej podróbki
        NKWD. W ilości zbrodni RSHA nie dorastała swemu wzorcowi nawet do pięt.
      • borrka Przyjacielu Nikolaszka. 27.06.05, 11:51
        Raczej chybiona analogia.
        Batoremu nikt, nawet Rosjanie, nie zarzucal ludobojstwa.
        Zolkiewskiemu mozna by pewnie cos wytknac, ale przeciez nie jest on przedmiotem takiego totalnego kultu w Polsce, jak morderca i psychopata Suworow w Rosji.
        • zaba68 A ja sram na riazańskich radnych 27.06.05, 12:04
          Ale sobie GW-no znalazła temat. Kogo obchodzi co ruskie chamy robią.
        • kacap_z_moskwy Re: Przyjacielu Nikolaszka. 27.06.05, 15:06
          A powiec tak o Suworowie bulgarowi czy serbu, zobaczys ich reakcje :) Biegac
          umies?
          • edek47 TO NIC NIE ZMIENIA, 27.06.05, 16:22
            ten Suworow byl zbrodniarzem i tak juz pozostanie.To nie wina Polakow, ze ROSJA
            ZAWSZE RZADZILI BARBARZYNCY I ZBRODNIARZE, nawet Piotr I do nich sie
            zalicza.CALEJ HISTORII ROSJI NIE DA SIE JUZ PRZEPISAC NA NOWO, WYSILKI putinka
            nie maja sensu.
            • philipp_k Re: TO NIC NIE ZMIENIA, 27.06.05, 16:30
              Zeby cos zmienic na lepsze nalezy we wszystkich swoich nieszczesciach winic
              przede wszystkim samego siebie. TO uczy odpowiedzialnosci za swoj los, a nie
              zwalanie calej winy na innych (co jest zdecydowanie latwiejsze).
              W stalinowskich zbrodniach winny jest nie Stalin, lecz sami Rosjanie, ktorzy mu
              na to pozwolili. Nie Hitler jest winny w tragedii WW2, lecz Niemcy. Tak samo i
              niektorym na tym forum nie zaszkodziloby zrozumienie tego, ze nie tylko Sowieci
              (Rosja) winni sa w takiej a nie innej historii Polski.
              • edek47 Z TYM, CO PISZESZ, MOZNA POLEMIZOWAC... 27.06.05, 17:36
                Ja uwazam,ze o historii danego narodu decyduja jednostki, ktore mu przewodza, a
                nie ogol spoleczenstwa.
                • gregorsamsa Re: Z TYM, CO PISZESZ, MOZNA POLEMIZOWAC... 27.06.05, 17:42
                  "> Ja uwazam,ze o historii danego narodu decyduja jednostki, ktore mu przewodza, a
                  >
                  > nie ogol spoleczenstwa.
                  "

                  To jest dosyc naiwna wiara w "wielkie jednostki".
                  • edek47 Naiwni byli ci, ktorzy nie wierzyli w to, co.... 27.06.05, 17:55
                    udalo sie dokonac Hitlerowi czy Stalinowi, a w pozytywntm znaczeniu
                    Pilsudskiemu.
    • patman Kiedy ktoś ma małego, jakoś sobie to rekompensuje 27.06.05, 12:21
      Dla Rosji Polska to, bądź co bądź, szeroko pojmowany Zachód, gdzie liczy się jednostka. Pomiatani przez państwo Rosjanie próbują budować w sobie ułudę, że nie są takimi zerami, poprzez dokopanie lepszemu. Może to im poprawi nastrój, ale wacki dalej będą mieć krótkie.
    • nikola_piterski2 Nie krec gotara DUREMARZE! 27.06.05, 12:25
      Cala istota w tym, ze wojskowe zdolnosci "wybitnych polskich dowodcow" do piet
      nie dorasta do wojskowego talentu Aleksandra Suworowa. Suworow nie znal ani
      jednej porazki, a tym wiecej od Polakow. Batory i Zolkiewski poniesli kleske i
      od ROSJAN: pod Pskowem i Moskwa...
      • j-k chyba w Twojej wyobrazni, nieuku 27.06.05, 12:31
        ale nie przejmuj sie, lepsza Rosja powolujaca sie na tradycje carskie
        (a i tak bezzebna), niz komunistyczna.
        Ta pierwsza mniej klamie! Istotnie Kosciszko robil powstania antyrosyjskie,
        z tej prostej przyczyny, ze byly one propolskie.
        • le.donjon Ja również zwalczam komunę, zaś Rosję "białą" 27.06.05, 12:39
          ... i "carską" szanuję. Chroba komununistyczna
          • j-k Wole Rosje biala - ale ostroznie z tym szacunkiem. 27.06.05, 12:45
            le.donjon napisał:

            > ... i "carską" szanuję. Chroba komununistyczna
            • edek47 TY CHYBA W CUDA WIERZYSZ ? 27.06.05, 16:30
              RUSKAMI ZAWSZE RZADZIL BAT I KIJ, TAK JUZ POZOSTANIE NA ZAWSZE, AMEN.
              • j-k wierze i owszem... 27.06.05, 16:43
                edek47 napisał:

                > RUSKAMI ZAWSZE RZADZIL BAT I KIJ, TAK JUZ POZOSTANIE NA ZAWSZE, AMEN.<

                Jakbys znal troche lepiej polityke, to bys wiedzial, ze w polityce nie ma
                nic "na zawsze"
                • edek47 'Na zawsze.' uzylem w znaczeniu charakteru i ... 27.06.05, 17:48
                  wielowiekowego bytu tego narodu.Podobnie nie jestem entuzjasta przemiany
                  Niemcow w 'golabki pokoju'.Niemcy zjednoczone byly i beda stanowic
                  niebezpieczenstwo dla swych sasiadow.
        • zigzaur prawda o powstaniu Kościuszki 27.06.05, 13:03
          Tadeusz Kościuszko nie wywoływał powstań w Polsce. On tylko PRZYŁĄCZYŁ SIĘ do
          JEDNEGO powstania a potem stanął na jego czele.
          Powstanie "Kościuszkowskie" rozpoczął generał Antoni Madaliński, który zbuntował
          się przed wcieleniem jego oddziałów do armii PRUSKIEJ i zaatakował PRUSAKÓW.
          Wtedy Prusy były zaangażowane w wojnę z Francją. Silne uderzenie na Prusy mogło
          wywołać także powstanie w Wielkopolsce.
          Aby uratować Prusy, caryca przysłała wojska. Paweł Jasienica twierdzi, że na
          prośbę jej kochanków, którzy chcieli zdobyć łupy. W owych czasach carycę
          zaspokajali bracia Walierij i Płaton Zubow, we dwóch jednocześnie (caryca nie
          miała już zębów).
          Kościuszko nie popisał się jako wódz. Pod Racławicami rozbił jedną rosyjską
          kolumnę (dowodził nią Tormasow) mając liczebną przewagę, poniósł też ogromne
          straty. Gdyby do walki włączyła się druga kolumna (dowodzona przez Denisowa), to
          bitwa skończyłaby się klęską Polaków. W tej bitwie kosynierzy byli popędzani do
          walki strzałami regularnej piechoty.
          Głównym ośrodkiem powstania antyrosyjskiego była Warszawa.
          Kościuszko nie dotrzymał pola Rosjanom w decydującej bitwie pod Maciejowicami,
          dał dywizji Adama Ponińskiego niewykonalne zadanie dotarcia biegiem z Warszawy.

          Krótko mówiąc, Kościuszko był tylko niezłym pułkownikiem (taki stopień miał w
          USA). Na wyższe stanowiska nie nadawał się.
          • j-k Re: prawda o powstaniu Kościuszki 27.06.05, 13:08
            Alez naturalnie, to wszyscy (znajacy dobrze historie) wiedza.

            1. Kosciuszko byl raczej marnym dowodca, ale niezlym politykiem. Potrafil
            dogadac sie z chlopami i poderwac narod do dalszej walki.
            Jasne, zy bitwa pod maciejowicami, przy lepszym dowodzeniu, byla do wygrania.
            czy zmieniloby to los powstania? raczej nie.

            W sumie jest jednym z wiekszych bohaterow narodowych i niech tak zostanie.
            Pilsudski tez robil w koncu wojskowe bledy, ale wielkim politykiem byl.
            • edek47 I TOBIE TEZ ZDAZYLI JUZ NAMIESZAC... 27.06.05, 17:10
              W MOZGOWNICY!!!Moze mi powiesz,uczony w pismie,za jakie to osiagniecia
              doceniono Kosciuszke w Ameryce?...ZA POLITYCZNE?!!!!!!A O BITWIE POD SARATOGA
              ty cos slyszales, czy tylko bredzic umiesz ?
              • j-k Kosciuszko byl inzynierem wojskowym 27.06.05, 17:13
                edek47 napisał:

                > W MOZGOWNICY!!!Moze mi powiesz,uczony w pismie,za jakie to osiagniecia
                > doceniono Kosciuszke w Ameryce?...ZA POLITYCZNE?!!!!!!A O BITWIE POD SARATOGA
                > ty cos slyszales, czy tylko bredzic umiesz ?

                w Ameryce ceniono go za budowe umocnien, a nie za taktyczne zdolnosci ataku.
                • edek47 STRATEGIA WOJSKOWA polega nie tylko na ataku 27.06.05, 18:09
                  ale takze na obronie.Kosciuszko nie zostal popoarty przez wiekszosc szlachty
                  polskiej, 'gral' z Ruskimi tym , co mial, a ze to nie wystarczylo , to zupelnie
                  inna sprawa.
            • manny_ramirez i tak glownym winowajca byl Poniatowski 27.06.05, 20:26
              bo wojne 1792 RZECZYWISCIE mozna bylo wygrac, ale on wolal przymilac sie
              swej "lobej" niz dowodzic wojskiem

              a powstanie 1794 z powodu disproporcji nie tylko sil ale przede wszystkim
              uzbrojenia nie bylo do wygrania
              • j-k no zgoda, Manny ,ale... 27.06.05, 20:34
                manny_ramirez napisał:

                > bo wojne 1792 RZECZYWISCIE mozna bylo wygrac, ale on wolal przymilac sie
                > swej "lobej" niz dowodzic wojskiem
                >
                > a powstanie 1794 z powodu disproporcji nie tylko sil ale przede wszystkim
                > uzbrojenia nie bylo do wygrania<

                zgoda, ale...

                wojne 1792 mozna bylo wygrac...
                - to byla realnie ostatnia wojna do wygrania.
                ale w 1794 - juz nie.<

                Nie bylbym jednak tak kategoryczny w sadach, co bylo przyczyna kleski...
                Przyczyn kleski (1792) bylo wiele.

                wymienie dwie w skrocie:
                PRUSKA przebieglosc i oszustwo.
                POLSKA naiwnosc i brak zapobiegliwosci.



                • manny_ramirez Re: no zgoda, Manny ,ale... 27.06.05, 20:53
                  W tym co piszesz duzo racji. Dokumenty jednak niezbicie wskazuja ze;

                  wojsko polskie bylo w stanie pokonac Rosjan
                  Polscy dowodcy byli lepsi niz rosyjscy
                  Kosciuszki i ks. Poniatowski jednak WSPOLNIE oczekiwali ze walka z
                  przewazajacym wrogiem bedzie miala sens tylko jesli opowie sie kategorycznie za
                  wojna krol i stanie sam na czele jedenego z polskich korpusow. Kiedy STas nie
                  tylko nie objal dowodztwa ale przylaczyl sie do Targowicy wojna byla juz nie do
                  wygrania z powodow psychologicznych. Ksiaze Jozef Poniatowski zdecydowal ze jak
                  krol przystapil do targowicy dalsza walka jest bezceleowa. A Kosiuszko SAM
                  zrobic nie mogl wiecej niz 2 lata pozniej.

                  Wiec zachowanie krola Stasia mialo tu znaczenie KLUCZOWE
                  • j-k manny, blagam Cie... 27.06.05, 21:00
                    nie myl faktow..
                    Krol Stas Poniatowski, w roku 1792 ani myslal o przylaczeniu sie
                    do Targowicy (1794), bo jej wtedy jeszcze nie bylo.

                    O zaprzepaszczeniu OSTATECZNEJ szansy obrony niepodleglosci - 1792 -
                    zadecydowal brak dostatecznej woli walki.
                    bylo juz dobrze.
                    szlo ku lepszemu.
                    ale to bylo za malo.

                    na dzis koncze.
                    • manny_ramirez j-k to ja Ciebie blagam 27.06.05, 22:21
                      nie ucz mnie historii

                      Sprawdz lepiej sam DOKLADNIE jak to bylo z ta Targowica bo cos mi sie wydaje ze
                      z powodu uplywu czasu od ostatniej stycznosci z ksiazka na ten temat daty Ci
                      sie posmykaly:)))
          • edek47 Jezeli KOSCIUSZKO BYL TYLKO ... 27.06.05, 16:57
            AMERYKANSKIM PULKOWNIKIEM, DO DLACZEGO w amerykanskiej encyklopedii podaje sie,
            ze byl generalem brygady?... COS NIE TAK Z TYM TWOIM PRZEPISYWANIEM HISTORII NA
            NOWO ,OPLAKANA PRORUSKA NIEDOJDO!...'In 1783,in recognition of his
            services,KOSCIUSKO was granted American citizenship,a pension,and estates, and
            THE RANK OF BRIGADIER GENERAL.' FUNK & WAGNALLS - NEW ENCYKLOPEDIA.
      • gregorsamsa Kolja, wasi wojenni "geniusze" ... 27.06.05, 12:39
        ... wygrywali bitwy, bo nie liczyli sie z zyciem wlasnych zolnierzy.
        Tak bylo i z Suworowem i z Zukowem.

        W II Wojnie Swiatowej, juz po Stalingradzie sowjeckie straty w ludziach byly trzykrotnie wyzsze
        niz niemieckie. I to pomimo przewagi materialowej.

        • zigzaur Re: Kolja, wasi wojenni "geniusze" ... 27.06.05, 12:51
          Mało kto zauważył prosty fakt, że Rosja (czy jak kto woli CCCP) sromotnie
          przegrała II wojnę światową.
          Dowody? Proszę bardzo!
          1. Sytuacja przed 1939: Europa kontynentem skłóconych ze sobą państw, Anglia i
          Ameryka odwrócone plecami, Rosja rozbudowuje największą armię w historii.
          2. Sytuacja po 1945: główny europejski partner Rosji, Niemcy, rozbite; silna
          obecność USA i Anglii w Europie (NATO), Rosja zrujnowana gospodarczo i
          "odchudzona" o 30 milionów
          3. Wiem, zaraz mi ktoś napisze o stalinowskich podbojach i zyskach
          terytorialnych. Ale gdzież one dziś? Rosja jest dziś mniejsza niż w roku 1939.
          Co ważniejsze, dalej kurczy się.
          Czy jakiś kraj poniósł większą klęskę?
          • j-k Oczywiscie, ze Rosja przegrala wojne 27.06.05, 12:56
            zigzaur napisał:

            > Mało kto zauważył prosty fakt, że Rosja (czy jak kto woli CCCP) sromotnie
            > przegrała II wojnę światową.
            >> Czy jakiś kraj poniósł większą klęskę?

            1. Z tym ze wiecej, bo TOTALNIE, przegraly ja Niemcy, tyle tylko, ze dzieki
            amerykanskiej pomocy, sztalely na nogi.

            2. Co do Rosji, Gdyby Rosja, Obojetne, biala, czy czerwona, chciala scisle
            wspopracowac z Anglia i Francja (oraz Polska i Czechoslowacja) Hitler nie
            mialby zadnego pola manewru i wojny by nie bylo.

            Dzisiejsza Rosja bylaby krajem o ca. 30- 50 mln ludniejszym i dwa razy
            bogatszym.
            • le.donjon Re: Oczywiscie, ze Rosja przegrala wojne 27.06.05, 13:04
              Dlatego też jestem przekonany, że po wyleczeniu się Rosji z fatalnych skutków
              komunochoroby i usunięciu wszystkich skutków tejże choroby w Polsce będziemy ze
              sobą żyli w strategicznej zgodzie.
            • zigzaur Re: Oczywiscie, ze Rosja przegrala wojne 27.06.05, 13:09
              Dodać należy, że w Niemczech istniał spisek generałów, dążący do obalenia
              Hitlera jesienią roku 1938, czyli w czasie sprawy "Sudetów". Główne role
              odgrywali: von Brauchitsch, Halder i Beck.
              Dziś wiadomo, że gdyby Mr. Chamberlain walnął pięścią w stół, to Hitler zostałby
              obalony przez wewnętrzny pucz.
              Niestety, zwycięstwo Hitlera w tej pokerowej zagrywce podniosło jego prestiż w
              wojsku. Wojskowa (przeważnie pruska) opozycja przycichła.
              • le.donjon Re: Oczywiscie, ze Rosja przegrala wojne 27.06.05, 13:18
                Wszyscyśmy wyciągnęli wnioski z ugodowej polityki wobec Niemiec. Wróg jest
                jeden: Germania. Co do generałów pruskich to się mylisz. Niemcy nigdy nie byli
                zdolni do buntu przeciwko własnym totalitarnym władzom. Większość z nich do
                dziś uważa Stauffenberga za zdrajcę.
                • j-k Re: Oczywiscie, ze Rosja przegrala wojne 27.06.05, 13:20
                  le.donjon napisał:
                  Większość z nich do dziś uważa Stauffenberga za zdrajcę>

                  to niestety nieprawda. dzisiaj wiekszosc Niemcow uwaza go za kogos,
                  kto chcial ratowac kraj przed totalna zaglada.

                  J.K.
                  Akwizgran.
                  • le.donjon Re: Oczywiscie, ze Rosja przegrala wojne 27.06.05, 13:27
                    Nie, tak nie jest. Posłuchaj "Stammtische", przy nich to przemawia głos narodu
                    niemieckiego (i przy okazji omawia błędy Wehrmachtu na Wschodzie). Zaś w Aachen
                    pielęgnuje się kult tzw. Westwall. Istnieją inicjatywy lokalne zmierzające do
                    jego rekonstrukcji. Ciesz się, że masz zaledwie 4 km do Vaals w Holandii i że
                    możesz pospacerować sobie wokół Tour Baudouin i z tej belgijskiej wieży plunąć
                    na Germanię. :-)
                    • j-k nie... 27.06.05, 13:32
                      To sa bajki, co piszesz. Stammtische, to nie spoleczenstwo niemieckie,
                      jako calosc.
                      Mieszkam i pracuje w tym kraju ponad 20 lat i znam zarowno Zachod,
                      jak i byla NRD, gdzie tez kilka lat spedzilem.

                      Na wschodzie byli NRD-owcy sa nieco bardziej zatwardziali, ale dzisiaj i tam
                      juz wiekszosc rozumie, ze zakonczenie wojny w r. 1944 oszczedziloby Niemcom
                      zniszczen i Poczdamu z roku 1945.
                      • le.donjon Re: nie... 27.06.05, 13:42
                        To jasne, że Stammtische odzwierciedlają rzeczywiste nastroje. Jak każdy naród
                        Niemcy są przekonani co do słuszności rozpętanych przez nich samych agresji i
                        wojen. W chwilach lepszych ganią Stauffenberga za dywersję, a w chwilach
                        słabszych rozważają zalety zakończenia wojny nieco wcześniej. Zasadniczo jednak
                        uważają go za zdrajcę. Rodzinom związanym z Kreisauer Kreis w RFN zawsze żyło
                        się ciężko – i tak jest do dziś. Nie wypada przyznawać się do Widerstandu.
                        • gregorsamsa facet, przestan 27.06.05, 13:46
                          Ja tez od 20 lat mieszkam w Niemczech wiec troche znam tutejsze nastroje.
                          Pleciesz bzdury.
                          Tak jak ty to opisujesz to bylo moze do lat szescdziesiatych.
                          • le.donjon Re: facet, przestan 27.06.05, 13:48
                            To napisz pięć zdań bezbłędną niemczyzną. Wystarczy też trzy.
                            • gregorsamsa Mein lieber, 27.06.05, 14:02
                              ich könnte dir ganze Romane auf deutsch schreiben.
                              Nur, woher willst du es wissen ob das Geschreibsel wirklich fehlerfrei ist?
                              Übrigens, wer kann in Zeiten der Rechtsschreibreform noch sicher sein, ein fehlerfreies Deutsch
                              zu schreiben?
                              So, vier Sätze hast du schon.
                              Im fünften Satz sag' ich "tschüß".
                              • j-k Re: Mein lieber, 27.06.05, 14:07
                                gregorsamsa napisał:
                                > Im fünften Satz sag' ich "tschüß".<

                                To dla zabawy dodam, ze zarowno pisownia:
                                tschüs, tschüss, czy tschüß jest poprawna.

                                bye.
                              • le.donjon Re: Mein lieber, 27.06.05, 14:09
                                Przynajmniej wiemy teraz, że Ty jesteś zwolennikiem alte Rechtschreibung. Denn
                                von den tatsächlichen deutschen Befindlichkeiten jenseits der political
                                correctness scheinst du leider nur sehr begrenzt Ahnung zu haben. Cóż ...
                                • le.donjon Re: Mein lieber, 27.06.05, 14:12
                                  Hehe, angesichts dessen weiß ich die Abqualifizierung deiner eigenen Worte
                                  als "Geschreibsel" durchaus zu würdigen.
                        • j-k Re: nie... 27.06.05, 13:49
                          le.donjon napisał:

                          > się ciężko – i tak jest do dziś. Nie wypada przyznawać się do Widerstandu
                          > .
                          Ale zapewniam Cie, ze tak nie jest.
                          Pewnie, jest ze 30 % zakutych nacjonalistycznych glow.
                          A ludzie sa ludzmi, zyja miedzy soba. To co mowia Niemcy miedzy soba,
                          tez nie odzwierciedla tego co mysla. Kazdy dba o wlasny spokoj. Wiec pewnych
                          rzeczy poblicznie sie nie mowi, by na wlasnych niemieckich oszolomow nie trafic.
                          Ale 60-70 % tego narodu jest normalne.. I w prywatnych rozmowach nie raz
                          slyszalem krytyczne zdanie o wlasnych rodakach, ze to "narod idiotow".

                          Ale zostawmy juz te dyskusje, mozna by dlugo...
                          • le.donjon Re: nie... 27.06.05, 13:53
                            Ok, zostawmy temat.

                            PS: Osobiście znam rodzinę związaną z Kreisauer Kreis (w Berlinie); mówili mi,
                            jak jest.
                            • le.donjon Re: nie... 27.06.05, 13:54
                              PS: Berlin-Dahlem. Z NRD nigdy nie miałem styczności.
                • zigzaur Re: Oczywiscie, ze Rosja przegrala wojne 27.06.05, 13:47
                  Słowo "Germania" jest rusycyzmem i zdradziło twoją narodowość.
                  Polacy tego słowa używają tylko w odniesieniu do okresu Cesarstwa Rzymskiego
                  walczącego z Germanami.

                  Nie znasz historii Niemiec. Nie wiesz o animozjach między pruską generalicją a
                  "czeskim gefrajtrem".

                  Niemcy są dla Polski niegroźne. Przeciwko Niemcom zawsze można zmontować
                  koalicję, Francja bardzo chętnie się przyłączy. Niemcy mogą być groźne tylko w
                  sojuszu z Moskwą, a raczej jako marionetka Moskwy.

                  Co do spisku Stauffenberga, to już było na wszystko za późno. Alianci
                  zadeklarowali prowadzenie wojny aż do "bezwarunkowej kapitulacji" Niemiec.
                  Oznaczało to także ignorowanie wszelkiej niemieckiej opozycji. Po prostu, Niemcy
                  miały zostać pozbawione suwerenności.
                  • j-k tu z kolei Ciebie musze poprawic.... o 1944 27.06.05, 13:56
                    zigzaur napisał:
                    > Co do spisku Stauffenberga, to już było na wszystko za późno. Alianci
                    > zadeklarowali prowadzenie wojny aż do "bezwarunkowej kapitulacji" Niemiec.
                    > Oznaczało to także ignorowanie wszelkiej niemieckiej opozycji. Po prostu,
                    Niemcy miały zostać pozbawione suwerenności.>

                    Uklady na papierze maja to do siebie, ze zmiana uklady sil, zmienia i te uklady.
                    Podam Ci ocene pewnego profesora Historii na Uniwersytecie, z ktorym
                    rozmawialem. Nie mam podstaw, by mu nie wierzyc:

                    - Gdyby powstanie sie udalo, gdyby doszlo do walki wewnetrznej Wehrmachtu z SS,
                    Amerykanie juz szykowali 2 dywizje powietrzno-desantowe, by zrzucic je
                    w Berlinie. Niemcy broniliby sie przeciw Rosji, a od zachodu wpusciliby
                    Amerykanow. Kraj wyszedlby z wojny mniej zniszczony i w calosci
                    (no moze tylko Prusy Wschodnie musieliby odddac)

                    dodam od siebie: Dla Polski byloby to FATALNE. Granice na Bugu bysmy mieli,
                    jak mamy, a Wroclawia i Sczczecina nikt by nam nie dal.
                    • naf-naf Re: tu z kolei Ciebie musze poprawic.... o 1944 27.06.05, 17:25
                      >
                      >
                      >
                      >
                      > Uklady na papierze maja to do siebie, ze zmiana uklady sil, zmienia i te uklady
                      > . To wlasnie obala twoja teze, ze Zachod kiedykolwiek byl lojalnym sojusznikiem Rosji.
                      • le.donjon Re: tu z kolei Ciebie musze poprawic.... o 1944 27.06.05, 17:28
                        Zachód był i jest antykomunistyczny i antyfaszystowski. Natomiast Rosję bardzo
                        ceni.
                      • j-k To manipulacja -naf. - O UMOWACH 27.06.05, 17:53
                        naf-naf napisał:
                        > > Uklady na papierze maja to do siebie, ze zmiana uklady sil, zmienia i te
                        > uklady
                        > >To wlasnie obala twoja teze, ze Zachod kiedykolwiek byl lojalnym soju
                        > sznikiem Rosji.<


                        naf - to manipulacja:
                        w polityce nie ma CALKOWITEJ lojalnosci. - NIGDY!
                        Zachod nigdy nie byl lojalnym sojusznikiem Rosji, podobnie jak Rosja nigdy
                        nie byla lojalnym sojusznikiem Zachodu.

                        Umowy (miedzypanstwowe) maja znaczenie , gdy stoi za nimi sila.
                        gdy stosunek sil zmieni sie o 30 % - umowy nadal obowiazuja.
                        I po to one sa.
                        STABILIZUJA Swiat.
                        gdy stosunek sil zmieni sie o 80 %
                        umowwy staja sie tylko kartka papieru
                        • naf-naf Re: To manipulacja -naf. - O UMOWACH 27.06.05, 18:44
                          Nie,to smutna prawda.W IIWS "alianci" zgwalcili wiekszosc sojuszniczych, CELOWO dazac do jak najwiekszego wykrwawienia sie swego niby-sojusznika. a na koniec odmowili Stalinowi reparacji w uzgodnionym w Jalcie rozmiarze.WIELOKROTNIE planowali obrocic sie przeciw ZSRR wraz z sprzymierzonymi Niemcami.Ostatecznie zrezygnowali z tego tylko w obliczu kleski puczu Stauffenberga.Musieli zgodzoc sie jedynie z tym, czemu nie byli w stanie zapobiec.
                          • le.donjon Re: To manipulacja -naf. - O UMOWACH 27.06.05, 18:51
                            A czy masz jakieś dowody na to, że np. Churchill i Roosevelt między 1941 r. a
                            1945 r. chcieli zawrzeć sojusz z Hitlerem przeciwko Stalinowi?
                            • le.donjon Re: To manipulacja -naf. - O UMOWACH 27.06.05, 19:01
                              Bowiem w dotychczasowej historiografii rzeczą oczywistą było, że alianci
                              walcząc z faszyzmem nie omieszkali utworzyć sojusz z komunistyczną Rosją. Ergo:
                              faszyzm w ich oczach był groźniejszy od komunizmu. Zwłaszcza że USA
                              • naf-naf Re: To manipulacja -naf. - O UMOWACH 27.06.05, 19:51
                                Strategia "aliantow" od poczatku wojny z ZSRR, a nawt wczesniej, kiedy to mysleli, ze wojny sami potrafia uniknac, bylo opowiedzenie sie po slabszej stronie w celu jak najwiekszego wykrwawienia sie obu ich rywali-Niemiec i ZSRR.W celu mozliwie najwiekszego oslabienia obu i niedopuszczenia dominacji jednej nad druga, a wiec ICH POLACZENIA.Sa liczne temu dowody w wypowiedziach W.Bullit'a,H. Truman'a,C.Hall'a.W okresie przed Stalingradem byli w wiekszosci pewni kleski ZSRR, dlatego przyrzekli otwarcie 2-go frontu we Francji w 42r. by nie dopuscic calkowitego zwyciestwa Niemiec.PO Stalingradzie z tego zrezygnowali, co cygnalizowalo zmiane strony.Odtad ostawily za cel ograniczenie konsekwencji zwyciestwa ZSRR.Temu wlasnie celowi,a wcale nie deklarowanej pomocy dla Stalina, mialo sluzyc otewarcie 2-go frontu w 44r..Bo chodzilo o czesc Europy, ktora ZSRR potrafi opanowac. Ciekawy link nt.www.pseudology.org/Pobeda/Vtoroy_front.htm
                                • manny_ramirez Re: To manipulacja -naf. - O UMOWACH 27.06.05, 20:56
                                  naf, z tym nawet dyskutowac nie mozna. To po prostu STARA KOMUNISTYCZNA
                                  PROPAGANDA
                                  • naf-naf Re: To manipulacja -naf. - O UMOWACH 27.06.05, 21:11
                                    Juz ci dyskusji zabronily, biedactwo?!Watpie, by to byla propaganda.Te wywody i argumenty na ich poparcie, cytaty z dokumentow, dziennikow i wspomnien MNIE PRZEKONUJA.Poprostu tlumacza wiele inaczej niezrozumialych watkow.Lecz w zadnym razie nie jest to koncepcja radziecka.Bo ZSRR ZALEZALO na micie" wspolpracy sojuszniczej".
                                    • manny_ramirez Re: To manipulacja -naf. - O UMOWACH 27.06.05, 22:21
                                      Kto mi zabronil????????????????????????????????
                                      • naf-naf Re: To manipulacja -naf. - O UMOWACH 27.06.05, 22:31
                                        Nie wiem, Manius...Moze przesady?
                          • manny_ramirez Re: To manipulacja -naf. - O UMOWACH 27.06.05, 20:57
                            to znaczy wedlug Ciebie, Stalin ZA MALO dostal po II wojnie
                            swiatowej??????????????
                            • naf-naf Re: To manipulacja -naf. - O UMOWACH 27.06.05, 21:17
                              To, ze w Poczdamie mu odmowiono reparacji, przyznanych w Jalcie i ze tereny sowieckiej zony,tymczasowo zajete przez Amerykanow, byly przed przekazaniem ZSRR ogolocone ze wszystkiego, co sie dalo-to fakty.Tak samo, jak zniszczenie Drezna bylo tez w ZSRR wymierzone.Tak samo, jak USA DOTYCHCZAS przechowywaja wywiezione rosyjskie dziela sztuki,zrabowane przez Niemcow.Odmawiajac jakichkolwiek rozmow na ten temat.
                              • naf-naf Re: Wiem, Manny, ze Falina nie lubisz, lecz warto 27.06.05, 21:29
                                www.rian.ru/analytics/20050627/40769409.html
                        • naf-naf Re: Dodatek dla JK 27.06.05, 18:46
                          www.rian.ru/analytics/20050627/40769409.html
                          • j-k wybaczcie, nie mam czasu, Zbiorczo do ram i naf. 27.06.05, 21:16
                            Rosevelt byl idealista. I chwali sie mu to (new deal)
                            i nie (zbytnia naiwnosc wobec Stalina)

                            Truman byl realista.

                            w Roku 1945 niewiele mozna bylo juz zrobic.

                            w roku 1944 (gdyby pucz Staufenberga sie udal - moznaby wiele...)

                            dziekuje za uwage.
                            musze znikac.


                    • gregorsamsa Re: tu z kolei Ciebie musze poprawic.... o 1944 27.06.05, 17:54
                      "> Amerykanie juz szykowali 2 dywizje powietrzno-desantowe, by zrzucic je
                      > w Berlinie. Niemcy broniliby sie przeciw Rosji, a od zachodu wpusciliby
                      > Amerykanow. Kraj wyszedlby z wojny mniej zniszczony i w calosci
                      > (no moze tylko Prusy Wschodnie musieliby odddac)
                      >
                      > dodam od siebie: Dla Polski byloby to FATALNE. Granice na Bugu bysmy mieli,
                      > jak mamy, a Wroclawia i Sczczecina nikt by nam nie dal.
                      "

                      Przede wszystkim, to nie byloby zniszczenia Warszawy.
                      To na pewno.
                      Reszta to gdybanie.
                      • j-k Re: tu z kolei Ciebie musze poprawic.... o 1944 27.06.05, 18:08
                        gregorsamsa napisał:

                        > "> Amerykanie juz szykowali 2 dywizje powietrzno-desantowe, by zrzucic je
                        > > w Berlinie. Niemcy broniliby sie przeciw Rosji, a od zachodu wpusciliby
                        > > Amerykanow. Kraj wyszedlby z wojny mniej zniszczony i w calosci
                        > > (no moze tylko Prusy Wschodnie musieliby odddac)
                        > >
                        > > dodam od siebie: Dla Polski byloby to FATALNE. Granice na Bugu bysmy miel
                        > i,
                        > > jak mamy, a Wroclawia i Sczczecina nikt by nam nie dal.
                        > "
                        >
                        > Przede wszystkim, to nie byloby zniszczenia Warszawy.
                        > To na pewno.
                        > Reszta to gdybanie.

                        Tu akurat sie zgadzam.
                        Ale, mimo, ze jestem Warszawiakiem i kocham moje miasto,
                        - to co wazniejsze?
                        Warszawa, czy cala Polska i jej granice?

                    • zigzaur Re: tu z kolei Ciebie musze poprawic.... o 1944 27.06.05, 21:37
                      Bardzo dużo tutaj gdybania.

                    • zigzaur Re: tu z kolei Ciebie musze poprawic.... o 1944 27.06.05, 21:48
                      Sporo tutaj gdybania.
                      Moje uwagi:
                      1. Wcale nie musiało dojść do walki Wehrmacht kontra SS. Bowiem po stronie
                      przeciwników Hitlera gotowych było walczyć nawet dwóch dowódców korpusów
                      pancernych Waffen SS! Pierwszym z nich był SS-Obergruppenführer Willi Bittrich
                      (występował w "A Bridge Too Far", grał go Maximilian Schell) a drugim był ni
                      mniej ni więcej tylko sam SS-Oberstgruppenführer Sepp Dietrich (tak jest, były
                      osobisty goryl Hitlera i dowódca dywizji LSAH!). Wynik walki byłby raczej
                      niepewny, bo z pewnością włączyłby się ruch oporu np. francuski, a wtedy Niemcom
                      mogłaby minąć ochota walki ze sobą.

                      2. Zrzucenie dwóch Airborne nad Berlinem skończyłoby się katastrofą jeszcze
                      gorszą niż pod Arnhem. Dwie lekkie dywizje bez zaopatrzenia, narażone na żmudne
                      walki uliczne ze sfanatyzowaną Hitlerjugend i kadrą SS - niewielka perspektywa
                      sukcesu. A alianckie siły lądowe daleko, w głębi Francji.

                      3. Co do polskiej granicy na Bugu, to pozwolę sobie zapytać: Z Sojuzem czy z
                      niepodległą Ukrainą? To nie to samo!
                      • j-k Konsekwencje zamachu na Hitlera 1944, cd... 28.06.05, 15:27
                        Cytuje zdania tego profesoea, nic wiecej.

                        ad 2. .Oczywiscie, ze do walk nie musialo dojsc. On przedstawial sytuacje,
                        ze gdyby do takich walk doszlo, Amerykanie byli gotowi pomoc Wehrmachtowi ,
                        by zneutralizowac berlinskie oddzialy SS.
                        Wiadomo, z Berlin byl do wszystkiego KLUCZEM.

                        ad 3. Pytania nie za bardzo rozumiem. Armia radziecka zwyczajnie zostala by
                        zatrzymana przez Niemcow na wschodnich granicach Niemiec posilkami sciaganymi
                        z frontu zachodniego.

                        Bombardowania Niemiec by ustaly, Amerykanie byliby gotowi z pewnoscia podrzucic
                        zaopatrzenie Niemcom np. benzyne...

                        NATO z udzialem USA, Francji, Anglii i Niemiec powstaloby juz w r. 1944.
                        Wojska USA, W. Brytanii, Francji mialyby bazy na terenie calych Niemiec.

                        ZSRR zajalby cala Polske w granicach 1939 i musialby podpisac pokoj z Niemcami.
                        zadnej niepodleglej Ukrainy by nie bylo.

                        Powtarzam: sytuacja Polski bylaby fatalna. Bez Wroclawia i Szczecina, z granica
                        na Bugu, kraj o powierzchni ca. 230 - 250 tys km2.
                        3 miliony Polakow zostalyby w ZSRR, bo nie byloby ich dokad przesiedlic.
                        Tyle tylko ze Warszawa bylaby niezniszczona.
                        Bylibysmy takimi troche wiekszymi Wegrami.
                  • le.donjon A propos Germania 27.06.05, 15:32
                    Mój drogi, w przeciwieństwie do ciebie pochodzę z prastarych polskich rodzin
                    szlachecko-ziemiańskich, a wyrazu „Germania” używam jako 1) anglofil i 2)
                    ironicznie (nawiązując do planowanej nowej nazwy Berlina po zwycięstwie
                    Hitlera). W przeciwnym razie pisałbym może „Giermania” albo zgoła unikałbym
                    tego wyrazu.

                    Oczywiście, że koalicję antyniemiecką da się zmontować, i jasne, że Francja do
                    niej dołączy. Rosja jako taka nie stanowi dla Polski zagrożenia; zagrożeniem są
                    Niemcy. Posiadają odpowiedni kapitał i mentalność. Dlatego nie wolno dopuścić
                    do ewentualnej koalicji Berlin-Moswka, z czego cały cywilizowany świat zdaje
                    sobie sprawę. Polacy całe szczęście nie są na tyle bezmyślni, żeby dać się
                    skłócić z Rosjanami. Zresztą nie dojdzie do koalicji Berlin-Moskwa, będzie
                    koalicja Berlin-Pekin-New Delhi. Pytanie tylko, po czyjej stronie staną Ankara
                    i Teheran. Bowiem Arabów mamy po stronie naszej (cywilizacji). Niechęć
                    Francuzów i Anglików do Niemców jest wieczna, „przyjaźnie” z nimi zawieramy
                    tylko pod warunkiem naszej w nich przewagi. A USA nigdy nie stawiają na Niemcy,
                    stąd mrzonki Germanii o Radzie Bezpieczeństwa ONZ pozostaną mrzonkami. W
                    Waszyngtonie wiedzą bowiem, że Niemcom bardzo szybko przewraca się w głowach (o
                    czym przekonaliśmy się w obliczu umiarkowanie nacjonalistycznych rządów
                    Schrödera).
                  • edek47 TY TO JESTES CZUJNY I WSZYSTKO WIESZ... 27.06.05, 18:30
                    LEPIEJ.Germania to pewnnie po staroniemiecku,co,'pulkowniku'?
          • edek47 Nie ciesz sie z czyjegos nieszczescia,,,,... 27.06.05, 18:18
            'panie pulkowniku', wielka szkoda, ze STALIN nie mial takiego 'GENERALA' JAK TY.
      • zigzaur Re: Nie krec gotara DUREMARZE! 27.06.05, 12:46
        Jesteś wychowany na sowieckich i rosyjskich kłamstwach propagandowych, które
        zatruwają nie tylko historię i politologię ale nawet geografię i ekonomię.

        Musiałbyś uczyć się wszystkiego od nowa.
    • nikola_piterski2 Nie krec gitara DUREMARZE! 27.06.05, 12:28
    • observwator Re: Riazań walczy z Kościuszką 27.06.05, 12:31
      Dla ruskich dobry Polak to martwy Polak. Panicznie się boją polaków. Nic
      dziwnego całe życie w kieracie caratu a następne pokolenia w kieracie leninizmu-
      stalinizmu i donosicielstwa. Rosjanom należy współczuć. Tylko nie rozumiem
      dlaczego nic sami nie chcą zmieniać. Brak odwagi, boją się nowego życia.
      • naf-naf Re: Riazań walczy z Kościuszką 27.06.05, 17:28
        Zwierzasz sie z wlasnej nienawisci do Rosjan?Probojac im wmowic wlasny do nich stosunek...
    • le.donjon Po co Nikola tyle z tym wielonickowym ickiem dysku 27.06.05, 12:33
      ... -tuje? Strata czasu.
    • nikola_piterski2 Kolja, wasi wojenni "geniusze" ... 27.06.05, 13:06
      Po pierwsze, swyciezcow nie sadza.
      Po drugie, dlatego i ofiary, ze Rosjanie walcza, zeby zwyciezyc, a niektore ze
      swoimi "wojennymi geniuszami" walcza dlatego, zeby przez pare-trojke tygodni
      poddac sie kazdemy przeciwnikowi...
      O Stalingradzie nie chce mowic z analfabeta...
      • borrka Re: Kolja, wasi wojenni "geniusze" ... 27.06.05, 13:10
        Nikolaszka, mowisz "zwyciezcow", a przeciez Rosja wspolczesna, Twoje pokolenie, utracilo niemal wszystkie zdobycze Romanowow i bolszewikow.
        Europe Srodkowa, Ukraine, Pribaltyke, Gruzje, Azje Srodkowa...
        O jakich zwyciestwach mowisz ?
        • j-k Re: Kolja, wasi wojenni "geniusze" ... 27.06.05, 13:12
          borrka napisał:

          > O jakich zwyciestwach mowisz ?<

          no moralnych chyba! Hloopak ma zawsze racje i dlatego jest moralnym zwyciezca.

      • gregorsamsa Re: Kolja, wasi wojenni "geniusze" ... 27.06.05, 13:34
        " O Stalingradzie nie chce mowic z analfabeta...
        "
        Kolka, moglbys sie troche bardziej wysilic, zeby pokazac tym zarozumialym Lachom, ze Rosjanie
        tez maja kulture i umieja dyskutowac nie wyzywajac swoich rozmowcow. A tak to potwierdzasz
        tylko polskie uprzedzenia, ze wszystkie "kacapy" to chamy. Szkoda, bo jak juz tyle wysilku w
        nauke polskiego wlozyles to moglbys z ta (rzadka u Rosjan) umiejetnoscia zrobic cos dla
        polsko-rosyjskiego zrozumienia.

        Kolka, ja o Stalingradzie nie pisalem, tylko o sytuacji po Stalingradzie, kiedy Rosjanie mieli juz
        ogromna przewage nad Niemcami. Mimo to tracili w bitwach trzykrotnie wiecej zolnierzy niz
        Niemcy. Nawet w bitwie o Berlin straty rosyjskie byly wielokrotnie wyzsze niz niemieckie.

        "Po pierwsze, swyciezcow nie sadza.
        "
        To jest takie glupie, heglowskie haslo.
        Oczywiscie ze sie sadzi. I zwyciezcy i zwyciezeni poddani sa moralnemu osadowi przyszlych
        pokolen.
        To jest istota kultury Zachodu.
        Jak wy Rosjanie to zrozumiecie, to moze przestaniecie ofiarowac miliony wlasnych ludzi na
        oltarzach waszych "zwyciezcow".


    • kapitan.kirk Skoro my nie pamiętamy... 27.06.05, 13:12
      Chciałoby się rzec: przyganiał kocioł garnkowi. Władze polskich miast
      konsekwentnie od kilkunastu lat zacierają nazwy związane z I Dywizją im.
      Kościuszki czy 1 Armią WP na wschodzie. W Warszawie i w Krakowie poznikały ulice
      (aleje) I Armii, Bitwy pod Lenino, Berlinga, Kościuszkowców; także Armii
      Czerwonej i jej dowódców, a nwet Puszkina... Źle czy dobrze się stało, tym
      niemniej nie ma co wydziwiać, że Rosjanie robią to samo, tyle że z opóźnieniem.
      W dodatku z ich punktu widzenia Kościuszko to faktycznie antyrosyjski bojownik -
      a czy u nas w miastach są place imienia np. Chmielnickiego czy Iwana Susanina; z
      całym szacunkiem dla ich dokonań dla własnych nacji?
      Pzdr
      • j-k rozsadna uwaga... 27.06.05, 13:16
        kapitan.kirk napisał:

        > Chciałoby się rzec: przyganiał kocioł garnkowi. Władze polskich miast
        > konsekwentnie od kilkunastu lat zacierają nazwy związane z I Dywizją im.
        > Kościuszki czy 1 Armią WP na wschodzie. W Warszawie i w Krakowie poznikały
        ulic
        > e
        > (aleje) I Armii, Bitwy pod Lenino, Berlinga, Kościuszkowców; także Armii
        > Czerwonej i jej dowódców, a nwet Puszkina... Źle czy dobrze się stało, tym
        > niemniej nie ma co wydziwiać, że Rosjanie robią to samo, tyle że z
        opóźnieniem.
        > W dodatku z ich punktu widzenia Kościuszko to faktycznie antyrosyjski
        bojownik
        > -
        > a czy u nas w miastach są place imienia np. Chmielnickiego czy Iwana
        Susanina;
        > z
        > całym szacunkiem dla ich dokonań dla własnych nacji?
        > Pzdr
        >
        Masz racje, glupota jest po obu stronach.
        1. Gdyby LWP, mimo, ze zalezne od Rosji nie stnialo a Polske wyzwalala tylko
        armia radziecka, pozycja polityczna polakow bylaby gorsza, niz byla.
        Ci ludzie, zrosyjskiego nadania, ale walczyli o Polske.
        Dlatego usuwanie ich nazw ulic i placow uwazam, z niesluszne.

        2. Podobnie w tym Riazaniu. Obojetnie kim byl Kosciuszko, to jednak dywizja
        imienia Koasciszki i cale LWP walczylo takze w rosyjskim interesie,
        oszczedzajac ich krew, ktorej im brakowalo.
    • 1ja Re: Riazań walczy z Kościuszką+ 27.06.05, 13:16
      >>>>>>>>>>>>><Riazańscy radni chcą zmienić nazwę placu Kościuszki w centrum
      miasta. - To negatywny bohater, przecież wzniecał powstania i walczył z
      caratem - argumentują

      Półmilionowy Riazań to stolica obwodu, w którym leżą Sielce, gdzie w 1943 r.
      powstała 1. Dywizja Piechoty im. Kościuszki.

      W czasach ZSRR dywizja była symbolem polsko-radzieckiego braterstwa broni. Z
      tego właśnie powodu po wojnie plac w centrum Riazania nazwano imieniem Dywizji
      im. Kościuszki i postawiono tam pomnik polsko-radzieckiej przyjaźni.

      >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

      Jak rozumiem,to braterstwo to wymowila strona polska.
      Kto to powiedzial,ze zadnego wojska na wschodzie nie bylo?
      Kto powiedzial,ze byly to tylko polskojezyczne formacje wojskowe?
      Kto chcial tamtym kombatanom zabrac ich przywileje?
      Borrka,nie p.....l!

      A znam takie miasto,gdzie glowna ulice-ulice Kosciuszki przemianowano na ulice
      Stefana Bandery.

      Borrka,nie powoluj sie na prawo moralne,bo chyba nie wiesz co to jest.
      • borrka Nie badz ordynarny, poczciwcze. 27.06.05, 13:25
        Braterstwa broni nigdy nie bylo, wiec i nie bylo potrzeby "wymawiania".
        Ja uwazam, ze to dobrze, iz wroga przedstawia sie jako wroga.
        Wyrazy uznania ze strony Rosji sa niepotrzebne.
        Jako ludzie cywilizowani (w miare), zostawimy "Czterech spiacych" na Pradze.
        • 1ja Re: Nie badz ordynarny, poczciwcze.+ 27.06.05, 13:31
          No,oczywiscie-braterstwa nigdy nie bylo.
          Polska-Zosia samosia-sama wojne wygrala.
          A Armia Polska ze Wschodu - to tylko zgraja.
          Zgraja kogo?
          • 1ja Re: Nie badz ordynarny, poczciwcze.+ 27.06.05, 13:33
            P.S
            A z drugiej strony-przewrotny jestes.
            Jak braterstwa nie bylo,to si nie powolywaj na to.
          • zigzaur Re: Nie badz ordynarny, poczciwcze.+ 27.06.05, 13:41
            Jaka armia ze wschodu?
            Ta, co wkroczyła do Polski 17 września 1939?
            • 1ja Re: Nie badz ordynarny, poczciwcze.+ 27.06.05, 13:50
              Sa tacy co durni udaja,albo nimi sa.
          • borrka Re: Nie badz ordynarny, poczciwcze.+ 27.06.05, 13:56
            Polska wygrala wojne ?
            A to doprawdy dlugo ukrywana nowina!

            Polska wojne TOTALNIE przegrala, mimo znacznego wysilku zbrojnego popadla w niewole na blisko pol wieku.
            Armia Berlinga, to nie byla zadna "zgraja", tylko godni najwyzszego szacunku polscy zolnierze.
            Uwiklani w polityke przez komunistyczna bande.
            Ze przyszlo im towarzyszyc hordom Stalina, coz ... zal.
            • 1ja Re: Nie badz ordynarny, poczciwcze.+ 27.06.05, 14:23
              Borrka,slow do ciebie nie mam.
              Co za pierdoly!
              I to bez wysilania sie.
    • gosc.z.korony NIECH ŻYJE NEGATYWNY BOHATER KTÓRY WZNIECAŁ 27.06.05, 13:22
      POWSTANIA!
      Ta sprawa ma też swoją dobrą stronę. Teraz już przynajmniej wiemy co w trawie
      piszczy: Putin to car, a moskiewskie władze to carat!
      Dobrze wiedzieć.
      A może... nadchodzi czas na... DYMITRIADY!
      Czy ktoś wie, gdzie stacjonuje Jego Miłość Hetman Żółkiewski?
      Chętnie się zaciągnę!
      Napoleona też poprę, jakby ktoś widział! ;-))))
      he! he! he!
      • zigzaur Re: NIECH ŻYJE NEGATYWNY BOHATER KTÓRY WZNIECAŁ 27.06.05, 13:39
        Niedawno zaliczyłem popijawę z tureckimi biznesmenami i politykami. Piliśmy
        wódkę, ponieważ Koran zabrania wina i piwa, o wódce natomiast milczy (kwestia
        interpretacji).
        Powiedzieli mi, że Turcja ma z Rosją stare porachunki i że nie straciła z oczu
        wybrzeży Morza Czarnego. Także północnych.
        • gosc.z.korony i na dodatek Turcja nigdy nie uznała rozbiorów 27.06.05, 13:45
          Rzeczypospolitej!
          A zatem w DOBRYM TOWARZYSTWIE Waszmość biesiadował!
          Trza więc Nam się zbratać i... rozwiązać kwestię EFEMERYCZNEGO, MOSKIEWSKIEGO
          TWORU... he! he! he!
          Przesyłam ukłony!
          Mając nadzieję, że Owi Turcy jeno po miodzie jakimś zacniejszym snują swe
          wizje, a potem spać prędko idą... Jako i ja po miodzie o Jagiellonów kraju
          prawię... a potem Acanka Żona spać iść każe.... ;-))))
          • zigzaur Re: i na dodatek Turcja nigdy nie uznała rozbioró 27.06.05, 13:50
            Turcy uważają za pobratymców także: Azerów, Kazachów, Uzbeków, Turkmenów i
            Kirgizów. Razem to niezła kupa luda. Lepiej, aby te narody były pod wpływem
            Ankary niż Arabów albo Irańczyków.

            No i nie zapominajmy o Chińczykach i Japończykach...
            • 1ja Re: i na dodatek Turcja nigdy nie uznała rozbioró+ 27.06.05, 13:52
              A kto Turkow za pobratymcow uwaza?
              • gosc.z.korony Lajkonik...? ;-))) 27.06.05, 13:58
            • gosc.z.korony a tak poważnie: 27.06.05, 13:57
              Bardzo boję się tych resentymentów. One zawsze pachną krwią.
              Dla mnie Rzeczpospolita (a szczególnie ta kwitnąca, XVI-wieczna), to ogromna
              wartość ale stricte kulturalna. Nie do pomyślenia są dla mnie wszelkie zmiany
              granic. Zadowala mnie obecny stan. Dlatego tak bardzo piąłem w stronę dowcipu i
              tego aby Kolega potwierdził, że owi Turcy tylko po jednym głębszym żartowali.
              Ale... zaczynam mieć wątpliwości. Tym bardziej, że z Turcją wiąże się przecież
              nierozwiązana kwestia mordu na Ormianach.
              pozdr
        • zulus3 Re: NIECH ŻYJE NEGATYWNY BOHATER KTÓRY WZNIECAŁ 27.06.05, 15:24
          zigzaur napisał:

          > Niedawno zaliczyłem popijawę z tureckimi biznesmenami i politykami. Piliśmy
          > wódkę, ponieważ Koran zabrania wina i piwa, o wódce natomiast milczy (kwestia
          > interpretacji).
          > Powiedzieli mi, że Turcja ma z Rosją stare porachunki i że nie straciła z oczu
          > wybrzeży Morza Czarnego. Także północnych.

          > z tymi ze stadionu 10 lecia ? A o Morzu Czarnym moga pomarzyc.
          TA Turcja to juz nie TAMTA.
        • pendrek_wyrzutek Re: NIECH ŻYJE NEGATYWNY BOHATER KTÓRY WZNIECAŁ 27.06.05, 15:30
          zigzaur napisał:
          > Powiedzieli mi, że Turcja ma z Rosją stare porachunki i że nie straciła z oczu
          > wybrzeży Morza Czarnego. Także północnych.

          No z Grekami - nie stracili z oczu Aten i Peloponezu, i z resztka Armenii -
          nie stracili z oczu Erewania, i z Serbami, Bulgarami. Przyjdzie czes gdy
          w imie wolnosci naszej i waszej Polacy beda przywracac Turcji te zrabowane
          przez Rosjan ziemie.
      • zulus3 Re: NIECH ŻYJE NEGATYWNY BOHATER KTÓRY WZNIECAŁ 27.06.05, 15:19
        gosc.z.korony napisał:

        > POWSTANIA!
        > Ta sprawa ma też swoją dobrą stronę. Teraz już przynajmniej wiemy co w trawie
        > piszczy: Putin to car, a moskiewskie władze to carat!
        > Dobrze wiedzieć.
        > A może... nadchodzi czas na... DYMITRIADY!
        > Czy ktoś wie, gdzie stacjonuje Jego Miłość Hetman Żółkiewski?
        > Chętnie się zaciągnę!
        > Napoleona też poprę, jakby ktoś widział! ;-))))
        > he! he! he!
        > ten francuski kurdupel juz raz oberwal pod Moskwa,wiec na niego nie licz.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka