Dodaj do ulubionych

Felusiak vs waglik (anthrax)

08.07.05, 23:26
Kłamcy powinni mieć dobrą pamięć.

"ostro protestuje przeciwko porownywaniu saddama do hitlera. w moim
przekonaniu jest on jak towarzysz najwiekszy jezykoznawca swiata josip
wissarionowicz dzugaszwili. stosuje podobne metody.
a waglik odkryto bo poprzednio byl zakryty i nie bylo go widac.
a teraz, kiedy wiatry zaczely dmuchac srogie to wszystko czego poprzednio nie
bylo w iraku, jakims cudownym sposobem sie odkrywa.
saddam wyciaga asa i dwa walety z rekawa. "
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=4808075&a=4810586
"Zachodzi pytanie, jesli Irak zadeklarowal poprzednio
ze posiada 1000 litrow waglika a przed wybuchem wojny mowi, ze nie posiada i
nie wie co sie z tym stalo, to kazdy myslacy czlowiek, bez wzgledu na poglady
musi zadac sobie przynajmniej jedno pytanie.
W tekscie rezolucji 1441 wszyscy glosujacy (15) uznalo, ze Irak posiada i
ukrywa bron masowego razenia. Prosze przeczytac."
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=5923208&a=5928630
Obserwuj wątek
    • wojcd pytanie do Felusiaka 08.07.05, 23:29
      Czy ktoś trafił do więzienia za ofiary wąglika?
      Skąd ten wąglik pochodził?
      • kotek.filemon Re: pytanie do Felusiaka 08.07.05, 23:42
        > Skąd ten wąglik pochodził?

        Kosmici rozpylali
        www.stopabductions.com/
    • felusiak1 Re: Felusiak vs waglik (anthrax) 08.07.05, 23:38
      Komu zarzucasz klamstwo?
      • wojcd Re: Felusiak vs waglik (anthrax) 08.07.05, 23:52
        felusiak1 napisała:
        > Komu zarzucasz klamstwo?
        ----------------------------------------
        Byś nie miał jakichkolwiek wątpliwości.

        T O B I E !!!
        • felusiak1 Re: Felusiak vs waglik (anthrax) 09.07.05, 00:35
          Zaiste. Pierwszy cytat to komentarz do artykulu w GW z 2 marca 2003 pt:
          "Bagdad informuje, że odkryto zapasy wąglika i gazu bojowego VX"
          Drugi to komentarz do do artykulu w GW z 7 maja 2003 pt:
          "Gen. Wallace: Dokumenty potwierdzają, że Irak miał broń masowej zagłady"
          Nie mozna mi zarzucic klamstwa. Ale widze wojtus zes pracowity jeno z logika
          kiepsko. Wyrywasz z kontekstu i zdaje ci sie ze wynalazles kolo.
          Masz wygodnie wybiorcza pamiec. Zdajesz sie zapominac o raporcie Blixa z bodajze
          8 grudnia 2002. Poczytaj.
          • wojcd Re: Felusiak vs waglik (anthrax) 09.07.05, 00:38
            Mamy czas Felusiak
            ja nie mijam się z logiką. Nie wypuszczam argumentów.

            Przekonasz się o tym.

            PS. Wiesz co to jest rzetelność poznawcza?
            Może C.pmierz to Ci wytłumaczy.
            • felusiak1 Re: Felusiak vs waglik (anthrax) 09.07.05, 01:02
              wiem chlopczyku lepiej nizby ci sie zdawalo.
              Rzetelnosc miedzy innymi polega na tym, ze nie przypisuje sie dzisiejszej wiedzy
              do wydarzen z przeszlosci imputujac komus klamstwo.
              Znajdz mi wypowiedz chociaz jednego polityka, ktory przed atakiem na Irak
              twierdzil, ze nie ma tam BMR. Jednego, ktory twierdzil, ze Bush, Blair i kilku
              innych lze w zywe oczy. Nie, nie szukaj. Prozne twoje wysilki. Mowiono o
              przedluzeniu okresu trwania inspekcji. Pierwszym, ktory zaczal wrzeszczec o
              klamstwie byl Dean w czasie kampanii wyborczej. Jego nieoczekiwana popularnosc
              wprowadzila innych w poploch. Na krotko przed wojna Edwards uzyl w stosunku do
              iraku stwierdzenia "clear and present danger". Takiej retoryki nawet Bush nie
              uzywal.
              12 wrzesnia 2002 senator Edwards, przyszly kandydat na wiceprezydenta powiedzial
              w Senacie:
              If, however, the United Nations Security Council is prevented from supporting
              this effort, then we must act with as many allies as possible to ensure that
              Iraq meets its obligations to existing Security Council resolutions.

              The path of confronting Saddam is full of hazards. But the path of inaction is
              far more dangerous. This week, a week where we remember the sacrifice of
              thousands of innocent Americans made on 9-11, the choice could not be starker.
              Had we known that such attacks were imminent, we surely would have used every
              means at our disposal to prevent them and take out the plotters. We cannot wait
              for such a terrible event – or, if weapons of mass destruction are used, one far
              worse – to address the CLEAR AND PRESENT DANGER posed by Saddam Hussein's Iraq.
              • wojcd Felusiak steruje nienawiścią 09.07.05, 01:15
                Sorry Felusiak
                czy Ty znasz takie terminy jak:
                odpowiedzialność, rzetelność, prawdomówność.

                M.in. właśnie ODPOWIEDZIALNOŚĆ mówi ci co masz zrobić
                jeśli popelniłeś błąd lub jeśli coś okazało się oszczerstwem.
                W sprawie Iraku nie czekano na MATERIALNE potwierdzenie.
                I dotąd dokąd tego nie było nie wolno było rozpoczynać
                inwazji.

                To są terminy nieznane ani Tobie ani neocomics.
                Pamięć w propagandzie to 12 miesięcy, a więc rzuca
                się coraz szybciej oszczerstwa by podsycać sterowaną
                nienawiść.
                I Ty właśnie w sterowanie nienawiścią się bawisz.
                • felusiak1 palancie 09.07.05, 01:29
                  ja do nikogo nie palam nienawiscia. jestem pelen milosci do blizniego.
                  ty zyjesz w akademickim swiecie postrzegania i dlatego wszystkie rozwiazania sa
                  dla ciebie proste. Pewnie bylbys za natychmiastowym wyjsciem amerykanow z Iraku
                  bez wzgledu na konsekwencje. Zreszta ty nad konsekwencjami nie zastanawiasz sie
                  ani przez chwile. Takie mysli nie marszcza czolka.
                  Nie mam checi na tlumaczenie ci zaleznosci. Napisano juz o tym tyle, ze moj
                  dodatek nie jest potrzebny. Poczytaj czasem.

                  • wojcd do kłamcy 09.07.05, 01:32
                    felusiak1 napisała:
                    > ja do nikogo nie palam nienawiscia. jestem pelen milosci do blizniego.
                    -------------------------------------------
                    Kilkanaście minut temu napisałeś w innym wątku:
                    "oko za oko zab za zab. taka powinnismy pzryjac dewize w walce z"
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=26221126
                    • wojcd dokładnie 14 minut!!! /nt 09.07.05, 01:34
                      • felusiak1 Re: dokładnie 14 minut!!! /nt 09.07.05, 01:43
                        wojtek, musisz zrozumiec ze oka za oko zab za zab to wykalkulowana na zimno
                        taktyka. Nie ma w tym ani cienia nienawisci, ani szczypty emocji.
                        Widzisz cala roznica pomiedzy mna a toba i rachela polega na tym, ze wy
                        kierujecie sie emocja, litoscia nad osierocona dziatwa, rannymi, zabitymi a ja
                        odbieram te rzeczy jako efekt kalkulacji dokonywanej z kamiennym sercem. Jesli
                        byloby inaczej mialby to za zle prezydentowi.
                        • wojcd Re: dokładnie 14 minut!!! /nt 09.07.05, 01:51
                          felusiak1 napisała:
                          > wojtek, musisz zrozumiec ze oka za oko zab za zab to wykalkulowana na zimno
                          > taktyka. Nie ma w tym ani cienia nienawisci, ani szczypty emocji.
                          -------------------------------------------------------------
                          Zgadza się, ale nie w kanonie mojej religii.
                          _____________________________________________________________
                          > Widzisz cala roznica pomiedzy mna a toba i rachela polega na tym, ze wy
                          > kierujecie sie emocja, litoscia nad osierocona dziatwa, rannymi, zabitymi a ja
                          > odbieram te rzeczy jako efekt kalkulacji dokonywanej z kamiennym sercem. Jesli
                          > byloby inaczej mialby to za zle prezydentowi.
                          _______________________________________________________________
                          Absurd. Zasada "oko za oko" w chrześcijaństwie ma inną obsługę etyczną.
                          Ty podajesz interpretację rodem z Azji Mniejszej.

                          Może wiesz o jaką "obsługę" chodzi.
                          Widzisz teraz czym się różnią klasyczni neoconi od neocomics.
                          • manny_ramirez wojciechu moj drogi 09.07.05, 01:54
                            smiem twierdzic ze nie masz zielonego pojecia jak rozroznic "prawdziwych"
                            neokons od jakichs tam neocomisc. Najbledszego
                            • wojcd Re: wojciechu moj drogi 09.07.05, 01:57
                              manny_ramirez napisał:
                              > smiem twierdzic ze nie masz zielonego pojecia jak rozroznic "prawdziwych"
                              > neokons od jakichs tam neocomisc. Najbledszego
                              --------------------------------------------------
                              To proste. Jedni kłamią, a drudzy nie.
                              • manny_ramirez Re: wojciechu moj drogi 09.07.05, 01:58
                                no Ty jestes neocomics a felusiak neokon, jasno i uczciwie
                                • wojcd Re: wojciechu moj drogi 09.07.05, 01:59
                                  manny_ramirez napisał:
                                  > no Ty jestes neocomics a felusiak neokon, jasno i uczciwie
                                  --------------------------------------------------------------
                                  Czy Ty wysłałbyś własnego syna do Iraku?
                                  • manny_ramirez Re: wojciechu moj drogi 09.07.05, 02:13
                                    nie mam syna wojciechu, ale to nie ma tu nic do rzeczy. Zreszta czy Ty
                                    wyslalbys swojego na samobojczy atak na autobus pelen kobiet i dzieci?
                                    • wojcd Re: wojciechu moj drogi 09.07.05, 02:16
                                      manny_ramirez napisał:
                                      > nie mam syna wojciechu, ale to nie ma tu nic do rzeczy. Zreszta czy Ty
                                      > wyslalbys swojego na samobojczy atak na autobus pelen kobiet i dzieci?
                                      ------------------------------------------------------------------
                                      Zadajesz pytania na które znasz odpowiedzi.
                                      Jak może Ci odpowiedzieć człowiek, który walczy
                                      z nienawiścią a vista.

                                      Tobie, Marcusowi, Felusiakowi,... takie pytanie można zadać.
                                      • manny_ramirez a zroibles to co pisale antek 09.07.05, 02:19
                                        potepiles jednoznacznie zamach w Londynie?
                                        Zreszta cale Twoje zaklamanie wychodzi na wierzch. Czlowiek walczacy z
                                        nienawiscia a vista nie pisze "Zydzi to moj wrog wszedzie"
                                        Twoje zaklamanie jest byc moze najwieksze ze wszystkich zaklamanych na tym
                                        forum. Zegnam Cie i nie spodziewaj sie juz ode mnie odpowiedzi a Twoje
                                        manipulacje przeznaczaj dla matolow ktorzy sa sklonni je kupic
                                        • wojcd Re: a zroibles to co pisale antek 09.07.05, 02:27
                                          Sorry Manny
                                          ale Antek nie ma jak to się mówi "zdolności honorowej".
                                          Pisze pod chyba 20-oma nickami. Ja nie odpisuje na jego
                                          posty.

                                          Kogo mam potępić za zamach?
                        • dritte_dame Wet za wet 09.07.05, 03:01
                          polityka.onet.pl/artykul.asp?DB=162&ITEM=1158614&MP=3

                          felusiak1 napisała:

                          > wojtek, musisz zrozumiec ze oka za oko zab za zab to wykalkulowana na zimno
                          > taktyka. Nie ma w tym ani cienia nienawisci, ani szczypty emocji.
                          • wojcd Re: Wet za wet 09.07.05, 03:24
                            Hm, ten model nie pasuje.
                            Nie ma serii nagród.

                            Al Kaida i Palestyńczycy stosują model morówek-wojowników.
                            Chyba w przyrodzie najefektywniejszy.

                            Natomiast nie wiem tak naprawdę co modeluje stosunek
                            Europy i USA do muzułman?
                            • dritte_dame Re: Wet za wet 09.07.05, 04:01
                              wojcd napisał:

                              > Hm, ten model nie pasuje.
                              > Nie ma serii nagród.

                              Jakiej "serii nagrod"?
                              Nie ma mowy o zadnej serii nagrod:

                              "strategia ... zaczynała od współpracy, a potem powtarzała to, co robił drugi
                              gracz."


                              > Natomiast nie wiem tak naprawdę co modeluje stosunek
                              > Europy i USA do muzułman?

                              W najblizszym czasie, zapewne to:

                              "Odwetowość zniechęca drugą stronę do upierania się przy próbach zdrady."
                              • wojcd Re: Wet za wet 09.07.05, 11:28
                                DD
                                klasyka dylematu więźnia, to jesdnokrotna rozgrywka.
                                Nie ma drugiego razu.

                                Piszesz o próbach zdrady. Zabawne.
                                Może właściwe byłoby mówienie o próbach wyłamania
                                się ze z góry nałożonych reguł.
                                • dritte_dame Re: Wet za wet 09.07.05, 14:17
                                  wojcd napisał:

                                  > DD
                                  > klasyka dylematu więźnia, to jednokrotna rozgrywka.
                                  > Nie ma drugiego razu.

                                  Alez, mylisz sie.
                                  Oczywiscie ze moze byc drugi i kolejne razy.

                                  Ta sama para rzezimieszkow moze wpasc kolejny raz.
                                  Lub jeden z tej pary, z innym kompanem.
                                  Lub tez jakas inna para. Zloczyncow nie brak.
                                  I nie sa oni pozbawieni pamieci.

                                  Przyjrzec sie nalezy temu,
                                  jaka strategia w tych warunkach okazuje sie
                                  statystycznie najkorzystniejsza dla spolecznosci.
                                  • dritte_dame Re: Wet za wet 09.07.05, 14:26
                                    polityka.onet.pl/artykul.asp?DB=162&ITEM=1158614&MP=3

                                    "programy komputerowe. Miały .. dwieście razy rozegrać między sobą grę
                                    w „dylemat więźnia” ... Okazało się, że cały turniej ... wygrywała strategia
                                    wet za wet"


                                    Wygrywala caly turniej.

                                    A nie kazdą z rozgrywek.
                                • dritte_dame Re: Wet za wet 09.07.05, 15:15
                                  wojcd napisał:

                                  > Piszesz o próbach zdrady. Zabawne.
                                  > Może właściwe byłoby mówienie o próbach wyłamania
                                  > się ze z góry nałożonych reguł.

                                  To jest wlasnie w naszym kontekscie - zdrada.

                                  W oryginalny mekscie brak jest wyjasnienia ze terminu tego uzyto zapewne
                                  nadmiernie skrotowo i przez to moga powstac nieporozumienia przez skojarzenia z
                                  wyzszymi emocjami i moralnoscia.


                                  W kontekscie biologicznym/spolecznym silniejszy konkurent moze albo:

                                  calkowicie zniszczyc przeciwnika

                                  albo zepchnac go do scisle ograniczonej niszy

                                  albo zaproponowac wspolprace na okreslonych przez siebie regułach,
                                  **
                                  **wylaczajac lub oslabiajac w tym celu
                                  czesc swoich normalnych mechanizmow obronnych.**


                                  Próbe wyłamania się przez druga strone ze z góry nałożonych reguł
                                  (czyli - wykorzystanie dobrowolnie oslabionej obrony)
                                  silniejszy konkurent uznaje za - zdrade.
                                  • wojcd Re: Wet za wet 09.07.05, 15:22
                                    Dede
                                    sprawy nie są takie proste. Teoria gier w naukach społecznych
                                    jest w powijakach.
                                    Natomiast najogólniej rzecz biorąc sprawy mają się tak.
                                    Cywilizacja europejska składa się z trzech elementów:
                                    1. miłość bliźniego,
                                    2. nauka grecka,
                                    3. praktycyzm rzymski.
                                    Jeśli ktoś jest religijny, to dochodzi czwarty element - nietrywialne rozumienie
                                    cierpienia (symbolika krzyża, .... ).

                                    I widzisz "wet za wet" to inny kanon etyczny.
                                    • dritte_dame Re: Wet za wet 09.07.05, 15:31
                                      wojcd napisał:

                                      > Dede
                                      > sprawy nie są takie proste. Teoria gier w naukach społecznych
                                      > jest w powijakach.
                                      > Natomiast najogólniej rzecz biorąc sprawy mają się tak.
                                      > Cywilizacja europejska składa się z trzech elementów:
                                      > 1. miłość bliźniego,
                                      > 2. nauka grecka,
                                      > 3. praktycyzm rzymski.
                                      > Jeśli ktoś jest religijny, to dochodzi czwarty element - nietrywialne
                                      rozumieni
                                      > e
                                      > cierpienia (symbolika krzyża, .... ).
                                      >
                                      > I widzisz "wet za wet" to inny kanon etyczny.


                                      Przewaga spekulacji nad obserwacją.
                                      • wojcd Re: Wet za wet 09.07.05, 15:44
                                        dritte_dame napisała:
                                        > Przewaga spekulacji nad obserwacją.
                                        ___________________________________________________
                                        Dede
                                        strzelasz na wiwat.

                                        Zasada "wet za wet" jest rewelacyjna wśród praktykujących
                                        miłość bliźniego. Dla tych "wetowców" miłość bliźniego
                                        to słabość, którą można wykorzystać.

                                        To jest skuteczne, ale tylko tam gdzie nie dbamy
                                        o zaufanie lub reputację.
                                        • dritte_dame Przeczytaj to jeszcze raz 09.07.05, 15:55
                                          wojcd napisał:

                                          > miłość bliźniego
                                          > to słabość, którą można wykorzystać.


                                          A teraz, poobserwuj:

                                          Imigracja w poszukiwaniu korzysci materialnych,
                                          swobod osobistych i politycznych ...

                                          Londyn, 200-07-07.
                                          • wojcd Re: Przeczytaj to jeszcze raz 09.07.05, 17:01
                                            dritte_dame napisała:

                                            > wojcd napisał:
                                            >
                                            > > miłość bliźniego
                                            > > to słabość, którą można wykorzystać.
                                            >
                                            >
                                            > A teraz, poobserwuj:
                                            >
                                            > Imigracja w poszukiwaniu korzysci materialnych,
                                            > swobod osobistych i politycznych ...
                                            >
                                            > Londyn, 200-07-07.
                                            ___________________________________________
                                            Obserwuję ostatnie 200 lat.
                                            Europa co chciała i kiedy chciała robiła
                                            w krajach muzułmańskich.

                                            Czy ja źle widzę?
                            • dritte_dame Przewaga spekulacji nad obserwacja ... 09.07.05, 15:27
                              ... prowadzi Cie do tego wniosku:

                              wojcd napisał:

                              > model morówek-wojowników.
                              > Chyba w przyrodzie najefektywniejszy.


                              Obserwacje nie potwierdzaja hipotezy ze ta strategia konkurencyjna jest
                              doskonalsza od wszystkich innych.

                              Mrowki pozostaja mrowkami.
                              Zajmuja ograniczone i stale te same nisze ekosystemu.

                              I maja wyjatkowo niska zdolnosc
                              przystosowywania sie do szybko zmieniajacych sie warunkow srodowiskowych.
                              • wujcio44 Re: Przewaga spekulacji nad obserwacja ... 09.07.05, 15:31
                                dritte_dame napisała:

                                > ... prowadzi Cie do tego wniosku:
                                >
                                > wojcd napisał:
                                >
                                > > model morówek-wojowników.
                                > > Chyba w przyrodzie najefektywniejszy.
                                >
                                >
                                > Obserwacje nie potwierdzaja hipotezy ze ta strategia konkurencyjna jest
                                > doskonalsza od wszystkich innych.
                                >
                                > Mrowki pozostaja mrowkami.
                                > Zajmuja ograniczone i stale te same nisze ekosystemu.
                                >
                                > I maja wyjatkowo niska zdolnosc
                                > przystosowywania sie do szybko zmieniajacych sie warunkow srodowiskowych.

                                I w dodatku śmierdzą kwasem mrówkowym.
                                • dritte_dame Re: Przewaga spekulacji nad obserwacja ... 09.07.05, 15:44
                                  wujcio44 napisał:

                                  > I w dodatku śmierdzą kwasem mrówkowym.

                                  Byc moze jest to czescia ich strategii konkurencyjnej
                                  (wygonic konkurenta smrodem)
                                  ale moze to tez byc niezamierzonym skutkim ubocznym
                                  produkowania tej substancji chemicznej do zupelnie innych celow.

                                  Pewnie ktos juz prowadil obserwacje majace rozstrzygnac, ktora z powyzszych
                                  mozliwosci zachodzi (moga tez zachodzic obie na raz - w roznych proporcjach)
                                  ale ja nie znam wynikow i nie ciekawi nie to az tak, zeby teraz szukac.
                                • i-love-2-bike Re: Przewaga spekulacji nad obserwacja ... 09.07.05, 17:39
                                  wujcio44 napisał:

                                  > dritte_dame napisała:
                                  >
                                  > > ... prowadzi Cie do tego wniosku:
                                  > >
                                  > > wojcd napisał:
                                  > >
                                  > > > model morówek-wojowników.
                                  > > > Chyba w przyrodzie najefektywniejszy.
                                  > >
                                  > >
                                  > > Obserwacje nie potwierdzaja hipotezy ze ta strategia konkurencyjna jest
                                  > > doskonalsza od wszystkich innych.
                                  > >
                                  > > Mrowki pozostaja mrowkami.
                                  > > Zajmuja ograniczone i stale te same nisze ekosystemu.
                                  > >
                                  > > I maja wyjatkowo niska zdolnosc
                                  > > przystosowywania sie do szybko zmieniajacych sie warunkow srodowiskowych.
                                  >
                                  > I w dodatku śmierdzą kwasem mrówkowym.

                                  tylko jak rozdepczesz lub wlozysz kij w mrowisko kolego.
                              • wojcd Re: Przewaga spekulacji nad obserwacja ... 09.07.05, 15:47
                                dritte_dame napisała:
                                > > model morówek-wojowników.
                                > > Chyba w przyrodzie najefektywniejszy.
                                >
                                >
                                > Obserwacje nie potwierdzaja hipotezy ze ta strategia konkurencyjna jest
                                > doskonalsza od wszystkich innych.
                                -------------------------------------------------------------
                                Oglądałem serię filmów w Discovery na temat strategii wojennych
                                w świecie zwierząt. Wojownikami no 1 były mrówki. Ich wojownicy,
                                to kamikadze z bombą (specjalny zbiornik na odwłoku).
                                • wujcio44 Re: Przewaga spekulacji nad obserwacja ... 09.07.05, 15:52
                                  wojcd napisał:
                                  > Oglądałem serię filmów w Discovery na temat strategii wojennych
                                  > w świecie zwierząt. Wojownikami no 1 były mrówki. Ich wojownicy,
                                  > to kamikadze z bombą (specjalny zbiornik na odwłoku).

                                  Fajnie, że oglądasz Discovery. Musisz być strasznie inteligentny.
                                  • wojcd Re: Przewaga spekulacji nad obserwacja ... 09.07.05, 16:35
                                    wujcio44 napisał:
                                    > Fajnie, że oglądasz Discovery. Musisz być strasznie inteligentny.
                                    ----------------------------------------------------
                                    Może masz jakieś argumenty.
                                    Przedstaw je.
                                    • wujcio44 Re: Przewaga spekulacji nad obserwacja ... 09.07.05, 16:40
                                      wojcd napisał:
                                      > Może masz jakieś argumenty.
                                      > Przedstaw je.

                                      Przedstawiam je. Discovery to straszny syf. Ilość błędów na minutę jakie robią,
                                      przekracza wszelkie granice dobrego smaku.
                                      • wojcd Re: Przewaga spekulacji nad obserwacja ... 09.07.05, 16:47
                                        wujcio44 napisał:
                                        > Przedstawiam je. Discovery to straszny syf. Ilość błędów na minutę jakie
                                        robią, przekracza wszelkie granice dobrego smaku.
                                        -----------------------------------------------------------------------
                                        Ty to masz problem.
                                        To jest popularnonaukowe ujęcie. Nie może stanowić źródła.
                                        Zawsze trzeba to czymś wesprzeć.

                                        Dla mnie ciekawa było jakieś uporządkowanie strategii wojennych
                                        w biologii. Myślę, że tu błędu nie popełnili.
                                        Jeśli jest inaczej chętnie zrewiduję swoje wyobrażenia na ten
                                        temat.
                                • dritte_dame Sun Tzu said: 09.07.05, 16:16
                                  III. Offensive Strategy.

                                  "
                                  ...
                                  2. To capture the enemy's army is better than to destroy it; to take intact a
                                  battalion, a company or a five-man squad is better than to destroy them.

                                  3. For to win one hundred victories in one hundred battles in not the acme of
                                  skill.

                                  TO SUBDUE THE ENEMY WITHOUT FIGHTING is the acme of skill.

                                  4. Thus, what is of supreme importance in war is to attack the enemy's strategy;

                                  5. Next best is to disrupt his alliances;

                                  6.The next best thing is to attack his army;

                                  7. The worst policy is to attack cities. Attack cities only when there is no
                                  alternative.
                                  "



                                  wojcd napisał:

                                  > Wojownikami no 1 były mrówki. Ich wojownicy,
                                  > to kamikadze z bombą (specjalny zbiornik na odwłoku).
                                  • wujcio44 Re: Sun Tzu said: 09.07.05, 16:20
                                    Sun Tzu był palantem. Gdyby według jego wskazówek prowadzono II Wojnę Światową,
                                    to byśmy jescze nie doszli do desantu w Normandii.
                                  • wojcd Re: Sun Tzu said: 09.07.05, 16:39
                                    Dede
                                    każdy model powtarzam K A Ż D Y
                                    z biologii jest silniejszy dla mnie od symylacji komputerowych.

                                    Zwróć uwagę, że jeśli okazałoby się jutro, że wyschła ropa
                                    na BW, to nagle zmieniają się nasze argumentcje i przestaje
                                    się mówić o "islamistach".
                                    Zatem. Jaka to jest gra?
                                    • dritte_dame Znowu spekulujesz 09.07.05, 19:01
                                      wojcd napisał:

                                      > jeśli okazałoby się


                                      Ale niech tam, podejme, ...


                                      > jutro, że wyschła ropa
                                      > na BW, to nagle zmieniają się nasze argumentcje i przestaje
                                      > się mówić o "islamistach".

                                      Wniosek nieuprawniony.

                                      Czy kontakt cywilizacji ustanie w takiej sytuacji?
                                      Ja oczekiwalabym raczej jego wzmozenia.
                                      Skoro wyschla ropa, to wzrosla bieda na BW,
                                      a wiec i napor imigracyjny na Europe.

                                      Zdecydowanie niedoceniasz znaczenia religii
                                      w tym niedopasowaniu cywilizacyjnym.

                                      Przestaje się mówić o "islamistach"?
                                      To jak sie ta radykalna religijna ideologia bedzie wowczs nazywac?
                                      I dlaczego nazwa ideologii miala by sie zmienic w wyniku zajscia zdarzenia
                                      przyrodniczego?
                                    • dritte_dame Re: Sun Tzu said: 09.07.05, 19:27
                                      wojcd napisał:

                                      > Dede
                                      > każdy model powtarzam K A Ż D Y
                                      > z biologii jest silniejszy dla mnie od symylacji komputerowych.


                                      Przeciez strategia "wet za wet" pochodzi wlasnie z biologii.
                                      Przeczytaj caly ten tekst z Polityki.

                                      Zostala jedynie komputerowo zamodelowana.

                                      I w symulacjach komputerowych okazuje sie rownie zwycieska jak w naturze.

                                      Zwroc uwage na to ze "wet" w tej strategii znaczy zarowno:
                                      odwet - za naduzycie okazanego zaufania;
                                      jak i odwzajemnienie przyslugi wyswiadczonej przez druga strone.

                                      Myslisz ze nikt nie wpadl na pomysl wystawienia do turnieju programu
                                      fanatycznie dazacego do zadania przeciwnikowi strat jak najczesciej i za
                                      wszelka cene, niezaleznie od tego jak wielkie straty wlasne takie dzialanie juz
                                      spowodowalo?
                          • jennifer5 Re: Wet za wet 09.07.05, 04:14
                            dritte_dame napisała:

                            > polityka.onet.pl/artykul.asp?DB=162&ITEM=1158614&MP=3
                            >
                            > felusiak1 napisała:
                            >
                            > > wojtek, musisz zrozumiec ze oka za oko zab za zab to wykalkulowana na zim
                            > no
                            > > taktyka. Nie ma w tym ani cienia nienawisci, ani szczypty emocji.

                            mozesz mi wyjasnic czego ty tutaj bronisz i kogo tlumaczysz?
                  • i-love-2-bike Re: palancie 09.07.05, 01:36
                    felusiak1 napisała:

                    > ja do nikogo nie palam nienawiscia. jestem pelen milosci do blizniego.
                    > ty zyjesz w akademickim swiecie postrzegania i dlatego wszystkie rozwiazania sa
                    > dla ciebie proste. Pewnie bylbys za natychmiastowym wyjsciem amerykanow z Iraku
                    > bez wzgledu na konsekwencje. Zreszta ty nad konsekwencjami nie zastanawiasz sie
                    > ani przez chwile. Takie mysli nie marszcza czolka.
                    > Nie mam checi na tlumaczenie ci zaleznosci. Napisano juz o tym tyle, ze moj
                    > dodatek nie jest potrzebny. Poczytaj czasem.
                    >
                    >

                    kotus mysmy niestety nie zastanawiali sie wczesniej,zanim tam wdepnelismy jakie
                    beda tego konsekwencje,a teraz ty chcesz nas tu straszyc co bedzie jak
                    wyjdziemy,my wszyscy widzimy co sie dzieje jak taM JESTESMY, TRUP SCIELE SIE
                    GESTO A NAJBARDZIEJ CIERPI NA TYM LUDNOSC CYWILNA,CZEGO TY OCZYWISCIE NIE
                    WIDZISZ,BO DLA CIEBIE TAK JAK DLA NASZEGO BUSZA LICZBA 8000 cywilow usiekanych w
                    ostanim miesiacu to poprostu sucha cyfra.
                    • felusiak1 Re: palancie 09.07.05, 01:50
                      a kto siekal tych 8000 cywilow?
                      • wojcd Re: palancie 09.07.05, 01:53
                        felusiak1 napisała:
                        > a kto siekal tych 8000 cywilow?
                        -----------------------------------------------
                        Nie ośmieszaj się. I z miłości teraz zabijecie
                        następne 100 000 albo więcej.

                        Jak Ty kręcisz.
                        • felusiak1 Re: palancie 11.07.05, 06:23
                          Ja sie osmieszam? Nie, robaczku to wy sie osmieszacie wybiorczo traktujac tzw
                          analyzy i dane z sufitu.
                          Zatem pytam kto usiekal te 8000 w ostatnim miesiacu w Iraku?
                          I kto zabil pierwsze 100 tysiecy, ze teraz musi zaczynac druga setke.
                          Wedlug www.iraqbodycount.net/ maksymalna liczba zabitych cywilow wynosi
                          25814. Nie chcesz chyba przywolac zdyskredytowanej ankiety Lanceta mowiacej o
                          "byc moze nawet" 100 tysiacach ofiar.
                    • jennifer5 Re: palancie 09.07.05, 04:09
                      i-love-2-bike napisała:

                      > felusiak1 napisała:
                      >
                      > > ja do nikogo nie palam nienawiscia. jestem pelen milosci do blizniego.
                      > > ty zyjesz w akademickim swiecie postrzegania i dlatego wszystkie rozwiaza
                      > nia sa
                      > > dla ciebie proste. Pewnie bylbys za natychmiastowym wyjsciem amerykanow z
                      > Iraku
                      > > bez wzgledu na konsekwencje. Zreszta ty nad konsekwencjami nie zastanawia
                      > sz sie
                      > > ani przez chwile. Takie mysli nie marszcza czolka.
                      > > Nie mam checi na tlumaczenie ci zaleznosci. Napisano juz o tym tyle, ze m
                      > oj
                      > > dodatek nie jest potrzebny. Poczytaj czasem.
                      > >
                      > >
                      >
                      > kotus mysmy niestety nie zastanawiali sie wczesniej,zanim tam wdepnelismy
                      jakie
                      > beda tego konsekwencje,a teraz ty chcesz nas tu straszyc co bedzie jak
                      > wyjdziemy,my wszyscy widzimy co sie dzieje jak taM JESTESMY, TRUP SCIELE SIE
                      > GESTO A NAJBARDZIEJ CIERPI NA TYM LUDNOSC CYWILNA,CZEGO TY OCZYWISCIE NIE
                      > WIDZISZ,BO DLA CIEBIE TAK JAK DLA NASZEGO BUSZA LICZBA 8000 cywilow
                      usiekanych
                      > w
                      > ostanim miesiacu to poprostu sucha cyfra.

                      przestala byc sucha jak sie okazalo ze subway moze wyleciec w powietrze,
                      autobus ktorym ktos bliski jedzie do pracy, czy tunel ktorymn sam ten palant
                      jezdzi moze w kazdej chwili zamienic sie w piec hutniczy. Nie ma jak to wlasna
                      skora, nawet moze byc gruba, a boli.
                      • wujcio44 Wąglika rozpylał Felusiak, głąby. nt 09.07.05, 15:21
    • samsone Re: Felusiak vs waglik (anthrax) 09.07.05, 19:49
      Ales sie wyglupil, jezeli nie mozna w Bagdadzie ciezarowke zaladowana trytolem
      odkryc, to ty naiwny chcesz nam wmowic, ze zakopana pod piaskiem, sama na
      wierzch wyjedzie....w takie bajki maga tylko ci od 1001 bajek wierzyc i ci co w
      posmiertny odlot Mahommeda z Jerusalemu wierzyli( odlot ktory sie 8 lat po jego
      smierci odbyl)....
    • wojcd wet za wet - do Felusiaka 11.07.05, 05:39
      Przypomniał mi się stary wątek na aktualnościach.
      Spójrz w ten link:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=9358453&a=9359000

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka