dana33
09.07.05, 18:56
niedawno, wczoraj czy przedwczoraj zaperzal sie strasznie, ze on na arabii
nie protestowal przeciwko mojemu pisaniu artykulow z israela.... nu, dowiode
mu to, jak tylko dostane z arabii te watki.
natomiast dzisiaj, wlasciwie jakies 20 minut temu zauwazylam, jak nasz
mirmilcio protestuje przeciwko mojemu pisaniu na forum moderacja...
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=654&w=26188018&v=2&s=0
spodobalo mi sie to z dwoch powodow:
po pierwsze, mirmilek robi mi bezplatna reklame na forum, na ktorym mnie nie
znaja
po drugie, mirmilek pokazuje jaki jest "obiektywny", piszac tylko i wylacznie
o mnie. swoich kolesiow wygodnie zapomnial. ale jak wiecie, ja nie z tych, co
sie daja, wiec w pare minut znalazlam pare perelek pisanych do mnie lub do
innych zydow i zamiescilam tam moja odpowiedz:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=654&w=26188018&a=26240297
chce po prostu podetknac tutaj wszystkim, ze mirmilek jest manipulantem i
klamca, co wyraznie widac, bedac absolutnie wybiorczym, z duzego w.
a oprocz tego...... pamietacie byla kiedys za czasow polski komunistycznej
taka gazetka pt "przyjaciolka".... tam pisaly rozne panie ktore mialy rozne
watpliwosci zyciowe.... byly tam np takie pytania:
droga przyjaciolko, jak stas mnie widzi na ulicy, to spluwa i przechodzi na
druga strone. kochana pryjaciolko, czy stas mnie kocha?
ja juz nie musze pytac.... ja wiem na 100% ze mirmilek mnie kocha....
geeez, am I surprised!!!!!