gocanowo
13.07.05, 21:33
przykladem dla watykanu. Ten wyjatkowo madry jezuita, w koncu kardynal, zmarl
u prostytutki w paryzu, w eksluzywnym (stac go bylo) burdelu, 20-go maja 1974
roku. Smierci mozna mu pozazdroscic, umrzec w trakcie orgazmu...Pochowany na
cmentarzu vaugirard, z wszelkimi honorami, mimo, ze okoliczosci smierci byly
powszechnie znane.
A moze dlatego chce watykan zwalczac prostytucje?