Dodaj do ulubionych

Po cholerę

15.07.05, 07:32
taki jeden z drugim Arap czy inny Kach wstawia tutaj kawałki z jakimiś żądaniami adresowanymi do własnego rządu?

dac wolna reke IDF..powstrzymac wyjscie z AZY!!!!!
Autor: arap1
Data: 15.07.2005 07:15

dzis w nocy razdzielono strefe AZY na trzy czesci izatakowano
HAMASNIKOW...czekamy na wyniki :-)))))


Co do cholery ja mam do żądania obywatela jakiegoś państwa, żeby dać armii tegoż państwa wolną rękę?

A kiedy człowiek potem na coś takiego zareaguje - w końcu po to jest to Forum - zaraz naraża się na jakieś dziwaczne komentarze.

Taka Dana - zamiast opieprzyć Arapa, że prowokuje, opieprza mnie, że niby się wtrącam.

Zdecydujcie się wreszcie - chcecie, żeby komentowano, co się w ILu dzieje, czy nie.
Obserwuj wątek
    • dana33 Re: Po cholerę 15.07.05, 07:42
      sprobujcie tutaj nie atakowac israela, nie wymyslac kretynstw na temat talmudu
      i tradycji zydowskich, nie mowic o israelu z lekcewazeniem i pogarda, nie pluc
      na zydow, nie podawac nazistowiskich linkow i nie pisac zydzi do gazu.
      wtedy i arap i fredzio zmienia swoj ton.
      • cepimierz Re: Po cholerę 15.07.05, 07:54
        dana33 napisała:

        > sprobujcie tutaj nie atakowac israela, nie wymyslac kretynstw na temat talmudu
        > i tradycji zydowskich, nie mowic o israelu z lekcewazeniem i pogarda, nie pluc
        > na zydow, nie podawac nazistowiskich linkow i nie pisac zydzi do gazu.
        > wtedy i arap i fredzio zmienia swoj ton.

        Co to za liczba mnoga? Co to za wy?

        Wymyślam kretyństwa na temat Talmudu? Kiedy?
        Wymyslam kretyństwa na temat tradycji żydowskich? Kiedy?
        Podaję nazistowskie linki? Kiedy?
        Piszę, że Żydzi mają iść do gazu? Kiedy?

        I co to wszystko ma wspólnego z opublikowanym tu apelem Arapa, żeby dać IDF-owi wolną rękę?

        Macie tam już od samego rana upał? Trzeba wystrzegać się udaru.
        • dana33 Re: Po cholerę 15.07.05, 08:23
          nu cep, ty napisales post i ty dostajesz odpowiedz. wprawdzie uwazam, ze jestes
          antysemita, ale ty innego rodzaju: ty nie klamiesz, tylko prowokujesz. z tym
          mozna sie zmierzyc, jak to sie mowi. wiesz, znasz to z naszej dlugiej
          relationship. tu prowokacyjka, tam ostra odpowiedz, ciut poboczyc sie, a potem
          od nowa. niemcy nazywaja to hass-liebe. natomiast ta reszta klami, przekreca i
          manipuluje w najgorszy sposob, trudno tam protestowac, bo jak wezmiesz takiego
          mirmila, to wyciagnie jedno slowo z calego tekstu, przekreci cale znaczenie, a
          jak sie go oskarza o manipulacje, to ci zaraz napisze: napisales slowo stol?
          napisales. to co chcesz? i tak ze 20 razy.
          stad liczba mnoga, do wszystkich.
          • cepimierz Re: Po cholerę 15.07.05, 08:32
            Z tego dowiedzialem się tylko, że jestem antysemitą. Dziękuję za walnięcie mnie tylko słowem. Mozna było bejzbolem -
            • dana33 Re: Po cholerę 15.07.05, 09:14
              jezuuuuuu, cep!!!!!
              oni pisza te swoje watki adresujac do ciebie osobiscie??? oni pisza na forum,
              kropka. co cie to tak denerwuje? czujesz sie przedstawicielem tej zgraji
              idiotow? nie chce cie walic po glowie, stwierdzam fakt, wg tego co i jak
              piszesz. ale ty jak juz powiedzialam, nalezysz do innej grupy. uogolnilam, bo
              prowokacja to tez nie akurat przyjemne, a jak prowokujesz bez przerwy, jak to
              ostatnio wyglada, to tez ci sie nalezy kop w to miejsce, gdzie slonce nie
              dochodzi... jakby ciebie tak prowokowano, oj cep, ale bys dolozyl prost miedzy
              oczy....
              rozmawiajcie z nami, jakbyscie rozmawiali z dobrym sasiadem, tak, jakbyscie
              chcieli zachowac dobre stosunki....
              • cepimierz Re: Po cholerę 15.07.05, 09:34
                Piszą - nieustannie w retoryce nienawiści. A niech to robią na jakimś izraelskim forum. Propozycje eksterminacji muzułmanów w ogólności a Palestyńczyków w szczególności uważam za obrzydliwe.

                I mówiąc otwarcie - zaczynam mieć tego dość.

                Łącznie z Twoimi zarzutami, że prowokuję. Przytaczam raz jeszcze definicję słowa "prowokacja":

                «podstępne działanie mające na celu nakłonienie kogoś do określonego postępowania, zwykle zgubnego w skutkach dla tej osoby i osób z nią związanych; podstępna działalność tajnych agentów w jakiejś organizacji, działających na jej szkodę»

                Kiedy - w reakcji na jakieś stwierdzenia czy apele - przytaczam jakieś fakty, prowadzę podstępne działania? Otóż nie. Nie prowadzę. Zamiast kopać na oślep i machać rękami, lepiej byłoby ocenić fakty i poddać je rzeczowej analizie.

                Przykład? Zapytałem, czy tekst zawierający jakoby wyznanie izraelskiego strzelca wyborowego i opublikowany w izraelskiej witrynie ruchu Peace Now, był przedrukiem z Yedioth Achronoth czy nie? Chyba nietrudno to sprawdzić? Ale nie. Informacji nie ma, i chyba nie będzie. Bo co? Bo nie mam uprawnień do zadawnia pytań?

                Ale Arap ma uprawnienia do publikowania swoich ohydnych apeli?


                Ja Ciebie i innych tu znajomych traktuję jako poważnych partnerów. Pytajcie mnie, o co chcecie ze spraw polskich, dostarczę Wam rzetelną odpowiedź. Kiedy nie będę wiedział, napiszę wyraźnie, że nie wiem. Kiedy będę miał własną opinię, napiszę wyraźnie, że to moja własna, jak najbardziej prywatna opinia.

                Odpowiedzi z całą pewnością nie będę unikał.
                • dana33 Re: Po cholerę 15.07.05, 09:55
                  dlaczego maja robic to na israelskim forum? tam ktos ich tak obraza i atakuje?
                  masz dosc? hm, jak widac oni tez.
                  oczywiscie, ze prowokujesz. wczoraj, jak nie dalam ci odpowiedzi na te
                  prowokacje, to jednak sam znalazles i link i droge do linu, nie? zawsze to tak
                  jest.
                  podstepne dzialania, cepie, to tez przytaczanie jakiejs wiadomosci sprzed
                  dziesiatek lat i usilne proby porownac sytuacje tamta z dzisiejsza. wyrazna tez
                  prowokacja.
                  nu, to sie zapytales. ty uwazasz ze nie jest trudno znalezc? a sie mylisz. bo w
                  piatki i soboty to jest po prostu niemozliwe, jako ze archiwa sa zamkniete. a
                  ten artykul byl jakoby w gazecie w roku 2004.

                  wiec mam do ciebie pytania:
                  wychodzimy z gazy za miesiac. jestesmy ostrzeliwani, wczoraj zabito mloda
                  dziewczyne. slyszymy rowniez zapowiedzi bohaterskich przywodcow
                  terrorystycznych, zapowiadajacych dalsze ostrzeliwanie. co wg ciebie mamy
                  zrobic? w jaki sposob pod ostrzeliwaniem bezpiecznie przewizc osadnikow i ich
                  mienie na tereny israela? jesli oni strzelaja ws tej chwili, wiedzac, ze za
                  niewiele dni gaza bedzie ich, to jakie wg ciebie mamy prognoze na dzien after?
                  czekam na twoja rzetelna odpowiedz.
                  • cepimierz Re: Po cholerę 15.07.05, 10:36
                    A tutaj ma zostać podjęta decyzja co do dania albo nie dania IDF-owi wolnej ręki? Rząd Izraela potrzebuje konsultacji z Forum Świat GW?

                    Przytaczanie faktów nie może być podstępne, bo fakty same z siebie nie są podstępne.

                    Ja, Dano, nie odpowiem Ci, co macie zrobić. Decyzje podejmiecie sami, i tylko Wyu będziecie za nie odpowiedzialni. Wśród tych Wy - Ty i Arap.

                    Od siebie powiem tylko to. Patrzę na to wszystko ze współczuciem. Kiedy podejmowano pod koniec XIX w. decyzję o budowie Izraela w Palestynie, świat był inny. W światopoglądzie opartym na przekonaniu o supremacji, wybraństwie i szczególnej cywilizacyjnej misji białego człowieka, kwestia moralnej oceny zasiedlania terenów już zajętych przez innych ludzi nie istniała. Nie trzeba się było z niczym liczyć. Nie dość tego, można było liczyć na poparcie światowej opinii. Ty pojawiłaś się tam w innym momencie, w innym kontekście historycznym. I ten bardziej współczesny kontekst historyczny ma dla Ciebie główne znaczenie, główną legitymację do bycia tam i posiadania własnego państwa. Ale to państwo - nie przez Ciebie, bynajmniej - jest obciązone brzemieniem kolonializmu. Cokolwiek powiesz - jesteście tworem epoki kolonialnej. Z tym brzemieniem, trzeba się będzie zmierzyć. Uciekanie od problemu nic nie da. Mozna to zacząć robić dziś, jutro, od zaraz. A mozna też odwlekać - w nieskończoność. Korzystając z dynamiki tzw. konfliktu cywilizacji. I stąd te apele różnych Kachów. Ale tam u Was to nie konflikt cywilizacji. To zestaw konkretnych spraw, nadających się, wciaż jeszcze, do załatwienia. Zamiast gadać o wiarołomności Waszych sąsiadów, spróbujcie zacząć robić coś z nimi - od zaraz, zaczynając od każdego możliwego pułapu. Także od pułapu bezpośrednich, międzysąsiedzkich kontaktów. Jakiś drań zatruje studnie? Nie czekać na jakąś NGO, oczyścić studnię natychmiast, truciciela złapać i natychmiast, w trybie doraźnymn osądzić. Jakiś żołnierz na przejściu nadużywa władzy, nie przepuszcza rodzącej? Wywalić na zbity pysk, nie dopuścić do powtórzenia się incydentu. Jakiś drań wystrzeli w Waszą stronę? Złapać go i natychmiast osądzić, w trybie doraźnym. Oko za oko. Ale pamiętaj - tam gdzie jest oko za oko, tam też obowiązuje zasada dobry uczynek za dobry uczynek.

                    Wiem, co mówię.

                    PS. Wczoraj był czwartek, a dzisiaj piątek.

                    • dana33 Re: Po cholerę 15.07.05, 11:34
                      historia byla w czwartek po poludniu. w moim archiwum mozna wypozyczyc
                      materialy do przejrzenia do 14. mozna znalezc kopie yedioth achronot rozniez na
                      uniwersytecie hebrajskim, tylko ze napewno nie bede tam leciec, ani w czasie
                      pracy, ani w wolej chwili. twoje "Wczoraj był czwartek, a dzisiaj piątek."
                      pachnie mi tak jakos "mialas czas wczoraj i tego nie zrobilas". ty tylko
                      oczekujesz i zadasz od innych odpowiedzi na twoje zadania i pytania. sam
                      najwyzej odpowiesz "szukaj sobie sama". zmien atitude, cep, bo ja tu na rownych
                      prawach z toba.
                      jasne, ze mi nie odpowiesz, a ty kiedys odpowiadasz na konkretne pytania w
                      sprawie arabow? nigdy.
                      wszystkie twoje rady mozesz sobie zabrac spowrotem. tam juz bylismy. duzo lat
                      temu. juz ci pisalam, idz poradz to tamtym. wlasnie, probujemy: odcinamy sie od
                      nich kompletnie. bedziesz mial okazje poogladac, jak sobie radza bez nas. w
                      kazdym razie kolejek na przejsciach nie bedzie, nie bedziesz mial okazji
                      krytykowac zolnierza naduzywajacego wladzy, a ci co dotychczas leczyli sie i
                      rodzili w israelskich szpitalach za darmo, beda sie dalej leczyc i rodzic w
                      szpitalach autnomii. ktore najpierws beda musieli sobie wybudowac.
                      nie moge ci niestety pomoc cepie, jestes przypadkiem absolutnie straconym.

                      • cepimierz Re: Po cholerę 15.07.05, 11:39
                        No i dobra.

                        Nie pierwszy stracony i nie ostatni.

                        Aha, nie napisałaś, czy pojedziesz za siedem lasów, żeby trochę pożyć na czystym powietrzu, zrzucić parę i skończyć z papierochami?
                        • dana33 Re: Po cholerę 15.07.05, 11:41
                          nie w tym roku. ale jak pojade, to nie omieszkam cie zawiadomic. wymysle jakis
                          plan zemsty... (koronkowe gatkes na przyklad)
                          • cepimierz Re: Po cholerę 15.07.05, 11:43
                            Zamiast gatkes wolę latkes. Aby tylko nie koronkowe.

                    • manny_ramirez zapominasz cepie wazny fakt 15.07.05, 13:51
                      jak rpzyszlo co do czego to w 48 Anglicy wsparli Arabow a Izrael uratowal sie
                      dzieki sowim talentom i czechoslowackiej broni--przypominam ze ideologicznie
                      antyimperialnej

                      wolasz o zrozumienie kontekstu historycznego a sam go splycasz

                      pytaniem jest czy z ignarancji faktow czy specjalnie

                      jesli tod rugie to Dany oskarzenie o prowokacje ma racje bytu
                      • cepimierz Re: zapominasz cepie wazny fakt 15.07.05, 15:58
                        Nie wiem, o co ci chodzi. Może jaśniej.

                        Zwłaszcza z tym antyimperializmem w imię domorosłego kolonializmu.
                • tomek404 Re: Po cholerę 15.07.05, 10:28
                  Czy mozesz cos napisac na temat Inkwizycji w Polsce? Pytam powaznie.

                  cepimierz napisał:
                  > Ja Ciebie i innych tu znajomych traktuję jako poważnych partnerów. Pytajcie
                  mni
                  > e, o co chcecie ze spraw polskich, dostarczę Wam rzetelną odpowiedź. Kiedy
                  nie
                  > będę wiedział, napiszę wyraźnie, że nie wiem. Kiedy będę miał własną opinię,
                  na
                  > piszę wyraźnie, że to moja własna, jak najbardziej prywatna opinia.
                  >
                  > Odpowiedzi z całą pewnością nie będę unikał.
                  • cepimierz Re: Po cholerę 15.07.05, 10:48
                    Nie, nie mogę.

                    Blade pojęcie.

                    Jedyne, co napewno wiem, to to, że ani w XIX ani w XX w Polsce nie funkcjonowała.

                    Jeszcze jakieś postulaty poznawcze?


                    A jeśli chcesz poważnie, to odesłałbym Cię do 10 tomowej publikacji PWN: Religia. Encyklopedia PWN (2001-2004). Ostatni 10-ty tom wydano jako kompakt (zawiera całość 9 tomów + dodatki i uzupełnienia); ten tom mozna kupić osobno, kosztuje coś 90 zł.

                    Tu masz hasło "inkwizycja":

                    inkwizycja [łac. inquisitio 'poszukiwanie w określonej sprawie', 'przesłuchanie'], procedura prawna, mająca na celu udowodnienie słuszności oskarżenia, wypracowana w prawodawstwie rzym. w I w. n.e., przejęta w wiekach średnich przez Kościół i zastosowana w sprawach dotyczących herezji. Od XV w. przekształcona w stałe, kośc. i kośc.-państw. trybunały, działające jeszcze po przeł. XVIII i XIX w. Do XX w. przetrwała jedynie Inkwizycja Rzym., przekształcona 1908 przez papieża Piusa X w Kongregację Świętego Oficjum, a następnie 1965 przez Pawła VI w Świętą Kongregację Doktryny Wiary.
                    Kościół już w czasach apostolskich musiał podejmować wyzwania ze strony sekt i ugrupowań heretyckich. Jego pierwotna odpowiedź była wszakże warunkowana ewangelicznymi zasadami "upomnienia braterskiego": heretyk był traktowany jako "słaby brat"; najostrzejszą możliwą karą dyscyplinarną za herezję było wyłączenie ze wspólnoty (ekskomunika). Sytuacja zmieniła się zasadniczo od IV w., kiedy cesarstwo rzym. uznało chrześcijaństwo najpierw za religię tolerowaną (313), a następnie za dominującą (380). W państwie, które zostało utożsamione z Kościołem, herezja przestała być postrzegana jedynie jako błąd w sprawach wiary. Oceniana jako czynnik destabilizacji i rozbicia jedności państwa była odtąd kwalifikowana w kategoriach zdrady. Stąd Kodeks Teodozjusza (453) oraz Corpus Iuris Civilis Justyniana (534) przewidywały za nią surowe kary: od konfiskaty majątku po karę śmierci. Kościół staroż. chociaż oficjalnie (w nauczaniu soborów i papieży) zachował dystans do tak sformułowanego prawa państw. usankcjonował je jednak w jakiejś mierze przez nauczanie Ojców Kościoła, zwł. św. Augustyna i Jana Chryzostoma. Zapoznane we wczesnym średniowieczu wraz z upadkiem cesarstwa na Zachodzie prawo rzym. stało się podstawowym przedmiotem studiów na wł. uniwersytetach w XII w. i zasadniczym punktem odniesienia dla prawno-monarchicznego modelu Kościoła, utrwalonego po tzw. reformie gregoriańskiej. W kategoriach zdrady oceniali herezję zarówno kanoniści (za Gracjanem z Bolonii), jak i teologowie (np. św. Tomasz z Akwinu) i papieże (począwszy od bulli Innocentego III Vergentis in senium 1199). Efektem była procedura inkwizycyjna zastosowana na przeł. XII i XIII w. wobec heretyckich ruchów lud. (katarzy, waldensi, humiliaci i in.). Jej zasady normowały postanowienia dekretu Ad abolendam haeresium papieża Lucjusza III (1184) oraz Soboru Laterańskiego III (1179) i IV (1215).
                    Do lat 30. XIII w. i. pozostawała całkowicie w gestii biskupów. To oni wyznaczali sędziów, którzy wyszukiwali, a następnie osądzali ludzi podejrzanych o herezję. Winnych przekazywano w ręce władzy świeckiej dla wymierzenia kary (brachium saeculare, auto da fe). Władca odmawiający współpracy, sam jako sprzyjający herezji stawał się oskarżonym. Jako pierwsi w walce z herezją zastosowali ekstremalnie surowe kary (z karą śmierci włącznie) Fryderyk II i św. Ludwik IX. W 1231 Grzegorz IX mianował pierwszych inkwizytorów papieskich. Działalność tychże (mianowanych przez kolejnych papieży z reguły z grona dominikanów i franciszkanów aż do XV w.) z zasady była ograniczona do wyraźnie określonego czasu i terytorium. Wymknąwszy się jednak bardzo szybko spod kontroli miejscowych biskupów, stała się niejednokrotnie przedmiotem okrutnych nadużyć (m.in. działalność Roberta le Bourge, Konrada z Marburga, Konrada Dorso) i manipulacji (np. sprawa Joanny d'Arc, proces templariuszy). Kościół usiłował je korygować na Soborze Vienneńskim (1311-12). Dokładna liczba przeprowadzonych procesów, a zwł. wyroków śmierci wydanych przez inkwizytorów średniow., jest niemożliwa do ustalenia. Zachowane fragmentarycznie źródła wskazują, że karą śmierci (z reguły na stosie) kończyło się ok. 5% wszystkich dochodzeń (inne kary np.: więzienie, konfiskata majątku, piętnujący strój, pielgrzymka): Bernard Gui skazał na śmierć 45 osób (spośród 930 uznanych za winnych), Jacques Fournier w znanym procesie w Montaillou 5 (na 98). Wyznania w procesach inkwizycyjnych nierzadko były wymuszane za pomocą tortur (co również wynikało z utożsamienia herezji ze zdradą). Usankcjonował to ostatecznie 1252 papież Innocenty IV. Oprócz procesów przeciw heretykom, inkwizytorzy rozpatrywali także oskarżenia o czary, o stosunki z diabłem (spalono szczególnie dużo kobiet), sodomię, pederastię, dzieciobójstwo, wielożeństwo. Wprawdzie papież Aleksander IV dwukrotnie (1258 i 1260) zabronił prowadzenia tego typu procesów, jednakże w XV w. jego zakaz został odwołany (także pod wpływem opinii paryskiego wydziału teol., 1398). W 1484 papież Innocenty VIII zobowiązał inkwizytorów do podjęcia zdecydowanych działań przeciw wszystkim, którzy wzywają diabła; 4 lata później dwaj inkwizytorzy dominikańscy, H. Kramer i J. Sprenger, opublikowali wielokrotnie później wznawiany podręcznik dla inkwizytorów, Młot na czarownice. Należy jednak dodać, że największa fala tzw. polowań na czarownice, która pochłonęła ok. 100 tys. ofiar, ogarnęła Europę zgoła nie w średniowieczu, lecz dopiero w XVII w. (ze szczytowym rokiem 1620), i nie ograniczała się ani do krajów katol., ani tym bardziej do sądów inkwizycyjnych. Oskarżenia o magię z równym natężeniem i surowością były ścigane także przez sądy państw. i kośc. w krajach protestanckich. W czasach nowoż. działalność inkwizycyjną prowadziły już sformalizowane trybunały (a nie pojedynczy sędziowie delegowani). Najokrutniejsze z nich powstały na Płw. Iberyjskim (1478 w Hiszpanii, 1534 w Portugalii). Skierowane były zwł. na początku gł. przeciw ochrzczonym (najczęściej pod przymusem) Żydom i Moryskom. Choć obsługiwane i kierowane przez duchownych, w praktyce niemal od początku podlegały władzy państw.; najwyższą instancję i. hiszpańskiej stanowiła Rada Najwyższej i Generalnej Inkwizycji, ustanowiona przez króla Ferdynanda jako jedno z ministerstw jego rządu (jej pierwszym prezydentem był Tomasz de Torquemada).
                    Inkwizycja Rzym. została powołana 1542 przez papieża Pawła III (bullą Licet ab initio). Trybunał składał się z 6 kardynałów; na jego czele stał Generalny Inkwizytor (pierwszym został kard. G.P. Carafa). Inkwizycja Rzym. rozpatrywała oskarżenia związane z przejściem na protestantyzm, łamaniem dyscypliny kośc. oraz magią (blisko 40% spraw). Współpracowała również z osobną, utworzoną 1571 przez papieża Piusa V, Kongregacją Indeksu. Jej działalność, co należy podkreślić, była ograniczona z zasady do Państwa Kośc. i nie podlegały jej inne trybunały działające zarówno na Płw. Apenińskim (np. w Wenecji czy na Sycylii), jak i w innych państwach eur. lub ich koloniach (np. w Meksyku, Limie, Goa). Archiwalia obrazujące działalność poszczególnych trybunałów zachowały się w różnym stopniu. Dokumentacja działalności i. portugalskiej zachowała się w całości (1534-1760 wydała ona 1808 wyroków śmierci, z których wykonano 1175), i. hiszpańskiej ze znacznymi ubytkami, dotyczącymi zwł. początkowego okresu działania (liczbę wyroków śmierci szacuje się w granicach 5-10 tys.). Archiwalia Inkwizycji Rzym. są w dużej mierze rozproszone, natomiast dane większości pozostałych trybunałów wł. są niemal kompletne. Wykaz wyroków śmierci wydanych przez i. wenecką 1544-1724 zawiera nazwiska 28 osób (5 z nich nie wykonano), 5 dalszych osób (wśród nich Giordano Bruno) zostało przekazanych w ręce Inkwizycji Rzym. i przez nią skazanych; i. Akwilei i Konkordii skazała (do 1599) na śmierć 14 osób; w więzieniu i. w Udine w 2. poł. XVII w. zmarły 3 osoby. W nie w pełni zachowanych źródłach, dotyczących całych Włoch, można w okresie 1555-90 odnaleźć 72
                    • cepimierz inkwizycja 2 15.07.05, 10:50

                      Inkwizycja Rzym. została powołana 1542 przez papieża Pawła III (bullą Licet ab initio). Trybunał składał się z 6 kardynałów; na jego czele stał Generalny Inkwizytor (pierwszym został kard. G.P. Carafa). Inkwizycja Rzym. rozpatrywała oskarżenia związane z przejściem na protestantyzm, łamaniem dyscypliny kośc. oraz magią (blisko 40% spraw). Współpracowała również z osobną, utworzoną 1571 przez papieża Piusa V, Kongregacją Indeksu. Jej działalność, co należy podkreślić, była ograniczona z zasady do Państwa Kośc. i nie podlegały jej inne trybunały działające zarówno na Płw. Apenińskim (np. w Wenecji czy na Sycylii), jak i w innych państwach eur. lub ich koloniach (np. w Meksyku, Limie, Goa). Archiwalia obrazujące działalność poszczególnych trybunałów zachowały się w różnym stopniu. Dokumentacja działalności i. portugalskiej zachowała się w całości (1534-1760 wydała ona 1808 wyroków śmierci, z których wykonano 1175), i. hiszpańskiej ze znacznymi ubytkami, dotyczącymi zwł. początkowego okresu działania (liczbę wyroków śmierci szacuje się w granicach 5-10 tys.). Archiwalia Inkwizycji Rzym. są w dużej mierze rozproszone, natomiast dane większości pozostałych trybunałów wł. są niemal kompletne. Wykaz wyroków śmierci wydanych przez i. wenecką 1544-1724 zawiera nazwiska 28 osób (5 z nich nie wykonano), 5 dalszych osób (wśród nich Giordano Bruno) zostało przekazanych w ręce Inkwizycji Rzym. i przez nią skazanych; i. Akwilei i Konkordii skazała (do 1599) na śmierć 14 osób; w więzieniu i. w Udine w 2. poł. XVII w. zmarły 3 osoby. W nie w pełni zachowanych źródłach, dotyczących całych Włoch, można w okresie 1555-90 odnaleźć 72 skazanych na śmierć protestantów.
                      Na ziemiach pol. pierwsi inkwizytorzy papiescy zostali mianowani 1318 przez papieża Jana XXII (dominikanin Peregryn z Opola dla diecezji wrocławskiej oraz Mikołaj Hospodyniec, franciszkanin, dla diecezji krak.). Nominacja ta miała raczej charakter prewencyjny i rutynowy; średniow. ruchy heretyckie dotknęły ziem pol. w znikomym stopniu. Jedyny wyjątek stanowił w tym względzie na pocz. XV w. husytyzm. W walce z nim inicjatywa spoczywała jednak wyraźnie w rękach biskupów (zwł. kard. Z. Oleśnicki, A. Bniński), posiłkujących się jedynie papieskimi inkwizytorami. Również reformacja nie zaowocowała w tradycyjnie tolerancyjnej Polsce jakąś wzmożoną działalnością i. Za czasów Zygmunta II Augusta i. została zniesiona przez sejmy: 1562 w stosunku do szlachty, a 1565 ustała ostatecznie (ostatni inkwizytor, Melchior z Mościsk, zmarł 1591).
                      W czasach nowoż. działalność i. stała się jednym z gł. przedmiotów ostrej krytyki kierowanej pod adresem Kościoła, najpierw przez publicystów i historyków protest. (Antonio del Corro, pseud. Montanus), a następnie przez pisarzy oświecenia (Ch.L. Montesquieu, Voltaire). Temat podjęła także (nie bez pewnych przerysowań) literatura (F. Schiller, F. Dostojewski), muzyka (G. Verdi) i sztuka (L.F. Goya). W samym Kościele kryt. stanowisko wobec i. mogło być w pełni wyartykułowane dopiero po Soborze Watykańskim II i przyjętej na nim Deklaracji o wolności religijnej. W liście Tertio millennio adveniente (1994) papież Jan Paweł II wyraził w imieniu Kościoła katol. skruchę za "stosowanie [w niektórych stuleciach] w obronie prawdy metod nacechowanych nietolerancją, a nawet przemocą". Sformułowanie to powtórzył uroczyście podczas liturgii Dnia Przebaczenia 12 III 2000. W 1998 w Watykanie odbyła się międzynar. sesja nauk. poświęcona i.
                      L. Biały Dzieje Inkwizycji hiszpańskiej, Warszawa 1989
                      G. Testas, J. Testas Inkwizycja, Warszawa 1994
                      G. Ryś Inkwizycja, Kraków 1997.
                      Grzegorz Ryś
                      Religia. Encyklopedia PWN. T. 5
                      c Wydawnictwo Naukowe PWN SA

                      W razie czego, gdybyś publikował, powołaj się na tę ostatnią informację. W wersji drukowanej str. 42-45; tom 5. opublikowano w 2002 r.
                    • tomek404 Re: Po cholerę 15.07.05, 11:18
                      To bylo powaznie. Akurat te fakty, ktore mi poslales znam, ale bardzo dziekuje.
                      Szkoda, ze nie ma wzmianki o Polsce, ale byc moze Polska nie byla w to
                      zamieszana ( pozytywne odczucie).
                      :))))))
                      cepimierz napisał:

                      > Nie, nie mogę.
                      >
                      > Blade pojęcie.
                      >
                      > Jedyne, co napewno wiem, to to, że ani w XIX ani w XX w Polsce nie
                      funkcjonował
                      > a.
                      >
                      > Jeszcze jakieś postulaty poznawcze?
                      >
                      >
                      > A jeśli chcesz poważnie, to odesłałbym Cię do 10 tomowej publikacji PWN:
                      Religi
                      > a. Encyklopedia PWN (2001-2004). Ostatni 10-ty tom wydano jako kompakt
                      (zawiera
                      > całość 9 tomów + dodatki i uzupełnienia); ten tom mozna kupić osobno,
                      kosztuje
                      > coś 90 zł.
                      >
                      > Tu masz hasło "inkwizycja":
                      >
                      > inkwizycja [łac. inquisitio 'poszukiwanie w określonej
                      sprawie', 'przesłuchanie
                      > '], procedura prawna, mająca na celu udowodnienie słuszności oskarżenia,
                      wyprac
                      > owana w prawodawstwie rzym. w I w. n.e., przejęta w wiekach średnich przez
                      Kośc
                      > iół i zastosowana w sprawach dotyczących herezji. Od XV w. przekształcona w
                      sta
                      > łe, kośc. i kośc.-państw. trybunały, działające jeszcze po przeł. XVIII i XIX
                      w
                      > . Do XX w. przetrwała jedynie Inkwizycja Rzym., przekształcona 1908 przez
                      papie
                      > ża Piusa X w Kongregację Świętego Oficjum, a następnie 1965 przez Pawła VI
                      w
                      > Świętą Kongregację Doktryny Wiary.
                      > Kościół już w czasach apostolskich musiał podejmować wyzwania ze strony sekt
                      i
                      > ugrupowań heretyckich. Jego pierwotna odpowiedź była wszakże warunkowana
                      ewange
                      > licznymi zasadami "upomnienia braterskiego": heretyk był traktowany
                      jako "słaby
                      > brat"; najostrzejszą możliwą karą dyscyplinarną za herezję było wyłączenie
                      ze
                      > wspólnoty (ekskomunika). Sytuacja zmieniła się zasadniczo od IV w., kiedy
                      cesar
                      > stwo rzym. uznało chrześcijaństwo najpierw za religię tolerowaną (313), a
                      nastę
                      > pnie za dominującą (380). W państwie, które zostało utożsamione z Kościołem,
                      he
                      > rezja przestała być postrzegana jedynie jako błąd w sprawach wiary. Oceniana
                      ja
                      > ko czynnik destabilizacji i rozbicia jedności państwa była odtąd
                      kwalifikowana
                      > w kategoriach zdrady. Stąd Kodeks Teodozjusza (453) oraz Corpus Iuris Civilis
                      J
                      > ustyniana (534) przewidywały za nią surowe kary: od konfiskaty majątku po
                      karę
                      > śmierci. Kościół staroż. chociaż oficjalnie (w nauczaniu soborów i papieży)
                      zac
                      > hował dystans do tak sformułowanego prawa państw. usankcjonował je jednak w
                      j
                      > akiejś mierze przez nauczanie Ojców Kościoła, zwł. św. Augustyna i Jana
                      Chryzos
                      > toma. Zapoznane we wczesnym średniowieczu wraz z upadkiem cesarstwa na
                      Zachod
                      > zie prawo rzym. stało się podstawowym przedmiotem studiów na wł.
                      uniwersyteta
                      > ch w XII w. i zasadniczym punktem odniesienia dla prawno-monarchicznego
                      modelu
                      > Kościoła, utrwalonego po tzw. reformie gregoriańskiej. W kategoriach zdrady
                      oce
                      > niali herezję zarówno kanoniści (za Gracjanem z Bolonii), jak i teologowie
                      (np.
                      > św. Tomasz z Akwinu) i papieże (począwszy od bulli Innocentego III Vergentis
                      i
                      > n senium 1199). Efektem była procedura inkwizycyjna zastosowana na przeł. XII
                      i
                      > XIII w. wobec heretyckich ruchów lud. (katarzy, waldensi, humiliaci i in.).
                      Je
                      > j zasady normowały postanowienia dekretu Ad abolendam haeresium papieża
                      Lucjusz
                      > a III (1184) oraz Soboru Laterańskiego III (1179) i IV (1215).
                      > Do lat 30. XIII w. i. pozostawała całkowicie w gestii biskupów. To oni
                      wyznacza
                      > li sędziów, którzy wyszukiwali, a następnie osądzali ludzi podejrzanych o
                      herez
                      > ję. Winnych przekazywano w ręce władzy świeckiej dla wymierzenia kary
                      (brachium
                      > saeculare, auto da fe). Władca odmawiający współpracy, sam jako sprzyjający
                      he
                      > rezji stawał się oskarżonym. Jako pierwsi w walce z herezją zastosowali
                      ekstre
                      > malnie surowe kary (z karą śmierci włącznie) Fryderyk II i św. Ludwik IX. W
                      123
                      > 1 Grzegorz IX mianował pierwszych inkwizytorów papieskich. Działalność tychże
                      (
                      > mianowanych przez kolejnych papieży z reguły z grona dominikanów i
                      franciszkan
                      > ów aż do XV w.) z zasady była ograniczona do wyraźnie określonego czasu i
                      ter
                      > ytorium. Wymknąwszy się jednak bardzo szybko spod kontroli miejscowych
                      biskupów
                      > , stała się niejednokrotnie przedmiotem okrutnych nadużyć (m.in. działalność
                      Ro
                      > berta le Bourge, Konrada z Marburga, Konrada Dorso) i manipulacji (np. sprawa
                      J
                      > oanny d'Arc, proces templariuszy). Kościół usiłował je korygować na Soborze
                      Vie
                      > nneńskim (1311-12). Dokładna liczba przeprowadzonych procesów, a zwł. wyroków
                      ś
                      > mierci wydanych przez inkwizytorów średniow., jest niemożliwa do ustalenia.
                      Zac
                      > howane fragmentarycznie źródła wskazują, że karą śmierci (z reguły na stosie)
                      k
                      > ończyło się ok. 5% wszystkich dochodzeń (inne kary np.: więzienie, konfiskata
                      m
                      > ajątku, piętnujący strój, pielgrzymka): Bernard Gui skazał na śmierć 45 osób
                      (s
                      > pośród 930 uznanych za winnych), Jacques Fournier w znanym procesie w
                      Montaillo
                      > u 5 (na 98). Wyznania w procesach inkwizycyjnych nierzadko były wymuszane
                      za
                      > pomocą tortur (co również wynikało z utożsamienia herezji ze zdradą).
                      Usankcjon
                      > ował to ostatecznie 1252 papież Innocenty IV. Oprócz procesów przeciw
                      heretykom
                      > , inkwizytorzy rozpatrywali także oskarżenia o czary, o stosunki z diabłem
                      (spa
                      > lono szczególnie dużo kobiet), sodomię, pederastię, dzieciobójstwo,
                      wielożeństw
                      > o. Wprawdzie papież Aleksander IV dwukrotnie (1258 i 1260) zabronił
                      prowadzenia
                      > tego typu procesów, jednakże w XV w. jego zakaz został odwołany (także pod
                      wpł
                      > ywem opinii paryskiego wydziału teol., 1398). W 1484 papież Innocenty VIII
                      zobo
                      > wiązał inkwizytorów do podjęcia zdecydowanych działań przeciw wszystkim,
                      którzy
                      > wzywają diabła; 4 lata później dwaj inkwizytorzy dominikańscy, H. Kramer i
                      J.
                      > Sprenger, opublikowali wielokrotnie później wznawiany podręcznik dla
                      inkwizytor
                      > ów, Młot na czarownice. Należy jednak dodać, że największa fala tzw. polowań
                      na
                      > czarownice, która pochłonęła ok. 100 tys. ofiar, ogarnęła Europę zgoła nie w
                      ś
                      > redniowieczu, lecz dopiero w XVII w. (ze szczytowym rokiem 1620), i nie
                      ogranic
                      > zała się ani do krajów katol., ani tym bardziej do sądów inkwizycyjnych.
                      Oskarż
                      > enia o magię z równym natężeniem i surowością były ścigane także przez sądy
                      pań
                      > stw. i kośc. w krajach protestanckich. W czasach nowoż. działalność
                      inkwizycyjn
                      > ą prowadziły już sformalizowane trybunały (a nie pojedynczy sędziowie
                      delegowan
                      > i). Najokrutniejsze z nich powstały na Płw. Iberyjskim (1478 w Hiszpanii,
                      1534
                      > w Portugalii). Skierowane były zwł. na początku gł. przeciw ochrzczonym
                      (na
                      > jczęściej pod przymusem) Żydom i Moryskom. Choć obsługiwane i kierowane przez
                      d
                      > uchownych, w praktyce niemal od początku podlegały władzy państw.; najwyższą
                      in
                      > stancję i. hiszpańskiej stanowiła Rada Najwyższej i Generalnej Inkwizycji,
                      usta
                      > nowiona przez króla Ferdynanda jako jedno z ministerstw jego rządu (jej
                      pierwsz
                      > ym prezydentem był Tomasz de Torquemada).
                      > Inkwizycja Rzym. została powołana 1542 przez papieża Pawła III (bullą Licet
                      ab
                      > initio). Trybunał składał się z 6 kardynałów; na jego czele stał Generalny
                      Inkw
                      > izytor (pierwszym został kard. G.P. Carafa). Inkwizycja Rzym. rozpatrywała
                      oska
                      > rżenia związane z przejściem na protestantyzm, łamaniem dyscypliny kośc. oraz
                      m
                      > agią (blisko 40% spraw). Współpracowała również z osobną, utworzoną 1571
                      przez
                      > papieża Piusa V, Kongregacją Indeksu. Jej działalność, co należy podkreślić,
                      by
                      > ła ograniczona
                      • cepimierz Re: Po cholerę 15.07.05, 11:21
                        Jak to - nie ma?

                        Ależ jest, w przedostatnim akapicie:

                        <<Na ziemiach pol. pierwsi inkwizytorzy papiescy zostali mianowani 1318 przez papieża Jana XXII (dominikanin Peregryn z Opola dla diecezji wrocławskiej oraz Mikołaj Hospodyniec, franciszkanin, dla diecezji krak.). Nominacja ta miała raczej charakter prewencyjny i rutynowy; średniow. ruchy heretyckie dotknęły ziem pol. w znikomym stopniu. Jedyny wyjątek stanowił w tym względzie
                        na pocz. XV w. husytyzm. W walce z nim inicjatywa spoczywała jednak wyraźnie w rękach biskupów (zwł. kard. Z. Oleśnicki, A. Bniński), posiłkujących się jedynie papieskimi inkwizytorami. Również reformacja nie zaowocowała w tradycyjnie tolerancyjnej Polsce jakąś wzmożoną działalnością i. Za czasów Zygmunta II Augusta i. została zniesiona przez sejmy: 1562 w stosunku do szlachty, a 1565 ustała ostatecznie (ostatni inkwizytor, Melchior z Mościsk, zmarł 1591).>>
                        • tomek404 Re: Po cholerę 15.07.05, 11:25

                          Rzeczywiscie!!! nie doczytalem, bo spieszylem podziekowac. Naprawde bardzo
                          dziekuje. Musze przyznac, ze jestes lepszy niz moja szukarka internetowa.
                          Pozwolisz, ze Cie czasami o cos zapytam.
                          A u nas znowu strzelaja od rana.www.ynetnews.com/home/0,7340,L-
                          3083,00.html

                          cepimierz napisał:

                          > Jak to - nie ma?
                          >
                          > Ależ jest, w przedostatnim akapicie:
                          >
                          > <<Na ziemiach pol. pierwsi inkwizytorzy papiescy zostali mianowani 1318
                          > przez papieża Jana XXII (dominikanin Peregryn z Opola dla diecezji
                          wrocławskie
                          > j oraz Mikołaj Hospodyniec, franciszkanin, dla diecezji krak.). Nominacja ta
                          mi
                          > ała raczej charakter prewencyjny i rutynowy; średniow. ruchy heretyckie
                          dotknęł
                          > y ziem pol. w znikomym stopniu. Jedyny wyjątek stanowił w tym względzie
                          > na pocz. XV w. husytyzm. W walce z nim inicjatywa spoczywała jednak wyraźnie
                          w
                          > rękach biskupów (zwł. kard. Z. Oleśnicki, A. Bniński), posiłkujących się
                          jedyni
                          > e papieskimi inkwizytorami. Również reformacja nie zaowocowała w tradycyjnie
                          to
                          > lerancyjnej Polsce jakąś wzmożoną działalnością i. Za czasów Zygmunta II
                          August
                          > a i. została zniesiona przez sejmy: 1562 w stosunku do szlachty, a 1565
                          ustała
                          > ostatecznie (ostatni inkwizytor, Melchior z Mościsk, zmarł 1591).>>
                          • tomek404 Re: Po cholerę 15.07.05, 11:28
                            poprawka, zle sie wpisal
                            www.ynetnews.com/home/0,7340,L-3083,00.html
                          • cepimierz Krótki link 15.07.05, 11:36
                            Tomek,

                            Rado se stalo,

                            Co do linków. Wejdź na stronę


                            ttp://tinyurl.com


                            Krótka instalacja i będziesz mógł zamienić każdy długi URL na króciutki. Dobre przy przesyłaniu linków.


                            Np. link:


                            http://images.google.pl/imgres?imgurl=http://www.kosciol.pl/images/articles/20040615160343384_1.jpg&imgrefurl=http://www.kosciol.pl/content/article/20040615160343384.htm&h=93&w=119&sz=5&tbnid=Ww2MB_7aN84J:&tbnh=64&tbnw=83&hl=pl&start=38&prev=/images%3Fq%3Dinkwizycja%26start%3D20%26svnum%3D100%26hl%3Dpl%26lr%3D%26sa%3DN


                            zmieniasz na:


                            tinyurl.com/a99ma

                            Wypróbuj. A link jest do konferencji nt. inkwizycji.
                      • manny_ramirez Re: Po cholerę 15.07.05, 13:53
                        nie byla tomku, nie byla, akurat w to nie byla
                • manny_ramirez napewno? 15.07.05, 13:47
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=26499320&a=26499320
    • tomek404 Re: Po cholerę 15.07.05, 11:43
      Poczytam. Ciekawe komentarze. Dziekuje i wracam do pracy, bo dzisiaj naprawde
      goracy dzien i jesli czegos nie skoncze to czeka mnie inkwizycja zawodowa.
      T44
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka