Dodaj do ulubionych

Bush's 49th trip to... visit soldiers?

07.08.05, 17:52
Nie,... jakich tam zolnierzy, to mogloby okazac sie niebezpieczne. Wakacjusz
z niego straszny, on ma lekkie zycie nic przeciez takiego sie nie dzieje

The August getaway is Bush's 49th trip to his cherished ranch since taking
office and the 319th day that Bush has spent, entirely or partially, in
Crawford - nearly 20 percent of his presidency to date, according to Mark
Knoller, a CBS Radio reporter known for keeping better records of the
president's travel than the White House itself. Weekends and holidays at Camp
David or at his parents' compound in Kennebunkport, Maine, bump up the
proportion of Bush's time away from Washington even more.

www.buffalonews.com/editorial/20050805/1033066.asp
Obserwuj wątek
    • felusiak1 Re: Bush's 49th trip to... visit soldiers? 07.08.05, 18:19
      Male pieski lubia szczekac.
      Nikt juz tego nie traktuje powaznie poza tymi nawiedzonymi 70 protestantami.
      A kiedy ogloszono, ze Bush w znakomityej kondycji fizycznej San Francisco
      Chronicle oskarzylo go o to, ze cwiczy zbyt duzo. Wedlug SFC jest
      niedopuszczalne aby prezydent chodzil do sali gimnadtycznej, biegal i jezdzil na
      rowerze.
      Moze juz czas zpowazniec i nie robic z siebie posmiewiska.
      • jennifer5 Re: Bush's 49th trip to... visit soldiers? 07.08.05, 18:41
        felusiak1 napisała:

        > Male pieski lubia szczekac.
        > Nikt juz tego nie traktuje powaznie poza tymi nawiedzonymi 70 protestantami.

        zycze ci felusiak zebys dolaczyl do tych 'nawiedzonych' jako 'nawiedzony' tata,
        moze wowczas cos zrozumiesz.
    • j-k Jennifer dziewcze drogie robimy te naloty na Iran? 07.08.05, 18:27
      czy nie?
      ludzie w cieplych krajach (skad wlasnie wrocilem)
      mowili mi, ze bedzie goraco...
      mam racje?
    • jennifer5 Re: Bush's 49th trip to... visit soldiers? 07.08.05, 18:48
      But he will make time for fun, or at least his idea of it. Bush rarely takes
      the type of vacation one would consider exotic - or, to some, even appealing.
      His notion of relaxation is chopping cedar on his ranch or mountain biking
      through rough terrain, all in 100-degree-plus temperatures in dusty Texas where
      crickets are known to roast on the summer pavement. He seems to relish the idea
      of exposing aides and reporters to the hothouse environment.

      "I just checked in with the house - it's about 100 degrees," he told reporters
      Monday. "But no matter how hot it gets, I enjoy spending time in Texas."

      ten kretyn jest rozzbrajajaco szczery. Trzeba byc kretynem zeby powiedziec w
      chwili +kiedy za jego drzwiami stoja rodzice pozabijanych dzieci protestojac a
      w Iraku na ktory on napadl codziennie gina jego zolnierze ze "I enjoy spending
      time in Texas." How about Iraq, it's my be even moore enjoyable.
      • j-k Jennifer, istotnie trzeba byc kretynka, by myslec, 07.08.05, 18:52
        ze Pax Americana tak sam z siebie sie rozplynie...

        myslisz tak, ty moje male, anty-amerykanskie biedactwo?
        • i-love-2-bike Re: Jennifer, istotnie trzeba byc kretynka, by my 07.08.05, 20:01
          j-k napisał:

          > ze Pax Americana tak sam z siebie sie rozplynie...
          >
          > myslisz tak, ty moje male, anty-amerykanskie biedactwo?

          jasio a od kiedy na bialorusi goraco? a u nas owszem goraco,ale to nie plynie z
          iranu,tylko z nieba. o iran sie nie mart polityku od 7 bolesci,na 500% ich nie
          najedziemy,bo busz by wylecial z hukiem. tydzien po tygodniu jego popularnosc
          spada,nie tylko to ale poparcie spoleczenstwa dla wojenki spada,a wiec takie
          stare oszolomy postkomunistyczne jak ty moga sobie tylko kapciuszki wieczorem
          przetrzepac jak poprykujac czytaja gazetkke,ale to jedyna satysfakcja jaka miec
          bedziesz.
          • j-k bylem w pewnym kraju, gdzie kochaja Ameryke... 07.08.05, 20:07
            i nie byla to Bialorus...
            myslisz, ze Iran ustapi Amerykanom?
            • i-love-2-bike Re: bylem w pewnym kraju, gdzie kochaja Ameryke.. 07.08.05, 20:10
              j-k napisał:

              > i nie byla to Bialorus...
              > myslisz, ze Iran ustapi Amerykanom?

              mysle,ze nie i slusznie. kaktus mi na rece wyrosnie jak rozpoczniemy nowa wojne
              jasiu,"mark my words",ja tu zyje i widze reakcje ludzi,maja dosyc to zbyt
              lagodnie powiedziane.
              • jennifer5 Re: bylem w pewnym kraju, gdzie kochaja Ameryke.. 08.08.05, 09:42
                i-love-2-bike napisała:

                > j-k napisał:
                >
                > > i nie byla to Bialorus...
                > > myslisz, ze Iran ustapi Amerykanom?
                >
                > mysle,ze nie i slusznie. kaktus mi na rece wyrosnie jak rozpoczniemy nowa
                wojne
                > jasiu,"mark my words",ja tu zyje i widze reakcje ludzi,maja dosyc to zbyt
                > lagodnie powiedziane.

                -------------------------------------

                "This notion that the United States is getting ready to attack Iran is simply
                ridiculous. And having said that, all options are on the table." — George W.
                Bush, Brussels, Belgium, Feb. 22, 2005
          • jennifer5 i-love-2-bike daj sobie spokoj 07.08.05, 20:09
            i-love-2-bike daj sobie spokoj z tym gowniarzem, on jest tak nawiedzony jak
            malo ktory tutaj. Nie warto nawet 'trzcionki komputerowej' zeby do
            niego 'plunac'.

            • i-love-2-bike Re: i-love-2-bike daj sobie spokoj 07.08.05, 20:11
              jennifer5 napisała:

              > i-love-2-bike daj sobie spokoj z tym gowniarzem, on jest tak nawiedzony jak
              > malo ktory tutaj. Nie warto nawet 'trzcionki komputerowej' zeby do
              > niego 'plunac'.
              >

              jasio to moj faworyt,drzemy wlosy koty,ale on nie jest chamski jak
              felusiak,tylko nawiedzony:))
            • j-k dalej cie pytam, Jennifer, nieuczko 07.08.05, 20:13
              kto Cie nauczyl tego rynsztokowego jezyka?

              - szkola?
              - rodzina?
              - czy znajomi murzyni i islamuski na podworku?

              Tfuj, jak zawsze, Dr. J.K.

      • felusiak1 Re: Bush's 49th trip to... visit soldiers? 07.08.05, 19:44
        jennifer5 napisała:
        > ....kiedy za jego drzwiami stoja rodzice pozabijanych dzieci protestojac
        ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
        Protestowalo 70 osob, w tym jedna matka zabitego, pani Sheehan. 69 osob
        nie stracilo dzieci w Iraku. Wznosili okrzyki
        1. "W. killed her son! W. killed her son!"
        2. "Bring the troops home now"
        3. "Impeach the Chicken-Hawk-in-Chief."
        Soros zaplacil za dwa autokary i samolot.





        • jennifer5 Re: Bush's 49th trip to... visit soldiers? 07.08.05, 19:54
          felusiak1 napisała:

          > Protestowalo 70 osob, w tym jedna matka zabitego, pani Sheehan.

          Moze kiedys nedziesz mial mozliwosc podzielic uczucia pani Sheehan. Chyba tobie
          nikt nie musi placic i juz wytlumaczyles swoim dzieciom jakie sa ich obowiazki
          w stosunku do kraju. Kiedy wiec jada, nie powiesz ze nie masz odwagi i ze co
          jak co ale na wojne to inni nie ja i moi bliscy, ja tylko moge szczekac jak
          kundel?
          • j-k Jennifer jakie znaczenie ma to - ile placzesz???? 07.08.05, 20:10
            i narzekasz na Busha?
            Pax Americana jest realnoscia tego swiata...
            wie o tym nawet IRAN.

            a w pewnym kraju, z ktorego wlasnie wrocilem, tez nie kochaja Ameryki...
            ale podziwiaja ja...

            jak myslisz, z czego sie to bierze?....

            • i-love-2-bike Re: Jennifer jakie znaczenie ma to - ile placzes 07.08.05, 20:12
              j-k napisał:

              > i narzekasz na Busha?
              > Pax Americana jest realnoscia tego swiata...
              > wie o tym nawet IRAN.
              >
              > a w pewnym kraju, z ktorego wlasnie wrocilem, tez nie kochaja Ameryki...
              > ale podziwiaja ja...
              >
              > jak myslisz, z czego sie to bierze?....
              >

              no jak mowie jasiu bialorus podziwia hameryke,bo une maja malo dularuf,ale tylko
              dlatego.
              • j-k napisalem Ci Zlotko, ze nie bylem na Bialorusi... 07.08.05, 20:15
                umiejesz laskawie czitac?
                • i-love-2-bike Re: napisalem Ci Zlotko, ze nie bylem na Bialorus 07.08.05, 20:19
                  j-k napisał:

                  > umiejesz laskawie czitac?

                  nie jasiu jak cie widze to mroczki bialoruskie mi migajom prze 3 oczyma.
          • felusiak1 Podzielam uczucia 07.08.05, 20:13
            widzisz rachel ten marsz 70 protestujacych nie ma nic wspolnego z uczuciami pani
            Sheehan. Gdyby mial nie mielibysmy tej retoryki rodem z MoveOn.org.
            Jest to polityczna zadyma, w ktorej naiwna pani Sheehan jest wykorzystywana.
            Malo tego, ta kobieta nawet nie zdaje sobie sprawy z tego, ze zasiera pamiec
            wlasnego syna i pozwala wykorzystywac jego smierc do politycznych przepychanek.
            Dziwi mnie twoje podejscie gdyz w analogicznej sytuacji Schiavo wiedzialas o co
            chodzi. Czy twoje poparcie dla pani Sheehan nie ma przypadkiem podloza w
            niecheci do Busha?
            • jennifer5 Re: Podzielam uczucia 07.08.05, 23:00
              felusiak1 napisała:

              > widzisz rachel ten marsz 70 protestujacych nie ma nic wspolnego z uczuciami
              pan
              > i
              > Sheehan. Gdyby mial nie mielibysmy tej retoryki rodem z MoveOn.org.
              > Jest to polityczna zadyma, w ktorej naiwna pani Sheehan jest wykorzystywana.

              zadyme to ty starasz sie zrobic bredzac cos na temat pieniedzy sorosa i
              oplacania kobiety ktorej syn zginal za klamstwa bushyzmu. Ty naprawde sadzisz
              ze kogokolwiek 'kupisz' tym ze ona 'sprzedala' smierc wlasnego dziecka? Moze ty
              bys to zrobil i dlatego tak sadzisz. Jest takie przyslowie "Kazdy sadzi wedlug
              siebie" tak, tak felusiak, ty za $$$ sprzedlabys smierc wlasnych dzieci,
              dlatego posadzasz o to innych. Jestes zerem!
              • felusiak1 Re: Podzielam uczucia 07.08.05, 23:21
                jennifer plucie zolcia nie zmienia faktu, ze byla ona jedyna matka wsrod 70
                uczestnikow politycznej zadymy. Oczywiscie uznaje jej prawo do protestu, ba
                nawet bronilbym jej jesli staranoby sie do takiego protestu nie dopuscic.
                Jednak jej intencje nie sa czyste. Wdajac sie w polityczne przedsiewziecie niejako
                dewaluuje smierc syna sprzedajac ja tanio, byc moze ze szlachetnych pobudek
                ale jednak tanio. Soros niechybnie placi za te manifestacje zapewniajac
                transport i przlot samolotem z Californii do Crawford. Juz raz zaplacil za
                wystep w wyborczej reklamie pani Sheehan for Kerry-Edwards.
                Ponadto syn pani Sheehan byl ochotnikiem, chcial jechac do Iraku i chociaz nie
                musial pojechal ratowac kolegow w Sadr City. Sheehan byl mechanikiem i nalezal
                do noncombat detail.
                • jennifer5 Re: Podzielam uczucia 07.08.05, 23:47
                  felusiak1 napisała:

                  > jennifer plucie zolcia nie zmienia faktu, ze byla ona jedyna matka wsrod 70
                  > uczestnikow politycznej zadymy. Oczywiscie uznaje jej prawo do protestu, ba
                  > nawet bronilbym jej jesli staranoby sie do takiego protestu nie dopuscic.
                  > Jednak jej intencje nie sa czyste.

                  o czym ty mowisz, jej intencje nie sa czyste? Ty sie osmielasz ja oskarzyac o
                  nieczyeste intencje a bronish busha twierdzac ze on nie klamal? Ty jestes chory
                  psychicznie kolego innego wytlumaczenia nie ma. Ta kobieta przez klamstwa busha
                  stracila syna, i to nie jest gra polityczna felusiak to jest fakt. Ten dzieciak
                  mial swoje plany i ambicje, chcial pozyc tak jak my. Ktos go oszukal i wyslal
                  na smierc a teraz takie szczekacze jak ty staraja sie bronic tego kogos. Prosze
                  wskaz jeden fakt popierajacy to dlaczego poszlismy do Iraku, czekam!!!!!!
                  • felusiak1 Dzieciak??????? 08.08.05, 00:25
                    Ten dzieciak mial 24 lata w chwili smierci. Ten dzieciak odnowil kontrakt z armia
                    na poltora roku przed smiercia czyli w marcu 2002 chociaz nie musial, Ten
                    dzieciak chcial jechac do iraku.
                    A co powiesz na to, ze matka nie zabronila mu tam jechac, ze nie odwiodla go od
                    checi odnowienia kontraktu i ze wogole puscila dziecko do wojska?
                    Jennifer wez tabletke no i busz nie klamal i dobrze o tym wiesz gdyz nie mozesz
                    znalezc zadnego dowodu na to i nikt powazny o klamstwo go nie oskarza.
                    • jennifer5 Re: Dzieciak??????? 08.08.05, 01:01
                      felusiak1 napisała:

                      > Ten dzieciak mial 24 lata w chwili smierci. Ten dzieciak odnowil kontrakt z
                      arm
                      > ia
                      > na poltora roku przed smiercia czyli w marcu 2002 chociaz nie musial, Ten
                      > dzieciak chcial jechac do iraku.
                      > A co powiesz na to, ze matka nie zabronila mu tam jechac, ze nie odwiodla go
                      od
                      > checi odnowienia kontraktu i ze wogole puscila dziecko do wojska?
                      > Jennifer wez tabletke no i busz nie klamal i dobrze o tym wiesz gdyz nie
                      mozesz
                      > znalezc zadnego dowodu na to i nikt powazny o klamstwo go nie oskarza.

                      wiec ty nie masz juz dzieci co felusiak? A ztym odnawianiem kontraktow to
                      wszyscy wiedza jak jest, pozatym on uwierzyl moze swojemu prezydentowi,
                      uwierzyl ze jedzie do iraku po lepsze jutro felusiak, zostal perfidnie
                      oszukany, tutaj masz jeden z tysiecy na to dowodow:

                      bush wysyczal pewnego dnia: ""If we know Saddam Hussein has dangerous weapons
                      today
                    • wojcd Re: Dzieciak??????? 08.08.05, 01:10
                      felusiak1 napisała:
                      > Jennifer wez tabletke no i busz nie klamal i dobrze o tym wiesz gdyz nie
                      > mozesz znalezc zadnego dowodu na to i nikt powazny o klamstwo go nie
                      > oskarza.
                      -----------------------------------------
                    • jennifer5 Re: Dzieciak??????? 08.08.05, 02:12
                      felusiak1 napisała:

                      > Ten dzieciak mial 24 lata w chwili smierci. Ten dzieciak odnowil kontrakt z
                      armia na poltora roku przed smiercia czyli w marcu 2002 chociaz nie musial, Ten
                      dzieciak chcial jechac do iraku.

                      ---------------------------------------------------------------------
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka