Dodaj do ulubionych

Brzeziński: Rosja i Białoruś pójdą śladem Polski

29.08.05, 18:01

W odniesieniu do Rosji Brzezinski na szczescie sie myli



██Piekło istnieje- Tajemnica Fatimska
██ Piekłoistnieje - mistyczka




Obserwuj wątek
    • slowianska_dusza Brzeziński: Rosja i Białoruś pójdą śladem Polski 29.08.05, 18:10
      Trudno się nie zgodzić i tym razem ze Zbigniewem Brzezińskim. Jedynie liczby
      które on podał nie są tak optymistyczne. O ile Rosja jest rzeczywiście
      opóźniona względem nas o jakieś 25 lat, to w przypadku Białorusi to
      opóźnienie jest większe i sięga moim zdaniem 40 lat. Białoruś jest mniej
      więcej na etapie późnego Gomułki. Można tylko mieć nadzieję że dzięki lepszym
      środkom przekazu informacji: telewizji satelitarnej i Internetowi demokracja
      w tych krajach wygra szybciej.
      • wuk4 Brzeziński ma dużo racji - 29.08.05, 18:33
        to mądry człowiek, choć nieco przeamerykanizowany (co może drażnić w realiach
        europejskich). Jasne, że przyszły prezydent Rosji nie będzie już kagiebistą,
        ale też raczej nie będzie po studiach biznesu w Nowym Jorku, jak chciałby
        Brzeziński. Rosja i Białoruś pójdą ku demokracji, ale nie wiadomo kiedy dojdą.
        W końcu są to kraje europejskie. Nie trzeba w tym celu robić amerykanizejszyn.
        • oborovy Dlaczego po studiach w NYC !!! 29.08.05, 19:02
          Tam jest taka przestepczosc i brud na ulicach!
          • baby1 Nie jestem sympatykiem Rosji, ale nie rozumię 29.08.05, 20:19
            zarzutu, że jest to kraj niedemokratyczny. Czy Putin i Duma nie zostali wybrani
            w demokratycznych wyborach?
            • slowianska_dusza Re: Nie jestem sympatykiem Rosji, ale nie rozumię 29.08.05, 20:46
              Wybory w Rosji nie były demokratyczne. Nawet jeżeli nie każdy kontrkandydat
              Putina trafia do więzienia jak na Białorusi (chociaż Chodorkowski już
              profilaktycznie siedzi i to wcale nie za bogactwo, bo równie bogaty Abramowicz
              dalej wydaje swoje miliardy na przyjemności typu zakup Chelsea), to obrzydzały
              go i nie pozwalały dotrzeć z prawdą do Rosjan wszystkie wielkie ogólnokrajowe
              stacje telewizyjne będące w Rosji pod kontrolą Kremla. Bez wolnych mediów i
              dostępu do nich opozycji nie ma demokracji i demokratycznych wyborów. Poza tym
              wątpliwe, żeby głosy w kraju rządzonym przez 200 000 czekistów były liczone
              uczciwie.
              • baby1 Re: Nie jestem sympatykiem Rosji, ale nie rozumię 29.08.05, 21:08
                Może jakieś fakty, np. o fałszerstwie a nie domysły.
                Putin wygrał wybory z olbrzymią przewagą i nikt na świecie nie podważał tego
                faktu. Putin jest prezydentem Rosji i reprezentuje jej interesy.
                To, że Chodorkowski siedzi we więzieniu jakoś to Rosjan nie martwi.
                PiS w swoich deklaracjach wyborczych też chciałoby posadzić paru "polskich
                Chodorkowskich" i jakoś na tym zdobywa wyborców.


                > Wybory w Rosji nie były demokratyczne. Nawet jeżeli nie każdy kontrkandydat
                > Putina trafia do więzienia jak na Białorusi (chociaż Chodorkowski już
                > profilaktycznie siedzi i to wcale nie za bogactwo, bo równie bogaty
                Abramowicz
                > dalej wydaje swoje miliardy na przyjemności typu zakup Chelsea), to
                obrzydzały
                > go i nie pozwalały dotrzeć z prawdą do Rosjan wszystkie wielkie ogólnokrajowe
                > stacje telewizyjne będące w Rosji pod kontrolą Kremla. Bez wolnych mediów i
                > dostępu do nich opozycji nie ma demokracji i demokratycznych wyborów. Poza
                tym
                > wątpliwe, żeby głosy w kraju rządzonym przez 200 000 czekistów były liczone
                > uczciwie.



                • slowianska_dusza Re: Nie jestem sympatykiem Rosji, ale nie rozumię 29.08.05, 22:59
                  baby1 napisała:

                  > Może jakieś fakty, np. o fałszerstwie a nie domysły.

                  Fakty są takie, że czekistom się nie wierzy i że ci sami specjaliści,
                  kremlowscy technolodzy polityczni, organizowali potem kampanię wyborczą i
                  wybory na Ukrainie. A jak one wyglądały chyba wszyscy wiemy.

                  > Putin wygrał wybory z olbrzymią przewagą i nikt na świecie nie podważał tego
                  > faktu. Putin jest prezydentem Rosji i reprezentuje jej interesy.

                  Było pytanie czy w Rosji jest demokracja, a nie o to czy Putin
                  wygrał "sterowane" wybory w Rosji i czy jest jej prezydentem.

                  > To, że Chodorkowski siedzi we więzieniu jakoś to Rosjan nie martwi.
                  > PiS w swoich deklaracjach wyborczych też chciałoby posadzić paru "polskich
                  > Chodorkowskich" i jakoś na tym zdobywa wyborców.
                  >

                  Nie jestem zwolennikiem PiSu, tym niemniej muszę przyznać że Kaczyńscy jak mało
                  kto krytykują Putina. Jakby powiedzieli, że chcą zrobić w Polsce to co on w
                  Rosji skończyłaby się ich kariera.
            • eva15 Re: Nie jestem sympatykiem Rosji, ale nie rozumię 30.08.05, 13:01
              sąk w tym, że wybrano ludzi, którzy się nie podobają się. Co prawda nie
              Rosjanom a Ameryce, ale zawsze..
            • pijatyka Link 31.01.14, 17:48
              wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Brzezinski-Rosja-i-Bialorus-pojda-sladem-Polski,wid,7836916,wiadomosc.html
              O, to jest ładne ;)

              Głaziew zauważył, że ważną rolę w kształtowaniu polityki USA na arenie międzynarodowej odgrywają dzieła Zbigniewa Brzezińskiego.
              - Człowiek ten cierpi na skrajną formę rusofobii i - moim zdaniem - powinien się leczyć - podkreślił doradca prezydenta FR.


              www.tvn24.pl/doradca-putina-rysuje-czarna-wizje-ukrainy-pelzajaca-rewolucja-i-agenci-wplywu,393220,s.html
              Ech, ci doktorzy z KGB... ;->
        • presentation1 Re: Brzeziński ma dużo racji - 29.08.05, 19:23
          wuk4 napisał:

          > to mądry człowiek, choć nieco przeamerykanizowany (co może drażnić w
          realiach
          > europejskich). Jasne, że przyszły prezydent Rosji nie będzie już kagiebistą,
          > ale też raczej nie będzie po studiach biznesu w Nowym Jorku, jak chciałby
          > Brzeziński. Rosja i Białoruś pójdą ku demokracji, ale nie wiadomo kiedy
          dojdą.
          > W końcu są to kraje europejskie. Nie trzeba w tym celu robić
          amerykanizejszyn. Widocznie wedlug ciebie demokracja polega na rozkradzeniu.TEN
          KTO DO TEGO NIE DOPUSZCZA WEDLUG CIEBIE NIE JEST DEMOKRATA.W Rosji jest
          demokracja o ktorej nawet nie masz pojecia.Napewno bardziej ludzka niz w
          USA.Mowisz ze prezydentem nie bedzie napewno kagebista.To sa bzdury.Ty
          chcialbys narzucic za Rosjan prezydenta.Przeciez nie ty bedziesz wybieral.A
          moze na prezydenta Rosji Brzezinskiego?Choroba.Najwazniejsze ze nie wiesz kto w
          Rosji bedzie prezydentem .A wiesz dlaczego ? Bo nie znasz w ogole Rosji.A co
          sadzisz kto bedzie prezydentem USA?Tam nie musza sie odbywac wybory.Prezydentem
          zostanie ten kogo wystawi kapital prawdopodobnie branza zbrojeniowa.I to
          wszystko
          • himax Re: Brzeziński ma dużo racji - Ale myli sie w 100% 29.08.05, 19:57
            presentation1 sluszna opinia. Dopoki w Rosji nie zasiadze "swoja" osoba ktora
            pozwoli rozkrasc Rosje to tego czasu Rosja bedzie krajem niedemokratycznym.
            A gdybanie o kims po szkole amerykanskiej znaczy ze bedzie to osoba specyficznej
            narodowosci.
          • efg No właśnie, bez bata Rosja rzadzic sie nie da. 13.09.05, 09:13
            Tyle.
            • efg Ale Brzeziński i tak na rację JAK ZAWSZE !!!! 13.09.05, 09:19
              Przewidział wszystko co było (moze i przygotował) stad taka nienawiść lewaków
              jak "janosik" np. W Rosji to jescze potrwa, ale tak bedzie jak mówi B. !!!!!!!
              Oni niby nie chą demokracji, ale błyskotki i zabawki lubią (np. Nowi Ruscy).
              Miłość do gadgetów zgubiła niejednego ....
      • timoszyk Re: Brzeziński: Rosja i Białoruś pójdą śladem Pol 29.08.05, 18:56

        Moim zdaniem to nie jest az tak proste. Kazdy kraj ma swoje tradycje i do
        pewnego stopnia jest ich niewolnikiem. Tak samo trudno zmienic jest charakter
        narodu, jak charakter czlowieka. Rosja sowiecka byla sowiecka, bo czerpala
        pelnymi grasciami z rosyjskiej tradycji wlasnie. Nie zwalajmy calej winy na
        Marksa i Engelsa. Przecietny Rosjanin bardzo sobie ceni silna wladze, a
        demokracja kojarzy mu sie z chaosem. Wiec mam spore watpliwosci, czy szybko
        dojdzie tam do demokratycznych zmian.

        Wac
      • presentation1 Re: Brzeziński: Rosja i Białoruś pójdą śladem Pol 29.08.05, 19:16
        slowianska_dusza napisał:

        > Trudno się nie zgodzić i tym razem ze Zbigniewem Brzezińskim. Jedynie liczby
        > które on podał nie są tak optymistyczne. O ile Rosja jest rzeczywiście
        > opóźniona względem nas o jakieś 25 lat, to w przypadku Białorusi to
        > opóźnienie jest większe i sięga moim zdaniem 40 lat. Białoruś jest mniej
        > więcej na etapie późnego Gomułki. Można tylko mieć nadzieję że dzięki lepszym
        > środkom przekazu informacji: telewizji satelitarnej i Internetowi demokracja
        > w tych krajach wygra szybciej.
        Ty chuba ogladasz Fox.Byles kiedys w ROSJI?Masz o Rosji takie same pojecie jak
        pierdziel Brzezinski
        • slowianska_dusza Re: Brzeziński: Rosja i Białoruś pójdą śladem Pol 29.08.05, 20:07
          presentation1 napisał:

          > Ty chuba ogladasz Fox.Byles kiedys w ROSJI?

          Akurat oglądam nieskończenie wiele razy więcej RTR niż Foxa którego nie mam.
          Bycie czy niebycie w Rosji nie takiego dużego znaczenia żeby wiedzieć co sobą
          reprezentuje ten kraj. Truman, Kennedy, Eisenhower, Reagan także nie byli w
          Rosji, ale wiedzieli doskonale co się dzieje w Imperium Zła i jak z nim
          postępować. I okazali się skuteczni.

          > Masz o Rosji takie same pojecie jak
          > pierdziel Brzezinski

          Brzeziński chyba był kilka razy w Rosji, więc tylko się ugruntował w swojej
          opinii na jej temat. Nie zauważyłem żeby coś się zmieniło. Nienawidzicie go, bo
          mówi prawdę bez ogródek i ma ogromny wpływ na politykę USA wobec państw byłego
          ZSRR. I - co jest szczególnie wkurzające - jest Polakiem.
    • eva15 Brzeziński gada niczym Lenin 29.08.05, 18:11
      Amerykanie zachowują się jak kiedyć ZSRR. Nie spoczną dopóki na całym świcie
      nie zapanuje JEDYNY słuszny system. Nawet pomysł permanentnej rewolucji wzięli
      od trockistów. Tyle, że Rosjanie walczyli o pokój a ci o demokrację. W końcu
      brzydko wszystko skopiować, bo można być posądzonym o plagiat.
      • meerkat1 Re: Brzeziński gada niczym Lenin 29.08.05, 18:18
        "Amerykanie zachowują się jak kiedyć ZSRR. Nie spoczną dopóki na całym świcie
        > nie zapanuje JEDYNY słuszny system."

        Znasz, evuniu, jakis funkcjonujacy system lepszy od demokracji?

        To zaproponuj, bo demokracja z cala pewnoscia nie jest systemem dobrym.
        Tyle tylko, ze wszystkie pozostale sa, jak wykazala dobitnie i nadal wykazuje
        historia, znacznie gorsze.
        • warmi2 Re: Brzeziński gada niczym Lenin 29.08.05, 18:23
          Jej nie chodzi o demokracje , motywy czy inne merytoryczne kwestje.

          Kluczem do Eva postow jest "Amerykanie".

          Inaczej mowiac , intelektulanie bardziej ogladna wersja roznych "Fuck USA" watkow.
        • timoszyk Re: Brzeziński gada niczym Lenin 29.08.05, 18:24

        • eva15 Re: Brzeziński gada niczym Lenin 29.08.05, 18:30
          kotku drogi, kaüdy mówi o czym innym, jak zwykle w życiu rodzinnym, jak pisał,
          no kto?

          Ja o radzieckiej METODZIE permanentnej rewolucji obojętnie czy w imię pokoju
          (jak stosowali ja Rosjanie) czy w imię demokracji (jak stosują ją Amerykanie),
          a ty o demokracji jako takiej.

          Jeśli chodzi o demokrację jako taką - to wszystko zależy o jaką. Można wiele
          niegodziwości robić pod haslem szerzenia demokracji, tak jak kiedyś wiele
          niegodziwości czyniono pod hasłem szerzenia miłości bliźniego.A stosy płonęły i
          ludzie umierali. Chyba nie myślisz, że demokracja jest wolna od tego, od czego
          nie są wolne nawet religie.
        • presentation1 Re: Brzeziński gada niczym Lenin 29.08.05, 19:26
          meerkat1 napisał:

          > "Amerykanie zachowują się jak kiedyć ZSRR. Nie spoczną dopóki na całym świcie
          > > nie zapanuje JEDYNY słuszny system."
          >
          > Znasz, evuniu, jakis funkcjonujacy system lepszy od demokracji?
          >
          > To zaproponuj, bo demokracja z cala pewnoscia nie jest systemem dobrym.
          > Tyle tylko, ze wszystkie pozostale sa, jak wykazala dobitnie i nadal wykazuje
          > historia, znacznie gorsze. Demokracje europejskie napewno tak.Jezeli chodzi o
          nazwe demokracji amerykanskiej to przypomina mi to demokracje bogatych i
          wplywowych co nie znaczy madrych
        • borrka1 Re: Brzeziński gada niczym Lenin 30.08.05, 19:45
          meerkat1 napisał:

          > "Amerykanie zachowują się jak kiedyć ZSRR. Nie spoczną dopóki na całym świcie
          > > nie zapanuje JEDYNY słuszny system."
          >
          > Znasz, evuniu, jakis funkcjonujacy system lepszy od demokracji?
          >
          > To zaproponuj, bo demokracja z cala pewnoscia nie jest systemem dobrym.
          > Tyle tylko, ze wszystkie pozostale sa, jak wykazala dobitnie i nadal wykazuje
          > historia, znacznie gorsze.


          a ty mozesz wskazac kraj z prawdziwa demokracja?watpie,bo takiego nie ma,jak
          nie ma pelnego pojecia demokracja.
          Sa kraje bardziej lub mniej demokratyczne,lecz calkowicie demokratycznych
          systemow dotychczas nie bylo.To cos tak iluzoryczne jak dla komunistow komunizm
          czy socjalizm,licho wie jak oni to nazywali,i w dazeniu do tej demokracji
          wszyscy sie przescigaja,lamiac po drodze zasady tej samej demokracji.
          A nie ma systemu ktory by zadowalal wszystkich,zawsze bedzie ktos kto sie
          czuje "przycisnietym".
          • slowianska_dusza WSTYD !!! 30.08.05, 23:08
            borrka1 napisał:

            >
            > a ty mozesz wskazac kraj z prawdziwa demokracja?watpie,bo takiego nie ma,jak
            > nie ma pelnego pojecia demokracja.
            > Sa kraje bardziej lub mniej demokratyczne,lecz calkowicie demokratycznych
            > systemow dotychczas nie bylo.To cos tak iluzoryczne jak dla komunistow
            komunizm
            >
            > czy socjalizm,licho wie jak oni to nazywali,i w dazeniu do tej demokracji
            > wszyscy sie przescigaja,lamiac po drodze zasady tej samej demokracji.

            Gleb Pawłowski i inni technolodzy polityczni zrobili Rosjanom niezły mętlik w
            głowie - już nie znają podstawowych pojęć!
            Więc zanim zaczniesz się wymądrzać na temat demokracji to może zajrzyj do
            encyklopedii napisanej, nie przez czekistów czy rosyjskich technologów
            politycznych. Podaję linka po rosyjsku:
            ru.wikipedia.org/wiki/%D0%94%D0%B5%D0%BC%D0%BE%D0%BA%D1%80%D0%B0%D1%82%D0%B8%D1%8F

            Bardzo dobrze jest to także wytłumaczone po polsku w Encyklopedii PWN:
            encyklopedia.pwn.pl/16362_1.html
            Podoba mi się szczególnie ten fragment:
            "demokracja kierowana — system, w którym istnieją wolne wybory, ale ostateczne
            decyzje należą do grupy (rządzącej zwykle przy pomocy armii) lub jednostki
            (występuje często w państwach postkolonialnych); "
            A odpowiadając, prawdziwa demokracja nowoczesna, tzn. liberalna, panuje w
            krajach Unii Europejskiej, NATO, również w Japonii, Australii, Nowej Zelandii.
            Jest ona w 100% prawdziwa, fałszywa tzn. kierowana czy sterowana jest w Rosji i
            na Białorusi.
            Najłatwiej jest demokrację poznać po tym, że jest pluralizm, media masowe,
            szczególnie wielkie sieci telewizyjne mają różnych dysponentów, także
            prywatnych i że opozycja przejmuje władzę.
            Jeśli twierdzisz że nie ma kraju całkowitej demokracji, to podaj na czym polega
            niedemokratyczność USA czy RFN lub Francji.

            Pisanie że demokracja, system nieidealny z założenia, bo zakładający że ludzie
            są nieidealni, ale działający w formie nowoczesnej od wielu dziesiątek lat jest
            utopią taką jak komunizm który zakładał że niektózy ludzie są bezbłędni -
            partia komunistyczna i klasa robotnicza - świadczy o ogromnym spustoeszeniu
            jakiego w krótkim czasie w rosyjskich głowach dokonała ekipa Putina i jej
            zaplecze intelektualne w rodzaju inżyniera dusz - Gleba Pawłowskiego.
            • slowianska_dusza Cały fragment z Encyklopedii PWN o d. kierowanej 30.08.05, 23:18
              Daję całość, bo Rosjanie jeszcze by pomyśleli że demokracja sterowana jest
              pełnowartościową współczesną odmianą demokracji.
              ========
              "Od demokracji, należy odróżnić systemy, które chociaż posługują się terminem
              demokracji, NIE MAJĄ Z DEMOKRACJĄ NIC WSPÓLNEGO; demokracja kierowana — system,
              w którym istnieją wolne wybory, ale ostateczne decyzje należą do grupy
              (rządzącej zwykle przy pomocy armii) lub jednostki (występuje często w
              państwach postkolonialnych); tzw. demokracja socjalistyczna — system
              kierowniczej roli partii komunist., kreującej narzucone przez siebie władze,
              przy zachowaniu formalnych cech ustroju demokr. (np. ograniczony lub formalny
              system wielopartyjny); system ten został ukształtowany w teorii marksist. i był
              realizowany w ZSRR i państwach bloku sowieckiego (w pierwszym etapie p.n.
              demokracja ludowa). "

              Ze strony:
              encyklopedia.pwn.pl/16362_1.html
              • kyle_broflovski Re: Cały fragment z Encyklopedii PWN o d. kierowa 30.08.05, 23:22
                a ty jak mirzysz doskonalosc demokracji?
                • slowianska_dusza Re: Cały fragment z Encyklopedii PWN o d. kierowa 30.08.05, 23:41
                  kyle_broflovski napisał:

                  > a ty jak mirzysz doskonalosc demokracji?

                  Przecież ja w ogóle tego nie mierzę! To kategoria binarna, cały mój wywód był o
                  tym. Szkoda że nic nie zrozumiałeś.
                  Przeczytaj dokładnie tekst w Wikipedii.
                  Można mierzyć doskonałość systemu politycznego państwa, jego prawa, ekonomii,
                  bogactwo, ale nie demokracji. Ona albo jest, albo nie.
                  • kyle_broflovski Re: Cały fragment z Encyklopedii PWN o d. kierowa 31.08.05, 17:54
                    no to jeszcze mi powiedz gdzie takowa istnieje i daczego
                    • slowianska_dusza Re: Cały fragment z Encyklopedii PWN o d. kierowa 31.08.05, 18:27
                      Gdzie istnieje napisałem wyżej.
                      Dlaczego? Bo to są inteligentne społeczeństwa.
                      • kyle_broflovski Re: Cały fragment z Encyklopedii PWN o d. kierowa 31.08.05, 18:41
                        przy fachowym stosowaniu socjoinzynierii wyszstko jest mozliwe

                        www.savethemales.ca/001102.html
                        • slowianska_dusza Re: Cały fragment z Encyklopedii PWN o d. kierowa 31.08.05, 19:44
                          kyle_broflovski napisał:

                          > przy fachowym stosowaniu socjoinzynierii wyszstko jest mozliwe

                          Przesadna wiara w socjoinżynierię oraz technologię polityczną prowadzi do
                          efektów typu "pomarańczowa rewolucja".
                          Jak widać w Rosji z doświadczenia tego wyciągnięto wnioski, że trzeba jeszcze
                          więcej i zręczniej, a może brutalniej manipulować - vide ekscesy Łukaszenki.
                          Gleb Pawłowski nadal jest głównym strategiem na Kremlu.
                          Wydaje mi się że w tej sytuacji my już nic nie musimy robić. Świat budowany na
                          założeniu że 2+2=5 zawali się kiedyś sam.
                          • kyle_broflovski Re: Cały fragment z Encyklopedii PWN o d. kierowa 31.08.05, 20:09
                            z dobrym ubezpieczeniem 2+2moze rownac sie i 7

                            ja rozumiem ze wyczulony jestes na lewostronne uzytkowanie socjoinzynierii.
                            tylko w bananowych republikach demokracja jest oparta na biciu po
                            ryju.prawostronne aplikacje sa duzo suptelniejsze stad trudniejsze do
                            zauwazenia i skuteczniejsze w skutkach. choi w nich o stworzenie iluzjii wyboru.

                            nexusmagazine.com/articles/BilderbergExposed.html
                            losy swiata decydowane sa w malym gronie za zamknietymi drzwiami (czytaj w
                            powyzszym linku). gdy rzadzi tylko garstka konieczne jest tworzenie konfliktow
                            i podkrecanie emocji kazy musi kogos nienawidziec, kazdy musi kogos sie bac to
                            doskonala metoda manipulowania masami.

                            nam roboludom pozostaje zabawa w wybory ( i nic zlego w wyborach tylko w ich
                            aplikacji). "reprezentanci przez nas wybrani" czesto nie rozumieja ustaw na
                            ktore glosuje i ich konsekwencji , czesto ich nawet nie czytaja. na szczescie
                            konsumpcja pozwala nam o tym zapomniec bo przecietny robolud wytresowany jest
                            do myslenia zoladkiem. moge sie zalozyc ze ty nawet nie pamietasz programu
                            wyborczego partii na ktora glosowales i nie masz pojecia jak bardzo
                            rzeczywistosc odbiega od niego.
                            • slowianska_dusza Re: Cały fragment z Encyklopedii PWN o d. kierowa 31.08.05, 20:35
                              kyle_broflovski napisał:

                              > ja rozumiem ze wyczulony jestes na lewostronne uzytkowanie socjoinzynierii.

                              Nie wiem skąd ten wniosek. Jedno jest wstrętne i drugie. Prawicowych reżimów
                              już prawie nie ma, a lewicowy mamy po sąsiedzku, i jeszcze pamiętamy to co u
                              nas było 16 lat temu, stąd łatwiej nam się wypowiadać. Te komunistyczne jakoś
                              lepiej się trzymają wmawiajac społeczeństwu że "2+2moze rownac sie i 7". Choć
                              prowadzą do większego zacofania społeczeństwa (Hiszpania, Chile i RPA nie
                              upadły tak cywilizacyjnie jak państwa bloku sowieckiego).

                              > nam roboludom pozostaje zabawa w wybory ( i nic zlego w wyborach tylko w ich
                              > aplikacji). "reprezentanci przez nas wybrani" czesto nie rozumieja ustaw na
                              > ktore glosuje i ich konsekwencji , czesto ich nawet nie czytaja. na szczescie
                              > konsumpcja pozwala nam o tym zapomniec bo przecietny robolud wytresowany jest
                              > do myslenia zoladkiem. moge sie zalozyc ze ty nawet nie pamietasz programu
                              > wyborczego partii na ktora glosowales i nie masz pojecia jak bardzo
                              > rzeczywistosc odbiega od niego.

                              To wszystko prawda, nie napisałeś niczego odkrywczego. O tym jest nawet w
                              encyklopedii:
                              en.wikipedia.org/wiki/Democracy#Advantages_and_disadvantages_of_democracy

                              Zaproponuj coś lepszego - dostaniesz Nobla.
                              • kyle_broflovski Re: Cały fragment z Encyklopedii PWN o d. kierowa 31.08.05, 20:49
                                niby nic odkrywczego a jednak zdecydowana wiekszosc nie zdaje sobie z tego
                                sprawy i bawi sie w gre narzucona przez garstke.

                                wszelkie zmiany sa mozliwe wtedy gdy robolud zrozumie swiat w ktorym zyje. i ja
                                o tym pisze

                              • bazyliszek4 Re: Cały fragment z Encyklopedii PWN o d. kierowa 01.09.05, 00:08
                                tego człowieka nie przekonasz - on naprawdę wierzy, że światem steruje wąskie
                                grono osób, z siedzibą gdzieś w okolicach Wall Street. co więcej - im bardziej
                                będziesz go przekonywać o tym, że życiem na naszej planecie nie da się sterować
                                tym bardziej utwierdzisz go w przekonaniu o doskonałości manipulacji
                                • kyle_broflovski Re: Cały fragment z Encyklopedii PWN o d. kierowa 01.09.05, 05:44
                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=28338856&a=28390381
                                  jesli wierzyc annie walentynowicz walesa przeskoczyl przez plot ktorego nie
                                  bylo

                                  ale coz historie tworzy sie w drukarniach.
                                  • kyle_broflovski Re: Cały fragment z Encyklopedii PWN o d. kierowa 01.09.05, 05:48
                                    papurec.org/history/h42a.html
                                    papurec.org/history/h42.html
                                    papurec.org/history/h42AListSwitDoWal.html
                                    • bazyliszek4 Re: Cały fragment z Encyklopedii PWN o d. kierowa 01.09.05, 16:26
                                      pani Ania opowiadania dziesiątki bajek, a ludzie łykają to jak kleik malinowy:
                                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=904&w=28295989&a=28349312
                                      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2895336.html
                                      poza tym kyle powinienes być szczęśliwy i usatysfakcjonowany - skoro światem
                                      rządzi wąska grupa osób z Wall Street, a władzę w Polsce przejęli agenci SB to
                                      chyba znaczy, że się wyłamaliśmy z tego układu? chociaz pewnie cały komunizm to
                                      tez wymysł tych amerykąńskich, by nie rzec żydowskich, bankierów, więc
                                      powstanie SB też zostało przez nich zaplanowane...
                                      • kyle_broflovski Re: Cały fragment z Encyklopedii PWN o d. kierowa 01.09.05, 17:00
                                        pan Gwiazda tez pewnie bajdurzy.

                                        a to wszystko znaczy tyle ze dalej roboludy sa roboludami tyle ze drinki teraz
                                        sobie popijaja zamiast czystej wodki. wierz w co chcesz (juz o tym pisalem) po
                                        2000 lat sporo wierzy w trzyosobowego boga ktoremu jedna z osob urodzila sie
                                        przez dzieworodztwo.
      • panatha Re: Brzeziński gada niczym Lenin 29.08.05, 18:24
        Tyle, że Rosjanie walczyli o pokój

        kiedy to rosjanie walczyli o pokój? w 1919 jak napadali na Polske czy moze w 39
        jak do spółki z hitlerem rozpoczynali wojne swiatowa , moze w 56 na wegrzech
        albo w 68 w pradze?
        • presentation1 Re: Brzeziński gada niczym Lenin 29.08.05, 19:35
          panatha napisał:

          > Tyle, że Rosjanie walczyli o pokój
          >
          > kiedy to rosjanie walczyli o pokój? w 1919 jak napadali na Polske czy moze w
          39
          > jak do spółki z hitlerem rozpoczynali wojne swiatowa , moze w 56 na wegrzech
          > albo w 68 w pradze?Za to Usa walczyly o pokoj w Wietnamie nie wspomne Korei a
          dzis zaprowadzaja roponosna demokracje w Iraku
          • eva15 Re: Brzeziński gada niczym Lenin 30.08.05, 13:38
            pantha nie odróżnia tego co się wypisuje na sztandarach od tego, co się
            rzeczywiście czyni (pod wygodnym płaszczykiem górnolotnych sztandarów).
      • polski_francuz O demokracja 29.08.05, 18:29
        walcza wszyscy.

        Walka o pokoj byla dla Rosjan przykrywka dla rozbudowy imperium. Amis buduja
        wolosc, naiwnie i czesto, gesto glupio. Ale buduja.

        O czym zreszta wiesz, bo kraj w ktorym mieszkasz, sam nie potrafil zbudowac
        demokracji. Trzeba bylo 50 mln ofiar i Amis by z mordercow z trupimi czaszkami
        na czapkach zrobic milojacy pokoj narod z szansami na rade bezpieczenstwa. I
        zamiast im byc wdziecznie jeszcze robia grymasy, a Angela ma cykra zeby
        pojechac do Busha.

        Fakt, ze Rosja, Bialorus dziesieciolecia od demokracji. A Arabowie, niestety
        setki, lat. I dlatego z Irakiem idzie jak po grudzie. Nie przyjdziesz raz dwa z
        epoki kamienia lupanego do oswiecenia.

        Widze, ze albo jestes bardzo mloda albo juz bardzo zgorzkniala, ze tej wolnosci
        nie szanujesz. Dla mojego pokolenia (rocznik 52) rok 1989 to wyjscie z nocy w
        dzien.

        PF
        • eva15 Re: O demokracja 29.08.05, 18:34
          Nie łapiesz mojego toku myślenia, a ja nie mogę teraz dogłębnie objaśnić, muszę
          się na kilka godz. wyłaczyć. Przeczytaj może co odpowiedziałam Meerkatowi.

          PS. Jestem młodsza niż ty, ale nie o pokolenie.
          • meerkat1 Pozytki z demokracji 29.08.05, 18:45
            "Można wiele
            niegodziwości robić pod haslem szerzenia demokracji"

            Zgoda, evuniu, podobnie jak teokracji, autokracji, demokracji socjalistycznej,
            itd. Tylko konsekwencje sa niejednakowe.:-)

            NB. Jak wielu niegodziwosci dokonali Amerykanie narzucajac (SILA!) demokracje
            i pacyfistyczne konstytucje Niemcom i Japonii?

            I czy gwalt ten sie teraz gwaltem odciska?
            • presentation1 Re: Pozytki z demokracji 29.08.05, 19:33
              Dopoki USA postepowaly jak kraj broniacy ludzkosc chociazby przed faszyzmem
              historia zapisze to w plusie dla tego kraju.Jednak obecna polityka USA nie
              rozni sie wiele od tych systemow z ktorymi walczyli.USA jest panstwem
              zbrodniczym.
              • jankbh Re: Pozytki z demokracji 29.08.05, 20:33
                USA dwa razy ratowaly Europe z opresji wojennej, po ostatniej nie tylko zywily
                i pomagaly rozwijac sie gospodarczo, ale jeszcze przez 45 lat bronily co sie
                dalo na swiecie przed zalewem zbrodniczego komunizmu. W chwili, gdy wiekszosc
                panstw olewa solidarny obowiazek zwalczania islamskiego terroryzmu oraz obrony
                przed zagrozeniem ze strony zbrodniczych dyktatur ty z tej wdziecznosci i
                prostoty ducha nazywasz USA zbrodniczym panstwem. Ale ci to przejdzie, nie
                kiedy obudzisz sie z reka w nocniku (bo to ci wcale nie przeszkadza), ale gdy
                wsiadziesz nie do tego autobusu co trzeba i przeniesiesz sie do raju Allaha
                wraz z jakims milujacym pokój bojownikiem o wolnosc ucisnionych.
                • borrka1 Re: Pozytki z demokracji 30.08.05, 19:59
                  jankbh napisał:

                  > USA dwa razy ratowaly Europe z opresji wojennej, po ostatniej nie tylko
                  zywily
                  > i pomagaly rozwijac sie gospodarczo, ale jeszcze przez 45 lat bronily co sie
                  > dalo na swiecie przed zalewem zbrodniczego komunizmu.

                  USA zrobilo z wojny biznes,jak z I tak z II!Tak jak oni nikt sie nie oblowil na
                  wojnie i po niej,wiec nie mow ze to robili we imie czegos drugiego niz pieniadz.
                  Wlaczali sie do wojny wtedy kiedy uznawali ze najlepszy moment dla biznesu,i do
                  dzisiaj sa jedynym krajem dla ktorgo wojna,jaka by nie byla mala czy duza jest
                  podstawa istnienia,bez wojny ameryka nie przezyje,bo wojna napedza amerykanska
                  gospodarke,tak byla ustawiona poczynajac od I WS!

                  W chwili, gdy wiekszosc
                  > panstw olewa solidarny obowiazek zwalczania islamskiego terroryzmu oraz
                  obrony
                  > przed zagrozeniem ze strony zbrodniczych dyktatur ty z tej wdziecznosci i
                  > prostoty ducha nazywasz USA zbrodniczym panstwem. Ale ci to przejdzie, nie
                  > kiedy obudzisz sie z reka w nocniku (bo to ci wcale nie przeszkadza), ale gdy
                  > wsiadziesz nie do tego autobusu co trzeba i przeniesiesz sie do raju Allaha
                  > wraz z jakims milujacym pokój bojownikiem o wolnosc ucisnionych.

                  Jedyny sposob na to ,jak najdalej od ameryki i jej pomyslow na demokracje.ale i
                  tak ameryka przyjdzie ,bo uzna cie za swojego przeciwnika w mysl zasady kto nie
                  z nami ten nasz wrog.
        • eva15 Re: O demokracja 29.08.05, 18:40
          jeszcze jedno na szybko.

          polski_francuz napisał:

          > O czym zreszta wiesz, bo kraj w ktorym mieszkasz, sam nie potrafil zbudowac
          > demokracji. Trzeba bylo 50 mln ofiar i Amis by z mordercow z trupimi
          >czaszkami na czapkach zrobic milojacy pokoj narod z szansami na rade
          >bezpieczenstwa. I zamiast im byc wdziecznie jeszcze robia grymasy, a Angela
          >ma cykra zeby pojechac do Busha.

          Angela ma reprezentować interesy Niemiec. A w interesie Niemiec nie jest
          włączenie się w US-awanturnictwo. Podobnie jak jeszcze mniej jest to w
          interesie francuskim i nikt o to do nich pretensji nie ma.

          > I dlatego z Irakiem idzie jak po grudzie. Nie przyjdziesz raz dwa z
          > epoki kamienia lupanego do oswiecenia.

          Bardzo to pyszałkowate niestety tak pogardliwie napisać o narodzie-następcy
          wysokiej kultury wówczas już, gdy nasi przodkowie jeszcze wisieli na drzewach.
          • polski_francuz Pyszalkowate 29.08.05, 20:59
            to jest zlosliwosc.

            Bylo kilka zakretow historycznych ktorych narody w Mezopotamii nie zrobily. Na
            koncu znalzaly sie w rekach wielokrotnego mordercy, Saddama, ktorego jedyna i
            glowna zaleta byla brutalnosc i bezwzglednosc w odnoszeniu sie do wrogow.

            Nie jestesmy niestety w 3 czy 5 wieku nowej ery ale juz w 21. Nie uczymy sie
            pisac cyfr (arabskich), ale budujemu komputery. Jak w Europie pracowano nad
            fizyka, chemia w Mezopotamii nic madrego sie nie dzialo. Wojny, agresje, itp.

            Ale nie o naukach scislych tu mowa ale o naukach politycznych. Bo poki co zaden
            kraj arabski nie stal sie demokracja. Ani sam z siebie, ani wspomagany (jak
            Niemcy). Irak ma szanse, ale idzie to jak po grudzie wlasnie dlatego ze kraj
            niegotowy na demokracje. I podzielony religijnie (szyici, sunnici i
            chrescijanie) i narodowo (Kurdowie). Taka byla naiwnosc Amerykanow przed
            agresja. Ale czasami naiwnosc wygrywa.

            Co do watku Angeli, to i Chirac i Schröder grali karte antyamerykanska. Chirac,
            bo Francuzi uwazaja,ze Amis to prymitywy. A Schröder, bo aby wygrac wybory
            zjednoczyl narod pod haslami antyamerykanskimi. Bylo to sprytne, ale nie za
            bardzo bo spowodowalo to podzial Europy na 2 czesci. Pro i antyamerykanska.

            I ja osobiscie, o wiele bardziej sie boje populizmu antyamerykanskiego Niemiec
            niz bezsilnej i smiesznej arogancji Francji.

            Niemcy sie duzo nauczyly to jedna prawda w ktora chce ciagle wierzyc. Niemcy
            chca znowu dominowac to druga mozliwosc. Oby ta druga nie okazala sie prawda.
            Ale gwarancja dla nas sa wlasnie Stany. Naiwne i czesto, gesto glupie ale
            ostoja wolnosci naszej polskiej.

            PF

            • kyle_broflovski demokracja ogladana od podszewi 29.08.05, 21:19
              nexusmagazine.com/articles/BilderbergExposed.html
            • eva15 Re: Pyszalkowate 30.08.05, 00:48
              Irak BYŁ nie tylko przed wiekami ale i współcześnie na relatywnie wysokim
              poziomie. Wśród krajów muzułmańskich wyróżniał się m.in. najwyższym poziomem
              skolaryzacji, bardzo dobrą służbą zdrowia, laicyzacją życia publicznego, dużymi
              swobodami innych wyznań i pokaźnymi prawami kobiet. To wszystko zniszczyli
              Amerykanie, najpierw wieloletnim embargiem a póżniej bomardując ten kraj
              faktycznie TERAZ do epoki kamienia łupanego. To niezły cynizm mówić dzisiaj o
              prymitywnych Irakijczykach. To przypomina postawę wobec ofiar gwaltu mówiącą,
              że same są sobie winne.

              > Bo poki co zaden kraj arabski nie stal sie demokracja. Ani sam z siebie,
              >ani wspomagany (jak Niemcy).

              To już powoli obłęd jakiś zbiorowy, a ja jestem ostrożna, gdy widzę, że rozum
              się wyłącza i zbiorowość daje się ponieść emocjom. Jak zwykle nigdy nie idę z
              tłumem, staję okoniemm i PYTAM:

              Czy ta tzw. demokracja to jakaś nowa religia bez której zbawienia nie będzie,
              czy to jakaś konieczność dziejowa bez której narody są ułomne i
              niepełnowartościowe? Czy to wspaniałość tak wielka, że trzeba ją nawet choćby i
              ogniem i mieczem narzucać różnym "dzikim z epoki kamienia łupanego" bo nie
              wiedzą, co dla nich dobre?

              Przecież to wszystko już było, każdy totalitaryzm miał takie zapędy, ostatni
              raz było tak za komunistycznej wizja świata, ale w końcu przymiotniki są bez
              znaczenia.

              >ani wspomagany (jak Niemcy).

              Niemcy już po I WS były demokracją Tyle, że ułomną, niemniej ten wynalazek NIE
              przyszedł do nich wraz z USA.

              Co do różnych lęków antyniemieckich w różnych krajach - nie chcę tego za
              bardzo tu rozwijać, bo to nie ten wątek. Więc tylko krótko o kanclerzu:

              Przeceniasz Schrödera twierdząc, że podzielił Europę. Schröder wojny nie
              wywołał i nie stawiał NIKOGO przed alternatywą: kto nie z nami, ten przeciwko
              nam. A właśnie nic tak świadomie nie służy DZIELENIU, jak stawianie przed
              takimi fałszywymi wyborami. Rummsfeld zrobił to świadomie, niezwykle cynicznie
              i celowo i swój cel osiągnął. Bardziej nawet pewnie niż przypuszczał. Bo chyba
              nawet taki cynik jak on nie zakładał, że ktoś winę za jego cele przypisze
              Schröderowi. Ze jego indoktrynacja trafi na tak podatny grunt chyba sam się nie
              spodziewał.
              • warmi2 Re: Pyszalkowate 30.08.05, 03:50
                "To wszystko zniszczyli
                Amerykanie, najpierw wieloletnim embargiem a póżniej bomardując ten kraj
                faktycznie TERAZ do epoki kamienia łupanego. To niezły cynizm mówić dzisiaj o
                prymitywnych Irakijczykach. To przypomina postawę wobec ofiar gwaltu mówiącą,
                że same są sobie winne."

                Zapomnialas o 10 letniej wojnie miedzy Iranem i Irakiem ktora kosztowala obydwa kraje o wiele wiecej niz jakiekolwiek sankcje ze strony swiata jak rowniez o ten szczegolik, ze krajem zadzil krwawy dyktator, ktorego wzorcem byl niejaki Stalin ( swoja droga za ktorego Rosja tez wzniosla sie na szczyty jezeli patrzec na zimne statystyki.)

                Irak , tak jak Kuba i USSR w latach 30-stych, dobrze wygladal na pocztowce i tak jak te kraje tez widac mial cala kadre "useful idiots".


                "Czy ta tzw. demokracja to jakaś nowa religia bez której zbawienia nie będzie,
                > czy to jakaś konieczność dziejowa bez której narody są ułomne i
                > niepełnowartościowe? Czy to wspaniałość tak wielka, że trzeba ją nawet choćby i
                >
                > ogniem i mieczem narzucać różnym "dzikim z epoki kamienia łupanego" bo nie
                > wiedzą, co dla nich dobre?"

                Z tym sie zgodze. Kazdy ma prawo byc screwed i w sumie Amerykanie nie potrzebnie pakuja sie dokladnie to przed czym dawno temu pewien znany gosciu przestrzegal ( looking for dragons to slay abroad).


                " Przecież to wszystko już było, każdy totalitaryzm miał takie zapędy, ostatni
                > raz było tak za komunistycznej wizja świata, ale w końcu przymiotniki są bez
                > znaczenia."

                Ah przymiotniki jednak maja znaczenie - wystarczy popatrzec na historie bylych republik Niemiec - NRD vs RFN.

              • polski_francuz Re: Pyszalkowate 30.08.05, 08:58
                Irak byl rzeczywiscie rzadzony, jak i Syria, przez partie BAAS o naturze
                laickiej. Co do szefa to wrocmy do mego poprzedniego postu: brutal i
                wielokrotny morderca.

                Nie zarzucaj ani mi ani Stanom cynizmu. Nasze pobudki sa zupelne inne. Moje to
                nasza polska wiara w wolnosc (za nasza wolnosc i wasza) a ich, to tez a poza
                tym Irak wiazal sie z 9/11. Trzeba bylo komus dac na BW w morde by ustalic
                porzadek. A Saddam sam napraszal jak glupi. Moze troche tez chodzilo o rope, bo
                Irak ma jej najwieksze potencjalne zasoby (190 mld barylek - cytuje z pamieci)
                za Arabia Saudyjska.

                Tzw demokracja to wladza ludu. Tzn wladza struktur wybieralnych a nie grupy
                ludzi. Z tym maja problemy: Rosja, Arabowie, duzo panstw azjatyckich...w
                ktorych kulturze jest szef i jego wladza a nie wladza struktur.

                Nie mozna narzucac innym ogniem i mieczem ich systemu. Zacznijmy od pocztku
                historii w 1991. To Irak najechal Kuwejt. I malo brakowalo (tzn zgody Busha
                seniora) i Saddam by juz wowczas wylecial.

                Znamy obydwoje historie niemiecka. Republika weimarska byla slaba. W wyborach
                na poczatku lat 30'(33 chyba) ostniego wieku najwiecej glosow dostali Thälmann
                i Adek. Adek mial wiekszy ciag na bramke i reszte znamy. Jasne, ze byly
                okolicznosci: bezrobocie, inflacja (do dzisiaj zreszta polityka ekonomiczna
                Niemiec jest swiadoma tej strasznej inflacji i ja uwaza za najgorsze zlo).
                Prawda jest prosta narod niemiecki byl niegotowy na demokracje tak jak narod
                rosyjski dzisiaj.

                System polityczny Niemiec jest zrobiony przez Stany. A najwazniejsze rzacza
                jest stworzenie Landow i oddanie im wiele wladzy (np edukacyjnej, profesorowie
                sa mianowani przez ministra z Bundeslandu). Mialo to zapobiec (i zapobiega)
                stworzeniu silnej i niezaleznej od swiata i od zdrowego rozsadku (ktorego
                Niemcom, jak wiesz, w ich perfekcjonizmie czasami brakuje) wladzy centralnej.

                Schröder mial wybory w czasie przygotowan do agresji Iraku i zagral karte
                narodowa. Rumsfeld szukal poparcia do tej agresji w Europie. Tak wiec to co
                piszesz nie wyklucza tego co ja.

                A co do reszty. Nikt z sasiadow nie zapomnial IIWW i dlatego patrza Niemcom na
                rece. I nic w tym dziwnego nie ma.

                PF
                • eva15 Re: Pyszalkowate 30.08.05, 12:58
                  Jeśli sądzisz, że:
                  w Iraku odbywa się walka "za wolność naszą i waszą", że Stany weszły tam by
                  zaprowadzić demokrację, o ropę zaś, tylko tak przy okazji (skoro już tam są),
                  jak piszesz, "moze troche tez chodzilo", a sam Irak wg. ciebie "wiazał sie z
                  9/11" (sic!),
                  to powiem ci szczerze, że udało ci się wprowadzić mnie w osłupienie.
                  • polski_francuz Re: Pyszalkowate 30.08.05, 13:12
                    Hm, hm odpowiadasz selektywnie. Ale niech ci juz bedzie. Nie grzesze jak Sodoma
                    i Gomora, aby wziac odpowiedzialnosc za oslupianie cudzych zon:)

                    Mam nadzieje zatem,ze ci przejdzie i ze dalej bedziemy mogli twoje analizy
                    czytac?:)

                    Czytac nie znaczy zgadzac sie!

                    PF
                    • eva15 Re: Pyszalkowate 30.08.05, 13:19
                      polski_francuz napisał:

                      > Hm, hm odpowiadasz selektywnie. Ale niech ci juz bedzie.

                      Nie, tylko forumowicze słusznie się denerwują, jeśli się całkowicie zmienia
                      temat wątku.. O Niemczech jest duża ilość art. i można tam obszernie dyskutować.

                      > Mam nadzieje zatem,ze ci przejdzie i ze dalej bedziemy mogli twoje analizy
                      > czytac?:)

                      Pisać będę nadal, ale wątpię czy mi w tym sensie przejdzie, że zaakceptuję
                      twoje poglądamy i również uznam, że Irak wiazal sie z 9/11.

                      Mamy KOMPLETNIE inny próg odporności na popagandę..
                      Ale chwała Bogu, że się z tego powodu nie kłócimy.

                      • eva15 Re: Pyszalkowate 30.08.05, 13:20
                        > Mamy KOMPLETNIE inny próg odporności na propagandę..
                      • polski_francuz Re: Pyszalkowate 30.08.05, 14:38
                        Krytyke o zmiane tematu przyjmuje.

                        Co do 9/11 to raczej taki, jak mowia anglosasi, psychological plot, mianowicie
                        atak byl wielkim stresem dla Stanow. Po raz pierwszy zaatkowani na wlasnej
                        ziemi. A stres trzeba odreagowac. Bo w gruncie rzeczy ja widze kraje jak ludzi.
                        Maja charaktery, slabosci...

                        A zatem to nie propaganda, ale wlasne poglady.

                        A jak sie przypadkowo z nia zgadzaja, to co mam je zmienic aby uniknac
                        oskarzen, ze jej ulegam?

                        PF
                        • eva15 Re: Pyszalkowate 30.08.05, 15:12
                          To ciekawa filozofia. To tak jakby uznać, że potężny osiłek został uderzony w
                          byczy łeb przez złoczyńcę, który uciekł. Teraz więc osiłek ma prawo poturbować
                          paru miewinnych, no bo przecież musi odreagować, co spotyka się z twoim pełnym
                          zrozumieniem i poparciem. Twoje poparcie nie wynika jak twierdzisz z
                          propagandy, lecz (co gorsza) z twoich własnych poglądów o słuszności osiłkowego
                          odreagowania na niewinnych.

                          Przy całej twojej sympatii i zrozumieniu dla bandytyzmu osiłka podejrzewam, nie
                          chciałbyś być obiektem jego jak najbardziej słusznego odreagowania.
                          • polski_francuz Re: Pyszalkowate 30.08.05, 16:48
                            Dlatego tez pisze, ze Saddam glupi bo nie siedzial cicho. Ja na jego miejscu i
                            w dobrze pojetym interesie wykonal kilka spektakularnych gestow
                            proamerykanskich.

                            Dyktatorzy sa jednak glupi. Jak to juz wiemy z innego przykladu o ktorym nie
                            wspomne by nie zmieniac tematu.

                            Ameryka spotyka sie z moim zrozumieniem, bo po to robie analizy i ruszam
                            neuronami. A gdzie ja ci pisalem o poparciu?

                            Huraganow tez nie popieram a one ciagle sa.

                            PF
                            • kyle_broflovski Re: Pyszalkowate 30.08.05, 17:53
                              to troche inne spojrzenie na historie

                              papurec.org/history/h42AListSwitDoWal.html
                              papurec.org/history/h42.html
                              papurec.org/history/h42.html
                              www.starwon.com.au/~korey/A.%20Gwiazda/A.Gwiazda%20-%20main.htm
                            • zigzaur Re: Pyszalkowate 30.08.05, 21:04
                              Fakt, Kadafi zachował się o niebo rozsądniej od Saddama. Dlatego żyje.
                • misterpee Re: trzeba bylo dac w morde - PF 31.01.14, 18:04
                  zasluzyl on a klamstwa. Irak nie mial nic wspolnego z 9/11 . Atak na Irak byl przygotowany i zapowiedziany na dlugo przed 9/11. Przypomne rewelacje ambasadora USA pani April.
                  Pefci wpis to zupelny przekret i klamstwo.
        • presentation1 Re: O demokracja 29.08.05, 19:28
          Jedni wyszli z nocy w dzien inni wpadli w wielkie szambo.Tych ostatnich jest
          niestety wiecej
        • kyle_broflovski Re: O demokracja 29.08.05, 21:16
          jak sie buduje demokracje razem z wolnym rynkiem to moze tylko chodzic o
          jedno : szmal. chodzi nie tylko w tym przedsiewiecu o podboj militarny ale i
          ekonomiczny i kulturlny ( wloczajac w to Holiwoodzka wersje rzeczywistosci)USA
          chodzi w tym o jednakowe reakcje mass. marzenie Marksa o unifikacji roboluda
          spelnia sie poprzez propagowanie konsumpcje cokacoli i hamburgerow

          jak kazde imperium zbuduje swoj mur Hadriana i zacznie sie powoli lub szybko
          rozpadac.
          • naf-naf Re: O demokracja 29.08.05, 22:00
            Polecam swiaza a zabawna rosyjska sztuke nt/wprowadzenia demokracji. haritonov.kulichki.net/stories/dragon21.html
            • ben_shaprut ale ty masz gejowski nick, nafku... 30.08.05, 00:47
              • bigjoe Re: ale ty masz gejowski nick, nafku... 30.08.05, 11:01
                widze, ze macie sie ku sobie, benny
      • j-k Evcia,Brzeziński gada niczym Carter, nie lenin... 29.08.05, 22:17
        Wole miec demokracje i ciagle konflikty, a nie kamienny pokoj i spokoj
        komunistyczny...

        Istotnie, Amerykanie maja poczucie misji i celu, niczym ZSRR...

        Tylko te cele, sa 3 razy ciekawsze...
        • kyle_broflovski Re: Evcia,Brzeziński gada niczym Carter, nie len 29.08.05, 23:08
          nawracanie ludzi na nowa religie jest nie tylko ciekawe ale i intratne. im
          wieksze marzenia sie realizuje tym wiecej robolodow trzeba w nie wciagnac.
          konieczne do tego jest danie roboludom poczucia wplywu na sytuacje, poczucie
          wypelniania misji. (bardziej wydajnie buduja wtedy czyjes marzenia).

          koniec jest zawsze taki sam 2 metry pod ziemia. tyle ze wielu idzie do tego
          celu pod watr i pod gore nosac paru marzycieli na wlasnych grzbietach.
          • j-k zapewne, zapewne... 29.08.05, 23:11
            kyle_broflovski napisał:

            > nawracanie ludzi na nowa religie jest nie tylko ciekawe ale i intratne. im
            > wieksze marzenia sie realizuje tym wiecej robolodow trzeba w nie wciagnac.
            > konieczne do tego jest danie roboludom poczucia wplywu na sytuacje, poczucie
            > wypelniania misji. (bardziej wydajnie buduja wtedy czyjes marzenia).
            >
            > koniec jest zawsze taki sam 2 metry pod ziemia. tyle ze wielu idzie do tego
            > celu pod watr i pod gore nosac paru marzycieli na wlasnych grzbietach.

            Nie broniac bezkrytycznie kapitalizmu, gdyz nigdy tego ni robilem, warto jednak
            dodac, ze system ten gwarantuje:

            wiecej iluzji
            a takze nieco wiecej dobrobytu
            i politycznej wolnosci

            NIZ tkzw. REALNY SOCJALIZM.



            • kyle_broflovski Re: zapewne, zapewne... 29.08.05, 23:27
              ja juz nie dziele porzdku spolecznego wedlug panfletuf reklamowych sprzedawcow
              tao zawsze to samo. to rodzaj kleju spolecznego. funkcja kleju jest ta sama
              nazwa nie ma znaczenia. zawsze chodzi o to jak roboludow do pluga zaprzagnac.

              nie przypadkiem kapitalizm podobnie jak kazdy inny klej funkcjonuje w pewnych
              warunkach czy geograficznych lokacjach lepiej i gorzej. w takiej ameryce
              poludniowej choc realnej komuny i mimo bliskosci przenajswietrzych stanow
              zjednoczonych nie zaznala zyje sie xujowo i nie czcialbys tam na chleb zarabiac
              • j-k Tu sie z toba nie zgodze... w Argentynie zyje sie 29.08.05, 23:34
                SREDNIO..

                chociaz maja tam olbrzymie pola uprawne, a zywnosci i lasow pod sufit...

                (wiem, mam bliskich znajomych...)

                To jednak bardziej wina latynoskiej Organizacji, niz Kapitalizmu...

                jestem przekonany, ze za socjalizmu chleba i miesa podsbnie jak i w Polsce by
                tam zabraklo...

                Dobranoc.
                • kyle_broflovski alez ja sie z toba zgadzam 30.08.05, 00:28
                  zawsze i wszedzie znajdziesz kogos komu zyje sie dobrze a moze nawet i lepiej.
                  nie tylko w argetynie ale i w togo i banggladeszu nawet w burmie i polnocnej
                  koreii

                  link o argentynskim dobrobycie

                  tiny.pl/qf7j
                  • kyle_broflovski ps. poradnik jak zostac bogatym ..... 30.08.05, 05:01
                    kapitalizm nie wymagany

                    www.whitedovebooks.co.uk/dsl/science.exe
              • eva15 Re: zapewne, zapewne... 30.08.05, 01:08
                kyle_broflovski napisał:

                > nie przypadkiem kapitalizm podobnie jak kazdy inny klej funkcjonuje w
                >pewnych warunkach czy geograficznych lokacjach lepiej i gorzej. w takiej
                >ameryce poludniowej choc realnej komuny i mimo bliskosci przenajswietrzych
                >stanow zjednoczonych nie zaznala zyje sie xujowo i nie czcialbys tam na chleb
                >zarabiac

                Jest nawet w międzyczasie taka dziwna korelacja - im dalej od dobrodziejstw
                USA i ich organów typu MFW, BS, WTO, no i przede wszystkim NGOs - tym lepiej
                dla rozwoju kraju. Pomijam tu już takie oczywiste przykłady jak Chiny, Rosja,
                Indie czy nawet na swoją miarę Białoruś.

                Wystarczy porównać imponujący rozwój Wietnamu wyłaczonego z krwioobiego tzw.
                gospodarki światowej z jej USA, MFW, WTO itd.. z rozwojem Meksyku
                korzystającego z dobrodziejstw bliskiej współpracy z USA. Tych dobrodziejstw
                jest najwyraźniej więcej, niż Meksyk może udźwignąć. Kraj ten nie może wyjść od
                lat już z chronicznego kryzysu, a ludność jego ucieka masowo tam, gdzie siedzą
                jej dobroczyńcy, wierząc w to, że im bliżej pańskiego stołu, tym wiecej
                okruchów z uczty dla nędzarzy.

                • zigzaur Re: zapewne, zapewne... 30.08.05, 09:25
                  Ręce opadają. Evcia studiowała u doktora Leppera chyba.
                  Jestem załamany po przeczytaniu czegoś takiego.

                  W każdym razie, moje uznanie dla szczerości.
                  • wspanialy69 Re: zapewne, zapewne... 30.08.05, 12:33
                    Eva nie studiowała Leppera tylko linki wspaniałego

                    www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050820/ekonomia/ekonomia_a_21.html
                    tobie też polecam, bo pewnie ci się zdaje, że bijesz inteligencją a może i urodą tych, którzy wiedzą coś na temat Meksyku i Wietnamu

                    kołku
                    • eva15 Re: zapewne, zapewne... 30.08.05, 13:29
                      czytałam rzeczywiście ten art. w Rzepie, ale nie tylko. Kilka podobnych
                      zestawień pojawiło się już wcześniej w ekonom. prasie zach. (zresztą autor w
                      Rzepie to Anglik).
                      • zigzaur Re: zapewne, zapewne... 30.08.05, 21:16
                        Tylko że w krajach komunistycznych statystyka gospodarcza pełniła rolę służebną
                        wobec politycznej propagandy.

                        Podobnie, jak w Polsce za Gierka. Miliony ton stali, pierwsze dziesiątki i
                        pierwsze jedynki.

                        I cukier na kartki, maluchy na talony, Pewex, kolejki.

                        Jak to mówią? Gospodarcze sukcesy są, tylko chlieba niet.
                  • aramba Tak, tak, Wietnam calkowicie wylaczony 30.08.05, 12:56
                    No oczywiscie i Wietnam, i Chiny tez sa zupelnie wylaczone z obiegu swiatowej
                    gospodarki. Mozna chwalic wspanialy system panujacy w Iraku za Husajna, mozna
                    kochac Kim Dzong Ila (np.; o ten to potrafi kraj wylaczyc z obiegu swiatowej
                    gospodarki), ale jak sie cokolwiek kupuje, to warto popatrzec, gdzie to cos
                    zostalo wytworzone. Oczywiscie w Wietnamie wystepuja wszystkie surowce
                    naturalne, a i wszelkie mozliwe technologie zostaly przez swiatlych naukowcow i
                    specjalistow z tego przodujacego i super rozwijajacego sie kraju wynalezione ot
                    tak. Sami z siebie chlopcy (i dziewczeta naturalnie) w Wietnamie to wszystko
                    wymyslili i wdrozyli.
                    • eva15 Re: Tak, tak, Wietnam calkowicie wylaczony 30.08.05, 13:36
                      Chodzi:
                      po 1. o krwioobieg finansowo-kapitałowy(giełdy, banki zachodnie, pożyczki,
                      miedzynar. instyt. finansowe, jak np. fundusze inwest. etc.),
                      po 2. - wyłaczenie NIGDY nie jest 100%, nie w tym rzecz.
                      • aramba Re: Tak, tak, Wietnam calkowicie wylaczony 30.08.05, 15:01
                        No pewnie - Wietnam w ogole nie istnieje w swiatowym obiegu finansowym
                        (inwestycje zagraniczne w tym pieknym skadinad kraju sa finansowane z tego co
                        akurat ktos tam mial na tylku w portfelu, chociaz to tez nalezy uznac za czesc
                        swiatowych finansow).
                        • aramba Re: Tak, tak, Wietnam calkowicie wylaczony 30.08.05, 15:04
                          To zupelnie tak jak z dawnymi krajami demokracji ludowej - one tez, podobno,
                          mogly sie obywac bez calego swiata finansow i gospodarki. A jak sie przy tym
                          niektore rozwijaly. Jeden byl juz, juz w dziesiatce najwiekszych poteg
                          przemyslowych swiata, a inny byl tam w zasadzie zawsze.
                          • kyle_broflovski Re: Tak, tak, Wietnam calkowicie wylaczony 30.08.05, 16:09
                            no i jakie zmiany nastapily po zmianie religii w bylych demoludach? czy teraz
                            bija ekonomicznie cala reszte?
                            • aramba Re: Tak, tak, Wietnam calkowicie wylaczony 30.08.05, 17:29
                              Moze nie bija calej reszty, ale chyba nie chcesz udowadniac, ze za komuny bylo
                              lepiej?
                              • kyle_broflovski Re: Tak, tak, Wietnam calkowicie wylaczony 30.08.05, 17:42
                                wszystko zalezy od punktu patrzenia jakby porownac PRL z polska mieszka
                                pierwszego to komuna jawi sie jak raj na ziemi
                          • eva15 Re: Tak, tak, Wietnam calkowicie wylaczony 30.08.05, 16:44
                            Czy ty się wreszcie nauczysz czytać ze zrozumieniem, zamiast znów bezsensownie
                            bić pianę? Piszę wyraźnie:

                            "wyłaczenie NIGDY nie jest 100%, nie w tym rzecz."

                            Poproś niech ci ktoś wytłumaczy, co to znaczy.
                            • aramba Re: Tak, tak, Wietnam calkowicie wylaczony 30.08.05, 17:32
                              Wylaczenie nigdy nie jest 100%, nie w tym rzecz - najpierw sama przeczytaj to
                              zdanie, a potem sama sie zastanow czy mozliwe jest jego zrozumienie. Widze, ze
                              przeszlas gluptasinska na metode naobrazac, a potem zarzucic komus, ze Cie ktos
                              zle traktuje. No, myslalem, ze masz odrobine wiecej klasy, szkoda.
                              • eva15 Re: Tak, tak, Wietnam calkowicie wylaczony 31.08.05, 14:13
                                nie chciałam cię obrazć,nie złość się. Czasem mam dosyś powtarzania rzeczy po
                                2x i to dlatego.
        • eva15 Re: Evcia,Brzeziński gada niczym Carter, nie len 30.08.05, 00:54
          j-k napisał:

          > Wole miec demokracje i ciagle konflikty, a nie kamienny pokoj i spokoj
          > komunistyczny...

          Ze za komunizmu był spokój to pierwsze słyszę. Ty chyba coś mocno
          przedrzemałeś, Januszku. A mnie naiwnej opowiadasz ballady o twej dzielnej
          walce na solidarnościowych barykadach wolności. Ja myślałam, że jesteś waleczym
          bohaterem, a ty mówisz, że nic się nie działo i był spokój.

          > Istotnie, Amerykanie maja poczucie misji i celu, niczym ZSRR...
          > Tylko te cele, sa 3 razy ciekawsze...

          A cow tym dla ciebie ciekawego Januszku, że iluś tam miliarderów będzie
          jeszcze bogatszymi? Co ty z tego masz?
          • j-k Oj, Evcia, Evcia w Kapitalizmie 30.08.05, 22:01
            tkzw. miedzygaleziowy przeplyw kapitalu jest 10 raz szybszy,
            niz byl w Socjalizmie...

            ale rozumiem, ze Cie to nie cieszy...

            PS. I do hollerry nie czepiaj sie, ze Socjalizm i Kapitalizm
            pisze z duzej literry - dla podkreslenia przeciwienstw...
            • kyle_broflovski Re: Oj, Evcia, Evcia w Kapitalizmie 31.08.05, 17:56
              jak szybko plynie ten sam kapital w chinach?
    • oborovy Oby nie - to droga w szambo! 29.08.05, 19:00
      • wet3 Re: Rosja i Bialorus pojda sladem Polski 30.08.05, 01:05
        ... by osiagnac polskie dno... Z gory wspolczuje Rosjanom i Bialorusinom.
        Brzezinski to jakis dziwny gosc. Pamietam jak we wczesnych latach 1970-tych
        niejaki Sonnenfeld z administracji Nixona lansowal swoja teorie scislejszej
        integracji demoludow z ZSRR (czytaj: wcielenia ich do Sojuzu) a Brzezinski go
        popieral.
        • aron2004 Re: Rosja i Bialorus pojda sladem Polski 30.08.05, 06:39
          średnia pensja na Białorusi to 100 dolarów, w Rosji jest jeszcze niższa a w
          Polsce 500 dolarów. Polska jest na dnie, nie da się ukryć.
    • presentation1 Dla wyjasnienia 29.08.05, 19:14
      Z Brzezinskiego zaden Polak.Typowy facet z wizjami ale nie kazde wizje sie
      sprawdzaja.Jego wizje odnosnie Iraku to zwyczajny smiech.Chyba zapomial?Zreszta
      nawet chorzy w zakladach psychiatrycznych maja swoje wizje.Boje sie
      jednego.Jego smierci.Co sie stanie w Polsce.Nastepny bohater narodowy?
    • rysiek63op Re: Brzeziński: Rosja i Białoruś pójdą śladem Pol 29.08.05, 19:15
      Brzezinski byłby dobrym doradca gdyby się tak czesto nie mylił,tak się wyraził
      onim prezydent.Ale to co wygaduje na temat Rosji i Białorusui to się nie mieści
      w żadnych standardach głupoty.
      • oborovy Lepiej niech pójdą śladem Estonii lub Slovenji 29.08.05, 19:21
        Pomroczna to obraz doszczentnego rozpizdziachu spoleczno-kulturalnego!
        Wystarczy zobaczyc film "Nic smiesznego" ... dno!!!
        • el_matador9 [...] 29.08.05, 20:53
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • misterpee Re:cale szcescie ze w Rosji ni ma demokracji 31.01.14, 18:19
        gdyby Rosja byla demokracja to znalzla by powod zeby zbombardowac jakis kraj na drugiej polkuli, np, Meksyk, na podobienstwo Ameryki w Iraku.
        Demokracja w USA to prawdziwa abstrakcja ktora moze zrozumiec filozof Soros i profesor ZB.
        Czy przecietny Rosjanin zarabia 100 dolarow na miesiac? a kto policzyl dochod na Syberi, albo indian nad Amazonka, a zapewne wiedzie sie im lepiej niz przecietnemu amerykaninomi w Detroit.
        wedlug statystyki World bank GDP w Rosji wynosi 14,037, czyli jest wyzszy niz w Polsce - 1270 dolarow na rok. Nastepne klamstwo hasbary.
        data.worldbank.org/indicator/NY.GDP.PCAP.CD
    • merrigold Brzeziński pomagal sprzedawac Polske 29.08.05, 22:05
      zachodnim mafiom i oligarchom, teraz ma chetke, zeby sprzedac Rosje. Na
      szczescie Rosja sie opamietala i w pore zrozumiala co jest grane, a on jego
      porady sa juz funta klakow warte.
      • aron2004 Re: Brzeziński pomagal sprzedawac Polske 29.08.05, 22:13
        merrigold napisał:

        > Ceną zadowolenia bogatego są łzy biednych

        to ciekawe ile osób biednych płakało jak marszałek Cimoszewicz zarabiał dla
        córki na akcjach Orlenu setki tysięcy złotych
        • merrigold Re: Brzeziński pomagal sprzedawac Polske 29.08.05, 22:24
          ten pan jest przykladem posolidarnosciowego grabierzcy Polakow. Brzezinski mu
          pomagal w robocie.
          ------
          Ceną zadowolenia bogatego są łzy biednych.
        • zigzaur Re: Brzeziński pomagal sprzedawac Polske 30.08.05, 21:19
          Być może płakali (ale i przeklinali) ci, co w Polsce tankowali.
        • jorl PF cz.1 11.09.05, 19:58
          Drogi PF trzeba po kolei.
          Pisales o Niemczech jak to Amis im dopiero wprowadzili demokracje. Ja uwazam ze
          Niemcy juz dawno nie roznily sie w podstawach demokracji od innych podobnych do
          siebie czyli wysokorozwinietych krajow owczesnego Swiata

          Moje slowa:
          >A w Niemczech przed ponad 100 laty normalny Niemiec mogl wygrac proces z
          >krolem. Taki Drzymala jest przykladem. Nie bylo to panstwo prawa?

          Jak wygladala sprawa Drzymaly to napewno w polskich ksiazkach jest niezle
          przekrecone. I zapewne nie mogl wybudowac normalnej chalupy z takiego samego
          powodu jakby Niemiec w tej sytuacji tez nie moglby.

          Ale jak ja o Drzymale to Ty drogi PF nastepujaca:
          >Drzymala mogl wygrac z krolem-to ci zostalo w pamieci? Bo mnie bezwzgledna
          >prusyfikacja i spryt polskiego chlopa przed bezwzglednoscia panstwa pruskiego.

          Oczywiscie mam z polskiej szkoly wiecej. Ja pomyslalem, i zapewne Ty tez o
          strajku dzieci we Wrzesni. Bylo sztandarowo jako zniemczanie. O co chodzilo? O
          nieuczeniu w jezyku polskim. Tak ja slyszalem w szkole.
          A jak bylo? Nie bedziemy wiedzieli. Ale moja mama pochodzi(la) z poznanskiego.
          I jej rodzice byli poddanymi pruskimi/niemieckimi. Umieli doskonale po polsku.
          Tez i po niemiecku. Juz nie moge zapytac bo nie zyja, ale jezyk polski jakos
          tam byl. To tak ogolnie. Ale wrocmy do naszych postow.
          Ja na Twoj powyzszy cytat zalozylem ze te dzieci we Wrzesni mozesz miec na
          mysli i napisalem:

          >Jak Amerykanie kupili Alaske od Rosjan to dzieci w szkolach (fakt bylo ich
          >niewiele) za rozmowy po rosyjsku lano kijami. Cos jak bezwzgledne zniemczanie.

          To byl fakt. Tak postepowano w tymtych czasach aby utworzyc spojne
          spoleczenstwo. Podalem przyklad USA. Moge podac nastepny. Z blizszej
          przeszlosci. Mam do czynienia sluzbowo z duza fabryka ciezkich maszyn roboczych
          we Francji. W Lotaringi. Oprocz spraw sluzbowych np. przy obiedzie rozmawia sie
          o tzw. niczym. Zrozumiale. I jeden z autochtonow, mowiacy po niemiecku ale nie
          za dobrze chociaz wystarczajaco abym sie mogl z nim dogadac (ja francuskiego
          nie znam!) opowiadal mi jak to po 2 WS jego w juz francuskiej szkole (ten
          obszar zostal wcielony do Francji spowrotem) taka sama metoda "sfrancuziali"
          jak podane wyzej przyklad z Alaski. Kijami za rozmowy po niemiecku (w tym ich
          dialekcie naturalnie)

          Zalozylem ze Ty drogo PF nie potrzebujesz kawy na lawe aby zrozumiec jak
          polaczenie dzieci z Wrzesni z Alaska. A co Ty na to? Twoje slowa:

          >Co Alaska ma do Niemiec?

          Ja rozumiem ze dla Ciebie amerykanizowanie na sile zwlaszcza Rosjan jest cos
          innego jak zniemczanie w ten sam sposob Polakow. Ale to swiadczy o
          zasciankowosci ze nie powiem zatraca troche rozumowaniem Kalego.

          Ja w tym wywodzie i mojej argumentacji chce pokazac ze Niemcy BYLY takim samym
          krajem jak inne na tym poziomie. Ty natomiast usilujesz ich demonizowac i
          przykladac im jakies wrodzone sklonnosci. To jest tak naprawde niebezpieczne
          dla Swiata. Bo zaswiadcza jakby ze inne kraje tak NAPEWNO nie moga. A to jest
          NIEPRAWDA. Zhitleryzowac sie moze kraj jak USA. Oczywiscie jak nastapia
          odpowiednie, podobne do niemieckich warunki. Taki jest czlowiek po prostu a
          zwlaszcza spoleczenstwo zorganizowane w sposob kapitalistyczny.
          Stad moje uwagi o dyktaturze. Chociaz to wielki temat i nie bede go rozwijal
          teraz.

          A tutaj sposob Twojej dyskusji ze mna.
          Na moje slowa gdzie zwracalem uwage ze Niemcy byly panstwem prawa gdzie ludzie
          byli przed nim rowni co jest jego podstawa :

          >A w Niemczech przed ponad 100 laty normalny Niemiec mogl wygrac proces z
          >krolem.

          Zdobyles sie na nastepujace:
          >Panstwo prawa? w kazdym razie nie za nazis. Pamietasz sadzenia hr.
          >Stauffenberga? Rozwydrzonych sedziow. i jeden wyrok- smierc;

          Nie sadzisz ze proba zaprzeczenie mojej tezy o niemieckim panstwie prawa
          przytoczeniem 12 letniej dyktatury i to z jej najgorszego okresu ostatnich 2
          lat jej istnienie jest hmm.. prymitywne?

          Jako ze zwrocilem na to uwage znowu usilujesz nie duzo lepiej. Twoje slowa
          drogi PF:
          >Niemcy 100 lat temu tj. w 1905 roku byly panstwem prawa. Przyjmuje do
          >wiadomosci

          Raz pisalem ze ponad 100 lat, potem ze z wylaczeniem 12 lat Hitlera a Ty
          policzyles 2005-100= 1905 czyli posrednio dalej sie upierasz ze Niemcy byly
          demokratyczne tylko pare lat. No bo jak sie pisze 1905 to jak wiemy z
          matematyki jest to +-5 lat (ostatnia cyfra).

          Ale nawet na te Twoje 5 lat panstwa prawa w Niemczech nie wyrazasz wewnetrznej
          zgody bo znowu Ty

          >Porblem Niemiec tej epoki byl glupawy cesarz Wilhelm II co to
          >niechcacy zaczal wojne i skonczyl na emigracji w Holandii i zbyt wielka sila
          >wojskowych.
          Cdn.

        • jorl P_F cz.2 11.09.05, 20:00
          Dokonczenie:
          Czyli dalej po "niemiecku" inaczej, prawda? A wiec dlaczego doszlo do 1 WS?
          Niemcy byly stulecia podzielone na zwalczajace sie czesto kraje. Mimo swojej
          sily gospodarczej przez ten podzial spoznily sie do podzialu kolonialnego
          Swiata. Zjednoczyl je Bismark. Ale musial najpierw pokonac Francje, bo wlasnie
          Francja (a byla zawsze zjednoczona) "pomagala" aby ten podzial byl. Stad musial
          byc jako warunek zjednoczenia rok 1971.

          Zreszta Polska miala historyczne szczescie i mogla byc "od morza do morza"
          tylko dlatego ze Niemcy byly podzielone. A nie z wlasnej sily. Bo sila panstwa
          jest gospodarka. Naturalnie musi byc w jednym organizmie politycznym.

          Niemcy mialy wegiel, wode ale do produkcji zywnosci za malo ziemi (na tamten
          poziom efektywnosci rolnictwa). Ale juz zaczely byc potrzebne inne surowce.
          Ropa naftowa tez i rudy metali. W Niemczech tego nie bylo. Dookola Niemiec
          zorganizowaly sie "syte" kraje. Anglia, Francja, Rosja i dalej USA. Majace
          wszystko na przyszlosc. I nie majace zamiaru dopuscic do przetasowania sil.
          Ludzkie.
          Mogly zawsze zadusic blokada Niemcy. Zreszta Bismark tez powiedzial ze "biada
          Niemcom jak przegraja wojne bo ich wrogowie przestraszeni ich ogromna sila
          ktora widac bylo pod koniec 19w beda bezlitosni".
          Czy Bismark by zapobiegl 1 WS? Moze ale nieprawdopodobne. Sadze ja.
          Ale wlasnie z brakow surowcow musieli ja przegrac. Zreszta nastepna tez.
          Glownie z tego samego powodu.

          Jeszcze co do demokracji. W Niemczech w 1 WS duza partia SPD (robotnicza!)
          popierala prowadzenie wojny. Demokratycznie. A Wilhelm? Coz nie tylko on
          podejmowal decyzje. O koniecznosci rozpoczecia 1 WS byli przekonani i inni
          politycy niemeccy. I nie wojskowi jak usilujesz tutaj tlumaczyc. Prawie znowu
          genami.

          No i jeszce Ty drogi PF:
          >Nie oslaniaj sie Eva pisz za siebie.

          Wiesz dobrze ze o evie napisalem poniewaz usprawiedliwiales napasc USA na Iraq
          bo dostali od kogos tam w morde i MUSIELI sie odreagowac. I ona idac dalej
          tokiem Twojego rozumowania pokazala jak beznadziejne ono jest.

          Ale do mnie. Ja pisalem ten poprzedni post na chybcika. Wiec i TYLKO w tym
          miejscu powolalem sie na eve aby sie nie powtarzac. Nie jest to zaslanianie
          sie. W zadnym wypadku.
          Ale jeszcze. Moze o mnie. Ja na zadnym forum nie spotkalem kogos o podobnych
          pogladach jak ja. Sa niektorzy majacy w pownych obszarach podobne. Ale zaraz
          sie okazuje ze gdzies indziej inne. Eva tez. I z nia mam akurat tez rozne
          poglady na istotne sprawy. I mysle ze ona to wie. Np. Chiny.

          I naprawde dla mnie jest wszystko jedno ilu jest moich "nieprzyjaciol". Jesli
          cos ja uwazam za sluszne to z jakichkolwiek konunkturalnych powodow tego nie
          zmienie. Chyba ze zostane przekonany argumentami. To co innego. Tylko jakos
          jest bardzo ciezko na forum takie znalezc. Jak co to w materialach
          historycznych/gospodarczych/politycznych. Powaznych.

          I teraz Ty drogi PF:
          >Kazdego autora cieszy, ze jest czytany. Pogldy na historie mamy jednak w wielu
          >punktach rozne.
          >A najwazniejsze jest wspolny ich mianownik, taki ze patrze sie na Niemcy z
          >punktu widzenia i perspektywy Polaka. Ktorym sie urodzilem.

          Tez pisales o zapamientaniu z historii. Jak rozumiem glowna Twoja podstawa
          historyczna to szkola w Polsce. Ja tez mam to za soba. Ale na tym nie
          pozostalem.
          Mam corke. Chodzila do niemieckiej szkoly. Ja "przerobilem" z nia praktycznie
          cale 13 lat szkoly. I to nie tylko matematyke, fizyke co jest zrozumiale. Umiem
          to doskonale. Ale tez i historie. Miala tez profil historyczny (oprocz
          matematyki). Przynosila do domu stosy materialow historycznych. Dobrych,
          profesjonalnych. Nierewizjonistycznych. Ja praktycznie przerobilem je
          wszystkie. Bardzo ciekawe. Tez kupuje i czytam solidne profesjonalne tutejsze
          ksiazki historyczne. Do tego sam wyciagam wnioski. I wiem ze Swiat napewno
          byl/jest inny jak uczono nas w Polsce. Zreszta w Polsce i teraz nielepiej.
          Troche znaki sie zmienily (komunizm na kapitalizm) ale prymitywizm pozostal.
          Wiem, bo corka byla w 11 klasie gimnazjum rok w szkole w Polsce. Tez profil
          hist/mat. Jezdzilem do niej co 3 tyg. I historie widzialem. I czytalem.
          Widzisz, historia jest (podobno) nauczycielka zycia. Ale wtedy jest przedatna
          jak sie wie jak bylo NAPEAWDE. I DLACZEGO cos sie odbywalo tak a nie inaczej.
          Bo jak sie zyje propaganda i na jej podstawie podejmuje wazne dycyzje, to nic
          dziwnego ze wjezdza sie w sciane.
          Wlasnie w historii w Niemczech ucza nie co sie kiedys wydarzylo ale dlaczego.
          Trzeba tez nie wbijac sobie, jak w Polsce w glowe, setki dat, a pisac
          wpracowania domowe dlaczego cos bylo. A nie kiedy.

          Na dzisiaj wystarczy. O chciwosci i jej skutkach w Polsce kiedys tam. Ze 3
          posty by trzeba bylo. I 5 godzin pisania.

          I jeszcze drogi PF. Jak ja cos robie to sie do tego solidnie przykladam. A na
          tym forum uprawia sie cos w rodzaju pogawedki jak u cioci na imieninach.
          Wyglasza sie nieugruntowane poglady. Ale aby je ugruntowac trzeby wlozyc
          najpierw setki/tysiace godzin pracy aby materie poznac. I do tego trzeba miec
          checi. I czas. Nawiazujac do widzianej gdzies dyskusji o koszeniu trawy. A wiec
          ja mam tylko mieszkanie, cora zamezna, zony sie pozbylem, mam troche czasu. I
          go efektywnie wykorzystuje.
          Pozdrowiena

          • polski_francuz Jorl 11.09.05, 20:23
            jestes porzadny czlowiek i porzadnie pracujesz. Co ci mam jeszcze odpowiedziec?

            Troche o sobie i o moich kontaktach z Niemcami. W latach 85-88 pracowalem tam
            jako Abteilungsleiter w malej firmie.

            I od tej pory znam niemiecki, czytam Der Spiegel i sie Niemcami interesuje. Nie
            robie to teraz tak gruntownie jak ty bo mam wiele innych rzeczy (ogrodek
            ostatnio).

            Ale moj stosunek do nich jest taki jak do "Freund der wird gerade geboren".
            Sympatia ale nieufnosci troche...Oni tak nas zreszta tez tak Polakow traktuja.

            Nie mam juz teraz czasu, aby czytac historie Niemiec. Robilem to podczas pobytu
            w Niemczech. Mam maloletnia Francuzke w domu i pewnie przerobie jak i ty
            historie Francji i porownam z tym co czytalem w polskiej szkole. Ciekaw jestem
            co oni pisza o Henryku Walezym, np.?

            Jesli zmusilem cie do pracy, to mam nadzieje, ze mi tego za zle nie wezmiesz.
            Ja twoja prace, w kazdym razie, szanuje. I ci za nia dziekuje.

            Pozdro und mfG

            PF


            • jorl Re: Jorl 11.09.05, 21:00
              Historia Niemiec nie jest taka istotna. Mechanizmy dzialania ludzi/panstw byly
              np. dla mnie bardzo pouczajace na przykladzie Starego Rzymu. Przerabialem to w
              historii cory jak i jej lacinie. Przeczytalem Cezara. Ja po niemiecku a cora
              (czesciowo) po lacinie.
              Wlasnie w starym Rzymie mozna bylo widziec do jakich rzeczy sa zdolne
              wysokocywilizowane kraja. I jak sobie pomagaja propaganda. W wypadku Rzymu do
              teraz funkcjonuje propaganda.

              Wlasnie zdobycie Gali przez Cezara jest pouczajace. Precyzyjne mordowanie. Bo
              sie ma przewage cywilizacyjna. Ostatnio nawet widzialem audycje na ten temat.
              Rzymianie wymordowali wtedy 1 milion Galow. Proporcjonalnie do ludnosci to
              wiecej jak Hitler.
              Dlatego wlasnie wiem ze Swiat musi byc wielobiegunowy. I USA musza byc
              przytrzymane. Maja jeszcze bron atomowa. I moga nia zaczac uzywac jako ze
              konwencjonalnie nie daja rade.
              Dlatego tak wazna jest silna Rosja. Jedyna przeciwwaga dla USA. Militarnie. Bez
              Rosji Swiat na 500 lat stalby sie ponury. Wrociloby niewolnictwo itd. Zadnego
              rozwoju technicznego.

              Co do Niemcow? Uwazam ze "walcza" z Polska. Ale gospodarczo. Kozystajac z jej
              chciwosci. Metada jak wzieli DDR. Wtedy w Blitzkriegu. Polska dluzej. Ale
              podobnie.

              Takie sa konsekwencje.
              Pozdrowienia
    • ben_shaprut Daj Boże, Panie Brzeziński! 30.08.05, 00:31
    • herr7 no i wyszło szydło z worka 30.08.05, 08:02
      Brzeziński-piłsudczyk na obczyźnie nienawidzący Rosji, jak jego idol, życzy
      Rosji żeby przeszła "polską drogę", czyli weszła w stan upadku państwa i
      totalnej rozpierduchy, i tak jak Polska stała się klientem Ameryki.
      Pytanie czy Rosjanie okażą się tak głupi i zejdą z "drogi Piotra Wielkiego" i
      podążą drogą polskiej szlachty-gołoty?
      • aron2004 Re: no i wyszło szydło z worka 30.08.05, 08:30
        Rosja niech walczy dalej z USA i Zachodem to w następnym pokoleniu zeżrą ją
        Chińczycy, Iran i muzułumanie.
        • herr7 Rosja nie walczy z Zachodem 30.08.05, 09:01
          ale stara się zachować swoją suwerenność, czego nie mozna powiedzieć o Polsce,
          która stała się protektoratem Ameryki.
      • el_matador9 Re: no i wyszło szydło z worka 30.08.05, 21:02
        recepta buńczucznego zdrajcy Brzezińskiego dla Rosji według ,odelu polskiego:
        a)4-milionowe bezrobocie(wraz z utajonym)
        b)1 milion młodych ludzi szorujących klozety u Angoli<Szwabów,Franc i Irusów
        c)upadek polskiego przemysłu i polskiej wynalazczości,sprzedaż bankowości
        obcyn zdrajcom takim jak Commerzbank
        d)panoszenie się podtrutych w Hiszpanii ruskimi truciznami upiorków
        politycznych izraelskich typu GW/Michnik/Łuczywo i TVN po całym naszym kraju
        e)fatalna polityka zagraniczna układana przez samozwańca Goldberga czy jak mu
        tam Rotfelda
        f)zaprzepaszczenie solidarności słowiańskiej z Rosją i rozp//ducha ekonomiczno-
        rynkowa gospodarki ukraińskiej
        g)ruina polskiej gospodarki i pogorszenie stanu zdrowia polskiego społeczeństwa
        h)wybory które są jawną farsą -zwycięża na mur beton polska opcja typu
        operetkowa"masioneria" SWuja Sama PO czy typu Bilderbergoviec Olechowvski
        Z taką receptą Brzeziński nadaje się do domu wariatów!
        • aron2004 Re: no i wyszło szydło z worka 31.08.05, 06:15
          el_matador9 napisał:

          > recepta buńczucznego zdrajcy Brzezińskiego dla Rosji według ,odelu polskiego:
          > a)4-milionowe bezrobocie(wraz z utajonym)
          > b)1 milion młodych ludzi szorujących klozety u Angoli<Szwabów,Franc i Irus
          > ów

          c - średnia pensja w Polsce tylko 500 dolarów podczas gdy w Rosji aż 100 dolarów...
    • maariuss Co dobre dla USA? 30.08.05, 09:25
      Chiny wybrały niezależność i idą jak burza w rozwoju. Poszły swoją drogą a nie
      ścieżkami wskazanymi przez USA. I dziś stanowią największe zagrożenia dla
      pozycji gospodarczej USA na świecie? Czy to dla USA wygodne? Pytanie czysto
      retoryczne. Taki rozwój i pozycja Chin to wielki ból głowy dla USA. Jeśli
      samodzielna, niedemokratyczna droga Chin, tak krytykowana przez Brzezińskiego,
      przyniosła taki ból głowy dla USA w postaci rozwoju Chin, to ciekawe jest
      pytanie jaki efekt miałoby stosowanie we wszystkim rad i wskazówek USA? Jeśli
      przyjąć, że te wskazówki, jak przekonują USA są bezcenne dla rozwoju, to trzeba
      by też przyjąć, iż USA świadomie poświęca się w ofierze dla dobra Chin, Rosji i
      innych, których pragnie rozwijać tracąc na rzecz nowych mocarzy wpływy i
      pozycję. Albo należy przyjąć, że USA są normalnym krajem dbającym o zachowanie
      swych wpływów, pozycji i interesów i robiących wszystko dla zachowania takiego
      stanu rzeczy. A wtedy pouczania USA nabieraja innej wartości.
      • aron2004 Re: Co dobre dla USA? 30.08.05, 10:15
        Chiny wybrały niezeleżność? To ciekawe

        pewnie w Chinach nie ma amerykańskich firm?
        • maariuss Re: Co dobre dla USA? 30.08.05, 10:48
          Ależ są, i nie tylko amerykańskie. USA są wybitnie niezależne od reszty świata
          a są tam firmy chińskie, europejskie i inne. Na warunkach amerykańskich
          ustalanych bez nacisków z zewnątrz. Ale Chiny podobnie jak USA są niezależne
          od "poszturchiwań" z zewnątrz. Teraz USA "radzą" Rosji. Jak nie stać się
          Chinami.
        • wspanialy69 Re: Co dobre dla USA? 30.08.05, 12:41
          W Chinach są amerykańskie firmy, ale w Chińskim rządzie nie ma agentów CIA i na tym polega ich niezależność. Pra źródłem tej niezalożności była rewolucja kulturalna, gdy Mao zabił chińskich inteligentów, którzy chcieli kupczyć Chinami, tak jak solidarnościowa, żydo-pedalska elyta kupczy polską własnością.
          • zigzaur Re: Co dobre dla USA? 30.08.05, 21:12
            A w Kambodży to Pol Pot wytłukł wszystkich wykształconych ludzi motyką.
            Polpotowcy patrzyli ludziom po prostu na ręce. Kto nie miał brudnych rąk od
            grzebania w ziemi, dostawał w łeb motyką.

            W Polsce natomiast jest Lepper. Też nie lubi wykształconych ludzi. I też ma
            niezłą chrapkę na nieswoją własność.

            Uważam, że nicki uczestników forum nie powinny zawierać autoreklamy oferowanych
            usług. Twój nick natomiast taką reklamę zawiera. Brakuje tylko oferty cenowej.
      • bdbasdsbs Re: Co dobre dla USA? 30.08.05, 11:42
        dla mnie,glupia sprawa, suwerennosc panstw jest funkcja suwerennosci ich
        obywateli, i to jest dla mnie uzasadnieniem potrzeby istnienia takich
        niezbywalnych instytucji demokratycznych jak wolna prasa czy wolnosc do
        zrzeszania sie. troche tego jest w Rosji, nie ma zupelnie na Bialorusi i w
        Chinach. Putin kiedys powiedzial, ze Rosja jest demokratyczna inaczej. hmmm..,
        no wlasnie tak jak ci co to kochaja inaczej ;-). rozwoj Chin nie bylby dla USA
        problemem gdyby nie to, ze dotyczy niesuwerennego (w podanym wyzej sensie)
        panstwa, ktore w zwiazku z tym staje sie nieprzewidywalne. nie dane mi bylo
        uslyszec zeby Amerykanie mieli cos przeciw rozwojowi np. Irlandii albo zeby
        czepiali sie Norwegii.
        • maariuss Re: Co dobre dla USA? 30.08.05, 15:54
          bdbasdsbs napisał:

          > dla mnie,glupia sprawa, suwerennosc panstw jest funkcja suwerennosci ich
          > obywateli, i to jest dla mnie uzasadnieniem potrzeby istnienia takich
          > niezbywalnych instytucji demokratycznych jak wolna prasa czy wolnosc do
          > zrzeszania sie. troche tego jest w Rosji, nie ma zupelnie na Bialorusi i w
          > Chinach.
          Pytanie tylko czy tak rozumiana suwerenność jest najlepszym i najprostrzym
          środkiem do osiągnięcia celu, którym jest, nazwijmy to ład i dobrobyt, czy
          pojawia się niejako bez wysiłku i naturalnie w momencie osiągnięcia tego stanu?
          Otóż zwolennicy demokracji totalnej zalecają ją jak panaceum na wszystkie
          bolączki. Na każdym etapie rozwoju i każdemu. Jak niegdyś bańki, czy puszczanie
          krwi przy każdej chorobie. To jest gdybanie ale może Chiny po zastosowaniu
          takiej terapii byłyby dziś czarną dziurą, chaosem, skrajną nędzą a nie dobrze
          rozwijającym się wielkim państwem. Jestem o tym przekonany poniewaz ewolucja
          jest zawsze lepsza od rewolucji. Nikt chyba nie zaprzeczy, że Chińczycy są
          coraz bogatsi, coraz bardziej otwarci na świat, powoli ale jednak coraz
          bardziej swobodni. I dzieje się tak nie dlatego, że słuchali zwolenników
          demokracji jako leku na wszystko ale właśnie dlatego, że ich nie słuchali i
          szli swoją drogą. Zwróć uwagę na dumę zwykłych Chińczyków z ich rozwoju i
          pozycji. Zwróc uwagę, że ostatnio demonstracje w Chinach to demonstrację
          poparcia dla władz i poczynań Chin.

          > rozwoj Chin nie bylby dla USA
          > problemem gdyby nie to, ze dotyczy niesuwerennego (w podanym wyzej sensie)
          > panstwa, ktore w zwiazku z tym staje sie nieprzewidywalne.
          Czyli nie deficyt, potęga gospodarcza Chin, konkurencja o ropę itp męczą USA a
          przewidywalność. Świat dość jasno przewiduje, że chiny będą się rozwijąć
          spychając USA w cień. I chyba to męczy USA. A tak na marginesie, USA jest
          przewidywalne? Przwidywalność nie jest przypisana do demokracji. Przewidziałeś
          Busha i Irak? Mógł być Al Gore i zupełnie inny obraz USA, a jest Bush. Gdzie tu
          przewidywalność. Raczej sporo przypadkowości Już dużo bardziej przewidywalne i
          konsekwentne są Chiny.

          > nie dane mi bylo
          > uslyszec zeby Amerykanie mieli cos przeciw rozwojowi np. Irlandii albo zeby
          > czepiali sie Norwegii.
          Z całym szacunkiem dla tych krajów nie przedstawiają one po prostu interesu dla
          USA.
    • zeox Boże spraw abym wgrał Zieloną Kartę 30.08.05, 12:19
      "modlę"sie aby wszyscy lewicowcy ("użytecznym idioci" jak mawiał zdaje sie tow.
      Lenin), zoraganizowali sie w jakiś jeden naród i tam zrealizowali swoje
      marzenia o komuniżmie. Abyśmy my tzw nielwicowcy mogli żyć w końcu normalni
      KU..!!! Niech sie tak stanie!!
      • kyle_broflovski Re: Boże spraw abym wgrał Zieloną Kartę 30.08.05, 13:20
        po co ci green karta masz przeciez w polsce mieszanke demokracji z wolnym
        rynkiem?
        • eva15 Re: Boże spraw abym wgrał Zieloną Kartę 30.08.05, 13:31
          kyle_broflovski napisał:

          > po co ci green karta masz przeciez w polsce mieszanke demokracji z wolnym
          > rynkiem?

          Może chce się wreszcie poczuć wielkim i potężnym? Wystarczy poczytać niektórych
          forumowiczów z USA, by zobaczyć w jak wielkomocarstwowe i władcze tony uderzają.
          • zeox Re: Boże spraw abym wgrał Zieloną Kartę 30.08.05, 16:12
            Ta miszanka ma sie tak do tamtej, jak ładnie ktoś kiedyś wyraził "krzesło do
            krzesła elektrycznego".
            A co do wielkości to i tak już jestem wielki mam 190 cm i z tego co medycyna
            sugeruje Green card nie spowoduje że urosnę jeszcze kolejne pare cm.

            A główny powód, to nadmiar lewactwa w PL i EU, tzw użyteczni idioci jak to
            mawiał tow Lenin lub stalin
            • kyle_broflovski Re: Boże spraw abym wgrał Zieloną Kartę 30.08.05, 16:18
              tos dobry kandydat do US Army . bedziesz mial tam okazje lewactwo fizycznie
              likwidowac.

              • eva15 Re: Boże spraw abym wgrał Zieloną Kartę 30.08.05, 16:47
                I przy okazji nie będzie musiał czekać na green card. Chętnych do zabijania i
                bycia zabitym przyjmują ponoć poza kolejnością. W USA narybku już brak.
                • zigzaur Re: Boże spraw abym wgrał Zieloną Kartę 30.08.05, 21:00
                  Jeśli ktoś tak bardzo chce zostać zabity, to niech idzie w Moskwie do teatru.
                  Zabójcze przedstawienie prawie gwarantowane.

                  A jeszcze jak Iran, wyposażony w rosyjskie instalacje, zacznie sprzedawać
                  Czeczenom ładunki, to ho, ho!
    • meska_szowinistyczna_swinia Ten Brzeźiński, to mądry facet, nie pomylił się co 30.08.05, 12:42
      do Polski, Czech , Słowacji i Węgier, to nie pomyli się też w przypadku Rosji i
      Białorusi.
    • jorl P_F 30.08.05, 21:53
      Zadziwiajace rzeczy pisze polski_francuz. Np. o Niemczech. O tym ze w Niemczech
      Amerykanie WPROWADZILI demokracje.
      Tylko w skrocie. W czasie wprowadzanie demokracji w Niemczech mieli Amis
      SEGREGACJE rasowa! W Niemczech Zydzi "nie dla Zydow". W USA autobusy "Nie dla
      czarnych".
      Oczywiscie czarni nie byli przez Amis mordowani. Poza jednostkowymi linczami.
      Kolejnosc narodow w rozwoju MUSI byc zachowana. Przed 100 laty te europejskie
      demokracje nalezaloby z dzisiejszego punktu widzenie najechac. Naturalnie jakby
      mialy rope to chetniej.
      A w Niemczech przed ponad 100 laty normalny Niemiec mogl wygrac proces z
      krolem. Taki Drzymala jest przykladem. Nie bylo to panstwo prawa?
      A ze wprowadzono dyktature? Bo tylko w ten sposob byly jakies szanse na
      wygranie wojny. Jak sie wojne totalna, i sie jest slabszym prowadzi, to nie ma
      innego wyjscia.
      Napewno by sie sytuacja w Niemczech nie skonczyla Hitlerem gdyby traktat
      Wersalski nie kazal placic Niemcom ogromnych kontrybucji do konca Swiata. Bo
      tak bylo. To bylo igranie z ogniem. Mozna powiedziec np. ze moze celowe. W
      koncu dziadek obecnego Busha pomagal w kampanii wborczej Hitlera ktora on ledwo
      wygral. Bez Busha pomocy zapewne by przegral.
      Coz 1 WS a potem 2 WS Europe zniszczyla i umozliwila USA osiagniecie pozycji
      mocarstwa. Teraz Europa znowu sie podnosi. I dobrze.

      A teraz widzimy USA. Ograniczanie praw. Zobaczymy jak beda dalej probowali
      wojowac to beda musieli dalej ograniczac wolnosc. Oczywiscie w USA jest
      umiejetnie podsycane propaganda aby ludzie sie bali. Nic nowego. Wszystko jest
      do siebie bardziej podobne jak sie potocznie wydaje.
      No ale chwalenie Bumdeslandow a Niemczech zwlaszcza w szkolnictwie to niestety
      drogi francuzie swiadczy o zupelnie nierozumieniu przez Ciebie szkolnictwa. I
      nie obchodzi mnie ze chyba tam pracujesz.
      Amis chetnie kazdemu by wmusili federalnosc i najchetniej aby sie rozpadly. Na
      kraiki. Sami ale prowadzili Wojne Secesyjna aby sie nie rozpasc.
      Wlasnie federalnosc Niemiec ogranicza np. solidna akcje przeciw bezrobociu.
      Moze teraz po wyborach sie da. No i w Niemczech moze wlasnie ograniczy
      federalnosc.
      Tylko nie strasz Niemcami. Wojen nie bedzie. Poza amerykanskimi.
      Chociaz oczywiscie beda i sa wojny gospodarczwe. Tylko gospodarcze wojny maja
      do siebie ze zasadzaja sie na pokonaniu przeciwnika wykorzystujac jego
      chciwosc. Wystarcza nie byc chciwym i nie sa wtedy skuteczne.
      Ale fakt Polska jest chciwa.

      A to ze Sadam mial siedziec cicho by NIC nie pomoglo. Napasc na Iraq USA miala
      zaplanowana dawno. Bez 11.09. Chociaz fakt ten 11.09 byl potrzebny do tego. Tak
      jakby na zamowienie.
      Pozdrowienia
      • polski_francuz Re: P_F 30.08.05, 22:14
        Kazdego autora cieszy, ze jest czytany. Pogldy na historie mamy jednak w wielu
        punktach rozne.

        A najwazniejsze jest wspolny ich mianownik, taki ze patrze sie na Niemcy z
        punktu widzenia i perspektywy Polaka. Ktorym sie urodzilem.

        Ty masz chyba troche inny punkt widzenia.

        Po kolei twoje punkty:

        Wersal - zgoda;

        Drzymala mogl wygrac z krolem-to ci zostalo w pamieci? Bo mnie bezwzgledna
        prusyfikacja i spryt polskiego chlopa przed bezwzglednoscia panstwa pruskiego.
        Bo woz Drzymaly byl obrona na kolkach przed zakazem posiadania domu;

        Panstwo prawa? w kazdym razie nie za nazis. Pamietasz sadzenia hr.
        Stauffenberga? Rozwydrzonych sedziow. i jeden wyrok- smierc;

        Bundeslandy-napisalem dlaczego Amis je wprowadzili gdzies na tym watku. Nie mam
        stosunku osobistego do Bundeslandow a amerykanskie rozwazania wydaja mi sie
        zrozumiale;

        Bezrobocie jest w Niemczech sterowanie centralnie (Bundesbehörde) a nie przez
        Buneslandy. Hartz IV zmienil troche role ale jest ciagle Arbeitsamt;

        Nikogo nie strasze, ale niczego nie zapomnialem;

        Skad wiesz o Iraku, ze wszystko bylo zaplanowane, byles przy tym znasz
        Rumsfelda? Skad masz takie dane?

        Pozdr.

        PF
        • jorl Re: P_F 30.08.05, 22:31
          Nie przekrecaj. Nie mowilem o czasach hitlerowskich jako panstwa prawa.
          Powiedzialem ze byla to dyktatura aby moc jak najlepiej prowadzic wojne, ktora
          byla od poczatku prawie bez szans.
          Mowilem ze Niemcy przed ponad 100 lat byly panstwem prawa. A Ty przekrecasz.
          Swiadomie?

          Jak Amerykanie kupili Alaske od Rosjan to dzieci w szkolach (fakt bylo ich
          niewiele) za rozmowy po rosyjsku lano kijami. Cos jak bezwzgledne zniemczanie.

          Co do Bundeslandow. Wlasnie zmiany przepisow w tyle obszarach musza przechodzic
          przez Bundesrat ze dlatego od 20 lat sytacje w Niemczech zabagniono.

          Co do Iraqu. Twoje rozumowanie wytkniete przez eve swiadczy o naprawde
          skrzywieniu. Jasne, wiem, ze zaraz po 11.09 wojskowi Amis rozgladali sie na
          kogo rzucic bombe neutronowa.
          I nie chodzi o Rumsfelda co on myslal. Cala elita po0lityczna USA tak uwazala.

          Co do Polski. Uwazam ze polscy politycy, przy faktycznym poparciu ludzi,
          prowadza z wlasnej chciwosci i glupoty i wmanewrowali sie osobiscie w zla
          sytuacje.
          Niestety glupoty i chciwosci nie lubie.
          Pozdrowienia
          • polski_francuz Re: P_F 30.08.05, 22:39
            Niemcy 100 lat temu tj. w 1905 roku byly panstwem prawa. Przyjmuje do
            wiadomosci. Porblem Niemiec tej epoki byl glupawy cesarz Wilhelm II co to
            niechcacy zaczal wojne i skonczyl na emigracji w Holandii i zbyt wielka sila
            wojskowych.

            Co Alaska ma do Niemiec?

            Refermenstau, bo o tym mowisz byl spowodowany glownie patem partii politycznych
            i inercja Kohla. System sie nie zmienil a Schröder umial ten korek ruszyc.

            Nie oslaniaj sie Eva pisz za siebie.

            Wytlumacz prosze o czym myslisz (o fakcie, przykladzie,...) piszac, ze polscy
            politycy sa chciwi i glupi. To podyskutujemy. Tak o suchym pysku to nie wiem co
            ci odpowiedziec.

            PF
            • kyle_broflovski Re: P_F 30.08.05, 22:49
              cos z tym produkowaniem prawa przez bilzka obecnosc amerykanow jest cos nie tak
              taka ameryka poludniowa jest dtego przykladem takie banoanwe republiki jak nie
              bezposrednia okupacje to posrednia przezyly wielokrotnie i nic sie nie zmienilo
              • polski_francuz Re: P_F 30.08.05, 23:00
                Tu, powiem ze Niemcy to nie bananowe republiki, starali sie zrozumiec co im sie
                przytrafilo i wyciagnac wnioski. Porzadnie, po niemiecku.

                Z moich osobistych doswiadczen (lata 80') pamietam radio Berlinskie (nie
                pamietam juz ktore), ktore w poludnie podawalo hasla, ze trzeba nigdy sie
                dyktaturze nie poddawac...

                Mysle, ze oni wykonali swoj job i zasluzyli uczciwie na zjednoczenie.

                Dyskutujemy teraz co dalej, co przyniesie przyszlosc. I tego niestety nikt nie
                wie, bo i sami Niemcy na rozdrozu mentalnym, historycznym i ekonomicznym.

                PF
                • kyle_broflovski Re: P_F 30.08.05, 23:07
                  prawo istnialo w niemczech sporo lat zanim niemcy byly okupowane. czasy
                  hitlerowskie to bardzo krotki epizod w historii niemiec. epizod ktroy wydazyl
                  sie z cicha pomoca zachodu. celem wojny bylo zniszczenie potegi niemiec jak
                  powiedzial Hurchill "potega niemiec musi byc zniszczona bezpowrotnie bez
                  wzgledu na to czy niemcami rzadzi szef NSDAP czy ksiadz jezuicki" to bylo
                  jednym z celow okupacji.
                  • warmi2 Re: P_F 31.08.05, 06:19
                    No to im nie specjalnie wyszlo skoro Niemcy po wojnie staly sie najsilniejszym ekonomicznie krajem w Europie.

                    Z drugiej strony Niemcy sami sie teraz wykanczaja swoim idiotycznym systemem .. no ale za to Churchila nie mozna juz oskarzac.
                  • eva15 Re: P_F 31.08.05, 14:15
                    kyle_broflovski napisał:

                    > powiedzial Hurchill "potega niemiec musi byc zniszczona bezpowrotnie bez
                    > wzgledu na to czy niemcami rzadzi szef NSDAP czy ksiadz jezuicki" to bylo
                    > jednym z celow okupacji.

                    To ciekawe, gdzie można o tym poczytać?
                    • kyle_broflovski Re: P_F 31.08.05, 14:17
                      w churchilla pamietnikach
                      • kyle_broflovski Re: P_F 31.08.05, 14:19
                        niemcy dzis sa calkowicie zinegrowane i nie prdskocza
            • eva15 Re: P_F 31.08.05, 13:40
              Nie mam wrażenia, że Jorl się mną zasłania. Mam wrażenie, że podobnie widzimy
              niemieckie problemy. System federalny jest w tej chwili ogromną kulą u nogi,
              potwornie kosztuje te dublowanie, wzamian wszystko blokuje i tworzy zastój.
              Szkolnictwo nie wyszło na tym dobrze, różnice w poziomie nauczania i jego
              treściach (brak jednolitych programów) są tak wielkie, że landy z dobrym
              poziomem (np. Bawaria) cofają dzieci z innych landów(np. z Hesji)o klasę, gdy
              rodzina się przenosi. Wszystko zaczyna robić wrażenie rozdrobnienia
              dzielnicowego i rzeczywiście niewykluczone, że Amis o to chodziło.

              Uff jednak zeszliśmy na Niemcy mimo, że chciałam tego na tym wątku uniknąć
              • polski_francuz Re: P_F 31.08.05, 16:21
                To brzmi prawie jakbys sie ze mna zgadzala...niedowiary polece w domu do
                lodowki po szampana. Ah zut, w tygodniu nie pije. Bad luck. Nadrobie w weekend


                PF
              • polski_francuz Re: P_F 31.08.05, 16:36
                A mowiac serio, to sie ani Churchill ani Truman nie musieli dlugo zastanawiac.
                Rozdrobnienie dzielnicowe Niemiec zostalo zakonczone przez Bismarcka dopiero
                (tzn w latach 50 i 60 XIX w.). Kilkanascie lat pozniej juz gruba Berta walila w
                Paryz a kazda nastepna wojna byla juz o kaliber wieksza.

                Wrocono zatem, pragmatycznie po anglosasku do stanu przed Bismarckiem.

                Nie znaczy to, ze jak sie system znow, wzorem Bismarcka, zjednoczy to beda nowe
                wojny. Ale ostroznym trzeba byc.

                PF
                • eva15 Re: P_F 31.08.05, 17:24
                  Nie wrócono oczywiście do stanu sprzed Bismarca. Dziś istnieje jednak państwo-
                  władza centralna na szczeblu federacji (Bundesregierung). Wtedy tego nie było,
                  były tylko osobne księstwa.

                  P.S.
                  > Rozdrobnienie dzielnicowe Niemiec zostalo zakonczone przez Bismarcka dopiero
                  > (tzn w latach 50 i 60 XIX w.).

                  Nie, kotku, zjednoczenie nastąpilo w 1871 r. Zeby było śmieszniej Bismarc
                  urządził je (uroczysty akt zjednoczenia) w tzw. sali lustrzanej w Versailles
                  (Wersalu).

                  Tak się bowiem złożyło, że akurat przetrzepał Francuzom solidnie pupę,na ich
                  własne życzenie (Francja wywołala wojne z Prusami). W podbitym Paryżu
                  postanowił upokorzyć Francuzów utworzeniem Cesarstwa Niemieckiego na
                  francuskiej ziemi. Taki czarny charakter był ten Bismarc.
                  • polski_francuz Re: P_F 31.08.05, 17:36
                    Kazda analogie jest jak szklanka pusta w polowie. Ty lubisz patrzec na te pusta
                    polowe...

                    Bismarck swoje dzielo wczesniej zaczal a w Versaille tylko zakonczyl.

                    W 1871 byl Versaille a w 1918 Compiègne. Tak blisko a cos mi sie lepiej podoba.
                    Chyba lubie pociagi a nie zamki.

                    PF

                    • eva15 Re: P_F 31.08.05, 18:04
                      No a jeszcze później była II WS. Od tego czasu Francja jest usiana wręcz
                      pomnikami bohaterskich żołnierzy skutecznie broniących ojczyzny przed najeźcą.

                      Tak to już jest, że niechęć do danego kraju jest tym większa im mocniej i
                      częściej dostało aię od niego w pupę. Stąd też Francuzi mają znerwicowany,
                      zakompleksiony i niechętny stosunek do Niemców. W przeciwieństwie do Rosjan.
                      • polski_francuz Re: P_F 31.08.05, 19:08
                        Nic dziwnego kazdy lubi zwyciezac a nikt - przegrywac.

                        Pomniki sa w kazdym miescie we Francji z bohaterami IWW. To sie nazywa we
                        Francji wielka wojna. Prawie kazda rodzina dala swojego syna a 11 listopada to
                        swieto narodowe.

                        Stosunek dzisiejszych Francuzow do Niemcow i odwrotnie jest dobry. Nie widze
                        kompleksow.

                        Kompleksy mamy my Polacy i bo zesmy przegrali i bo jestesmy o wiele biedniejsi.

                        PF
                        • eva15 Re: P_F 31.08.05, 23:09
                          polski_francuz napisał:

                          > Pomniki sa w kazdym miescie we Francji z bohaterami IWW. To sie nazywa we
                          > Francji wielka wojna

                          Nigdzie nie twierdziłam, że Francuzi poddali się również w czasie I WS.
                          Oczywiście, że była to dla nich wielka wojna, zwłaszcza w porównaniu do II WS.

                          > Stosunek dzisiejszych Francuzow do Niemcow i odwrotnie jest dobry. Nie widze
                          > kompleksow.

                          To nieprawda. Ten stosunek jest pozornie dobry, ale pod powierzchnia jest
                          mnóstwo kompleksów i lęków, francuskich oczywiście.
                          Tak ułożyło mi się życie, a raczej nasze polskie emigracyjne losy, że jestem
                          silnie rodzinnie związana tak z USA jak i z Francją. Mam bliską rodzinę (polsko-
                          francuską) w Paryżu i wiem dobrze, co naprawdę w czterech ścianach, nie na
                          oficjalnych akademiach ku czci przyjaźni francusko-niemieckiej, myślą Francuzi
                          i czego się boją.

                          > Kompleksy mamy my Polacy i bo zesmy przegrali i bo jestesmy o wiele
                          >biedniejsi.

                          Tak, to prawda, ale Polska jest jednak bardziej "usprawiedliwiona" niż Francja.
                          Kraj był świeżo po ca. 140 latach zaborów, ledwo próbował się jako tako
                          skonsolidować a już wlazł na podium Hitler i umiejętnie podkręcany (jak
                          słusznie postrzega Kyle) zaczął wojnę. Francja była w ZUPEŁNIE innej sytuacji
                          niż Polska.

                          Zresztą - Polska przegrała, ale przynajmniej próbowała walczyć, i to mimo, że
                          rząd uciekł z kasą i zostawił naród.

                          • polski_francuz Re: P_F 01.09.05, 09:36
                            Co do kompleksow francuskich co do Niemcow - jak juz ci pisalem, ja ich nie
                            widze. Powiem raczej, natura francuska jest zakompleksiona immanentnie, Niemcy
                            nie Niemcy.

                            Moi studenci wala na praktyki do Niemiec jak najeci. Niemcy do nas tez. O co
                            wiec chodzi?

                            Co prawdy czy nieprawdy. A moze ty masz papierek lakmusowy, aby poznac co mysla
                            prawdziwi (nie polscy) Francuzi? Jak masz, to za rozsadne cene odkupie od
                            ciebie:)

                            W koncu czy Niemcy=Francuzi. To nie nastapi predzej niz za kilka wiekow. To juz
                            Polacy bardziej do Niemcow podobni. Wiem cos znam dobrze oba kraje.

                            PF



                • jorl Re: P_F 31.08.05, 18:41
                  Niemcom sie udalo po wojnie ze nie byly cofniete do kraju rolniczego tak
                  naprawde tylko ze istnial ZSRR. I byli potrzebni do walki z nim.
                  Zreszta byly inne kraje ktore skorzystaly z istnienia komuny. Tajwan, Korea Pd.
                  Niestety nie Polska w 1989r.
                  Uznano ze ze Polska byla dobra do rozwalania komuny a ze przy okazji sie sama
                  rozwalila to coz. Koszty.
                  Teraz wlasnie ci co przy rozwalaniu komuny rozwalili Polske swietuja. 25 lecie
                  Solidarnosci.

                  Wystarczy. Ide na trening, ale cos ograniczonego w tresci napisze niedlugo. Ale
                  w draggera watku.
                  Na urlopie napisalem sporo na forum Militaria. Moze byc ciekawe.
                  Pozdrowienia
                  • polski_francuz Re: P_F 31.08.05, 19:10
                    Co trenujesz?

                    PF
                  • eva15 Re: P_F 31.08.05, 23:42
                    jorl napisał:

                    > Niemcom sie udalo po wojnie ze nie byly cofniete do kraju rolniczego tak
                    > naprawde tylko ze istnial ZSRR. I byli potrzebni do walki z nim.

                    Tak, ale Polacy w PL po dziś dzień widzą w tym wpaniałomyślność i
                    bezinteresowność Ameryki w niesieniu do dzikich Niemców demokracji. Rób co
                    chcesz, wiedzą lepiej..

                    > Niestety nie Polska w 1989r.

                    To logiczne teraz skoro komuna padła, skończyło się strategicze znaczenie
                    Polski. Reszta to była masa prywatyzacyjna. Sprywatyzowano, odhaczono i
                    następny proszę. Następny stanął w kolejce z orgazmem w oczach - Gruzja,
                    Ukraina..

                    Złaszcza Ukraina to dobry dla USA kąsek, bo odbiera Polsce pozycję dużego
                    (powierzchnią i ludnością) monopolisty gryzącego Rosjan w kostkę. Nie tylko
                    Polak potrafi, więc niech się zbytnio nie sadzi i za dużo nie oczekuje. Od
                    oczekiwań Polska ma wszakże EU. Stany skutecznie pomogły, by mogła dorwać się
                    do kasy. Biednej szczerze demokratycznej Ukrainy już tak łatwo tam nie
                    wprowadzą.

                    W końcu i Unia potrafi się uczyć. Taki pech...

                  • warmi2 Re: P_F 01.09.05, 05:51
                    "Niemcom sie udalo po wojnie ze nie byly cofniete do kraju rolniczego tak
                    > naprawde tylko ze istnial ZSRR"

                    Nah .. byly takie rozmowy wsrod aliantow ale nikt nigdy tego nie bral powaznie.
                    Niemcy mialy byc zdemilitaryzowane ale nie zde-cywilizowane (jest takie slowo ?)

                    "Uznano ze ze Polska byla dobra do rozwalania komuny a ze przy okazji sie sama
                    > rozwalila to coz"

                    No nie mow ze ktos inny jest winny temu, ze taka Polska ciagle sie tarza w blocie a np taka Irlandia potrafila sie odbic od dna ?

                    A wogole to skad to "uznano" przyszlo ?
                    Ktos gdzies siadl, strzelil kilka dolkow i zadecydowal jak sie losy swiata potocza ?
        • eva15 P_F - Polak prawdziwek 31.08.05, 23:24
          polski_francuz napisał:

          > A najwazniejsze jest wspolny ich mianownik, taki ze patrze sie na Niemcy z
          > punktu widzenia i perspektywy Polaka. Ktorym sie urodzilem.
          > Ty masz chyba troche inny punkt widzenia.

          Hmm, myślisz, że Jorl urodził się Chińczykiem, albo innym Niemcem? Masz jakiś
          tajemny papierek lakmusowy wg. którego wiadomo, kto jest Polakiem a kto nie?
          Myślisz może, że miarą jedynej prawdziwej polskości są poglądy zbliżone do
          twoich?? A jeśli nie, to co w twych oczach decyduje o jedynej prawdziwej
          polskości?
          • polski_francuz Eva rozdaje laurki 01.09.05, 09:45
            Pisze, to co uwazam za sluszne.

            W kontekscie Jorla, przyklad Drzymaly byl uzyty na potwierdzenie "prawnosci"
            Prus. W polskiej glowie budzi to calkiem inne skojarzenia. Jakie-napisalem.

            To raczej ty rozdajesz laurki, jak w tym poscie, kto dobrze mysli a kto nie.

            Jorla nie znam, pewnie urodzil sie w Polsce bo pisze dobrze po polsku. I nie o
            tym pisze, ale o perspektywie ktora przyjal. Inna niz moja. I sie Jorl na mnie
            nie obrazil i nie podchwycil uwagi tylko ty. Dlaczego? Szukasz koalicji?

            Przypuszczalnie kazdy, w miare obeznany z historia, potrafi sie wczuc w skore
            kogos innego i konsekwentnie pisac.

            Taki teatr kukielek, z wieloma nickami i jednym autorem, jest m.in. na tym
            forum animowany przez jedna z grup.

            Pozdr.

            PF
            • eva15 Re: Eva rozdaje laurki 01.09.05, 13:38
              Czemu Jorl miały się obrazić?. Nawet jeśli delikatnie sugerujesz, że nie jest
              całkiem "koszerny", to przecież nie bycie (wg. twoich kryteriów 100%) Polakiem
              samo w sobie nie jest jeszcze powodem do obrazy.

              Ja zaś zwróciłam na to uwagę, bo postrzegam, że dość często (mieliśmy my oboje
              też taką sytuację) podpierasz się patriotyzmem i bycie "bardziej polskim" jako
              argumentem w dyskusji.

              > Taki teatr kukielek, z wieloma nickami i jednym autorem, jest m.in. na tym
              > forum animowany przez jedna z grup.

              ? Nie rozumiem.
              • polski_francuz Re: Eva rozdaje laurki 01.09.05, 13:49
                100 % Polak (lka), ktoz nim jest? Pewnie ani ty ani ja.

                100% mezczyzna, to cos zupelnie innego:)Tu mozna by sie obrazic nawet o kilka
                procentow mniej.

                Pisalem o perspektywie przyjetej w dyskusji a nie o narodowosci (odczuwanej,
                urodzonej, aktualnej czy jeszcze innej...).

                Poczytaj sobie troche uwazniej rozne watki, to zrozumiesz. Nie powic ci
                explicité bo nie chce dolewac oliwy do ognia.

                Hm, zblizamy sie chyba do konca wymiany zdan? Do nastepnego watku zatem.

                PF
    • prawdziwestarewiadro Harvard vs KGB 01.09.05, 04:19
      >>Wierzę, że za dziesięć lat kolejny prezydent Rosji nie będzie wywodził się z
      KGB, ale z Harvardu,<<

      Hola, hola!! Tez mi porownanie!! W KGB trzeba bylo ciezko harowac na awans, a w
      Harvardzie kupuje sie dyplom za pieniadze :((
      • janosik6 takie palanty jak brzezinski nie musieli sie wysil 01.09.05, 09:13
        wyslac aby konczyc jakies powazne szkoly..
        Wystarczy ze dobrze sie sprzedawali tak Carterowi jak i CIA.
        Ten cienki bolek brzezinski powinien juz zamknac ten sprzedajny swoj swinski
        ryj----czas juz na to.
        • efg nie jeste s godzien pisac o nim 13.09.05, 09:05
          ta twoja wiedza i kultura aż wybucha..
    • che.guevara Znaczy się będą mieli 20% bezrobocie, rozwalą 01.09.05, 12:17
      sobie służbę zdrowia, przestaną łożyć na badania technologiczne, a całą
      gospodarkę oddadzą w obce łapska???
      • 5magna Re: Znaczy się będą mieli 20% bezrobocie, rozwalą 01.02.14, 02:43
        Pujda znaczy na dziady.... Chyba to mial Zbig na mysli....
        • misterpee Re: Brezinski ma racje: 01.02.14, 03:32
          Ostatecznie i Ukraina i Rosja beda czescia Europy, ale nie tak jak mysli ZB. Europy wolnej od Wall Street i rozkazow Starszych i Madrzejszych. Rowniez nie jest wykluczone ze USA sie dolaczy do tej uni narodow roznych kultur. Podstawa tej uni bedzie pluralizm kulturalny i jezzykowy, decentralizacja i demilitaryzacja systemu. Katalizatorem tej uni bedzie chrzescijanstwo liberalne w stosunku do innych swiatopogladow, co zawsze cechowalo nasze koscioly, szczegolnie KK. Pan Brzez. przegina pale i podlizuje sie obecnym oligarchom zachodnim i sugeruje ze judeo- zachodnia kultura bedzie spojnia globalnego rzadu. To bedzie odwrotnie. Judeo-zachodni suprematyzm jest przedmiotem nienawisci nawet wewnatrz zachodnich spoleczenstw.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka