transsybir 29.08.05, 18:01 W odniesieniu do Rosji Brzezinski na szczescie sie myli ██Piekło istnieje- Tajemnica Fatimska ██ Piekłoistnieje - mistyczka Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
slowianska_dusza Brzeziński: Rosja i Białoruś pójdą śladem Polski 29.08.05, 18:10 Trudno się nie zgodzić i tym razem ze Zbigniewem Brzezińskim. Jedynie liczby które on podał nie są tak optymistyczne. O ile Rosja jest rzeczywiście opóźniona względem nas o jakieś 25 lat, to w przypadku Białorusi to opóźnienie jest większe i sięga moim zdaniem 40 lat. Białoruś jest mniej więcej na etapie późnego Gomułki. Można tylko mieć nadzieję że dzięki lepszym środkom przekazu informacji: telewizji satelitarnej i Internetowi demokracja w tych krajach wygra szybciej. Odpowiedz Link Zgłoś
wuk4 Brzeziński ma dużo racji - 29.08.05, 18:33 to mądry człowiek, choć nieco przeamerykanizowany (co może drażnić w realiach europejskich). Jasne, że przyszły prezydent Rosji nie będzie już kagiebistą, ale też raczej nie będzie po studiach biznesu w Nowym Jorku, jak chciałby Brzeziński. Rosja i Białoruś pójdą ku demokracji, ale nie wiadomo kiedy dojdą. W końcu są to kraje europejskie. Nie trzeba w tym celu robić amerykanizejszyn. Odpowiedz Link Zgłoś
oborovy Dlaczego po studiach w NYC !!! 29.08.05, 19:02 Tam jest taka przestepczosc i brud na ulicach! Odpowiedz Link Zgłoś
baby1 Nie jestem sympatykiem Rosji, ale nie rozumię 29.08.05, 20:19 zarzutu, że jest to kraj niedemokratyczny. Czy Putin i Duma nie zostali wybrani w demokratycznych wyborach? Odpowiedz Link Zgłoś
slowianska_dusza Re: Nie jestem sympatykiem Rosji, ale nie rozumię 29.08.05, 20:46 Wybory w Rosji nie były demokratyczne. Nawet jeżeli nie każdy kontrkandydat Putina trafia do więzienia jak na Białorusi (chociaż Chodorkowski już profilaktycznie siedzi i to wcale nie za bogactwo, bo równie bogaty Abramowicz dalej wydaje swoje miliardy na przyjemności typu zakup Chelsea), to obrzydzały go i nie pozwalały dotrzeć z prawdą do Rosjan wszystkie wielkie ogólnokrajowe stacje telewizyjne będące w Rosji pod kontrolą Kremla. Bez wolnych mediów i dostępu do nich opozycji nie ma demokracji i demokratycznych wyborów. Poza tym wątpliwe, żeby głosy w kraju rządzonym przez 200 000 czekistów były liczone uczciwie. Odpowiedz Link Zgłoś
baby1 Re: Nie jestem sympatykiem Rosji, ale nie rozumię 29.08.05, 21:08 Może jakieś fakty, np. o fałszerstwie a nie domysły. Putin wygrał wybory z olbrzymią przewagą i nikt na świecie nie podważał tego faktu. Putin jest prezydentem Rosji i reprezentuje jej interesy. To, że Chodorkowski siedzi we więzieniu jakoś to Rosjan nie martwi. PiS w swoich deklaracjach wyborczych też chciałoby posadzić paru "polskich Chodorkowskich" i jakoś na tym zdobywa wyborców. > Wybory w Rosji nie były demokratyczne. Nawet jeżeli nie każdy kontrkandydat > Putina trafia do więzienia jak na Białorusi (chociaż Chodorkowski już > profilaktycznie siedzi i to wcale nie za bogactwo, bo równie bogaty Abramowicz > dalej wydaje swoje miliardy na przyjemności typu zakup Chelsea), to obrzydzały > go i nie pozwalały dotrzeć z prawdą do Rosjan wszystkie wielkie ogólnokrajowe > stacje telewizyjne będące w Rosji pod kontrolą Kremla. Bez wolnych mediów i > dostępu do nich opozycji nie ma demokracji i demokratycznych wyborów. Poza tym > wątpliwe, żeby głosy w kraju rządzonym przez 200 000 czekistów były liczone > uczciwie. Odpowiedz Link Zgłoś
slowianska_dusza Re: Nie jestem sympatykiem Rosji, ale nie rozumię 29.08.05, 22:59 baby1 napisała: > Może jakieś fakty, np. o fałszerstwie a nie domysły. Fakty są takie, że czekistom się nie wierzy i że ci sami specjaliści, kremlowscy technolodzy polityczni, organizowali potem kampanię wyborczą i wybory na Ukrainie. A jak one wyglądały chyba wszyscy wiemy. > Putin wygrał wybory z olbrzymią przewagą i nikt na świecie nie podważał tego > faktu. Putin jest prezydentem Rosji i reprezentuje jej interesy. Było pytanie czy w Rosji jest demokracja, a nie o to czy Putin wygrał "sterowane" wybory w Rosji i czy jest jej prezydentem. > To, że Chodorkowski siedzi we więzieniu jakoś to Rosjan nie martwi. > PiS w swoich deklaracjach wyborczych też chciałoby posadzić paru "polskich > Chodorkowskich" i jakoś na tym zdobywa wyborców. > Nie jestem zwolennikiem PiSu, tym niemniej muszę przyznać że Kaczyńscy jak mało kto krytykują Putina. Jakby powiedzieli, że chcą zrobić w Polsce to co on w Rosji skończyłaby się ich kariera. Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: Nie jestem sympatykiem Rosji, ale nie rozumię 30.08.05, 13:01 sąk w tym, że wybrano ludzi, którzy się nie podobają się. Co prawda nie Rosjanom a Ameryce, ale zawsze.. Odpowiedz Link Zgłoś
pijatyka Link 31.01.14, 17:48 wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Brzezinski-Rosja-i-Bialorus-pojda-sladem-Polski,wid,7836916,wiadomosc.html O, to jest ładne ;) Głaziew zauważył, że ważną rolę w kształtowaniu polityki USA na arenie międzynarodowej odgrywają dzieła Zbigniewa Brzezińskiego. - Człowiek ten cierpi na skrajną formę rusofobii i - moim zdaniem - powinien się leczyć - podkreślił doradca prezydenta FR. www.tvn24.pl/doradca-putina-rysuje-czarna-wizje-ukrainy-pelzajaca-rewolucja-i-agenci-wplywu,393220,s.html Ech, ci doktorzy z KGB... ;-> Odpowiedz Link Zgłoś
presentation1 Re: Brzeziński ma dużo racji - 29.08.05, 19:23 wuk4 napisał: > to mądry człowiek, choć nieco przeamerykanizowany (co może drażnić w realiach > europejskich). Jasne, że przyszły prezydent Rosji nie będzie już kagiebistą, > ale też raczej nie będzie po studiach biznesu w Nowym Jorku, jak chciałby > Brzeziński. Rosja i Białoruś pójdą ku demokracji, ale nie wiadomo kiedy dojdą. > W końcu są to kraje europejskie. Nie trzeba w tym celu robić amerykanizejszyn. Widocznie wedlug ciebie demokracja polega na rozkradzeniu.TEN KTO DO TEGO NIE DOPUSZCZA WEDLUG CIEBIE NIE JEST DEMOKRATA.W Rosji jest demokracja o ktorej nawet nie masz pojecia.Napewno bardziej ludzka niz w USA.Mowisz ze prezydentem nie bedzie napewno kagebista.To sa bzdury.Ty chcialbys narzucic za Rosjan prezydenta.Przeciez nie ty bedziesz wybieral.A moze na prezydenta Rosji Brzezinskiego?Choroba.Najwazniejsze ze nie wiesz kto w Rosji bedzie prezydentem .A wiesz dlaczego ? Bo nie znasz w ogole Rosji.A co sadzisz kto bedzie prezydentem USA?Tam nie musza sie odbywac wybory.Prezydentem zostanie ten kogo wystawi kapital prawdopodobnie branza zbrojeniowa.I to wszystko Odpowiedz Link Zgłoś
himax Re: Brzeziński ma dużo racji - Ale myli sie w 100% 29.08.05, 19:57 presentation1 sluszna opinia. Dopoki w Rosji nie zasiadze "swoja" osoba ktora pozwoli rozkrasc Rosje to tego czasu Rosja bedzie krajem niedemokratycznym. A gdybanie o kims po szkole amerykanskiej znaczy ze bedzie to osoba specyficznej narodowosci. Odpowiedz Link Zgłoś
efg Ale Brzeziński i tak na rację JAK ZAWSZE !!!! 13.09.05, 09:19 Przewidział wszystko co było (moze i przygotował) stad taka nienawiść lewaków jak "janosik" np. W Rosji to jescze potrwa, ale tak bedzie jak mówi B. !!!!!!! Oni niby nie chą demokracji, ale błyskotki i zabawki lubią (np. Nowi Ruscy). Miłość do gadgetów zgubiła niejednego .... Odpowiedz Link Zgłoś
timoszyk Re: Brzeziński: Rosja i Białoruś pójdą śladem Pol 29.08.05, 18:56 Moim zdaniem to nie jest az tak proste. Kazdy kraj ma swoje tradycje i do pewnego stopnia jest ich niewolnikiem. Tak samo trudno zmienic jest charakter narodu, jak charakter czlowieka. Rosja sowiecka byla sowiecka, bo czerpala pelnymi grasciami z rosyjskiej tradycji wlasnie. Nie zwalajmy calej winy na Marksa i Engelsa. Przecietny Rosjanin bardzo sobie ceni silna wladze, a demokracja kojarzy mu sie z chaosem. Wiec mam spore watpliwosci, czy szybko dojdzie tam do demokratycznych zmian. Wac Odpowiedz Link Zgłoś
presentation1 Re: Brzeziński: Rosja i Białoruś pójdą śladem Pol 29.08.05, 19:16 slowianska_dusza napisał: > Trudno się nie zgodzić i tym razem ze Zbigniewem Brzezińskim. Jedynie liczby > które on podał nie są tak optymistyczne. O ile Rosja jest rzeczywiście > opóźniona względem nas o jakieś 25 lat, to w przypadku Białorusi to > opóźnienie jest większe i sięga moim zdaniem 40 lat. Białoruś jest mniej > więcej na etapie późnego Gomułki. Można tylko mieć nadzieję że dzięki lepszym > środkom przekazu informacji: telewizji satelitarnej i Internetowi demokracja > w tych krajach wygra szybciej. Ty chuba ogladasz Fox.Byles kiedys w ROSJI?Masz o Rosji takie same pojecie jak pierdziel Brzezinski Odpowiedz Link Zgłoś
slowianska_dusza Re: Brzeziński: Rosja i Białoruś pójdą śladem Pol 29.08.05, 20:07 presentation1 napisał: > Ty chuba ogladasz Fox.Byles kiedys w ROSJI? Akurat oglądam nieskończenie wiele razy więcej RTR niż Foxa którego nie mam. Bycie czy niebycie w Rosji nie takiego dużego znaczenia żeby wiedzieć co sobą reprezentuje ten kraj. Truman, Kennedy, Eisenhower, Reagan także nie byli w Rosji, ale wiedzieli doskonale co się dzieje w Imperium Zła i jak z nim postępować. I okazali się skuteczni. > Masz o Rosji takie same pojecie jak > pierdziel Brzezinski Brzeziński chyba był kilka razy w Rosji, więc tylko się ugruntował w swojej opinii na jej temat. Nie zauważyłem żeby coś się zmieniło. Nienawidzicie go, bo mówi prawdę bez ogródek i ma ogromny wpływ na politykę USA wobec państw byłego ZSRR. I - co jest szczególnie wkurzające - jest Polakiem. Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Brzeziński gada niczym Lenin 29.08.05, 18:11 Amerykanie zachowują się jak kiedyć ZSRR. Nie spoczną dopóki na całym świcie nie zapanuje JEDYNY słuszny system. Nawet pomysł permanentnej rewolucji wzięli od trockistów. Tyle, że Rosjanie walczyli o pokój a ci o demokrację. W końcu brzydko wszystko skopiować, bo można być posądzonym o plagiat. Odpowiedz Link Zgłoś
meerkat1 Re: Brzeziński gada niczym Lenin 29.08.05, 18:18 "Amerykanie zachowują się jak kiedyć ZSRR. Nie spoczną dopóki na całym świcie > nie zapanuje JEDYNY słuszny system." Znasz, evuniu, jakis funkcjonujacy system lepszy od demokracji? To zaproponuj, bo demokracja z cala pewnoscia nie jest systemem dobrym. Tyle tylko, ze wszystkie pozostale sa, jak wykazala dobitnie i nadal wykazuje historia, znacznie gorsze. Odpowiedz Link Zgłoś
warmi2 Re: Brzeziński gada niczym Lenin 29.08.05, 18:23 Jej nie chodzi o demokracje , motywy czy inne merytoryczne kwestje. Kluczem do Eva postow jest "Amerykanie". Inaczej mowiac , intelektulanie bardziej ogladna wersja roznych "Fuck USA" watkow. Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: Brzeziński gada niczym Lenin 29.08.05, 18:30 kotku drogi, kaüdy mówi o czym innym, jak zwykle w życiu rodzinnym, jak pisał, no kto? Ja o radzieckiej METODZIE permanentnej rewolucji obojętnie czy w imię pokoju (jak stosowali ja Rosjanie) czy w imię demokracji (jak stosują ją Amerykanie), a ty o demokracji jako takiej. Jeśli chodzi o demokrację jako taką - to wszystko zależy o jaką. Można wiele niegodziwości robić pod haslem szerzenia demokracji, tak jak kiedyś wiele niegodziwości czyniono pod hasłem szerzenia miłości bliźniego.A stosy płonęły i ludzie umierali. Chyba nie myślisz, że demokracja jest wolna od tego, od czego nie są wolne nawet religie. Odpowiedz Link Zgłoś
presentation1 Re: Brzeziński gada niczym Lenin 29.08.05, 19:26 meerkat1 napisał: > "Amerykanie zachowują się jak kiedyć ZSRR. Nie spoczną dopóki na całym świcie > > nie zapanuje JEDYNY słuszny system." > > Znasz, evuniu, jakis funkcjonujacy system lepszy od demokracji? > > To zaproponuj, bo demokracja z cala pewnoscia nie jest systemem dobrym. > Tyle tylko, ze wszystkie pozostale sa, jak wykazala dobitnie i nadal wykazuje > historia, znacznie gorsze. Demokracje europejskie napewno tak.Jezeli chodzi o nazwe demokracji amerykanskiej to przypomina mi to demokracje bogatych i wplywowych co nie znaczy madrych Odpowiedz Link Zgłoś
borrka1 Re: Brzeziński gada niczym Lenin 30.08.05, 19:45 meerkat1 napisał: > "Amerykanie zachowują się jak kiedyć ZSRR. Nie spoczną dopóki na całym świcie > > nie zapanuje JEDYNY słuszny system." > > Znasz, evuniu, jakis funkcjonujacy system lepszy od demokracji? > > To zaproponuj, bo demokracja z cala pewnoscia nie jest systemem dobrym. > Tyle tylko, ze wszystkie pozostale sa, jak wykazala dobitnie i nadal wykazuje > historia, znacznie gorsze. a ty mozesz wskazac kraj z prawdziwa demokracja?watpie,bo takiego nie ma,jak nie ma pelnego pojecia demokracja. Sa kraje bardziej lub mniej demokratyczne,lecz calkowicie demokratycznych systemow dotychczas nie bylo.To cos tak iluzoryczne jak dla komunistow komunizm czy socjalizm,licho wie jak oni to nazywali,i w dazeniu do tej demokracji wszyscy sie przescigaja,lamiac po drodze zasady tej samej demokracji. A nie ma systemu ktory by zadowalal wszystkich,zawsze bedzie ktos kto sie czuje "przycisnietym". Odpowiedz Link Zgłoś
slowianska_dusza WSTYD !!! 30.08.05, 23:08 borrka1 napisał: > > a ty mozesz wskazac kraj z prawdziwa demokracja?watpie,bo takiego nie ma,jak > nie ma pelnego pojecia demokracja. > Sa kraje bardziej lub mniej demokratyczne,lecz calkowicie demokratycznych > systemow dotychczas nie bylo.To cos tak iluzoryczne jak dla komunistow komunizm > > czy socjalizm,licho wie jak oni to nazywali,i w dazeniu do tej demokracji > wszyscy sie przescigaja,lamiac po drodze zasady tej samej demokracji. Gleb Pawłowski i inni technolodzy polityczni zrobili Rosjanom niezły mętlik w głowie - już nie znają podstawowych pojęć! Więc zanim zaczniesz się wymądrzać na temat demokracji to może zajrzyj do encyklopedii napisanej, nie przez czekistów czy rosyjskich technologów politycznych. Podaję linka po rosyjsku: ru.wikipedia.org/wiki/%D0%94%D0%B5%D0%BC%D0%BE%D0%BA%D1%80%D0%B0%D1%82%D0%B8%D1%8F Bardzo dobrze jest to także wytłumaczone po polsku w Encyklopedii PWN: encyklopedia.pwn.pl/16362_1.html Podoba mi się szczególnie ten fragment: "demokracja kierowana — system, w którym istnieją wolne wybory, ale ostateczne decyzje należą do grupy (rządzącej zwykle przy pomocy armii) lub jednostki (występuje często w państwach postkolonialnych); " A odpowiadając, prawdziwa demokracja nowoczesna, tzn. liberalna, panuje w krajach Unii Europejskiej, NATO, również w Japonii, Australii, Nowej Zelandii. Jest ona w 100% prawdziwa, fałszywa tzn. kierowana czy sterowana jest w Rosji i na Białorusi. Najłatwiej jest demokrację poznać po tym, że jest pluralizm, media masowe, szczególnie wielkie sieci telewizyjne mają różnych dysponentów, także prywatnych i że opozycja przejmuje władzę. Jeśli twierdzisz że nie ma kraju całkowitej demokracji, to podaj na czym polega niedemokratyczność USA czy RFN lub Francji. Pisanie że demokracja, system nieidealny z założenia, bo zakładający że ludzie są nieidealni, ale działający w formie nowoczesnej od wielu dziesiątek lat jest utopią taką jak komunizm który zakładał że niektózy ludzie są bezbłędni - partia komunistyczna i klasa robotnicza - świadczy o ogromnym spustoeszeniu jakiego w krótkim czasie w rosyjskich głowach dokonała ekipa Putina i jej zaplecze intelektualne w rodzaju inżyniera dusz - Gleba Pawłowskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
slowianska_dusza Cały fragment z Encyklopedii PWN o d. kierowanej 30.08.05, 23:18 Daję całość, bo Rosjanie jeszcze by pomyśleli że demokracja sterowana jest pełnowartościową współczesną odmianą demokracji. ======== "Od demokracji, należy odróżnić systemy, które chociaż posługują się terminem demokracji, NIE MAJĄ Z DEMOKRACJĄ NIC WSPÓLNEGO; demokracja kierowana — system, w którym istnieją wolne wybory, ale ostateczne decyzje należą do grupy (rządzącej zwykle przy pomocy armii) lub jednostki (występuje często w państwach postkolonialnych); tzw. demokracja socjalistyczna — system kierowniczej roli partii komunist., kreującej narzucone przez siebie władze, przy zachowaniu formalnych cech ustroju demokr. (np. ograniczony lub formalny system wielopartyjny); system ten został ukształtowany w teorii marksist. i był realizowany w ZSRR i państwach bloku sowieckiego (w pierwszym etapie p.n. demokracja ludowa). " Ze strony: encyklopedia.pwn.pl/16362_1.html Odpowiedz Link Zgłoś
kyle_broflovski Re: Cały fragment z Encyklopedii PWN o d. kierowa 30.08.05, 23:22 a ty jak mirzysz doskonalosc demokracji? Odpowiedz Link Zgłoś
slowianska_dusza Re: Cały fragment z Encyklopedii PWN o d. kierowa 30.08.05, 23:41 kyle_broflovski napisał: > a ty jak mirzysz doskonalosc demokracji? Przecież ja w ogóle tego nie mierzę! To kategoria binarna, cały mój wywód był o tym. Szkoda że nic nie zrozumiałeś. Przeczytaj dokładnie tekst w Wikipedii. Można mierzyć doskonałość systemu politycznego państwa, jego prawa, ekonomii, bogactwo, ale nie demokracji. Ona albo jest, albo nie. Odpowiedz Link Zgłoś
kyle_broflovski Re: Cały fragment z Encyklopedii PWN o d. kierowa 31.08.05, 17:54 no to jeszcze mi powiedz gdzie takowa istnieje i daczego Odpowiedz Link Zgłoś
slowianska_dusza Re: Cały fragment z Encyklopedii PWN o d. kierowa 31.08.05, 18:27 Gdzie istnieje napisałem wyżej. Dlaczego? Bo to są inteligentne społeczeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
kyle_broflovski Re: Cały fragment z Encyklopedii PWN o d. kierowa 31.08.05, 18:41 przy fachowym stosowaniu socjoinzynierii wyszstko jest mozliwe www.savethemales.ca/001102.html Odpowiedz Link Zgłoś
slowianska_dusza Re: Cały fragment z Encyklopedii PWN o d. kierowa 31.08.05, 19:44 kyle_broflovski napisał: > przy fachowym stosowaniu socjoinzynierii wyszstko jest mozliwe Przesadna wiara w socjoinżynierię oraz technologię polityczną prowadzi do efektów typu "pomarańczowa rewolucja". Jak widać w Rosji z doświadczenia tego wyciągnięto wnioski, że trzeba jeszcze więcej i zręczniej, a może brutalniej manipulować - vide ekscesy Łukaszenki. Gleb Pawłowski nadal jest głównym strategiem na Kremlu. Wydaje mi się że w tej sytuacji my już nic nie musimy robić. Świat budowany na założeniu że 2+2=5 zawali się kiedyś sam. Odpowiedz Link Zgłoś
kyle_broflovski Re: Cały fragment z Encyklopedii PWN o d. kierowa 31.08.05, 20:09 z dobrym ubezpieczeniem 2+2moze rownac sie i 7 ja rozumiem ze wyczulony jestes na lewostronne uzytkowanie socjoinzynierii. tylko w bananowych republikach demokracja jest oparta na biciu po ryju.prawostronne aplikacje sa duzo suptelniejsze stad trudniejsze do zauwazenia i skuteczniejsze w skutkach. choi w nich o stworzenie iluzjii wyboru. nexusmagazine.com/articles/BilderbergExposed.html losy swiata decydowane sa w malym gronie za zamknietymi drzwiami (czytaj w powyzszym linku). gdy rzadzi tylko garstka konieczne jest tworzenie konfliktow i podkrecanie emocji kazy musi kogos nienawidziec, kazdy musi kogos sie bac to doskonala metoda manipulowania masami. nam roboludom pozostaje zabawa w wybory ( i nic zlego w wyborach tylko w ich aplikacji). "reprezentanci przez nas wybrani" czesto nie rozumieja ustaw na ktore glosuje i ich konsekwencji , czesto ich nawet nie czytaja. na szczescie konsumpcja pozwala nam o tym zapomniec bo przecietny robolud wytresowany jest do myslenia zoladkiem. moge sie zalozyc ze ty nawet nie pamietasz programu wyborczego partii na ktora glosowales i nie masz pojecia jak bardzo rzeczywistosc odbiega od niego. Odpowiedz Link Zgłoś
slowianska_dusza Re: Cały fragment z Encyklopedii PWN o d. kierowa 31.08.05, 20:35 kyle_broflovski napisał: > ja rozumiem ze wyczulony jestes na lewostronne uzytkowanie socjoinzynierii. Nie wiem skąd ten wniosek. Jedno jest wstrętne i drugie. Prawicowych reżimów już prawie nie ma, a lewicowy mamy po sąsiedzku, i jeszcze pamiętamy to co u nas było 16 lat temu, stąd łatwiej nam się wypowiadać. Te komunistyczne jakoś lepiej się trzymają wmawiajac społeczeństwu że "2+2moze rownac sie i 7". Choć prowadzą do większego zacofania społeczeństwa (Hiszpania, Chile i RPA nie upadły tak cywilizacyjnie jak państwa bloku sowieckiego). > nam roboludom pozostaje zabawa w wybory ( i nic zlego w wyborach tylko w ich > aplikacji). "reprezentanci przez nas wybrani" czesto nie rozumieja ustaw na > ktore glosuje i ich konsekwencji , czesto ich nawet nie czytaja. na szczescie > konsumpcja pozwala nam o tym zapomniec bo przecietny robolud wytresowany jest > do myslenia zoladkiem. moge sie zalozyc ze ty nawet nie pamietasz programu > wyborczego partii na ktora glosowales i nie masz pojecia jak bardzo > rzeczywistosc odbiega od niego. To wszystko prawda, nie napisałeś niczego odkrywczego. O tym jest nawet w encyklopedii: en.wikipedia.org/wiki/Democracy#Advantages_and_disadvantages_of_democracy Zaproponuj coś lepszego - dostaniesz Nobla. Odpowiedz Link Zgłoś
kyle_broflovski Re: Cały fragment z Encyklopedii PWN o d. kierowa 31.08.05, 20:49 niby nic odkrywczego a jednak zdecydowana wiekszosc nie zdaje sobie z tego sprawy i bawi sie w gre narzucona przez garstke. wszelkie zmiany sa mozliwe wtedy gdy robolud zrozumie swiat w ktorym zyje. i ja o tym pisze Odpowiedz Link Zgłoś
bazyliszek4 Re: Cały fragment z Encyklopedii PWN o d. kierowa 01.09.05, 00:08 tego człowieka nie przekonasz - on naprawdę wierzy, że światem steruje wąskie grono osób, z siedzibą gdzieś w okolicach Wall Street. co więcej - im bardziej będziesz go przekonywać o tym, że życiem na naszej planecie nie da się sterować tym bardziej utwierdzisz go w przekonaniu o doskonałości manipulacji Odpowiedz Link Zgłoś
kyle_broflovski Re: Cały fragment z Encyklopedii PWN o d. kierowa 01.09.05, 05:44 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=28338856&a=28390381 jesli wierzyc annie walentynowicz walesa przeskoczyl przez plot ktorego nie bylo ale coz historie tworzy sie w drukarniach. Odpowiedz Link Zgłoś
kyle_broflovski Re: Cały fragment z Encyklopedii PWN o d. kierowa 01.09.05, 05:48 papurec.org/history/h42a.html papurec.org/history/h42.html papurec.org/history/h42AListSwitDoWal.html Odpowiedz Link Zgłoś
bazyliszek4 Re: Cały fragment z Encyklopedii PWN o d. kierowa 01.09.05, 16:26 pani Ania opowiadania dziesiątki bajek, a ludzie łykają to jak kleik malinowy: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=904&w=28295989&a=28349312 serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2895336.html poza tym kyle powinienes być szczęśliwy i usatysfakcjonowany - skoro światem rządzi wąska grupa osób z Wall Street, a władzę w Polsce przejęli agenci SB to chyba znaczy, że się wyłamaliśmy z tego układu? chociaz pewnie cały komunizm to tez wymysł tych amerykąńskich, by nie rzec żydowskich, bankierów, więc powstanie SB też zostało przez nich zaplanowane... Odpowiedz Link Zgłoś
kyle_broflovski Re: Cały fragment z Encyklopedii PWN o d. kierowa 01.09.05, 17:00 pan Gwiazda tez pewnie bajdurzy. a to wszystko znaczy tyle ze dalej roboludy sa roboludami tyle ze drinki teraz sobie popijaja zamiast czystej wodki. wierz w co chcesz (juz o tym pisalem) po 2000 lat sporo wierzy w trzyosobowego boga ktoremu jedna z osob urodzila sie przez dzieworodztwo. Odpowiedz Link Zgłoś
panatha Re: Brzeziński gada niczym Lenin 29.08.05, 18:24 Tyle, że Rosjanie walczyli o pokój kiedy to rosjanie walczyli o pokój? w 1919 jak napadali na Polske czy moze w 39 jak do spółki z hitlerem rozpoczynali wojne swiatowa , moze w 56 na wegrzech albo w 68 w pradze? Odpowiedz Link Zgłoś
presentation1 Re: Brzeziński gada niczym Lenin 29.08.05, 19:35 panatha napisał: > Tyle, że Rosjanie walczyli o pokój > > kiedy to rosjanie walczyli o pokój? w 1919 jak napadali na Polske czy moze w 39 > jak do spółki z hitlerem rozpoczynali wojne swiatowa , moze w 56 na wegrzech > albo w 68 w pradze?Za to Usa walczyly o pokoj w Wietnamie nie wspomne Korei a dzis zaprowadzaja roponosna demokracje w Iraku Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: Brzeziński gada niczym Lenin 30.08.05, 13:38 pantha nie odróżnia tego co się wypisuje na sztandarach od tego, co się rzeczywiście czyni (pod wygodnym płaszczykiem górnolotnych sztandarów). Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz O demokracja 29.08.05, 18:29 walcza wszyscy. Walka o pokoj byla dla Rosjan przykrywka dla rozbudowy imperium. Amis buduja wolosc, naiwnie i czesto, gesto glupio. Ale buduja. O czym zreszta wiesz, bo kraj w ktorym mieszkasz, sam nie potrafil zbudowac demokracji. Trzeba bylo 50 mln ofiar i Amis by z mordercow z trupimi czaszkami na czapkach zrobic milojacy pokoj narod z szansami na rade bezpieczenstwa. I zamiast im byc wdziecznie jeszcze robia grymasy, a Angela ma cykra zeby pojechac do Busha. Fakt, ze Rosja, Bialorus dziesieciolecia od demokracji. A Arabowie, niestety setki, lat. I dlatego z Irakiem idzie jak po grudzie. Nie przyjdziesz raz dwa z epoki kamienia lupanego do oswiecenia. Widze, ze albo jestes bardzo mloda albo juz bardzo zgorzkniala, ze tej wolnosci nie szanujesz. Dla mojego pokolenia (rocznik 52) rok 1989 to wyjscie z nocy w dzien. PF Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: O demokracja 29.08.05, 18:34 Nie łapiesz mojego toku myślenia, a ja nie mogę teraz dogłębnie objaśnić, muszę się na kilka godz. wyłaczyć. Przeczytaj może co odpowiedziałam Meerkatowi. PS. Jestem młodsza niż ty, ale nie o pokolenie. Odpowiedz Link Zgłoś
meerkat1 Pozytki z demokracji 29.08.05, 18:45 "Można wiele niegodziwości robić pod haslem szerzenia demokracji" Zgoda, evuniu, podobnie jak teokracji, autokracji, demokracji socjalistycznej, itd. Tylko konsekwencje sa niejednakowe.:-) NB. Jak wielu niegodziwosci dokonali Amerykanie narzucajac (SILA!) demokracje i pacyfistyczne konstytucje Niemcom i Japonii? I czy gwalt ten sie teraz gwaltem odciska? Odpowiedz Link Zgłoś
presentation1 Re: Pozytki z demokracji 29.08.05, 19:33 Dopoki USA postepowaly jak kraj broniacy ludzkosc chociazby przed faszyzmem historia zapisze to w plusie dla tego kraju.Jednak obecna polityka USA nie rozni sie wiele od tych systemow z ktorymi walczyli.USA jest panstwem zbrodniczym. Odpowiedz Link Zgłoś
jankbh Re: Pozytki z demokracji 29.08.05, 20:33 USA dwa razy ratowaly Europe z opresji wojennej, po ostatniej nie tylko zywily i pomagaly rozwijac sie gospodarczo, ale jeszcze przez 45 lat bronily co sie dalo na swiecie przed zalewem zbrodniczego komunizmu. W chwili, gdy wiekszosc panstw olewa solidarny obowiazek zwalczania islamskiego terroryzmu oraz obrony przed zagrozeniem ze strony zbrodniczych dyktatur ty z tej wdziecznosci i prostoty ducha nazywasz USA zbrodniczym panstwem. Ale ci to przejdzie, nie kiedy obudzisz sie z reka w nocniku (bo to ci wcale nie przeszkadza), ale gdy wsiadziesz nie do tego autobusu co trzeba i przeniesiesz sie do raju Allaha wraz z jakims milujacym pokój bojownikiem o wolnosc ucisnionych. Odpowiedz Link Zgłoś
borrka1 Re: Pozytki z demokracji 30.08.05, 19:59 jankbh napisał: > USA dwa razy ratowaly Europe z opresji wojennej, po ostatniej nie tylko zywily > i pomagaly rozwijac sie gospodarczo, ale jeszcze przez 45 lat bronily co sie > dalo na swiecie przed zalewem zbrodniczego komunizmu. USA zrobilo z wojny biznes,jak z I tak z II!Tak jak oni nikt sie nie oblowil na wojnie i po niej,wiec nie mow ze to robili we imie czegos drugiego niz pieniadz. Wlaczali sie do wojny wtedy kiedy uznawali ze najlepszy moment dla biznesu,i do dzisiaj sa jedynym krajem dla ktorgo wojna,jaka by nie byla mala czy duza jest podstawa istnienia,bez wojny ameryka nie przezyje,bo wojna napedza amerykanska gospodarke,tak byla ustawiona poczynajac od I WS! W chwili, gdy wiekszosc > panstw olewa solidarny obowiazek zwalczania islamskiego terroryzmu oraz obrony > przed zagrozeniem ze strony zbrodniczych dyktatur ty z tej wdziecznosci i > prostoty ducha nazywasz USA zbrodniczym panstwem. Ale ci to przejdzie, nie > kiedy obudzisz sie z reka w nocniku (bo to ci wcale nie przeszkadza), ale gdy > wsiadziesz nie do tego autobusu co trzeba i przeniesiesz sie do raju Allaha > wraz z jakims milujacym pokój bojownikiem o wolnosc ucisnionych. Jedyny sposob na to ,jak najdalej od ameryki i jej pomyslow na demokracje.ale i tak ameryka przyjdzie ,bo uzna cie za swojego przeciwnika w mysl zasady kto nie z nami ten nasz wrog. Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: O demokracja 29.08.05, 18:40 jeszcze jedno na szybko. polski_francuz napisał: > O czym zreszta wiesz, bo kraj w ktorym mieszkasz, sam nie potrafil zbudowac > demokracji. Trzeba bylo 50 mln ofiar i Amis by z mordercow z trupimi >czaszkami na czapkach zrobic milojacy pokoj narod z szansami na rade >bezpieczenstwa. I zamiast im byc wdziecznie jeszcze robia grymasy, a Angela >ma cykra zeby pojechac do Busha. Angela ma reprezentować interesy Niemiec. A w interesie Niemiec nie jest włączenie się w US-awanturnictwo. Podobnie jak jeszcze mniej jest to w interesie francuskim i nikt o to do nich pretensji nie ma. > I dlatego z Irakiem idzie jak po grudzie. Nie przyjdziesz raz dwa z > epoki kamienia lupanego do oswiecenia. Bardzo to pyszałkowate niestety tak pogardliwie napisać o narodzie-następcy wysokiej kultury wówczas już, gdy nasi przodkowie jeszcze wisieli na drzewach. Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Pyszalkowate 29.08.05, 20:59 to jest zlosliwosc. Bylo kilka zakretow historycznych ktorych narody w Mezopotamii nie zrobily. Na koncu znalzaly sie w rekach wielokrotnego mordercy, Saddama, ktorego jedyna i glowna zaleta byla brutalnosc i bezwzglednosc w odnoszeniu sie do wrogow. Nie jestesmy niestety w 3 czy 5 wieku nowej ery ale juz w 21. Nie uczymy sie pisac cyfr (arabskich), ale budujemu komputery. Jak w Europie pracowano nad fizyka, chemia w Mezopotamii nic madrego sie nie dzialo. Wojny, agresje, itp. Ale nie o naukach scislych tu mowa ale o naukach politycznych. Bo poki co zaden kraj arabski nie stal sie demokracja. Ani sam z siebie, ani wspomagany (jak Niemcy). Irak ma szanse, ale idzie to jak po grudzie wlasnie dlatego ze kraj niegotowy na demokracje. I podzielony religijnie (szyici, sunnici i chrescijanie) i narodowo (Kurdowie). Taka byla naiwnosc Amerykanow przed agresja. Ale czasami naiwnosc wygrywa. Co do watku Angeli, to i Chirac i Schröder grali karte antyamerykanska. Chirac, bo Francuzi uwazaja,ze Amis to prymitywy. A Schröder, bo aby wygrac wybory zjednoczyl narod pod haslami antyamerykanskimi. Bylo to sprytne, ale nie za bardzo bo spowodowalo to podzial Europy na 2 czesci. Pro i antyamerykanska. I ja osobiscie, o wiele bardziej sie boje populizmu antyamerykanskiego Niemiec niz bezsilnej i smiesznej arogancji Francji. Niemcy sie duzo nauczyly to jedna prawda w ktora chce ciagle wierzyc. Niemcy chca znowu dominowac to druga mozliwosc. Oby ta druga nie okazala sie prawda. Ale gwarancja dla nas sa wlasnie Stany. Naiwne i czesto, gesto glupie ale ostoja wolnosci naszej polskiej. PF Odpowiedz Link Zgłoś
kyle_broflovski demokracja ogladana od podszewi 29.08.05, 21:19 nexusmagazine.com/articles/BilderbergExposed.html Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: Pyszalkowate 30.08.05, 00:48 Irak BYŁ nie tylko przed wiekami ale i współcześnie na relatywnie wysokim poziomie. Wśród krajów muzułmańskich wyróżniał się m.in. najwyższym poziomem skolaryzacji, bardzo dobrą służbą zdrowia, laicyzacją życia publicznego, dużymi swobodami innych wyznań i pokaźnymi prawami kobiet. To wszystko zniszczyli Amerykanie, najpierw wieloletnim embargiem a póżniej bomardując ten kraj faktycznie TERAZ do epoki kamienia łupanego. To niezły cynizm mówić dzisiaj o prymitywnych Irakijczykach. To przypomina postawę wobec ofiar gwaltu mówiącą, że same są sobie winne. > Bo poki co zaden kraj arabski nie stal sie demokracja. Ani sam z siebie, >ani wspomagany (jak Niemcy). To już powoli obłęd jakiś zbiorowy, a ja jestem ostrożna, gdy widzę, że rozum się wyłącza i zbiorowość daje się ponieść emocjom. Jak zwykle nigdy nie idę z tłumem, staję okoniemm i PYTAM: Czy ta tzw. demokracja to jakaś nowa religia bez której zbawienia nie będzie, czy to jakaś konieczność dziejowa bez której narody są ułomne i niepełnowartościowe? Czy to wspaniałość tak wielka, że trzeba ją nawet choćby i ogniem i mieczem narzucać różnym "dzikim z epoki kamienia łupanego" bo nie wiedzą, co dla nich dobre? Przecież to wszystko już było, każdy totalitaryzm miał takie zapędy, ostatni raz było tak za komunistycznej wizja świata, ale w końcu przymiotniki są bez znaczenia. >ani wspomagany (jak Niemcy). Niemcy już po I WS były demokracją Tyle, że ułomną, niemniej ten wynalazek NIE przyszedł do nich wraz z USA. Co do różnych lęków antyniemieckich w różnych krajach - nie chcę tego za bardzo tu rozwijać, bo to nie ten wątek. Więc tylko krótko o kanclerzu: Przeceniasz Schrödera twierdząc, że podzielił Europę. Schröder wojny nie wywołał i nie stawiał NIKOGO przed alternatywą: kto nie z nami, ten przeciwko nam. A właśnie nic tak świadomie nie służy DZIELENIU, jak stawianie przed takimi fałszywymi wyborami. Rummsfeld zrobił to świadomie, niezwykle cynicznie i celowo i swój cel osiągnął. Bardziej nawet pewnie niż przypuszczał. Bo chyba nawet taki cynik jak on nie zakładał, że ktoś winę za jego cele przypisze Schröderowi. Ze jego indoktrynacja trafi na tak podatny grunt chyba sam się nie spodziewał. Odpowiedz Link Zgłoś
warmi2 Re: Pyszalkowate 30.08.05, 03:50 "To wszystko zniszczyli Amerykanie, najpierw wieloletnim embargiem a póżniej bomardując ten kraj faktycznie TERAZ do epoki kamienia łupanego. To niezły cynizm mówić dzisiaj o prymitywnych Irakijczykach. To przypomina postawę wobec ofiar gwaltu mówiącą, że same są sobie winne." Zapomnialas o 10 letniej wojnie miedzy Iranem i Irakiem ktora kosztowala obydwa kraje o wiele wiecej niz jakiekolwiek sankcje ze strony swiata jak rowniez o ten szczegolik, ze krajem zadzil krwawy dyktator, ktorego wzorcem byl niejaki Stalin ( swoja droga za ktorego Rosja tez wzniosla sie na szczyty jezeli patrzec na zimne statystyki.) Irak , tak jak Kuba i USSR w latach 30-stych, dobrze wygladal na pocztowce i tak jak te kraje tez widac mial cala kadre "useful idiots". "Czy ta tzw. demokracja to jakaś nowa religia bez której zbawienia nie będzie, > czy to jakaś konieczność dziejowa bez której narody są ułomne i > niepełnowartościowe? Czy to wspaniałość tak wielka, że trzeba ją nawet choćby i > > ogniem i mieczem narzucać różnym "dzikim z epoki kamienia łupanego" bo nie > wiedzą, co dla nich dobre?" Z tym sie zgodze. Kazdy ma prawo byc screwed i w sumie Amerykanie nie potrzebnie pakuja sie dokladnie to przed czym dawno temu pewien znany gosciu przestrzegal ( looking for dragons to slay abroad). " Przecież to wszystko już było, każdy totalitaryzm miał takie zapędy, ostatni > raz było tak za komunistycznej wizja świata, ale w końcu przymiotniki są bez > znaczenia." Ah przymiotniki jednak maja znaczenie - wystarczy popatrzec na historie bylych republik Niemiec - NRD vs RFN. Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Re: Pyszalkowate 30.08.05, 08:58 Irak byl rzeczywiscie rzadzony, jak i Syria, przez partie BAAS o naturze laickiej. Co do szefa to wrocmy do mego poprzedniego postu: brutal i wielokrotny morderca. Nie zarzucaj ani mi ani Stanom cynizmu. Nasze pobudki sa zupelne inne. Moje to nasza polska wiara w wolnosc (za nasza wolnosc i wasza) a ich, to tez a poza tym Irak wiazal sie z 9/11. Trzeba bylo komus dac na BW w morde by ustalic porzadek. A Saddam sam napraszal jak glupi. Moze troche tez chodzilo o rope, bo Irak ma jej najwieksze potencjalne zasoby (190 mld barylek - cytuje z pamieci) za Arabia Saudyjska. Tzw demokracja to wladza ludu. Tzn wladza struktur wybieralnych a nie grupy ludzi. Z tym maja problemy: Rosja, Arabowie, duzo panstw azjatyckich...w ktorych kulturze jest szef i jego wladza a nie wladza struktur. Nie mozna narzucac innym ogniem i mieczem ich systemu. Zacznijmy od pocztku historii w 1991. To Irak najechal Kuwejt. I malo brakowalo (tzn zgody Busha seniora) i Saddam by juz wowczas wylecial. Znamy obydwoje historie niemiecka. Republika weimarska byla slaba. W wyborach na poczatku lat 30'(33 chyba) ostniego wieku najwiecej glosow dostali Thälmann i Adek. Adek mial wiekszy ciag na bramke i reszte znamy. Jasne, ze byly okolicznosci: bezrobocie, inflacja (do dzisiaj zreszta polityka ekonomiczna Niemiec jest swiadoma tej strasznej inflacji i ja uwaza za najgorsze zlo). Prawda jest prosta narod niemiecki byl niegotowy na demokracje tak jak narod rosyjski dzisiaj. System polityczny Niemiec jest zrobiony przez Stany. A najwazniejsze rzacza jest stworzenie Landow i oddanie im wiele wladzy (np edukacyjnej, profesorowie sa mianowani przez ministra z Bundeslandu). Mialo to zapobiec (i zapobiega) stworzeniu silnej i niezaleznej od swiata i od zdrowego rozsadku (ktorego Niemcom, jak wiesz, w ich perfekcjonizmie czasami brakuje) wladzy centralnej. Schröder mial wybory w czasie przygotowan do agresji Iraku i zagral karte narodowa. Rumsfeld szukal poparcia do tej agresji w Europie. Tak wiec to co piszesz nie wyklucza tego co ja. A co do reszty. Nikt z sasiadow nie zapomnial IIWW i dlatego patrza Niemcom na rece. I nic w tym dziwnego nie ma. PF Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: Pyszalkowate 30.08.05, 12:58 Jeśli sądzisz, że: w Iraku odbywa się walka "za wolność naszą i waszą", że Stany weszły tam by zaprowadzić demokrację, o ropę zaś, tylko tak przy okazji (skoro już tam są), jak piszesz, "moze troche tez chodzilo", a sam Irak wg. ciebie "wiazał sie z 9/11" (sic!), to powiem ci szczerze, że udało ci się wprowadzić mnie w osłupienie. Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Re: Pyszalkowate 30.08.05, 13:12 Hm, hm odpowiadasz selektywnie. Ale niech ci juz bedzie. Nie grzesze jak Sodoma i Gomora, aby wziac odpowiedzialnosc za oslupianie cudzych zon:) Mam nadzieje zatem,ze ci przejdzie i ze dalej bedziemy mogli twoje analizy czytac?:) Czytac nie znaczy zgadzac sie! PF Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: Pyszalkowate 30.08.05, 13:19 polski_francuz napisał: > Hm, hm odpowiadasz selektywnie. Ale niech ci juz bedzie. Nie, tylko forumowicze słusznie się denerwują, jeśli się całkowicie zmienia temat wątku.. O Niemczech jest duża ilość art. i można tam obszernie dyskutować. > Mam nadzieje zatem,ze ci przejdzie i ze dalej bedziemy mogli twoje analizy > czytac?:) Pisać będę nadal, ale wątpię czy mi w tym sensie przejdzie, że zaakceptuję twoje poglądamy i również uznam, że Irak wiazal sie z 9/11. Mamy KOMPLETNIE inny próg odporności na popagandę.. Ale chwała Bogu, że się z tego powodu nie kłócimy. Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: Pyszalkowate 30.08.05, 13:20 > Mamy KOMPLETNIE inny próg odporności na propagandę.. Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Re: Pyszalkowate 30.08.05, 14:38 Krytyke o zmiane tematu przyjmuje. Co do 9/11 to raczej taki, jak mowia anglosasi, psychological plot, mianowicie atak byl wielkim stresem dla Stanow. Po raz pierwszy zaatkowani na wlasnej ziemi. A stres trzeba odreagowac. Bo w gruncie rzeczy ja widze kraje jak ludzi. Maja charaktery, slabosci... A zatem to nie propaganda, ale wlasne poglady. A jak sie przypadkowo z nia zgadzaja, to co mam je zmienic aby uniknac oskarzen, ze jej ulegam? PF Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: Pyszalkowate 30.08.05, 15:12 To ciekawa filozofia. To tak jakby uznać, że potężny osiłek został uderzony w byczy łeb przez złoczyńcę, który uciekł. Teraz więc osiłek ma prawo poturbować paru miewinnych, no bo przecież musi odreagować, co spotyka się z twoim pełnym zrozumieniem i poparciem. Twoje poparcie nie wynika jak twierdzisz z propagandy, lecz (co gorsza) z twoich własnych poglądów o słuszności osiłkowego odreagowania na niewinnych. Przy całej twojej sympatii i zrozumieniu dla bandytyzmu osiłka podejrzewam, nie chciałbyś być obiektem jego jak najbardziej słusznego odreagowania. Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Re: Pyszalkowate 30.08.05, 16:48 Dlatego tez pisze, ze Saddam glupi bo nie siedzial cicho. Ja na jego miejscu i w dobrze pojetym interesie wykonal kilka spektakularnych gestow proamerykanskich. Dyktatorzy sa jednak glupi. Jak to juz wiemy z innego przykladu o ktorym nie wspomne by nie zmieniac tematu. Ameryka spotyka sie z moim zrozumieniem, bo po to robie analizy i ruszam neuronami. A gdzie ja ci pisalem o poparciu? Huraganow tez nie popieram a one ciagle sa. PF Odpowiedz Link Zgłoś
kyle_broflovski Re: Pyszalkowate 30.08.05, 17:53 to troche inne spojrzenie na historie papurec.org/history/h42AListSwitDoWal.html papurec.org/history/h42.html papurec.org/history/h42.html www.starwon.com.au/~korey/A.%20Gwiazda/A.Gwiazda%20-%20main.htm Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Pyszalkowate 30.08.05, 21:04 Fakt, Kadafi zachował się o niebo rozsądniej od Saddama. Dlatego żyje. Odpowiedz Link Zgłoś
misterpee Re: trzeba bylo dac w morde - PF 31.01.14, 18:04 zasluzyl on a klamstwa. Irak nie mial nic wspolnego z 9/11 . Atak na Irak byl przygotowany i zapowiedziany na dlugo przed 9/11. Przypomne rewelacje ambasadora USA pani April. Pefci wpis to zupelny przekret i klamstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
presentation1 Re: O demokracja 29.08.05, 19:28 Jedni wyszli z nocy w dzien inni wpadli w wielkie szambo.Tych ostatnich jest niestety wiecej Odpowiedz Link Zgłoś
kyle_broflovski Re: O demokracja 29.08.05, 21:16 jak sie buduje demokracje razem z wolnym rynkiem to moze tylko chodzic o jedno : szmal. chodzi nie tylko w tym przedsiewiecu o podboj militarny ale i ekonomiczny i kulturlny ( wloczajac w to Holiwoodzka wersje rzeczywistosci)USA chodzi w tym o jednakowe reakcje mass. marzenie Marksa o unifikacji roboluda spelnia sie poprzez propagowanie konsumpcje cokacoli i hamburgerow jak kazde imperium zbuduje swoj mur Hadriana i zacznie sie powoli lub szybko rozpadac. Odpowiedz Link Zgłoś
naf-naf Re: O demokracja 29.08.05, 22:00 Polecam swiaza a zabawna rosyjska sztuke nt/wprowadzenia demokracji. haritonov.kulichki.net/stories/dragon21.html Odpowiedz Link Zgłoś
bigjoe Re: ale ty masz gejowski nick, nafku... 30.08.05, 11:01 widze, ze macie sie ku sobie, benny Odpowiedz Link Zgłoś
j-k Evcia,Brzeziński gada niczym Carter, nie lenin... 29.08.05, 22:17 Wole miec demokracje i ciagle konflikty, a nie kamienny pokoj i spokoj komunistyczny... Istotnie, Amerykanie maja poczucie misji i celu, niczym ZSRR... Tylko te cele, sa 3 razy ciekawsze... Odpowiedz Link Zgłoś
kyle_broflovski Re: Evcia,Brzeziński gada niczym Carter, nie len 29.08.05, 23:08 nawracanie ludzi na nowa religie jest nie tylko ciekawe ale i intratne. im wieksze marzenia sie realizuje tym wiecej robolodow trzeba w nie wciagnac. konieczne do tego jest danie roboludom poczucia wplywu na sytuacje, poczucie wypelniania misji. (bardziej wydajnie buduja wtedy czyjes marzenia). koniec jest zawsze taki sam 2 metry pod ziemia. tyle ze wielu idzie do tego celu pod watr i pod gore nosac paru marzycieli na wlasnych grzbietach. Odpowiedz Link Zgłoś
j-k zapewne, zapewne... 29.08.05, 23:11 kyle_broflovski napisał: > nawracanie ludzi na nowa religie jest nie tylko ciekawe ale i intratne. im > wieksze marzenia sie realizuje tym wiecej robolodow trzeba w nie wciagnac. > konieczne do tego jest danie roboludom poczucia wplywu na sytuacje, poczucie > wypelniania misji. (bardziej wydajnie buduja wtedy czyjes marzenia). > > koniec jest zawsze taki sam 2 metry pod ziemia. tyle ze wielu idzie do tego > celu pod watr i pod gore nosac paru marzycieli na wlasnych grzbietach. Nie broniac bezkrytycznie kapitalizmu, gdyz nigdy tego ni robilem, warto jednak dodac, ze system ten gwarantuje: wiecej iluzji a takze nieco wiecej dobrobytu i politycznej wolnosci NIZ tkzw. REALNY SOCJALIZM. Odpowiedz Link Zgłoś
kyle_broflovski Re: zapewne, zapewne... 29.08.05, 23:27 ja juz nie dziele porzdku spolecznego wedlug panfletuf reklamowych sprzedawcow tao zawsze to samo. to rodzaj kleju spolecznego. funkcja kleju jest ta sama nazwa nie ma znaczenia. zawsze chodzi o to jak roboludow do pluga zaprzagnac. nie przypadkiem kapitalizm podobnie jak kazdy inny klej funkcjonuje w pewnych warunkach czy geograficznych lokacjach lepiej i gorzej. w takiej ameryce poludniowej choc realnej komuny i mimo bliskosci przenajswietrzych stanow zjednoczonych nie zaznala zyje sie xujowo i nie czcialbys tam na chleb zarabiac Odpowiedz Link Zgłoś
j-k Tu sie z toba nie zgodze... w Argentynie zyje sie 29.08.05, 23:34 SREDNIO.. chociaz maja tam olbrzymie pola uprawne, a zywnosci i lasow pod sufit... (wiem, mam bliskich znajomych...) To jednak bardziej wina latynoskiej Organizacji, niz Kapitalizmu... jestem przekonany, ze za socjalizmu chleba i miesa podsbnie jak i w Polsce by tam zabraklo... Dobranoc. Odpowiedz Link Zgłoś
kyle_broflovski alez ja sie z toba zgadzam 30.08.05, 00:28 zawsze i wszedzie znajdziesz kogos komu zyje sie dobrze a moze nawet i lepiej. nie tylko w argetynie ale i w togo i banggladeszu nawet w burmie i polnocnej koreii link o argentynskim dobrobycie tiny.pl/qf7j Odpowiedz Link Zgłoś
kyle_broflovski ps. poradnik jak zostac bogatym ..... 30.08.05, 05:01 kapitalizm nie wymagany www.whitedovebooks.co.uk/dsl/science.exe Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: zapewne, zapewne... 30.08.05, 01:08 kyle_broflovski napisał: > nie przypadkiem kapitalizm podobnie jak kazdy inny klej funkcjonuje w >pewnych warunkach czy geograficznych lokacjach lepiej i gorzej. w takiej >ameryce poludniowej choc realnej komuny i mimo bliskosci przenajswietrzych >stanow zjednoczonych nie zaznala zyje sie xujowo i nie czcialbys tam na chleb >zarabiac Jest nawet w międzyczasie taka dziwna korelacja - im dalej od dobrodziejstw USA i ich organów typu MFW, BS, WTO, no i przede wszystkim NGOs - tym lepiej dla rozwoju kraju. Pomijam tu już takie oczywiste przykłady jak Chiny, Rosja, Indie czy nawet na swoją miarę Białoruś. Wystarczy porównać imponujący rozwój Wietnamu wyłaczonego z krwioobiego tzw. gospodarki światowej z jej USA, MFW, WTO itd.. z rozwojem Meksyku korzystającego z dobrodziejstw bliskiej współpracy z USA. Tych dobrodziejstw jest najwyraźniej więcej, niż Meksyk może udźwignąć. Kraj ten nie może wyjść od lat już z chronicznego kryzysu, a ludność jego ucieka masowo tam, gdzie siedzą jej dobroczyńcy, wierząc w to, że im bliżej pańskiego stołu, tym wiecej okruchów z uczty dla nędzarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: zapewne, zapewne... 30.08.05, 09:25 Ręce opadają. Evcia studiowała u doktora Leppera chyba. Jestem załamany po przeczytaniu czegoś takiego. W każdym razie, moje uznanie dla szczerości. Odpowiedz Link Zgłoś
wspanialy69 Re: zapewne, zapewne... 30.08.05, 12:33 Eva nie studiowała Leppera tylko linki wspaniałego www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_050820/ekonomia/ekonomia_a_21.html tobie też polecam, bo pewnie ci się zdaje, że bijesz inteligencją a może i urodą tych, którzy wiedzą coś na temat Meksyku i Wietnamu kołku Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: zapewne, zapewne... 30.08.05, 13:29 czytałam rzeczywiście ten art. w Rzepie, ale nie tylko. Kilka podobnych zestawień pojawiło się już wcześniej w ekonom. prasie zach. (zresztą autor w Rzepie to Anglik). Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: zapewne, zapewne... 30.08.05, 21:16 Tylko że w krajach komunistycznych statystyka gospodarcza pełniła rolę służebną wobec politycznej propagandy. Podobnie, jak w Polsce za Gierka. Miliony ton stali, pierwsze dziesiątki i pierwsze jedynki. I cukier na kartki, maluchy na talony, Pewex, kolejki. Jak to mówią? Gospodarcze sukcesy są, tylko chlieba niet. Odpowiedz Link Zgłoś
aramba Tak, tak, Wietnam calkowicie wylaczony 30.08.05, 12:56 No oczywiscie i Wietnam, i Chiny tez sa zupelnie wylaczone z obiegu swiatowej gospodarki. Mozna chwalic wspanialy system panujacy w Iraku za Husajna, mozna kochac Kim Dzong Ila (np.; o ten to potrafi kraj wylaczyc z obiegu swiatowej gospodarki), ale jak sie cokolwiek kupuje, to warto popatrzec, gdzie to cos zostalo wytworzone. Oczywiscie w Wietnamie wystepuja wszystkie surowce naturalne, a i wszelkie mozliwe technologie zostaly przez swiatlych naukowcow i specjalistow z tego przodujacego i super rozwijajacego sie kraju wynalezione ot tak. Sami z siebie chlopcy (i dziewczeta naturalnie) w Wietnamie to wszystko wymyslili i wdrozyli. Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: Tak, tak, Wietnam calkowicie wylaczony 30.08.05, 13:36 Chodzi: po 1. o krwioobieg finansowo-kapitałowy(giełdy, banki zachodnie, pożyczki, miedzynar. instyt. finansowe, jak np. fundusze inwest. etc.), po 2. - wyłaczenie NIGDY nie jest 100%, nie w tym rzecz. Odpowiedz Link Zgłoś
aramba Re: Tak, tak, Wietnam calkowicie wylaczony 30.08.05, 15:01 No pewnie - Wietnam w ogole nie istnieje w swiatowym obiegu finansowym (inwestycje zagraniczne w tym pieknym skadinad kraju sa finansowane z tego co akurat ktos tam mial na tylku w portfelu, chociaz to tez nalezy uznac za czesc swiatowych finansow). Odpowiedz Link Zgłoś
aramba Re: Tak, tak, Wietnam calkowicie wylaczony 30.08.05, 15:04 To zupelnie tak jak z dawnymi krajami demokracji ludowej - one tez, podobno, mogly sie obywac bez calego swiata finansow i gospodarki. A jak sie przy tym niektore rozwijaly. Jeden byl juz, juz w dziesiatce najwiekszych poteg przemyslowych swiata, a inny byl tam w zasadzie zawsze. Odpowiedz Link Zgłoś
kyle_broflovski Re: Tak, tak, Wietnam calkowicie wylaczony 30.08.05, 16:09 no i jakie zmiany nastapily po zmianie religii w bylych demoludach? czy teraz bija ekonomicznie cala reszte? Odpowiedz Link Zgłoś
aramba Re: Tak, tak, Wietnam calkowicie wylaczony 30.08.05, 17:29 Moze nie bija calej reszty, ale chyba nie chcesz udowadniac, ze za komuny bylo lepiej? Odpowiedz Link Zgłoś
kyle_broflovski Re: Tak, tak, Wietnam calkowicie wylaczony 30.08.05, 17:42 wszystko zalezy od punktu patrzenia jakby porownac PRL z polska mieszka pierwszego to komuna jawi sie jak raj na ziemi Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: Tak, tak, Wietnam calkowicie wylaczony 30.08.05, 16:44 Czy ty się wreszcie nauczysz czytać ze zrozumieniem, zamiast znów bezsensownie bić pianę? Piszę wyraźnie: "wyłaczenie NIGDY nie jest 100%, nie w tym rzecz." Poproś niech ci ktoś wytłumaczy, co to znaczy. Odpowiedz Link Zgłoś
aramba Re: Tak, tak, Wietnam calkowicie wylaczony 30.08.05, 17:32 Wylaczenie nigdy nie jest 100%, nie w tym rzecz - najpierw sama przeczytaj to zdanie, a potem sama sie zastanow czy mozliwe jest jego zrozumienie. Widze, ze przeszlas gluptasinska na metode naobrazac, a potem zarzucic komus, ze Cie ktos zle traktuje. No, myslalem, ze masz odrobine wiecej klasy, szkoda. Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: Tak, tak, Wietnam calkowicie wylaczony 31.08.05, 14:13 nie chciałam cię obrazć,nie złość się. Czasem mam dosyś powtarzania rzeczy po 2x i to dlatego. Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: Evcia,Brzeziński gada niczym Carter, nie len 30.08.05, 00:54 j-k napisał: > Wole miec demokracje i ciagle konflikty, a nie kamienny pokoj i spokoj > komunistyczny... Ze za komunizmu był spokój to pierwsze słyszę. Ty chyba coś mocno przedrzemałeś, Januszku. A mnie naiwnej opowiadasz ballady o twej dzielnej walce na solidarnościowych barykadach wolności. Ja myślałam, że jesteś waleczym bohaterem, a ty mówisz, że nic się nie działo i był spokój. > Istotnie, Amerykanie maja poczucie misji i celu, niczym ZSRR... > Tylko te cele, sa 3 razy ciekawsze... A cow tym dla ciebie ciekawego Januszku, że iluś tam miliarderów będzie jeszcze bogatszymi? Co ty z tego masz? Odpowiedz Link Zgłoś
j-k Oj, Evcia, Evcia w Kapitalizmie 30.08.05, 22:01 tkzw. miedzygaleziowy przeplyw kapitalu jest 10 raz szybszy, niz byl w Socjalizmie... ale rozumiem, ze Cie to nie cieszy... PS. I do hollerry nie czepiaj sie, ze Socjalizm i Kapitalizm pisze z duzej literry - dla podkreslenia przeciwienstw... Odpowiedz Link Zgłoś
kyle_broflovski Re: Oj, Evcia, Evcia w Kapitalizmie 31.08.05, 17:56 jak szybko plynie ten sam kapital w chinach? Odpowiedz Link Zgłoś
wet3 Re: Rosja i Bialorus pojda sladem Polski 30.08.05, 01:05 ... by osiagnac polskie dno... Z gory wspolczuje Rosjanom i Bialorusinom. Brzezinski to jakis dziwny gosc. Pamietam jak we wczesnych latach 1970-tych niejaki Sonnenfeld z administracji Nixona lansowal swoja teorie scislejszej integracji demoludow z ZSRR (czytaj: wcielenia ich do Sojuzu) a Brzezinski go popieral. Odpowiedz Link Zgłoś
aron2004 Re: Rosja i Bialorus pojda sladem Polski 30.08.05, 06:39 średnia pensja na Białorusi to 100 dolarów, w Rosji jest jeszcze niższa a w Polsce 500 dolarów. Polska jest na dnie, nie da się ukryć. Odpowiedz Link Zgłoś
presentation1 Dla wyjasnienia 29.08.05, 19:14 Z Brzezinskiego zaden Polak.Typowy facet z wizjami ale nie kazde wizje sie sprawdzaja.Jego wizje odnosnie Iraku to zwyczajny smiech.Chyba zapomial?Zreszta nawet chorzy w zakladach psychiatrycznych maja swoje wizje.Boje sie jednego.Jego smierci.Co sie stanie w Polsce.Nastepny bohater narodowy? Odpowiedz Link Zgłoś
rysiek63op Re: Brzeziński: Rosja i Białoruś pójdą śladem Pol 29.08.05, 19:15 Brzezinski byłby dobrym doradca gdyby się tak czesto nie mylił,tak się wyraził onim prezydent.Ale to co wygaduje na temat Rosji i Białorusui to się nie mieści w żadnych standardach głupoty. Odpowiedz Link Zgłoś
oborovy Lepiej niech pójdą śladem Estonii lub Slovenji 29.08.05, 19:21 Pomroczna to obraz doszczentnego rozpizdziachu spoleczno-kulturalnego! Wystarczy zobaczyc film "Nic smiesznego" ... dno!!! Odpowiedz Link Zgłoś
el_matador9 [...] 29.08.05, 20:53 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
misterpee Re:cale szcescie ze w Rosji ni ma demokracji 31.01.14, 18:19 gdyby Rosja byla demokracja to znalzla by powod zeby zbombardowac jakis kraj na drugiej polkuli, np, Meksyk, na podobienstwo Ameryki w Iraku. Demokracja w USA to prawdziwa abstrakcja ktora moze zrozumiec filozof Soros i profesor ZB. Czy przecietny Rosjanin zarabia 100 dolarow na miesiac? a kto policzyl dochod na Syberi, albo indian nad Amazonka, a zapewne wiedzie sie im lepiej niz przecietnemu amerykaninomi w Detroit. wedlug statystyki World bank GDP w Rosji wynosi 14,037, czyli jest wyzszy niz w Polsce - 1270 dolarow na rok. Nastepne klamstwo hasbary. data.worldbank.org/indicator/NY.GDP.PCAP.CD Odpowiedz Link Zgłoś
merrigold Brzeziński pomagal sprzedawac Polske 29.08.05, 22:05 zachodnim mafiom i oligarchom, teraz ma chetke, zeby sprzedac Rosje. Na szczescie Rosja sie opamietala i w pore zrozumiala co jest grane, a on jego porady sa juz funta klakow warte. Odpowiedz Link Zgłoś
aron2004 Re: Brzeziński pomagal sprzedawac Polske 29.08.05, 22:13 merrigold napisał: > Ceną zadowolenia bogatego są łzy biednych to ciekawe ile osób biednych płakało jak marszałek Cimoszewicz zarabiał dla córki na akcjach Orlenu setki tysięcy złotych Odpowiedz Link Zgłoś
merrigold Re: Brzeziński pomagal sprzedawac Polske 29.08.05, 22:24 ten pan jest przykladem posolidarnosciowego grabierzcy Polakow. Brzezinski mu pomagal w robocie. ------ Ceną zadowolenia bogatego są łzy biednych. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Brzeziński pomagal sprzedawac Polske 30.08.05, 21:19 Być może płakali (ale i przeklinali) ci, co w Polsce tankowali. Odpowiedz Link Zgłoś
jorl PF cz.1 11.09.05, 19:58 Drogi PF trzeba po kolei. Pisales o Niemczech jak to Amis im dopiero wprowadzili demokracje. Ja uwazam ze Niemcy juz dawno nie roznily sie w podstawach demokracji od innych podobnych do siebie czyli wysokorozwinietych krajow owczesnego Swiata Moje slowa: >A w Niemczech przed ponad 100 laty normalny Niemiec mogl wygrac proces z >krolem. Taki Drzymala jest przykladem. Nie bylo to panstwo prawa? Jak wygladala sprawa Drzymaly to napewno w polskich ksiazkach jest niezle przekrecone. I zapewne nie mogl wybudowac normalnej chalupy z takiego samego powodu jakby Niemiec w tej sytuacji tez nie moglby. Ale jak ja o Drzymale to Ty drogi PF nastepujaca: >Drzymala mogl wygrac z krolem-to ci zostalo w pamieci? Bo mnie bezwzgledna >prusyfikacja i spryt polskiego chlopa przed bezwzglednoscia panstwa pruskiego. Oczywiscie mam z polskiej szkoly wiecej. Ja pomyslalem, i zapewne Ty tez o strajku dzieci we Wrzesni. Bylo sztandarowo jako zniemczanie. O co chodzilo? O nieuczeniu w jezyku polskim. Tak ja slyszalem w szkole. A jak bylo? Nie bedziemy wiedzieli. Ale moja mama pochodzi(la) z poznanskiego. I jej rodzice byli poddanymi pruskimi/niemieckimi. Umieli doskonale po polsku. Tez i po niemiecku. Juz nie moge zapytac bo nie zyja, ale jezyk polski jakos tam byl. To tak ogolnie. Ale wrocmy do naszych postow. Ja na Twoj powyzszy cytat zalozylem ze te dzieci we Wrzesni mozesz miec na mysli i napisalem: >Jak Amerykanie kupili Alaske od Rosjan to dzieci w szkolach (fakt bylo ich >niewiele) za rozmowy po rosyjsku lano kijami. Cos jak bezwzgledne zniemczanie. To byl fakt. Tak postepowano w tymtych czasach aby utworzyc spojne spoleczenstwo. Podalem przyklad USA. Moge podac nastepny. Z blizszej przeszlosci. Mam do czynienia sluzbowo z duza fabryka ciezkich maszyn roboczych we Francji. W Lotaringi. Oprocz spraw sluzbowych np. przy obiedzie rozmawia sie o tzw. niczym. Zrozumiale. I jeden z autochtonow, mowiacy po niemiecku ale nie za dobrze chociaz wystarczajaco abym sie mogl z nim dogadac (ja francuskiego nie znam!) opowiadal mi jak to po 2 WS jego w juz francuskiej szkole (ten obszar zostal wcielony do Francji spowrotem) taka sama metoda "sfrancuziali" jak podane wyzej przyklad z Alaski. Kijami za rozmowy po niemiecku (w tym ich dialekcie naturalnie) Zalozylem ze Ty drogo PF nie potrzebujesz kawy na lawe aby zrozumiec jak polaczenie dzieci z Wrzesni z Alaska. A co Ty na to? Twoje slowa: >Co Alaska ma do Niemiec? Ja rozumiem ze dla Ciebie amerykanizowanie na sile zwlaszcza Rosjan jest cos innego jak zniemczanie w ten sam sposob Polakow. Ale to swiadczy o zasciankowosci ze nie powiem zatraca troche rozumowaniem Kalego. Ja w tym wywodzie i mojej argumentacji chce pokazac ze Niemcy BYLY takim samym krajem jak inne na tym poziomie. Ty natomiast usilujesz ich demonizowac i przykladac im jakies wrodzone sklonnosci. To jest tak naprawde niebezpieczne dla Swiata. Bo zaswiadcza jakby ze inne kraje tak NAPEWNO nie moga. A to jest NIEPRAWDA. Zhitleryzowac sie moze kraj jak USA. Oczywiscie jak nastapia odpowiednie, podobne do niemieckich warunki. Taki jest czlowiek po prostu a zwlaszcza spoleczenstwo zorganizowane w sposob kapitalistyczny. Stad moje uwagi o dyktaturze. Chociaz to wielki temat i nie bede go rozwijal teraz. A tutaj sposob Twojej dyskusji ze mna. Na moje slowa gdzie zwracalem uwage ze Niemcy byly panstwem prawa gdzie ludzie byli przed nim rowni co jest jego podstawa : >A w Niemczech przed ponad 100 laty normalny Niemiec mogl wygrac proces z >krolem. Zdobyles sie na nastepujace: >Panstwo prawa? w kazdym razie nie za nazis. Pamietasz sadzenia hr. >Stauffenberga? Rozwydrzonych sedziow. i jeden wyrok- smierc; Nie sadzisz ze proba zaprzeczenie mojej tezy o niemieckim panstwie prawa przytoczeniem 12 letniej dyktatury i to z jej najgorszego okresu ostatnich 2 lat jej istnienie jest hmm.. prymitywne? Jako ze zwrocilem na to uwage znowu usilujesz nie duzo lepiej. Twoje slowa drogi PF: >Niemcy 100 lat temu tj. w 1905 roku byly panstwem prawa. Przyjmuje do >wiadomosci Raz pisalem ze ponad 100 lat, potem ze z wylaczeniem 12 lat Hitlera a Ty policzyles 2005-100= 1905 czyli posrednio dalej sie upierasz ze Niemcy byly demokratyczne tylko pare lat. No bo jak sie pisze 1905 to jak wiemy z matematyki jest to +-5 lat (ostatnia cyfra). Ale nawet na te Twoje 5 lat panstwa prawa w Niemczech nie wyrazasz wewnetrznej zgody bo znowu Ty >Porblem Niemiec tej epoki byl glupawy cesarz Wilhelm II co to >niechcacy zaczal wojne i skonczyl na emigracji w Holandii i zbyt wielka sila >wojskowych. Cdn. Odpowiedz Link Zgłoś
jorl P_F cz.2 11.09.05, 20:00 Dokonczenie: Czyli dalej po "niemiecku" inaczej, prawda? A wiec dlaczego doszlo do 1 WS? Niemcy byly stulecia podzielone na zwalczajace sie czesto kraje. Mimo swojej sily gospodarczej przez ten podzial spoznily sie do podzialu kolonialnego Swiata. Zjednoczyl je Bismark. Ale musial najpierw pokonac Francje, bo wlasnie Francja (a byla zawsze zjednoczona) "pomagala" aby ten podzial byl. Stad musial byc jako warunek zjednoczenia rok 1971. Zreszta Polska miala historyczne szczescie i mogla byc "od morza do morza" tylko dlatego ze Niemcy byly podzielone. A nie z wlasnej sily. Bo sila panstwa jest gospodarka. Naturalnie musi byc w jednym organizmie politycznym. Niemcy mialy wegiel, wode ale do produkcji zywnosci za malo ziemi (na tamten poziom efektywnosci rolnictwa). Ale juz zaczely byc potrzebne inne surowce. Ropa naftowa tez i rudy metali. W Niemczech tego nie bylo. Dookola Niemiec zorganizowaly sie "syte" kraje. Anglia, Francja, Rosja i dalej USA. Majace wszystko na przyszlosc. I nie majace zamiaru dopuscic do przetasowania sil. Ludzkie. Mogly zawsze zadusic blokada Niemcy. Zreszta Bismark tez powiedzial ze "biada Niemcom jak przegraja wojne bo ich wrogowie przestraszeni ich ogromna sila ktora widac bylo pod koniec 19w beda bezlitosni". Czy Bismark by zapobiegl 1 WS? Moze ale nieprawdopodobne. Sadze ja. Ale wlasnie z brakow surowcow musieli ja przegrac. Zreszta nastepna tez. Glownie z tego samego powodu. Jeszcze co do demokracji. W Niemczech w 1 WS duza partia SPD (robotnicza!) popierala prowadzenie wojny. Demokratycznie. A Wilhelm? Coz nie tylko on podejmowal decyzje. O koniecznosci rozpoczecia 1 WS byli przekonani i inni politycy niemeccy. I nie wojskowi jak usilujesz tutaj tlumaczyc. Prawie znowu genami. No i jeszce Ty drogi PF: >Nie oslaniaj sie Eva pisz za siebie. Wiesz dobrze ze o evie napisalem poniewaz usprawiedliwiales napasc USA na Iraq bo dostali od kogos tam w morde i MUSIELI sie odreagowac. I ona idac dalej tokiem Twojego rozumowania pokazala jak beznadziejne ono jest. Ale do mnie. Ja pisalem ten poprzedni post na chybcika. Wiec i TYLKO w tym miejscu powolalem sie na eve aby sie nie powtarzac. Nie jest to zaslanianie sie. W zadnym wypadku. Ale jeszcze. Moze o mnie. Ja na zadnym forum nie spotkalem kogos o podobnych pogladach jak ja. Sa niektorzy majacy w pownych obszarach podobne. Ale zaraz sie okazuje ze gdzies indziej inne. Eva tez. I z nia mam akurat tez rozne poglady na istotne sprawy. I mysle ze ona to wie. Np. Chiny. I naprawde dla mnie jest wszystko jedno ilu jest moich "nieprzyjaciol". Jesli cos ja uwazam za sluszne to z jakichkolwiek konunkturalnych powodow tego nie zmienie. Chyba ze zostane przekonany argumentami. To co innego. Tylko jakos jest bardzo ciezko na forum takie znalezc. Jak co to w materialach historycznych/gospodarczych/politycznych. Powaznych. I teraz Ty drogi PF: >Kazdego autora cieszy, ze jest czytany. Pogldy na historie mamy jednak w wielu >punktach rozne. >A najwazniejsze jest wspolny ich mianownik, taki ze patrze sie na Niemcy z >punktu widzenia i perspektywy Polaka. Ktorym sie urodzilem. Tez pisales o zapamientaniu z historii. Jak rozumiem glowna Twoja podstawa historyczna to szkola w Polsce. Ja tez mam to za soba. Ale na tym nie pozostalem. Mam corke. Chodzila do niemieckiej szkoly. Ja "przerobilem" z nia praktycznie cale 13 lat szkoly. I to nie tylko matematyke, fizyke co jest zrozumiale. Umiem to doskonale. Ale tez i historie. Miala tez profil historyczny (oprocz matematyki). Przynosila do domu stosy materialow historycznych. Dobrych, profesjonalnych. Nierewizjonistycznych. Ja praktycznie przerobilem je wszystkie. Bardzo ciekawe. Tez kupuje i czytam solidne profesjonalne tutejsze ksiazki historyczne. Do tego sam wyciagam wnioski. I wiem ze Swiat napewno byl/jest inny jak uczono nas w Polsce. Zreszta w Polsce i teraz nielepiej. Troche znaki sie zmienily (komunizm na kapitalizm) ale prymitywizm pozostal. Wiem, bo corka byla w 11 klasie gimnazjum rok w szkole w Polsce. Tez profil hist/mat. Jezdzilem do niej co 3 tyg. I historie widzialem. I czytalem. Widzisz, historia jest (podobno) nauczycielka zycia. Ale wtedy jest przedatna jak sie wie jak bylo NAPEAWDE. I DLACZEGO cos sie odbywalo tak a nie inaczej. Bo jak sie zyje propaganda i na jej podstawie podejmuje wazne dycyzje, to nic dziwnego ze wjezdza sie w sciane. Wlasnie w historii w Niemczech ucza nie co sie kiedys wydarzylo ale dlaczego. Trzeba tez nie wbijac sobie, jak w Polsce w glowe, setki dat, a pisac wpracowania domowe dlaczego cos bylo. A nie kiedy. Na dzisiaj wystarczy. O chciwosci i jej skutkach w Polsce kiedys tam. Ze 3 posty by trzeba bylo. I 5 godzin pisania. I jeszcze drogi PF. Jak ja cos robie to sie do tego solidnie przykladam. A na tym forum uprawia sie cos w rodzaju pogawedki jak u cioci na imieninach. Wyglasza sie nieugruntowane poglady. Ale aby je ugruntowac trzeby wlozyc najpierw setki/tysiace godzin pracy aby materie poznac. I do tego trzeba miec checi. I czas. Nawiazujac do widzianej gdzies dyskusji o koszeniu trawy. A wiec ja mam tylko mieszkanie, cora zamezna, zony sie pozbylem, mam troche czasu. I go efektywnie wykorzystuje. Pozdrowiena Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Jorl 11.09.05, 20:23 jestes porzadny czlowiek i porzadnie pracujesz. Co ci mam jeszcze odpowiedziec? Troche o sobie i o moich kontaktach z Niemcami. W latach 85-88 pracowalem tam jako Abteilungsleiter w malej firmie. I od tej pory znam niemiecki, czytam Der Spiegel i sie Niemcami interesuje. Nie robie to teraz tak gruntownie jak ty bo mam wiele innych rzeczy (ogrodek ostatnio). Ale moj stosunek do nich jest taki jak do "Freund der wird gerade geboren". Sympatia ale nieufnosci troche...Oni tak nas zreszta tez tak Polakow traktuja. Nie mam juz teraz czasu, aby czytac historie Niemiec. Robilem to podczas pobytu w Niemczech. Mam maloletnia Francuzke w domu i pewnie przerobie jak i ty historie Francji i porownam z tym co czytalem w polskiej szkole. Ciekaw jestem co oni pisza o Henryku Walezym, np.? Jesli zmusilem cie do pracy, to mam nadzieje, ze mi tego za zle nie wezmiesz. Ja twoja prace, w kazdym razie, szanuje. I ci za nia dziekuje. Pozdro und mfG PF Odpowiedz Link Zgłoś
jorl Re: Jorl 11.09.05, 21:00 Historia Niemiec nie jest taka istotna. Mechanizmy dzialania ludzi/panstw byly np. dla mnie bardzo pouczajace na przykladzie Starego Rzymu. Przerabialem to w historii cory jak i jej lacinie. Przeczytalem Cezara. Ja po niemiecku a cora (czesciowo) po lacinie. Wlasnie w starym Rzymie mozna bylo widziec do jakich rzeczy sa zdolne wysokocywilizowane kraja. I jak sobie pomagaja propaganda. W wypadku Rzymu do teraz funkcjonuje propaganda. Wlasnie zdobycie Gali przez Cezara jest pouczajace. Precyzyjne mordowanie. Bo sie ma przewage cywilizacyjna. Ostatnio nawet widzialem audycje na ten temat. Rzymianie wymordowali wtedy 1 milion Galow. Proporcjonalnie do ludnosci to wiecej jak Hitler. Dlatego wlasnie wiem ze Swiat musi byc wielobiegunowy. I USA musza byc przytrzymane. Maja jeszcze bron atomowa. I moga nia zaczac uzywac jako ze konwencjonalnie nie daja rade. Dlatego tak wazna jest silna Rosja. Jedyna przeciwwaga dla USA. Militarnie. Bez Rosji Swiat na 500 lat stalby sie ponury. Wrociloby niewolnictwo itd. Zadnego rozwoju technicznego. Co do Niemcow? Uwazam ze "walcza" z Polska. Ale gospodarczo. Kozystajac z jej chciwosci. Metada jak wzieli DDR. Wtedy w Blitzkriegu. Polska dluzej. Ale podobnie. Takie sa konsekwencje. Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
herr7 no i wyszło szydło z worka 30.08.05, 08:02 Brzeziński-piłsudczyk na obczyźnie nienawidzący Rosji, jak jego idol, życzy Rosji żeby przeszła "polską drogę", czyli weszła w stan upadku państwa i totalnej rozpierduchy, i tak jak Polska stała się klientem Ameryki. Pytanie czy Rosjanie okażą się tak głupi i zejdą z "drogi Piotra Wielkiego" i podążą drogą polskiej szlachty-gołoty? Odpowiedz Link Zgłoś
aron2004 Re: no i wyszło szydło z worka 30.08.05, 08:30 Rosja niech walczy dalej z USA i Zachodem to w następnym pokoleniu zeżrą ją Chińczycy, Iran i muzułumanie. Odpowiedz Link Zgłoś
herr7 Rosja nie walczy z Zachodem 30.08.05, 09:01 ale stara się zachować swoją suwerenność, czego nie mozna powiedzieć o Polsce, która stała się protektoratem Ameryki. Odpowiedz Link Zgłoś
el_matador9 Re: no i wyszło szydło z worka 30.08.05, 21:02 recepta buńczucznego zdrajcy Brzezińskiego dla Rosji według ,odelu polskiego: a)4-milionowe bezrobocie(wraz z utajonym) b)1 milion młodych ludzi szorujących klozety u Angoli<Szwabów,Franc i Irusów c)upadek polskiego przemysłu i polskiej wynalazczości,sprzedaż bankowości obcyn zdrajcom takim jak Commerzbank d)panoszenie się podtrutych w Hiszpanii ruskimi truciznami upiorków politycznych izraelskich typu GW/Michnik/Łuczywo i TVN po całym naszym kraju e)fatalna polityka zagraniczna układana przez samozwańca Goldberga czy jak mu tam Rotfelda f)zaprzepaszczenie solidarności słowiańskiej z Rosją i rozp//ducha ekonomiczno- rynkowa gospodarki ukraińskiej g)ruina polskiej gospodarki i pogorszenie stanu zdrowia polskiego społeczeństwa h)wybory które są jawną farsą -zwycięża na mur beton polska opcja typu operetkowa"masioneria" SWuja Sama PO czy typu Bilderbergoviec Olechowvski Z taką receptą Brzeziński nadaje się do domu wariatów! Odpowiedz Link Zgłoś
aron2004 Re: no i wyszło szydło z worka 31.08.05, 06:15 el_matador9 napisał: > recepta buńczucznego zdrajcy Brzezińskiego dla Rosji według ,odelu polskiego: > a)4-milionowe bezrobocie(wraz z utajonym) > b)1 milion młodych ludzi szorujących klozety u Angoli<Szwabów,Franc i Irus > ów c - średnia pensja w Polsce tylko 500 dolarów podczas gdy w Rosji aż 100 dolarów... Odpowiedz Link Zgłoś
maariuss Co dobre dla USA? 30.08.05, 09:25 Chiny wybrały niezależność i idą jak burza w rozwoju. Poszły swoją drogą a nie ścieżkami wskazanymi przez USA. I dziś stanowią największe zagrożenia dla pozycji gospodarczej USA na świecie? Czy to dla USA wygodne? Pytanie czysto retoryczne. Taki rozwój i pozycja Chin to wielki ból głowy dla USA. Jeśli samodzielna, niedemokratyczna droga Chin, tak krytykowana przez Brzezińskiego, przyniosła taki ból głowy dla USA w postaci rozwoju Chin, to ciekawe jest pytanie jaki efekt miałoby stosowanie we wszystkim rad i wskazówek USA? Jeśli przyjąć, że te wskazówki, jak przekonują USA są bezcenne dla rozwoju, to trzeba by też przyjąć, iż USA świadomie poświęca się w ofierze dla dobra Chin, Rosji i innych, których pragnie rozwijać tracąc na rzecz nowych mocarzy wpływy i pozycję. Albo należy przyjąć, że USA są normalnym krajem dbającym o zachowanie swych wpływów, pozycji i interesów i robiących wszystko dla zachowania takiego stanu rzeczy. A wtedy pouczania USA nabieraja innej wartości. Odpowiedz Link Zgłoś
aron2004 Re: Co dobre dla USA? 30.08.05, 10:15 Chiny wybrały niezeleżność? To ciekawe pewnie w Chinach nie ma amerykańskich firm? Odpowiedz Link Zgłoś
maariuss Re: Co dobre dla USA? 30.08.05, 10:48 Ależ są, i nie tylko amerykańskie. USA są wybitnie niezależne od reszty świata a są tam firmy chińskie, europejskie i inne. Na warunkach amerykańskich ustalanych bez nacisków z zewnątrz. Ale Chiny podobnie jak USA są niezależne od "poszturchiwań" z zewnątrz. Teraz USA "radzą" Rosji. Jak nie stać się Chinami. Odpowiedz Link Zgłoś
wspanialy69 Re: Co dobre dla USA? 30.08.05, 12:41 W Chinach są amerykańskie firmy, ale w Chińskim rządzie nie ma agentów CIA i na tym polega ich niezależność. Pra źródłem tej niezalożności była rewolucja kulturalna, gdy Mao zabił chińskich inteligentów, którzy chcieli kupczyć Chinami, tak jak solidarnościowa, żydo-pedalska elyta kupczy polską własnością. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Co dobre dla USA? 30.08.05, 21:12 A w Kambodży to Pol Pot wytłukł wszystkich wykształconych ludzi motyką. Polpotowcy patrzyli ludziom po prostu na ręce. Kto nie miał brudnych rąk od grzebania w ziemi, dostawał w łeb motyką. W Polsce natomiast jest Lepper. Też nie lubi wykształconych ludzi. I też ma niezłą chrapkę na nieswoją własność. Uważam, że nicki uczestników forum nie powinny zawierać autoreklamy oferowanych usług. Twój nick natomiast taką reklamę zawiera. Brakuje tylko oferty cenowej. Odpowiedz Link Zgłoś
bdbasdsbs Re: Co dobre dla USA? 30.08.05, 11:42 dla mnie,glupia sprawa, suwerennosc panstw jest funkcja suwerennosci ich obywateli, i to jest dla mnie uzasadnieniem potrzeby istnienia takich niezbywalnych instytucji demokratycznych jak wolna prasa czy wolnosc do zrzeszania sie. troche tego jest w Rosji, nie ma zupelnie na Bialorusi i w Chinach. Putin kiedys powiedzial, ze Rosja jest demokratyczna inaczej. hmmm.., no wlasnie tak jak ci co to kochaja inaczej ;-). rozwoj Chin nie bylby dla USA problemem gdyby nie to, ze dotyczy niesuwerennego (w podanym wyzej sensie) panstwa, ktore w zwiazku z tym staje sie nieprzewidywalne. nie dane mi bylo uslyszec zeby Amerykanie mieli cos przeciw rozwojowi np. Irlandii albo zeby czepiali sie Norwegii. Odpowiedz Link Zgłoś
maariuss Re: Co dobre dla USA? 30.08.05, 15:54 bdbasdsbs napisał: > dla mnie,glupia sprawa, suwerennosc panstw jest funkcja suwerennosci ich > obywateli, i to jest dla mnie uzasadnieniem potrzeby istnienia takich > niezbywalnych instytucji demokratycznych jak wolna prasa czy wolnosc do > zrzeszania sie. troche tego jest w Rosji, nie ma zupelnie na Bialorusi i w > Chinach. Pytanie tylko czy tak rozumiana suwerenność jest najlepszym i najprostrzym środkiem do osiągnięcia celu, którym jest, nazwijmy to ład i dobrobyt, czy pojawia się niejako bez wysiłku i naturalnie w momencie osiągnięcia tego stanu? Otóż zwolennicy demokracji totalnej zalecają ją jak panaceum na wszystkie bolączki. Na każdym etapie rozwoju i każdemu. Jak niegdyś bańki, czy puszczanie krwi przy każdej chorobie. To jest gdybanie ale może Chiny po zastosowaniu takiej terapii byłyby dziś czarną dziurą, chaosem, skrajną nędzą a nie dobrze rozwijającym się wielkim państwem. Jestem o tym przekonany poniewaz ewolucja jest zawsze lepsza od rewolucji. Nikt chyba nie zaprzeczy, że Chińczycy są coraz bogatsi, coraz bardziej otwarci na świat, powoli ale jednak coraz bardziej swobodni. I dzieje się tak nie dlatego, że słuchali zwolenników demokracji jako leku na wszystko ale właśnie dlatego, że ich nie słuchali i szli swoją drogą. Zwróć uwagę na dumę zwykłych Chińczyków z ich rozwoju i pozycji. Zwróc uwagę, że ostatnio demonstracje w Chinach to demonstrację poparcia dla władz i poczynań Chin. > rozwoj Chin nie bylby dla USA > problemem gdyby nie to, ze dotyczy niesuwerennego (w podanym wyzej sensie) > panstwa, ktore w zwiazku z tym staje sie nieprzewidywalne. Czyli nie deficyt, potęga gospodarcza Chin, konkurencja o ropę itp męczą USA a przewidywalność. Świat dość jasno przewiduje, że chiny będą się rozwijąć spychając USA w cień. I chyba to męczy USA. A tak na marginesie, USA jest przewidywalne? Przwidywalność nie jest przypisana do demokracji. Przewidziałeś Busha i Irak? Mógł być Al Gore i zupełnie inny obraz USA, a jest Bush. Gdzie tu przewidywalność. Raczej sporo przypadkowości Już dużo bardziej przewidywalne i konsekwentne są Chiny. > nie dane mi bylo > uslyszec zeby Amerykanie mieli cos przeciw rozwojowi np. Irlandii albo zeby > czepiali sie Norwegii. Z całym szacunkiem dla tych krajów nie przedstawiają one po prostu interesu dla USA. Odpowiedz Link Zgłoś
zeox Boże spraw abym wgrał Zieloną Kartę 30.08.05, 12:19 "modlę"sie aby wszyscy lewicowcy ("użytecznym idioci" jak mawiał zdaje sie tow. Lenin), zoraganizowali sie w jakiś jeden naród i tam zrealizowali swoje marzenia o komuniżmie. Abyśmy my tzw nielwicowcy mogli żyć w końcu normalni KU..!!! Niech sie tak stanie!! Odpowiedz Link Zgłoś
kyle_broflovski Re: Boże spraw abym wgrał Zieloną Kartę 30.08.05, 13:20 po co ci green karta masz przeciez w polsce mieszanke demokracji z wolnym rynkiem? Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: Boże spraw abym wgrał Zieloną Kartę 30.08.05, 13:31 kyle_broflovski napisał: > po co ci green karta masz przeciez w polsce mieszanke demokracji z wolnym > rynkiem? Może chce się wreszcie poczuć wielkim i potężnym? Wystarczy poczytać niektórych forumowiczów z USA, by zobaczyć w jak wielkomocarstwowe i władcze tony uderzają. Odpowiedz Link Zgłoś
zeox Re: Boże spraw abym wgrał Zieloną Kartę 30.08.05, 16:12 Ta miszanka ma sie tak do tamtej, jak ładnie ktoś kiedyś wyraził "krzesło do krzesła elektrycznego". A co do wielkości to i tak już jestem wielki mam 190 cm i z tego co medycyna sugeruje Green card nie spowoduje że urosnę jeszcze kolejne pare cm. A główny powód, to nadmiar lewactwa w PL i EU, tzw użyteczni idioci jak to mawiał tow Lenin lub stalin Odpowiedz Link Zgłoś
kyle_broflovski Re: Boże spraw abym wgrał Zieloną Kartę 30.08.05, 16:18 tos dobry kandydat do US Army . bedziesz mial tam okazje lewactwo fizycznie likwidowac. Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: Boże spraw abym wgrał Zieloną Kartę 30.08.05, 16:47 I przy okazji nie będzie musiał czekać na green card. Chętnych do zabijania i bycia zabitym przyjmują ponoć poza kolejnością. W USA narybku już brak. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Boże spraw abym wgrał Zieloną Kartę 30.08.05, 21:00 Jeśli ktoś tak bardzo chce zostać zabity, to niech idzie w Moskwie do teatru. Zabójcze przedstawienie prawie gwarantowane. A jeszcze jak Iran, wyposażony w rosyjskie instalacje, zacznie sprzedawać Czeczenom ładunki, to ho, ho! Odpowiedz Link Zgłoś
meska_szowinistyczna_swinia Ten Brzeźiński, to mądry facet, nie pomylił się co 30.08.05, 12:42 do Polski, Czech , Słowacji i Węgier, to nie pomyli się też w przypadku Rosji i Białorusi. Odpowiedz Link Zgłoś
jorl P_F 30.08.05, 21:53 Zadziwiajace rzeczy pisze polski_francuz. Np. o Niemczech. O tym ze w Niemczech Amerykanie WPROWADZILI demokracje. Tylko w skrocie. W czasie wprowadzanie demokracji w Niemczech mieli Amis SEGREGACJE rasowa! W Niemczech Zydzi "nie dla Zydow". W USA autobusy "Nie dla czarnych". Oczywiscie czarni nie byli przez Amis mordowani. Poza jednostkowymi linczami. Kolejnosc narodow w rozwoju MUSI byc zachowana. Przed 100 laty te europejskie demokracje nalezaloby z dzisiejszego punktu widzenie najechac. Naturalnie jakby mialy rope to chetniej. A w Niemczech przed ponad 100 laty normalny Niemiec mogl wygrac proces z krolem. Taki Drzymala jest przykladem. Nie bylo to panstwo prawa? A ze wprowadzono dyktature? Bo tylko w ten sposob byly jakies szanse na wygranie wojny. Jak sie wojne totalna, i sie jest slabszym prowadzi, to nie ma innego wyjscia. Napewno by sie sytuacja w Niemczech nie skonczyla Hitlerem gdyby traktat Wersalski nie kazal placic Niemcom ogromnych kontrybucji do konca Swiata. Bo tak bylo. To bylo igranie z ogniem. Mozna powiedziec np. ze moze celowe. W koncu dziadek obecnego Busha pomagal w kampanii wborczej Hitlera ktora on ledwo wygral. Bez Busha pomocy zapewne by przegral. Coz 1 WS a potem 2 WS Europe zniszczyla i umozliwila USA osiagniecie pozycji mocarstwa. Teraz Europa znowu sie podnosi. I dobrze. A teraz widzimy USA. Ograniczanie praw. Zobaczymy jak beda dalej probowali wojowac to beda musieli dalej ograniczac wolnosc. Oczywiscie w USA jest umiejetnie podsycane propaganda aby ludzie sie bali. Nic nowego. Wszystko jest do siebie bardziej podobne jak sie potocznie wydaje. No ale chwalenie Bumdeslandow a Niemczech zwlaszcza w szkolnictwie to niestety drogi francuzie swiadczy o zupelnie nierozumieniu przez Ciebie szkolnictwa. I nie obchodzi mnie ze chyba tam pracujesz. Amis chetnie kazdemu by wmusili federalnosc i najchetniej aby sie rozpadly. Na kraiki. Sami ale prowadzili Wojne Secesyjna aby sie nie rozpasc. Wlasnie federalnosc Niemiec ogranicza np. solidna akcje przeciw bezrobociu. Moze teraz po wyborach sie da. No i w Niemczech moze wlasnie ograniczy federalnosc. Tylko nie strasz Niemcami. Wojen nie bedzie. Poza amerykanskimi. Chociaz oczywiscie beda i sa wojny gospodarczwe. Tylko gospodarcze wojny maja do siebie ze zasadzaja sie na pokonaniu przeciwnika wykorzystujac jego chciwosc. Wystarcza nie byc chciwym i nie sa wtedy skuteczne. Ale fakt Polska jest chciwa. A to ze Sadam mial siedziec cicho by NIC nie pomoglo. Napasc na Iraq USA miala zaplanowana dawno. Bez 11.09. Chociaz fakt ten 11.09 byl potrzebny do tego. Tak jakby na zamowienie. Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Re: P_F 30.08.05, 22:14 Kazdego autora cieszy, ze jest czytany. Pogldy na historie mamy jednak w wielu punktach rozne. A najwazniejsze jest wspolny ich mianownik, taki ze patrze sie na Niemcy z punktu widzenia i perspektywy Polaka. Ktorym sie urodzilem. Ty masz chyba troche inny punkt widzenia. Po kolei twoje punkty: Wersal - zgoda; Drzymala mogl wygrac z krolem-to ci zostalo w pamieci? Bo mnie bezwzgledna prusyfikacja i spryt polskiego chlopa przed bezwzglednoscia panstwa pruskiego. Bo woz Drzymaly byl obrona na kolkach przed zakazem posiadania domu; Panstwo prawa? w kazdym razie nie za nazis. Pamietasz sadzenia hr. Stauffenberga? Rozwydrzonych sedziow. i jeden wyrok- smierc; Bundeslandy-napisalem dlaczego Amis je wprowadzili gdzies na tym watku. Nie mam stosunku osobistego do Bundeslandow a amerykanskie rozwazania wydaja mi sie zrozumiale; Bezrobocie jest w Niemczech sterowanie centralnie (Bundesbehörde) a nie przez Buneslandy. Hartz IV zmienil troche role ale jest ciagle Arbeitsamt; Nikogo nie strasze, ale niczego nie zapomnialem; Skad wiesz o Iraku, ze wszystko bylo zaplanowane, byles przy tym znasz Rumsfelda? Skad masz takie dane? Pozdr. PF Odpowiedz Link Zgłoś
jorl Re: P_F 30.08.05, 22:31 Nie przekrecaj. Nie mowilem o czasach hitlerowskich jako panstwa prawa. Powiedzialem ze byla to dyktatura aby moc jak najlepiej prowadzic wojne, ktora byla od poczatku prawie bez szans. Mowilem ze Niemcy przed ponad 100 lat byly panstwem prawa. A Ty przekrecasz. Swiadomie? Jak Amerykanie kupili Alaske od Rosjan to dzieci w szkolach (fakt bylo ich niewiele) za rozmowy po rosyjsku lano kijami. Cos jak bezwzgledne zniemczanie. Co do Bundeslandow. Wlasnie zmiany przepisow w tyle obszarach musza przechodzic przez Bundesrat ze dlatego od 20 lat sytacje w Niemczech zabagniono. Co do Iraqu. Twoje rozumowanie wytkniete przez eve swiadczy o naprawde skrzywieniu. Jasne, wiem, ze zaraz po 11.09 wojskowi Amis rozgladali sie na kogo rzucic bombe neutronowa. I nie chodzi o Rumsfelda co on myslal. Cala elita po0lityczna USA tak uwazala. Co do Polski. Uwazam ze polscy politycy, przy faktycznym poparciu ludzi, prowadza z wlasnej chciwosci i glupoty i wmanewrowali sie osobiscie w zla sytuacje. Niestety glupoty i chciwosci nie lubie. Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Re: P_F 30.08.05, 22:39 Niemcy 100 lat temu tj. w 1905 roku byly panstwem prawa. Przyjmuje do wiadomosci. Porblem Niemiec tej epoki byl glupawy cesarz Wilhelm II co to niechcacy zaczal wojne i skonczyl na emigracji w Holandii i zbyt wielka sila wojskowych. Co Alaska ma do Niemiec? Refermenstau, bo o tym mowisz byl spowodowany glownie patem partii politycznych i inercja Kohla. System sie nie zmienil a Schröder umial ten korek ruszyc. Nie oslaniaj sie Eva pisz za siebie. Wytlumacz prosze o czym myslisz (o fakcie, przykladzie,...) piszac, ze polscy politycy sa chciwi i glupi. To podyskutujemy. Tak o suchym pysku to nie wiem co ci odpowiedziec. PF Odpowiedz Link Zgłoś
kyle_broflovski Re: P_F 30.08.05, 22:49 cos z tym produkowaniem prawa przez bilzka obecnosc amerykanow jest cos nie tak taka ameryka poludniowa jest dtego przykladem takie banoanwe republiki jak nie bezposrednia okupacje to posrednia przezyly wielokrotnie i nic sie nie zmienilo Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Re: P_F 30.08.05, 23:00 Tu, powiem ze Niemcy to nie bananowe republiki, starali sie zrozumiec co im sie przytrafilo i wyciagnac wnioski. Porzadnie, po niemiecku. Z moich osobistych doswiadczen (lata 80') pamietam radio Berlinskie (nie pamietam juz ktore), ktore w poludnie podawalo hasla, ze trzeba nigdy sie dyktaturze nie poddawac... Mysle, ze oni wykonali swoj job i zasluzyli uczciwie na zjednoczenie. Dyskutujemy teraz co dalej, co przyniesie przyszlosc. I tego niestety nikt nie wie, bo i sami Niemcy na rozdrozu mentalnym, historycznym i ekonomicznym. PF Odpowiedz Link Zgłoś
kyle_broflovski Re: P_F 30.08.05, 23:07 prawo istnialo w niemczech sporo lat zanim niemcy byly okupowane. czasy hitlerowskie to bardzo krotki epizod w historii niemiec. epizod ktroy wydazyl sie z cicha pomoca zachodu. celem wojny bylo zniszczenie potegi niemiec jak powiedzial Hurchill "potega niemiec musi byc zniszczona bezpowrotnie bez wzgledu na to czy niemcami rzadzi szef NSDAP czy ksiadz jezuicki" to bylo jednym z celow okupacji. Odpowiedz Link Zgłoś
warmi2 Re: P_F 31.08.05, 06:19 No to im nie specjalnie wyszlo skoro Niemcy po wojnie staly sie najsilniejszym ekonomicznie krajem w Europie. Z drugiej strony Niemcy sami sie teraz wykanczaja swoim idiotycznym systemem .. no ale za to Churchila nie mozna juz oskarzac. Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: P_F 31.08.05, 14:15 kyle_broflovski napisał: > powiedzial Hurchill "potega niemiec musi byc zniszczona bezpowrotnie bez > wzgledu na to czy niemcami rzadzi szef NSDAP czy ksiadz jezuicki" to bylo > jednym z celow okupacji. To ciekawe, gdzie można o tym poczytać? Odpowiedz Link Zgłoś
kyle_broflovski Re: P_F 31.08.05, 14:19 niemcy dzis sa calkowicie zinegrowane i nie prdskocza Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: P_F 31.08.05, 13:40 Nie mam wrażenia, że Jorl się mną zasłania. Mam wrażenie, że podobnie widzimy niemieckie problemy. System federalny jest w tej chwili ogromną kulą u nogi, potwornie kosztuje te dublowanie, wzamian wszystko blokuje i tworzy zastój. Szkolnictwo nie wyszło na tym dobrze, różnice w poziomie nauczania i jego treściach (brak jednolitych programów) są tak wielkie, że landy z dobrym poziomem (np. Bawaria) cofają dzieci z innych landów(np. z Hesji)o klasę, gdy rodzina się przenosi. Wszystko zaczyna robić wrażenie rozdrobnienia dzielnicowego i rzeczywiście niewykluczone, że Amis o to chodziło. Uff jednak zeszliśmy na Niemcy mimo, że chciałam tego na tym wątku uniknąć Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Re: P_F 31.08.05, 16:21 To brzmi prawie jakbys sie ze mna zgadzala...niedowiary polece w domu do lodowki po szampana. Ah zut, w tygodniu nie pije. Bad luck. Nadrobie w weekend PF Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Re: P_F 31.08.05, 16:36 A mowiac serio, to sie ani Churchill ani Truman nie musieli dlugo zastanawiac. Rozdrobnienie dzielnicowe Niemiec zostalo zakonczone przez Bismarcka dopiero (tzn w latach 50 i 60 XIX w.). Kilkanascie lat pozniej juz gruba Berta walila w Paryz a kazda nastepna wojna byla juz o kaliber wieksza. Wrocono zatem, pragmatycznie po anglosasku do stanu przed Bismarckiem. Nie znaczy to, ze jak sie system znow, wzorem Bismarcka, zjednoczy to beda nowe wojny. Ale ostroznym trzeba byc. PF Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: P_F 31.08.05, 17:24 Nie wrócono oczywiście do stanu sprzed Bismarca. Dziś istnieje jednak państwo- władza centralna na szczeblu federacji (Bundesregierung). Wtedy tego nie było, były tylko osobne księstwa. P.S. > Rozdrobnienie dzielnicowe Niemiec zostalo zakonczone przez Bismarcka dopiero > (tzn w latach 50 i 60 XIX w.). Nie, kotku, zjednoczenie nastąpilo w 1871 r. Zeby było śmieszniej Bismarc urządził je (uroczysty akt zjednoczenia) w tzw. sali lustrzanej w Versailles (Wersalu). Tak się bowiem złożyło, że akurat przetrzepał Francuzom solidnie pupę,na ich własne życzenie (Francja wywołala wojne z Prusami). W podbitym Paryżu postanowił upokorzyć Francuzów utworzeniem Cesarstwa Niemieckiego na francuskiej ziemi. Taki czarny charakter był ten Bismarc. Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Re: P_F 31.08.05, 17:36 Kazda analogie jest jak szklanka pusta w polowie. Ty lubisz patrzec na te pusta polowe... Bismarck swoje dzielo wczesniej zaczal a w Versaille tylko zakonczyl. W 1871 byl Versaille a w 1918 Compiègne. Tak blisko a cos mi sie lepiej podoba. Chyba lubie pociagi a nie zamki. PF Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: P_F 31.08.05, 18:04 No a jeszcze później była II WS. Od tego czasu Francja jest usiana wręcz pomnikami bohaterskich żołnierzy skutecznie broniących ojczyzny przed najeźcą. Tak to już jest, że niechęć do danego kraju jest tym większa im mocniej i częściej dostało aię od niego w pupę. Stąd też Francuzi mają znerwicowany, zakompleksiony i niechętny stosunek do Niemców. W przeciwieństwie do Rosjan. Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Re: P_F 31.08.05, 19:08 Nic dziwnego kazdy lubi zwyciezac a nikt - przegrywac. Pomniki sa w kazdym miescie we Francji z bohaterami IWW. To sie nazywa we Francji wielka wojna. Prawie kazda rodzina dala swojego syna a 11 listopada to swieto narodowe. Stosunek dzisiejszych Francuzow do Niemcow i odwrotnie jest dobry. Nie widze kompleksow. Kompleksy mamy my Polacy i bo zesmy przegrali i bo jestesmy o wiele biedniejsi. PF Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: P_F 31.08.05, 23:09 polski_francuz napisał: > Pomniki sa w kazdym miescie we Francji z bohaterami IWW. To sie nazywa we > Francji wielka wojna Nigdzie nie twierdziłam, że Francuzi poddali się również w czasie I WS. Oczywiście, że była to dla nich wielka wojna, zwłaszcza w porównaniu do II WS. > Stosunek dzisiejszych Francuzow do Niemcow i odwrotnie jest dobry. Nie widze > kompleksow. To nieprawda. Ten stosunek jest pozornie dobry, ale pod powierzchnia jest mnóstwo kompleksów i lęków, francuskich oczywiście. Tak ułożyło mi się życie, a raczej nasze polskie emigracyjne losy, że jestem silnie rodzinnie związana tak z USA jak i z Francją. Mam bliską rodzinę (polsko- francuską) w Paryżu i wiem dobrze, co naprawdę w czterech ścianach, nie na oficjalnych akademiach ku czci przyjaźni francusko-niemieckiej, myślą Francuzi i czego się boją. > Kompleksy mamy my Polacy i bo zesmy przegrali i bo jestesmy o wiele >biedniejsi. Tak, to prawda, ale Polska jest jednak bardziej "usprawiedliwiona" niż Francja. Kraj był świeżo po ca. 140 latach zaborów, ledwo próbował się jako tako skonsolidować a już wlazł na podium Hitler i umiejętnie podkręcany (jak słusznie postrzega Kyle) zaczął wojnę. Francja była w ZUPEŁNIE innej sytuacji niż Polska. Zresztą - Polska przegrała, ale przynajmniej próbowała walczyć, i to mimo, że rząd uciekł z kasą i zostawił naród. Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Re: P_F 01.09.05, 09:36 Co do kompleksow francuskich co do Niemcow - jak juz ci pisalem, ja ich nie widze. Powiem raczej, natura francuska jest zakompleksiona immanentnie, Niemcy nie Niemcy. Moi studenci wala na praktyki do Niemiec jak najeci. Niemcy do nas tez. O co wiec chodzi? Co prawdy czy nieprawdy. A moze ty masz papierek lakmusowy, aby poznac co mysla prawdziwi (nie polscy) Francuzi? Jak masz, to za rozsadne cene odkupie od ciebie:) W koncu czy Niemcy=Francuzi. To nie nastapi predzej niz za kilka wiekow. To juz Polacy bardziej do Niemcow podobni. Wiem cos znam dobrze oba kraje. PF Odpowiedz Link Zgłoś
jorl Re: P_F 31.08.05, 18:41 Niemcom sie udalo po wojnie ze nie byly cofniete do kraju rolniczego tak naprawde tylko ze istnial ZSRR. I byli potrzebni do walki z nim. Zreszta byly inne kraje ktore skorzystaly z istnienia komuny. Tajwan, Korea Pd. Niestety nie Polska w 1989r. Uznano ze ze Polska byla dobra do rozwalania komuny a ze przy okazji sie sama rozwalila to coz. Koszty. Teraz wlasnie ci co przy rozwalaniu komuny rozwalili Polske swietuja. 25 lecie Solidarnosci. Wystarczy. Ide na trening, ale cos ograniczonego w tresci napisze niedlugo. Ale w draggera watku. Na urlopie napisalem sporo na forum Militaria. Moze byc ciekawe. Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: P_F 31.08.05, 23:42 jorl napisał: > Niemcom sie udalo po wojnie ze nie byly cofniete do kraju rolniczego tak > naprawde tylko ze istnial ZSRR. I byli potrzebni do walki z nim. Tak, ale Polacy w PL po dziś dzień widzą w tym wpaniałomyślność i bezinteresowność Ameryki w niesieniu do dzikich Niemców demokracji. Rób co chcesz, wiedzą lepiej.. > Niestety nie Polska w 1989r. To logiczne teraz skoro komuna padła, skończyło się strategicze znaczenie Polski. Reszta to była masa prywatyzacyjna. Sprywatyzowano, odhaczono i następny proszę. Następny stanął w kolejce z orgazmem w oczach - Gruzja, Ukraina.. Złaszcza Ukraina to dobry dla USA kąsek, bo odbiera Polsce pozycję dużego (powierzchnią i ludnością) monopolisty gryzącego Rosjan w kostkę. Nie tylko Polak potrafi, więc niech się zbytnio nie sadzi i za dużo nie oczekuje. Od oczekiwań Polska ma wszakże EU. Stany skutecznie pomogły, by mogła dorwać się do kasy. Biednej szczerze demokratycznej Ukrainy już tak łatwo tam nie wprowadzą. W końcu i Unia potrafi się uczyć. Taki pech... Odpowiedz Link Zgłoś
warmi2 Re: P_F 01.09.05, 05:51 "Niemcom sie udalo po wojnie ze nie byly cofniete do kraju rolniczego tak > naprawde tylko ze istnial ZSRR" Nah .. byly takie rozmowy wsrod aliantow ale nikt nigdy tego nie bral powaznie. Niemcy mialy byc zdemilitaryzowane ale nie zde-cywilizowane (jest takie slowo ?) "Uznano ze ze Polska byla dobra do rozwalania komuny a ze przy okazji sie sama > rozwalila to coz" No nie mow ze ktos inny jest winny temu, ze taka Polska ciagle sie tarza w blocie a np taka Irlandia potrafila sie odbic od dna ? A wogole to skad to "uznano" przyszlo ? Ktos gdzies siadl, strzelil kilka dolkow i zadecydowal jak sie losy swiata potocza ? Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 P_F - Polak prawdziwek 31.08.05, 23:24 polski_francuz napisał: > A najwazniejsze jest wspolny ich mianownik, taki ze patrze sie na Niemcy z > punktu widzenia i perspektywy Polaka. Ktorym sie urodzilem. > Ty masz chyba troche inny punkt widzenia. Hmm, myślisz, że Jorl urodził się Chińczykiem, albo innym Niemcem? Masz jakiś tajemny papierek lakmusowy wg. którego wiadomo, kto jest Polakiem a kto nie? Myślisz może, że miarą jedynej prawdziwej polskości są poglądy zbliżone do twoich?? A jeśli nie, to co w twych oczach decyduje o jedynej prawdziwej polskości? Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Eva rozdaje laurki 01.09.05, 09:45 Pisze, to co uwazam za sluszne. W kontekscie Jorla, przyklad Drzymaly byl uzyty na potwierdzenie "prawnosci" Prus. W polskiej glowie budzi to calkiem inne skojarzenia. Jakie-napisalem. To raczej ty rozdajesz laurki, jak w tym poscie, kto dobrze mysli a kto nie. Jorla nie znam, pewnie urodzil sie w Polsce bo pisze dobrze po polsku. I nie o tym pisze, ale o perspektywie ktora przyjal. Inna niz moja. I sie Jorl na mnie nie obrazil i nie podchwycil uwagi tylko ty. Dlaczego? Szukasz koalicji? Przypuszczalnie kazdy, w miare obeznany z historia, potrafi sie wczuc w skore kogos innego i konsekwentnie pisac. Taki teatr kukielek, z wieloma nickami i jednym autorem, jest m.in. na tym forum animowany przez jedna z grup. Pozdr. PF Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: Eva rozdaje laurki 01.09.05, 13:38 Czemu Jorl miały się obrazić?. Nawet jeśli delikatnie sugerujesz, że nie jest całkiem "koszerny", to przecież nie bycie (wg. twoich kryteriów 100%) Polakiem samo w sobie nie jest jeszcze powodem do obrazy. Ja zaś zwróciłam na to uwagę, bo postrzegam, że dość często (mieliśmy my oboje też taką sytuację) podpierasz się patriotyzmem i bycie "bardziej polskim" jako argumentem w dyskusji. > Taki teatr kukielek, z wieloma nickami i jednym autorem, jest m.in. na tym > forum animowany przez jedna z grup. ? Nie rozumiem. Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Re: Eva rozdaje laurki 01.09.05, 13:49 100 % Polak (lka), ktoz nim jest? Pewnie ani ty ani ja. 100% mezczyzna, to cos zupelnie innego:)Tu mozna by sie obrazic nawet o kilka procentow mniej. Pisalem o perspektywie przyjetej w dyskusji a nie o narodowosci (odczuwanej, urodzonej, aktualnej czy jeszcze innej...). Poczytaj sobie troche uwazniej rozne watki, to zrozumiesz. Nie powic ci explicité bo nie chce dolewac oliwy do ognia. Hm, zblizamy sie chyba do konca wymiany zdan? Do nastepnego watku zatem. PF Odpowiedz Link Zgłoś
prawdziwestarewiadro Harvard vs KGB 01.09.05, 04:19 >>Wierzę, że za dziesięć lat kolejny prezydent Rosji nie będzie wywodził się z KGB, ale z Harvardu,<< Hola, hola!! Tez mi porownanie!! W KGB trzeba bylo ciezko harowac na awans, a w Harvardzie kupuje sie dyplom za pieniadze :(( Odpowiedz Link Zgłoś
janosik6 takie palanty jak brzezinski nie musieli sie wysil 01.09.05, 09:13 wyslac aby konczyc jakies powazne szkoly.. Wystarczy ze dobrze sie sprzedawali tak Carterowi jak i CIA. Ten cienki bolek brzezinski powinien juz zamknac ten sprzedajny swoj swinski ryj----czas juz na to. Odpowiedz Link Zgłoś
efg nie jeste s godzien pisac o nim 13.09.05, 09:05 ta twoja wiedza i kultura aż wybucha.. Odpowiedz Link Zgłoś
che.guevara Znaczy się będą mieli 20% bezrobocie, rozwalą 01.09.05, 12:17 sobie służbę zdrowia, przestaną łożyć na badania technologiczne, a całą gospodarkę oddadzą w obce łapska??? Odpowiedz Link Zgłoś
5magna Re: Znaczy się będą mieli 20% bezrobocie, rozwalą 01.02.14, 02:43 Pujda znaczy na dziady.... Chyba to mial Zbig na mysli.... Odpowiedz Link Zgłoś
misterpee Re: Brezinski ma racje: 01.02.14, 03:32 Ostatecznie i Ukraina i Rosja beda czescia Europy, ale nie tak jak mysli ZB. Europy wolnej od Wall Street i rozkazow Starszych i Madrzejszych. Rowniez nie jest wykluczone ze USA sie dolaczy do tej uni narodow roznych kultur. Podstawa tej uni bedzie pluralizm kulturalny i jezzykowy, decentralizacja i demilitaryzacja systemu. Katalizatorem tej uni bedzie chrzescijanstwo liberalne w stosunku do innych swiatopogladow, co zawsze cechowalo nasze koscioly, szczegolnie KK. Pan Brzez. przegina pale i podlizuje sie obecnym oligarchom zachodnim i sugeruje ze judeo- zachodnia kultura bedzie spojnia globalnego rzadu. To bedzie odwrotnie. Judeo-zachodni suprematyzm jest przedmiotem nienawisci nawet wewnatrz zachodnich spoleczenstw. Odpowiedz Link Zgłoś