Dodaj do ulubionych

Putin wycofał podpis pod traktatem z Estonią

01.09.05, 16:58
Strach Putina jest uzasadniony. Pora, żeby Rosja przyjęła na siebie
odpowiedzialność za zbrodnie Związku Radzieckiego, skoro nie wyrzekła sie
jego dziedzictwa!
Obserwuj wątek
    • krakowiak47 Strach Putina 01.09.05, 17:01
      Strach Putina jest uzasadniony. Pora, żeby Rosja przyjęła na siebie
      odpowiedzialność za zbrodnie Związku Radzieckiego, skoro nie wyrzekła sie
      jego dziedzictwa!
      • 1b1r1m1t.von1ungern_1sternberg Coz moge powiedziec? 01.09.05, 17:42
        Ostrzegalem?Nie mowilem?Po co im to bylo?Zadnych tarktatow z Putinem,zadnej
        pomocy UE...Malo bylo lekcji?Podpisali przeciez w 1919 z bolszewizmem
        <traktaty>...Jak sie skonczyly?
    • remik.bz Chodzi o granice Rosji z UE 01.09.05, 17:03
      Zeby bylo jasne. Granica Rosji z Estonia to fragment granicy Rosji z UE. A
      konflikt Rosji z Estonia jest konfliktem Rosji z UE. Mam nadzieje ,ze cala
      Unia tak to tez potraktuje. Ale znajac zycie , to pewnie jak zwykle Francja
      nie straci okazji aby siedziec cicho ( tak jak we wrzesniu 1939)
      • eva15 EU nie poprze oszustwa 01.09.05, 17:10
        Nie Unia tego TAK nie potraktuje. W Unii nie ma obyczaju zmieniania umów po
        fakcie za plecami jednej ze stron umowy. To, co zrobiła Estonia to standardy
        żywcem z ZSSR nie z Unii, i Estonia sama będzie musiała znaleźć rozwiązanie.
        Nie wiem skąd wzięło się święte przekonanie, że po to nowe kraje wstąpiły do
        EU, żeby teraz za pomocą wszelkich możliwych w tym nawet NIELEGALNYCH sposobów
        i uszustw grać Rosji na nosie, bo Unia obroni. Nie obroni.
        • japas Re: EU nie poprze oszustwa 01.09.05, 17:14
          Ewa! Idz sie upij albo utop. Nie mozna ciebie slychac bez bolu zeba.
          • 1europejczyk "Jezeli wolnosc cokolwiek znaczy, to jest to prawo 01.09.05, 20:06
            mowienia ludziom tego czego nie chca sluchac"
            komentarz Orwella na zakaz wydania jego ksiazki pt Ferma w Angli w czasie IIWS.
            Dla Polakow dopisywanie roznych rzeczy po podpisanym uzgodnieniu jest na tyle
            normalne, ze nawet sekretarki w Sejmie "przerabiaja" ustawy na swoj sposob i
            potem sie dziwia ze grozi im za to 10 lat wiezienia.
            Taka mamy "cywilizowana" specyfike, ze wszystko co moze "kasac" naszego
            wschodniego sasiada to jest "dobrze" niezaleznie od ogolnie przyjetych, ale
            malo w Polsce znanych, zasad postepowania miedzy ludzmi.
            Tak jakby na frustracje, ze cokolwiek bysmy nie zrobili to i tak nie zdolamy
            Rosjanom zaszkodzic, nie bylo innego lekarstwa tylko durne kasanie i szukanie
            schronienia pod skrzydelkami UE.
            Zalosne!
            • vice_versa Re: "Jezeli wolnosc cokolwiek znaczy, to jest to 01.09.05, 20:31
              1europejczyk napisał:
              > Tak jakby na frustracje, ze cokolwiek bysmy nie zrobili to i tak nie zdolamy
              > Rosjanom zaszkodzic, nie bylo innego lekarstwa tylko durne kasanie i szukanie
              > schronienia pod skrzydelkami UE.
              > Zalosne!

              To EU chciała NARZUCIĆ Estonii konieczność uregulowania sporu z Rosją POMIMO
              tego, że powinna zdawać sobie sprawę, że to NIE JEST MOŻLIWE. To EU wymądrzała
              się w sprawie zakończenia sporu granicznego wykazując przy tym kompletną
              ignorancję i brak poszanowania dla doświadczeń dwóch pokoleń Estończyków dla
              których okres ZSRR był sowiecką okupacją. EU może sama sobie pogratulować, bo
              nie stawia sie żądań niemożliwych do spełnienia w obronie standardów których
              się samemu nie przestrzega. Nikt od Danni żądał wycofania się z Grenlandii,a od
              Francji i Niderlandów wycofania się z terytoriów zależnych. To EU nie
              przestrzega standardów które sama chce narzucać innym i to w dodatku w
              odniesieniu do terytorium macierzystego a nie terytoriów zamorskich. Teraz
              Estonia w EU jest i nie da się jej wyrzucić. Nikt nie zamierza też prosić w tej
              sprawie EU o pomoc, ale nikt nie będzie też zmuszony uznawać czegoś co z jego
              perspektywy patrząc uznane być nie może. Estonia bardzo mądrze postąpiła
              stawiając interes narodowy na pierwszym miejscu, ale nie stawiając sprawy na
              ostrzu noża wobec EU.
              Żałosne, że trzeba to wyjaśniać europejczykom.
              • 1europejczyk "Żałosne, że trzeba to wyjaśniać europejczykom" 01.09.05, 21:11
                Warunkiem wejscia do UE byla zgoda na obecne granice. Dzieki temu Niemcy
                MUSIALY podpisac z nami uklady o nienaruszalnosci granic na Odrze i Nysie.
                Panstwa wchodzace do UE musialy zrzec sie wszelkich roszczen granicznych
                jakiekolwiek by nie byly i z czegokolwiek by nie wynikaly.
                Kazdy kraj w Europie moglby miec obecnie takie roszczenia wobec swoich
                sasiadow. Polska wobec Litwy, Ukrainy. Rosja wobec Ukrainy (Krym). Niemcy wobec
                Polski, Niemcy wobec Francji (Alzacja), Czesi wobec Polski to tyle z tego co
                znam. Twoje przyklady nie odnosza sie do roszczen granicznych tylko do prawa
                samostanowienia terytoriow na ktorych od wiekow nie bylo zadnych panstw znaczy
                prawa do powstania na tych terytoriach odrebnych Panstw. W wypadku Francji
                proces ten jest caly czas regulowany demokratycznie poprzez referendum na
                terytoriach zamorskich. Narzedzie podobne do tego ktore zdecydowalo o
                opuszczeniu Algeri. Podobnie (ale szczegulow nie znam) jest z dunska
                Grenlandia. UK samo opuscilo swoje terytoria zamorskie negocjujac z Chinami.
                Nie ma to jednak nic wspolnego z roszczeniami granicznymi wobec sasiadow!
                Tak wiec Twoj zarzut wobec UE jakoby nieprzestrzegala czego co wymaga od innych
                jest bezpodstawny i "grubymi nicmi szyty"
                To nie UE chciala by Estonia stala sie jej czescia. Liczenie zas na korzystanie
                budzetow pomocy UE, z jednoczesnym nierespektowaniem podjetych umowami o
                wstapieniu do UE zobowiazan, jest niczym innym jak zerwaniem tych umow!
                Takie jest po prostu prawo, tak te miedzyludzkie jak i te miedzynarodowe.
                My z jednej strony oburzamy sie na Francuzow, ze nam nie pomogli pomimo, ze
                bylo podpisane, a z drugiej strony jesli chodzi o Rosje bronimy Estoni mimo, ze
                nie respektuje tego co podpisala wstepujac do UE, ratyfikujac zmienia tresc
                podpisanych umow (z Rosja).
                Doprawdy schizofrenia antyrosyjska jest nieuleczalna !!!
                • skipper_ Re: "Żałosne, że trzeba to wyjaśniać europejczyko 01.09.05, 22:17
                  heheehe "europejczyk"...

                  warunkiem przyjecia do UE bylo ureulowanie spraw granic,
                  owszem... ale z panstwami nalezacymi do UE...

                  bzdura tez jest twierdzenie jakoby Estonia nie respektowala
                  czego co podpisala... Estonia niczego nie podpisala...

                  wyraznie 1europejczyk nie rozumie na czym polega
                  "podpisywanie" i ratyfikowanie umow miedzynarodowych...

                  jesli zas mozna mowic i jakiej schizofrenii to raczej
                  o tej rusofilicznej...

                  rosja/zsrr "kopala po dupie" Europe przez dlugie lata,
                  a "europejczycy" od siedmiu bolesci ciagle
                  ruskie buty by lizali i jeszcze wmawiali wszystkim
                  w kolo, ze to madre i rozsadne...
                  • borrka1 Re: "Żałosne, że trzeba to wyjaśniać europejczyko 26.10.05, 21:57
                    skipper_ napisał:

                    > heheehe "europejczyk"...
                    >
                    > warunkiem przyjecia do UE bylo ureulowanie spraw granic,
                    > owszem... ale z panstwami nalezacymi do UE...


                    nieprawda!chodzilo o uregulowanie problemow granicznych,wszystkich i dotyczylo
                    to rowniez Rosja-Estonia.


                    >
                    > bzdura tez jest twierdzenie jakoby Estonia nie respektowala
                    > czego co podpisala... Estonia niczego nie podpisala...

                    bzdury to ty wypisujeszczytaj uwaznie,potem komentuj;18 maja, po około
                    dziesięciu latach rozmów przedstawicieli Rosji i Estonii, szefowie dyplomacji
                    obu krajów podpisali w Moskwie dwie umowy o granicy lądowej i morskiej.

                    Parlament Estonii ratyfikował umowy 20 maja, wprowadzając jednak do preambuły
                    zmiany.



                    >
                    > wyraznie 1europejczyk nie rozumie na czym polega
                    > "podpisywanie" i ratyfikowanie umow miedzynarodowych...

                    najpierw bylo podpisanie ,potem ratyfikowanie,sa pytania?


                    >
                    > jesli zas mozna mowic i jakiej schizofrenii to raczej
                    > o tej rusofilicznej...
                    >
                    > rosja/zsrr "kopala po dupie" Europe przez dlugie lata,
                    > a "europejczycy" od siedmiu bolesci ciagle
                    > ruskie buty by lizali i jeszcze wmawiali wszystkim
                    > w kolo, ze to madre i rozsadne...


                    nie wiem kto wedlug ciebie buty lizal,ale wiem kto dostawal systematycznie kopa
                    i do dzisiaj sie nie nauczyl zyc w zgodzie z sasiadami mimo dobrych rad
                    tych,jak okreslasz,europejczykow od siedmiu bolesci ,ktorzy nota bene niezle
                    zyja czego nie powiem o nas.
                    I dziwie sie ze chcialo im sie tak powtarzac w kolo,znajac ze maja przed soba
                    uposledzona nacje.
        • remik.bz Eva nie denerwuj sie 01.09.05, 17:21
          Po co sie denerwowac. Unia teraz to nie tylko ta znana Ci "stara Unia". A nowe
          kraje ( oficjalnie lub po cichu ) beda wspierac Estonie. I oczywiscie ,ze beda
          wykorzystywac parasol ochronny UE i NATO. Glupota byloby nie skorzystac z
          takiej ochrony. Jak widzisz my w Polsce nauczylismy sie juz czegos od
          cynicznego Zachodu. Wywietrzal nam "romantyzm" a jak jest szansa "oslabic
          niedzwiedzia" , to to robimy. I UE musi sie z tym pogodzic . W koncu
          dobrowolnie i swiadomie nas przyjela.
          • eva15 Re: Eva nie denerwuj sie 01.09.05, 17:29
            remik.bz napisał:

            > Wywietrzal nam "romantyzm"

            Akurat prawda. Caöa twoja wypowiedź jets romantycznym myśleniem
            życzeniowym "Unia zrobi, Unia musi poprzeć". Romantyzm, ciógłe zrywy i głowa w
            chmurach, nie na ziemi. Gdybyś patrzył realistycznie dostrzegłbyś, jak Unia
            (stara) niejako powoli wycofuje sę z Unii. Robi to b. powoli i b. po cichu -
            przez zaniechanie. Budżet leży, reformy leżą, a stara Unia się nie przejmuje.
            Bo i też to problem nowej a nie jej.
            Trzeba się nauczyć czytać między wierszami, a nie sądzić, że skoro nie
            wrzeszczą to są za.
            • skipper_ Re: Eva nie denerwuj sie 01.09.05, 20:03
              eva15 napisała:

              > Gdybyś patrzył realistycznie dostrzegłbyś, jak Unia
              > (stara) niejako powoli wycofuje sę z Unii. Robi to b. powoli i b. po cichu -
              > przez zaniechanie. Budżet leży, reformy leżą, a stara Unia się nie przejmuje.
              > Bo i też to problem nowej a nie jej.
              > Trzeba się nauczyć czytać między wierszami, a nie sądzić, że skoro nie
              > wrzeszczą to są za.

              hehehehee i gdzie w/g l-evy "stara" Unia zmierza?
              moze do zbir'a ?

              to jest dopiero przyklad myslenia zyczeniowego...

              o ile w ogole mozna w przypadku l-evy mowic
              o mysleniu...
        • jakrzy to przykre jest sluchac takich bzdur... 01.09.05, 17:22
          ...tak sie sklada ze w preambule napisano prawde, ja wiem ze osoby o komunistycznej mentalnosci uwazaja ze nad prawda mozna dyskutowac i prawda moze byc wypadkowa kompromisu, ale tak sie sklada ze prawda nie lezy po srodku prawda lezy tam gdzie lezy wiec salym sercem popieram Estonie
          • eva15 to przykre jest sluchac takich bzdur - to fakt. 01.09.05, 17:32
            Tak trudno pojąć to , że najpierw podsunięto tekst Rosjanom do podpisu a
            później zmieniono preambułę?
            Ludzie jakie wy macie poczucie prawa, jeśli sądzcie, że takie oszustwo jest w
            porządku?
            • tiamak Re: to przykre jest sluchac takich bzdur - to fak 01.09.05, 18:36
              a czy mowienie prawdy to oszustwo ?
            • skipper_ Re: to przykre jest sluchac takich bzdur - to fak 01.09.05, 20:06
              eva15 napisała:

              > Tak trudno pojąć to , że najpierw podsunięto tekst Rosjanom do podpisu a
              > później zmieniono preambułę?
              > Ludzie jakie wy macie poczucie prawa, jeśli sądzcie, że takie oszustwo jest w
              > porządku?

              l-eva z uporem maniaka rozpowszechnia wersje godna
              agencji TASS...

              niech l-eva dowie sie na czym polegaja negocjacje umow
              miedzynarodowych oraz proces ich ratyfikacji
          • jankbh Re: to przykre jest sluchac takich bzdur... 01.09.05, 20:16
            Czuje duzy dyskomfort, ale w tym jednym jedynym przypadku zgadzam sie
            calkowicie z eva - nie mozna wymagac akceptacji traktatu przez Putina, jezeli
            sie wprowadzilo zmiany do dokumentu juz po jego podpisaniu. Trzebaby znac
            wiecej szczególów struktury dokumentu, by stwierdzic, czy zmiany byly legalne
            czy nie, tzn czy ingerowaly w sama tresc traktatu. W kazdym razie tez uwazam,
            ze byly sluszne! Estonczykom udalo sie jedno: maja uzgodniony z Rosja traktat
            graniczny, natomiast spór dotyczy interpretacji historii i wczesniej czy
            pózniej zostanie rozstrzygniety na korzysc Estonii. W przypadku ratyfikacji
            ukladu granicznego nikt nie poparlby pózniej Estonii w zadaniach uznania przez
            Rosje istotnych faktów:
            - ze aneksja Estonii przez ZSRR byla bezprawna,
            - ze obecna Estonia jest kontynuacja panstwa estonskiego z okresu
            miedzywojennego,
            - ze istnieje prawomocny traktat graniczny, który przez zsrr i jego
            spadkobierce Rosje byl i jest lamany.
            Teraz EU bedzie zmuszona naciskac na Rosje tez w temacie historycznym.
            Oczywiscie, Estonia nie bedzie miala w okresie pózniejszym zadnych zadan
            rewizji granic, bo po pierwsze bylyby one nierealne, a po drugie przeciez
            traktat graniczny jest w zasadzie ustalony przez obie strony. Chodzi tylko o
            to, by Rosja zachowala sie po dzentelmensku i nie dyskutowala o faktach.
            • skipper_ Re: to przykre jest sluchac takich bzdur... 01.09.05, 20:21
              jankbh napisał:

              > Czuje duzy dyskomfort, ale w tym jednym jedynym przypadku zgadzam sie
              > calkowicie z eva - nie mozna wymagac akceptacji traktatu przez Putina, jezeli
              > sie wprowadzilo zmiany do dokumentu juz po jego podpisaniu.

              wystarczy minimalna znajomosc prawa miedzynarodowego
              oraz chocby nawet dla przykladu polskiej konstytucji,
              zeby wiedziec, ze umowy miedzynarodowe wymagaja
              (w cywilizowanych krajach) ratyfikacji przez parlamenty
              i w trakcie owej ratyfikacji parlamenty sa uprawnione do
              wprowadzania zmian...

              gadanie, ze Estonczycy "zmieniaja za plecami" jest
              propaganda zywcem zwieta z ruskiej prasy...
              • jankbh Re: to przykre jest sluchac takich bzdur... 01.09.05, 21:01
                Wyrwales zdanie z kontekstu, a odpowiadasz na cos innego. Z eva zgadzam sie co
                do tego, ze Putin mógl sie zdenerwowac, natomiast jej interpretacja incydentu
                jest mi zupelnie obca.
        • bombay_saphire Re: eva 15 - rzecznikiem Unii ;-))) ??? 01.09.05, 17:35
          droga evo, standardy ZSRR poznalismy w Polsce 17 wrzesnia 1939 i pozniej -
          agresja, aneksja, deportacje, egzekucje, zbrodnie przeciw ludzkosci - takie jak
          Katyn. Estonczycy poznali je w 1940 i pozniej. Nie pisz prosze bzdur, ze zmiana
          preambuly w umowie z Rosja jest powrotem do standardow ZSRR. pomimo ze nie
          uraga to Twojemu intelektowi, uraga to jednak pamieci dziesiatkow milionow
          ofiar stalinowskiego rezimu, zakatowanych, zameczonych, zaglodzonych - wlasnie
          wg standardow zsrr. jezeli wiec nie stac Cie na rozsadek, to postaraj sie
          chociaz nie chamic - jak to okreslaja rosjanie.

          A co do meritum sprawy : zaanektowawszy Estonie ZSRR zmienil jej granice
          administracyjne ( bo nie - panstwowe ) jako terytorium okupowanego. Zmiana ta -
          bedaca jednostronna decyzja sowieckich wladz panstwowych, nigdy nie zostala, bo
          nie mogla byc, uznana za prawna zmiane granic Republiki Estonii.
          preambula wprowadzona przez parlament estonski ma uzasadnienie historyczne,
          prawne - w sensie ciaglosci prawa miedzynarodowego i jest oparta na faktach.
          jak sie to putinowi nie podoba, niech nie podpisuje. w przyszlosci inny
          prezydent rosji podpisze..
          A co do zachowania UE - to nie pouczaj.. kraje nadbaltyckie sa czlonkami i UE i
          NATO, Rosyjskie pogrozki zwisaja im kalafiorem..
          • eva15 Re: eva 15 - rzecznikiem Unii ;-))) ??? 01.09.05, 17:43
            Wiadmo, że Rosja /ZSSR podbiła Estonię i inne kraje i zmieniła granice.
            Wiadomo, że to nie było w porządku.

            Ale tematem jest fakt, że Estonia zmieniła umowę za plecami Rosji. Unia tego
            nie poprze, bo nie wyjdzie z założenia, że skoro Rosja kiedyć zawiniła, to
            można ją dziś swobodnie oszukiwać.

            Następny prezydent Rosji podpisze, to pewnie wtedy, gdy będzie ustanowiony
            przez USA, nie wcześniej.
            • jakrzy Re: eva 15 - rzecznikiem Unii ;-))) ??? 01.09.05, 17:57
              "Następny prezydent Rosji podpisze, to pewnie wtedy, gdy będzie ustanowiony
              przez USA, nie wcześniej." Oby stalo sie to jak najwczesniej!
            • tiamak Re: eva 15 - rzecznikiem Unii ;-))) ??? 01.09.05, 18:42
              ewuniu nie zaprzeczaj sama sobie :)
              wszak zgadzasz sie z faktami historycznymi nt napasci i aneksji estonii przez
              sowietow. jesli estonczycy wpisali kilka faktow historycznych do preambuly to
              nikogo nie oszukuja tylko przedstawiaja prawde. rosja uciekajac od podpisania
              umowy opowiada sie za zmiana historii a wszak historii zmienic sie nie da,
              innymi slowy rosja klamie (ale to zadna nowosc)
              zamiast osentacyjnie odmawiac uznania umowy putin powinien wymoc na estonii
              paragraf ze estonia nie bedzie sie z tytulu poniesionych szkod domagac
              odszkodowan ani nie bedzie roscic praw do (obecnie) rosyjskiego terytorium ale
              nie powinien sie bulwersowac ze estonia chce tych kilku zdan na temat swej historii.

              • vice_versa Re: eva 15 - rzecznikiem Unii ;-))) 01.09.05, 20:12
                Po pierwsze: Estonia MUSIAŁA podpisać układ, bo inaczej do EU by nie
                przystąpiła.
                Po drugie: żaden Estończyk nie zgodzi się na uznanie aneksji i zaakceptowanie
                granic zmienionych przez Sowietów
                Po trzecie: Nic dziwnego, że Rosja tego traktatu z taką preambułą nie chce
                podpisać, niezależnie od tego jak wyglądała prawda historyczna, którą wszyscy
                znamy.

                Oznacza to tylko i wyłącznie, że Estonia wywalczyła sobie prawo do uczestnictwa
                w EU pomimo nieuregulowanej kwestii granic. I to jest wielkie estońskie
                zwycięstwo z bezczelnymi żądaniami zakończenia sporów granicznych przez
                państwa, które do tej pory utrzymują swoje terytoria zamorskie.

                W związku z tym: święte oburzenie Ewy, że estończycy zmienili traktat po jego
                uchwaleniu jest śmieszne, bo dla Estończyków było ważne, żeby tego traktatu NIE
                PODPISAĆ a równocześnie do EU wejść.
            • bdbasdsbs Re: eva 15 - rzecznikiem Unii ;-))) ??? 01.09.05, 19:00
              czasami uniewaznia sie wyroki sadowe z powodow formalnych. nie wiem o co
              chodzi, ale wyglada na to, ze putin podpisal jakis tekst, a estonski parlament
              podpisal sie pod innym tekstem. no.. to chyba znaczy, ze sie nie dogadali?? tak
              calkiem po prostu. i beda musieli negocjowac dalej. odnosze wrazenie, ze to
              wlasnie chce wam powiedziec eva:-)). ale to jasne jak slonce;-)
        • skipper_ Re: EU nie poprze oszustwa 01.09.05, 20:04
          eva15 napisała:

          > Nie Unia tego TAK nie potraktuje. W Unii nie ma obyczaju zmieniania umów po
          > fakcie za plecami jednej ze stron umowy.

          l-eva wyraznie o procesie ratyfikacyjnym nie slyszala...
        • rkorn Re: EU nie poprze oszustwa 01.09.05, 20:47
          Pani Ewo(?) - proszę się nie przejmować. Jak Pani sądzi, ilu z dyskutantów na
          tym forum ma wykształcenie prawnicze i to z prawa międzynarodowego? Czytając
          niektóre teksty, nawet z poprawką na specyfikę tego rodzaju "forum", odnoszę
          wrażenie, że ich autorzy odnieśli duży sukces kończąc podstawówkę.
          • eva15 do rkorn 02.09.05, 00:34
            Dziękuję, nie przejmuję się. Jest pan chyba optymistą, obawiam się, że
            niektórzy nie przebrnęli nawet przez podstawówkę - sądząc po ich polszczyźnie.
    • japas Re: Putin wycofał podpis pod traktatem z Estonią 01.09.05, 17:11
      Rosjo! Podziel sie na 5 lub 6 panstw. Moze wtedy bedziesz normalna. Putin z
      Kolchoznikiem na Kube lub do KRLD.
      • renyxa Re: Putin wycofał podpis pod traktatem z Estonią 26.10.05, 14:13
        Ha ha ha, nie doczekasz sie!!! Boze, czytam wasze wypowiedzi i widze kupke
        zacofanych, zakompleksionych ludzi. Co? Strasznie sie chce byc super panstwem z
        ktorym wszyscy sie licza? Nigdy Polska nie bedzie takim krajem. Macie zbyt
        wielie zazdrosci, chciwosci i chamstwa w sobie. Plujecie na Rosje gdyz sami
        siedzicie w g.. po uszy. Nie potraficie nawet we wlasnym domu zrobic porzadek.
        Etam... szkoda gadac. I tak nie zrozumiecie.
        Jedno mnie cieszy - sa jeszcze w Polsce ludzi w zdrawym umyslie. Szkoda ze nie
        chcecie ich uslyszec. Posluchajcie co mowia waszy rezyserzy, aktorzy,
        pisarzy...
    • brynk ....TO CHAMY STALINOWSKIE - TE PUTINKI 01.09.05, 17:13
      • oddnosdam ciekawe co na to czyrak i schroeder 01.09.05, 17:27
        Żabki i grupenfuehrer gerhard poprą putinokia
        • eva15 poprą prawo 01.09.05, 17:32
          oddnosdam napisał:

          > Żabki i grupenfuehrer gerhard poprą putinokia
          • bombay_saphire Re: tekst preambuly jest zgodny z prawem ;-)) 01.09.05, 17:38
            miedzynarodowym , jak najbardziej
            • eva15 nie o tekst chodzi, a o fakt zmian za plecami 01.09.05, 17:44
              • zyks Eva15: pilnuj lepiej Jakucji,słyszałem,że juz mają 01.09.05, 17:55
                dosyc. Tu w okolicy już wsio i tak na straty...:)
              • japas Re: nie o tekst chodzi, a o fakt zmian za plecami 01.09.05, 19:22
                Z Rosja nie mozna inaczej, bo ona z zasady nie przestrzega zawartych umow, np.
                17.09.39. Przede wszystkim Rosja powinna przeprosic za agresje, aneksje,
                okupowanie i rusyfikacje. Ale nie, Rosja tego nie zrobi, bo nie ma za grosz
                honoru i wstydu. I jeszcze szuka winnych za swoje grzechy. Rosjo! Rozpadnij
                sie! Lepszy swiat bez "wielkiej" Rosji niz z nia.
            • bdbasdsbs moj tekst.. 01.09.05, 19:11
              jest tez zodny z prawem, ale go putin pewnie nie podpisze, a jesli nawet, to
              jak w moim egzemplarzu cos zmienie i podpisze to on bedzie musial sie
              zastanowic przynajmniej. o czym w wlasciwie mowicie??jesli, evo, masz tu z
              takimi "przeciwnikami" w dyskusji do czynienia to.. wiesz, zeby nie zglupiec
              trzeba poszukac sobie moze innego miejsca.. moze po prostu inny tekst;-)
    • zyks Wowka sie gniewa, narody drżą ze strachu.. 01.09.05, 17:33
    • zyks Wowka srogi ukaz podpisał-następny krok:na Sybir z 01.09.05, 17:35
      tym tałatajstwem. Ma aby czym przewieźć? :)
    • katolik_polski1 PUTIN , PUTKA I KAPUTTKA 01.09.05, 17:38
      Nie wiem czym kierowali sie deputowani Estonii,
      ale wyglada na to ,ze zrobili blad,odrzucajac kompromis .
      EU ich nie poprze,szczegolnie teraz,kiedy Francja i Niemcy
      tak zabiegaja o rosyjska rope .
      Moze sie tym zakonczyc,ze estonczycy za "przyzwoleniem " EU
      beda na Syberii "odwierty " robic !
    • ciumcia No i słusznie się Putana boi 01.09.05, 17:40
      Skoro zagrabili, to niech teraz Estoni oddadzą.
      Im dalej my będziemy od Rosji, tym lepiej. zepchnąć za Ural dzikusów.
      • hyakuman A ciumcia jest.....zresztą szkoda słów..... 01.09.05, 18:04
        ciumcia napisał:

        > Skoro zagrabili, to niech teraz Estoni oddadzą.
        > Im dalej my będziemy od Rosji, tym lepiej. zepchnąć za Ural dzikusów.

        Dziecko drogie, popatrz sobie na mapę! Co mają jakieś dwa przygraniczne
        rosyjsko-estońskie miasteczka do naszego "oddalenia" od Rosji?
        A jeśli chodzi o "dzikusów", to żałuj, że w szkole nie musiałaś(nie musisz?)
        się uczyć rosyjskiego, może byłabyś trochę bardziej odchamiona i horyzonty
        miałabyś szersze....No chyba, że należysz ciumciu droga do starszego pokolenia
        i uważasz, że nie ucząc się rosyjskiego walczysz z komuną, bo takie egzemplarze
        swego czas też egzystowały.....
        • cruq Dicz pozostanie dziczą 01.09.05, 18:19
          Newet jeśli mają znamiona cywilizacji (mają dużo mercedesów klasy "s"). Kraj
          niewolnoków i rabów, który żyć nie może bez masochoistycznego napieprzania
          batogiem nie zasługuje na miejsce wśród krajów naszej cywilizacji.
          • hyakuman Szkoda, że.. 01.09.05, 20:05
            ...dla Ciebie wyznacznikiem cywilizacji są Mercedesy S-klasy. Ja akurat
            wielkość Rosji widzę w Czajkowskim, Dostojewskim, Czechowie, Gogolu....a żeby
            nie trzymać się tylko kultury, to chociażby spójrzmy na rosyjskich (radzeckich)
            fizyków-noblistów, także tych sprzed kilku lat. Najpierw odrobina pokory, a
            dopiero potem zaczynaj określać wielki, jakby nie spojrzeć, naród
            mianem "dziczy"!
            Вот и бсё! Пока! ;-)

            cruq napisał:

            > Newet jeśli mają znamiona cywilizacji (mają dużo mercedesów klasy "s"). Kraj
            > niewolnoków i rabów, który żyć nie może bez masochoistycznego napieprzania
            > batogiem nie zasługuje na miejsce wśród krajów naszej cywilizacji.
            • jankbh Re: Szkoda, że.. 02.09.05, 23:34
              A jeśli chodzi o "dzikusów", to żałuj, że w szkole nie musiałaś(nie musisz?)
              się uczyć rosyjskiego, może byłabyś trochę bardziej odchamiona i horyzonty
              miałabyś szersze....No chyba, że należysz ciumciu droga do starszego pokolenia
              i uważasz, że nie ucząc się rosyjskiego walczysz z komuną, bo takie egzemplarze
              swego czas też egzystowały.....

              No co by nie robic, to ciumcia ma zdecydowanie racje. Przesuniecie granicy
              estonsko-rosyjskiej juz tylko o 10 km to tak jakby odsunac od naszych granic
              dzicz na 1000 kilometrów. A twoje wyobrazenie o lekcjach rosyjskiego w polskiej
              szkole jest co najmniej zadziwiajace - albo sam byles nauczycielem, albo na
              rosyjski w Polsce nie chodziles. Ze szkolnej nauki jezyka zapamietalem tylko
              zyciorysy kilku zbrodniarzy-ludobójców, falszywy obraz rzeczywistosci
              sowieckiej i dume z wzniesionych niewolnicza praca budowli socjalizmu.
              Naprawde, nieuczenie sie takiego "rosyjskiego" bylo patriotycznym obowiazkiem i
              ktos, kto bojkotowal ten rodzaj nauczania nic w rozwoju intelektualnym nie
              tracil. Swoja znajomosc rosyjskiego natomiast zawdzieczam literaturze szachowej
              i czytanym z wlasnej inicjatywy w oryginale ksiazkom Tolstoja, Puszkina,
              Lermontowa, Czechowa. A takze dzieki zachodnim pracom naukowym, drukowanym
              piracko po rosyjsku i tanio rozprowadzanym w naszych ksiegarniach.
              • hyakuman Re: Szkoda, że.. 04.09.05, 11:30
                jankbh napisał:

                A twoje wyobrazenie o lekcjach rosyjskiego w polskiej
                >
                > szkole jest co najmniej zadziwiajace - albo sam byles nauczycielem, albo na
                > rosyjski w Polsce nie chodziles.

                Cóż, może miałem szczęście do nauczycieli bez "ideologicznego zadęcia"....


                Ze szkolnej nauki jezyka zapamietalem tylko
                > zyciorysy kilku zbrodniarzy-ludobójców, falszywy obraz rzeczywistosci
                > sowieckiej i dume z wzniesionych niewolnicza praca budowli socjalizmu.
                > Naprawde, nieuczenie sie takiego "rosyjskiego" bylo patriotycznym obowiazkiem
                i
                >
                > ktos, kto bojkotowal ten rodzaj nauczania nic w rozwoju intelektualnym nie
                > tracil.

                No, zgoda, ale gramatyki skądś się trzeba było nauczyć, prawda? :-) Poza tym,
                wydaje mi się, że ci pożal się Boże "opozycjoniści" negowali wszystko co
                rosyjskie, bo dla nich to właśnie była - z definicji - "dzicz"....
    • hyakuman Eva ma rację! 01.09.05, 17:50
      Mimo dużej sympatii dla republik bałtyckich uważam zmienianie umów po ich
      podpisaniu za zwykłe "cwaniactwo"! I nie mają tu nic do rzeczy niewątpliwie złe
      doświadczenia Estończyków z Rosjanami, które - powiedzmy - mogą uzasadniać tę
      ich niemalże ksenofobiczną rusofobię (haha, a to podobno my robimy w Unii za
      dyżurnych rusofobów....;)). Jeżeli nie mogły się obie strony dogadać w sprawie
      dokładnego tekstu traktatu, to po jaką cholerę podpisywali?! A tak w ogóle to
      chyba parlament podejmuje decyzję w sprawie ratyfikacji, czyli TAK albo NIE, i
      nie ma nic do gadania w sprawie treści, którą negocjuje rząd?...Może ktoś wie
      dokładnie jak to jest?
      Pozdrawiam
      • krakowiak47 Lepsza jest zupa 01.09.05, 18:05
        hyakuman napisał:

        > Z DWÓCH KACZORÓW WOLĘ DONALDA

        Lepsza jest zupa. Smacznego!
      • skipper_ Re: Eva ma obsesje 01.09.05, 20:14
        hyakuman napisał:

        > Mimo dużej sympatii dla republik bałtyckich uważam zmienianie umów po ich
        > podpisaniu za zwykłe "cwaniactwo"!

        tyle, ze do niczego takiego nie doszlo...

        Parlament Estonii dodal do umowy preamule,
        z punktu widzenia prawa miedzynarodowego - nieistotna,
        bylo to dzialanie zupelnie normalne w ramach
        procesu ratyfikacji umow miedzynarodowcyh.
        ruska duma tez moze sobie cos dodac...

        a jesli stronom "dodatki" nie beda sie podobaly,
        umowa nie zostanie podpisana i nie wejdzie w zycie...

        z reszta ciekawe jest jak Estonczycy mogli cos zmieniac
        "za plecami" i "po podpisaniu", skoro umowa nie zostala
        ratyfikowana... czyli formalnie podpisana i zatwierdzona
        przez obie strony...
        • bdbasdsbs Re: Eva ma obsesje 01.09.05, 20:30
          jezeli tak jest, ze preambula jest tylko takim komentarzem ale jednak jak te
          komentarze sie nie spodobaja, to caly traktat do doopy, to pewnie putin moze
          sie rozmyslic "od razu", bez dopisywania wlasnej. ciagle nie rozumiem o co
          chodzi, sadze, ze tekst umowy powinien byc jeden. ale ty piszesz najwyrazniej,
          ze preambula do nie jest czescia traktatu..


          skipper_ napisał:

          > hyakuman napisał:
          >
          > > Mimo dużej sympatii dla republik bałtyckich uważam zmienianie umów po ich
          > > podpisaniu za zwykłe "cwaniactwo"!
          >
          > tyle, ze do niczego takiego nie doszlo...
          >
          > Parlament Estonii dodal do umowy preamule,
          > z punktu widzenia prawa miedzynarodowego - nieistotna,
          > bylo to dzialanie zupelnie normalne w ramach
          > procesu ratyfikacji umow miedzynarodowcyh.
          > ruska duma tez moze sobie cos dodac...
          >
          > a jesli stronom "dodatki" nie beda sie podobaly,
          > umowa nie zostanie podpisana i nie wejdzie w zycie...
          >
          > z reszta ciekawe jest jak Estonczycy mogli cos zmieniac
          > "za plecami" i "po podpisaniu", skoro umowa nie zostala
          > ratyfikowana... czyli formalnie podpisana i zatwierdzona
          > przez obie strony...
          • skipper_ Re: Eva ma obsesje 01.09.05, 21:37
            bdbasdsbs napisał:

            > to pewnie putin moze
            > sie rozmyslic "od razu",

            i o to mu chodzi... wolodzia putka nigdy nie mial ochoty
            podpisywac tego traktatu...

            wiadomo bylo, ze Estonczycy musza nawiazac
            do sytuacji sprzed 1940, bo jest to podstawa
            do ustalenia granicy, a strona ruska caly
            czas sie na to nie zgadzala...
            • naf-naf Re: Eva ma obsesje 01.09.05, 21:59
              Wychodzac z zalozenia,ze jako takiej Rosji byc nie powinno, kazde roszczenia pod jej adresem trzeba automatycznie uznac za sluszne.Innego uzasadnienia procz wrogosci di Rosji miec poprostu nie musza. Tym nielicznym,nie podzielajacym tego pogladu pragne przypomniec, ze estonskie roszczenia dotycza terenow o niezaprzeczalnej rosyjskosci.Pod wzgledem zarowno ludnosciowym,jak tez historycznym.Lenin w swoim czasie zgodzil sie na ich ustepstwo wzamian na traktat,ktory utworzyl podwaliny medzynarodowego uznania bolszewickiego rezimu. Postepujac przykladem Estonczykow Rosjanie musieliby obwolac odtworzenie ciaglosci prawnej z Cesarstwem Rosyjskim,zadajac z tego tytulu poszanowania granic 1914 roku i odszkodowan z tych,kto w swoim czasie przyczynil sie do ich pogwalcenia.Prawne podstawy w tym przypadku mieliby bez watpienia wieksze,Rosja 1914r. miala ogolnie uznane granice,czego o granicach Estonii 1918r. powiedziec nie mozna.
              • skipper_ Re: Eva ma obsesje 01.09.05, 22:37
                naf-naf napisał:

                > Tym nielicznym,nie podzielajacym teg
                > o pogladu pragne przypomniec, ze estonskie roszczenia dotycza terenow o niezapr
                > zeczalnej rosyjskosci.Pod wzgledem zarowno ludnosciowym,jak tez historycznym

                usmialem sie do lez... choc raczej czlowiek powinien przerazic sie
                czytajac takie bzdury... ciekawe na jakich "danych" naf-naf
                opiera swoje "rewelacje"...

                > Lenin w swoim czasie zgodzil sie na ich ustepstwo wzamian na traktat,ktory utworz

                a owym "ustepstwem" bylo uznanie prawa Estonczykow
                do wlasnego panstwa... ida tropem "rozumowania" naf-naf
                wchodnia polowa Polski, to tez historycznie i ludnosciowo
                rosja... wszak przez dlugie lata byla to czesc carskiego
                imperium...

                > em Estonczykow Rosjanie musieliby obwolac odtworzenie ciaglosci prawnej z Cesar
                > stwem Rosyjskim,zadajac z tego tytulu poszanowania granic 1914 roku i odszkodow
                > an z tych,kto w swoim czasie przyczynil sie do ich pogwalcenia.Prawne podstawy
                > w tym przypadku mieliby bez watpienia wieksze,Rosja 1914r. miala ogolnie uznane
                > granice,czego o granicach Estonii 1918r. powiedziec nie mozna.

                i znow naf-naf "zapomina" o "drobnym" fakcie, iz carska rosja
                w wiekszosci skladala sie z historycznie i narodowosciowo
                nierosyjskich terytoriow i jedyne "prawo" jakie do nich miala,
                to bylo prawo kaduka...

                dla Estonczykow odwolanie sie do 1918 roku stanowi pewnego
                rodzaju gwarancje, ze jakies nastepca wolodzi putki,
                albo i sam wolodzia, nie bedzie mogl, podpierajac sie
                argumentacja zblizona do tej zaprezentowanej przez
                naf-naf, twierdzic, ze jakies kawalki Estonii, albo
                i cala Estonia to "tereny o niezaprzeczalnej rosyjskosci"...

                bo przeciez do 1991 to byla czesc zsrr...
                • naf-naf Re: Eva ma obsesje 01.09.05, 22:59
                  Nie spodziewalem sie innej reakcji od adresata pierwszego zdania mego poprzedniego wpisu.Rosyjskich terenow nie ma wogole,bo byc nie powinno. Chetnym innych szczegolow polecilbym zbadanie historycznych map lub wycieczke.Owe tereny naleza do Rusi od jej powstania w 8-9 stoleciach, do Panstwa Moskiewskiego zas- od 15 wieku nieprzerwanie az do 1918 r.Swiadfectwem tego tez sa liczne zabytki-w tym klasztor Pieczerski 16 st.jeden z najwazniejszych dla prawoslawnych Rosjan oraz zamek Iwana III-go w Iwangorodzie.Co do rosyjskosci calej Estonii- to wykorzystujac estonska wlasnie logike,Rosjanie nie beda mieli z dowiedzeniem tego zadnych trudnosci!
                  • skipper_ Re: Eva ma obsesje 01.09.05, 23:18
                    naf-naf napisał:

                    > Nie spodziewalem sie innej reakcji od adresata pierwszego zdania mego poprzedni
                    > ego wpisu.Rosyjskich terenow nie ma wogole,bo byc nie powinno.

                    wyraznie naf-naf ma obsesje na punkcie antyrosyjskosci...

                    rosyjskie tereny sa tam gdzie rosja historycznie "zaczela sie"...

                    wiem, ze tego duzo nie ma, wiec rosyjskim "patriotom" to nie
                    w smak...

                    > Owe tereny naleza
                    > do Rusi od jej powstania w 8-9 stoleciach, do Panstwa Moskiewskiego zas- od 15
                    > wieku nieprzerwanie az do 1918 r

                    o kurcze... a Estonczycy skad tam sie wzieli??

                    z ksiezyca w 1918 spadli??
                    • bdbasdsbs Re: Eva ma obsesje 01.09.05, 23:38
                      nadal..nic nie wiem:-(powiedzcie mi, gdzie przybiega granica, bym wiedzial
                      jakiego panstwa jestem obywatelem. w zasadzie jest mi wszystko jedno jakie to
                      panstwo byle bylo w miare ludzkie i pozwolilo zyc. a jak takie nie bedzie, to
                      przejde do opozycji i stane sie bohaterem:-)). polityka jest obrzydliwie nudna.
                      gadam z rosjanami i gadam z niemcami i nie wiem, gdzie lezy problem. jak ktory
                      podskoczy, to dam w pysk i juz po wszystkim..przyznaje, czasami to ja wychodze
                      obity, ale lekarz sie o to zatroszczy. ja bym chcial wiedziec, czy putin mogl
                      ten swoj podpis "odwolac". jesli mogl, to jego sprawa, i glupi estonczycy, ze
                      na to zagrali, ze jednak nie cofnie.. a jak nie mogl..pies mu morde.. nie
                      obchodzi mnie, mieszkam w estonii i jak co, to przejde do opozycji i zostane
                      bohaterem..
                    • naf-naf Re: Eva ma obsesje 02.09.05, 21:01
                      Caly problem polega na tym, ze stopien rdzennej rosyjskosci tych terenow jest wiekszy niz nawet terenow dzisiejszej Moskwy.Bo naleza do pierwotnego osrodka slowiano-wareskiego,ktory przybral nazwe "Rus" i jest od Moskwy o 300lat przynajmniej starszy.Wiec dobrowolne zrzeczenie sie ich przez Rosjan jest zupelnie wykluczone.
                  • tees1 "Rus" to nazwa jak "Balkany" 02.09.05, 14:44
                    Rus to zbiorowa nazwa obszaru, gdzie mieszkalo wiele narodow.

                    Byly rozne Rusie:

                    Ruś Biała
                    Ruś Czarna
                    Ruś Czerwona
                    Ruś Halicka
                    Ruś Halicko-Wołyńska
                    Ruś Kijowska
                    Ruś Mała
                    Ruś Moskiewska
                    Ruś Włodzimiersko-Suzdalska
                    Ruś Włodzimiersko-Wołyńska
                    Ruś Zakarpacka

                    Tak sie stalo, ze mieszlancy jednej z tych Rusi, Moskale, od niedawna zaczeli
                    sie nazywac Rosjanami. Nie daje to im jednak prawa do czego innego niz ich
                    wlasna Rus Moskiewska. To tak jakby Serbowie zaczeli siebie nazywac Balkanami i
                    z tego tytulu roscili sobie prawa do Macedonii, Bulgarii, Rumunii Chorwacji itd.
                    • naf-naf Re: Co Mazowsze ma do Polski? 02.09.05, 20:54
                      Sproboje te sama logike zastosowac do Polski.Co wspolnego ma Mazowsze i jego stolica Wasrszawa z historycznie obcymi im Malopolska,Wielkopolska,Prusami,Szlaskiem i Pomorzem? Czy jej prawa do panowania nad calym tak roznorodnym,sztucznie i gwaltem zlaczonym sa bardziej oczywiste niz w przypadku moskiewskim? Nie! Bo zlaczone nawet nie polskim,lecz OBCYM wysilkiem i utrzymywane razem nawet bez tych przejawow federalizmu,ktore sa wlasciwe Rosji.Co by tam nie mowic, teorie przywrocenia w Polsce rozbicia dzielnicowego nie sa mniej zasadne,niz w kazdym innym przypadku.I szanse jej wprowadzenia w zycie nie sa wcale mniejsze<niz w przypadku rosyjskim.I jeszcze, nie warto wmawiac,ze polski pogardliwy nik "moskale" Rosjabie kiedykolwiek stosowali wobec siebie.Ci,kto uwaza,ze te bzdury za malo Polske kosztowaly,nawoluja do odswiezenia poskich historycznych doswiadczen.
                      • jankbh Re: Co Mazowsze ma do Polski? 02.09.05, 23:54
                        To i zostal ci naf-naf ostatni, koronny argument w dyskusji rosyjsko-polskiej:
                        odswiezyc polskie historyczne doswiadczenia. Jakbys mógl, to bys wywiózl tak
                        kilka transportów na Sybir jeszcze dzis wieczór. Z historii to jestes dobry,
                        ale Rosjanie naprawde mogliby sie nauczyc czegos nowego, a nie ciagle patrzec
                        na miniona wielkosc i straszyc powtarzaniem historii. Po pierwsze, ze historia
                        sie nie powtarza, a po drugie, ze dyskusja powinna prowadzic do pewnych ustalen
                        (zbieznosci czy rozbieznosci) a nie okladania sie na maczugi przy wyczerpaniu
                        argumentów.
                        • naf-naf Re: Co Mazowsze ma do Polski? 03.09.05, 00:45
                          Z tym tylko,ze argument odswiezenia doswiadczen dzis jest raczej polski.I prowokuje symetryczna odpowiedz po rosyjskiej stronie.Historia sie nie powtarza.Zwykle siebie przesciga! Ja nie strasze.Ja sie boje. Coraz bardziej.Nie zdajecie se sprawe,jaka reakcje wasze wykwinty o podziale Rosji juz tu wywoluja. To kosztowna przyjemnosc.
                          • jankbh Re: Co Mazowsze ma do Polski? 03.09.05, 16:02
                            Z tym tylko, ze u nas to chodzi o odswiezanie nie doswiadczen a pamieci, bo
                            nikt ani na Moskwe, Kijów czy Wilno nie planuje wypraw, ani nimi nie straszy, w
                            odróznieniu... Tak wiec jezeli Rosja bedzie upadac czy dzielic sie, to bez
                            naszego najmniejszego udzialu. Ale nie spodziewaj sie, ze ktos w Polsce po
                            Rosji bedzie plakal. A bac sie mozna tego, co bedzie potem, ale juz tacy
                            dalekowzroczni nie jestesmy.
                            • naf-naf Re: Co Mazowsze ma do Polski? 03.09.05, 18:20
                              NO,nie potrafie sie odwzajemnic. Bo jak co sie Polsce stanie, plakal bede.
              • bazyliszek4 Re: Eva ma obsesje 02.09.05, 00:13
                naf-naf napisał:

                > Lenin w swoim czasie zgodzil sie na ich ustepstwo wzamian na traktat,
                > ktory utworzyl podwaliny medzynarodowego uznania bolszewickiego rezimu.

                o jakim traktacie mówisz?
                • naf-naf Re: Eva ma obsesje 02.09.05, 21:02
                  Oczywiscie,mialem na mysli traktat Tartuski.
                  • bazyliszek4 Re: Eva ma obsesje 03.09.05, 00:54
                    ależ ty masz pojęcie o historii własnego kraju... wiesz chociaż w którym roku
                    rządy bolszewików zostały uznane przez państwa zachodnie? podpowiem tylko tyle,
                    że traktat z Tartu nie miał z tym NIC WSPÓLNEGO...
                    • naf-naf Re: Eva ma obsesje 03.09.05, 09:19
                      NO, ty napewno waszystko wiesz lepiej! A glupie Rosjanie blednie uwazaja,ze traktaty z Rygi,Tartu i Rapallo stanowily przelamanie dyplomatycznej blokady i niezbednym warunkiem do ostatecznego uznania ZSRR.Nie moge pojac o co tu walczysz.Bo bzdurnosc tych estonskich roszczen,ich dla Estonii wlasnie szkodliwosc,musialbys rozumiec od innych lepiej...
                      • bazyliszek4 Re: Eva ma obsesje 04.09.05, 18:57
                        tak, tak... gdyby ci wredni Estończycy i Łotysze nie podpisali traktatów
                        pokojowych i walczyli z bolszewikami dalej, to car Mikołaj by zmartwychwstał i
                        znów wszyscy żylibyśmy w szczęsliwym Imperium Rosyjskim.
                        podpisanie pokoju z Rosją Sowiecką przez Estonię i Łotwę w roku 1920 NIE MIAŁO
                        ŻADNEGO ZNACZENIA dla uznania władzy bolszewików przez Ententę czy Ligę Narodów
                        (chyba jednak się nie orientujesz, skoro nie potrafisz odpowiedzieć na proste
                        pytanie - kiedy to nastapiło?). nie tylko dlatego, że nikt się w Londynie czy
                        Paryżu nie oglądał na to co robią państwa bałtyckie, ale przede wszystkim, że
                        Zachód jeszcze wówczas... nie uznał istnienia tych państw. pewnie się nawet nie
                        orientujesz, ale Łotwa i Estonia zostały uznane przez Radę Najwyższą Ententy
                        dopiero w styczniu 1921, a przez Ligę Narodów osiem miesięcy później...

                        Estonia nie zgłasza pretensji terytorialnych. preambuła to tylko mała lekcja
                        historii udzielona Moskwie; przypomnienie, że 60 lat temu rozpoczeliście, na
                        mocy układu ze swoim przyjacielem Adolfem H., okupację tego kraju i
                        zmieniliście jego granice. taka to już jest przepychanka - Moskwa woli to
                        przemilczeć i reaguje agresywnie, co z kolei wywołuje irytacje Tallinu, ktory
                        to przypomina. nie pomyśleli tylko Estończycy, że idiotyzmem jest robienie tego
                        w ten osobliwy sposób, przez dodanie preambuły do traktatu granicznego...
      • eva15 Re: Eva ma rację! 02.09.05, 00:42
    • lubat Re: Putin wycofał podpis pod traktatem z Estonią 01.09.05, 18:14
      Mam wrażenie, że większość zabierających głos na tym forum nie zdaje sobie
      sprawy z tego, że to Estonia musi zabiegać o traktat z Rosją , a nie na odwrót.
      Układ zjednoczeniowy z UE wymaga, by państwa wstępujące miały uregulowane
      prawnie sprawy granic. Jest to więc samobój Estonii, która będzie się musiała po
      cichu wycofać. I nie martwcie się aż tak o Putina, poradzi sobie.
    • abhaod Komunistyczni mordercy lepsi od faszystowskich? 01.09.05, 18:29
      • samsone Re: Komunistyczni mordercy lepsi od faszystowskic 01.09.05, 20:07
        No pewnie, bo oni tzw palestynczykow przez 36 lat popierali.
    • samsone Jak dlugo w demokratycznym panstwie 01.09.05, 19:26
      parlament umowy miedzynarodowe ratyfikuje, to ten sam Parlament ma prawo wszelkie jemu stosowne preambuly do traktatu dopisac.
      W Estoni Parlament jest najwyzsza wladza.
    • ben_shaprut Estończycy mają 100% racji - trzymajmy się razem 01.09.05, 19:39
      z Bałtami, Ukrainą oraz Gruzją, a wszyscy dobrze na tym wyjdziemy. Rosja też,
      choć kręgi zbliżone do Putina nigdy tego nie pojmą...
      • moped Re: Estończycy mają 100% racji - trzymajmy się ra 01.09.05, 19:55
        Molotow, Majski, Putin...ta sama polityka, taki sam garnitur ludzi....

        jeszcze patrzec jak Putin z swoja rosja zacznie domagac sie zmian pozostlaych
        krjaow Europy!

        smierdzacy duch Stalina zionie z Putina!
        • ben_shaprut Nic dodać, nic ująć - po prostu życie: 01.09.05, 20:18
          moped napisał:

          > Molotow, Majski, Putin...ta sama polityka, taki sam garnitur ludzi....
          >
          > jeszcze patrzec jak Putin z swoja rosja zacznie domagac sie zmian pozostlaych
          > krjaow Europy!
          >
          > smierdzacy duch Stalina zionie z Putina!
      • samsone Dokladnie 01.09.05, 20:06
        nic dodac nic ujac.
        • ben_shaprut Jestem załamany - jeśli ty się ze mną zgadzasz, 01.09.05, 20:18
          znak, że muszę przemyśleć i zmienić poglądy...
    • adas313 Re: Putin wycofał podpis pod traktatem z Estonią 01.09.05, 20:49
      Jakkolwiek postepowanie Putina wobec krajow baltyckich jest - oglednie mowiac -
      dziwne, to tu niestety Estonia sama sie pozbawila argumentow; takich numerow sie
      po prostu NIE ROBI.

      Zwlaszcza wobec Rosji, ktora choc sama uwielbia grac na pograniczu faulu zawsze
      bedzie bardzo krzyczec i protestowac przy najmniejszej probie zagrania nie fair
      przeciwko sobie.

      Teraz Putin przy kazdej okazji bedzie grac argumentami o "nieucziwosci", "zlej
      woli", "braku wiarygodnosci" Estonii, a jego technolodzy zadbaja o to by
      spoleczenstwo w to uwierzylo.
    • edward7 Re: Putin wycofał podpis pod traktatem z Estonią 01.09.05, 21:07
      "....przejdą lata i wieki przeminą..." Sowieci są jak rak, zżerają wszystko co
      mają wartościowe
    • olewin Inflanty są ... nasze !!! 02.09.05, 04:31
      Kiedy Batory wojował pod Pskowem a wcześniej polska husaria rozbijała Szwedów
      pod Kircholmem ugrofinowie siedzieli na drzewach ..
      • zigzaur Re: Inflanty są ... nasze !!! 02.09.05, 12:16
        No, niezupełnie.
        Protestancja i nasycona Niemcami ludność Inflant wyraźnie wolała Szwecję.

        Ponieważ Estończycy i Finowie są narodami pobratymczymi, podobnie jak Polacy,
        Czesi i Słowacy, to Estonia i Finlandia powinny mieć wspólną granicę lądową.

        Niezależnie od wszystkiego, cała ta moskiewska awantura pokazuje, czy z Rosją w
        ogóle warto zawierać jakiekolwiek umowy.

        A Unia Europejska to nie Francja.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka