Dodaj do ulubionych

JAK TO BYLO Z GEN.PINOCHETEM I S.ALLEDE ?

13.09.05, 05:31
"W styczniu 1971 Pinochet został mianowany generałem dywizji i objął
dowództwo kluczowego garnizonu Armii w Santiago. W 1972 został mianowany
szefem sztabu całej Armii Chilijskiej. 23 sierpnia 1973 prezydent Salvador
Allende, chcąc zapobiec narastającym tarciom wewnętrznym, powierzył mu
stanowisko głównodowodzącego armii.

Pucz w 1973
Ten fragment tekstu dotyczy tylko osobistego udziału Pinocheta w puczu, pełen
opis historyczny znajduje się w: Pucz w Chile 1973

Generał Pinochet doszedł do władzy w Chile w wyniku puczu wojskowego, który
miał miejsce 11 września 1973.

Powodem zorganizowania puczu były nieudolne rządy Salvadora Allende. Pod
koniec 1973 r. cały kraj praktycznie stanął w miejscu. Permanentnie
strajkowały lub wzywały do strajku związki zawodowe kierowców ciężarówek,
górników, lekarzy, nauczycieli, prawników oraz organizacje zrzeszające
drobnych przedsiębiorców. Ludzie spontanicznie zbierali się na ulicach
żądając ustąpienia Allenie. Paradoksalnie, ostatnią ostoją władzy Allende
była Armia, której głównodowodzący, generał Carlos Prats, robił wszystko aby
zapobiec zamachowi. Sytuacja zmieniła się jednak drastycznie, gdy oficerowie
Armii wymogli na Allende zmianę głównodowodzącego na Pinocheta, który przed
nominacją na to stanowisko obiecał jednak Allende, że Armia zachowa
neutralność do końca.

W rezultacie ostrej krytyki ze strony związków zawodowych i parlamentu,
niezmiennie negatywnych wyników sondaży opinii publicznej (57% ocen
negatywnych i 42% pozytywnych w ostatnim przeprowadzonym sondażu) oraz
narastającego chaosu gospodarczego i groźby wybuchu wojny domowej Allende
zdecydował się przeprowadzić plebiscyt, w którym obywatele mieli się
opowiedzieć za kontynuacją jego rządów albo przeciw. Ogłoszenie terminu
plebiscytu miało nastąpić 11 września, 1973 r. W tym samym dniu jednak
rozpoczął się pucz.

Pucz zaczął się od zbombardowania pałacu prezydenckiego, w którym przebywał
wciąż legalnie urzędujący prezydent. Allende prawdopodobnie przeżył samo
bombardowanie i został według jednej wersji zamordowany przez oddziały
puczystów wkraczające do zbombardowanego pałacu, a według innej wersji
popełnił samobójstwo."
Obserwuj wątek
    • maksimum Re: JAK TO BYLO Z GEN.PINOCHETEM I S.ALLEDE ? 13.09.05, 05:37
      "Reformy gospodarcze
      Od momentu przejęcia władzy, Pinochet rozpoczął intensywne reformy rynkowe w
      Chile. 11 marca 1974 Pinochet ogłosił deklarację, której najważniejszą tezą był
      program "zamienienia Chile z kraju proletariuszy w kraj wolnych
      przedsiębiorców".

      Zgodnie z tą deklaracją Pinochet prowadził politykę gospodarczą opartą na
      wolnym rynku, dla której teoretyczną podstawą były koncepcje Miltona Friedmana
      i ekonomistów z kręgu "Chicago Boys". W ciągu kilku lat przeprowadzono niemal
      całkowitą reprywatyzację majątku, częściowo znacjonalizowanego przez Allende,
      likwidację istniejących jeszcze przed czasami Allende monopoli państwowych,
      zniesiono płacę minimalną, zakazano działania związkom zawodowym, obniżono
      podatki, zwłaszcza dla osób najzamożniejszych, oraz przeprowadzono gruntowną
      reformę systemu bankowego i emerytalnego.

      Według słów głównego doradcy ekonomicznego Pinocheta - noblisty Miltona
      Friedmana, reformy te zakończyły się pełnym sukcesem, który został obwołany
      nawet chilijskim cudem gospodarczym prowadząc do likwidacji wszechobecnych w
      czasach Allende niedoborów na rynku detalicznym, ustabilizowaniem inflacji na
      względnie niskim poziomie i początkowo dość szybkim wzrostem gospodarczym -
      rzędu 3-4% rocznie. Przeciwnicy tych reform wskazują jednak, że były one
      związane z drastycznym wzrostem bezrobocia, spadkiem realnych płac większości
      ludności Chile i pogorszeniem warunków bytowych najbiedniejszych na skutek
      wstrzymania jakichkolwiek dotacji społecznych. Dane statystyczne z lat 1973-
      1980 (źródło MFW) pokazują, że dochód narodowy brutto wzrósł w tym czasie
      łącznie o ok. 35%, przy wzroście bezrobocia z 4,3% do 33%.

      W latach 80. polityka gospodarcza Pinocheta stała się nieco bardziej łagodna,
      przy generalnym utrzymaniu kierunku przemian. Polityka ta przyniosła obniżenie
      bezrobocia do poziomu 7,8% w 1990, ale kosztem zupełnej niemal stagnacji
      gospodarki, gdyż spadek bezrobocia został uzyskany głównie przez sztuczne
      utrzymywanie niskiego poziomu płac i ochronę rynku wewnętrznego. W latach 1980-
      1990 wzrost produktu narodowego brutto w przeliczeniu na osobę wyniósł niecały
      1%. Prawdziwy skok jakościowy w gospodarce Chille nastąpił dopiero po odejściu
      od władzy Pinocheta. W latach 1990-2000 wzrost produktu narodowego utrzymywał
      się stale na poziomie 4-6%, przy jednocześnie niskiej inflacji i stale
      spadającym bezrobociu. Zwolennicy Pinocheta twierdzą, że było to możliwe dzięki
      wcześniejszym reformom, które zaowocowały na dobre dopiero po 20 latach, zaś
      jego przeciwnicy utrzymują, że wzrost ten mógł nastąpić wcześniej, ale był
      duszony niedemokratycznym systemem rządów, który nadmiernie chronił
      uprzywilejowane warstwy społeczeństwa i uniemożliwiał w latach 80. dokonanie
      kolejnych, niezbędnych reform."
      • aron2004 Re: JAK TO BYLO Z GEN.PINOCHETEM I S.ALLEDE ? 13.09.05, 07:26
        mnie się wydaje że Pinochet zabił Allende w ramach walki z antysemityzmem
        • maksimum S.ALLENDE POPELNIL SAMOBOJSTWO! 13.09.05, 21:50
          aron2004 napisał:

          > mnie się wydaje że Pinochet zabił Allende w ramach walki z antysemityzmem

          S.Allende popelnil samobojstwo,ale lewacy tego nie rozglaszaja i wola atakowac
          Pinocheta.
          • aron2004 Re: S.ALLENDE POPELNIL SAMOBOJSTWO! 13.09.05, 22:09
            czyli sumienie go ruszyło.
            • maksimum Re: S.ALLENDE POPELNIL SAMOBOJSTWO! 13.09.05, 23:21
              aron2004 napisał:

              > czyli sumienie go ruszyło.

              Jak lba nie mial do rzadzenia,to przynajmniej sumienie mial.
              • pomruk Re: S.ALLENDE POPELNIL SAMOBOJSTWO! 14.09.05, 00:13
                W dawnych żródłach (brak ich raczej w necie!) często mówi się o samobójswie w
                ostrzeliwanym pałacu, popełnionym przy użuciu karabinu maszynowego. Ponoć tego
                samego, który podarował mu Fidel Castro, ale to już pewnie legenda. Komuniści
                nie zatajali hipotezy o samobójstwie: czytałem o niej w PRL.
                • chilijczyk Re: S.ALLENDE POPELNIL SAMOBOJSTWO! 14.09.05, 00:16
                  legenda z tym karabinem. Byl to zwykly pistolet.
      • chilijczyk Re: JAK TO BYLO Z GEN.PINOCHETEM I S.ALLEDE ? 13.09.05, 22:13
        W tym idealistycznym opisie brakuje jednak informacji o ponad 3 tysiacach osob
        zamordowanych przez aparat bezpieczenstwa Pinocheta. I blisko 100 tysiacach
        ktore byly torturowane...
        • kot.behemot Re: JAK TO BYLO Z GEN.PINOCHETEM I S.ALLEDE ? 13.09.05, 22:51
          > W tym idealistycznym opisie brakuje jednak informacji o ponad 3 tysiacach osob
          > zamordowanych przez aparat bezpieczenstwa Pinocheta.

          Zaiste, brakuje. Brakuje równiez informacji, że represje były skierowane przeciw
          marksistom z MIR. O marksistach wiadomo zaś tyle generalnie, że jak sie ich nie
          represjonowało, to sami represjonowali, i to w skali takiej, że 3,000 ofiar to
          bywał dzienny urobek.
          • chilijczyk Re: JAK TO BYLO Z GEN.PINOCHETEM I S.ALLEDE ? 13.09.05, 23:22
            Gdyby to bylo takie proste jak piszesz... Wsrod 3000 zabitych i zaginionych
            czlonkow MIRu bylo zaledwie 120...
            • polski_hydraulik Re: JAK TO BYLO Z GEN.PINOCHETEM I S.ALLEDE ? 14.09.05, 00:18
              chilijczyk napisał:

              > Gdyby to bylo takie proste jak piszesz... Wsrod 3000 zabitych i zaginionych
              > czlonkow MIRu bylo zaledwie 120...

              Porównaj może z odsetkiem "szpiegów i kontrrewolucjonistów" wśród zagłodzonych
              na Ukrainie, wśród wysłanych do gułagu i tam wykończonych. Te 120 na 3000
              (zakładam, że liczba jest prawdziwa) okaże się wtedy całkiem niezłą
              selektywnością. Oczywiście, dyktatura Pinocheta nagle zaprowadzona w normalnym,
              spokojnym kraju (Francji czy Holandii) byłaby zbrodnią. Ta sama dyktatura
              Pinocheta, zaprowadzona w kraju zmienianym w komunistyczną mordownię (przyjaźń
              Allende z Castro i wpływ Kuby na wydarzenia w Chile nie jest wymysłem skrajnej
              prawicy przecież) była wybawieniem.

              Zauważ, że skończyło się na 3,000 i porównaj "krwawą dydtaturę Pinocheta" z
              dorobkiem ideowych towarzyszy Allende. Dorobkiem, który przecież dla dyktatury
              Pinocheta był, niestety, alternatywą.
              • chilijczyk Re: JAK TO BYLO Z GEN.PINOCHETEM I S.ALLEDE ? 14.09.05, 00:21
                Nic nie tlumaczy morderstw. Nawet przyjmujac twoje myslenie - mozna zaprowadzic
                porzadek, terror i dyscypline bez mordowania politycznych przeciwnikow. Jest na
                to (niestety) wiele przykladow...
                • polski_hydraulik Re: JAK TO BYLO Z GEN.PINOCHETEM I S.ALLEDE ? 14.09.05, 00:39
                  Politycznym przeciwnikiem mogę nazwać Cimoszewicza (i polemizować z nim na
                  łamach prasy). Albo nawet Leppera (i popierać wsadzenie go do pudła, jak to w
                  cywilizowanym kraju, za kolejne bezprawie). Bierut, Berman i Różański nie byliby
                  jednak politycznymi przeciwnikami, tylko kandydatami do natychmiastowego odstrzału.
                  • chilijczyk Re: JAK TO BYLO Z GEN.PINOCHETEM I S.ALLEDE ? 14.09.05, 00:43
                    A wiesz ile wsrod ofiar pinocheta jest dzieci ponizej 15 roku zycia? Ponad 150.
                    Ich jednyna wina bylo to, ze rodzice mieli poglady nie odpowiadajace
                    generalowi... Zreszta nie zawsze, sporo zginelo przez przypadek... Pewnie na to
                    tez znajdziesz jakies wytlumaczenie?
                    • polski_hydraulik Re: JAK TO BYLO Z GEN.PINOCHETEM I S.ALLEDE ? 14.09.05, 01:16
                      Znajdę nie tyle może wytłumaczenie, co raczej sposób na ustawienie sprawy z
                      powrotem we właściwym kontekście: oskarżycielom Pinocheta doraczam kilkuletnią
                      reedukację w roli zwykłych obywateli na Kubie, rządzonej przez najlepszego
                      przyjaciela Allende. Jak wrócą, to porozmawiamy o kosztach (w tym ludzkich)
                      dyktatury Pinocheta.
                      • chilijczyk Re: JAK TO BYLO Z GEN.PINOCHETEM I S.ALLEDE ? 14.09.05, 02:18
                        Musze Cie rozczarowac. Bandyta Castro ma mniej istnien na sumieniu niz
                        pinochet... Zreszta to nie ma znaczenie. Jest sie morderca albo nie.
                        • polski_hydraulik Re: JAK TO BYLO Z GEN.PINOCHETEM I S.ALLEDE ? 14.09.05, 02:44
                          Muszę Cię rozczarować - masz złe informacje.
                          www.cubanet.org/CNews/y03/jan03/29e4.htm

                          Biorąc pod uwagę NA CO reakcją był przewrót Pinocheta, należy uznać, że
                          zapobieżenie zainstalowaniu marksistowskiej dyktatury odbyło się przy
                          niewielkiej liczbie ofiar.
                • maksimum JAK TO BYLO Z GEN.PINOCHETEM I S.ALLEDE ? OBIE STR 14.09.05, 03:03
                  chilijczyk napisał:

                  > Nic nie tlumaczy morderstw. Nawet przyjmujac twoje myslenie - mozna
                  zaprowadzic
                  > porzadek, terror i dyscypline bez mordowania politycznych przeciwnikow. Jest
                  >na to (niestety) wiele przykladow...

                  Ty chilijczyk nie kontaktujesz,ze lewica chilijska byla uzbrojona po zeby i
                  dlatego ich po prostu w pokojowy sposob nie mozna bylo aresztowac.
                  4 wojskowych idzie aresztowac jednego lewaka i nagle otacza ich 20 lewackich
                  powstancow z karabinami w reku i jak bedziesz z nimi rozmawial?
                  Ty masz za ciasna glowe,zeby zrozumiec,ze to byla walka o wladze z bronia w
                  reku i obie strony mialy bron i dlatego az tylu ich zginelo.
                  • chilijczyk Re: JAK TO BYLO Z GEN.PINOCHETEM I S.ALLEDE ? OBI 14.09.05, 03:29
                    Glupia propaganda. Mam ta wyzszosc, ze nie tylko czytam ale i rozmawiam z
                    uczestnikami tych wydarzen. Z obu stron barykady.
                    zreszta pomysl. Tylko jednostki zginely w walce. Przygniatajaca wiekszosc po
                    aresztowaniu, po torturach... Pomysl troche... Badal byli uzbrojeni?
                    Przypaleni, zgwalceni, z polamanymi konczynami????
                    • sharonhui Re: JAK TO BYLO Z GEN.PINOCHETEM I S.ALLEDE ? OBI 14.09.05, 15:44
                      jako ciekawostke na teoryjki o po zeby uzbrojonych lewakach mozna podac liczbe
                      ofiar po stronie wojskowych, cos marne wyniki tych przygotowanych na pucz
                      komuchow
                      zreszta przytlaczajaca wiekszosc informacji o lewicowym zagrozeniu, tonach
                      broni lewackich bojowek itd. itp. pochodzi albo od zwyciezcow albo od ludzi
                      bardzo przychylnych pinochetowi
                      to jest troche tak jak by czlowiek dawal wiare stalinowskim procesom przeciwko
                      milionom wrogow ludu i szpiegom burzuazyjnego zachodu
      • chilijczyk Re: JAK TO BYLO Z GEN.PINOCHETEM I S.ALLEDE ? 13.09.05, 22:15
        I chyba elementarna uczciwosc intelektualna wymagalaby podania zrodla tego
        tekstu... Ale to tylko taka mala uwaga na marginesie...
    • maaax Re: JAK TO BYLO Z GEN.PINOCHETEM I S.ALLEDE ? 13.09.05, 22:18
      www.wandea.org.pl/augusto-pinochet.html
      • chilijczyk Re: JAK TO BYLO Z GEN.PINOCHETEM I S.ALLEDE ? 13.09.05, 22:37
        Hehehe! Rzeczywiscie warto to przeczytac! Propaganda takiego samego kalibru
        jakim byly "Opowiadania o Leninie" Michaila Zoszczenki!
        Zamiast proponowac takie bzdury, przeczytalbys cos ciekawego i niezbyt w Polsce
        zananego, a zwiazanego z Pinochetem i Papiezem:
        serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34198,2698546.html
        • maksimum Re: JAK TO BYLO Z GEN.PINOCHETEM I S.ALLEDE ? 13.09.05, 23:55
          sposrod 2,000 ktorzy zgineli,az 1,500 zginelo w czasie obalania dyktatury
          Allende, a tylko 500 to byly pozniejsze ofiary.
          • chilijczyk Re: JAK TO BYLO Z GEN.PINOCHETEM I S.ALLEDE ? 14.09.05, 00:05
            Bla, bla, bla... Raport niezaleznej komisji, nie kontestowany nawet przez
            partie post-pinochetowskie mowi o co najmniej 3100 zabitych i zaginionych. W
            ciagu pierwszych dwoch miesiecy rzadow Pinocheta zginelo ok. 500-700 osob.
            Niewielu jednak w wyniku walk. Wiekszosc w efekcie tortur i egzekucji.
            • pomruk Re: JAK TO BYLO Z GEN.PINOCHETEM I S.ALLEDE ? 14.09.05, 02:50
              Chilijczyk, masz rację i zarazem sie z tobą nie zgadzam.
              Zadna polityczna racja nie pozwala na zabicie choćby 1 osoby. I tu masz 100%
              racji. W pełni jestem po Twojej stronie.
              Ale jak przejrzysz historię, dowiesz się, że żadne zmiany, zwłaszcza rewolucje -
              czy to z lewa, czy z prawa, nie obywały się bez ofiar.
              I czy mamy teraz stawiać na jednej płaszczyźnie takie zmiany, jak np. zamach
              majowy Piłsudzkiego, rewolucja bolszewików w 1917 i np. opanowanie władzy w
              Kambodży przez Pol Pota? (gdyby kto pytał, to akurat przewrót bolszewików był
              najbardziej bezkrwawy(naprawdę!) - gorsze rzeczy przyszły później!).
    • polski_hydraulik Literatura uzupełniająca: 14.09.05, 01:38
      www.pensionreform.org/icpr/eys/declaracion_polaco.html
      • chilijczyk Re: Literatura uzupełniająca: 14.09.05, 02:19
        W najmniejszym stopniu nie tlumaczy to ponad 3 tys. ludzkich istnien. Tak jak
        ustawy Rady Panstwa nie tlumacza ofiar rezimu Jaruzelskiego (i to mimo ze bylo
        ich nieporownywalnie mniej!).
        • polski_hydraulik Re: Literatura uzupełniająca: 14.09.05, 02:52
          No to mamy różnicę poglądów. Ja nie miałbym nic przeciwko temu, żeby niemiecka
          armia przeprowadziła w 1938 roku pucz. Gdyby Hitler popełnił dramatyczne
          samobójstwo, a na fanatycznych członków SS odbywały się polowania. Gdyby
          denazyfikacja kosztowała życie 3000 ofiar. Oczywiście, nie podobałoby mi się,
          gdyby Abwehra nadużyła władzy i nie dostatecznie starannie oddzielała winnych od
          niewinnych. Pewnego dyskomfortu przysparzałby mi i fakt, że zamiast zabijać,
          niektórych można przecież było wsadzić do więzień, a klucze wyrzucić. Niemniej,
          pamiętając o kontekście, różne takie Goebbelsy, potomkowie Goeringa i inni tacy
          zasługiwaliby na gromkie obśmianie, próbując później "dochodzić sprawiedliwości".

          • chilijczyk Re: Literatura uzupełniająca: 14.09.05, 03:42
            Wiesz. Ja mam to nieszczescie, ze mam wielu chilijskich znajomych ktorzy
            stracili swoich bliskich. Mam tez znajomych, ktorzy byli po stronie oprawcow. I
            niestety wyjasnienia tych ostatnich zupelnie mnie nie zadowalaja. Moge sie
            zgodzic, ze bylo 500-1000 ekstremistow. Zginelo jednak ponad 3000. A blisko 100
            tys. bylo torturowanych. I to takie tortury przy ktorych "nasza" SB to
            ministranci. Mam znajomego, ktory byl lewicowcem. I zeby go "zlamac" zabito
            dwojke jego dzieci i zone. Ktorzy nigdy w zadne polityczne dzialania nie byli
            zaangazowani... Dla mnie takie zachowanie nie ma wytlumaczenia. Tak samo jak
            kradziez przez Pinocheta majatku narodowego...
            • pomruk Re: Literatura uzupełniająca: 14.09.05, 05:54
              Chilijczyk! Współczuję.
              • pomruk Re: Literatura uzupełniająca: 14.09.05, 05:56
                Choc wiem, ze to niewiele we wspólczesnym świecie. A moze jednak?
                • chilijczyk Re: Literatura uzupełniająca: 14.09.05, 11:54
                  To nie mnie nalezy wspolczuc. Mnie nikt bliski nie zginal. Ja tylko slucham...
                  Jedyne co moge zrobic.
                  • pomruk Re: Literatura uzupełniająca: 14.09.05, 23:54
                    Mówić - to można zrobić.
    • you-know-who mdli mnie 14.09.05, 02:31
      jak czytam prawicowych grafomanow. bandyci i apologeci bandytyzmu.

      over and out

      • maksimum JAK TO BYLO Z GEN.PINOCHETEM I S.ALLEDE ? OBIE STR 14.09.05, 03:07
        chilijczyk napisał:

        > Musze Cie rozczarowac. Bandyta Castro ma mniej istnien na sumieniu niz
        > pinochet... Zreszta to nie ma znaczenie. Jest sie morderca albo nie.

        Oczywiscie nie liczysz tych Kubanczykow,ktorzy utoneli lub zostali zastrzeleni
        gdy probowali uciec z kubanskiego raju?
        Utonelo ich tysiace i w dalszym ciagu tona.
        • chilijczyk Re: JAK TO BYLO Z GEN.PINOCHETEM I S.ALLEDE ? OBI 14.09.05, 03:34
          Nie licze. Tak jak chilijczycy nie licza tych ktorzy zgineli np. na polach
          minowych... A Castro nie cierpie.
          • maksimum Re: JAK TO BYLO Z GEN.PINOCHETEM I S.ALLEDE ? OBI 14.09.05, 05:50
            chilijczyk napisał:

            > Nie licze. Tak jak chilijczycy nie licza tych ktorzy zgineli np. na polach
            > minowych... A Castro nie cierpie.

            To dlaczego go chwalisz,ze niby "zadnych" ofiar nie bylo na Kubie?
            Przed rewolucja Castro,Kuba byla najbogatszym krajem Ameryki Lacinskiej!
            Na podobnym poziomie co Argentyna.
            A popatrz jaki im Castro dobrobyt zafundowal.
            Allende chcial zrobic to samo,ale mu Pinochet nie pozwolil.
            • chilijczyk Re: JAK TO BYLO Z GEN.PINOCHETEM I S.ALLEDE ? OBI 14.09.05, 11:53
              Nie mowie, ze nie bylo ofiar. Taj jak nie mowie, ze nie bylo ofiar stanu
              wojennego w Polsce. Roznica jest taka ze Castro ani Jaruzel nie prowadzili
              celowej polityki eksterminacji opozycji. Uciskali ja, zmuszali do emigracji,
              ciagali po wiezieniach - ale nie programowo mordowali i torturowali jak
              Pinochet.
              • maksimum Re: JAK TO BYLO Z GEN.PINOCHETEM I S.ALLEDE ? OBI 14.09.05, 15:23
                chilijczyk napisał:

                > Nie mowie, ze nie bylo ofiar. Taj jak nie mowie, ze nie bylo ofiar stanu
                > wojennego w Polsce. Roznica jest taka ze Castro ani Jaruzel nie prowadzili
                > celowej polityki eksterminacji opozycji. Uciskali ja, zmuszali do emigracji,
                > ciagali po wiezieniach - ale nie programowo mordowali i torturowali jak
                > Pinochet.

                Ty najwyrazniej nie wiesz o czym mowisz.
                Z 2.000 co zgineli,1,500 zginelo pierwszego dnia usuwania rzadu Allende,a 500
                to byly bojowki lewackie,dobrze uzbrojone,ktore szalaly po calym Chile i nie
                daly sie zywcem wziac.
                Spojrz wreszcie prawdzie w oczy.
                Lewacka propaganda zrobila z nich martyrow jak teraz tepa propaganda robi
                martyrow z Saddama i Osamy.
                • chilijczyk Re: JAK TO BYLO Z GEN.PINOCHETEM I S.ALLEDE ? OBI 14.09.05, 16:07
                  Chlopie. To ty nie masz pojecia NAJMNIEJSZEGO o czym mowisz. Polecam lekture
                  raportu Rettig, czyli Komisji Pojednania Nardowego w sklad ktorej wchodzili
                  przedstawiciele wszystkich ugrupowan politycznych. Dzieli on ofiary na dwie
                  grupy - ofiary przemocy (czyli walk, starc z policja etc.) i ofiary laman praw
                  czlwieka, czyli osob ktore zostaly normalnie zaaresztowane i zginely pozniej -
                  w wyniku egzekucji bez procesu, badz tortur. Tych pierwszych jest zaledwie 164,
                  z czego tylko 87 zginelo w pierwszych dniach. Tych drugich jest 2115, z ktorych
                  815 to ofiary tortur. Wsrod zabitych bylo m.in. 384 czlonkow MIR i 352 czlonkow
                  partii komunistycznej. 1048 ofiar nie nalezalo do zadnej organizacji
                  politycznej... Ponad 20 ofiar to takze czlonkowie partii prawicowych bedacych w
                  opozycji do Pinocheta. Tresc raportu zostala zaaprobowana takze przez chilijska
                  armie i carabiñeros, ktorzy w momencie jego publikacji byli jeszcze dowodzeni
                  przez ludzi Pinocheta. Wiec nie gadaj bzdur o lewackiej propagandzie bo tylko
                  sie osmieszasz.
                  • polski_hydraulik Liczby jak kameleony... 15.09.05, 00:09
                    "Gdyby to bylo takie proste jak piszesz... Wsrod 3000 zabitych i zaginionych
                    czlonkow MIRu bylo zaledwie 120..."
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=28958456&a=29005046

                    "Wsrod zabitych bylo m.in. 384 czlonkow MIR i 352 czlonkow
                    partii komunistycznej."
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=28958456&a=29037097

                    Wiesz, jak ja dyskutuję, to oponenta traktuję poważnie i nie tworzę faktów na
                    użytek chwilowej argumentacji. Owszem, mam swoje poglądy i mogę być
                    nieobiektywny w interpretowaniu, ale Ty idziesz znacznie dalej, manipulując
                    faktami. Byle udowodnić tezę? Widzisz, takie coś przechodzi w środowisku
                    sympatyzujących z daną ideą - co tam "drobne nieścisłości". Tymczasem wredny
                    reakcyjny przeciwnik zestawi dwa cytaty, jak powyżej, i człowiekowi się łyso robi :)
                    • chilijczyk Re: Liczby jak kameleony... 15.09.05, 16:54
                      Pomylilem sie za pierwszym razem, przyznaje sie. Za drugim razem liczby wyjalem
                      bezposrednio z Raportu Rettig. Jakie by one nie byly - nie zmieniaja zbrodni
                      Pinocheta.
                    • chilijczyk Re: Liczby jak kameleony... 15.09.05, 16:57
                      Juz wiem dlaczego sie pomylilem. 120 czlonkow MIR jest wsrod zaginionych, tych
                      ktorych ciala nie odnaleziono.
    • felusiak1 Jak widac spor dotyczy cyfr 14.09.05, 14:04
      chilijczyk zgadza sie, ze byc moze bylo 500-1000 ekstremistow i nad tymi nie
      roni specjalnie lez.
      Moim zdaniem nie ma znaczenia czy 3 tysiace czy 1 tysiac.
      Istotne jest co bylo potem. I tak w Chile bylismy swiadkami reform gospodarczych
      i pozniejszego boomu a na przyklad na Kubie jestesmy swiadkami calkowitej bryndzy.
      Warto tez dodac, ze Allende nie mial spolecznego mandatu na marksistowskie
      zmiany a to ze wzgledu na to, ze nigdy nie zostal przez spoleczenstwo wybrany.
      Chavez taki mandat posiada ale ma za malo klepek w glowie.
      • chilijczyk Re: Jak widac spor dotyczy cyfr 14.09.05, 14:38
        Nie manipuluj moich wypowiedzi felusiak. Tu nie chodzi o cyfry, lecz o ludzkie
        zycia. O cierpienie torturowanych... A prawdziwy boom gospodarczy Chile
        przezylo nie podczasz rzadow Pinocheta, lecz ostatnich 10 lat rzadow
        socjalistow. Nie wierzysz? Skonsultuj statystyki...
        • maksimum Re: Jak widac spor dotyczy cyfr 15.09.05, 03:36
          pl.wikipedia.org/wiki/Augusto_Pinochet
          A ty chilijczyk w cyfrach nie jestes mocny.
          Potrzebujesz encyklopedii.
          Pinochet zatrudnil Miltona Friedmana i efekty przeszly najsmielsze oczekiwania.
          Allende zostal obalony,bo byl totalny syf w Chile,tak gospodarczy jak i
          spoleczny.
          • sharonhui Re: Jak widac spor dotyczy cyfr 15.09.05, 03:43
            a czytales to sam ?

            W latach 80. polityka gospodarcza Pinocheta stała się nieco bardziej łagodna,
            przy generalnym utrzymaniu kierunku przemian. Polityka ta przyniosła obniżenie
            bezrobocia do poziomu 7,8% w 1990, ale kosztem zupełnej niemal stagnacji
            gospodarki, gdyż spadek bezrobocia został uzyskany głównie przez sztuczne
            utrzymywanie niskiego poziomu płac i ochronę rynku wewnętrznego. W latach 1980-
            1990 wzrost produktu narodowego brutto w przeliczeniu na osobę wyniósł niecały
            1%. Prawdziwy skok jakościowy w gospodarce Chille nastąpił dopiero po odejściu
            od władzy Pinocheta. W latach 1990-2000 wzrost produktu narodowego utrzymywał
            się stale na poziomie 4-6%, przy jednocześnie niskiej inflacji i stale
            spadającym bezrobociu. Zwolennicy Pinocheta twierdzą, że było to możliwe dzięki
            wcześniejszym reformom, które zaowocowały na dobre dopiero po 20 latach, zaś
            jego przeciwnicy utrzymują, że wzrost ten mógł nastąpić wcześniej, ale był
            duszony niedemokratycznym systemem rządów, który nadmiernie chronił
            uprzywilejowane warstwy społeczeństwa i uniemożliwiał w latach 80. dokonanie
            kolejnych, niezbędnych reform.

            -----------
            oczywiscie zakladam ze jestes zwolennikiem teorii ze ostatnie dziesiec lat
            sukcesow to tylko dzieki pinochetowi. To ze ostatnich 10 lat jego rzadow bylo
            tragicznych to juz pewnie nie wazne.
          • chilijczyk Re: Jak widac spor dotyczy cyfr 15.09.05, 15:50
            Wiem ze prawda w oczy kole. Cytat z twojego zrodla:
            Najważniejszym zadaniem Pinocheta na początku rządów była pacyfikacja opozycji.
            13 września 1973 r. junta rozwiązała jednym dekretem cały parlament. Stadion
            Narodowy w Santiago został przerobiony na tymczasowy obóz internowania pod
            gołym niebem, do którego zostało skierowanych łącznie ponad 130 000 osób, w
            czasie trzech lat jego istnienia, z czego ponad 2 000 zostało zamordowanych,
            zaś ponad 1 000 osób zniknęło bez wieści. Liczbę torturowanych i więzionych bez
            sądu, w czasie istnienia obozu i już po jego likwidacji szacuje się
            współcześnie na nie mniej niż 27 000.

            I skoro wedlug Ciebie trzeba mordowac i tortutowac ludzi aby przeprowadzic
            reformy rynkowe, to po prostu bardzo Ci wspolczuje...
    • chilijczyk Pinochet, czysty jak lza... hahaha 15.09.05, 16:52
      www.guardian.co.uk/chile/story/0,13755,1570335,00.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka