Dodaj do ulubionych

czy global warming wciaz nie istnieje w USA?

22.09.05, 08:12
A moze dwa mass-destructive huragany naleza do codziennosci w poludniowych
stanach?
A moze to jednak jest kara za grzech pozadania rzeczy ktora nalezy do
blizniego twego (nafty bliskowschodniej) i stad pokarane sa stany z
rafineriami ropy i gazu?
Teraz Galviston (sp?) a moze nawet Houston... hm...
Obserwuj wątek
    • meerkat1 Za to w Posce sie huraganowo poprawia! 22.09.05, 10:06
      "Lekarka zauważyła jeszcze jedną prawidłowość - w ostatnich czterech miesiącach
      pacjenci nagle przestali umierać. W tych miesiącach w karetkach
      wypadkowych nie było już pavulonu, został wycofany."
      • abe_ltd Re: Za to w Posce sie huraganowo poprawia! 22.09.05, 10:43
        No,ale w Polsce sa chociaz karetki dla potrzebujacych, a co jest dla
        potrzebujacych w New Orleans/USA? Kapiel w sciekach bo autobus ewakuacyjny nie
        dojechal z powodu cen benzyny ;))))
        • meerkat1 Re: Za to w Polsce sie huraganowo poprawia! 22.09.05, 12:20
          Wybacz, abe, naprawde Cie lubie, i mam do Ciebie zaufanie, ale nawet dla Ciebie
          do polskiej karetki to ja bym jednak nie wsiadl.

          Nawet bez pavulonu, i nawet podczas huraganu Rita.

          Tchorzem nie jestem, ale samobojca tez nie!

          P.S. Czemu autobus nie dojechal, zapytaj tego genialnego burmistrza, ktory
          przed nadejsciem huraganu Rita mieszkancow NO do powrotu nawolywal!

          Ciemnota doslownie i w przenosni.:-(((
          • thannatos Re: Za to w Polsce sie huraganowo poprawia! 22.09.05, 16:07
            Meerkat: [sarkazm-ON]

            1. moj brat regularnie jezdzi karetka w polskim pogotowiu, do tego zuzywa tony
            pavulonu (jest anestezjologiem], dzieki w jego imieniu za dobre slowa. A propos
            - pensje ma 1200 PLN/miesiac brutto, zona nauczycielka, dwojka dzieci.

            A co powiesz o tym lekarzu w NO, ktory skracal cierpienia ciezko chorym,
            oczywiscie wystepujac jako diagnosta doskonaly i jednoosobowa komisja etyczna?

            "We divided patients into three categories: those who were traumatised but
            medically fit enough to survive, those who needed urgent care, and the dying.
            People would find it impossible to understand the situation. I had to make
            life-or-death decisions in a split second. It came down to giving people the
            basic human right to die with dignity."
            www.cadenhead.org/workbench/news/2752/reports-euthanasia-new-orleans


            2. ja tez uwazam, ze katastrofy na skale wybuchu przenosnej bomby atomowej
            powinny byc zalatwiane na poziomie mera jednego z najbiedniejszych miast w danym
            kraju, a miejsca w zarzadzie takich organizacji jak FEMA sluzyc powinny tylko i
            wylacznie jako stolki do wypiardywania przez ludzi popierajacych aktualna
            administracje, niezaleznie od ich kwalifikacji. No i, urlop szefa = rzecz swieta.

            3. znaczne nasilenie czestosci i sily huraganow, obecne i przewidywane na
            najblizsze 20 lat nie ma absolutnie nic, ale to nic wspolnego ze zwiekszaniem
            sie sredniej temperatur na planecie oraz zwiekszajacym sie stezeniem gazow
            cieplarnianych, a naukowcy, ktorzy tak twierdza to lewaki, czerwone pajaki i
            woda na mlyn wywrotowcow, aaaa, zapomnialem, ze jeszcze islamisci i cyklisci.

            [sarkazm-OFF]
            • zirby Re: Za to w Polsce sie huraganowo poprawia! 22.09.05, 16:23
              thannatos napisał:

              > 2. ja tez uwazam, ze katastrofy na skale wybuchu przenosnej bomby atomowej
              > powinny byc zalatwiane na poziomie mera jednego z najbiedniejszych miast w
              dany
              > m
              > kraju, a miejsca w zarzadzie takich organizacji jak FEMA sluzyc powinny tylko
              i
              > wylacznie jako stolki do wypiardywania przez ludzi popierajacych aktualna
              > administracje, niezaleznie od ich kwalifikacji. No i, urlop szefa = rzecz
              swiet
              > a.

              Nie dajesz sobie rady, nie masz kwalifikacji, nie starcza ci srodkow: sceduj
              akcje ratunkowa na lepiej wyposazonych czyli federales. A nie zastanawiaj sie
              przez 48 godzin czy zmniejszyc swoje kompetencje i oddac gwardie czy nie, czy
              wydac polecenie uzycia municypalnych srodkow transportu do ewakuacji czy nie,
              ba czy nawet ewakuacja jest w ogole potrzebna.


              >
              > 3. znaczne nasilenie czestosci i sily huraganow, obecne i przewidywane na
              > najblizsze 20 lat nie ma absolutnie nic, ale to nic wspolnego ze zwiekszaniem
              > sie sredniej temperatur na planecie oraz zwiekszajacym sie stezeniem gazow
              > cieplarnianych, a naukowcy, ktorzy tak twierdza to lewaki, czerwone pajaki i
              > woda na mlyn wywrotowcow, aaaa, zapomnialem, ze jeszcze islamisci i cyklisci.

              Jakies 270 mln lat temu w dolnym permie, w pietrze o wdziecznej nazwie kungur
              (nie mylic z kangurem) na obszarze dzisiejszego wschodniego wybrzeza USA doszlo
              do serii ogromnych katastrof wywolanych huraganami. Zapisy sedymentologiczne
              pokazuja ze w przeciagu okolo 10 lat nad tym terenem przeszlo co najmniej 80
              (słownie: OSIEMDZIESIĄT) huraganow o takiej sile ze sztormy nimi wywołane byly
              w stanie zmienic litologie osadów na głebokości ci najmniej 150 metrów. A
              oddziaływanie fal na dno rozpoczyna sie dopiero na glebokosci rownej polowie
              dlugosci fali... Byla to oczywiscie wina Busha, neocons oraz kapitalizmu co bez
              trudu moga dowiesc postepowi naukowcy - wszak powszechnie wiadomo ze wszelkie
              zmiany klimatu to ich wina!
              • wujcio44 Re: Za to w Polsce sie huraganowo poprawia! 22.09.05, 16:27
                zirby napisał:
                > Jakies 270 mln lat temu w dolnym permie, w pietrze o wdziecznej nazwie kungur
                > (nie mylic z kangurem) na obszarze dzisiejszego wschodniego wybrzeza USA doszlo
                >
                > do serii ogromnych katastrof wywolanych huraganami. Zapisy sedymentologiczne
                > pokazuja ze w przeciagu okolo 10 lat nad tym terenem przeszlo co najmniej 80
                > (słownie: OSIEMDZIESIĄT) huraganow o takiej sile ze sztormy nimi wywołane byly
                > w stanie zmienic litologie osadów na głebokości ci najmniej 150 metrów. A
                > oddziaływanie fal na dno rozpoczyna sie dopiero na glebokosci rownej polowie
                > dlugosci fali... Byla to oczywiscie wina Busha, neocons oraz kapitalizmu co bez
                >
                > trudu moga dowiesc postepowi naukowcy - wszak powszechnie wiadomo ze wszelkie
                > zmiany klimatu to ich wina!

                Oczywiście, że była to wina Busha, a czyja niby? Wszyscy wiemy, że Bush nie
                podpisał Protokołów Mędrców Nipponu.
              • felusiak1 na marsie goraco 22.09.05, 16:28
                a teraz donosz, ze na marsie nastepuje gwaltowne ocieplenie.
                uczeni nie potrafia wskazac na przyczyny natomiast na ziemi jest je latwo
                wskazac: USA, Bush, SUV i neoconi no i oczywiscie Kioto.
              • thannatos Re: Za to w Polsce sie huraganowo poprawia! 22.09.05, 16:50
                > Nie dajesz sobie rady, nie masz kwalifikacji, nie starcza ci srodkow: sceduj
                > akcje ratunkowa na lepiej wyposazonych czyli federales. A nie zastanawiaj sie
                > przez 48 godzin czy zmniejszyc swoje kompetencje i oddac gwardie czy nie, czy
                > wydac polecenie uzycia municypalnych srodkow transportu do ewakuacji czy nie,
                > ba czy nawet ewakuacja jest w ogole potrzebna.

                Roznica jest taka, ze burmistrz NO zostal wybrany sposrod i glosami tamtejszej
                biedoty. Nie wiem czy mam racje, ale w czasie wyborow nie mowil chyba -
                sluchajcie, jak przyjdzie huragan, to ja wszystko zalatwie.

                Zas szef FEMA zostal mianowany przez Najjasniejszego, w celu RADZENIA SOBIE Z
                KATASTROFAMI, huragany wliczajac.

                Jak dzieciak w przedszkolu wyjdzie za pilka na ulice, a pani sie temu spokojnie
                przyglada, dopoki nogi dzieciaka nie wyleca na 3 metry w gore po uderzeniu przez
                samochod - to przeciez cala wina lezy po stronie nieznosnego bachora, nie?

                > do serii ogromnych katastrof wywolanych huraganami. Zapisy sedymentologiczne
                > pokazuja ze w przeciagu okolo 10 lat nad tym terenem przeszlo co najmniej 80
                > (słownie: OSIEMDZIESIĄT) huraganow o takiej sile ze sztormy nimi wywołane byly
                > w stanie zmienic litologie osadów na głebokości ci najmniej 150 metrów.

                Jak czlowiek jest chory na padaczke, to trzeba zrobic wszystko, aby ataki mu
                nasilic, przeciez to naturalna przypadlosc, a nie wolno wlaczyc z natura. Jak
                natura ociepla klimat i zwieksza sie czestosc huraganow - pomozmy biedactwu w
                tym. Zwlaszcza, ze jest z tego niezly interes.
                • zirby Re: Za to w Polsce sie huraganowo poprawia! 22.09.05, 17:06
                  thannatos napisał:

                  >
                  > Roznica jest taka, ze burmistrz NO zostal wybrany sposrod i glosami tamtejszej
                  > biedoty. Nie wiem czy mam racje, ale w czasie wyborow nie mowil chyba -
                  > sluchajcie, jak przyjdzie huragan, to ja wszystko zalatwie.
                  >
                  > Zas szef FEMA zostal mianowany przez Najjasniejszego, w celu RADZENIA SOBIE Z
                  > KATASTROFAMI, huragany wliczajac.

                  W tym paskudnym kraju jakim jest USA bardzo pilnuje sie podzialu kompetencji
                  pomiedzy instytucje STANOWE i FEDERALNE. Instytucja stanowa nie ma prawa - o
                  ile kongres nie zadecyduje inaczej - włazić w kompetencje federalnej i vice
                  versa. Chyba ze stanowy poprosi federalnego (lub odwrotnie, zaleznie od casusu)
                  o wlezienie bo sobie z jakiegos powodu nie radzi. Ewakuacja ludnosci w razie
                  kleski zywiolowej nalezy do obowiazkow wladzy STANOWEJ. Instytucja FEDERALNA
                  taka jak FEMA nie słuzy do "radzenia sobie z katastrofami" tylko do ŁAGODZENIA
                  ich skutków, gdy katastrofa juz ZASZŁA.

                  >
                  > Jak dzieciak w przedszkolu wyjdzie za pilka na ulice, a pani sie temu
                  spokojnie
                  > przyglada, dopoki nogi dzieciaka nie wyleca na 3 metry w gore po uderzeniu
                  prze
                  > z
                  > samochod - to przeciez cala wina lezy po stronie nieznosnego bachora, nie?

                  Alez nie, lezy po stronie pani, ktora okazala sie niekompetentna na swoim
                  stanowisku. Jesli nie potrafila uratowac dzieciaka, powinna chociaz scedowac
                  ten samarytanski obowiazek na kogos innego - chocby wrzeszczac "JEZU CHRYSTE I
                  GENERALE JACKSONIE, TAM JEST DZIECKO, NIECH KTOS JE RATUJE, A JA ZADZWONIE PO
                  KARETKE I OTWORZE DRZWI ZEBY SZYBCIEJ DOBIEC DO TEGO BACHORA!"

                  > Jak czlowiek jest chory na padaczke, to trzeba zrobic wszystko, aby ataki mu
                  > nasilic, przeciez to naturalna przypadlosc, a nie wolno wlaczyc z natura. Jak
                  > natura ociepla klimat i zwieksza sie czestosc huraganow - pomozmy biedactwu w
                  > tym. Zwlaszcza, ze jest z tego niezly interes.

                  Tak, czestosc huraganow sie zwieksza. Jak powszechnie wiadomo, godne zaufania,
                  dajace sie zweryfikowac dane siegaja co najmniej prekambru, kiedy jedna ameba
                  mowila do drugiej "ale dzis kurna wieje, zapisz to nibynóżką na tej bazaltowej
                  płycie". Potem płyta ta z generacji na genercje przekazywana była po
                  uzupełnieniu danych i za czasów Homo neandertalensis z płyt takich utworzyl sie
                  wielki łańcuch górski - pierwsza biblioteka poswiecona huraganom. Proces ten
                  trwał dalej ("Ogg widziec ze dzis mamuty tarzac sie w blocie wiec Ogg wiedziec
                  ze przyjdzie wielka wiatr. Ogg to zaraz wyryc krzemieniem na ten czarny kamien
                  dla potomnosci"). To, ze w ogole mechanizm powstawania huraganow poznano w
                  polowie XIX wieku, a zapisy ciagna sie dla USA przez jakies 200 lat jest
                  niewazne. Wszak 200 lat w proporcji do np. cyklow kilmatycznych wywolanych
                  precesja osi obrotu ziemi albo zmianami tektonicznymi jest niezwykle znaczacym
                  okresem czasu.
                  • meerkat1 Re: Za to w Polsce sie huraganowo poprawia! 22.09.05, 20:10
                    Czy ty mozesz sobie w swoim rozumie, thannatos, wyobrazic, ze w zwiazku z tym
                    idiotycznym, absurdalnym sytemem ktory opisal tu pokrotce <zirby>
                    Przewodniczacy Kolegium Sztabow Sil Zbrojnych, ani nawet sekretarz obrony USA-
                    nie moze w Stanach Zjednoczonych nawet STANU WOJENNEGO WPROWADZIC????!

                    No, wyobraz sobie taka sytuacje w Polsce!!!

                    Przciez to byloby duzo gorsze od huraganu Rokita!
                    • meerkat1 Co Ogg widziec, a Thannatos rozumiec! 22.09.05, 20:17
                      "Jak powszechnie wiadomo, godne zaufania,
                      dajace sie zweryfikowac dane siegaja co najmniej prekambru, kiedy jedna ameba
                      mowila do drugiej "ale dzis kurna wieje, zapisz to nibynóżką na tej bazaltowej
                      płycie". Potem płyta ta z generacji na genercje przekazywana była po
                      uzupełnieniu danych i za czasów Homo neandertalensis z płyt takich utworzyl sie
                      wielki łańcuch górski - pierwsza biblioteka poswiecona huraganom."

                      Dzis, ektrapolujac wstecz dane wprowadzone do superkomputera modelujacego L-
                      Gene Blue przez homo sovieticus, nikt nie ma juz watpliwosci, ze huragan
                      Galveston, ktory spowodwal smierc 8 tysiecy ludzi w roku 1900 (105 lat temu),
                      spowodowany zostal pronaftowa polityka George'a W. Busha, a zwlaszcza nie
                      podpisaniem przezen Belkoto z Kyoto. DEEP SARCASM - OFF (temporarily)
                      • meerkat1 Re: Co Ogg widziec, a Thannatos rozumiec! 22.09.05, 20:25
                        "Wszak 200 lat w proporcji do np. cyklow klimatycznych wywolanych
                        precesja osi obrotu ziemi albo zmianami tektonicznymi jest niezwykle znaczacym
                        okresem czasu."

                        Te, zirby!

                        Ja byk nawet te os ziemska naprostowal (w glowiem slaby ale w recach mocny) ino
                        widze, ze poza toba, nie mam sie tu na kim oprzec :-(((.


                        Same jakies zarosniete neandertale.
                        Zeby sie ktory choc raz na tydzien brzytwa Okhama ogolil.
                        Za darmo bym ja wypozyczyl!
                        ale, nieeeee :-(((

                        P.S. Co to jest ta <procesja>? Wietrzenie swietosci, czy jak?
                        • zirby Re: Co Ogg widziec, a Thannatos rozumiec! 22.09.05, 20:33
                          meerkat1 napisał:

                          >
                          > P.S. Co to jest ta <procesja>? Wietrzenie swietosci, czy jak?

                          PRECESJA :) Taka zabawke dla dzieci co sie bak nazywa znasz? No to sobie
                          wyobraz ze rozkreciles takiego baka, po czym delikatnie go "poszturchnales".
                          Kolysze sie na boki, ale dalej wiruje i w koncu os tego wirowania po kilku
                          wahnieciach wraca do pionu. Te "kolysania" sie osi obrotu naywa sie precesja.
                          • meerkat1 Pytanie wyznawcow kultu 'global warming' :) 22.09.05, 20:36


                            kinio101 napisał:

                            > A czy FBI, CIA, NSA i pozostałe służby już sprawdziły związki tej Rity z Al-
                            > Quaidą?

                            Jeszcze nie (bushevicka biurokracja), ale "NASI" na forum ustalil juz ponad
                            wszelka watpliwosc zwiazki CIA i Pentagonu z tsunami u wybrzezy Sumatry!
                            [supertajny podziemny test nowej broni sejsmicznej HAARP]
                            • thannatos Re: Pytanie wyznawcow kultu 'global warming' :) 22.09.05, 21:28
                              Meerkat:

                              1. odstaw kawe i whisky (mozesz tez odstawic whiskey) - spadnie Ci liczba
                              postow, ale za to moze zmniejszy sie tez stezenie nieskladnego belkotu w nich.
                              Papierosy mozesz zostawic - odciagaja Twoje rece od klawiatury.

                              2. www.gfdl.noaa.gov/~tk/glob_warm_hurr.html
                              wind.mit.edu/~emanuel/home.html - kloccie sie z tym panem, bo to on
                              twierdzi, ze stezenie gazow cieplarnianych koreluje z czestoscia huraganow W
                              OSTATNIM OKRESIE. Ja tylko moge sie podpierac jego analizami, bo sam jestem
                              ekspertem w innej dziedzinie. Ale Ty tego problemu nie masz, bo jak wskazuja
                              Twoje posty, chorujesz na wszechwiedze.

                              3. jak doskonale wiadomo teorie naukowe to tylko teorie i bardzo latwo jest im
                              zaprzeczyc poslugujac sie zwrotem: "I co mi tu, ty za.rany intelygencie,
                              bedziesz pi..dolil, jak ja wiem lepiej".

                              4. nawiazujac do pkt. 3, sugeruje rozpoczac dyspute na temat:
                              DARWIN’S THEORY IS ABSURD – LET THE SCHOOLS TEACH “INTELLIGENT DESIGN”

                              Zirby:

                              Nikt nie kwestionuje faktu, ze na Ziemi samoistnie nastepuja cykle okresow
                              cieplych i zimnych (az do zlodowacen). Pytanie brzmi tylko, NA ILE dzialalnosc
                              czlowieka, moze te cykle modulowac.
                              • zirby Re: Pytanie wyznawcow kultu 'global warming' :) 22.09.05, 21:47
                                thannatos napisał:

                                > Zirby:
                                >
                                > Nikt nie kwestionuje faktu, ze na Ziemi samoistnie nastepuja cykle okresow
                                > cieplych i zimnych (az do zlodowacen). Pytanie brzmi tylko, NA ILE dzialalnosc
                                > czlowieka, moze te cykle modulowac.

                                Odpowiedz jest prosta i znana od czasu jak poznano tzw. cykl Milankovicia -
                                mozliwosci czlowieka w modulowaniu takich cykli sa ZEROWE. Powod jest banalny -
                                ich zrodlo nie znajduje sie na Ziemi. Dzialalnosc czlowieka, lacznie z emisja
                                gazow cieplarnianych do atmosfery (tak przy okazji: CO2 jest w efekcie
                                cieplarnianym ledwo 4% marginesem. Ponad 1000 krotnie silniej wplywa na efekt
                                cieplarniany metan i freony) jest po prostu zgrana w czasie z kolejnym
                                interglacjalem. I to dlatego klimat sie ociepla, gazy cieplarnianie daja troche
                                wiecje niz 10% tego efektu - reszta jest naturalna.
                                Ale "greenhouse effect" modny jest i pieniadze na niego daja - wiec wszyscy
                                badaja go na wyscigi. Male zadanie domowe: sprobuj znalezc w necie choc DWIE
                                prognozy roznych, niezaleznych do siebie osrodkow naukowych ktore daja podobne
                                przewidywane tempo przyrostu temperatury. Roznice w roznych - oczywiscue
                                niezwykle naukowych:) - opracowaniach siegaja 5000%! To mniej wiecej tak, jakby
                                jeden naukowiec twierdzil ze wiatr w jakims dniu bedzie mial predkosc 10 km/h,
                                a drugi ze 500 km/h.
                                • thannatos Re: Pytanie wyznawcow kultu 'global warming' :) 22.09.05, 21:51
                                  I to dlatego klimat sie ociepla, gazy cieplarnianie daja troche
                                  >
                                  > wiecje niz 10% tego efektu - reszta jest naturalna.

                                  Czyli w skrocie mowiac i jak juz stwierdzilem poprzednio - skoro klimat sie sam
                                  ociepla, to czemu mu nie pomoc.... Moze niebawem, przy pomocy Chin i Indii uda
                                  sie uzyskac nie marne 10%, ale 30%, a moze nawet 40% tego efektu!
                                  • zirby Re: Pytanie wyznawcow kultu 'global warming' :) 22.09.05, 22:10
                                    thannatos napisał:

                                    > Czyli w skrocie mowiac i jak juz stwierdzilem poprzednio - skoro klimat sie
                                    sam
                                    > ociepla, to czemu mu nie pomoc.... Moze niebawem, przy pomocy Chin i Indii uda
                                    > sie uzyskac nie marne 10%, ale 30%, a moze nawet 40% tego efektu!

                                    Specjalnie na to bym nie liczyl. W srodkowej afryce istnieje NATURALNE zrodlo
                                    CO2 (jakies jezioro, zapomnialem jak sie nazywa) emitujace rocznie -
                                    niespodzianka! - 240 RAZY WIECEJ dwutlenku wegla niz cale USA ze swoim
                                    przemyslem. Tylko jedna strefa spreadingu - Grzbiet Środkowoatlantycki emituje
                                    rocznie prawie 3 razy wiecej CO2 (na szczescie do oceanu) niz CAŁA roczna
                                    emisja antropogeniczna. Jeden, wcale nie za duzy wulkan Pinatubo po erupcji w
                                    polowie lat 90. spowodowal oziebienie atmosfery o srednio 1,5 stopnia. Dorzecze
                                    Amazonki emituje wiecej metanu i dwutlenku wegla niz cala Europa (to nawiasem
                                    mowic kolejny mit ze wycinanie lasow zwieksza tempo gromadzenia CO2 w
                                    atmosferze). Widac z tego ze mozliwosci naturalne naszej planety do rozchwiania
                                    sobie klimatu sa daaaaaaaaaleko wieksze niz starania czlowieka.
                                    >
                                    • abe_ltd Powaznie przemysl swoje rownania matematyczne 22.09.05, 22:20
                                      kolego.
                                      Napisales ze producja CO2 przez czlowieka to ok 10% produkcji naturalnej naszej
                                      planety -
                                      Teraz piszesz ze jedno jezioro w Afryce produkuje 250 razy tylko CO2 co same
                                      USA (nie zapominajmy ze USA jest odpowiedzialne za 1/4 produccji CO2 przez
                                      czlowieka).
                                      Nastepnie Grzbiet Srodkowoantlantycki produkuje 3 razy tyle co czlowiek, i
                                      Amazonski las produkuje co najmniej equvalent tego co Europa
                                      - JAK TO SIE WSZYSTKO MOZE ZMIESCIC W TYLKO 90%. WG TWOICH DANYCH PRODUCKJA
                                      PRZEZ CZLOWIEKA JEST TAK MINIMALNA ZE NIE MIESCI SIE NA WYKRESIE. GDZIE JEJ TAM
                                      DO 10%. A MOZE TY TYLKO ZMYSLAS NA POTRZEBE CHWILI
                                      • zirby Powaznie przemysl swoja edukacje 22.09.05, 22:27
                                        Biologi cie gdzies tam po drodze nikt nie uczyl? Wiesz co to takiego
                                        fotosynteza? Otoz jest to taki fajny proces ktory przeprowadzaja rosliny,
                                        wykorzystujac do tego -taaaadam!- dwutlenek wegla. Produktem ubocznym jest tlen
                                        ktorym oddychaja heterotrofy (a przynajmniej ich wiekszosc). Sprawdz tez w
                                        jakiejs encyklopedi (albo spytaj kogos kto bardziej uwazal w szkole) takie
                                        terminy jak: karbonatyzacja, zjawiska krasowe, halmyroliza. Nie od rzeczy
                                        byloby tez zapoznac sie z procesem ktory nie ma dobrego tlumacznia nazwy na
                                        polski, a po angielsku nazywa sie "TIC ocean sunk".
                                        Milego poszerzania swojej wiedzy!
                                        • abe_ltd To wciaz nie pomoze w interpretacji twoich 22.09.05, 22:31
                                          karkolomnych poczynan w dziale matematyczno-statystycznym. Moze wiec przestan
                                          operowac figurami ktorych ty nie rozumiesz?
                                          A co tej emsji tlenu przez rosliny wykorzystujece do procesu producji dwultenek
                                          wegla - to rzeczywiscie fascynujace ze w rezultacie zamiast tego tlenu las
                                          amazonski emituje dwutlenek wegla i to w ilosciach... zaraz zaraz rownorzednych
                                          z producja CO2 przez Europe? He he, geniusz jestes.
                                          • thannatos Re: To wciaz nie pomoze w interpretacji twoich 22.09.05, 22:53
                                            abe_ltd napisała:
                                            > A co tej emsji tlenu przez rosliny wykorzystujece do procesu producji dwultenek
                                            >
                                            > wegla - to rzeczywiscie fascynujace ze w rezultacie zamiast tego tlenu las
                                            > amazonski emituje dwutlenek wegla i to w ilosciach... zaraz zaraz rownorzednych
                                            >
                                            > z producja CO2 przez Europe?

                                            Abe - tu niestety zirby ma racje, rosliny sa zrodlem CO2 i to znacznym. Rosliny
                                            ODDYCHAJA podobnie jak zwierzeta utleniajac wegiel do dwutlenku wegla.

                                            Trick polega na tym, ze w obecnosci swiatla roslina pochlania WIECEJ CO2 niz go
                                            sama wytwarza, gdyz wykorzystuje go w procesie ODZYWIANIA, czyli fotosyntezy.
                                            Tego ucza nawet w TEKSASIE!
                                            www.tnrcc.state.tx.us/air/monops/lessons/breathingeasylesson.html


                                            Ergo - wycinanie roslin ZWIEKSZA stezenie CO2 w atmosferze. I to nawet jesli
                                            zirby twierdzi, ze to kolejny "kolejny mit ze wycinanie lasow zwieksza tempo
                                            gromadzenia CO2 w atmosferze"
                                            • abe_ltd ok, ide sie douczyc, i o tych lodowcach w Europie 22.09.05, 22:58
                                              choc co do matematyki to zirbi cienki jest i juz
                                            • zirby Re: To wciaz nie pomoze w interpretacji twoich 22.09.05, 23:06
                                              thannatos napisał:

                                              > Ergo - wycinanie roslin ZWIEKSZA stezenie CO2 w atmosferze. I to nawet jesli
                                              > zirby twierdzi, ze to kolejny "kolejny mit ze wycinanie lasow zwieksza tempo
                                              > gromadzenia CO2 w atmosferze"

                                              Doprawdy? toz jak wytniesz rosline to ona przestaje produkowac tlen, ale
                                              dwutlenek wegla tez (bo nie oddycha). Poza tym nie doczytales - nie mowie o
                                              STEZENIU tylko PREDKOSCI GROMADZENIA CO2 W ATMOSFERZE. Chcesz zmniejszyc ilosc
                                              CO2 w atmosferze? Buduj duzo budynkow z betonu (beton pochlania CO2 gdy wiaze),
                                              produkuj duzo wysokomolekularnych polimerów (zabawki z plastiku albo cos...) w
                                              procesie produkcji ktorych zuzywany jest duzo CO2, kryj dach czego sie da
                                              miedzia (tworzy sie zielona warstwa bardzo trwalego weglanu miedzi - taki
                                              zielony nalot). Wycinanie roslin zmniejsza tylko ZDOLNOSCI DO PRODUKCJI TLENU!

                                              >
                                              >
                                              • thannatos Re: To wciaz nie pomoze w interpretacji twoich 22.09.05, 23:20
                                                > Doprawdy? toz jak wytniesz rosline to ona przestaje produkowac tlen, ale
                                                > dwutlenek wegla tez (bo nie oddycha).

                                                > Wycinanie roslin zmniejsza tylko ZDOLNOSCI DO PRODUKCJI TLENU!

                                                Hmm, blagam Cie, jesli juz chcesz juz grac eksperta w jakiejs dziedzinie, to
                                                znaj sie na tym wpierw:

                                                "Plants remove carbon dioxide from the atmosphere by photosynthesis, which uses
                                                light energy to produce organic plant materials by combining carbon dioxide and
                                                water. This releases free oxygen gas. Sometimes carbon dioxide gas is pumped
                                                into greenhouses to promote plant growth. Plants also emit CO2 during
                                                respiration; but on balance they are net sinks of CO2."
                                                en.wikipedia.org/wiki/Carbon_dioxide
                                                • zirby Re: To wciaz nie pomoze w interpretacji twoich 22.09.05, 23:26
                                                  thannatos napisał:

                                                  > Hmm, blagam Cie, jesli juz chcesz juz grac eksperta w jakiejs dziedzinie, to
                                                  > znaj sie na tym wpierw:
                                                  >
                                                  > "Plants remove carbon dioxide from the atmosphere by photosynthesis, which
                                                  uses
                                                  >
                                                  > light energy to produce organic plant materials by combining carbon dioxide
                                                  and
                                                  >
                                                  > water. This releases free oxygen gas. Sometimes carbon dioxide gas is pumped
                                                  > into greenhouses to promote plant growth. Plants also emit CO2 during
                                                  > respiration; but on balance they are net sinks of CO2."

                                                  Czyli:
                                                  "rosliny usuwaja CO2 z atmosfery w procesie fotosyntezy ktora korzysta z energi
                                                  swietlnej do produkcji biomasy poprzez łaczenie wody i dwutlenku wegla. To
                                                  uwalnia wolny, gazowy tlen. Czasami CO2 pompuje sie do szklarni w celu
                                                  zwiekszenia wzrostu roslin. Rosliny emituja CO2 podczas oddychania; w sumie
                                                  jednak dochodzi do zwiazania CO2"

                                                  To gdzie tu jest o tym ze wyciecie roslin ZWIEKSZA predkosc gromadzenia sie CO2
                                                  w atmosferze?

                                                  >
                                                  • thannatos Re: To wciaz nie pomoze w interpretacji twoich 22.09.05, 23:40
                                                    "on balance they are net sinks of CO2"

                                                    "w sumie jednak dochodzi do zwiazania CO2" - nieprawidlowe tlumaczenie

                                                    prawidlowe tlumaczenie ZNACZENIA tego zdania brzmi: "w ostatecznym bilansie
                                                    rosliny wiaza WIECEJ CO2 niz go emituja", czyli przekladajac na mowe ludzka "w
                                                    rezultacie rosliny USUWAJA CO2 z atmosfery". Ten CO2 (a dokladniej sam wegiel)
                                                    usuwany przez rosliny zostal NA TRWALE zwiazany chociazby w postaci pokladow
                                                    wegla kamiennego, a posrednio takze ropy naftowej i gazu ziemnego.

                                                    Ty twierdzisz, ze umeiszczanie go przez czlowieka z powrotem w atmosferze poprzez:
                                                    A. spalanie wegla kopalinowego
                                                    B. niszczenie roslin probujacych go ponownie na stale zwiazac,
                                                    jest dobre.

                                                    Ja zas, ze moze, ale nie dla gatunku homo sapiens.

                                                    I tym sie roznimy.

                                                    PS. Z tymi blachami mnie rozbawiles - wyobrazasz sobie ile wegla trzeba utlenic
                                                    do CO2, aby wyprodukowac BLACHE? Uwierz mi, wiecej niz ta blacha zwiaze. :D
                                                  • zirby Re: To wciaz nie pomoze w interpretacji twoich 22.09.05, 23:59
                                                    thannatos napisał:

                                                    >
                                                    > prawidlowe tlumaczenie ZNACZENIA tego zdania brzmi: "w ostatecznym bilansie
                                                    > rosliny wiaza WIECEJ CO2 niz go emituja", czyli przekladajac na mowe ludzka "w
                                                    > rezultacie rosliny USUWAJA CO2 z atmosfery". Ten CO2 (a dokladniej sam wegiel)
                                                    > usuwany przez rosliny zostal NA TRWALE zwiazany chociazby w postaci pokladow
                                                    > wegla kamiennego, a posrednio takze ropy naftowej i gazu ziemnego.

                                                    Blad. "Net sinks" to okreslenie stosowane w oceanografii i oznacza "sumaryczna
                                                    utrate". Twojej teorii przeczy opisane w tym hasle wpuszczanie CO2 do inspektu
                                                    aby przyspieszyc wzrost roslin. Skoro CO2 jest czynikiem minimum (a jest, bo
                                                    jak sie go doda to szybciej zielsko rosnie) to usuniecie jednego jego
                                                    konsumenta zwieksza pule dostepna dla pozostalych i w rezultacie dochodzi do
                                                    szybszego wzrostu i zaabsorbowania dodatkowego CO2!
                                                    Prawdopodobnie bierze sie z tego ze ty rozpatrujesz zjawisko obiegu wegla w
                                                    skali mikro (ograniczone do pojedynczej rosliny), a ja makro - w skali calej
                                                    planety.
                                                    BTW: Ropa powstaje z bakteryjnego rozkladu obumarlego planktonu, ktory to
                                                    proces zuzywa OGROMNE ilosci tlenu:), a poczatkowe procesy uweglania ktorych
                                                    efektem jest wegiel kamienny i brunatny tez polegaja na UTLENIENIEU materii
                                                    organicznej co prowadzi do do uwolnienia CO2 do atmosfery:) W weglu
                                                    zmagazynowane jest nie wieceji niz 30% wegla zawartego w biomasie roslin z
                                                    ktorej powstal. Reszta idzie w postaci CO2 w atmosfere!


                                                    > Ty twierdzisz, ze umeiszczanie go przez czlowieka z powrotem w atmosferze
                                                    poprz
                                                    > ez:
                                                    > A. spalanie wegla kopalinowego
                                                    > B. niszczenie roslin probujacych go ponownie na stale zwiazac,
                                                    > jest dobre.
                                                    >
                                                    > Ja zas, ze moze, ale nie dla gatunku homo sapiens.

                                                    Nie, nie twierdze ze jest dobre. Twierdze ze JAK NA RAZIE nie ma to wplywu na
                                                    naturalne procesy w takim stopniu jak to rozne alarmistyczne doniesienia
                                                    donosza :)). Co nie znaczy ze nie musimy uwazac i nie oszczedzac naszej
                                                    planety - czlowiek juz kilka razy udowodnil ze jego potencjal do niszczenia
                                                    moze wzrosnac blyskawicznie i rozwinac sie w stopniu zdumiewjacym (o ile mozna
                                                    uzyc tu tego slowa do tak wrednej dzialalnosci). A zapasowej Ziemi nie mamy...

                                                    > PS. Z tymi blachami mnie rozbawiles - wyobrazasz sobie ile wegla trzeba
                                                    utlenic
                                                    > do CO2, aby wyprodukowac BLACHE? Uwierz mi, wiecej niz ta blacha zwiaze. :D

                                                    Czlowieku, wiesz ty jak sie produkuje MIEDZ na pokrycia dachowe, czyli blache z
                                                    pierwiastka o symbolu Cu? Otoz ELEKTROLITYCZNIE, a nie w piecach. miedz za
                                                    łatwo sie utlenia zeby ja produkowac i obrabiac tak jak zelazo
                                                  • thannatos Re: To wciaz nie pomoze w interpretacji twoich 23.09.05, 00:08
                                                    > Czlowieku, wiesz ty jak sie produkuje MIEDZ na pokrycia dachowe, czyli blache z
                                                    >
                                                    > pierwiastka o symbolu Cu? Otoz ELEKTROLITYCZNIE, a nie w piecach. miedz za
                                                    > łatwo sie utlenia zeby ja produkowac i obrabiac tak jak zelazo

                                                    Hehe, ja wiem jak sie produkuje miedz, ale czy Ty wiesz jak sie produkuje PRAD? :)
                                                  • zirby Re: To wciaz nie pomoze w interpretacji twoich 23.09.05, 00:38
                                                    thannatos napisał:

                                                    > Hehe, ja wiem jak sie produkuje miedz, ale czy Ty wiesz jak sie produkuje
                                                    PRAD?
                                                    > :)

                                                    Owszem - na ten przykład na drodze zamian w energie elektryczna energi cieplnej
                                                    powstałej w reakcjach rozpadu ciezkich jader atomowych (uran powiedzmy). Zero
                                                    produkcji CO2:) Ale powaznie. energie elektryczna produkowac trzeba i tak. No,
                                                    chyba ze wracamy do jaskin i krzesania krzemieni (tez sie produkuje przy tym
                                                    CO2:)). Niech czesc emisji CO2 ktora przy tym nastapila sie związe... A jesli
                                                    chodzi o wydajnosc: miedz i CO2 w weglanach laczy sie w stosunku 1:1, a w
                                                    wodoroweglanach od 1:1 do 1:3. Niewiele jest w przyrodzie procesów ktore równie
                                                    skutecznie wiazałyby CO2 (poza fotosynteza). Jak myslisz, dlaczego tak wiele
                                                    jest minerałów zawierajacych weglany miedzi a tak malo miedzi rodzimej w
                                                    litosferze, skoro miedz jest zasadniczo metalem szlachetnym i wcale w reakcje
                                                    chemiczne tak latwo nie wchodzi?
                                                  • explicit Re: To wciaz nie pomoze w interpretacji twoich 23.09.05, 00:16
                                                    Po raz ktorys na tym forum przypominam ze explozja Mt St Helens (according to
                                                    specialists) wydalila do atmoswery wiecej zanieczyszczen niz cala ludzkosc w
                                                    ostatnich 500-set lat ,... Porownaj z aktywnymi wulkanami dzisiaj i dojdziesz
                                                    do konkluzji ze byl to maly baczek w skali globalnej ,...

                                                    www.geo.mtu.edu/volcanoes/world.html
                                                    ==============================================================================
                                                    A. spalanie wegla kopalinowego


                                                    Niektore rosliny produkuja wiecej CO2 w nocy niz produkuja tlenu w dzien , zeby
                                                    nie bylo niedomowien zapoznaj sie z wplywem oceanow na atmoswere .
                                                    ==============================================================================
                                                    B. niszczenie roslin probujacych go ponownie na stale zwiazac,


                                                    Na koniec , porownaj zalesienie US , 100 lat temu , z obecnym i dojdziesz do
                                                    konkluzji (opierajac sie na twoim twierdzeniu) , ze Amerykanie umierali z braku
                                                    tlenu , bo mieli 1/3 lasow w porownaniu do tego co maja dzisiaj ,...
                                                  • thannatos Re: To wciaz nie pomoze w interpretacji twoich 23.09.05, 00:48
                                                    > Po raz ktorys na tym forum przypominam ze explozja Mt St Helens (according to
                                                    > specialists) wydalila do atmoswery wiecej zanieczyszczen niz cala ludzkosc w
                                                    > ostatnich 500-set lat ,... Porownaj z aktywnymi wulkanami dzisiaj i dojdziesz
                                                    > do konkluzji ze byl to maly baczek w skali globalnej ,...

                                                    A jakie zanieczyszczenia wydalala ludzkosc 500 lat temu? Azot w postaci konskich
                                                    odchodow i czad z niedowentylowanych piecow w chalupie? Daj ludziom troche
                                                    czasu, niebawem bedziemy produkowac wiecej zanieczyszczen w rok niz 500 Mount
                                                    St. Helens. :)
                                                    upload.wikimedia.org/wikipedia/en/1/1c/Carbon_Dioxide_400kyr.png
                                                    upload.wikimedia.org/wikipedia/en/5/56/Global_Carbon_Emission_by_Type.png
                                                    www.umich.edu/~gs265/society/methaneonrise.gif
                                                    www.umich.edu/~gs265/society/nitrisoxideontherise.gif

                                                    > Niektore rosliny produkuja wiecej CO2 w nocy niz produkuja tlenu w dzien ,

                                                    Zwroc uwage na slowo "niektore". Co wiecej, NIEKTORE z tych niektorych roslin
                                                    doskonale na przyklad rosna na sciekach przemyslowych (no, moze nie wszystkich)
                                                    i sztucznych nawozach splywajacych z pol... Polecam termin "chemosynteza".

                                                    > Na koniec , porownaj zalesienie US , 100 lat temu , z obecnym i dojdziesz do
                                                    > konkluzji (opierajac sie na twoim twierdzeniu) , ze Amerykanie umierali z braku
                                                    >
                                                    > tlenu , bo mieli 1/3 lasow w porownaniu do tego co maja dzisiaj ,..

                                                    Rozumiem, ze w miejscu obecnych lasow byla pustynia, albo skaly - doslownie zero
                                                    roslin. Poza tym, jaki procent powierzchni Ziemi stanowi to slawetne USA? Jak to
                                                    ma sie do zmian w SKALI GLOBALNEJ w zalesieniu Ziemi. Oraz, jakie jest stezenie
                                                    chlorofilu w metrze szesciennym lasu strefy umiarkowanej (czyli wiekszosci USA),
                                                    a jakie w strefie rownikowej?
                                                    en.wikipedia.org/wiki/Deforestation
                                                  • manny_ramirez thannatos fajnie z Toba dyskutowac 23.09.05, 05:00
                                                    lub czytac Twe argumenta ale im szybciej dasz sobie spokoj z ta lewicowa
                                                    sieczka tym lepiej bedzie przede wszystkim dla Ciebie:))
                                                  • thannatos Re: thannatos fajnie z Toba dyskutowac 23.09.05, 14:37
                                                    lewicowa
                                                    > sieczka

                                                    No patrz, a znajoma, ktora wynajmuje basement w naszym domu twierdzi, ze jestem
                                                    prawicowcem... i rasista :))).
                                                  • meerkat1 Trzeba zadelegalizowac WULKANY!!! 23.09.05, 11:33
                                                    explicit napisał:

                                                    > Po raz ktorys na tym forum przypominam ze explozja Mt St Helens (according to
                                                    > specialists) wydalila do atmoswery wiecej zanieczyszczen niz cala ludzkosc w
                                                    > ostatnich 500-set lat ,... Porownaj z aktywnymi wulkanami dzisiaj i dojdziesz
                                                    > do konkluzji ze byl to maly baczek w skali globalnej ,...
                                                    >
                                                    > www.geo.mtu.edu/volcanoes/world.html


                                                    Sprawdz sobie, ile poszlo w atmosfere w wyniku eksplozji Mt. PINOTUBO!!!!

                                                    Chmumra pylowa obiegla glob 7 x (z jet-streamem)

                                                    Ale wojna z promotorami wiatrakow, to wojna z... wiatrakami :-(((
                                                • meerkat1 Zaczadzony Thannatos...:-((( 23.09.05, 11:28
                                                  "Plants also emit CO2 during
                                                  respiration; but on balance they are net sinks of CO2."

                                                  When they fucking LIVE!

                                                  Not, after they're chopped off, like your brainless skull! :-(((
                                          • zirby Re: To wciaz nie pomoze w interpretacji twoich 22.09.05, 22:59
                                            Moja droga abe. Widze ze jest dla ciebie nowoscia i absolutnym szokiem
                                            stwierdzenie ze roslina jest ORGANIZMEM ZYWYM. Niestety, musisz przyjac te
                                            brutalna prawde. Ten organizm zywy ODDYCHA, zużywajac - drugi szok dla ciebie -
                                            TLEN. Generalny bilans jest na szczescie dla nas - dodatni po stronie tlenu.
                                            Upraszczjac caly proces - jest swiatlo jest produkcja tlenu i pobieranie
                                            dwutlenku wegla; nie ma swiatla nie ma produkcji tlenu jest, oddychanie i
                                            emisja CO2. Tak wiec rosliny przez spora czesc roku (nazywamy te okresy noca)
                                            nie produkuja tlenu tylko dwutlenek wegla. W efekcie dostajemy bardzo szybki
                                            obieg CO2 w atmosferze. Po drodze czesc wegla (CO2) jest zatrzymywana w
                                            biomasie, ale tez w drodze rozkladu martwej biomasy czesc CO2 sie uwalnia. W
                                            przypadku gdyby sie w to nie wtracac ilosc CO2 bardzo bardzo powoli by spadała.
                                            Na koncu tego procesu czekalo by nas ochlodzenie. Takich epizodów w historii
                                            ziemi, konczacych sie czesto gesto zlodowaceniami jest co najmniej kilkanascie.
                                            Czlowiek nauczyl sie wyciagac korzysci z tego procesu - na tym ciaglym, szybkim
                                            odnawianiu wegla w roslinach oparta jest metoda datowania izotopem wegla 14. Na
                                            dluzszy okres czasu CO2 jest zatrzymywane w oceanach (Total Inorganic Carbon
                                            Sunk process) oraz w procesach tworzenia minerałów z grupy węglanów
                                            (karbonatyzacja i kras). Sporo CO2 ulega tez retencji w procesach halmyrolizy
                                            (wietrzenie podmorskie) w ktorym powstaja mineraly ilaste. Czlowiek wydobywa
                                            paliwa kopalne i je spala, wprowadzajac do obiegu dodatkowe CO2 i to jest
                                            wlasnie ten "efekt cieplarniany". W skali tego co przechodzi przez biosfere w
                                            sposob naturalny sa to jakies pojedyncze procenty. Te naturalne zrodla CO2,
                                            ktore tak cie przerazaja dzialaja od co najmniej dziesiatkow tysiect lat pelnia
                                            bardzo pozyteczna role. Bez nich ziemia wygladala by jak mars - zimna i sucha.
                                            • abe_ltd No i teraz uzbrojona w tej wiedze 22.09.05, 23:04
                                              zamierzam usunac wszystkie kwiatki doniczkowe z domu i zasypac trawnik zwirem -
                                              moj bit for the environment!

                                              Na powaznie, dawno juz biologii nie mialam.
                                              • zirby Re: No i teraz uzbrojona w tej wiedze 22.09.05, 23:12
                                                abe_ltd napisała:

                                                > zamierzam usunac wszystkie kwiatki doniczkowe z domu i zasypac trawnik
                                                zwirem -
                                                >
                                                > moj bit for the environment!
                                                >
                                                > Na powaznie, dawno juz biologii nie mialam.

                                                Kwiatow doniczkowych (i w ogole zadnych roslin ) nie powinno byc w sypialni,
                                                zwłąszcza jesli masz w domu klimatyzacje i nie spisz przy otwartym oknie.
                                                Roslin w nocy "kradna" tlen. A trawnik zostaw w spokoju. Niech produkuje tlen.
                                                Chcesz zmniejszyc troche zawartosc CO2 w atmosferze? Kup miedziana albo z brazu
                                                figurke i postaw ja na dworze, niech pokryje sie nalotem weglanów i
                                                wodorweglanow miedzi (tzw. "patyna") usuwajac troche CO2 z obiegu na dluzszy
                                                czas :)
                                          • manny_ramirez ABE, nie sprzeczaj sie z zirbym bo ma racje 23.09.05, 04:56
                                            global warming to totalna bzdura
                                            • thannatos Re: ABE, nie sprzeczaj sie z zirbym bo ma racje 23.09.05, 14:49
                                              manny_ramirez napisał:

                                              > global warming to totalna bzdura

                                              manny sam sobie przeczysz - nie jest bzdura ani global warming, ani global
                                              cooling, bo oba etapy sa naturalnymi elementami cyklu Ziemi - pytaniem, na ktore
                                              szukamy tu odpowiedzie jest: "na ile czlowiek sie do tego moze przyczynic". I
                                              nie jest prawda, ze chodzi tu (przynajmniej jesli o mnie mowa) o psioczenie na
                                              USA w ogole, czy Busha w szczegolnosci. USA to mala piczka w porownaniu do
                                              potencjalu Chin czy Indii. Dajmy tym krajom szanse, a swiat zateskni za
                                              wyziewami USA. Jesli teraz nie zrobimy WSZYSTKIEGO co w naszej mocy, aby
                                              opracowac i WDROZYC technologie zastepcze dla gospodarki opartej na spalaniu
                                              paliw kopalnych, za 20 lat moze juz byc za pozno...
                                              • manny_ramirez Przyjmuje krytyke z pokora 23.09.05, 15:06
                                                global warming w sensie teorii propagowanej przez dzisiejszych
                                                environmentalistow jest totalna bzdura. To ze global warming i global cooling
                                                sa cyklicznymi procesami w przyrodzie to wlasnie jest kwintesencja moich
                                                argumentow:))

                                                A ile sie czlowiek przyczynia? Przyczynia sie bradzo neiwiele, Juz tu zirby
                                                wiele dannych opublikowal wiec nie bede powtarzal. Oczywiscie ze srodowisko
                                                nalezy szanowac ale nie urabiajmy do tego jakis idiotycznych teorii. To tak
                                                samo jak wiadomo ze trzeba walczyc z bieda ale po cholera jest
                                                komunizm/socjalizm do tego potrzebny??????
                              • meerkat1 Widmo Thanatosa krazy po swiecie :-((((((((((((((( 23.09.05, 10:22
                                Meerkat:

                                1. odstaw kawe i whisky (mozesz tez odstawic whiskey) - spadnie Ci liczba
                                postow, ale za to moze zmniejszy sie tez stezenie nieskladnego belkotu w nich.
                                Papierosy mozesz zostawic - odciagaja Twoje rece od klawiatury.

                                Thannatos:

                                1.Odstaw czysta, a wstrzyknij se pavulon (lub sodek potasu)- spadnie Ci liczba
                                postow, ale za to moze zmniejszy sie tez stezenie nieskladnego belkotu w nich.
                                Masturbowac sie mozesz dalej - odciaga Twoje rece od klawiatury.


                  • thannatos Re: Za to w Polsce sie huraganowo poprawia! 22.09.05, 21:03
                    > W tym paskudnym kraju jakim jest USA bardzo pilnuje sie podzialu kompetencji
                    > pomiedzy instytucje STANOWE i FEDERALNE. Instytucja stanowa nie ma prawa - o
                    > ile kongres nie zadecyduje inaczej - włazić w kompetencje federalnej i vice
                    > versa. Chyba ze stanowy poprosi federalnego (lub odwrotnie, zaleznie od casusu)
                    >
                    > o wlezienie bo sobie z jakiegos powodu nie radzi. Ewakuacja ludnosci w razie
                    > kleski zywiolowej nalezy do obowiazkow wladzy STANOWEJ. Instytucja FEDERALNA
                    > taka jak FEMA nie słuzy do "radzenia sobie z katastrofami" tylko do ŁAGODZENIA
                    > ich skutków, gdy katastrofa juz ZASZŁA.

                    Jezeli to takie oczywiste, czemu zrezygnowal z posady SZEF FEMA, a nie burmistrz
                    NO??????
                    • zirby Re: Za to w Polsce sie huraganowo poprawia! 22.09.05, 21:09
                      Poniewaz szef FEMA jest funkcją MIANOWANĄ a burmistrz WYBIERALNĄ. Mianowanego
                      mozna zdjac ze stolka decyzja administracyjna szybko i ku uciesze gawiedzi,
                      wybranego trzeba usunac w drodze impeachmentu. W tym wrednym,
                      antydemokratycznym kraju jakim jest USA funkcje WYBIERALNE sa swietoscią i maja
                      bardzo duza niezawislosc. Jak sobie mieszkancy NO takiego burmistrza wybrali,
                      to nawet dablju nic do tego - zdjac go nie moze bez zgody federalnego sadu
                      najwyzszego. A zeby sad najwyzszy sie wzial za rozpatrywanie mozliwosci
                      wykopana burmistrza z posady ktos musi zlozyc oskarzenie. Na razie niekt tego
                      nie zrobil, ale kto wie co bedzie jak ludzie troche ochlona.
                      • thannatos Re: Za to w Polsce sie huraganowo poprawia! 22.09.05, 21:36
                        No, ale ja nie o to pytam - ja pytam dlaczego szef FEMA ZREZYGNOWAL, skoro
                        winien jest TYLKO I WYLACZNIE ten niedobry czarny burmistrz????
                        • zirby Re: Za to w Polsce sie huraganowo poprawia! 22.09.05, 21:51
                          To sie nazywa polityka: dymisjonuje sie tego, kogo łatwiej zdymisjonowac. Nie
                          twierdze ze szef FEMA byl doskonaly - ale byl co najmniej rownie niekompetentny
                          jak burmistrz NO. Ale - niestety - niekompetencje burmistrza mieszkancy NO
                          odczuli jako pierwsza i to bardzo bolesnie.
                          Najlepszym sprawdzianem tego czy sie sprawdzil bedzie to czy go wybiora na
                          druga kadencje :) Smiem watpic
                          • thannatos Re: Za to w Polsce sie huraganowo poprawia! 22.09.05, 22:00
                            zirby napisał:
                            "szef FEMA byl (...) niekompetentny"

                            Dzieki za przyznanie mi racji. Ale czy mozesz mi powiedziec, jakie wydarzenia z
                            jego zyciorysu PRZED objeciem tej funkcji pozwalaly przypuszczac, ze BEDZIE
                            kompetentny???

                            Jesli chodzi o burmistrza - przeciez ja go nie wcale "wybielalem" :), nie?
                            Trudno jednak oczekiwac, ze burmistrzem KAZDEGO miasta w USA bedzie Gulliani, a
                            gubernatorem Schwarzenegger... :) (pani gubernator Luizjany tez calkiem niezle
                            dala srodzadzia w tej sprawie... :()
                            • zirby Re: Za to w Polsce sie huraganowo poprawia! 22.09.05, 22:14
                              thannatos napisał:

                              > zirby napisał:
                              > "szef FEMA byl (...) niekompetentny"
                              >
                              > Dzieki za przyznanie mi racji. Ale czy mozesz mi powiedziec, jakie wydarzenia
                              z
                              > jego zyciorysu PRZED objeciem tej funkcji pozwalaly przypuszczac, ze BEDZIE
                              > kompetentny???

                              Nie mam bladego pojecia. Nie sledze obierania urzednikow do instytucji
                              federalnych na terenie wuja sama. Mozliwe ze ty jestes zorientowany - podaj
                              wiec fakty ktore by swiadczyly o tym ze bedzie NIEKOMPETENTNY.

                              >
                              > Jesli chodzi o burmistrza - przeciez ja go nie wcale "wybielalem" :), nie?
                              > Trudno jednak oczekiwac, ze burmistrzem KAZDEGO miasta w USA bedzie Gulliani,
                              a
                              > gubernatorem Schwarzenegger... :) (pani gubernator Luizjany tez calkiem niezle
                              > dala srodzadzia w tej sprawie... :()

                              Co potwierdza pierwsza czesc slynnej kwesti wypowiedzanej przez starego opoja
                              Churchila o demokracji:) Ale to ze przynajmniej jeden niekompetentny wylecial
                              ze stolka potwierdza tez druga czesc wspomnianej kwesti :)
                              • thannatos Re: Za to w Polsce sie huraganowo poprawia! 22.09.05, 23:02
                                > Nie mam bladego pojecia. Nie sledze obierania urzednikow do instytucji
                                > federalnych na terenie wuja sama. Mozliwe ze ty jestes zorientowany - podaj
                                > wiec fakty ktore by swiadczyly o tym ze bedzie NIEKOMPETENTNY.

                                Sluze:

                                To understand the Mike Brown saga, one has to know something about the
                                intricacies of the legal profession, beginning with the status of the law school
                                he attended. Brown's biography on fema's website reports that he's a graduate of
                                the Oklahoma City University School of Law. This is not, to put it charitably, a
                                well-known institution. For example, I've been a law professor for the past 15
                                years and have never heard of it. Of more relevance is the fact that, until
                                2003, the school was not even a member of the Association of American Law
                                Schools (aals)--the organization that, along with the American Bar Association,
                                accredits the nation's law schools. Most prospective law students won't even
                                consider applying to a non-aals law school unless they have no other option,
                                because many employers have a policy of not considering graduates of non-aals
                                institutions. So it's fair to say that Brown embarked on his prospective legal
                                career from the bottom of the profession's hierarchy.

                                So what did Brown, who received his J.D. in 1981, do with his non-aals law
                                degree? In 1985, Brown joined the firm of Long, Ford, Lester & Brown in Enid,
                                Oklahoma. When I spoke to one of its former members, Andrew Lester (the firm no
                                longer exists), he recalled that Brown was with the firm for only "about 18
                                months." Lester, who is a longtime friend of Brown, believes that Brown spent
                                most of his time in the first few years after law school pursuing his own legal
                                practice and representing the interests of a prominent local family. Lester
                                vigorously defended his friend's overall abilities, as well as his
                                qualifications for the fema directorship, pointing out that fema had dealt with
                                more than 100 federal emergencies during Brown's tenure. In any case, despite
                                the claim of Brown's fema biography that he practiced law for 20 years prior to
                                his 2001 appointment as fema's general counsel, it appears that, by 1987, he had
                                already more or less abandoned his nascent legal career. From 1987 to 1990,
                                Brown's resumé includes being the sacrificial lamb for the Oklahoma Republican
                                Party in a 1988 congressional election, in which he won 27 percent of the vote
                                against the incumbent Democrat, and stints as an assistant city manager and city
                                councilman in Edmond, Oklahoma. (According to fema, because of these positions,
                                "Mike Brown has a lot of experience managing people.") By 1991, he had moved to
                                Colorado, where he became commissioner of judges and stewards for the
                                International Arabian Horse Association (iaha). This position, which never made
                                his fema bio, was Brown's full-time job from 1991 to 2001, and it had nothing to
                                do with the practice of law.

                                Brown's job was to make sure that horse show judges followed the rules, and his
                                enthusiasm for their strict enforcement won him the nickname of "the czar," as
                                well as the enmity of contestants, some of whom sued the Association, as well as
                                Brown himself. According to a September 6 Denver Post article, Brown became
                                embroiled in controversy when allegations were made that, to help pay his legal
                                fees, Brown solicited a nearly $50,000 contribution from an iaha member whose
                                conduct he was supposed to regulate. Lester, who represented Brown in the iaha's
                                suits, told me that this was a misunderstanding, due in part to the iaha's
                                initial unwillingness to fulfill its contractual obligation to cover Brown's
                                legal costs. "People are focusing on these attacks made against him when he was
                                with the iaha," Lester says, rather than looking at the work that Brown had
                                actually done at fema. Brown resigned from his position in 2001 under pressure,
                                and the iaha was reorganized as the Arabian Horse Association.

                                What, then, are we to make of the claim in Brown's fema biography that, prior to
                                joining the Agency, he had spent most of his professional career practicing law
                                in Colorado? Normally, an attorney practicing law in a state for ten years would
                                have left a record of his experience in public documents. But just about the
                                only evidence of Brown's Colorado legal career is the Web page he submitted to
                                Findlaw.com, an Internet site for people seeking legal representation. There, he
                                lists himself as a member of the "International Arabian Horse Association Legal
                                Dept." and claims to be competent to practice law across a dizzying spectrum of
                                specialties--estate planning, family law, employment law for both plaintiffs and
                                defendants, real-estate law, sports law, labor law, and legislative practice.
                                With all this expertise, it's all the more striking that one can't find any
                                other evidence of Brown's legal career in Colorado.

                                So what legal work did Mike Brown perform before his stunning reversal of
                                fortune? According to his fema biography, "[H]e served as a bar examiner on
                                ethics and professional responsibility for the Oklahoma Supreme Court and as a
                                hearing examiner for the Colorado Supreme Court." Translation: In Oklahoma, he
                                graded answers to bar exam questions, and, in Colorado, he volunteered to serve
                                on the local attorney disciplinary board.

                                When Brown left the iaha four years ago, he was, among other things, a failed
                                former lawyer--a man with a 20-year-old degree from a semi-accredited law school
                                who hadn't attempted to practice law in a serious way in nearly 15 years and who
                                had just been forced out of his job in the wake of charges of impropriety. At
                                this point in his life, returning to his long-abandoned legal career would have
                                been very difficult in the competitive Colorado legal market. Yet, within months
                                of leaving the iaha, he was handed one of the top legal positions in the entire
                                federal government: general counsel for a major federal agency. A year later, he
                                was made its number-two official, and, a year after that, Bush appointed him
                                director of fema.

                                It's bad enough when attorneys are named to government jobs for which their
                                careers, no matter how distinguished, don't qualify them. But Brown wasn't a
                                distinguished lawyer: He was hardly a lawyer at all. When he left the iaha, he
                                was a 47-year-old with a very thin resumé and no job. Yet he was also what's
                                known in the Mafia as a "connected guy." That such a person could end up in one
                                of the federal government's most important positions tells you all you need to
                                know about how the Bush administration works--or, rather, doesn't.
                                www.tnr.com/doc.mhtml?i=20050919&s=campos091905
                        • manny_ramirez czy znasz powiedzenie koziol ofiarny?? n/t 23.09.05, 05:01

    • kapitalizm Re: czy global warming wciaz nie istnieje w USA? 22.09.05, 16:31
      juz powoli przemija ta moda na Global Warming:

      www.predictweather.com/global_warming/index.asp
      www.aynrand.org/site/News2?JServSessionIdr011=0iwn3uutd1.app5a&page=NewsArticle&id=5470&news_iv_ctrl=1264
    • explicit Re: czy global warming wciaz nie istnieje w USA? 22.09.05, 17:03
      Tym postem przebilas pajaca ze Slupska ,... Gratulacje :)))

      Oh what a day ,...

      przysiady

      ==============================================================================

      A moze to jednak jest kara za grzech pozadania rzeczy ktora nalezy do
      blizniego twego (nafty bliskowschodniej) i stad pokarane sa stany z
      rafineriami ropy i gazu?

      Teraz Galviston (sp?) a moze nawet Houston... hm...

      • abe_ltd Dziekuje split. Zawsze moge na ciebie liczyc :) 22.09.05, 22:24

    • manny_ramirez Ludzie jak babcie kocham, dajcie sobie spokoj 22.09.05, 21:53
      z tym globalnym ociepleniem. Zmiany klimatyczne na Ziemi byly i beda zawsze.
      Inaczej ciagle zylyby dinozaury.
      W siedemnastym wieku byl wiek lodowcowy w Europie. To tez bylo z winy
      ludzkosci???
      • abe_ltd Napisz cos wiecej o tym wieku lodowcowym w XVIIw 22.09.05, 22:23
        w Europie, Manny. To fascynujace ;)
        • zirby Re: Napisz cos wiecej o tym wieku lodowcowym w XV 22.09.05, 22:37
          Tzw. "mała epoka lodowa" z ochlodzeniem w okresie (mniej wiecej) 1200 - 1500 i
          wrecz "lodowatym" okresem 1600 - 1800. Na półkuli północnej nastapil spadek
          sredniej rocznej temperatury o co najmniej 4 (niektorzy twierdza ze nawet
          wiecej)stopnie. Wykonczylo to ostatecznie osadnictwo na grenlandii, zrujnowalo
          europejskie winnice i doprowadzilo do głodu na plw. skandynawskim. Dla polski
          skonczylo sie to potopem szwedzkim. Bylo tak zimno ze regularnie w zimie
          zamarzal CALY Bałtyk co doprowadzilo do ruiny handlu morskiego i upadku hanzy.
          Tu o wplywie LIE (little ice age) na ekonomie i socjologie europy:
          www2.sunysuffolk.edu/mandias/lia/little_ice_age.html
          A tu troche naukowej podbudowy do zjawiska:
          calspace.ucsd.edu/virtualmuseum/climatechange2/04_3.shtml
          Enjoy!
          • manny_ramirez dzieki zirby 22.09.05, 23:24
            bardzo dobre omowienie:)
            • zirby Re: dzieki zirby 22.09.05, 23:36
              Ja sie w tym grzebie. Dosłownie :) W robocie czeka na mnie do opracowania ze 20
              rdzeni z okresu LIE pobranych w fiordach norweskich. Bedzie sam
              drobnodyspersyjny syf i kupa organiki (zmineralizowane pelety kałowe,
              pfuj!:))). Uczciwego piasku na lekarstwo :)
              • manny_ramirez Ja tez sie grzebie:) 23.09.05, 05:02
                ale niedoslownie, historycznie:)
    • leaky_cauldron Lasy amazonskie a CO2 23.09.05, 00:37
      Wycinanie lasow amazonskich to nieszczescie i wszyscy ludzie na swiecie powinni
      sie zjednoczyc, zeby polozyc temu kres.

      Ale widze, ze tu straszna klotnia odchodzi o CO2 w kontekscie tycjh lasow.
      Widze, ze tu sie ludzie strasznie kloca, wiec dorzuce, co wiem z rzetelnego
      zrodla. Konkretnie, od prof. Ryszarda Laskowskiego z UJ, polskiego ekologa
      Nie z tych krzykaczy zwanych ekologami, tylko on jest jest autentycznym
      naukowcem-ekologiem. I to znanym. W czolowce ekologow UE.

      Rozmowa z Laskowskim kiedys zeszla na oregonskie lasy, ktore maja te dziwna
      wlasciwosc, ze w zimie potrafi sie w nich odbywac WIECEJ fotosyntezy, niz latem.
      To przeczy niby zdrowemu rozsadkowi, bo przeciez liscie zima opadaja! Tak, ale
      jak nie ma lisci, to do swiatla "dorywaja sie" wreszczie mchy, ktorym latem
      liscie to swiatlo zabieraja. Bredze? No, trzeba zobaczyc oregoskie mchy w
      okresie zimowym, to kazdy zaraz uwierzy...

      Z mchow zeslo na Amazonie i wtedy nagle sie dowiedzialem, ku mojemu ogromnemu
      zaskoczeniu, ze lasy amazonskie per slado nie wplywaja na poziom ani tlenu ani
      CO2 w atmosferze. Co?!!! - ja zapytalem - lasy, gdzie odbywa sie najwiekszy
      proces fotosyntezy na naszym globie? Laskowski sopokojniwe wyjasnil: w lasach
      amazonskich odbywa sie bardzo szybki przyrost ZYWEJ biomasy i na to idzie
      fotosynteza. Zas obumarle rosliny, wskutek wysokiej temperatury i wilgoci,
      ulegaja bardzo szybkiemu rozkladowi. Przez rozne tam bakterie, grzyby i
      organizmy zwierzece. I w procesie rozkladu martwych roslin caly ten CO2 pobrany
      z atmosfery za ich zycia jest do niej ZWRACANY!

      Gdyby bylo inaczej, to w lasach amazonskich systematycznie narastaly by zloza
      skaldajace sie z martwych czesci roslinnych. A tak nie jest! Tam sie nic nie
      grromadzi.

      No to kto absorbuje CO2?!!! - odpowiedz jest prosta: TUNDRA. I torfowiska. Tam
      obumarle rosliny nie gnija, tylko odkladaja sie w glebie, i te warstwy zlozone
      z obumarlych pni, galezi, etc. potrafia osiagac znaczna grubosc.

      Fakt, ze lasy Amazonii praktycznie nie wplywaja na bilans CO2 w atmosferze,
      oczywiscie nie oznacza, ze wolno je wycinac! Wycinanie tych lasow to gorzej,
      niz marnotrawstwo. To po prostu koszmarna zbrodnia.

      Zirby - jeszcze powiedz ludziom o nutacji, ktora przeciez dochodzi do precesji.

      O cyklach astronomicznych i ich wplywie na klimat ziemski bylo pieknie wylozone
      w "Swiecie Nauki" sprzed paru miesuiecy (oryginalny artykul byl w "Scientific
      American" bodajze z marca tego roku). Bardzo przystepnie napisany. Kazdy po
      przeczytaniu zrozumie, co to jest "cykl Milankovica", jakie jeszcze sa inne dwa
      cykle - kazdy o innym okresie - i jak z ich wzajemnego nakladania sie wychodzi
      skomplikowana krzywa, zgodnie z ktora zmienia sie ziemski klimat.
      • zirby Re: Lasy amazonskie a CO2 23.09.05, 00:46
        He he he... No prosze, to jednak istnieja naukowcy ktorzy nie poddaja sie
        owczemu pedowi do panikowania. Serce rosnie ze z polska nauka nie jest tak zle:)
        Co oczywiscie nie znaczy ze lasy amazoni nalezy wyciac do cna i zalac betonem.
        Trzeba je chronic. Ale trzeba tez chronic inne obszary, mniej efektownie
        wygladajace na filmie Natoional Geographic - takie wlasnie jak te brzydkie,
        bure i paskudne torfowiska o ktorych mówisz. A one nie maja takiego dobrego PR
        i jak jest mowa o ekologi to od razu wskakuje w to "efekt cieplarniany" i "lasy
        tropikalne". A reszte to najlepiej osuszyc, uregulowac, pobudowac płotki i
        wytyczyc dzialki. BO inaczej komary sie legnal, ktos sie od czasu do czasu
        utopi albo zgubi i tylko koszty z tego są :/
        • leaky_cauldron Laskowski to "uznana firma" w EU 23.09.05, 01:09
          Miedzy innymi swiadczy o tym fakt, ze jest w EU-owskiej komisji rozdzielajacej
          EU-owskie granty na badania w dziedzinie ekologii. Nota bene, opowiadal, ze tam
          panuje czystej wody socjalizm i cala polityka idzie w kierunku, jak w tym
          rosyjskim dowcipie. Ze do teatru nabilo sie tyle luda, ze facet, ktoremu
          zachcialo sie siurac w pierwszym rzedzie balkonu, absolutnie nie mogl sie
          przecisnac na zewnatrz. No to w koncu wyjal siusiaka i zaczal siusiac przez
          porecz balkonu. I komus to lecialo na glowe. I ten obsiusiwany zaczal
          krzyczec: "Nie tylko na mnie! Po wsjem! Po wsjem pomachiwaj!" Ze to bylo niby
          sowieckie poczucie sprawiedliwosci. No i brukselskie okazuje sie podobne, caly
          system idzie w tym kierunku, zeby wszystkim dawac po rowno. Zeby lepszy zespol
          dostal wiecej, a slaby zespol mniej? To sa amerykanskie glupoty! W zwiazku z
          tym z proposali ma byc usuniete cokolwiek, co pozwoli zidentyfikowac lab, ktory
          o pieniadze zabiega! Nawet wlasnych prac nie wolno przytoczyc!
    • leaky_cauldron Konkurs: kto zna nazwisko... 23.09.05, 00:57
      (a) polskiego boksera zawodowego wagi ciezkiej, specjalizujacego sie m. in. w
      ciosach ponizej pasa?


      (b) Polki, ktora "grala pierwsze skrzypce" w redagowaniu ostatecznej
      wersji "Kyoto Protocol" i ktora na samej konferencji wreczala glowom panstw ten
      akt do podpisu? (o ile chcieli podpisac, oczywiscie).
      Dla ulatwienia dodam, ze pierwszy czlon podwojnego nazwiska tej pani jest taki
      sam, jak nazwisko glownego konstruktora ciezarowki "Star 20", jedynego rodzimej
      konstrukcji pojazdu samochodowego, ktorego produkcje udalo sie rozpoczac w
      okresie przedpazdziernikowym w Polsce (wszystkie inne byly na sowieckiej
      licencji, w ramach calkowitego uzalezniania kraju sowieci systematycznie kladli
      weto na produkcji wytworow polskiej mysli technicznej)

      Nazwisko Goloty kazdy na pewno zna, choc tylko on wstyd Polsce przynosi...

      A nazwisko Polki, wspoltworczyni jednego z najwazniejszych miedzynarodowych
      aktow prawnych z przelomu XX i XXI wieku? Kto zna, aha?
      • manny_ramirez wernerzy skonstruowali Stara z Debickim 23.09.05, 05:03
        ale przyznaje ze w sprawie kobiety z kyoto jestem ignorantem
        • leaky_cauldron Re: Przepraszam,chyba sie pomyliłem. 23.09.05, 11:00
          To byłchyba nie kostruktor całego pojazdu, a silnika do niego. Tyz piknie, jakby
          baca skomentował! Na nazwisko miał Rumel. Podobnie jak Generał, tylko tamten był
          przez "ó" a nie "u".

          Z nazwiskiem Generała zresztą związana jest taka historia: kariere wojskową
          zaczynał jeszcze w armii carskiej. Był polskiej rodziny, ale chyba ta rodzina
          długo mieszkała w Rosji. W niepodległej Polsce zjawił sie z papierami,w których
          jego nazwisko było pisane cyrilicą. Przy wystawianiu polskich dokumentów miał
          więc do wyboru "Rumel" albo "Rómel". Zdecydował się na to ostatnie, uważając, że
          w taki sposób bardziej podkreśli swoją polskość. Litera "ó" występuje bowiem
          tylko w polskim alfabecie (czy też "ó" wymawiane jako u"). Gdzieś o tym
          czytałem.
          • meerkat1 Przepraszam,chyba sie pomyliłem.Nie szkodzi! 23.09.05, 11:26
            Litera "ó" występuje bowiem
            tylko w polskim alfabecie (czy też "ó" wymawiane jako u"). Gdzieś o tym
            czytałem.


            Dlatego Rosjanie musza zadowolic sie slowkiem "govno", miast dynamicznym
            <goooovno>!

            P.S. Ale to chyba nie Rummy?
            [rodzina Rumsfelda pochodzi z Niemiec, a on sam byl co prawda w mlodosci
            pilotem wojskowym, ale nigdy nie osiagnal nawet stopnia pulkownika:-)]
          • manny_ramirez Wiec pewnie chodzi 23.09.05, 16:33
            o Iwone Rummel-Bulska bo wiem ze to spec od srodowiska. A jesli chodzi o Stara
            to prawie pewien jestem ze silnik to robota Jana Wernera
          • manny_ramirez By the way 25.09.05, 04:37
            Question not related to forum discussion, but rather to your nickname. Are you,
            by any chance, a Harry Potter fan?
    • pissing_in_the_wind Prosze mi wybaczyc ten mistycyzm bigotki z 23.09.05, 11:45
      Wachocka. Czasami tak mam z glowa.
      Dziekuje jednakze wszystkich moim rozmowca za cierpliwe odpowiedzi
      ABE

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka