Dodaj do ulubionych

PEAK OIL - globalna katastrofa ██

27.09.05, 10:45


www.peakoil.org/
Pierwszy raz zetknąłem się z terminem Peak Oil po słynnym BLACKOUT 2003.
Zaciemnienie ówczesne nie było co prawda spowodowane perturbacjami związanymi
z dostawami ropy, jednak już wtedy na marginesie problemu zaczęto o tym wspominać.
PEAK OIL (szczyt wydobycia), po przekroczeniu którego cena ropy pójdzie
gwałtownie w górę niszcząc rentowność większości sektorów gospodarki. Kryzys
gospodarczy w bardzo krótkim czasie zamieni się w tragedię całych społeczeństw
pozbawionych miesiącami, a może i latami dostaw energii.

Tak w każdym razie uważa amerykanski Departament Energii i analitycy zajmujący
się branżą energetyczną.



US DEPARTMENT OF ENERGY:
"If peaking is imminent, failure to act aggressively will be extremely
damaging worldwide."
www.peakoil.net/USDOE.html


▄▄▄▄▄▄▄▄▄▄▄▄▄▄▄▄▄▄▄▄▄▄▄▄▄




BEHIND THE BLACKOUT
An Energy Investment Banker and Bush Energy Advisor Gives Unexpected Answers
on the Northeast Power Grid, Peak Oil and Gas, and Much More


FTW____: Is it time for Peak Oil and Gas to become part of the public policy
debate?

Simmons____: It is past time. As I have said, the experts and politicians have
no Plan B to fall back on. If energy peaks, particularly while 5 of the
world's 6.5 billion people have little or no use of modern energy, it will be
a tremendous jolt to our economic well-being and to our heath
Obserwuj wątek
    • transsybir Re: PEAK OIL - globalna katastrofa 27.09.05, 10:48


      BLACKOUT 2003

      ██ BlackOut 2003- foto1

      ██ foto 2


      Aż strach pomysleć jak będzie wyglądał BLACKOUT w skali globalnej trwający
      miesiące, lata...



      • meerkat1 Re: PEAK OIL - globalna katastrofa :-))))))))))))) 27.09.05, 10:52
        Cena ropy wzrosla z $71.80 per barrel 3 tygodnie temu do $63.80 we wtorek!;-)))

        A benzyna w USA ze srednio $3.27 per gallon do $2.68 w poniedzialek.! :-)))))
        • transsybir Re: Analitycy podaja tylko przedzial czasowy 27.09.05, 11:21

          Zarowno analitycy jak i Departament Energii nie potrafia dokladnie wyznaczyc
          terminu przejscia przez szczyt, moga podawac jedynie przedzial czasowy.
          Absolutnie nikt jednak nie kwestionuje tego, iz taki moment nastapi.
          Niektorzy twierdza, ze dopiero po 2010 roku, chociaz jesli popatrzec na apetyt
          Chin mozna miec watpliwosci czy bedzie trzeba czekac az piec lat.


          • 220wolt Re: Analitycy podaja tylko przedzial czasowy 31.10.05, 13:31
            Ostatnio analitycy z ASPO (Association for Study of Peak Oil) przesuneli date
            szczytu wydobycia z 2007 na 2010 (wczesniej przesuwali z 2010 na 2007). Sa
            jednak i tacy, ktorzy twierdza, ze peak oil mamy juz teraz, na co moze wskazywac
            narastajaca nerwowosc na rynku ropy.
            Nawet jesli mamy 5-15 lat, to przy skali wyzwania jaki nas czeka - potrzebna
            jest globalna zmiana infrastruktury energetycznej - to tylko chwila.
          • hummer Dlatego powinno sie szanowac to co daje Matka 06.11.05, 18:28
            Ziemia. Od biedy mozna jezdzic na wodorze. Troche niewygodnie ale przy
            elektrowniach atomowych (patrz madre posuniecie Iranu) jest to do zrobienia.
    • surmy tego dokonali chciwi amerykanscy kapitalisci 27.09.05, 15:27
      za kase, zniszczyli caly swiat i przy okazji siebie, ale ich puste lby nie sa w
      stanie tego zrozumiec. oni rozumnieja tylko jezyk mamony.
    • aaki jak się robi te prostokąciki i paseczki? 27.09.05, 15:49
      nie na temat
      • meerkat1 A LPG w POlsce tez nie tanieje! :-((( 27.09.05, 15:55


        Przeczytaj komentowany artykuł »
        meerkat1 27.09.05, 15:52 + odpowiedz


        Paweł Matracki 27-09-2005, ostatnia aktualizacja 27-09-2005 13:04

        - Uciekaliśmy przez balkon, bo od strony klatek schodowych w powietrzu latały
        butle gazowe - mówi Kuba Nowak. Dziś rano doszło do groźnego pożaru na stacji
        LPG przy ulicy Zbrowskiego. Ranne są dwie osoby

        - Pierwszy wybuch usłyszałem o szóstej. Wyjrzałem przez okno i zobaczyłem
        lecącą butlę. Nie taką małą, tylko taką, jakich używa się do kuchni gazowych.
        Stacja już płonęła. Ogień piął się w górę na kilkanaście metrów - opowiada
        Rajmund Strzelec mieszkający w bloku przy Paderewskiego 2. Budynek stoi vis a
        vis stacji LPG - kilkadziesiąt metrów od niej. - Przed blokiem stał mój
        samochód. Wybiegłem go przestawić. Chyłkiem, zygzakiem przemykałem do wozu, bo
        bałem się, że dostanę odłamkiem z butli - dodaje mężczyzna.

        Mieszkańcy bloku przy Paderewskiego sami ewakuowali się z domów. - Strażacy
        przyjechali chyba 20 minut po tym, jak pojawił się ogień, nie wiedzieliśmy co
        robić. Było trochę paniki. Każdy zarzucał na siebie co popadło i wyskakiwał
        przed blok - mówi inny z mieszkańców. - Ja wydostałem się przez balkon z tyłu
        budynku - opowiada kilkunastoletni Kuba Nowak. - Z przodu, gdzie są wejścia do
        klatek w powietrzu latały butle gazowe.

        Wybuchów było kilkanaście. Postawiły na nogi mieszkańców Gołębiowa I i II oraz
        oś. XV-Lecia. Na Paderewskiego, ulicy prowadzącej do Zbrowskiego, kilka minut
        po godz. 6 było tyle ludzi, co w południe.

        W gaszeniu płonącej stacji LPG brało udział kilkudziesięciu strażaków i około
        20 wozów gaśniczych.


      • transsybir Re: jak się robi te prostokąciki i paseczki? 27.09.05, 21:40
        aaki napisała:
        Re: jak się robi te prostokąciki i paseczki?




        <a hRef="http://www.crooksandliars.com"> Prawda was wyzwoli ▄▄▄██▄▄▄ </a>
        W powyższym wpisie w słowie " hRef " zmień duże " R " na małe " r " . Następnie
        całość skopiuj , wklej i wyślij na forum . Link będzie wówczas prezentował się tak:
        Prawda was wyzwoli ▄▄▄██▄▄▄










    • kapitalizm Re: PEAK OIL - globalna katastrofa ██ 27.09.05, 18:27
      ...to, ze poklady ropy kiedys sie skoncza jest pewne, ale to nie znaczy, ze na
      swiecie braknie energii!

      poza tym od czasu wydobycia pierwszej barylki ropy, co roku powiekszaja sie
      potwierdzone zasoby tego surowca na ziemi, co roku,

      rowniez w tym roku mamy wiecej odkrytej i potencjalnej do wydobycia ropy, niz
      bylo jej w zeszlym,

      moze kiedys nastapi ten peak w znajdowaniu coraz to nowszych pokladow ropy?

      oby jak najszybciej - nudzi juz mnie ten temat straszenia co kilka
      lat "wyczerpujacymi" sie zasobami,

      MYSL
      • transsybir Re: PEAK OIL - globalna katastrofa 27.09.05, 21:35


        Piszesz odrobinę obok tematu. Nikt nie neguje faktu odkrywania nowych pokładów
        ropy, nawiasem mówiąc dużo mniejszych niz piszesz, ani tego że ropy starczy na
        kilkadziesiąt, a nie kilkanaście lat. Problem ze szczytem wydobycia wiąże się
        nie z ilością ropy w ogóle, ale z bieżącym zaspakajaniem rosnącego popytu.
        Jeżeli Cheney mówi, że w 2010 roku potrzeba będzie każdego dnia dodatkowych 50
        mln baryłek, to oznacza , że popyt o kilkadziesiąt procent przewyższy podaż
        (przemysł wydobywczy jest w stanie dostarczyć maksymalnie okolo 90 mln baryłek
        dziennie). I tylko o to idzie. Stale rosnący popyt przy malejących zdolnościach
        wydobywczych (ograniczenia technologiczne) doprowadzi do nierównowagi na rynku i
        gwałtownie wywinduje ceny. To czy ropy starczy na 50 czy 70 lat będzie miało
        wówczas znaczenie wtórne.



        • kapitalizm Re: PEAK OIL - globalna katastrofa 28.09.05, 07:37
          - przemysł wydobywczy jest w stanie dostarczyć maksymalnie okolo 90 mln baryłek
          dziennie).

          ...a co to przemysl sie nie moze rozwijac?

          jakas magia nie pozwala biznesom na ekspansje, czy przestali byc juz chciwi na
          wieksze pieniadze?


          I tylko o to idzie. Stale rosnący popyt przy malejących zdolnościach
          wydobywczych (ograniczenia technologiczne) doprowadzi do nierównowagi na rynku i
          gwałtownie wywinduje ceny. To czy ropy starczy na 50 czy 70 lat będzie miało
          wówczas znaczenie wtórne.

          ...chciales powiedziec ograniczenia polityczne, a nie technologiczne,

          nie ma czegos takiego, zeby technologia sobie z czyms nie poradzila,

          tak dlugo jak jest na cos popyt, tak dlugo zawsze znajda sie inni ktorzy chca
          na tym zarobic - jedynie ingerencja panstwa moze zahamowac ten proces.
          • meerkat1 Re: PEAK OIL - globalna katastrofa :-)))))))))))) 28.09.05, 07:57
            STRASZNE!

            Zaraz po Katrinie, cena ropy wynosila zaledwie $71.80 za barylke.

            W tydzien pozniej doszla do $68.00.

            W piatek WZROSLA juz do $66.00 p/b

            A wczoraj siegnela nieslychanej wrecz ceny $63.50!

            To sie musi zle skonczyc!!!

            Zwlaszcza jak chciwy OPEC zacznie te dodatkowe dwa milony barylek dziennie
            pompowac! :-)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

            • patriota Re: PEAK OIL - globalna katastrofa :-)))))))))))) 28.09.05, 09:35
              Czy ty czlowieku rozroznasz w ogole skale zagadnienia?
              Przypominasz goscia, ktory w obliczu nadchodzacej ciemnej chmury burzowej cieszy
              sie, ze wlasnie na moment wyjrzalo slonko.

              Szkoda, ze za pare lat juz cie tu nie bedzie, zeby ci przypomniec jak strasznie
              sie blazniles.
              • meerkat1 Re: PEAK OIL - globalna katastrofa :-)))))))))))) 28.09.05, 10:02
                A ty przepraszam, jakiego kraju jestes <patriota>? Chyba nie USA?

                Przepraszam za niedyskretne moze, ale istotne pytanie. :-)
          • patriota Re: PEAK OIL - globalna katastrofa 28.09.05, 09:32
            kapitalizm napisał:

            > ...a co to przemysl sie nie moze rozwijac?

            Przemysl wydobywczy moze rozwijac sie tylko o tyle o ile pozwalaja na to zloza.
            Gdzie sa te zloza, ktore juz w najblizszej przyszlosci zaspokoja kilkarotnie
            wieksze zapotrzebowanie na rope?

            > ...chciales powiedziec ograniczenia polityczne, a nie technologiczne,
            >
            > nie ma czegos takiego, zeby technologia sobie z czyms nie poradzila,

            Gdzie sa te poklady ropy, ktora bedzie mozna wydobywac po obecnych cenach i
            ktorej starczy na pokrycie o wiele wiekszego i ciagle rosnacego zapotrzebowania?

            > tak dlugo jak jest na cos popyt, tak dlugo zawsze znajda sie inni ktorzy chca
            > na tym zarobic - jedynie ingerencja panstwa moze zahamowac ten proces.

            :) To nawet z pustego to panstwo nalac potrafi?
            • kapitalizm Re: PEAK OIL - globalna katastrofa 29.09.05, 17:19
              Przemysl wydobywczy moze rozwijac sie tylko o tyle o ile pozwalaja na to zloza.
              Gdzie sa te zloza, ktore juz w najblizszej przyszlosci zaspokoja kilkarotnie
              wieksze zapotrzebowanie na rope?

              > ...chciales powiedziec ograniczenia polityczne, a nie technologiczne,
              >
              > nie ma czegos takiego, zeby technologia sobie z czyms nie poradzila,

              - Gdzie sa te poklady ropy, ktora bedzie mozna wydobywac po obecnych cenach i
              ktorej starczy na pokrycie o wiele wiekszego i ciagle rosnacego zapotrzebowania?

              ....jakze znane wymowki....hmmm...

              ciekawe, ze zawsze gdy panstwo, zamiast wolny rynek, decyduje o jakims towarze -
              to zaraz sa braki tego towaru....hmmm..

              > tak dlugo jak jest na cos popyt, tak dlugo zawsze znajda sie inni ktorzy chca
              > na tym zarobic - jedynie ingerencja panstwa moze zahamowac ten proces.

              :) To nawet z pustego to panstwo nalac potrafi?


              ...tak, wystarczy usunac role panstwa w tym biznesie a bedziemy miec nadwyzki
              taniej energii!
              • katinha do: kapitalizm 31.10.05, 15:04
                1. Do dzis wydobyto 1.000 Gbaryłek. W ziemi jest 2.000 Gb.
                2. obecne tempo zużycia: około 28mld rocznie
                3. 1 000 miliardów podzielone przez 28 miliardów rocznie = 35,7 lat
                4. Teoria ta zakłada, ze przez najblizsze 37 lat popyt na rope nie wzrosnie i
                bedzie caly czas wynosil 28mldb, a w roku 38 - zero. W praktyce wiec ta teoria
                nie ma sensu.
                5. popyt rosnie, podaz spada.
                6. Nawet najbardziej zaawansowane techniki nie wyprodukuja ropy,
                7. technika wymaga paliw,
                8. technika nie produkuje paliw,
                9. przyczyna wyczerpania paliw jest technika,
                10. w XXI wieku brakuje nam paliw, a nie technologii.

                www.oilpeak.pl
          • transsybir Re: PEAK OIL - globalna katastrofa 29.09.05, 14:05
            kapitalizm napisał:

            > chciales powiedziec ograniczenia polityczne, a nie technologiczne,



            Precyzyjnie rzecz ujmujac, chodzi nie o technologie maszyn tylko o wlasciwosci
            fizyczne zloza . Wraz z oproznianiem pokladu ropy znaczaco spada cisnienie, co w
            oczywisty sposob przeklada sie na szybkosc pobierania surowca.


            --
            ▄▄▄Prawda▄▄▄was ▄▄▄wyzwoli▄▄▄

            • kapitalizm Re: PEAK OIL - globalna katastrofa 04.11.05, 20:43
              transsybir napisał:


              Precyzyjnie rzecz ujmujac, chodzi nie o technologie maszyn tylko o wlasciwosci
              fizyczne zloza . Wraz z oproznianiem pokladu ropy znaczaco spada cisnienie, co w
              oczywisty sposob przeklada sie na szybkosc pobierania surowca.

              ...brak logiki,

              najpierw piszesz, nie technika tylko wlasciwosci fizyczne, a potem narzekasz,
              ze obecne pompy moga miec klopot z szybkoscia pompowania - co w oczywisty
              sposob potwierdza moj argument,

              zapamietaj - wszystko co posiadamy w naszym zyciu codziennym oraz komfort i
              bezpieczenstwo tego zycia jest uzaleznione od technologii, w tym oczywiscie
              energia,

              poza tym nigdy w dziejach ludzkosci nie bylo takiego momentu aby zabraklo jej
              energii,

              rowniez od czasu opanowania technologii zamiany ropy na energie, nigdy nie bylo
              takiego momentu aby wystapil niedosyt zloz tego surowca (wlasciwie jest
              odrotnie, wciaz przybywa nowych pokladow) - skad wiec te cale podniecenie i
              alarmy o naglym koncu?

              jest to cos jak ta panika pod nazwa "era lodowcowa" w latach 70-tych albo modna
              obecnie panika zwana "Global Warming"

              MYSL - NIE BADZ NAIWNY... i latwy do zastraszenia.





              • katinha Re: PEAK OIL - globalna katastrofa 05.11.05, 14:30
                takiego momentu aby wystapil niedosyt zloz tego surowca (wlasciwie jest
                > odrotnie, wciaz przybywa nowych pokladow) - skad wiec te cale podniecenie i
                > alarmy o naglym koncu?
                >
                > jest to cos jak ta panika pod nazwa "era lodowcowa" w latach 70-tych albo modna
                >
                > obecnie panika zwana "Global Warming"

                Nie przybywa nowych pokładów.

                Poza tym zawsze sluchajac takich wypowiedzi przypomina mi sie porownanie Matta
                Savinara:
                Pokurczony staruszek paląc papierosy "męskie" i popijając Wino marki Wino,
                pokaszlując rzęzi:
                "Widzicie! Lekarze mówili mi, żebym nie pił i nie palił, bo mnie to zabije! I
                co?? ŻYJĘ! Nie słuchajcie tych szatanów lekarzy! Będę dalej pił i palił, i tak
                mi nic nie będzie!"
                >
                > MYSL - NIE BADZ NAIWNY... i latwy do zastraszenia.
                >
                >
                >
                >
                >
                • kapitalizm Re: PEAK OIL - globalna katastrofa 05.11.05, 16:40
                  katinha napisała:


                  Nie przybywa nowych pokładów.


                  ....wciaz przybywa nowych, rozpoznanych pokladow ropy na swiecie,

                  w samej USA, na Alasce i u wybrzezy Kaliforni co roku doszukuja sie nowych
                  pokladow - do tej pory nie ekploatowanych ze wzgledow politycznych oraz
                  wysokiego kosztu - ale wiele z tych pokladow obecnie staje sie rentowne ($60
                  barylka),

                  inne naiwny wyliczanie panikarzy to branie pod uwage dzisiejszego oraz
                  jutrzejszego ZUZYCIA ropy i porownywanie tych danych z DZISIEJSZYM wydobyciem,

                  szkolny blad, jutrzejsze zuzycie (niekoniecznie duzo wieksze - lepsza
                  TECHNOLOGIA) mozna zestawiac tylko z JUTRZEJSZYM uruchamianiem
                  nieeksploatowanych dzis zloz oraz z JUTRZEJSZYM postepem technicznym,

                  ZACZNIJ MYSLEC - PRZESTANIESZ SIE BAC !
                  • katinha Technologia nie produkuje energii 05.11.05, 23:25
                    Inaczej:
                    Pokłady są cały czas takie same. Ziemia dała nam tyle a tyle i już - pokładów
                    nie może przybywać.
                    Szczyt odkryć pokładów ropy miał miejsce w latach 60-tych. W roku 2003 nie
                    odkryto już żadnych gigantycznych megaprojektów (takich, które zawierają więcej,
                    niż 500 milionów baryłek lub około tygodniowe zaopatrzenie - przy dzisiejszym, a
                    nie, jak sugerujesz, jutrzejszym popycie). W obecnych czasach odkrycie 200-mln
                    pola naftowego jest sensacją - świat zużywa (dzisiaj, nie jutro) 80 milionów
                    baryłek dziennie. Zatem owo "wielkie odkrycie" to tak naprawdę tylko dwu-,
                    trzydniowy zapas.
                    Deklarowane udokumentowane zasoby "zwiększają się" także dlatego, że zaliczono
                    do nich piaski i łupki roponośne. Jak wiadomo jednak opłacalność takich
                    projektów jest bardzo wątpliwa a EROEI niskie.
                    "Wielkie" pola w ANWR to zaopatrzenie półroczne.
                    Po ostatnich korektach zasobów ropy "w górę" IEA oświadczyło:
                    "Korekty naszych szacunków bazują na nietechnicznych rozważaniach,
                    dostosowujących wzrost krajowych zapasów do poziomu, w którym zaspokoją one
                    poziom popytu".
                    Innymi słowy, wykalkulowali ile jeszcze prawdopodobnie zużyjemy, aby potem
                    powiedzieć "Patrzcie! tyle nam jeszcze zostało".
                    Państwa OPEC zwiększają deklarowane złoża nawet o 50%, lub mimo zużycia
                    utrzymują je na tym samym poziomie, mimo, że żadnych potężnych odkryć nie ma.
                    Przyczyna jest czysto polityczna: indywidualne kwoty przyznawane członkom OPEC
                    są proporcjonalne do ich rezerw. Im więcej zadeklarują w raportach, tym więcej
                    pozwala im się eksportować, co w prostej linii oznacza większe dochody.

                    Ciężko nam "panikaczom" zarzucić to, co sugerujesz. Wierz mi, że bardzo
                    chciałabym wierzyć w kolorową rzeczywistość. Nawet przyjmując najbardziej
                    optymistyczne wersje, nic kolorowej rzeczywistości nie ratuje. Gdyby rozrysować
                    sobie krzywe wzrostu populacji i przeciągnąc je dalej, w przyszłość; i gdyby
                    jednocześnie założyć że w naszej Ziemi jest trzy razy więcej ropy, niż obecnie -
                    3 000 gbarylek, nadal za życia mojego i Twojego musielibyśmy spotkać się z Peak
                    Oil (Matamtyka. Serio-serio).

                    Technologia ma jeden słaby punkt. Nie produkuje energii - technologia ją zużywa.
                    Naszym problemem nie jest brak technologii, tylko brak energii.
                    Ba, to właśnie przez takie wynalazki jak silnik, pralka, samolot - zużywamy
                    coraz więcej ropy - to technologia powoduje zużycie energii. Trudno, żeby coś,
                    co zużywa energię, miało nas uratować.

                    Proszę, nie sugeruj, że "nie myślę". Odrobinę szacunku, proszę.
                    Pozdrawiam.
                    • katinha Literówka 05.11.05, 23:27

                      > Oil (Matamtyka. Serio-serio).

                      Przepraszam za literówkę
                    • kapitalizm Re: Technologia nie produkuje energii 07.11.05, 07:11

                      katinha napisała

                      Technologia ma jeden słaby punkt. Nie produkuje energii - technologia ją zużywa.
                      Naszym problemem nie jest brak technologii, tylko brak energii.
                      Ba, to właśnie przez takie wynalazki jak silnik, pralka, samolot - zużywamy
                      coraz więcej ropy - to technologia powoduje zużycie energii. Trudno, żeby coś,
                      co zużywa energię, miało nas uratować.

                      ...a ty dalej to samo...

                      sprobuje prosciej ci to wytlumaczyc, czarna maz, ktora tak sie zachwycasz,
                      zawsze byla w ziemi i gdyby nie rozwoj nauki i technologii nikt by nawet nie
                      snil do czego ja mozna uzyc,

                      masz taka sama mentalnosc jak niektorzy czarnowidzcy z konca XIX w.
                      przewidujacy smierc miast w Europie na skutek zagazowania mieszkancow stertami
                      konskiego nawozu... a niektorzy prorokowali braki siana dla coraz wiekszej
                      ilosci koni....(powaznie!)

                      w skrocie mozna powiedziec, ze kazdy nowych samochod i wieksza zarowka w twoim
                      domu przybliza dzien w ktorym bedzie sie oplacac opanowac technologie
                      pozyskiwania energii z innego zrodla niz ropa (czy kiedys konie)



                      energia moze sie skonczyc tylko w dwoch przypadkach:

                      1. gdyby ludzie nagle przestali byc chciwi i przestali miec ambicje posiadania
                      wiecej - tylko wtedy nauka, wynalazki, postep, technologia by stanela i
                      zabrakloby nowych zrodel energii,

                      2. gdyby wszedzie na swiecie zapanowal socjalizm i zostaly uspolecznione srodki
                      produkcji - slowem gdyby kapitalizm zostal zniszczony,



                      poniewaz uwazam, ze to nam nie grozi i ludzie dalej beda chciwi, zadni zyskow i
                      spoleczenstwa beda rozwijac sie w kierunku wolno-rynkowego kapitalizmu - stad
                      wszelkie wolanie "KONIEC ROPY = KONIEC ENERGII" jest smieszne,

                      BADZ KRYTYCZNA - NIE STRACHLIWA.



                      Proszę, nie sugeruj, że "nie myślę".
                      • 220wolt Re: Technologia nie produkuje energii 07.11.05, 16:54
                        Nawet technologia, ktora zwieksza efektywnosc wykorzystania energii tak naprawde
                        caly czas zwieksza na nia laczne zapotrzebowanie. Jest to tzw. paradoks Jevonsa.
                        Kto czyta, nie bladzi:
                        en.wikipedia.org/wiki/Jevons_paradox

                        Przyklad: od kilkudziesieciu lat samochody spalaja coraz mniej benzyny na 100km.
                        Mimo to LACZNE zuzycie paliwa przez samochody stale rosnie, poniewaz bardziej
                        efektywny energetycznie samochod jest dostepny dla szerszego grona nabywcow.

                        > w skrocie mozna powiedziec, ze kazdy nowych samochod i wieksza zarowka w twoim
                        > domu przybliza dzien w ktorym bedzie sie oplacac opanowac technologie
                        > pozyskiwania energii z innego zrodla niz ropa (czy kiedys konie)

                        To moze lepiej podpalmy wszystkie szyby naftowe - od razu trafimy do
                        energetycznego raju :-P
                        Nie neguje znaczenia postepu technicznego. Najwazniejszy blad w twoim
                        rozumowaniu polega na tym ze nie uwzgledniasz problemow okresu przejsciowego.
                        Nawet jesli jutro ktos wymysli bardziej efektywne zrodlo energii, to czas
                        potrzebny na jego masowe wdrozenie liczyc sie bedzie w dziesiecioleciach. Silnik
                        spalinowy wymyslono w latach 70-tych XIX wieku, a masowa motoryzacja rozpoczela
                        sie na dobre dopiero po II wojnie swiatowej (wyjatkiem sa USA, ale i tu minelo
                        prawie pol wieku).

                        > spoleczenstwa beda rozwijac sie w kierunku wolno-rynkowego kapitalizmu - stad
                        > wszelkie wolanie "KONIEC ROPY = KONIEC ENERGII" jest smieszne,

                        Sam jestes smieszny. Nikt tu nie pisze, ze koniec ropy = koniec energii.
                        Najblizszym nam problemem jest nie tyle koniec ropy (bo starczy nam na
                        kilkadziesiat lat), co koniec TANIEJ ropy. Na pewno natomiast bedzie to koniec
                        masowej motoryzacji i koniec suburbii, bo nawet jesli peak oil nastapi za 10
                        lat, nawet Amerykanow nie bedzie stac na wodorowe autka (poki co po 1000000
                        dolarow sztuka, zakladajac ze w ogole do tego czasu powstalaby infrastruktura i
                        bedzie z czego tenze wodor produkowac).
                        • kapitalizm Re: Technologia nie produkuje energii 08.12.05, 05:05
                          220wolt napisał:

                          > Nawet technologia, ktora zwieksza efektywnosc wykorzystania energii tak
                          naprawd
                          > e
                          > caly czas zwieksza na nia laczne zapotrzebowanie. Jest to tzw. paradoks
                          Jevonsa
                          > .
                          > Kto czyta, nie bladzi:
                          > en.wikipedia.org/wiki/Jevons_paradox
                          >
                          > Przyklad: od kilkudziesieciu lat samochody spalaja coraz mniej benzyny na
                          100km
                          > .
                          > Mimo to LACZNE zuzycie paliwa przez samochody stale rosnie, poniewaz bardziej
                          > efektywny energetycznie samochod jest dostepny dla szerszego grona nabywcow.


                          ...a czy ja pisalem cos innego?

                          oczywiscie, ze zuzycie paliwa rosnie - to logiczne i nie ma tu zadnego
                          paradoksu, dzieki chytrosci ludzi coraz wiecej ludzi stac na auta i coraz
                          wiecej sie oplaca jezdzic - przeciez o to wkoncu chodzi aby poprawiac komfort
                          coraz wiekszej liczbie ludzi,

                          jaki inny pozytek mialaby ludzkosc z tej glupiej czarnej mazi, zwanej ropa?


                          >
                          > To moze lepiej podpalmy wszystkie szyby naftowe - od razu trafimy do
                          > energetycznego raju :-P


                          ....za taka dzialalnosc zaden wolny rynek nie zaplaci grosza a wiec byloby to
                          nielogiczne,

                          MYSL,


                          > Nie neguje znaczenia postepu technicznego. Najwazniejszy blad w twoim
                          > rozumowaniu polega na tym ze nie uwzgledniasz problemow okresu przejsciowego.
                          > Nawet jesli jutro ktos wymysli bardziej efektywne zrodlo energii, to czas
                          > potrzebny na jego masowe wdrozenie liczyc sie bedzie w dziesiecioleciach.

                          ...a kto powiedzial, ze okres przejsciowy nie moze potrwac 50-100 lat?

                          mamy daleko do wejscia do tego "okresu przejsciowego",

                          wkoncu przez ostatnie 50 lat co roku wydobywamy tej ropy wiecej, odkrywamy
                          wciaz nowe poklady, i cena benzyny jest coraz nizsza (uwzgledniajac inflacje),


                          > Nikt tu nie pisze, ze koniec ropy = koniec energii.
                          > Najblizszym nam problemem jest nie tyle koniec ropy (bo starczy nam na
                          > kilkadziesiat lat),

                          ....tak mowia od ponad 50-ciu lat...i co?

                          > co koniec TANIEJ ropy.


                          ...dzis jest tansza niz byla w latach 80-tych, 70-tych, 60-tych i duzo, duzo
                          tansza niz w latach 50-tych, gdy pojawily sie pierwsze alarmujace glosy o koncu
                          TANIEJ ropy,


                          MYSL - NIE BADZ NAIWNY.


                          • kyle_broflovski Re: Technologia nie produkuje energii 12.12.05, 23:54
                            kapitalizm napisał:

                            > jaki inny pozytek mialaby ludzkosc z tej glupiej czarnej mazi, zwanej ropa?

                            tworzywa , farmaceutyka, nawozy (zarcie) moze wiecej
                            • kapitalizm Re: Technologia nie produkuje energii 13.12.05, 00:50
                              kyle_broflovski napisał:

                              > kapitalizm napisał:
                              >
                              > > jaki inny pozytek mialaby ludzkosc z tej glupiej czarnej mazi, zwanej rop
                              > a?
                              >
                              > tworzywa , farmaceutyka, nawozy (zarcie) moze wiecej


                              - czytaj co ja pisze, a nie co ty chcialbys uslyszec, ja napisalem:


                              "....oczywiscie, ze zuzycie paliwa rosnie - to logiczne i nie ma tu zadnego
                              paradoksu, dzieki chytrosci ludzi coraz wiecej ludzi stac na auta i coraz
                              wiecej sie oplaca jezdzic - przeciez o to wkoncu chodzi aby poprawiac komfort
                              coraz wiekszej liczbie ludzi,

                              jaki inny pozytek mialaby ludzkosc z tej glupiej czarnej mazi, zwanej ropa?...."

                              - wszystko co czlowiek wytwarza z tej "mazi" sluzy naszemu komfortowi,

                              tak dlugo jak bedzie zapotrzebowanie na energie i jak dlugo ludzie beda chcieli
                              sobie poprawiac komfort zycia, tak dlugo znajda sie chytrzy przedsiebiorcy
                              chcacy zarobic na tym popycie - a czy surowiec bedzie sie nazywal tak, czy
                              inaczej, nie ma znaczenia,

                              jak dlugo jest wolnosc zarabiania - tak dlugo bedzie energia z ropy, czy innych
                              zrodel i zawsze bedzie ona taniec (tak jak ropa tanieje od poczatku jej
                              zastosowania)

                              na swiecie nie ma problemu z brakiem surowcow, jest problem ze zrozumieniem CO
                              powoduje, ze bezuzyteczna "maz", drzewo, miedz, wegiel czy inne naturalne
                              zwiazki w przyrodzie, moga miec jakies praktyczne zastosowanie, co powoduje,
                              ze powstaja coraz to nowsze zapotrzebowania na coraz to nowsze produkty (w tym
                              nowe, tansze zrodla energii) i jak ludzka chytrosc i WOLNOSC nigdy nie pozwoli
                              na zatrzymanie tego procesu i na pojawienie sie jakiegokolwiek "Peak....",

                              chyba, ze zostanie zlamana ta WOLNOSC,

                              zawsze tam gdzie ludzie nie mysla pojawia sie STRACH, na tym oparte sa
                              wszystkie religie, w tym najwieksza religia strachu - socjalizm.


                              • kyle_broflovski Re: Technologia nie produkuje energii 13.12.05, 01:00
                                idzie mi o cos innego tak dlugo jak sie nie wymysi wyciagania grosza z innego
                                rodzaju energii czy czegokolwiek tak dlugo koszty ropy beda rosly. jest to
                                proste ropa daje poczatek wielu produktom bez ktorych wspolczesna cywilizacja
                                nie moze funkcjoinowac jest zatem doskonalym srodkiem kontroli spoleczenstw.
                                • kapitalizm Re: Technologia nie produkuje energii 13.12.05, 01:44
                                  kyle_broflovski napisał:

                                  > idzie mi o cos innego tak dlugo jak sie nie wymysi wyciagania grosza z innego
                                  > rodzaju energii czy czegokolwiek tak dlugo koszty ropy beda rosly. jest to
                                  > proste ropa daje poczatek wielu produktom bez ktorych wspolczesna cywilizacja
                                  > nie moze funkcjoinowac jest zatem doskonalym srodkiem kontroli spoleczenstw.


                                  ...ok, ale ja wlasnie o tej wolnosci pisalem,

                                  tylko brak wolnosci moze zastopowac rozwoj czlowieka i tylko brak wolnosci moze
                                  doprowadzic do "Peak...."

                                  na wolnym rynku ropa tak dlugo bedzie krolowala, az pojawi sie jakis inny,
                                  tanszy dla niej substytut...tego nikt nie przeskoczy,

                                  a poniewaz ropa jest smiesznie tania (nie licz sztucznych podatkow
                                  podwyzszajacych jej cene o 60-90%) nie ma wiec ekonomicznego bodzca na
                                  zrezygnowanie z niej - zaden przedsiebiorca nie wlozy setek mld $ w cos co moze
                                  zamienic sie w jeden dzien w totalna kleske finansowa (wystarczy, ze rzady
                                  umowia sie aby zaniechac podatku na rope),

                                  innowacyjnosci nie da sie urzedniczo nakazac - do tego musi byc wolny rynek,

                                  btw... ropa mimo okazyjnych fluktuacji, wciaz TANIEJE, a nie drozeje, mowimy o
                                  okresach przynajmniej dekadowych (cykl inwestycyjny duzych pieniedzy),

                                  i wlasnie dlatego dlugo jeszcze nie pojawi sie jej nastepca.
                                  • kyle_broflovski Re: Technologia nie produkuje energii 13.12.05, 02:25
                                    glownym powodem trzymania sie przy ropie jest latwy sposob robienia kasy
                                    istniejacy system dystrybucji pozwalu niewielu kontrolowac masy. po co to
                                    zmieniac? bo ktos cos nowego wymysli? jesli ten pomysl nie daje mozliwosci
                                    kontroli dystrybucji. biura patentowe sapelne wynalazkow. w przyszlosci podobnie
                                    bedzie wygladala kontrola wody pitnej. pomysl bardzo dobry bo bez wody trudno zyc.
                                    • kapitalizm Re: Technologia nie produkuje energii 13.12.05, 06:06
                                      kyle_broflovski napisał:

                                      > glownym powodem trzymania sie przy ropie jest latwy sposob robienia kasy
                                      > istniejacy system dystrybucji pozwalu niewielu kontrolowac masy.

                                      ... mowisz o masach na Bliskim Wsch, oczywiscie,


                                      po co to
                                      > zmieniac? bo ktos cos nowego wymysli? jesli ten pomysl nie daje mozliwosci
                                      > kontroli dystrybucji. biura patentowe sapelne wynalazkow. w przyszlosci
                                      podobni
                                      > e
                                      > bedzie wygladala kontrola wody pitnej. pomysl bardzo dobry bo bez wody trudno
                                      z
                                      > yc.

                                      ...rodziny krolewskie rzadzace ropa na Bliskim Wsch ani nic nie sa w stanie
                                      nowego wymyslic, ani nie maja zadnego wplywu na zaden patent na swiecie -
                                      patentow zreszta moze byc tysiace, ale wszystkie sa o wiele kosztowniejsze od
                                      ropy - i to jest powodem braku inwestycji w inny sposob pozyskiwania energii, a
                                      nie miedzynarodowy spisek Zydow czy rowerzystow,


                                      ...brak wody to ten sam rodzaj mitu z serii "Peak....",

                                      wody w ekosystemie ani nie przybywa, ani nie ubywa...zreszta podobnie jak
                                      energii,

                                      to za co my placimy kupujac wode, to nie woda, tylko praca ludzi zwiazana z
                                      oczyszczaniem, transportowaniem i dystrybucja tego towaru,

                                      tam gdzie ludzie sa wolni w pomnazaniu swych zyskow, tam wody (czystej) jest w
                                      brod (pun intended) - przyklad Las Vegas,



                                      oczywiscie, znowu technologia sie tu klania.
                                      • kyle_broflovski Re: Technologia nie produkuje energii 13.12.05, 06:32
                                        to ze czystej wody nawet czytej w sensie technologicznym zaczyna powoli brakowac
                                        to fakt

                                        ale nie chodzi w tym wszystkim czy cos jaest czy czegos nie ma.

                                        chodzi o to by to sprzedac bo jak sie sprzeda to jest z tego profit.

                                        strach jest wyprobowanym narzedziem sprzedazy. wielokrotnie juz piszalem o tym
                                        jak sprzedaje sie ubezpieczenia na zycie. klasycznym zagraniem jest roztoczenie
                                        wizji glodujacych dzieci i wdowy dorabiiajacej na zycie nierzadem. kazdego moze
                                        taki obraz oglupic. w sprawie ropy role glodu i nierzadu spelnia cytowana tu teoria

                                        zeby nie obwiniac znowu zydow i rowerzystow powiedz mi drogi kapitalizmie co bys
                                        robi gdybtys zyl w czasach gdy ludzie przeprowadziliby sie pod wode z blizej nie
                                        znanych powodow ,powietrze byloby racionowane a ty bys kontrolowal powiedzmy 78%
                                        dystrybucji. co bys zrobil z tymi co to by odkryli ze na suchym ladzie mozna
                                        obyc sie bez twojego powietrza? takie odkrycie przeciez zrujnowaloby caly twoj
                                        sposob na zycie.
                                        • kyle_broflovski ps. 13.12.05, 06:43
                                          podpowiem tobie majac sporo szmalu muglbys przekonac wladze do zainwestowania w
                                          Dupa (Dobrowolny Upowszeczniacz Porzadku Absolutnego - tak to wziete z Lema)
                                          majac gwarancje rzadowe moglbys spokojnie rozpoczac budowe tego skomplikowanego
                                          urzadzenia. gdzyby funduszy nie wystarczalo moglbys sobie kupic politykow i
                                          wprowadzic podatek powietrzny ktory bylby wydany w calosci na DUPE i obsluge dlugu

                                          tyle na dzis
                                          dobranoc
                                        • kapitalizm Re: Technologia nie produkuje energii 13.12.05, 07:49
                                          kyle_broflovski napisał:

                                          > to ze czystej wody nawet czytej w sensie technologicznym zaczyna powoli
                                          brakowa
                                          > c
                                          > to fakt


                                          ...gdzie w Vegas?

                                          w USA?...wody jest w brod i jest tania - bo jest na nia wolny rynek (sort of..),

                                          brakowac moze tylko czegos na co nie ma zbytu - to sa zasady wolnego rynku,

                                          lub gdy nie ma wolnego rynku - wtedy brakuje wszystkiego,


                                          >
                                          > ale nie chodzi w tym wszystkim czy cos jaest czy czegos nie ma.
                                          >
                                          > chodzi o to by to sprzedac bo jak sie sprzeda to jest z tego profit.


                                          ...tak,


                                          >
                                          > strach jest wyprobowanym narzedziem sprzedazy. wielokrotnie juz piszalem o tym
                                          > jak sprzedaje sie ubezpieczenia na zycie. klasycznym zagraniem jest
                                          roztoczeni
                                          > e
                                          > wizji glodujacych dzieci i wdowy dorabiiajacej na zycie nierzadem. kazdego
                                          moze
                                          > taki obraz oglupic. w sprawie ropy role glodu i nierzadu spelnia cytowana tu
                                          te
                                          > oria


                                          ...w tych teoriach najlepsi sa ksieza i socjalisci (Peak Oil...itp. bzdury),

                                          straszacych biznesmanow i firm ubezpieczeniowych sie nie boje tak dlugo jak
                                          zyje w kraju wolnego rynku i panstwo mnie nie moze zmusic do kupowania niczego,


                                          >
                                          > zeby nie obwiniac znowu zydow i rowerzystow powiedz mi drogi kapitalizmie co
                                          by
                                          > s
                                          > robi gdybtys zyl w czasach gdy ludzie przeprowadziliby sie pod wode z blizej
                                          ni
                                          > e
                                          > znanych powodow ,powietrze byloby racionowane a ty bys kontrolowal powiedzmy
                                          78
                                          > %
                                          > dystrybucji. co bys zrobil z tymi co to by odkryli ze na suchym ladzie mozna
                                          > obyc sie bez twojego powietrza? takie odkrycie przeciez zrujnowaloby caly twoj
                                          > sposob na zycie.


                                          ...nie znam szczegolow tej twojej nocnej mrzonki...

                                          ale zasada sie nie zmienia, tak dlugo jak moi klienci sa zrodlem mojej
                                          pomyslnosci - tak dlugo musze o nich dbac, zawsze moze znalezc sie lepszy i
                                          tanszy producent cukierkow, powietrza, wody, jablek, energii itp - ile % rynku
                                          jest w mojej kontroli nie ma znaczenia na wolnym rynku.... i tak nie moge
                                          podniesc ceny bo zaraz znajdzie sie inny chytry aby na tym zarobic - szkodliwy
                                          monopol moze powstac tylko z udzialem i z pomoca panstwa,

                                          na prawdziwie wolnym rynku zaden monopol nie jest szkodliwy dla klienta,

                                          jesli sie myle, daj przyklad.
                                          • kyle_broflovski Re: Technologia nie produkuje energii 14.12.05, 05:16
                                            moj drogi w gruncie rzeczy nie roznisz sie nic o tych co zwalczasz tych co sa sa
                                            w byznesie zwanym religia. moglbys spokojnie ustawic swoj walmartowski stragan
                                            zaraz obok.

                                            oni obiecuja szczescie po smierci, twoja hedonistyczna wersja szczescia
                                            przyprawiona praktycznym darwinizmem osiagnie kazdy poprzez kupowanie.

                                            (tu pare innych cytatow o szczesciu www.wisdomquotes.com/cat_happiness.html )

                                            jak sie zyje w szkalnej bance to nic zlego w takim mysleniu. problem w tym ze
                                            kazdy system tworza ludzie a ludzie jak to ludzie doskonali nie sa

                                            zawsze jakis procent ma jakis defekt. zawsze wiec trzeba patrzec na rece innym.
                                            co do kupowania zalecalbym rozwage 1. zastanowic sie powaznie czy zakup jest
                                            konieczny. 2 dokladnie przeczytac instrukcje, zawartosc , i waruki sprzedazy
                                            szczegolnie te pisane mala trudna do przeczytania czcionka. 3 zawsze trzeba sie
                                            za portfel bo a nuz ktos bedzie chcial cos dodatkowo z niego ukrasc.


                                            tu troche linkow ilustrujacych moje nocne mrzonki i obawy przed sposzczonym z
                                            lancucha tz. wolnym rynkiem. moim ulubionem jest ten ostatni o testowaniu
                                            pestycydow na sierotach i dzieciach uposledzonych. czegoz ta niewidzialna reka
                                            wolnego rynku nie wyprawia.


                                            baltimorechronicle.com/wto_sep01.html
                                            www-hoover.stanford.edu/publications/epp/88/88b.html
                                            www.issues2000.org/Celeb/Ralph_Nader_Corporations.htm
                                            www.outsidethebeltway.com/archives/12903
                                            www.alternet.org/story/28576/
                                            www.gazette.com/display.php?id=1312576&secid=1
                                            www.washingtonmonthly.com/features/2005/0506.roth.html
                                            www.moles.org/ProjectUnderground/drillbits/6_09/vs.html
                                            baltimorechronicle.com/wto_sep01.html
                                            www.healthy.net/scr/news.asp?id=8034
                                            ps. zawsze sie zastanawiam kto w tym wolnym rynku kogo kontroluje rzad monopol
                                            czy monopol rzad.
                                            • kapitalizm Re: Technologia nie produkuje energii 16.12.05, 17:51
                                              kyle_broflovski napisał:


                                              moj drogi w gruncie rzeczy nie roznisz sie nic o tych co zwalczasz tych co sa sa
                                              w byznesie zwanym religia.

                                              - ja nikogo nie zwalczam, nie bede juz siebie samego cytowal ale moglbys
                                              luwazniej czytac moje posty,

                                              moja tolerancja obejmuje rowniez religiantow, ja nawet toleruje iSSlamskich
                                              wybuchowych samobojcow, gdyz kazdy ma prawo popelnic samobojstwo - moja
                                              tolerancja konczy sie gdy ktos zmusza innych do swoich przekonan,

                                              rowniez w stosunku do zakupow, trzymam sie tej samej zasady, nikt nie moze mnie
                                              zmusic do kupowania czego ja nie chce,

                                              wiec nie wiem po co podajesz mi linki na moj argument, ze ograniczanie rynku
                                              prowadzi do wypaczen i nawet nieszczesc (wykorzystywanie tych sierot przez EPA!)

                                              dokladnie wszystkie te linki pokazuja to samo - zadna decyzja gospodarcza
                                              podjeta przez rzad nie jest etyczna i korzystna dla ludzi,

                                              "...ps. zawsze sie zastanawiam kto w tym wolnym rynku kogo kontroluje rzad
                                              monopol
                                              czy monopol rzad..."

                                              - odpowiedz jest prosta, ale ona cie nie zadowoli: na wolnym rynku TY SAM
                                              musisz sie kontrolowac,

                                              na wolnym rynku gdzie nikt nie moze nikogo zmusic do zadnego zachowania
                                              niekorzystnego dla danej osoby, kazdy jest odpowiedzialny za swoje zakupy, ich
                                              jakosc, rodzaj itp.

                                              jest to sytuacja bardzo niemila dla ludzi przyzwyczajonych do tego, ze ktos
                                              (panstwo, kosciol) zawsze podejmuje za nich decyzje - polacy w tym szczegolnie
                                              sie wybijaja,

                                              niestety prawda jest taka, ze twoje szczesci zalezy od ciebie,

                                              sorry.

                                              • kapitalizm Re: Technologia nie produkuje energii 16.12.05, 18:04
                                                "...ps. zawsze sie zastanawiam kto w tym wolnym rynku kogo kontroluje rzad
                                                monopol
                                                czy monopol rzad..."


                                                - i widze, ze ciagle masz problem ze zrozumieniem istoty monopolu,

                                                zaden monopol na wolnym rynku nie moze byc szkodliwy dla ludzi (konsumentow),

                                                oraz... kazdy monopol prowadzony przez panstwo jest szkodliwy dla ludzi
                                                (konsumentow),

                                                jesli sie myle podaj jakis przyklad...albo na szkodliwy monopol na wolnym rynku
                                                (wolnym od udzialu panstwa),

                                                albo nie szkodliwy monopol panstwa na niewolnym rynku.
                                                • kyle_broflovski Re: Technologia nie produkuje energii 16.12.05, 18:11
                                                  nie wyopbrazasz sobie sytuacji w ktorej grupa ludzi manipuluje tz. wolny rynek?
                                                  to proste mafijne struktury istnieja wszedzie.
                                                  • kapitalizm Re: Technologia nie produkuje energii 18.12.05, 23:24
                                                    nie wyopbrazasz sobie sytuacji w ktorej grupa ludzi manipuluje tz. wolny rynek?
                                                    to proste mafijne struktury istnieja wszedzie.

                                                    - wrecz przeciwnie!

                                                    kazda manipulacja na wolnym rynku jest z korzyscia dla klienta,

                                                    jesli jakis prywaciarz zdecyduje sie na sprzedawanie swojego produktu po
                                                    sztucznie niskiej cenie - konsumenci korzystaja z niskich cen,

                                                    jesli on dzieki tej metodzie zmonopolizuje rynek i po jakims czasie bedzie
                                                    chcial podniesc cene (dla odkupienia poniesionych strat bedzie musial mocno
                                                    podniesc) to zaraz wejdzie konkurencja (wolny rynek!) zadna udzialu w wielkich
                                                    zyskach i nie pozwoli na podniesienie ceny ponad wartosc rynkowa,

                                                    o mafiach nie dyskutujemy bo sa one zaprzeczeniem wolnego rynku, ale wole
                                                    prywatna mafie niz panstwowa - oni przynajmniej mniej lub bardziej powinni byc
                                                    scigani przez prawo - do tego wlasnie celu powolujemy panstwo,

                                                    tragedia dla rynku i calego spoleczenstwa jest gdy panstwo uczestniczy w zyciu
                                                    gospodarczym, sila rzeczy musi dzialac na zasadzie mafii - sprobuj nie
                                                    zastosowac sie do zarzadzenia (wymuszenia) wymyslonego przez przez organ
                                                    panstwa (mafii), sprobuj nie zaplacic kary (haraczu) - grozi ci wiezienie
                                                    (czyli kidnaping), a nawet smierc, w przypadku oporu i czynnej ochrony swej
                                                    wlasnosci i wolnosci,

                                                    tak, mafia i rzady panstwa w gospodarce to jedna i ta sama moneta nie wolnego i
                                                    regulowanego rynku.
                                              • kyle_broflovski Re: Technologia nie produkuje energii 16.12.05, 18:07
                                                ten swiat o ktorym piszesz funcjonuje w 10 wymierz na innej czestotliwosci . tu
                                                i teraz ludzie tworza system i wbudowuja w nieko koneksje kture ulatwiaja im
                                                zycie . nic to nowego. tak bylo jest i bedzie dlatego trzeba zawsze ludziom na
                                                recze patrzec , sluchac uwaznie co mowia i zapamietywac. wtedy bedzie im
                                                trudniej oszukiwac. kazdy ma swoja definicje szczescia i dobrze bo swiat jest
                                                dzieki temu ciekawy.

                                                o tym jak manipuluje sie tym wolnym rynkiem kiedy indziej, jade wkrotce na narty.
                                                • kapitalizm Re: Technologia nie produkuje energii 18.12.05, 23:41
                                                  ...dokladnie,

                                                  poniewaz ludzie tworza rozne uklady, nalezy wyeliminowac im mozliwosc korupcji
                                                  w gospodarce poprzez calkowite odseperowanie dzialan rzadu od dzialalnosci
                                                  gospodarczej,

                                                  na tej samej zasadzie jak seperacja rzadu i kosciola,

                                                  w USA (i niektorych innych krajach, miedzy innymi w Europie zach) rzad juz nie
                                                  moze zmusic nikogo do "kupowania" zadnych wierzen religijnych - jest to wielki
                                                  postep w rozwoju ludzkosci i dziala z korzyscia dla obu stron,

                                                  czas juz najwyzszy wprowadzic taka sama seperacje na polu rzad/gospodarka,

                                                  zreszta takie byly poczatki USA i zamiar jej Konstytucji - z efektami
                                                  widocznymi golym okiem.
                    • kapitalizm Re: Technologia nie produkuje energii 13.12.05, 01:28
                      katinha napisała


                      Deklarowane udokumentowane zasoby "zwiększają się" także dlatego, że zaliczono
                      do nich piaski i łupki roponośne. Jak wiadomo jednak opłacalność takich
                      projektów jest bardzo wątpliwa a EROEI niskie.


                      - a co za roznica dlaczego udokumentowane zasoby zwiekszaja sie?

                      poza tym oplacalnosc zalezy min. od wydajnosci, ktora to TYLKO technologia moze
                      wciaz podnosic,


                      "...Technologia ma jeden słaby punkt. Nie produkuje energii - technologia ją
                      zużywa.
                      Naszym problemem nie jest brak technologii, tylko brak energii.
                      Ba, to właśnie przez takie wynalazki jak silnik, pralka, samolot - zużywamy
                      coraz więcej ropy - to technologia powoduje zużycie energii. Trudno, żeby coś,
                      co zużywa energię, miało nas uratować...."

                      - co za naiwny wywod?

                      wskaz mi jak bez technologii wytwarza sie energie, czy inny rynkowy produkt?

                      bez technologii nawet nie wiedzialabys, ze istnieje cos takiego jak mozliwosc
                      zamiany bezuzytecznej "czarnej mazi" na energie, czy inne rynkowe produkty,

                      poza tym energie niewyprodukowana sie nie zuzywa - wszystko co chcesz zuzywac
                      najpierw musisz WYPRODUKOWAC (znowu ta znienawidzona przez ciebie technologia!),

                      nawet energia np. sloneczna, ktorej jest bez liku, aby sie pojawila na rynku w
                      formie sprzedawalnej, musi najpierw zostac wyprodukowana (znowu technologia!),

                      chcac korzystac z energii slonecznej bez technologii, to mozesz co najwyzej sie
                      opalac na plazy,


                      wszystko co czlowiek wytwarza z tej "mazi" sluzy naszemu komfortowi,

                      tak dlugo jak bedzie zapotrzebowanie na energie i jak dlugo ludzie beda chcieli
                      sobie poprawiac komfort zycia, tak dlugo znajda sie chytrzy przedsiebiorcy
                      chcacy zarobic na tym popycie - a czy surowiec bedzie sie nazywal tak, czy
                      inaczej, nie ma znaczenia,

                      jak dlugo jest wolnosc zarabiania - tak dlugo bedzie energia z ropy, czy innych
                      zrodel i zawsze bedzie ona taniec (tak jak ropa naftowa tanieje od poczatku jej
                      rynkowego
                      zastosowania)

                      na swiecie nie ma problemu z brakiem surowcow, jest problem ze zrozumieniem CO
                      powoduje, ze bezuzyteczna "maz", drzewo, miedz, wegiel czy inne "naturalne"
                      zwiazki w przyrodzie, moga miec jakies praktyczne zastosowanie, co powoduje,
                      ze powstaja coraz to nowsze zapotrzebowania na coraz to nowsze produkty (w tym
                      nowe, tansze zrodla energii) i jak ludzka chytrosc i WOLNOSC nigdy nie pozwoli
                      na zatrzymanie tego procesu i na pojawienie sie jakiegokolwiek "Peak....",

                      chyba, ze zostanie zlamana ta WOLNOSC,

                      tak wiec jeszcze raz technologia (ludzka innowacyjnosc) dala nam energie,
                      technologia powoduje, ze ta energia wciaz tanieje i tylko technologia bedzie
                      rozwiazywac problemy i potrzeby ludzkie - a nie ropa, cynk, drewno, Slonce, czy
                      jakiekolwiek inne surowce "naturalne",

                      zawsze tam gdzie ludzie nie mysla pojawia sie STRACH, na tym oparte sa
                      wszystkie religie, w tym najwieksza religia strachu - socjalizm,

                      moze to ten STRACH nie pozwala ci myslec?

                      jesli to cie urazilo, to mam dla ciebie haslo na dzisiaj:

                      NIE BOJ SIE!


              • transsybir Re: PEAK OIL - globalna katastrofa 06.11.05, 01:33

                kapitalizm napisał:
                >najpierw piszesz, nie technika tylko wlasciwosci fizyczne, a potem
                >narzekasz, ze obecne pompy moga miec klopot z szybkoscia pompowania

                > wszystko co posiadamy w naszym zyciu codziennym oraz
                > komfort i bezpieczenstwo tego zycia jest uzaleznione od
                > technologii, w tym oczywiscie energia,


                ▄▄▄▄▄▄▄▄▄▄▄▄▄▄▄▄


                Na nic nie narzekam.
                Właściwości fizyczne złoża wpływają na spowolnienie wydobycia; nowsze, bardziej
                wydajne maszyny niewiele zmienią. Analogiczna sytuacja ma miejsce podczas
                przetaczania krwi u człowieka, gdy pomimo zastosowania ultranowoczesnych maszyn
                nie da się zredukować czasu trwania zabegu o 50 proc.
                Technologia bez dostaw energii nie jest zbyt przydatna, co najdobitniej pokazał
                rok 2003 w USA.

                Blackout 2003 -foto




    • transsybir Re: CRUDE OIL 1995-2005 29.09.05, 21:05
      meerkat1 napisał:
      > z $71.80 per barrel 3 tygodnie temu do $63.80 we wtorek!;-)))



      To tylko drobna korekta w silnym trendzie wzrostowym, wiec powodow do smiechu
      raczej nie ma. Ponizej wykres cen ropy z ostatnich dziesieci lat.

      ██ CRUDE OIL1995-2005


      • katinha Re: CRUDE OIL 1995-2005 04.11.05, 15:14
        właśnie miałam to zrobić.

        www.oilpeak.pl/images/graphs/wzrost-cen-barylki.gif
    • sushi4004 Re: PEAK OIL - globalna katastrofa ██ 31.10.05, 11:47
      Warto zajrzec na www.oilpeak.pl, pierwsza polska strone poswiecona tej
      problematyce, ktora w przystepny i wyczerpujacy sposob wyjasnia w czym rzecz.
      • lortea Dziękujemy za link. Fajna stronka. 31.10.05, 12:06

      • 220wolt wygląda interesująco 31.10.05, 12:21
        problem szczytu wydobycia już trafił do mainstreamowych mediów na zachodzie,
        piszą o nim new york times i guardian, a w time i usa today peak oil pojawił sie
        jako temat numeru.
        dlaczego nic się w polsce tym nie mówi?
        w kazdym razie tym wieksze moje uznanie dla autorki www.oilpeak.pl
    • peakoil Re: PEAK OIL - globalna katastrofa ██ 04.11.05, 16:29
      Wreszcie w polskiej wikipedii, na razie krotkie opracowanie.

      pl.wikipedia.org/wiki/Oil_Peak
      • golota20 Re: PEAK OIL - globalna katastrofa ██ 12.12.05, 23:40
    • bloczek4 A my właśnie zasypaliśmy swoje kopalnie węgla :))) 05.11.05, 14:37
    • transsybir Zimnowojenne klimaty w relacjach chińsko-amerykańs 08.12.05, 00:04


      Chińczycy już w lipcu grozili Stanom użyciem broni atomowej w ewentualnym
      konflikcie o Tajwan.


      "If the Americans draw their missiles and position-guided ammunition into the
      target zone on China's territory, I think we will have to respond with nuclear
      weapons," Maj. Gen. Zhu Chenghu, a dean at China's National Defense University,
      told visiting Hong Kong-based reporters.
      "If the Americans are determined to interfere ... we will be determined to
      respond, and we Chinese will prepare ourselves for the destruction of all cities
      east of Xi'an," a major city in central China, Zhu said.
      "Of course the Americans will have to be prepared that hundreds of, or two
      hundreds of, (or) even more cities will be destroyed by the Chinese," he said.

      www.foxnews.com/story/0,2933,162695,00.html


      Minęło kilka miesięcy i ...



      Senator Joseph Lieberman oświadczył w środę, iż jeśli Chiny nie będą
      współpracować w poszukiwaniach alternatywnych źródeł energii, dojść może do
      konfliktu zbrojnego. Dodał, że stawiałoby to naprzeciw siebie dwie potęgi
      militarne w wyścigu o kończące się światowe zasoby ropy.

      www.oilpeak.pl/news/article0-18.htm
      www.taipeitimes.com/News/front/archives/2005/12/02/2003282585

      ________________

      Liberman tą wypowiedzią potwierdził tylko dramatyczną sytuację zwiazaną ze
      zbliżającym się szczytem wydobycia i brakiem sensownych alternatyw dla surowców
      kopalnych.


    • transsybir Testimony on Peak Oil to US Congress 12.12.05, 21:23


      ▌Testimony on Peak Oil to US Congress ▌


      The following testimony was given on the 7th December 2005 to the Committee on
      Energy and Commerce in a hearing entitled Understanding the Peak Oil Theory in
      the US House of Representatives.
      www.energybulletin.net/11621.html

      Kongresmenów i zaproszonych specjalistów można również posłuchać.
      Format RealPlayer
      energycommerce.house.gov/108/ram/12072005_eaq.ram



    • kyle_broflovski abiotic oil 12.12.05, 23:30
      www.enviroliteracy.org/article.php/1130.html
      inna teoria (kto wie co jest prawda) ale na peak oil mozna dzi zarobic wiecej
      • transsybir Re: 12.12.05, 23:57

        To, że ludzie zawodowo zajmujący sie energetyką czy geologią zarabiają na Peak
        Oil jeżdżąc po świecie z wykładami, w najmniejszym stopniu nie dezawuuje samej
        teorii.

        Początek zagłady szacowany na lata 2007-2008

        • kyle_broflovski Re: 13.12.05, 00:02
          peak oil (koniec ropy) pozwala podkrecac cene w nieskonczonosc

          te wyklady o ktorych piszesz to nie sa zadne pieniadze

          poczytaj o abiotic oil

          wyobraz sobie co by sie np. stalo z tymi co kontroluja energetyke gdyby np.
          mozna bylo wykozystac slonce jako zrodlo energii ? z czego by zyli gdyby
          wszystkie linie elektrownie okazaly sie niepotrzebne?
          • transsybir Re: 13.12.05, 00:28

            kyle_broflovski napisał:
            > peak oil (koniec ropy) pozwala podkrecac cene w nieskonczonosc


            Publiczna debata o Peak Oil i windowanie cen ropy nie jest w interesie USA.
            Jeżeli więc dzisiaj zaczynają mówic o tym otwarcie, to znaczy, że grunt zaczna
            im się usuwać spod nóg.


            • kyle_broflovski Re: 13.12.05, 00:33
              kto mowi o interesie stanow zjednoczonych a te jako takie ropy nie sprzedaja
              sprzedaja ja natomiast koncerny a te narodowosci w dzisiejszym swiecie nie maja.
              • transsybir Re: 13.12.05, 01:02
                kyle_broflovski napisał:
                > sprzedaja ja natomiast koncerny a te narodowosci w dzisiejszym swiecie nie maja.


                Cisza w mainstreamowych mediach wokół Peak Oil leży w żywotnym w interesie USA.
                Póki co, tym krajem rządzi jeszcze Pentagon, nie Halliburton.

                • kyle_broflovski Re: 13.12.05, 01:09
                  pentagon oplacany jest przez podatnikow amerykanskich
                  • transsybir Re: 13.12.05, 01:32
                    kyle_broflovski napisał:
                    > pentagon oplacany jest przez podatnikow amerykanskich



                    Niezależnie od tego przez kogo bylby finansowany buduje mocarstwową pozycję USA.
                    I w interesie USA (a nie kilku korporacji) była cisza wokół Peak Oil. Fakt, ze
                    zaczynają publiczną debatę oznaczać może naprawdę bliski termin katastrofy.



                    • kyle_broflovski Re: 13.12.05, 02:28
                      dzieki temu ze tranzakcje za rope odbywaja sie glownie w $usa podtrzymuje to
                      zdychajacego dolara. us spelnie swa funkcje w procesie robienia kasy na ropie
                      jest muskulem handlarzy ropy. oczywiscie tak dlugo jak handlarzom ropy bedzie to
                      pasowalo
    • transsybir Re: Materialy video on-line 03.01.06, 21:36

      Materialy video on-line


      Reportaz telewizyjny - czas trwania: 11 minut
      Format Real Player
      www.abc.net.au/science/broadband/catalyst/ram/oilcrisis_hi.ram

      ▄▄▄▄▄▄▄▄▄▄▄▄▄▄


      Film dokumentalny
      "The End of Suburbia"
      czas trwania: 1 godz. 17 minut
      video.google.com/videoplay?docid=-2215604490907671840






Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka