Dodaj do ulubionych

Irak: Bush kłamie

IP: 131.234.162.* 13.09.02, 11:51
a mozeby tak Hussajn zaproponowal Putinowi umieszczenie jakies
rosyjskiej bazy wojskowej w Iraku, albo nawet kilku? Dla
Irakijczykow to dobre rozwiazanie, oddanie sie w "ochrone"
Rosji. Rosjanie cieszyliby sie, zawladneliby posrednio dalsza
czescia zasobow ropy, a wiec i kontroli jej rynku w zamian za
nienaruszalnosc Iraku.
Moze to co mowie nie jest precyzyjne, wiec prosze o korekte.
Obserwuj wątek
    • bimi Re: Irak: Bush kłamie 13.09.02, 11:56
      Gość portalu: obserwator napisał(a):

      > a mozeby tak Hussajn zaproponowal Putinowi umieszczenie jakies
      > rosyjskiej bazy wojskowej w Iraku, albo nawet kilku? Dla
      > Irakijczykow to dobre rozwiazanie, oddanie sie w "ochrone"
      > Rosji. Rosjanie cieszyliby sie, zawladneliby posrednio dalsza
      > czescia zasobow ropy, a wiec i kontroli jej rynku w zamian za
      > nienaruszalnosc Iraku.
      > Moze to co mowie nie jest precyzyjne, wiec prosze o korekte.

      Putin nie ma żadnego interesu w tym, żeby bronić Iraku. Nikt (poza samym
      Irakiem) nie ma w tym bezpośredniego interesu - za to cała ludzkość ma
      pośredni; dwie wielkie wojny już mieliśmy i dziś chyba mało kto cieszy się z
      tego, że jest co wspominać.
      • Gość: Luki Monachium'38 IP: 141.63.88.* 13.09.02, 12:16
        bimi napisał:
        > Putin nie ma żadnego interesu w tym, żeby bronić Iraku. Nikt (poza samym
        > Irakiem) nie ma w tym bezpośredniego interesu - za to cała ludzkość ma
        > pośredni; dwie wielkie wojny już mieliśmy i dziś chyba mało kto cieszy się z
        > tego, że jest co wspominać.

        Tak. I dlatego swiat musi nauczyc sie radzic sobie szybko z takimi dyktatorami
        jak Hussein - zanim nie jest za pozno. Oby jak najmniej powtorek Monachium'38.
        • Gość: MAR Re: Monachium'38 IP: *.clec.madisonriver.net 14.09.02, 05:59
          Gość portalu: Luki napisał(a):

          > bimi napisał:
          > > Putin nie ma żadnego interesu w tym, żeby bronić Iraku. Nikt (poza samym
          > > Irakiem) nie ma w tym bezpośredniego interesu - za to cała ludzkość ma
          > > pośredni; dwie wielkie wojny już mieliśmy i dziś chyba mało kto cieszy się
          > z
          > > tego, że jest co wspominać.
          >
          > Tak. I dlatego swiat musi nauczyc sie radzic sobie szybko z takimi
          dyktatorami
          > jak Hussein - zanim nie jest za pozno. Oby jak najmniej powtorek Monachium'38.

          ....z takimi dyktatorami jak Bush, ktory wyrasta na Hitlera 21 wieku, to
          polityk ktoremu alkohol i narkotyki rozum odebraly!!!!!!!!
      • Gość: nexus Re: Irak: Bush kłamie IP: 195.182.168.* 13.09.02, 12:41
        bimi napisał:

        > Gość portalu: obserwator napisał(a):
        >
        > > a mozeby tak Hussajn zaproponowal Putinowi umieszczenie
        jakies
        > > rosyjskiej bazy wojskowej w Iraku, albo nawet kilku? Dla
        > > Irakijczykow to dobre rozwiazanie, oddanie sie w "ochrone"
        > > Rosji. Rosjanie cieszyliby sie, zawladneliby posrednio
        dalsza
        > > czescia zasobow ropy, a wiec i kontroli jej rynku w zamian
        za
        > > nienaruszalnosc Iraku.
        > > Moze to co mowie nie jest precyzyjne, wiec prosze o korekte.
        >
        > Putin nie ma żadnego interesu w tym, żeby bronić Iraku. Nikt
        (poza samym
        > Irakiem) nie ma w tym bezpośredniego interesu - za to cała
        ludzkość ma
        > pośredni; dwie wielkie wojny już mieliśmy i dziś chyba mało
        kto cieszy się z
        > tego, że jest co wspominać.

        A co robi Irak zeby wojny uniknac ?
        • bimi Re: Irak: Bush kłamie 13.09.02, 12:45
          Gość portalu: nexus napisał(a):

          > A co robi Irak zeby wojny uniknac ?

          Chyba więcej niż USA. Czy nie?
          • Gość: nexus Re: Irak: Bush kłamie IP: 195.182.168.* 13.09.02, 12:48
            bimi napisał:

            > Gość portalu: nexus napisał(a):
            >
            > > A co robi Irak zeby wojny uniknac ?
            >
            > Chyba więcej niż USA. Czy nie?

            Znowu nie potrafisz podac zadnych konkretow ?
            • bimi Re: Irak: Bush kłamie 13.09.02, 12:55
              Gość portalu: nexus napisał(a):

              > bimi napisał:
              >
              > > Gość portalu: nexus napisał(a):
              > >
              > > > A co robi Irak zeby wojny uniknac ?
              > >
              > > Chyba więcej niż USA. Czy nie?
              >
              > Znowu nie potrafisz podac zadnych konkretow ?

              Nie rozśmieszaj mnie! Kto chce wojny bardziej: USA czy Irak? Tu przecież nie
              trzeba żadnych konkretów!
              • Gość: nexus Re: Irak: Bush kłamie IP: 195.182.168.* 13.09.02, 13:04
                "Tu przecież nie
                trzeba żadnych konkretów!"

                Szczegolnie jesli ich nie ma, albo Ty nie potrafisz ich
                wyartykulowac. Wysil sie troche ! Z konkretami mozna dyskutowac,
                z banalami - nie.



                • vwdoka Re: Irak: Bush kłamie 13.09.02, 14:01
                  Gość portalu: nexus napisał(a):

                  > "Tu przecież nie
                  > trzeba żadnych konkretów!"
                  >
                  > Szczegolnie jesli ich nie ma, albo Ty nie potrafisz ich
                  > wyartykulowac. Wysil sie troche ! Z konkretami mozna dyskutowac,
                  > z banalami - nie.
                  >
                  >
                  >
                  Czy Irak grozi komukolwiek wojną? Czy to Hussajn mówi o najeździe na USA? Jak
                  na razie to Bush powiedział, iż Irak MOŻE uzyskać broń nuklearną, KAŹDY MOŻE!
                  To za mało aby robić zbrojną interwencję, tylko dlatego iż prezydent USA uznał,
                  iż ktoś może uzyskać takąż broń.. Następna może być np. Polska... Bo taz uzna
                  prezydent USA...
                  vwdoka
                  PS. Nie jestem zwolennikiem Iraku ani innych terrorystów, ale prawo jest
                  prawem, nie można arbitralnie, bez podania dowodów najeżdżać innego,
                  suwerennego państwa! Jeżeli się nie przestrzega własnych reguł (cywilizacji
                  europejskiej) to nie można jej wymagać od innych, dla których jest ona obca.
                  Automatycznie się zniża do poziomu bin Ladena i innych!
                  vwdoka
                  • Gość: nexus Re: Irak: Bush kłamie IP: 195.182.168.* 13.09.02, 14:18
                    "Nie jestem zwolennikiem Iraku ani innych terrorystów, ale prawo
                    jest prawem"

                    Wystarczyloby zeby Irak zastosowal sie do rezolucji ONZ i wojna
                    bylaby do unikniecia.
                    • vwdoka Re: Irak: Bush kłamie 13.09.02, 14:22
                      Izrael też się nie stosuje, ale jakoś Busn nie grozi im wojną z tego powodu...
                      vwdoka
                      • Gość: nexus Re: Irak: Bush kłamie IP: 195.182.168.* 13.09.02, 14:33
                        vwdoka napisał:

                        > Izrael też się nie stosuje, ale jakoś Busn nie grozi im wojną
                        z tego powodu...
                        > vwdoka
                        Zgadzam sie, Izrael rowniez trzeba utemperowac. Niestety dobrze
                        wiemy, ze szanse na to sa bardzo niewielkie.
                        • bimi Re: Irak: Bush kłamie 13.09.02, 14:40
                          Gość portalu: nexus napisał(a):

                          > vwdoka napisał:
                          >
                          > > Izrael też się nie stosuje, ale jakoś Busn nie grozi im wojną
                          > z tego powodu...
                          > > vwdoka
                          > Zgadzam sie, Izrael rowniez trzeba utemperowac. Niestety dobrze
                          > wiemy, ze szanse na to sa bardzo niewielkie.

                          Ale wiesz o tym, że atakując Irak pomagacie Izraelowi? Prawdę mówiąc (choć
                          pewnie uznasz to za kolejny banał) to nawet dużo bardziej Izraelowi niż sobie...
                          • Gość: nexus Re: Irak: Bush kłamie IP: 195.182.168.* 13.09.02, 14:51
                            bimi napisał:

                            > Ale wiesz o tym, że atakując Irak pomagacie Izraelowi? Prawdę
                            mówiąc (choć
                            > pewnie uznasz to za kolejny banał) to nawet dużo bardziej
                            Izraelowi niż sobie..
                            > .

                            Wiem, ze atak na Irak jest zlym rozwiazaniem, choc wedlug mnie
                            jedynym. Wiem, ze to pomoze Izraelowi. Nie wiem natomiast jakie
                            Ty proponujesz rozwiazanie. Ani kto to jestesmy "my" : ))
                            • bimi Re: Irak: Bush kłamie 13.09.02, 14:59
                              Gość portalu: nexus napisał(a):

                              > bimi napisał:
                              >
                              > > Ale wiesz o tym, że atakując Irak pomagacie Izraelowi? Prawdę
                              > mówiąc (choć
                              > > pewnie uznasz to za kolejny banał) to nawet dużo bardziej
                              > Izraelowi niż sobie..
                              > > .
                              >
                              > Wiem, ze atak na Irak jest zlym rozwiazaniem, choc wedlug mnie
                              > jedynym. Wiem, ze to pomoze Izraelowi. Nie wiem natomiast jakie
                              > Ty proponujesz rozwiazanie.

                              Może brak ataku? Czy to nie wchodzi w grę? :)


                              > Ani kto to jestesmy "my" : ))

                              Amerykanie. (wszelakiego pochodzenia)
                              • Gość: nexus Re: Irak: Bush kłamie IP: 195.182.168.* 13.09.02, 15:30
                                Może brak ataku? Czy to nie wchodzi w grę? :)

                                Wchodzi. A co zrobic z Irakiem ? Zostawic samemu sobie ? Zeby
                                Saddam mogl robic co chce ?
                                • bimi Re: Irak: Bush kłamie 13.09.02, 15:43
                                  Gość portalu: nexus napisał(a):

                                  > Może brak ataku? Czy to nie wchodzi w grę? :)
                                  >
                                  > Wchodzi. A co zrobic z Irakiem ? Zostawic samemu sobie ? Zeby
                                  > Saddam mogl robic co chce ?

                                  Co masz na myśli pisząć "robic co chce"? Dopóki nie będzie wam wchodził w drogę
                                  (a jak na razie, to co najwyżej was wyzywał od żydowskich pachołków), to chyba
                                  by Ci to nie przeszkadzało?
                                  • Gość: leszek Re: Irak: Bush kłamie IP: *.ggr.co.uk 13.09.02, 16:08
                                    panowie i Panie

                                    smieszni jestescie twierdzac ze Saddam stanowi zagrozenie - w
                                    takim razie nalzezaloby caly swiat islamski zaczac bombardowac i
                                    wyslac tam wojska bo w ich kulturze nie ma czegos takiego jak
                                    demokracja. poza tym nawet inspektorzy onz mowili ze Irak nie ma
                                    zadnej broni masowego razenia, a hipokryzja ze strony usa jest
                                    oskarzanie Iraku o zerwanie wspolpracy z onz, bo to oni zerwali
                                    wspolprace z onz w tym zakresie jak rowniez w paru innych (np
                                    Jugosławia).
                                    powiedzmy sobie jasno usa nie maja zadnego moralnego prawa
                                    dyktowac warunkow politycznych innym panstwom i na sile nazucac
                                    im demokracji
                                  • Gość: Tony Re: Irak: Bush kłamie IP: *.piekary.net 13.09.02, 20:36
                                    Robić co chce to wywoływać działania zbrojne na północy:
                                    gazowanie kurdyjskich wiosek, wschodzie: wojna z Iranem,
                                    południu prześladowania ludności w delcie i inwazja na KUWEJT,
                                    Wyobrażacie sobie jakiekolwiek negocjacje ze Saddamem za którym
                                    stoi broń jądrowa? Już teraz trzeba dosłownie kupować pokój
                                    wobec szantaży ze strony Korei Północnej. Niech Saddam wprowadzi
                                    wolność prasy, system demokratyczny: w sądownictwie i
                                    parlamencie, przestanie kontrolować telewizję, radio, książki i
                                    kasety, mordować opozycję. No i przede wszystkim jest on mniej
                                    legalnym przywódcą (w suwerennym kraju) niż był Hitler w III
                                    Rzeszy. Oczywiście środki dostępne w 1938 roku były o wiele
                                    słabsze od broni jądrowej a póki co agresywne poczynania Hitlera
                                    odbywały się do pewnego momentu bez większych rozlewów krwi, no
                                    co najwyżej poważne incydenty... Saddam już pokazał na co go
                                    stać i brutalność jego rządów jest nawet większa a sterowanie
                                    mediami opanował w 100%. Uzbrojony saddam w broń jądrową będzie
                                    śmiertelnym zagrożeniem dla Izraela i oczywiście wielkim
                                    gospodarzem i ochroną dla fanatyzmu islamskiego wszelkiej maści.
                                    Ja miałem już kontakt z fanatykami islamskimi i wierz mi że
                                    twoje życie jest g... warte jeżeli nie stosujesz szariatu, a
                                    fakt że jesteś chrześcijaninem jest wystarczający żyby ci
                                    poderżnąć gardło. Oczywiście takich fanatyków gotowych rozwozić
                                    bomby atomowe nie jest w Islamie tak wielu, myślę, że zaledwie
                                    ok 1 % całej islamskiej populacji, czyli ok 9 milionów. No
                                    możesz już odjąć tych kilku co zginęli w akacji na WTC. Islam
                                    potrzebuje demokracji i czasu, może ok. 50 - 100 lat, żeby się
                                    oczyścić z fanatyków, a przynajmniej spowodować aby ludzie nie
                                    byli podatni na propagandę islamistów. Należy oczywiście
                                    odgrodzić Izrael od Palestyny wielkim murem, zawsze znajdą się
                                    palestyńczycy i Zydzi skłonni do odwetu jeżeli się tak nie
                                    stanie. Jednak nawet rozwiązanie konfliktu palestyńskiego moim
                                    zdaniem nie rozwiąże problemu Saddama. Dlczego Irak a nie
                                    Izrael ? a dlatego, że tam jest demokratyczna kontrola nad
                                    bronią i armią, wolne wybory, wolna prasa, a rządy drapieżne już
                                    nieraz upadały gdy przesadziły w swej drapieżności. Porównując
                                    Saddam truł gazem własnych rodaków, jest odpowiedzialny za setki
                                    tysięcy zabitych w wojnach i nawet zwykły dziennikarzyna nie
                                    może napisać słowa krytyki, bo się boi, że jutro słońca nie
                                    zobaczy. Owszem Żydzi są odpowiedzialni za wiele przekrętów ale
                                    to jednak różnica. Nie przesadzajcie z dyktatem Ameryki,
                                    wystarczy poczytać jedną z wielu tysięcy gazet aby zauważyć, że
                                    to wprawdzie bardzo medialny (oligarchczny) kraj ale jednak
                                    chyba bardziel demokratyczny nią Polska. Castro na Kubie, zabrał
                                    Amerykanom majątki ije znacjonalizował, odległość do USA jest
                                    taka że dopłynie się na tratwie i póki nie buduje broni atomowej
                                    nikt go nie bombarduje.
                        • vwdoka Re: Irak: Bush kłamie 13.09.02, 14:41
                          Gość portalu: nexus napisał(a):

                          > vwdoka napisał:
                          >
                          > > Izrael też się nie stosuje, ale jakoś Busn nie grozi im wojną
                          > z tego powodu...
                          > > vwdoka
                          > Zgadzam sie, Izrael rowniez trzeba utemperowac. Niestety dobrze
                          > wiemy, ze szanse na to sa bardzo niewielkie.

                          A czy nie dlatego, iż USA go popierają i finasują?
                          Pozdrawiam,
                          vwdoka
                          • Gość: nexus Re: Irak: Bush kłamie IP: 195.182.168.* 13.09.02, 14:53
                            vwdoka napisał:

                            > Gość portalu: nexus napisał(a):
                            >
                            > > vwdoka napisał:
                            > >
                            > > > Izrael też się nie stosuje, ale jakoś Busn nie grozi im
                            wojną
                            > > z tego powodu...
                            > > > vwdoka
                            > > Zgadzam sie, Izrael rowniez trzeba utemperowac. Niestety
                            dobrze
                            > > wiemy, ze szanse na to sa bardzo niewielkie.
                            >
                            > A czy nie dlatego, iż USA go popierają i finasują?
                            > Pozdrawiam,
                            > vwdoka

                            Oczywiscie, ze dlatego, przeciez to ani zadna rewelacja ani
                            tajemnica
                            • vwdoka Re: Irak: Bush kłamie 13.09.02, 15:00
                              Gość portalu: nexus napisał(a):

                              > vwdoka napisał:
                              >
                              > > Gość portalu: nexus napisał(a):
                              > >
                              > > > vwdoka napisał:
                              > > >
                              > > > > Izrael też się nie stosuje, ale jakoś Busn nie grozi im
                              > wojną
                              > > > z tego powodu...
                              > > > > vwdoka
                              > > > Zgadzam sie, Izrael rowniez trzeba utemperowac. Niestety
                              > dobrze
                              > > > wiemy, ze szanse na to sa bardzo niewielkie.
                              > >
                              > > A czy nie dlatego, iż USA go popierają i finasują?
                              > > Pozdrawiam,
                              > > vwdoka
                              >
                              > Oczywiscie, ze dlatego, przeciez to ani zadna rewelacja ani
                              > tajemnica
                              Nie twierdzę, iż to tajemnica, tylko hipokryzja!

                              Iraku nie lubimy to go lu, za niestosowanie się do rezolucji ONZ (nieważne, iż
                              samo ONZ się dystansuje nieco od takiego pomysłu.

                              Izrael jest cacy, to MOZe pogrozimy mu paluszkiem raz na 5 lat za
                              niestosowaninie się do sankcji ONZ.

                              CZYŻ NIE JEST TO PIERWSZEJ WODY HIPOKRYZJA?

                              Pozdrawiam,
                              vwdoka
                              • bimi Re: Irak: Bush kłamie 13.09.02, 15:07
                                vwdoka napisał:

                                > CZYŻ NIE JEST TO PIERWSZEJ WODY HIPOKRYZJA?

                                Gdyby to była hipokryzja, to chyba Bush by o tym wiedział, nie?! ;)
                                • vwdoka Re: Irak: Bush kłamie 13.09.02, 15:09
                                  bimi napisał:

                                  > vwdoka napisał:
                                  >
                                  > > CZYŻ NIE JEST TO PIERWSZEJ WODY HIPOKRYZJA?
                                  >
                                  > Gdyby to była hipokryzja, to chyba Bush by o tym wiedział, nie?! ;)

                                  Hipokryta zawsze znajdzie sobie wytłumaczenie...
                                  vwdoka
                              • Gość: nexus Re: Irak: Bush kłamie IP: 195.182.168.* 13.09.02, 15:09

                                Iraku nie lubimy to go lu, za niestosowanie się do rezolucji ONZ
                                (nieważne, iż
                                samo ONZ się dystansuje nieco od takiego pomysłu.

                                Izrael jest cacy, to MOZe pogrozimy mu paluszkiem raz na 5 lat
                                za
                                niestosowaninie się do sankcji ONZ.

                                CZYŻ NIE JEST TO PIERWSZEJ WODY HIPOKRYZJA?

                                Pozdrawiam,
                                vwdoka

                                Jest. Tyle tylko ze ja mam wieksze szanse, ze moj kraj zaatakuje
                                Irak niz Izrael.
                                I zycze Palestynczykom wolnego i bezpiecznego wlasnego kraju.

                                Pozdrawiam rowniez

                                • vwdoka Re: Irak: Bush kłamie 13.09.02, 15:20
                                  Gość portalu: nexus napisał(a):

                                  >
                                  > Iraku nie lubimy to go lu, za niestosowanie się do rezolucji ONZ
                                  > (nieważne, iż
                                  > samo ONZ się dystansuje nieco od takiego pomysłu.
                                  >
                                  > Izrael jest cacy, to MOZe pogrozimy mu paluszkiem raz na 5 lat
                                  > za
                                  > niestosowaninie się do sankcji ONZ.
                                  >
                                  > CZYŻ NIE JEST TO PIERWSZEJ WODY HIPOKRYZJA?
                                  >
                                  > Pozdrawiam,
                                  > vwdoka
                                  >
                                  > Jest. Tyle tylko ze ja mam wieksze szanse, ze moj kraj zaatakuje
                                  > Irak niz Izrael.
                                  > I zycze Palestynczykom wolnego i bezpiecznego wlasnego kraju.
                                  >
                                  > Pozdrawiam rowniez
                                  >

                                  A jakby zmusić Izrael do stosowania się do rezolucji ONZ nie byłoby szybciej
                                  pokoju na Bliskim Wschodzie i mniej terroryzmu? Aha, Irak oczywiście też! Ale
                                  wszystko na drodze pokojowej i dyplomacją!

                                  Żeby Bush miał dowody na iracką broń nuklearną, byłaby inna rozmowa.

                                  Pozdrawiam,
                                  vwdoka
                                  PS Jak może napisałem wcześniej nie jestem poplecznikiem Iraku, ale nie lubię
                                  jak ktoś mi wciska ciemnotę (mam na myśli Busha). Ostatnio dostałem bardzo
                                  ciekawy zestaw zdjęć pobranych z OFICJALNYCH stron instytucji rządowych USA z
                                  ataku na Pentagon, gdzie NIE MA ŚLADU SAMOLOTU, który rzekomo uderzył w
                                  budynek. I to mnie cholernie zastanowiło!!! Nie twierdzę, iż wszystko zostało
                                  ukartowane przez CIA czy inny Mossad. Jest to dla mie powód do zastanowienie i
                                  niedowierzania administracji Busha.
                                  vwdoka
                                  • Gość: yankee Re: Irak: Bush kłamie IP: *.utc.com 13.09.02, 15:44
                                    > PS Jak może napisałem wcześniej nie jestem poplecznikiem
                                    Iraku, ale nie lubię
                                    > jak ktoś mi wciska ciemnotę (mam na myśli Busha). Ostatnio
                                    dostałem bardzo
                                    > ciekawy zestaw zdjęć pobranych z OFICJALNYCH stron instytucji
                                    rządowych USA z
                                    > ataku na Pentagon, gdzie NIE MA ŚLADU SAMOLOTU, który rzekomo
                                    uderzył w
                                    > budynek. I to mnie cholernie zastanowiło!!! Nie twierdzę, iż
                                    wszystko zostało
                                    > ukartowane przez CIA czy inny Mossad. Jest to dla mie powód do
                                    zastanowienie i
                                    > niedowierzania administracji Busha.
                                    > vwdoka

                                    Tam,nie bylo zadnych sladow. Wszystko sie spalilo. Podobnie w WTC
                                    nie odnaleziono zbyt wielu czesci samolotu.Czy poddajesz w
                                    watpliwosc to co sie stalo w 9-11? Osama juz sie do tego
                                    przyznal,wiec skad twoje watpliwosci? Pozdr.
                                    • bimi Re: Irak: Bush kłamie 13.09.02, 15:50
                                      Gość portalu: yankee napisał(a):

                                      > Tam,nie bylo zadnych sladow. Wszystko sie spalilo. Podobnie w WTC
                                      > nie odnaleziono zbyt wielu czesci samolotu.Czy poddajesz w
                                      > watpliwosc to co sie stalo w 9-11?

                                      Ja poddaję! Prawie od początku było wiadomo, ze na Pentagon nie spadł samolot.
                                      Była to nawet przez pewnie czas oficjalna informacja. Później, o dziwo wszystko
                                      ucichło, a teraz to nawet filmy na Discovery pokazują o tym jak to niby ten
                                      samolot wlatywał w Pentagon. :)


                                      > Osama juz sie do tego
                                      > przyznal,wiec skad twoje watpliwosci?

                                      Skąd wiesz, że się przyznał? Arabska telewizja podała? Myślałem, że im nie
                                      wierzysz? :)
                                      • Gość: yankee Re: Irak: Bush kłamie IP: *.utc.com 13.09.02, 17:55
                                        bimi napisał:

                                        > Gość portalu: yankee napisał(a):
                                        >
                                        > > Tam,nie bylo zadnych sladow. Wszystko sie spalilo. Podobnie
                                        w WTC
                                        > > nie odnaleziono zbyt wielu czesci samolotu.Czy poddajesz w
                                        > > watpliwosc to co sie stalo w 9-11?
                                        >
                                        > Ja poddaję! Prawie od początku było wiadomo, ze na Pentagon
                                        nie spadł samolot.
                                        > Była to nawet przez pewnie czas oficjalna informacja. Później,
                                        o dziwo wszystko
                                        >
                                        > ucichło, a teraz to nawet filmy na Discovery pokazują o tym
                                        jak to niby ten
                                        > samolot wlatywał w Pentagon. :)
                                        >
                                        Moze masz racje? Musiala to byc w takim razie wadliwa instalacja
                                        gazowa:-)) A pogrzeby ofiar z listy pasazerow.Ich telefony z
                                        pokladu samolotu do najblzszych to pewnie wszystko robota zydow i
                                        mormonow:-)))

                                        >
                                        > > Osama juz sie do tego
                                        > > przyznal,wiec skad twoje watpliwosci?
                                        >
                                        > Skąd wiesz, że się przyznał? Arabska telewizja podała?
                                        Myślałem, że im nie
                                        > wierzysz? :)

                                        Ja slyszalem,ze byl to tape z glosem Osamy. A wierzyc to wierze
                                        im tyle samo co CNN.
                                        • bimi Re: Irak: Bush kłamie 13.09.02, 18:03
                                          Gość portalu: yankee napisał(a):

                                          > Moze masz racje? Musiala to byc w takim razie wadliwa instalacja
                                          > gazowa:-))

                                          Wtedy mówili, że to była ciężarówka z materiałami wybuchowymi. Na serio -
                                          zapewniem Cię, że przez kilka dni była to oficjalna wiadomość!!! Podawali ją
                                          nawet w naszej Panoramie na TVP2 powołując się na "amerykańskich ekspertów",
                                          którzy wykluczyli, aby dziura która była w Pentagonia mogła być spowodowana
                                          przez uderzający weń samolot. Później nikt tej informacji nie dementował, a
                                          teraz nikt w nią nie wierzy. To brzmi jak dowcip, ale jest faktem.


                                          > A pogrzeby ofiar z listy pasazerow.Ich telefony z
                                          > pokladu samolotu do najblzszych to pewnie wszystko robota zydow i
                                          > mormonow:-)))

                                          Dzwonił ktos do Ciebie z tego samolotu? I co mówił? 'O Boże! lecimy na
                                          Pentagon!'? No właśnie - do mnie też nikt nie dzwonił.
                                          Pogrzeb jest zawsze gdy są trupy. Nie trzeba walić samolotem w Pentagon, żeby
                                          zamienić jego pasażerów trupy.
                                          Obawiam się, że to akurat robota Amerykanów. Żydzi co najwyżej podsunęli
                                          pomysł...



                                          > Ja slyszalem,ze byl to tape z glosem Osamy. A wierzyc to wierze
                                          > im tyle samo co CNN.

                                          Ja też to słyszałem. Bardzo zabawna scenka mi się wydała... A właśnie: zdaje
                                          się, że nawet było pokazane, że planowali atak na Pentagon... Atak, którego nie
                                          było. :)
                                    • vwdoka Re: Irak: Bush kłamie 13.09.02, 16:28
                                      Jeżeli chesz, mogę Ci to przysłać. Naprawdę to zastanawia! Nie neguję ataku na
                                      WTC i Pentagon. Mam jednak wątpliwości czy w Pentagon uderzył samolot...
                                      vwdoka
                          • talug Re: Irak: Bush kłamie 13.09.02, 17:43
                            Po Przeczytaniu kilku dyskusji przypomnial mi sie taki zydowski
                            dowcip: Na polu w granicy rosla grusza,Jedenzyd przychodzi do
                            rabego i mowi Przecie grusza rosnie bardziej po mojej
                            stronie,to wszystkie owoce naleza do mnie. Rabe: Masz racje.
                            Drugi zyd sasiad przychodzi do rabego i mowi: Ta grusza rosnie
                            w granicy a korzenie i galezie ma po mojej stronie, to owoce z
                            tej strony sa moje. Rabe: Masz racje. Do rabego przychodzi
                            trzeci zyd i mowi: Rabe jak to jest ,ty jenemu przyznales racje
                            i drugiemu tez przyznales racje, przeciez tak nie moze byc?
                            Rabe: I ty tez masz racje.
                            Uwazam ze jezeli ktos twierdzi, ze jest niewinny niech podda
                            sie kontroli.
                            • vwdoka Re: Irak: Bush kłamie 13.09.02, 18:10
                              Czyli ma udowodnić, iż nie jest wielbłądem?
                              vwdoka
                  • Gość: nexus Re: Irak: Bush kłamie IP: 195.182.168.* 13.09.02, 14:18
                    "Nie jestem zwolennikiem Iraku ani innych terrorystów, ale prawo
                    jest prawem"

                    Wystarczyloby zeby Irak zastosowal sie do rezolucji ONZ i wojna
                    bylaby do unikniecia.
                • bimi Re: Irak: Bush kłamie 13.09.02, 14:19
                  Gość portalu: nexus napisał(a):

                  > "Tu przecież nie
                  > trzeba żadnych konkretów!"
                  >
                  > Szczegolnie jesli ich nie ma, albo Ty nie potrafisz ich
                  > wyartykulowac. Wysil sie troche ! Z konkretami mozna dyskutowac,
                  > z banalami - nie.

                  Więc życzę owocnej dyskusji, nasz Ty jakże konkretny i niebanalny człowieku. :)

                  A wracając do Twego, słynnego cytatu, że "wojnie jesteś przeciwny lecz w tym
                  wypadku nie widzisz innego rozwiazania". Dlaczego właściwie jesteś przeciwny
                  wojnie? Pytam z ciekawości.
              • Gość: Wojtek Re: Irak: Bush kłamie IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 13.09.02, 16:23
                bimi napisał:

                > Gość portalu: nexus napisał(a):
                >
                > > bimi napisał:
                > >
                > > > Gość portalu: nexus napisał(a):
                > > >
                > > > > A co robi Irak zeby wojny uniknac ?
                > > >
                > > > Chyba więcej niż USA. Czy nie?
                > >
                > > Znowu nie potrafisz podac zadnych konkretow ?
                >
                > Nie rozśmieszaj mnie! Kto chce wojny bardziej: USA czy Irak?
                Tu przecież nie
                > trzeba żadnych konkretów!


                I tu sie mylisz. Brzmi to nieprawdopodobnie, ale Irakowi taka
                wojna jest na reke, z kilu powodow. Po pierwsze, sytuacja
                wewnetrzna Iraku jest straszna, standard zycia, w porownaniu z
                okresem przed wojna '91 roku, obnizyl sie katastrofalnie.
                sankcje ONZ daly im sie mocno we znaki i nic nie wskazuje na to,
                zeby mialy byc zniesione. Caly kraj trzyma sie jeszcze "kupy"
                dzieki panujacej dyktaturze i zamordyzmowi i Husajn podswiadomie
                obawia sie, ze mala iskierka moze spowodowac to, co stalo sie z
                szachem Iranu. Nie ma w tej sytuacji lepszego sposobu niz
                wojna, ktora zjednoczy Irakijczykow przeciw znienawidzonym
                Amerykanom i poprawi image Husajna we wlasnym kraju. Dosc
                diabelska koncepcja, ale Husajn jest do tego zdolny. Po drugie,
                Husajn liczy, i ma ku temu przeslanki, ze wiele z krajow
                Arabskich stanie po jego stronie, a to oznacza totalna wojne w
                regionie; im wiekszy balagan tym wiecej moze zyskac. Po
                ewentualnym zwyciestwie, bedzie wielkim bohaterem i wszyscy mu
                wszystko wybacza, a to oznacza dynastie Husajnow na dlugie lata
                i to w otoczeniu przyjaciol, ktorzy do niedawna jak Iran,
                Kuwejt czy nawet Arabia Saudujska, byli wrogami. Jezeli Husajn
                nie chce wojny, dlaczego nie wpuszcza inspektorow ONZ? Bo ich
                nie lubi? I dlatego glodzi swoj narod? I dlatego chce narod
                pograzyc w wojnie? Poza tym, Husajn nie obawia sie , ze
                zostanie zabity; on strzelac nie bedzie, on wysle, podobnie jak
                Amerykanie, mlodych chlopcow.
                Ktos, kto wierzy w to co mowi Husajn i jego swita np. Aziz, jest
                niepoprawnym marzycielem. Obaj "wodzowie" dali na to wiele
                przykladow i wystarczy siegnac do prasy i poczytac ich
                wypowiedzi z ostatnich 10 lat - fascynujaca lektura. Nie wiem
                skad to sie wzielo, ale moja opinia jesli chodzi o prawdomownosc
                Arabow jest dosc krytyczna. Wielokrotnie zostalem przez nich
                oszukany, a co najgorsze, oni sami dali mi najlepszy dowod na to
                jak mozna klamstwem i prawda manipulowac. Kiedys widzac
                pijacych alkohol Arabow zapytalem, czy nie jest to sprzeczne z
                ich religia. Oni na to odpowiedzieli, ze jest juz po zachodzie
                slonca wiec Allach spi i nie widzi co oni robia. W ten sposob
                mozna wyjasnic kazde przekroczenie i wytlumaczyc kazdy nedzny
                postepek. Na tej zasadzie, Ben Ladeny manipuluja Koranem, ktory
                zreszta sam w sobie pozwala nawet zabijac niewiernych.
                Ale wracajac do zasadniczego tematu, Husajn nie ma nic do
                stracenia. Jedyne co mu teraz potrzeba to czas; zyskac na
                czasie robiac z siebie ofiare imperialistycznych zakusow
                Ameryki. Moja propozycja jest taka: usiadzmy spokojnie,
                czekajmy i patrzmy, a juz wkrotce okaze sie, co to nasz biedny
                Saddam wykombinowal i zmajstrowal. Jestem za pokojowym
                rozwiazaniem tego problemu, ale co zrobic jezeli dyplomacja jest
                ulomna? Wojna bedzie problemem nas wszystkich, calego swiata i
                Polski rowniez, ja to wiem, ale dobrze byloby, aby Ci wszyscy,
                ktorzy tak strasznie krytykuja prezydenta Busha i Stany, takze
                zrozumieli, ze terroryzm jest rowniez problemem nas wszystkich,
                i Polski takze. Niech nikogo nie uspokajaja wyniki "badan", ze
                ze Polska nie lezy na szlaku terrorystow. Takich szlakow juz
                nie ma.
                Zycze dobrego samopoczucia,
                Wojtek
                • bimi Re: Irak: Bush kłamie 13.09.02, 16:33
                  Gość portalu: Wojtek napisał(a):

                  > bimi napisał:
                  >
                  > > Gość portalu: nexus napisał(a):
                  > >
                  > > > bimi napisał:
                  > > >
                  > > > > Gość portalu: nexus napisał(a):
                  > > > >
                  > > > > > A co robi Irak zeby wojny uniknac ?
                  > > > >
                  > > > > Chyba więcej niż USA. Czy nie?
                  > > >
                  > > > Znowu nie potrafisz podac zadnych konkretow ?
                  > >
                  > > Nie rozśmieszaj mnie! Kto chce wojny bardziej: USA czy Irak?
                  > Tu przecież nie
                  > > trzeba żadnych konkretów!
                  >
                  >
                  > I tu sie mylisz. Brzmi to nieprawdopodobnie, ale Irakowi taka
                  > wojna jest na reke, z kilu powodow. Po pierwsze, sytuacja
                  > wewnetrzna Iraku jest straszna, standard zycia, w porownaniu z
                  > okresem przed wojna '91 roku, obnizyl sie katastrofalnie.
                  > sankcje ONZ daly im sie mocno we znaki i nic nie wskazuje na to,
                  > zeby mialy byc zniesione. Caly kraj trzyma sie jeszcze "kupy"
                  > dzieki panujacej dyktaturze i zamordyzmowi i Husajn podswiadomie
                  > obawia sie, ze mala iskierka moze spowodowac to, co stalo sie z
                  > szachem Iranu. Nie ma w tej sytuacji lepszego sposobu niz
                  > wojna, ktora zjednoczy Irakijczykow przeciw znienawidzonym
                  > Amerykanom i poprawi image Husajna we wlasnym kraju. Dosc
                  > diabelska koncepcja, ale Husajn jest do tego zdolny. Po drugie,
                  > Husajn liczy, i ma ku temu przeslanki, ze wiele z krajow
                  > Arabskich stanie po jego stronie, a to oznacza totalna wojne w
                  > regionie; im wiekszy balagan tym wiecej moze zyskac. Po
                  > ewentualnym zwyciestwie, bedzie wielkim bohaterem i wszyscy mu
                  > wszystko wybacza, a to oznacza dynastie Husajnow na dlugie lata
                  > i to w otoczeniu przyjaciol, ktorzy do niedawna jak Iran,
                  > Kuwejt czy nawet Arabia Saudujska, byli wrogami. Jezeli Husajn
                  > nie chce wojny, dlaczego nie wpuszcza inspektorow ONZ? Bo ich
                  > nie lubi? I dlatego glodzi swoj narod? I dlatego chce narod
                  > pograzyc w wojnie? Poza tym, Husajn nie obawia sie , ze
                  > zostanie zabity; on strzelac nie bedzie, on wysle, podobnie jak
                  > Amerykanie, mlodych chlopcow.
                  > Ktos, kto wierzy w to co mowi Husajn i jego swita np. Aziz, jest
                  > niepoprawnym marzycielem. Obaj "wodzowie" dali na to wiele
                  > przykladow i wystarczy siegnac do prasy i poczytac ich
                  > wypowiedzi z ostatnich 10 lat - fascynujaca lektura. Nie wiem
                  > skad to sie wzielo, ale moja opinia jesli chodzi o prawdomownosc
                  > Arabow jest dosc krytyczna. Wielokrotnie zostalem przez nich
                  > oszukany, a co najgorsze, oni sami dali mi najlepszy dowod na to
                  > jak mozna klamstwem i prawda manipulowac. Kiedys widzac
                  > pijacych alkohol Arabow zapytalem, czy nie jest to sprzeczne z
                  > ich religia. Oni na to odpowiedzieli, ze jest juz po zachodzie
                  > slonca wiec Allach spi i nie widzi co oni robia. W ten sposob
                  > mozna wyjasnic kazde przekroczenie i wytlumaczyc kazdy nedzny
                  > postepek. Na tej zasadzie, Ben Ladeny manipuluja Koranem, ktory
                  > zreszta sam w sobie pozwala nawet zabijac niewiernych.
                  > Ale wracajac do zasadniczego tematu, Husajn nie ma nic do
                  > stracenia. Jedyne co mu teraz potrzeba to czas; zyskac na
                  > czasie robiac z siebie ofiare imperialistycznych zakusow
                  > Ameryki. Moja propozycja jest taka: usiadzmy spokojnie,
                  > czekajmy i patrzmy, a juz wkrotce okaze sie, co to nasz biedny
                  > Saddam wykombinowal i zmajstrowal. Jestem za pokojowym
                  > rozwiazaniem tego problemu, ale co zrobic jezeli dyplomacja jest
                  > ulomna? Wojna bedzie problemem nas wszystkich, calego swiata i
                  > Polski rowniez, ja to wiem, ale dobrze byloby, aby Ci wszyscy,
                  > ktorzy tak strasznie krytykuja prezydenta Busha i Stany, takze
                  > zrozumieli, ze terroryzm jest rowniez problemem nas wszystkich,
                  > i Polski takze. Niech nikogo nie uspokajaja wyniki "badan", ze
                  > ze Polska nie lezy na szlaku terrorystow. Takich szlakow juz
                  > nie ma.
                  > Zycze dobrego samopoczucia,
                  > Wojtek

                  O ile z agrumentacją co do tego, że wojna może być na rękę Saddamowi (o ile w
                  niej nie przegra Iraku, co jest mało prawdopodobne) to jeszcze mogę się
                  zgodzić, to już wiązanie Iraku z wyciągniętym znikąd pojęciem terroryzmu i
                  jego "szlakami" sugeruje mi raczej... może nie dokończe. :)
                  Nie wspominając o oskarżaniu Arabów o to, że nie są zbyt religijni... :)

                  Pozwolisz, że potraftuję to jako antyarabskią prowokację i po prostu zakończę
                  mą odpowiedź.
                  • Gość: Wojtek Re: Irak: Bush kłamie IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 13.09.02, 17:02

                    > O ile z agrumentacją co do tego, że wojna może być na rękę
                    Saddamowi (o ile w
                    > niej nie przegra Iraku, co jest mało prawdopodobne) to jeszcze
                    mogę się
                    > zgodzić, to już wiązanie Iraku z wyciągniętym znikąd pojęciem
                    terroryzmu i
                    > jego "szlakami" sugeruje mi raczej... może nie dokończe. :)
                    > Nie wspominając o oskarżaniu Arabów o to, że nie są zbyt
                    religijni... :)
                    >
                    > Pozwolisz, że potraftuję to jako antyarabskią prowokację i po
                    prostu zakończę
                    > mą odpowiedź.

                    Prosze, dokoncz. Dopoki nie uzywasz wulgarnych slow, wszystko
                    jest w porzadku. Poza tym, jestem tylko ulomnym czlowiekiem i
                    moge sie mylic, ale... dalej nie jestem przekonany, ze
                    popelnilem blad.

                    Co do prowokacji, unikam raczej uogolniania i przyklad, ktory
                    podalem, dotyczyl tych i kilkorga innych Arabow. Religijnosc to
                    pojecie bardzo sliskie i trzeba uwazac jak sie je uzywa. Jezeli
                    jestes religijny, starasz sie postepowac zgodnie z nakazami
                    swojej religii i to bez wyjatkow. Co mam na mysli? Otoz,
                    jezeli chcesz przestrzegac przykazania "nie zabijaj", nie
                    zabijasz nawet wroga - taki jest sens tego przykazania, prosty i
                    jednoczesnie trudny do realizacji. Kontynuujac te mysl, ktos
                    kto naciaga kanony swojej religii dla wlasnych potrzeb nie jest
                    religijny, jakkolwiek bys tego naginania nie argumentowal. A co
                    powiesz o terrorystach arabskich, czy oni tez sa religijni? Bo
                    jezeli tak to jak nazwac religie, ktorej wyznawcami sie mienia?
                    To nie jest prowokacja, to jest powazne pytanie?

                    I jescze dwa slowa o tych nieszczesnych "szlakach". Dosc duzo
                    czytam roznych wypowiedzi naszych rodakow i wyrobilem sobie juz
                    pewna opinie o rodakow postawach wzgledem ewentualnej wojny w
                    Iraku i terroryzmu arabskiego. Wielu z nich twierdzi, ze
                    Amerykanie to sa zli bo napadaja biednych, a celem jest ropa. A
                    wlasciwie to nie na Polakow sprawa mieszac sie w to, bo ani
                    Husajn, ani terrorysci nic nam nie zrobili! To do tych Polakow
                    odnosila sie moja wypowiedz, byc moze troche niefortunnie ja
                    umiescilem.

                    I na koniec mala uwaga; nie pisz, ze czegos nie dokonczysz bo to
                    wskazuje, ze nie masz nic do powiedzenia, a tak chyba nie jest,
                    Pozdrawiam,
                    Wojtek
                    • bimi Re: Irak: Bush kłamie 13.09.02, 17:18
                      Gość portalu: Wojtek napisał(a):

                      > Prosze, dokoncz. Dopoki nie uzywasz wulgarnych slow, wszystko
                      > jest w porzadku. Poza tym, jestem tylko ulomnym czlowiekiem i
                      > moge sie mylic, ale... dalej nie jestem przekonany, ze
                      > popelnilem blad.

                      Chodzi o to, że Twój wątek sprawia bardzo propagandowe wrażenie - zupełnie jak
                      by nie był on wynikiem Twojej złej wiedzy, lecz celowej manipulacji. Oczywiście
                      jestem tylko ułomnym człowikiem i mogę się mylić...
                      Gdybyś jednak chciał pójśc dalej w ten temat, to proponuję dyskusję z werw'em -
                      wydajecie się mieć identyczne spojrzenie na świat. (werw@gazeta.pl)


                      > Co do prowokacji, unikam raczej uogolniania i przyklad, ktory
                      > podalem, dotyczyl tych i kilkorga innych Arabow. Religijnosc to
                      > pojecie bardzo sliskie i trzeba uwazac jak sie je uzywa. Jezeli
                      > jestes religijny, starasz sie postepowac zgodnie z nakazami
                      > swojej religii i to bez wyjatkow. Co mam na mysli? Otoz,
                      > jezeli chcesz przestrzegac przykazania "nie zabijaj", nie
                      > zabijasz nawet wroga - taki jest sens tego przykazania, prosty i
                      > jednoczesnie trudny do realizacji. Kontynuujac te mysl, ktos
                      > kto naciaga kanony swojej religii dla wlasnych potrzeb nie jest
                      > religijny, jakkolwiek bys tego naginania nie argumentowal. A co
                      > powiesz o terrorystach arabskich, czy oni tez sa religijni? Bo
                      > jezeli tak to jak nazwac religie, ktorej wyznawcami sie mienia?
                      > To nie jest prowokacja, to jest powazne pytanie?

                      A czy terroryści żydowscy, którzy kiedyś walczyli o państo Izrael byli
                      religijni? Jak nazwiesz ich religię?
                      Albo jek nazwiesz religię terrorystów z IRA?


                      > I jescze dwa slowa o tych nieszczesnych "szlakach". Dosc duzo
                      > czytam roznych wypowiedzi naszych rodakow i wyrobilem sobie juz
                      > pewna opinie o rodakow postawach wzgledem ewentualnej wojny w
                      > Iraku i terroryzmu arabskiego. Wielu z nich twierdzi, ze
                      > Amerykanie to sa zli bo napadaja biednych, a celem jest ropa. A
                      > wlasciwie to nie na Polakow sprawa mieszac sie w to, bo ani
                      > Husajn, ani terrorysci nic nam nie zrobili! To do tych Polakow
                      > odnosila sie moja wypowiedz, byc moze troche niefortunnie ja
                      > umiescilem.

                      Przecież oni (ci Polacy, do których odnosiła się Twoja wypowiedź) mają rację.
                      ani Husajn, ani terroryści nic nam nie zrobili. Co więcej, nie dam głowy, czy
                      gdyby napadły na nas USA to nie pomagali by nam się bronić.


                      > I na koniec mala uwaga; nie pisz, ze czegos nie dokonczysz bo to
                      > wskazuje, ze nie masz nic do powiedzenia, a tak chyba nie jest,

                      Dobrze. :)
                • Gość: Wojtek Re: Irak: Bush kłamie IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 13.09.02, 16:37
                  I jeszcze cos co wlasnie przyszlo mi do glowy i nie jest
                  to "spiskowa teoria dziejow". Zwyciestwo Amerykanow w wojnie z
                  Irakiem, gdyby po stronie Iraku stanely inne kraje Arabskie, a
                  taki scenariusz jest wielce przwdopodobny, nie jest wcale
                  przesadzone. I co gorsze, byc moze Husajn jest juz tak blisko
                  wyprodukowania bombki A, ze potrzebuje juz tylko troche czasu
                  na "kosmetyke"!? Wtedy nie ma lepszego poletka doswiadczalnego
                  niz wojna, ktora potrafi rozgrzeszyc z najwiekszych podlosci.
                  Ale lepiej zebym sie mylil.
                  Moze jednak ktos mnie oswieci i pomoze mi zrozumiec, dlaczego
                  Husajn nie wpuszcza inspektorow i swoja "dume" przedklada nad
                  dobro kraju?
                  Wojtek
                  • vwdoka Re: Irak: Bush kłamie 13.09.02, 16:40
                    A w jakim kraju sformułowanie "lepiej umrzeć stojąc niż żyć na kolanach" było
                    bardzo popularne?
                    vwdoka
                    • Gość: Wojtek Re: Irak: Bush kłamie IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 13.09.02, 17:10
                      vwdoka napisał:

                      > A w jakim kraju sformułowanie "lepiej umrzeć stojąc niż żyć na
                      kolanach" było
                      > bardzo popularne?
                      > vwdoka
                      Czy Ty nie nie widzisz zadnych roznic miedzy tym krajem, a
                      Irakiem? Spojrz na sytuacje wewnetrzna tych krajow przed wojna,
                      a potem chociazby na polozenie geograficzne, ktore wbrew
                      pozorom, jest istotne. I wreszcie przeanalizuj mentalnosc obu
                      narodow. To nie jest trudne zadanie, a sporo wyjasnia
                      Pozdrawiam
                      • vwdoka Re: Irak: Bush kłamie 13.09.02, 17:16
                        Gość portalu: Wojtek napisał(a):

                        > vwdoka napisał:
                        >
                        > > A w jakim kraju sformułowanie "lepiej umrzeć stojąc niż żyć na
                        > kolanach" było
                        > > bardzo popularne?
                        > > vwdoka
                        > Czy Ty nie nie widzisz zadnych roznic miedzy tym krajem, a
                        > Irakiem? Spojrz na sytuacje wewnetrzna tych krajow przed wojna,
                        > a potem chociazby na polozenie geograficzne, ktore wbrew
                        > pozorom, jest istotne. I wreszcie przeanalizuj mentalnosc obu
                        > narodow. To nie jest trudne zadanie, a sporo wyjasnia
                        > Pozdrawiam

                        Zadam inaczej to pytanie, czy dziwi Cię, iż jest człowiek ceniący wyżej swój
                        honor (niezależnie od tego jak on pojmuje to pojęcie) wolność (swoją) i życie
                        (obywateli)?
                        vwdoka
                        • Gość: Wojtek Re: Irak: Bush kłamie IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 13.09.02, 17:40
                          vwdoka napisał:

                          > Gość portalu: Wojtek napisał(a):
                          >
                          > > vwdoka napisał:
                          > >
                          > > > A w jakim kraju sformułowanie "lepiej umrzeć stojąc niż
                          żyć na
                          > > kolanach" było
                          > > > bardzo popularne?
                          > > > vwdoka
                          > > Czy Ty nie nie widzisz zadnych roznic miedzy tym krajem, a
                          > > Irakiem? Spojrz na sytuacje wewnetrzna tych krajow przed
                          wojna,
                          > > a potem chociazby na polozenie geograficzne, ktore wbrew
                          > > pozorom, jest istotne. I wreszcie przeanalizuj mentalnosc
                          obu
                          > > narodow. To nie jest trudne zadanie, a sporo wyjasnia
                          > > Pozdrawiam
                          >
                          > Zadam inaczej to pytanie, czy dziwi Cię, iż jest człowiek
                          ceniący wyżej swój
                          > honor (niezależnie od tego jak on pojmuje to pojęcie) wolność
                          (swoją) i życie
                          > (obywateli)?
                          > vwdoka
                          Jezeli istnieje kilka definicji honoru, wolnosci i zycia to
                          masz racje, ale jezeli istnieja po jednej definicji kazdego z
                          wymienionych slow to sie mylisz. Jezeli sobie zyczysz moge ten
                          temat rozwinac
                          • vwdoka Re: Irak: Bush kłamie 13.09.02, 17:45
                            Gość portalu: Wojtek napisał(a):

                            > vwdoka napisał:
                            >
                            > > Gość portalu: Wojtek napisał(a):
                            > >
                            > > > vwdoka napisał:
                            > > >
                            > > > > A w jakim kraju sformułowanie "lepiej umrzeć stojąc niż
                            > żyć na
                            > > > kolanach" było
                            > > > > bardzo popularne?
                            > > > > vwdoka
                            > > > Czy Ty nie nie widzisz zadnych roznic miedzy tym krajem, a
                            > > > Irakiem? Spojrz na sytuacje wewnetrzna tych krajow przed
                            > wojna,
                            > > > a potem chociazby na polozenie geograficzne, ktore wbrew
                            > > > pozorom, jest istotne. I wreszcie przeanalizuj mentalnosc
                            > obu
                            > > > narodow. To nie jest trudne zadanie, a sporo wyjasnia
                            > > > Pozdrawiam
                            > >
                            > > Zadam inaczej to pytanie, czy dziwi Cię, iż jest człowiek
                            > ceniący wyżej swój
                            > > honor (niezależnie od tego jak on pojmuje to pojęcie) wolność
                            > (swoją) i życie
                            > > (obywateli)?
                            > > vwdoka
                            > Jezeli istnieje kilka definicji honoru, wolnosci i zycia to
                            > masz racje, ale jezeli istnieja po jednej definicji kazdego z
                            > wymienionych slow to sie mylisz. Jezeli sobie zyczysz moge ten
                            > temat rozwinac

                            Pojęć honoru jest bardzo dużo, każda kultura ma swoje!
                            Pozdrawiam,
                            vwdoka
                            • Gość: Wojtek Re: Irak: Bush kłamie IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 13.09.02, 18:09
                              > Pojęć honoru jest bardzo dużo, każda kultura ma swoje!
                              > Pozdrawiam,
                              > vwdoka

                              Z tym, w zasadzie, mozna sie zgodzic, ale co z pozostalymi dwoma?
                              Wolnosc to zamkniecie w gettcie pod rzadami dyktatora?
                              Zycie to zadawanie smierci zeby zyc?
                              • vwdoka Re: Irak: Bush kłamie 13.09.02, 18:12
                                Gość portalu: Wojtek napisał(a):

                                > > Pojęć honoru jest bardzo dużo, każda kultura ma swoje!
                                > > Pozdrawiam,
                                > > vwdoka
                                >
                                > Z tym, w zasadzie, mozna sie zgodzic, ale co z pozostalymi dwoma?
                                > Wolnosc to zamkniecie w gettcie pod rzadami dyktatora?
                                > Zycie to zadawanie smierci zeby zyc?

                                Ja mam na myśli to, jak pojmuję to Saddam, jego honor i wolność a życie jego
                                poddanych!
                                vwdoka
                                PS Do poniedziałku
                                vwdoka
                  • bimi Re: Irak: Bush kłamie 13.09.02, 16:42
                    Gość portalu: Wojtek napisał(a):

                    > Moze jednak ktos mnie oswieci i pomoze mi zrozumiec, dlaczego
                    > Husajn nie wpuszcza inspektorow i swoja "dume" przedklada nad
                    > dobro kraju?

                    Dlatego, że wszystko wskazuje na to, iż Bush faktycznie i tak go zaatakuje.
                    Nawet jak Saddam wpuści insepktorów, to ten wymyśli jakąś histryjkę, że niby
                    nie wszędzie weszli, albo że nie byli należycie traktowani. Akbo wręcz, ze
                    widzili broń chemiczną, która szybko została ukryta i teraz już jej nie ma.

                    Dodatkowo, wpuszczenie inspektorów na dzień przed wojną obronną było
                    by "odkryciem się" - to tak jak by powiedzieć Amerykanom: chodźcie, zobaczcie,
                    gdzie mam jakie siły obronne, żeby wiedzieć co bombardować. Prawda? No bo chyba
                    nie jest tajemnicą, że jak tacy inspektorzy wejdą to będa patrzec nie tylko na
                    broń chemiczną, której nie ma ale głównie na konwencjonalną. Szczególnie jeśli
                    częśc z nich wydeleguje perzydent Bush.
                    • Gość: Wojtek Re: Irak: Bush kłamie IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 13.09.02, 17:34
                      bimi napisał:

                      > Gość portalu: Wojtek napisał(a):
                      >
                      > > Moze jednak ktos mnie oswieci i pomoze mi zrozumiec,
                      dlaczego
                      > > Husajn nie wpuszcza inspektorow i swoja "dume" przedklada
                      nad
                      > > dobro kraju?
                      >
                      > Dlatego, że wszystko wskazuje na to, iż Bush faktycznie i tak
                      go zaatakuje.
                      > Nawet jak Saddam wpuści insepktorów, to ten wymyśli jakąś
                      histryjkę, że niby
                      > nie wszędzie weszli, albo że nie byli należycie traktowani.
                      Akbo wręcz, ze
                      > widzili broń chemiczną, która szybko została ukryta i teraz
                      już jej nie ma.
                      >
                      > Dodatkowo, wpuszczenie inspektorów na dzień przed wojną
                      obronną było
                      > by "odkryciem się" - to tak jak by powiedzieć Amerykanom:
                      chodźcie, zobaczcie,
                      > gdzie mam jakie siły obronne, żeby wiedzieć co bombardować.
                      Prawda? No bo chyba
                      >
                      > nie jest tajemnicą, że jak tacy inspektorzy wejdą to będa
                      patrzec nie tylko na
                      > broń chemiczną, której nie ma ale głównie na konwencjonalną.
                      Szczególnie jeśli
                      > częśc z nich wydeleguje perzydent Bush.


                      Wszystko wskazuje , ale pewny nie jestes wiec gdybanie zostawmy
                      wrozkom. Niech Irak wpusci inspektorow, a potem okaze sie co
                      dalej.
                      Ciekawi mnie jedna sprawa, dlaczego i Ty i wielu innych
                      rozmowcow widzi prezydenta Busha jako zabijake, ktory musi
                      wszczynac wojny bo bez nich zyc nie moze? Czy naprawde tym
                      razem chodzi rzeczywiscie o urazona dume prezydenta mocarstwa,
                      ktoremu "podskoczylo" kilu terrorystow, a ze byli oni Arabami to
                      trzeba "dowalic" wszystkim Arabom. A przy okazji zapewnic sobie
                      doplyw ropy. Czy prawda, jak zwykle, nie lezy posrodku?
                      Trzeba sie tylko starac wyzbyc sympatii, bo to wypacza wynik
                      dyskusji.
                      Co do "odkrycia sie", czy Ty naprawde myslisz, ze Amerykanie nie
                      maja dosc danych, aby moc juz dzis uderzyc? Nikt zdrowy (a
                      wbrew opiniom niektorych interlokutorow prezydent Bush ma glowe
                      na swoim miejscu i w glowie wystarczajaco duzo oleju) nie mowi
                      glosno o wojnie, jezeli nie jest do niej przygotowany.
                      Jedyne "nieznane" na jakie moze spotkac Amerykanow w Iraku
                      to "nowa" bron chemiczna i, obym sie mylil, pewne niebiezpieczne
                      bombki o niewinnej nazwie A.

                      A czy prezydent Bush bedzie delegowal inpektorow? Pewnie bedzie
                      chcial, ale od tego jest dyplomacja, aby dojsc do rozwiazania
                      akceptowanego przez obie strony. Jest tylko niebezpieczenstwo,
                      ze kazdy inspektor na swiecie to agent jak nie FBI to CIA. Ale
                      na to ja juz nic nie poradze.
                      Pozdrawiam
                      Wojtek
                      • bimi Re: Irak: Bush kłamie 13.09.02, 17:51
                        Gość portalu: Wojtek napisał(a):

                        > Wszystko wskazuje , ale pewny nie jestes wiec gdybanie zostawmy
                        > wrozkom. Niech Irak wpusci inspektorow, a potem okaze sie co
                        > dalej.

                        :) Tylko że jak wpuści, a to, na co wszystko wskazuje się sprawdzi to koleś
                        przegra wojnę! Jest to ryzyko jakiego on prawdopodobnie nie podejmie. Chciałeś
                        wytłumaczenia - dostałeś je.


                        > Ciekawi mnie jedna sprawa, dlaczego i Ty i wielu innych
                        > rozmowcow widzi prezydenta Busha jako zabijake, ktory musi
                        > wszczynac wojny bo bez nich zyc nie moze? Czy naprawde tym
                        > razem chodzi rzeczywiscie o urazona dume prezydenta mocarstwa,
                        > ktoremu "podskoczylo" kilu terrorystow, a ze byli oni Arabami to
                        > trzeba "dowalic" wszystkim Arabom.

                        Nie. Chodzi o pieniądze klanu Bushów i interesy Żydów na Bliskim Wschodzie.
                        Wcale nie uważam Busha za zabijakę - uważam go za debilnego, żydowskiego
                        pachołka. Kapitalistę-dorobkiewicza który w pogoni za kasą nie cofnie się przed
                        niczym przy okazji też.


                        > A przy okazji zapewnic sobie
                        > doplyw ropy. Czy prawda, jak zwykle, nie lezy posrodku?
                        > Trzeba sie tylko starac wyzbyc sympatii, bo to wypacza wynik
                        > dyskusji.

                        Nie - motywy sa oczywiste. Nie chodzi o żadne zagrożenie ze strony Iraku. Irak
                        nie stanowi większego zagrożenia niż wiele innych państw. A jakoś te inne nie
                        atakują? Wiesz dlaczego? Z oczywistego powodu; bo się boją, że kontratak będzie
                        wtedy nieunikniony.
                        I Saddam, nawet gdyby miał broń A, B, czy C to nie zaatakuje z tego samego
                        powodu! Co innego Izrael - ci to dopiero są fanatycy. I nikogo się kurwa nie
                        boją - wszystkich mają w dupie.


                        > Co do "odkrycia sie", czy Ty naprawde myslisz, ze Amerykanie nie
                        > maja dosc danych, aby moc juz dzis uderzyc?

                        Żeby udarzyć tak. Ale z całą pewnością, gdyby mogli sobie jeszcze przed atakiem
                        pochodzic po Iraku i pooglądać, to sam atak byłby dużo bardziej skuteczny. Co
                        więcej, dużo mniej kosztowny, bo nie bombardowano by atrap.


                        > Jedyne "nieznane" na jakie moze spotkac Amerykanow w Iraku
                        > to "nowa" bron chemiczna i, obym sie mylil, pewne niebiezpieczne
                        > bombki o niewinnej nazwie A.

                        Mój drogi, nie sądzę aby Amerykanie obawiali się broni chmicznej w wypadku
                        starcia żołnierzy. Tak broń może być niezłym straszakiem w przypadku zamachu
                        terrorystycznego, lecz na polu walki jej użycie przyniosło by moim zdaniem
                        słabe efekty. Przecież wasi żołnierze mają chyba maski gazowe?


                        > A czy prezydent Bush bedzie delegowal inpektorow?

                        Z całą pewnością. I nie chodzi o to, czy będą oni agentami czy nie. Chodzi o
                        to, że nie będą oni ślepi, a znając życie, to pewnie zaopatzreni w kamery i
                        inne rekwizyty. Więc jak CIA powie: jedźcie tam i tam, zobaczcie to i to, to
                        pojadą i zobaczą. A takie informacje mogą się póżniej bardzo przydać podczas
                        planowania ataku. I Saddam doskonale zdaje sobie z tego sprawę! Zresztą byłby
                        głupi gdyby nie brał tego pod uwagę.
                • kafar4 Re: Irak: Bush kłamie 14.09.02, 19:04
                  Bush ,czy jak mu tam prezydent światłej części świata chce wojny
                  tylko z powodu Irackiej ropy.Mówili imówią o tym ludzie
                  którzy,znają realia.Narazie nikt ich nie słucha.
          • Gość: Bogdan do bimi IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 13.09.02, 14:53
            Wiecej???
            To ty chyba widzis wiecej niz cala reszta. Jasnowdz czy co?
            Historia nie zna jak dotad dyktatora, ktory by wojny unikal.
            Zreszta cale zycie u wladzy Hussajna dowodzi, ze on umie tylko wojny prowadzic. Zanim sobie znalazl Amerykanow to bil sie ze swoimim bracmi muzulmanami - 10letnia wojna z Iranem, pozniej napad na Kuwejt.
            Sluchaj Bimi : ile ty masz lat? Moze 15. I historia to nie jest twoj ulubiony przedmiot w szkole, co.



            bimi napisał:

            > Gość portalu: nexus napisał(a):
            >
            > > A co robi Irak zeby wojny uniknac ?
            >
            > Chyba więcej niż USA. Czy nie?
            • bimi Re: do bimi 13.09.02, 15:05
              Gość portalu: Bogdan napisał(a):

              > Wiecej???
              > To ty chyba widzis wiecej niz cala reszta. Jasnowdz czy co?
              > Historia nie zna jak dotad dyktatora, ktory by wojny unikal.

              Czyli z kim, twoim zdaniem chce walczyć np. Fidel Castro?


              > Zreszta cale zycie u wladzy Hussajna dowodzi,ze on umie tylko wojny prowadzic.
              > Zanim sobie znalazl Amerykanow to bil sie ze swoimim bracmi muzulmanami - 10le
              > tnia wojna z Iranem, pozniej napad na Kuwejt.

              Oooo, to już dwie wojny. A w ilu wojnach uczestniczyły USA od II W.Ś.?
              Tak, wiem - Amerykanie walczyli w dobrej sprawie... :)


              > Sluchaj Bimi : ile ty masz lat? Moze 15. I historia to nie jest twoj ulubiony
              > przedmiot w szkole, co.

              Sorry, ale to twoje wypowiedzi są przesiąknięte dziecinną wręcz naiwnością...
          • Gość: Marfi ty Palncie czytaj!!! Re: Irak: Bush kłamie IP: *.rosvle01.mi.comcast.net 14.09.02, 00:13
            "Haarec", Izrael, Joel Marcus

            Premier Szaron czeka, aż Amerykanie zrobią mu nowy porządek na
            Bliskim Wschodzie i pozbędą się dla niego tych, którzy dają
            schronienie terrorystom. Jeśli atakuje się Irak, to Syria, Iran,
            Hezbollah i Hamas mogliby być następni. A może nawet Libia.
            Dlaczego nie? Ale obalenie reżimu Saddama nie jest logiczną
            kontynuacją wojny z terroryzmem. Nawet sekretarz stanu USA
            przyznał publicznie, że nie ma związków między Irakiem i ben
            Ladenem. Co będzie, jeśli nie powiedzie się plan Busha
            zastąpienia złych reżimów dobrymi? Gdy Izrael znajdzie się sam w
            otoczeniu wrogim i pałającym chęcią zemsty? Czego chce Szaron,
            to jasne, ale jeśli jedzie się na grzbiecie tygrysa, trzeba
            pomyśleć, co będzie dalej.
            • Gość: Jurek Re: Irak: Bush kłamie IP: 5.2.1R1D* / 193.188.174.* 14.09.02, 16:53
              Wspomniales tygrysa, a Bogan gdzie indziej wspomnial i tygrysa i pchle ktora
              tygrys powinien zagniesc jak.......no wlasnie, pchle.

              A o bajce Mao o pchle i tygrysie to slyszeliscie malo, ot co. Wiec wam
              przypomne ta teorie bojownikow pchel o wolnosc.

              Pchla ukasi tygrysa w nos, on sie bez namyslu uderzy w nos swoja mocarna lapa
              uzbrojona w kij bejsbolowy. Bedzie bolec tygrysa, ale nic to, tygrys taki
              mocarny i kij bejsbolowy taki duzy, z napisem: "Daisy cutter". Im mocniejsze
              uderzenie, tym bardziej boli, nie? Az do zlamania "Daisy cutter".

              Pchla go ukasi potem w ucho, tygrys sie uderzy w ucho swoja mocarna
              lapa....uzywajac innego kija bejsbolowego pod tytulem: "Bunker buster".

              Pchla go potem znowu ukasi w brzuch, tygrys....po swoim brzuchu lupu cupu innym
              kijem bejsbolowym pod tytulem: "Tactical Nucular (sic!) Weapon".

              Pchla go potem znowu ukasi w ogon.......

              Pchla go potem znowu ukasi jeszcze raz w obolaly nos, tygrys mocarny lubudu w
              swoj obolaly nos lapa mocarna juz troche mniej, bo obolala od ciaglego walenia
              sie po swoich czlonkach wlasnymi czlonkami z kijami bejsbolowymi jako
              przedluzeniem swoich czlonkow mocarnych.

              Potem ta pchla ukasi go w jaja i tygrys .......moze pomysli czy warto sie bic
              po wlasnych jajach, bo to boli najbardziej....Moze nie pomysli i buch buch,
              lupu cupu, lubudu po swoich jadrach mocarnych nucularnych........

              Moral bajki: nie wal pchly swoja mocarna lapa, bo sam sie uderzysz i to Ciebie
              zaboli.


      • Gość: D Re: Irak: Bush kłamie IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 14.09.02, 14:34
        Bushowi nie udało się znaleźć Osamy (ale obciach) to stara się
        chociaż udupić Saddama - takie jest moje zdanie.
        A poza tym teraz każdy będzie załatwiał swoje brudne sprawy pod
        wzniosłym szyldem Walki z Terrorem.
        To jest po prostu śmieszne.
    • Gość: rektor Re: Irak: Bush kłamie IP: *.ihh-stud.hj.se 13.09.02, 11:57

      to ciekawe co mowi Husajn, zwlaszcza, ze jego dni sa juz
      policzone.
      Przypomne, ze Bush powiedzial po rozpoczeciu wojny w
      Afganistanie, iz wojna przeciwko terroryzmowi dopiero sie
      rozpoczela.
      Mam nadzieje, ze predzej czy pozniej swiat bedzie tylko
      wspominac o jakims Husajnie oraz o tych, ktorzy rzekomo rzadza w
      Korei PLn.¨
      pozdrawiam
      • Gość: Wujek Re: Irak: Bush kłamie IP: 212.244.31.* 13.09.02, 12:00
        T w ogle jesli Hesajn jeszcze zyje:)
        • Gość: Karim Re: Irak: Bush kłamie IP: *.edu.linkoping.se 13.09.02, 12:44
          bush klamie.dlaczego Irak??

          Czy on tak slepy ze nie widzi co sie dzije w palastinie?

          Co innego saddam co innego narod irackiego?

          a nie ktorzy polacy nie musza byc wiecej zydzi niz samych
          przyklentow zydzi .to co sie dzije i w polsce i w iraku to wina
          tych samaych dlugonosny skapmy zydzi
          • Gość: Wojtek Re: Irak: Bush kłamie IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 13.09.02, 18:04
            Gość portalu: Karim napisał(a):

            > bush klamie.dlaczego Irak??
            >
            > Czy on tak slepy ze nie widzi co sie dzije w palastinie?
            >
            > Co innego saddam co innego narod irackiego?
            >
            > a nie ktorzy polacy nie musza byc wiecej zydzi niz samych
            > przyklentow zydzi .to co sie dzije i w polsce i w iraku to
            wina
            > tych samaych dlugonosny skapmy zydzi


            Drogi Kolego?
            Poruszyles wiele spraw, ale postaram sie na nie odpowiedziec z
            mojego punktu widzenia.
            Na poczatek najwazniejsze: nikt nie stawia znaku rownosci miedzy
            Husajnem i narodem irackim. Co najwyzej, Polacy moga sie
            dziwic, ze narod iracki tak dlugo znosi rzady Husajna, ale to
            juz problem narodu irackiego, a nie polskiego.
            Staraj sie nie mieszac w te sprawe Palestynczykow bo wyglada na
            to, ze Palestynczycy i ich sprawa stali sie "pseudo" jezyczkiem
            u wagi. Jezeli nie ma wytlumaczenie dla jakis niegodziwosci na
            Bliskim Wschodzie, rzuca sie na szale Palestyne i juz wszystko
            jasne. Tylko co jasne? To, ze Zydzi zabijaja Palestynczykow,
            to, ze Palestynscy samobojcy zabijaja Zydow i to, ze szuka sie
            tego kto pierwszy zaczal strzelac pomijajac sprawe jak ten
            problem rozwiazac. Jezeli Palestynczycy mysla, ze Zydzi oddadza
            im Wszystkie swoje ziemie to moga o tym zapomniec, za drugiej
            strony, jezeli Zydzi mysla, ze nie bedzie panstwa palestynskiego
            sa niespelna rozumu itd, itp.
            Co do Polakow i Zydow. Piszesz, "a nie ktorzy polacy nie musza
            byc wiecej zydzi niz samych przyklentow zydzi .to co sie dzije i
            w polsce i w iraku to wina tych samaych dlugonosny skapmy zydzi".
            Niektorzy Polacy nie musza byc bardziej zydowscy niz ci ......
            Zydzi, oni, byc moze, sa po prostu Zydami. Wiesz, Polska to
            taki zly kraj, kraj antysemicki, w ktorym Zydom bylo tak zle, ze
            przez 1000 lat w tym kraju zyli- tacy to masochisci. Wielu
            Zydow tak w Polsce jak i w wielu krajach na swiecie, doszlo do
            szczytow wladzy. I nie ma w tym nic zlego, az do momentu kiedy
            zapominaja dla jakiego kraju powinni pracowac. A z tym,
            niestety, nie zawsze jest najlepiej.

            Pozdrawiam,
            Wojtek
            • Gość: Tony Re: Irak: Bush kłamie IP: *.piekary.net 13.09.02, 20:57
              Popieram i mam nadzieję, że Husajn nie będzie już szafował
              życiem tysięcy niewinnych i oszukiwanych Irakijczyków, oby to
              był kres jego władzy. Myślę, że Irak bogaty w ropę może zapewnić
              wystarczające środki aby w Iraku dzieci nie były głodne. Myślę,
              że demokratyczny rząd tego kraju zamiast budować jedną z
              więszych armii tego świata i kupować broń, znajdzie
              szczytniejsze cele. Husajn ma w d... głodne dzieci i to jest
              wystarczający powód żeby go zlikwidować. Jakoś te państwa (o
              podobnych warunkach ), w których panuje jakoby dyktat
              amerykański Arabia Saudyjska, Kuwejt, Emiraty, Bahrain nie mają
              problemu głodu. Nawet jeżeli władza nie jest sprawowana
              demokratycznie to różnicę chyba widać.
      • vwdoka Re: Irak: Bush kłamie 13.09.02, 14:03
        A kogo JESZCZE będzie można TYLKO wspominać?
        vwdoka
    • Gość: ktos Re: Irak: Bush kłamie IP: 217.96.106.* 13.09.02, 12:53
      ...No tak naprawdę to jak obserwuję świat to 75% wojen jest
      wywołanych z powodu amerykańskiego wtracania się, bo
      są "zagrożone interesy amerykańskie".To,że w czasie takich wojen
      giną tysiące obywateli innych państw amerykanów to nie rusza.
      Jedynie jak amerykanom talibowie troche przytarli nosa i pokazli
      im ,ze ich tez mozna dotknąć to się oburzyli.Fajnie się prowadzi
      wojny na czyimś terytorium.Zbyt dużo niestety się wtrącają do
      innych. Niech dadzą innym żyć po swojemu bez ich "wzorca"
      demokracji. Może Irakijczycy nie lubia hot-dogów i Mc Donalda?!!
      Jakoś do interwencji w Rosji sie nie kwapia mimo, że tam dopiero
      jest niezły arsenał i niejednokrotnie zarzadzany przez czesto
      fanatycznych generałów. No oczywiście małemu łatwiej spuścić
      manto....A poza tym wszyscy macie racje...lepiej trzymać z
      bogatym wujem Buschem.....
      • brytnej Re: Irak: Bush kłamie 13.09.02, 13:32
        A poza tym wszyscy macie racje...lepiej trzymać z
        > bogatym wujem Buschem.....

        Racja. Ale chyba chciales napisac: ch...em Bushem!
      • Gość: Wojtek Re: Irak: Bush kłamie IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 13.09.02, 18:11
        Gość portalu: ktos napisał(a):

        > ...No tak naprawdę to jak obserwuję świat to 75% wojen jest
        > wywołanych z powodu amerykańskiego wtracania się, bo
        > są "zagrożone interesy amerykańskie".To,że w czasie takich
        wojen
        > giną tysiące obywateli innych państw amerykanów to nie rusza.
        > Jedynie jak amerykanom talibowie troche przytarli nosa i
        pokazli
        > im ,ze ich tez mozna dotknąć to się oburzyli.Fajnie się
        prowadzi
        > wojny na czyimś terytorium.Zbyt dużo niestety się wtrącają do
        > innych. Niech dadzą innym żyć po swojemu bez ich "wzorca"
        > demokracji. Może Irakijczycy nie lubia hot-dogów i Mc
        Donalda?!!
        > Jakoś do interwencji w Rosji sie nie kwapia mimo, że tam
        dopiero
        > jest niezły arsenał i niejednokrotnie zarzadzany przez czesto
        > fanatycznych generałów. No oczywiście małemu łatwiej spuścić
        > manto....A poza tym wszyscy macie racje...lepiej trzymać z
        > bogatym wujem Buschem.....


        sadzac po pisowni to mowimy o innym wujku?
      • karel_svoboda Re: Irak: Bush kłamie 13.09.02, 20:03
        Gość portalu: ktos napisał(a):

        > ...No tak naprawdę to jak obserwuję świat to 75% wojen jest
        > wywołanych z powodu amerykańskiego wtracania się, bo
        > są "zagrożone interesy amerykańskie".


        Trudno żeby było inaczej. Stany są dziś jedynym światowym supermocarstwem, i
        jako takie muszą nieustannie pilnować swoich interesów. Szkoda, że "nasza"
        część świata nie zdaje sobie sprawy jak bardzo jest od owych "amerykańskich
        interesów" uzależniona. Spróbujcie sobie wyobrazić Europę po załamaniu się
        amerykańskiej hegemonii w świecie. Jaka byłaby wtedy nasza przyszłość?

        Nie lubię tego całego gadania o tym, że Bush chce złamać zasady prawa
        międzynarodowego, że nie przestrzega jakichś rezolucji RB ONZ, że nie
        przedstawia jasnych dowodów przeciw Irakowi. Stosunki międzynarodowe to tak
        naprawdę "wolna amerykanka", obudowywana tylko dla dobrego samopoczucia pewnymi
        zasadmi prawnymi. W rzeczywistości zawsze, pod każdą szerokością geograficzną
        było tak, że gdy jakieś państwo osiągało przewagę, wyrzucało wszystkie traktaty
        do kosza i tworzyło nowy porządek. To nie są jakieś barbarzyńskie zwyczaje, to
        po prostu odwieczne prawa polityki. Barbarzyński może być tylko sposób ich
        egzekwowania.

        Jeśli USA opuści stanowisko, które wyznaczyła im historia, na ich miejsce od
        razu wskoczy jakaś inna siła. Wolałbym się nie dowiadywać, kto to będzie.

        Pozdrowienia od karela dla wszystkich naiwnych obrońców narodu irackiego (jeśli
        taki w ogóle istnieje)

        • Gość: Jurek Re: Irak: Bush kłamie IP: 5.2.1R1D* / 193.188.174.* 14.09.02, 17:07
          A ja nie lubie, jak tacy jak Ty zgadzaja sie na barbarzynski sposob
          egzekwowania prawa miedzynarodowego i uwazaja se tak jest dobrze i ze tak nusi
          byc. Wcale tak nie musi byc, ba, nie mozna dopuscic do tego, aby tak bylo na
          zawsze.

          Nie bylo Ameryki i swiat istnial, nie bedzie Ameryki i gdy na jej miejsce
          wskoczy Europa, swiat bedzie bardziej cywilizowany, nie bedzie tego jak piszesz
          barbarzynskiego sposobu egzekwowania prawa miedzynarodowego.

          Bedzie wtedy Miedzyanrodowy Trybunal Karny, srodowisko bedzie bardziej
          chronione, miny przecipiechotne beda wyeliminowane, prawa czlowieka beda
          powszechnie chronione, bronie chemiczne i biologiczne beda wyeliminowane i byc
          moze takze nuklearne. Oraz wiele, wiele innych praw bedzie ustanowionych, praw
          ktorych wprowadzeniu w zycie przeciwstawia sie ten barbarzynski hegemon-obecna
          administracja pod przewodem Bushewikow.

          Glasnosc sie juz skonczyla, pieriestrojka trwa i USA to nie Opus Dei, panta rei!
          • karel_svoboda Re: Irak: Bush kłamie 14.09.02, 18:05
            Gość portalu: Jurek napisał(a):

            > A ja nie lubie, jak tacy jak Ty zgadzaja sie na barbarzynski sposob
            > egzekwowania prawa miedzynarodowego i uwazaja se tak jest dobrze i ze tak
            nusi
            > byc. Wcale tak nie musi byc, ba, nie mozna dopuscic do tego, aby tak bylo na
            > zawsze.
            >
            > Nie bylo Ameryki i swiat istnial, nie bedzie Ameryki i gdy na jej miejsce
            > wskoczy Europa, swiat bedzie bardziej cywilizowany, nie bedzie tego jak
            piszesz
            >
            > barbarzynskiego sposobu egzekwowania prawa miedzynarodowego.
            >
            > Bedzie wtedy Miedzyanrodowy Trybunal Karny, srodowisko bedzie bardziej
            > chronione, miny przecipiechotne beda wyeliminowane, prawa czlowieka beda
            > powszechnie chronione, bronie chemiczne i biologiczne beda wyeliminowane i
            byc
            > moze takze nuklearne. Oraz wiele, wiele innych praw bedzie ustanowionych,
            praw
            > ktorych wprowadzeniu w zycie przeciwstawia sie ten barbarzynski hegemon-
            obecna
            > administracja pod przewodem Bushewikow.
            >
            > Glasnosc sie juz skonczyla, pieriestrojka trwa i USA to nie Opus Dei, panta
            rei
            > !


            Czekam z utęsknieniem na dzień, gdy na miejsce Ameryki wskocz Europa. Naprawdę.
    • Gość: Ted Re: Irak: Bush kłamie IP: *.dial.froggy.com.au 13.09.02, 13:30
      Rozumiem, ze nie kazdy jest politykiem i nie musi wszystkiego
      rozumiec. Amerykanom wojna jest potrzebna. Gospodarka leci w
      dol, wali sie poczucie tzw. bezpieczenstwa ekonomicznego. Wojna
      to znow ruch w interesie. Poza tym ktos wykladal poieniadze na
      kampanie wyborcza i kto wie? Moze TAK sie splaca zobowiazania?
      A Irak to doskonala okazja podreperowanie tego i owego. Europa
      nie popiera tego zamyslu bo wie, co w trawie NAPRAWDE piszczy...
    • Gość: Ted Re: Irak: Bush kłamie IP: *.dial.froggy.com.au 13.09.02, 13:30
      Rozumiem, ze nie kazdy jest politykiem i nie musi wszystkiego
      rozumiec. Amerykanom wojna jest potrzebna. Gospodarka leci w
      dol, wali sie poczucie tzw. bezpieczenstwa ekonomicznego. Wojna
      to znow ruch w interesie. Poza tym ktos wykladal poieniadze na
      kampanie wyborcza i kto wie? Moze TAK sie splaca zobowiazania?
      A Irak to doskonala okazja podreperowanie tego i owego. Europa
      nie popiera tego zamyslu bo wie, co w trawie NAPRAWDE piszczy...
      • Gość: nexus Re: Irak: Bush kłamie IP: 195.182.168.* 13.09.02, 13:34
        Gość portalu: Ted napisał(a):

        > Rozumiem, ze nie kazdy jest politykiem i nie musi wszystkiego
        > rozumiec. Amerykanom wojna jest potrzebna. Gospodarka leci w
        > dol, wali sie poczucie tzw. bezpieczenstwa ekonomicznego.
        Wojna
        > to znow ruch w interesie. Poza tym ktos wykladal poieniadze na
        > kampanie wyborcza i kto wie? Moze TAK sie splaca zobowiazania?
        > A Irak to doskonala okazja podreperowanie tego i owego. Europa
        > nie popiera tego zamyslu bo wie, co w trawie NAPRAWDE
        piszczy...

        Nareszcie ! Ktos, kto wszystko rozumie i wie co NAPRAWDE w
        trawie piszczy ! I od razu wszystko jasne.
      • everybody Re: Irak: Bush kłamie 13.09.02, 13:44
        Amerykanom wojna jest potrzebna, ale nie az tak bardzo.Gospodarka ma sie dobrze
        i obejdzie sie bez specjalnych dochodow wynikajacych z prowadzenia wojny.

        Ot kolejny Wietnam sie szykuje.Walka w imie czegos wyzszego, a tak naprawde to
        tylko czyjes "interesy"...
    • Gość: sherko Re: Irak: Bush kłamie IP: 80.51.244.* 13.09.02, 14:59
      W 1991 roku ojciec Busha popełnił wielki błąd pozostawiając
      Saddama u władze i przez ponad 10 lat kpił sobie ze wszystkich.
      Może w koncu Bush naprawił błąd Swojego ojca i zakończy ten
      wielki problem cywilizacji oraz narodów mieszkających w Iraku.
      • vwdoka Re: Irak: Bush kłamie 13.09.02, 15:03
        Tylko, że wtedy był inna sytuacja!
        vwdoka
        • Gość: zbalansowany Re: Irak: Bush kłamie IP: *.mel.connect.com.au / *.dan.dialup.connect.net.au 13.09.02, 16:04
          Nie wiem czy Bush klamie czy tez nie, ale w istocie nie jest to wazne. Nawet
          gdyby Irak nie tylko probowal zdobyc ale posiadal bron biologiczna czy
          nuklearna to dalej nie stanowiloby to powodu zeby na ten kraj napadac. Nikt na
          swiecie nie uronilby lzy gdyby Sadam wypaowal z powierzchni ziemi, ale jezeli
          to ma sie odbyc kosztem zycia tysiecy, a moze nawet setek tysiecy ludzi to
          taka akcje trzeba nazwac po imieniu - to zwykle ludobojstwo.

          Mysle ze dopiero historia da odpowiedz na to o co w tym wszystkim tak naprawde
          chodzi. Nie wiem komu i co Bush zawdziecza ale nawet on nie moze nie widziec
          opozycj swiata do jego zamierzen; mimo wszystko i przeciw reszcie swiata z
          uporem maniaka prze do wojny. Kto sie z tego cieszy to widac nawet na tym
          forum ale poswiecac interesy wlasnego kraju (Ameryka moze tylko politycznie i
          ekonomicznie na tym stracic) jest co najmniej niepokojace.
    • Gość: Krzysztof Re: Irak: Bush kłamie IP: 195.117.123.* 13.09.02, 16:15
      Jeżeli iracki wicepremier zapowiada, że jak Amerykanie zaatakują
      Irak "dostaną nauczkę", to znaczy, że Irak ma coś w zanadrzu. Ma
      groźną broń.
      • vwdoka Re: Irak: Bush kłamie 13.09.02, 16:31
        Raczej to, iż obronią SWOJĄ ojczyznę....
        vwdoka
      • brytnej Re: Irak: Bush kłamie 13.09.02, 16:32
        Gość portalu: Krzysztof napisał(a):

        > Jeżeli iracki wicepremier zapowiada, że jak Amerykanie zaatakują
        > Irak "dostaną nauczkę", to znaczy, że Irak ma coś w zanadrzu. Ma
        > groźną broń.

        Tak samo, jak w 1939r. Polska miala chyba grozna bron, bo na porykiwania
        Hitlera minister Beck odpowiadal w podobnym tonie. Czy to byloby normalne, zeby
        jakis minister mówil, ze jego kraj jest calkiem do d...?
        A poza tym - garstka studentów dala Amerykanom nauczke przy pomocy groznej
        broni w postaci nozyka!
      • bimi Re: Irak: Bush kłamie 13.09.02, 16:36
        Gość portalu: Krzysztof napisał(a):

        > Jeżeli iracki wicepremier zapowiada, że jak Amerykanie zaatakują
        > Irak "dostaną nauczkę", to znaczy, że Irak ma coś w zanadrzu. Ma
        > groźną broń.

        Cóż za dedukcja... ;))
        • Gość: MA Re: Irak: Bush kłamie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.09.02, 16:59
          Mam wrażenie, że postęp technologiczny wkroczył w taką fazę pozwala już dotęp
          do broni atomowej krajom klasy C. Państwa klasy A (byłe mocarstwa) mają
          rozbudowany system kontroli nad tą bronią. Państwa klasy B są w miarę stabilne,
          są pod protektoratem lub aspirują do pozycji A (Chiny).
          Państwa typu C (Irak) nie jest żadnym gwarantem stabilności. Dla mnie jest
          całkiem prawdopodobny scenariusz, że sadam dostaje ataku serca, a władzę na
          kilka dni przejmują bojownicy islamscy, albo jakiś taki który chce być w
          encyklopedii i co mają do stracenia - guzik i w atomówa w Izrael albo jak
          kurdowie to w Turcję. A potem niech się dzieje co chce. Jesteś w stanie
          wykluczyć taki scenariusz? Bo ja nie. I wolę żeby atomówki mieli tylko duzi i
          niedawali mieć ją innym. Bo za 10 lat będzie już można robić atomówki w
          Trinidad i Tobago. Co będzie jak czarnemu pomylą się strony w instrukcji
          obsługi?
          • vwdoka Re: Irak: Bush kłamie 13.09.02, 17:02
            Gość portalu: MA napisał(a):

            > Mam wrażenie, że postęp technologiczny wkroczył w taką fazę pozwala już dotęp
            > do broni atomowej krajom klasy C. Państwa klasy A (byłe mocarstwa) mają
            > rozbudowany system kontroli nad tą bronią. Państwa klasy B są w miarę
            stabilne,
            >
            > są pod protektoratem lub aspirują do pozycji A (Chiny).
            > Państwa typu C (Irak) nie jest żadnym gwarantem stabilności. Dla mnie jest
            > całkiem prawdopodobny scenariusz, że sadam dostaje ataku serca, a władzę na
            > kilka dni przejmują bojownicy islamscy, albo jakiś taki który chce być w
            > encyklopedii i co mają do stracenia - guzik i w atomówa w Izrael albo jak
            > kurdowie to w Turcję. A potem niech się dzieje co chce. Jesteś w stanie
            > wykluczyć taki scenariusz? Bo ja nie. I wolę żeby atomówki mieli tylko duzi i
            > niedawali mieć ją innym. Bo za 10 lat będzie już można robić atomówki w
            > Trinidad i Tobago. Co będzie jak czarnemu pomylą się strony w instrukcji
            > obsługi?

            Co więc proponujesz?
            vwdoka
          • bimi Re: Irak: Bush kłamie 13.09.02, 17:02
            Gość portalu: MA napisał(a):

            > Państwa typu C (Irak) nie jest żadnym gwarantem stabilności.

            A Pakistan?
            • Gość: zbalansowany Re: Irak: Bush kłamie IP: *.mel.connect.com.au / *.dan.dialup.connect.net.au 13.09.02, 17:16
              1) A Polska to A,B, czy C ?
              2) Patrzac na to co zamierza zrobic jedno z panstw grupy A to moze jednak
              lepiej by bylo zeby bombe "A" mialo np San Marino
            • Gość: MA Re: Irak: Bush kłamie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.09.02, 17:19
              I to mnie przeraża. Taki kraj, w którym odbywają się zamachy stanu jak Pakistan
              ma atomówki.
              Można próbować zrobić protektorat z silną, zewnętrzną kontrolą nad bronią (może
              ją narzucić tylko mocarstwo - ONZ odpada) albo jak nie chcą gadać, nie można
              ich kupić bombardować, nawet dla przykładu (to straszne, ale nie widzę innego
              rozwiązania). Tak by inne państewka C kalkulowały - chyba się nie opłaca. Tak
              czy siak skończy się jakąś policją atomową (zaczątki już są - inspektorzy) bo
              niema innej drogi.
              • bimi Re: Irak: Bush kłamie 13.09.02, 17:22
                Gość portalu: MA napisał(a):

                > I to mnie przeraża. Taki kraj, w którym odbywają się zamachy stanu jak
                > Pakistan ma atomówki.
                > Można próbować zrobić protektorat z silną, zewnętrzną kontrolą nad bronią(może
                > ją narzucić tylko mocarstwo - ONZ odpada) albo jak nie chcą gadać, nie można
                > ich kupić bombardować, nawet dla przykładu (to straszne, ale nie widzę innego
                > rozwiązania). Tak by inne państewka C kalkulowały - chyba się nie opłaca. Tak
                > czy siak skończy się jakąś policją atomową (zaczątki już są - inspektorzy) bo
                > niema innej drogi.

                Polityk, cholera! :)

                No dobra, więc jeszcze raz: dlaczego akurat Irak a nie np. Pakistan? Przecież
                Irak może mieć, a Pakstan już ma!
                • Gość: MA Re: Irak: Bush kłamie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.09.02, 17:39
                  Pakistan chyba dostał pieniądze, broń, gwarancje wobec Indii, ale dokładnie nie
                  wiem. Raczej wygląda na to że będzie pod protektoratem amerykańskim. Sadam
                  natomiast słabo współpracuje, mógby jak nie lubi USA chociaż z ruskimi, albo z
                  ONZ. Ma tą broń albo ma interes, żeby inni tak myśleli. Teraz w Teheranie,
                  Damaszku, Ankarze zaczną kombinować sadam ma to my też musimy mieć. Itd.
                  A propo innego postu.
                  Tak Polska powinna mieć atomówkę i zarządać zwrotu zaolzia.
                  • bimi Re: Irak: Bush kłamie 13.09.02, 17:55
                    Gość portalu: MA napisał(a):

                    > Pakistan chyba dostał pieniądze, broń, gwarancje wobec Indii,ale dokładnie nie
                    > wiem. Raczej wygląda na to że będzie pod protektoratem amerykańskim. Sadam
                    > natomiast słabo współpracuje, mógby jak nie lubi USA chociaż z ruskimi,albo z
                    > ONZ. Ma tą broń albo ma interes, żeby inni tak myśleli. Teraz w Teheranie,
                    > Damaszku, Ankarze zaczną kombinować sadam ma to my też musimy mieć. Itd.

                    Nie wiem czy rozumiem. Znaczy się Pakistan, który nawet dziś może wystrzelić
                    rakietę balistyczną w stronę Nowego Jorku jest spoko, bo "będzie pod
                    protektoratem amerykańskim". Za to Irak, nie ma bomby, a jedynie może mieć broń
                    chemiczną (bez rakiet) i... nie, jednak nie rozumiem! :)

                    • Gość: MA Re: Irak: Bush kłamie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.09.02, 18:17
                      Ja nie mówię że Pakistan jest fajny. Tyko że pakistan poszedł na współprace i
                      jednak jakąś formę kontroli i to jest lepsze rozwiązanie niż bomby.
                      Sadam to zagadka. Mam wrażenie, że w Iraku będzie coraz gorzej. Pewnego dnia
                      stwierdzi, że jego dni są policzone i będzie chciał odejść w wielkim stylu.

                      Muszę przerwac. Ale później możemy się jeszcze pospierać.
                      Pozdr.
              • vwdoka Re: Irak: Bush kłamie 13.09.02, 17:24
                Gość portalu: MA napisał(a):

                > I to mnie przeraża. Taki kraj, w którym odbywają się zamachy stanu jak
                Pakistan
                >
                > ma atomówki.
                > Można próbować zrobić protektorat z silną, zewnętrzną kontrolą nad bronią
                (może
                >
                > ją narzucić tylko mocarstwo - ONZ odpada) albo jak nie chcą gadać, nie można
                > ich kupić bombardować, nawet dla przykładu (to straszne, ale nie widzę innego
                > rozwiązania). Tak by inne państewka C kalkulowały - chyba się nie opłaca. Tak
                > czy siak skończy się jakąś policją atomową (zaczątki już są - inspektorzy) bo
                > niema innej drogi.

                Czyli zaczynasz stosować terroryzm....
                • Gość: MA Re: Irak: Bush kłamie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.09.02, 17:46
                  Odpowiedz mi czy jesteś za powszechnym dostępem dla dorosłych do broni palnej?
                  Bo ja nie. A jak ktoś jest niepewny, albo nerwowy, albo wątłej budowy ciała to
                  wolałbym mu ją zabrać nawet siłą. Nie obochodzi mnie czy policjant jest
                  brunetem czy blondynem, a jego szwagier ma sklep z kijami baseballowymi.
                  • vwdoka Re: Irak: Bush kłamie 13.09.02, 17:50
                    Porównanie niettrafne moim zdaniem. Jak będziesz mu odbierał, to Ty lub tamten
                    dostanie w łeb, a tutaj ucierpią niewinni. Poza tym, Busz nie ma dowodów na
                    posiadanie broni nuklearnej przez Saddama. To tak, jakbyś temu gościowi dał w
                    łeb jak by szedł po tą broń - a może na spacer do parku obok sklepu?
                    vwdoka
                    • Gość: MA Re: Irak: Bush kłamie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.09.02, 18:05
                      Powtórzę się, ale technologia posuwa się w oszałamiającym tempie. Może za 20
                      lat sam własnorecznie będę mógł zrobić atomówę. W tej chwili musi być jasny
                      sygnał, kto prubuje dotykać tej technologii - wpiernicz. Z drugiej strony nie
                      każdego można zlać i to jest problem. ONZ będzie w faktycznych działaniach
                      bojkotować ten problem, bo większość stanowią państwa, które chciały by mieć tą
                      broń (lepsza pozycja do ngocjacji z innymi).
                      • Gość: Adam Re: Irak: Bush kłamie IP: *.rosvle01.mi.comcast.net 13.09.02, 19:38
                        Wlasnie Dlatego!!!
                        Ludzie dla tych wszystkich co niewiedza dlaczego Amerykanie chca
                        wojny z Irakiem i to jak najszybciej. Aby to zrozumiec trzeba tu
                        zyc i obserwowac przynajmniej scene polityczna i miec jasne
                        rozeznanie w panujacych tu warunkach.
                        Przez ponad 4 lata po opuszczeniu Iraku przez obserwatorow ONZ
                        bylo stosunkowow cicho i nikogo bardzo ta sytuacja nie wruszala,
                        nawet po september 11 kiedy nie udalo sie powiazac Saddama z Al
                        Kaida tez nikt sie bardz nie przejmowal tym co dzieje sie w
                        Iraku...Ale kiedy stalo sie glosne ze Saddam placi rodzino
                        samobojcow 25 tysiecy dolarow i jawnie popiera wojne nardowo
                        wyzwolencza Palestynczykow przeciw okupacji zydowskiej
                        zawrzalo!!! media amerykanskie nagle rozpetaly wieka batalie
                        przeciwko Saddamowi to one sa glowanym orendownikiem ataku na
                        Irak stwarzajac falszywa poczucie zagrozenia ze strony arsenalu
                        Irackiego dla opini publicznej i wielka presje dla politykow by
                        cos z tym zrobic. Zydzi amerykanscy postanowili sie rozprawic z
                        Saddamem wbrew opini miedzynarodowej i ONZ-etu puki jeszcze czas
                        bo gdyby Saddam faktycznie zdobyl bron atomowa oni wiedza ze
                        bylby nie tyle zagrozeniem dla Ameryki czy nawet Zydow w Izraelu
                        co poprostu nie do ruszenia a wtedy jego pomoc dla
                        Palestynczykow bylaby jeszcze bardziej chojna.
                        Scena polityczna tego kraju jest bardzo umiejetnie sterowana i
                        manipulowana przez zydow ktrorzy nie tylko posiadajac
                        najsilniejsze lobby polityczne w tym kraju doslownie ja kreuja
                        ale rowniez to ze media Amerykanskie sa w ich posiadani aktywnie
                        brain-wash opinie publiczna tutaj...Sa i tu glosy rozsadku ale
                        ciche i niedopuszczane do pulpitu...najbardziej rozbawila mnie
                        sytuacje kiedy to na C-SPAN poprzedni premier Israela Nataniachu
                        zeznawal przd komisja senacka w sprawie wojny z Irakiem i
                        naturalnie niewidzial innego rozwiazania jak tylko usuniecie
                        Saddama sila...Zydzi sa zguga tego kraju...
                        dla tych co jeszcze maja watpliwosci dlaczego!!!
                        • Gość: marfi Re: Irak: Bush kłamie IP: 217.153.34.* 13.09.02, 19:55
                          Gość portalu: Adam napisał(a):

                          > Iraku...Ale kiedy stalo sie glosne ze Saddam placi rodzino
                          > samobojcow 25 tysiecy dolarow i jawnie popiera wojne nardowo
                          > wyzwolencza Palestynczykow przeciw okupacji zydowskiej
                          > zawrzalo!!!

                          Wiadomo bylo o tym juz wczesniej a nie dopiero ostatnio.
                          Przynajmniej ja o tym czytalem dosc dawno. Jesli przeoczyles -
                          twoja sprawa.

                          > Scena polityczna tego kraju jest bardzo umiejetnie sterowana i
                          > manipulowana przez zydow ktrorzy nie tylko posiadajac
                          > najsilniejsze lobby polityczne w tym kraju doslownie ja kreuja
                          > ale rowniez to ze media Amerykanskie sa w ich posiadani
                          aktywnie
                          > brain-wash opinie publiczna tutaj...Sa i tu glosy rozsadku ale

                          Stary - jestes niezlym swirem. Mogie wierzyc w wiele rzeczy: ze
                          Amerykanie chca przejac kontrole nad ropa, ze chca kolejnego
                          sukcesu militarnego, ze tamto i owo. Malo tego - tez
                          niespecjalnie przepadam za Izraelem i jestem w pierwszym szerego
                          tych co bronia Palestynczykow. Ale dowodzenie zydowskiego spisku
                          we wszystkim... Jesli chodzi akurat o wywolywanie wojny z
                          Irakiem, to Izrael ma za przeproszeniem tyle do powiedzenia
                          Amerykanom co przyslowiowy "Zyd za okupacji".
                          • Gość: Adam Re: Irak: Bush kłamie IP: *.rosvle01.mi.comcast.net 13.09.02, 23:38
                            Gość portalu: marfi napisał(a):

                            > Gość portalu: Adam napisał(a):
                            >
                            > > Iraku...Ale kiedy stalo sie glosne ze Saddam placi rodzino
                            > > samobojcow 25 tysiecy dolarow i jawnie popiera wojne nardowo
                            > > wyzwolencza Palestynczykow przeciw okupacji zydowskiej
                            > > zawrzalo!!!
                            >
                            > Wiadomo bylo o tym juz wczesniej a nie dopiero ostatnio.
                            > Przynajmniej ja o tym czytalem dosc dawno. Jesli przeoczyles -
                            > twoja sprawa.
                            >
                            > > Scena polityczna tego kraju jest bardzo umiejetnie sterowana
                            i
                            > > manipulowana przez zydow ktrorzy nie tylko posiadajac
                            > > najsilniejsze lobby polityczne w tym kraju doslownie ja
                            kreuja
                            > > ale rowniez to ze media Amerykanskie sa w ich posiadani
                            > aktywnie
                            > > brain-wash opinie publiczna tutaj...Sa i tu glosy rozsadku
                            ale
                            >
                            > Stary - jestes niezlym swirem. Mogie wierzyc w wiele rzeczy:
                            ze
                            > Amerykanie chca przejac kontrole nad ropa, ze chca kolejnego
                            > sukcesu militarnego, ze tamto i owo. Malo tego - tez
                            > niespecjalnie przepadam za Izraelem i jestem w pierwszym
                            szerego
                            > tych co bronia Palestynczykow. Ale dowodzenie zydowskiego
                            spisku
                            > we wszystkim... Jesli chodzi akurat o wywolywanie wojny z
                            > Irakiem, to Izrael ma za przeproszeniem tyle do powiedzenia
                            > Amerykanom co przyslowiowy "Zyd za okupacji".

                            Czlowieku malo znasz realia swiata polityki w Stanach...
                            Chcialbym zeby to byla kolejan teoria conspiracyjna, spiskowa
                            jak wolisz, ale prawda jest zgola bardziej prozaiczna...Zydzi w
                            Ameryce sa bardzo wplywowi takie organizacje jak AIPAC(The
                            American Israel Public Affairs Committee), ADL( Anti-Defamation
                            League) i kilka innych to potezne lobby polityczne w Stanch
                            przy kazdych elekcjach promuja, kreuja swoich kandytatow
                            pompujac ogromny strumien pienidzy na kazda kampanie.
                            Niedziwi nikogo poznie ze np. US senat w obliczu ostatnich
                            wydarzen w palestynie deklaruje solidarnosc z Izraelem w
                            stosunku 98-2. Myslisz ze to tylko zwykal sympatnia otoz nie
                            wiekszosc tych senatowor zbyt wile zawdziecza a wielu wszystko
                            tym zydowskim organizacja...inni natomias nie chca sie narazi bo
                            wiedza ze istnieje tu zasada kija i marchewki. Tymbardzie ze
                            media sa w rekach zydow i to nie znowu teoria spiskowa,
                            przesledz rady nazorcze takich kolosow medialnych jak FOX, CNN
                            turner Inc., czy ABC wiekszosc z nich to zydzi...to nie zadna
                            teoria spiskowa to fakty ktore latwo mozna potwierdzic kwestia
                            zaczepniecia informacji.
                            A wracajac do Iraqu to faktycznie jest to sprawa zydow
                            amerykanskich. Ameryka nie ma zadnego zagrozenia ze strony
                            Saddama pojawiaja sie tu nawet komentarze ze co dalej na liscie
                            jest Iran i Syria...nie Korea Polnocna czy Kuba...co bardziej
                            wskazywaloby ze realizowny jest tu plan bezpieczenstwa Ameryki
                            nie Izraela.
                            Nie dziwi ci nigdy fakt ze od 20 lat w radzie bezpieczenstwa
                            Ameryka vetuje rezolucje ONZ w sprawie traktowania i przemocy
                            stosowanej przez zydow wobec palestynczykow...i sa to glosowania
                            w stosunku 14-1 czesto. Myslisz ze Amnerykanie obroncy praw
                            czlowieka na swiecie nie dostrzegaja krzywdy arabow...pomimo ze
                            dla innych jest to oczewiste. Bzdura...
                            Zobacz jak naszpikowany byl gabinet Clinona zydami...Bush tez ma
                            ich wielu jesli chcesz podam ci nazwiska. Paul Wolfowitz Deputy
                            Secretary of Defense jest archtektem operacji w Iraku, tak jest
                            zydem nie pomyliles sie. Mozna powielac przyklady...jesli jest
                            to dla ciebie nadal teoria spiskowa to znaczy ze malo wiesz o
                            zyciu i swiecie...i czytasz gazety typu the New York Times...
                            • Gość: cezar Re: Irak: Bush kłamie IP: *.acn.pl / 10.130.128.* 14.09.02, 01:48
                              Witam Państwa i przyłączam się do dyskusji.
                              Najpierw kilka faktów. Rezolucje ONZ w stosunku do Izraela i
                              krajów sąsiednich - bo większość taki ma charakter (proszę
                              spojrzeć w archiwa ONZ)nie są wykonywane i to nie tylko przez
                              Izrael ale także przez autonomiczą strukturę jaką jest Autonomia
                              Palestyńska oraz kraje arabskie.Po drugie to nie kto inny jak
                              Stany Zjednoczone w ostatnich latach starały się doprowadzić do
                              zakończenia procesu pokojowego. Gwałtowny sprzeciw
                              fundamentalistów izraeliskich i arabskich na to nie pozwolił. Co
                              do żądnych krwi i spiskujących Żydów, to chyba autorzy tego typu
                              maili nigdy nie byli w tamtych rejonach i nigdy nie mieli
                              kontaktów z przedstawicielami zarówno Żydów jak i Arabów a swoje
                              wnioski opierają na niezrozumiałych uprzedzeniach i
                              stereotypach. Koran zabrania walki z cywilami oraz
                              niezagrażającym wierze innowiercom, co przyznaje sam przywódca
                              Haamasu. Niestety tak jak wyprawy krzyżowe znalazły
                              swoje "uzasadnienie" w Biblii, tak stało się z atakami
                              terrorystycznymi. I tu należy dojść do sedna sprawy. Od wielu
                              lat wąska, acz niebotycznie bogata grupa przywódców
                              fundamentalistycznych, przy wykorzystaniu swoich fortun stara
                              się wizje, chore wizje, nie mające nic wspólnego z wiarą,
                              wprowadzić w życie. Wykorzystuje do tego legiony biedoty,dla
                              której są wychowawcami, żywicielami i wręcz prorokami. Dlatego
                              też fanatyk religijny ma poparcie 50% społeczeństwa w takich
                              krajach jak Palestyna, Syria, czy też co stwierdzam z
                              przerażeniem Egipt. W innych krajach ten odsetek jest mniejszy
                              ale niestety wszędzie rośnie. A jak to wygląda z
                              fundamentalistami starozakonnymi w Izraelu. Wystarczy zajrzeć na
                              ulice miast. Tam tzw. pejsowcy są traktowani z niechęcią i
                              permanentnie krytykowani. A więc proporcje są zgoła odmienne.
                              Oczywiście diaspora żydowska to całkiem inny temat, albowiem
                              zachowaniem swym potwierdza stare powiedzenie o byciu "świętszym
                              od papieża", ale tak jest zawsze - wystarczy spojrzeć na naszych
                              rodaków z USA. Natomiast Irak jest krajem który łączy dwie
                              utopie - socjalizm komunizujący i fundamentalizm religiny w
                              formie partii Baas z jej przywódcą na czele. I co teraz zrobić.
                              Niewątpliwie Irak nie posiada konwencjonalnych środków mogacych
                              zagrozić komukolwiek. Ale problem jest inny. Irak a raczej jego
                              przywódcy od wojny kuwejckiej posiadają gigantyczny kompleks
                              ameryki. I starają się z niego wyleczyć jedynym znanym im
                              sposobem. A niestety, taka Francja, Rosja, Niemcy czy też Chiny
                              bardzo w tym pomagają. Już w zeszłym roku w niezawisłej gazenie
                              ukazał się artykuł o ekspercie rosyjskim, który w czasach pracy
                              w Iraku pracował przy składnikach do broni chemicznej i według
                              niego wojna kuwejcka spowodowała zastopowanie badań na ponad 8
                              lat. W Pekinie głośna była sprawa zeznań jednego z dysydentów w
                              sprawie sprzedaży technologii medycznych, mogących stanowić
                              potencjalne zagrożenie, do, jak to się wyrażono, jednego z
                              krajów arabskich. W kuluarach mówiono właśnie o Iraku. Wydażenie
                              to zbiegło się z uniemożliweniem prac ekspertom ONZ (dla których
                              jedyną możliwą ich decyzją w takiej sytuacji był wyjazd z
                              Iraku). To tylko część informacji, aleto i tak będzie
                              długa "wypowiedź". Obawiam się, że dla większości boardowiczów,
                              którzy nie mają zamiaru pogłebić swojej wiedzy w tym temacie i
                              wolących pozostać przy swoich stanowiskach to będzie niewiele i
                              jak powiedział jeden z wielkich pisarzy rosyjskich widząc
                              zabitych polskich oficerów w Katyniu, JA WIEM ŻE TO NIEMCY I NIE
                              POTRZEBUJĘ NA TO DOWODOW. A Pan SH jest nie Hitlerem a Stalinem
                              dla swojego narodu, ale nie posiada takiej inteligencji i przez
                              to jest zdecydowanie bardziej niebezpieczny bo całkiem
                              nieobliczalny. Użycie przez niego broni masowego rażenia może
                              nie nastąpic wogóle, ale jest takie prawdopodobieństwo. Jeszcze
                              większe jest prawdopodobieństwo, że w jej posiadanie wejdą
                              terrorysci, z którymi kontakt Irak utrzymuje (potwierdzał to
                              niejednokrotnie Iran i sami terroryści). A teraz o rezolucji
                              Rady i jej skuteczności. Jak wszyscy pamietają, rezolucje miały
                              sens jedynie jak USA stanowiło większościowy "udział" w ich
                              stosowniu. Kiedy miały się tym zająć inne kraje, to kończyło się
                              to fiaskiem - przykład terny byłej Jugosławii. Przypomina to
                              zabawy z Ligą Narodów. I można pozostawić Irak samemu sobie, i
                              pozwolić na realizację scenariusza w którym Stany, po długim
                              zmaganiu z terroryzmem na swoim terytorium, wejdą w
                              izolacjonizm. Po wygraniu z diablem z Ameryki przzyjdzie czas na
                              diabła z Europy. Zacznie się od Rosji i Francji a potem ......
                              Proszę się zastanowić nad konsekwencjami i faktem, że my tez
                              możemy kiedyś sobie nie poradzić z czymś co się może teraz
                              wykluwa.
                              Z poważaniem,
                              • Gość: Adam Re: Irak: Bush kłamie IP: *.rosvle01.mi.comcast.net 14.09.02, 05:44
                                Bardzo sprytnie, elikwentnie i precyzyjnie pan to naswietla
                                panie cezar odczuwalny jest jednak lekki powiew w pana retoryce
                                w strone zydowska. Sa to rzeczy nie zaprzeczalne ze my
                                mieszkajacy w Stanach czy wy w Polsce nie mamy glebokiej wiedzy
                                co do socio-ekonomicznej sytuacji tamtych narodow i napewno
                                znajomosc tego zjwiska lepiej pozwala zrozumiec ludzkie
                                zachowania i pozycjew danych sytuacjach. Skoro dla pana to taka
                                zlozona kwestia to moze odpowie mi pan na kilak pytan
                                zasadniczych niektore beda retoryczne wiec moze sie pan to nich
                                tylko ustosunkowac.
                                Jak pan wytlumaczy fakt ze zydzi pomimo rokowan pokojowych i
                                rezolucji ONZ zakazujacych im tego nigdy nie przestali budowac
                                osad zydowskich na Zachdnim Brzegu i strefie Gazy? to czysta
                                kradziez ziemi!!!
                                Jak to sie dzieje ze w samym Israelu ludnosc arabska nie posiada
                                takich samych praw jak zydzi dotyczy to wilu kwesti midzy innymi
                                innymi prawa do nabywania ziem...itd. natomiast to co dzieje
                                sie na Zachodnim Brzegu to czysty apartheid...
                                Wreszcie dlaczego poprostu sie nie wycofaja z ziem
                                demograficznie palestynskich lacznie ze wschodnia czescia
                                Jerozolimy i dadza prawo samoistnienia Palestynczykom.
                                Skoro israel to kraj demokratyczny czyz jego miszkancy nie
                                powinni miec prawa stanowienia o swoim losie np. w referendum
                                ciekaw jestem jaki bylby winik wsrod Palestynczykow...co za
                                Autonomia...co to za twor w 21 wieku...mozna powielac...ciekaw
                                jestem dlaczego Serbom nie uszlo bezkarnie nekanie innych nacji
                                bakanskiech...tu amerykanie wiedzieli gdzie diabel siadzi...
                                Wazne pytanie czy nie uwaza pan ze zydzi i ich diaspora albo
                                prosciej lobby polityczne w Stanach ma ogromnie wymierny wplyw
                                jak ksztaltuje sie polityka zagraniczna Ameryki co do Bliskiego W
                                schodu?
                                Jak to jest ze Izrael moze posiadac ogromny nielegalny arsenal
                                broni masowego razenia, to jest bron biologiczna, chemiczna i
                                nuklearna natomiast inny kraj tego uczynic nie moze...i prosze
                                mi tu nie tlumaczyc ze inna jest skala zagrozenia...bo to tylko
                                zalezy od punktu siedzenia...ja nie mysle ze Arabi czuja sie tak
                                komfortowo ze swiadomoscia ze ich najwiekszy antagonista jest
                                uzbrojony po zeby przez amerykanow lub lepiej zydow amerykanskich
                                natomisat im zabrania sie tego samego prawa.
                                Odnosnie tych ruchow skarjno estremicznych ktore to niby
                                ksztaltuja ten nie do konca prawdziwy obraz tego co dzieje sie
                                na ulicach tamtego regionu to sie nie zgadzam prawda otoz tkwi
                                posrodku, bo tak zydzi jaki i Arabowie chca ostatecznego
                                rozwiazania a nie polubownych koegzystyncjalnych ukladow.
                                Hamas, Jihad poprostu wzniecaja w ludziach plomien ktory nigdy
                                nie zgas od roku 1967 natomiast to ze zydzi oddaja w glosowaniu
                                wladze w rece wojowniczo usposobionego mordercy Sharona tez
                                wyrazjaja swoja klarowna opinie czego chca.

                                • Gość: MA Re: Irak: Bush kłamie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.09.02, 11:45
                                  Szanowny Panie.
                                  Nie wchodzę w szczegóły, staram patrzeć w skali makro.
                                  Przez kilka tysięcy lat żydzi byli prześladowani, byli niewolnikami, uciekali
                                  przed pogromami. Konsekwenją tego musiało być wytworzenie takich mechanizmów,
                                  które pozwolą im przetrwać. Stąd silna religijność, wzajemne wspierania się,
                                  wyścigi w uczeniu się pośród nieprzyjaznego otoczenia. Owocem tych zachowań
                                  jest wspominany silny lobbing tam gdzie tylko jest to możliwe. Nie jestem
                                  szcześliwy z tego powodu, ale taka jest sytuacja w której, my nieobjęci
                                  lobbingiem musimy sobie radzić. Co proponujesz holokaust, apartheid,
                                  ograniczenie praw do robienia biznesu ze względu na narodowość. Żyjemy w
                                  warunkach wolnej konkurencji i nie możemy zabronić nikomu, żeby swoje 1000
                                  dolców jeden pomnożył, drugi przepił, a trzeci wynajął za nie hurysy.
                                  W takich warunkach można tylko uczyć się i zarabiać, chyba że widzisz inne
                                  rozwiązanie.
                                  Arabowie słabiej radzą sobie z nauką, budowaniem, nawadnianiem pól itp. I nie
                                  jest to kwestia tylko braku pieniędzy. Z tych powodów uważam, że nie są w
                                  stanie normalnie konkurować i jedynym krótkoterminowym rozwiązaniem dla nich
                                  jest niestety konfrontacja. Nie mają siły - został terror.
                                  Żydzi rozmawiają z pozycji siły, ale nie są wyjątkiem. Tak robi każdy kto może.
                                  Sapiens wyparł neandertalczyka, biali wyparli indian (no i my obserwatorzy z
                                  daleka jesteśmy poruszeni tą niesprawidliwością).
                                  Wybrali Szarona, ale tak się robi w oblężonej twierdzy. Churchil też po
                                  zakończeniu wojny nie miał szans na reelekcję.
                                  • Gość: zbalansowany Re: Irak: Bush kłamie IP: *.mel.connect.com.au / *.dan.dialup.connect.net.au 14.09.02, 18:22
                                    Do MA

                                    To jak dla mnie jedna z najbardziej interesujacych wypowiedzi na tym forum ale
                                    prosilbym o pare wnioskow jako ze z ogolna ocena Pana sie zgadzam.

                                    Pierwsza czesc Pana wypowiedzi dotyczy Zydow druga zas Arabow.


                                    Pierwsza czesc

                                    Czy nie uwaza Pan ze sprawy zaszly troche za daleko? Tzn dopoki zydzi walczyli
                                    o rowne szanse (USA tak gdzies do lat 60) to mieli za soba autentyczna moralna
                                    sile, a ze to sie teraz nieco przegielo w dosyc dziwnym kierunku? Prosze mnie
                                    zle nie zrozumiec chodzi mi o to ze amerykanskiemu przecietniakowi mozna przez
                                    telewizor wszystko wmowic, ale co bedzie gdy w wyniku wojny z Hussainem bedzie
                                    musial zaplacic dwokrotna cene za galon paliwa ?
                                    Wahadla tym sie charakteryzuja ze raz sie wychylaja w jedna strone a raz w
                                    druga a sukces zaslepia niestety nie tylko jednostki ale i cale narody.

                                    Arabowie

                                    Panska ocena sytuacji jest zapewnie prawdziwa. Oczywiscie ze terror jest
                                    wynikiem slabosci a nie militarnej potegi. W panskiej ocenie historycznej
                                    (fakty sa bezsporne) brakuje jednak oceny moralnej.Poza tym my nie
                                    jestesmy "obserwatorami z daleka". To wszystko dzieje sie dzis i na naszych
                                    oczach . Mam nadzieje ze zauwaza Pan roznice.
                                    Wyboru Szarona raczej nie bede komentowal bo analogie widze raczej z Adolfem
                                    niz z Winstonem.

                                    Pozdrowienia




                                    Gość portalu: MA napisał(a):

                                    > Szanowny Panie.
                                    > Nie wchodzę w szczegóły, staram patrzeć w skali makro.
                                    > Przez kilka tysięcy lat żydzi byli prześladowani, byli niewolnikami,
                                    uciekali
                                    > przed pogromami. Konsekwenją tego musiało być wytworzenie takich
                                    mechanizmów,
                                    > które pozwolą im przetrwać. Stąd silna religijność, wzajemne wspierania się,
                                    > wyścigi w uczeniu się pośród nieprzyjaznego otoczenia. Owocem tych zachowań
                                    > jest wspominany silny lobbing tam gdzie tylko jest to możliwe. Nie jestem
                                    > szcześliwy z tego powodu, ale taka jest sytuacja w której, my nieobjęci
                                    > lobbingiem musimy sobie radzić. Co proponujesz holokaust, apartheid,
                                    > ograniczenie praw do robienia biznesu ze względu na narodowość. Żyjemy w
                                    > warunkach wolnej konkurencji i nie możemy zabronić nikomu, żeby swoje 1000
                                    > dolców jeden pomnożył, drugi przepił, a trzeci wynajął za nie hurysy.
                                    > W takich warunkach można tylko uczyć się i zarabiać, chyba że widzisz inne
                                    > rozwiązanie.
                                    > Arabowie słabiej radzą sobie z nauką, budowaniem, nawadnianiem pól itp. I
                                    nie
                                    > jest to kwestia tylko braku pieniędzy. Z tych powodów uważam, że nie są w
                                    > stanie normalnie konkurować i jedynym krótkoterminowym rozwiązaniem dla nich
                                    > jest niestety konfrontacja. Nie mają siły - został terror.
                                    > Żydzi rozmawiają z pozycji siły, ale nie są wyjątkiem. Tak robi każdy kto
                                    może.
                                    > Sapiens wyparł neandertalczyka, biali wyparli indian (no i my obserwatorzy z
                                    > daleka jesteśmy poruszeni tą niesprawidliwością).
                                    > Wybrali Szarona, ale tak się robi w oblężonej twierdzy. Churchil też po
                                    > zakończeniu wojny nie miał szans na reelekcję.
                                  • Gość: Adam Re: Irak: Bush kłamie IP: *.rosvle01.mi.comcast.net 14.09.02, 18:33
                                    Gość portalu: MA napisał(a):

                                    > Szanowny Panie.
                                    > Nie wchodzę w szczegóły, staram patrzeć w skali makro.
                                    > Przez kilka tysięcy lat żydzi byli prześladowani, byli
                                    niewolnikami, uciekali
                                    > przed pogromami. Konsekwenją tego musiało być wytworzenie
                                    takich mechanizmów,
                                    > które pozwolą im przetrwać. Stąd silna religijność, wzajemne
                                    wspierania się,
                                    > wyścigi w uczeniu się pośród nieprzyjaznego otoczenia. Owocem
                                    tych zachowań
                                    > jest wspominany silny lobbing tam gdzie tylko jest to możliwe.
                                    Nie jestem
                                    > szcześliwy z tego powodu, ale taka jest sytuacja w której, my
                                    nieobjęci
                                    > lobbingiem musimy sobie radzić. Co proponujesz holokaust,
                                    apartheid,
                                    > ograniczenie praw do robienia biznesu ze względu na
                                    narodowość. Żyjemy w
                                    > warunkach wolnej konkurencji i nie możemy zabronić nikomu,
                                    żeby swoje 1000
                                    > dolców jeden pomnożył, drugi przepił, a trzeci wynajął za nie
                                    hurysy.
                                    > W takich warunkach można tylko uczyć się i zarabiać, chyba że
                                    widzisz inne
                                    > rozwiązanie.
                                    > Arabowie słabiej radzą sobie z nauką, budowaniem, nawadnianiem
                                    pól itp. I nie
                                    > jest to kwestia tylko braku pieniędzy. Z tych powodów uważam,
                                    że nie są w
                                    > stanie normalnie konkurować i jedynym krótkoterminowym
                                    rozwiązaniem dla nich
                                    > jest niestety konfrontacja. Nie mają siły - został terror.
                                    > Żydzi rozmawiają z pozycji siły, ale nie są wyjątkiem. Tak
                                    robi każdy kto może.
                                    > Sapiens wyparł neandertalczyka, biali wyparli indian (no i my
                                    obserwatorzy z
                                    > daleka jesteśmy poruszeni tą niesprawidliwością).
                                    > Wybrali Szarona, ale tak się robi w oblężonej twierdzy.
                                    Churchil też po
                                    > zakończeniu wojny nie miał szans na reelekcję.

                                    Tak wszystko ladnie sie skalda w jedna calosc argumentujac w ten
                                    sposob, moze jeszcze odniesiemy sie to teori Darwina "that
                                    fittest and strongets survive" czyli ci lepiej przystosowani to
                                    przetrwania maja lepsze szanse na to ze to oni jutro sie obudza
                                    a nie ci drudzy. Wymieniles tyle atrybutow ktore posiadaja zydzi
                                    ze faktycznie trudno tu polemizowac. I to ma jakies zasadne
                                    odniesienie do Izraela tak faktycznie zydzi musza sie starac by
                                    przetrwac, a za moze maja troszke lepsze IQ niz ich sasiadzi to
                                    nawet lepiej dla nich i napewno pomaga.
                                    Z tym przesladowaniem to jest troszke inaczej, niezaprzeczalnie
                                    zydzi maja lepsze predyspozycje do pomnazania dobra niz inni
                                    przez to czesto staja sie bogaci jako spolecznosc w danym kraju
                                    ale tu sa wlasnie zagrozenia...oni sie nie asymiluja trzymaj na
                                    uboczu ich wlasny interes czesto koliduje z interesem narodu
                                    ktory ich gosci...a tylko ich interes jest najwazniejszy dla
                                    nich.
                                    Pokazuje to historia wileu narodow i naszego rowniez co dzialo
                                    sie po powstaniu styczniowym w Ksiestwie Warszawskim...gdy
                                    polska szlachta szla walczyc zydzi zacierali rece, bo gdy
                                    powstanie padlo to oni wykupowali ze bezcen majtki zabitych lub
                                    zeslanych polakow...blizszy przykald dlaczego Amerykanie maja
                                    problem z arabiami i terroryzmem...otoz to rak zydowski...jaki
                                    inters ma Ameryka by przez ta samobujcza pomoc i poparcie
                                    udzielane Israelowi sciagac na siebie gniew i zemste
                                    szalencow...zadne. Myslicie ze to sympatia, przyjazn do
                                    jedynej "demokracji" w regionie...bzdura takie rzeczy nie
                                    istnieja to czysta polityka kreowana przez to lobby zydowskie tu
                                    w Ameryce...tu sprzedajny polityk wie ze jeli jest z zydami jest
                                    w kongresie jesli ma inne zdanie to i inne zajecie.
                                    I wszysko ladnie tylko czy Ameryka nie byla by better off gdyby
                                    zerwala te bliskie stosunki z Zydami a zaciesnila je z arabami
                                    z zatoki perskiej gdzie korzysci sa ewidentne.
                                    Nie powiesz mi ze dla zyda w ameryce jest wazniejszy Amerykanin
                                    niz jego Icek w Izraelu...ta miedzynarodowa solidarnos miedzy
                                    nimi i ich diasporami czyni niebezpieczny precedens dlato
                                    wlasnie ze sa wplywowi, bogaci, osigaja wysokie pozycje w danych
                                    krajach.
                                    Tu przyklad wojana z Irakiem pomimo ze Bush i republikanie
                                    pchaja ten kraj do wojny oczywiscie stymulowane (czytaj
                                    szantazowane)przez zydowskie lobby i finansiere to po drugiej
                                    stronie aile nabardziej przyklaskuja tej ideji oczywiscie tylko
                                    demokraci zydzi Liberman, Albraight, Burger, Rubin inni
                                    wyrazaja "niesmiale watpliwosci" ale tez sie zgodza.
                                    Oczywisie przelewana bedzie gentile's krew to jest mlodych
                                    chlopcow ameryanskich i arabskich dzieci i kobiet ale
                                    naszczescie po wszystkim spokojniejsi bede icki w izraelu.
                                    Mozna Powielac ale czy to ma sens...
                                    Co zrobic naturalnie ich nie mozna dopuszczac do pelnych praw w
                                    danym kraju jak kolwiek nie na miejscu to brzmi w 21 wieku to
                                    jest jedyna alternatyw dla holocaustu.
                                    Dlaczego sa przesladowni zapytales sie siebie kiedys...proste to
                                    ich natura czyni ich outcastami zadza pienidzy i wladza ponad
                                    wszystko kiedy ludzie odkrywaja ich nedzna nature poprostu i ch
                                    zabijaja lub wypedzaja.
                                    • Gość: MA do adam i zbalansowany IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.09.02, 23:58
                                      Niestety, nie jestem tak radykalny w poglądach jak pan i bliżej mi do
                                      opisywania tego problemu jako zjawiska społecznego. W skrócie: jak by nie było
                                      żydów to byli by inni żydzi. Faraonowie pożyczali i oskarżali o lichwę
                                      fenicjan. Hutu przeganiali tutsi. Być może tego typu grupa wpisana jest w model
                                      społeczny. Dla mnie nie jest problemem, że ktoś żydem i zarabia, niech zarabia.
                                      Problem jest jeśli lobbing przybiera patologiczną skalę.
                                      Proponowane przez pana konwencjonalne rozwiązania całkowicie się nie sprawdziły
                                      i moim zdaniem odniosły odwrotny skutek. Każda próba dyskryminacji, będzie tym
                                      bardziej konsolidowała, spajała społeczność. Można zaryzykować stwierdzenie, że
                                      są w tym specjalistami. A o to właśnie ma pan pretensję, o brak asymilacji.
                                      Więc nie tędy droga.
                                      Natomiast, czasy radykalnie się zmieniają. Trzeba więcej zabiegać o głos
                                      każdego pojedyńczego człowieka, a nie przedstawiciela grupy. Nowe technologie
                                      łamią bariery terytorialne. A to znaczy, że jest zupełnie inaczej niż w całej
                                      dotychczasowej historii. Może etniczny lobbing przestanie funkcjonować. Po za
                                      tym w tej chwili po raz pierwszy mają niepodległe państwo. Nie wiadomo jaki
                                      wpływ na diasporę będzie to miało w dłuższej perspektywie.
                                      Nie znam niuansów polityki amerykańskiej i nie mogę obiektywnie się
                                      wypowiedzieć o polityce zagranicznej. Jeżeli nie jest zgodna z interesami
                                      większości, to w końcu będzie wywoływać co raz większą reakcję. Po WTC, po
                                      opadnięciu gniewu wiecej ludzi jednak zaczyna zadawać pytanie: dlaczego?
                                      Jednak dopóki jest prosperity, nic się nie zmieni.

                                      Wracając do bliskiego wschodu. Arabowowie mogą: 1. Konkurować gospodarczo. Do
                                      tego potzrebne jest otwarcie na USA i zmiania zarządzania. Może być pod
                                      płaszczykiem islamskim - analogicznie jak katolicyzm czy cerkiew. Ale biedotą
                                      nie da się zarządzać inaczej niż jak dotychczas. Tak więc czeka ich długa,
                                      żmudna ewolucja. 2. Schylić głowy, przyjąć warunki izraelczyków, zacząć
                                      uczestniczyć w ich życiu politycznym i przeprowadzić RPA. Jeden scenariusz jest
                                      długoterminowy, a drugi mało realny. Zresztą do obydwu potzrebna jest
                                      wewnętrzna solidarność palestyńczyków. Także, czeka nas emigracja umiarkowanych
                                      z obydwu stron, bo kto normalny chce żyć w obozie wojskowym.
                                      Jeśli chodzi o ocenę moralną. Mam wrażenie, że jest coś w rodzaju parcia
                                      cywilzacyjnego. Na jednych polach objawia się dyskusją o anglicyzmach, na
                                      innych rzezią. Jest to proces i nie ma znaczenia nasza ocena poszczególnych
                                      aspektów na przebieg całości.

                                      Pozdr.





    • Gość: arco Ktory polityk mowi prawde? IP: *.24.143.125.Dial1.Tampa1.Level3.net 13.09.02, 17:09
      Czy jest gdzies na swiecie polityk mowiacy prawde? Przeciez
      wiadomo najwieksi klamcy to adwokaci i politycy, dla nich licza
      sie tylko ich interesy, a reszta niech sie martwi o swoje.
    • Gość: wlo Re: Irak: Bush kłamie IP: 217.110.82.* 14.09.02, 01:31
      a czy Bush jest gotow wposcic przedstawicieli ONZ do USA zeby
      sprawdzili "jego"fabryki broni masowego razenia(biohazard...)?na
      ile mozemy byc pewni ze za x lat nie wykorzysta(USA) swojej
      (niezwykle przekonujacej) przewagi militarnej przeciw Europie
      kiedy w krajach promulzumanskich zabraknie ropy i nie pozostanie
      im nic innego jak samobujcza inwazja na Europe?...
      • Gość: zbalansowany Re: Irak: Bush kłamie IP: *.mel.connect.com.au / *.dan.dialup.connect.net.au 14.09.02, 10:06
        Jedno jest niepodwazalne : Izrael od TRZYDZIESTU PIECIU lat okupuje nie swoje
        terytoria i ma gdzies rezolucje ONZ. Sekunduje mu w tym USA ktorego polityka w
        rejonie B Wschodu jest dyktowana calkowicie przez lobby zydowskie. I prosze
        niech mi tu nikt nie wyjezdza z zarzutami ze promuje spiskowa teorie dziejow.
        Kazdy kto obserwuje konflikt bliskowschodni zgodzi sie ze mna ze wprawdzie USA
        to swiatowy gigant i rzeczywiscie moglby odegrac pozytywna role ale z
        powyzszych powodow tej roli nie pelni.
        O krwiozerczych Palestynczykach bebnia media naokraglo bo ci ostatni sa na
        tyle bezczelni ze usiluja odebrac cos co im ukradziono. Irael ma oczywiscie
        prawo do istnienia, ale zdobyl sobie to prawo niejako tytulem "zasiedzenia w
        zlej wierze". Problem jedynie w tym ze usiluje teraz "zasiedziec" cos do czego
        nie ma juz absolutnie zadnego prawa tzn okupowane terytoria. I kazdy z
        politykow Izraelskich dobrze wie ze im dluzej tam pobeda tym wiecej uda im sie
        zagarnac (dla Arabow to zwyczajna kradziez). Amerykanskie media wine zwalaja
        oczywiscie na tych "fanatycznych","zacofanych", niemalze podludzi a gawiedz i
        tak niczego nie rozumie bo nawet sie im nie chce w to wglebiac.
        Tymczasem w krajach muzulmanskich jest inaczej. Nawet z powodu swej
        geograficznej bliskosci przecietny arab zdaje sobie doskonale sprawe o co tam
        naprawde chodzi i who is who. Przecietny wyksztalcony Arab majacy dostep do
        zachodnich mediow nie jest w stanie zrozumiec dlaczego on, jego religia
        izwyczaje sa zalewane wiadrami pomyj w anglojezycznych mediach. Jezeli do tego
        konflikt na BW przedstawiany jest w rownie wypaczonym zwierciadle i wbrew
        oczywistym faktom to kto teraz moze sie dziwic frustracji tych ludzi. Dla nich
        nasza cywilizacja, nasz swiat to rzeczywiscie krolestwo szatana.
        I tu moja osobista uwaga. Dlatego zeby Izrael mogl ukrasc PAlestynczykom pare
        dodatkowych kilometrow kwadratowych od lat tysiace ludzi traci zycie, przepasc
        miedzy Muzulmanami a Chrzescijanami jest taka jak za czasow wypraw krzyzowych,
        a teraz najwieksze mocarstwo swiata szykuje sie do wojny po ktorej miliard
        muzulmanow bedzie patrzyl na USA jak na smiertelnego wroga.
        Czy ta cala hutzpa jest tego warta ?
      • Gość: observer odp. p. Wojtkowi IP: *.polbox.pl / *.wlop.ppp.polbox.pl 14.09.02, 16:30
        Panie Wojtku!

        Pański postulat, by Irak okazał czystość intencji poprzez wpuszczenie
        inspektorów rozbrojeniowych jest dla niego nie do zaakceptowania, i to nie bez
        powodu. Doświadczenia z poprzednich wizyt wskazują, że istotnym elementem ich
        pobytu było szpiegostwo. Zupełnie zrozumiała jest w świetle tego niechęć władz
        do dopuszczenia do powtórki sytuacji, niezależnie od ilości brudnych sprawek
        przez nie prowadzonych.
        Co do prezydenta Busha. Oskarżenia o jego głupotę może są przesadzone, ale
        istnieją fakty ułatwiające zrozumienie powyższego stanowiska. Prezydent Bush
        mianowicie ograniczył swoją wiedzę o świecie do Stanów Zjednoczonych. Przed
        zdobyciem fotela prezydenckiego był za granicą dwa lub trzy razy, w celach
        wyłącznie rekreacyjnych. Podczas kampanii otwarcie deklarował, że w sądach
        moralnych opiera się tylko na Biblii i nic więcej nie czyta. A że, jak wiadomo,
        pochodzi z południa USA, gdzie tradycyjnie silne są wpływy radykalnego
        chrześcijaństwa. Wszystko to (i inne cechy, których nie wymieniam z lenistwa)
        czyni z niego nad wyraz mało elastycznego i zręcznego przywódcę najsilniejszego
        państwa na świecie.
        Niech o jego nieudolności świadczy to, że masowo obraża własnych sojuszników
        (vide wizyta w Azji - proszę przestudiować, jakie zniewagi kazał przełykać
        Pakistanowi, Korei czy nawet Australii; oraz jak na to reagowała prasa
        regionalna). Niestety, Bush nie sprawia wrażenia, jakby polityka zagraniczna
        była jego silną stroną. Także w obecnym Senacie nie ma nikogo, kto by się na
        niej znał. Obecna ekipa władzy to grono qasi-izolacjonistów, którzy nie czują
        żadnego imperatywu poznania świata, w który ingerują militarnie.
        Dotychczasowe działania USA pod kierownictwem tej ekipy polegały na
        antagonizowaniu wszystkich i rozgrzebywaniu świata. Największe państwo świata
        agresywnie atakuje całą cywilizację islamu, energicznie pogłębiając już obecną
        nienawiść do Zachodu. Choć śledzę wypadki, nie słyszałem jeszcze, by któryś z
        amerykańskich liderów wystąpił z analizą przyczyn ataku na WTC inną niż
        fundamentalizm religijny (a to dalece nie wszystko!). Nie czynią nic w kierunku
        zrozumienia przyczyn, tak jak je widzi Wschód, i nie są w stanie ich usunąć.
        Nie popieram Saddama jako lidera w państwie. Jednak metoda walki z terroryzmem,
        jaką wybrali Amerykanie, wybitnie przyczynia się do wzrostu antagonizmów w
        świecie i spadku pozimu bezpieczeństwa. Cóż mają myśleć inni, gdy "wiodąca
        demokracja" kieruje się egoizmem państwowym i kompletnym brakiem respektu dla
        wszelkich norm obecnego prawa międzynarodowego? Jakiej sprawie to służy?

        Pozdrawiam,
        k.
        • karel_svoboda Re: odp. p. Wojtkowi 14.09.02, 17:26
          Gość portalu: observer napisał(a):


          > Dotychczasowe działania USA pod kierownictwem tej ekipy polegały na
          > antagonizowaniu wszystkich i rozgrzebywaniu świata. Największe państwo świata
          > agresywnie atakuje całą cywilizację islamu, energicznie pogłębiając już
          obecną
          > nienawiść do Zachodu. Choć śledzę wypadki, nie słyszałem jeszcze, by któryś z
          > amerykańskich liderów wystąpił z analizą przyczyn ataku na WTC inną niż
          > fundamentalizm religijny (a to dalece nie wszystko!). Nie czynią nic w
          kierunku
          >
          > zrozumienia przyczyn, tak jak je widzi Wschód, i nie są w stanie ich usunąć.
          > Nie popieram Saddama jako lidera w państwie. Jednak metoda walki z
          terroryzmem,
          >
          > jaką wybrali Amerykanie, wybitnie przyczynia się do wzrostu antagonizmów w
          > świecie i spadku pozimu bezpieczeństwa. Cóż mają myśleć inni, gdy "wiodąca
          > demokracja" kieruje się egoizmem państwowym i kompletnym brakiem respektu dla
          > wszelkich norm obecnego prawa międzynarodowego? Jakiej sprawie to służy?
          >
          > Pozdrawiam,
          > k.


          Przepraszam, że się wtrącam, jako że post był do p. Wojtka, ale nie mogę
          przejść obojętnie obok niektórych pańskich stwierdzeń. Nieprawdą jest, że
          USA "agresywnie atakują całą cywilizację islamu". USA atakują te państwa
          islamskie, które z islamu robią "antycywilizację". Jeżeli Pan twierdzi, że
          ktokolwiek na świecie ma prawo głosić hasła permanentnego dżihadu aż do
          całkowitego zwycięstwa, jeżeli Pan przyznaje pewnym społecznościom prawo do
          programowej nienawiści do reszty świata, to tkwi Pan głęboko w błędzie.
          Tymczasem USA nie walczą ani ze wszystkimi państwami islamskimi (np. Arabia,
          Jordania, Katar, Kuwejt, Afryka Północna) ani z islamem jako religią (każdy
          amerykanin w każdej chwili może zostać muzułmaninem i państwo go z tego powodu
          nie będzie prześladować).

          Ameryka zwraca się tylko przeciwko tym państwom, które odwracają się plecami do
          reszty świata (Afganistan, Iran, Irak, Korea, Libia), i na swoim terytorium
          propagują cywilizację nienawiści. Dla takich państw nie ma dziś miejsca. Jest
          wiele państw islamskich które potrafiły ze swojego położenia, ze swojego
          bogactwa i ze swojego otwarcia na świat zrobić pożytek (Egipt, Tunezja, Arabia,
          Katar, ZEA, Kuwejt). Reszta świata islamskiego musi iść w tym samym kierunku,
          bo kto nie chce się włączyć w międzynarodową współpracę (przede wszystkim
          gospodarczą) staje się zagrożeniem dla reszty świata. Jak by wyglądały dziś
          nasze gospodarki, gdyby nad bliskowschodnią ropą pieczę sprawowało kilku
          władców o mentalności Saddama? Jakie by to miało konsekwencje społeczne w
          naszej części świata?

          Pan zapewne jest zdania, że za atakiem na WTC kryły się głębsze przyczyny, jak
          np. dysproporcje północ-południe itp. Warto jednak pamiętać, że bieda jest
          przede wszystkim w tych państwach muzułmańskich, które nie wiedzieć czemu nie
          chcą otworzyć się na świat. Cóż poza Saddamem stoi na przeszkodzie
          przeksztalcenia Iraku w drugą Arabię Saud.?

          Powtarzam: USA nie walczą z islamem, kulturą islamu, czy cywilizacją islamską.
          USA walczą z tymi siłami politycznymi w islamie, które nie chca pogodzić się z
          różnorodnością świata, i nie chcą się na ten świat otworzyć. A gdyby się
          okazało, że islam jest ze swojej natury wrogi pluralizmowi i współpracy
          międzynarodowej, to uważam że trzeba go zmienić (poważnie).

          Pozdrawiam, karel
          • Gość: Jurek Re: odp. p. Wojtkowi IP: 5.2.1R1D* / 193.188.174.* 14.09.02, 18:05
            Bzdura, bzdura i jeszcze raz bzdura drogi marzycielu.

            Chodzi o Drang nach Sezam Laden, Bush wydal ultimatum w sprawie korytarza
            naftowego i sekretarz Rumsfeld chce zdobyc to co probowal Fedmarshal Rommel.

            Tutaj link do poczytania.
            www.smirkingchimp.com/article.php?sid=8161&mode=nested&order=0
            Drang nach Welt und Gott mitt Uns.
          • Gość: Jurek Re: odp. p. Wojtkowi IP: 5.2.1R1D* / 193.188.174.* 14.09.02, 18:13
            I jeszcze jeden link:
            www.smirkingchimp.com/article.php?sid=8168&mode=nested&order=0
            • Gość: Adam Re: odp. p. Wojtkowi IP: *.rosvle01.mi.comcast.net 14.09.02, 18:40
              Tak wszystko ladnie sie skalda w jedna calosc argumentujac w ten
              sposob, moze jeszcze odniesiemy sie to teori Darwina "that
              fittest and strongets survive" czyli ci lepiej przystosowani to
              przetrwania maja lepsze szanse na to ze to oni jutro sie obudza
              a nie ci drudzy. Wymieniles tyle atrybutow ktore posiadaja zydzi
              ze faktycznie trudno tu polemizowac. I to ma jakies zasadne
              odniesienie do Izraela tak faktycznie zydzi musza sie starac by
              przetrwac, a za moze maja troszke lepsze IQ niz ich sasiadzi to
              nawet lepiej dla nich i napewno pomaga.
              Z tym przesladowaniem to jest troszke inaczej, niezaprzeczalnie
              zydzi maja lepsze predyspozycje do pomnazania dobra niz inni
              przez to czesto staja sie bogaci jako spolecznosc w danym kraju
              ale tu sa wlasnie zagrozenia...oni sie nie asymiluja trzymaj na
              uboczu ich wlasny interes czesto koliduje z interesem narodu
              ktory ich gosci...a tylko ich interes jest najwazniejszy dla
              nich.
              Pokazuje to historia wileu narodow i naszego rowniez co dzialo
              sie po powstaniu styczniowym w Ksiestwie Warszawskim...gdy
              polska szlachta szla walczyc zydzi zacierali rece, bo gdy
              powstanie padlo to oni wykupowali ze bezcen majtki zabitych lub
              zeslanych polakow...blizszy przykald dlaczego Amerykanie maja
              problem z arabiami i terroryzmem...otoz to rak zydowski...jaki
              inters ma Ameryka by przez ta samobujcza pomoc i poparcie
              udzielane Israelowi sciagac na siebie gniew i zemste
              szalencow...zadne. Myslicie ze to sympatia, przyjazn do
              jedynej "demokracji" w regionie...bzdura takie rzeczy nie
              istnieja to czysta polityka kreowana przez to lobby zydowskie tu
              w Ameryce...tu sprzedajny polityk wie ze jeli jest z zydami jest
              w kongresie jesli ma inne zdanie to i inne zajecie.
              I wszysko ladnie tylko czy Ameryka nie byla by better off gdyby
              zerwala te bliskie stosunki z Zydami a zaciesnila je z arabami
              z zatoki perskiej gdzie korzysci sa ewidentne.
              Nie powiesz mi ze dla zyda w ameryce jest wazniejszy Amerykanin
              niz jego Icek w Izraelu...ta miedzynarodowa solidarnos miedzy
              nimi i ich diasporami czyni niebezpieczny precedens dlato
              wlasnie ze sa wplywowi, bogaci, osigaja wysokie pozycje w danych
              krajach.
              Tu przyklad wojana z Irakiem pomimo ze Bush i republikanie
              pchaja ten kraj do wojny oczywiscie stymulowane (czytaj
              szantazowane)przez zydowskie lobby i finansiere to po drugiej
              stronie aile nabardziej przyklaskuja tej ideji oczywiscie tylko
              demokraci zydzi Liberman, Albraight, Burger, Rubin inni
              wyrazaja "niesmiale watpliwosci" ale tez sie zgodza.
              Oczywisie przelewana bedzie gentile's krew to jest mlodych
              chlopcow ameryanskich i arabskich dzieci i kobiet ale
              naszczescie po wszystkim spokojniejsi bede icki w izraelu.
              Mozna Powielac ale czy to ma sens...
              Co zrobic naturalnie ich nie mozna dopuszczac do pelnych praw w
              danym kraju jak kolwiek nie na miejscu to brzmi w 21 wieku to
              jest jedyna alternatyw dla holocaustu.
              Dlaczego sa przesladowni zapytales sie siebie kiedys...proste to
              ich natura czyni ich outcastami zadza pienidzy i wladza ponad
              wszystko kiedy ludzie odkrywaja ich nedzna nature poprostu i ch
              zabijaja lub wypedzaja.
              • karel_svoboda Re: odp. p. Wojtkowi 14.09.02, 19:24
                Gość portalu: Adam napisał(a):

                > Pokazuje to historia wileu narodow i naszego rowniez co dzialo
                > sie po powstaniu styczniowym w Ksiestwie Warszawskim...


                hi hi hi
    • Gość: Justyna Bush to podpuszczany WARIAT przez zydow amerykansk IP: *.def-mi-1.rasserver.net 14.09.02, 18:54
      Arabi to autentyczna polityczna trzecia SILA na swiecie, ktora ten wariat Bush
      nazywa "terrorystami".

      Atak na WTC w Nowym Jorku byl tylko malutkim psztyczek w nos zarozumialego i
      zadufanego naiwnego gada, ktory broni naiwnie Izraela.

      Po Iraku, kto nastepnym wrogiem "ameryki" pod TYLKO tymczasowym zarzadem zydow
      amerykanskich ?
      Arabia Saudyjska?
      Iran?
      Sudan?
      Libia?
      Yemen?
      Oman?
      Egipt?
      Afganistan?
      Pakistan?
      Syria?
      Liban?

      Itd. itd. czyli MILIARD Arabow.

      Czy pozistali Arabi zachowaja sie tak samo wobec zaatakowanego Iraku, jak
      Francja, Anglia i USA w obliczu morderstwa hitlerowskiej machiny wojennej na
      Polske w wrzesniu 1939 roku?

      Nie ma sie co oszukiwac !!! Irak nie jest wrogiem Ameryki lecz Izraela !!!

      W 1939 roku Anglia, Francja i USA postanowili rzucic (przeznaczyc) Polakow na
      porzarcie hitlerowskie, dla wlasnego spokoju.

      Co tam taki jakis tam Izrael z 5 milionami, ktory jest PASORZYTEM i koscia
      niezgody tego swiata w porownaniu z MILIARDEM Arabow, od ktorych bierzemy rope
      naftowa !!?

    • Gość: NOWY Re: Irak: Bush kłamie IP: *.radom.cvx.ppp.tpnet.pl 26.09.02, 07:57
      Za politykę Busha konsekwencje poniesie cały świat.
      On dostał nawet przyzwolenie na bezkarne mordowanie.
      Ludzie powstrzymajcie tego tyrana,terrorystę i sadystę.
    • Gość: NOWY Re: Irak: Bush kłamie IP: *.radom.cvx.ppp.tpnet.pl 26.09.02, 07:57
      Za politykę Busha konsekwencje poniesie cały świat.
      On dostał nawet przyzwolenie na bezkarne mordowanie.
      Ludzie powstrzymajcie tego tyrana,terrorystę i sadystę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka