Dodaj do ulubionych

Kompleksy Polakow

28.09.05, 15:27
Skad sie biora ?
Jak bardzo sa glebokie ?
Jak z nimi walczyc i czy jest w przewidywalnej przyszlosci szansa na wyzbycie
sie ich ?

Wie ktos ?
Obserwuj wątek
    • mathias_sammer Re: Kompleksy Polakow 28.09.05, 15:29
      POLSKI KOMPLEKS
      Tygodnik "Wprost", Nr 907


      Powrót Andrzeja Wajdy z Hollywood świętowano prawie tak samo doniośle jak
      odzyskanie niepodległości w 1918 r. Hołd oddawano mu na lotnisku Okęcie, w
      wytwórni filmowej przy ulicy Chełmskiej, w telewizyjnych studiach, na
      krakowskim rynku, a wreszcie - na Uniwersytecie Jagiellońskim. Ostatnio
      porównywalne wyrazy czci składano marszałkowi Józefowi Piłsudskiemu, gdy w maju
      1935 r. jego trumnę transportowano koleją z Warszawy na Wawel. Złota statuetka
      (jedna z kilkudziesięciu przyznawanych co roku i jedna z kilku tysięcy
      wręczanych od 72 lat) - bezsprzeczny dowód uznania w przemyśle filmowym, czyli
      jednej z dziedzin rozrywki - jest jednak z perspektywy historii niezbyt
      istotna.

      Czy nie przesadzamy - widzowie i sam Andrzej Wajda - twierdząc, że Oscarem
      nagrodzono Polskę, Polaków, nasze niepodległościowe dążenia, "Solidarność" i
      polskie kino jako narzędzie emancypacji społeczeństwa? Czy nie wpędzamy
      wielkiego reżysera w pułapkę? Przecież przypisując Wajdzie rolę wieszcza i
      polityka, utrudnia mu się wykonywanie zawodu. Komu służy nadymanie balona
      narodowej dumy z błahego w gruncie rzeczy powodu? "Ileż to razy ten i ów (...)
      wykazywali urbi et orbi, że jednak sroce nie wypadliśmy spod ogona,
      gdyż 'Tomasz Mann uznał Nie-Boską za wielkie dzieło' lub 'Quo vadis tłumaczone
      było na wszystkie języki'. Tym to cukrem od dawna się krzepimy" - kpił Witold
      Gombrowicz w "Dzienniku". - Kiedy widzę takie zjawiska, jak procesję z Oscarem
      na rynku w Krakowie, mam wrażenie, że Gombrowicz tańczy tango w grobie - mówi
      Jerzy Stuhr, wybitny aktor i reżyser.

      Między wielkością a śmiesznością
      - W II Rzeczypospolitej Polacy żyli z kompleksem niewoli, który nakładał się na
      mit pogromców Armii Czerwonej. Realizm nakazywał bać się silniejszych sąsiadów -
      zarówno Niemców, jak i bolszewików. Romantyzm rozbudzał sny o potędze - mówi
      prof. Norman Davis, znany brytyjski historyk. - Mrzonki o odbudowie
      niegdysiejszej potęgi trafiły na podatny grunt, lecz konfrontacja z
      rzeczywistością rodziła frustrację. To wtedy ukuto mit o bezprecedensowym
      znaczeniu bitwy warszawskiej w nowożytnej historii świata. To wtedy zaczęły
      pęcznieć szeregi legionistów, zaczął się poszerzać panteon narodowych
      bohaterów. Polacy chcieli być wielcy, ale w ówczesnej Europie mieli wielu
      silnych konkurentów. Zaczęło się więc licytowanie zasług i ważenie polskiego
      wkładu w cywilizację. Anglicy czy Francuzi nie pytali innych Europejczyków, czy
      są wielkimi narodami. Byli pewni, że tak po prostu jest. Polakom - po
      doświadczeniu niewoli - ktoś musiał to nieustannie potwierdzać. Stąd się brały
      kompleksy, a równocześnie fanfaronada - zawieszenie między wielkością a
      śmiesznością.
      - Myślę, że wszystkie kraje z obrzeża kultur mają kompleksy. Jest to, niestety,
      bardzo prymitywne wyrażanie tęsknot. Złożyły się na to również doświadczenia
      komunizmu, który rugował indywidualizm. Zauważmy jednak, że na przykład Włosi
      potrafią być dumni z tego, iż są z kraju pizzy i makaronu. Czy znajdziemy
      Polaka, który byłby dumny z kotleta schabowego? - pyta Jerzy Stuhr. Nic tak
      drastycznie nie odsłoniło naszych kompleksów, jak wizyta (we wrześniu 1996 r.)
      w Warszawie Michaela Jacksona, gwiazdora muzyki pop. "Wszędzie witany był przez
      wiwatujących fanów, rozdawał autografy, brał na ręce dzieci" - napisała "Gazeta
      Wyborcza". Piosenkarza uroczyście podejmował prezydent Kwaśniewski z małżonką,
      a wicepremier Grzegorz Kołodko cierpliwie czekał na schodach (gwiazdor spóźnił
      się prawie godzinę), by wręczyć mu swoją "Strategię dla Polski". Michaelowi
      Jacksonowi przypisano polityczne znaczenie niewiele mniejsze od rangi
      prezydenta Stanów Zjednoczonych. O jego mglistych planach inwestycyjnych
      mówiono z większą atencją niż o rzeczywistych inwestycjach Daewoo i General
      Motors.

      Osobowości zastępcze
      Z nieznacznie tylko mniejszą pompą fetowano w tym roku Enrique Iglesiasa,
      gwiazdę zaledwie jednego sezonu, wykreowanego na fali mody na latynoską muzykę.
      Nic dziwnego, że szalały za nim nastolatki, ale czy osobistość tej rangi
      powinna w ogóle interesować polityków? Zainteresowała. Tym razem prezydenta
      zabrakło, za to "boskiego Enrique" przyjęła Jolanta Kwaśniewska. Wizyta w
      pałacu prezydenckim miała nie gorszą oprawę niż pobyt hiszpańskiej królowej. Z
      pompą witano w Warszawie magika Davida Copperfielda. W publicznych mediach
      odtrąbiono niemal narodowe święto, gdy zaszczycił nas swoją wizytą Rutger
      Hauer, holenderski aktor pracujący w Hollywood, który kręcił w Polsce koszmarny
      thriller medyczny. Niedawno na kolana padano przed kick bokserem Jeanem Claudem
      van Dammem, Belgiem starającym się zarabiać w Hollywood jako aktor. Z zachwytem
      i w poczuciu obcowania z wielkością witano w Polsce kierowców Formuły 1 -
      Michaela Schumachera i Davida Coultharta - a wielu polityków bardzo się starało
      zasiąść za kierownicą wyścigowego auta lub sfotografować z mistrzami.
      Jako historyczną wizytę potraktowano roboczy pobyt w naszym kraju (przed
      realizacją "Listy Schindlera") Stevena Spielberga. Podobna atmosfera
      towarzyszyła krótkim wizytom aktorki Sofii Loren, muzyka Jeana-Michela Jarre'a,
      aktora Johna Malkovicha, modelki Claudii Schiffer, aktora Alaina Delona.
      Zdecydowanie nadwartościowano wystawę przeciętnych grafik Salvadora Dalego,
      sprowadzenie do Polski obrazu Caravaggia, objazdową wystawę prac Andy'ego
      Warhola. Z czołobitnością należną Michałowi Aniołowi przyjmowano u nas Williama
      Whartona, bardzo przeciętnego pisarza. - Kiedy Wharton był w Polsce, podczas
      jednego ze spotkań stwierdził, że właśnie tu spotkał się z największą
      czołobitnością. "A przecież nie ma takiej potrzeby" - zauważył sam
      zainteresowany - przypomina prof. Zbigniew Nęcki, psycholog z Uniwersytetu
      Jagiellońskiego. - Politycy, widząc, jak wieloma osobami w kraju zawładnęła
      przeciętność, traktują kontakty z postaciami ze świata rozrywki jako formę
      porozumienia ze społeczeństwem - tłumaczy prof. Ireneusz Krzemiński, socjolog.
      Z tego samego powodu prezydent Aleksander Kwaśniewski spotkał się z Andrzejem
      Gołotą - bokserem, który choć przegrywał kolejne walki i uderzał poniżej pasa,
      stał się symbolem polskiego sukcesu w Stanach Zjednoczonych.
      Kiedy Czesława Miłosza, laureata literackiego Nobla w 1980 r., spytano, co się
      zmieniło w jego życiu po tym wyróżnieniu, odpowiedział: "Otrzymałem stałe
      miejsce na parkingu uniwersyteckim w Berkeley". Nie ma powodu, by nagrody
      Miłosza, Szymborskiej czy Wajdy traktować - przy całym szacunku i dumie z ich
      dokonań - jako trofea narodowe. Są po prostu indywidualną zapłatą za ich talent
      i pracę. Tak jak medale sportowców: należą do Ireny Szewińskiej, Jerzego
      Kuleja, Stanisławy Walasiewiczówny, Władysława Kozakiewicza czy Józefa Szmidta,
      my - widzowie, otrzymaliśmy widowisko, czyli rodzaj rozrywki. Kto chciał,
      dodatkowo wzruszał się podczas odgrywania Mazurka Dąbrowskiego. Nic więcej. Bo
      do kogo miałyby należeć medale Szmidta i Kozakiewicza, gdy mieli oni niemieckie
      paszporty, czy medal Walasiewiczówny, która przez większą część życia była
      obywatelką USA? Wspólną wartością są dzieła twórców.

      Polska celebra
      Histeryczne celebrowanie każdego wyróżnienia, każdego drobnego sukcesu (nawet
      wątpliwego), łaknienie uznania i zrozumienia historycznej wyjątkowości Polaków,
      licytowanie się z innymi nacjami wielkością i rangą panteonu narodowej sławy -
      to wszystko powinno zaniepokoić rodzimych socjologów i polityków. Jest wszak
      widomą oznaką kompleksu niższości, przejawem ogromnego niedowartościowania i
      frustracji - jak w dwudziestoleciu międzywojennym. Jest to tym bardziej
      niepokojące, iż dotyczy znacznej części społeczeństwa. Co gorsza, polski
      kompleks niższości nie jest przedmiotem publicznej debaty jak na początku tego
      stulecia, gdy Polska nie była niepodległa, lecz miała Stanisława Brzozowskiego,
      który - krytykując Sienkiewicza i
      • mathias_sammer cd 28.09.05, 15:29


        Polska celebra
        Histeryczne celebrowanie każdego wyróżnienia, każdego drobnego sukcesu (nawet
        wątpliwego), łaknienie uznania i zrozumienia historycznej wyjątkowości Polaków,
        licytowanie się z innymi nacjami wielkością i rangą panteonu narodowej sławy -
        to wszystko powinno zaniepokoić rodzimych socjologów i polityków. Jest wszak
        widomą oznaką kompleksu niższości, przejawem ogromnego niedowartościowania i
        frustracji - jak w dwudziestoleciu międzywojennym. Jest to tym bardziej
        niepokojące, iż dotyczy znacznej części społeczeństwa. Co gorsza, polski
        kompleks niższości nie jest przedmiotem publicznej debaty jak na początku tego
        stulecia, gdy Polska nie była niepodległa, lecz miała Stanisława Brzozowskiego,
        który - krytykując Sienkiewicza i polski zaścianek - taką dyskusję wywołał. W
        czasach II Rzeczypospolitej debatę na ten temat kontynuowali m.in. Tadeusz Boy-
        Żeleński, Stanisław Cat-Mackiewicz, Adolf Nowaczyński, Melchior Wańkowicz i
        Ksawery Pruszyński. Obecnie polskie kompleksy są przemilczane, a co najmniej
        usprawiedliwiane: zaborami, przetrzebieniem inteligencji podczas II wojny
        światowej i w czasach stalinowskich, znaczeniem dumy i identyfikacji narodowej
        (nawet zmistyfikowanej) dla spoistości społeczeństwa i ciągłości tradycji, a
        wreszcie - nieszkodliwą próżnością.

        Duch bez materii
        Co zastanawiające, kompleks niższości sprawia, że nadwartościujemy postaci i
        wydarzenia, które ważne nie są, a niedowartościujemy rzeczy istotne. Mało
        cenimy wydarzenia i ludzi, którzy wpływali na rzeczy materialne, uchwytne, ale
        jednak decydujące o jakości życia. To zapewne skutek zdominowania polskiej
        debaty publicznej przez tradycyjną inteligencję, zwykle bagatelizującą sprawy
        materialne, przeceniającą natomiast jałowe dysputy teoretyczne. Ubiegłoroczne
        badania CBOS pokazują, że tylko 2 proc. rodaków uważa plan Balcerowicza za
        ważne wydarzenie w dziejach Polski. Wśród postaci, które wywarły największy
        wpływ na losy naszego kraju, wskazano Bolesława Bieruta i Władysława Gomułkę,
        nie wymieniono natomiast ludzi ogromnie zasłużonych w reformowaniu gospodarki i
        finansów, na przykład Władysława Grabskiego czy Eugeniusza Kwiatkowskiego. Nie
        doceniamy też tego, co jest - po odzyskaniu niepodległości w 1918 r. i reformie
        Grabskiego - największym osiągnięciem Polski w tym stuleciu, czyli reform
        znanych pod nazwą planu Balcerowicza.
        - Kiedy byłem w Polsce w 1998 r., przypomniałem sobie, jak wszystko wyglądało
        osiem lat wcześniej - nie pamiętam drugiego kraju na świecie, gdzie tak szybko
        tak wiele zmieniło się na lepsze. To był prawdziwy cud - wspomina prof. Jeffrey
        Sachs, ekonomista z Harvard University, były doradca polskiego rządu. -
        Podziwiałem jakość ówczesnych polskich elit politycznych, które zdecydowały się
        na najtrudniejsze rozwiązania, mimo że uznanie i poklask wyborców zapewniłyby
        im działania zachowawcze, kunktatorskie. Jakież było jednak moje zdziwienie,
        gdy dowiedziałem się, że własny naród tych ludzi nie ceni, nie szanuje, że
        obrzuca ich inwektywami. To jakby w USA zanegowano dokonania prezydenta
        Franklina D. Roosevelta. Tej klasy elit nie miał żaden kraj regionu i to widać
        po kondycji ich gospodarek. Polacy tak szybko przyzwyczaili się do - przyznaję
        względnego - dostatku, że są wrażliwsi na obecne drobne kłopoty niż na bezmiar
        ubóstwa i upokorzeń, które kilka lat wcześniej porzucili i wyparli ze
        świadomości jak zły sen.
        Dlaczego nie cenimy polskiego sukcesu gospodarczego i jego twórców? Przecież
        model polskiej transformacji jest przedmiotem analiz w wielu amerykańskich
        uniwersytetach, poświęca mu się całe rozdziały w podręcznikach ekonomii. Sachs
        przypuszcza, że to kwestia zbyt krótkiej perspektywy. Ponadto nie bez znaczenia
        są populistyczne mity wpajane społeczeństwu przez wielu polityków: łudzą oni
        ludzi, że sytuacja nadal może się poprawiać skokowo - jak na początku lat 90.
        Tymczasem dojrzałe gospodarki (Polska zaczyna być już do tej grupy zaliczana)
        rozwijają się stopniowo, bez fajerwerków. Prof. Norman Davis uważa, że Polacy
        są raczej malkontentami, a entuzjazm porywa ich na krótko. Zachód zawsze
        wydawał im się atrakcyjniejszy i bardziej kolorowy, szczególnie w czasach PRL-
        owskiej szarości. Od dwóch stuleci żyli też pod wrażeniem mitu Ameryki. -
        Polskie towary były w czasach PRL przaśne, obyczaje - ciasne,
        rodacy (szczególnie przywódcy polityczni) - przyziemni. Polacy długo nie
        wierzyli, że można w kraju wyprodukować na przykład dobry telewizor, więc nie
        wierzą, iż w krótkim czasie można się dochować wartościowych elit politycznych
        i gospodarczych, a tym bardziej zbudować produktywną gospodarkę - tłumaczy
        prof. Davis. Widzimy, że wiele się zmieniło, ale nie wyciągnęliśmy z tego
        politycznych i etycznych wniosków.

        Polska jakość
        Spustoszenie dokonane w świadomości Polaków w czasach PRL - kompleks niższości
        był wówczas, niestety, uzasadniony - skutkuje zapomnieniem bądź zdewaluowaniem
        wcześniejszych dokonań. Przez to kompleksy się pogłębiają, a miejsce ludzi
        wybitnych zajmują sezonowe gwiazdki świata rozrywki. Mało kto pamięta o
        wielkich polskich matematykach, których nazwiska będą znane nawet za pięćset
        lat: Stefanie Banachu, Wacławie Sierpińskim, Hugonie Steinhausie czy
        Stanisławie Ulamie. - Polski wkład w światową naukę jest naprawdę ogromny -
        potwierdza prof. Łukasz A. Turski, fizyk. - Nie ma współczesnego podręcznika
        analizy matematycznej, w którym nie byłoby wielkiej części poświęconej
        przestrzeniom Banacha. Całe pokolenia - od Indii po Stany Zjednoczone - uczyły
        się z podręczników teorii sprężystości Witolda Nowackiego czy z publikacji
        Antoniego Zygmunda. Niestety, niewiele osób spoza świata nauki zdaje sobie z
        tego sprawę.
        W polskich podręcznikach nie znajdziemy informacji o Janie Czochralskim, twórcy
        metody, wedle której hodowane są prawie wszystkie kryształy krzemu. A przecież
        cała współczesna elektronika oparta jest na krzemie. Gdy na wystawie światowej
        w Seulu w polskim pawilonie wystawiono portret Czochralskiego, bez trudu
        rozpoznali go goście odwiedzający stoisko - elektronicy z Korei, Tajwanu,
        Japonii. W Polsce nie są znane osiągnięcia Mieczysława Wolfkego, prekursora
        badań nad holografią światła białego. Dziś jego odkrycia wykorzystuje się do
        produkcji hologramów, a ich efekty widać na wszystkich kartach kredytowych,
        biletach i płytach CD. Równie łatwo zapomniano o Janie Łukasiewiczu,
        matematyku, logiku i filozofie, współtwórcy pierwszego naukowego kalkulatora
        kieszonkowego.
        - Podstawą polskich kompleksów jest to, że zabrano nam 50 lat cywilizacyjnego
        rozwoju. Wycięto z mózgów wiedzę, umiejętności i pamięć o prawdziwych polskich
        sukcesach - uważa Stefan Bratkowski, znany dziennikarz i pisarz. Bratkowski
        przypomina mało znane dokonania Witolda Zglenickiego, pioniera budowy szybów
        naftowych na morzu, zasługi Ernesta Malinowskiego - projektanta i konstruktora
        kolei transandyjskiej, Mieczysława Bekkera - twórcę koncepcji pojazdu
        księżycowego rover, Kazimierza Gzowskiego - inżyniera, który zbudował m.in.
        most nad Niagarą koło Buffalo.

        Urok prowincjonalizmu
        - Jesteśmy jak papugi. Bezkrytycznie przyjmujemy to, co w światowej kulturze
        masowej jest bylejakością. Dostajemy to, czego chcemy: tanie lekarstwo na
        kompleks bycia w drugiej lidze. To chyba coś gorszego niż przymusowa przyjaźń
        polsko-radziecka - dobrowolne ogłupianie większości społeczeństwa - mówi
        Kazimierz Kutz, reżyser, senator UW. Prof. Ireneusz Krzemiński, socjolog,
        usprawiedliwia niektóre z tych zachowań zachłyśnięciem się wolnością,
        możliwością uczestnictwa w światowej kulturze. - Nadrabiamy zaległości, ale w
        specyficzny sposób. Dominuje naśladownictwo, małpowanie typowo amerykańskich
        zachowań. Po walentynkach do Polski wdziera się halloween. Choć od paru lat
        zauważamy pewną poprawę w ocenie własnej wartości, autoportret Polaków wciąż
        jest bardziej negatywny niż auto
        • mathias_sammer Re: cd3 28.09.05, 15:30


          Urok prowincjonalizmu
          - Jesteśmy jak papugi. Bezkrytycznie przyjmujemy to, co w światowej kulturze
          masowej jest bylejakością. Dostajemy to, czego chcemy: tanie lekarstwo na
          kompleks bycia w drugiej lidze. To chyba coś gorszego niż przymusowa przyjaźń
          polsko-radziecka - dobrowolne ogłupianie większości społeczeństwa - mówi
          Kazimierz Kutz, reżyser, senator UW. Prof. Ireneusz Krzemiński, socjolog,
          usprawiedliwia niektóre z tych zachowań zachłyśnięciem się wolnością,
          możliwością uczestnictwa w światowej kulturze. - Nadrabiamy zaległości, ale w
          specyficzny sposób. Dominuje naśladownictwo, małpowanie typowo amerykańskich
          zachowań. Po walentynkach do Polski wdziera się halloween. Choć od paru lat
          zauważamy pewną poprawę w ocenie własnej wartości, autoportret Polaków wciąż
          jest bardziej negatywny niż autoportret innych narodów - tłumaczy prof.
          Krzemiński.
          - Nadmierną czołobitnością grzeszymy nie tylko w kulturze, ale też w ekonomii.
          Zdarza się, że dla naszych ekonomistów jedyną wartością jest nazwa koncernu
          kupującego przedsiębiorstwo - tłumaczy prof. Nęcki. Jeśli przyznajemy nagrody,
          obowiązkowo muszą się one nazywać polskimi Oscarami, Noblami, polskimi Grammy.
          Przejmujemy obce święta i style zachowań, a nawet imiona. - Moim mistrzem w
          walce z takimi postawami był Tadeusz Kantor. Powinniśmy się nauczyć od Czechów,
          jak mówić z dumą o własnej prowincjonalności. Oni potrafią wyśmiewać własne
          przywary i nawet przeistaczać je w zalety. Polacy natomiast wstydzą się tak
          pojmowanego prowincjonalizmu - uważa Jerzy Stuhr. - Jesteśmy dynamicznym
          narodem, więc nie musimy się podpierać teorią o naszej wyjątkowości -
          konkluduje prof. Nęcki.

          Stanisław Janecki
          Współpraca: Jarosław Knap
          • schlagbaum Re: cd3 28.09.05, 16:05
            mathias_sammer napisał:

            >
            >
            > Urok prowincjonalizmu
            > - Jesteśmy jak papugi. Bezkrytycznie przyjmujemy to, co w światowej kulturze
            > masowej jest bylejakością. Dostajemy to, czego chcemy: tanie lekarstwo na
            > kompleks bycia w drugiej lidze. To chyba coś gorszego niż przymusowa przyjaźń
            > polsko-radziecka - dobrowolne ogłupianie większości społeczeństwa - mówi
            > Kazimierz Kutz, reżyser, senator UW. Prof. Ireneusz Krzemiński, socjolog,
            > usprawiedliwia niektóre z tych zachowań zachłyśnięciem się wolnością,
            > możliwością uczestnictwa w światowej kulturze. - Nadrabiamy zaległości, ale w
            > specyficzny sposób. Dominuje naśladownictwo, małpowanie typowo amerykańskich
            > zachowań. Po walentynkach do Polski wdziera się halloween. Choć od paru lat
            > zauważamy pewną poprawę w ocenie własnej wartości, autoportret Polaków wciąż
            > jest bardziej negatywny niż autoportret innych narodów - tłumaczy prof.
            > Krzemiński.
            > - Nadmierną czołobitnością grzeszymy nie tylko w kulturze, ale też w
            ekonomii.
            > Zdarza się, że dla naszych ekonomistów jedyną wartością jest nazwa koncernu
            > kupującego przedsiębiorstwo - tłumaczy prof. Nęcki. Jeśli przyznajemy
            nagrody,
            > obowiązkowo muszą się one nazywać polskimi Oscarami, Noblami, polskimi
            Grammy.
            > Przejmujemy obce święta i style zachowań, a nawet imiona. - Moim mistrzem w
            > walce z takimi postawami był Tadeusz Kantor. Powinniśmy się nauczyć od
            Czechów,
            >
            > jak mówić z dumą o własnej prowincjonalności. Oni potrafią wyśmiewać własne
            > przywary i nawet przeistaczać je w zalety. Polacy natomiast wstydzą się tak
            > pojmowanego prowincjonalizmu - uważa Jerzy Stuhr. - Jesteśmy dynamicznym
            > narodem, więc nie musimy się podpierać teorią o naszej wyjątkowości -
            > konkluduje prof. Nęcki.
            >
            > Stanisław Janecki
            > Współpraca: Jarosław Knap
            >
            >
            Trafne ujecie.

            Dzieki za artykul.

            Chcialbym jednak dowiedziec sie co mysla forumowicze marzacy o potedze pod
            wodza pana K.
          • t0g Ciekawy artykul. Wiele trafnych spostrzezen 28.09.05, 20:27
            Np. to, ze stawiamy niewlasciwych ludzi na piedestal w "narodowym panteonie", a
            o tych, z ktorych kraj naprawde powinien byc dumny, zapominamy albo w ogole nie
            wiemy.

            Ja juz kilka razy pytalem ludzi, czy: (a) znaja nazwisko polskiego boksera, do
            ktorego znalcznie lepiej pasuje okreslenie "oslawiony" lub "nieslawny", niz
            slawny - oczywiscie, o Golocie wie kazdy; (b) Nazwisko Polki, ktora odegrala
            czolowa role w zredagowaniu ostatecznej wersji "Kyoto Protocol" i osobiscie
            zbierala podpisy glow panstw na tym historycznym miedzynarodowym dokumencie:
            otoz prawie nikt w ogole nie wie, ze jest taka osoba.
            • krystian71 Re: Ciekawy artykul. Wiele trafnych spostrzezen 28.09.05, 20:38
              a jaki w tym kompleks dostrzegasz, zdefiniuj go
              • i-love-2-bike Re: Ciekawy artykul. Wiele trafnych spostrzezen 28.09.05, 20:39
                krystian71 napisała:

                > a jaki w tym kompleks dostrzegasz, zdefiniuj go

                chyba taki,ze podrabianie wojtka,wychodzi mu chuuuuudo,widac nie ta sama klasa.
                nie ma to jak wlasne kompleksy,od razu widac kto je ma i dlaczego:)))
                • krystian71 Re: Ciekawy artykul. Wiele trafnych spostrzezen 28.09.05, 21:19
                  czy to ma cos wspolnego z łoregonem?Nie znam sie za bardzo na amerykanskich
                  rankingach uczelni, ale gdybym wykladal w Wyz.Szkole>pedgogicznej w Pultusku,
                  tez bym mial kompleksy
                  • jabez Re: Ciekawy artykul. Wiele trafnych spostrzezen 28.09.05, 21:51
                    krystian71 napisała:

                    > czy to ma cos wspolnego z łoregonem?Nie znam sie za bardzo na amerykanskich
                    > rankingach uczelni, ale gdybym wykladal w Wyz.Szkole>pedgogicznej w Pultusk
                    > u,
                    > tez bym mial kompleksy

                    Masz chlopoe i to wielki .
                    Uganinie sie za watkami i ta dziecinna taktyka wpieprzania sie wszedzie
                    tylko po to zeby zignorowac innych swiadczy tylko o tobie i cyklistce .
                    Biedni rozgoryczeni i niezadowoleni .
                    Nie zaluje was .
                    • i-love-2-bike Re: Ciekawy artykul. Wiele trafnych spostrzezen 28.09.05, 21:55
                      jabez napisał:


                      > Masz chlopoe i to wielki .
                      > Uganinie sie za watkami i ta dziecinna taktyka wpieprzania sie wszedzie
                      > tylko po to zeby zignorowac innych swiadczy tylko o tobie i cyklistce .
                      > Biedni rozgoryczeni i niezadowoleni .
                      > Nie zaluje was .

                      chyba czas chlopczyku te butelke odstawic,nie bardzo widzisz co piszesz a to zly
                      znak,jako,ze polski idzie ci opornie nawet po trzezwemu. po drugie nikt nie kaze
                      ci nas zalowac,nie ma po co, ja nie jestem rozgoryczonym chlopem,ktory
                      sfrustrowany szuka pocieszenia w buteleczce, a zeby sie troszeczke rozerwac
                      dokopuje komu popadnie na forum. zaluj siebie,ze nie widzisz nic wiecej poza
                      jakimis belkotem do monitora i lizaniem zadkow tym,ktorzy takich jak ty maja
                      gleboko gdzies, i slusznie.
                      • krystian71 Re: Ciekawy artykul. Wiele trafnych spostrzezen 28.09.05, 22:18
                        ty wiesz o co mu chodzilo? Bo ja nie...
                        Skarzy sie na brak uwagi?
                        Czyli ma kompleks niedocenienia.
                        Ale szlagi zadal nam lekcje rozmowy o POLSKICH kompleksach.
                        So,jabeza olejemy :)
                        • jabez Re: Ciekawy artykul. Wiele trafnych spostrzezen 29.09.05, 17:37
                          krystian71 napisała:

                          > ty wiesz o co mu chodzilo? Bo ja nie...
                          > Skarzy sie na brak uwagi?
                          > Czyli ma kompleks niedocenienia.
                          > Ale szlagi zadal nam lekcje rozmowy o POLSKICH kompleksach.
                          > So,jabeza olejemy :)

                          Nie skarzylem sie na brak uwagi, tylko stwierdzilem fakt , a ty jak zwykle
                          tchorzliwy piesku znowu zaczales szczekac .
                          Wisi mi to czy mnie ktos docenia .
                          Olewaj sobie .
                      • jabez Re: Ciekawy artykul. Wiele trafnych spostrzezen 29.09.05, 17:51
                        i-love-2-bike napisała:



                        > chyba czas chlopczyku te butelke odstawic,nie bardzo widzisz co piszesz a to
                        zl
                        > y
                        > znak,jako,ze polski idzie ci opornie nawet po trzezwemu. po drugie nikt nie
                        kaz
                        > e
                        > ci nas zalowac,nie ma po co, ja nie jestem rozgoryczonym chlopem,ktory
                        > sfrustrowany szuka pocieszenia w buteleczce, a zeby sie troszeczke rozerwac
                        > dokopuje komu popadnie na forum......

                        ...tylko rozgoryczonym leniwym babskiem , ktory godzinami przesiaduje
                        przed komputerem wypisujac bzdury kosztem amerykanskiego podatnika .

                        zaluj siebie,ze nie widzisz nic wiecej poza > jakimis belkotem do monitora i


                        lizaniem zadkow tym,ktorzy takich jak ty maja
                        > gleboko gdzies, i slusznie

                        zalujesz ze twojego zadku nie lize ? Jestes ryzawa , a co rude to falszywe .
                        Jaka z ciebie zazdrosnica .













                • jabez Re: Ciekawy artykul. Wiele trafnych spostrzezen 28.09.05, 21:48
                  i-love-2-bike napisała:

                  > krystian71 napisała:
                  >
                  > > a jaki w tym kompleks dostrzegasz, zdefiniuj go
                  >
                  > chyba taki,ze podrabianie wojtka,wychodzi mu chuuuuudo,widac nie ta sama
                  klasa.
                  > nie ma to jak wlasne kompleksy,od razu widac kto je ma i dlaczego:)))


                  Stisz znowu przed lustrem ?
              • t0g Re: Ciekawy artykul. Wiele trafnych spostrzezen 28.09.05, 22:04
                krystian71 napisała:

                > a jaki w tym kompleks dostrzegasz, zdefiniuj go

                Slowa "kompleks" uzyl Szlagbaum, nie ja - w moim poscie nie padlo ono ani razu.
                Czytaj uwazniej. Ja sie odnioslem tylko do jednej sprawy poruszonej w artykule -
                nie zauwazyles?

                O kompleksach polskich swoje wiem, ale raczej nie bede bral udzialu w dyskusjach
                na ten temat na FS.

                Twoje docinki na temat Oregonu, Krystianku, to bardziej swiadcza zle o Tobie,
                niz o mnie. Oczywiscie moj uniwerek Harvardem nie jest, co kazdy wie. Natomiast
                dla ludzi pracujacych w pewnych dziedzinach samo miejsce pracy jest mniej wazne,
                wazniejsze sa natomiast uklady z takimi instytucjami jak NSF czy NIH. O
                istnieniu ktorych w tej chwili wlasnie sie dowiedziales, nie?

                Przy okazji, do Rachelki: "zdemaskowany" pod jakims innym nickiem, nigdy sie nie
                wypieram. Ale z nickami zawierajacymi slowo "wojtek" czy "wojciech" nie mialem
                nic wspolnego.

                Sprawe moglaby wyjasnic Kropka, ktora widzi IP nawet zalogowanego forumowicza, i
                to caly IP (ten pokazujacy sie na Forum w przypadku nizalogowanych forumowiczow
                to nie jest zazwyczaj kompletny IP). Tylko z kolei adminom chyba nie wolno nic
                na ten temat wyjawiac na forum. Wiec niestety szanse na udowodnienie braku
                zwiazku z tymi nickami mam takie, jak w tym rosyjskim powiedzeniu: "a udowodnij,
                ze nie jestes wielbladem?". Natomiast dziwi mnie, ze kogos piszacego w takim
                stylu - zupelnie innym, niz moj wlasny - podejrzewa sie o bycie mna (mowie o
                "filozofie", tego drugiego "chudego" nie bylem w stanie znalezc, ale bardzo
                usilnie tez nie szukalem). Oczywiscie, sprawa nie jest az tak wazna, zeby sie
                nia musial okropnie przejmowac - mam tylko belferskie przyzwyczajenie do
                wyprowadzania ludzi z bledu, kiedy widze, ze jakis robia. Ale jak nie chca sie
                dac wyprowadzic - to trudno.
                • krystian71 Re: Ciekawy artykul. Wiele trafnych spostrzezen 28.09.05, 22:14
                  Tomciu, skup sie, to u mnie ,nie u ciebie jest pozna noc.
                  Watek jest o polskich kompleksach,z artykulu cos by sie dalo wyczytac, ale na
                  pewno nie z tego fragmentu, ktory cie zaciekawil, wiec wypadlo tak troche nie
                  na temat, zwlaszcza,ze bylo to twoje pierwsze wejscie.
                  cala reszta nt logowanie, dekonspirowania etc wybacz , malo mnie rajcuje,
                  sprawa niestety przedstawiasie tak,ze gdy ktos raz zostanie przylapany na
                  licu,zawsze pozniej staje sie pierwszym podejrzanym.ciebie to bawi,nie wiem
                  czemu, bo do tej pory nie odpowiedziales mi na pytanie, co takiego napisales
                  jako kociolek,czego bys nie mogl zwyczajnie podpisac swoim nazwiskiem.
                  ?
                  Tworzenie zas "sztucznego tloku", tez nie jest niczym innym , jak zwykla klaka
                  hmmm
                • krystian71 ps.twoja opinia nt polskich kompleksow dalej mnie 28.09.05, 22:15
                  interesuje
                  • t0g Polskie kompleksy? sam mialem potworne po przyjez- 28.09.05, 22:39
                    dzie do USA.

                    Napotkany po kilku miesiacach kolega ze studiow - emigrant "marcowy", zeby bylo
                    smieszniej - po dluzszej rozmowie ze mna na mnie naskoczyl: "Ty kretynie,
                    wyzbadz sie tych twoich kompleksow! Wcale nie jestes gorszy od miejscowych, a
                    zobaczysz, w wielu wypadkach lepszy!"

                    Chodzilo tutaj glownie o sprawy zawodowe. Ja przepracowalem kilkanascie lat przy
                    neutronach w Swierku, i byla to straszliwa prowincja w porownaniu z poziomem
                    badan w tej dziedzinie na swiecie.

                    Ta reprymenda ze strony kolegi bardzo mi wtedy pomogla, musze powiedziec...
                    • t0g PS: a propos "kociolka" 28.09.05, 23:07
                      Z kociolkiem, Krystianie, sprawa byla bardzo prosta.

                      Zauwaz, ze jesli ja sie pojawiam na FS jako t0g, to co sie dzieje? Natychmiast
                      doskakuje do mnie Twoja przyjaciolka Rachelka i zaczyna na mnie ujadac. Tak jak
                      piesek jednych sasiadow z mojej ulicy, rasy sznaucer chyba. Wystarczy, zebym sie
                      pojawil w polu widzenia, i juz jest takie ciagle piskliwe hau-hau-hau-..., az
                      nie znikne w oddali.

                      W takich warunkach mowy o zadnej spokojnej, rzeczowej dyskusji nie ma.

                      A tutaj na FS jest pare osob na wysokim poziomie - sam przyznasz, P_F, D_D, czy
                      jeszcze pare innych. No i z nimi czlowiek by sobie chcial czasem porozmawiac bez
                      akompaniamentu rachelkowego ujadania i goloslownych insynuacji ze strony paru
                      innych forumowych "intelektualanych poteg". No i z tego powodu wszedlem jako
                      L_C, i faktycznie przez prawie trzy tygodnie moglem sobie prowadzic mila
                      konwersacje z tymi osobami. Ot, caly sekret!



                      • t0g Re: PPS: a propos "kociolka" 28.09.05, 23:17
                        Pewne osoby zreszta poinformowalem e-mailem, ze L_C to t0g. Tak, ze prawie od
                        poczatku wiedzialy.
                        • i-love-2-bike Re: PPS: a propos "kociolka" 28.09.05, 23:22
                          t0g napisał:

                          > Pewne osoby zreszta poinformowalem e-mailem, ze L_C to t0g. Tak, ze prawie od
                          > poczatku wiedzialy.

                          i bet,na pewno wiedzial pf i dlatego rznal glupa przed nami. tomus tobie sie
                          chyba kobity myla,ja za toba dziadzie nie latam,to ty za mna ujadasz jak kulawy
                          burek udajac a to wojciecha, a to babe. a z tymi zalotami do pf, to ci sie
                          udalo, nie wiedzialam,ze zmieniasz orientacje.nie ma co chlopcy sie dobraliscie
                          jak w korcu maku. nie boj bidy juz sie do ciebie nie odezwe wiecej,ja wole
                          poziom magla,a ty go jedynie sprzatasz.mam nadzieje ze i ty odczepisz sie od
                          mojego obuwia,tym razem FOR GOOD.
                  • t0g Temat polskich kompleksow mozna by podyskutowac 29.09.05, 00:38
                    np. na Forum Nauka. W koncu, temat zahacza o psychologie.

                    Na Forum swiat ja osobiscie sie nie pisze na taka dyskusje. Temat jest ciekawy i
                    wazny. Ale ja bym sie pisal na jakas powazniejsza dyskusje, taka, w ktorej
                    uczestnicy by sie z gory wyrzekli docinkow i obelg pod adresem adwersarzy, a
                    skoncentrowali sie na meritum. Na FS, obawiam sie, wyniklaby tylko strata czasu
                    i nerwow.

    • mathias_sammer Re: Kompleksy Polakow 28.09.05, 15:37
      Wieczne odpoczywanie racz mu dac Panie
      a swiatlosc wiekuista niechaj mu swieci
      na wieki wiekow , Amen:)

      M.S.
    • schlagbaum Re: Kompleksy Polakow 28.09.05, 18:18
      Między wielkością a śmiesznością
      - W II Rzeczypospolitej Polacy żyli z kompleksem niewoli, który nakładał się na
      mit pogromców Armii Czerwonej. Realizm nakazywał bać się silniejszych sąsiadów -
      zarówno Niemców, jak i bolszewików. Romantyzm rozbudzał sny o potędze - mówi
      prof. Norman Davis, znany brytyjski historyk. - Mrzonki o odbudowie
      niegdysiejszej potęgi trafiły na podatny grunt, lecz konfrontacja z
      rzeczywistością rodziła frustrację.


      I nic sie nie zmienie.
      A moze sie myle ?
      • jabez Re: Kompleksy Polakow 28.09.05, 20:10
        schlagbaum napisał:

        > Między wielkością a śmiesznością
        > - W II Rzeczypospolitej Polacy żyli z kompleksem niewoli, który nakładał się
        na
        >
        > mit pogromców Armii Czerwonej. Realizm nakazywał bać się silniejszych
        sąsiadów
        > -
        > zarówno Niemców, jak i bolszewików. Romantyzm rozbudzał sny o potędze - mówi
        > prof. Norman Davis, znany brytyjski historyk. - Mrzonki o odbudowie
        > niegdysiejszej potęgi trafiły na podatny grunt, lecz konfrontacja z
        > rzeczywistością rodziła frustrację.
        >
        >
        > I nic sie nie zmienie.
        > A moze sie myle ?

        Nie ,nic sie nie zmienilo i nie zmienia , sam fakt ze do akcji przedwyborczej
        wkroczyl pieniacz T.Rydzyk ,mowi juz sam za siebie .
        Wystarczy spojrzec jak glosowano w miastach i jak na wsiach .
        Przykre jest tez to ,ze nie mozna moich rodakow krytykowac bo zaraz sie
        obraza .
        Mity ,ktore wpajano przez dziesiatki lat upadaja , ale sa tacy ,ktorzy
        je "reanimuja" , a wyglada to jakbybylo mozna szkieletowi przywrocic
        zycie.
        Konfrontacja z rzeczywistoscia jest dla Polakow brutalna .
        Juz raz pisalem , ze gdyby UW i Balcerowicz dalej byli u steru , to Polska
        bylaby o 10 lat do przodu .
        Rydzyk czy jankowski manipuluja tak samo jak komuna i stad tez wyglad
        zakompleksionego Polaka antysemity , wszedzie widzi spisek zydowski ,
        a nie chce spojrzec prawdzie w oczy ,ze sam jest nieudacznikiem .
        Brak odpowiedzialnosci , obowiazkowosci ,falszywie pojety patriotyzm
        pieniactwo , to cechy Polakow , od wiekow pietnowane niestety bez
        rezultatow.




    • i-love-2-bike Re: Kompleksy Polakow 28.09.05, 19:43
      schlagbaum napisał:

      > Skad sie biora ?
      > Jak bardzo sa glebokie ?
      > Jak z nimi walczyc i czy jest w przewidywalnej przyszlosci szansa na wyzbycie
      > sie ich ?
      >
      > Wie ktos ?
      >
      >
      > ja nie bardzo rozumiem dokad zmierzasz? ja spotkalam roznych polakow w roznych
      panstwach swiata i nie powiem,zeby oni mieli wiecej kompleksow niz jakas inna
      nacja. przez dlugi czas Polska byla slaba gospodarczo,ciagle okradana przez
      roznych zlodziei lokalnych i obcych,ale mysle,ze my raczej bylismy zawsze dumni
      i patriotyczni,niz zakompleksieni. jestesmy biedniejsi od innych,to powoduje w
      wielu wypadkach kompleksy,ale mysle,ze wiele ludzi dobrze rozslawilo nasz kraj i
      robimy sie coraz bardziej popularni,ale to zabiera troche czasu. nam brak
      jednosci narodowej i sami siebie gryziemy a nie powinnismy,ale stwierdzenie,ze
      polacy to narod zakompleksiony jest chyba mocno przesadzonym i niewlasciwym
      terminem.
      >
      >
      • schlagbaum Re: Kompleksy Polakow 28.09.05, 21:03
        i-love-2-bike napisała:

        > schlagbaum napisał:
        >
        > > Skad sie biora ?
        >
        Kropa czy ktos inny wywala z nie zrozumialych dla mnie wzgledow co jakis czas
        moje posty a mnie sie nie chce powtarzac ani wyjasniac w czym rzecz.
        Strasznie to wykoslawia rozmowe i nie mam na to ochoty.

        Czesc
    • krystian71 Re: Kompleksy Polakow 28.09.05, 20:36
      szlagi, o wadach narodowych moglbym cos napisac, i to po namysle-duzo.
      Bo sam je u siebie obserwuje.
      O kompleksach, zupelnie nic,z powodow,ze ich raczej nie mam.Potrzebowalbym
      chyba wizyty u psychoanalityka,by ten,za pieniadze jakies u mnie odkryl.
      Ze jestesmy biedniejsi niz inni, moze, szczegolnie po wejsciudo Unii, jakis
      kompleks ubogiego krewnego sie u niektorych politykow uwidocznil,ale raczej
      tylko politykow.
      Bo biedy nie widac jak sie na starych smieciach siedzi, nigdzie nie rusza,zeby
      sie nie obnosic z dziurami w butach.
      Zwykli ludzie sie tym nie przejmowali raczej, masowo ruszyli w swiat, juz 16
      lat temu stajac z jajkami na placu w Berlinie,handlujac z lozek polowych,
      otwierajac jakies budy z uslugami przy granicy, gdzie wyraznie bylo widac jakie
      to wszystko przasno-siermiezne.
      Raczej nie mieli kompleksow, moze z powodu powszechnego przeswiadczenia,ze ta
      bieda nie jest z ich winy i niech sie wstydza ci , ktorzy zawinili.
      Krasc jest tylko wstyd, i gdyby sie historia powtorzyla a bylby to jedyny
      sposob na wykarmienie dzieci i ja , bez zadnych kompleksow zrobil bym to samo.
    • komandos7 Re: Kompleksy Polakow 28.09.05, 21:23
      Wiem. Trzeba towarzystwo zlapac za mordy i uczyc pala przez tylek.
      Zupelnie tak samo jak wychowywano dzieci 100 lat temu.
      I wyrosli na dobrych i wartosciowych ludzi i patriotow.
      • rzewuski1 wystarczy najechac na iran 28.09.05, 23:35
        a wszystkie komleksy znikną
        • de_oakville Na przykladzie Paragwaju 29.09.05, 00:52
          Czy mieszkancy Paragwaju, kraju polozonego pomiedzy dwoma znacznie wiekszymi
          panstwami tj. Brazylia i Argentyna maja kompleksy? Pewnie tak. No bo kiedy
          Paragwaj zdobyl ostatnio mistrzostwo swiata w pilce noznej? Nie zdobyl. A
          Argentyna i Brazylia zdobyly. W Polsce Ludowej istniejacej przez prawie 50 lat u
          boku "poteznego Zwiazku Radzieckiego", w ktorym wszystko bylo "najlepsze" i
          najwieksze, najlepsza medycyna, najlepsi naukowcy itd. mozna sie bylo nabawic
          bardzo wielu kompleksow. Tym bardziej, ze nawet "przywodcy kraju" mowili, ze bez
          Zwiazku Radzieckiego jestesmy niezaradni jak dzieci. A przedtem tez bylo nie
          lepiej. Za czasow okupacji niemieckiej wagony tramwajowe z napisem "Nur fur
          Deutsche" czynily z nas ofiary europejskiego apartheidu zmuszone do wegetacji po
          tej gorszej stronie bariery. Dla slabego ucznia, ktorego w szkole ciagle jawnie
          wyszydzaja pewni siebie klasowi prymusi, jest ratunek - moze przeniesc sie do
          innej szkoly. A potem doganiac. Uczyc sie uczyc i jeszcze raz uczyc (jak mawial
          Lenin). Ale z dala od prymusow, zeby mu nie przeszkadzali i nie zapeszali. Caly
          kraj nie moze sie jednak przeniesc gdzie indziej, wiec jest trudniej. Ale
          lekarstwo jest to samo - uczciwosc i wytrwala praca.
          • schlagbaum Re: Na przykladzie Paragwaju 29.09.05, 07:25
            de_oakville napisał:

            > Czy mieszkancy Paragwaju, kraju polozonego pomiedzy dwoma znacznie wiekszymi
            > panstwami tj. Brazylia i Argentyna maja kompleksy? Pewnie tak.

            Czy uwazasz Holendrow za zakompleksionych.
            Kraj maly i sasiaduje z wiekszymi.
            A Izrael ? Zauwazyles jakies slady kompleksow ?
            Nie. Nie wielkosc kraju powoduje kompleksy.

            Uczyc sie uczyc i jeszcze raz uczyc (jak mawial
            > Lenin).

            I tu mial racje. Trzeba sie uczyc. Uczyc od lepszych.
            Coz, kiedy zamiast sie uczyc niektorzy wola pouczac.
            • de_oakville Re: Na przykladzie Paragwaju 29.09.05, 11:00
              schlagbaum napisał:

              > Czy uwazasz Holendrow za zakompleksionych.
              > Kraj maly i sasiaduje z wiekszymi.
              > A Izrael ? Zauwazyles jakies slady kompleksow ?
              > Nie. Nie wielkosc kraju powoduje kompleksy.

              Holandia ma wiele powodow do dumy. W 17-tym wieku byl to pod wzgledem rozwoju
              gospodarczego przodujacy kraj na swiecie. Przyszly car rosyjski Piotr 1-szy
              pracowal w Holandii, a potem wybudowal Petersburg, miasto z kanalami na wzor
              Amsterdamu, choziaz ambicja cara bylo stworzenie czegos jescze wspanialszego od
              Amsterdamu i w zwiazku z tym czerpal natchnienie nie tylko z tego miasta, ale
              rowniez z Paryza, Londynu itd. Flaga rosyjska (jesli sie nie myle, kolory bialy,
              niebieski i czerwony) ma te same barwy co flaga holenderska, choc ustawione w
              innej kolejnosci i nie jest to przypadek, tylko rowniez owoc zafascynowania cara
              Holandia. Poza tym Holandia byla w dawnych czasach czescia Niemiec i jezyk
              niderlandzki jest niemal dialektem niemieckiego, w zwiazku z czym ludzie w tym
              kraju rzeczywiscie nie maja kompleksow w stosunku do swoich sasiadow ze wschodu,
              co nie znaczy, ze jedni i drudzy sobie nie "docinaja". Jako byle mocarstwo
              kolonialne ( Indonezja, Gujana itd.) Holandia nawet znacznie pod tym wzgledem
              wyprzedzila Niemcy. Izrael, no coz, nie ma powodow do kompleksow, choc wywoluje
              mnostwo kompleksow u innych. Panstwko, ktorego nie widac prawie na mapie (cos
              jak wojewodztwo warszawskie) kontrastuje wyraznie pod tym wzgledem z ogromnymi
              obszarem panstwami arabskimi (Egipt, Algeria, Maroko, Arabia Saudyjska i wiele,
              wiele innych), ktore polaczone bylyby kolosem liczacym ponad 100 mln ludnosci, a
              moze i znacznie wiecej. Zadziwiajace, ze zarowno Izraelczycy jak i Arabowie to
              podobno ludy semicko-chamickie, a jakoby tak ogromny miedzy nimi kontrast.
              Pewnie dlatego, ze inna religia. Wreszcie Polska. Tez byla podobno potega w
              16-tym, 17-tym wieku, ale nasze wady takie jak prywata, pijanstwo itd.
              doprowadzily do jej upadku. Nasza podobno w tym wina, ale nasi sasiedzi bardzo
              nam w tym upadku pomogli. Potem w ramach rewanzu my tez staralismy sie im
              "pomoc", kiedy byli oslabieni.
              • schlagbaum Re: Na przykladzie Paragwaju 29.09.05, 12:30
                de_oakville napisał:

                > Holandia ma wiele powodow do dumy.

                Ciekawie piszesz. Dziekuje.

                Wreszcie Polska. Tez byla podobno potega w
                > 16-tym, 17-tym wieku, ale nasze wady takie jak prywata, pijanstwo itd.
                > doprowadzily do jej upadku.

                Zmiany w mentalnosci przychodza chyba bardzo, bardzo trudno.


                Mysle, ze kompleksy wywodza sie z poczucia braku wlasnej wartosci.
                Nie wazne czy to poczucie jest uzasadnione czy tez nie.
                To poczucie nizszosci potrafi wywolac u ludzi agresje wobec tych, ktorych
                uwazaja za lepszych od siebie nawet gdy tym drugim takie porownania nawet nie
                przychodza do glowy.
                Doskonale to obrazuja wypowiedzi na tym forum.
                Zakomleksieni biedacy, a wysyp tu ich wielki, nawet czesto o tym nie wiedza jak
                sie odslaniaja.

                :-)))
                • caesar_pl Popatrzcie,jak Polacy w Niemczech wygladaja 29.09.05, 12:59
                  najczesciej.Idzie takich 3-4 typow (ach,urwali sie bausteli),niewielcy,wasaci,w adidasach made in China,reklamowki w rekach,ale nie takie niemieckie miekie,do wyzucenia,lecz "piekne"polskie,swiecace,z Marlboro albo cos podobnego,zaladowane jakim towarem.Rozgladaja sie niepewnie dookola,mowia szeptem lub wcale,unikaja kontaktu wzrokowego z przechodniami.No odruzniaja sie od miejscowych (mam na mysli Niemcow,bo od Turkow sie jednak troche odroznaja)strasznie.Gdy ja tak czasami ide z kims ulica i wiedze takich,to zakladam sie,ze to Polacy.Czasami mozna to stwierdzic,np w miescie idac kawalek za nimi.Jeden cos szepnie do drugiego i juz jestem pewny,ze to ONI..z kraju wybranego.No tak,jesli sie bylo setki lat ponizanym i wysmiewanym przez Niemca,i do tego slusznie,no to czuje sie kompleks.Do tego dochodzi zawisc i mamy takze nienawisc.
                  • schlagbaum Re: Popatrzcie,jak Polacy w Niemczech wygladaja 29.09.05, 13:22
                    caesar_pl napisał:

                    > najczesciej.Idzie takich 3-4 typow (ach,urwali sie
                    bausteli),niewielcy,wasaci,w adidasach made in China.

                    Nie moge sie z Toba zgodzic.

                    W Polsce wielu ludzi uwaza Niemcow za halsliwych, opaslych i zarozumialych
                    typkow bez kultury.
                    Takich spotykali w Bulgarii, Rumunii czy w Chorwacji i na tej podstawie
                    wyrobili sobie opinie.
                    Nie biora czesto pod uwage, ze na takie wczasy pozwolic sobie moze najgorsze
                    niemieckie talatajstwo i sobie pozwala a tam gdzie jezdza zamozni i
                    wyksztalceni, Polakow prawie nie widac.

                    Podobnie jest z Twoja obserwacja.
                    Masz racje, ze przez Ciebie opisani, przewaznie gdzies na czarno dorabiajacy,
                    rzucaja sie w oczy.
                    Tych porzadnie wygladajacych i pewnie sie poruszajacych nie zauwazasz, bo
                    stapiaja sie z tlumem.
                    Wierz mi, ze takich jest coraz wiecej.
                    • caesar_pl Re: Popatrzcie,jak Polacy w Niemczech wygladaja 29.09.05, 14:36
                      Dobrze opisales Niemcow.Tak zachowuja sie ludzi pewni siebie,bez kompleksow.
                      • caesar_pl Re: Popatrzcie, Polacy w oczach Polakow 29.09.05, 15:26
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=29562269
                      • schlagbaum Re: Popatrzcie,jak Polacy w Niemczech wygladaja 29.09.05, 15:38
                        caesar_pl napisał:

                        > Dobrze opisales Niemcow.Tak zachowuja sie ludzi pewni siebie,bez kompleksow.

                        Tak sie zachowuja prostaki, ktorych nigdzie nie brakuje.
                        • caesar_pl Re: Popatrzcie,jak Polacy w Niemczech wygladaja 29.09.05, 16:39
                          Jak myslisz:jacy turysci sa bardziej lubiani na swiecie:"prostaki" z Niemiec czy inteligenciki z wasikami?Bo sa takie statystyki w internecie.I jesli dajmy na to
                          wasiki nie sa zbyt lubiani,to jak myslisz,sa na czolowym miejscu,srodkowym albo sa nielubiani i maja punkty minusowe???
                          • schlagbaum Re: Popatrzcie,jak Polacy w Niemczech wygladaja 29.09.05, 18:21
                            caesar_pl napisał:

                            > Jak myslisz:jacy turysci sa bardziej lubiani na swiecie:"prostaki" z Niemiec
                            cz
                            > y inteligenciki z wasikami?

                            Lubiani ?
                            To zle okreslenie.
                            Chetnie widziani sa ci, ktorzy zostawiaja pieniadze.
                            Jezeli "wasik" ma ich dosyc to nie jest mniej chetny widziany od innych.
                            Doszly mnie sluchy, ze niemieckich prostakow maja juz dosyc na Majorce i we
                            Wloszech. Odstraszaja porzadnych turystow.
                            Podobno nie chce sie ich tam juz ogladac by podniesc poziom tych miejsc i moc
                            podniesc ceny.
                            Ale Ty wiesz to na pewno lepiej.
                            • caesar_pl Re: Popatrzcie,jak Polacy w Niemczech wygladaja 29.09.05, 18:48
                              Tu masz nastepny watek Polakow z zagranicy,ktorzy widza swiat trzezwo,nie jak ty.
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=27968003&a=27985553


                            • de_oakville Z Niemcami sprawa nie jest taka prosta 29.09.05, 18:49
                              Mieszkajac w Polsce mialem zawsze przyjazny stosunek do Niemiec, a wynikalo to
                              stad, ze moja rodzina nie doznala z ich strony zadnych krzywd podczas wojny,
                              gdyz jedna jej czesc "uratowala sie" przed ewentualnymi opresjami okupanta
                              odbywajac daleka i darmowa podroz na wschod na koszt Kraju Rad, natomiast moj
                              dziadek na polskich terenach przylaczonych do Rzeszy chodzil na bardzo dobrych
                              (i legalnych) papierach" tzw. "Polaka pod ochrona" ("geschützter Pole") i o
                              Niemcach zawsze wyrazal sie w samych pozytywnych superlatywach. W ogolnej
                              biedzie i szarzyznie Polski Ludowej czlowiek tesknil do koloru i bogactwa, nie
                              tyle do ich posiadania co chociazby do samego ich widoku, a za Laba istnial juz
                              wtedy kraj niemal idealny, ktory bardzo chcialem zobaczyc, aby osobiscie sie
                              podbudowac i nabrac wiary, ze ludzie znaja nie tylko zapasc i cofanie sie
                              wstecz, ale rowniez postep i nowoczesnosc. Co do Niemcow, to naprawde wierzylem,
                              ze bedac podczas wojny "zli jak diabel", po wojnie stali sie "dobrzy jak aniol".
                              Moje marzenia zobaczenia i zwiedzenia kraju pomiedzy Laba a Renem spelnily sie.
                              Nie rozczarowalem sie, jesli juz, to na korzysc. Z niewielkim ale. Otoz
                              niezaleznie od ogromnej wiekszosci kulturalnych i uprzejmych Niemcow,
                              natrafialem od czasu do czasu na osobnikow bardzo aroganckich i traktujacych
                              Polakow (byc moze rowniez innych cudzoziemcow) "wie der letzte Dreck".
                              Zrozumialem wowczas, ze niezaleznie od mojego stosunku do Niemcow bede zawsze
                              dla niektorych z nich "ein verfluchter Pole". Moze ci ludzie, to jacys
                              "przyczepiani Niemcy", ktorzy sami maja watpliwosci co do swojej narodowosci i
                              dlatego chcac sie podbudowac wyzywaja sie na innych? W kazdym razie wyglada
                              na to, ze i oni maja jakies kompleksy. Niewazne czy nizszosci czy wyzszosci -
                              wszystkie kompleksy sa objawem jakiejs lekkiej choroby.
                              • t0g Zajrzałem na Forum Polonia... Przeraziłem się 29.09.05, 19:11
                                Osobistą korzyścią dla mnie z niniejszego wątku jest może to, że zaglądnąłem na
                                Forum Polonia, bo Caesar.pl akurat podał link. Nigdy przedtem na Forum Polonia
                                nie zaglądałem, nawet nie bardzo sobie zdawałem sprawę, że takowe istnieje
                                (słowo "Polonia" zawsze budzi we mnie niechętną reakcję i ja się broń Boże nie
                                chcę być uważany za jakiegoś "Polonusa" - ja jestem Polakiem zamieszkałym w
                                Ameryce, nie żadnym tam "Polonusem", do jasnej Anielki!).

                                No i zobaczywszy to Forum Polonia, autentycznie sie przeraziłem.

                                Schlagbaum i Krystek (w obowiązkowej lekturze szkolnej była kiedys taka ksiązka
                                "Krystek z Warszawy", o takim jednym chłopcu - Krystian71, ze względu na swój
                                infantylizm, jakoś mi przypomina bohatera) ), których interesuje problem
                                polskich kompleksów (u Krystka to zainteresowanie polega na tym, ze neguje on
                                ich istnienie), powinni koniecznie zajrzeć na to forum!!! Materiału do
                                przemyśleń "w temacie" jest tam na tonny!!! Od kompleksów dosłownie tam kipi.
                                • i-love-2-bike Re: Zajrzałem na Forum Polonia... Przeraziłem się 29.09.05, 19:18
                                  t0g napisał:


                                  > "Krystek z Warszawy", o takim jednym chłopcu - Krystian71, ze względu na swój
                                  > infantylizm, jakoś mi przypomina bohatera) ), których interesuje problem
                                  > polskich kompleksów (u Krystka to zainteresowanie polega na tym, ze neguje on
                                  > ich istnienie), powinni koniecznie zajrzeć na to forum!!! Materiału do
                                  > przemyśleń "w temacie" jest tam na tonny!!! Od kompleksów dosłownie tam kipi.
                                  >

                                  a co mozna powiedziec o problemach naukowca,rzekomo reprezentujacego polska mysl
                                  naukowa,ktory od lat na forum zajmuje sie jedynie banowaniem
                                  innych,przepedzaniem kogos kto nie zgadza sie z jego chorym
                                  swiatopogladem,wulgaryzmami rzuca jak woznica,chelpi sie na swojej website
                                  posiadaniem personalnych info o forumowiczach,jako fun baluje z czolowa polska
                                  prostytutka,opisuje w detalach erekcje kolegi swojej corki na jej
                                  komputer,podszywa sie pod rozne nicki ot tak z nudow,bo jak wiadomo nauka sie
                                  ten osobnik nie zajmuje etc.etc.etc. mozna powiedziec,ze
                                  1.albo czlowieka nie stac na psychiatre
                                  2.albo ma jakies ukryte kompleksy,ktore pierze tu na forum bo tak mu latwiej
                                  • schlagbaum Re: Zajrzałem na Forum Polonia... Przeraziłem się 29.09.05, 20:33
                                    i-love-2-bike napisała:

                                    > a co mozna powiedziec o problemach naukowca,rzekomo reprezentujacego polska
                                    mysl naukowa

                                    A Ty co si tak baciara czepila, he ?
                                    Jak ktos si chlopaka z Kleparowa czepia to si mnie naraza.
                                    • i-love-2-bike Re: Zajrzałem na Forum Polonia... Przeraziłem się 29.09.05, 20:37
                                      schlagbaum napisał:

                                      > i-love-2-bike napisała:
                                      >
                                      > > a co mozna powiedziec o problemach naukowca,rzekomo reprezentujacego pols
                                      > ka
                                      > mysl naukowa
                                      >
                                      > A Ty co si tak baciara czepila, he ?
                                      > Jak ktos si chlopaka z Kleparowa czepia to si mnie naraza.
                                      >
                                      >
                                      >
                                      no to ci sie naraze,nie ma problemu szlagus. ja i tomcio to dwie proste
                                      rownolegle,nie przecinamy sie chyba,ze na innych plaszczyznach lub w innej
                                      przestrzeni. ja bacik nosze stale to skuteczna obrona przeciwko tym,ktorzy maja
                                      zbyt nadete ego.
                                      • schlagbaum Re: Zajrzałem na Forum Polonia... Przeraziłem się 29.09.05, 20:43
                                        i-love-2-bike napisała:

                                        > no to ci sie naraze,nie ma problemu szlagus. ja i tomcio to dwie proste
                                        > rownolegle,nie przecinamy sie chyba,ze na innych plaszczyznach lub w innej
                                        > przestrzeni. ja bacik nosze stale to skuteczna obrona przeciwko tym,ktorzy
                                        maja zbyt nadete ego.
                                        >
                                        Jak rownolegle to nie jest najgorzej.
                                        Nie zblizacie sie do siebie ale i nie oddalacie.
                                        Gorzej byloby z wichrowatymi.
                                        Zawrzyjcie pokoj.
                                        Latwiej sie wtedy rozmawia i mozna stwierdzic z niemalym zaskoczeniem, ze ta
                                        druga strona tez ma cos ciekawego do przekazania.
                                        • i-love-2-bike Re: Zajrzałem na Forum Polonia... Przeraziłem się 29.09.05, 20:51
                                          schlagbaum napisał:


                                          > Jak rownolegle to nie jest najgorzej.
                                          > Nie zblizacie sie do siebie ale i nie oddalacie.
                                          > Gorzej byloby z wichrowatymi.
                                          > Zawrzyjcie pokoj.
                                          > Latwiej sie wtedy rozmawia i mozna stwierdzic z niemalym zaskoczeniem, ze ta
                                          > druga strona tez ma cos ciekawego do przekazania.
                                          >
                                          >
                                          no ja jestem prosta,wiec nie moge byc wichrowata a pokoj zawieram z kims kto
                                          posiada moje stardardy przyzwoitosci. niestety nie moge tego powiedziec o naszym
                                          milusinskim z oregonu,zbyt dobrze go znam z forow,zbyt wiele belkotow tego profa
                                          czytalam,zbyt wiele wulgaryzmow wlazlo w me oczy a do tego te jego wojny
                                          podjazdowe zniechecaja do podania reki,bo nigdy nie wiesz co i z kim on zrobi za
                                          piec minut za twoimi plecami.to jego hobby.
                                          • schlagbaum Re: Zajrzałem na Forum Polonia... Przeraziłem się 29.09.05, 20:54
                                            i-love-2-bike napisała:

                                            >wojny podjazdowe zniechecaja do podania reki,bo nigdy nie wiesz co i z kim on
                                            >zrobi za piec minut za twoimi plecami.to jego hobby.
                                            >

                                            Przeciez to nie baba.
                                            Widzialem zdjecie.
                                            • i-love-2-bike Re: Zajrzałem na Forum Polonia... Przeraziłem się 29.09.05, 20:58
                                              schlagbaum napisał:

                                              > i-love-2-bike napisała:
                                              >
                                              > >wojny podjazdowe zniechecaja do podania reki,bo nigdy nie wiesz co i z kim
                                              > on
                                              > >zrobi za piec minut za twoimi plecami.to jego hobby.
                                              > >
                                              >
                                              > Przeciez to nie baba.
                                              > Widzialem zdjecie.
                                              >
                                              >
                                              a co to ma za znaczenie? czy ty uwazasz,ze tylko kobiety sa wredne,bo jesli tak
                                              to nie znasz tomusia? jak mowie mnie osobiscie wstyd,ze taki czlowiek
                                              reprezentuje nauke polska widzac co on robil na forach w ostatnich 2
                                              latach,jakie teksty puszczal,jak sie wyrazal ,w tym do kobiet, i co go
                                              podniecalo.pisal to wszystko pod szyldem reprezentanta nauki. to chore sorry
                                              szlagus,ale ja mam nieco lepszy gust,mierzylam zawsze znacznie wyzej.
                                              • schlagbaum Re: Zajrzałem na Forum Polonia... Przeraziłem się 29.09.05, 21:03
                                                i-love-2-bike napisała:

                                                > >
                                                > a co to ma za znaczenie? czy ty uwazasz,ze tylko kobiety sa wredne,bo jesli
                                                tak
                                                > to nie znasz tomusia? jak mowie mnie osobiscie wstyd,ze taki czlowiek
                                                > reprezentuje nauke polska widzac co on robil na forach w ostatnich 2
                                                > latach,jakie teksty puszczal,jak sie wyrazal ,w tym do kobiet, i co go
                                                > podniecalo.pisal to wszystko pod szyldem reprezentanta nauki. to chore sorry
                                                > szlagus,ale ja mam nieco lepszy gust,mierzylam zawsze znacznie wyzej.
                                                >
                                                To sie juz nie wtracam.
                                                Nie mialem z nim nigdy zbyt wiele do czynienie wiec nie mialem rowniez zlych
                                                doswiadczen.
                                                Z Toba mam oczywiscie same najlepsze i bardzo Cie lubie (czy juz kiedys
                                                wspominalem ? )
                                                • i-love-2-bike Re: Zajrzałem na Forum Polonia... Przeraziłem się 29.09.05, 21:07
                                                  schlagbaum napisał:

                                                  wtracam.
                                                  > Nie mialem z nim nigdy zbyt wiele do czynienie wiec nie mialem rowniez zlych
                                                  > doswiadczen.
                                                  > Z Toba mam oczywiscie same najlepsze i bardzo Cie lubie (czy juz kiedys
                                                  > wspominalem ? )
                                                  >

                                                  ty miej jakie chcesz zdanie o nim,szczegolnie jesli go nie znasz,ja go znam
                                                  witualnie niestety od tej jego dosc podlej,prymitywnej i wysoce nieetycznej
                                                  strony, a jak mowie,mam znacznie wyzsze wymagania w stosunku do ludzi,ktorych
                                                  respektuje i szanuje. ty jestes jednym z nich,bo chociaz sie w wielu wypadkach
                                                  nie zgadzamy,ale wiemy jakich slow nie nalezy mowic,aby zachowac twarz. za
                                                  lubienie dziekuje,zawsze milo miec sympatykow w roznych stronach swiata,nawet
                                                  tych szprechajacych w jakims zakazanym jezyku mych przodkow i nawet tych bardzo
                                                  powaznych:))
                                  • t0g Re: Zajrzałem na Forum Polonia... Przeraziłem się 29.09.05, 23:10
                                    i-love-2-bike napisała:


                                    > a co mozna powiedziec o problemach naukowca,rzekomo reprezentujacego polska mys
                                    > l
                                    > naukowa,ktory od lat na forum zajmuje sie jedynie banowaniem
                                    > innych,

                                    Bzdura wierutna. Takich możliwości nie posiadam, to jedynie admin forum moze zrobić.

                                    > przepedzaniem kogos kto nie zgadza sie z jego chorym
                                    > swiatopogladem,

                                    Kolejna bzdura. Jak mozna kogos "przepędzić" z forum? Najwyzej admin może.

                                    > wulgaryzmami rzuca jak woznica,

                                    To Ty ostanio nazwałas mnie "smieciem", o ile sobie przypomniam, a ja zadnych
                                    tego rodzaju epitetów nie pisałem... Ten zarzutpod własnym adresem skieruj raczej...

                                    chelpi sie na swojej website
                                    > posiadaniem personalnych info o forumowiczach,

                                    Łgarstwo bez pokrycia - na mojej Website żadnej takiej informacji nie ma!
                                    Jeśli jest, to poproszę, podaj link!

                                    > jako fun baluje z czolowa polska
                                    > prostytutka,

                                    Nigdy z Toba przecież nie balowałem! Co to za jakieś głupoty wymyślasz?!

                                    opisuje w detalach erekcje kolegi swojej corki na jej
                                    > komputer,

                                    Słowo "erekcja" w ogóle tam nie padło, mowa była moze o "ejakulacji", która jest
                                    uznanym terminem medycznym.


                                    > podszywa sie pod rozne nicki ot tak z nudow,


                                    Moje wchodzenie pod innymi nickami w żadnym wypadku nie było naruszeniem
                                    regulaminu (specjalie się informowałem u adminów w tej sprawie) i w żaden sposób
                                    nie szkodziło innym forumowiczom (nie miało charakteru "trollingu", nie
                                    podszywałem sie pod innego forumowicza - tyle, ze udawałem osobe nową).


                                    > bo jak wiadomo nauka sie
                                    > ten osobnik nie zajmuje

                                    A skąd Ty mozesz wiedzieć? Sprawdzilas to jakoś? Skąd możesz to wiedzieć, skoro
                                    na fizyce znasz się mnie więcej tak, jak ja na idiomach w języku Suahili?

                                    etc.etc.etc. mozna powiedziec,ze


                                    > 1.albo czlowieka nie stac na psychiatre
                                    > 2.albo ma jakies ukryte kompleksy,ktore pierze tu na forum bo tak mu latwiej

                                    No, te wnioski to mozna z równym powodzeniem odnieśc do Szanownej Pani...
                                    • i-love-2-bike do TOG 30.09.05, 02:52
                                      wiesz tomus,ty powinienes sie leczyc,bo zapominasz co pare dni temu robiles ,nie
                                      mowiac,ze zapominasz w jaki sposob zwracales sie do ludzi,z kim balowales
                                      (bynajmniej nie ze mna wesolku),przypomne ci z marianna,ktora to obsluzyla 700+
                                      chlopa,wiec prosze nie myl ja ze mna,ja nigdy nie bylam tak szpetna,ani w jej
                                      wieku nie interesowaly mnie zabawy z dziadkami tomus. ty i ja mamy inne
                                      gusty,wiec jak mowie lepiej bedzie jak nasze drogi nie beda sie krzyzowac,gdyz
                                      ja nie gustuje w szpiclowaniu,tandetnych podchodach,obnoszeniu sie czyimis
                                      danymi na forum jak rowniez nie gustuje w opisach ejakulacji kolegow mych
                                      synow,nawet jesli ta ejakulacja byla parokrotna i pobili twoje rekordy.poprostu
                                      kolego z oregon my krecimy sie w innych sferach i mamy nieco inne gusta,ze
                                      wyraze sie grzecznie,aby temat przyjemnosci seksualnych kolesiow twego
                                      potomstwa,lub twoich ,zakonczyc. ale musze powiedziec ,ze najbardziej nie lubie
                                      chlopow,ktorzy nigdy nie przyznaja sie na jak niski poziom zeszli,chociaz nie
                                      musieli,to byl twoj wybor,aby tak a nie inaczej tu sie prezentowac,a co za tym
                                      idzie prezentowac nauke polska od nie najlepszej strony.ja osobiscie na twoim
                                      miejscu nie zeszlabym tak nisko.
                                      • t0g Re: do TOG 30.09.05, 04:00
                                        i-love-2-bike napisała:

                                        > poprostu
                                        > kolego z oregon my krecimy sie w innych sferach

                                        Tak, Rachelko, ja mysle, ze w tym jest rzeczywiscie caly problem.

                                        Choc musze powiedziec, ze stosunki z ludzmi z nizszych sfer nie zawsze ukladaly
                                        mi sie zle... Czasami calkiem poprawnie.


                                        PS. Ja juz nauki polskiej od dokladnie 23 lat nie reprezentuje, bo dzis mijaja
                                        wlasnie 23 lata, odkad sie z niej wypisalem i polecialem za Ocean (w USA
                                        spedzilem wiecej lat, bo juz wczesniej jakis czas spedzilem).
                                        • i-love-2-bike Re: do TOG 30.09.05, 16:33
                                          t0g napisał:

                                          > i-love-2-bike napisała:
                                          >
                                          > > poprostu
                                          > > kolego z oregon my krecimy sie w innych sferach
                                          >
                                          > Tak, Rachelko, ja mysle, ze w tym jest rzeczywiscie caly problem.
                                          >
                                          > Choc musze powiedziec, ze stosunki z ludzmi z nizszych sfer nie zawsze ukladaly
                                          > mi sie zle... Czasami calkiem poprawnie.
                                          >
                                          >
                                          > PS. Ja juz nauki polskiej od dokladnie 23 lat nie reprezentuje, bo dzis mijaja
                                          > wlasnie 23 lata, odkad sie z niej wypisalem i polecialem za Ocean (w USA
                                          > spedzilem wiecej lat, bo juz wczesniej jakis czas spedzilem).

                                          szkoda,ze ja dalej tak marnie firmujac piszac tu na polskim forum,mowiac gdzie
                                          pracujesz,gdzie studiowales i kim jestes. wstyd dla nauki,niezaleznie jaka jej
                                          orientacje panstwowa reprezentujesz. od tego typu ludzi czlowiek ma prawo
                                          oczekiwac wiecej,a masz racje,my krecimy sie w zupelnie innych kregach,za ja
                                          osobiscie jestem bardzo wdzieczna naszemu dobremu Panu za ten drobiazg.
                                          • t0g Re: do TOG 30.09.05, 23:17
                                            i-love-2-bike napisała:


                                            > szkoda,ze ja dalej tak marnie firmujac piszac tu na polskim forum,mowiac gdzie
                                            > pracujesz,gdzie studiowales i kim jestes. wstyd dla nauki,...

                                            W oczach kucharek i paniuś moze. Mam sie przejmować?

                                            • i-love-2-bike Re: do TOG 01.10.05, 01:44
                                              t0g napisał:

                                              > i-love-2-bike napisała:
                                              >
                                              >
                                              > > szkoda,ze ja dalej tak marnie firmujac piszac tu na polskim forum,mowiac
                                              > gdzie
                                              > > pracujesz,gdzie studiowales i kim jestes. wstyd dla nauki,...
                                              >
                                              > W oczach kucharek i paniuś moze. Mam sie przejmować?
                                              >

                                              nie nie masz sie przejmowac masz skonczyc rozmowe sugar daddy,that's all.
                                • krystian71 Re: Zajrzałem na Forum Polonia... Przeraziłem się 29.09.05, 19:57
                                  niedokladnie preczytales moja wypowiedz.
                                  Napisalem,ze ja ich nie mam.I coz mam z tym zrobic, wmowic je sobie na sile.
                                  Natomiast napisalem o sotykanym kompleksie ubogiego krewnego Europy.
                                  Po przeczytaniu paru wypowiedzi, widze i inne.
                                  Nie twierdze,ze u ciebie
                      • i-love-2-bike Re: Popatrzcie,jak Polacy w Niemczech wygladaja 29.09.05, 20:12
                        caesar_pl napisał:

                        > Dobrze opisales Niemcow.Tak zachowuja sie ludzi pewni siebie,bez kompleksow.

                        no pewnie po co im kompleksy za to,ze wymordowali pol europy, to dobre dla jakis
                        przydupaskow cesarkow,co te ulotki roznosi i lamanym slangiem namawia:"kupcie
                        chale panowie,dam za pol ceny,taniutko dzisiaj"
                        • krystian71 Re: Popatrzcie,jak Polacy w Niemczech wygladaja 29.09.05, 20:39
                          co ty nie powiesz, to neceser jest na sprzedaz?A do czego potem sluzy?
                          • i-love-2-bike Re: Popatrzcie,jak Polacy w Niemczech wygladaja 29.09.05, 20:42
                            krystian71 napisała:

                            > co ty nie powiesz, to neceser jest na sprzedaz?A do czego potem sluzy?

                            nie wiem,na wycieraczke jest zbyt miekka,nie bedzie dobrze blota zbierac a na
                            psa to zle warczy i dobrze grysc nie umie, wiec pozytek z niej zaden.moze do
                            magla sie nada,zeby tlok popychac jak za duzo bielizny panowie podrzuca,ale nie
                            wiem,jak dotad sama daje rade i wole miec sama jakies cwiczenia:))
                            • dox1 Re: Do radia M !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 29.09.05, 20:46
                              i-love-2-bike napisała:

                              > krystian71 napisała:
                              >
                              > > co ty nie powiesz, to neceser jest na sprzedaz?A do czego potem sluzy?
                              >
                              > nie wiem,na wycieraczke jest zbyt miekka,nie bedzie dobrze blota zbierac a na
                              > psa to zle warczy i dobrze grysc nie umie, wiec pozytek z niej zaden.moze do
                              > magla sie nada,zeby tlok popychac jak za duzo bielizny panowie podrzuca,ale nie
                              > wiem,jak dotad sama daje rade i wole miec sama jakies cwiczenia:))


                              Ta babe i love 2 bike wyslac do rydzyka, tam jest jej miejsce.
                              • krystian71 Re: Do radia M !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 29.09.05, 21:20
                                prosze o szczegolowe rozwiniecie tezy,z uzasadnieniem w punktach
                                • i-love-2-bike Re: Do radia M !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 29.09.05, 21:24
                                  krystian71 napisała:

                                  > prosze o szczegolowe rozwiniecie tezy,z uzasadnieniem w punktach

                                  nie mecz wybranego,on dzisiaj musial mocno podciagnac sie w jezyku polskim a to
                                  nielatwe zadanie.
    • caesar_pl Wytlumaczcie,czym kierowal sie 29.09.05, 21:28
      polski osobnik o niku tomi_22 piszac swoj post?Jest on juz z natury zlosliwy,a moze zazdrosny o to,ze pytajacy wyjezdza do Niemiec.A moze ten tomi juz dalej dedukuje,jak ktos do Niemiec jedzie,to prawdopodobnie na saksy,zarobic.Biedzie mial pieniadze,bedzie sie mu lepiej wiesc..chodzi o zazdrosc,zawisc,kompleks gorszosci..?
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=29741303
      A zlosliwych postow na Forum jest mnostwo.
      • krystian71 pojdz z tym pytaniem do psychoanalityka,wiadomo z 29.09.05, 21:31
        soba
        • caesar_pl Re: pojdz z tym pytaniem do psychoanalityka,wiado 29.09.05, 22:11
          Niemiec,Holender czy Amerykanin jest nieskomplikowany.Zaloze sie,ze pierwszy poproszony o serwetke do nosa Niemiec ja da i pojdzie dalej bez wiekszego zastanowienia.W przeciwienstwie do Polaka.Ten bedzie dlugo myslal,czemu to od niego wlasnie ktos chcial pozyczyc,a moze chcial go wybadac,a moze on cos kreci,a moze zlodziej,pojdzie za nim.Polak od tego momentu jest czujny.Opowiada znajomym o tym przezyciu....
        • t0g Krystian: nie masz kompleksów - to bardzo dobrze! 29.09.05, 23:29
          Bo ja własnie zamierzałem napisacć cos w następującym duchu:

          (a) Z moich osobistych obserwacji wynika, że Polacy (w sensie statystycznym! -
          nie mówie, że "każden jeden") mają kompleksy - nie upieram sie, żeby to nazywac
          "kompleksami", możemy mówic o "poczuciu niedowartościowania ze strony innych
          nacji", lub nawet o uczuciach, u podłoza których leży urażona duma narodowa;

          (b) Te kompleksy - czy jak je zgodzimy sie nazwać - są niepotrzebne i wręcz
          bardzo szkodliwe i należy je w sobie zwalczać, jak równiez pomagać innym je
          zwalczać;

          (c) Pewne metody "autopsychoterapii", które ludzie stosują, jako antidotum na te
          kompleksy, sa bez sensu i należy ich raczej przekonać do "zmiany filozofii".


          Zatem jak widzisz, zgodnie z punktem (a), uważam, że jest bardzo dobrze, jeśli
          Ty nie czujesz żadnych "polskich kompleksów".

          Ja bym mógł tem myśli rozwinąc, ale - jak powiadam - nie na Forum Świat. Tutaj,
          niestety, każda nawet najmniejsza krytyczna uwaga o Polsce, Polakach, choćby jak
          najbardziej uzasadniona (idealnym narodem nie jesteśmy, są w nas rzeczy, które
          moga nas samych nie zachwycać, nie?) wywołuje natychmiast gromkie oskarżenia o
          "antypolskość". W takich warunkach pracować sie po prostu nie da!
    • olewin Re: Kompleksy Polakow 30.09.05, 02:39
      każdy naród to zbiór jednostek a cechy poszczególnych jednostek to nie cechy
      narodu ..

      Gdybym ja np. był Żydem to po lekturze historii 2 w.ś nie miałbym odwagi
      spojrzeć w lustro - wstydziłbym się po prostu .. Na szczęście jestem Polakiem ..

      Może to też jest przejaw kompleksów ??!
      • caesar_pl Re: Kompleksy Polakow 30.09.05, 11:57
        W polskim lustrze bys sie wstydzil!!Ale w niemieckim,amerykanskim bys sie swojego odbicia jako Polak wstydzil.
        • caesar_pl Mialo bys w polskim nie wstydzil 30.09.05, 11:59
          • de_oakville Najwieksza "sile przebicia" ma ... 01.10.05, 13:00
            Lecialem kiedys samolotem holenderskich linii lotniczych "KLM" z Amsterdamu do
            Warszawy. Przede mna siedziala jakas polska rodzina, bardzo kulturalna. Poniewaz
            byl to okres wielkanocny pasazerom podano do deseru jakies czekoladowe zajaczki
            czy cos w tym rodzaju, dokladnie nie pamietam. Moj sasiad z przodu powiedzial
            wtedy do syna, moze 10-letniego, ze "gdyby Holendrzy byli inteligentni, to
            dodali by jeszcze ..." Nie pamietam co by dodali i nie o to mi tutaj chodzi,
            tylko o przekonanie wielu Polakow, ze inne nacje sa od nas mniej inteligentne.
            Okazuje sie bowiem, ze wedlug przeprowadzonych badan, Holandia zajmuje pod
            wzgledem przecietnego IQ bodajze 1-sze miejsce w Europie, i jest troszeczke
            lepsza od Niemiec, natomiast duzo lepsza od Polski, choc my rowniez nie jestesmy
            na tzw. "szarym koncu". Widocznie przekonanie o wlasnej wyzszosci jest nam
            potrzebne do szczescia, a to ze inne kraje lepiej sie gospodarza i zaszly dalej
            od nas, zupelnie nas nie zraza. I to wydaje sie sluszne, poniewaz jak mowi stare
            polskie porzekadlo "najwieksza 'sile przebicia' ma baran".


            • kurdt102 Polacy narod o wybitnych osiagnieciach intelektual 01.10.05, 13:52
              Wystarczy popatrzyc na liste noblistow.

              Polacy prawie 40 mln w Polsce i niemal 20 mln na emigracji = 60 mln Polakow i
              osob polskiego pochodzenia.

              Zydzi- 5,5 mln w Izraelu i 8,5 mln poza Izraelem=14mln

              Polacy -6 nagrod Nobla(4 literackie ,glownie za gadanie wierszykow,jedna dla
              Walesy i jedyny naukowy nobel dla Marii Curie,Polki,ktora wiekszosc zycia
              spedzila we Francji)

              Zydzi -167 Nobli
              www.jinfo.org/Nobel_Prizes.html
              Jedno niemieckie miasto Breslau du wydalo 10 lauretow nagrody nobla ,czyli dwa
              razy tyle co wielka Polska.


              Znani Wrocławianie
              [Edytuj]
              Nobliści
              Theodor Mommsen (1902)
              Phillip Lenard (1905)
              Eduard Buchner (1907)
              Paul Ehrlich (1908)
              Gerhart Hauptmann (1912)
              Fritz Haber (1918)
              Friedrich Bergius (1931)
              Otto Stern (1943)
              Max Born (1954)
              Reinhard Selten (1994

              pl.wikipedia.org/wiki/Wroc%C5%82aw



              • kurdt102 Sport 01.10.05, 14:06
                Medela na ostatnich igrzyskach olimpijskich w Atenach

                Rosja-92 medale
                Ukraina- 23 medale
                Rumunia-19 medali
                Wegry-17 medali
                Bialorus-15 medali
                Bulgaria-12
                Polska-10 medali


                Ale caly swiat wie ,ze Polacy sa najlepsi w sporcie:-)
                • kurdt102 Re: Sport 01.10.05, 14:14
                  • kurdt102 Miss swiata 01.10.05, 14:18
                    Tylko jedna Polka,ale i tak wszedzie wiedza ,ze Polki sa najpiekniejsze:-)

                    Times Country
                    5 India
                    5 Venezuela
                    4 United Kingdom
                    3 Jamaica
                    3 Sweden
                    2 Argentina
                    2 Australia
                    2 Austria
                    2 Netherlands
                    2 Iceland
                    2 Peru
                    2 South Africa
                    2 United States
                    1 Brazil
                    1 Dominican Republic
                    1 Egypt
                    1 Finland
                    1 France
                    1 Germany
                    1 Greece
                    1 Grenada
                    1 Guam
                    1 Ireland
                    1 Israel
                    1 Nigeria
                    1 Poland
                    1 Puerto Rico
                    1 Russia
                    1 Trinidad and Tobago
                    1 Turkey
                    en.wikipedia.org/wiki/Miss_World
                    Miss Universum-zadnej Polki

                    en.wikipedia.org/wiki/Miss_Universe
                    Scoretable
                    Times Each Country Won Title:

                    7 times: United States of America (USA)

                    4 times: Puerto Rico, Venezuela

                    3 times: Sweden

                    Twice: Australia, Brazil, Canada, Finland, India, Philippines, Thailand,
                    Trinidad & Tobago

                    Once: Argentina, Botswana, Chile, Colombia, Dominican Republic, France,
                    Germany, Greece, Israel, Japan, Lebanon, Mexico, Namibia, Netherlands, New
                    Zealand, Norway, (Panama)
                    • jabez Re: Podbijamy Swiat ! 01.10.05, 15:44

                      Co otworzyli moi rodacy na Zachodzie ?
                      Banki i sklepy z pomoca nieodzownego przyjaciela czyli lomu .
                      W Polsce zas , gdy przyjezdzaja zagraniczni turysci wlasnymi samochodami ,
                      moi rodacy uwazaja ze to ich samochody , tudziez wozone w nich
                      dobra konsumpcyjne .
                      Za komure zabijaja juz nie tylko dorosli tylko dzieci .
                      Krzycza na roznych forach ze najlepsi .......... w opowiadaniu mitow.
                      Zamiast wyzbyc sie kompleksow i poprostu zajac sie uczciwa praca
                      nadal obszczekuja inne nacje .
                      Niektorzy chcieliby Polske widziec pod sztandarem Watykanu , przynajmniej
                      z postow to wynika .
                      Teraz kiedy Jacek i Placek wygrali (choc nie dokonca) wybory , mozna
                      oczekiwac stagnacji w gospodarce , a na arenie miedzynarodowej
                      izolacji .



                      • wiedzacy18 Znacie jakas Polke,ktora by zrobila kariere w 01.10.05, 16:03
                        Hollywood?Bo ja nie znam!!!

                        Meksykanie maja Salme Hayek,Portorykanczycy Jennifer Lopez,Kubanczycy Eve
                        Mendez i Cameron Diaz,Afrykanerzy Charlize Theron,Wlosi Monice
                        Bellucci,Hiszpanie Penelope Cruz,Australijczycy Nicole Kidman,Ukraincy Mille
                        Jovovich,Niemcy Diane Kruger.A Polacy???
                        • i-love-2-bike Re: Znacie jakas Polke,ktora by zrobila kariere w 01.10.05, 16:52
                          wiedzacy18 napisał:

                          > Hollywood?Bo ja nie znam!!!
                          >
                          > pola negri,ta byla najbardziej znana,joanna pacula,jest jakas dziewczyna bonda
                          i ostatnio jakis meski aktor. nie bardzo wiesz co piszesz. poczytaj sobie co o
                          hollywood mowil chociazby wielki brando,a bedziesz wiedzial kto tam
                          rzadzi,bynajmniej nie uroda ani talent,tylko pewna grupa krwi i koligacje.
                          • kurdt102 A zas winne som Zydy:-) 01.10.05, 16:59
                            Za nieudolnosc Polakow oczywiscie odpowiadaja Zydzi:-)

                            Co do Poli Negri to ona byla polska Cyganka,podobnie jak Edyta Gorniak:-)
                            A Pacula nawet nie wiem co to za jedna .Czy ktos w ogole ja zna?Ta dziewczyna
                            Bonda to jest Szwedka polskiego pochodzenia,zagrala w sumie w dwoch czy trzech
                            filmach.


                            i-love-2-bike napisała:

                            > wiedzacy18 napisał:
                            >
                            > > Hollywood?Bo ja nie znam!!!
                            > >
                            > > pola negri,ta byla najbardziej znana,joanna pacula,jest jakas dziewczyna
                            > bonda
                            > i ostatnio jakis meski aktor. nie bardzo wiesz co piszesz. poczytaj sobie co o
                            > hollywood mowil chociazby wielki brando,a bedziesz wiedzial kto tam
                            > rzadzi,bynajmniej nie uroda ani talent,tylko pewna grupa krwi i koligacje.
                            >
                            • krystian71 Re: A zas winne som Zydy:-) 01.10.05, 18:15
                              Isabella Scorupco, piekna dziewczyna,eh
                          • wiedzacy18 Re: Znacie jakas Polke,ktora by zrobila kariere w 01.10.05, 17:44
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10911&w=9493944&a=21791426
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10911&w=9493944&a=19085997
                          • jacorr Re: Znacie jakas Polke,ktora by zrobila kariere w 02.10.05, 14:47
                            Ojciec Poli Negri był z pochodzenia słowackim Cyganem.
                            Polacy zawsze wytłumaczą swoją nieudolność działaniem jakichś mitycznych
                            ciemnych sił,ktore sprzysięgły sie przeciwko nim.Mel Gibson specjalnie nie
                            ukrywa swojej niecheci do narody wybranego ,a jego ojciec wprost mówi ,ze
                            zadnego holokaustu nie było.I co? Pan Gibson w zażydzonym Hollywood nie ma
                            zadnych problemów ze znalezieniem pracy:-)
                  • caesar_pl Re: Sport 01.10.05, 16:17
                    A wyobrazacie sobie,jakie kompleksy musza miec Polacy mieszkajacy w Niemczech??
                    W kraju,ktory ich kraj zniszczyl,Polakow do dzis traktuje jak ulomkow,oficjalnie w telewizji sie Polske wysmiewa,zarty na temat Polski opowiada nawet Turek z "Was guckst du"
                    I te 2 mln dup polskich godzi sie na to,zada nawet praw narodowych dla mniejszosci polskiej..Wynocha,skad przyszlista,w ojczyznie bedzie wam lepiej,Polaczki...
                    Po co u wroga siedzicie????
                    • jabez Re: Sport 01.10.05, 16:48
                      caesar_pl napisał:

                      > A wyobrazacie sobie,jakie kompleksy musza miec Polacy mieszkajacy w
                      Niemczech??
                      > W kraju,ktory ich kraj zniszczyl,Polakow do dzis traktuje jak
                      ulomkow,oficjalni
                      > e w telewizji sie Polske wysmiewa,zarty na temat Polski opowiada nawet Turek
                      z
                      > "Was guckst du"
                      > I te 2 mln dup polskich godzi sie na to,zada nawet praw narodowych dla
                      mniejszo
                      > sci polskiej..Wynocha,skad przyszlista,w ojczyznie bedzie wam
                      lepiej,Polaczki..
                      > .
                      > Po co u wroga siedzicie????

                      A no siedza i to nie tylko u takich wrogow , u Szwedow tyz ,
                      nie wspomne o tych ,ktorzy we wrogiej usa siedza , a pono po 1980 roku
                      to juz przyjaciel byl .
                      Z jednego zgrazajacego nam kraju chyba wszystkich moich rodakow
                      wypedzili tzn. Watykanu .
                      • kurdt102 Kilkanascie tysiecy Polakow siedzi w IZRAELU 01.10.05, 16:54
                        A w Polsce mieszka tylko kilka tysiecy Zydow.Macie pretensje do Zydow ,ze
                        siedza w Polsce ,a wasi rodacy w znacznie wiekszej liczbie zamieszkuja w
                        Izraelu.Zydzi podobno was tak nienawidza,ciagle sie skarzycie ,ze wami
                        poniewieraja ,a w swoim kraju ci podli Zydzi daja wam prace. Jak to jest?
                        • i-love-2-bike Re: Kilkanascie tysiecy Polakow siedzi w IZRAELU 01.10.05, 16:56
                          kurdt102 napisał:

                          > A w Polsce mieszka tylko kilka tysiecy Zydow.Macie pretensje do Zydow ,ze
                          > siedza w Polsce ,a wasi rodacy w znacznie wiekszej liczbie zamieszkuja w
                          > Izraelu.Zydzi podobno was tak nienawidza,ciagle sie skarzycie ,ze wami
                          > poniewieraja ,a w swoim kraju ci podli Zydzi daja wam prace. Jak to jest?

                          co dzisisaj wdychales,masz jakies kolorowe wizje. moze maryche?
                          • kurdt102 Re: Kilkanascie tysiecy Polakow siedzi w IZRAELU 01.10.05, 17:02
                            i-love-2-bike napisała:

                            > kurdt102 napisał:
                            >
                            > > A w Polsce mieszka tylko kilka tysiecy Zydow.Macie pretensje do Zydow ,ze
                            >
                            > > siedza w Polsce ,a wasi rodacy w znacznie wiekszej liczbie zamieszkuja w
                            > > Izraelu.Zydzi podobno was tak nienawidza,ciagle sie skarzycie ,ze wami
                            > > poniewieraja ,a w swoim kraju ci podli Zydzi daja wam prace. Jak to jest?
                            >
                            > co dzisisaj wdychales,masz jakies kolorowe wizje. moze maryche?


                            Odpowiedz na poziomie:-)
                            To nie maja wina ,ze Twoi rodacy tysiacami przyjezdzaja do erec Israel,co
                            niektorym nawet udalo sie wyrwac izraleska zona i dzieki temu maja obywatelstwo
                            tego znienawidoznego kraju:-)
                            • i-love-2-bike Re: Kilkanascie tysiecy Polakow siedzi w IZRAELU 01.10.05, 17:08
                              kurdt102 napisał:


                              >
                              >
                              > Odpowiedz na poziomie:-)
                              > To nie maja wina ,ze Twoi rodacy tysiacami przyjezdzaja do erec Israel,co
                              > niektorym nawet udalo sie wyrwac izraleska zona i dzieki temu maja obywatelstwo
                              >
                              > tego znienawidoznego kraju:-)

                              twoja tez na poziomie,cpuna,a wiec sie zgadzamy co do meritum. jak widac w
                              zaleznosci od tego co palisz ,czy wdychasz masz rozne wizje, bo z prawda to ma
                              tyle wspolnego co arap z madroscia,czyli zero,0.
                              • arap1 Re: Kilkanascie tysiecy Polakow siedzi w IZRAELU 01.10.05, 17:25
                                nu jezeli bylas KOZA u muslim to cie o intelekt nikt nie pytal,,arab nie
                                wybredny...co do twojej pieknosci...to ile trzeba wypic zeby cie (polubili)?
                          • arap1 Re: Kilkanascie tysiecy Polakow siedzi w IZRAELU 01.10.05, 17:02
                            jutro w JAFFO..w kosciele msza poranna...po mszy kolo kioska araba zaprawiaja
                            sie tanim piwem...mordobicie sobie nie pozwala ,bo policja w ISRAELU wygoni do
                            domu do POLSKI to straszna kara...zato bluzgaja na potege jeden na
                            drugiego ..uszy wiedna od poprawnej polszczyzny :-)))))
                            • kurdt102 Re: Kilkanascie tysiecy Polakow siedzi w IZRAELU 01.10.05, 17:06
                              arap1 napisał:

                              > jutro w JAFFO..w kosciele msza poranna...po mszy kolo kioska araba zaprawiaja
                              > sie tanim piwem...mordobicie sobie nie pozwala ,bo policja w ISRAELU wygoni
                              do
                              > domu do POLSKI to straszna kara...zato bluzgaja na potege jeden na
                              > drugiego ..uszy wiedna od poprawnej polszczyzny :-)))))

                              Pewnie maja pretensje ,ze wredne Zydy daly im robote:-)
                              A swoja droga pic w takim klimacie to trzeba miec zdrowie!
                      • caesar_pl Re: Sport 01.10.05, 17:38
                        Szwedzi i Amerykanie tez Polakow zabijali tylko za to,ze sa Polakami?No nie wiedzaialemm...Choc prawdopodobnie w Szwecji i USA sa krematoria...Tak,sa!!
                        Znalazlem w internecie.Masz racje,Szedzi i Amerykanie sa tacy sami jak Niemcy..!!!
                        • jabez Re: Sport 01.10.05, 17:51
                          caesar_pl napisał:

                          > Szwedzi i Amerykanie tez Polakow zabijali tylko za to,ze sa Polakami?No nie
                          wie
                          > dzaialemm...Choc prawdopodobnie w Szwecji i USA sa krematoria...Tak,sa!!
                          > Znalazlem w internecie.Masz racje,Szedzi i Amerykanie sa tacy sami jak
                          Niemcy..
                          > !!!

                          Nie zabardzo sie zrozumielismy , ale nieszkodzi .
                          Tera pono wszyscy sa przyjaciolmi .
                          • kurdt102 Osiagniecia Polonii 01.10.05, 18:43
                            Czesto slysze ,ze drugie co do wielkosci polskie miasto to Chicago ,ale nawet w
                            tam nigdy nie bylo burmistrza o polskim pochodzeniu.Chicago mialo czarnego
                            burmistrza ,irlandzkiego ,niemieckiego ,ale nigdy Polaka.W Nowym Jorku
                            rzadzi ,Zyd Bloomberg,wczesniej byl Wloch Giuliani,Los Angeles ma
                            meksykanskiego burmistrza ,a Miami kubanskiego.Czy Polacy sa glupsi od tych
                            narodow?A moze to Zydzi nie dopuszczaja was do wyborow?
                            en.wikipedia.org/wiki/List_of_mayors_of_Chicago
                            en.wikipedia.org/wiki/Notable_citizens_of_Chicago
                            • kostrzewski7 Polonia 02.10.05, 09:33
                              Ta lista znanych Amerykanow pochodzacych z Chicago mniej wiecej pokazuje wplywy
                              Polonii amerykanskiej .Kilkaset nazwisk i ani jednego Amerykanina polskiego
                              pochodzenia.
    • wiedzacy18 Emigranci chca ratowac Polske 01.10.05, 21:18
      Najlepszy fragment:Mimo zapowiedzi w wyborach nie wystartowała ultraprawicowa
      emigrantka z Kanady, Elżbieta Gawlas, która twierdzi, że Jan Paweł II był
      agentem.


      www.rzeczpospolita.pl/dodatki/dodatek3_050930/dodatek3_a_2.html?k=on;t=2005093020050930

      Każdy chce być czarnym koniem


      Co łączy egzotycznych kandydatów na prezydenta? Jednych doświadczenia z
      emigracji, innych antysemityzm


      Liwiusz Ilasz jest prawnikiem z USA. Wielu głosów może nie zdobędzie, ale w
      Stanach będzie się mógł przedstawiać jako kandydat na prezydenta RP
      (c) REPORTER/JACEK WAJSZCZAK
      Jan Pyszko ma 75 lat i karminową szminkę na ustach. Dzięki temu na ulotce
      wyborczej wygląda świeżo i rześko. Na co dzień szminki nie używa.

      - Proszę pana - Pyszko, prezes Polsko-Polonijnej Organizacji Narodu Polskiego,
      po polsku mówi jak obcokrajowiec. Większość życia spędził w Szwajcarii. - W
      Stanach, w Australii, mam dostęp do radia i telewizji. Przyjeżdżam do Warszawy -
      nic. Blokada. Wprost mi w telewizji powiedzieli, że nie będą mnie puszczać.

      - Dlaczego?

      - Bo jestem niezależny. Niezależnych się boją.

      - Kto?

      - Przecież pan dobrze wie.

      W potrzasku eurosyjonizmu
      Z czternastu kandydatów na prezydenta tylko czterech nie jest związanych z
      partiami, które kiedykolwiek były w parlamencie: Leszek Bubel, Liwiusz Ilasz,
      Stan Tymiński i Jan Pyszko.

      Trzej z nich to emigranci. Dziennikarze nazywają ich kandydatami egzotycznymi.

      Był jeszcze piąty, ale odpadł z wyścigu miesiąc przed wyborami. Zbigniew
      Roliński, lider niszowej partii Praca, Zdrowie, Ekologia. Wcześniej był w SdRP,
      ROP, SKL, PPS i SLD. Nazywał się Przywódcą Narodu Polskiego, napisał
      sztukę "Moralny, gospodarczy i polityczny rozbiór Wisłolandu, czyli powstanie
      Republiki Eurosyjonizmu". Przeciwnikom groził: - W ramach akcji porządkowania
      ulic Warszawy sprzątać będziecie zamiast śniegu 15 - 20 milionów zalegających
      niedopałków papierosów.

      Mimo zapowiedzi w wyborach nie wystartowała ultraprawicowa emigrantka z Kanady,
      Elżbieta Gawlas, która twierdzi, że Jan Paweł II był agentem. Stan Tymiński i
      Liwiusz Ilasz (który czasem przedstawia się: Ja nie jestem Tymiński) to -
      według nich samych - kandydaci "spoza układu". Kim jest Ilasz? Prawnik ze
      Stanów Zjednoczonych, cudem przeżył atak na World Trade Center. Po tym
      zdarzeniu zdecydował się kandydować.

      "Krytycy mojej kandydatury dają mi nikłe szanse powodzenia, ponieważ jestem
      spoza układów partyjnych i nie mam poparcia polityków" - wyznaje na stronie
      internetowej. "To co uważają za moją słabość, w rzeczywistości jest moją siłą".

      Ilasz to debiutant, Stan Tymiński to weteran. Pojawia się w Polsce przy każdych
      wyborach prezydenckich. Właśnie zaczął ostrą kampanię. W środę na konferencji
      prasowej opowiadał: "Na Białorusi nie zauważyłem przypadków łamania praw
      człowieka ani restrykcji wobec Polaków".

      Chce, żeby: "Polska, nasza ojczyzna, była naszą matką, a nie okrutną macochą".
      Zawartość swojej słynnej czarnej teczki z 1990 r. (miał w niej "materiały na
      Lecha Wałęsę") spalił w ogrodzie po dwóch kieliszkach.

      Nie jestem agentem Kobylańskiego
      Jan Pyszko, prezes polonijnej Organizacji Narodu Polskiego-Ligi Polskiej,
      twierdzi, że jego partia jest partią globalną. Steruje nią raz ze Szwajcarii,
      raz z kamienicy na Mokotowie. - Moje szanse rosną - mówi.

      Nie ukrywa, że popiera Jana Kobylańskiego, milionera-antysemitę z Urugwaju. -
      Kobylański stał się obiektem nienawiści i nagonki ze strony kół antypolskich,
      reprezentowanych przez polskojęzyczny dziennik - "Gazetą Wyborczą". Ale ja nie
      jestem jego agentem. Reprezentuję sam siebie. Nie, nie jestem antysemitą.

      Antysemityzm to oś kampanii Leszka Bubla. Naczelny antysemita RP w wyborach
      promuje własną Polską Partię Narodową (w jej logo wpisał symbol Polski
      Walczącej) i pisemko "Tylko Polska". Z Janem Pyszko łączy go wspólny lęk: przed
      mediami, które w ok. 85 proc. są w rękach obcego kapitału. Będziecie sprzątać
      niedopałki na ulicach Warszawy - groził przeciwnikom Zbigniew Roliński. Nazywał
      się Przywódcą Narodu Polskiego, ale odpadł z wyścigu w przedbiegach

      WOJCIECH CIEŚLA
      • wiedzacy18 Re: Emigranci chca ratowac Polske 01.10.05, 21:20
        prawy.pl/czytaj.php?id=3348&dz=nowosci
    • polski_francuz Kompleksy? jakie kompleksy? 01.10.05, 22:35
      Polak jak jest inteligentny i pracuje to jest taki jak i inni.

      Trzeba tylko cale zycie zawodowe dobrze pracowac, byc uczciwym, przestrzegac 10
      przykazan z dekalogu i unikac 7 grzechow glownych.

      Aha, i jeszcze spowodowac by inni Polacy tak robili.

      Kompleksy wynikaja z odbiegania od powyzszych wskazowek.

      Pozdro

      PF
    • jarek_zyd Re: Kompleksy Polakow 02.10.05, 08:51
      serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34174,2946212.html
      • de_oakville Re: Miss swiata 02.10.05, 13:19
        kurdt102 napisal:

        >Tylko jedna Polka,ale i tak wszedzie wiedza ,ze Polki sa najpiekniejsze:-)

        Polki nie sa moze najpiekniejsze, ale moim zdaniem jedne z najpiekniejszych.
        Bylem w kilku krajach swiata (wlasnie tylko "kilku" i dlatego moje poglady na
        ten temat sa geograficznie bardzo ograniczone) i najwieksze wrazenie zrobily na
        mnie kobiety w Brazylii, Singapurze (pol Chinki pol Hinduski, Chinki), na
        Tajwanie (Chinki), w Tajlandii (Chinki-Tajki) W samych Chinach (Pekin)wrazenia
        dobre ale nie rewelacyjne. W Europie Rosjanki, Ukrainki, Polki, Francuzki. Z
        krajow polnocnych Dunki. Niemki, owszem, bywaja bardzo ladne, ale procentowo
        jest ich znacznie mniej niz ladnych Polek. Co do wyborow "Miss Swiata" to nie
        wiemy, czy jest to "fair-play", podobnie z typowaniem kandydatek z Polski.
        Polska ma jednak wielki sukces w tej dziedzinie: Aneta Kreglicka.

        Z "innej beczki". Kilka spostrzezen cudzoziemcow na temat Polakow, ktore podal
        Ryszard Kapuscinski w swojej ksiazce pt. "Lapidarium"

        ===============================================================================
        "Cecha waszego spoleczenstwa sa kominy. Wybitnosc i glupota, tylko to, tuz obok
        siebie. Brakuje mocnej sredniej, ktora jest cecha naszych, zachodnich spoleczenstw."

        "W waszym kraju istnieje dwojaki wzorzec zachowan, dwojaki kod etyczny:
        serdecznosc i cieplo wobec bliskich, nieufnosc, szorstkosc, nawet brutalnosc
        wobec obcych. Przejscie od jednej postawy do drugiej trwa sekunde. Jest to
        spoleczenstwo grup, zatomizowane, plemienne, upatrujace w obcym przeciwnika."

        "Bardzo duzo kombinowania i przetargow. Istota tych zabiegow jest akceptacja
        systemu asymetrycznego: godze sie, ze ktos jest wyzszy, a ja - nizszy, ze ktos
        ma - a ja nie, ze ktos moze, a ja - nie. System taki wytwarza w czlowieku
        podswiadomy brak zaufania do siebie - a moze rzeczywiscie jestem nizszy i slabszy?"
        ===============================================================================


    • kostrzewski7 Re: Kompleksy Polakow 08.10.05, 21:24
      Polscy wynalazcy


      Na całym świecie opatentowuje się około 1,6 miliona wynalazków rocznie!
      Połowa z tej liczby pochodzi z USA, Wielkiej Brytanii, Francji, Japonii i
      Niemiec. Polacy na tym tle wypadają co najmniej mizernie. Uzyskujemy
      europejskie patenty na około 20 - 30 wynalazków rocznie (czyli zaledwie 0,003
      % opatentowanych w Europie wynalazków pochodzi z Polski), Czesi i Węgrzy mają
      sto razy więcej patentów w ciągu roku. Dużo lepiej było przed II wojną
      światową, kiedy to Polska zajmowała 5-6 miejsce w Europie pod względem liczby
      patentów."

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka